II GSK 447/22

Naczelny Sąd Administracyjny2025-04-10
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa zleceniaświadczenie usługNFZZUSklasyfikacja umowyrezultat umowy

NSA orzekł, że przygotowanie prezentacji na szkolenie nie jest umową o dzieło, a umową o świadczenie usług, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła zakwalifikowania umowy o przygotowanie prezentacji na szkolenie jako umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług. Sąd pierwszej instancji i Naczelny Sąd Administracyjny uznały, że przygotowanie prezentacji nie stanowi umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzi do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad. Jest to raczej umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną dotyczącą decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sporna była kwalifikacja prawna umowy zawartej przez U. w O. z M. T. na przygotowanie prezentacji na szkolenia i seminaria. Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, uznając, że umowa ta, mimo nazwy 'umowa o dzieło', w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. NSA podzielił to stanowisko, podkreślając, że umowa o dzieło wymaga stworzenia konkretnego, samoistnego rezultatu, który można ocenić pod kątem wad. Przygotowanie prezentacji, jako środek do celu edukacyjnego, nie spełnia tych kryteriów. Rezultat w postaci wiedzy przekazanej uczestnikom nie jest pewny ani obiektywnie osiągalny, a same prezentacje mają charakter pomocniczy, a nie samoistnego dzieła. W konsekwencji, NSA uznał, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a skarga kasacyjna została oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, umowa o przygotowanie prezentacji na szkolenie/seminarium, która nie prowadzi do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu poddającego się ocenie pod kątem wad, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia.

Uzasadnienie

Umowa o dzieło wymaga stworzenia konkretnego, samoistnego rezultatu. Przygotowanie prezentacji jest czynnością starannego działania, a nie gwarancją osiągnięcia konkretnego rezultatu (np. wiedzy uczestników), który można by ocenić pod kątem wad. Dlatego jest to umowa o świadczenie usług.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (10)

Główne

ustawa o świadczeniach art. 66 § 1 pkt 1 lit. e)

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Pomocnicze

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

Definiuje umowę o dzieło jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem, wymagając samoistnego, obiektywnie możliwego rezultatu.

k.c. art. 734 § § 1

Kodeks cywilny

Dotyczy umowy zlecenia.

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

Dotyczy umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 204 § pkt 1

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych art. 14 § ust. 1 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c)

ustawa o świadczeniach art. 109 § ust. 3a

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

k.c. art. 353¹

Kodeks cywilny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowa o przygotowanie prezentacji nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Przygotowanie prezentacji nie prowadzi do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu poddającego się ocenie pod kątem wad. Sąd administracyjny nie jest związany nazwą umowy nadaną przez strony.

Odrzucone argumenty

Umowa o przygotowanie prezentacji jest umową o dzieło. Naruszenie przepisów postępowania administracyjnego przez organ (np. brak zebrania materiału dowodowego, brak zapoznania się z oryginałami dokumentów, brak umożliwienia skarżącemu wypowiedzenia się). Naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 627 k.c. i art. 734 § 1 k.c.

Godne uwagi sformułowania

umowa o 'rezultat usługi' dzieło musi mieć charakter samoistny względem twórcy rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej nie można uznać za dzieło przygotowania materiałów w formie prezentacji, ponieważ czynności te nie przynoszą konkretnego, samoistnego, oznaczonego i pewnego rezultatu usługi nauczycieli lub inne nauczanie noszą konstrukcyjne cechy umów (czynności) starannego działania, a nie umów rezultatu nazwa umowy nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania

Skład orzekający

Andrzej Skoczylas

przewodniczący

Joanna Kabat-Rembelska

sprawozdawca

Monika Krzyżaniak

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie, że przygotowanie prezentacji na szkolenie nie jest umową o dzieło, a umową o świadczenie usług, co ma znaczenie dla obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego i społecznego."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego rodzaju umowy (przygotowanie prezentacji) i jej kwalifikacji w kontekście ubezpieczeń. Interpretacja może być różna w zależności od szczegółów umowy i przedmiotu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa wyjaśnia subtelne różnice między umową o dzieło a umową zlecenia/o świadczenie usług, co jest częstym problemem w praktyce, szczególnie w kontekście składek.

Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA rozstrzyga, czy przygotowanie prezentacji na szkolenie podlega ubezpieczeniu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 447/22 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2025-04-10
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2022-03-25
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas /przewodniczący/
Joanna Kabat-Rembelska /sprawozdawca/
Monika Krzyżaniak
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 1794/21 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-10-29
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2015 poz 581
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e)
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r.o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Dz.U. 2014 poz 121
art. 627, art. 734 § 1
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tekst jednolity.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia del. WSA Monika Krzyżaniak Protokolant starszy asystent sędziego Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 października 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1794/21 w sprawie ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od U. w O. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 29 października 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1794/21 oddalił skargę U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
U. w O. [...] października 2016 r. zawarł z M.T. umowę, której przedmiot określono następująco: 1) Przygotowanie prezentacji na szkolenie [...]; 2) Przygotowanie prezentacji na szkolenie [...]; 3) Przygotowanie prezentacji na seminarium [...]; 4) przygotowanie prezentacji na seminarium [...]
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie pismem z [...] października 2020 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. T. (dalej również jako: uczestnik), z tytułu wykonywania wspomnianej umowy.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: Prezes NFZ) decyzją z [...] kwietnia 2021 r. orzekł, że M. T. z tytułu wykonywania zawartej U. w O. umowy nazwanej umową o dzieło, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym od 5 października do 30 listopada 2016 r.
U. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Sąd pierwszej instancji oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej: p.p.s.a.), uznał że analiza treści umowy oraz utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego prowadzą do wniosku, że Prezes NFZ prawidłowo zakwalifikował umowę z [...] października 2016 r. do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W rozpoznawanej sprawie brak było podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. Zdaniem Sądu z materiału dowodowego zebranego w sprawie niezbicie wynika, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Wykładowca miał na podstawie umowy przekazać uczestnikom zajęć – młodzieży z różnych szkół i w różnym wieku – wiedzę na konkretny temat dotyczący małżeństwa, rodziny i związanych z tym aspektów prawnych. W orzecznictwie sądów administracyjnych podnosi się, że edukacyjny, dydaktyczny cel umów tego rodzaju, jak zawarta pomiędzy skarżącym i uczestnikiem, determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie uczestnikom tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 121 ze zm., dalej: k.c.). W umowach tego typu nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu powołanego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć.
W doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. W ocenie Sądu, powyższych wymogów nie spełnia samo prowadzenie zajęć dydaktycznych, które po ich zakończeniu nie pozostawiają ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Nie stanowi takiego rezultatu wiedza uzyskana przez uczestników zajęć nie da się jej bowiem z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że Prezes NFZ po ustaleniu, że umowa zawarta pomiędzy skarżącym i uczestnikiem postępowania była umową o świadczenie usług, zasadnie uznał, że w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 581 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach), uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 k.c. lub art. 627 k.c.
Sąd nie stwierdził także uchybień procesowych. W szczególności nie można organowi przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prezes NFZ zebrał wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przenalizował. Sąd pierwszej instancji uznał, że podnoszone w skardze kwestie dotyczące akceptacji przez inne organy (NIK) tego typu umów jako umów o dzieło nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Brak jest uzasadnionych powodów aby w rozpoznawanej sprawie kierować się opinią innych organów, które nie poddały umowy szczegółowej analizie, tak jak uczynił to Prezes NFZ w zaskarżonej decyzji.
U. wniósł skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy w całości do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił następujące naruszenia:
I. prawa procesowego:
1. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego,
a w konsekwencji nieustalenia stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach;
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów);
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania;
d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy;
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego;
f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się
postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego);
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji
Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa
- co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia, (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne).
2. art. 8, 9 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego;
b) nieumożliwieniu Skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska;
c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę);
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło;
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o
dzieło,
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej);
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne).
3. naruszenie 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony.
3. art. 107 § 1 pkt. 6 k.p.a. w związku z art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami;
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy,
c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia);
4. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w związku art. 66 ust. 1 pkt lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami.
Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny zawartej pomiędzy uczestnikiem a skarżącym umowy, w związku z czym istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania treści postanowień umownych i stanowisk stron, a następnie udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy umowa zawiera essentialia negotii, pozwalające na uznanie jej, zgodnie z nazewnictwem przyjętym przez strony, za umowę o dzieło czy też stanowiła, zgodnie ze stanowiskiem organu, inny typ umowy - umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Konsekwencją stanowiska organu było stwierdzenie, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Weryfikacji wymagała zatem również i ta konkluzja, stanowiąca istotę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji.
Przedmiotem umowy było przygotowanie prezentacji: na szkolenie [...], na szkolenie [...], na seminarium [...] oraz na seminarium [...].
Zdaniem NSA trafne jest stanowisko Sądu pierwszej instancji, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił stan faktyczny, a następnie zakwalifikował ocenianą umowę jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 w związku z art. 734 § 1 k.c.), skutkiem czego uczestnik postępowania, na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Powołany przepis stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W tym miejscu należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło rozumie się zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. W stosunkach tego rodzaju chodzi o zobowiązanie do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego, a subiektywnie pewnego rezultatu pracy ludzkiej, o charakterze materialnym lub niematerialnym. Niezależnie od wątpliwości dotyczących możliwości uznania za dzieło rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, wskazać należy, że rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy może być wynik czynności, a nie sama czynność. Tym samym umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Wyznacznikami odróżniającymi czynności świadczone w ramach umowy o dzieło od zadań wykonywanych w ramach umowy zlecenia są: konieczność określenia dzieła z góry, w umowie; powstanie w wyniku działań przyjmującego zamówienie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, weryfikowalność tego rezultatu ze względu na istnienie wad.
W umowie będącej przedmiotem sporu, mimo jej zatytułowania "Umowa o dzieło", nie sprecyzowano konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jaki miał nastąpić w konsekwencji jej wykonania. Obowiązków polegających na przygotowaniu materiałów w formie prezentacji choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne nie można uznać za dzieło, ponieważ czynności te nie przynoszą konkretnego, samoistnego, oznaczonego i pewnego rezultatu. Nie zmienia tej oceny deklaracja uczestnika, zawarta w umowie, o posiadaniu wiedzy, umiejętności, możliwości technicznych oraz uprawnień koniecznych do wykonania dzieła.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że przygotowanie wspomnianych prezentacji nie konstytuuje ucieleśnionego rezultatu tych czynności. W orzecznictwie przyjmuje się, że usługi nauczycieli lub inne nauczanie noszą konstrukcyjne cechy umów (czynności) starannego działania, a nie umów rezultatu, bo nie przynoszą konkretnych, mierzalnych lub pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych, także wtedy gdy były prowadzone według indywidualnych programów nauczyciela (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11, opubl.: OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115; z 13 czerwca 2012 r., sygn. akt II UK 308/11; z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 10 marca 2016 r. sygn. akt III AUa 515/15, Lex nr 2094667). Ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne (np. prezentacja) nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna, obrazująca przedstawiane treści merytoryczne, zatem trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Samo przygotowanie prezentacji trudno przyjąć za oczekiwany rezultat. Było nim bowiem przekazanie określonej wiedzy adresatom szkolenia/seminarium na temat ujęty w ich tytułach. Nadto, z uwagi na przedmiot szkoleń, nie było podstaw do przyjęcia, że miały one nowatorski, niestandardowy, twórczy charakter i to niezależnie od woli stron przypisania świadczeniu uczestnika ochrony przewidzianej dla utworu w rozumieniu prawa autorskiego.
Stanowisko skarżącego kasacyjne, zarzucające naruszenie przez WSA art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przeczy normie art. 627 k.c., określającej przedmiotowo istotne przesłanki występowania stosunku obligacyjnego, jakim jest umowa o dzieło oraz zgromadzonemu w sprawie materiałowi dowodowemu. Prezentacje na szkolenie/seminarium miały bowiem stanowić środek do osiągnięcia celu w postaci edukacji ich uczestników – zaznajomienia słuchaczy z funkcjonowaniem małżeństwa i rodziny w świetle prawa polskiego i kanonicznego.
Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, że działanie polegające na nauczaniu innych osób nie daje żadnej pewności, że posiądą oni przekazywaną wiedzę, a w szczególności, że nastąpi rezultat "nauczenia się". Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom zajęć, bez gwarancji przyswojenia przekazywanych informacji, gdyż taki rezultat należy uznać za obiektywnie nieosiągalny. Przyjmuje się, że w umowie o dzieło rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
Jak już zaznaczono, jedną z cech charakterystycznych, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, wyroki Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 września 2010 r., sygn. akt I ACa 572/10; Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 1511/12). W rozpoznawanej sprawie umowa zawarta przez skarżącego z uczestnikiem postępowania nie prowadziła do powstania określonego, zindywidualizowanego rezultatu mającego samoistny byt, to rezultat ten nie mógł być także poddany sprawdzianowi na istnienie wad, przy czym nie było nawet możliwości ustalenia jakimi wadami fizycznymi mógłby być on obciążony. Przeprowadzający szkolenie/seminarium nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego słuchacz z całą pewnością zrozumie i zapamięta przekazywane treści, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Rola wykładowcy polega na starannym działaniu, w celu przekazania określonego zasobu wiedzy uczestnikom kursu. Poziom opanowania materiału objętego szkoleniem/seminarium, jest wynikiem predyspozycji i umiejętności uczestnika, nie stanowi zaś rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c.
Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Należy jednak zaznaczyć, że nazwa umowy nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. W rozpoznawanej sprawie przedmiot świadczenia ze strony uczestnika i okoliczności w jakich jest wykonywany prowadzą do wniosku, że wbrew nazwie nadanej temu stosunkowi umownemu, strony nie zawarły umowy o dzieło, lecz umowę o świadczenie usług. Dokonana w tym zakresie ocena przez Prezesa NFZ, którą zaakceptował Sąd pierwszej instancji jest prawidłowa.
Trzeba podkreślić, że w orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym w sprawach, których przedmiotem jest ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zarówno organ, jak i sąd administracyjny nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami, lecz powinny ocenić charakter jej postanowień z punktu widzenia regulacji wynikającej z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (por. wyroki NSA: z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 403/21, z 27 stycznia 2021 r., sygn. akt II GSK 1918/19, sygn. akt II GSK 1951/18, z 5 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1604/18, sygn. akt II GSK 1605/18)
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uczestnik nie zobowiązał się do wykonania określonego dzieła, a jedynie do podejmowania działań zgodnych z oczekiwaniami skarżącego, które nie prowadziły do powstania indywidualnie oznaczonego rezultatu i rezultat ten nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad. Umowa, którą zawarli skarżący i uczestnik postępowania była w istocie typową umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Powyższe ustalenie w konsekwencji uzasadniało objęcie uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Z podanych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uznał, podniesiony w skardze kasacyjnej, zarzut naruszenia prawa materialnego za niezasadny.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów postępowania, trzeba przypomnieć, że zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. podstawę skargi kasacyjnej może stanowić naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślenia wymaga, że skarga kasacyjna jest środkiem prawnym służącym zaskarżaniu wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych. Autor skargi kasacyjnej powinien zatem wskazać, jakie przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie zarzutów w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest orzeczenie wojewódzkiego sądu administracyjnego (por. m.in. wyrok NSA z dnia 31 marca 2013 r., II FSK 925/10).
Nie ulega wątpliwości, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania, dla swojej skuteczności, wymagają wykazania, poza ich rzeczywistym wystąpieniem, także możliwego wpływu na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. należy przy tym rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym podniesionym w zarzucie skargi kasacyjnej (które rzeczywiście wystąpiło), a zaskarżonym orzeczeniem. Związek ten, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie co najmniej hipotetycznej, ale wiarygodnej możliwości odmiennego wyniku sprawy, co wymaga uprawdopodobnienia istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Innymi słowy, wymagane jest wykazanie oraz uzasadnienie, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, zaś w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu pierwszej instancji byłby lub mógłby być inny (por. m.in. wyroki NSA z: 23 listopada 2018 r., sygn. akt I OSK 41/17; 14 marca 2018 r., sygn. akt II FSK 2480/17).
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna nie spełnia opisanych warunków. Zarzuty naruszenia przepisów postępowania administracyjnego nie zostały powiązane z właściwymi przepisami ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Ponadto skarżący nie wykazał wpływu zarzucanych naruszeń procesowych na wynik sprawy.
Także z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika, w czym konkretnie strona skarżąca upatruje naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania.
Wobec opisanych wad zarzutów naruszenia przepisów postępowania, które uniemożliwiają ich merytoryczną ocenę, Naczelny Sąd Administracyjny, w zakresie tych zarzutów skargi kasacyjnej, które dotyczą posłużenia się przez Prezesa NFZ kserokopiami dokumentów ogranicza się do stwierdzenia, że w myśl art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku dotyczącego indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Wobec tego kopie (w tym kserokopie) dokumentów przekazane do NFZ przez ZUS wraz z wnioskiem posiadają pełen walor dowodowy, także od strony formalnej. Trzeba dodać, że w rozpoznawanej sprawie organ dysponował kserokopiami dokumentów, których zgodność z oryginałem została poświadczone przez pełnomocnika skarżącego.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI