Pełny tekst orzeczenia

II GSK 1907/21

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

II GSK 1907/21 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2025-03-04
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-08-26
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Cezary Pryca
Dorota Dąbek /przewodniczący/
Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Hasła tematyczne
Transport
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 151/21 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-04-29
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2019 poz 58
art. 7 ust. 2 pkt 2, art. 7d ust. 1 pkt 2 lit. a) i b), art. 7d ust. 4 pkt 3.
Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym
Dz.U. 2019 poz 1438
art. 15 § 1 i 2, art. 115 § 1.
Ustawa z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant asystent sędziego Magdalena Czyżewska po rozpoznaniu w dniu 4 marca 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 151/21 w sprawie ze skargi B. Sp. z o.o. w P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 18 listopada 2020 r. nr BP.5530.43.2019.0949.BTM.10170 w przedmiocie utraty dobrej reputacji przedsiębiorcy oddala skargę kasacyjną
Uzasadnienie
I.
Decyzją z 31 lipca 2019 r. znak BTM.570.164.2018.1233. 18622 Główny Inspektor Transportu Drogowego na podstawie art. 7 ust. 2 pkt 2, art. 7d ust. 1 pkt 2 lit. c) oraz ust. 5 pkt 1 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 58 ze zm. - dalej jako UTD w brzmieniu sprzed 3 września 2018 r., art. 6 ust. 2 ustawy z 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1481 - dalej jako ustawa zmieniająca) oraz art. 6 ust. 2 lit. a) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z 21 października 2009 r. ustanawiającego wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego i uchylającego dyrektywę Rady 96/26/WE (Dz.Urz. UE L 300 z 14.11.2009, str. 51, z późn. zm., dalej: rozporządzenie (WE) nr 1071/2009), stwierdził utratę dobrej reputacji B. Sp. z o.o. w P. (dalej jako spółka, skarżąca).
II.
Decyzją z 18 listopada 2020 r. znak BP.5530.43.2019.0949.BTM.10529 GITD utrzymał w mocy ww. decyzję własną z 31 lipca 2019 r.
Wyjaśnił, że decyzją z 3 kwietnia 2018 r. nr WITD.DI.0152.XII0421/11/18 Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 3.000 zł. Kara została nałożona za naruszenie określone w lp. 6.3.4 załącznika nr 3 do UTD, tj. za naruszenie polegające na używaniu tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców. Naruszenie zostało popełnione przez przedsiębiorcę w dniu 1 marca 2018 r. podczas wykonywania przewozu drogowego z P. do C. Naruszenie to stanowi najpoważniejsze naruszenie w rozumieniu pkt 6 załącznika nr IV do rozporządzenia nr 1071/2009. Decyzja z 3 kwietnia 2018 r. została stronie doręczona w dniu 21 maja 2018 r. Strona od tej decyzji się nie odwołała i w dniu 5 czerwca 2018 r. stała się ona wykonalna. W dniu 17 lipca 2018 r. kara została częściowo opłacona, bowiem po uiszczeniu przez stronę kwoty 3.029,35 zł kwota ta pokryła koszty upomnienia w wysokości 11,60 zł oraz proporcjonalnie odsetki i część należności głównej. Organ podniósł, że na dzień 24 lutego 2020 r. pozostało do zapłacenia 0,65 zł należności głównej i 0,09 zł odsetek.
Powodem wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie było wydanie wykonalnej decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenie określone w pkt 6 załącznika nr IV do rozporządzenia nr 1071/2009, tj. decyzji z 3 kwietnia 2018 r. Decyzja ta nie była jednak jedyną decyzją, którą uwzględniono przy ocenie posiadania dobrej reputacji przez spółkę. Organ orzekając w I instancji brał bowiem pod uwagę szereg innych naruszeń, sprecyzowanych w innych aktach, szczegółowo przytoczonych w decyzji z 31 lipca 2019 r.
Zdaniem GITD w decyzji z 31 lipca 2019 r. prawidłowo orzeczono o odebraniu dobrej reputacji uwzględniając liczbę naruszeń (5 najpoważniejszych naruszeń, 2 bardzo poważne naruszenia i 4 poważne naruszenie) oraz liczbę zatrudnionych kierowców (5 kierowców) oraz informację o wykonaniu 200 operacji transportowych.
Organ wyjaśnił jednak, że aktualny stan faktyczny uległ zmianie i jest inny, niż w dacie wydania zaskarżonej decyzji, ponieważ od dnia wykonania decyzji, którymi na stronę nałożono kary grzywny i kary zakazu za naruszenia popełnione w Wielkiej Brytanii, upłynął rok. Organ nie może zatem tych naruszeń uwzględnić do oceny dobrej reputacji strony. Jednak nadal niewykonana pozostaje decyzja z 3 kwietnia 2018 r. bowiem kara nałożoną na stronę została wykonana tylko w części. Nadal nie została zapłacona należność główna w wysokości 0,65 zł i należne od tej kwoty odsetki do dnia zapłaty.
Dokonując oceny dobrej reputacji strony, organ uwzględnił stanowisko Powiatowego Urzędu Pracy w Piotrkowie Trybunalskim, z którego wynika, że według sporządzanego corocznie "Barometru zawodów" oraz "Monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych" zawód kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych jest zawodem deficytowym.
GITD podniósł ponadto, że z wyjaśnień strony wynikało, że popełnienie tych naruszeń nie było dla strony wystarczającym powodem do wprowadzenia w swoim przedsiębiorstwie procedur zapobiegających popełnianiu naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Dopiero po wszczęciu postępowania w przedmiotowej sprawie skarżąca podjęła działania w celu poprawy organizacji pracy przedsiębiorstwa. Skierowała kierowców wykonujących przewozy na jej rzecz na szkolenie z zakresu norm czasu pracy kierowców oraz prawidłowej obsługi tachografów analogowych i cyfrowych. Nawiązała również współpracę z zewnętrznym przedsiębiorcą, które będzie zajmowało się rozliczaniem czasu pracy kierowców, natomiast swoje pojazdy wyposażyła w system śledzenia GPS.
Uwzględniając powyższe, odebranie stronie dobrej reputacji będzie proporcjonalną reakcją na stwierdzone naruszenia. Wymienione naruszenie jest jednym z najpoważniejszych naruszeń, bowiem na skutek używania tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców dochodzi do niewłaściwego rejestrowania czasu pracy kierowców i szeregu nadużyć w tym zakresie, co ma wpływ zarówno na bezpieczeństwo kierowcy wykonującego przewozy drogowe u danego przedsiębiorcy, jak i na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego.
GITD uznał, że rozwiązania zastosowane przez skarżącą po popełnieniu jednego z najpoważniejszych naruszeń, są niewystarczające do zapobiegania popełnianiu naruszeń. Skarżąca nie przedłożyła żadnych dowodów świadczących o wdrożeniu w przedsiębiorstwie rozwiązań dyscyplinujących kierowców i motywujących kierowców do wykonywania swoich obowiązków zgodnie z obowiązującymi przepisami. Strona nie przedłożyła również żadnych dowodów wskazujących na zmianę organizacji zadań przewozowych umożliwiających kierowcom ich wykonanie zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dowody przedłożone przez stronę wskazują, że strona nie wypełnia wszystkich obowiązków nałożonych na nią jako przedsiębiorcę transportowego przepisami krajowymi i unijnymi. Zgodnie z powołanymi przez organ przepisami, przedsiębiorca jest zobowiązany organizować pracę kierowców wykonujących przewozy drogowe w sposób umożliwiający kierowcom przestrzeganie przepisów tych rozporządzeń. Przedsiębiorca jest zobowiązany także przeprowadzać regularne kontrole w celu zapewnienia przestrzegania przepisów przez kierowców. Przedsiębiorca jest zobowiązany również wprowadzić rozwiązania organizacyjne, które nie zachęcałyby kierowców do popełniania naruszeń. Strona z tych obowiązków się nie wywiązała, o czym świadczą przedłożone przez nią certyfikaty uczestnictwa w szkoleniu informujące o odbytych szkoleniach. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca wskazała, że w celu zapewnienia lepszego nadzoru nad pracą kierowców dokonuje porównania danych z systemu GPS z danymi zapisanymi na kartach kierowców i w tachografie. Natomiast umowa o pracę z kierowcą, który popełnił większość naruszeń, została rozwiązana z dniem 1 sierpnia 2019 r. W ocenie organu podjęte przez stronę działania, których celem ma być zapobieganie popełnianiu naruszeń przez kierowców wykonujących na jej rzecz przewozy drogowe, są niezbędnym minimum rozwiązań organizacyjnych stosowanych przez przewoźników drogowych. Jednak takie rozwiązania bez regularnych i bieżących kontroli wykonywanych przewozów oraz stosowania środków dyscyplinujących i motywujących nie tylko w stosunku do kierowców, ale także innych pracowników uczestniczących w przewozie drogowym nie wyeliminują naruszeń z działalności wykonywanej przez stronę. Dowodem wskazującym, że działania podjęte przez stronę są niewystarczające są wpisy w centralnej ewidencji naruszeń. Z wpisów dotyczących skarżącej wynika, że w dniu 6 lipca 2019 r. został skontrolowany przewóz drogowy wykonywany przez stronę, który był wykonywany z naruszeniem przepisów regulujących wykonywanie transportu drogowego. Podczas tej kontroli zakończonej protokołem kontroli nr [...] stwierdzono m.in. podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia lub przedmiotu wykonanego lub przeznaczonego do celów podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachograf lub korzystanie z tego urządzenia lub przedmiotu, tj. naruszenie określone w Ip. 6.1.3 załącznika nr 3 do UTD i niewłaściwą obsługę lub odłączenie homologowanego i sprawnego technicznie tachografu, skutkujące nierejestrowaniem na wykresówce lub na karcie kierowcy aktywności kierowcy, prędkości pojazdu lub przebytej drogi, tj. naruszenie określone w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do UTD. Na skutek obydwu wymienionych naruszeń dochodzi do skracania przez kierowców odpoczynków, nieodbierania wymaganych przerw i prowadzenia pojazdu przez dłuższy okres niż dopuszczają przepisy. Takie postępowanie kierowców stanowi, zdaniem organu, zagrożenie dla życia i zdrowia nie tylko samych kierowców, ale także innych uczestników ruchu drogowego. GITD podkreślił, że do popełnienia opisanych naruszeń doszło kilkanaście miesięcy po popełnieniu naruszenia stanowiącego podstawę do wszczęcia przedmiotowego postępowania i po podjętych przez stronę działaniach, które w ocenie strony miały zapobiegać popełnianiu naruszeń. W ocenie organu skarżąca nie rokuje poprawy w zakresie przestrzegania przepisów o transporcie drogowym, a podejmowane przez nią działania nie zapobiegają powstawaniu kolejnych naruszeń, wobec czego nie zachodzi przesłanka z art. 7d ust. 4 pkt 2 UTD.
Uwzględniając powyższe ustalenia, w ocenie organu odebranie stronie dobrej reputacji będzie proporcjonalną reakcją na stwierdzone naruszenie określone w lp. 6.3.4 załącznika nr 3 do UTD, wynikające z decyzji z 3 kwietnia 2018 r. Biorąc pod uwagę liczbę zatrudnionych kierowców (5) i liczbę operacji transportowych (200 w okresie 3 miesięcy), zdaniem GITD, to 1 najpoważniejsze naruszenie, jakim jest ww. naruszenie (NN) stanowi znaczną liczbę, bowiem na skutek używania tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców dochodzi do niewłaściwego rejestrowania czasu pracy kierowców i szeregu nadużyć w tym zakresie, co ma wpływ zarówno na bezpieczeństwo kierowcy wykonującego przewozy drogowe u danego przedsiębiorcy, jak i na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. Natomiast strona, mimo popełnienia tego tak poważnego naruszenia, nie wprowadziła w swoim przedsiębiorstwie żadnych rozwiązań organizacyjnych ani nie zastosowała środków dyscyplinujących i motywujących wobec wszystkich pracowników i osób z nią współpracujących uczestniczących w przewozach drogowych. Zatem orzeczenie w takiej sytuacji, że dobra reputacja pozostaje nienaruszona byłoby sprzeczne z interesem publicznym, jakim jest bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Zarzut strony nieuznania kary nałożonej decyzją z 3 kwietnia 2018 r. za niebyłą nie jest zdaniem GITD zasadny. Wbrew twierdzeniom skarżącej nie uiściła ona całej należności wynikającej z tej decyzji. Decyzja ta została stronie doręczona w dniu 23 kwietnia 2018 r. i strona nie odwołała się od niej. Natomiast zgodnie z art. 93 ust. 2 UTD, decyzja ostateczna podlega wykonaniu po upływie 30 dni od dnia jej doręczenia, chyba że wstrzymano jej wykonanie. W przypadku wymienionej decyzji strona powinna ją była wykonać do 23 maja 2018 r. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że wykonanie tej decyzji nie zostało wstrzymane, a strona wykonała ją dopiero w dniu 17 lipca 2018 r. Zanim skarżąca wykonała powyższą decyzję, organ wystawił jej upomnienie wzywające do zapłaty nałożonej kary wraz z odsetkami wyliczonymi do dnia wystawienia upomnienia, czyli do dnia 26 czerwca 2018 r. Zdaniem organu, skarżąca, dokonując wpłaty kary wynikającej z decyzji z 3 kwietnia 2018 r., powinna była doliczyć odsetki za każdy dzień zwłoki od 27 czerwca 2018 r. do dnia wpłaty. Natomiast strona wykonała tę decyzję tylko w części i wykonała ją po otrzymaniu upomnienia. W dniu 17 lipca 2018 r. strona wpłaciła kwotę 3.028,70 zł, a w tym dniu łączna kwota należności wynosiła 3.029,35 zł. Kwota wpłacona przez stronę została rozliczona zgodnie z art. 115 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1438 ze zm.). Z kwoty wpłaconej przez stronę w pierwszej kolejności zostały pokryte koszty upomnienia, następnie należne odsetki, a pozostała kwota została zaliczona na poczet należności głównej, tj. kary pieniężnej nałożonej ww. decyzją. Organ wskazał, że jak wynika z pism pracownika Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach z 3 czerwca 2019 r. i z 24 lutego 2020 r. należność wpłacona przez stronę w dniu 17 lipca 2018 r. pokryła część należności głównej, tj. kwotę 2999,35 zł 17,75 zł odsetek i 11,60 zł kosztów upomnienia. Do zapłacenia pozostała część należności głównej, tj. kwota 0,65 zł i odsetki należne od tej kwoty. Tym samym, zdaniem organu, dopóki cała należność wynikająca z decyzji z 3 kwietnia 2018 r. nie zostanie uiszczona przez skarżącą, decyzji tej nie można uznać za niebyłą w rozumieniu art. 94b UTD.
III.
Wyrokiem z 21 kwietnia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 151/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję GITD oraz orzekł o kosztach postępowania.
W pierwszej kolejności WSA zwrócił uwagę, że jedyną decyzją o nałożeniu kary pieniężnej wydaną wobec strony jest decyzja z 3 kwietnia 2018 r. Pozostałe decyzje brane pod uwagę na etapie orzekania po raz pierwszy w sprawie należało uznać za niebyłe w rozumieniu art. 94b UTD, gdyż upłynął ponad rok od dnia ich wykonania.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji ustalenia organu, że skarżąca nie wykonała decyzji z 3 kwietnia 2018 r. są niepełne i niepotwierdzone stosownymi dowodami.
Po pierwsze, w aktach sprawy znajduje się nieuwierzytelniona kopia decyzji z 3 kwietnia 2018 r., która nie może zostać uznana jako dowód z dokumentu urzędowego (por. wyrok NSA z 14 marca 2013 r. sygn. akt II OSK 2174/11).
Po drugie, w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu doręczenia skarżącej tej decyzji, a w skarżonej decyzji są dwie sprzeczne informacje na temat daty doręczenia decyzji. Na s. 2 skarżonej decyzji GITD wskazał, że decyzja z 3 kwietnia 2018 r. została doręczona 21 maja 2018 r., a na s. 15 podniósł, że decyzja ta "została stronie doręczona w dniu 23 kwietnia 2018 r." Są to dwie wykluczające się informacje.
Jest to zdaniem WSA o tyle istotne, że organ swoją argumentację buduje na tym, że z zapłaconej przez stronę kwoty 3.028,70 zł pokrył w pierwszej kolejności koszty upomnienia, następnie odsetki, a potem karę pieniężną w wysokości 3.000 zł. Zdaniem organu strona nie dopłaciła 0,65 zł kary, przez co nie wykonała w pełni decyzji z 3 kwietnia 2018 r. Bez zawarcia w aktach sprawy dowodu zwrotnego potwierdzenia odbioru tej decyzji nie jest możliwe zweryfikowanie ani przez stronę, ani przez WSA, czy organ prawidłowo wyliczył odsetki od kary, a tym samym niemożliwe jest uznanie, czy kara ta jest niebyła, tym bardziej wobec takich rozbieżności w ustalaniu przez organ daty doręczenia decyzji. Sąd musi mieć przy tym możliwość zweryfikowania nie tylko daty odbioru decyzji, ale także tego, czy decyzja została prawidłowo stronie doręczona, tj. z zachowaniem reguł k.p.a. i czy na prawidłowy adres i właściwie umocowanej osobie. Bez dowodu doręczenia, którego nie ma w aktach administracyjnych sprawy, organ w ogóle nie wykazał, że decyzja z 3 kwietnia 2018 r. jest ostateczna i wymagalna ani od kiedy jest ostateczna i wymagalna, a jest to warunek wydania decyzji w przedmiocie utraty dobrej reputacji.
Po trzecie, zarówno w aktach sprawy, jak i w samej skarżonej decyzji zawarte są sprzeczne informacje na temat daty wymagalności kary pieniężnej. Na s. 2 GITD stwierdza bowiem, że decyzja z 3 kwietnia 2018 r. "w dniu 5 czerwca 2018 r. stała się wykonalna". Identyczna informacja znajduje się w korespondencji wewnętrznej ITD na karcie 9 akt administracyjnych. Z kolei na s. 15 decyzji GITD, powołując się na art. 93 ust. 2 UTD stwierdził, że "w przypadku wymienionej decyzji strona powinna ją była wykonać do 23 maja 2018 r." Analogiczna informacja o wykonalności decyzji z dniem 23 maja 2018 r. znajduje się w korespondencji wewnętrznej organu na k. 115 akt administracyjnych. Skoro sam organ podaje w skarżonej decyzji sprzeczne daty odnośnie jej wykonalności, trudno uznać, aby prawidłowo ustalił tę okoliczność.
Po czwarte, sporne jest w sprawie także to, kiedy strona wykonała, tj. zapłaciła należność. W toku postępowania twierdziła, że był to 16 lipca 2018 r., na tę okoliczność do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy załączyła kopię przelewu z tej daty. Z kolei organ twierdzi, że strona wykonała sporną decyzję dopiero w dniu 17 lipca 2018 r. Przy różnicy 65 groszy znaczenie może mieć nawet 1 dzień różnicy we wpłacie. Organ nie wyjaśnił w treści decyzji, dlaczego uznał dopiero 17 lipca 2018 r. za datę wpłaty, mimo że na załączonym przelewie jako data operacji i data zaksięgowania w Banku [...] wskazany jest dzień 16 lipca 2018 r.
Po piąte, GITD podnosi (s. 15), że: "Kwota wpłacona przez stronę została rozliczona zgodnie z art. 115 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r. poz. 1438 ze zm.). Z kwoty wpłaconej przez stronę w pierwszej kolejności zostały pokryte koszty upomnienia, następnie należne odsetki, a pozostała kwota została zaliczona na poczet należności głównej, tj. kary pieniężnej nałożonej ww. decyzją".
Przepis ten dotyczy "kwoty uzyskanej z egzekucji" a nie dobrowolnej wpłaty dłużnika, z którą mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Zwrócił na to uwagę NSA, który w wyroku z 13 lutego 2014 r. sygn. II FSK 487/12 stwierdził, że: "Artykuł 115 u.p.e.a. stosuje jedynie organ egzekucyjny (a nie wierzyciel) i to w przypadku, gdy egzekucja administracyjna jest prowadzona na rzecz dwóch lub więcej wierzycieli albo gdy suma uzyskana z egzekucji nie wystarcza na zaspokojenie należności kilku egzekwujących wierzycieli oraz w przypadku wskazanym w art. 115b powołanej wyżej ustawy". W tymże wyroku NSA wyraźnie rozróżnił dobrowolne wpłaty dłużnika od należności uzyskanych w wyniku zastosowania środków przymusu. NSA wskazał także, że: "Podział kwoty uzyskanej z egzekucji jest czynnością egzekucyjną, której dokonanie regulują przepisy art. 115 i nast. ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. (...) Należy (...) podkreślić, że należność ściągniętą w drodze egzekucji rozlicza organ egzekucyjny (choć plan podziału sporządza tylko w ww. sytuacjach) a nie wierzyciel".
Tymczasem w niniejszej sprawie art. 115 u.p.e.a. zastosował wierzyciel, a nie organ egzekucyjny i to w dodatku do dobrowolnej wpłaty, a nie egzekucji.
Po szóste, GITD zajął się wyłącznie wpływem decyzji na rynek pracy w kontekście wyłącznie utraty pracy przez kierowców zatrudnionych przez stronę. Tymczasem strona podnosiła we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, że zatrudnia oprócz kierowców także innych pracowników, którzy po zakończeniu działalności przez spółkę pozostaliby bez pracy i środków utrzymania swoich rodzin. Ta argumentacja strony w ogóle nie została rozpatrzona przez organ, który naruszył tym samym art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 7d ust. 4 UTD. Organ nie odniósł się także do twierdzeń urzędu pracy, że "zaprzestanie działalności przez kolejnego przedsiębiorcę i zwolnienie pracowników nie sprzyja stabilizacji sytuacji na lokalnym rynku pracy".
Po siódme, zdaniem WSA trudno odmówić racji stronie, że zachowanie organu narusza podstawowe zasady konstytucyjne państwa prawa. Wskazując na art. 8 § 1 k.p.a. WSA uznał, że wyciąganie wobec strony tak daleko idących konsekwencji, prowadzących do zaprzestania prowadzenia przez nią działalności gospodarczej z tego powodu, że (być może) nie dopłaciła w terminie 65 groszy kary pieniężnej, nieinformowanie strony (która nie była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika) o tej niedopłacie w jasny sposób w toku postępowania (pomimo wysyłania do niej innych pism procesowych), może być uznane za naruszenia zasady zaufania. Tym bardziej, że obecnie strona przy skardze "na wszelki wypadek" zapłaciła brakujące 1 zł.
Powyższe skutkowało naruszeniem art. 7, art. 76a § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Formułując wytyczne dla organu WSA wskazał, że rozpoznając sprawę ponownie, winien włączyć w poczet materiału dowodowego urzędowo poświadczoną decyzję z 3 kwietnia 2018 r. i dowód jej doręczenia stronie. Następnie GITD powinien ustalić jednoznacznie, czy i kiedy ta decyzja została stronie doręczona, kiedy stała się ostateczna i kiedy należność z tytułu kary pieniężnej nałożonej tą decyzją stała się wymagalna. Potem GITD winien wskazać, jaki dzień (16 czy 17 lipca 2018 r.) uznaje za dzień dokonania wpłaty przez stronę. W razie niepodzielania poglądu strony, że jest to dzień obciążenia jej konta, GITD winien wyjaśnić stronie podstawę prawną swojego działania.
Następnie GITD winien wyjaśnić stronie, na jakiej podstawie prawnej dokonał zaliczenia wpłaconej przez nią kwoty na poszczególne tytuły należności (upomnienie, odsetki, kara). Odsetki powinny być wyraźnie wyliczone kwotowo z wykazaniem dat, za które są należne.
Jeśli zaś organ uzna, że decyzja z 3 kwietnia 2018 r. nie jest decyzją niebyłą w rozumieniu art. 94b UTD, powinien rozważyć wpływ decyzji na rynek pracy nie tylko w kontekście wyłącznie utraty pracy przez kierowców zatrudnionych przez stronę, ale i innych pracowników.
W uzasadnieniu decyzji organ winien także odnieść się do stosowania w sprawie zasady zaufania z art. 8 § 1 k.p.a.
IV.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł GITD zaskarżając go w całości i zarzucając:
I. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że:
1. data księgowania określona na wydruku komputerowym potwierdzającym dokonanie przez skarżącą przelewu w systemie Elixir w dniu 16 lipca 2018 r. na rachunek bankowy organu jest tożsama z datą wpływu kwoty 3.028,70 zł na konto organu, podczas gdy w istocie oznacza ona li tylko datę obciążenia rachunku bankowego nadawcy przelewu, natomiast data wpływu kwoty 3.028,70 zł na konto organu to 17 lipca 2018 r., co wynika z oświadczenia organu oraz zasad działania systemu Elixir;
2. organ nie ustalił właściwie daty doręczenia skarżącej decyzji Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 3 kwietnia 2018 r. nr WITD.DI.0152.XII0421/11/18, podczas gdy data doręczenia stronie ww. decyzji to 21 maja 2018 r., co wynika z informacji uzyskanej od organu prowadzącego postępowanie (dowód: notatka służbowa dotycząca analizy podstaw wszczęcia postępowania z 4 grudnia 2019 r. sporządzona przez pracownika Biura ds. Transportu Międzynarodowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego), a czego nie kwestionowała skarżąca na żadnym etapie postępowania, oraz z informacji zawartych w upomnieniu nr 151/2018 z 26 czerwca 2018 r. wystosowanym przez Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego do skarżącej, gdzie kwota należnych odsetek od należności głównej w wymiarze 8% od należności głównej/365 dni wynosząca 3,95 zł odpowiada kwocie odsetek obliczonej za okres 6 dni, tj. od 20 czerwca 2018 r., stanowiącym zgodnie z art. 93 ust. 2 UTD dzień uznania decyzji za wykonalną wobec upływu 30 dni od doręczenia decyzji stronie postępowania, natomiast wskazanie na stronie 15 zaskarżonej decyzji daty doręczenia decyzji określonej na 23 kwietnia 2018 r. stanowi omyłkę pisarską która nie ma wpływu na prawidłowość rozstrzygnięcia w sprawie;
3. organ nie ustalił właściwie daty doręczenia skarżącej decyzji Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 3 kwietnia 2018 r. nr WITD.DL0152.XII0421/11/18, bowiem w aktach sprawy brak jest uwierzytelnionej kopii ww. decyzji oraz potwierdzenia jej doręczenia stronie, podczas gdy organ słusznie oparł rozstrzygnięcie na informacjach na temat daty doręczenia i prawidłowości doręczenia ww. decyzji skarżącej zgodnie z regułami k.p.a. pochodzących od organu wydającego decyzję, których nie miał podstaw negować wobec braku zarzutu skarżącej w tym zakresie;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1. art. 7d ust. 4 pkt 3 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 919, zwanej dalej UTD) poprzez jego błędną wykładnię polegającą na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ, oceniając przesłankę interesu społecznego kontynuacji działalności gospodarczej przez skarżącą nie wziął pod uwagę wpływu utraty dobrej reputacji skarżącej na rynek pracy w kontekście utraty pracy przez innych niż kierowcy pracowników skarżącej oraz twierdzeń urzędu pracy, zgodnie z którymi zaprzestanie działalności przedsiębiorcy i zwolnienie pracowników nie będzie sprzyjać stabilizacji sytuacji na lokalnym rynku pracy, podczas gdy organ dokonał oceny powyższej przesłanki opierając się na informacjach uzyskanych od skarżącej, z których wynikało, że w analizowanym okresie zatrudniała ona 5 kierowców, oraz na informacjach pozyskanych z Powiatowego Urzędu Pracy w Piotrkowie Trybunalskim (pismo z 8 marca 2019 r.), zgodnie z którymi kierowcy skarżącej nie powinni mieć problemu z pozyskaniem zatrudnienia a cofnięcie skarżącej zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego nie będzie miało istotnego wpływu na wzrost poziomu bezrobocia w regionie, a zatem organ prawidłowo ocenił przesłankę utraty dobrej reputacji z art. 7d ust. 4 pkt 3 UTD;
2. art. 115 § 1 w zw. z art. 15 § 1 i 2 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1427, zwanej dalej u.p.e.a.) poprzez jego błędną wykładnię polegającą na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że przepis art. 115 u.p.e.a. dotyczy "kwoty uzyskanej z egzekucji" a w omawianym przypadku była to dobrowolna wpłata dłużnika, podczas gdy wpłata kwoty 3.028,70 zł przez skarżącą na konto organu nastąpiła po otrzymaniu przez skarżącą upomnienia nr [...] wystosowanego do skarżącej w trybie art. 15 § 1 u.p.e.a., co skarżąca przyznaje w skardze, a zatem nie można uznać, że była to dobrowolna wpłata dłużnika;
3. art. 115 § 1 w zw. z art. 15 § 1 i 2 u.p.e.a. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że przepis art. 115 u.p.e.a. odnosi się wyłącznie do organu egzekucyjnego, a nie do wierzyciela, podczas gdy art. 115 u.p.e.a. znajduje zastosowanie do upomnienia wystosowanego przez wierzyciela, co wynika wprost z art. 15 § 2 u.p.e.a.
III. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 76a ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 735, zwanej dalej k.p.a.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na uznaniu przez Sąd I instancji, że brak w aktach sprawy uwierzytelnionej kopii decyzji Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 3 kwietnia 2018 r. nr WITD.DL0152.XII0421/11/18 wraz z dowodem jej doręczenia stronie oznacza, że decyzja nie może być uznana za dowód z dokumentu urzędowego, podczas gdy organ oparł swoje rozstrzygnięcie na informacjach w zakresie podstaw do wydania decyzji i daty jej doręczenia stronie uzyskanych od Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, a zatem od organu, który wydał przedmiotową decyzję, nadto wymogi z art. 76a k.p.a. dotyczące przedstawiania w postępowaniu administracyjnym oryginałów bądź uwierzytelnionych kopii (odpisów) dokumentów odnoszą się do stron postępowania, a nie organu administracyjnego prowadzącego postępowanie;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 8 § 1 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na uznaniu przez Sąd I instancji, że organ naruszył podstawowe konstytucyjne zasady państwa prawa, bowiem nie informował skarżącej niereprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika o niedopłacie w wysokości 0,65 zł w jasny sposób w toku postępowania, podczas gdy organ w analizowanym postępowaniu administracyjnym nie występował w charakterze organu egzekucyjnego, nadto wpłata zaległej kwoty nie wpłynęłaby na uznanie kary nałożonej decyzją Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 3 kwietnia 2018 r. nr WITD.DI.0152.XII0421/11/18 za niebyłą zgodnie z art. 94b UTD wcześniej, aniżeli po upływie 2 lat od dokonania przez stronę wpłaty zaległości, zatem ewentualne uchybienie organu art. 8 § 1 k.p.a. nie miało wpływu, tym bardziej istotnego, na wynik sprawy;
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd I instancji błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że organ nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonał dowolnej oceny dowodów, podczas gdy organ w sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa, pouczając skarżącą o przysługujących jej prawach oraz odnosząc się w uzasadnieniu decyzji w sposób wyczerpujący do zaistniałego stanu faktycznego i prawnego, tym samym prowadząc postępowanie w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli, nie naruszając fundamentalnej zasady działania organu administracji publicznej w demokratycznym państwie prawa, o której mowa w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie, a także o orzeczenie o kosztach postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
V.
Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.
Przypomnieć na wstępie należy, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje daną sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego przeprowadzonego przez WSA, które ustawodawca jednoznacznie i enumeratywnie wyliczył w art. 183 § 2 ustawy procesowej.
VI.
Rozpoczynając od pewnej ogólnej oceny okoliczności sprawy Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że Sąd pierwszej instancji trafnie zarzucił organowi w istocie przedwczesność wydanego rozstrzygnięcia, które zapadło bez ustalenia kluczowych okoliczności faktycznych, a także, że organ błędnie przyjął za podstawę orzekania okoliczności nie w pełni ustalone, a przez to nie poddające się kompleksowej weryfikacji sądowej. Słusznie też zwrócił uwagę WSA, że zasadnicze znaczenie ma w tej sprawie kwestia ostateczności i daty wykonania decyzji z 3 kwietnia 2018 r., przyjętej jako wystarczająca podstawa dla wszczęcia postępowania i orzeczenia utraty dobrej reputacji, w kontekście powoływanych przez organ przepisów art. 7d ust. 1 pkt 2 lit. a) i b) UTD (vide sentencja zaskarżonej decyzji).
Przechodząc zatem od tej ogólnej konstatacji do szczegółowej oceny sformułowanych zarzutów, w pierwszej kolejności należy zauważyć, że bezzasadne już z formalnego punktu widzenia, są uchybienia wymienione w pkt I.1-I.3 skargi kasacyjnej. Skarżący kasacyjnie organ, bez podania jakichkolwiek przepisów prawa, formułuje trójpunktowy "zarzut błędu w ustaleniach faktycznych", polegający na przyjęciu wadliwego stanowiska dotyczącego dat księgowania przelewu na zaspokojenie kary, daty doręczenia i ostateczności decyzji z 3 kwietnia 2018 r., kwoty wyliczonych odsetek, czy wreszcie kolejności zaliczania dokonanej przez spółkę wpłaty. Taka konstrukcja zarzutów sformułowanych względem zaskarżonego wyroku, mających - jak można jedynie mniemać - charakter procesowy, gdyż strona skarżąca kasacyjnie tego wprost nie precyzuje, nie jest w ogóle znana przepisom regulującym procedurę sądowoadministracyjną. Organ w tym zakresie zdaje się korzystać z konstrukcji znanej prawu karnemu procesowemu, a ściślej nawiązuje do tzw. względnej przyczyny odwoławczej, o której mowa w art. 438 pkt 3 ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (aktualny tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 46).
Tymczasem prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, wśród rodzajów zarzutów, które można byłoby sformułować w skardze kasacyjnej wywiedzionej od wyroku WSA, nie zna tego rodzaju uchybienia. Zarzuty tego rodzaju można więc podnosić w kontekście procesowych zarzutów z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., podważających, w powiązaniu z odpowiednimi przepisami k.p.a. (np. art. 7, art. 77 § 1, art. 80), ocenę stanu faktycznego organu, jaką ten przyjął za podstawę orzekania, zaś WSA zanegował. Mając to na względzie, omawiane zarzuty co najwyżej mają pomocnicze znaczenie w kontekście procesowego zarzutu z pkt III.3 skargi kasacyjnej, podważającego stanowisko WSA, co do niewłaściwego zgromadzenia i oceny materiału dowodowego przez GITD.
VII.
Całkowicie błędne są zarzuty nr II.2 i II.3 skargi kasacyjnej, wskazujące na naruszenie art. 115 § 1 w zw. z art. 15 § 1 i 2 u.p.e.a. Błędna wykładnia tych przepisów ma zdaniem strony skarżącej kasacyjnie polegać na "mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji", że przepis ten dotyczy kwoty uzyskanej z egzekucji, zaś była to w sprawie dobrowolna wpłata spółki. Zdaniem organu wpłata dokonana przez spółkę nastąpiła po otrzymaniu upomnienia, a więc nie jest to wpłata dobrowolna dłużnika.
Stanowisko WSA w tym zakresie jest zasadne. Nie powielając w tym miejscu przywołanych w części historycznej motywów Sądu pierwszej instancji, częściowo trafnie bazujących na wyroku NSA z 13 lutego 2014 r. sygn. II FSK 487/12, podzielić należy jego zastrzeżenia, że opisana w art. 115 § 1 u.p.e.a. kolejność zaspokajania należności dotyczy kwot uzyskanych w drodze egzekucji, a ich rozdział wedle przewidzianych zasad, dokonywany jest przez organ egzekucyjny, a nie wierzyciela. Rozróżniać więc należy dobrowolne wpłaty dłużnika, od tych wyegzekwowanych przymusowo przez organ egzekucyjny.
Co bardziej istotne, organ pozostaje w całkowicie błędnym przekonaniu, że w sprawie wykonania decyzji z 3 kwietnia 2018 r. toczyło się jakiekolwiek postępowanie egzekucyjne. GITD zdaje się tym samym wadliwie postrzegać moc upomnienia, jakie zostało skierowane do spółki, przez co formułuje dalej wadliwe tezy co do zastosowania art. 115 § 1 u.p.e.a. Tymczasem z art. 15 § 1 u.p.e.a. wynikają warunki, od spełnienia których uzależnione jest skuteczne wszczęcie egzekucji. Jednym z nich jest przesłanie dłużnikowi upomnienia, stanowiącego cywilnoprawną emanację wezwania do zapłaty i odpowiedni upływ czasu. GITD nie dostrzega więc, że w sprawie egzekucji należności z kar pieniężnych po pierwsze, organy inspekcji nie występują w roli organu egzekucyjnego, a wierzyciela, po drugie, egzekucja wszczynana jest dopiero z chwilą m.in. doręczenia zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego (art. 26 § 5 pkt 1 u.p.e.a.). Z okoliczności sprawy, w zakresie dotyczącym wykonania decyzji z 3 kwietnia 2018 r. wynika natomiast, że do spółki wysłano jedynie upomnienie, co skutkowało zrealizowaniem przez nią wpłaty. Nie toczyła się zatem, wedle przedstawionych dokumentów, jakakolwiek egzekucja administracyjna. Podejmowane były bowiem jedynie prawne działania wierzyciela, nakierowane na uzyskanie kwoty nałożonej kary i - co wymaga podkreślenia - ewentualne wszczęcie egzekucji. To więc, że GITD bezrefleksyjnie poprzestaje na twierdzeniu Śląskiego WITD, nie ustalając przede wszystkim na jakiej podstawie prawnej organ ten dokonuje takiego rozliczenia wpłaconej mu kwoty, tak jakby był organem egzekucyjnym, jest poważnym uchybieniem wydanej decyzji, zatem już z tej przyczyny WSA słusznie ją wyeliminował z obrotu. Ma to o tyle istotne znaczenie, bowiem ewentualne przyjęcie, że w pierwszej kolejności spłacono należność z tytułu kary, czyni bezpodstawnym dalsze postępowanie w przedmiocie utraty dobrej reputacji na podstawie decyzji z 3 kwietnia 2018 r. W konsekwencji w sprawie brak jest wykazania przez GITD, na jakiej podstawie prawnej Śląski WITD dokonuje rozliczenia przelanej przez spółkę kwoty, w sposób właściwy art. 115 § 1 u.p.e.a. Zaskarżona decyzja na ten temat milczy, natomiast skarga kasacyjna, zawierająca w tym względzie stanowisko organu (inna sprawa, że niezasadne) nie może stanowić jej uzupełnienia.
VIII.
Błędny jest także zarzut nr II.1 skargi kasacyjnej. Organ podnosi w nim naruszenie art. 7d ust. 4 pkt 3 UTD poprzez jego błędną wykładnię. WSA miał bowiem mylnie przyjąć, że organ, oceniając przesłankę interesu społecznego kontynuacji działalności gospodarczej przez skarżącą, nie wziął pod uwagę wpływu utraty dobrej reputacji skarżącej na rynek pracy w kontekście utraty pracy przez innych niż kierowcy pracowników skarżącej oraz twierdzeń urzędu pracy, zgodnie z którymi zaprzestanie działalności przedsiębiorcy i zwolnienie pracowników nie będzie sprzyjać stabilizacji sytuacji na lokalnym rynku pracy, podczas gdy organ dokonał oceny powyższej przesłanki opierając się na informacjach uzyskanych od skarżącej, z których wynikało, że w analizowanym okresie zatrudniała 5 kierowców, oraz na informacjach pozyskanych z PUP.
Po pierwsze, błędna wykładnia przepisów prawa, mówiąc w uproszczeniu, polega na wadliwym zrozumieniu sensu normy prawnej, rekonstruowanej na podstawie danego przepisu. W tej sprawie Sądowi pierwszej instancji nie można zarzucić takiego uchybienia, bowiem przepis ten prawidłowo zinterpretował. Zgodnie z jego brzmieniem, przy dokonywaniu oceny dobrej reputacji, organ, o którym mowa w art. 7 ust. 2, bierze pod uwagę w szczególności interes społeczny kontynuacji działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, w szczególności jeżeli cofnięcie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego spowodowałoby w znaczący sposób wzrost poziomu bezrobocia w miejscowości, gminie lub regionie.
Z przepisu tego nie wynika, aby analizie należało poddać jedynie ewentualny wpływ negatywnej decyzji na wzrost bezrobocia wśród kierowców na lokalnym rynku pracy. Słusznie wskazuje WSA, że może to dotyczyć także innych pracowników skarżącej, których etaty są ściśle powiązane z etatami kierowców (obsługa techniczna i logistyczna, itp.), zatem utrata zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego i zwolnienie kierowców pociąga za sobą ewentualne zwolnienia reszty załogi. Inaczej mówiąc sens wypowiedzi WSA sprowadza się do wskazania, że organ, wobec twierdzeń spółki zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, miał obowiązek ocenić tę okoliczność, a w braku danych wezwać spółkę do wyjaśnień. Przydatna w tym względzie może się przy tym okazać analiza przedmiotu działania spółki (kodów PKD), dostępna w KRS, która może wskazać, czy jej działalność w głównej mierze dotyczy transportu, czy też jest zdywersyfikowana.
Po drugie, sens omawianego zarzutu koncentruje się w istocie na wadliwej subsumcji normy prawnej, bowiem organ uważa, że uwzględnił wszystkie elementy istotne przy tego rodzaju ocenie, zaś WSA wadliwie zarzuca mu uchybienia w tym zakresie. Również i to twierdzenie nie jest prawidłowe. Skoro spółka podnosiła we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, że utrata dobrej reputacji, prowadząca do utraty możliwości świadczenia usług transportowych, będzie miała wpływ na inny niż kierowcy personel, to zgodnie z powołanym przepisem, organ miał obowiązek to zbadać. Bazowanie na podanej ilości kierowców oraz informacji zwrotnej z PUP nie spełnia wymogu dokonania wystarczających ustaleń w tym zakresie.
IX.
Jedynie częściowo zasadny, choć bez wpływu na końcowy wynik sprawy, jest zarzut z pkt III.1 skargi kasacyjnej. WSA nie do końca trafnie wskazuje bowiem, które to twierdzenia nie zostały przy tym szerzej rozwinięte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że organ naruszył prawo (art. 76a § 1 k.p.a.), bowiem w aktach sprawy brak jest uwierzytelnionej kopii decyzji Śląskiego WITD z 3 kwietnia 2018 r., a jedynie jej kopia.
Co do zasady przepis ten jest skierowany do strony postępowania administracyjnego, a tylko pośrednio do organu, co wynika z jego wewnętrznej systematyki, jak i np. roli pracownika organu, poświadczającego zgodność przedkładanego mu przez stronę odpisu dokumentu z oryginałem. Nie zmienia to jednak ostatecznie słusznej konstatacji WSA, że w sytuacji prowadzenia postępowania w przedmiocie utraty dobrej reputacji, którego następstwem może być cofnięcie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, organ ma obowiązek gromadzić z urzędu tego rodzaju materiał dowody, który w sposób przekonywujący i jednoznaczny będzie świadczyć o zaistnieniu przesłanek, uzasadniających końcowo przyjęte twierdzenie. Jeżeli więc istotne znaczenie ma w tej sprawie wydana przez inny organ decyzja nakładająca na przewoźnika karę za bardzo poważne naruszenie, GITD ma obowiązek pozyskać ten dokument w wersji, która nie pozostawi jakichkolwiek wątpliwości co do oceny jego wiarygodności. Kopia decyzji, przy uwzględnieniu stanowiska spółki, która nie neguje jej treści, spełnia te wymagania. Podstawą prawną w tym zakresie jest zaś art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w tym otwarty katalog źródeł dowodowych.
Błędnie jednak organ próbuje przekonywać, że w odniesieniu do dowodu doręczenia decyzji stanowiącej podstawę wszczęcia i/lub prowadzenia postępowania, może poprzestać wyłącznie na informacji uzyskanej z właściwego organu, który karę nałożył. Potrzeba ustalenia w postępowaniu takim jak niniejsze daty doręczenia decyzji, prawidłowości tego doręczenia, niejako automatycznie wymusza potrzebę pozyskania co najmniej kopii dowodu doręczenia (ZPO) decyzji nakładającej karę pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, na co WSA trafnie wskazał. Dowodowo ma to istotne znaczenie, bowiem organ musi dokonać weryfikacji, czy strona rzeczywiście jak twierdzi informujący go organ nie wykonała decyzji. Oczywiście należy w tym przypadku uwzględniać również możliwości pozyskania tego rodzaju dokumentów, kształtowane specyfiką postępowań prowadzonych w innych państwach, których działania względem przewoźnika (nakładane kary) mogą stać się podstawą wszczęcia i/lub prowadzenia postępowania w przedmiocie utraty dobrej reputacji. Informacja o dacie wykonalności tego rodzaju decyzji pozyskana od organu zagranicznego może więc okazać się wystarczająca. Niemniej jednak w tej sprawie, zwłaszcza wobec sporu co do daty doręczenia i uzyskania waloru ostateczności przez decyzję z 3 kwietnia 2018 r., istotne znaczenie miało pozyskanie ZPO i dokonanie oceny, kiedy decyzja stała się ostateczna, a w dalszym toku, kiedy ją wykonano.
Częściowo zasadny, jednakże ponownie bez wpływu na wynik sprawy, jest również zarzut nr III.2 skargi kasacyjnej. Organ wskazuje w nim, że WSA błędnie zarzuca naruszenie konstytucyjnych zasad państwa prawa i art. 8 k.p.a., poprzez nie poinformowanie skarżącej o niedopłacie w wysokości 0,65 zł. Zdaniem organu nie występował on w roli organu egzekucyjnego, a także informacja o zaległości w zapłacie należności nie zmieniłaby okoliczności sprawy, w szczególności nie skutkowałaby uznaniem kary nałożonej decyzją Śląskiego WITD z 3 kwietnia 2018 r. za niebyłą.
Jakkolwiek organ ma rację twierdząc, że nie miał obowiązku informowania spółki o istniejącej zaległości, bowiem kwestie związane z odzyskiwaniem należności z tego tytułu prowadzi organ, który karę nałożył, to jednak nie bez uzasadnionej racji, a to w kontekście art. 7d ust. 4 pkt 3 UTD, postrzegać należy stanowisko WSA wyrażone w tym zakresie jako poprawne. Zgodnie bowiem z powołanym przepisem, przy dokonywaniu oceny dobrej reputacji bierze się pod uwagę w szczególności interes społeczny kontynuacji działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, w szczególności jeżeli cofnięcie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego spowodowałoby w znaczący sposób wzrost poziomu bezrobocia w miejscowości, gminie lub regionie. W ramach rozważania interesu społecznego, którego definicja nie jest prawnie określona, należy zatem uwzględnić także ocenę, czy ewentualna kwota zaległości w wykonaniu decyzji stanowiącej podstawę wszczęcia i/lub prowadzenia postępowania w przedmiocie dobrej reputacji, może nie mieścić się w przesłance interesu społecznego. Inaczej mówiąc, bez względu na istotę i okoliczności niniejszej sprawy, znaczenie ma to, czy ewentualna zaległość w kwocie 0,65 zł może być postrzegana jako wystarczający powód dla orzeczenia utraty dobrej reputacji i cofnięcia zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego.
Niezasadny w kontekście całokształtu stanowiska WSA, jest natomiast zarzut nr III.3 skargi kasacyjnej. Sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że organ nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy, poczynając od daty doręczenia decyzji, jej ostateczności, daty zapłaty należności (księgowania przelewu), podstawy prawnej rozliczenia wpłaty przez Śląski WITD. Jak wskazano, poczynając od daty ostateczności decyzji z 3 kwietnia 2018 r. organ zobowiązany był ustalić, jak kształtowały się istotne terminy w sprawie oraz w jaki sposób i czy prawidłowo, rozliczono płatność spółki. Orzekając o utracie dobrej reputacji organ ma samodzielnie zbadać, czy decyzja stanowiąca podstawę wszczęcia i/lub prowadzenia tego rodzaju postępowania, została wykonana, a więc czy nie zachodzi skutek z art. 94b UTD. Niezbędne w tym zakresie są ustalenia, co do daty jej doręczenia i zapłaty kary.
Podobnie kwestia wygląda w odniesieniu do uwag organu odnośnie do dat księgowania przelewów. Jeżeli organ uważał, że bankowy dowód przelewu przedłożony przez spółkę do akt sprawy oznacza tylko i wyłącznie to, że jest to data zlecenia przelewu, zaś wpływ na rachunek organu miał miejsce dzień później, o czym świadczyć mają "zasady działania systemu Elixir", to wyjaśnić organowi należy, że niezależnie od braku jakiegokolwiek stanowiska w tym zakresie w decyzji, system Elixir polega na elektronicznej wymianie przez banki komunikatów rozliczeniowych. Następuje to w tzw. sesjach wychodzących z banku i do niego przychodzących (co najmniej 3 dziennie). Przelew zlecony jednego dnia, trafić więc może jeszcze tego samego dnia na konto adresata.
W powyższej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, o czym orzeczono na podstawie ar. 184 p.p.s.a.