II GSK 5303/16
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA orzekł, że umowa o dozór mienia i inne podobne czynności, mimo nazwania jej umową o dzieło, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Sprawa dotyczyła zakwalifikowania umowy nazwanej "umową o dzieło" jako umowy o świadczenie usług, co miało wpływ na obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd administracyjny, podobnie jak organy NFZ, uznał, że czynności takie jak dozór mienia i sprzątanie, wykonywane w sposób powtarzalny i staranny, nie prowadzą do powstania samoistnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. W konsekwencji, umowa została zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę spółki "K. – Ł." na decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył charakteru umowy zawartej między spółką a J. B., nazwanej umową o dzieło, a faktycznie polegającej na dozorze mienia i innych czynnościach. Organy administracji oraz Sąd I instancji uznały, że umowa ta, ze względu na powtarzalny charakter czynności i brak konkretnego, samoistnego rezultatu, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. NSA podzielił to stanowisko, podkreślając, że o charakterze umowy decyduje jej treść i cel, a nie nazwa nadana przez strony. Sąd szczegółowo analizował różnice między umową o dzieło (wymagającą konkretnego rezultatu, poddawalnego rękojmi za wady) a umową o świadczenie usług (umową starannego działania). Stwierdzono, że czynności dozoru mienia i sprzątania nie spełniają kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzą do powstania samoistnego dzieła, nie są obiektywnie weryfikowalne pod kątem wad fizycznych i opierają się na starannym działaniu. W związku z tym, spółka przegrała sprawę, a jej skarga kasacyjna została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Tak, umowa taka powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Uzasadnienie
Czynności takie jak dozór mienia i sprzątanie, wykonywane w sposób powtarzalny i staranny, nie prowadzą do powstania samoistnego, obiektywnie weryfikowalnego rezultatu, który jest cechą konstytutywną umowy o dzieło. Brak możliwości zastosowania rękojmi za wady fizyczne oraz charakter starannego działania wskazują na umowę o świadczenie usług.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (7)
Główne
u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
u.ś.o.z. art. 69 § ust. 1
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Pomocnicze
k.c. art. 353(1)
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła.
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
u.s.u.s. art. 6 § ust. 1 pkt 4
Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych
u.s.u.s. art. 13 § pkt 2
Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa o dozór mienia i inne podobne czynności, mimo nazwania jej umową o dzieło, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, ze względu na brak samoistnego rezultatu i charakter starannego działania.
Odrzucone argumenty
Umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem są czynności dozoru mienia i inne prace, jest umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, ponieważ zgodnym zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło.
Godne uwagi sformułowania
Nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Umowa o dzieło wymaga konkretnego, samoistnego rezultatu, który można poddać rękojmi za wady. Umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania.
Skład orzekający
Andrzej Kuba
przewodniczący sprawozdawca
Ewa Cisowska-Sakrajda
sędzia
Gabriela Jyż
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego rodzaju umów (dozór mienia, sprzątanie) i może wymagać analizy indywidualnych umów w innych branżach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa jest interesująca, ponieważ dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową o świadczenie usług, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki składkowe. Wyjaśnia praktyczne kryteria stosowane przez sądy.
“Czy umowa o "dozór mienia" to faktycznie umowa o dzieło? NSA wyjaśnia, kiedy płacimy składki.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 5303/16 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2017-05-23 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2016-11-21 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Andrzej Kuba /przewodniczący sprawozdawca/ Ewa Cisowska-Sakrajda Gabriela Jyż Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenie społeczne Sygn. powiązane VI SA/Wa 2823/15 - Wyrok WSA w Warszawie z 2016-04-29 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Powołane przepisy Dz.U. 2004 nr 210 poz 2135 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych Dz.U. 2016 poz 380 art. 65 art. 353(1) Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny Dz.U. 2015 poz 121 art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba (spr.) Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda po rozpoznaniu w dniu 23 maja 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "K. – Ł." Sp. z o.o. w Ł. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2823/15 w sprawie ze skargi "K. – Ł." Sp. z o.o. w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 11 sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1.oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od "K. – Ł." Sp. z o.o. w Ł. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2823/15 oddalił skargę "K." Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 11 sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala. Z uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia przyjął on następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Łodzi pismem z dnia 21 października 2013 r., zwrócił się do Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym J. B. (dalej: ubezpieczonego) z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", na rzecz płatnika składek: "K." Sp. z o.o. w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r. Organ ustalił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadził u płatnika składek: "K." Sp. z o.o. kontrolę, w wyniku której ustalono, że umowa, mimo formalnego określenia jej jako umowę o dzieło, nosi znamiona umowy zlecenia, od której powinna być odprowadzona składka na ubezpieczenie zdrowotne. Płatnik składek nie dopełnił obowiązków w zakresie złożenia dokumentacji zgłoszeniowej i rozliczeniowej za ubezpieczonego J. B. W okresie wykonywania umowy J. B. posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, zwalniający z obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu badanej umowy zlecenia. Dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia 28 lipca 2014 r. uznał, że J.B. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz "K." Sp. z o.o. z siedzibą w Ł., w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r. Orzekając na skutek odwołania Spółki Prezes NFZ – działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, ze zm. - dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, ze zm. – dalej kpa) - decyzją z dnia 11 sierpnia 2015 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W ocenie organu odwoławczego z analizy umowy zawartej w dniu 1 stycznia 2010 r. pomiędzy płatnikiem składek K. Sp. z o.o. z ubezpieczonym wynika, że wykonawca mocą tej umowy zobowiązał się do wykonania czynności polegających na dozorze mienia i wykonywaniu innych czynności – w czasie i miejscu wskazanym przez Zamawiającego. Czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Natomiast istotne jest świadczenie usług przez wykonawcę – J. B. Także wypłata wynagrodzenia nie została uzależniona od osiągnięcia efektu, będącego przedmiotem umowy. W przypadku umów o dzieło ważne jest to, aby osiągnąć określony efekt, a nie by wykonywać czynność przez określony czas. Do cech konstytutywnych umowy o dzieło należą m. in. konieczność osiągnięcia określonego rezultatu i nie jest tu istotna ilość pracy włożona przez przyjmującego zamówienie. Rezultat powinien być w umowie określony, a przede wszystkim obiektywne weryfikowalny. Za niewykonanie umowy przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność nawet, gdy dołożył przy wykonywaniu dzieła wszelkiej staranności. W przypadku umowy zlecenia ocenie nie podlega natomiast konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranności ich wykonania, przy czym wynikiem podejmowanych czynności może być osiągnięcie zamierzonego rezultatu. W przypadku umowy o dzieło istotna jest samoistność rezultatu, a także możliwość poddania dzieła testowi na obecność wad fizycznych, których stwierdzenie wpływa na wysokość wynagrodzenia. W przypadku umowy o dzieło równie istotna jest samoistność rezultatu, powinien on być niezależny od dalszego działania wykonawcy dzieła. Według organu II instancji, materiały źródłowe wskazują, że przeprowadzone czynności opierały się na starannym działaniu. W przypadku wykonywania czynności polegających na sprawowaniu ochrony obiektu, czy jak wynika z protokołu kontroli ZUS-u – "czynności polegających na sprzątaniu, dozorze mienia, zapewnieniu bezpieczeństwa obiektom, przeszkoleniu przyjętych pracowników w zakresie działań płatnika, konserwacji urządzeń monitorujących", ubezpieczony wykonywał powtarzające się czynności na rzecz zamawiającego. Było to więc wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności wykonywał zlecone czynności przy pomocy "niezbędnych materiałów, sprzętu i odzieży ochronnej" zapewnionych przez Zamawiającego. Natomiast rezultat określony w umowie, w postaci "dozoru mienia", trudno uznać za jakiekolwiek dzieło w myśl kodeksu cywilnego, ale jako ciąg powtarzających się czynności. Stosuje się do nich zatem art. 750 kc. Oddalając skargę Sąd I instancji wskazał, że kwestią podlegającą rozstrzygnięciu był sporny charakter umowy nazwanej przez strony, czyli "K." Sp. z o.o. i J. B. – umową o dzieło. W ocenie Sądu przedmiotem spornej umowy były, jak prawidłowo ustalił organ, czynności polegające na dozorze mienia i inne prace, w czasie i miejscu wskazanym przez skarżącą "K." Sp. z o.o. Przyjmujący zamówienie mógł, za zgodą zamawiającego, powierzyć czynności objęte umową osobom trzecim. Wynagrodzenie było płatne za godzinę realizacji dzieła. Powyższe znajduje potwierdzenie w § 1, § 4, § 5 umowy. Zdaniem WSA, organy NFZ słusznie przyjęły, ze umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Tymczasem, umowa o dzieło z jednej strony jest umową konkretnego rezultatu, a jej przedmiot może mieć charakter materialny lub niematerialny. Podejmowane są próby uznania za umowę o dzieło takiej umowy, której przedmiot świadczenia jest na tyle skonkretyzowany, że może być objęty rękojmią za wady fizyczne (tak m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00). Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi" (w szczególności w odróżnieniu od umowy o pracę i umowy zlecenia; K, Kołakowski (w:) G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.). W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - jako koniecznego do osiągnięcia (tak, m. in. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 327; wyrok Sąd Apelacyjny w Rzeszowie z 21 grudnia 1993 r., sygn. akt III AUr 357/93, OSA 1994, z.6 poz. 49). Oznacza to, że przedmiotem świadczenia przyjmującego zamówienie jest wykonanie dzieła, które może polegać na stworzeniu dzieła lub jego przetworzenia do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało. Kodeks cywilny w art. 627 k.c. nie określa szczegółowo podstawowego przedmiotu świadczenia przyjmującego zamówienie. W pozostałych przepisach tytułu XV "dzieło" występuje natomiast w różnych kontekstach znaczeniowych: "wykonanie dzieła" (art. 628 § 1 k.c.), "w toku wykonywania dzieła" (art. 629 k.c.),"rozpoczęcie lub wykończenie dzieła" (art. 635 k.c.), "dzieło ma wady" ( art. 637 § 1 k.c.), "oddanie dzieła" (art. 642 § 1 k.c.), "odebranie dzieła" (art. 643 k.c.), "ukończenie dzieła" (art. 644 k.c.). Wykonanie oznaczonego dzieła jest zwykle określonym procesem pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu, (rezultatu) przyjętego przez strony w momencie zawierania umowy (szerzej - S. Buczkowski (w.) System prawa cywilnego, t. III, cz. 2 s. 416-417; W. Siuda, Istota..., s. 102-105; S. Wójcik, Pojęcie umowy o dzieło, SC, t. IV, Kraków 1963, s. 110). Natomiast art. 750 k.c. reguluje reżim prawny umów, które łącznie spełniają dwie przesłanki: są umowami o świadczenie usług i jednocześnie nie są uregulowane innymi przepisami. Jest to bardzo rozległa kategoria umów, odgrywających istotnie praktyczne znaczenie. Zakres stosowania art. 750 k.c. jest bardzo szeroki z uwagi na określenie przedmiotu umów, których dotyczy. Pojęcie usługi jest bardzo szerokie, pojemne i dotyczy wykonywania czynności dla innej osoby. Świadczeniem usług może być zarówno wykonywanie czynności fatycznych, jak i prawnych. Jednakże, co nie budzi wątpliwości zarówno w orzecznictwie oraz doktrynie spod dyspozycji art. 750 k.c. wyłączone są umowy o świadczenie usług, polegające na dokonywaniu czynności prawnych. Tego rodzaju umowy są objęte umową zlecenia. Przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie do umów o świadczenie usług polegających na dokonywaniu czynności faktycznych, które nie są uregulowane innymi przepisami, np. umowa o dzieło o której mowa w art. 627 k.c. W kontekście powyższych norm, nie można zatem podzielić stanowiska skarżącej, że opisane w umowie z dnia 1 stycznia 2010 r. czynności stanowią dzieło. W rozpatrywanym przypadku nie powstał bowiem rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Oczywiste jest, że na mocy art. 353(1) kc strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże jego treść lub cel nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W przeciwnym razie, zgodnie z art. 58 kc czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. W konsekwencji nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Przy czynności: dozoru mienia oraz nieokreślonych "innych" prac, trudno mówić, że polegały one "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jednym bowiem z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Taka możliwość w przypadku spornej umowy z dnia 1 stycznia 2010 r. nie istnieje. Mając na względzie powyżej przedstawione poglądy trudno jest uznać za umowę o dzieło umowę, której istota sprowadzała się do dozoru mienia, a także bliżej nieokreślonych "innych" prac. Nie sposób bowiem przypisać takim czynnościom powstanie czegoś trwałego, dającego się wyodrębnić. Nie ma też z punktu widzenia obrotu znaczenia fakt, czy dozór mienia jest wykonany czy nie. Dlatego stosując prawo materialne do ustalonego stanu faktycznego organy prawidłowo uznały, że łącząca strony umowa z dnia 1 stycznia 2010 r. jest w istocie umową o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 kc. Była ona bowiem realizacją umowy o dozór mienia, która niewątpliwe była umową o świadczenie usług. W orzecznictwie przyjmuje się, że umowy których treścią są stosunkowo proste i powtarzalne czynności nie są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2012 r. II UK 70/12 ). Zdaniem Sądu I instancji wykonywana przez J. B. praca sprowadzała się do cyklicznego wykonywania prac porządkowych i dozoru mienia oraz innych, a czynności, określone w umowach, były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Potwierdza to trafnie powołane orzecznictwo. Np. umowę sprzątania oceniał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 8 listopada 2012 r., w sprawie o sygn. akt III AUa 649/12 stwierdził, że umowy, choć zostały nazwane umowami o dzieło, miały charakter umów o świadczenie usług, bowiem zarówno obowiązki, jak i sposób świadczonej pracy sprowadzały się do cyklicznego, zwykłego sprzątania. To zaś wyklucza uznanie umów zawartych pomiędzy zainteresowanymi, a skarżącą Spółką za umowy o dzieło, już chociażby z tego względu, że wykonawcom nie zostało powierzone wykonanie jednego konkretnego dzieła, skoro realizacja umów sprowadzała się do wykonywania tych samych czynności, które nie były poddawane ocenie. W odniesieniu do czynności dozoru mienia organ odwoławczy trafnie powołał wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 października 2010 r. sygn. akt III AUa 457/12, w którym sąd zakwalifikował czynności objęte umową o dzieło jako umowę o świadczenie usług w sytuacji wykonywania obowiązków w postaci dozorowania obiektów, które nie mogą mieć charakteru dzieła, bowiem wiążą się z powtarzającymi się czynnościami bez możliwości osiągnięcia rezultatu. Utrwalone stanowisko orzecznictwa wyklucza jednoznacznie, aby czynności dozoru i sprzątania, a w zasadzie efekt końcowy, w postaci ochronionego, czy upilnowanego mienia, czy nie naruszonego pod względem bezpieczeństwa obiektu były dziełem. W konsekwencji, organ prawidłowo ocenił, nie negując zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, że rzeczywistą wolą stron umawiających się na wykonanie czynności dozoru i innych czynności było zawarcie umowy o świadczenie usług. Treść umowy, mianowicie jej przedmiot opisany w § 1 wyraźnie wskazuje, że umowę należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. K. Sp. z o.o. w Ł. wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie prawa materialnego tj.: 1. art. 65 k.c. poprzez przyjęcie przez organ, że zgodnym zamiarem skarżącego i Pana J. B. przy zawieraniu umowy o dzieło było zawarcie umowy o świadczenie usługi. 2. art. 353(1) k.c. poprzez przyjęcie, przez organ, że treść i cel przedmiotowej umowy jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego. - a w konsekwencji naruszenie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e i art 69 ust.1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez jego zastosowanie i bezzasadne objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym p. J. B. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o dzieło zawartej z płatnikiem składek K. Sp. z o.o. w Ł. Argumenty na poparcie powyższych zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest niezasadna i podlega oddaleniu w całości. Istota problemu dotyczy charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącym K. Sp. z o.o. w Ł. a uczestnikiem postępowania a J. B., tj. czy w świetle przepisów obowiązującego prawa należało zakwalifikować ją jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, czy też jako umowę o dzieło. Strona skarżąca, podważając stanowisko Sądu I instancji, który zaakceptował pogląd Prezesa NFZ, że oceniana umowa jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, odwoływała się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy, świadczących, że doszło do zawarcia umowy o dzieło. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącego nie jest trafne. Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot. Zgodnie z art. 734 § 1 kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej - o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 kodeksu cywilnego, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r. o sygn. akt III AUa 1700/05). Wobec powyższego, analiza przedmiotowej umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek: "K." Sp. z o.o. a Panem J. B. w dniu 1 stycznia 2010 r., prowadzi do wniosków, że wykonawca mocą tej umowy, zobowiązał się do wykonania czynności: "dozór mienia i inne,w czasie i miejscu wskazanym przez Zamawiającego." W umowie nie jest akcentowany czy nawet opisany rezultat, jaki ma być osiągnięty w związku z tym nie jest on obiektywnie weryfikowalny. W przedmiotowej sprawie istotne jest świadczenie usług przez wykonawcę - Pana J. B. Ponadto podnieść należy, iż wypłata wynagrodzenia nie została uzależniona od osiągnięcia efektu, będącego przedmiotem umowy. W przypadku umów o dzieło ważne jest to, aby osiągnąć określony efekt, a nie by wykonywać czynność przez określony czas. Wskazać należy, że do cech konstytutywnych umowy o dzieło należą m.in. konieczność osiągnięcia określonego rezultatu, nie jest tu zatem istotna ilość pracy włożona przez przyjmującego zamówienie. Rezultat powinien być w umowie określony, a przede wszystkim, powinien on być obiektywnie weryfikowalny. Za niewykonanie umowy przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność nawet, gdy dołożył przy wykonywaniu dzieła wszelkiej staranności. Tym samym w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania, przy czym wyraźnie należy zaznaczyć, iż wynikiem podejmowanych czynności może być osiągnięcie zamierzonego rezultatu (vide: A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s 327. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi, sygn. akt III AUa 888/12). W przypadku umowy o dzieło istotna jest samoistność rezultatu a także możliwość poddania dzieła testowi na obecność wad fizycznych, których stwierdzenie wpływa na wysokość wynagrodzenia. W przypadku umowy o dzieło równie istotna jest samoistność rezultatu, powinien on być niezależny od dalszego działania wykonawcy dzieła. Kolejnym z kryteriów przemawiającym za umową o dzieło jest kryterium podmiotowe tj. m.in. określony zawód przyjmującego zamówienie, jego specyficzne umiejętności predyspozycje. Elementy podmiotowe nie mają aż tak dużego znaczenia przy zleceniu i umowach mu pokrewnych, w przeciwieństwie do umowy o dzieło, w której istotą jest osobiste świadczenie wykonawcy dzieła, które winno odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Prowadzi to do wniosku, iż w przypadku umowy zlecenia osobiste wykonanie zamówienia nic ma lak istotnego znaczenia jak w przypadku umowy o dzieło. Jednakże nie jest to wyłączną przesłanką kwalifikacji. Materiały źródłowe wskazują, że prowadzone czynności opierały się na starannym działaniu. Elementy badanej umowy zaprzeczają samoistności dzieła. Rezultat działań przyjmującego zamówienie w żadnej mierze nie zyskał autonomicznej wartości w obrocie. Nic można wskazać więc indywidualnego charakteru takiego rzekomego dzieła. Ponadto, realizacja zadania nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Istniała również możliwość powierzenia wykonania rzekomego dzieła osobie trzeciej zgodnie z § 1 pkt 2 przedmiotowej umowy. Bezsporne jest, iż wykonane przez Pana J. B. czynności prowadziły do powstania określonego skutku, co jest związane ze specyfiką usługi, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Nie miał on cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Czynności podejmowane w ramach umowy miały charakter czynności faktycznych, nie dających żadnego rezultatu. W umowie o dzieło chodzi o wytworzenie nowej rzeczy i przeniesienie praw do tej rzeczy (z reguły prawa własności, ale w niektórych przypadkach innych praw, np. praw autorskich) zamawiającego, ponieważ "wykonanie oznaczonego dzieła" stanowi proces pracy lub twórczości o możliwym do określenia momencie początkowym i końcowym. Celem tego procesu jest zawsze doprowadzenie do efektu (rezultatu) uzgodnionego przez strony w momencie zawieraniu umowy. Zgodne poglądy orzecznictwa i doktryny uznają za przedmiot umowy o dzieło samoistny rezultat ludzkiej pracy lub twórczości. Tego rodzaju "samoistność" rezultatu potwierdza konstrukcja rękojmi przyjmującego zamówienie za wady dzieła. Przyjęte przez k.c. rozwiązanie i kwestii pozwala traktować "wadę dzieła" jako określone odstępstwo uzyskanego rezultatu d rezultatu przewidzianego w umowie. Dzieło stanowi więc zawsze punkt odniesienia przy ustalaniu zgodności uzyskanego rezultatu z rezultatem, którego miał prawo oczekiwać zamawiający, zgodnie z treścią zobowiązania. Aby ocena ta była możliwa do przeprowadzenia dzieło musi istnieć w sposób "obiektywnie samoistny", dający możliwość w razie sporu wydania opinii przez osoby trzecie (np. ekspertyza biegłego). Dominujący jest więc pogląd, że elementem konstruktywnym umowy o dzieło jest możliwość zastosowania przepisów o rękojmi za wady fizyczne. Potwierdza to wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 marca 2013 r., sygn. akt III AUa 851/12: "Gdy granica między usługami a dziełem jest płynna, to za kryterium odróżniające uznaje się możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych." Wyjaśnienia wymaga natomiast, że pojęcie usługi jest określeniem niezwykle pojemnym, może obejmować szereg usług faktycznych wykonywanych na rzecz innej osoby. Umowy te nie mogą być umowami, których przedmiotem jest osiągnięcie określonego rezultatu. Są to umowy starannego działania, w przypadku umowy o świadczenie usług przyjmujący zlecenie zwalnia się od odpowiedzialności za nienależyte wykonania umowy w przypadku dołożenia należytej staranności przy jej wykonywaniu. Prawidłowo wskazał organ I instancji, że trudno doszukać się w wykonaniu czynności tj.: sprzątaniu, dozorze mienia i innych, w czasie i miejscu wskazanym przez zamawiającego, możliwości poddania takiego rzekomego dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Ewentualnie stwierdzone nieprawidłowości rozpatrywać należałoby w kategorii niestaranności wykonania pracy. Ponadto w przypadku umowy o dzieło, nie występuje stosunek zależności między stronami imowy. Z materiału dowodowego wynika, że w przedmiotowej umowie strony, pomimo nazwania jej umową o dzieło, nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego rezultatu. Czynności polegające na sprzątaniu i dozorze mienia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Opisane czynności cechuje wyłącznie staranne działanie, polegające na typowej, rutynowej powtarzalnej pracy. Bezsporne przy tym jest, iż tego rodzaju praca nie prowadzi do stworzenia indywidualnego rezultatu. Wykonanie przedmiotu umowy nie pozwala na daleko idącą swobodę wkonawcy - Pana J. B. Nie jest też związane z posiadaniem przez niego osobistych przymiotów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 sierpnia 2013 r., sygn. akt III AUa 288/13). W wyniku staranności powstawał oczekiwany rezultat, odpowiadający w mniejszym lub większym stopniu ogólnie przyjętym wymogom lecz nie powstawało dzieło, będące ucieleśnieniem indywidualnych potrzeb czy też gustów zamawiającego - płatnika składek: "K." Sp. z o.o. (vide: wyrok Sądu Apelacyjny w Białymstoku z dnia 25 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 12/13). Swobodne kwalifikowanie danych umów, jako umów o dzieło prowadziłoby do sytuacji ad absurdum, gdyż de facto, każdą czynność da się sprowadzić do osiągnięcia określonego rezultatu np. ekspedientka sklepowa ma osiągnąć efekt w postaci sprzedania asortymentu, zaś profesjonalny pełnomocnik ma osiągnąć efekt w postaci zasądzenia roszczenia, bądź oddalenia powództwa Nie ulega wątpliwości, iż taki pogląd nie może się ostać. W odniesieniu do czynności dozoru mienia przywołania wymaga wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 października 2012 r. sygn. akt III AUa 457/12, w którym sąd wskazał, że: "powyższe uniemożliwia przyjęcie, że łączący strony stosunek cywilnoprawny miał cechy umowy o dzieło (brak dzieła), w istocie była to umowa o świadczenie usług. Obowiązki w postaci dozorowania obiektów zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, które Sąd Apelacyjny podziela, nie mogą mieć charakteru dzieła, bowiem wiążą się z powtarzającymi się czynnościami bez możliwości osiągnięcia rezultatu (...). W ocenie Sądu Okręgowego trudno uznać, aby czynności dozoru i sprzątania, a w zasadzie efekt końcowy, w postaci wysprzątanego i ochronionego, czy upilnowanego mienia, nie naruszonego pod względem bezpieczeństwa obiektu były dziełem". Wyjaśnienia wymaga również, iż w związku z obowiązującą w polskim prawie zasadą swobody umów, strony mogą kształtować stosunek prawny według swego uznania. Możliwe jest zatem "łączenie" cech konstytutywnych kilku "kodeksowych" umów w jednym dokumencie. W takich przypadkach (mając na względzie obowiązek opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne, które łączy się z określonymi kategoriami umów) konieczne jest ustalenie, na podstawie całokształtu umowy, która z cech konstytutywnych umów kodeksowych w danym przypadku "przeważa". Dokładna merytoryczna analiza przedmiotowej umowy prowadzi do konstatacji, iż wbrew jej nazwie, jest to umowa o świadczenie usług, do której stosujemy przepisy k.c. w części dotyczącej umowy zlecenia. Co prawda art. 353(1) k.c. stanowi, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. W ocenie Naczelnego Sądu Adminisatrcyjnego rzeczywistą wolą stron było zawarcie umowy o świadczenie usług. Treść umowy, mianowicie jej przedmiot opisany w § 1 wyraźnie wskazuje, iż umowę należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji stosownie do art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI