II GSK 389/05

Naczelny Sąd Administracyjny2006-02-15
NSAinneWysokansa
znaki towaroweprawo własności przemysłowejzdolność odróżniającaoznaczenia geograficzneUrząd Patentowy RPNSAskarga kasacyjnaprawo wspólnotoweinterpretacja przepisów

NSA oddalił skargę kasacyjną spółki domagającej się rejestracji znaku towarowego "KASZUBSKIE" dla przetworów rybnych, uznając, że oznaczenie to nie posiada zdolności odróżniającej.

Spółka P.R.P. B.Z. D. Sp. z o.o. wnioskowała o rejestrację znaku towarowego "KASZUBSKIE" dla przetworów rybnych. Urząd Patentowy odmówił rejestracji, uznając, że oznaczenie ma charakter jedynie informacyjny i nie posiada zdolności odróżniającej. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki, a NSA w wyroku z 15 lutego 2006 r. oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko WSA i Urzędu Patentowego.

Spółka P.R.P. B.Z. D. Sp. z o.o. złożyła wniosek o rejestrację słownego znaku towarowego "KASZUBSKIE" dla przetworów rybnych. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, argumentując, że oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, ma charakter informacyjny i wskazuje jedynie na miejsce produkcji, co ograniczałoby swobodę innych przedsiębiorców. Decyzja ta została utrzymana w mocy po ponownym rozpatrzeniu sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego co do braku zdolności odróżniającej znaku. Sąd uznał, że oznaczenie jest przymiotnikową formą nazwy regionu geograficznego i nie jest oznaczeniem fantazyjnym. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną interpretację art. 7 ustawy o znakach towarowych. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Sąd I instancji prawidłowo zinterpretował przepisy, uwzględniając również prawo wspólnotowe. Sąd podkreślił, że oznaczenie "KASZUBSKIE" nie posiada cech pozwalających na zindywidualizowanie towarów jednego przedsiębiorcy na rynku, a jego rejestracja ograniczałaby swobodę innych podmiotów gospodarczych. NSA odrzucił również zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, uznając je za nieuzasadnione.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Takie oznaczenie może być zarejestrowane, jeśli posiada zdolność odróżniającą, ale zazwyczaj jest pozbawione tej zdolności, gdy ma charakter jedynie informacyjny i ograniczałoby swobodę innych przedsiębiorców.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że oznaczenie "KASZUBSKIE" jest przymiotnikową formą nazwy regionu geograficznego, ma charakter informacyjny i nie posiada cech fantazyjnych ani wtórnej zdolności odróżniającej, co uniemożliwia jego rejestrację jako znaku towarowego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (16)

Główne

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

ustawa o znakach towarowych art. 7

Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych

ustawa o znakach towarowych art. 4

Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych

Pomocnicze

p.w.p. art. 315 § 3

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 145 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.p.s.a. art. 3 § 2

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.s.a. art. 1 § 2

Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych

k.p.a. art. 6

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 8

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77 § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Konstytucja art. 32 § 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

p.w.p. art. 256 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 252

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Argumenty

Skuteczne argumenty

Oznaczenie "KASZUBSKIE" nie posiada zdolności odróżniającej, ponieważ jest to przymiotnikowa forma nazwy regionu geograficznego, ma charakter informacyjny i nie jest oznaczeniem fantazyjnym. Rejestracja oznaczenia ograniczałaby swobodę działania innych przedsiębiorców. Wystarczy racjonalne oczekiwanie przyszłego użycia oznaczenia geograficznego przez innych przedsiębiorców, aby odmówić rejestracji znaku towarowego. Krajowe przepisy o znakach towarowych powinny być interpretowane zgodnie z prawem wspólnotowym.

Odrzucone argumenty

Zgłoszone oznaczenie nie wskazuje miejsca produkcji towarów objętych zgłoszeniem. Wnioskowane oznaczenie jest oznaczeniem fantazyjnym w stosunku do towarów objętych wykazem. Wnioskowane oznaczenie jest od wielu lat kojarzone ze skarżącym przedsiębiorstwem. Naruszenie art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 u.s.a. w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p. przez zastosowanie Dyrektywy 89/104/EWG i wyroku ETS C-108-109/97. Naruszenie art. 133 § 1 oraz 134 § 1 p.p.s.a. przez zawężenie granic rozpoznania sprawy i pominięcie dowodów. Naruszenie art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 u.s.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. przez zastosowanie przepisu dotyczącego postępowania spornego do postępowania zgłoszeniowego. Naruszenie art. 3 § 2 p.p.s.a. przez niezastosowanie i nieprzeprowadzenie kontroli decyzji. Naruszenie art. 7 ustawy o znakach towarowych w związku z art. 4 tej ustawy przez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie. Naruszenie art. 32 ust. 1 Konstytucji przez niezastosowanie, co doprowadziło do naruszenia praw do równego traktowania.

Godne uwagi sformułowania

zgłoszone oznaczenie słowne nie może otrzymać statusu znaku towarowego, ponieważ pozbawione jest dostatecznych znamion, które pozwoliłyby na zindywidualizowanie pochodzenia towarów określonego przedsiębiorcy od towarów tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw. każde przedsiębiorstwo produkujące na terenie Kaszub [...] ma prawo do używania określenia "kaszubskie" jako informacji o swoich wyrobach bez prawa wyłączności. zgłoszone przez stronę skarżącą oznaczenie nie posiada zdolności odróżniającej, albowiem jest to oznaczenie słowne pozbawione jakichkolwiek elementów fantazyjnych, posiadające jedynie charakter informacyjny, wskazujące na miejsce produkcji towarów zgłaszającego i nie spełnia funkcji odróżniającej w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. do odmowy rejestracji określonego oznaczenie geograficznego jako znaku towarowego wystarczy, "że można w przyszłości racjonalnie oczekiwać" użycia tego oznaczenia geograficznego przez innych przedsiębiorców. wykładnia ustawy o znakach towarowych dokonywana przez Urząd Patentowy i przez sądy powinna być zgodna z prawem wspólnotowym. utrwalona praktyka była zbyt liberalna, a jej zmiana w granicach prawa nie jest naruszeniem zasady równości.

Skład orzekający

Edward Kierejczyk

przewodniczący

Jan Bała

członek

Małgorzata Korycińska

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących zdolności odróżniającej znaków towarowych, w szczególności oznaczeń geograficznych, oraz znaczenie prawa wspólnotowego w krajowym postępowaniu znakowym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji zgłoszenia oznaczenia geograficznego jako znaku towarowego dla przetworów rybnych. Interpretacja prawa wspólnotowego może ewoluować.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnie używanego określenia "Kaszubskie" i jego potencjalnej rejestracji jako znaku towarowego, co ma znaczenie dla wielu przedsiębiorców z regionu. Pokazuje też, jak prawo wspólnotowe wpływa na polskie orzecznictwo.

Czy "Kaszubskie" może być znakiem towarowym? NSA rozstrzyga spór o regionalną nazwę.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 389/05 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2006-02-15
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2005-12-12
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Edward Kierejczyk /przewodniczący/
Jan Bała
Małgorzata Korycińska /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 333/05 - Wyrok WSA w Warszawie z 2005-07-14
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270
art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Edward Kierejczyk, Sędziowie NSA Jan Bała, Małgorzata Korycińska (spr.), Protokolant Anna Tomaka, po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2006 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P.R.P. B.Z. D. Sp. z o.o. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 lipca 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 333/05 w sprawie ze skargi P.R.P. B.Z. D. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 29 grudnia 2004 r. Nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 14 lipca 2005 r. oddalił skargę P.R.P. B.Z. D. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 29 grudnia 2004 r. w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy KASZUBSKIE.
W motywach orzeczenia Sąd podał, że skarżąca spółka wystąpiła z wnioskiem o zarejestrowanie słownego znaku towarowego KASZUBSKIE, przeznaczonego do oznaczenia towarów w klasie 29, takich jak filety rybne, w tym śledziowe, przetwory rybne, klej rybi do celów spożywczych, łosoś, mączka rybna do celów spożywczych, pasty rybne do kanapek, zawierające tłuszcz, potrawy na bazie ryb, ryby, ryby konserwowane, ryby solone, sardynki, tuńczyki, zupy rybne.
Decyzją z dnia 30 października 2003 r. Urząd Patentowy, działając na podstawie art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych /Dz.U. Nr 5, poz. 17 ze zm./, zwanej dalej ustawą o znakach towarowych, w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej /tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117/, zwanej dalej prawem własności przemysłowej, oraz art. 145 ust. 1 tej ustawy - odmówił udzielenia prawa ochronnego na wnioskowany znak towarowy. W uzasadnieniu decyzji organ wywodził, iż zgłoszone oznaczenie słowne nie może otrzymać statusu znaku towarowego, ponieważ pozbawione jest dostatecznych znamion, które pozwoliłyby na zindywidualizowanie pochodzenia towarów określonego przedsiębiorcy od towarów tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw. Ponadto udzielenie prawa ochronnego na takie oznaczenie na rzecz jednego podmiotu gospodarczego ograniczyłoby swobodę działania innych uczestników obrotu i tym samym uniemożliwiłoby normalne funkcjonowanie rynku.
Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Urzędu Patentowego z dnia 29 grudnia 2004 r. wydaną w wyniku rozpoznania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, złożonego przez skarżącą spółkę.
W uzasadnieniu tej decyzji organ podkreślił, że wnioskowane oznaczenie słowne ma jedynie charakter informacyjny, wskazujący na miejsce produkcji towarów, nie jest przy tym oznaczeniem fantazyjnym, gdyż jest to przymiotnikowa forma nazwy regionu geograficznego. Nadto, w ocenie Urzędu, każde przedsiębiorstwo produkujące na terenie Kaszub, jako regionu geograficznego i etnicznego według receptur stosowanych w tym regionie ma prawo do używania określenia "kaszubskie" jako informacji o swoich wyrobach bez prawa wyłączności.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka P.R.P. B.Z. D. Sp. z o.o. zarzuciła tej decyzji naruszenie prawa materialnego - art. 7 ustawy o znakach towarowych, jak i przepisów postępowania - art. 6, art. 7, art. 8, art. 77, art. 80 i art. 107 k.p.a.. Wskazywała, iż zarówno w uprzednio jak i w obecnie obowiązującym stanie prawnym brak jest zakazu rejestracji jako znaku towarowego nazwy regionalnej. Zgłoszone oznaczenie nie wskazuje miejsca produkcji towarów objętych zgłoszeniem. Nadto, według strony skarżącej, wnioskowane oznaczenie jest oznaczeniem fantazyjnym w stosunku do towarów objętych wykazem, a także oznaczeniem od wielu lat kojarzonym ze skarżącym przedsiębiorstwem.
Oddalając skargę Sąd w uzasadnieniu wyroku zgodził się z Urzędem Patentowym, iż zgłoszone przez stronę skarżącą oznaczenie nie posiada zdolności odróżniającej, albowiem jest to oznaczenie słowne pozbawione jakichkolwiek elementów fantazyjnych, posiadające jedynie charakter informacyjny, wskazujące na miejsce produkcji towarów zgłaszającego i nie spełnia funkcji odróżniającej w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego.
Według Sądu znak ten nie ma żadnych cech, które utkwiłyby w pamięci odbiorcy i pozwoliły zindywidualizować dany towar na rynku wśród towarów tego samego rodzaju niepochodzących z różnych przedsiębiorstw. Jest to jedynie słowne oznaczenie odnoszące się do nazwy regionu geograficznego Polski, które identyfikuje towary objęte zgłoszeniem jako pochodzące z tego terenu. Sąd przyznał przy tym, że w ustawie o znakach towarowych brak jest przepisu, który wyłączałby możliwość rejestracji jako znaku towarowego nazwy regionalnej, ale przywołany akt prawny zawiera przepisy, które bezpośrednio lub pośrednio odnoszą się do tej kwestii. Do tych przepisów Sąd zaliczył art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych. Sąd spostrzegł także, iż w świetle unormowań prawa wspólnotowego takie oznaczenia podlegają wyłączeniu z rejestracji i powołał się, w tym względzie na art. 3 ust. 1 pkt c Pierwszej Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich Nr 89/104/EWG.
W ocenie Sądu funkcjonowanie obrotu wymaga dostępu do tego rodzaju oznaczeń przez wszystkich jego uczestników, a przyznanie wyłączności używania takiego określenia jednemu przedsiębiorcy bardzo utrudniałoby prowadzenie działalności gospodarczej przez inne podmioty. Argumentując tę ostatnią okoliczność Sąd przywołał pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 4 maja 1999 r. w sprawie C-108-109/97/ sprawa "Chiemsee", iż do odmowy rejestracji określonego oznaczenie geograficznego jako znaku towarowego wystarczy, "że można w przyszłości racjonalnie oczekiwać" użycia tego oznaczenia geograficznego przez innych przedsiębiorców.
Zgodził się także Sąd z organem, którego działanie zaskarżono, iż nie jest prawdą, że wnioskowane oznaczenie słowne jest oznaczeniem kojarzonym wyłącznie z tym przedsiębiorstwem, gdyż tym określeniem posługują się także inne firmy. Za nieistotne Sąd uznał to, że organ zaniechał ustalenia miejsca produkcji towarów objętych spornym zgłoszeniem, bo nie jest konieczne by towary były wyprodukowane w danym miejscu geograficznym po to by były z nim kojarzone. I także dla wzmocnienia tego poglądu Sąd przywołał wskazany powyżej wyrok ETS.
Odnosząc się natomiast do zarzutu nieuwzględnienia przez organ dotychczasowej praktyki Sąd wskazał, iż sprawy żadnego znaku nie da się rozpatrywać ogólnie i w sposób automatyczny, a z faktu uznania jednego oznaczenia za nadające się do odróżnienia w obrocie dla jednych towarów nie można wywodzić obowiązku rejestracji takiego samego oznaczenia dla innych towarów. Nie można bowiem utożsamiać wymagania dostatecznych znamion odróżniających z podobieństwem znaku towarowego. Niezależnie od tych rozważań Sąd przyznał, iż podziela poglądy doktryny krytykujące dotychczasową praktykę Urzędu Patentowego jako zbyt liberalną i uznał, że wyrok ETS w sprawie "Chiemsee" winien ją odwrócić i istotnie zaostrzyć przeszkody w rejestrowaniu znaków towarowych zawierających elementy geograficzne.
Oceniając zgodność kontrolowanej decyzji z przepisami postępowania Sąd I instancji przyjął, że nie zawiera ona istotnych uchybień formalnych, które uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się, co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym.
P.R.P. B.Z. D. spółka z o.o. w skardze kasacyjnej wniesionej od tego wyroku domagało się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji. Orzeczeniu zarzucono:
I. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz. U. Nr 153, poz. 1270/, zwanej dalej p.p.s.a., w związku z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz. U. Nr 153, poz. 1269/, zwanej dalej u.s.a., w związku z art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej przez błędne przyjęcie, że ocena zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego z punktu stwierdzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego następuje według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji, podczas gdy zgodnie z art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej ocena tej decyzji powinna nastąpić według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie dokonania zgłoszenia znaku towarowego, tj. według stanu na dzień 23 marca 2000 r., co doprowadziło do wydania wyroku w oparciu o niewłaściwe przepisy.
2. naruszenie art. 3 § 2 p.p.s.a w związku z art. l § 2 u.s.a. w związku z art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej i w związku z art. 2 i 53 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia Polski oraz dostosowań w traktatach stanowiących podstawę Unii Europejskiej oraz art. 249 Traktatu o Unii Europejskiej przez:
a/ zastosowanie przez Sąd w niniejszej sprawie Pierwszej Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich o harmonizacji przepisów prawa Państw członkowskich o znakach towarowych. która zarówno z uwagi na zakres czasowy obowiązywania oraz charakter prawny nie ma zastosowania w tej sprawie, oraz
b/ przez zastosowanie przez Sąd w niniejszej sprawie orzeczenia ETS (sprawa Chiemsee) opartego na treści Pierwszej Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich o harmonizacji przepisów prawa Państw członkowskich o znakach towarowych, podczas gdy zarówno Dyrektywa jak i wyrok ETS nie mają zastosowania w niniejszej sprawie, co doprowadziło do bezpodstawnego oparcia wyroku na postanowieniach Dyrektywy i wyroku ETS.
3. naruszenie art. 133 § 1 oraz 134 § l p.p.s.a. przez bezpodstawne zawężenie granic rozpoznania niniejszej sprawy przez WSA, czego następstwem było pominięcie szeregu istotnych dowodów dla rozstrzygnięcia tej sprawy oraz brak wyjaśnienia szeregu istotnych okoliczności sprawy, co doprowadziło do wydania wyroku w oparciu fragmentaryczny materiał dowodowy.
4. naruszenie art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 u.s.a. w związku z art. 256 ust. 1 prawa własności przemysłowej przez zastosowanie przez Sąd tego przepisu do kontroli decyzji Urzędu Patentowego podjętej w postępowaniu zgłoszeniowym, podczas gdy przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do postępowania spornego, co doprowadziło do wydania wyroku w oparciu o przepis, który w sprawie nie ma zastosowania.
5. naruszenie art. 3 § 2 p.p.s.a. przez jego niezastosowanie co doprowadziło do nieprzeprowadzenia kontroli decyzji i bezpodstawnego uznania w wyroku, iż Urząd Patentowy nie naruszył przepisów art. 6, 7, 8, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a.
II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
1/ art. 7 ustawy o znakach towarowych w związku z art. 4 tej ustawy przez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w przyjęciu przez Sąd, iż znak towarowy KASZUBSKIE nie posiada zdolności odróżniającej, co doprowadziło do wydania bezpodstawnego wyroku oddalającego skargę na decyzję Urzędu Patentowego,
2/ art. 32 ust. 1 Konstytucji przez jego niezastosowanie, w wyniku czego nastąpiło naruszenie praw skarżącego do równego traktowania podmiotów przez władze publiczne.
W uzasadnieniu wskazanych podstaw kasacyjnych autor skargi kasacyjnej wykazywał, że Sąd I instancji dopuścił się naruszenie przytoczonych w petitum przepisów prawa materialnego i procesowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl zasady wyrażonej w art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Wprowadzona tym przepisem reguła oznacza pełne związanie Sądu podstawami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Ustawowe podstawy tego środka odwoławczego zostały zawarte w art. 174 komentowanej ustawy, zgodnie z którym, skargę kasacyjną można oprzeć zarówno na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie /pkt 1 art. 174/, jak i na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy /pkt 2 tego art./. Przywołany pkt 1 art. 174 p.p.s.a. przewiduje zatem dwie formy naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię, przez którą należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, jak i niewłaściwe zastosowanie oznaczające dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa, na którą można się powołać w skardze kasacyjnej może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w sytuacji oparcia skargi kasacyjnej na zarzucie naruszenia przepisów postępowania, należy nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Obowiązkiem wnoszącego skargę kasacyjną, opartą na art. 174 pkt 2 p.p.s.a. jest więc uprawdopodobnienie istnienia potencjalnego związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem proceduralnym a wynikiem postępowania sądowoadministracyjnego.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została na obydwu ustawowych podstawach, w związku z czym w pierwszym rzędzie ocenie podlegać będą zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, w kolejności zaprezentowanej w skardze kasacyjnej. Przestrzegając tego założenia nie sposób jednak nie dostrzec, że dwa pierwsze zarzuty skargi kasacyjnej dotyczą w zasadzie tego samego problemu. Nie może bowiem budzić wątpliwości strony skarżącej to, że kontrolowana przez Sąd I instancji decyzja została wydana na podstawie ustawy o znakach towarowych. To bowiem art. 7 tej ustawy stanowił jej podstawę materialnoprawną, a Sąd w motywach orzeczenia zaaprobował pogląd organu, iż "przepisami, stanowiącymi podstawę do oceny zdolności rejestracyjnej znaku towarowego, będącego przedmiotem niniejszego postępowania są przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, skoro zgłoszenie spornego znaku nastąpiło w dniu 23 marca 2000 r." /strona 7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku/. Do tego poprawnego poglądu doszedł Sąd I instancji poprzez art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej. Nadto dalsze rozważania Sądu odnoszą się do art. 4 ust. 1 i art. 7 ust. 1 i 2 ustawy o znakach towarowych. To właśnie na kanwie tych rozważań Sądu strona skarżąca zakwestionowała sposób wykładni i zastosowanie art. 7 w związku z art. 4 ustawy o znakach towarowych, aprobując tym samym to, że sprawa administracyjna winna być rozpoznana na podstawie przepisów ustawy o znakach towarowych, stosownie do zasady wyrażonej w art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej. W tym ujęciu za niezrozumiałe należałoby uznać zarzuty odnoszące się do naruszenia przez Sąd I instancji art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 u.s.a. i w związku z art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej. Jednakże uzasadnienie obydwu omawianych zarzutów, a nade wszystko konstrukcja drugiego z nich wskazuje na to, że wadliwość orzeczenia strona skarżąca upatruje w tym, że Sąd w jej ocenie, poprzez zastosowanie Pierwszej Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich oraz wyroku ETS w sprawie C-108-109 /97 dokonał kontroli legalności zaskarżonej decyzji na podstawie przepisów obowiązujących w dacie jej wydania /decyzja została wydana po 1 maja 2004 r./, a nie na podstawie przepisów, w oparciu o które została wydana /ustawy o znakach towarowych/. Ta teza strony skarżącej jest chybiona, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze pozostaje ona w sprzeczności z zacytowaną treścią uzasadnienia orzeczenia. Po wtóre, czym innym jest stosowanie przepisów prawa wspólnotowego, a czym innym posłużenie się dorobkiem orzeczniczym czy regulacją zawartą w prawie wspólnotowym dla dokonania wykładni prawa krajowego. Faktem jest, że w dacie zgłoszenia wskazanego oznaczenia słownego przywołana przez stronę skarżącą Dyrektywa Rady nie stanowiła jeszcze źródła obowiązującego prawa. Jednakże na mocy od dawna obowiązującego art. 66 ust. 1 i 2 Układu Europejskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Rzeczypospolitą Polską z jednej strony, a Wspólnotami Europejskimi i ich państwami Członkowskimi, z drugiej strony, sporządzonego w Brukseli w dniu 16 grudnia 1991 r. /Dz. U. z 1994 r. Nr 11, poz. 38/ Polska została zobowiązana do dostosowania swoich przepisów w dziedzinie własności intelektualnej, w tym prawa znaków towarowych, do przepisów prawa wspólnotowego /art. 122 w związku z art. 66 ust. 1 Układu Europejskiego/ oraz do stałej zmiany swojego prawa stosownie do zmian prawa wspólnotowego w dziedzinie prawa własności intelektualnej /art. 68 i 69 Układu Europejskiego/.
Oczywiście podstawowym sposobem dostosowania polskiego prawa do standardów europejskich są działania ustawodawcze. Skuteczne działania ustawodawcze w tym zakresie nie wykluczają jednak sytuacji przejściowych, takich jak zaistniała w rozpoznawanej sprawie, a mianowicie, że w dacie obowiązywania już nowych przepisów dostosowanych do prawa wspólnotowego /ustawy prawo własności przemysłowej/, sprawa rozpoznawana jest na podstawie przepisów obowiązujących uprzednio /ustawy o znakach towarowych/. Rozwiązanie prawne zawarte bowiem w przepisach przejściowych prawa własności przemysłowej /art. 315 ust. 3/ sprawia, że jeszcze długo po wejściu w życie tej ustawy i przystąpienia Polski do Unii Europejskiej do oceny m.in. znaków towarowych, zgłoszonych pod rządami ustawy o znakach towarowych będzie miała zastosowanie ta "stara" ustawa. "Europeizacja" zawartych w niej rozwiązań prawnych jest w takich sytuacjach nie tylko możliwa, ale i konieczna i to właśnie w drodze wykładni. Z tej przyczyny Naczelny Sąd Administracyjny konsekwentnie prezentuje pogląd, że wykładnia ustawy o znakach towarowych dokonywana przez Urząd Patentowy i przez sądy powinna być zgodna z prawem wspólnotowym, w tym z przywoływaną w skardze kasacyjnej Pierwszą Dyrektywą Rady /por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 czerwca 2005 r. sygn. akt II GSK 74/05 nie publ./.
Reasumując stwierdzić należy, iż Sąd I instancji badając zgodność kontrolowanej decyzji z przepisami ustawy o znakach towarowych, wykładał przepisy tej ustawy zgodnie z prawem wspólnotowym, co było w sprawie wskazane i niezbędne. Z tego powodu Naczelny Sąd Administracyjny za nieusprawiedliwione uznał dwa pierwsze zarzuty skargi kasacyjnej.
Kolejny zarzut skargi kasacyjnej dotyczy naruszenia art. 133 § 1 oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. Pierwszy z przepisów stanowi, iż Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Przepis ten, w zakresie istotnym dla rozpoznawanego zarzutu, wprowadza zasadę orzekania o zgodności z prawem zaskarżonego aktu lub czynności na podstawie oceny stanu faktycznego i przepisów prawa istniejących w chwili wydania zaskarżonego aktu lub czynności. Inaczej rzecz ujmując omawiany przepis oznacza to, że podstawą orzekania przez wojewódzki sąd administracyjny jest materiał faktyczny i dowodowy sprawy zgromadzony przez organ administracji publicznej w postępowania zakończonym zaskarżonym skargą rozstrzygnięciem. Natomiast stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Naruszenie tego przepisu może polegać zatem na rozstrzygnięciu przez Sąd ponad granice danej spraw, bądź na kontroli rozstrzygnięcia li tylko w granicach zakreślonych podstawami zaskarżenia. Zważyć przy tym należy, że pod pojęciem "sprawy" użytym w komentowanym przepisie należy rozumieć sprawę, w której została wydana zaskarżona decyzja. Przy takim rozumieniu tego pojęcia nie sposób zaaprobować twierdzeń strony skarżącej, iż Sąd I instancji rozstrzygnął ponad granice sprawy. Z kolei drugi człon tego przepisu, jak już wskazano, wprowadza zasadę nie związania Sądu I instancji podstawami zaskarżenia. Zarzucając Sądowi I instancji naruszenie tej zasady należałoby wykazać, iż kontrolowana decyzja oprócz wad wskazanych w skardze, a nieuznanych przez Sąd, posiada inne wady, których skład orzekający nie dostrzegł rozpoznając sprawę li tylko w aspekcie podniesionych zarzutów. Autor skargi kasacyjnej nie wskazuje na takie okoliczności, a jedynie nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną legalności decyzji. Ponadto z uzasadnienia tego zarzutu wynika, że naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a oraz art. 134 § 1 p.p.s.a polegało na bądź całkowitym pominięciu przez Sąd pism i dokumentów złożonych w toku postępowania przed Urzędem Patentowym bądź też na niedostatecznej ich analizie /odniesieniu się tylko "do fragmentów dowodów"/. Baczyć przy tym trzeba, że każde z przywołanych pism znajdowało się w aktach administracyjnych. Konstruując powyższy zarzut uszło uwadze strony skarżącej to, że rolą sądu administracyjnego była kontrola zaskarżonej decyzji z prawem, a nie prowadzenie postępowania na okoliczność istnienia przesłanek do udzielenia prawa ochronnego na wnioskowane oznaczenie słowne. Sąd Administracyjny nie prowadzi postępowania dowodowego za wyjątkiem uzupełniającego, o którym stanowi art. 106 § 3 p.p.s.a., którego celem, co warto zauważyć, nie jest również ustalenie stanu faktycznego, lecz ocena czy właściwy organ ustalił ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w postępowaniu administracyjnym. Skoro omawiany zarzut oparto na błędnym poglądzie, co do obowiązku Sądu dokonywania ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy zakończonej zaskarżoną decyzją, to zarzut ten także należało uznać za nieusprawiedliwiony. Jednocześnie zauważyć należy, że jego uzasadnienie zmierza w zupełnie innym kierunku, niż ten którego dotyczą przywołane w nim przepisy, a mianowicie wskazuje na nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie. Ten obowiązek spoczywał jednak na organie, a jego naruszenie jest przedmiotem ostatniego z zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przepisów postępowania.
Rację ma natomiast strona skarżąca twierdząc w następnym zarzucie, że powołany przez Sąd I instancji art. 256 ust.1 prawa własności przemysłowej odnosi się do postępowania spornego. Przypomnieć więc należy, w jakim kontekście Sąd I instancji powołał się na ten przepis. Otóż Sąd I instancji wywiódł, że Urząd Patentowy rozpoznając sprawę związany był rygorami procedury administracyjnej i /w nawiasie/ wskazał właśnie na przepis art. 256 ust. 1 prawa własności przemysłowej odsyłający do odpowiedniego zastosowania przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Tymczasem zasada ta obowiązywała w niniejszej sprawie nie na podstawie tego przepisu, lecz w oparciu o art. 252 przywołanej ustawy. To błędne przywołanie przepisu nie miało dla wyniku sprawy jakiegokolwiek znaczenia, skoro bezspornym jest, że w postępowaniu przed Urzędem Patentowym obowiązywały rygory procedury administracyjnej, a ten błąd Sądu nie może wpłynąć na ocenę zgodności z prawem kontrolowanego przez Naczelny sąd Administracyjny wyroku.
Ostatni z zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przepisów postępowania odnosi się do naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 6, 7, 77§ 1, 80, 107 § 3 k.p.a. Ich naruszenie polegało według strony skarżącej na nie rozpatrzeniu zarzutów dotyczących przywołanych przepisów, wskazanych uprzednio w skardze, a jedynie ogólnikowym stwierdzeniu przez Sąd, iż Urząd co do zasady uwzględnił wszystkie rygory procedury administracyjnej i że zaskarżone decyzje nie zawierają istotnych uchybień formalnych. Takie umotywowanie zarzutu nie pozwala traktować go jako usprawiedliwione podstawy kasacyjnej. Obowiązkiem, wynikającym z art. 174 pkt 2 p.p.s.a było bowiem wykazanie potencjalnego związku pomiędzy tą powierzchowną oceną a wynikiem sprawy sądowoadmnistracyjnej.
Pamiętać przy tym należy, że naruszenie przepisów postępowania rodzi po stronie Sądu obowiązek uchylenia kontrolowanej decyzji czy postanowienia wówczas, gdy dostrzeżone przez Sąd uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ten obowiązek wynika z art. 145 § 1 pkt 1 c p.p.s.a. Strona skarżąca nie stawia Sądowi I instancji zarzutu naruszenia tego przepisu, lecz wytyka zbyt ogólnikowe uzasadnienie poglądu o braku uchybień formalnych. I znowu stwierdzić należy, że uzasadnienie tego zarzutu nie zostało powiązane z przepisem, do którego zarzut się odnosi.
Za nieusprawiedliwione należało uznać także zarzuty dotyczące prawa materialnego. Ze wstępnych rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego odnoszących się do tej ustawowej podstawy kasacyjnej wynika, że naruszenie prawa materialnego może przybrać formę jego błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania. Naczelny Sąd Administracyjny uważa, iż dopuszczalne jest także zarzucenie w ramach tej podstawy skargi kasacyjnej obydwu form naruszenia prawa materialnego w sytuacji, gdy niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa było konsekwencją jego błędnej wykładni. Decydując się na postawienie Sądowi I instancji zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię, w następstwie której doszło do niewłaściwego zastosowania tego prawa kasator winien wpierw wskazać, na czym polegał błąd Sądu w rekonstrukcji treści konkretnej normy prawnej i podać, jaka powinna być wykładnia właściwa i dlaczego przyjęta przez Sąd wykładnia skutkowała niewłaściwym zastosowaniem błędnie wyłożonego przepisu.
W tej sprawie strona skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie art. 7 w związku z art. 4 ustawy o znakach towarowych poprzez "błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie" polegające na przyjęciu, że zgłoszone oznaczenie słowne nie posiada zdolności odróżniającej. Przed odniesieniem się do uzasadnienia tego zarzutu zwrócić już należy uwagę na to, że stawiając taki zarzut nie wskazano na czym polegała błędna wykładnia powiązanych w nim przepisów ustawy o znakach towarowych. Przywołany w omawianym zarzucie art. 4 ustawy o znakach towarowych dotyczy tzw. abstrakcyjnej zdolności odróżniającej, natomiast przepis artykułu 7 tej ustawy odnosi się do konkretnej zdolności odróżniającej, przy czym co uszło uwadze skarżącej obydwa przepisy maja jednostki redakcyjne. W kwestionowanym wyroku Sąd I instancji przyjął, że proponowane oznaczenie słowne legitymuje się abstrakcyjną zdolnością odróżnienia, a omawiając zdolność konkretną i wcześniej cytując treść przepisu art. 7 ust. 1 i 2 ustawy o znakach towarowych wskazał, że znak towarowy ma konkretną zdolność odróżnienia, gdy nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Taki sposób zrekonstruowania treści norm prawnych wynikających z art. 4 i art. 7 ustawy o znakach towarowych nie jest ich błędną wykładnią. Zresztą zarzucając błędną wykładnię przywołanych przepisów skarżąca nie wskazała jakichkolwiek argumentów świadczących o tej formie naruszenia prawa materialnego ani też nie podała innego sposobu zrekonstruowania treści przepisów. W uzasadnieniu omawianego zarzutu /pkt 26 skargi kasacyjnej/ wykazywano, że proponowane oznaczenie słowne posiada zdolność odróżniającą w odniesieniu do filetów śledziowych, gdyż skarżący używa tej nazwy nieprzerwanie od 1990 r. Ten argument podnoszony był przed Sądem I instancji i nie został uwzględniony z uwagi na to, że z materiału dowodowego wynikało, iż takim samym oznaczeniem w stosunku do tej samej grupy towarów posługują się inne firmy. Podważenie tej tezy Sądu I instancji mogłoby nastąpić jedynie poprzez skuteczne zakwestionowanie ustaleń faktycznych przyjętych w zaskarżonym wyroku, a tego stronie skarżącej nie udało się wykazać. Pozostałe argumenty mające wykazać błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art.7 w związku z art. 4 ustawy o znakach towarowych dotyczą w zasadzie tylko jednej jednostki redakcyjnej art.7 przywołanej ustawy, a mianowicie ust.2 tego przepisu. Do tego tylko bowiem przepisu odnosi się bezpośrednio strona skarżąca w pozostałych punktach twierdząc, że Sąd nie podał własnego uzasadnienia tezy o wywiedzeniu zakazu rejestracji oznaczeń geograficznych z art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych , lecz odesłał w tym zakresie do poglądu doktryny , cytując go zresztą wybiórczą i nie uwzględniając orzecznictwa wskazującego na dopuszczalność rejestracji oznaczeń o charakterze geograficznych , czy też nie uwzględniając faktu, iż oznaczenie słowne nie wskazuje miejsca produkcji towarów .
Zważyć wiec trzeba, iż wbrew twierdzeniu strony skarżącej Sąd I instancji w sposób jednoznaczny wyraził swój pogląd dotyczący przyczyn prawnych, dla których wnioskowane oznaczenie słowne nie posiada konkretnej zdolności odróżniającej i wpływu na tą ocenę faktu, iż oznaczenie to odnosi się do nazwy regionu geograficznego. To, że własny pogląd wzmocnił wybranymi fragmentami z publikacji, a nadto dorobkiem orzeczniczym prawa wspólnotowego, świadczy tylko o staranności Sądu w budowaniu elementów uzasadnienia orzeczenia. Podnoszona przez stronę niesporna okoliczność, iż zarówno doktryna jak i orzecznictwo dopuszczają w niektórych wypadkach rejestracji oznaczeń geograficznych nie może podważyć poglądu Sądu I instancji, skoro Sąd ten uznał, że taki przypadek w sprawie nie zachodzi, albowiem wnioskowane oznaczenie prawne nie ma charakteru fantazyjnego, ani nie uzyskało wtórnej zdolności odróżniającej.
Jeżeli chodzi natomiast o argument dotyczący powiązania proponowanego oznaczenie słownego z miejscem produkcji towarów to znowu przypomnieć należy, ze Sąd I instancji wskazał, iż ustalenia w tym zakresie / miejsca produkcji towarów/ nie mają znaczenia dla wyniku sprawy, gdyż wystarczy, aby towary te były kojarzone z danym miejscem geograficznym, a nie muszą być tam produkowane. W motywach dotyczących postawienia omawianego zarzutu znajdują się także argumenty wskazujące nie na naruszenie prawa materialnego , lecz przepisów postępowania , bo do tej grupy należy zaliczyć Np. zarzut bezzasadnego zaakceptowania przez Sąd faktów przyjętych przez Urząd Patentowych .
Do zarzutów dotyczących prawa materialnego strona skarżąca zaliczyła także zarzut naruszenia art.32 ust.1 Konstytucji RP, a w uzasadnieniu tego zarzutu wykazywała, iż zmiana dotychczasowej utrwalonej praktyki Urzędu Patentowego w przedmiocie " udzielenia rejestracji na znaki towarowe zawierające nazwy geograficzne " stanowi naruszenie konstytucyjnej zasady równego traktowania przez władze publiczne. I znowu wypada zacytować jakże trafny osąd Sądu I instancji , iż owa utrwalona praktyka była zbyt liberalna, a jej zmiana w granicach prawa nie jest naruszeniem zasady równości.
Z naprowadzonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za pozbawioną usprawiedliwionych podstaw i oddalił ją na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI