II GSK 351/07
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną dotyczącą odmowy prawa ochronnego na znak towarowy "100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM", uznając podobieństwo do znaku "1000 KRZYŻÓWEK" i ryzyko wprowadzenia w błąd konsumenta.
Sprawa dotyczyła odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM" ze względu na jego podobieństwo do zarejestrowanego znaku "1000 KRZYŻÓWEK". Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał to rozstrzygnięcie w mocy. NSA uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo znaków, biorąc pod uwagę całość ich wrażenia, a także specyfikę polskiego rynku i zachowań konsumentów, którzy mogą dokonywać zakupów impulsywnie.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną R. O. Oficyna Wydawnicza P.-M. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM". Urząd Patentowy pierwotnie odmówił udzielenia prawa ochronnego, powołując się na podobieństwo do zarejestrowanego znaku "1000 KRZYŻÓWEK". WSA w W. uchylił wcześniejszą decyzję Urzędu, wskazując na błędy w ocenie podobieństwa znaków i niedostateczne uzasadnienie. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Urząd Patentowy ponownie wydał decyzję odmawiającą udzielenia prawa ochronnego, argumentując, że ocena podobieństwa znaków powinna być całościowa, uwzględniać ogólne wrażenie, jakie wywołują na przeciętnym odbiorcy, a także elementy posiadające zdolność odróżniającą. Organ podkreślił, że w przypadku znaków słowno-graficznych, centralnie umieszczony element liczbowy i graficzne podkreślenie mogą przyciągać uwagę i prowadzić do konfuzji, zwłaszcza biorąc pod uwagę specyfikę polskiego rynku i impulsywne zakupy konsumentów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo zastosował prawo i nie naruszył wskazań zawartych w poprzednim wyroku WSA. Sąd podkreślił, że ocena podobieństwa znaków powinna być całościowa i uwzględniać ogólne wrażenie, jakie wywierają na przeciętnym odbiorcy, zgodnie z orzecznictwem ETS. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając ją za nieuzasadnioną. Sąd stwierdził, że WSA prawidłowo ocenił, iż Urząd Patentowy zastosował się do wskazań sądu, nawet jeśli nie powołał się wprost na poprzedni wyrok. NSA potwierdził, że ocena podobieństwa znaków powinna być całościowa, uwzględniać elementy posiadające zdolność odróżniającą, a także ogólne wrażenie wywierane na konsumenta. Sąd zgodził się z organem i sądem niższej instancji co do specyfiki polskiego rynku i zachowań konsumentów, którzy mogą dokonywać zakupów pod wpływem impulsu, co zwiększa ryzyko wprowadzenia w błąd. NSA odrzucił zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego, uznając, że ocena podobieństwa znaków i ryzyka konfuzji została dokonana prawidłowo.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, znaki są podobne w stopniu powodującym ryzyko wprowadzenia w błąd, biorąc pod uwagę całościowe wrażenie, jakie wywierają na przeciętnym odbiorcy, a także specyfikę polskiego rynku i zachowań konsumentów.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo znaków, biorąc pod uwagę ich elementy wizualne, dźwiękowe i koncepcyjne. Podkreślono, że ocena powinna być całościowa, a nie opierać się wyłącznie na elementach nieposiadających zdolności odróżniającej. Specyfika polskiego rynku, gdzie zakupy są często impulsywne, zwiększa ryzyko konfuzji.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (8)
Główne
u.z.t. art. 9 § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych
Pomocnicze
p.p.s.a. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 153
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 3 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.p.a. art. 8
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 11
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Prawidłowa ocena podobieństwa znaków przez Urząd Patentowy, uwzględniająca całościowe wrażenie i specyfikę rynku. Zastosowanie się Urzędu Patentowego do wskazań sądu zawartych w poprzednim wyroku WSA. Uznanie, że polski konsument wydawnictw szaradziarskich dokonuje zakupów impulsywnie, co zwiększa ryzyko konfuzji.
Odrzucone argumenty
Zarzut naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów postępowania (art. 8, 11, 107 § 3 k.p.a.). Zarzut naruszenia przez Urząd Patentowy art. 153 p.p.s.a. w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Zarzut naruszenia przez Urząd Patentowy art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 7, 77 k.p.a. z powodu nieuwzględnienia dowodów na używanie oznaczeń liczbowych w tytułach wydawnictw szaradziarskich. Zarzut błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. poprzez przyjęcie, że zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd. Zarzut błędnego określenia modelu przeciętnego odbiorcy wydawnictw szaradziarskich.
Godne uwagi sformułowania
Ocena podobieństwa znaków towarowych powinna być całościowa, z uwzględnieniem ogólnego wrażenia, jakie wywierają na przeciętnym odbiorcy. Specyfika polskiego rynku i impulsywne zakupy konsumentów zwiększają potencjalną możliwość i prawdopodobieństwo pomyłek. Nie ma obowiązku powoływania wyroku w trakcie odnoszenia się do poszczególnych argumentów stron, organ ma obowiązek uwzględnić wszystkie wskazania sądu.
Skład orzekający
Anna Robotowska
sprawozdawca
Janusz Drachal
przewodniczący
Stanisław Gronowski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Ocena podobieństwa znaków towarowych, wpływ specyfiki rynku na ryzyko konfuzji, zasada związania oceną prawną sądu."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej kategorii produktów (wydawnictwa szaradziarskie) i konkretnych znaków towarowych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy praktycznego zastosowania prawa znaków towarowych w kontekście wydawnictw, z uwzględnieniem psychologii konsumenta i specyfiki rynku, co może być interesujące dla prawników i przedsiębiorców z branży.
“Czy "100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM" może zmylić miłośników łamigłówek? NSA rozstrzyga spór o znaki towarowe.”
Sektor
media
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 351/07 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2008-06-11 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2007-08-22 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Anna Robotowska /sprawozdawca/ Janusz Drachal /przewodniczący/ Stanisław Gronowski Symbol z opisem 6460 Znaki towarowe Hasła tematyczne Własność przemysłowa Sygn. powiązane VI SA/Wa 126/07 - Wyrok WSA w Warszawie z 2007-04-24 Skarżony organ Urząd Patentowy RP Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Powołane przepisy Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 3 par. 1, art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c, art. 153 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Dz.U. 1985 nr 5 poz 17 art. 9 ust. 1 pkt 1 Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Dz.U. 2000 nr 98 poz 1071 art. 8, art. 11, art. 107 par. 3 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal Sędziowie NSA Stanisław Gronowski Anna Robotowska (spr.) Protokolant Karolina Mamcarz po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2008 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R. O. Oficyna Wydawnicza P.-M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 24 kwietnia 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 126/07 w sprawie ze skargi R. O. Oficyna Wydawnicza P.-M. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2006 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., wyrokiem z dnia 24 kwietnia 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 126/07, oddalił skargę Oficyny Wydawniczej "P. – M." R. O. na decyzję Urzędu Patentowego RP Nr [...] z dnia [...] listopada 2006 r. w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM. W uzasadnieniu wyroku Sąd podał, że decyzją z dnia [...] listopada 2006 r., Nr [...] Urząd Patentowy RP o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM, zgłoszony dnia [...] września 1998 r. za numerem [...] przez Oficynę Wydawniczą "P. – M." R. O., utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] lutego 2004 roku o odmowie udzielenia prawa ochronnego na ww. znak towarowy. Decyzja ta została wydana w następstwie uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 10 października 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 882/05, decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] lutego 2005 r., Nr [...], utrzymującej w mocy decyzję tego organu z dnia [...] lutego 2004 r. W powyższym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. zwrócił uwagę na błędy popełnione przez Urząd Patentowy RP w trakcie dokonywania oceny podobieństwa zgłoszonego znaku 100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM i przeciwstawionego znaku 1000 KRZYŻÓWEK, zarejestrowanego na rzecz Agencji Wydawniczej "T." sp. z o.o., a także na niedostateczne uzasadnienie tej oceny oraz na przekroczenie przez organ ram postępowania rejestracyjnego poprzez odwołanie się do naruszenia przez zgłaszającego zasad współżycia społecznego, podczas gdy Urząd Patentowy RP powinien poddać analizie jedynie podobieństwo zgłoszonego oznaczenia i przeciwstawionego znaku. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy również błędnie przyjął, że do stwierdzenia podobieństwa między znakami towarowymi wystarczy dokonać analizy elementów "100 krzyżówek" i "1000 krzyżówek". Sąd zwrócił uwagę, że dokonując oceny Urząd Patentowy RP powinien zwrócić uwagę na wszystkie istotne czynniki, a w szczególności na pierwotne elementy znaku, włącznie z ustaleniami, czy zawierają one elementy opisowe towarów lub usług, dla których zostały zarejestrowane. Tymczasem organ w swojej analizie pominął w zupełności, iż zgłoszone oznaczenie posiada dodatkowy element słowny "z uśmiechem". W decyzji z dnia [...] lutego 2005 r. brak było, zdaniem Sądu, pogłębionego odniesienia się do porównywanych znaków, polegającego na ocenie różnic i podobieństw poszczególnych elementów składających się na stronę graficzną znaku, jak również ustalenia proporcji użytych barw i koloru dominującego w obu znakach. Odnośnie określenia kręgu odbiorców znaku towarowego Sąd stwierdził, że skoro organ zamierzał przyjąć model odbiorcy odbiegający od przeciętnego powinien swoje stanowisko w tym zakresie uzasadnić w taki sposób, aby Sąd mógł dokonać oceny decyzji także w tym aspekcie. Sąd uchylając powyższą decyzję wskazał, by przy ponownym rozpoznaniu sprawy Urząd Patentowy dokonał ponownej analizy w zakresie przesłanek wynikających z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., mając na względzie wskazania zawarte powyżej, a w szczególności potrzebę oceny porównywanych znaków towarowych jako całości z uwzględnieniem ich elementów posiadających zdolność odróżniającą. Decyzją z dnia [...] listopada 2006 r., Nr [...], Urząd Patentowy utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] lutego 2004 r., wydaną na podstawie art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t. odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM, ze względu na podobieństwo do zarejestrowanego na rzecz Agencji Wydawniczej T. Spółka z o.o. z siedzibą w C. pod numerem [...] z pierwszeństwem od dnia [...] grudnia 1997 roku znaku towarowego 1000 KRZYŻÓWEK. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP podniósł, że oceniając podobieństwo przeciwstawionych znaków w całej rozciągłości stosował zasadę oceny znaków w ich całokształcie z uwzględnieniem ogólnego wrażenia, jakie oceniane znaki wywołują na przeciętnym odbiorcy oraz elementów posiadających zdolność odróżniającą i mających charakter dominujący. Ponownie oceniając sporne znaki organ powołał się na podstawowe i powszechnie obowiązujące zasady fizjologii oka, psychologii postrzegania i fizyki, które przesądzają o tym, że w odniesieniu do obu form obrazkowych przeciwstawionych znaków uwaga skupia się na centralnym ich elemencie. Zdaniem Urzędu Patentowego RP o znaczeniu, jakie przypisuje się w obu przeciwstawionych znakach temu centralnie umieszczonemu elementowi, decyduje również fakt, że w obu przypadkach uznano za konieczne podkreślić go łukowatym, białym podpisem na czerwonym tle. Według organu nie ma znaczenia dla ryzyka konfuzji fakt, że centralnie umieszczone i najbardziej wyraźne elementy porównywanych znaków składają się z elementów niedystynktywnych lub elementów o niewielkiej zdolności odróżniającej. Lokalizacja elementu słownego "z uśmiechem" poza naturalnym centrum postrzegania wskazuje, że nie on ma przyciągać uwagę przeciętnego klienta. Urząd Patentowy wskazał ponadto, że zarejestrowany znak towarowy należy do grupy oznaczeń kombinowanych (kompozycja słów i liczby przedstawionych w szczególnym układzie). Odnośnie kręgu potencjalnych odbiorców organ stwierdził, że jednolity rynek wydawnictw, obejmujący książki, czasopisma, periodyki, broszury i krzyżówki, jest tworem nierzeczywistym, zaś rynkiem w najbardziej ogólnym ujęciu jest tu ogólnopolski rynek periodycznych wydawnictw szaradziarskich, który w praktyce podlega dalszej segmentacji, tak przedmiotowej, jak i geograficznej. W rozpatrywanej sprawie, zdaniem organu, istnieje pełna zbieżność tak rodzaju towarów jak i warunków ich sprzedaży. Organ zwrócił uwagę, że ilość salonów E., w których klienci mają względną możliwość bardziej dokładnego zapoznania się z zawartością wydawnictwa ze względu na odpowiednie oświetlenie, temperaturę i brak opadów, jest pomijalnie mała w stosunku do ilości kiosków R. i punktów firmy K., gdzie o takie warunki dużo trudniej. Zdaniem Urzędu Patentowego nie dziwi więc, że klient dużo rzadziej analizuje szczegóły i doszukuje się ich producenta, a specyficzność powyższych warunków zbytu i rodzaj towaru zwiększa potencjalną możliwość i prawdopodobieństwo pomyłek nawet jeśli uznać, że przeciętny konsument jest postrzegany jako osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. Organ odniósł się też do specyfiki polskiego konsumenta. Uznał mianowicie, iż nie można zapomnieć, że w przeciwieństwie do kilkudziesięciu lat edukacyjnej działalności mnogich stowarzyszeń konsumenckich w "starej Europie" takiej edukacji w zakresie prawidłowych zachowań konsumenta w Polsce nie ma i to mimo, że od przekształceń ustrojowych minęło już 16 lat. Dlatego też na polskim rynku są nie tylko bardzo wyrafinowane techniki z arsenału marketnigowca, ale nawet te najbardziej podstawowe, bazujące na pozycjonowaniu towaru i wykorzystywaniu zachowań impulsowych zakupów. W konsekwencji, zdaniem organu, szaradzista będzie dokonywał zakupów spontanicznie, bez zastanowienia, pod wpływem impulsu i może zostać wprowadzony w błąd co do źródła pochodzenia wydawnictwa. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. na powyższą decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2006 r., Nr [...] skarżący zarzucił: 1. naruszenie art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t. w zw. z art. 153 p.p.s.a. poprzez stwierdzenie podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami w stopniu powodującym niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów wbrew ocenie prawnej i wskazaniom co do dalszego postępowania wyrażonych w wyroku WSA z dnia 10 października 2005 r., 2. naruszenie art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t., niezależnie od związku z art. 153 p.p.s.a., poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie, 3. art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, dowolną ocenę materiału dowodowego i uzasadnienie decyzji wbrew wymogom art. 107 par 3 k.p.a., 4. art. 8 i 11 k.p.a poprzez naruszenie ww. zasad ogólnych postępowania administracyjnego. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uznał, że organ dokonał prawidłowej subsumcji stanu faktycznego pod normę art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t., nie naruszając przy tym zasady związania oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wyroku z dnia 10 października 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 882/05, a zarzuty skarżącego nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd podkreślił, że w wyroku z dnia 10 października 2005 r. nie sformułowano kategorycznego stwierdzenia jakiego rodzaju rozstrzygnięcie ma wydać Urząd Patentowy RP w rezultacie ponownego rozpatrzenia sprawy. W ocenie Sądu, organ prawidłowo zanalizował podobieństwo przeciwstawionych znaków, gdyż zgodnie z wytycznymi zawartymi w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 października 2005 r. w oparciu o art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. dokonał całościowej oceny przedmiotowych oznaczeń. Sąd, akceptując stanowisko Urzędu Patentowego RP zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, zaakcentował, że przedmiotem oceny na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t jest określony znak jako integralna całość, a nie jego poszczególne elementy. Badając podobieństwo porównywanych oznaczeń należy zaś uwzględniać ogólne wrażenie, jakie oznaczenia te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Sąd przywołał w tym miejscu orzecznictwo ETS dotyczące ogólnego wrażenia wywieranego przez znak towarowy na przeciętnym odbiorcy towarów lub usług nim oznaczonych podkreślając, że Urząd Patentowy RP dokonał oceny przeciwstawionych znaków w zgodzie z tym orzecznictwem. Zdaniem Sądu pozbawionym uzasadnionych podstaw był zarzut skargi o rzekomo błędnym odwołaniu się przez Urząd Patentowy RP do koncepcji znaku seryjnego. Podstawa prawna odmowy udzielenia prawa ochronnego nie jest, w opinii Sądu, zdeterminowana zakresem zgłoszonych uwag czy wskazywanymi przez osobę trzecią podstawami prawnymi. W swojej decyzji organ nawiązuje do koncepcji znaku seryjnego w kontekście art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t., nie odwołując się do naruszenia art. 8 pkt 1 uzt. Dlatego też, zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP nie przekroczył ram postępowania zgłoszeniowego i nie naruszył, wbrew twierdzeniom skarżącego, art. 153 p.p.s.a. Sąd podzielił stanowisko organu, że w przypadku znaku słowno-graficznego 1000 KRZYŻÓWEK mamy do czynienia z oznaczeniem seryjnym, charakteryzującym się wyróżnikiem liczbowym. Podkreślił przy tym, że dla przyjęcia koncepcji znaku seryjnego nie wystarcza samo zarejestrowanie licznych znaków należących do jednej serii lub "rodziny" jeżeli nie jest to poparte ich rzeczywistym używaniem na rynku. Ponadto wyjaśnił, że zakwalifikowanie kilku znaków towarowych, jako należących do jednej serii lub "rodziny", może nastąpić nie tylko wtedy (choć jest tak najczęściej), gdy w znakach tych występuje w całości ten sam element odróżniający z dodatkiem elementu graficznego lub słownego, który pozwala na ich odróżnienie, ale również, gdy znaki te charakteryzuje powtórzenie w nich tego samego przedrostka lub przyrostka występującego w znaku pierwotnym. Podniósł także, że w sytuacji gdy odmowa rejestracji opiera się na istnieniu seryjnych znaków wcześniejszych, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd może wynikać z możliwości skojarzenia znaku zgłoszonego z należącymi do danej serii znakami wcześniejszymi. W takim przypadku, zdaniem Sądu, prawdopodobieństwo, że konsument pomyli się, co do pochodzenia odpowiednich towarów lub usług nie wynika z faktu, że może on pomylić zgłoszony znak towarowy z jednym czy drugim wcześniejszym znakiem seryjnym. Wynika ono wówczas z możliwości uznania, że znak zgłoszony również należy do tej samej serii. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP zgodnie z wytycznymi zawartymi w wyroku z dnia 10 października 2005 r. dokonał oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków w rozumieniu art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t. Badanie podobieństwa dokonane przez organ uwzględniało podobieństwo wizualne, dźwiękowe, koncepcyjne, a także całościowe wrażenie, jakie wywołują przeciwstawione oznaczenia biorąc pod uwagę ich odróżniające i dominujące elementy. Według Sądu, organ prawidłowo dokonał oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd, globalnie porównując przeciwstawione znaki w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, zaś rozpatrzenie wszystkich elementów znaku nastąpiło bez przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 80 k.p.a. Odnośnie przyjętego przez organ modelu przeciętnego odbiorcy Sąd stwierdził, że i w tym zakresie zaskarżona decyzja nie narusza przepisu art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t. Sąd zwrócił uwagę, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości nie wyklucza istnienia różnych przyzwyczajeń konsumenckich w poszczególnych państwach członkowskich, zaś każdorazowa ocena przypadku przez pryzmat modelu konsumenta przedstawionego przez ETS powinna być dokonywana nie tylko z punktu widzenia oczekiwań względem konsumenta, lecz również zakresu obowiązku informacyjnego, z którego przeciętny uczestnik rynku miał szansę w danych okolicznościach zrobić użytek. Zgodnie z orzecznictwem ETS przeciętny konsument jest należycie poinformowany, odpowiednio spostrzegawczy i ostrożny, ale, co Sąd podkreślił, mimo dość precyzyjnego oznaczenia cech europejski model przeciętnego konsumenta nie jest jednolity i trwały, a sądy krajowe powinny oceniać niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, mając na uwadze rzeczywistość obrotu w poszczególnych krajach członkowskich. Sąd podzielił w związku z tym stanowisko organu, że w polskich warunkach obrotu pismami szaradziarskimi (przewaga kiosków R. i K. nad salonami E. w których nabywca może bardziej dokładnie zapoznać się z zawartością wydawnictwa) klient dużo rzadziej analizuje szczegóły i doszukuje się producenta. Sąd odniósł się także do rozmieszczenia towarów w punktach sprzedaży wydawnictw szaradziarskich, a także podzielił pogląd organu, że w ich przypadku krąg odbiorców jest praktycznie nieograniczony, a uwzględniając specyfikę dystrybucji, organ prawidłowo przyjął model przeciętnego nabywcy, jako osoby która dokonuje zakupów spontanicznie, pod wpływem impulsu. W skardze kasacyjnej od tego wyroku skarżący zarzucił, zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Podniósł on zarzuty naruszenia: 1. Art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a., poprzez nieuznanie zarzutu naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisów postępowania (art. 8, 11 i 107 § 3 k.p.a.) 2. Art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a., poprzez nieuznanie zarzutu naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 153 p.p.s.a. w zw z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. 3. Art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 3 p.p.s.a., poprzez niestwierdzenie naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 107 § 3 k.p.a., a także poprzez nieuznanie zarzutu naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a. wskutek nieuwzględnienia dowodów na okoliczność używania na rynku krajowym oznaczeń liczbowych w tytułach wydawnictw szaradziarskich. Skarżący zarzucił też naruszenie przepisu prawa materialnego tj. art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wskutek przyjęcia, że zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towaru w razie rejestracji znaku towarowego 100 KRZYŻÓWEK Z UŚMIECHEM, oraz poprzez błędne określenie modelu przeciętnego odbiorcy wydawnictw szaradziarskich. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i podlega oddaleniu. Skarżący zarzuca wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a., poprzez nieuznanie zarzutu naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisów postępowania (art. 8, 11 i 107 § 3 k.p.a.) oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. niesłusznie przyjął, że Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji zrealizował obowiązek związania oceną prawną wyrażoną w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 10 października 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 882/05. Według zarzutów skargi kasacyjnej organ nie dokonał ustaleń w przedmiocie treści i zakresu związania oraz wyjaśnień w przedmiocie realizacji nakazu związania w jego poszczególnych elementach, a także, że w decyzji nie znajdują się odesłania do powyższego wyroku. Zauważyć należy, że nie ma racji skarżący twierdząc, że kontrola zaskarżonej decyzji pod kątem zastosowania się organu do wytycznych sądu, nie jest możliwa ze względu na fakt braku odniesień się w decyzji do wyroku sądu. Trzeba podkreślić, że organ nie ma obowiązku powoływać wyroku w trakcie odnoszenia się do poszczególnych argumentów stron, ani nie ma obowiązku przywoływać argumentów zawartych w wyroku. Organ ma za to obowiązek uwzględnić wszystkie wskazania sądu, a decyzja powinna odpowiadać ocenie prawnej wyrażonej w wyroku. Słusznie podnosi skarżący, że w przypadku braku wyjaśnienia w decyzji, w jaki sposób organ zrozumiał treść wyroku oraz dlaczego tak, a nie inaczej przeprowadził ponowną ocenę podobieństwa porównywanych znaków, utrudnione jest ustalenie prawidłowej oceny wskazań sądu dokonanej przez organ. Fakt ten nie ma jednak wpływu na ocenę zaskarżonej decyzji i nie może stanowić podstawy do jej uchylenia, jeżeli decyzja w swojej treści czyni zadość zaleceniom sądu. Sąd I instancji prawidłowo ocenił zatem, że sam fakt, iż organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie przytoczył ocen prawnych i wskazań, co do dalszego postępowania zawartych w wyroku z dnia 10 października 2005 r., nie stanowi naruszenia przepisów postępowania, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy. Rozstrzygające znaczenie ma bowiem to, czy wydana decyzja po ponownym rozpoznaniu sprawy jest zgodna z oceną prawną, która wiąże ten organ i sąd. To zaś, jaka ocena prawna została wyrażona przez sąd, podlega ustaleniu na podstawie wyroku i jego uzasadnienia, a nie na podstawie tego, jak ocena ta zostanie lub nie zostanie przedstawiona w uzasadnieniu decyzji wydanej po wyroku sądu. Wzorem dla określenia oceny prawnej, która wiąże w danej sprawie organ i sąd w rozumieniu art. 153 p.p.s.a., jest wyrok sądu, a nie to, czy i w jaki sposób treść i zakres oceny prawnej zostały przedstawione w uzasadnieniu decyzji wydanej po wyroku sądu. Stąd, jak już to było wskazane, brakowi w uzasadnieniu decyzji przytoczenia wyroku sądu i oceny prawnej objętej tym wyrokiem nie można nadawać znaczenia, iż uniemożliwia to ocenę, czy organ uwzględnił ocenę prawną, jak ją zrozumiał i czy tym samym nowe rozstrzygnięcie w sprawie nie narusza art. 153 p.p.s.a. Nie ma żadnego uzasadnienia twierdzenie skarżącego, iż na naruszenie art. 153 p.p.s.a. przez organ i Sąd I instancji wskazuje powtórzenie w zaskarżonej decyzji wielu sformułowań z decyzji z dnia [...] lutego 2005 r. uchylonej przez Sąd, ponieważ sposób sformułowania uzasadnienia decyzji nie może sam przez się wskazywać, iż organ nie miał na uwadze wyroku z dnia 10 października 2005 r. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., należy uznać go za nieuzasadniony. Skarżący powołuje się na inną treść oceny prawnej wyrażonej w wyroku z dnia 10 października 2005 r., wywodząc ją z uzasadnienia tego wyroku w sposób dowolny, odbiegający nie tylko od rozumienia tej oceny przedstawionej przez sąd, ale przede wszystkim od oceny, która zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika wprost z uzasadnienia wyroku z dnia 10 października 2005 r. Stanowisko skarżącego zarzucające pominięcie oceny prawnej zawartej w wyroku z dnia 10 października 2005 r. zostało oparte na wybiórczym przytoczeniu fragmentów uzasadnienia tego wyroku, a w szczególności tych fragmentów uzasadnienia, które odnoszą się do orzecznictwa sądowego w innych sprawach, natomiast pomija zasadniczy sens oceny prawnej wyrażonej w tym wyroku, który sprowadzał się do tego, że ocena podobieństwa znaków ze względu na niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towaru w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. powinna być całościowa, z uwzględnieniem przede wszystkim elementów odróżniających, a nie może opierać się wyłącznie na elementach znaku, które nie mają zdolności odróżniającej. Brak jest podstaw do przyjęcia, że przytoczone w skardze kasacyjnej niektóre sformułowania z uzasadnienia zaskarżonej decyzji odnoszą się do wyroku z dnia 10 października 2005 r., ponieważ z całego uzasadnienia tej decyzji zdaje się wyraźnie wynikać, iż odnoszą się one do stanowiska zgłaszającego, prezentowanego między innymi we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jakkolwiek organ nie posłużył się sformułowaniem, iż dokonując oceny w płaszczyźnie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej, to jednak WSA w zaskarżonym wyroku prawidłowo ocenił, iż taka analiza została przeprowadzona. Odnośnie znaczenia elementów opisowych, które same w sobie nie mają zdolności odróżniającej, zarówno organ, jak i sąd trafnie przyjęły, że nie można pomijać ich pomocniczego (dodatkowego) znaczenia przy ocenie podobieństwa znaków, zwłaszcza gdy chodzi o znaki słowno-graficzne. Takie stanowisko nie jest niezgodne z oceną prawną przyjętą w wyroku z dnia 10 października 2005 r. i nie pozbawia znaczenia dotychczasowego orzecznictwa sądowego w tym zakresie. Nie jest również pozbawione znaczenia to, że elementy opisowe, które same w sobie nie mają zdolności odróżniającej, poprzez użycie w kolejnych znakach (np. liczba) mogą dodatkowo uzasadniać możliwość wystąpienia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, a takie stanowisko nie jest niezgodne z oceną prawną wyrażoną w wyroku z dnia 10 października 2005 r. Organ uznał, że element liczbowy występujący w znaku uprawnionego jest umieszczony centralnie, co również ma miejsce w znaku zgłoszonym. Nie można mówić o sprzeczności uzasadnienia wyroku, co do tego, że z jednej strony element liczbowy nie ma zdolności odróżniającej, a z drugiej strony przypisuje mu się znaczenie przy ocenie podobieństwa znaków. Stanowisko WSA w tym zakresie, uwzględniające ocenę prawną przyjętą w wyroku z dnia 10 października 2005 r., nawiązuje bowiem do tego, iż jakkolwiek określone elementy nie mają same w sobie zdolności odróżniającej i nie mogą być podstawą oceny, czy są podobne w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., to jednak całościowa ocena znaku towarowego słowno-graficznego nie może pomijać także tych elementów. Wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej ani organ, ani Sąd w zaskarżonym wyroku nie przyjęły, że elementy "1000" i "krzyżówek" uzyskały zdolność odróżniającą, ponieważ mowa jest jedynie o tym, że stosowanie tego elementu liczbowego i słownego w znaku zarejestrowanym i innych znakach uprawnionego nie może być pominięte przy całościowej ocenie porównywanych znaków. Sąd I instancji zasadnie przyjął, że organ przeprowadził prawidłową analizę podobieństwa spornych znaków, a następnie ocenił ryzyko wprowadzenia w błąd w oparciu o całościowe wrażenie wywierane przez znak. Nie ma racji skarżący, że przy ocenie podobieństwa znaków towarowych należy całkowicie pominąć elementy niedystynktywne znaku. Nie można tego uczynić zwłaszcza, gdy mają tak dominujący charakter. Należy dodać, że w niniejszej sprawie porównywane znaki nie są czysto słownymi znakami, a trzeba pamiętać, iż przedstawienie graficzne, nawet czysto opisowych elementów w połączeniu z innymi elementami graficznymi, może mieć zdolność odróżniającą. Odbiorca oceniając znak graficzny nie będzie oceniał tylko i wyłącznie elementów dystynktywnych, więc organ miał prawo przyjąć, że centralnie umieszczona liczba podkreślona łukowatym napisem będzie tym elementem znaku, który przyciągnie największą uwagę odbiorcy i w ogólnym odbiorze może spowodować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Należy przyjąć tak jak ETS (wyrok w sprawie Sabel C-251/95), iż ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd zależy od wielu czynników, a w szczególności od znajomości znaku towarowego na rynku, od możliwości jego skojarzenia z używanym lub zarejestrowanym oznaczeniem, od stopnia podobieństwa znaku towarowego i oznaczenia oraz oznaczonych towarów i usług. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd musi być więc przedmiotem całościowej oceny przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego. Z powyższego wyroku można również wywieść, że podobieństwo koncepcyjne wyrażające się w jednakowej zawartości znaczeniowej, może wzmacniać prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Można także wyprowadzić wniosek a contrario do tezy 25, że w przypadku, gdy jedno z oznaczeń jest bardziej znane odbiorcom, prawdopodobieństwo to dodatkowo wzrasta (z analiz rynku wydawnictw szaradziarskich znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy wynika, że wydawnictwa spółki T. cieszą się dużą popularnością i są znane wśród konsumentów). Dlatego też, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarówno Sądowi jak i organowi nie można postawić zarzutu dowolności ani błędu w ocenie podobieństwa spornych znaków. Skarżący niesłusznie zarzuca, że organ i Sąd uznały znaki spółki T. za znaki seryjne. Zarówno organ jak i Sąd wskazały jedynie, że znaki te tworzą pewien ciąg znaków, bazujący na tej samej koncepcji, przez co inny znak, wzorujący się na tej samej idei może zwiększyć u konsumenta ryzyko konfuzji. Trzeba zauważyć, że pojęcie znaku seryjnego nie jest nigdzie zdefiniowane. Z orzecznictwa ETS wynika, że w przypadku "rodziny" lub "serii" znaków towarowych prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd wynika z faktu, że konsument może błędnie ocenić pochodzenie czy źródło towarów lub usług oznaczanych zgłoszonym znakiem towarowym i niesłusznie założyć, że znak ten stanowi część tej rodziny czy serii znaków (por. Wyrok ETS w sprawie C-234/06). Chodzi więc o ogólne wrażenie podobieństwa, które, co do zasady, oparte jest o wspólny element znaków. W przypadku więc, gdy mamy do czynienia z kilkunastoma znakami słowno-graficznych, należącymi do jednego uprawnionego, identycznymi koncepcyjnie, różniącymi się tylko jednym elementem (liczbą, wyrażoną zresztą w identyczny sposób), można mówić o spełnieniu tego warunku. By powstało ryzyko, że konsument będzie w błędzie co do przynależności zgłoszonego znaku towarowego do "rodziny" lub "serii" znaków towarowych, najistotniejsze jest, aby wcześniejsze znaki towarowe, należące do tej "rodziny" lub "serii", były na rynku obecne, co w tej sprawie także jest spełnione. Podkreślenia wymaga także fakt, że organ dysponował opinią prawną, z której wynika, iż w znakach występuje "seria liczbowa", co wzmaga podobieństwo znaków. Z tych powodów nie można postawić zarzutu naruszenia prawa Sądowi, ani organowi. Odnośnie zarzutu przyjęcia nieprawidłowego modelu przeciętnego odbiorcy należy stwierdzić, że zarówno organ, jak i Sąd bardzo obszernie odniosły się do tej kwestii, wyjaśniając dlaczego ich zdaniem przeciętny konsument wydawnictw szaradziarskich posiada mniejszy stopień uwagi. Należy przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarówno ETS jak i NSA, stopień uwagi przeciętnego odbiorcy może się różnić w zależności od rodzaju towaru lub usługi. Sąd oraz organ wzięli pod uwagę wszystkie istotne czynniki, jak rodzaj towaru, jego cena, a także sposób dokonywania zakupu. Wobec obszernego uzasadnienia stanowiska organu i Sądu I instancji nie ma podstaw, aby przypisać im zarzut dowolności w ocenie. Reasumując powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za nieuzasadnioną i na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI