II GSK 1760/24

Naczelny Sąd Administracyjny2025-02-05
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa o świadczenie usługumowa zleceniaPrezes NFZWojewództwo Dolnośląskieekspertocena projektówKodeks cywilnyustawa o świadczeniach

NSA oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ, potwierdzając, że umowa z ekspertem oceniającym projekty była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, co skutkowało brakiem obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez osobę wykonującą umowę nazwaną "umową o dzieło" z Województwem Dolnośląskim. Prezes NFZ uznał, że była to umowa o świadczenie usług, podlegająca ubezpieczeniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Prezesa NFZ. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ, uznając, że umowa z ekspertem oceniającym projekty miała charakter umowy o dzieło, ponieważ jej rezultatem była konkretna, weryfikowalna ocena projektu, a nie samo staranne działanie.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku WSA w Warszawie, który uchylił decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył charakteru umowy zawartej przez Województwo Dolnośląskie z osobą wykonującą czynności eksperta przy ocenie projektów do dofinansowania. Prezes NFZ twierdził, że była to umowa o świadczenie usług, podlegająca ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy Województwo Dolnośląskie uważało ją za umowę o dzieło. NSA, analizując przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy o dzieło (art. 627 k.c.) i umowy zlecenia (art. 734, 750 k.c.), podkreślił, że kluczowe dla umowy o dzieło jest osiągnięcie konkretnego, samoistnego i weryfikowalnego rezultatu. W ocenie NSA, ocena projektu dokonana przez eksperta, która miała charakter twórczy, niepowtarzalny i była udokumentowana na karcie oceny, stanowiła taki rezultat. Sąd zwrócił uwagę na wymogi kwalifikacyjne eksperta, sposób wynagrodzenia (tylko za wykonane dzieło) oraz ponoszone ryzyko, które przemawiały za kwalifikacją umowy jako umowy o dzieło. W konsekwencji, NSA uznał, że WSA prawidłowo ocenił, iż przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach został przez Prezesa NFZ zastosowany wadliwie, a umowa z ekspertem była umową o dzieło. Skarga kasacyjna została oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Umowa zawarta z ekspertem, której przedmiotem była ocena projektów, stanowi umowę o dzieło, a nie umowę o świadczenie usług.

Uzasadnienie

NSA uznał, że umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego, samoistnego i weryfikowalnego rezultatu. Ocena projektu dokonana przez eksperta, udokumentowana i wymagająca indywidualnego wkładu intelektualnego, spełnia te kryteria. Sposób wynagrodzenia i ponoszone ryzyko również przemawiają za kwalifikacją jako umowa o dzieło.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (12)

Główne

ustawa o świadczeniach art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e

Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

k.c. art. 627

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

Definiuje umowę o dzieło jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła.

k.c. art. 734

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

Definiuje umowę zlecenia.

k.c. art. 750

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

Stosuje przepisy o zleceniu do umów o świadczenie usług.

Pomocnicze

ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych art. 6 § ust. 1 pkt 4

Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych

ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych art. 13 § ust. 2

Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych

k.p.a. art. 104

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego

Ustawa z dnia 11 lipca 2014 r. o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 art. 68a

Prawo zamówień publicznych art. 4 § pkt 8

Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych

k.c. art. 3531

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

k.c. art. 645

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

k.c. art. 632 § § 1

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowa z ekspertem oceniającym projekty miała charakter umowy o dzieło, ponieważ jej rezultatem była konkretna, weryfikowalna ocena projektu, a nie samo staranne działanie. Ocena projektu przez eksperta stanowiła samoistny, materialny rezultat pracy, który mógł podlegać testowi na istnienie wad fizycznych. Sposób wynagrodzenia (tylko za wykonane dzieło) i ponoszone ryzyko przez eksperta przemawiały za kwalifikacją umowy jako umowy o dzieło.

Odrzucone argumenty

Umowa z ekspertem była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Godne uwagi sformułowania

granica między usługami, a dziełem może 'bywać płynna' przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu umowa starannego działania, a nie rezultatu ocena projektu miała charakter twórczy, niepowtarzalny i odnosiła się do skonkretyzowanego projektu wymiernym i materialnym efektem - rezultatem pracy eksperta była karta oceny projektu

Skład orzekający

Wojciech Kręcisz

przewodniczący

Cezary Pryca

członek

Mirosław Trzecki

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów cywilnoprawnych (o dzieło vs. o świadczenie usług/zlecenie) w kontekście obowiązku ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, zwłaszcza w przypadku umów z ekspertami i oceniającymi projekty."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego oceny projektów w ramach programów finansowanych ze środków publicznych, ale jego argumentacja dotycząca cech umowy o dzieło może być stosowana szerzej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, który ma istotne konsekwencje finansowe (ubezpieczenia). Orzeczenie szczegółowo analizuje kryteria odróżniające te umowy, co jest cenne dla praktyków.

Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA wyjaśnia, kiedy ocena projektu eksperta podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 1760/24 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2025-02-05
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2024-08-23
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Cezary Pryca
Mirosław Trzecki /sprawozdawca/
Wojciech Kręcisz /przewodniczący/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 5011/23 - Wyrok WSA w Warszawie z 2023-12-29
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2022 poz 2561
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.)
Dz.U. 2024 poz 1061
art. 750 w zw. z art. 734, art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t. j.)
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) po rozpoznaniu w dniu 5 lutego 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 grudnia 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 5011/23 w sprawie ze skargi Województwa Dolnośląskiego na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 7 lipca 2023 r. nr 211/01/2023/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Województwa Dolnośląskiego 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 grudnia 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 5011/23, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Województwa Dolnośląskiego na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 7 lipca 2023 r. nr 211/01/2023/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w punkcie pierwszym, uchylił zaskarżoną decyzję, w punkcie drugim, umorzył postępowanie administracyjne, w punkcie trzecim, zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.
W opisanej wyżej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że A. C. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania zawartej z Województwem Dolnośląskim umowy nazwanej "umową o dzieło", co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie: od 18 maja do 14 listopada 2018 r. W podstawie prawnej decyzji Prezes NFZ podał art. 109 ust. 1 i 4 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 2561 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 775 ze zm.; dalej k.p.a.).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Prezes NFZ zaskarżając go w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Organ zrzekł się rozprawy i wniósł o rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego:
a) art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ustawy o świadczeniach przy zastosowaniu art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez ich błędną wykładnię, i w konsekwencji niezastosowanie, w sytuacji gdy czynności wykonane z tytułu zawartej umowy z Ekspertem polegające na dokonaniu oceny przedłożonego projektu stanowią czynności charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, skutkujące obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, a nie umowy o dzieło;
b) art. 627 k.c. w związku z art. 3531 k.c. w związku z art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także błędne przyjęcie, iż umowa zawarta z ekspertem zawierała essentialia negotii umowy o dzieło, w sytuacji gdy zarówno charakter ww. czynności wskazuje, że zawarta umowa nie tylko nie zawiera istotnych postanowień właściwych dla umowy o dzieło, a przeciwnie zawiera postanowienia właściwe dla umowy o świadczenie usług.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Województwo Dolnośląskie wniosło o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania. Województwo zrzekło się rozprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy wyjaśnić, że skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. z uwagi na to, że skarżący kasacyjnie organ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a pozostałe strony w terminie 14 dni od daty doręczenia odpisu skargi kasacyjnej każdej z nich, nie wniosły o przeprowadzenie rozprawy.
Zgodnie z art. 193 zdanie drugie p.p.s.a., uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił zatem od przedstawienia stanu sprawy, ograniczając uzasadnienie tylko do rozważań mających znaczenie dla oceny postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym w skardze kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.
Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., tj. naruszenia prawa materialnego. Z tego należy wnioskować, że ustalenia faktyczne zaakceptowane w sprawie przez Sąd pierwszej instancji, nie są sporne. W rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczała norma art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zgodnie z którą obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy Kodeksu cywilnego, bowiem spór w sprawie sprowadzał się do oceny prawidłowości uznania przez Sąd pierwszej instancji, że zawarta przez Województwo Dolnośląskie z zainteresowaną umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia.
Chodzi konkretnie o charakter prawny umowy nazwanej "umową o dzieło", realizowaną w okresie: od 18 maja do 14 listopada 2018 r. pomiędzy Województwem Dolnośląskim a zainteresowaną, dotyczącą jej udziału, jako eksperta w wyborze projektów do dofinansowania w ramach Regionalnego Programu Województwa Dolnośląskiego. W ocenie Województwa Dolnośląskiego, umowa ta wypełnia kryteria umowy o dzieło, a zdaniem Prezesa NFZ, zainteresowanej zlecono tylko staranne wykonanie czynności. Istota sprawy sprowadza się więc do udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), powodowały, iż ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że w praktyce obrotu gospodarczego – przyjmuje się, iż w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem właśnie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, a odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390 – 391).
Biorąc powyższe pod uwagę, NSA ocenił, że stanowisko WSA wskazane w zaskarżonym wyroku, niepodzielające poglądu Prezesa NFZ odnośnie do charakteru zawartej umowy, jest prawidłowe.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie zaznacza, że sporna umowa (co wynika z jej treści) została zawarta w wyniku otwartego i konkurencyjnego naboru kandydatów na ekspertów, na podstawie art. 68a ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 1460 ze zm.) przy uwzględnieniu zapisów art. 4 pkt 8 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych. Nadto, jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, np. protokoły przesłuchania, kandydat na eksperta musiał udokumentować swoje wykształcenie i kwalifikacje, w tym również przez przedłożenie określonych certyfikatów z wiedzy eksperckiej w konkretnych zakresach Ministerstwa Rozwoju.
Co więcej, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Województwa Dolnośląskiego, że rezultatem spornej umowy zawieranej z ekspertem była ocena projektów. Ekspert w ramach swoich obowiązków umownych miał dokonać oceny projektu, która ma charakter twórczy, niepowtarzalny i odnosiła się do skonkretyzowanego projektu przekazanego do oceny. Dokonanie oceny wymagało od eksperta samodzielności i wkładu intelektualnego. Ekspert, aby mógł dokonać takiej oceny musiał legitymować się stosowną wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami. Wymiernym i materialnym efektem - rezultatem pracy eksperta była karta oceny projektu, a więc ocena projektu dokonana w formie pisemnej poprzez wypełnienie stosownych pól w karcie oceny projektu. Ocena ta nie sprowadzała się do postawienia "krzyżyka", ale do wyrażenia opinii, czy projekt spełnia dane kryterium, a także przedstawienia motywów swojej oceny przy każdym kryterium. W przypadku zaś kryteriów, w ramach których stosowana jest określona punktacja, ekspert miał obowiązek przyznać punkty i przedstawić motywy przyznania takiej, a nie innej ilości punktów. Zatem ocena każdego projektu stanowiła swoistą opinię, fachową ekspertyzę eksperta. W ocenie NSA, stanowisko organu, iż do oceny wniosków wykorzystywana była karta oceny, co ma zaprzeczać zawarciu umowy o dzieło, jest chybione. Nie budzi wątpliwości, że zainteresowana miała dokonać oceny projektu. Taka ocena ma charakter intelektualny, a zmaterializowanie pracy eksperta dokonywane jest na jakimś nośniku materialnym - w rozpoznawanej sprawie na rzeczonej karcie oceny. Zdaniem NSA, charakteru wyniku umowy zawartej pomiędzy skarżącym a zainteresowaną nie zmieniłby nawet fakt sporządzenia oceny na innym nośniku, innym formularzu. Co więcej, posługiwanie się przez zainteresowaną kartą oceny, czyli de facto formularzem miało, w ocenie Sądu, na celu dokonanie obiektywnej oceny projektów, według określonych, mierzalnych i sprawdzalnych kryteriów.
Z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez wskazaną wyżej umowę, wymagane było przeprowadzenie właściwej analizy, która stanowiła swoistą fachową opinię eksperta, co wymagało nie tylko posiadania niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego. Należy zauważyć, że poszczególne oceny projektów nie były czynnościami powtarzalnymi. Istotnie, ekspert w ocenie każdego z projektów operował tymi samymi narzędziami, a to kryteriami oceny oraz przepisami prawa. Jednak należy zauważyć, że każdy projekt jest inny i każdy projekt trzeba ocenić indywidualnie. Dokumentacja składana wraz z wnioskiem o dofinansowanie projektu, a podlegająca ocenie przez eksperta jest zazwyczaj bardzo szczegółowa i skomplikowana, nie może tu być mowy o żadnej powtarzalności czy rutynowym działaniu. W konsekwencji, każda ocena projektu stanowiła swoistą ekspertyzę, fachową opinię merytoryczną o wniosku.
Według NSA prowadzi to do konkluzji, że przedmiot spornej umowy wskazuje na wolę stron zawarcia umowy o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. Nie można bowiem uznać, że istotą umowy pozostawało jedynie staranne dążenie zainteresowanej do osiągnięcia pewnego rezultatu. Gdyby bowiem nie sporządziła opinii w formie określonej w umowie, nie wykonałaby tej umowy, choćby dokonała oceny z najwyższą starannością. Wobec tego należy uznać, że to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo i naturę (właściwość) danego stosunku prawnego. Należy także zauważyć, że to właśnie od wyniku pracy eksperta w dużej mierze zależało, czy dany projekt zostanie zakwalifikowany do udziału w poszczególnym programie finansowanym przez Województwo. Tym samym, to nie staranne działanie, ale rezultat pracy eksperta miał istotne znaczenie w związku z realizacją spornej umowy. Zdaniem NSA, ustalony umową zakres prac zainteresowanej dawał podstawy do stwierdzenia, że w ramach zawartej umowy powstawało dzieło, które mogło zostać poddane na test jego wad fizycznych. Należy bowiem zauważyć, że dokonana przez zainteresowaną ocena podlegała następczej kontroli, w ramach zakwestionowanego kryterium.
Wskazać ponadto trzeba, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Należy zauważyć, że umowę do oceny konkretnego projektu zawierano z osobami posiadającym niezbędne i odpowiednie przymioty. W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu rozpoznającego sprawę, ta przesłanka została spełniona. Jak bowiem wynika z akt administracyjnych, nabór ekspertów prowadzony był w ramach otwartego i konkurencyjnego naboru, a dodatkowo kandydat na eksperta musiał wykazać się stosownymi kwalifikacjami.
Oznacza to, iż oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba, posiadająca odpowiednie umiejętności. W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowie dotyczącej oceny projektów, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowienia spornej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało jedynie za wykonanie dzieła. Samo podjęcie przez eksperta działań zmierzających do dokonania oceny, ale bez jej wykonania lub skończenia, niezależnie od przyczyn niewykonania - nie mogło być podstawą do wypłacenia za daną ocenę wynagrodzenia. Ekspert ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania oceny. Ponadto sporna umowa przewiduje kary umowne za niewykonanie lub nienależyte wykonanie (§ 9) oraz możliwość dochodzenia odszkodowania. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie. Ponadto zdaniem NSA w świetle przywołanych przepisów, za prawnie relewantne fakty ustalone w postępowaniu administracyjnym należy uznać także i to, że faktycznym przedmiotem umowy była ocena merytoryczna projektów.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że opinia eksperta posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt oceny projektu, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie uniwersalnej opinii przy pomocy innych źródeł, co przesądza o jej oryginalnym charakterze.
W świetle dokonanych wyżej ustaleń, w ocenie NSA, strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy, którym miały być konkretne prace zainteresowanej oraz sporządzone dokumenty spełniające określone w umowie wymogi. Dlatego też, zdaniem NSA, nie można uznać, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który też nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można również uznać, że tak określony przedmiot umowy nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym. Jeżeli zaś umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r., sygn. akt II UK 39/13, LEX nr 1378531, sygn. akt I UK 313/15 z 21 lipca 2016 r., postanowienie Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2018 r. sygn. akt II UK 315/17).
Wszystkie powyżej wymienione cechy są właściwe, zgodnie z przytoczonym powyżej orzecznictwem, dla umowy o dzieło i cechy te, w ocenie NSA, charakteryzują sporną umowę.
Konkludując, NSA w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, nie podziela zatem przeciwnego stanowiska organu, jako niepopartego przekonującą argumentacją. Tym samym NSA podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji oraz Województwa, że zawarta pomiędzy zaineresowaną a skarżącym umowa, której przedmiotem był udział eksperta w wyborze projektów do dofinansowania w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego była umową o dzieło, a zatem wadliwe zakwalifikowanie spornej umowy skutkowało wadliwym zastosowaniem przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Z tych względów NSA uznał, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji ocenił, że przepis art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. został przez Prezesa NFZ niewłaściwe zastosowany wobec wadliwego przyjęcia, że łącząca strony umowa była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika umowy zawartej z zainteresowaną wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznając, że skargę kasacyjną należało oddalić, orzekł na podstawie art. 184 p.p.s.a., jak w punkcie 1 sentencji.
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2, art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.). Zasądzona kwota stanowi zwrot kosztów dla pełnomocnika, który sporządził i wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI