VI SA/Wa 816/20
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki O. Sp. z o.o. w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przez osobę wykonującą umowę nazwaną umową o dzieło, uznając ją za umowę o świadczenie usług.
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przez M.W. z tytułu wykonywania umowy ze Skarżącą (O. Sp. z o.o.), która została nazwana umową o dzieło, a dotyczyła przygotowania materiałów dydaktycznych i przeprowadzenia wykładów. Organy administracji, a następnie WSA, uznały, że mimo nazwy, charakter czynności wskazuje na umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. W związku z tym Skarżąca, jako płatnik składek, miała obowiązek zgłoszenia tej osoby do ubezpieczenia zdrowotnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznał skargę O. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego M.W. z tytułu wykonywania umowy ze Skarżącą. Umowa ta, nazwana przez strony umową o dzieło, dotyczyła przygotowania materiałów dydaktycznych i przeprowadzenia wykładów. Organy uznały, że w rzeczywistości była to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkowało obowiązkiem Skarżącej jako płatnika składek do zgłoszenia osoby do ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca zarzucała naruszenie przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło i zlecenia. Sąd, analizując charakter umowy i orzecznictwo, uznał, że czynności polegające na przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładu nie spełniają kryteriów umowy o dzieło, która wymaga osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu. Działalność edukacyjna, nawet twórcza, nie zawsze stanowi dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, jeśli nie ma charakteru samoistnego i nie jest obiektywnie osiągalnym rezultatem. Sąd podkreślił, że o kwalifikacji umowy decyduje jej rzeczywisty charakter, a nie nazwa. W konsekwencji, uznano, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a Skarżąca naruszyła przepisy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Skarga została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Umowa taka powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie jako umowa o dzieło.
Uzasadnienie
Charakter czynności (przygotowanie materiałów i przeprowadzenie wykładu) nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, która wymaga osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu. Działalność edukacyjna, nawet twórcza, nie zawsze stanowi dzieło w rozumieniu KC, jeśli nie ma charakteru samoistnego i nie jest obiektywnie osiągalnym rezultatem. O kwalifikacji decyduje rzeczywisty charakter umowy, a nie jej nazwa.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (13)
Główne
u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 85 § ust. 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.s.u.s. art. 6 § ust. 1 pkt 4
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
u.s.u.s. art. 13 § pkt 2
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
k.c. art. 734
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Pomocnicze
u.ś.o.z. art. 69 § ust. 1
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.p.a.p.p. art. 1 § ust. 1
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
p.p.s.a. art. 134 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.u.s.a. art. 1 § § 1 i § 2
Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych
Argumenty
Skuteczne argumenty
Charakter czynności wykonywanych przez Zainteresowanego (przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładu) wskazuje na umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Osoba wykonująca umowę o świadczenie usług podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a płatnik składek ma obowiązek jej zgłoszenia.
Odrzucone argumenty
Zarzuty Skarżącej dotyczące naruszenia przepisów Kodeksu cywilnego w zakresie kwalifikacji umowy jako umowy o dzieło. Argumentacja Skarżącej, że Zainteresowany był odpowiedzialny za przygotowanie materiałów i wykładu samodzielnie, a rezultatem był utwór materialny (prezentacja) i niematerialny (wykład).
Godne uwagi sformułowania
Umowa o dzieło jest umową o 'rezultat usługi'. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy, czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania. Działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu(-ów) na szkoleniu specjalistycznym, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów, nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c.
Skład orzekający
Dorota Dziedzic-Chojnacka
przewodniczący
Pamela Kuraś-Dębecka
sprawozdawca
Joanna Wegner
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja prawna umów cywilnoprawnych (umowa o dzieło vs. umowa zlecenia/o świadczenie usług) w kontekście obowiązku ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, zwłaszcza w przypadku działalności szkoleniowej i edukacyjnej."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i rodzaju umowy. Interpretacja przepisów Kodeksu cywilnego i ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki płatników składek i podleganie ubezpieczeniom. Interpretacja sądu jest kluczowa dla wielu przedsiębiorców.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy szkoleniowiec podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 816/20 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2020-08-19 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2020-03-23 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Dorota Dziedzic-Chojnacka /przewodniczący/ Joanna Wegner Pamela Kuraś-Dębecka /sprawozdawca/ Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenia Sygn. powiązane II GSK 579/21 - Wyrok NSA z 2023-11-23 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2019 poz 1373 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e; art. 85 ust. 4; art. 69 ust. 1; Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j. Dz.U. 2019 poz 300 art. 6 ust. 1 pkt 4; art. 13 pkt 2 Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - tekst jedn. Dz.U. 2019 poz 1145 art. 627; art. 750; art. 734; Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tj Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Joanna Wegner Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 sierpnia 2020 r. sprawy ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w R. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Uzasadnienie Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M.W.(dalej "Zainteresowany"), a to z tytułu wykonywania przez niego w dniu 15 grudnia 2012 r., na rzecz "(...)"sp. z o.o. z siedzibą w "(...)" (dalej "Skarżąca") umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 1373 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.), dalej "k.p.a.". W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że w konsekwencji przeprowadzonej u Skarżącej, jako płatnika składek, kontroli, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w "(...)" (dalej ZUS) zwrócił się do Dyrektora OW NFZ o ustalenie obowiązku podlegania przez Zainteresowanego ubezpieczeniu zdrowotnemu, a to z tytułu wykonywania przez niego dnia 15 grudnia 2012 r., zawartej ze Skarżącą, umowy o świadczenie usług (nazwanej przez strony umową o dzieło – dalej "sporna umowa"), której przedmiotem było: "Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów: 5hx70 PLN na szkoleniu specjalistycznym w dziedzinie pielęgniarstwo chirurgiczne - "(...)"". Dyrektor OW NFZ, po przeanalizowaniu spornej umowy, uwzględniając wyjaśnienia Skarżącej zgłoszone w toku postępowania oraz dokumenty przedstawione przez ZUS wraz z wnioskiem (m.in. protokół kontroli; rachunek do spornej umowy) ustalił, że Zainteresowany – wbrew treści spornej umowy, nazwanej umową o dzieło, w rzeczywistości wykonał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której - zgodnie z art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2019 r., poz. 1145), dalej "k.c." zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego organ stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z ww. tytułu, do którego Skarżąca, jako płatnik składek, jego nie zgłosiła i nie odprowadziła należnej składki. Od powyższej decyzji, z zachowaniem trybu i terminu, Skarżąca odwołała się. Prezes NFZ utrzymując w mocy rozstrzygnięcie Dyrektora OW NFZ wskazał, że wprawdzie Skarżąca zawarła z Zainteresowanym umowę, którą nazwano umową o dzieło, ale w rzeczywistości treść tego stosunku prawnego odpowiada umowie o świadczenie usług. Czynności podjęte przez Zainteresowanego w wyniku wykonania spornej umowy, polegające na przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów na wskazanym szkoleniu i we wskazanym zakresie nie mogą - w ocenie Prezesa NFZ, w myśl Kodeksu cywilnego, zostać zakwalifikowane, jako wykonywane w ramach umowy o dzieło, bowiem polegały one na dokonaniu czynności z należytą starannością. Sporna umowa nakierowana była na podjęcie przez Zainteresowanego działań i dokonanie określonych czynności faktycznych, których wykonanie w żaden sposób nie zmierzało do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawarcia badanej umowy. Przedmiot owej umowy został określony wszak w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować jej rezultat. Prace wykonywane przez Zainteresowanego wymagały zaangażowania wielu powtarzalnych, jednorodnych czynności, które wprawdzie prowadziły do powstania określonych skutków, jednak skutki te były uzależnione wyłącznie od jego starannego działania. Prezes NFZ podniósł, że omawiane czynności nie posiadały również cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami Zainteresowanego, jako wykonawcy. Nie wymagały one od Zainteresowanego posiadania specyficznych cech, lecz oparte były na posiadanej przez niego wiedzy – również specjalistycznej, czy umiejętnościach wyuczonych. Prezes NFZ podkreślił, że świadczenie usług szkoleniowych odbywa się według ściśle określonych zasad i wytycznych wyznaczonych programem edukacyjnym obowiązującym - w tym przypadku, na kursach podyplomowych. Nie można zatem w takim przypadku mówić o swobodzie działania i innowacyjnym charakterze pracy wykonywanej przez Zainteresowanego. Przygotowane przez niego programy nauczania, treści dydaktyczne, sylabusy, czy prezentacje multimedialne, nie mają charakteru samoistnego i nie stanowią samodzielnej wartości w obrocie. W ocenie Prezesa NFZ przygotowanym przez Zainteresowanego materiałom dydaktycznym nie można przypisać także cech dzieła autorskiego w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 1231). Organ wskazał, że art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim reguluje kwestie dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Ponieważ sporna umowa nie przewiduje żadnych postanowień w tym przedmiocie, zatem potwierdza to okoliczność, że przedmiotem tej umowy w rzeczywistości nie był utwór. Prezes NFZ przywołał także, że żaden z zapisów spornej umowy nie reguluje kwestii odpowiedzialności Zainteresowanego za wykonaną przez niego pracę i ewentualnego rezultatu tej umowy - pracy. Nadto w umowie nie wskazano w jaki sposób miał nastąpić odbiór dzieła, czy też w oparciu o jakie kryteria należałoby zweryfikować, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo, zgodnie z zamówieniem Skarżącej i czy nie posiada ono ewentualnych wad fizycznych. Nie kwestionując zgodnego zamiaru Skarżącej oraz Zainteresowanego zawarcia umowy o dzieło, Prezes NFZ wyjaśnił, że o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne, które w niniejszej sprawie dawały podstawę do uznania, że kontrolowana umowa stanowiła w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Skarżąca, w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, rozstrzygnięciu Prezesa NFZ zarzuciła naruszenie: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, że Zainteresowany podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca czynności w ramach umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia, w sytuacji, w której przepisy te nie znajdują zastosowania wobec charakteru stosunku prawnego łączącego Zainteresowanego i Skarżącą; 2. art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie i przyjęcie, że Zainteresowany wykonał czynności na rzecz Skarżącej na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy czynności te miały charakter odpowiadający umowie o dzieło, w związku z czym Zainteresowany nie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; 3. art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy Zainteresowanego i Skarżącą łączyła umowa o dzieło. Skarżąca podkreśliła, że Zainteresowany był odpowiedzialny za przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładu samodzielnie. Czynności te były wykonane przez niego jednorazowo, a rezultatem spornej umowy był utwór materialny w postaci prezentacji, jak również utwór niematerialny w postaci autorskiego wykładu. Odebranie dzieła następowało w dniu zawarcia umowy wraz z przysługującym Zainteresowanemu majątkowym prawem autorskim do dzieła. Sprawdzenie poprawności wykonania dzieła przez Zainteresowanego następowało natomiast poprzez obserwację szkolenia i kontrolę prawidłowości jego przeprowadzenia z punktu widzenia karty zaliczenia. W oparciu o tak przedstawione zarzuty Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Zainteresowany nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność zaskarżonej decyzji (innego aktu lub czynności) z przepisami prawa materialnego, które mają zastosowanie w sprawie oraz z przepisami prawa procesowego, regulującymi tryb jej wydania lub podjęcia aktu albo czynności będącej przedmiotem zaskarżenia. Usunięcie z obrotu prawnego decyzji lub innego aktu może nastąpić tylko wtedy, gdy postępowanie sądowe dostarczy podstaw do uznania, że przy ich wydawaniu organy administracji publicznej naruszyły prawo w zakresie wskazanym w art. 145 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej p.p.s.a.), - tj. w przypadku istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mających istotny wpływ na wynik sprawy. Należy nadto wskazać, że w myśl art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, jakkolwiek nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno skarżona decyzja, jak i utrzymania nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ nie naruszają prawa w stopniu mającym wpływ na prawidłowość wydanych rozstrzygnięć. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny zawartej przez Zainteresowanego ze Skarżącą - jako płatnikiem składek – spornej umowy, której przedmiotem było przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów na szkoleniu specjalistycznym w dziedzinie pielęgniarstwo chirurgiczne - "(...)"". Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę o świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżąca, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu Zainteresowanej oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok SN z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie SN z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy, czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem - niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., II GSK 1630/17 – dostępne w CBOSA). Przedmiotem spornej umowy, nazwanej umową o dzieło, było "Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów 5hx70 PLN na szkoleniu specjalistycznym w dziedzinie pielęgniarstwo chirurgiczne – Chełm". Z treści tej umowy wynika, że Skarżąca, jako zamawiający, wyda Zainteresowanemu, jako wykonawcy, na jego żądanie, wszelkie niezbędne materiały i narzędzia, z których Wykonawca rozliczy się najpóźniej do dnia wykonania dzieła. Umowa ta miała być wykonana w dniu jej zawarcia, a odbiór dzieła miał nastąpić w siedzibie Skarżącej. Wynagrodzenie określono w wysokości 350 złotych, a jego wypłata nastąpiła w oparciu o rachunek załączony do umowy. Strony nie mogły powoływać się na postanowienia pozaumowne. W ramach spornej umowy Zainteresowany zobowiązał się do przygotowania i korzystania z własnych, autorskich materiałów dydaktycznych, zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Analizując treści spornej umowy - mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo ją zakwalifikowały jako umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nie ma wszak podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania ww. umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu(-ów) na szkoleniu specjalizacyjnym, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów, nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Wszelkie działania Zainteresowanego podjęte w ramach przedmiotowej umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu(-ów), sprowadzały się jedynie do realizacji celu spornej umowy, jakim było wygłoszenie wykładu(-ów) dla kursantów na kursie-szkoleniu. Z treści analizowanej umowy nie wynika, by Zainteresowany zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła, a jedynie do przeprowadzenia wykładu(ów) w trakcie szkolenia, w oparciu o swoją wiedzę i praktykę, mając na uwadze zarówno przygotowane samodzielnie materiały dydaktyczne, jak również korzystając z "wszelkich niezbędnych materiałów i narzędzi" wydanych przez Skarżącą. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Powyższego stanowiska nie zmienia zapis umowy dotyczący korzystania przez Zainteresowanego z "własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawa autorskie i pokrewne", albowiem utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem, a w konsekwencji umową o dzieło. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r., II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r., II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., II GSK 2369/17; 24 października 2019 r., II GSK 2962/17 i 18 grudnia 2019 r. II GSK 2964/17 – dostępne w CBOSA). W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wygłaszany przez Zainteresowanego wykład(-y) był przeprowadzony w wykonaniu zawartej umowy o dzieło. To prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego, odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia, ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług, czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro sporna umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji słusznie uznały, że Zainteresowany podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a Skarżąca do tego ubezpieczenia jego nie zgłosiła. Powyższego nie zmieniają przywołane w skardze wyroki NSA w sprawach II GSK 1795/16 i II GSK 1758/17, bowiem w sprawach tych, uchylono zaskarżone decyzje Prezesa NFZ z przyczyn procesowych. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI