II GSK 1907/15

Naczelny Sąd Administracyjny2017-01-19
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa zlecenieświadczenie usługNFZNSAskarga kasacyjnaklasyfikacja umowy

NSA oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając, że umowa o przeprowadzenie szkoleń, mimo nazwy 'o dzieło', stanowiła umowę o świadczenie usług podlegającą ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Sprawa dotyczyła zakwalifikowania umowy między W. K. a D. M. jako umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług na potrzeby ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji i NSA uznały, że umowa o przeprowadzenie cyklu szkoleń, obejmująca szereg czynności organizacyjnych i dydaktycznych, a nie gwarantująca konkretny rezultat, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną W. K. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył charakteru umowy zawartej między W. K. a D. M. – czy była to umowa o dzieło, czy umowa o świadczenie usług. Sąd pierwszej instancji, podobnie jak organy administracji, uznał, że umowa o przeprowadzenie cyklu szkoleń, która nie gwarantuje konkretnego rezultatu, a jedynie wymaga starannego działania, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. NSA podzielił to stanowisko, podkreślając, że o kwalifikacji umowy decyduje jej cel i przedmiot, a nie nazwa. Wskazał, że umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego, z góry określonego rezultatu, podczas gdy umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu. W przypadku szkoleń, wykonawca zobowiązuje się do przekazania wiedzy, ale nie gwarantuje jej przyswojenia przez uczestników, co nie stanowi rezultatu w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. NSA oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umowa podlega przepisom o zleceniu, a tym samym osoba wykonująca umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, umowa o przeprowadzenie cyklu szkoleń, która nie gwarantuje konkretnego rezultatu, a jedynie wymaga starannego działania, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.

Uzasadnienie

Kwalifikacja umowy zależy od jej celu i przedmiotu, a nie nazwy. Umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług (np. szkolenia) opiera się na starannym działaniu, bez gwarancji sukcesu uczestnika.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (19)

Główne

ustawa o świadczeniach art. 66 § 1 pkt 1 lit. e

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

k.c. art. 734 § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

p.p.s.a. art. 174

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Pomocnicze

ustawa o świadczeniach art. 85 § 4

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

k.c. art. 65

Kodeks cywilny

k.c. art. 355 § 1

Kodeks cywilny

u.s.u.s. art. 6 § 1 pkt 4

Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 78 § 2

Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 183 § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.u.s.a. art. 1 § 1 i 2

Prawo o ustroju sądów administracyjnych

p.u.s.a. art. 3

Prawo o ustroju sądów administracyjnych

p.p.s.a. art. 151

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 204 § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowa o przeprowadzenie szkoleń, mimo nazwy 'o dzieło', jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Kwalifikacja umowy zależy od jej celu i przedmiotu, a nie nazwy. Umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług opiera się na starannym działaniu.

Odrzucone argumenty

Umowa o przeprowadzenie szkoleń była umową o dzieło, ponieważ nakładała na wykonawcę obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu (zorganizowanie i przeprowadzenie prezentacji). Zastosowanie art. 65 k.c. było niezbędne do ustalenia celu umowy i zgodnego zamiaru stron. Naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego.

Godne uwagi sformułowania

nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu umowa zlecenia jest umową starannego działania przeprowadzenie szkoleń nie stanowi rezultatu w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez uczestników kursu nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c.

Skład orzekający

Joanna Zabłocka

przewodniczący

Andrzej Skoczylas

sędzia

Pamela Kuraś-Dębecka

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów rozróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług (zlecenia) w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, szczególnie w przypadku umów o charakterze edukacyjnym lub szkoleniowym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i może wymagać analizy indywidualnych umów pod kątem ich faktycznego charakteru.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe i jest istotne dla wielu przedsiębiorców i wykonawców.

Umowa 'o dzieło' na szkolenie? Ubezpieczenie zdrowotne i tak Cię dopadnie!

Dane finansowe

WPS: 180 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 1907/15 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2017-01-19
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2015-07-23
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas
Joanna Zabłocka /przewodniczący/
Pamela Kuraś-Dębecka /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 2664/13 - Wyrok WSA w Warszawie z 2015-03-12
II GZ 563/14 - Postanowienie NSA z 2014-09-30
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Zabłocka Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant Paulina Marchewka po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2664/13 w sprawie ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od W. K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 12 marca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2664/13, oddalił skargę W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z ... lipca 2013 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. zwrócił się do Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym D. M. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz W. K., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą E. w okresie od... września 2007 r. do ....czerwca 2008 r.
W oparciu o złożone oświadczenia D. M. i W. K. oraz nadesłane do sprawy dokumenty w postaci zawartych między stronami oraz między innymi podmiotami spornych umów, organ I instancji ustalił, że D. M. zawarła z płatnikiem umowę nazwaną "umową o dzieło" z dnia ... maja 2007 r., której przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się we wskazanym okresie. Z tytułu wykonania umowy D. M. przysługiwało wynagrodzenie, a w skład czynności związanych z wykonywaniem tej umowy wchodziło: wynajęcie pomieszczeń, pozyskanie uczestników, ustalenie miejsc i terminów spotkań, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, przeprowadzenie prezentacji zgodnie z harmonogramem spotkań, dbanie o terminowe opłaty za uczestnictwo, decydowanie o koniecznym wyposażeniu, odpowiedzialność za bezpieczeństwo uczestników i szkody powstałe w miejscu odbywania się spotkań. Decyzją z dnia ... maja 2013 r. Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ ustalił, że D. M.podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z płatnikiem: E., w okresie: ....września 2007 r. do.... czerwca 2008 r.
Od tej decyzji W. K. wniósł odwołanie, podkreślając, że sporna umowa przemawiała za zakwalifikowaniem jej jako umowy o dzieło.
Decyzją z dnia ... lipca 2013 r. Prezes NFZ utrzymał mocy decyzję pierwszoinstancyjną. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że w przypadku każdej umowy, decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy, która z kolei podlega ocenie z punktu widzenia istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Przedmiotem umowy było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Za prawidłowe Prezes NFZ przyjął, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat i w istocie były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Mając zatem na względzie przepisy art. 627-646 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.c.) oraz art. 734-750 k.c., organ nie podzielił stanowiska płatnika i wskazał, że do zawartej umowy zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia. Zdaniem Prezesa NFZ, nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej między stronami umowy, której przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, jako umowy rezultatu, w rozumieniu przepisów normujących umowę o dzieło.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł W.K..
Wyrokiem z dnia 12 marca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.
Sąd I instancji podniósł, że istota sprawy sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy w stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Przywołując treść art. 750 k.c., art. 734 § 1 k.c. oraz art. 627 k.c., WSA przedstawił definicję umowy zlecenia oraz umowy o dzieło. Wskazał również na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; powoływanej dalej jako: ustawa o świadczeniach) i za trafny uznał pogląd organów, że wykonanie prac określonych w umowie, mimo jej tytułu "o dzieło", wskazuje na świadczenie usług. Sąd podkreślił, że w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat, natomiast w przedmiotowej umowie zawarte są obowiązki zainteresowanej, które wiążą się z realizacją umowy w ramach starannego działania. Przeprowadzona analiza wykazała, że sporna umowa jest umową o świadczenie usług, polegających na przeprowadzeniu cyklu szkoleń, których celem jest uzyskanie, uzupełnienie lub doskonalenie umiejętności i kwalifikacji zawodowych potrzebnych do wykonywania pracy, osiągania lepszych wyników w szkole przez osoby uczestniczące w zajęciach. Sąd podkreślił, że z samej umowy wynika zobowiązanie wykonawcy do wykonania powierzonych mu wskazanych czynności w danym okresie.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo ocenił, że wymienione przez W.K. zadania wykonawcy w postaci kilkunastu czynności, do wykonania których zobowiązana była D. M. sprowadzały się do pozyskania uczestników szkoleń, pokrycia kosztów promocji i organizacji, wynajęcie sali, pokrycie kosztów wynajęcia sali, ustalenie miejsc i terminów spotkań, pilnowanie terminowości uiszczania opłat za uczestnictwo, zapewnienie bezpieczeństwa uczestników oraz potrzebnych materiałów biurowych. Organy nie mogły pominąć, że D. M.miała zorganizować i przeprowadzić szkolenia tematyczne, co wprost wynika z samego przedmiotu umowy. W ocenie Sądu, w umowie zaakcentowano zatem realizowanie określonych działań i czynności, nie zaś osiągnięcie określonego rezultatu. Przeprowadzenie cyklu szkoleń nie wywołuje rezultatu w konkretnej postaci dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, stanowiąc wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczestnikom szkolenia. Poziom wiedzy uczestników szkolenia po takich zajęciach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Ponadto liczba godzin zajęć nadaje im charakter powtarzalnych czynności, natomiast wkład pracy w postaci wysiłku intelektualnego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wyznacznikiem tylko obowiązku starannego działania. Zdaniem WSA, organy prawidłowo oceniły, że zawarta umowa opiera się wyłącznie na starannym działaniu wykonawcy umowy, co oznacza, że jest ona umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Umówiona praca sprowadzała się do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych, które nie są czynnościami mogącymi świadczyć o wypracowaniu dzieła. Za dzieło nie można również uznać przygotowanego konspektu, nie ma on bowiem charakteru indywidualnego dzieła.
Zdaniem Sądu, stanowisko skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy prawidłowo ustalił stan faktyczny i ocenił go zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.), a swoje stanowisko w pełni uzasadnił, zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. W ocenie Sądu, brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a.. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń, zaś w uzasadnieniu przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji.
Sąd I instancji stwierdził, że nie jest związany przedstawionymi przez skarżącego wyrokami Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, ponieważ zostały one wydane w sprawach dotyczących innych osób, a ponadto w innym przedmiocie sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego.
Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, WSA stwierdził, że wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.) oraz umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat.
Sąd I instancji w sprawie niniejszej za prawidłową uznał wykładnię prawa materialnego, zarówno co do art. 627 k.c., jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i 734 k.c. i objęcie ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. W konsekwencji WSA uznał, że przeprowadzenie szkoleń, objętych umowami na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech umowy o dzieło, bowiem umowę, której przedmiotem była organizacja i przeprowadzenie określonych ocenić należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Za bezzasadne Sąd I instancji uznał zarzuty naruszenia art. 78 § 2 k.p.a., bowiem wyjaśnienia złożone przez skarżącego były wystarczające dla przyjęcia miarodajnej oceny stanu faktycznego sprawy. WSA nie kwestionował zasady wynikającej z art. 65 § 2 k.c., uznając, że w umowach należało badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Należy przede wszystkim podkreślić, że zgodny zamiar stron i ich cel.
Sąd wskazał również na treść regulacji z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.) i stwierdził, że pozycja zleceniobiorcy w systemie ubezpieczeniowym jest zbliżona do statusu pracownika. Jeśli pracownik osiąga przychód podlegający opodatkowaniu, to podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Skoro zainteresowana osiągnęła przychód podlegający opodatkowaniu z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług, również podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Reasumując Sąd I instancji podniósł, że dokonana przez organ ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy nie wskazuje na naruszenie art. 80 k.p.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył W.K., zaskarżając go w całości oraz wnosząc, o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Ewentualnie kasator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi.
Na podstawie art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
I. prawa materialnego mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez jego zastosowanie, będące konsekwencją błędnego uznania, że umowy zawarte pomiędzy . K. a D.M.stanowiły podstawę do objęcia D. M.obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że umowy te są umowami o dzieło, które nie podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu;
b) art. 734 k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a D. M., należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy umowy te nakładały na zainteresowaną D. M.obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania wyżej wymienionych umów łączących strony, jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło, co zgodne jest z treścią tych umów oraz zamiarem stron i celem umowy;
c) art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której w związku z posłużeniem się przez strony ogólnym i nieostrym terminem, wskazującym jedynie, że przedmiotem umowy ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji i efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, zastosowanie tego przepisu jest niezbędne dla ustalenia celu umowy i zgodnego zamiaru stron.
II. przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.:
a) art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 ze zm.; dalej: p.u.s.a.) oraz art. 3 p.u.s.a. poprzez wadliwe wykonanie przez Sąd funkcji kontrolnej, przez co został naruszony przepis art. 151 w związku z przepisem 151 w związku z przepisem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, co stanowi konsekwencję błędnego przyjęcia, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a D. M., należy zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług podczas, gdy umowy te nakładały na zainteresowaną D.M., obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania wyżej wymienionych umów łączących strony, jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło, co zgodne jest z treścią tych umów oraz zamiarem stron i celem umowy;
b) art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że umowy zawarte pomiędzy W. K. a D. M., należy zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług podczas, gdy umowy te nakładały na zainteresowaną D. M., obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania wyżej wymienionych umów łączących strony, jako umów o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem ich jako umów o dzieło, co zgodne jest z treścią umów oraz zamiarem stron i celem umowy.
Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Uwzględniając istotę sporu prawnego rozpatrywanej sprawy, komplementarny charakter zarzutów kasacyjnych uzasadnia, aby rozpatrzeć je łącznie.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że istota problemu występującego w rozpoznawanej sprawie dotyczy charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącym W. K. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: E. a uczestnikiem postępowania D. M., tj. czy w świetle przepisów obowiązującego prawa należało zakwalifikować ją, jako umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, czy też, jako umowę o dzieło.
Strona skarżąca, podważając stanowisko Sądu I instancji, który zaakceptował pogląd Prezesa NFZ, że wspomniana umowa jest umową o oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, odwoływała się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy, świadczących, że doszło do zawarcia umowy o dzieło.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko skarżącego nie jest trafne.
Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot.
Zgodnie z art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05).
Wobec powyższego, w sytuacji gdy w rozpoznawanej sprawie, przedmiotem umowy było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, nie budzi wątpliwości, że jej wykonanie przez wykładowcę (nauczyciela) stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu technik zapamiętywania i efektywnego uczenia się, jednak bez gwarancji posługiwania się wiedzą z przeprowadzonego szkolenia. Wykonujący umowę nie miał żadnego wpływu na nabycie przez uczestników szkolenia umiejętności posługiwania się technikami zapamiętywania i efektywnego uczenia się i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy z prowadzącym cykl szkoleń nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci posługiwania się technikami zapamiętywania i szybkiego uczenia się, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmująca zamówienie uczestniczka postępowania mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego przeprowadzenia wykładów, przedstawienia technik, które uczestnikom tego cyklu, umożliwią zaznajomienie się z technikami zapamiętywania i uczenia się. Jednak prowadzący cykl szkoleń, nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat szkolenia tj. zdobycie przez uczestników wiedzy i jej wykorzystanie poprzez skuteczne stosowanie technik zapamiętywania i efektywnego uczenia się. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez uczestników kursu nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c.
Dodać należy, że na tle sprawy dotyczącej cyklicznych zajęć dydaktycznych z języka obcego, a więc w zbliżonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 19 czerwca 2013 r. sygn. akt III AUa 1511/12, uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcy, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawione stanowisko znajduje zastosowanie w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy. Istnieje bowiem daleko idące podobieństwo w zakresie obowiązków lektora prowadzącego cykliczne zajęcia dydaktyczne z języka obcego i prowadzącego szkolenia z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. W obu przypadkach przedmiotem świadczenia jest przekazanie określonej wiedzy a nie osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy konkretnych umiejętności.
Dodatkowo należy zauważyć, że w punkcie II a skargi kasacyjnej powołano, jako naruszone przez zaskarżony wyrok, przepisy art. 1 § 1 i § 2 i art. 3 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 151 p.p.s.a. Powyższe przepisy mają charakter norm ustrojowych i kompetencyjnych, nie stanowiąc tym samym samodzielnie skutecznej podstawy kasacyjnej. Ponadto skarga kasacyjna nie wykazała, aby doszło do naruszenia tych przepisów.
Przepis art. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych ma charakter normy ustrojowej. W myśl tego przepisu sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Skarga kasacyjna nawet nie twierdzi, aby omawiana sprawa nie podlegała właściwości sądu administracyjnego. Również skarga kasacyjna nie wykazała, aby kontrolując zaskarżoną decyzję Sąd pierwszej instancji uczynił to według innych kryteriów niż zgodność z prawem. Przepis art. 1 powołanej ustawy nie stanowi podstawy dla czynienia zaskarżonemu orzeczeniu zarzutu błędnego rozstrzygnięcia, gdyż celowi temu służą inne przepisy (por. wyrok NSA z 28 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1979/14, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Również Sąd pierwszej instancji prawidłowo wyjaśnił stan faktyczny i prawny sprawy i dokonał prawidłowej kontroli zgodności z prawem zaskarżonych decyzji, nienaruszając art. 3 § 1 i 2 p.u.s.a.
W uzasadnieniu wyroku NSA z 28 października 2015 r., (sygn. akt II GSK 1979/14, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), który to pogląd Sąd w pełni podziela i uznaje za własny, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że charakter normy kompetencyjnej ma również przepis art. 151 p.p.s.a., nie stanowiąc samoistnej podstawy dla skutecznego zakwestionowania niezgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia.
Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 80 k.p.a. "organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona". Istota zasady swobodnej oceny dowodów polega na tym, że organ nie jest skrępowany żadnymi przepisami co do rodzaju poszczególnych dowodów i może zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie ustalić stan faktyczny. Niewątpliwie swobodna ocena nie oznacza oceny dowolnej, gdyż organ w uzasadnieniu decyzji musi wykazać dlaczego przyjął taki, a nie inny stan jako podstawę swego rozstrzygnięcia. Nadto dodać należy, że art. 80 k.p.a. nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie wg swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów), organ powinien uwzględnić treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu tylko fakty, które uznał za udowodnione, dowody na których się oparł oraz przyczyny z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (porównaj: wyrok NSA z dn. 27 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 1940/11, LEX nr 1331838). W rozpoznawanej sprawie z akt sprawy i z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ sprostał powyższym wymogom i zbadał wszystkie okoliczności faktyczne oraz dokonał obiektywnej i wnikliwej ich oceny pod kątem oceny umowy zawartej pomiędzy W.K.a uczestniczką postępowania.
Powyższe powoduje, że nie można Sądowi pierwszej instancji zarzucić naruszenia art. 80 k.p.a.
Z podanych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI