II GSK 1637/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną, uznając, że WSA prawidłowo uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, ze względu na błędy w ocenie podobieństwa znaków w kontekście znaku renomowanego.
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej od wyroku WSA, który uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP o odmowie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. WSA uznał, że Urząd błędnie ocenił podobieństwo znaków w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej (znak renomowany), nie stosując ostrzejszych kryteriów oceny. NSA oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko WSA co do wadliwej wykładni pojęcia podobieństwa znaków przez Urząd Patentowy.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną wniesioną przez uprawnionego do znaku towarowego przeciwko wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, która odmówiła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uznając, że Urząd nieprawidłowo ocenił podobieństwo znaków w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej (PWP), dotyczącego znaków renomowanych. Sąd I instancji wskazał, że Urząd nie zastosował ostrzejszych kryteriów oceny podobieństwa znaków w przypadku znaków renomowanych i nie zbadał tej kwestii w sposób wyczerpujący. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną, uznał, że zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego nie są zasadne. Sąd podkreślił, że rozszerzona ochrona znaku renomowanego wykracza poza granice specjalizacji towarów i usług, a dla stwierdzenia naruszenia wystarczy niższy stopień podobieństwa oznaczeń niż w przypadku zwykłego ryzyka wprowadzenia w błąd. NSA uznał, że WSA prawidłowo zinterpretował przesłankę podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 PWP i że Urząd Patentowy nie wykazał w swojej decyzji należytego toku rozumowania w tym zakresie, co stanowiło naruszenie przepisów postępowania. W konsekwencji, NSA oddalił skargę kasacyjną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, Urząd Patentowy RP nieprawidłowo ocenił podobieństwo znaków, stosując niewłaściwe kryteria i nie wykazując należytego toku rozumowania.
Uzasadnienie
Sąd I instancji i NSA uznały, że Urząd Patentowy błędnie zinterpretował pojęcie podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 PWP, nie stosując ostrzejszych kryteriów oceny wymaganych dla znaków renomowanych i łącząc tę ocenę z przesłankami z art. 132 ust. 2 pkt 2 PWP.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (24)
Główne
p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 3
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
Pomocnicze
p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
p.w.p. art. 132 § ust. 1 pkt 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
p.w.p. art. 131 § ust. 2 pkt 1
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
p.w.p. art. 246
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
p.w.p. art. 247 § ust. 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
k.p.a. art. 7
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 3 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 133 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 141 § § 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 106 § § 3 i 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 183 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 174 § pkt 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 174 § pkt 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 204 § pkt 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 205 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych § § 11 ust. 1, ust. 2 pkt 1
Argumenty
Skuteczne argumenty
WSA prawidłowo zinterpretował pojęcie podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 PWP w kontekście znaku renomowanego. Urząd Patentowy RP nie wykazał należytego toku rozumowania w ocenie podobieństwa znaków, łącząc ją błędnie z przesłankami z art. 132 ust. 2 pkt 2 PWP. Rozszerzona ochrona znaku renomowanego wykracza poza granice specjalizacji towarów i usług.
Odrzucone argumenty
Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania (art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 133 § 1 p.p.s.a., art. 3 § 1 p.p.s.a.) okazały się nieuzasadnione. Zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 132 ust. 2 pkt 3 PWP) przez błędną wykładnię pojęcia podobieństwa znaków przez WSA był niezasadny.
Godne uwagi sformułowania
dla ochrony znaku renomowanego nie jest wymagane występowanie podobieństwa towarów/usług, jak to ma miejsce w przypadku określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., lecz podobieństwo oznaczeń w przypadku kolizji znaku z wcześniejszym znakiem renomowanym wystarczający jest nieznaczny stopień podobieństwa znaków niż zaistnienie podobieństwa prowadzącego do niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd wystarczy lekkie podobieństwo, prowadzące do lekkiego skojarzenia podobieństw
Skład orzekający
Małgorzata Rysz
przewodniczący
Andrzej Skoczylas
sędzia
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia podobieństwa znaków towarowych w kontekście ochrony znaków renomowanych zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji kolizji znaku z renomowanym znakiem wcześniejszym, z uwzględnieniem rozszerzonej ochrony.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnej kwestii ochrony znaków towarowych, zwłaszcza renomowanych, co jest istotne dla przedsiębiorców i prawników zajmujących się prawem własności intelektualnej. Wyjaśnia niuanse oceny podobieństwa znaków.
“Renomowany znak towarowy chroniony szerzej niż myślisz: NSA wyjaśnia zasady oceny podobieństwa.”
Dane finansowe
WPS: 900 PLN
Sektor
usługi prawne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 1637/18 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2022-02-24
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-09-19
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/
Małgorzata Rysz /przewodniczący/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 472/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-06-07
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2013 poz 1410
art. 132 ust. 2 pkt 3;
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity
Dz.U. 2020 poz 256
art. 7, art. 77 § 1 i art. 80;
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Dz.U. 2019 poz 2325
art. 106 § 3 i 4, art. 133 § 1, art. 141 § 4;
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 472/18 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2017 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od [...] na rzecz [...],[...] 900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 7 czerwca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 472/18 po rozpoznaniu skargi [...] z siedzibą w [...],[...] (dalej: wnoszący sprzeciw, wnioskodawca, [...]) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylił zaskarżoną decyzję i rozstrzygnął o zwrocie kosztów postępowania.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu 30 czerwca 2015 r. wpłynął do Urzędu sprzeciw [...] wobec decyzji tego organu o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy "[...]" o nr [...] na rzecz [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony, uczestnik). W podstawie prawnej powołano art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 132 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2013 r. poz. 1410; dalej: p.w.p.). Wnoszący sprzeciw przeciwstawił spornemu znakowi prawa do swoich znaków towarowych Unii Europejskiej: słownego [...] o nr [...] z pierwszeństwem od 19 listopada 1998 r., przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług w klasach: 3, 14, 25, 42; słownego [...] o nr [...] z pierwszeństwem od 7 lutego 2005r., przeznaczonego do oznaczenia usług w klasach 35 i 42; słowno-graficznego [...] o nr [...] z pierwszeństwem od 1 kwietnia 1996 r. (w Polsce od 1 maja 2004 r.), przeznaczonego do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 3, 25 i 42; słowno- graficznego [...] o nr [...] z pierwszeństwem od 9 lipca 2001 r. (w Polsce od 1 maja 2004r.), przeznaczonego do oznaczenia usług z klasy 35 i 42 oraz krajowego słownego znaku towarowego [...] o nr [...], przeznaczonego do oznaczenia usług z klasy 42. Jego zdaniem sporny znak towarowy został zgłoszony jako łudząco podobny do przeciwstawionych znaków towarowych zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem, znaków powszechnie znanych oraz renomowanych, a także w złej wierze. Wyjaśnił, że jest producentem renomowanych i ekskluzywnych kosmetyków, które znalazły uznanie wśród konsumentów i dermatologów na całym świecie. Potwierdzały to liczne zestawienia, w których marka ta występuje wśród najbardziej renomowanych i cenionych marek kosmetyków świata, jak wielokrotnie uznawał Trybunał Sprawiedliwości UE oraz urząd EUIPO.
Uprawniony w odpowiedzi na sprzeciw uznał go za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie. Podniósł, że element "[...]" nie ma zdolności odróżniającej w stosunku do usług o charakterze leczniczym, a głównym przedmiotem działalności gospodarczej uczestnika jest medycyna estetyczna, co znalazło odzwierciedlenie w wykazie towarów i usług, dla których przeznaczony jest znak sporny. Sporny znak towarowy posiada zdolność odróżniającą, ale z uwagi na przedrostek "[...]".
Na rozprawie przed UP w dniu [...] października 2016 r. uprawniony przedłożył kserokopie oświadczenia i zrzekł się części prawa ochronnego, tj. zrezygnował z ochrony wszystkich towarów w klasie 3, co miało zmierzać do uporządkowania stanu faktycznego.
Na kolejnej rozprawie w dniu [...] stycznia 2017 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie, przy czym wnioskodawca wycofał sprzeciw w zakresie klasy 3, podtrzymując go w pozostałym zakresie.
Urząd powołaną decyzją na podstawie z art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 132 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. uznał za bezzasadne żądanie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" nr [...] i sprzeciw oddalił. W jego ocenie nie zachodziły przesłanki uzasadniające unieważnienie spornego prawa ochronnego.
Wyjaśnił, że dla przyjęcia podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń w myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., muszą być kumulatywnie spełnione następujące przesłanki: wystąpienie podobieństwa lub identyczności oznaczeń, wystąpienie podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, oznaczanych danymi znakami towarowymi oraz istnienie ryzyka spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami. Co do podobieństwa towarów i usług, UP stwierdził, że znaki te zostały przeznaczone do oznaczenia towarów niepodobnych. Towary zawarte w klasie 10, oznaczane spornym znakiem, ściśle powiązane z usługami medycznymi, nie są podobne do towarów i usług, sygnowanych znakami przeciwstawionymi. Nie występują bowiem w wykazie znaków przeciwstawionych ani w klasach towarowych, jako towary z tymi usługami powiązane, ani też w klasach usługowych; są to towary innego rodzaju o innym przeznaczeniu, skierowane dla innych odbiorców i dostępne w innych punktach sprzedaży. Co do usług objętych klasą 44, UP także uznał je za niepodobne do towarów i usług zawartych w wykazach znaków przeciwstawionych, jako ściśle powiązane z usługami medycznymi.
Następnie Urząd dokonał oceny podobieństwa znaków w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem dystynktywnych i dominujących elementów ww. znaków, pomijając drobne lub nieistotne różniące je elementy. Organ opisał elementy składowe poszczególnych znaków i kierując się najistotniejszym kryterium podobieństwa znaków, tj. ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, uznał, że sporny znak towarowy rozpatrywany jako całość różni się od znaków przeciwstawionych w takim stopniu, że nie zachodzi ryzyko pomylenia tych znaków przez odbiorców. Co do podobieństwa porównywanych znaków słownych, UP uznał, że znaki te różnią się od siebie na wszystkich płaszczyznach postrzegania: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwagi na dodany na początku spornego oznaczenia element słowny "[...]", wystarczająco różnicujący te znaki na wszystkich płaszczyznach postrzegania.
Z kolei, oceniając podobieństwo znaków towarowych: spornego oraz przeciwstawionych słowno- graficznych, UP uznał, że znaki te także różnią się od siebie na wszystkich płaszczyznach postrzegania, tj. wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Poprzez dodanie początkowego elementu słownego "[...]", a litery "[...]" do słowa "[...]", w ocenie Urzędu wystąpiło wystarczające zróżnicowanie porównywanych znaków. Element "[...]" występujący w znaku spornym i stylizowana litera "[...]", występująca w przeciwstawionych słowno-graficznych znakach, wystarczająco różnicują te znaki na wszystkich płaszczyznach postrzegania. Organ zauważył, że przypadku znaku wnioskodawcy element "[...]" spełnia funkcję znaku towarowego, ponieważ został przeznaczony dla towarów i usług nie mających związku z tym słowem. Usługi, wymienione w wykazie towarów i usług, nie są oferowane w ramach klinik lub prywatnych szpitali. Wobec tego oznaczenie "[...]" w znakach przeciwstawionych ma charakter fantazyjny.
W opinii Urzędu wnioskodawca, będąc właścicielem takiego znaku, powinien godzić się z występowaniem na rynku innych podobnych znaków towarowych, zawierających ten sam aluzyjny, względem towarów/usług, dla których został przeznaczony, element, jak np. w znaku spornym.
Co do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd UP uznał, że ryzyko takie zachodzi jedynie w części. Zauważył, że porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania, między innymi, towarów i usług w klasach: 3, 5, 10, 42, 44, związanych ściśle w rynkiem medycznym bądź kosmetycznym. Relewantnym kręgiem odbiorców porównywanych znaków są zarówno profesjonaliści (np. lekarze, osoby świadczące usługi kosmetyczne), jak i przeciętni konsumenci jako odbiorcy końcowi. Kierując się specyfiką obrotu produktami/usługami medycznymi i kosmetycznymi (zwiększony stopień uwagi konsumentów), biorąc pod uwagę znikomą zdolność odróżniającą elementu "[...]" występującego w znaku spornym, w kontekście usług i towarów objętych jego wykazem, a także różnice, jakie występują w porównywanych znakach towarowych, UP uznał, że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd wynikające z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Odnosząc się do przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., według Urzędu, naruszenie wystąpi, gdy kumulatywnie zostaną wykazane: renoma znaku wcześniejszego, podobieństwo lub identyczność oznaczeń oraz uzyskanie przez zgłaszającego nienależnej korzyści lub wywarcie szkodliwego skutku dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Co do renomy przeciwstawionych znaków towarowych, zdaniem Urzędu, przedłożone materiały dowodowe, zwłaszcza, pochodzące sprzed 25 stycznia 2010 r., potwierdzały renomę znaków [...] w odniesieniu do kosmetyków. Jednakże z uwagi na niespełnienie przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p., w szczególności podobieństwa porównywanych znaków towarowych, organ uznał, że nie zachodzi ryzyko, iż znak sporny będzie korzystał z renomy znaków wcześniejszych, nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, tym bardziej, że drugi człon spornego znaku, tj. [...] jest opisowy względem towarów i usług nim objętych.
Co do złej wiary zgłaszającego znak, według UP, aby ją udowodnić, należało wykazać, że oprócz posiadania przez niego wiedzy o istnieniu i używaniu przez inny podmiot takiego samego znaku lub podobnego do spornego znaku towarowego, miały miejsce także inne okoliczności, świadczące o nieuczciwości zgłaszającego w stosunku do innego przedsiębiorcy. Wnioskodawca nie wykazał istnienia okoliczności towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku towarowego, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego ze spornego prawa. Zdaniem UP, zgłoszenie spornego znaku towarowego do ochrony, z uwagi na samo podobieństwo, nie dowodzi negatywnych prawnie złych intencji uprawnionego. Analizowane oznaczenia różnią się w takim stopniu, że nie można twierdzić, że uprawniony, zgłaszając sporny znak, działał w złej wierze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny, rozpatrując skargę [...] uznał ją za zasadną i na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję.
Sąd I instancji skupił się na podnoszonej w sprzeciwie przesłance unieważnienia prawa do spornego znaku, tj. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Podał, że zastosowanie ww. uregulowania do określonego stanu faktycznego może nastąpić, o ile zostaną łącznie wykazane: renoma znaku wcześniejszego, podobieństwo lub identyczność oznaczeń, uzyskanie przez zgłaszającego nienależnej korzyści lub wywarcie szkodliwego skutku dla odróżniającego charakteru bądź renomy przeciwstawionego znaku.
Zauważył, że pojęcie "renomy znaku" nie zostało do tej pory w przepisach zdefiniowane i dlatego odwołał się do stanowiska doktryny i judykatury. Wyjaśnił, że renoma znaku oznacza nic innego jak jego siłę atrakcyjną, wartość reklamową, ogół pozytywnych wyobrażeń konsumentów o oznaczonych nim wyrobach. Sąd I instancji zaakceptował stanowisko UP co do oceny renomy za pomocą: metody bezwzględnej, która kładzie akcent na znajomość znaku renomowanego, biorąc pod uwagę procentowo określony stopień znajomości znaku na rynku bądź metody względnej, która przywiązuje uwagę do siły atrakcyjnej znaku, dobrej opinii jaką cieszy się wśród kupujących, a przede wszystkim każe uwzględnić wszystkie okoliczności konkretnego przypadku (por.: wyrok ETS z [...] września 1999 r. w sprawie "[...]", sygn. [...]).
Sąd podzielił opinię Urzędu, który przy ocenie renomy znaku w obszernym wywodzie uwzględnił przesłanki (kryteria) właściwe dla względnej metody oceny renomy znaków towarowych, jak i dla metody bezwzględnej, zajmującego w zasadzie stanowisko pośrednie, kompromisowe między metodą obiektywną i subiektywną. Urząd przedstawił nie tylko kryteria, którymi się kierował przy ocenie renomy znaku towarowego słownego "[...]", lecz również wskazał rodzaj materiałów dowodowych, które mogą te przesłanki uzasadniać. Doprowadziło to UP do prawidłowej konkluzji, że znak towarowy "[...]" jest znakiem renomowanym dla towarów, jak kosmetyki. Zauważył WSA, że przeciwstawiony znak "[...]" jest kojarzony w Polsce z towarami luksusowymi, przeznaczonymi dla zamożnych nabywców (głównie kobiet, dla których marka towaru, jego renoma ma bardzo istotne znaczenie) i której może szkodzić kojarzenie z kliniką medyczną.
Następnie, według WSA, ocenie podlegała przesłanka - podobieństwa oznaczeń. Oceniając zapis na stronie 26 uzasadnienia decyzji, że (UP) "miał na uwadze brak podobieństwa spornego znaku i znaków przeciwstawionych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p", Sąd I instancji stwierdził, że motywy, którymi kierował się organ przy ocenie podobieństwa oznaczeń na tle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie są jednak jasne. Przy tym z treści zaskarżonej decyzji nie wynika, czy Urząd wziął pod uwagę ostrzejsze kryteria porównywania znaków ze znakami renomowanymi, skoro według ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych ochrona renomowanych znaków towarowych jest zwiększona i może wystąpić poza granicami podobieństwa towarów czyli przełamuje zasadę specjalizacji. Znak towarowy stanowi wartość materialną sam w sobie i mimo braku podobieństwa towarów można żądać jego ochrony. Dlatego też dobra sława – renoma może być też sama w sobie przedmiotem obrotu, przede wszystkim wpływa jednak na zwiększenie wartości towarów sygnowanych tym znakiem.
Podkreślił też, że z psychologicznego punktu widzenia u potencjalnych odbiorców istnieje naturalna skłonność do przenoszenia pozytywnych skojarzeń ze znaków znanych dla innych towarów na towary nowe, opatrzone takim samym znakiem. W tej sytuacji WSA uznał, że w wypadku znaku "[...]" może istnieć potencjalne ryzyko mylnego uznania, że usługa towar/usługa pochodzi od wnioskodawcy, który rozszerzył swój asortyment działalności.
Jednocześnie WSA zauważył, że rozważania na ten temat w ogóle nie znalazły się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Tym samym, organ nie zbadał w sposób prawidłowy podobieństwa oznaczeń na tle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., gdyż nie uwzględnił, że do przyjęcia podobieństwa oznaczeń na tle tego przepisu wystarczy dużo niższy stopień podobieństwa znaku spornego i znaków przeciwstawionych w porównaniu z konfuzyjnym podobieństwem, o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podkreślił, że przy znakach renomowanych przyjmuje się, że między oznaczeniami zachodzi podobieństwo nawet przy "lekkim" skojarzeniu znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi. Innymi słowy, wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi do łączenia oznaczenia ze znakiem renomowanym przez relewantny krąg odbiorców (por. wyrok SN z 4 marca 2009 r., sygn. akt IV CSK 335/08, wyrok ETS z 27 listopada 2008 r., w sprawie [...] [...]). Sąd też podkreślił, że im bardziej znak jest znany wśród odbiorców, tym bardziej wzmocniony jest charakter odróżniający tego znaku.
W rezultacie, WSA uznał, że Urząd, podczas oceny zarzutu z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie przeprowadził w sposób prawidłowy analizy przesłanki podobieństwa oznaczeń, ograniczając się jedynie do stwierdzenia braku podobieństwa spornego znaku do znaków przeciwstawionych, nie wskazując swojego toku rozumowania, który doprowadził go do powyższych wniosków. Rozważania dotyczące podobieństwa porównywanych znaków ograniczył do stwierdzeń, że znaki te nie są podobne, nie odnosząc się do kwestii uwzględniania ostrzejszych kryteriów oceny podobieństwa.
W świetle wykazanych uchybień uzasadnienia UP, Sąd przyjął, że nie jest możliwe poznanie motywów, jakim kierował się organ w toku oceny podobieństwa oznaczeń na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., co naruszyło art. 107 § 3 k.p.a.
Sąd równocześnie podniósł, że organ uznał element znaku spornego "[...]" za opisowy względem towarów i usług, do oznaczenia których został przeznaczony (k 26 decyzji), natomiast na str. 27 decyzji uznał ten sam element znaku spornego - "[...]" za aluzyjny wywołujący pewne konotacje dotyczące rodzaju świadczonych usług. Tym samym powstały wątpliwości, jak element "[...]" ocenił Urząd, zważywszy, że znak towarowy winien być oceniany jako całość, a nie w rozbiciu na elementy.
Z uwagi na błędną ocenę przez UP zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w zakresie podobieństwa oznaczeń Sąd doszedł do wniosku, że ocena pozostałych zarzutów skargi jest przedwczesna.
Sąd zalecił UP, aby przy ponownym orzekaniu w sprawie, miał na względzie przedstawione przez WSA uwagi.
Ze stanowiskiem WSA nie zgodził się uprawniony i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok zaskarżył w całości i wnosił o jego uchylenie i oddalenie skargi złożonej przez uczestnika, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, jak i wnosił o przeprowadzenie rozprawy, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania zgodnie z przedstawionym spisem kosztów, a w przypadku jego braku według norm przepisanych. Orzeczeniu zarzucił:
1) na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku przejawiające się w:
- braku szczegółowego wskazania, dlaczego zdaniem sądu przeprowadzona ocena podobieństwa znaków towarowych nie była prawidłowa oraz dlaczego przy ocenie tego podobieństwa nie należy brać pod uwagę siły odróżniającej znaku renomowanego w stosunku do poszczególnych towarów i usług, a ponadto w jaki sposób organ administracji ma oceniać znak towarowy jako całość w inny sposób, niż to uczynił w zaskarżonej decyzji oraz na braku wyjaśnienia użytego przez Sąd pojęcia "lekkiego skojarzenia" znaków towarowych ze sobą, które to wady, poprzez nieprzedstawienie rozumowania Sądu w sposób wyczerpujący, uzasadnienia uniemożliwiają kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia;
- braku odniesienia się do twierdzeń kasatora dotyczących kwestii wpływu braku zdolności odróżniającej znaku towarowego "[...]" w stosunku do towarów i usług związanych z medycyną i bezkrytycznym zaaprobowaniu zarzutów skargi wniesionej przez uczestnika postępowania do WSA;
- braku zamieszczenia w uzasadnieniu wyroku jasnych i konkretnych wskazań dla Urzędu, co do dalszego postępowania, co czyni niemożliwym wypełnienie przez UP wymagań co do ponownego rozpoznania sprawy zgodnie ze wskazaniami Sądu;
- nieuzasadnionym, sprzecznym z materiałem dowodowym oraz stanem faktycznym i dokonanym z przekroczeniem uprawnień kontrolnych Sądu, przesądzeniu o wyniku postępowania dowodowego w następstwie ponownego rozpoznania sprawy przez organ i dokonaniu ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, iż może istnieć potencjalne ryzyko mylnego uznania, że towar/usługa pochodzi od uczestnika postępowania, który rozszerzył swój asortyment działalności;
- wadliwym wskazaniu podstawy prawnej wyroku jako wyłącznie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i pośrednio art. 107 § 3 k.p.a., podczas gdy z uzasadnienia wynika, że Urząd naruszył według Sądu szereg przepisów postępowania administracyjnego, a to co najmniej przepis art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.;
b) naruszeniu tj.: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c), art. 151, art. 3 § 1, art. 133 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. poprzez:
- bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy RP nie rozpoznał sprawy w sposób prawidłowy, tj. nie zbadał podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi uczestnika postępowania a znakiem kasatora na tle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., podczas gdy taką ocenę przeprowadził i właściwie ją uzasadnił;
- bezzasadne przyjęcie, że Urząd sporządził decyzję niepozwalającą na poznanie jego motywów, gdyż nie wyjaśnił czy uważa element "[...]" za opisowy czy nie;
- poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji z [...] lutego 2017 r. z uwagi na błędne, zdaniem Sądu I instancji, ustalenia organu w zakresie podobieństwa towarów, usług, znaków, w szczególności poprzez nieuwzględnienie renomy znaku "[...]", w sytuacji, w której brak było podstaw do takiego uchylenia, gdyż Urząd przy dokonywaniu oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków brał pod uwagę renomę znaku "[...]", a także ustosunkował się do wszystkich okoliczności, które były w tej sprawie istotne i szczegółowo to uzasadnił, nie naruszając przy tym żadnych przepisów postępowania, w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy, ani żadnych przepisów prawa materialnego;
2) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, przez ich błędną wykładnię tj. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez przyjęcie, że dla oceny podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi nie ma znaczenia ich siła odróżniająca lub wręcz brak zdolności odróżniającej w stosunku do konkretnych towarów lub usług oraz poprzez uznanie, że dla oceny podobieństwa nieistotne jest porównanie ich elementów dominujących, a także poprzez uznanie, że w przypadku znaku renomowanego wystarczy "lekkie" skojarzenie znaku późniejszego z wcześniejszym znakiem renomowanym, by stwierdzić istnienie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej uprawniony przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawca wnosił o jej oddalenie, o przeprowadzenie rozprawy i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Organ nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r., poz. 329) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały kompleksowo wymienione w § 2 powołanego artykułu. Z uwagi na fakt, że w niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z wad, która mogłaby stanowić o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez WSA, kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku sprowadza się do oceny, czy narusza on przepisy wskazane zarzutach postawionych Sądowi I instancji.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 p.p.s.a. Przepis ten przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. dotyczy naruszenia przepisów postępowania, ale tylko takiego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W rozpoznawanej skardze kasacyjnej sformułowano zarzuty oparte na obydwu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a. Zasadą jest, że w pierwszej kolejności należy odnieść się do kwestii naruszenia norm prawa procesowego, skoro prawidłowo ustalony stan faktyczny w następstwie niewadliwie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego pozwala na ocenę zastosowania norm materialnych. Z drugiej jednak strony normy materialne zakreślają granice czynności procesowych. Dlatego, jak w niniejszej sprawie, należało najpierw odnieść się do zarzutu naruszenia prawa materialnego sformułowanego w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej. Zgłoszono w nim naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w kwestii pojmowania oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, z których wcześniejszy jest znakiem renomowanym.
Według art. 132 ust. 2 pkt 3 zd. pierwsze p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego.
Dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. jako podstawy unieważnienia spornego prawa ochronnego, w sytuacji kolizji pomiędzy późniejszym znakiem towarowym a wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym/znakami towarowymi, niezbędne jest ustalenie, że: znak wcześniejszy jest znakiem zarejestrowanym w Urzędzie Patentowym lub EUIPO i jest znakiem renomowanym, znak późniejszy jest znakiem identycznym lub podobnym do renomowanego znaku towarowego, znak późniejszy został zgłoszony dla jakichkolwiek towarów, tzn. towarów identycznych, podobnych oraz niepodobnych do towarów, których dotyczy renomowany znak towarowy, występuje związek (skojarzenie) pomiędzy kolizyjnymi znakami, tzn. późniejszy znak towarowy przywodzi przeciętnemu, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu konsumentowi na myśl wcześniejszy znak towarowy, istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia jednej z form ingerencji w prawo ochronne na renomowany znak towarowy w postaci możliwości przyniesienia uprawnionemu nienależnej korzyści lub szkodliwości dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego (por. wyrok NSA z 15 maja 2019 r. sygn. akt II GSK 1515/17, Lex nr 2703754; prawomocny wyrok Sądu (dawniej: Sądu I instancji) z 13 maja 2015 r., sygn. T-363/15 w sprawie [...] przeciwko [...] (opubl.: www.eur-lex.europa.eu, pkt 86, 87; J. Sitko w: T. Demendecki i in., Prawo własności przemysłowej. Komentarz, LEX 2015, komentarz do art. 132).
W niniejszej sprawie nie zostało zakwestionowane przez uprawnionego, a przez WSA zostało zaakceptowane stanowisko wnioskodawcy i Urzędu, że przeciwstawione znaki są znakami renomowanymi dla takich towarów, jak kosmetyki. Sąd I instancji natomiast zarzucił organowi uchybienie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. polegające na błędnej wykładni "podobieństwa oznaczeń", które należy ustalić w przypadku renomy znaku wcześniejszego. To uchybienie, zdaniem WSA, przełożyło się następnie na nieprawidłowe przeprowadzenie przez UP postępowania w zakresie oceny podobieństw porównywanych oznaczeń, skutkujące przedwczesnym stwierdzeniem przez organ niewystąpienia przesłanek unieważnienia spornego prawa ochronnego, ujętych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Skutkiem uznania, że znak jest renomowany, jest rozszerzona ochrona tego znaku. Obejmuje ona, oprócz towarów i usług, dla których zgłoszono tenże znak, również wszystkie pozostałe towary czy usługi, co wynika z treści omawianego uregulowania ("zarejestrowanego (...) dla jakichkolwiek towarów"). Zatem znak renomowany może być podstawą do zablokowania rejestracji podobnego późniejszego znaku towarowego, bez względu na to, czy towary/usługi, dla których został zgłoszony znak późniejszy są podobne do towarów/usług objętych tymże zarejestrowanym znakiem renomowanym. Oznacza to, że sfera ochrony znaku renomowanego wykracza poza granice specjalizacji, czyli że dla ochrony znaku renomowanego nie jest wymagane występowanie podobieństwa towarów/usług, jak to ma miejsce w przypadku określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., lecz podobieństwo oznaczeń (por. J. Sitko, tamże, pkt 84; M. Trzebiatowski w: J. Sieńczyło-Chlabicz (red.), Prawo własności Przemysłowej. Komentarz.,C.H.BECK, Warszawa 2020, s.823).
Z drugiej strony charakter towarów lub usług, dla których kolidujące ze sobą znaki zostały zarejestrowane, w tym stopień pokrewności i różnic między tymi towarami lub usługami oraz dany krąg odbiorców jest jednym z czynników (podobnie jak stopień podobieństwa między kolidującymi znakami) branych pod uwagę przy ustalaniu związku między porównywanymi znakami w opinii odbiorców (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE) z 27 listopada 2008 r.,
C-252/07, [...] Inc. v. [...] Ltd., pkt 40, 42, 50, Lex nr 465100; M. Trzebiatowski, tamże).
Należy zauważyć, że kwestia ta, została pominięta w zaskarżonej decyzji, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji, a co z kolei uprawniony zakwestionował w skardze kasacyjnej, z powołaniem się na zasadę konstytucyjnej zasady wolności prowadzenia działalności gospodarczej (s. 8 skargi kasacyjnej). Należy podkreślić, że w niniejszej sprawie podstawą oceny były znaki zawierające wyłącznie element "[...]" bądź połączony z elementem "[...].", a nie oznaczenia "[...],[...]". Po pierwsze, skoro znak "[...]" ma status renomowanego, to funkcjonuje poza granicami specjalizacji, a ponadto powinno zostać jednoznacznie wykazane, że będzie rozumiany przez odbiorców towarów w taki sam sposób jak chociażby oznaczenie "[...]", co w kontekście ewentualnego naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie było rozważane przez organ, a następnie oceniane przez Sąd.
Sąd I instancji również zasadnie podniósł, że w przypadku kolizji znaku z wcześniejszym znakiem renomowanym wystarczający jest nieznaczny stopień podobieństwa znaków niż zaistnienie podobieństwa prowadzącego do niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, uregulowane w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (por. J. Sitko, tamże; M. Trzebiatowski, tamże). Wystarczy w przypadku podobieństwa oznaczeń ocenianego na podstawie art. 132 ust..2 pkt 3 p.w.p., na co prawidłowo zwrócił uwagę WSA, aby stopień podobieństwa oznaczeń był na takim poziomie, aby późniejszy znak przywodził na myśl wcześniejszy znak renomowany, kojarzył się z nim lub był w jakikolwiek sposób łączony w świadomości odbiorcy. Owszem, metodologia porównywania znaków jest analogiczna jak w przypadku porównywania podobieństw zwykłych znaków. Dlatego przy tej ocenie należy także uwzględnić ocenę całościową porównywanych oznaczeń, elementy dominujące i odróżniające znaków, siłę odróżniającą porównywanych znaków, czego nie podważył Sąd I instancji. Jednakże ustalenie braku podobieństwa jak w przypadku zwykłych znaków nie oznacza rezygnacji z dalszego badania stopnia podobieństwa, skoro wystarczy lekkie podobieństwo, prowadzące do lekkiego skojarzenia podobieństw, jak słusznie zauważył WSA. Stwierdzenie przez odbiorców różnic między znakiem renomowanym a późniejszym, które nie prowadzą do pomylenia znaków (co wyklucza art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.) może jednak oznaczać, że odbiorcy te znaki ze sobą łączą, co już wystarcza do przyjęcia zachodzenia związku między tymi znakami w opinii tychże odbiorców (por. wyrok TSUE C-252/07, pkt 48, 49, 51, 52).
Organ nie dostrzegł wspomnianych różnic między podobieństwem oznaczeń na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p, bo odwołał się do reguł z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wspominając przy tym, "nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd" (s. 26 decyzji), a autor skargi kasacyjnej stanowisko Urzędu w pełni popierał. Należy przy tym zauważyć, że orzecznictwo, do którego uprawniony odwoływał się w skardze kasacyjnej, odnosiło się do oceny podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy i odnosząc się do zarzutów autora skargi kasacyjnej, Sąd I instancji prawidłowo podał, że Urząd w zaskarżonej decyzji jedynie ograniczył się do stwierdzenia braku podobieństwa między porównywanymi znakami, do tego "w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p." (s. 26 decyzji). Organ w ten sposób błędnie przyjął, że ustalenie podobieństwa/jego braku między znakami na podstawie przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest wystarczające przy ocenie podobieństwa oznaczeń na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Jak podniesiono, co dostrzegł Sąd I instancji, to stanowisko UP, a obecnie uprawnionego jest błędne. W przypadku przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. bowiem chodzi o ustalenie, czy mimo wątpliwości co do podobieństwa, znaki nie są jednak między sobą w jakiś sposób kojarzone.
Dlatego należało zaakceptować pogląd WSA co do sposobu rozumienia przesłanki podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i że w kontrolowanej decyzji Urząd nie wyłożył w opisany sposób tej przesłanki, z czym nie zgadzał się kasator. Dlatego niezasadny okazał się zarzut sformułowany w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej.
W kontekście powyższych twierdzeń należy odnieść się do opinii WSA o możliwości zaistnienia potencjalnego ryzyka mylnego uznania, że usługa/towar pochodzi od wnioskodawcy, który rozszerzył asortyment swojej działalności. Sąd jednakże tej kwestii nie przesądził, jak sugerował autor skargi kasacyjnej.
Konsekwencją błędnej wykładni przesłanki podobieństwa oznaczeń na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. było przeprowadzenie (w zasadzie jej brak) błędnej analizy podobieństwa porównywanych oznaczeń. Dlatego Sąd I instancji odwołał się do istotnych braków uzasadnienia decyzji, nie spełniającego wymogów z art. 107 § 3 k.p.a. (Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa) w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Uzasadnienie decyzji organu w tym zakresie nie pozwoliło na prześledzenie toku rozumowania Urzędu co do podobieństwa oznaczeń na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., bo było bardzo lakoniczne, UP połączył niezasadnie tę ocenę z oceną na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przy tym nie będąc zdecydowanym, jaki charakter ma element "[...]" w spornym znaku względem objętych tym znakiem towarów i usług (por. s.26-27, ale i s. 22-23 decyzji). W ten sposób WSA pośrednio zarzucił organowi naruszenie reguł z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., skoro nie został przedstawiony przez organ proces dochodzenia do zawartych w decyzji wniosków o braku podobieństwa miedzy porównywanymi znakami na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., a które to wnioski i tak były nieprawidłowe. Dlatego to nie Sąd przy ocenie decyzji, a Urząd prowadząc postępowanie, naruszył powołane przepisy k.p.a., skoro oceny podobieństwa oznaczeń nie przeprowadził zgodnie z wymogami przez te przepisy zakreślonymi (art. 7, art. 77 §, art. 80 k.p.a.). Ocena podobieństwa porównywanych znaków jest bowiem elementem ustaleń faktycznych (por. np. wyroki NSA z: 21 lutego 2005 r. sygn. akt II GSK 1364/04; 15 lipca 2015 r. sygn. akt II GSK 115/14 i II GSK 1289/14; 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2599/14; 20 września 2017 r. sygn. akt II GSK 3764/15; 15 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 1092/16; 19 października sygn. akt II GSK 1701/17 oraz ww. o sygn. II GSK 3458/17; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Urząd uniemożliwił w ten sposób WSA przeprowadzenie wyczerpującej kontroli oceny podobieństwa porównywanych znaków, którą Urząd miał przeprowadzić w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Autor skargi kasacyjnej zarzucił WSA, że zakwestionował ustalenia organu w zakresie podobieństwa towarów/usług. Sąd tą kwestią się nie zajmował, bo podniósł, że w przypadku znaku renomowanego nie obowiązuje specjalizacja towarów, zajął się kwestią podobieństw oznaczeń, gdy przeciwstawione jest znakiem renomowanym. Zgłosił jedynie zastrzeżenia co do braku konsekwencji organu przy ocenie charakteru członu "[...]" w odniesieniu do towarów/usług objętych spornym znakiem
W ramach podstawy kasacyjnej wyrażonej w pkt 1.b. petitum skargi kasacyjnej uprawniony zarzucił także naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. Przepis ten, w części istotnej dla zarzutów, stanowi, że Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy oznacza jedynie zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w tych aktach (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 341/06 i przytoczone w nim orzecznictwo, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Zarzucenie sądowi I instancji naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. będzie uprawnione wówczas, gdy sąd ten wyrokując oparł się na faktach nie znajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, a nie były to fakty, o których mowa w art. 106 § 4 p.p.s.a. (fakty powszechnie znane). Taki zarzut byłby również skuteczny wtedy, gdyby sąd w ramach uzupełniającego postępowania dowodowego, o którym stanowi art. 106 § 3 p.p.s.a. przeprowadził inny dowód niż dowód z dokumentów. W rozpoznawanej sprawie Urząd działał w oparciu o dowody przedłożone przez strony postępowania spornego (czym innym jest kwestia ich prawidłowej oceny), podobnie i WSA, kontrolujący decyzję organu. Kwestionowanie oceny dowodów znajdujących się w aktach sprawy, na podstawie, których Sąd wyrokował czy argumentów organu, zawartych w decyzji nie może być skuteczne poprzez podniesienie zarzutu naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a.
Nie można uznać za skuteczny zarzutu naruszenia przez WSA art. 3 § 1 p.p.s.a. (sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie), gdyż przeprowadził on kontrolę zaskarżonej decyzji i zastosował środki przewidziane przez art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. Sąd wykazał, że Urząd naruszył przepisy prawa materialnego i miało to wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a.), a także przepisy postępowania – art. 107 § 3 k.p.a., gdyż uzasadnienie zawierało mankamenty, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co wyżej przedstawiono (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.). Dlatego prawidłowo nie znalazł podstaw do oddalenia skargi (art. 151 p.p.s.a.).
Dlatego zarzut sformułowany w pkt 1.lit.b petitum skargi kasacyjnej należało uznać za nieusprawiedliwiony.
Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez WSA art. 141 § 4 p.p.s.a. Wymaga wyjaśnienia, że Sąd I instancji skupił się na ocenie podobieństwa porównywanych znaków, przeprowadzonej w oparciu o przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Sąd kasacyjnego akceptuje stanowisko WSA. W sprawie nie była kwestionowana renoma znaków przeciwstawionych w odniesieniu do kosmetyków. Przy tak istotnej, niespornej okoliczności, słusznym było przeprowadzenie oceny decyzji, począwszy od przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., tym bardziej, że w przy tej podstawie wymagany jest niższy stopień podobieństwa między porównywanymi znakami niż na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; obowiązuje zasada braku specjalizacji. Zaznaczyć zaś należy, że każda z podstaw powołanych w sprzeciwie stanowi samodzielną przesłankę unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Przy tym wymaga też zauważenia, że Sąd I instancji pozostawił otwartą kwestię oceny zasadności pozostałych przesłanek, uznając ją za przedwczesną, co było dopuszczalne, skoro dostrzegł istotne uchybienia w ocenie jednej z przesłanek, która z podanych powodów była najistotniejsza, gdyż jej stwierdzenie daje najszerszą ochronę znakowi uznanemu za renomowany. Dlatego koncepcja oceny zaskarżonej decyzji, przyjęta przez WSA, nie stanowiła naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Sąd przedstawił stan sprawy, zarzuty podniesione w skardze, a następnie podstawę prawną rozstrzygnięcia ograniczył do jednej z przesłanek unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak -art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Sąd kasacyjny zauważa, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. polega na wadliwie zbudowanym uzasadnieniu wyroku. Zatem naruszenie tego przepisu może mieć miejsce tylko wówczas, gdy uzasadnienie skarżonego wyroku nie ma prawem określonych elementów. W rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie ma miejsca. Analiza treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż za naruszenie tego przepisu nie można uznać stanowiska tego sądu, co do ustaleń faktycznych i podstawy rozstrzygnięcia, przyjętych za podstawę wyrokowania, co wyżej przedstawiono. Wyrok WSA zawiera także jasne wytyczne dla Urzędu co do dalszego postępowania.
Dlatego tez należało uznać za niezasadny zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., sformułowany w pkt 1.a. i w powiązaniu z innymi przepisami postępowania w pkt 1.b. petitum skargi kasacyjnej.
Mając powyższe na uwadze, skargę kasacyjną uprawnionego jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw, na mocy art. 184 p.p.s.a. należało oddalić.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 2 i art. 205 § 1 p.p.s.a. w zw. z § 11 ust. 1, ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2017 r. poz. 881 z późn. zm.), uwzględniając, że pełnomocnik strony skarżącej, który prowadził sprawę przed Sądem I instancji, złożył odpowiedź na skargę kasacyjną i uczestniczył w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI