II GSK 493/20

Naczelny Sąd Administracyjny2020-08-18
NSAinneŚredniansa
znak towarowyunieważnienie prawa ochronnegoUrząd Patentowy RPzdolność odróżniającadobra wiaraprawo własności przemysłowejsąd administracyjnyskarga kasacyjna

NSA oddalił skargę kasacyjną dotyczącą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "K.", uznając, że znak posiadał zdolność odróżniającą i nie został zgłoszony w złej wierze.

Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "K.", zgłoszonego przez I. M. W. na usługi turystyczne. Skarżąca spółdzielnia twierdziła, że znak został zgłoszony w złej wierze i nie posiada zdolności odróżniającej, ponieważ była ona używana wcześniej w działalności restauracyjnej. Sąd I instancji oraz NSA uznały jednak, że uprawniona prowadziła działalność pod tą nazwą od 2002 r., znak stanowił wyróżniający element jej firmy, a skarżąca akceptowała ten stan rzeczy przez wiele lat. Sąd uznał również, że znak posiadał zdolność odróżniającą i nie był jedynie oznaczeniem miejsca.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną S. H. w P. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "K.". Skarżąca spółdzielnia wniosła o unieważnienie znaku, argumentując, że został on udzielony z naruszeniem przepisów Prawa własności przemysłowej, w szczególności w warunkach złej wiary oraz że znak nie nadawał się do odróżniania towarów/usług, gdyż informował jedynie o miejscu usługi. Sąd I instancji oddalił skargę, podzielając stanowisko organu patentowego. Stwierdził, że uprawniona I. W. prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K. od 2002 r., a znak stanowił zasadniczy element jej firmy, co nie może być poczytane za zgłoszenie cudzego znaku w złej wierze. Sąd uznał również, że znak posiadał zdolność odróżniającą, nie będąc prostym odzwierciedleniem nazwy miejscowości, a raczej oznaczeniem fantazyjnym. NSA, rozpoznając skargę kasacyjną, uznał zarzuty naruszenia przepisów postępowania za niezasadne, podkreślając, że ciężar dowodu w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego spoczywa na wnioskodawcy. Sąd nie podzielił również zarzutów naruszenia prawa materialnego, potwierdzając, że uprawniona działała w dobrej wierze, a znak posiadał zdolność odróżniającą. W konsekwencji NSA oddalił skargę kasacyjną.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, znak towarowy nie podlega unieważnieniu.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że uprawniona prowadziła faktyczną i własną działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K. od 2002 r., a znak stanowił jej wyróżniający element. Skarżąca akceptowała ten stan rzeczy przez blisko szesnaście lat. Znak posiadał zdolność odróżniającą, nie będąc prostym odzwierciedleniem nazwy miejscowości, a oznaczeniem fantazyjnym.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (17)

Główne

p.w.p. art. 129 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 129 § 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 131 § 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

Pomocnicze

k.p.a. art. 107 § 3

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 7

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 8

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 12

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 75

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

p.w.p. art. 164

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 255 § 4

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 256 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.p.s.a. art. 145 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 185

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Argumenty

Skuteczne argumenty

Znak towarowy "K." posiadał zdolność odróżniającą. Uprawniona działała w dobrej wierze przy zgłaszaniu znaku. Skarżąca akceptowała stan rzeczy przez blisko szesnaście lat. Ciężar dowodu w zakresie przesłanek unieważnienia prawa ochronnego spoczywa na wnioskodawcy.

Odrzucone argumenty

Znak towarowy "K." został zgłoszony w złej wierze. Znak towarowy "K." nie posiadał zdolności odróżniającej. Sąd I instancji naruszył przepisy postępowania (nieprzesłuchanie świadków, błędne ustalenie stanu faktycznego). Znak towarowy "K." pochodzi od oznaczenia geograficznego i nie może stanowić znaku towarowego.

Godne uwagi sformułowania

sporny znak towarowy stanowił zasadniczy (wyróżniający) element firmy uprawnionej strona skarżąca akceptował ten stan rzeczy trwający przez blisko szesnaście lat ciężar dowodu, co do niespełnienia ustawowych warunków do uzyskania prawa ochronnego spoczywa - stosownie do treści art. 164 p.w.p. - na wnioskodawcy sporny znak towarowy "K." nie wskazuje na żadną z cech lub właściwości oznaczanych nim usług [...] należy go zatem traktować jako oznaczenie fantazyjne

Skład orzekający

Gabriela Jyż

sprawozdawca

Wojciech Kręcisz

członek

Zbigniew Czarnik

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęć złej wiary i zdolności odróżniającej znaku towarowego w kontekście długotrwałego używania oznaczenia przez przedsiębiorcę i jego akceptacji przez konkurenta."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej, gdzie nazwa miejscowości jest jednocześnie elementem firmy i znaku towarowego.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ochrony znaków towarowych i potencjalnych konfliktów między przedsiębiorcami, co jest istotne dla branży prawniczej i biznesowej. Pokazuje, jak długotrwałe używanie oznaczenia i brak reakcji konkurenta mogą wpływać na ocenę dobrej wiary i zdolności odróżniającej.

Czy nazwa restauracji "K." mogła być znakiem towarowym? NSA rozstrzyga spór o prawo ochronne.

Sektor

usługi turystyczne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 493/20 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2020-08-18
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2020-06-17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Gabriela Jyż /sprawozdawca/
Wojciech Kręcisz
Zbigniew Czarnik /przewodniczący/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 1162/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-11-29
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 1960 nr 30 poz 168
art. 107 par. 3.
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Dz.U. 2013 poz 1410
art. 164, art. 255 ust. 4, art. 256 ust. 1, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2.
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Wojciech Kręcisz po rozpoznaniu w dniu 18 sierpnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. H. w P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 listopada 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 1162/19 w sprawie ze skargi S. H. w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2018 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 29 listopada 2019 r., oddalił skargę S. H. w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2018 r., w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
w dniu 13 marca 2018 r. skarżąca złożyła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "K." [...], udzielonego na rzecz I. M. W.. W ocenie spółdzielni sporne prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 1, 2 i 6 ustawy z 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm., dalej: p.w.p.). Zgłoszenie spornego znaku towarowego zostało dokonane w warunkach istnienia złej wiary, a ponadto sporny znak towarowy nie nadawał się do odróżniania towarów (usług) jednego przedsiębiorstwa od towarów (usług) drugiego przedsiębiorstwa, gdyż informował jedynie o miejscu usługi. Skarżąca, wskazując na okoliczność, że mąż uprawnionej zwracał się o przedłużenie okresu dzierżawy, aby kilka miesięcy potem jego żona zgłosiła w dniu 22 marca 2016 r. do Urzędu Patentowego znak słowny: K. w klasach 41 i 43 t.j. w tej samej działalności jaką prowadził jej mąż w restauracji K. w K., świadczyło o chęci zablokowania używania oznaczenia innemu podmiotowi.
W odpowiedzi, uprawniona wniosła o oddalenie wniosku wskazując, że nazwa K. jest przez konsumentów powiązana wyłącznie z działalnością uprawnionej i jej męża. W jej ocenie nawet przy przyjęciu, że oznaczenie to nie posiadało pierwotnej zdolności rejestrowej to w okresie 26 lat używania go na rynku nabyło charakteru odróżniającego i w momencie zgłaszania do Urzędu Patentowego spełniało wymogi niezbędne dla uznania jego wtórnej zdolności odróżniającej. Odnosząc się do kwestii zgłoszenia znaku towarowego w warunkach złej wiary wskazała, że żaden z przedłożonych dowodów nie potwierdzał, jakoby we wskazanym przez wnioskodawcę okresie od 1975 r. prowadził on restaurację o nazwie K..
Organ oddalając wniosek wskazał, że uprawniona na długo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony - od 2002 r., prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K..
W ocenie organu sporny znak towarowy stanowił zasadniczy (wyróżniający) element firmy uprawnionej, pod którą prowadziła ona od kilkunastu lat faktyczną i własną działalność gospodarczą, dlatego brak było podstaw do uznania, iż zgłosiła ona do ochrony cudzy znak towarowy, a więc także by dokonała zgłoszenia w warunkach złej wiary. Organ podkreślił w tym zakresie, że wnioskodawca będąc świadom prowadzonej przez uprawnioną działalności gospodarczej pod tą nazwą nie sprzeciwiał się temu. Tym samym pozwolił uprawnionej na wypracowanie własnej, niezależnej pozycji na rynku usług turystycznych oznaczanej firmą zawierającą sporny znak towarowy. Taki stan trwała przez blisko szesnaście lat, a więc był to w ocenie organu wystarczający okres na wypracowanie własnej pozycji na rynku przez uprawnioną oraz utożsamianie jej firmy przez klientów, z konkretną działalnością gospodarczą.
Organ wskazał również, że strona skarżąca zajmował się jedynie dzierżawieniem nieruchomości (lokali), a nie prowadzeniem działalności turystycznej, wobec czego nie można było uznać, iż uprawniona zgłaszając znak towarowy, stanowiący od szesnastu lat wyróżniający element jej działalności gospodarczej, chciała np. zablokować wnioskodawcy jego działalność gospodarczą lub wymusić na nim ustępstwa biznesowe.
Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję, w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania poprzez nieprzesłuchanie świadków wnioskowanych przez stronę, na okoliczność przejęcia marki K. przez uprawnioną oraz to, że nazwa K. była znana od 1974 r. jako nazwa restauracji. Wskazał, że dzierżawa lokalu restauracyjnego oraz rejestracja działalności gospodarczej przez uprawnioną w 2002 r. z nazwą "K." nie była sporna pomiędzy stronami. W aktach sprawy znajdowała się między innymi umowa dzierżawy z 30 marca 1991 r., zawarta przez GS S. Ch. w P. oraz zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej uprawnionej. Z tych względów, w ocenie Sądu nieprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków wskazywanych przez skarżącą nie miało istotnego wpływu na rozstrzygnięcie w sprawie.
Za niezasadny Sąd uznał zarzut działała przez uprawnioną w złej wierze przy zgłaszaniu spornego znaku towarowego.
Wskazał, że prawo ochronne udzielone na sporny znak towarowy daje uprawnionej legitymację do jego stosowania do oznaczania usług wskazanych w wykazie towarów i usług - usług turystycznych i rekreacyjnych. Wskazał również, że strona skarżąca nigdy spornego znaku nie zgłosił do rejestracji w Urzędzie Patentowym, nigdy też nie zajmowała się usługami turystycznymi i rekreacyjnymi lub restauracyjnymi, a wyłącznie dzierżawą nieruchomości. Podkreślił, że uprawniona na długo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony, od 2002 r., prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K., której przedmiotem były usługi objęte zakresem ochrony spornego znaku towarowego, tj. szeroko pojęte usługi turystyczno - rekreacyjne. W ocenie Sądu, okoliczność, iż sporny znak towarowy stanowił zasadniczy (wyróżniający) element firmy uprawnionej, pod którą prowadzi od kilkunastu lat faktyczną i własną działalność gospodarczą, nie może być poczytana za okoliczność zgłoszenia do ochrony cudzego znaku, w konsekwencji aby dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego w warunkach złej wiary. Sąd zwrócił uwagę na okoliczność, wypracowania przez uprawnioną własnej, niezależnej pozycji na rynku usług turystycznych oznaczanej firmą zawierającą sporny znak towarowy "K.". Podkreślił, że strona skarżąca akceptował ten stan rzeczy trwający przez blisko szesnaście lat, a więc okres wystarczający na wypracowanie własnej pozycji na rynku przez uprawnioną oraz utożsamianie firmy S. T. K. przez klientów, z konkretną działalnością gospodarczą uprawnionej.
W ocenie Sądu I instancji niewystarczające dla przyjęcia złej wiary uprawnionej, była podnoszona przez skarżącą okoliczność, że mąż uprawnionej, wydzierżawiał od skarżącej Spółdzielni nieruchomość. Wskazał w tym zakresie na niekwestionowaną okoliczność, iż 30 kwietnia 1991 r. A. U.-H. "P. –T." Sp. z o.o. reprezentowana przez A. W. (męża uprawnionej) zawarła z G. S. S. Ch. w P., umowę dzierżawy obiektu restauracyjnego pod nazwą "K.", a w której to brak było regulacji odnośnie posługiwania się nazwą "K.". Dzierżawa obiektu trwała 26 lat i zakończona została 31 grudnia 2017 r. Sąd podkreślił przy tym, że skarżąca nie kwestionowała, że od 1989 r. zajmowała się jedynie dzierżawieniem lokali, natomiast uprawniona od 1991 r. w miejscowości K. na rzeką K. prowadziła z mężem początkowo tylko działalność restauracyjną, a następnie turystyczno – rekreacyjną pod nazwa S. T. "K.".
Sąd uznał również, iż w chwili rejestracji znak posiadał zdolność odróżniającą. Stwierdził, że sporny znak towarowy "K." nie wskazywał na żadną z cech lub właściwości oznaczanych nim usług, takich jak usługi turystyczne i rekreacyjne. Należy go zatem traktować jako oznaczenie fantazyjne. Sąd podzielił przy tym stanowisko organu, że sporny znak towarowy nie jest prostym odzwierciedleniem nazwy miejscowości "K.", a powstałym wokół tej nazwy określeniem, które jako takie nadaje się do odróżniania, usług, do sygnowania, których przeznaczony jest sporny znak towarowy. Znak ten nie jest nazwą żadnej miejscowości. Odnosi się do osoby zamieszkującej w miejscowości K. i tak jest kojarzony. Nie jest to również określenie, które wprost i bezpośrednio wskazuje na miejsce świadczenia usług przez uprawnioną. W związku z tym zarzuty, iż oznaczenie K. pozbawione jest zdolności odróżniającej, o której mowa w art. 129 ust.1 pkt 2 oraz ust.2 pkt 2 p.w.p. nie zasługiwały na uwzględnienie.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
S. H. w P., skargą kasacyjną zaskarżyła wyrok Sądu I instancji w całości, zarzucając mu naruszenie:
1) naruszenie przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy t.j.: art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. w związku art. 7, art. 8, art. 12, art. 75 oraz art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego poprzez błędne ustalenie, że:
a) Pani I. W. prowadzi działalność gospodarczą od ponad 26 lat, gdy faktycznie prowadzi ona działalność gospodarczą od 2002 r., co nie może stanowić argumentu, że stosowany przez ww. osobę znak nabył zdolność odróżniającą;
b) Pani I. W. działała w dobrej wierze, gdy faktycznie w okresie (od 1991 do 2017r.) znaku słownego " K." używała również A. P.-T. prowadząca działalność gastronomiczną Restaurację "K.", i w momencie rejestracji znaku w Urzędzie Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej Pani I. W. posiadała wiedzę, że znak ten jest w używaniu przez inne podmioty gospodarcze i nie jest ona "twórcą" nazwy "K.";
2) naruszenie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) p.p.s.a. w związku art. 129 ust. 1 pkt. 2 oraz ust. 2 pkt. 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie i uznanie, że zarejestrowany znak towarowy nadaje się do odróżnienia towarów (usług) jednego przedsiębiorstwa od towarów (usług) drugiego przedsiębiorstwa ponieważ informuje jedynie o miejscu usługi;
3) naruszenie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) p.p.s.a. w związku art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie i uznanie, że w stanie faktycznym sprawy Pani I. W. nie działała w złej wierze dokonując rejestracji znaku towarowego " K.";
4) naruszenie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 131 ust. 1 pkt. 3 poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie i uznanie, że oznaczenie słowne "K.", które pochodzi od oznaczenie geograficznego "K." może stanowić prawnie chroniony znak towarowy.
Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na zasadzie art. 185 p.p.s.a. oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują.
Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku art. 7, art. 8, art. 12, art. 75 oraz art. 77 k.p.a. poprzez błędne ustalenie, że: "a) Pani I. W. prowadzi działalność gospodarczą od ponad 26 lat, gdy faktycznie prowadzi ona działalność gospodarczą od 2002 r., co nie może stanowić argumentu, że stosowany przez ww. osobę znak nabył zdolność odróżniającą" oraz "b) Pani I. W. działała w dobrej wierze, gdy faktycznie w okresie (od 1991 do 2017 r.) znaku słownego "K." używała również A. P.-T. prowadząca działalność gastronomiczną Restaurację "K.", i w momencie rejestracji znaku w Urzędzie Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej Pani I. W. posiadała wiedzę, że znak ten jest w używaniu przez inne podmioty gospodarcze i nie jest ona "twórcą" nazwy "K.".
Po pierwsze stwierdzić należy, iż wielokrotnie zarówno UP RP jak i Sąd I instancji wskazują, iż I. W. prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K. od 2002 r., czyli na długo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do UP RP. Rację ma zatem Sąd I instancji akceptując stanowisko organu patentowego, iż sporny znak towarowy stanowi zasadniczy (wyróżniający) element firmy uprawnionej (I. W.), pod którą prowadzi ona od kilkunastu lat faktyczną i własna działalność gospodarczą. Zasadnie Sąd I instancji wskazał również, że strona skarżąca nigdy spornego znaku nie zgłosił do rejestracji w Urzędzie Patentowym, nigdy też nie zajmowała się usługami turystycznymi i rekreacyjnymi lub restauracyjnymi, a wyłącznie dzierżawą nieruchomości. Zatem prawidłowo zarówno organ patentowy, jak i Sąd I instancji uznali, że uprawniona od 2002 r. prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K., której przedmiotem były usługi objęte zakresem ochrony spornego znaku towarowego, tj. szeroko pojęte usługi turystyczno-rekreacyjne (k. 51 akt adm.). Rację ma Sąd I instancji, że okoliczność, iż sporny znak towarowy stanowił zasadniczy (wyróżniający) element firmy uprawnionej, pod którą prowadzi od kilkunastu lat faktyczną i własną działalność gospodarczą, nie może być poczytana za okoliczność zgłoszenia do ochrony cudzego znaku, w konsekwencji aby dokonała ona zgłoszenia spornego znaku towarowego w warunkach złej wiary. WSA zwrócił uwagę na wypracowanie przez uprawnioną własnej, niezależnej pozycji na rynku usług turystycznych oznaczanej firmą zawierającą sporny znak towarowy "K.". Podkreślił, że strona skarżąca akceptował ten stan rzeczy trwający przez blisko szesnaście lat, a więc okres wystarczający na wypracowanie własnej pozycji na rynku przez uprawnioną oraz utożsamianie firmy S. T. "K." przez klientów, z konkretną działalnością gospodarczą uprawnionej. Twierdzenie wnoszącej skargę kasacyjna Spółdzielni, pomieszczone w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, iż: "do stycznia 2018 r. skarżąca nie posiadała żadnej wiedzy, aby Pani I. W. prowadziła wcześniej działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K..", wskazuje jedynie na to, że skarżąca kasacyjnie nie interesowała się tym co się dzieje w sąsiedztwie nieruchomości należącej do skarżącej Spółdzielni i nie może świadczyć o złej wierze uprawnionej.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela zarzutu naruszenia wskazanych w tym zarzucie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a dotyczących zasad ogólnych k.p.a. i zasad prowadzenia postępowania dowodowego w analizowanej sprawie. Jak zasadnie wskazuje Sąd I instancji w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, zasada działania UP RP z urzędu, w kwestiach dotyczących ustalania i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, podlega odpowiedniej modyfikacji z uwagi na to, że ciężar dowodu ciąży na stronach postępowania. Zgodnie z art. 164 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy może zostać unieważnione w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa. Jak wynika z powyższego ciężar dowodu, co do niespełnienia ustawowych warunków do uzyskania prawa ochronnego spoczywa - stosownie do treści art. 164 p.w.p. - na wnioskodawcy. Ogólna zasada postępowania spornego zawarta w art. 255 ust. 4 p.w.p. w myśl której Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w postępowaniu spornym w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, odróżnia te postępowania od ogólnego postępowania administracyjnego, dla prowadzenia, którego wyłączną podstawą są przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Z tej przyczyny w art. 256 ust. 1 p.w.p. w odniesieniu do postępowania spornego, została przyjęta zasada, odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, nie zaś zasada stosowania tych przepisów wprost. Organ w tym postępowaniu powinien przede wszystkim wyczerpująco rozpatrzeć i ocenić materiał dowodowy przedstawiony przez strony, a zwłaszcza przez wnioskodawcę, który już we wniosku o unieważnienie prawa, wskazuje dowody i zobowiązany jest do wykazania zasadności zgłoszonych podstaw unieważnienia. "Natomiast UP z urzędu nie ma obowiązku poszukiwać dowodów w celu wykazania, czy ma zastosowanie w sprawie wskazana przez wnioskodawcę we wniosku podstawa unieważnienia w rozpoznawanej sprawie z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. - zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony, z art.129 ust.1 pkt 2 – brak zdolności odróżniającej znaku towarowego a także z art.129 ust.2 pkt 2 – znak towarowy, składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności." (s. 5 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego WSA w analizowanej sprawie zasadnie uznał, iż Urząd Patentowy, wywiązał się z nałożonych na niego obowiązków procesowych i nie naruszył wskazanych wyżej przepisów postępowania, w sposób, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. NSA podziela pogląd Sądu I instancji, że za bezzasadne należało uznać, zarzuty naruszenia przepisów postępowania, podniesione w skardze, poprzez nieprzesłuchanie świadków wnioskowanych przez stronę, na okoliczność przejęcia marki K. przez uprawnioną oraz to, że nazwa ta była znana od 1974 r. jako nazwa restauracji. Kwestie dotyczące dzierżawy lokalu restauracyjnego (umowa dzierżawy z 30 marca 1991 r. ) oraz rejestracja działalności gospodarczej przez uprawnioną w 2002 r. z nazwą "K." (zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej) nie była sporna pomiędzy stronami i miała swoje odzwierciedlenie w dokumentach zawartych w aktach sprawy. Rację ma zatem Sąd I instancji, że z tych względów, nieprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków wskazywanych przez skarżącą nie miało istotnego wpływu na rozstrzygnięcie w sprawie. Organ w kwestionowanej przez skarżącą decyzji, przeprowadził analizę całokształtu materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, odnosząc się jednocześnie do wniosków dowodowych, których nie uwzględnił, a swoje stanowisko uzasadnił zgodnie zasadami określonymi w treści art. 107 § 3 k.p.a.
Przechodząc do analizy pozostałych zarzutów pomieszczonych w skardze kasacyjnej w punktach 2)-3) jej petitum, Naczelny Sąd Administracyjny ich nie podzielił. Przypomnieć należy, że art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone do UP w celu uzyskania ochrony w złej wierze. Jak słusznie stwierdził WSA: " zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy będącej następstwem braku staranności o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Niewątpliwie dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie, z punktu widzenia zasad uczciwości, ma właśnie zamiar naganny. Ma on miejsce wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z rynku, z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Innymi słowy, działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Także działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem." (s. 6-7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). W analizowanej sprawie Sąd I instancji dokonał wnikliwej wykładni twego przepisu w oparciu zarówno o stanowisko doktryny jak i judykatury (s. 6-8 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Naczelny Sąd Administracyjny wykładnię tą podziela.
W konsekwencji przenosząc te rozważania na grunt rozpatrywanej sprawy Sąd I instancji doszedł do prawidłowych wniosków. W pierwszej kolejności WSA zasadnie uznał, iż zarzut, że uprawniona działała w złej wierze, zgłaszając sporny znak towarowy "K." jest niezasadny. "Prawo ochronne udzielone na sporny znak towarowy nie daje Uprawnionej legitymacji do stosowania takiego znaku towarowego do oznaczania innych usług niż te, które wskazane zostały w wykazie towarów i usług, w rozpoznawanej sprawie usług ogólnie ujmując turystycznych i rekreacyjnych . Faktyczne używanie znaku towarowego poza wskazanym obszarem może prowadzić do kolizji z prawami innych podmiotów. W rozpoznawanej sprawie Wnioskodawca nigdy spornego znaku nie zgłosił do rejestracji w UP. Nigdy też nie zajmował się usługami turystycznymi i rekreacyjnymi lub restauracyjnymi, a wyłącznie dzierżawą nieruchomości. We wniosku nie wskazano też, jakoby inne podmioty rościły sobie prawa do spornego znaku. Nie można więc czynić zarzutu osobie, która świadomie dążyła do uzyskania prawa w granicach, które nie kolidują z prawami innych osób." (s. 9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Jak już wskazano wyżej w analizowanej sprawie, uprawniona na długo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony, bowiem już od 2002 r., prowadziła działalność gospodarczą pod nazwą S. T. K. (k- 45-51 akt adm.). Przedmiotem tej działalności były usługi objęte zakresem ochrony spornego znaku towarowego, tj. szeroko pojęte usługi turystyczno - rekreacyjne. Rację ma zatem Sąd I instancji stwierdzając, że wobec faktu, iż sporny znak towarowy stanowi zasadniczy (wyróżniający) element firmy uprawnionej, pod którą prowadzi ona od kilkunastu lat faktyczną i własną działalność gospodarczą, nie sposób uznać aby zgłosiła ona do ochrony cudzy znak, a więc także by dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego w warunkach złej wiary. W ocenie Sądu I instancji, którą to ocenę NSA podziela, za niewystarczające dla przyjęcia złej wiary uprawnionej, jest to, że mąż uprawnionej wydzierżawiał od skarżącej nieruchomość. "Wnioskodawca nie wykazał, iż doszło do pasożytniczego wykorzystania renomy restauracji "K." oraz naruszenia porządku publicznego, dobrych obyczajów czy też praw osobistych i majątkowych osób trzecich. Nie jest w sprawie kwestionowane, iż 30 marca 1991 r. A. U.-H. "P.-T." Sp. z o.o. reprezentowana przez A. W. (męża uprawnionej) zawarła z G. S. S. Ch. w P., umowę dzierżawy obiektu restauracyjnego pod nazwą K.. W umowie tej brak jest jednak regulacji co do posługiwania się nazwą "K.". Dzierżawa obiektu trwała 26 lat, zakończona została 31 grudnia 2017 r. w związku z rezygnacją Agencji. Uprawniona w piśmie z 30 lipca 2018 r. stanowiącym odpowiedź na wniosek o unieważnienie znaku, podkreśliła, co znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym w aktach sprawy materiale dowodowym, że obiekt oddany w 1991 r. w dzierżawę był w bardzo złym stanie, wymagał generalnego remontu, bowiem od 1989 r. skarżąca Spółdzielnia, nie prowadziła w nim działalności restauracyjnej. "Uprawniona wraz z mężem zmuszeni byli ponieść przed przyjęciem pierwszych gości wysokie nakłady finansowe na gruntowny remont. Faktycznie restauracja była prowadzona przez oboje małżonków choć oficjalnie dzierżawiła ją firma męża Uprawnionej. Małżonkowie czynili starania by restauracja, zyskała popularność i dobrą reputację, stawiając na krzewienie tradycyjnej lokalnej kuchni dbając o smak i jakość potraw. Do akt sprawy załączono artykuły prasowe, w których opisywana była działalność prowadzona przez Uprawnioną i jej męża. W 2002 r. Uprawniona wraz z mężem zdecydowała się na poszerzenie działalności gastronomicznej o bazę noclegową. W tym celu nabyli sąsiadujący z restauracją ośrodek wypoczynkowy, a działalność w tym zakresie została zarejestrowana na I. W. (Uprawnioną). O. W. w związku z prowadzoną przez 11 lat restauracją "K.", przez I. W. i jej męża został nazwany S. T. "K.". W aktach sprawy, znajduje się zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej od 1 maja 2002 r.( k-51 akt adm.) W 2017 r. A. W. zrezygnował z dalszej dzierżawy restauracji, aby kontynuować rozpoczętą od 2002 r. działalność ośrodka wypoczynkowego pod nazwą K.. Po rezygnacji A. W. z dalszej dzierżawy, obiekt restauracji K. wydzierżawiono innemu podmiotowi, który posługiwał się nazwą K.. Obecny dzierżawca używa znaku "M. S.". (s. 9-10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA).
Słusznie także Sąd I instancji uznał, iż w chwili rejestracji znak posiadał zdolność odróżniającą, a zatem za niezasadne należało więc uznać zarzuty naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Ustawodawca w art. 129 ust. 2 p.w.p. w pkt 1, 2 i 3 precyzuje, czym jest brak dostatecznych znamion odróżniających. Stosownie do pierwszego z nich nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone; co do drugiego składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Zgodnie z treścią punktu 3 tego przepisu nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Przy ocenie znamion odróżniających znaku towarowego istotne jest w szczególności ustalenie tego, dla jakiej grupy odbiorców przeznaczone są towary lub usługi oznaczane danym znakiem, jaki jest stopień uwagi konsumentów oraz jakiego rodzaju relacja zachodzi pomiędzy oznaczeniem a towarami/usługami objętymi spornym prawem ochronnym. Ponadto należy ustalić, jak ta relacja postrzegana jest z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. Ocena dostatecznych znamion odróżniających musi być dokonywana przy uwzględnianiu towarów lub/i usług, do których oznaczenia przeznaczony jest dany znak. Ocena dystynktywnego charakteru znaku towarowego, w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p., odnosi się zatem wyłącznie do relacji, jaka zachodzi pomiędzy danym oznaczeniem, a oznaczanymi nim towarami/usługami oraz tym, w jaki sposób jest ono postrzegane przez konsumentów. W ramach zarzutu braku dystynktywności znaku, nie mieszczą się kwestie dotyczące podobieństwa danego znaku towarowego do oznaczeń używanych przez inne podmioty. Zasadnie zatem Sąd I instancji uznał, podzielając w tym zakresie stanowisko organu patentowego, że sporny znak towarów "K." nie wskazuje na żadną z cech lub właściwości oznaczanych nim usług, takich jak usługi turystyczne i rekreacyjne należy go zatem traktować jako oznaczenie fantazyjne. Sąd I instancji słusznie także za organem uznał, iż sporny znak towarowy nie jest prostym odzwierciedleniem nazwy miejscowości K., a powstałym wokół tej nazwy określeniem, które jako takie nadaje się do odróżniania, usług, do sygnowania, których przeznaczony jest sporny znak towarowy. Znak ten nie jest nazwą żadnej miejscowości. Odnosi się do osoby zamieszkującej w miejscowości K. i tak jest kojarzony. Nie jest to określenie, które wprost i bezpośrednio wskazuje na miejsce świadczenia usług przez uprawnioną.
Reasumując Naczelny Sąd Administracyjny zarzuty, iż oznaczenie K. pozbawione jest zdolności odróżniającej, o której mowa we wskazanych w punktach 2)-4) petitum skargi kasacyjne przepisach ustawy – Prawo własności przemysłowej, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz ust. 2 pkt 2 i art. 131 ust. 1 pkt 1 i pkt 3 p.w.p., nie zasługują na uwzględnienie. Sąd I instancji nie naruszył w tej sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. ze wskazanymi przepisami p.w.p. Zasadnie także Sąd I instancji uznał, iż wnioskodawca nie wykazał, że uprawniona działała w zlej wierze zgłaszając sporny znak do Urzędu Patentowego celem uzyskania prawa ochronnego. W konsekwencji słusznie, w oparciu o art. 151 p.p.s.a., WSA skargę oddalił.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI