II GSK 2036/21

Naczelny Sąd Administracyjny2025-03-11
NSAinneWysokansa
znaki towaroweprawo własności przemysłowejunieważnienie prawa ochronnegopodobieństwo znakówryzyko konfuzjiznak renomowanyUrząd Patentowy RPNSA

NSA oddalił skargę kasacyjną w sprawie dotyczącej unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "COCCODRILLO", uznając brak podobieństwa do wcześniejszych znaków towarowych skarżącej.

Skarżąca wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "COCCODRILLO", twierdząc, że narusza on jej wcześniejsze znaki towarowe "CROCODILE" i inne, ze względu na podobieństwo wizualne, fonetyczne i znaczeniowe oraz renomę. Sąd I instancji oraz Naczelny Sąd Administracyjny oddaliły skargę, uznając brak wystarczającego podobieństwa między znakami, zwłaszcza w kontekście polskiego odbiorcy, który nie zna języka włoskiego, w którym zapisane jest słowo "Coccodrillo".

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej A. S.A.S w P., F. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP. Urząd Patentowy oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "COCCODRILLO" (nr R.308827), udzielony na rzecz C. S.A. w P. Skarżąca argumentowała, że znak ten narusza jej wcześniejsze znaki towarowe, w tym "CROCODILE", ze względu na podobieństwo wizualne, fonetyczne i znaczeniowe, a także renomy tych znaków. Sąd I instancji uznał, że towary oznaczone spornymi znakami są identyczne lub podobne, jednakże same znaki nie są podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji. Sąd analizował podobieństwo znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, dochodząc do wniosku, że dla polskiego odbiorcy, który w większości nie zna języka włoskiego, słowo "Coccodrillo" ma charakter fantazyjny i nie kojarzy się z krokodylem, w przeciwieństwie do słowa "Crocodile". NSA, rozpoznając skargę kasacyjną, podzielił stanowisko WSA i Urzędu Patentowego. Sąd podkreślił, że nawet w przypadku znaków renomowanych, wymagane jest istnienie pewnego stopnia podobieństwa między znakami, aby można było mówić o ryzyku wprowadzenia w błąd. W analizowanej sprawie, ze względu na brak podobieństwa wizualnego, fonetycznego i znaczeniowego (w kontekście polskiego odbiorcy), NSA oddalił skargę kasacyjną, uznając, że nie zachodzi ryzyko konfuzji.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, znaki nie są podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji, zwłaszcza w kontekście polskiego odbiorcy.

Uzasadnienie

Sąd ocenił podobieństwo znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Stwierdzono brak podobieństwa wizualnego ze względu na odmienną kolejność liter i dominujący element słowny. Podobieństwo fonetyczne również nie występuje z uwagi na różną liczbę sylab i wymowę. Na płaszczyźnie znaczeniowej, dla polskiego odbiorcy słowo "Coccodrillo" (włoskie "krokodyl") ma charakter fantazyjny z powodu niskiej znajomości języka włoskiego, co wyklucza skojarzenie z wcześniejszymi znakami.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (19)

Główne

p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

Przepis stosowany do oceny podobieństwa znaków i ryzyka konfuzji.

p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 3

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

Przepis stosowany do oceny podobieństwa znaku renomowanego i ryzyka wprowadzenia w błąd.

Pomocnicze

p.w.p. art. 164 § ust. 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 315 § ust. 3

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 256 § ust. 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

p.p.s.a. art. 174 § pkt 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa skargi kasacyjnej - naruszenie prawa materialnego.

p.p.s.a. art. 174 § pkt 2

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa skargi kasacyjnej - naruszenie przepisów postępowania.

p.p.s.a. art. 133 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Dotyczy oparcia rozstrzygnięcia o akta sprawy.

p.p.s.a. art. 141 § § 4

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Dotyczy uzasadnienia wyroku.

p.p.s.a. art. 145 § § 1 ust. 1 lit. c

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Dotyczy uchylenia decyzji z powodu naruszenia przepisów k.p.a.

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Dotyczy oddalenia skargi.

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Związanie granicami skargi kasacyjnej.

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa orzekania przez NSA.

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 8

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak podobieństwa wizualnego, fonetycznego i znaczeniowego między znakiem "COCCODRILLO" a wcześniejszymi znakami skarżącej, zwłaszcza w kontekście polskiego odbiorcy. Niska znajomość języka włoskiego w Polsce wyklucza skojarzenie słowa "Coccodrillo" z krokodylem. Dominujący element słowny w znaku słowno-graficznym "COCCODRILLO" oraz jego fantazyjny charakter dla polskiego odbiorcy. Renoma znaku nie jest wystarczająca do unieważnienia bez ryzyka konfuzji.

Odrzucone argumenty

Zarzuty naruszenia przepisów postępowania (art. 133 § 1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 lit. c p.p.s.a.). Zarzuty naruszenia prawa materialnego (art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p.) poprzez błędną wykładnię i zastosowanie. Twierdzenie o podobieństwie wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym znaków. Argument o istnieniu związku między znakami ze względu na renomy wcześniejszych znaków.

Godne uwagi sformułowania

dla polskich odbiorców znaki te nie będą podobne na tej płaszczyźnie oznaczenie to będzie postrzegane za fantazyjne nie zachodzi tutaj zbieżność elementów słownych, która mogłaby przemawiać za istnieniem kolizji porównywanych znaków w świetle ich całościowego odbioru nie można przyjąć błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie sposób przyjąć błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.

Skład orzekający

Marcin Kamiński

przewodniczący

Elżbieta Czarny-Drożdżejko

sprawozdawca

Dorota Dąbek

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących podobieństwa znaków towarowych, oceny ryzyka konfuzji, wpływu znajomości języka na postrzeganie znaków oraz ochrony znaków renomowanych w polskim prawie."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji porównania znaków słowno-graficznego i słownych/graficznych, z uwzględnieniem kontekstu polskiego odbiorcy. Może być mniej bezpośrednio stosowalne w przypadkach, gdzie odbiorcy posługują się językiem wspólnego znaczenia dla obu znaków.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnie znanych produktów (odzież, zabawki) i marki kojarzonej z charakterystycznym zwierzęciem (krokodyl), co czyni ją interesującą dla szerszego grona odbiorców. Analiza podobieństwa znaków towarowych i wpływu znajomości języków na ich odbiór jest kluczowa w prawie własności intelektualnej.

Czy "Coccodrillo" to "Krokodyl"? Sąd rozstrzyga spór o podobieństwo znaków towarowych.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 2036/21 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2025-03-11
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-09-09
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Dorota Dąbek
Elżbieta Czarny-Drożdżejko /sprawozdawca/
Marcin Kamiński /przewodniczący/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 2064/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-02-18
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2013 poz 1410
art. 164 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marcin Kamiński Sędzia NSA Elżbieta Czarny-Drożdżejko (spr.) Sędzia NSA Dorota Dąbek Protokolant asystent sędziego Agata Skorupska po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. S.A.S w P., F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 2064/20 w sprawie ze skargi A. S.A. w P., F. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2020 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 18 lutego 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 2064/20, oddalił skargę A. S.A. w P. (dalej: "Skarżąca", "Spółka", "Strona", "Wnioskodawca") na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej ,,Urząd Patentowy", ,,Organ") z [...] lutego 2020 r. w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy.
W dniu 1 lutego 2019 r. do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek Strony o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "COCCODRILLO" o numerze R.308827 udzielonego na rzecz C. S.A. w P. (dalej: "Uprawniony"). Znak ten przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów ujętych w klasach 18, 25 i 28: tornistry szkolne z wyjątkiem tornistrów wykonanych ze skóry i materiałów imitujących skórę; odzież dziecięca, nakrycia głowy dla dzieci z wyjątkiem odzieży i nakryć głowy wykonanych ze skóry i materiałów imitujących skórę; gry i zabawki. Jako podstawę prawną swojego żądania Wnioskodawca wskazał art. 164 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2013, poz. 1410 ze zm., dalej: p.w.p.) Skarżąca zarzuciła, że powyższy znak towarowy wywołuje ryzyko konfuzji z wcześniejszymi znakami towarowymi zarejestrowanymi na jej rzecz oraz narusza renomę tych znaków. Są to następujące znaki towarowe:
- słowny znak towarowy "CROCODILE" nr IR.723443 z pierwszeństwem od dnia 9 listopada 1999 r. zarejestrowany dla towarów ujętych w klasach 9, 14 i 25;
- słowny znak towarowy "CROCODILE" nr ZTUE.005567821 z pierwszeństwem od dnia 19 grudnia 2006 r. zarejestrowany dla towarów w klasach 9, 14,18;
- graficzny znak towarowy nr R.047119 z pierwszeństwem od dnia 17 listopada 1967 r. zarejestrowany dla towarów w klasach 24, 25 i 26;
- graficzny znak towarowy nr R.060389 z pierwszeństwem od dnia 8 lutego 1984 r. zarejestrowany m.in. dla towarów w klasach 3,18, 25 i 28 (tzw. logo z krokodylem);
- graficzny znak towarowy nr ZTUE.002979581 z pierwszeństwem od dnia 17 grudnia 2002 r. zarejestrowany dla towarów i usług ujętych w klasach 1-7, 9-45.
Wnioskodawca wskazał, że niezmiennie od lat 30-tych XX wieku symbolem spółki A. oraz jej produktów jest logo przedstawiające wizerunek zielonego krokodyla. Od kilkunastu lat reklamuje towary oznaczone graficznym znakiem krokodyla w prestiżowych czasopismach i magazynach o ogólnopolskim zasięgu, a promowane w tych reklamach produkty są zawsze prezentowane jako ekskluzywne. W jego ocenie sporny znak towarowy jest identyczny koncepcyjnie oraz wizualnie podobny do wcześniejszych graficznych znaków krokodyla.
Zaskarżoną decyzją z [...] lutego 2020 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, po rozpoznaniu sprawy, oddalił wniosek Spółki o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "COCCODRILLO" o numerze R.308827, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art 256 ust. 2 p.w.p.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z 18 lutego 2021 r. oddalił skargę skarżącej, uznając ją za niezasadną.
Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że na gruncie rozpoznawanej sprawy organ zobowiązany był ocenić w toku postępowania kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń i problem podobieństwa towarów, a także powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi z wcześniejszym pierwszeństwem, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o ich jednorodzajowości implikowało konieczność dokonania porównania samych oznaczeń.
Dokonując powyższej analizy w pierwszej kolejności organ analizując towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, zasadnie stwierdził ich identyczność i podobieństwo. Ujęte w klasie 18 spornego znaku tornistry szkolne z wyjątkiem tornistrów wykonanych ze skóry i materiałów imitujących skórę są podobne do plecaków i toreb szkolnych oznaczanych znakami "CROCODILE" ZTUE.005567821 i graficznym ZTUE.002979581. Towary te mają bowiem podobny charakter, przeznaczenie oraz kanały dystrybucji. Nie budził też wątpliwości Sądu wniosek organu, że towary ujęte w klasie 25 porównywanych znaków R.308827, ZTUE.002979581, R.060389, IR.723443, R.047119 należy uznać za identyczne i podobne. W wykazach tych znaków występują bowiem identyczne grupy towarów określone jako "odzież, obuwie i nakrycia głowy". Z kolei oznaczane znakiem graficznym R.060389 "ubiory" stanowią synonim dla określenia "odzież". Ponadto sygnowana spornym znakiem odzież jest podobna do oznaczanych znakiem R.047119 ubrań gotowych, wszelkiego rodzaju bielizny, bielizny gospodarczej, przede wszystkim koszul. Nie umknęło też uwadze organu, że sporny znak towarowy "COCCODRILLO" oraz graficzny znak towarowy ZTUE.002979581 przeznaczone są do oznaczania identycznych towarów ujętych w klasie 28 w postaci gier i zabawek.
Stosownie do przesłanek, których spełnienie jest konieczne dla przyjęcia istnienia podstaw do unieważnienia znaku towarowego w oparciu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., w sytuacji stwierdzenia identyczności i podobieństwa towarów, dla których oznaczania służą porównywane znaki towarowe, organ w dalszej kolejności rozważył podobieństwo samych znaków towarowych.
Przedmiotem zatem dokonywanego dalszego porównania był sporny znak towarowy słowno – graficzny ,,COCCODRILLO" oraz znaki graficzne (o nr nr R.047119, nr R.060389, nr ZTUE.002979581) oraz znaki słowne ,,CROCODILE" (o nr. ZTUE.005567821 oraz o nr. IR723443).
Organ ustalił, że dwa z przeciwstawionych znaków mają postać słowną (CROCODILE), zaś kolejne trzy postać graficzną przedstawiającą nie budzący wątpliwości wizerunek krokodyla i nie zawierają elementów słownych.
Oznaczenie spornego znaku towarowego składa się zaś z elementu słownego ,,COCCODRILLO" o dominującym charakterze, zapisanego białymi literami na tle zielonego prostokąta oraz znajdującego się obok, mniejszego motywu graficznego w postaci kilku figur geometrycznych w kolorze białym, umieszczonego wewnątrz kwadratowej ramki o białych konturach.
W płaszczyźnie wizualnej sporne znaki składają się odpowiednio z sekwencji: jedenastu liter "C, O, C, C, O, D, R, I, L, L, O" w znaku spornym i dziewięciu liter "C, R, O, C, O, D, I, L, E" w znakach wcześniejszych. Znak sporny jest zatem dłuższy od znaku słownego przeciwstawionego. Wspomniane oznaczenia zawierają identyczne litery (C, O, D, R, I, L), lecz większość z nich jest ustawionych w zupełnie różnej kolejności. Identyczne są jedynie pierwsze (C), czwarte (C), piąte (O) i szóste (D) litery. Natomiast siedem pozostałych liter spornego znaku "COCCODRILLO" jest odmiennych. Odmiennemu zaś usytuowaniu podobnych liter w porównywanych znakach należy przypisać walor istotnie je odróżniający. Przestawienie bowiem tych samych liter w spornym znaku słownym i znaku przeciwstawionym, w ocenie Sądu będzie pociągać za sobą całkowicie odmienne wrażenie znaku spornego od znaku wcześniejszego Strony, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy. Zadaniem Sądu, nie są to drobne uchylenia, lecz jest to istotna zmiana, albowiem nie wszystkie litery z użytych elementów słownych się powtarzają, nadto te powtarzające się są w większości usytuowane w innej kolejności, a i słowa te mają odmienną całkowitą ilość liter. Nie zachodzi zatem tutaj zbieżność elementów słownych, która mogłaby przemawiać za istnieniem kolizji porównywanych znaków w świetle ich całościowego odbioru dokonywanego przez nabywcę towarów nimi oznaczanych. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w przypadku porównywanych tutaj znaków towarowych (spornego i słownych znaków przeciwstawionych) elementem dominującym każdego z nich jest napis słowny. Wskazywana zaś powyżej odmienność tych słownych wyrażeń pozwala przyjąć, iż mają one wystarczającą moc odróżniającą, która wyklucza niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów. Zasadność takiego wnioskowania znajduje oparcie także i w tym, że porównywane tutaj znaki (sporny znak słowno-graficzny i przeciwstawione znaki słowne) mają dodatkowo odmienną grafikę. Przedstawiona w spornym znaku towarowym grafika nie ma charakteru dominującego, a nadto składa się z elementów geometrycznych, mogących sugerować na zasadzie pogłębionego skojarzenia, że jest to jakieś zwierzę, przy czym niekoniecznie krokodyl. Nadto wśród odbiorców musiałoby to być skojarzenie jednoznaczne aby następnie dokonać, z równą łatwością odszyfrowania powiązania tej grafiki ze słowem CROCODILE. W warunkach obrotu towarami, dla których oznaczania porównywane znaki zostały zgłoszone brak podstaw w takich warunkach do przyjęcia, że element graficzny ze znaku spornego zostanie przez odbiorców automatycznie uznany za odpowiednik ww. wspomnianego słowa ze znaków przeciwstawionych.
Podsumowując, dokonana ocena podobieństwa spornego znaku towarowego z przeciwstawionymi znakami graficznymi i słownymi w warstwie wizualnej zasadnie doprowadziła organ do wniosku, że podobieństwo tych znaków nie zachodzi. Sąd podzielił więc stanowisko Urzędu Patentowego, że w świetle dokonywanej w tym zakresie analizy znaki te wywierają całkowicie odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej.
Zasadnie również Urząd Patentowy przyjął, że pomiędzy spornymi znakami nie zachodzi podobieństwo w warstwie fonetycznego. Dokładnie przeanalizował znaki towarowe "COCCODRILLO" R.308827, "CROCODILE" IR.723443, "CROCODILE" ZTUE.005567821 i zauważył, że sporny znak składa się z czterech sylab "CO-CCO-DRI-LLO", które przez większość polskich odbiorców będą wymawiane jako "KO-KO-DRI-LLO", lub ewentualnie zgodnie z fonetycznym zapisem tego słowa jako "CO-CO-DRI-LLO". Natomiast wspomniane znaki przeciwstawione będą przez większość polskich odbiorców odczytywane zgodnie z zasadami wymowy obowiązującymi w języku angielskim jako "KRO-KO-DAJL". Z kolei odbiorcy posługujący się językiem francuskim mogą wymawiać to słowo jako "KRO-KO-DIL". Przy czym w przypadku tych znaków wymawiane będą trzy sylaby. Słusznie zatem spostrzegł organ, że polscy odbiorcy będą wymawiać odpowiednio cztery i trzy sylaby w tych znakach, z tym, że tylko druga sylaba (KO) brzmi identycznie, a wszystkie pozostałe są odmienne. Trzeba też zauważyć, że elementy słowne "COCCODRILLO" i "CROCODILE" składają się odpowiednio z dziesięciu i dziewięciu wymawianych głosek, które oceniane jako całość dodatkowo różnicują znaki w warstwie fonetycznej w takim stopniu, że wywierają odmienne całościowe wrażenie. Znaki te różni bowiem wymowa poszczególnych głosek, ilość sylab i odmienne ich odczytywanie przez większość polskich odbiorców. Nie można także mówić o jakichkolwiek podobieństwach czy różnicach w warstwie fonetycznej albowiem sporny znak towarowy "COCCODRILLO" jest oznaczeniem słowno-graficznym, a ww. znaki przeciwstawione są oznaczeniami graficznymi pozbawionymi jakichkolwiek elementów słownych i nie mogą być odczytywane.
Następnie analiza podobieństwa oznaczeń w warstwie znaczeniowej znaków towarowych "COCCODRILLO" R.308827, "CROCODILE" IR.723443, "CROCODILE" ZTUE.005567821, graficznego R.047119, graficznego R.060389 i graficznego ZTUE.002979581 pozwoliła organowi i Sądowi pierwszej instancji na stwierdzenie, że dla polskich odbiorców znaki te nie będą podobne na tej płaszczyźnie. Na znaczeniowe niepodobieństwo znaków ma wpływ to, że nie są one wyrażone w języku polskim. Wskazano, że słowo "coccodrillo" oznacza w języku włoskim "krokodyl", przy czym dla polskich odbiorców, z racji nieznajomości języka włoskiego, oznaczenie to będzie postrzegane za fantazyjne. Natomiast "crocodile" stanowi angielski i francuski odpowiednik tego słowa. Tutaj podkreślono, że stwierdzenie kolizji znaków, z których jeden stanowi odpowiednik znaczeniowy drugiego w innym języku (translacja znaków), jest przede wszystkim uzależnione od potwierdzenia, że przeciętny odbiorca zdaje sobie sprawę, iż oba słowa są tłumaczeniami i oznaczają to samo. W tej sytuacji, niezbędna jest zatem dostateczna znajomość obu języków lub słów wśród odbiorców. Przy czym dodatkowo wymaga się, aby dane słowa charakteryzowały się tym, że obok wspólnego zrozumiałego znaczenia zachodzi między nimi podobieństwo w warstwie wizualnej lub fonetycznej, co jak zostało wskazane powyżej w niniejszym przypadku też nie zachodzi.
WSA podzielił także ocenę organu, że porównywane oznaczenia R.047119, R.060389 i ZTUE.002979581 nie wskazują podobieństwa, a to z kolei powoduje, że ryzyko wprowadzania odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia spornego znaku ze znakami skarżącej nie zaistnieje.
Zdaniem Sądu, właściwe jest stanowisko organu, że porównywane znaki towarowe, oceniane jako całość, wywołują na odbiorcach całkowicie odmienne wrażenie, w związku z czym nie można ich uznać za podobne względem siebie również na gruncie badania przesłanek zawartych w art. 132 ust. 2 pkt 3 Pwp. Przy ocenie podobieństwa znaków towarowych słowno-graficznych, a takim znakiem jest sporny znak towarowy zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne. w przypadku znaku spornego jest to oznaczenie słowne COCCODRILLO", zaś w przypadku słownych znaków przeciwstawionych oznaczenie słowne "CROCODILE", które należałoby postrzegać za dominujące w porównywanych znakach. Natomiast znaki graficzne przeciwstawione nie zawierają żadnego oznaczenia słownego, a ich jedynym elementem jest wizerunek krokodyla, któremu należy w takim przypadku przypisać status elementu dominującego. W odniesieniu do dokonanej powyżej analizy porównawczej wspomnianych oznaczeń znaku spornego i słownych znaków przeciwstawionych (w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej) zasadnie należało uznać, że oznaczenia te mają istotne cechy je odróżniające. Analiza porównawcza spornego znaku do graficznych znaków przeciwstawionych prowadzi do tego samego wniosku, albowiem stwierdzenie, że w przypadku tych znaków pojawiają się odmienne elementy dominujące, a nadto elementy te nie są do siebie podobne na żadnej z płaszczyzn, czyni je w konsekwencji odróżniającymi. W takim zaś przypadku zasadnym jest wniosek, że zaistniałe odrębności rzutują na całościowe postrzeganie znaku spornego względem znaków przeciwstawionych, zarówno graficznych jak i słownych. W świetle dokonywanej w powyższym zakresie analizy, WSA stwierdził, że organ przyjmując rozstrzygnięcie zaskarżonej decyzji nie naruszył reguły oceny ryzyka dokonywanej w oparciu o elementy dominujące i odróżniające porównywanych znaków, która mogłaby go doprowadzić do odmiennej oceny niż przyjęta w tej decyzji.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że nie jest wystarczająca dla zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. okoliczność, że znakom przeciwstawionym przysługuje status znaków renomowanych. Posiadana renoma w odniesieniu do graficznych znaków przeciwstawionych skarżącej nie jest kwestionowana ani przez uprawnionego ani też organ. Jednakże ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd zakłada identyczność lub podobieństwo oznaczeń, a renoma stanowi element, który sam w sobie nie stwarza ryzyka wprowadzenia w błąd.
Dokonując analizy spornych znaków organ nie naruszył przepisów prawa procesowego. Postępowanie zostało przeprowadzono prawidłowo, właściwie zebrano dowody w sprawie, a oceny dokonał na podstawie całokształtu materiału dowodowego, co w konsekwencji pozwoliło mu na niewadliwe zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego (art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 Pwp), których wykładnia i zastosowanie w sprawie nie budziły wątpliwości Sądu pierwszej instancji.
Skarżąca zaskarżyła wyrok w całości, zarzucając mu naruszenie:
I. Na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2024 r., poz. 935, dalej: p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez brak oparcia rozstrzygnięcia o akta sprawy, polegający na dokonaniu własnych dowolnych ustaleń w zakresie braku podobieństwa znaków towarowych, a także na braku uwzględnienia złożonego do akt materiału dowodowego na okoliczność wyższej siły dystynktywnej wcześniejszych znaków towarowych graficznych skarżącej;
2. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku polegające na braku prawidłowego odniesienia się do wszystkich zarzutów i twierdzeń skargi, braku przedstawienia uzasadnienia w zakresie oceny podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust 2 pkt 3 pwp, a także niewyjaśnienia przyczyn nieuwzględnienia rozstrzygnięć wydanych w analogicznych sprawach, jakie zapadły pomiędzy stronami, w konsekwencji czego wyrok nie poddaje się kontroli sądowoadministracyjnej;
3. art. 145 § 1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, 8, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a przy wydawaniu decyzji z uwagi na:
a. brak przeprowadzenia prawidłowej analizy porównawczej znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, uwzględniającej ocenę znaków przez pryzmat ich całościowej postaci, a nie selektywne wyodrębnionych elementów składowych,
b. przeprowadzenie analizy porównawczej znaków towarowych przez pryzmat dzielenia oznaczeń słownych na pojedyncze litery a oznaczeń graficznych na pojedyncze elementy składowe, co doprowadziło do nieprawidłowych ustaleń co do ich całościowych postaci,
c. brak ustalenia podobieństwa oznaczeń słownych CROCODILE i COCCODRILLO, w sytuacji w której w której są one podobne zarówno wizualnie, fonetycznie, a także są identyczne znaczeniowo wobec faktu, że przeciętny odbiorca nawet bez znajomości języka włoskiego dostrzeże, że z uwagi na podobieństwo konstrukcyjne oba słowa znaczą krokodyl,
d. wadliwe przyjęcie braku podobieństwa oznaczeń CROCODILE i COCCODRILLO poprzez ustalenie "odmiennego usytuowania podobnych liter" w tych wyrazach i przypisanie mu "waloru istotnie odróżniającego", w sytuacji kiedy wyrazy mają podobną długość, identyczne spółgłoski i samogłoski w podobnym ustawieniu, a także podobne sylaby, co rodzi ich podobieństwo zarówno wizualne jak i fonetyczne,
e. wadliwe przyjęcie, że brak odpowiedniej znajomości języka włoskiego wśród polskich odbiorców wyłącza możliwość dostrzeżenia przez nich znaczenia słowa COCCODRILLO jako słowa krokodyl, w sytuacji, kiedy jest ono podobne do słowa krokodyl w innych językach (polski, angielski, francuski, łaciński) i tym samym będzie rozumiane przez odbiorców, którzy ustalą jego znaczenie na podstawie podobnych znanych im słów,
f. wadliwe ustalenie, że element słowny COCCODRILLO nie ma jednoznacznego i bezpośredniego przełożenia na grafikę, w sytuacji kiedy odpowiada słowu krokodyl, przedstawionemu na towarzyszącym mu rysunku w spornym znaku,
g. brak ustalenia podobieństwa pomiędzy grafiką spornego znaku a przeciwstawionymi znakami graficznymi skarżącej, w sytuacji, w której występuje pomiędzy nimi zbieżność koncepcyjna oparta na przedstawieniu krokodyla, uzasadniająca istnienie identyczności na płaszczyźnie znaczeniowej,
h. wadliwe przyjęcie, że w spornym znaku towarowym przeciętny odbiorca dostrzeże nie krokodyla lecz abstrakcyjną formę graficzną, ptaka lub inne zwierzę, w sytuacji gdy rysunek wprost wskazuje na wizerunek krokodyla, a ponadto umiejscowiony jest obok słowa COCCODRILLO, które stanowi jego desygnat, a z uwagi na swoją konstrukcję zostanie zrozumiane przez polskiego odbiorcę jako krokodyl i będzie tym samym dodatkowo wzmacniać przekaz wynikający z grafiki,
i. wadliwe przyjęcie, że w spornym znaku towarowym przeciętny odbiorca dostrzeże nie krokodyla lecz abstrakcyjną formę graficzną, ptaka lub inne zwierzę, w sytuacji kiedy sam Uczestnik postępowania opisał w zgłoszeniu znaku, iż jest to zwierzę, umieścił rysunek w kompozycji znaku obok słowa krokodyl w jęz. włoskim (CROCCODILLO), a Urząd Patentowy sklasyfikował grafikę ze zgłoszenia według Klasyfikacji Wiedeńskiej jako "Aligatory, kajmany, krokodyle" - 03.11.09,
j. wadliwe ustalenie braku podobieństwa oznaczenia słownego COCCODRILLO i przeciwstawionych znaków graficznych skarżącej w sytuacji, w której jedyne znaczenie ww. słowa to krokodyl, który jest także jedynym desygnatem słownym znaków wcześniejszych,
k. wadliwe ustalenie, że porównywane znaki towarowe są całkowicie odmienne, w sytuacji, w której w uzasadnieniu wyroku wymieniono liczne elementy wspólne takie jak podobieństwa w układzie i długości oznaczeń słownych, ich tożsamość znaczeniową czy zbieżność konceptualną oznaczeń graficznych,
l. brak uwzględnienia zasady współzależności oraz wpływu identyczności towarów na zwiększenie ryzyka konfuzji, w sytuacji ustalenia identyczności towarów oraz pomimo tego, że znaki są identyczne w płaszczyźnie znaczeniowej oraz podobne w warstwie wizualnej i fonetycznej,
m. brak uwzględnienia wyższej siły dystynktywnej wcześniejszych znaków graficznych skarżącej jako przesłanki mającej istotny wpływ na zwiększenie ryzyka wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, pomimo materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy potwierdzającego ich szczególną pozycję na rynku, a także ustalenia ich renomowanego charakteru,
n. błędne przyjęcie, że dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wystarczy odwołanie się do analizy podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, przeprowadzonej w ramach oceny przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., podczas gdy w celu stwierdzenia podobieństwa znaku późniejszego do znaku renomowanego należy dokonać niezależnej oceny przez pryzmat innych łagodniejszych kryteriów podobieństwa,
o. brak przeprowadzenia analizy podobieństwa porównywanych znaków towarowych pod kątem ustalenia czy poziom występującego pomiędzy nimi podobieństwa jest wystarczający dla ustalenia związku pomiędzy znakiem późniejszym w wcześniejszymi renomowanymi znakami graficznymi skarżącej,
4. art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu Patentowego RP.
II. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
a. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p poprzez jego wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że przesłanką jego zastosowania jest podobieństwo konfuzyjne oznaczeń, o jakim mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., podczas gdy do ustalenia podobieństwa znaku renomowanego względem znaku późniejszego i jego ochrony przed naruszeniem wymagany jest znacznie niższy stopień podobieństwa, wystarczający dla ustalenia związku, w ramach którego znak późniejszy może być z wcześniejszym znakiem łączony, co skutkowało wadliwym niezastosowaniem tego przepisu pomimo uznania renomy znaków skarżącej,
b. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego wadliwą wykładnię polegającą na braku uwzględnienia wpływu identyczności towarów na ocenę ryzyka konfuzji, a także brak uwzględnienia wyższej siły dystynktywnej znaków wcześniejszych na zwiększenie ryzyka konfuzji, i w konsekwencji jego niewłaściwe zastosowanie.
W związku z powyższym wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie, na podstawie art. 188 p.p.s.a. o uchylenie zaskarżonego orzeczenia całości i rozpoznanie skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego z dnia 5 lutego 2020 r., a w każdym z powyższych przypadków zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Strona wniosła o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
W piśmie procesowym z dnia 15 listopada 2021 r. Uprawniony ze znaku podkreślił brak zasadności zarzutów wniesionych w skardze kasacyjnej, przedstawiając argumentację w dalszej części pisma.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zawiera usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Granice skargi są więc wyznaczone przez podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zatem sam autor skargi kasacyjnej wyznacza zakres kontroli instancyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi więc być precyzyjne, gdyż - z uwagi na związanie sądu kasacyjnego granicami skargi kasacyjnej - Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Nie jest natomiast władny badać, czy sąd administracyjny pierwszej instancji nie naruszył innych przepisów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 1518/2000, OSNC 2001/3, poz. 39 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 sierpnia 2004 r., sygn. akt FSK 299/2004, OSP 2005/3, poz. 36, wyrok NSA z 12.09.2019 r., II GSK 634/19, LEX nr 2739689).
Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie podlegały rozpoznaniu wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1. naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2. naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna została oparta na podstawie kasacyjnej, wymienionej w art. 174 pkt 1 jak i 2 p.p.s.a., to jest na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na naruszeniu przepisów postępowania których uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W takiej sytuacji, co do zasady, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po ustaleniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 r., sygn. akt FSK 618/04, wyrok NSA z 3.12.2024 r., II GSK 1000/24, LEX nr 3788107). Inaczej przedstawia się kolejność rozpoznawania zarzutów skargi kasacyjnej wówczas, gdy jej autor zarzuca naruszenie prawa materialnego, stanowiącego podstawę wydania kontrolowanej decyzji, poprzez jego błędną wykładnię. W takiej sytuacji, przed odniesieniem się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, czy też błędu w subsumcji prawa materialnego należy najpierw ocenić skuteczność zarzutu błędnej wykładni (zob. M. Niezgódka-Medek [w:] B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. IX, Warszawa 2024, art. 174). W orzecznictwie podnosi się również, że od kolejności rozpoznawania w pierwszym rzędzie zarzutów kasacyjnych o charakterze procesowym sąd może odstąpić, jeżeli zarzuty procesowe i materialne wzajemnie się warunkują (zob. wyrok NSA z 10.09.2024 r., II GSK 1814/21, LEX nr 3783195).
Wobec powyższego w pierwszy rzędzie Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się do zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Niniejsza sprawa toczyła się na podstawie przepisów ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej w wersji określonej przez tekst jednolity z 29 listopada 2013r. (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410).
Zgodnie z obowiązującym wówczas art. 132 ust. 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy:
1) identyczny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla identycznych towarów;
2) identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym;
3) identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego.
Należy też wskazać, że zarówno w zaskarżonej decyzji, jak i w wyroku Sądu I instancji jednoznacznie zostało przesądzone podobieństwo towarów oznaczanych spornymi znakami. Jest to więc kwestia, która pozostaje poza sporem.
W pierwszym rzędzie rozpatrzony zostanie zarzut dotyczący naruszenia prawa do znaku renomowanego.
Na wstępie należy wskazać, że kontrola dokonana przez Sąd I instancji dotyczyła znaku zgłoszonego oraz kilku znaków wnioskodawcy z których tylko trzy graficzne o nr: R.047119, R.060389 oraz ZTUE.002979581 zostały uznane za znaki renomowane. Stąd zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. będzie rozważane w odniesieniu tylko do tych znaków o uznanej renomie.
Skarżąca kasacyjnie w ramach naruszenia przez Sąd I instancji prawa do jego znaków renomowanych podniósł, że Sąd I instancji przy interpretacji art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie uwzględnił zasady, że do ustalenia podobieństwa znaku renomowanego względem znaku późniejszego i jego ochrony przed naruszeniem wymagany jest znacznie niższy stopień podobieństwa, wystarczający dla ustalenia związku, w ramach którego znak późniejszy może być z wcześniejszym znakiem łączony.
Przepis prawa materialnego, to jest art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., na podstawie, którego skarżąca kasacyjnie występuje o ochronę swojego interesu prawnego jest zbieżny w swojej treści z regulacja unijną.
W pierwszym rzędzie, należy tutaj wskazać na art. 4 ust. 4 lit a Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Wersja skodyfikowana) (Dz. U. UE. L. z 2008 r. Nr 299, str. 25), która obowiązywała w stanie prawnym uznanym za właściwy do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Zgodnie z powołanym przepisem każde państwo członkowskie może postanowić ponadto, że znak towarowy nie podlega rejestracji, a za nieważny uznaje się już zarejestrowany znak, jeżeli znak towarowy jest identyczny z wcześniejszym krajowym znakiem towarowym w rozumieniu ust. 2, lub do niego podobny, i ma być lub już został zarejestrowany dla towarów lub usług, które nie są podobne do tych, dla których został zarejestrowany znak wcześniejszy, jeżeli wcześniejszy znak towarowy cieszy się renomą w danym państwie członkowskim i jeżeli używanie późniejszego znaku towarowego bez właściwego powodu przyniosłoby nieuzasadnioną korzyść lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku towarowego;
Z kolei następczynią dyrektywy 2008/95/WE jest dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2436 z dnia 16 grudnia 2015 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. U. UE. L. z 2015 r. Nr 336, str. 1 z późn. zm.). Zgodnie z jej art. 5 ust. 3 lit. a znaku towarowego nie rejestruje się, a w przypadku gdy został już zarejestrowany, podlega on unieważnieniu jeżeli jest on identyczny z wcześniejszym znakiem towarowym lub do niego podobny niezależnie od tego, czy towary lub usługi, dla których jest zgłaszany lub zarejestrowany są identyczne z tymi, podobne lub niepodobne do tych, dla których został zarejestrowany wcześniejszy znak towarowy, jeżeli wcześniejszy znak towarowy cieszy się renomą w danym państwie członkowskim, którego dotyczy zgłoszenie lub w którym znak jest zarejestrowany, lub, w przypadku unijnego znaku towarowego, cieszy się renomą w Unii i używanie późniejszego znaku towarowego bez uzasadnionej przyczyny przyniosłoby nienależną korzyść lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku towarowego. W motywie 10 tejże dyrektywy stwierdzono, że kwestią zasadniczą jest zapewnienie zarejestrowanym znakom towarowym tej samej ochrony w systemach prawnych wszystkich państw członkowskich. Zważywszy na szeroką ochronę udzielaną unijnym znakom towarowym, które cieszą się renomą w Unii, rozszerzonej ochrony należy również udzielić na poziomie krajowym wszystkim zarejestrowanym znakom towarowym, które cieszą się renomą w danym państwie członkowskim.
Podobnie art. 8 ust. 5 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz. U. UE. L. z 2017 r. Nr 154, str. 1 z późn. zm.) przewiduje, że w wyniku sprzeciwu właściciela wcześniej zarejestrowanego znaku towarowego w rozumieniu ust. 2 nie rejestruje się zgłoszonego znaku towarowego, jeżeli jest on identyczny z wcześniejszym znakiem towarowym lub do niego podobny, niezależnie od tego, czy towary lub usługi, dla których jest zgłaszany, są identyczne z tymi, podobne lub niepodobne do tych, dla których został zarejestrowany wcześniejszy znak towarowy, jeżeli w przypadku wcześniejszego unijnego znaku towarowego cieszy się on renomą w Unii lub w przypadku wcześniejszego krajowego znaku towarowego cieszy się on renomą w danym państwie członkowskim i jeżeli używanie bez uzasadnionej przyczyny znaku towarowego będącego przedmiotem zgłoszenia przyniosłoby nienależną korzyść z racji odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub byłoby szkodliwe dla tego charakteru lub renomy. Przepis ten jest stosowany również w odniesieniu do unieważnienia zarejestrowanego znaku towarowego unijnego.
Wobec powyższej zbieżności rozwiązań (w odniesieniu do znaku towarowego unijnego) oraz celu przyświecającego wcześniej wspomnianym dyrektywom w kwestii zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych. istotne dla interpretacji polskiego przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. jest stanowisko prezentowane w kwestii ochrony znaku renomowanego przez Trybunał Sprawiedliwości UE.
Na wstępie należy jeszcze wskazać, że w doktrynie wyróżnia się ryzyko wprowadzenia w błąd w znaczeniu bezpośrednim i pośrednim. Pośrednie wprowadzenie w błąd ma miejsce wówczas, gdy wprawdzie odbiorca identyfikuje pochodzenie towarów od różnych podmiotów, ale z uwagi na podobieństwo oznaczeń uznaje, że pomiędzy dwoma różnymi podmiotami występuje związek gospodarczy (zob. Ł. Żelechowski, Komentarz do art. 1321 p.w.p. [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2021, s. 213). Stąd skarżąca kasacyjnie wskazuje na błąd dokonany przez Sąd I instancji, który według niej nieprawidłowo zinterpretował art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., gdyż zdaniem skarżącej taki związek pomiędzy spornymi oznaczeniami istnieje.
Zasadniczo w orzecznictwie Trybunału w odniesieniu do ochrony znaków renomowanych wymaga się badania związku pomiędzy wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym a późniejszym znakiem towarowym, a więc wystarczająca dla stwierdzenia naruszenia jest już pośrednia możliwość wprowadzenia w błąd. W wyroku Trybunału z 27 listopada 2008 r. (Intel Corporation Inc. przeciwko CPM United Kingdom Ltd, C‑252/07, ECLI:EU:C:2008:655) przyjęto, że istnienie takiego związku należy oceniać całościowo, przy uwzględnieniu wszystkich czynników mających znaczenie w okolicznościach danej sprawy (zob. w odniesieniu do art. 5 ust. 2 dyrektywy ww. wyroki w sprawach: Adidas-Salomon i Adidas Benelux, pkt 30; adidas i adidas Benelux, pkt 42). Czynniki te mogą obejmować:
– stopień podobieństwa między kolidującymi ze sobą znakami;
– charakter towarów lub usług, dla których kolidujące ze sobą znaki zostały zarejestrowane, w tym stopień pokrewności i różnic między tymi towarami lub usługami oraz dany krąg odbiorców;
– intensywność używania i renomę wcześniejszego znaku towarowego;
– stopień – samoistnego lub uzyskanego w następstwie używania –charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku towarowego;
– istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd.
Każda z tych wyżej wskazanych przesłanek powinna być spełniona w celu ustalenia istnienia związku pomiędzy wcześniejszym znakiem renomowanym, a później zgłoszonym oznaczeniem. Stąd Trybunał w powołanym wyroku podkreślił, że jeżeli chodzi o stopień podobieństwa między kolidującymi ze sobą znakami towarowymi, im bardziej są one podobne, tym bardziej prawdopodobne jest, że późniejszy znak towarowy będzie, w odczuciu właściwego kręgu odbiorców, przywoływał na myśl wcześniejszy renomowany znak towarowy. Ma to miejsce a fortiori, gdy rozpatrywane znaki są identyczne. Natomiast identyczność znaków towarowych i, a fortiori, występujące między nimi zwykłe podobieństwo nie wystarczą, aby ustalić występowanie związku między tymi znakami.
Co więcej w wyroku Trybunału z 1 marca 2018 r. (T‑629/16, Shoe Branding Europe BVBA przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), ECLI:EU:T:2018:108, pkt 32-34) wydanym na tle art. 8 ust. 5 rozporządzenia nr 207/2009 wskazano, że nie można wykluczyć, że współistnienie na określonym rynku dwóch znaków towarowych może nawet, razem z innymi elementami, przyczynić się do zmniejszenia prawdopodobieństwa skojarzenia tych dwóch znaków towarowych [wyrok z 26 września 2012 r., IG Communications/OHIM – Citigroup i Citibank (CITIGATE), T‑301/09, niepublikowany, EU:T:2012:473, pkt 128; zob. także analogicznie wyroki: z 3 września 2009 r., Aceites del Sur-Coosur/Koipe, C‑498/07 P, EU:C:2009:503, pkt 82; z dnia 11 maja 2005 r., Grupo Sada/OHIM – Sadia (GRUPO SADA), T‑31/03, EU:T:2005:169, pkt 86]. Niemniej jednak tego rodzaju ewentualność może zostać uwzględniona jedynie o tyle, o ile zostało należycie dowiedzione, że owo współistnienie opiera się na braku prawdopodobieństwa skojarzenia wspomnianych znaków towarowych przez właściwy krąg odbiorców i z zastrzeżeniem, że znaki te i kolidujące ze sobą znaki są identyczne (wyrok z 26 września 2012 r., CITIGATE, T‑301/09, niepublikowany, EU:T:2012:473, pkt 128; zob. także analogicznie wyrok z 11 maja 2005 r., GRUPO SADA, T‑31/03, EU:T:2005:169, pkt 86) lub przynajmniej wystarczająco podobne. Brak prawdopodobieństwa skojarzenia można w szczególności wywieść z "pokojowego" współistnienia znaków towarowych na rynku (zob. analogicznie wyrok z 3 września 2009 r., Aceites del Sur-Coosur/Koipe, C‑498/07 P, EU:C:2009:503, pkt 82).
Kwestią więc wyjściową dla ustalenia istnienia związku pomiędzy wcześniejszym znakiem renomowanym, a późniejszym znakiem zarejestrowanym jest taki stopień podobieństwa między znakiem cieszącym się renomą a porównywanym oznaczeniem, że istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd właściwej części odbiorców. W wyroku Trybunału z 23 października 2003 r. (Adidas-Salomon AG i Adidas Benelux BV przeciwko Fitnessworld Trading Ltd., C-408/01), przyjęto że warunek podobieństwa między znakiem towarowym a oznaczeniem, o którym mowa w art. 5 ust. 2 dyrektywy, wymaga w szczególności istnienia elementów podobieństwa wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego (zob. w odniesieniu do art. 5 ust. 1 lit. b) dyrektywy sprawę C-251/95 SABEL [1997] Rec. s. 1-6191, pkt 23 in fine oraz sprawę C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer [1999] Rec. s. I-3819, pkt 25 i 27 in fine).
Kompleksową ocenę mającą na celu ustalenie istnienia związku między kolidującymi ze sobą znakami towarowymi należy oprzeć – w zakresie dotyczącym wizualnego, fonetycznego lub konceptualnego podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń – na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, ze szczególnym uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących [wyroki: z 16 maja 2007 r., La Perla/OHIM – Worldgem Brands (NIMEI LA PERLA MODERN CLASSIC), T‑137/05, niepublikowany, EU:T:2007:142, pkt 35; z 25 marca 2009 r., L’Oréal/OHIM – Spa Monopole (SPALINE), T‑21/07, niepublikowany, EU:T:2009:80, pkt 18, z 31 maja 2017r., Alma-The Soul of Italian Wine LLLP przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), T-637/15, ECLI:EU:T:2017:371, pkt 52).
W zakresie, w jakim zgłoszony znak towarowy jest złożonym znakiem towarowym zawierającym zarówno elementy graficzne, jak i słowne, należy przypomnieć, że ocena podobieństwa między dwoma znakami towarowymi nie może ograniczać się do uwzględnienia tylko jednego składnika złożonego znaku towarowego i do porównania go z innym znakiem towarowym. Przeciwnie, porównania należy dokonać poprzez analizę kolidujących ze sobą znaków towarowych postrzeganych każdy jako całość, co nie oznacza, że całościowe wrażenie pozostawione przez złożony znak towarowy w pamięci właściwego kręgu odbiorców nie może w niektórych wypadkach zostać zdominowane przez jeden lub kilka z jego składników [zob. analogicznie wyrok z dnia 15 grudnia 2009 r., Trubion Pharmaceuticals/OHIM – Merck (TRUBION), T‑412/08, niepublikowany, EU:T:2009:507, pkt 35 i przytoczone tam orzecznictwo], nawet jeśli należy uściślić, że orzecznictwo pozwala także w niektórych okolicznościach na dokonanie porównania między elementami, które nie są dominujące, lecz są mniej ważne – aczkolwiek nie są jednak nieistotne (postanowienie z dnia 14 kwietnia 2016 r., Roland/EUIPO, C‑515/15 P, niepublikowane, EU:C:2016:298, pkt 31, z 31 maja 2017r., Alma-The Soul of Italian Wine LLLP przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej(EUIPO), T-637/15, ECLI:EU:T:2017:371), pkt 53).
Takie badanie podobieństwa znaków zawsze odnosi się do odbiorców, do których towar opatrzony kwestionowanym znakiem towarowym jest kierowany. Przede wszystkim w przypadku znaku słowno-graficznego "Coccodrillo" mamy do czynienia z konsumentami polskojęzycznymi. Postępowanie bowiem dotyczy unieważnienia znaku towarowego zarejestrowanego w Polsce i stąd jego ochrona jest terytorialnie ograniczona.
Tym niemniej zgodnie z orzecznictwem Trybunał Sprawiedliwsi (wyrok z 31 maja 2017r., Alma-The Soul of Italian Wine LLLP przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej(EUIPO), T-637/15, ECLI:EU:T:2017:371) w wypadku gdy znak towarowy składa się z elementów słownych i graficznych, pierwsze z nich powinny być co do zasady traktowane jako bardziej odróżniające niż te drugie, ponieważ przeciętny konsument łatwiej będzie odnosić się do rozpatrywanego towaru poprzez przytoczenie jego nazwy aniżeli poprzez opisanie graficznego elementu znaku [zob. wyrok z dnia 9 września 2008 r., Honda Motor Europe/OHIM – Seat (MAGIC SEAT), T‑363/06, EU:T:2008:319, pkt 30 i przytoczone tam orzecznictwo]. Ponadto, wskazuje się, że właściwy konsument ma skłonność do zachowywania w pamięci elementów przywołujących mu jakieś znaczenie.
Taka całościowa ocena zakłada pewną współzależność między branymi pod uwagę czynnikami, gdyż niski stopień podobieństwa znaków towarowych może być kompensowany silnie odróżniającym charakterem wcześniejszego znaku towarowego [zob. wyrok z dnia 7 maja 2009 r. w sprawie C‑398/07 P Waterford Wedgwood/Assembled Investments (Proprietary), pkt 33], niemniej jednak wobec braku jakiegokolwiek podobieństwa między wcześniejszym a zakwestionowanym znakiem towarowym powszechna znajomość lub renoma wcześniejszego znaku towarowego, jak też identyczność lub podobieństwo danych towarów lub usług nie są wystarczające dla ustalenia istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w przypadku kolidujących ze sobą znaków towarowych lub związku między nimi w odczuciu danego kręgu odbiorców (zob. podobnie wyrok z dnia 2 września 2010 r. w sprawie C‑254/09 P Calvin Klein Trademark Trust przeciwko OHIM, dotychczas niepublikowany w Zbiorze, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo oraz wyrok 24 marca 2011 r., Ferrero SpA, przeciwko Urzędowi Harmonizacji (OHIM), C‑552/09 P, ECLI:EU:C:2011:177).
Istotne jest również, że "przy ocenie podobieństwa oznaczeń na potrzeby stosowania przeszkody względnej z art. 1321 ust. 1 pkt 3 PrWłPrzem ma konieczność uwzględnienia wyłącznie formy przedstawieniowej znaku zarejestrowanego, nie zaś formy używanej w obrocie przez zgłaszającego" (Ł. Żelechowski, Komentarz do art. 1321 p.w.p. [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, Warszawa 2021, s. 217). Zaprezentowany pogląd należy również odnieść do badania znaków na podstawie art. 1321 ust. 1 pkt 4 p.w.p. jak również wskazać, że pogląd ten był aktualny również na podstawie uchylonego art. 132 p.w.p.
W niniejszej sprawie w odniesieniu do żądania unieważnienia znaku słowno-graficznego "Coccodrillo" ze względu na wcześniej zarejestrowane znaki renomowane graficzne skarżącej kasacyjnie organ, a za nim Sąd I instancji przyjęły, że elementem dominującym jest wyraz "Coccodrillo". Z kolei element graficzny znajdujący się w analizowanym znaku towarowym jest niewielki i nie rzuca się w oczy. Nie ma więc znaczenia przy ocenie całościowej analizowanych znaków towarowych. Wprawdzie w odniesieniu do tegoż elementu graficznego Sąd I instancji błędnie przyjął, że motyw graficzny składa się z kilku figur geometrycznych w kolorze białym umieszczonych wewnątrz kwadratowej ramki o białych konturach, to jednak w zaskarżonej decyzji administracyjnej organ nie miał wątpliwości, że jest to wizerunek krokodyla, ale nie o charakterze naturalistycznym (w przeciwieństwie do porównywanych znaków graficznych), tylko fantazyjnym, czy surrealistycznym. Ponadto z ustalonego stanu faktycznego wynika, że uprawniony ze znaku zakwalifikował ten element graficzny w swoim znaku słowno-graficznym do grupy 03.11.09 według klasyfikacji wiedeńskiej, co oznacza "aligatory, kajmany, krokodyle". Sąd I instancji trafnie jednak zauważył, że elementowi słownemu należy w tym przypadku przypisać zdecydowanie dominujące znaczenie. Tym samym niniejszej sprawy nie należy rozpatrywać z perspektywy tej rozważanej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego pod sygn. II GSK 2003/22, w której badaniu podlegały dwa graficzne znaki towarowe.
Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku przeprowadził badanie legalności zaskarżonej decyzji pod kątem przeprowadzenia analizy spornych znaków towarowych z punktu widzenia istnienia podobieństwa w warstwie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej. Uznał, że organ trafnie przyjął brak istnienia podobieństwa na tych trzech płaszczyznach. Wprawdzie jak zasadnie zaznaczył Sąd I instancji podobieństwo do znaku renomowanego może być usytuowane na dość niskim poziomie, ale musi ono istnieć, gdyż przyjęcie braku takiego podobieństwa wyklucza ochronę na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Sąd I instancji oparł się przy tym na koncepcji prezentowanej przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W związku z powyższym nie sposób przyjąć błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Należy przy tym wskazać, że sądy administracyjne mają za zadanie jedynie badać prawidłowość pod względem legalnym zaskarżonych decyzji. To na organach ciąży ustalenie prawidłowego stanu faktycznego i prawnego oraz dokonanie właściwej subsumpcji. W przypadku badania podobieństwa znaków towarowych nie jest to możliwe bez dokonywania wartościowania. Zawsze do pewnego stopnia będzie to interpretacja, gdyż organ, a za nim Sąd, odnosi się do pojęć ocennych. Sądy administracyjne dokonują jedynie kontroli poprawności, kompletności zaprezentowanej oceny – interpretacji. W niniejszej sprawie nie sposób zarzucić zarówno organowi, jak i następnie Sądowi I instancji, że owa wykładnia przesłanek ocennych, a zwłaszcza dotyczących podobieństwa badanych znaków obarczona była błędna, czy że została przeprowadzona w sposób niekompletny. W przypadku zwrotów ocennych mamy do czynienia z ich wykładnią i interpretacją oraz oceną stanu faktycznego, do którego ma być odnoszona norma prawna, a rolą sądu jest ocena tych argumentów, które zostały zaprezentowane przez organ w zaskarżonej decyzji.
Zarówno Sąd I instancji, jak i organ trafnie przyjęły, że do ustalenia podobieństwa znaku renomowanego względem znaku późniejszego i jego ochrony przed naruszeniem wymagany jest znacznie niższy stopień podobieństwa, wystarczający dla ustalenia związku, w ramach którego znak późniejszy może być z wcześniejszym znakiem łączony, z tym że wbrew opinii wyrażonej w skardze kasacyjnej uznały, że nawet tak nisko zakrojone podobieństwo miedzy spornymi znakami nie zachodzi.
Po pierwsze, porównywane znaki towarowe na płaszczyźnie wizualnej są różne. Sąd I instancji trafnie zaznaczył, że o podobieństwie można byłoby mówić gdyby element słowny miał jednoznaczne i bezpośrednie przełożenie na element graficzny porównywanych znaków towarowych. Z kolei u polskich odbiorców takie bezpośrednie skojarzenie nie wystąpi, ponieważ słowo "Coccodrillo" będzie miało abstrakcyjny i fantazyjny charakter. Słowo to występuje bowiem jedynie w języku włoskim i nie posiada żadnego znaczenia w języku polskim. Wynika to z właściwej też analizy dokonanej przez organ co do znajomości języka włoskiego wśród polskich odbiorców spornych znaków towarowych. Sąd powołał się na raportu z badań TNS Global zgodnie z którym aż 96 % Polaków nie zna języka włoskiego, zaś 2 % deklaruje, że zna słabo (tylko niektóre wyrażenia i zwroty), 1 % zna język w stopniu podstawowym, zaś tylko 1 % w stopniu dobrym a żaden z respondentów nie zadeklarował, że zna go biegle lub bardzo dobrze. Wobec powyższego Sąd I instancji trafnie przyjął, że odbiorcy nie będą w stanie skojarzyć słowo ,,COCCODRILLO" z graficznym przedstawieniem wizerunku krokodyla w znakach graficznych przeciwstawionych. Jak już wyżej zostało zaznaczone element graficzny z uwagi na swój charakter stylizowany, fantazyjny, jak i niewielki rozmiar nie ma charakteru dominującego i nie "rzuca się w oczy" polskim odbiorcom. Elementem dominującym jest słowo "Coccodrillo". Na marginesie należy jedynie wskazać, że w aktach administracyjnych zalega decyzja Pierwszej Izby Odwoławczej z dnia 17 października 2013r. Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego, która dotyczy badania identycznych oznaczeń, tyle że uprawniony ze znaku w niniejszej sprawie bezskutecznie usiłował wówczas uzyskać ochronę swojego oznaczenia jako znaku towarowego unijnego, w której to decyzji stwierdzono, że "nie wiadomo, czy element graficzny skojarzy się z jakimś konkretnym obrazem, zważywszy na wysoki poziom jego stylizacji. (...) Pod względem wizualnym nawet jeśli nie można wykluczyć ewentualności, że niektórzy konsumenci zobaczą w elemencie graficznym spornego oznaczenia obraz niezmiernie wystylizowanego krokodyla, elementy graficzne znaków towarowych różnią się pod różnymi względami, w szczególności pod względem kształtu i stylizacji oraz umiejscowienia w znaku towarowym. Ponadto sporny znak zawiera różne kolory i element słowny, a jego konstrukcja stwarza w całości inne wrażenie w porównaniu z wcześniejszym znakiem towarowym. Wynika z tego, że należy uznać, iż przedmiotowe znaki towarowe nie są podobne pod względem wizualnym". Naczelny Sąd Administracyjny nie jest związany wskazaną decyzją, ale pogląd tam zaprezentowany jest zbieżny ze stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w niniejszej sprawie w odniesieniu do analizy porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej.
Po drugie, również trafne jest stanowisko Sądu I instancji, że z uwagi na przedstawienie znakowi słowno-graficznemu znaku graficznego nie ma możliwości porównania tych oznaczeń w warstwie fonetycznej.
Po trzecie, w odniesieniu do porównywania znaków na płaszczyźnie znaczeniowej Sąd I instancji przyjął za organem, że sporny znak towarowy będzie miał dla polskich odbiorców charakter zupełnie fantazyjny i nie będzie zatem mógł pociągać za sobą znaczeniowego skojarzenia z obrazem krokodyla. Wprawdzie ani organ, ani Sąd I instancji nie powiązali wprost ze sobą wpływu na płaszczyznę znaczeniową elementu dominującego, to należy jeszcze raz podkreślić, że jest to kwestia istotna z uwagi na fakt konieczności badania spornych znaków towarowych w sposób całościowy i biorąc pod uwagę, że elementem dominującym w znaku słowno-graficznym jest słowo, a nie grafika, którą wprawdzie można uznać za obrazek krokodyla, tyle że ma on odmienną stylizację niż porównywane znaki graficzne i jest znacznie mniejszy niż słowo "Coccodrillo". Trafnie natomiast podnosi się w doktrynie, że "właśnie na podstawie elementu słownego odbiorcy zazwyczaj zapamiętują znak towarowy i oznaczany towar (usługę). W tej sytuacji, w stwierdzeniu kolizji kombinowanych znaków towarowych, z których co najmniej jeden zawiera element słowny, ważną rolę pełni zasada dominującego znaczenia elementów słownych" (H. Fedorowicz [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Warszawa 2021, art. 132(1)). Należy też podkreślić, że chociaż słowo "coccodrillo" należy tłumaczyć z języka włoskiego jako "krokodyl", to z uwagi na niewielką znajomość języka włoskiego w polskim społeczeństwie nie będzie on rozumiany jako krokodyl, ale słowo o charakterze fantazyjnym. Skarżąca kasacyjnie ubiega się o unieważnienie znaku towarowego uprawnionego ze znaku na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, na które to rozciąga się jego ochrona. Stąd na płaszczyźnie koncepcyjnej (znaczeniowej) należy odnieść możliwość skojarzenia spornych znaków do polskich odbiorców. Skoro zaś polscy odbiorcy jedynie w niewielkim procencie znają język włoski, to uprawnione jest wyciągnięcie z tego faktu wniosku, iż nie ma możliwości, aby identyfikowali oni słowo "coccodrillo" ze słowem "krokodyl". Na marginesie należy jedynie zaznaczyć, że we wspomnianej decyzji Pierwszej Izby Odwoławczej z dnia 17 października 2013r. Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego uwzględniono sprzeciw skarżącej kasacyjnie w niniejszej sprawie jedynie z uwagi na podobieństwo występujące na płaszczyźnie koncepcyjnej – uprawniony ubiegał się wówczas o zarejestrowanie swojego znaku jako znaku towarowego unijnego, a więc jego ochrona rozciągałaby się na terytorium całej Unii, w tym Włoch, a z kolei dla odbiorców włoskojęzycznych słowo "coccodrillo" jest jednoznaczne i nie budzi wątpliwości. Natomiast ocenę podobieństwa spornych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej w niniejszej sprawie, uwzględniając jedynie polskojęzycznych odbiorców towarów opatrzonych spornymi znakami, którzy w niewielkim stopniu znają język włoski, należy przyjąć, że takie podobieństwo nie zachodzi.
Należy także zauważyć, że strona skarżąca kasacyjnie, a jednocześnie wnosząca o unieważnienie znaku towarowego w postępowaniu spornym przed organem administracyjnym nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów na stopień znajomości języka włoskiego a zwłaszcza słowa "Coccodrillo" w społeczeństwie polskim. Natomiast zgodnie z zasadami przyjętymi na gruncie postępowania spornego na gruncie ustawy Prawo własności przemysłowej, to na wnioskodawcy spoczywa inicjatywa dowodowa.
Dodatkowo należy wskazać, że ugruntowane jest stanowisko, iż kryterium renomy, która jest dobrze ugruntowana, nie pociąga automatycznie za sobą istnienia związku pomiędzy kolidującymi ze sobą znakami towarowymi (ww. wyrok Trybunału z dnia 27 listopada 2008 r. w sprawie C‑252/07 Intel Corporation, pkt 64).
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzut określony w pkt II lit a petitum skargi jest niezasadny, z uwagi na trafnie przyjęty brak podobieństwa analizowanych oznaczeń, który skutkuje brakiem związku pomiędzy wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym a późniejszym znakiem towarowym
Kolejny zarzut dotyczący błędnej wykładni podniesiony w pkt II lit. b petitum skargi kasacyjnej odnosił się do nieprawidłowej wykładni dokonanej przez Sąd I instancji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Zgodnie z powołanym przepisem nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W sytuacji, gdy takie prawo zostanie udzielone może ono następnie zostać unieważnione w postępowaniu spornym prowadzonym przed Urzędem Patentowym.
Stąd konieczne było przeprowadzenie badania z punktu widzenia przede wszystkim, identyczności lub podobieństwa spornych znaków towarowych. Następnie analizie podlegało ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Natomiast jak już wyżej zostało wskazane poza sporem jest kwestia podobieństwa towarów oznaczonych spornymi znakami towarowymi, gdyż organ to podobieństwo przesądził.
Organ przeprowadził stosowne badanie podobieństwa znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, nie stwierdzając jego wystąpienia. Sąd I instancji potwierdził w swoim wyroku trafność dokonanej analizy. Analiza ta dotyczyła znaku słowno-graficznego "Coccodrillo" oraz słownych znaków "Crocodile". Również w odniesieniu do badania znaków, z których żaden nie jest renomowany w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok NSA z 22.10.2024 r., II GSK 995/21, LEX nr 3784914) podnosi się, że oznaczenia powinny być przy tym oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd (por. wyrok SN z 11 marca 1999 r. sygn. akt III RN 136/98 oraz NSA z 12 maja 2003 r. sygn. akt. II SA 1486/02). Dlatego mając na uwadze całościową ocenę znaku towarowego należy zwrócić uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób postrzegania, miejsce w znaku i kontekst w jakim zostały użyte. Dokonanie oceny porównawczej powinno się więc odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania, mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy. Ocena podobieństwa znaków powinna się więc opierać na całościowym wrażeniu wywoływanym przez te znaki, w szczególności z uwzględnieniem elementów dominujących i odróżniających (tak Sąd Pierwszej Instancji w wyroku z 1 marca 2005 r. sygn. akt T-169/03 Miss Rossi vs Sissi Rossi, pkt 69).
W niniejszej sprawie nie wystąpiło podobieństwo na żadnej badanej płaszczyźnie.
W odniesieniu do analizy na płaszczyźnie wizualnej trafnie Sąd I instancji wskazał, że oznaczenia zawierają identyczne litery (C, O, D, R, I, L), lecz większość z nich jest ustawionych w zupełnie różnej kolejności. Identyczne są jedynie pierwsze (C), czwarte (C), piąte (O) i szóste (D) litery. Natomiast siedem pozostałych liter spornego znaku "COCCODRILLO" jest odmiennych. Trafnie więc w dalszej kolejności Sąd I instancji zauważył, że nie mamy tutaj do czynienia z drobnymi odchyleniami ale z istotną zmianą albowiem nie wszystkie litery z użytych elementów słownych się powtarzają, nadto te powtarzające się są w większości usytuowane w innej kolejności a i słowa te mają odmienną całkowitą ilość liter. Nie zachodzi zatem tutaj zbieżność elementów słownych, która mogłaby przemawiać za istnieniem kolizji porównywanych znaków w świetle ich całościowego odbioru dokonywanego przez nabywcę towarów nimi oznaczanych.
Z kolei na płaszczyźnie fonetycznej Sąd I instancji zwrócił uwagę, że oznaczenie "Coccodrillo" składa się z 4 sylab, a z kolei przeciwstawione mu znaki "Crocodile" z 3 sylab – wszystko jedno czy wymawianych zgodnie z regułami języka angielskiego, czy francuskiego. Różna jest także ilość głosek w porównywanych znakach. Stąd Sąd I instancji słusznie uznał, że znaki te różni wymowa poszczególnych głosek, ilość sylab i odmienne ich odczytywanie przez większość polskich odbiorców.
Należy również zauważyć, iż w doktrynie wskazuje się, że "znaczenie mniejsze znaczenie niż pierwsze litery i sylaby mają natomiast zakończenie słów. Z reguły bowiem wizualnie i fonetycznie odbiorca zwraca mniejsza uwagę na końcowe fragmenty słowa" (R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 92, zob. wyrok Sądu z dnia 17 marca 2004 r. w sprawach połączonych T‑183/02 i T‑184/02 El Corte Inglés przeciwko OHIM – González Cabello i Iberia Líneas Aéreas de España (MUNDICOR), Rec. s. II‑965, pkt 81 i przytoczone tam orzecznictwo). W niniejszej sprawie wszystkie człony porównywanych słów różnią się od siebie, a nie tylko pierwszy.
Z kolei na płaszczyźnie znaczeniowej zarówno organ, jak i Sąd I instancji potwierdziły, iż wprawdzie słowo "Coccodrillo" oznacza w języku włoskim "krokodyl", przy czym dla polskich odbiorców, z racji wskazywanej wyżej nieznajomości języka włoskiego, oznaczenie to będzie postrzegane za fantazyjne. Natomiast "Crocodile" stanowi angielski i francuski odpowiednik tego słowa i jako podobne do polskiego słowa "krokodyl" będzie odbierane jako takie. W doktrynie podkreśla się, że w przypadku translacji znaków – "jeżeli jeden stanowi odpowiednik znaczeniowy drugiego w innym języku, stwierdzenie kolizji zależy od potwierdzenia, że przeciętny odbiorca zdaje sobie sprawę, iż oba słowa są tłumaczeniami i oznaczają to samo, w tej sytuacji niezbędna jest zatem dostateczna znajomość obu języków lub słów wśród odbiorców, przy czym dodatkowo wymaga się, aby dane słowa charakteryzowały się tym, że obok wspólnego zrozumiałego znaczenia, powinno zachodzić między nimi podobieństwo w warstwie wizualnej lub fonetycznej" (H. Fedorowicz [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Warszawa 2021, art. 132(1)). W niniejszej sprawie organ oparł się na badaniach TNS Global, które wskazują na niewielką znajomość języka włoskiego wśród Polaków. Natomiast skarżąca kasacyjne, a jednocześnie wnosząca o unieważnienie znaku towarowego nie przedstawiła żadnych dowodów na stopień znajomości nie tylko języka włoskiego, ale przede wszystkim rozumienia słowa "Coccodrillo" wśród Polaków. Z kolei to na niej spoczywało udowodnienie podnoszonych okoliczności w ramach postępowania spornego.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji wadliwie zinterpretował art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez brak uwzględnienia wpływu identyczności towarów na ocenę ryzyka konfuzji, a także brak uwzględnienia wyższej siły dystynktywnej znaków wcześniejszych na zwiększenie ryzyka konfuzji, i w konsekwencji jego niewłaściwe zastosowanie. Zarzut ten jest niezasadny, gdyż analiza znaków wykazała, że brak jest podobieństwa pomiędzy spornymi znakami. Natomiast badanie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd ma miejsce dopiero po stwierdzeniu takiego podobieństwa. Jest to niejako trzeci krok przedmiotowej analizy. "Jeśli UPRP stwierdzi, że towary oznaczone danymi znakami towarowymi nie są podobne, nie bada już podobieństwa oznaczeń, gdyż brak podobieństwa towarów eliminuje możliwość konfuzji. Jeśli towary okażą się identyczne lub podobne, UPRP przystąpi do badania podobieństwa oznaczeń, gdy zaś ustali brak jakiegokolwiek podobieństwa – kończy na tym dalsze badanie i oddali sprzeciw wobec takiego znaku. W razie stwierdzenia podobieństwa towarów i oznaczeń UPRP powinien ustalić, czy podobieństwo to stwarza ryzyko konfuzji. Omawiany przepis nie dotyczy bowiem jakiegokolwiek podobieństwa, tylko takiego stopnia podobieństwa, który może grozić konfuzją (podobieństwo kwalifikowane)" (H. Fedorowicz [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Warszawa 2021, art. 132(1)).
Należy przy tym podkreślić, że Sąd I instancji przeprowadził stosowną analizę dotycząca możliwości wprowadzenia w błąd. Z kolei skarżąca jedynie polemizuje z oceną dokonaną przez Sąd, z uwagi na fakt, że ocena ta jest dla niej niekorzystna. Natomiast Sąd I instancji przyjął, że ryzku wprowadzenia w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku ze znakami skarżącej nie istnieje. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ten pogląd. Sąd I instancji trafnie w tym aspekcie zwrócił uwagę na elementy dominujące w spornych znakach. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości podkreśla się, że całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa kolidujących ze sobą znaków, należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, ze szczególnym uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących. Sposób postrzegania znaków towarowych przez przeciętnych konsumentów danych towarów lub usług odgrywa w całościowej ocenie wspomnianego prawdopodobieństwa decydującą rolę. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali (zob. wyrok Trybunału z dnia 12 czerwca 2007 r. w sprawie C‑334/05 P OHIM przeciwko Shaker, Zb.Orz. s. I‑4529, pkt 35 i przytoczone tam orzecznictwo oraz wyrok Sądu I instancji 9 czerwca 2010 r., Félix Muñoz Arraiza przeciwko Urzędowi Harmonizacji (OHIM), T‑138/09, ECLI:EU:T:2010:226).
W niniejszej sprawie Sąd I instancji przyjął, że zaistniałe odrębności spornych znaków towarowych rzutują na całościowe postrzeganie znaku spornego względem znaków przeciwstawionych, zarówno w aspekcie graficznym jak i słownym. Naczelny Sąd Administracyjny podziela powyższe stanowisko. Stąd ani organ, ani Sąd I instancji nie naruszyły reguły oceny ryzyka dokonywanej w oparciu o elementy dominujące i odróżniające porównywanych znaków, która mogłaby go doprowadzić do odmiennej oceny niż przyjęta w tej decyzji.
Z uwagi na potrzebę odniesienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd do zachowań przeciętnego konsument danej kategorii towarów w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości wskazuje się, że w tym przypadku uwzględnia się odbiorcę, który jest właściwie poinformowany, dostatecznie uważny i rozsądny. Jednak należy w tym przypadku zachować pewną dozę ostrożności, gdyż przeciętny konsument rzadko ma okazję do dokonania bezpośredniego porównania poszczególnych znaków towarowych i jest zmuszony polegać na niedoskonałym obrazie tych znaków zachowanym w pamięci. Należy także uwzględnić okoliczność, że poziom uwagi przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od kategorii danych towarów (zob. analogicznie ww. wyrok w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer, pkt 26), oraz fakt, że odbiorcy będący specjalistami w zakresie omawianych towarów mogą wykazywać wysoki stopień uwagi przy dokonywaniu ich wyboru [zob. wyrok Sądu z dnia 14 lipca 2005 r. w sprawie T‑126/03 Reckitt Benckiser (España) przeciwko OHIM – Aladin (ALADIN), Zb.Orz. s. II‑2861, pkt 96 i przytoczone tam orzecznictwo).
Odbiorcą towarów opatrzonych spornymi znakami towarowymi może być w zasadzie każda osoba, z uwagi na charakter towarów, do których odnoszą się sporne znaki. Są to bowiem towary powszechnego użytku, nieprzeznaczone dla profesjonalistów. Model konsumenta, do którego należy odnosić przesłankę możliwości wprowadzenia w błąd, w tym możliwości skojarzenia, jest osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zarówno organ, jak i Sąd I instancji trafnie uznały, że w świetle poczynionych ustaleń, co do braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami, modelowy konsument z racji istotnego zróżnicowania oznaczeń znaku spornego i znaków przeciwstawionych nie jest narażony na niebezpieczeństwo błędu co do pochodzenia nabywanych towarów, w tym skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Mając powyższe na uwadze zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji dokonał prawidłowej interpretacji również art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Przechodząc do analizy podniesionych zarzutów o charakterze proceduralnym należy wskazać, że muszą one być na tyle istotne, że istniało wysokie prawdopodobieństwo wydania przez Sąd I instancji odmiennego rozstrzygnięcia, gdyby uchybień tych nie popełnił.
Pierwszym zarzutem proceduralnym wskazanym w skardze kasacyjnej jest naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez brak oparcia rozstrzygnięcia o akta sprawy, polegający na dokonaniu własnych dowolnych ustaleń w zakresie braku podobieństwa znaków towarowych, a także na braku uwzględnienia złożonego do akt materiału dowodowego na okoliczność wyższej siły dystynktywnej wcześniejszych znaków towarowych graficznych skarżącej.
Wskazany zarzut jest chybiony. Zgodnie z powołanym przepisem Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi. Ma zatem obowiązek ocenić, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia, jaki stan faktyczny wynika z akt sprawy i czy w świetle istniejącego wówczas stanu prawnego podjęte przez organ rozstrzygnięcie sprawy jest zgodne z obowiązującym prawem. Mówiąc innymi słowy, sąd administracyjny bada, czy ustalenia faktyczne dokonane w postępowaniu przed organami administracyjnymi, odpowiadają prawu (por. wyrok NSA z 23 stycznia 2007 r., II FSK 72/06, ONSAiWSA 2008, Nr 2, poz. 31, Wyrok NSA z 16.01.2025 r., III OSK 2515/24, LEX nr 3837083). Podkreśla się, że przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu oceny materiału dowodowego, jak i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego dokonanej przez sąd pierwszej instancji. Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy w rozumieniu art. 133 § 1 p.p.s.a. oznacza zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w aktach sprawy (zob. wyrok NSA z 7 marca 2013 r., II GSK 2374/11, Wyrok NSA z 22.10.2024 r., III FSK 1439/22, LEX nr 3815669). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżony w tej sprawie wyrok wydany został na podstawie akt sprawy, na które składają się przede wszystkim akta postępowania administracyjnego, w których znajduje się bogaty materiał dowodowy. Sąd pierwszej instancji, kontrolując zaskarżoną decyzję, nie wyszedł poza materiał dowodowy znajdujący się w aktach sprawy i nie dokonał też własnych ustaleń stanu faktycznego.
Kolejne zdaniem skarżącej kasacyjnie dotyczy naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku polegające na braku prawidłowego odniesienia się do wszystkich zarzutów i twierdzeń skargi, braku przedstawienia uzasadnienia w zakresie oceny podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust 2 pkt 3 p.w.p., a także niewyjaśnienia przyczyn nieuwzględnienia rozstrzygnięć wydanych w analogicznych sprawach, jakie zapadły pomiędzy stronami, w konsekwencji czego wyrok nie poddaje się kontroli sądowoadministracyjnej.
Zgodnie z powołanym przepisem uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego powszechnie prezentowany jest pogląd, iż z samego faktu braku wyraźnego odniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do niektórych zarzutów skargi lub pominięcia w rozważaniach niektórych elementów stanu faktycznego sprawy, nie można wywodzić, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd administracyjny pierwszej instancji nie jest zobowiązany odnosić się w uzasadnieniu wydawanego orzeczenia do zarzutów i argumentacji niemających istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu (zob. Wyrok NSA z 25.03.2025 r., III OSK 273/22, LEX nr 3845361). Natomiast w niniejszej sprawie Sąd I instancji ustosunkował się do identycznie sformułowanego zarzutu w skardze wniesionej do tegoż Sądu. Wskazał, że badanie w niniejszej sprawie odnosi się do konkretnych spornych znaków towarowych, a przedmiotowa analiza przebiega zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. Trafnie więc Sąd I instancji stwierdził, że na Urzędzie Patentowym w ramach rozpoznawania sprawy z wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak sporny znak słowno-graficzny nie spoczywał zatem obowiązek podjęcia rozstrzygnięcia zbieżnego z orzeczeniami wydanymi przez sąd czy urząd w stosunku do innych znaków towarowych (Skarżącej i Uprawnionego) i w konsekwencji w innych okolicznościach faktycznych każdej z takich spraw. Również Sąd I instancji nie miał obowiązku ich uwzględniać. Dodatkowo należy zauważyć, że niniejsza sprawa dotyczy względnych przeszkód rejestracji znaku towarowego, który uzyskał prawo ochronne na terytorium RP. Stąd również samo badanie odnosi się do konsumentów posługujących się określonym językiem, który ma wpływ na postrzeganie znaków towarów i ich odbiór. Nie mają więc znaczenia dla dokonywania oceny spornych znaków oceny odnoszące się do konsumentów z innych krajów europejskich, a w szczególności badanie spornych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej. Niewątpliwie bowiem konsumenci włoskojęzyczni, dla których język włoski jest językiem rodzimym, będą odmiennie postrzegać sporne znaki towarowe. Natomiast z uwagi na niewielką znajomość języka włoskiego w Polsce konsumenci będą sporne oznaczenia postrzegać odmiennie. Stąd nie mają znaczenia dla niniejszej sprawy orzeczenia odnoszące się do innego terytorium, na którym sporny znak miałby korzystać z ochrony.
Co do zarzutu skarżącej kasacyjnie nieuwzględnienia rozstrzygnięć wydanych w analogicznych sprawach Sąd I instancji prawidłowo zaznaczył, że w niniejszej sprawie organ nie był związany innymi orzeczeniami wydawanymi przez Wojewódzkie Sądy Administracyjne w innych sprawach, ani decyzjami Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. Stąd jego decyzja nie musiała być z nimi zbieżna. Naczelny Sąd Administracyjny zgadza się z zaprezentowanym stanowiskiem, gdyż każda sprawa administracyjna ma nieco inaczej zbudowany stan faktyczny, która nakłada się na stan prawny. Stąd nie można w sposób bezkrytyczny przenosić zastosowanych rozstrzygnięć w innych sprawach, zwłaszcza w sytuacji braku związania wyrokiem i jego uzasadnienie.
Kolejny zarzut natury procesowej dotyczy naruszenia art. 145 § 1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, 8, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. Należy go połączyć z kolejnym zarzutem dotyczącym naruszenia art. 151 p.p.s.a. skarżąca w swojej skardze kasacyjnej koncentruje się w tym zakresie na dokonaniu zarówno przez organ, jak i następnie przez Sąd I instancji niepoprawnej analizy porównawczej spornych znaków.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego dokonana zarówno przez organ jak i kontrolujący go Sąd analiza jest wszechstronna i głęboka, a dostarczony przez strony postępowania spornego materiał dowodowy został dokładnie zbadany. Stąd wskazany zarzut należy uznać za niezasadny. Istotą bowiem podniesionego zarzutu jest odmienność ocen porównywanych znaków towarowych prezentowana przez skarżąca. Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzegł błędów w ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, które byłyby dokonane zarówno przez organ, jak i przez Sąd I instancji.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI