II GSK 614/21
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną spółki, potwierdzając, że umowy dotyczące kompletowania zestawów zapachowych stanowiły umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Spółka zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ o objęciu pracownika ubezpieczeniem zdrowotnym, twierdząc, że zawarte umowy były umowami o dzieło. Sąd pierwszej instancji i NSA uznały jednak, że charakter wykonywanych czynności (kompletowanie zestawów zapachowych) wskazuje na umowy o świadczenie usług, a nie o dzieło. Kluczowe było powtarzalne i rutynowe wykonywanie czynności, które stanowiły fragment procesu produkcyjnego, a nie tworzenie indywidualnego dzieła.
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej czynności na rzecz spółki "A." Sp. z o.o. w K. na podstawie umów cywilnoprawnych. Spółka twierdziła, że były to umowy o dzieło, podczas gdy organy NFZ i sądy administracyjne uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji oraz Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 kwietnia 2024 r. oddaliły skargę kasacyjną spółki. NSA podkreślił, że kluczowe dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest charakter rezultatu. Umowa o dzieło wymaga konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług opiera się na starannym działaniu i wykonywaniu powtarzalnych czynności. W analizowanym przypadku czynności polegające na kompletowaniu zestawów zapachowych były powtarzalne, stanowiły fragment procesu produkcyjnego i nie prowadziły do powstania unikalnego dzieła, co potwierdzało ich charakter jako umów o świadczenie usług. W związku z tym, osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Czynności te stanowią umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło.
Uzasadnienie
Charakter wykonywanych czynności – powtarzalność, rutynowość, stanowiące fragment procesu produkcyjnego, brak indywidualnego, z góry określonego rezultatu – wskazuje na umowę o świadczenie usług. Umowa o dzieło wymaga konkretnego, niepowtarzalnego dzieła, podczas gdy umowa o świadczenie usług opiera się na starannym działaniu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (10)
Główne
u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Pomocnicze
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług.
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Przepisy dotyczące umowy o dzieło.
k.p.a. art. 75 § par. 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 174
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 183 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 204 § pkt 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Argumenty
Skuteczne argumenty
Czynności polegające na kompletowaniu zestawów zapachowych są powtarzalne i stanowią fragment procesu produkcyjnego, co kwalifikuje je jako umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Ustalenia organów ZUS mogą być wykorzystane jako dowód w postępowaniu administracyjnym. Przepisy dotyczące umowy o dzieło wymagają konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, którego brak w przypadku umów o świadczenie usług.
Odrzucone argumenty
Umowy zawarte między spółką a wykonawcą były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Organy administracyjne nie zebrały wyczerpującego materiału dowodowego i błędnie ustaliły stan faktyczny. WSA nie uchylił decyzji organów administracyjnych, mimo naruszeń prawa materialnego i procesowego.
Godne uwagi sformułowania
Czynności te stanowiły fragment procesu produkcyjnego, były powtarzalne, regularne, pozbawione twórczego charakteru. Nazwanie umowy 'umową o dzieło', a nawet zamiar zawarcia umowy o dzieło, nie mogą nadać cywilnoprawnego charakteru zatrudnieniu zainicjowanemu taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy umowy o świadczenie usług. Niezbędnym elementem umowy o dzieło [...] jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie.
Skład orzekający
Cezary Pryca
przewodniczący sprawozdawca
Małgorzata Rysz
członek
Wojciech Sawczuk
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Rozróżnienie między umową o dzieło a umową o świadczenie usług w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, zwłaszcza w przypadku prac polegających na kompletowaniu lub montażu."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego rodzaju prac (kompletowanie zestawów zapachowych), ale zasady ogólne dotyczące odróżnienia umów są powszechnie stosowalne.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia umów o dzieło i umów zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe i podatkowe. Wyjaśnia, kiedy rutynowe czynności mogą być uznane za umowę o świadczenie usług.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA wyjaśnia, kiedy kompletowanie zestawów zapachowych podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 614/21 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2024-04-10 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2021-03-30 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Cezary Pryca /przewodniczący sprawozdawca/ Małgorzata Rysz Wojciech Sawczuk Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenie społeczne Sygn. powiązane VI SA/Wa 656/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-10-07 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Powołane przepisy Dz.U. 2021 poz 1285 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j. Dz.U. 2019 poz 1145 art. 627, art. 734, art. 750 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tj Dz.U. 2023 poz 775 art. 75 par. 1 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.) Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk Protokolant asystent sędziego Jolanta Dominiak po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "A." Sp. z o.o. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 października 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 656/20 w sprawie ze skargi "A." Sp. z o.o. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od "A." Sp. z o.o. w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 7 października 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 656/20, oddalił skargę "A." Sp. z o.o. w K. (dalej: skarżąca) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] grudnia 2019 r r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Pismem z 20 grudnia 2016 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym U. J. (dalej: uczestnik, zainteresowana) z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem umów zawartych w okresach od [...] kwietnia 2013 roku do [...] czerwca 2013 roku, od [...] lipca 2013 roku do [...] października 2013 roku i od [...] listopada 2013 roku do [...] grudnia 2013 roku, a więc umów cywilnoprawnych, których przedmiotem było składanie (kompletowanie) różnego asortymentu zestawów zapachowych składających się z nakrętek, blistrów, tulejek i filtrów, insertów, karteczek, instrukcji, rozpinanie celulozy oraz oklejanie pudełek. Decyzją z [...] czerwca 2017 r. Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: Dyrektor OW NFZ, organ pierwszej instancji) stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania na rzecz płatnika, w okresach wskazanych we wniosku ZUS, umów o świadczenie usług, do których – zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1145; dalej: k.c.) – stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach lub u.ś.o.z.), utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Prezes NFZ stwierdził, że sporne umowy były typowymi umowami o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Odwołując się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym spornych umów, wyjaśnień płatnika i ustaleń zawartych w protokole kontroli ZUS Prezes NFZ wskazał, że czynności związane z realizacją umów stanowiły fragment procesu produkcyjnego, były powtarzalne, regularne, pozbawione twórczego charakteru, a więc nie można uznać, że spełniały one cechy dzieła. Prezes NFZ uznał, że celem każdej z analizowanych umów było staranne wykonanie określonych czynności, co jest charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania. W ocenie organu nazwanie umowy "umową o dzieło", a nawet zamiar zawarcia umowy o dzieło, nie mogą nadać cywilnoprawnego charakteru zatrudnieniu zainicjowanemu taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy umowy o świadczenie usług. Zdaniem Prezesa NFZ rzeczywistą wolą stron było zawarcie umów o świadczenie usług, ponieważ płatnik, jako zamawiający, wiązał oczekiwany rezultat z wykonaniem czynności faktycznych w czasie oznaczonym w celu uzyskania określonego efektu. Organ przyznał, że spodziewany efekt określono z góry, ale nie nosi on znamion dzieła w ujęciu przepisów Kodeksu cywilnego. WSA w Warszawie oddalił skargę płatnika na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1634, dalej: p.p.s.a.). Analizując treść spornych umów sąd pierwszej instancji stwierdził, że opisane w nich świadczenia trafnie zostały uznane przez organy za nieposiadające charakteru dzieła. Prawidłowa jest konkluzja organów, że uczestnik – w ramach zawartych z płatnikiem umów – wykonywał powtarzalne czynności wymagające jedynie starannego działania, stanowiące wyłącznie fragment szerszego procesu produkcyjnego. Czynności tych, z uwagi na ich powtarzalny charakter, nie można było zatem uznać za wykonywanie dzieła. Zdaniem WSA zebrany materiał dowodowy przesądza, że czynności uczestnika nie prowadziły do powstania indywidualnego, niepowtarzalnego dzieła. Znaczenie ma też faktyczna realizacja zobowiązania, które nie było jednorazowe, lecz powtarzalne, ponieważ zawierane były kolejne umowy, na następujące po sobie okresy, których przedmiot był de facto taki sam. We wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie skarżąca zawarła z uczestnikiem 3 umowy zatytułowane "umowa o dzieło". W sprawie nie wykazano, aby umowy te zmierzały do osiągnięcia indywidualnego rezultatu. Już samo określenie przedmiotu tych umów eksponuje wyraźnie, że znaczenie miało samo staranne wykonanie określonych elementów, według udostępnionego uczestnikowi wzorca i z elementów dostarczonych przez zamawiającego. W stosunku do każdej z wyodrębnionych w spornych umowach czynności ilość sięgała od kilkuset do kilku tysięcy. W ocenie WSA nie jest zasadne stanowisko spółki, że zainteresowana była odpowiedzialna za wady wykonanego dzieła. Nie sposób z treści spornych umów wywieść ciążącej na nim odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady dzieła. Zgodnie z § 4 spornych umów wykonawca nie odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, jeżeli jest to spowodowane siłą wyższą. Powyższe postanowienie umowne w żaden sposób nie odpowiada uregulowaniu dotyczącemu odpowiedzialności uczestnika z tytułu rękojmi, na podstawie art. 638 w zw. z art. 556(1) k.c. Na odpowiedzialność z tytułu rękojmi nie wskazuje także postanowienie ujęte w § 3 pkt 4 spornych umów, zgodnie z którym podstawą wystawienia rachunku jest dokonanie odbioru ilościowo – jakościowego przez zamawiającego. Kontrola jakości pracy jest bowiem właściwa wszystkim formom świadczenia pracy i jako taka nie przesądza o charakterze stosunku prawnego łączącego wykonawcę ze zlecającym pracę. W ocenie sądu pierwszej instancji niezasadne okazały się zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego. Sąd nie podzielił również sformułowanych w skardze zastrzeżeń dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników, a w efekcie WSA stwierdził, że organy obu instancji słusznie uznały, że uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W skardze kasacyjnej skarżąca spółka zaskarżyła powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, przeprowadzenie rozprawy oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 174 p.p.s.a., zarzucono: I. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 750 k.c. oraz art. 627 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ, tj. poprzez uznanie, że skarżącą oraz uczestnika łączyły umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z treścią oraz celem zawartych między stronami umów, umowy zawarte między uczestnikiem a skarżącą były umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.; II. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 65 ust. 1 i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji organów obu instancji, tj. poprzez dokonanie błędnej wykładni oświadczenia woli skarżącej oraz uczestnika wynikającego z treści przedmiotowych umów oraz pominięcia zgodnego zamiaru stron oraz faktycznego celu umów, a w konsekwencji uznanie, że skarżącą oraz uczestnika łączyły umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z treścią oraz celem zawartych między stronami umów, w tym z oświadczeń woli skarżącej oraz uczestnika, wynika w sposób jednoznaczny, że przedmiotowe umowy były umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.; III. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 65, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 u.ś.o.z. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji organów obu instancji, na skutek bezpodstawnego uznania, że skarżąca zawarła z uczestnikiem umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., a nie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji uznanie, że uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartych umów, podczas gdy w rzeczywistości skarżąca i uczestnik zawarli umowy o dzieło, w konsekwencji czego wskazane przepisy nie mają zastosowania dla uczestnika w odniesieniu do zawartych ze skarżącą umów; IV. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 6, art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 775; dalej: k.p.a.) poprzez niedostrzeżenie przez WSA uchybień organów administracyjnych obu instancji, które to organy nie podjęły niezbędnych czynności potrzebnych do wyjaśnienia sprawy i zaniechały obowiązku wyczerpującego zebrania, a następnie rozpatrzenia całości materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do rozpoznania sprawy w sposób niewszechstronny i niewyczerpujący, bez rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia, w tym podjęcia rozstrzygnięcia w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny w sprawie – w zakresie dotyczącym uznania, że umowy zawarte między uczestnikiem a skarżącą stanowiły umowy o świadczenie usług, w konsekwencji czego uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, mimo że istniały poważne wątpliwości co do rodzaju zawartych między uczestnikiem a skarżącą umów, którego skutkiem było również: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 627 k.c., art. 65 ust. 1 i 2 k.c. oraz art. 65, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 u.ś.o.z. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji Prezesa NFZ i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ na skutek bezpodstawnego uznania, że skarżąca zawarła z uczestnikiem umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., a nie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji uznanie, że uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartych umów, podczas gdy wyczerpujące zebranie materiału dowodowego oraz rozpatrzenie całości materiału dowodowego doprowadziłyby WSA do poprawnego wniosku, że skarżąca i uczestnik zawarli umowy o dzieło, a zatem również, że uczestnik nie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartych ze skarżącą umów; V. naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy z okoliczności sprawy wynikało, że decyzja organu drugiej instancji powinna zostać uchylona. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej spółka przedstawiła argumentację na poparcie wniesionych zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie w całości, przeprowadzenie rozprawy oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub sąd drugiej instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna spółki oparta została na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji sąd drugiej instancji w pierwszej kolejności rozpoznaje podniesione w tej skardze zarzuty procesowe, a dopiero w dalszej dokonuje oceny zarzutów materialnych. Zachowanie takiej kolejności rozpoznawania zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że co do zasady, ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana dopiero wówczas, gdy zostanie ustalone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny, albo że nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym. Skarga kasacyjna spółki nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. W ocenie NSA niezasadne są zarzuty procesowe tej skargi. Ich istota sprowadza się do twierdzenia, że organy nie podjęły niezbędnych czynności do wyjaśnienia sprawy, przez co nie zebrały wyczerpującego materiału dowodowego, a to doprowadziło do wydania decyzji na podstawie błędnie przyjętych ustaleń faktycznych. Spółka dopatruje się tych naruszeń w sposobie prowadzenia postępowania przez organy NFZ, zwłaszcza podnosi zarzut niedokonania przez nie własnych ustaleń, tylko przyjęcia ustaleń i stanowisk przyjętych przez organy ZUS podczas prowadzonej przez nie kontroli. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu NSA stwierdza, że jest on niezasadny. Analiza akt sprawy i uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz poprzedzająca ja decyzja Dyrektora OW NFZ wydane zostały w poprawnie ustalonym stanie faktycznym i że te ustalenia zostały dokonane w sposób prawidłowy, zgodny z regułami określonymi w ustawie Kodeks postępowania administracyjnego. Przyjęcie takiego stanowiska znajduje oparcie w tym, że dla rozpoznawanej sprawy istotnym faktem jest tylko to, czy ze zleceniobiorcą, a więc podmiotem wykonującym określony rodzaj czynności, została przez płatnika zawarta umowa i jaka jest treść tej umowy. Dla sprawy bez znaczenia jest to, jaki organ te fakty ujawnia, skoro na tej podstawie jest prowadzone przez organy NFZ postępowanie administracyjne. Z tego powodu nie można przyjąć za trafne stanowiska, że ustalenia poczynione przez organy ZUS w czasie kontroli i ich ocena prawna nie mogły być podstawą decyzji ustalającej obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. W ocenie NSA należy podkreślić, że zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. A zatem na gruncie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego dowodem może być wszystko, co jest zgodne z prawem, a więc dowodem takim mogą być także ustalenia innego postępowania, w ramach którego zostały ujawnione fakty istotne dla rozstrzygania w przedmiotowej sprawie. Poza tym należy podkreślić, że organy NFZ dokonały własnej oceny charakteru umów będących podstawą ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zbieżność oceny tych organów w zakresie charakteru umowy z oceną dokonaną przez organy ZUS nie oznacza przecież, że organy NFZ nie dokonały tych ocen. Oznacza to tylko, że w obu przypadkach organy poprawnie wykładały i stosowały właściwe normy prawne. Zdaniem NSA niezasadny jest również zarzut procesowy skargi kasacyjnej spółki wskazujący na naruszenie art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. W tym przypadku nietrafność zarzutu ma oparcie w jego wadliwości formalnej. W orzecznictwie i nauce poza sporem pozostaje, że przepisy objęte zarzutem nie mogą być samoistną podstawą prawną. Oznacza to, że jeżeli nie zostały one powiązane z właściwymi przepisami materialnymi lub procesowymi stosowanymi przez organ, to nie mogą być podstawą weryfikacji skarżonego wyroku. Wniosek taki jest konsekwencją charakteru postępowania sądowoadministracyjnego, a więc jego kontrolnego charakteru wobec działalności administracji publicznej. Przepisy objęte rozpoznawanym zarzutem mogą być naruszone tylko ze względu na naruszenia, jakich dopuścił się organ, a nie samoistnie. Z tych względów te zarzuty także okazały się nieskuteczne. W taki sam sposób należy ocenić zarzuty materialne rozpoznawanej skargi kasacyjnej. Skarga kasacyjna ujmuje te zarzuty w cztery grupy, jednak w istocie odnoszą się one do niewłaściwego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. w związku z art. 750 k.c. i art. 627 k.c. i przyjęcia, że w rozpoznawanej sprawie spółka nie naruszyła prawa, bowiem zawarła z wykonawcami umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia. Ponieważ treść zarzutów sprowadza się do tej kwestii, to NSA odnosi się do tych zarzutów łącznie. Sąd drugiej instancji zauważa, że problematyka objęta tymi zarzutami kasacyjnymi jest rozstrzygnięta w orzecznictwie, na co wskazują wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyroki z: 22 lutego 203 r., sygn. akt II GSK 725/22; 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 246/18; 12 kwietnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1026/17; 11 października 2017 r.; sygn. akt: II GSK 140/16 i II GSK 1506/16; 8 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 1998/15). Wskazując na te orzeczenia nie ma potrzeby powtarzania zawartej w nich argumentacji, natomiast należy przypomnieć, że w zakresie powtarzalnych czynności przesądzono, że mamy do czynienia z umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło. Należy zatem podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN z: 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12; 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok NSA z 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 2332/16). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z kolei z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z d 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15). Biorąc pod uwagę powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, sąd pierwszej instancji – oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornych w sprawie umów – zasadnie uznał, że umowy te odpowiadały konstrukcji prawnej umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Nie sposób przyjąć, jak twierdzi spółka, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wykonanie objętych spornymi umowami czynności nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę spornych umów szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Czynności wykonywane przez uczestnika postępowania nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych. W ocenie NSA zasadnie Prezes NFZ, a za nim sąd pierwszej instancji, przyjęli, że szereg czynności, wykonywanych z należytą starannością przez uczestnika, nie był dziełem. Ponadto, czynności wykonywane przez uczestnika postępowania w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, skoro nie zostało to zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Jak słusznie zauważył WSA czynności wykonywane przez uczestnika postępowania, prowadziły do powstania określonego skutku, jednak te skutki wykonanej pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji, prawidłowo Prezes NFZ i sąd pierwszej instancji uznali, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornych umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem i według przekazanego wzoru. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności. Ponadto, uwzględniając przedmiot spornych umów, nie sposób jest twierdzić, że tak określony ich rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i § 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Jak zatem trafnie wskazał sąd pierwszej instancji, uczestnik postępowania w rzeczywistości nie podlegał odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art.184 p.p.s.a oraz art.204 pkt 1 p.p.s.a. orzekła jak w sentencji wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI