II GSK 529/19

Naczelny Sąd Administracyjny2022-11-28
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa zleceniaświadczenie usługNSANFZprawo pracyskarga kasacyjnapodleganie ubezpieczeniu

NSA oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając, że umowy o przygotowanie i wygłoszenie wykładów, nawet autorskich, stanowią umowy o świadczenie usług (zlecenia), a nie umowy o dzieło, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów o przygotowanie i wygłoszenie wykładów jako umów o dzieło lub umów o świadczenie usług (zlecenia) w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca kasacyjnie twierdziła, że jej umowy miały charakter umowy o dzieło, chronione prawem autorskim. Sąd I instancji oraz NSA uznały, że charakter tych umów, polegający na starannym działaniu w celu przekazania wiedzy, a nie na osiągnięciu konkretnego, samoistnego rezultatu, kwalifikuje je jako umowy o świadczenie usług (zlecenia). W konsekwencji, NSA oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył skargę kasacyjną A. K. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył charakteru umów zawartych przez A. K. z Z. S. na przygotowanie i wygłoszenie wykładów. Skarżąca argumentowała, że były to umowy o dzieło, chronione prawem autorskim, podczas gdy organy administracji i sąd I instancji uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. NSA, analizując przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy o dzieło (art. 627 k.c.) i umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c.), podkreślił, że kluczowe jest osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu w przypadku umowy o dzieło, podczas gdy umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu. Sąd uznał, że przygotowanie i wygłoszenie wykładów, nawet o charakterze autorskim, stanowi świadczenie usług, ponieważ nie prowadzi do powstania dzieła w rozumieniu przepisów cywilnych, które można by poddać ocenie pod kątem wad fizycznych. Rezultat w postaci zdobytej wiedzy przez uczestników nie jest samoistny ani weryfikowalny w sposób wymagany dla umowy o dzieło. NSA oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając tym samym stanowisko niższych instancji i utrzymując w mocy decyzję o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nawet autorskiego, stanowi umowę o świadczenie usług (zlecenie), a nie umowę o dzieło, ponieważ nie prowadzi do powstania konkretnego, samoistnego rezultatu, który można by poddać ocenie pod kątem wad.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że kluczową cechą umowy o dzieło jest osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług opiera się na starannym działaniu. Wykłady, nawet autorskie, polegają na przekazaniu wiedzy i nie generują rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad fizycznych, a wiedza zdobyta przez słuchaczy nie jest samoistna ani obiektywnie pewna.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (15)

Główne

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

Definicja umowy o dzieło wymagająca konkretnego, samoistnego rezultatu.

k.c. art. 734 § 1

Kodeks cywilny

Definicja umowy zlecenia jako zobowiązania do dokonania określonej czynności prawnej.

u.ś.o.z. art. 66 § 1 pkt 1 lit. e

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług.

Pomocnicze

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

Stosowanie przepisów o zleceniu do umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami.

Konstytucja RP art. 22

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Wolność gospodarcza.

Konstytucja RP art. 31 § 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Ochrona wolności i praw człowieka.

k.c. art. 65 § 1 i 2

Kodeks cywilny

Wykładnia oświadczeń woli stron umowy.

u.p.a. art. 1 § 1

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Przedmiot prawa autorskiego - przejaw działalności twórczej.

u.p.a. art. 16

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Ochrona utworów.

u.p.a. art. 17

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Wyłączne prawa twórcy.

p.p.s.a. art. 183 § 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zakres rozpoznania sprawy przez NSA.

p.p.s.a. art. 184

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Oddalenie skargi kasacyjnej.

p.p.s.a. art. 204 § 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Orzekanie o kosztach postępowania kasacyjnego.

p.p.s.a. art. 205 § 2

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zasądzenie kosztów postępowania.

ustawa COVID-19 art. 15 zzs4 § 1

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych

Możliwość rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowy o przygotowanie i wygłoszenie wykładów, nawet autorskich, stanowią umowy o świadczenie usług (zlecenia), a nie umowy o dzieło, ze względu na brak konkretnego, samoistnego rezultatu. Osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o świadczenie usług podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować publicznoprawnych obowiązków odmiennie niż wynika to z przepisów prawa.

Odrzucone argumenty

Umowy o przygotowanie i wygłoszenie wykładów miały charakter umowy o dzieło, chronionej prawem autorskim. Rezultat umowy (wiedza uczestników, materiały) stanowi dzieło w rozumieniu przepisów cywilnych. Błędna wykładnia przepisów Konstytucji i Kodeksu cywilnego dotyczących swobody umów.

Godne uwagi sformułowania

nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych rezultat w postaci zdobytej wiedzy przez uczestników nie jest samoistny ani obiektywnie pewny nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze, lecz jej cel i przedmiot autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień

Skład orzekający

Małgorzata Rysz

przewodniczący

Cezary Pryca

sędzia

Marek Krawczak

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów o wykłady jako umów o świadczenie usług (zlecenia) w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego oraz interpretacja pojęcia 'dzieła' w prawie cywilnym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego rodzaju umów (wykłady) i może wymagać analizy indywidualnych cech innych umów o podobnym charakterze.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma istotne konsekwencje dla ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Interpretacja pojęcia 'dzieła' w kontekście usług edukacyjnych jest kluczowa dla wielu przedsiębiorców i wykonawców.

Umowa o wykład: Dzieło czy zlecenie? NSA rozstrzyga kluczową kwestię dla ubezpieczeń i podatków.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 529/19 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2022-11-28
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-05-23
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Cezary Pryca
Małgorzata Rysz /przewodniczący/
Marek Krawczak /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 78/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-05-08
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 1964 nr 16 poz 93
art. 65 § 1 i 2, art. 627, art. 734 § 1w zw. z art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny.
Dz.U. 1997 nr 78 poz 483
art. 22 i art. 31
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie  Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu  25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r.
Dz.U. 2016 poz 1793
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Dz.U. 2017 poz 880
art. 1 ust. 1 w zw. z art. 16 i 17
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych - tekst jedn.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia WSA (del.) Marek Krawczak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 maja 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 78/18 w sprawie ze skarg Z. S., A. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 16 października 2017 r., nr 855/2017/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od A. K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 8 maja 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 78/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA" lub "Sąd I instancji"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 329; dalej zwanej "p.p.s.a."), oddalił skargę Z.S. i A.K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia dalej zwanego "Prezesem NFZ") z [...] października 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
WSA orzekał w następującym stanie sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. pismem z 6 marca 2015 r., wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenia sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym A.K. (nazywanej dalej: "Ubezpieczona") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych umowami o dzieło, zawartych z Z.S., prowadzącą do 3 marca 2017 r. działalność gospodarczą pod nazwą A. (dalej: "Płatnik składek"). Umowy obowiązywały w dniach: 29 marca 2011 r., 25 maja 2012 r. oraz 26 października 2012 r.
Dyrektor [...] OW NFZ decyzją nr [...] z 28 maja 2015 r. stwierdził, że A.K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w dniach: 29 marca 2011 r., 25 maja 2012 r. oraz 26 października 2012 r., umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, na rzecz Płatnika składek.
Prezes NFZ decyzją z [...] października 2017 r., po rozpatrzeniu odwołania Płatnik składek oraz Ubezpieczonej, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.; dalej zwanej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej zwanej "k.p.a.") w zw. z art. 16 ustawy z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 935), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora NFZ.
Rozpatrując odwołania, Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uwzględnienia podniesionych w nich zarzutów. Badając obowiązki Ubezpieczonej wynikające z zawartych z Płatnikiem składek umów, mając na względzie przepisy art. 627-646 K.c. oraz art. 734-750 K.c., organ odwoławczy uznał, że do analizowanych umów zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia.
Zdaniem Prezesa NFZ, w zawartych przez strony umowach nie sposób było odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie wykładów wraz z ich wygłoszeniem na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Ubezpieczoną. Trudno było wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów.
W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy organ wskazał, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.
Prezes NFZ zauważył, że w zapisach spornych umów brak było uregulowania kwestii odpowiedzialności Ubezpieczonej za ewentualne wady dzieła. Takową odpowiedzialność Ubezpieczona mogła ponosić na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umów o dzieło.
Oceny charakteru przedmiotowych umów nie zmieniała również okoliczność, iż Ubezpieczona zobowiązana była do wykonania umów samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem zamawiającego.
Prezes NFZ wskazał, że zgodnie z art. 734 § 1 K.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Organ II instancji zauważył, że w § 1 analizowanych umów wskazano, że Wykonawca przyjmuje do wykonania dzieło polegające na wygłoszeniu wykładu autorskiego na temat:
- "Elastyczny czas pracy" - umowa z [...] marca 2011 r.,
- "Prawo pracy dla wymagających - rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego oraz wykładni MPiPS oraz PIP" - umowa z [...] maja 2012 r.,
- "Prawo pracy dla wymagających - wszystkie zmiany 2012, możliwości i zagrożenia, rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków kadrowych, planowane zmiany na 2013" - umowa z [...] października 2012 r.
Prezes NFZ stwierdził, że umowy o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć w tym również kursów, szkoleń czy warsztatów, nie stanowią umowy o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom.
Czynnością początkową procesu, w którym uczestniczyła Ubezpieczona w ramach umów zawartych z płatnikiem składek było przygotowanie wykładu, a końcową wygłoszenie wykładu. Zatem samo wygłoszenie wykładów jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei ewentualnie przygotowane programy, materiały i koncepcje są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, szkolenia, kursy.
Prezes NFZ zauważył, że kwestią typową dla każdego projektu zmierzającego do realizacji wykładu, kursu, szkolenia czy warsztatu jest przygotowanie programu, materiałów, koncepcji, w oparciu o które zajęcia są realizowane oraz w efekcie przeprowadzenie tych wykładów i ćwiczeń. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy na nośniku elektronicznym nie mogą być utożsamiane z dziełem. Organ rozpatrujący odwołanie nie zgodził się ze stanowiskiem Stron, że wykonywane czynności w ramach analizowanej umowy oraz powstałe w ich wyniku skutki, stanowiły dzieło. W omawianym przypadku bowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wykonywanie umowy polegało w istocie na podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie.
Organ podkreślił również, że cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu" rozumiana jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy, w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie". Prowadzenie wykładu nawet w oparciu o autorskie materiały czy konspekty oraz ewentualnie pozyskana przez uczestników wykładu, kursu czy też szkolenia wiedza lub umiejętności nie mogą być rezultatem, który jest samoistny, weryfikowalny i subiektywnie pewny w momencie zawierania umowy.
Ustosunkowując się do zarzutu odwołujących, iż w niniejszej sprawie sporne umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale także ich rezultat podlegał ochronie prawno- autorskiej, bowiem należało je uznać za utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie, Prezes NFZ stwierdził, że utwór autorski nie jest tożsamy z dziełem w rozumieniu przepisów K.c. dotyczących umowy o dzieło. Zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Na gruncie obowiązujących przepisów ustawy prawo autorskie, wygłoszenie wykładów czy prowadzenie ćwiczeń bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy prawo autorskie, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło w rozumieniu prawa cywilnego.
Płatnik składek i Ubezpieczona wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargi na decyzję Prezesa NFZ z 16 października 2017 r.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o ich oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z 8 maja 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 78/18 WSA w Warszawie oddalił skargę uznając ją za niezasadną. Na rozprawie Sąd I instancji postanowił na podstawie art. 111 § 1 p.p.s.a. połączyć sprawy o sygnaturach akt VI SA/Wa 78/18 i o sygn. akt VI SA/Wa 79/18 do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz prowadzenia dalej pod sygn. akt VI SA/Wa 78/18.
Sąd I instancji analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącej podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Z umów, jak i z akt sprawy wynika, że Ubezpieczona miała opracować i zrealizować autorskie wykłady na tematy: "Elastyczny czas pracy", "Prawo pracy dla wymagających - rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego oraz wykładni MPiPS oraz PIP", "Prawo pracy dla wymagających - wszystkie zmiany 2012, możliwości i zagrożenia, rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków kadrowych, planowane zmiany na 2013". Z wyjaśnień Skarżących składanych w toku postępowania administracyjnego, jak w trakcie kontroli ZUS oraz w skargach wynika, że wykłady były autorskim przedstawieniem konkretnego, monograficznego tematu, poprzedzonego szczegółowym autorskim programem danego wykładu oraz opracowaniem autorskich materiałów. Wykłady były wystąpieniem publicznym, dostępnym dla każdej osoby gotowej zapłacić za występ i każdorazowo ogłaszanym publicznie na stronie internetowej. Zawierane umowy dotyczyły również praw majątkowych, jakimi są prawa autorskie i rozporządzanie nimi. Przedmiotem umów było tylko i wyłącznie przedstawienie poglądów, wiedzy wykładowcy oraz przepisów prawa na konkretny, monograficzny temat, który był ściśle określony w umowie oraz programie wykładu przedstawionym przez wykonawcę. Wykłady miały charakter dzieła naukowego objętego ochroną prawa autorskiego. Zostały wygłoszone w oparciu o indywidualne i niepowtarzalne własne doświadczenia i zdobytą wiedzę (odnosiły się również do indywidualnie wybranego orzecznictwa sądowego oraz wybranej wykładni). Zostały zindywidualizowane każdorazowo w umowach, odbyły się w oparciu o indywidualnie określony program zajęć, każdorazowo inny i określony przez strony indywidualnie w umowach. Zajęcia za każdym razem odbywały się w oparciu o indywidualny wybór tematyki i były rezultatem pracy oraz indywidualnej wiedzy, jak również cech osobistych (atrakcyjnego i w dostępnego dla odbiorcy sposobu przedstawiania realizowanych tematów). Miały zatem charakter unikatowy, nie służyły przygotowaniu studentów do wykonywania pracy zawodowej. Celem umów nie było nauczanie "wykładanie" polegające na realizacji podstawy programowej. Rezultatem zajęć nie był mierzalny oceną wzrost wiedzy uczestników, lecz ich satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań.
Z powyższego, zdaniem Sądu I instancji, jednoznacznie wynika, że zawarciu spornych w niniejszej sprawie umów przyświecał cel edukacyjny, pomimo, że nie chodziło o nauczenie uczestników zajęć określonego zakresu wiedzy. W ocenie WSA, w ramach edukacyjnych mieści się również popularyzowanie wiedzy, poprzez wykłady, na których przedstawiane są indywidualne doświadczenia wykładowcy w danym zakresie będącym tematem przeprowadzanych zajęć i na które wstęp jest otwarty dla każdej osoby gotowej zapłacić za wykład ogłaszany publicznie na stronie internetowej.
W ocenie Sądu I instancji, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umów, determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, w tym obejmujące popularyzowanie wiedzy z określonego zakresu, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie WSA, nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań.
Sąd I instancji zauważył, że czynność wygłoszenia wykładu, co do zasady nie odrywa się od osoby prowadzącej wykład i trwa tak długo, jak sam wykład, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Skarżący nie wykazali, nie przedstawili żadnych dowodów, aby taki właśnie wynik, był efektem przeprowadzenia spornych wykładów.
Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, czy też satysfakcji polegającej na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań, WSA wskazał, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć i ich zaangażowania oraz indywidualnych potrzeb. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy, czy satysfakcji nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.
W konsekwencji, zdaniem WSA, zawarte przez strony umowy nie zawierały żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła, a Ubezpieczona w związku z tym, nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Skargę kasacyjną wniosła A.K. i na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
1. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię przepisu, uznając, że charakter czynności polegających na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu wykładów na temat: "Elastyczny czas pracy," "Prawo pracy dla wymagających-rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego oraz wykładni MPiPS oraz PiP" oraz "Prawo pracy dla wymagających-wszystkie zmiany 2012, możliwości i zagrożenia, rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków kadrowych, planowane zmiany na 2013 rok" sprowadzał się do wykonania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła oraz błędnie uznając, że rezultat umowy nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych;
2. art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że skarżącą kasacyjnie łączyła z Z.S. prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą A. umowa o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy prawidłowa ocena i zastosowanie tych przepisów winno prowadzić do wniosku, iż Skarżąca A.K. wykonywała umowę o dzieło;
3. art. 22 oraz art. 31 ust. 1 Konstytucji w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji ocenę oświadczenia woli stron umowy, która skutkowała bezzasadnym uznaniem, że skoro treść umowy stanowi, iż przyjmująca zamówienie zobowiązywała się do "przeprowadzenia wykładu" to przedmiotem umowy było staranne działanie Skarżącej A.K., mające charakter szkoleniowy na konkretny temat, w oparciu o swoją wiedzę, podczas gdy wolą stron był rezultat w postaci przeprowadzenia wykładu na podstawie autorskiego, indywidualnego opracowania tematu przez przyjmującą zamówienie,
4. art. 1 ust. 1 w zw. z art. 16 i 17 ustawy z dnia 4 lutego 2004 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że utworem nie jest proces twórczy lecz wyodrębniony rezultat, czego w żaden sposób nie można odnieść do indywidualnego przypadku badanego w niniejszej sprawie.
5. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że Skarżąca A.K. jest osobą wykonującą pracę w oparciu o umowę o świadczenie usług, a co za tym idzie, że podlega obowiązkowi ubezpieczenia, podczas gdy charakter prawny i konkretne postanowienia umowy zawartej pomiędzy Z.S. prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą A. a Skarżącą A.K. wskazują, iż zawarta umowa była umową o dzieło.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku, uchylenie decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 18 października 2017 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] OW NFZ z 28 maja 2015 r. i rozpoznanie sprawy w trybie art. 188 p.p.s.a. i zasądzenie od organu kosztów postępowania w postępowaniu kasacyjnym według norm przepisanych, oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W uzasadnieniu skarżąca kasacyjnie wskazała argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Prezes NFZ wniósł także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA - w oparciu o art. 15 zzs4 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.; dalej: ustawa: COVID-19) sprawę skierowano na posiedzenie niejawne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Wobec zgłoszonego wniosku o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie i wobec wydanego w sprawie zarządzenia o skierowaniu sprawy do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym, trzeba wskazać, że zgodnie z art. 15 zzs4 ust. 1 ustawy COVID-19 w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich Naczelny Sąd Administracyjny nie jest związany żądaniem strony o przeprowadzenie rozprawy. W przypadku skierowania sprawy podlegającej rozpoznaniu na rozprawie na posiedzenie niejawne Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie trzech sędziów.
Zauważyć należy też, że stosownie do art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy COVID-19 przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów.
Skład orzekający NSA podziela pogląd, że wykładnia funkcjonalna przepisów ustawy COVID-19 nakazuje opowiedzieć się za dopuszczalnością rozpoznania skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym. Przytoczone regulacje należy traktować jako "szczególne" w rozumieniu art. 10 i art. 90 § 1 ppsa. Prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m.in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami ustawy COVID-19 jest m.in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19. W niniejszej sprawie należało mieć też na uwadze ograniczone możliwości przeprowadzenia rozpraw we wszystkich sprawach przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku (por. wyrok NSA z 15 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 3743/21 i uchwała NSA z 30 listopada 2020 r., sygn. akt II OPS 6/19 dostępne na: www.orzeczenia.nsa.gov.pl; pozostałe cytowane orzeczenia tamże).
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych.
W skardze kasacyjnej podniesiono tylko zarzuty naruszenia prawa materialnego. Zatem Sąd kasacyjny dokonując ich oceny oparł się na zaakceptowanym przez Sąd pierwszej instancji stanie faktycznym, który nie został zakwestionowany w skardze kasacyjnej. Zasadniczy problem występujący w rozpoznawanej sprawie dotyczy dokonanej przez organy i zaakceptowanej przez Sąd I instancji oceny charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy Płatnikiem składek a skarżącą kasacyjnie A.K. i wymaga rozważenia, czy w świetle przepisów obowiązującego prawa należało zakwalifikować ją, jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, czy też, jako umowę o dzieło.
Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05).
W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji zaakceptował stanowiskowo organów, że umowy zawarte pomiędzy Płatnikiem składek a skarżącą kasacyjnie A.K. były umowami o świadczenie usług, a więc umowami starannego działania. Strona skarżąca kwestionując to stanowisko akcentowała, że treścią spornych umów było przygotowanie konkretnego dzieła objętego ochroną prawnoautorską. W związku z tym należało rozważyć, czy istotnie charakter wykładów, których przeprowadzenia podjęła się skarżąca kasacyjnie pozwala na przyjęcie, że przedmiotem umów było przygotowanie konkretnego dzieła.
W cenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w sytuacji gdy przedmiotem umów było przeprowadzenie wykładów na tematy: "Elastyczny czas pracy", "Prawo pracy dla wymagających - rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków w świetle orzeczenia Sądu Najwyższego oraz wykładni MPiPS oraz PIP", "Prawo pracy dla wymagających - wszystkie zmiany 2012, możliwości i zagrożenia, rozwiązywanie najtrudniejszych przypadków kadrowych, planowane zmiany na 2013" nie budzi wątpliwości, że jej wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom wykładu, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej jednak bez gwarancji jej skutecznego przyswojenia i posługiwania się wiedzą z przeprowadzonego wykładu. Wykonująca umowę nie miała żadnego wpływu na nabycie przez uczestników wykładu określonej wiedzy, osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy z prowadzącą wykład nie było osiągnięcie rezultatu w postaci nauczenia określonych treści, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Zawierając umowę skarżąca kasacyjnie mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego przeprowadzenia wykładu, które jego uczestnikom umożliwią zaznajomienie się z zagadnieniami związanymi z prawem pracy. Jednak prowadząca wykłady, nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za jego rezultat tj. zdobycie przez uczestników wiedzy i jej wykorzystanie. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas wykładu nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącej kasacyjnie nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło - umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny
Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 K.c., a w przypadku konkretnej umowy - jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie - co oczywiste - nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
Nie podważa Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska skarżącej kasacyjnie, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś - co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów - spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny.
Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom wykładów. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 K.c.
Jak już wskazano powyżej w świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do tematów zajęć, których przygotowanie i przeprowadzenie zostało zlecone skarżącej kasacyjnie za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny - podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12).
W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm.; zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim"), nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12).
Brak jest również podstaw do stwierdzenia aby w sprawie doszło do naruszenia art. 22 oraz art. 31 ust. 1 Konstytucji w zw. z art. 65 § 1 i 2 K.c. Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 K.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).
Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowane, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 K.c.
W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd I instancji w sposób uprawniony uznał, że skarżąca kasacyjnie, jako strona umowy o świadczenie usług, podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Skutku oczekiwanego przez skarżącą kasacyjnie nie mogą również odnieść zarzuty naruszenia art. 1, 16 i 17 ustawy z dnia 4 lutego 2004 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, na gruncie których podnoszone jest naruszenie przepisów prawa materialnego, które miałoby polegać na błędnej wykładni i przyjęciu, że utworem nie jest proces twórczy lecz wyodrębniony rezultat, czego w żaden sposób nie można odnieść do indywidualnego przypadku badanego w niniejszej sprawie
Z uzasadnienia kontrolowanego wyroku nie wynika bowiem, aby w odniesieniu do przywołanych przepisów prawa Sąd I instancji podejmował jakiekolwiek zabiegi interpretacyjne, a w konsekwencji, aby wyraził pogląd, który przypisuje mu skarżąca kasacyjnie, uznając go jednocześnie za nieprawidłowy. Jeżeli tak, to prowadzi to do wniosku, że na gruncie omawianych zarzutów kasacyjnych skarżącą kasacyjnie podjęła polemikę z poglądem nieistniejącym, bo nie wyrażonym przez sąd, co z kolei nie pozostaje bez wpływu na zasadność tego wniosku.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji).
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 z późn. zm.). Koszty te wynoszą 240 zł i obejmują wynagrodzenie pełnomocnika organu z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI