II GSK 59/20

Naczelny Sąd Administracyjny2023-02-17
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa o świadczenie usługumowa zleceniepłatnik składekNFZZUSwykładowca akademickiprawo pracyKodeks cywilny

NSA oddalił skargę kasacyjną uczelni, która kwestionowała uznanie umów z wykładowcami za umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów zawieranych przez uczelnię z wykładowcami. Uczelnia twierdziła, że są to umowy o dzieło, podczas gdy organy administracji i sądy niższej instancji uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, wykładowcy podlegali obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną uczelni, potwierdzając, że charakter pracy wykładowcy, polegający na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć dydaktycznych, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, a stanowi świadczenie usług.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną uczelni (W.) od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę uczelni na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez I.K. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z uczelnią, które strony nazwały 'umowami o dzieło'. Organy administracji uznały, że charakter wykonywanych przez I.K. czynności (przygotowanie i prowadzenie zajęć z matematyki) nie mieści się w definicji umowy o dzieło, lecz stanowi świadczenie usług, do którego stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, uczelnia jako płatnik składek nie zgłosiła I.K. do ubezpieczenia zdrowotnego. WSA w Warszawie podzielił stanowisko organów, oddalając skargę uczelni. Uczelnia wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 627 KC i art. 1 Prawa autorskiego oraz niewłaściwe zastosowanie art. 750 KC w zw. z art. 734 KC. Zarzucono również naruszenie przepisów postępowania, w tym brak wyczerpującego postępowania dowodowego. NSA, rozpoznając sprawę, podkreślił, że kluczowe jest rozróżnienie między umową o dzieło (umowa rezultatu) a umową o świadczenie usług (umowa starannego działania). Sąd wskazał, że charakter pracy wykładowcy, polegający na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć dydaktycznych, nawet jeśli obejmuje opracowanie materiałów, nie spełnia kryteriów samoistnego, indywidualnego i weryfikowalnego rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło. Powtarzalność czynności, realizacja programu nauczania oraz brak możliwości określenia konkretnego, samoistnego dzieła wykluczają kwalifikację tych umów jako umów o dzieło. NSA oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając stanowisko WSA i organów administracji, że umowy te stanowiły umowy o świadczenie usług, a tym samym podlegały obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Umowa o przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych na uczelni wyższej, polegająca na realizacji programu nauczania i przekazywaniu wiedzy, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, lecz stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.

Uzasadnienie

Charakter pracy wykładowcy, obejmujący przygotowanie i prowadzenie zajęć, nie prowadzi do powstania samoistnego, indywidualnego i weryfikowalnego rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło. Jest to raczej świadczenie usług polegające na starannym działaniu w celu przekazania wiedzy, a nie wytworzenia konkretnego dzieła.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (17)

Główne

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

Definicja umowy o dzieło jako umowy rezultatu, wymagającej samoistnego, indywidualnego i weryfikowalnego wyniku.

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

Przepis dotyczący umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.

u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Podstawa prawna ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług.

Pomocnicze

k.c. art. 734 § § 1

Kodeks cywilny

Podstawowe przepisy dotyczące umowy zlecenia.

u.ś.o.z. art. 109

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Przepisy dotyczące postępowania w sprawach indywidualnych z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego.

p.aut. art. 1 § ust. 1

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Definicja utworu podlegającego ochronie prawnoautorskiej.

p.aut.

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Wykład wygłoszony na uczelni może być utworem w rozumieniu prawa autorskiego, ale tylko jeśli ma charakter niestandardowy, niepowtarzalny i twórczy.

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada praworządności i działania organów na podstawie prawa.

k.p.a. art. 8

Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada pogłębiania zaufania do organów administracji publicznej.

k.p.a. art. 10

Kodeks postępowania administracyjnego

Zasada czynnego udziału strony w postępowaniu.

k.p.a. art. 77 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek oceny materiału dowodowego na podstawie faktów.

P.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa do uchylenia decyzji w przypadku naruszenia przepisów postępowania.

P.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zakres rozpoznania sprawy przez NSA w granicach skargi kasacyjnej.

P.p.s.a. art. 184

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa do oddalenia skargi kasacyjnej.

Konstytucja RP art. 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Zasada demokratycznego państwa prawnego.

Konstytucja RP art. 32

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Zasada równości wobec prawa.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Charakter pracy wykładowcy jako świadczenie usług, a nie umowa o dzieło. Podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług.

Odrzucone argumenty

Kwalifikacja umów z wykładowcami jako umów o dzieło. Naruszenie przepisów postępowania przez organy i WSA, w tym brak wyczerpującego postępowania dowodowego. Naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym art. 65 KC, poprzez nieuwzględnienie zgodnego zamiaru stron. Naruszenie Konstytucji RP (art. 2 i 32) poprzez nierówne traktowanie i sprzeczność z wyjaśnieniami innych organów. Brak podstaw prawnych do objęcia ubezpieczeniem okresów sprzed nowelizacji u.ś.o.z.

Godne uwagi sformułowania

dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie nie można uznać za samoistny rezultat (dzieło) umowa o świadczenie usług jak i zlecenie są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu nie ma więc wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności Sąd stanął na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu - dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy, w zakresie prowadzenia dydaktyki.

Skład orzekający

Mirosław Trzecki

przewodniczący

Andrzej Skoczylas

sędzia

Jacek Boratyn

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie, że umowy z wykładowcami akademickimi, polegające na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć dydaktycznych, są umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, co skutkuje obowiązkiem objęcia ich ubezpieczeniem zdrowotnym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego charakteru pracy wykładowcy akademickiego i może wymagać analizy indywidualnych umów w innych kontekstach.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia w kontekście zatrudniania wykładowców, co ma istotne implikacje finansowe i prawne dla uczelni i pracowników.

Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA rozstrzyga, czy wykładowcy podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 59/20 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-02-17
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2020-01-20
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas
Jacek Boratyn /sprawozdawca/
Mirosław Trzecki /przewodniczący/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 2372/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-06-06
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Jacek Boratyn (spr.) po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2372/18 w sprawie ze skargi W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 20 sierpnia 2018 r. nr 1177/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 6 czerwca 2019 r. r., sygn. VI SA/Wa 2372/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA w Warszawie), oddalił skargę W. we W. (dalej zwanej: W. lub skarżącą) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwanego Prezesem NFZ) z dnia 20 sierpnia 2018 r. nr 1177/2018/Ub, w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W okolicznościach przedmiotowej sprawy Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej ZUS), wnioskiem z 16 października 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału NFZ o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu I.K. – dalej zwanej zainteresowaną lub uczestniczką, z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z płatnikiem składek (W.), w okresach: od 1 października 2005 r. do 31 marca 2006 r., od 1 października 2006 r. do 1 marca 2007 r., od 1 października 2007 r. do 2 marca 2008 r., od 8 marca 2008 r. do 21 lipca 2008 r., od 1 października 2008 r. do 20 lipca 2009 r., od 1 października 2009 r. do 28 lutego 2010 r., od 6 marca 2010 r. do 31 lipca 2010 r., od 1 września 2010 r. do 24 lipca 2011 r.
Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania W. podzielił stanowisko Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, że W. będąc płatnikiem składek nie zgłosiła do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej, z którą zawarła szereg umów cywilnoprawnych nazwanych przez strony "umowami o dzieło".
Zdaniem organu odwoławczego, analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że zainteresowana realizując wielokrotnie, na przestrzeni kilku lat, umowy zawierane z płatnikiem, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie zajęć z matematyki, w ramach studiów na uczelni wyższej, wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c. - ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, ze zm.), zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że wykonawca umów tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych, sylabusów czy konspektów zajęć, to trudno wskazać w spornej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione, mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Nie można sobie również wyobrazić, aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia, nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów w zakresie matematyki. Zdobytej przez uczniów wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskane przez studentów, nie można również uznać za niematerialne rezultaty umowy, bowiem nie są one określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Mając powyższe na względzie Prezes NFZ stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem w myśl przepisów K.c. nie może być nią świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie matematyki. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja. Podobnie również opracowania ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenia, nie sposób uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Dz. U. z 2017 r. poz. 138, z późń. zm., zwanej dalej "ustawą o szkolnictwie"). Jednakże nawet jeśliby przychylić się do twierdzenia odwołującej, że: "każdy z ww. elementów tj. program nauczania, treści dydaktyczne, prezentacja multimedialna po wykonaniu uzyskują samoistny charakter i mogą funkcjonować osobno od swojego twórcy", to tego typu obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie przygotowane materiały dydaktyczne - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu.
Mając powyższe na względzie, Prezes NFZ stwierdził, że w niniejszym przypadku strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, poprzez wskazanie, iż zainteresowana zobowiązana była do opracowania szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz poprowadzenie zajęć z zakresu matematyki w określonym semestrze roku akademickiego we wskazanym wymiarze godzinowym, za ustalonym wynagrodzeniem. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów poszczególnych wykładów i omawianych zagadnień.
Zdaniem Prezesa NFZ, zainteresowana miała wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, iż działalność edukacyjną świadczy się w formie usług. Brak zawarcia przez strony w treści umów postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, iż w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć z zakresu matematyki.
Ponadto organ podkreślił, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z wykładem z zakresu matematyki, w ramach programu studiów. Taki wykład powinien zatem odpowiadać programowi kształcenia, o którym mowa w ustawie o szkolnictwie, co przeczy tezie, jakoby był to wykład specjalistyczny. W niniejszej sprawie choćby grono słuchaczy wykładu determinuje fakt, że wykład nie mógł posiadać cech specjalistycznych. W niniejszym przypadku przedmiotem umowy było świadczenie usług edukacyjnych dla studentów w ramach programu studiów. Powyższe cechy ograniczają twórczy charakter programu nauczania (brak przesłanki indywidualności), ale przede wszystkim wykluczają jego nowatorską, niepowtarzalną i twórczą naturę, której wystąpienie jest konieczne, w celu zakwalifikowania wykładu jako utworu.
Organ nie zgodził się ze stanowiskiem, iż w przedmiotowej sprawie, prowadząc zajęcia na uczelni wyższej, w postaci wygłoszenia przygotowanych wcześniej wykładów, zostało wytworzone jakieś dzieło. Rozróżnić bowiem należy samo wytworzenie dzieła, np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artkule naukowym, czy książce na dany temat, od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat, w oparciu o stworzoną wcześniej publikację.
Prezes NFZ zaakcentował, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenie są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Dodał także, iż niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia zainteresowanej odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny. Stąd należy uznać, iż to płatnik składek jako zlecająca uczelnia wyższa, a nie zainteresowana, jako prowadzący zajęcia, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast zainteresowana zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Na tej podstawie Prezes NFZ, decyzją z 20 sierpnia 2018 r. na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm., zwanej dalej u.ś.o.z.) ustalił, że zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z K.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek, w okresach od: 1 października 2005 r. do 31 marca 2006 r., od 1 października 2006 r. do 1 marca 2007 r., od 1 października 2007 r. do 2 marca 2008 r., od 8 marca 2008 r. do 21 lipca 2008 r., od 1 października 2008 r. do 20 lipca 2009 r., od 1 października 2009 r. do 28 lutego 2010 r., od 6 marca 2010 r. do 31 lipca 2010 r., od 1 września 2010 r. do 24 lipca 2011 r.
WSA w Warszawie, po rozpatrzeniu skargi W. na decyzję Prezesa NFZ z 20 sierpnia 2018 r. skargę tę oddalił.
Sąd stwierdził, że problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornych umów i rozstrzygnięcia, czy umowy te są - jak twierdzi skarżąca - umowami o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest ona - zgodnie z poglądami organów, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ubezpieczonego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
WSA w Warszawie uznał, że organy obu instancji poczyniły odpowiednie ustalenia faktyczne i dokonały właściwej subsumpcji ustalonego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego.
Sąd podkreślił, że przedmiotem spornej umowy było opracowanie szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz poprowadzenie zajęć w określonym semestrze roku akademickiego we wskazanym wymiarze godzinowym dla kierunku [...] na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych z zakresu matematyki.
Przy tego rodzaju czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.). Ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna, zatem trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). W przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Nie ma więc wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie przeprowadzonych wykładów i ćwiczeń z zakresu matematyki. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja. Podobnie również opracowania ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenia, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie.
Wykonywanie przez zainteresowaną umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/wytłumaczenia/zaprezentowania zagadnień związanych z wykładaną materią. Zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych, polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów. Analizując treść czynności, które miały być wykonywane w ramach spornych umów, należy stwierdzić, iż zadania te stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, do którego miałoby doprowadzić wykonanie umowy. Sąd stanął na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu - dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., nawet gdyby przyjąć, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności.
WSA w Warszawie uznał, że strony ocenianej umowy nie mogły z góry wskazać konkretnego wyniku, jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć i jakie efekty przyniesie nauczanie. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie.
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, mających na celu przeprowadzenie wykładów wraz z konspektami na wybrane tematy. Jednocześnie nawet sam fakt odbycia zajęć, objętych umowami, na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 K.c.
Odnosząc się do podniesionego przez skarżącą zarzutu naruszenia art. 109 ust 3 u.ś.o.z. (w brzmieniu obowiązującym przed 29 września 2007 r.) w związku z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. (ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, ze zm.) Sąd wyjaśnił, że wniosek ZUS datowany jest na dzień 16 października 2014 r., co oznacza, że został skierowany do Dyrektora NFZ zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 2 u.ś.o.z.). Nie ma znaczenia okoliczność, że okresem wskazanym we wniosku jest czas sprzed 29 września 2007 r., (kiedy to znowelizowano u.ś.o.z. w ten sposób, że dodano ZUS, jako stronę inicjującą postępowanie w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym). Jak wynika z akt sprawy, kontrola została przeprowadzona w zakresie wskazanym w upoważnieniu do jej przeprowadzenia a ustalenie, co do objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie podlega przedawnieniu.
Sąd, rozpoznając skargę, nie dopatrzył się w działaniu organów nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Biorąc natomiast pod uwagę przepisy mające zastosowanie w niniejszej sprawie, WSA uznał, że organy obu instancji poczyniły prawidłowe ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do trafnych wniosków, że zakwestionowane umowy, zawarte przez skarżącą z zainteresowaną, są umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło, jak nazwały je strony. Motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca. Nie ma zatem mowy o rzekomych naruszeniach ogólnych norm postępowania administracyjnego, co sugerowano w skardze.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z 6 czerwca 2019 r. wniosła W., zaskarżając go w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie przepisu art. 174 pkt 1 i pkt 2 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 259) zarzuciła naruszenie:
I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie :
a) naruszenie przepisu art. 627 K.c. i art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych - t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1191, zwanej dalej Prawem autorskim) poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 K.c. w zw. z art. 734 § 1 K.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z wykładowcą (dalej zwanych umową lub umowami), przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z.), poprzez nietrafne przyjęcie przez Sąd, że umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie;
b) naruszenie przepisu art. 65 § 1 i 2 K.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w zakwestionowanych umowach, z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy, poprzez pominięcie przez Sąd zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy (jak wskazał Sąd w skarżonym orzeczeniu: "Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawik,A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art.627 k.c., t. 36)").
c) naruszenie art. 2 Konstytucji (zasady demokratycznego państwa prawnego) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że ustalenia decyzji są sprzeczne z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów z dnia 16 sierpnia 1995 r., PO 5/8-7371-01609/95 ("wykład jako utwór jest przedmiotem prawa autorskiego wobec spełnienia kryteriów z art. 1 ustawy z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z czym przychód z tytułu wynagrodzenia za przygotowanie i wygłoszenie wykładu przez jego autora podlega opodatkowaniu po potrąceniu kosztów uzyskania w wysokości 50%."), interpretacjami urzędów skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca sytuacja, że płatnik zaskakiwany jest zmianą stanowiska organów administracji publicznej, ze skutkami za okres poprzedzający zmianę tego stanowiska i naliczeniem odsetek za ten okres - organ uznaje przy tym, że kierowanie się tymi stanowiskami oznaczałoby orzekanie na zasadach słuszności, a nie na podstawie przepisów prawa - podczas gdy Konstytucja RP jest obowiązującym prawem, a nie zasadą słuszności);
d) naruszenie art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady równości wobec prawa - poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że wskutek decyzji skarżąca została nierówno potraktowana przez organ jako władzę publiczną (skoro wszystkie umowy o dzieło z wykładowcami powinny być zdaniem organu zakwalifikowane jako umowy zlecenia, bez potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego, dlaczego przekwalifikowanie takie nie miało miejsca w odniesieniu do wszystkich uczelni w Polsce, a jedynie niektórych, w tym skarżącej, skoro wszystkie uczelnie takie umowy stosowały ze względu na oficjalne stanowiska organów potwierdzające prawidłowość zatrudniania wykładowców na podstawie umowy o dzieło),
II. przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1, art. 80 K.p.a. i art. 10 K.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a. mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, a jego uzupełnienie mogło przechylić szalę na korzyść skarżącej. Sąd nie uchylił decyzji organu wydanej właściwie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Sąd nie dostrzegł, że materiał dowodowy mógłby i powinien zostać uzupełniony m.in. o przesłuchanie zainteresowanego wykładowcy oraz pracowników skarżącej na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, sposobu wykonywania umowy oraz zamiaru stron objęcia umową rezultatu, a także dowód z sylabusów, szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych i treści dydaktycznych na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło i właściwej kwalifikacji prawnej umów przez skarżącą. Sąd tymczasem przyjął, że wystarczające było podjęcie przez organ decyzji o innym charakterze prawnym umowy niż ustalony przez strony właściwie jedynie na podstawie treści umowy (sformułowanej przez strony jako umowa o dzieło autorskie), co oznacza de facto przyzwolenie Sądu na zbyt dużą arbitralność i dowolność decyzji administracyjnej. Wątpliwości dot. stosunku prawnego łączącego zainteresowanego ze skarżącą - co do charakteru prawnego łączącej ich umowy - powinny zostać usunięte przez przesłuchanie stron umowy i wyczerpujące postępowanie dowodowe; ponadto zdaniem Sądu, umowy - sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym - nie przewidywały określonego rezultatu - gdy tymczasem rezultat opisany był w sylabusach;
b) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 8 K.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a. pomimo, iż organ - niezgodnie z zasadą pogłębiania zaufania do organów administracji - dokonał w decyzji ustaleń sprzecznych z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów, interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów praż ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (zarzut związany z naruszeniem prawa materialnego, o którym mowa w pkt I c i d powyżej).
c) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p,s.a. w zw. z art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. (w brzmieniu sprzed 29 września 2007 roku) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a, polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a., mimo że brak jest podstaw prawnych wydanej decyzji w stosunku do umów zawartych na okres: 01.10.2005 r. - 31.03.2006 r. oraz 01.10.2006 r. - 01.03.2007 r. (i zachodzi jej nieważność zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.), ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2007 r. Nr 166, poz.1172), tj. do dnia 29 września 2007 roku, zgodnie z art. 109 ust. 3 o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygnięcie sprawy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgłosić mógł jedynie ubezpieczony, a ustawa o zmianie ustawy nie przewidziała jej obowiązywania ze skutkiem wstecznym, zatem ZUS mógł zgłosić wniosek o rozstrzygniecie sprawy dopiero po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw i objąć wnioskiem okresy przypadające po dniu 29 września 2007 r.
Na tej podstawie W. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autorka podkreśliła, że twierdzenia o braku rezultatu w umowie zawartej z nauczycielem akademickim są pozbawione podstaw. Za ten można bowiem uważać realizację programu, zakończenie cyklu wykładów, a nie wiedzę nabytą przez słuchaczy. Poza tym powołała się na wyrok Sądu Najwyższego, zgodnie z którym wygłoszenie cyklu wykładów na konkretny temat ma charakter utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie, w przypadku zawartych przez nią umów, konkretnym rezultatem jest stworzony program autorski oraz cykl przeprowadzonych specjalistycznych zajęć. Podkreśliła przy tym, że w sprawie pominięto, że w ramach zawieranych umów przenoszone były również autorskie prawa majątkowe do wykonanych dzieł.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że błędne jest stanowisko, zgodnie z którym powtarzalność wykładów wyłączała możliwość przypisania im cech umowy o dzieło.
W jej ocenie w stosunku do okresów ubezpieczeniowych, obejmujących okres sprzed 29 września 2007 r. brak było podstaw prawnych do wydania decyzji, gdyż do 29 września 2007 r., wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym zgłosić mógł jedynie ubezpieczony.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania.
Organ zaznaczył, że utwór, w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego może być zarówno przedmiotem umowy o dzieło, jak i umowy zlecenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 P.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 P.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej.
Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Zainicjowane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej W. wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ, w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta odpowiada prawu, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez uczelnię z uczestniczką postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia. Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) u.ś.o.z. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Rozstrzygnięcia wymagała więc kwestia podleganie albo niepodleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu przez zainteresowaną we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez nią zadań na podstawie zawartych z W. umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt II lit. a) petitum skargi kasacyjnej, w oparciu, o który skarżąca kasacyjnie podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 K.p.a. i z naruszeniem zasady czynnego udziału strony, wyrażonej w art. 10 § 1 K.p.a., wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów. Stanowiska WWIS nie można podzielić. Należy bowiem zauważyć, że według art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 u.ś.o.z. w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem na ZUS, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z., wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor.
W przedmiotowej sprawie przedmiotem sporu pomiędzy skarżącą kasacyjnie a organem nie był zakres oraz sposób wykonywania czynności przez uczestniczkę, na podstawie zawartych przez nią umów, ale ich prawna ocena, w kontekście ich rezultatu. Wobec tego poszerzanie zakresu zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza o zeznania uczestniczki, było zbędne i niecelowe.
Ponadto, gdy chodzi o inne dowody, o które nie został uzupełniony materiał dowodowy, to były to przede wszystkim dowody znajdujące się u płatnika. Jak wynika z treści motywów zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, skarżąca kasacyjnie nie została pozbawiona przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez nią twierdzeń i argumentacji.
Ponadto z art. 7 K.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. Zarówno w toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji skarżąca kasacyjnie oraz zainteresowana byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji.
W takim stanie sprawy, nieskorzystanie przez skarżącą kasacyjnie w pełni z przysługujących jej, wymienionych wyżej uprawnień, nie mogło zostać poczytane jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd I instancji decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a.
Skarżąca kasacyjnie, wskazując na zakres nieprzeprowadzonych czynności dowodowych, nie dąży do podważenia ustaleń faktycznych, ale oceny co do charakteru prawnego ocenianych umów, co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 K.c., art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego. Wobec tego stwierdzić należy, że kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej, odnośnie prawnego charakteru spornych umów, skarżąca kasacyjnie niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.
W sprawie nie doszło także do uchybienia art. 3 § 1 P.p.s.a., gdyż do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga nie została w ogóle przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchyliłby się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Z zarzutem naruszenia przepisów K.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się zarzut sformułowany w pkt I. lit. b) petitum skargi kasacyjnej, podnoszący pominięcie, jako wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, art. 65 § 1 i 2 K.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem uczelni, miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń.
W związku z tym wskazać należy, że przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był cel umów, o czym dalej. Niemniej jednak kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej, wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 K.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca skarżąca kasacyjnie, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze skarżącą kasacyjnie ocenianych umów.
Przepis art. 65 § 2 K.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oni oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 K.p.c. - ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego - t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1805 z późn. zm.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. K.c.). Dlatego nawet w przypadku wątpliwości, co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowana, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 K.c. Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony.
Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt. I. lit. a) petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z., zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy K.c.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 K.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów K.c., odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 K.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ K.c. (którego nie zaskarżył płatnik) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Stanowisko płatnika, przedstawione w skardze kasacyjnej, nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło – umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia.
W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny.
Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 K.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie, w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
Naczelny Sąd Administracyjny nie kwestionuje stanowiska skarżącej kasacyjnie, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, niemniej jednak jest to możliwe pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy, w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki w zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy.
Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę, a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do tematów zajęć, których przygotowanie i przeprowadzenie zostało zlecone zainteresowanej, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12).
W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12).
Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 K.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów/ćwiczeń, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu.
W kontrolowanej sprawie, zajęcia stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów, zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia (w semestrze letnim), sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) na uczelni.
W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że zajęciom przygotowanym i przeprowadzonym przez zainteresowaną na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Również niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt I. lit. c) i pkt II. lit. b) petitum skargi kasacyjnej, podnoszące naruszenie art. 8 K.p.a., traktujące nieuwzględnienie stanowisk organów: Ministra Finansów, urzędów skarbowych, Ministra Kultury jako naruszenie art. 2 Konstytucji RP, jak i art. 8 K.p.a. Jak już wcześniej stwierdzono, na mocy art. 109 ust. 1 u.ś.o.z. organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrywały indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 u.ś.o.z. ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu. Zatem wspomniane przez skarżącą organy nie posiadają w zakresie ustalania podlegania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego kompetencji; zresztą podstawą ich działania są inne akty prawne, np. organy finansowe rozstrzygają na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2021, poz. 1128), w którym mowa jest o kosztach uzyskania przychodu dla celów podatkowych z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami – w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z zastrzeżeniem ust. 9a i 9b, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód (należy zauważyć, że SN w wyroku w sprawie II UK 548/13 podniósł, że "w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany, jako przedmiot praw autorskich"). Zasadą zaś jest, że organy administracji publicznej działać mają na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie formułuje art. 6 K.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności, wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którym organy administracji działają na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie zarzutów skarżącej kasacyjnie prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 K.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do skarżącej kasacyjnie nie wypowiadał się.
Co do nierównego traktowania skarżącej kasacyjnie przez organy NFZ, jak i organy ZUS, które przeprowadzały kontrolę u płatnika i w innych uczelniach, a następnie przyjęły, że W. powinna była z wykładowcami zawrzeć umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczeń zdrowotnych, a nie umowy o dzieło, co nie miało miejsca w odniesieniu do innych uczelni, skarżąca zawarła tylko ogólne twierdzenia w zarzucie sformułowanym w pkt I. lit. d) petitum skargi kasacyjnej, a jej twierdzenia wymagałyby przeprowadzenia dowodów na te okoliczność. Ponadto sam płatnik w szeregu spraw dotyczących wykładowców nie zaskarżył niekorzystnych dla siebie, bo oddalających jego skargi, ponad dwudziestu wyroków WSA (np. w sprawach o sygn. VI SA/Wa 743/19, VI SA/Wa 1753/18, VI SA/Wa 1460/18, VI SA/Wa 1696/18, VI SA/Wa 2106/19, VI SA/Wa 2084/19, VI SA/Wa 200/19, VI SA/Wa 2065/19, VI SA/Wa 2073/19, VI SA/wa 135/19).
Nadto co do kwalifikacji umów o przeprowadzenie zajęć na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por.: wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; wyroki z 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; wyroki z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/1).
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 P.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI