II GSK 1431/21

Naczelny Sąd Administracyjny2025-01-09
NSAinneWysokansa
znaki towaroweprawo własności przemysłowejunieważnienie prawa ochronnegokolizja znakówpodobieństwo towarówpodobieństwo oznaczeńświadomość używania znakutermin pięcioletniNSA

NSA oddalił skargi kasacyjne w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "R.", uznając, że wnioskodawca był świadomy używania znaku przez pięć lat przed złożeniem wniosku.

Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "R.", należący do M. R. i wspólników. Wnioskodawca, "B." Sp. z o.o., domagał się unieważnienia, powołując się na kolizję z wcześniejszym znakiem. Urząd Patentowy RP pierwotnie unieważnił prawo ochronne, uznając interes prawny wnioskodawcy i podobieństwo towarów. WSA uchylił decyzję Urzędu, uznając, że wnioskodawca wykazał świadomość używania znaku przez pięć lat. NSA oddalił skargi kasacyjne wszystkich stron, potwierdzając, że wnioskodawca był świadomy używania znaku przez wymagany okres, co stanowiło przeszkodę do unieważnienia prawa ochronnego.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargi kasacyjne od wyroku WSA w Warszawie, który uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "R.". Spór dotyczył wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "R." nr 146583, należący do M. R. i wspólników, złożonego przez "B." Sp. z o.o. w K. Urząd Patentowy pierwotnie unieważnił prawo ochronne, uznając interes prawny wnioskodawcy i podobieństwo towarów (odzież i obuwie) oraz oznaczeń. WSA uchylił tę decyzję, uznając, że wnioskodawca wykazał świadomość używania spornego znaku przez pięć lat przed złożeniem wniosku, co stanowiło przesłankę negatywną z art. 165 ust. 1 pkt 1 Prawa własności przemysłowej (pwp). NSA oddalił wszystkie skargi kasacyjne. Sąd uznał, że WSA prawidłowo zinterpretował i zastosował art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, stwierdzając, że wnioskodawca (oraz jego poprzednicy prawni) byli świadomi używania spornego znaku towarowego przez wymagany pięcioletni okres. Sąd podkreślił, że wiedza o istnieniu znaku nie jest tożsama z wiedzą o jego używaniu, ale w okolicznościach sprawy, w tym na podstawie oświadczeń i zeznań świadków, można było wywnioskować świadomość używania znaku. NSA odrzucił argumenty o braku możliwości uwzględnienia wiedzy poprzedników prawnych oraz o rzekomym braku wykazania używania znaku przez uprawnionych. Sąd uznał, że przesłanka negatywna z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp została spełniona, co uniemożliwiło merytoryczne badanie kolizji znaków i tym samym oddalił skargi kasacyjne wszystkich stron.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (5)

Odpowiedź sądu

Nie, wnioskodawca nie może wystąpić z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku był świadomy jego używania i nie sprzeciwiał się temu.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że wnioskodawca (oraz jego poprzednicy prawni) byli świadomi używania spornego znaku towarowego przez wymagany pięcioletni okres, co stanowi przeszkodę do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (12)

Główne

p.p.s.a. art. 165 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.w.p. art. 165 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Pomocnicze

p.p.s.a. art. 141 § 4

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 162 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 165 § 2

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.w.p. art. 9 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 165 § 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 14 § 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 14 § 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

u.z.t. art. 9 § 1

Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych

u.z.t. art. 164

Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych

u.z.t. art. 315 § 3

Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wnioskodawca (poprzednicy prawni) byli świadomi używania spornego znaku towarowego przez okres pięciu lat przed złożeniem wniosku o unieważnienie, co stanowi przeszkodę do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp.

Odrzucone argumenty

Argumenty skarżących kasacyjnie (Urząd Patentowy, wnioskodawca) dotyczące błędnej wykładni i zastosowania art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp oraz naruszenia przepisów postępowania (art. 141 § 4 p.p.s.a.). Argumenty skarżących kasacyjnie (uprawnieni) dotyczące błędnej oceny podobieństwa towarów i oznaczeń oraz niezastosowania art. 14 ust. 1 i 2 pwp.

Godne uwagi sformułowania

bycie świadomym używania znaku towarowego, o którym mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp oznacza posiadanie przez wnioskodawcę wiedzy o używaniu tego znaku przez uprawnionego. nie można rozciągać zakresu omawianej przesłanki ustawowej na możność, czy powinność dowiedzenia się przez wnioskodawcę o używaniu znaku przez uprawnionego. wiedza o istnieniu danego znaku towarowego nie jest równoznaczna z wiedzą o jego używaniu w obrocie.

Skład orzekający

Mirosław Trzecki

przewodniczący

Dorota Dąbek

członek

Wojciech Sawczuk

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja i stosowanie art. 165 ust. 1 pkt 1 Prawa własności przemysłowej, w szczególności dotyczące przesłanki świadomości używania znaku towarowego przez wnioskodawcę i jego poprzedników prawnych oraz znaczenia wiedzy o istnieniu znaku w kontekście jego używania."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i interpretacji przepisów Prawa własności przemysłowej. Ocena świadomości używania znaku jest zawsze indywidualna.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowego przepisu Prawa własności przemysłowej, który może zapobiec unieważnieniu znaku towarowego. Interpretacja pojęcia 'świadomości używania znaku' i uwzględnianie wiedzy poprzedników prawnych ma duże znaczenie praktyczne dla przedsiębiorców.

Czy wiedziałeś, że Twoja bierność może uratować znak towarowy przed unieważnieniem?

Sektor

nieruchomości

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 1431/21 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2025-01-09
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-07-08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Dorota Dąbek
Mirosław Trzecki /przewodniczący/
Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 1364/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-12-22
II GSK 1421/21 - Wyrok NSA z 2021-10-21
III SA/Kr 822/20 - Wyrok WSA w Krakowie z 2021-03-02
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargi kasacyjne
Powołane przepisy
Dz.U. 2024 poz 935
art. 141 par. 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.)
Dz.U. 2023 poz 1170
art. 162 ust. 1, art. 165 ust. 1 pkt 1, art. 165 ust. 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t. j.)
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant asystent sędziego Natalia Składanek po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skarg kasacyjnych: 1. Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, 2. "B." Sp. z o.o. w K., 3. M. R., A. R., P. R. - wspólników "R." s.c. A. R., P. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 grudnia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 1364/20 w sprawie ze skargi M. R., A. R. i P. R. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 11 czerwca 2019 r. nr Sp.36.2014 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. oddala skargi kasacyjne, 2. koszty postępowania kasacyjnego znosi wzajemnie między stronami.
Uzasadnienie
I.
Decyzją z 11 czerwca 2019 r. nr Sp.36.2014 Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, działając na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. nr 5 poz. 17 ze zm.) w zw. z art. 164 oraz art. 315 ust. 3 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2003 r. Nr 119 poz. 1117 ze zm - dalej jako pwp), po rozpatrzeniu wniosku "B." sp. z o.o. w K. (wnioskodawca) unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "R." o nr 146583, należący do M. R. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Firma P. w K. oraz A. R. i P. R. wspólników R. s.c. w K. (dalej jako uprawnieni, skarżący). Organ orzekł także o kosztach postępowania.
Wyjaśniając motywy rozstrzygnięcia w pierwszej kolejności wskazał, że wnioskodawca legitymuje się interesem prawnym, uzasadniającym wystąpienie z wnioskiem o unieważnienie spornego znaku. Podstawę prawną tego interesu stanowi przy tym art. 153 pwp, gdyż jak wynika z akt sprawy, wnioskodawca jest uprawniony, m.in. do znaku towarowego "R." o nr R.142404, zgłoszonego do ochrony w dniu 30 czerwca 1999 r. Znak ten posiada wspólny pod względem fonetycznym i znaczeniowym element ze spornym znakiem towarowym, a mianowicie słowo "R.". Ponadto znak ten przeznaczony jest do oznaczania, m.in. towarów z klasy 25 - obuwia i elementów składowych obuwia, które w ocenie wnioskodawcy są podobne do towarów objętych zakresem ochrony spornego znaku towarowego, a przekonanie to, w świetle orzecznictwa, nie jest oczywiście bezzasadne.
Organ nie podzielił argumentacji strony uprawnionej do spornego znaku, że w sprawie doszło do ziszczenia się przesłanki negatywnej z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp. W myśl tego przepisu z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego nie można wystąpić z powodu kolizji z wcześniejszym znakiem bądź naruszenia praw osobistych lub majątkowych wnioskodawcy, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku wnioskodawca, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu, przy czym ww. przepisu nie stosuje się, jeżeli uprawniony uzyskał prawo ochronne działając w złej wierze.
Z treści ww. przepisu expressis verbis wynika, że to wnioskodawca musi być świadomy używania zarejestrowanego znaku i nie sprzeciwiać się temu przez pięcioletni okres. Ustawodawca wyraźnie wskazał podmiot, do którego odnoszą się przesłanki stanowiące przeszkodę w skutecznym żądaniu unieważnienia danego prawa - wnioskodawcę, w związku z czym brak jest podstaw do uznania, że przepis ten dotyczy również jego poprzedników prawnych. Tymczasem wnioskodawca - Veinte Sp. z o.o. w Brodach powstała w dniu 13 kwietnia 2011 r., zaś wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy został złożony w dniu 29 stycznia 2014 r., a zatem spółka będącą wnioskodawcą nie istniała w chwili rozpoczęcia biegu pięcioletniego terminu, o którym mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp. Nie była więc świadoma używania spornego znaku towarowego przez uprawnionych i nie sprzeciwiała się temu.
Niezależnie od powyższego, zdaniem organu żaden z przedłożonych przez uprawnionych materiałów dowodowych, nawet gdyby wnioskodawca istniał w dacie rozpoczęcia biegu pięcioletniego terminu wskazanego w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, nie potwierdzałby, że wiedział o używaniu spornego znaku towarowego przez uprawnionych i to używanie tolerował.
Po pierwsze, dowody dotyczące okoliczności mających miejsce przed datą rejestracji spornego znaku towarowego, tj. 9 lipca 2003 r., jak również te, które miały miejsce w okresie 5 lat poprzedzających datę wniesienia wniosku o unieważnienie spornego prawa, tj. 29 stycznia 2014 r., co do zasady nie mogą potwierdzać, że wnioskodawca wiedział o używaniu tego znaku przez uprawnionych oraz to używanie tolerował, gdyż art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp wyklucza możliwość złożenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego w przypadku używania zarejestrowanego znaku towarowego przez okres pięciu kolejnych lat.
Po drugie, jakkolwiek świadek J. L. nie zanegował, iż od 2007 roku wiedział o istnieniu firmy "R." produkującej odzież oraz o oświadczeniach dysklamacyjnych T. R., podobnie jak S. R., będący stroną w niniejszym postępowaniu, to jednak, w ocenie Urzędu wiedza o istnieniu firmy, a wiedza o posługiwaniu się przez dany podmiot określonym znakiem towarowym w obrocie to odmienna kwestia. Obaj panowie zeznali, że dowiedzieli się o posługiwaniu się przez uprawnionych spornym znakiem towarowym w chwili, gdy zobaczyli sklep z odzieżą uprawnionych w galerii handlowej w Kielcach, tj. w 2010/2011 lub 2012 r.
Bez znaczenia pozostają również faktury wystawione po dniu 29 stycznia 2009 r., czyli na krócej niż 5 lat od dnia złożenia wniosku o unieważnienie. Nadto, faktury nie były wystawiane dla wnioskodawcy, a dla innych podmiotów.
Po trzecie, tolerowania przez wnioskodawcę używania spornego znaku nie potwierdzają zeznania T. R., który przyznał, że w 2007 r. podpisywał korespondencję prowadzoną z Urzędem Patentowym RP, dotyczącą braku możliwości rejestracji zgłoszonych przez poprzednika prawnego wnioskodawcy znaków towarowych w zakresie odzieży z uwagi na kolizję ze znakiem spornym. Wbrew twierdzeniom uprawnionych wiedza o istnieniu danego znaku towarowego nie jest równoznaczna z wiedzą o jego używaniu w obrocie. Tym bardziej nie jest równoznaczna, wbrew twierdzeniom uprawnionych, z rezygnacją wnioskodawcy z możliwości podejmowania działań mających na celu ochronę przysługującego mu prawa poprzez złożenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak kolidujący z tym znakiem. Okoliczność, że uprawnieni od wielu lat współpracują z określonymi sklepami również nie potwierdza, że wnioskodawca wiedział o używaniu spornego znaku towarowego przez uprawnionych. Żaden bowiem z ww. sklepów nie należał do wnioskodawcy.
Ponadto, dowody przedkładane w toku postępowania przez uprawnionych m.in. listy sklepów, oświadczenia o pokazach mody, faktury, czy powołanie się na kampanie reklamowe, świadczą tylko o tym, że uprawnieni prowadzili działalność gospodarczą, jednakże nie wykazują, że wnioskodawca wiedział o używaniu znaku spornego przez nich w obrocie. Na gruncie pwp nie istnieje obowiązek śledzenia konkurencji, w związku z czym wnioskodawca nie musiał interesować się działalnością uprawnionych i stosowaniem przez nich znaku towarowego.
Bycie świadomym używania znaku towarowego, o którym mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp oznacza posiadanie przez wnioskodawcę wiedzy o używaniu tego znaku przez uprawnionego. Nie można natomiast rozciągać zakresu omawianej przesłanki ustawowej na możność, czy powinność dowiedzenia się przez wnioskodawcę o używaniu znaku przez uprawnionego (patrz wyrok NSA z 5 lipca 2007 r. sygn. akt II GSK 98/07).
Wnioskodawca nie wykazał z kolei, aby uprawnieni zgłosili do ochrony swój znak towarowy działając w złej wierze.
Analizując znak sporny w kontekście art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych Urząd stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca może skutecznie przeciwstawić znakowi spornemu jedynie należący do niego słowno-graficzny znak towarowy "R." o nr R.142404, ponieważ tylko ten znak został zgłoszony do ochrony wcześniej niż znak sporny.
Oceniając podobieństwo towarów organ wskazał, że oznaczane znakiem spornym towary, takie jak: konfekcja lekka męska i damska, w tym wyroby z dzianiny, spodnie, garsonki i konfekcja ciężka męska i damska, w tym płaszcze, kurtki, sztuczne futra - z klasy 25 należy uznać za podobne do obuwia i elementów składowych obuwia - z klasy 25 oznaczanych znakiem przeciwstawionym. Stwierdzono zatem, że odzież i obuwie to towary codziennego użytku o takim samy przeznaczeniu - służą do okrycia i ochrony ciała oraz spełniają dodatkowo funkcję estetyczną kreowania wizerunku człowieka. Wprawdzie NSA w wyroku z 9 maja 2019 r. sygn. akt II GSK 1309/17 stwierdził, iż wspólna dla towarów funkcja użytkowa (towar codziennego użytku) właściwa jest wszystkim towarom, w związku z tym stanowi zbyt ogólne kryterium, aby przy jego wykorzystaniu można było dochodzić podobieństwa towarów, jednakże porównywane towary posiadają więcej cech, które przesądzają o ich podobieństwie. Mają bowiem identyczny sposób użycia - nakłada się je na ciało, oraz ten sam krąg odbiorców - ogół polskich konsumentów. Towary się uzupełniają. Ponadto są sprzedawane w tych samych miejscach, co budzi wśród konsumentów przekonanie o tym samym typowym miejscu pochodzenia tych towarów. Ponadto szereg tych samych projektantów i wytwórców skupia się na obydwu typach tych towarów. Z utrwalonego orzecznictwa dotyczącego podobieństwa między odzieżą ogólnie a obuwiem wynika również, że wystarczająco silny związek istniejący między odpowiednimi funkcjami tych towarów, który jest widoczny przede wszystkim z uwagi na fakt przynależności do tej samej klasy, oraz faktyczną możliwość, że będą one wytwarzane przez te same podmioty gospodarcze lub sprzedawane razem, pozwalają na wyciągnięcie wniosku, że towary te mogą zostać uznane przez właściwy krąg odbiorców za powiązane ze sobą.
Wobec stwierdzenia podobieństwa towarów oznaczanych porównywanymi znakami towarowymi należało dokonać analizy porównawczej samych oznaczeń, celem ustalenia, czy w rozpatrywanej sprawie zachodzi kolejna przesłanka wskazana w art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt.
Analizy porównawczej badanych znaków dokonuje się na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy.
W niniejszej sprawie badane oznaczenia, w ocenie organu, są niemal identyczne. Na znak sporny składa się umieszczony na czarnym tle srebrny napis "R." wykonany prostą czcionką, za wyjątkiem pierwszej, wielkiej litery, mającej fantazyjny kształt. W znaku przeciwstawionym R.142404 również dominuje identyczny wyraz "R." wykonany prostą, beżową czcionką na granatowym tle.
W ocenie Urzędu pozycja słowa "R." w tych dwóch znakach, na tyle determinuje ich percepcję, że są one postrzegane jako całość przez odbiorców. Grafika w obydwu znakach jest uboga - sprowadza się bowiem do kolorystyki i kroju czcionki, w związku z czym nie wpłynie na odmienne postrzeganie porównywanych znaków. Skromna grafika w obydwu znakach jest zbliżona - jest to jasny napis umieszczony na kontrastowym, ciemnym tle.
W warstwie fonetycznej porównywane znaki towarowe są identyczne - tworzy je identyczne słowo "R.".
W warstwie znaczeniowej dominujący element badanych znaków, który stanowi jednocześnie nazwisko strony sporu, ma charakter fantazyjny. Skoro zatem porównywane znaki nie mają określonego znaczenia w języku polskim, to trudno mówić o ich podobieństwie znaczeniowym.
Ostatnią przesłanką, o której stanowi art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt jest istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów w zwykłych warunkach obrotu. Zgodnie z poglądami utrwalonymi w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (por. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie, SABEL BV i Puma AG, sygn. C-251/95), możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd winno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie. Kluczowym elementem oceny możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów jest ustalenie kręgu odbiorców towarów i usług, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki. W rozpatrywanej sprawie, potencjalnymi odbiorcami podobnych towarów z klasy 25, takich jak: konfekcja lekka męska i damska, w tym wyroby z dzianiny, spodnie, garsonki i konfekcja ciężka męska i damska, w tym płaszcze, kurtki, sztuczne futra oraz obuwia i elementów składowych obuwia jest ogół polskich konsumentów, którzy przy ich zakupie zachowują średni stopień uwagi.
Urząd rozważał zachowanie przeciętnego nabywcy kwestionowanych towarów, który świadomie poszukuje właściwego towaru lub usługi i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Uznał, że w niniejszej sprawie zachodzi ryzyko wystąpienia pomyłki wśród konsumentów, co do źródła pochodzenia towarów, z uwagi na podobieństwo sygnowanych towarów oraz niemal identyczność samych oznaczeń.
Jednakże, zgodnie z orzecznictwem, całościowa ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towaru nie może ograniczyć się do kwestii podobieństwa towarów i podobieństwa znaków towarowych. Za istotne, a więc wpływające na ocenę możliwości powstania błędu, należy przyjąć wszystkie te czynniki i warunki, które określają daną sprawę jako sprawę indywidualną, tzn. wykazującą swoiste tylko dla niej właściwe cechy.
II.
Wyrokiem z 22 grudnia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 1364/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz orzekł o kosztach postępowania.
W ocenie WSA, zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, tj. art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, poprzez jego niezastosowanie, podczas, gdy z ustalonego stanu faktycznego wynika bezsprzecznie, że skarżący wykazali, iż wnioskodawca był świadomy używania przez nich spornego, słowno-graficznego znaku towarowego "R." o nr R. 146583, przez okres 5 lat przed złożeniem wniosku o unieważnienie.
Okres 5 lat używania znaku, o którym mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp dotyczy zarejestrowanego znaku, co oznacza, że 5-letni okres może być liczony najwcześniej od daty udzielenia prawa ochronnego, gdyż dopiero wtedy mamy do czynienia ze znakiem zarejestrowanym. Ponadto musi to być 5 następujących po sobie lat używania znaku. Jeżeli zatem używanie znaku zostałoby przerwane, to okres 5 lat należy liczyć ponownie. Jednakże nie oznacza to, że znak musi być używany w sposób ciągły, każdego dnia przez okres 5 kolejnych lat. Ważne jest, aby zachowana była systematyczność używania znaku. Okres 5 lat, zgodnie z analizowanym przepisem, powinien być liczony od momentu, gdy wnioskodawca stał się świadomy używania kolidującego znaku. Jeśli wnioskodawca, będąc świadomy obecności na rynku konkurencyjnego oznaczenia, nie sprzeciwi się temu, to po upływie 5 lat będzie mógł złożyć wniosek o unieważnienie znaku towarowego tylko wtedy, gdy wykaże, że znak był zgłoszony w złej wierze.
Sąd pierwszej instancji podzielił ocenę organu, że wnioskodawca nie wykazał, aby uprawnieni zgłosili do ochrony swój znak towarowy działając w złej wierze. Nie sposób dopatrzyć się jakiejkolwiek złej wiary po stronie skarżących, którzy zgłosili swój znak do ochrony w dniu 28 października 1999 r., podczas, gdy wnioskodawca swój znak zgłosił w dniu 30 czerwca 1999 r., a więc cztery miesiące wcześniej, w sytuacji, w której ze zgromadzonych w aktach sprawy materiałów bynajmniej nie wynika, aby ten zgłoszony przez wnioskodawcę cztery miesiące wcześniej znak towarowy, charakteryzował się na tamtą chwilę powszechną rozpoznawalnością wśród klientów, tudzież wypracowaną na rynku renomą, z której skarżący zamierzali w sposób nieuczciwy skorzystać, rejestrując swój znak. Skarżącym nie sposób przypisać zamiaru blokowania wnioskodawcy możliwości sygnowania swoich towarów przysługującym mu znakiem, czy też rejestracji znaku bez zamiaru jego używania w obrocie. Wręcz przeciwnie, z całokształtu materiału dowodowego wynika, że skarżący prowadzili swą działalność w zakresie obrotu odzieżą, posługując się w sposób nieprzerwany przysługującym im spornym znakiem towarowym.
Odnośnie do art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp WSA wyjaśnił, że niekwestionowane jest złożenie przez T. R., prokurenta "R." Sp. z o.o. w K., dwóch oświadczeń z dnia 29 stycznia 2007 r., w imieniu ww. spółki, w odpowiedzi na pisma Urzędu Patentowego RP z dnia 12 stycznia 2007 r. oraz 29 grudnia 2016 r., wskazujących na kolizję zgłoszonych przez "R." Sp. z o.o. w K. w dniu 27 sierpnia 2004 r. znaków towarowych "R." za numerem Z-284799 i Z-284800, właśnie ze znakiem spornym, w zakresie towarów konfekcyjnych z klasy 25. Niesporne jest także trzecie oświadczenie T. R. z dnia 13 sierpnia 2007 r., w odpowiedzi na zawiadomienie organu z dnia 27 lipca 2007 r., informujące o podobieństwie zgłoszonego przez "R." Sp. z o.o. w K. znaku "R." do spornego znaku, przeznaczonego do oznaczania ww. towarów (odzież) w klasie 25. Organ wskazał przy tym wyraźnie we wszystkich wyżej przywołanych pismach na jednego ze skarżących, czyli M. R., jako uprawnionego do sygnowania spornym znakiem, enumeratywnie wymienionych towarów z klasy 25. T. R., prokurent "R." Sp. z o.o. w K., oświadczył każdorazowo w swej odpowiedzi, że prosi o wykreślenie z zakresu towarów, o ochronę których "R." Sp. z o.o. wnioskowała, towarów z klasy 25 (oznaczonych jako odzież). Wskazał, że usunięcie tych towarów nie powinno naruszać rejestracji znaku R-146583 - czyli znaku spornego. Organ kwestionuje charakter powyższych oświadczeń, jako dowodu na wiedzę po stronie poprzednika wnioskodawcy o używaniu przez skarżących spornego znaku, podkreślając, że wiedza o istnieniu danego znaku towarowego nie jest równoznaczna z wiedzą o jego używaniu w obrocie, ani tym bardziej, z rezygnacją wnioskodawcy z możliwości podejmowania działań mających na celu ochronę przysługującego mu prawa poprzez złożenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak kolidujący z tym znakiem. Organ, powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 lipca 2007 r. sygn. akt II GSK 98/07, stwierdził, iż "bycie świadomym" używania znaku towarowego, o którym mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp oznacza posiadanie przez wnioskodawcę wiedzy o używaniu tego znaku przez uprawnionego. Organ zaznaczył, że nie można natomiast rozciągać zakresu omawianej przesłanki ustawowej na możność, czy powinność dowiedzenia się przez wnioskodawcę o używaniu znaku przez uprawnionego. Zdaniem WSA w cytowanym wyroku NSA zauważono, że z art. 165 ust. 1 pkt 1 i 3 pwp, bynajmniej nie można kreować powinności dowiadywania się przez wnioskodawcę o używaniu znaku przez uprawnionego. Stany faktyczne są jednak tu różne. W przywołanym wyroku NSA stwierdził bowiem, że nieprawidłowe były ustalenia UP RP, podtrzymane przez sąd pierwszej instancji, sprowadzające się do przyjęcia, że wnioskodawca (uprawniony do znaku towarowego "J.") mógł albo powinien mieć świadomość używania znaku towarowego "J.!" ze względu na zawarcie umowy sublicencyjnej pomiędzy uprawnionym do spornego znaku "J.!" a licencjobiorcą prawa do znaku towarowego "J.", skoro wnioskodawca nie był stroną tej umowy sublicencyjnej.
Stan faktyczny w sprawie podlegającej badaniu przez NSA był więc zgoła odmienny od stanu faktycznego rozpatrywanego w sprawie niniejszej, w której poprzednik wnioskodawcy, wskutek otrzymania trzech pism skierowanych do niego przez UP RP, uzyskał wiedzę o przysługującym M. R. z pierwszeństwem od dnia 28 października 1999 r., prawie do sygnowania spornym znakiem określonych towarów z klasy 25. Z treści oświadczeń T. R., datowanych na dzień 12 stycznia i 13 sierpnia 2007 r., wynika przy tym wprost zamiar uniknięcia naruszenia praw M. R. wynikających z rejestracji znaku spornego, poprzez wykreślenie z zakresu towarów, o ochronę których "R." Sp. z o. o. wnioskowała, towarów z klasy 25. Wbrew argumentacji organu, w takiej sytuacji, świadomość funkcjonowania na rynku spornego znaku, nie wymagała od poprzednika wnioskodawcy podejmowania jakichkolwiek dodatkowych działań weryfikacyjnych, skoro wyraźnie zrzekł się w toku postępowań rejestrowych, części zakresu ochrony dla zgłaszanych przez siebie znaków, chcąc uniknąć kolizji z jasno oznaczonym znakiem spornym - zidentyfikowanym zarówno poprzez numer, datę pierwszeństwa, jak i podmiot uprawniony. Zdaniem Sądu, kwestia wiedzy wnioskodawcy o używaniu przez uprawniony podmiot znaku, o unieważnienie którego wnioskuje, w rozumieniu art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, winna być każdorazowo oceniana z uwzględnieniem konkretnych okoliczności, charakterystycznych dla tego przypadku. Nie można zatem apriorycznie wykluczyć możliwości przypisania wnioskodawcy świadomości używania kolidującego znaku, poprzez uzyskanie informacji od Urzędu Patentowego o zarejestrowaniu aktywnego znaku towarowego, który wprost narusza prawa wnioskodawcy wynikłe z przysługującego mu oznaczenia. Trudno, przy powzięciu tego typu informacji, jak w niniejszej sprawie i złożeniu oświadczeń o treści wyżej przywołanej, inaczej odczytywać pasywną postawę poprzednika wnioskodawcy, wobec znaku w oczywisty sposób naruszającego jego uprawnienia z uwagi na prawo do wcześniejszego znaku towarowego "R." o nr R. 142404, jako po prostu tolerowania używania tego znaku na rynku przez uprawnionego. Pośrednio stan taki wynikał z rezygnacji przez poprzednika wnioskodawcy z ubiegania się o prawo do sygnowania swoimi znakami z elementem słownym "R." odzieży. W konsekwencji już od stycznia 2007 roku poprzednik wnioskodawcy miał świadomość używania na rynku spornego znaku, ale z wnioskiem o jego unieważnienie wystąpił dopiero 29 stycznia 2014 r. a więc po upływie pięciu lat, o których mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp.
W dalszej części uzasadnienia WSA zauważył, że wiedza poprzednika prawnego wnioskodawcy jest w tym przypadku istotna, wbrew stanowisku organu, ograniczającego zakres stosowania art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp wyłącznie do podmiotu, wnioskującego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, z wyłączeniem jego poprzedników prawnych. Za takim stanowiskiem nie przemawia bynajmniej odwołanie się w treści art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp do pojęcia "wnioskodawca", w sytuacji, w której, zgodnie z art. 162 ust. 1 pwp prawo ochronne na znak towarowy jest zbywalne a więc podmiot, na rzecz którego przechodzi prawo ochronne, wstępuje w dotychczasową sytuację prawną swego poprzednika w zakresie całości praw i obowiązków związanych ze znakiem towarowym. Samo przejście prawa ochronnego na nowy podmiot nie skutkuje w żaden sposób możliwością uwolnienia się przez następcę od skutków takich działań swego poprzednika, z którymi przepisy pwp łączą określone konsekwencje w obszarze prawa do znaku. Oczywistym jest, że chociażby wielokrotnie w postępowaniach spornych analiza przesłanki złej wiary koncentruje się wokół działań poprzednika prawnego uprawnionego. Oceny złej wiary, o której mowa w art. 131 ust. 2 pkt 1 pwp, dokonuje się bowiem z punktu widzenia okoliczności towarzyszących zgłoszeniu znaku towarowego do ochrony. Ponadto, przyjmując stanowisko organu, w istocie przepis art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp mógłby nigdy nie znaleźć zastosowania, z uwagi na możliwość kreowania poprzez zbywanie praw do znaku, po stronie uprawnionych do niego, takiej sytuacji, w której zaistnienie tego typu zmiany podmiotowej przed upływem 5 lat, o których mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, każdorazowo otwierałoby bieg wspomnianego terminu od nowa.
W konsekwencji organ naruszył art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, poprzez jego niezastosowanie.
Sąd pierwszej instancji podzielił natomiast stanowisko Urzędu, zarówno co do podobieństwa towarów sygnowanych przeciwstawionymi sobie znakami, jak i podobieństwa samych oznaczeń. Organ przyjął prawidłowy model badania podobieństwa znaków towarowych. Badanie podobieństwa znaków towarowych, rozpoczyna badanie podobieństwa towarów, dla których przeznaczone są przeciwstawione znaki. Organ właściwie przyjął także, że zasadnicze znaczenie dla podobieństwa towarów i usług mają te ich cechy i obiektywne właściwości jak np. charakter, przeznaczenie, sposób używania, ten sam krąg odbiorców, konkurencyjność, komplementarność, które określają wzajemny stosunek między tymi towarami/usługami prowadzący ewentualnie do stwierdzenia podobieństwa lub jego wykluczenia. W tym świetle istotnie zarówno odzież, jak i obuwie i jego elementy składowe spełniają podstawową i nieodzowną dla bytu człowieka funkcję okrycia i ochrony ciała oraz funkcję estetyczną kreowania wizerunku człowieka. Prawidłowo zatem organ uznał, że są to towary, które się uzupełniają. WSA w pełni podzielił także stanowisko organu, że przeciwstawione sobie znaki są niemalże identyczne (a na pewno identyczne w warstwie słownej i fonetycznej) a także, że istnieje prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, uznając, że argumentacja w tym zakresie jest pełna i przekonująca.
III.1
Skargi kasacyjne od powyższego wyroku wywiodły obie strony sporu, a także organ.
III.2
Zaskarżając w całości wyrok WSA Urząd Patentowy RP zarzucił temu rozstrzygnięciu, na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji jego niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) w zw. z art. 165 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2020 r. poz. 286, ze zm., dalej powoływana jako "p.w.p.") wyrażające się w błędnym uznaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że:
▪ z ustalonego stanu faktycznego "wynika bezsprzecznie, że skarżący wykazali, iż wnioskodawca był świadomy używania przez nich spornego, słowno-graficznego znaku towarowego o nr R 146583, przez okres 5 lat przed złożeniem wniosku o unieważnienie";
▪ "już od stycznia 2007 roku poprzednik wnioskodawcy miał świadomość używania na rynku spornego znaku, ale z wnioskiem o Jego unieważnienie wystąpił dopiero 29 stycznia 2014 r., a więc po upływie pięciu fot, o których mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p.";
▪ sam fakt wiedzy strony (świadomość strony) o istnieniu znaku towarowego jest równoznaczny z jego używaniem;
w sytuacji, gdy:
▪ prawidłowa wykładnia art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. rozróżnia pojęcia "świadomość używania znaku" od pojęcia "świadomość istnienia zarejestrowanego znaku";
▪ z pism Urzędu Patentowego z dnia 29 grudnia 2006 r. ze 12 stycznia 2007 r. oraz z 27 lipca 2007 r. informujących R. Sp. z o.o. z siedzibą w K o zarejestrowaniu znaku towarowego R. pod nr pod nr R-146583 (i objęciu go ochroną prawną) na rzecz F.P.H. "R." przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 25 - oraz odpowiedzi na te pisma (pismo z dnia29 stycznia 2007 r. i pismo z dnia 13 sierpnia 2007 r.) udzielonych przez T. R. (prokurenta R. Sp. z o.o. z siedzibą w K.) oraz z zeznań T. R. złożonych na rozprawie przed Urzędem Patentowym w dniu 4 kwietnia 2017 r. nie wynika, że miał on "świadomość używania" znaku towarowego o nr R-146583, a jedynie fakt, iż taki znak został zarejestrowany,
▪ a w konsekwencji brak było podstaw do zastosowanie przez Urząd Patentowy w przedmiotowej sprawie przepisu prawa materialnego - art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA w Warszawie do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wyroku i na podstawie art. 188 p.p.s.a. rozpoznanie skargi poprzez jej oddalenie. W obu przypadkach wniósł także o orzeczenie o zwrocie niezbędnych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
III.3
Wnioskodawca "B." sp. z o.o. w K. zaskarżył wyrok WSA w całości, zarzucając mu:
I. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a - naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie art. 141 § 4 poprzez takie uzasadnienie skarżonego wyroku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, które nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się Sąd wydając zaskarżony wyrok. Ze względu na nadmierną ogólnikowość uzasadnienia skarżonego wyroku, a przez to niepełne i niewystarczające wykazanie z jakich powodów nie zostały przeanalizowane przez Sąd I instancji wszystkie przesłanki łącznie art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Skarżący kasacyjnie nie jest w stanie zrozumieć stanowiska Sądu, zaprezentowanego w tym wyroku. Sąd I instancji, czyniąc własne ustalenia w sprawie, wskazał w uzasadnieniu wyroku na naruszenie przez organ przepisów prawa materialnego, tj. art. 165 ust. 1 p.w.p. poprzez jego niezastosowanie. Sąd I instancji nie wyjaśnił natomiast z jakiej przyczyny ustalenia organu, dokonane na bazie całego, przedłożonego do akt sprawy materiału dowodowego nie zasługiwały na uwzględnienie.
2. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a poprzez wskazanie w uzasadnieniu wyroku (str. 12 wyroku, ostatni akapit) przez Sąd I instancji, że "zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, tj. art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p., poprzez jego niezastosowanie podczas gdy z ustalonego stanu faktycznego wynika bezsprzecznie, że skarżący wykazali, iż wnioskodawca był świadomy używania przez nich spornego, słowno-graficznego znaku towarowego "R." o nr. R. 146583, przez okres 5 lat przed złożeniem wniosku o unieważnienie". Skarżąca kasacyjnie podkreśla, że Sąd I instancji błędnie ustalił stan faktyczny sprawy. Jak podnoszono w stanowiskach złożonych w postępowaniu przed Urzędem Patentowym oraz w postępowaniu przed WSA w Warszawie, uprawiony do spornego znaku towarowego "R." nr R. 146583 nie był w stanie wykazać używania tego znaku przed datą 29 stycznia 2009 r., tj. 5 lat przed datą złożenia wniosku o unieważnienie (29 stycznia 2014 r.). Zatem tym bardziej wnioskodawca (to Skarżąca kasacyjnie) nie mógł wiedzieć, że towary ze spornym znakiem wprowadzane są do obrotu;
3. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez zakwestionowanie przez Sąd I instancji prawidłowości ustaleń faktycznych, poczynionych przez organ, co do niewykazania przez uprawnionych tolerowania przez okres 5 lat spornego znaku towarowego "R." nr R. 146583 przez wnioskodawcę w rozumieniu art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p.;
4. naruszenie art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez brak przeprowadzenia przez Sąd I instancji dogłębnej analizy materiału dowodowego przedłożonego do akt sprawy, jak uczynił to Urząd Patentowy, wydając uchyloną decyzję. Gdyby Sąd I instancji uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy, a w szczególności fakt, iż nie zostało wykazane przez uprawnionego (tu: Uczestnika postępowania) twierdzenie o rzekomym tolerowaniu przez Skarżącą kasacyjnie używania spornego znaku towarowego "R." nr R. 146583 w okresie 5 lat przed wystąpieniem z wnioskiem o jego unieważnienie, oddaliłby wniesioną skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP;
5. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p poprzez uchylenie decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia 11 czerwca 2019 r. nr Sp. 36.2014 z uwagi na zarzucane naruszenie przez organ prawa materialnego, tj. art. 165 ust. 1 pkt 1 poprzez jego niezastosowanie podczas gdy przepis ten nie mógł być zastosowany, gdyż nie zostały spełnione łączenie wszystkie przesłanki w tym przepisie wymienione. Brak było zatem naruszenia art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. przez organ przy rozstrzyganiu sprawy.
6. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., w zw. z art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p poprzez uchylenie decyzji Urzędu Patentowego RP z uwagi na rzekomo błędnie ustalony przez organ stan faktyczny sprawy podczas gdy organ w sposób prawidłowy zgromadził cały materiał dowodowy oraz dokonał jego wnikliwej oceny wyjaśniając przesłanki, którymi się kierował przy rozstrzyganiu sprawy;
7. naruszenie art. 152 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. poprzez uwzględnienie skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia 11 czerwca 2019 r. nr Sp.36.2014, pomimo że, zdaniem Skarżącej, decyzja ta nie naruszała prawa.
II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a - naruszenie przepisów prawa materialnego, mających wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
8. art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. poprzez błędną wykładnię tego przepisu (w brzmieniu relewantnym dla sprawy), polegającą na przyjęciu, że wiedza poprzednika wnioskodawcy o istnieniu zarejestrowanego znaku towarowego "R." R146583 dowodzi świadomości wnioskodawcy o używaniu zarejestrowanego znaku towarowego i będąc świadomym jego używania nie sprzeciwiał się temu przez okres kolejnych 5 lat;
9. art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. poprzez zastosowanie tego przepisu w wyniku wadliwie ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy i uznanie, że wiedza o istnieniu zarejestrowanego znaku towarowego "R." R146583 jest wystarczająca do przyjęcia przez Sąd, że spełnione zostały pozostałe przesłanki wymagane do oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego (tj. bycia świadomym używania zarejestrowanego znaku towarowego oraz tolerowania tego używania przez okres pięciu lat);
10. naruszenie art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p., poprzez zastosowanie tego przepisu w wyniku wadliwie ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy i uznania że na gruncie wskazanego przepisu wiedza o istnieniu zarejestrowanego spornego znaku towarowego "R." R.146583 jest tożsama z wiedzą o używaniu tego znaku towarowego.
Strona wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, alternatywnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi. W obu przypadkach wniosła także o orzeczenie o kosztach postępowania.
III.4
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiedli również uprawnieni do spornego znaku, zaskarżając go w części.
Wyrokowi zarzucili:
1. na podstawie art. 174 ust. 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a. (w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.) poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyn, dla których przy ocenie podobieństwa towarów związanych ze spornym znakiem i przeciwstawionym mu znakiem Wnioskodawcy - dokonywanej w ramach ustalania na tle art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia - Sąd I Instancji nie wziął pod uwagę oświadczenia Wnioskodawcy, złożonego kilkakrotnie (w 2007 r.), i to na drodze formalnej wobec samego Urzędu Patentowego RP w postępowaniach dotyczących własnych znaków towarowych w relacji do spornego znaku, zgodnie z którym między tymi znakami, przeznaczonymi do oznaczania, z jednej strony - obuwia, a z drugiej strony - odzieży, brak jest kolizji wobec odmienności, czyli braku wzajemnej konkurencji tych branż rynkowych, co powoduje, że w/w zaniechanie względem uzasadnienia zaskarżonego wyroku skutkuje brakiem logiki w podejściu w nim do w/w okoliczności, skoro została ona jednak uznana przez ten Sąd za istotną dla oceny zachowania Wnioskodawcy w aspekcie jego świadomej zgody (tj. przyzwolenia z art. 165 pwp) na wieloletnią koegzystencję badanych tu znaków towarowych i zarazem za decydującą dla uchylenia zaskarżonego wyroku, i co powoduje również, że w przy tym wadliwym uzasadnieniu nie jest w ogóle możliwe ustalenie, jak i zrozumienie przyczyn, dla których Sąd ten przyjął, że wspomniana okoliczność - wobec jednoznacznej treści oświadczenia Wnioskodawcy (pochodzącego sprzed wielu już lat) i bezpośredniego odnoszenia się go właśnie do kwestii odmienności towarów dotyczących badanych tu znaków - nie miała jednak znaczenia dla oceny podobieństwa towarów, a co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem, uwzględniając powyższą okoliczność także w ocenie podobieństwa towarów związanych z badanymi znakami towarowymi (w ramach ustalania ich kolizyjności na tle art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt) i rozważając ją w uzasadnieniu swojego wyroku, Sąd I Instancji powinien był konsekwentnie uznać ją za ważną dla takiej oceny i przyjąć w związku z nią, że towary, dla których przeznaczony jest sporny znak (tj. odzież), są odmienne od towarów, dla których przeznaczony jest przeciwstawiony mu znak Wnioskodawcy (tj. obuwie);
2. naruszenie art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a. oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. (w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.) poprzez:
a) pominięcie przy rozpoznaniu skargi na zaskarżoną decyzję zarzutu naruszenia przez tę decyzję art. 14 ust. 1 i 2 uzt (w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt) oraz
b) brak podania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jakiegokolwiek wyjaśnienia odnośnie do przyczyn pominięcia takiego zarzutu, co powoduje, że w oczywisty sposób niemożliwe jest poznanie w/w przyczyn i wynikającego z nich stanowiska Sądu I Instancji w tej kwestii oraz wobec tego niemożliwa jest też kontrola prawidłowości takiego stanowiska, i co powoduje również, że przez takie zachowanie Sąd zawęził swoje rozstrzygnięcie wbrew granicom przedmiotowej sprawy, a co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem rozpoznanie skargi w sposób pełny, a więc obejmujące również wskazany zarzut, powinno było jednak doprowadzić Sąd I Instancji - i to już wobec faktu całkowitego zaniechania wzięcia pod uwagę art. 14 uzt przy wydaniu zaskarżonej decyzji (opartej na art. 9 ust 1 pkt 1 uzt) - do uchylenia tej decyzji także z powodu takiego właśnie naruszenia prawa procesowego, jak i zresztą materialnego;
2. na podstawie art. 174 ust. 1 p.p.s.a. - naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie:
1. naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt (w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zakresie oceny podobieństwa towarów objętych rejestracją przeciwstawianych sobie znaków, które stanowi kryterium ustalania zachodzenia w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego możliwości wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, polegające na:
a) nieuwzględnieniu przy stosowaniu tego przepisu, że badanie podobieństwa towarów musi być dokonane w odniesieniu do warunków rynkowych panujących w danym sektorze towarów w dacie zgłoszenia do rejestracji danego znaku towarowego, który jest kwestionowany w sprawie o unieważnienia prawa na ten znak, co powoduje, że w przypadku spornego znaku takie badanie powinno być przeprowadzone na tle okoliczności dotyczących branż obuwia oraz odzieży, a mających miejsce na odnośnych częściach rynku w Polsce konkretnie na dzień 28.10.1999 r., a których Urząd Patentowy RP nie zbadał i czego z kolei nie dostrzegł też Sąd I Instancji, oraz
b) pominięciu przy stosowaniu tego przepisu stwierdzonego przez sam Sąd I Instancji znaczenia dla oceny zasadności żądania Wnioskodawcy w przedmiotowej sprawie faktu jednoznacznego, i to kilkukrotnego przyznania przez niego (w 2007 r.), a przy tym wobec Urzędu Patentowego RP w trakcie postępowań dotyczących jego własnych znaków towarowych w relacji do spornego znaku, zgodnie z którym znaki te istnieją wzajemnie bezkolizyjnie wobec ich przeznaczenia dla różnych towarów, tj. z jednej strony - dla obuwia, a z drugiej strony - dla odzieży, czyli branż nie będących względem siebie konkurencyjnymi, którego to oświadczenia Urząd Patentowy RP nie wziął pod uwagę, a które z kolei uwzględnił Sąd I Instancji, ale w sposób jedynie częściowy, jako że przypisał mu znaczenie w odniesieniu do art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, natomiast już nie w odniesieniu do art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt, czyli nie włączając takiej okoliczności do zakresu kryteriów relewantnych dla oceny przesłanki podobieństwa towarów, co powoduje, że Sąd zachował się niekonsekwentnie w traktowaniu w/w okoliczności i że jego wyrok jest niespójny;
2. naruszenie art. 14 ust. 1 i 2 uzt (w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na niezastosowaniu tego przepisu, podczas gdy:
a) art. 14 uzt należy do miarodajnych w przedmiotowym sporze (a zachodzących na datę zgłoszenia spornego znaku do rejestracji) podstaw prawnych dla oceny kolizyjności tego znaku z przeciwstawionym mu znakiem Wnioskodawcy, jak też
b) art. 14 uzt podlega - w przypadku takich właśnie znaków, tj. znaków zawierających nazwisko i zarazem firmę (a ściślej: jej zasadniczy rdzeń) Uprawnionych do spornego znaku - zastosowaniu w sposób łączny z art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt, stanowiącym normatywne tło dla takiej oceny w tym sporze, które oznacza, że w razie przyjęcia zachodzenia ryzyka kontuzji między tego rodzaju znakami domaganie się unieważnienia prawa do tego późniejszego z nich jest wyłączone, jako że w miejsce takiego roszczenia wchodzi co najwyżej prawo dochodzenia żądania (przez podmiot uprawniony do znaku wcześniejszego) wprowadzenia do spornego znaku elementu odróżniającego go od znaku wcześniejszego, co jest tu okolicznością tym bardziej istotną, że
c) z takim żądaniem Wnioskodawca jednak nie wystąpił, i nawet więcej - wprost z w/w możliwości zrezygnował (przez co zrzekł się takiego prawa), składając, i to w sposób formalny, w korespondencji z Urzędem Patentowym RP, jednoznaczne oświadczenie o braku kolizyjności swoich znaków towarowych ze spornym znakiem z racji odmienności towarów, dla których oznaczania są one przeznaczone, co powoduje, że w przedmiotowej sprawie art. 14 ust. 1 i 2 uzt musiał stanowić przeszkodę w rozważaniu kolizyjności tego znaku z przeciwstawionym mu znakiem Wnioskodawcy - w aspekcie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd - samodzielnie w świetle art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt, jak i w rozważaniu takiej kolizyjności pod kątem zachodzenia podstaw do unieważnienia prawa do spornego znaku, i co pociąga za sobą jednocześnie naruszenie tego ostatniego przepisu poprzez jego błędną wykładnię i zarazem niewłaściwe zastosowanie (w zw. z art. 164 pwp), a co zupełnie pominął Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji i z kolei którego to uchybienia nie dostrzegł też Sąd I Instancji w zaskarżonym wyroku (jak i zresztą w ogóle też nie odniósł się w tym wyroku do zarzutu skargi dotyczącego tego uchybienia - co stanowi przedmiot stosownego zarzutu niniejszej skargi kasacyjnej w zakresie naruszenia przepisów postępowania), co ostatecznie spowodowało, że Sąd ten nie uchylił zaskarżonej decyzji (wbrew art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.) także z powodu jej sprzeczności z powołanymi przepisami uzt.
Strona wniosła o uwzględnienie skargi kasacyjnej w całości i w wyniku tego o:
1. na podstawie art. 185 § 1 w zw. z art. 176 § 1 pkt 3 p.p.s.a. - uchylenie zaskarżonego wyroku w części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji,
albo, w razie braku podstaw do ponownego rozpoznania i uznania dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy,
2. na podstawie art. 188 p.p.s.a. w zw. z art. 176 § 1 pkt 3 p.p.s.a. - uchylenie zaskarżonego wyroku w części i stwierdzenie, że:
2.1 z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy towary w postaci odzieży, objęte rejestracją spornego znaku towarowego, są towarami odmiennymi od obuwia, dla którego zastrzeżony został przeciwstawiony mu, wcześniejszy znak towarowy Wnioskodawcy R.142404, oraz
2.2 ocena żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy musi być dokonana przy uwzględnieniu zastosowania art. 14 ust. 1-2 uzt, który, nawet w razie uznania tego znaku za kolizyjny względem przeciwstawionego mu znaku Wnioskodawcy R.142404, powoduje, że w takiej sytuacji prawo do spornego znaku, jako znaku zawierającego nazwisko Uprawnionych, będące zarazem od samego początku ich działalności jako przedsiębiorców rdzeniem ich firm, nie podlega unieważnieniu, a może podlegać co najwyżej odpowiedniej korekcie przez wprowadzenie do niego elementów wyłączających niebezpieczeństwo pomyłek odbiorców co do pochodzenia oznaczonych nim towarów.
Ponadto strona wniosła o orzeczenie o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego.
IV.
Wnioskodawca i uprawnienie w odpowiedzi na skargi kasacyjne wnieśli wzajemnie o ich oddalenie.
W pismach procesowych składanych w toku postępowania kasacyjnego strony prezentowały argumentację na poparcie swoich twierdzeń.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
V.
Wszystkie skargi kasacyjne wniesione w niniejszej sprawie okazały się niezasadne i jako takie podlegały oddaleniu.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego przeprowadzonego przez WSA, które ustawodawca jednoznacznie i enumeratywnie wyliczył w art. 183 § 2 ustawy procesowej.
Tytułem uwagi wstępnej, porządkującej dalsze rozważania, należy przede wszystkim wskazać na specyfikę niniejszej sprawy, wynikającą z jej krzyżującego się i w istocie rzeczy sekwencyjnego, formalno-materialnego, charakteru, a także na wydane przez WSA rozstrzygnięcie. U podstaw powyższego twierdzenia leży przede wszystkim wykładnia i zastosowanie art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, który statuuje jedną z przeszkód formalnych, uniemożliwiającą - w razie jej zaistnienia - unieważnienie znaku towarowego objętego takim żądaniem. Dopiero więc odrzucenie tej przesłanki (stwierdzenie, że nie wystąpiła), pozwala przejść do kolejnego etapu, czyli merytorycznego, porównawczego badania spornego oznaczenia i oznaczeń mu przeciwstawionych.
Inaczej mówiąc, w pierwszej kolejności badana jest przesłanka uniemożliwiająca unieważnienie znaku, a dopiero następnie dokonuje się porównania towarów i oznaczeń w kontekście ewentualnego konfuzyjnego podobieństwa i w związku z tym zaistnienia przesłanek merytorycznych do unieważnienia znaku.
W kontekście powyższego należy wskazać, że skargi kasacyjne organu i wnioskodawcy, koncentrują się właśnie na zwalczaniu kluczowego w sprawie poglądu i oceny prawnej zaprezentowanych przez WSA na tle art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp (w ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy). Z kolei skarga kasacyjna uprawnionych do spornego znaku, jakkolwiek dotknięta pewnymi uchybieniami konstrukcyjnymi, które jednak nie uniemożliwiają jej oceny, dotyczy kwestii związanych z wadliwą weryfikacją oznaczeń (spornego i przeciwstawionego) z punktu widzenia zarówno podobieństwa towarów jak i samych znaków. W istocie więc ocena takich zarzutów skargi kasacyjnej, możliwa byłaby po uprzednim stwierdzeniu, że art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp nie znalazłby w sprawie zastosowania.
VI.
Najdalej idącymi zarzutami skarg kasacyjnych są zarzuty wnioskodawcy, wskazujące na naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. nr I.1 i I.2).
Odnosząc się do nich należy zatem przypomnieć, że wskazany wyżej jako wzorzec kontroli zaskarżonego wyroku przepis procesowy, może być rozważany jako podstawa uchylenia orzeczenia WSA wówczas, gdy jego uzasadnienie nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (zob. uchwała składu 7 sędziów NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09) lub sporządzone jest w taki sposób, że nie jest możliwa jego kontrola instancyjna np. brak w nim oceny prawnej. W orzecznictwie jednoznacznie przyjmuje się, że funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się m.in. w tym, że jego adresatem, oprócz stron postępowania, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, aby możliwe było przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy poprzez wniesienie skargi kasacyjnej zainicjowana zostanie jego kontrola.
Inną kwestią jest natomiast, i tego w istocie dotyczą oba omawiane zarzuty skargi kasacyjnej, siła przekonywania argumentów użytych przez Sąd pierwszej instancji dla wykazania zasadności wydanego orzeczenia. Brak przekonania strony co do trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa - którego prawidłowość, aby mogła być oceniona wymaga postawienia zgoła innych zarzutów kasacyjnych - czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami podmiotu wnoszącego skargę kasacyjną, nie oznacza wadliwości uzasadnienia wyroku, i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a więc uzasadniający tezę o nierozpoznaniu sprawy przez Sąd pierwszej instancji co do jej istoty. To więc, że stanowisko zajęte przez WSA jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza jeszcze, że uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego orzeczenia.
Wbrew zatem zarzutowi nr I.1 skargi kasacyjnej wnioskodawcy, uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na jednoznaczną ocenę motywów, jakie legły u podstaw stanowiska WSA. Strona, wskazując na niejasność i niekompletność wypowiedzi Sądu pierwszej instancji, formułuje zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., wskazując że "nie jest w stanie zrozumieć stanowiska Sądu", jednak w istocie zwalcza wykładnię i subsumcję art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, z którą się nie zgadza. Tymczasem nie temu służy zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, WSA w sposób wystarczająco klarowny wyjaśnił, dlaczego uznał, że zaszła powołania w tym przepisie przesłanka negatywna, uniemożliwiająca unieważnienie spornego znaku w ustalonych okolicznościach sprawy (oświadczenia dysklamacyjne T. R., zeznania świadków powiązanych z wnioskodawcą co do wiedzy o znaku i jego używaniu). Dodać należy, że konstrukcja uzasadnienia nie musi polegać na wyjaśnianiu przyczyn, dla których konkretne ustalenia organu zostały odrzucone. WSA może bowiem, działając w granicach sprawy i zebranego materiału dowodowego, dokonać własnej oceny meritum i takie stanowisko zaprezentować.
Podobnie niezasadny jest zarzut nr I.2. W istocie nie dotyczy on naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., a koncentruje się na podważaniu zaprezentowanej przez WSA wykładni i subsumcji normy prawnej wywodzonej z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp w kontekście zebranych w sprawie dowodów. Strona skarżąca wdaje się w polemikę z ustaleniami i oceną WSA, wchodząc w merytoryczną sferę rozważań, co czyni w dodatku niezasadnie, co do wykazania świadomości używania spornego znaku in abstracto (zarówno przez wnioskodawcę jak i samych uprawnionych). W istocie strona wskazuje na błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy, co nie może być zwalczane zarzutem naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., dotyczącym konstrukcyjnej strony uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA. Na marginesie jedynie należy wskazać, uprzedzając dalsze rozważania, że całkowicie błędne jest twierdzenie o tym, że uprawnieni nie byli w stanie wykazać używania swego znaku przed dniem 29 stycznia 2009 r. Materiał dowodowy przeczy takiemu stanowisku.
Na marginesie należy także wskazać, że również skarga kasacyjna uprawnionych podnosi naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. zarzuty nr 1.1 i 1.2) jednakże czyni to w kontekście merytorycznej oceny podobieństwa towarów i oznaczeń (dalszy etap badania sprawy). Z uwagi jednak na podzielanie przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny zaprezentowanej przez WSA na tle zaistnienia przesłanki negatywnej z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, odnoszenie się do tych uchybień uprawnionych, podobnie jak i do pozostałych podniesionych przez tę stronę zarzutów, uznać należało w okolicznościach sprawy za zbędne.
VII.1
Jak już wskazano wcześniej, główną oś sporu stanowi kwestia prawidłowości wykładni i zastosowania w sprawie art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp. Zgodnie z jego treścią, z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego nie można wystąpić z powodu kolizji z wcześniejszym znakiem bądź naruszenia praw osobistych lub majątkowych wnioskodawcy, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku wnioskodawca, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu.
Warto dodać, że zgodnie z art. 165 ust. 2 pwp, powyższego przepisu nie stosuje się, jeżeli uprawniony uzyskał prawo ochronne działając w złej wierze. W niniejszej sprawie zarówno poza sporem jak i zarzutami skarg kasacyjnych pozostaje kwestia działania uprawnionego w złej wierze przy rejestracji znaku. Słusznie bowiem wskazał Sąd pierwszej instancji, że podmiotowi temu nie można przypisać złej wiary.
Kontynuując rozważania na gruncie art. 165 ust. 1 pkt 1 należy także wskazać, że jeżeli uprawniony nie wykazałby używania znaku w okresie poprzedzającym 5 lat przed złożeniem wniosku o unieważnienie, to nie byłoby w zasadzie potrzeby dowodzenia świadomości używania znaku przez wnioskującego o unieważnienie w tym terminie. Chodzi tu bowiem o relację używania spornego znaku w szerokim (in abstracto) i wąskim (in concreto) ujęciu. Inaczej mówiąc, skoro uprawniony nie wykazałby, że w ogóle używał znaku (in abstracto), to zbędne byłoby dowodzenie czy wnioskodawca wiedział o jego używaniu (in concreto). Brak udowodnienia używania znaku jako takiego - co do zasady - zwalniałby więc z badania, czy wnioskodawca wiedział o używaniu znaku.
Wskazano już przy tym, że chybiony jest zarzut kasacyjny wnioskodawcy, o zaakceptowaniu przez WSA niewykazania przez uprawnionych używania w obrocie spornego znaku jako takiego (por. zarzut nr I.2 skargi kasacyjnej wnioskodawcy). Nie jest więc trafne stwierdzenie, że strona uprawniona nie była w stanie wykazać używania znaku przed 29 stycznia 2009 r. Z dowodów zebranych w sprawie, zwłaszcza zaś szeregu dowodów sprzedaży i zeznań świadek Agaty Szybowskiej-Halewskiej wynika, że strona uprawniona korzystała ze znaku, dowożono bowiem do jej sklepów o nazwie "Twój strój", a następnie "Sklep Aggi", towary oznaczane spornym znakiem. Wbrew zatem ocenie wnioskodawcy, ale także organu, zeznania tego świadka pozwalają na wyciągnięcie wniosków o używaniu znaku w obrocie (in abstracto), bowiem jakkolwiek świadek ten nie przypominała sobie dokładnej formy przedstawieniowej znaku w jej "multibrandowych" sklepach, co z uwagi na upływ lat jest zrozumiałe, to jednak wyraźnie zeznała, że sporny znak był umieszczany na metkach oraz reklamówkach, do których była pakowana zakupiona w jej sklepie odzież. Ponadto okazane w toku postępowania przed sądem powszechnym spodnie z metką zawierającą sporny znak zostały jednoznacznie zidentyfikowane jako towar sprzedawany w sklepie świadka (por. k. 1264, 1316-1311v, TOM VI akt administracyjnych). Powyższe, w kontekście wykazanego przez stronę uprawnioną do znaku szerokiego katalogu podmiotów, z którymi pozostawała w relacjach handlowych, pozwala na uogólnienie, że analogiczne zasady współpracy były stosowane także w odniesieniu do nich.
Używanie znaku jako takiego nie może być zatem kwestionowane, co oczywiście nie pociąga za sobą automatycznej wiedzy wnioskodawcy o używaniu spornego znaku, ale też jej nie wyklucza, o czym dalej.
VII.2
Należy odrzucić, jako oczywiście bezzasadny, zarzut nr II.8 skargi kasacyjnej wnioskodawcy, wskazujący na błędną wykładnię art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, polegającą na przyjęciu, że wiedza poprzednika prawnego wnioskodawcy o istnieniu spornego znaku towarowego dowodzi świadomości wnioskodawcy używania zarejestrowanego znaku towarowego i jego tolerowania. Strona w istocie neguje tym zarzutem możliwość uwzględniania (doliczania) wiedzy poprzednika prawnego wnioskodawcy do terminu 5 lat, akcentując literalne brzmienie przepisu, które jej zdaniem taką wiedzę wiąże z konkretną osobą, czyli samym wnioskującym o unieważnienie, a nie jego poprzednikiem prawnym.
W całości należy uwzględnić stanowisko WSA wyrażone w tym względzie.
Po pierwsze, ze stanowiska o uwzględnianiu jedynie wiedzy i świadomości wnioskodawcy, pomimo wyrażenia takiego poglądu w decyzji, Urząd Patentowy de facto się wycofał w skardze kasacyjnej, nie formułując jakichkolwiek zarzutów tej kwestii dotyczących.
Po drugie, wiedza poprzednika prawnego wnioskodawcy jest w tym przypadku bardzo istotna, bowiem chodzi o świadomość "strony wnioskującej", niezależnie jak często i głęboko dokonywała ona zmian podmiotowych w swej strukturze organizacyjnej, albo zbywania znaków towarowych przeciwstawianych spornemu oznaczeniu.
Słusznie wskazał więc WSA, że za stanowiskiem Urzędu nie przemawia odwołanie się w treści art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp do pojęcia "wnioskodawca", gdyż z art. 162 ust. 1 pwp wynika, że prawo ochronne na znak towarowy jest zbywalne a więc podmiot, na rzecz którego przechodzi prawo ochronne, wstępuje w dotychczasową sytuację prawną swego poprzednika w zakresie całości praw i obowiązków związanych ze znakiem towarowym. Trafnie więc konkluduje WSA, że samo przejście prawa ochronnego na nowy podmiot "nie skutkuje w żaden sposób możliwością uwolnienia się przez następcę od skutków takich działań swego poprzednika, z którymi przepisy pwp łączą określone konsekwencje w obszarze prawa do znaku".
Zawężające rozumienie pojęcia "wnioskodawcy" użytego w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp prezentowane pierwotnie przez organ i podtrzymywane obecnie przez wnioskodawcę, nie wytrzymuje krytyki również w kontekście kreowania w ten sposób możliwości obchodzenia prawa i unikania konsekwencji wiedzy o używaniu znaku poprzez obracanie znakiem czy zmiany podmiotowe.
W związku z powyższym zasadne jest stanowisko WSA, nakazujące globalne spojrzenie na wiedzę wnioskodawcy i jego poprzedników prawnych o używaniu spornego znaku.
VII.3
W kwestii kluczowej dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, której dotyczą pozostałe zarzuty skarg kasacyjnych organu i wnioskodawcy, istotne znaczenie ma przede wszystkim cel, dla którego wprowadzono do polskiego porządku prawnego art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, przez pryzmat którego należy oceniać zaistnienie przesłanki negatywnej, uniemożliwiającej unieważnienie spornego znaku.
Niewątpliwie chodzi w omawianym przepisie o pewnego rodzaju prawne ustabilizowanie sytuacji uprawnionego do znaku, który jakkolwiek może pozostawać w kolizji z wcześniejszym znakiem towarowym bądź naruszać prawa osobiste lub majątkowe wnioskodawcy, to jednak z uwagi na bierność tego ostatniego, zasługuje na dalsze trwanie w obrocie. Jest to więc instytucja zbliżona w swej wymowie do instytucji dawności, przy czym owo swoiste "przedawnienie" dotyczy możliwości skutecznego wyeliminowania znaku z obrotu, jeżeli minął określony czas, przy określonym zachowaniu (jego braku) wnioskodawcy.
Kluczową relacją jaka musi zaistnieć w tym przypadku, jest więc "wypadkową" posiadania przez wnioskodawcę świadomości używania spornego znaku w obrocie i jednocześnie tolerowanie tego faktu przez określony czas, przy czym tolerowanie może również oznaczać już samą świadomość współistnienia oznaczeń. Akty staranności wnioskodawcy odgrywają w tym przypadku istotną rolę, bowiem strona legitymująca się wcześniejszym oznaczeniem nie może pozostawać bierna, jak również nie może się tłumaczyć tym, że wiedząc o spornym znaku nie interesowała się np. rynkiem danej branży, w której działał uprawniony do spornego znaku i na którym korzystał ze znaku. Podobnie znaczenia nie ma fakt rozbudowanej struktury organizacyjnej danej strony i wyspecjalizowane zajmowanie się przez jej poszczególne komórki, sprawami określonego rodzaju. Jeżeli bowiem mamy do czynienia z podmiotem złożonym, a takim jest spółka, posiadająca zarząd i organ zwierzchni, to nie może ona z tego powodu wyciągać korzyści dla siebie, czy używać tego, nawet pośrednio, dla uzasadnienia tezy o braku wiedzy o określonych stanach.
Z tej perspektywy istotą sporu w niniejszej sprawie jest tak naprawdę prawidłowość subsumcji normy prawnej wywodzonej z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp do ustalonego stanu faktycznego, gdyż wykładnia przepisu dokonana przez WSA, pomimo pewnych pomijalnych wątpliwości i zastrzeżeń prezentowanych przez organ i wnioskodawcę, jest prawidłowa.
Nie można więc podzielić twierdzenia, że WSA powiązał potrzebę zastosowania art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp tylko i wyłącznie z faktem złożenia przez T. R. oświadczeń dysklamacyjnych w 2007 roku i posiadania wiedzy o zarejestrowaniu spornego znaku (por. k. 527 - pismo UP do R. Sp. z o.o. informujące o kolizji znaków, w ramach podobieństwa towarów z klasy 25 odzież, k. 528, 533, 534, 540-542 wycofanie przez T. R. i Spółkę odzieży z towarów zgłoszonych do rejestrowanych znaków i uznanie, że nie naruszy to znaku uprawnionych). Takie twierdzenie jest znacznym uproszczeniem stanowiska Sądu pierwszej instancji i w sposób nieuzasadniony je spłyca, abstrahując od zebranego materiału dowodowego, w tym oświadczeń i twierdzeń poszczególnych osób, które zajmowały w strukturze wnioskodawcy istotne miejsce decyzyjne.
Niewątpliwie więc wiedza o istnieniu zarejestrowanego znaku, a wiedza o jego używaniu w obrocie dla oznaczania towarów, nie są równoznaczne i ta pierwsza nie wypełnia automatycznie przesłanki "bycia świadomym używania znaku", o której mowa w art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp. Zakres tych pojęć może się zatem nie pokrywać i z wiedzy o zarejestrowaniu znaku może nie wynikać wiedza o jego używaniu, a w konsekwencji przekonanie o tolerowaniu takiego stanu rzeczy.
Niemniej jednak w każdym przypadku należy zagadnienie to badać indywidualnie, uwzględniając zarówno doświadczenie życiowe, sposób oceny dowodów, w tym zeznań świadków składanych w toku postępowania o unieważnienie lub w innych, pobocznych względem tej sprawach, jak również kwestie świadomości istnienia sporu i wynikających z tego konsekwencji czy charakter i pozycję spierających się podmiotów.
W kontekście powyższego Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że nie jest tak, że strona dowiadująca się o zarejestrowaniu (istnieniu) określonego znaku towarowego (tożsamego w wielu warstwach ze znakiem przez nią posiadanym), którą to wiedzę powzięła w konkretnych i wyraziście powiązanych z problematyką ochrony własności przemysłowej okolicznościach faktycznych, a więc w ramach ubiegania się o zarejestrowanie swojego oznaczenia z późniejszym pierwszeństwem, dla towarów uznanych za pozostające w kolizji ze znakiem spornym, może w sposób dowolny twierdzić, że nie miała świadomości używania znaku, pomimo wiedzy o jego zarejestrowaniu. Inaczej mówiąc, w okolicznościach faktycznych tej konkretnej sprawy nie ma zasadniczego znaczenia to, jaka była struktura organizacyjna wnioskodawcy w okresie około roku 2007, kto w spółce zajmował się a kto nie sprawami znaków towarowych, czy też jaka była hierarchiczna struktura organizacyjna i jak podejmowano decyzje z zakresu działalności gospodarczej. Te kwestie nie mogą bronić, z powołaniem się na istniejące co do zasady odmienności pomiędzy wiedzą o zarejestrowaniu znaku a wiedzą o jego używaniu, zaniechania przeprowadzenia procesów analityczno-myślowych, czy też wypierania istnienia określonego stanu. Z całokształtu dowodów, zwłaszcza zaś z zeznań S. R., J. L. i T. R. widzianych globalnie, wynika uzasadnione przekonanie, że już w okresie 2007 roku spółka po pierwsze koncentrowała się wokół produkcji i sprzedaży obuwia, świadomie marginalizując odzież, obecnie uznawaną za podobną do obuwia, a nadto była świadoma, wbrew temu co aktualnie twierdzą jej przedstawiciele i co błędnie akceptuje organ, istnienia znaku spornego, jak również istnienia uprawnionych, produkujących odzież. Powiązanie tych elementów przekonuje więc, że nieuzasadnione jest twierdzenie organu, że wnioskująca w 2014 roku o unieważnienie spornego znaku spółka nie wiedziała o jego używaniu przez uprawnionych w obrocie. I choć szereg dowodów przedkładanych przez uprawnionych słusznie zostało uznanych za indyferentne dla oceny tej właśnie kwestii, to jednak Urząd Patentowy błędnie oczekuje w istocie przedłożenia dowodu o sile porównywalnej do przyznania, a więc oświadczenia wnioskodawcy o tym, że "z całą pewnością wiedział o używaniu znaku w obrocie i na to się dobrowolnie godził". Tymczasem w tego rodzaju sprawach organ rzadko kiedy będzie dysponował takim dowodem, czego musi być świadomy, gdyż pełni rolę analogiczną jak sąd, rozstrzygając spór i prezentowane w jego ramach środki dowodowe oraz twierdzenia. Częściej w takich sytuacjach będzie więc chodzić o dowody do pewnego stopnia poszlakowe, jedynie pośrednio wskazujące na dany stan świadomości wnioskodawcy czy uprawnionego, wymagające tym samym oceny w ramach zasad logiki i swoistej hermeneutyki.
Odmiennie więc niż uczynił to organ należy ocenić zeznania wskazanych osób, bardzo ściśle zajmujących się sprawami wnioskodawcy, które jednak pod pozorem rozproszenia struktury organizacyjnej tłumaczyć mają aktualnie braki w należytej staranności o sprawy spółki. S. R., J. L. czy T. R. zbornie zeznali, czemu nikt nie może zaprzeczyć, że już w okolicach roku 2007 znali firmę "R." produkującą odzież. Znali też należący do niej znak. Co ważne, tolerowali fakt, że wiele podmiotów na terenie ich działania wykorzystuje w różnych branżach oznaczenie R., wchodzące w skład popularnego tam nazwiska. To więc, że nie czynili szerszych starań w pogłębianiu wiedzy o funkcjonowaniu uprawnionych, co z perspektywy doświadczenia życiowego wydaje się bardzo mało prawdopodobne, nie usprawiedliwia i nie czyni takiego zachowania prawidłowym.
Zwrócić przy tym należy uwagę, że punktem zwrotnym, wyraźnie wskazującym na zmianę w podejściu wnioskodawcy, jest rok 2011/2012 i powzięcie wiedzy o istnieniu sklepu uprawnionych w galerii handlowej w Kielcach, który wykorzystuje szyld nie ze swoim znakiem (w formie zarejestrowanej), ale ze znakiem łudząco podobnym do znaku przeciwstawionego wnioskodawcy, za co zresztą uprawnieni zostali "ukarani" w postępowaniu cywilnym stosownym nakazem i zakazem, dotyczącym czynów nieuczciwej konkurencji (por. złożone wyroki Sądu Okręgowego, Apelacyjnego i Sądu Najwyższego). Ten fakt nie może jednak świadczyć o powzięciu po raz pierwszy wiedzy o używaniu spornego znaku dopiero z tym momentem, bowiem świadomość tego, w większym lub mniejszym stopniu (w zależności od analizowanego przedziału czasowego), towarzyszyła im od co najmniej 2007 roku. Nie można też kwestii unieważnienia znaku postrzegać przez pryzmat czynu nieuczciwej konkurencji, na który wskazano wyżej.
Słusznie zatem uznał WSA, że w sprawie zaistniała przesłanka negatywna z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, oceniając całokształt zebranych dowodów, a nie - jak wadliwie uznaje organ i wnioskodawca - bazując tylko i wyłącznie na oświadczeniach dysklamacyjnych T. R. z 2007 roku.
W tych okolicznościach należy także zauważyć, że kwestia braku tolerowania stanu istnienia kolizji pomiędzy znakami, obciążała wnioskodawcę, jako mającego interes prawny w wykazaniu tej okoliczności.
Końcowo Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia także, że żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia nie ma stanowisko eksponowane przez wnioskodawcę sądów powszechnych i Sądu Najwyższego odnośnie do oceny przesłanki z art. 165 ust. 1 pkt 1 pwp, wyrażone w sprawie cywilnej. To Urząd Patentowy i sądy administracyjne są wyłącznie uprawnione do oceny, czy dany stan kwalifikuje się do uznania go za wypełniający przesłankę negatywną unieważnienia znaku. Takiego uprawnienia nie posiadają natomiast wskazane sądy, orzekające o tym niejako na marginesie sprawy, do rozstrzygnięcia której są powołane.
Odnosząc się natomiast do podniesionego w ramach uwag wstępnych wadliwego sformułowania skargi kasacyjnej uprawnionych wyjaśnić trzeba, że wada ta, poza opisowością i brakiem zwięzłości, dotyczy przede wszystkim sformułowanego żądania oraz zakresu zaskarżenia. Strona wskazuje bowiem, że zaskarża wyrok WSA w części, jednakże nie precyzuje w jakiej, co w celu ustalenia tego zakresu wymaga wgłębiania się w uzasadnienie środka odwoławczego i do pewnego stopnia rekonstruowania stanowiska strony. Po drugie, wnioski skargi kasacyjnej zawierają żądanie "jej uwzględnienia w całości i uchylenia zaskarżonego wyroku w części (znowu bez precyzowania w jakiej części) i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania WSA albo uchylenia zaskarżonego wyroku w części i stwierdzenia konkretnie wymienionych w pkt 2.1 i 2.2 żądania okoliczności. Tego rodzaju sposób orzekania przez Naczelny Sąd Administracyjny nie jest jednak przewidziany w art. 184, art. 185 § 1 ani też w art. 188 p.p.s.a., widzianych łącznie z art. 145 ustawy procesowej.
Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił wszystkie skargi kasacyjne.
W związku z takim rozstrzygnięciem, na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. Sąd zniósł również koszty postępowania kasacyjnego wzajemnie pomiędzy stronami.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI