II GSK 138/20

Naczelny Sąd Administracyjny2023-07-10
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa o świadczenie usługskarga kasacyjnaNFZWORDklasyfikacja umówobowiązek ubezpieczenia

NSA oddalił skargę kasacyjną WORD w Lublinie, potwierdzając, że umowy o przeprowadzenie wykładów nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego A. Ł. z tytułu umów o przeprowadzenie wykładów zawartych z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Lublinie. Organy administracji oraz Sąd I instancji uznały, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, ponieważ nie prowadziły do konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, a jedynie do starannego działania. NSA w wyroku II GSK 138/20 oddalił skargę kasacyjną WORD, potwierdzając prawidłowość tej kwalifikacji prawnej i utrzymując w mocy decyzję Prezesa NFZ.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 lipca 2023 r. (sygn. akt II GSK 138/20) rozpatrzył skargę kasacyjną Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego (WORD) w Lublinie od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę WORD na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego A. Ł. z tytułu umów zawartych z WORD w latach 2012-2013, które strony określiły jako "umowy o dzieło". Organy administracji, a następnie Sąd I instancji, uznały, że mimo nazwy, umowy te w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło. Kluczowym argumentem było to, że przedmiotem umów było przeprowadzenie wykładów na określone tematy (np. "Przyczyny wypadków drogowych", "Prawne i społeczne skutki wypadków drogowych"), co nie prowadziło do powstania konkretnego, weryfikowalnego rezultatu (dzieła), lecz do wykonania czynności wymagających starannego działania. Sąd podkreślił, że umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego rezultatu, podczas gdy umowa zlecenia (lub umowa o świadczenie usług) opiera się na starannym działaniu. Sąd I instancji wskazał, że wykłady nie miały charakteru utworu naukowego, a strony nie określiły w umowach cech dzieła, które można by poddać ocenie pod kątem wad. WORD w skardze kasacyjnej zarzucał naruszenie prawa materialnego (art. 627 k.c. – umowa o dzieło, art. 65 § 2 k.c. – wykładnia umowy, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej) oraz przepisów postępowania (art. 106 § 3 w zw. z art. 133 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając zarzuty za niezasadne. Sąd potwierdził, że organy i Sąd I instancji prawidłowo zakwalifikowały sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło. Podkreślono, że o charakterze umowy decyduje jej rzeczywisty przedmiot i sposób wykonania, a nie tylko nazwa. Sąd odniósł się również do zarzutów proceduralnych, uznając je za nieuzasadnione, w tym brak podstaw do przeprowadzenia dowodów uzupełniających czy niewłaściwe uzasadnienie naruszenia art. 133 p.p.s.a.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, umowy o przeprowadzenie wykładów, które nie prowadzą do konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, lecz wymagają starannego działania, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że kluczowe dla kwalifikacji umowy jest jej rzeczywisty przedmiot i sposób wykonania, a nie nazwa. Umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług opiera się na starannym działaniu. W przypadku wykładów, brak jest możliwości określenia i weryfikacji konkretnego dzieła, a jedynie świadczenia usług edukacyjnych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (12)

Główne

k.c. art. 627

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

u.ś.o.z. art. 66 § 1

Ustawa o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Pomocnicze

p.p.s.a. art. 106 § 3

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 133

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

k.c. art. 65 § 2

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

k.c. art. 750

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

k.c. art. 734 § 1

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

k.c. art. 58 § 1

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

p.p.s.a. art. 204 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 205 § 2

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych art. 14 § 1

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowy o przeprowadzenie wykładów nie są umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, ponieważ nie prowadzą do konkretnego, weryfikowalnego rezultatu. Sąd I instancji prawidłowo zastosował przepisy postępowania, a zarzuty naruszenia tych przepisów są niezasadne.

Odrzucone argumenty

Umowy o przeprowadzenie wykładów są umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Sąd I instancji naruszył przepisy postępowania, w tym art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodów uzupełniających.

Godne uwagi sformułowania

w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania.

Skład orzekający

Gabriela Jyż

sprawozdawca

Mirosław Trzecki

członek

Wojciech Kręcisz

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów cywilnoprawnych (o dzieło vs. o świadczenie usług) w kontekście obowiązku ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, a także interpretacja przepisów dotyczących dowodów w postępowaniu administracyjnosądowym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego przypadku umów o wykłady, ale zasady interpretacji umów są uniwersalne.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa wyjaśnia kluczową różnicę między umową o dzieło a umową o świadczenie usług, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki podatkowe i składkowe. Jest to częsty problem w praktyce.

Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd NSA wyjaśnia, kiedy wykłady generują obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 138/20 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-07-10
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2020-02-10
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Gabriela Jyż /sprawozdawca/
Mirosław Trzecki
Wojciech Kręcisz /przewodniczący/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 456/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-06-10
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270
art. 106 par. 3, art. 133.
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Dz.U. 1964 nr 16 poz 93
art. 252[1], art. 58 par. 1, art. 750, art. 734 par. 1, art. 627.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Mirosław Trzecki Protokolant Paweł Cholewski po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 456/19 w sprawie ze skargi Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 grudnia 2018 r. nr 1722/2018/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 10 czerwca 2019 r., oddalił skargę Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 grudnia 2018 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w Lublinie pismem z dnia 4 sierpnia 2015 r. zwrócił się do Dyrektora Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. Ł. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług nazwanych przez strony "umowami o dzieło", zawartych z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Lublinie w okresach: od dnia 26 kwietnia 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. oraz od dnia 5 lutego 2013 r. do dnia 31 grudnia 2013 r.
Dyrektor Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia 28 września 2015 r. stwierdził, że A. Ł. podległa obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług zawarte ze skarżącym Ośrodkiem, w wymienionych okresach.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia objętą skargą decyzją utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Organ wskazał, że w toku postepowania kontrolnego ujawniono, zawarte pomiędzy uczestniczką, a skarżącym umowy: z dnia 25 kwietnia 2012 r., zawartą na okres od dnia 26 kwietnia 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. i z dnia 5 lutego 2013 r. zawartą na okres od dnia 5 lutego 2013 r. do dnia 31 grudnia 2013 r. W ocenie organu odwoławczego uczestniczka postępowania realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było przeprowadzenie wykładów na temat: "Przyczyny wypadków drogowych na tle poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce" oraz "Prawne i społeczne skutki wypadków drogowych" na podstawie przygotowanego konspektu, wykonywała obowiązki, które mieściły się w ramach typowych prac edukacyjnych. Organ wskazał, że strony umów nie postanowiły w żadnym z ich zapisów, na czym miałoby polegać przygotowanie wykładów/zajęć, ani tego, jaką one miały przyjąć formę poza ogólnym wskazaniem tematu poszczególnych wykładów. Prezes NFZ uznał, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Uczestniczka była zobowiązana wykonać swoją pracę sumiennie, według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Organ wskazał również, że przyjęcie, iż strony łączyły umowy o dzieło podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikały przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję wskazał, że przedmiotem spornych umów było przeprowadzenie szkolenia w formie wykładów dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego.
Zdaniem Sądu, organy prawidłowo przyjęły, że obowiązki wynikające z zawartych umów nie miały charakteru dzieła, polegały na przygotowaniu i przeprowadzeniu szkoleń z należytą starannością, a rezultatem nie mógł być, jak wskazywał strona skarżąca późniejszy efekt. Nie budziło wątpliwości Sądu, że wykonanie przez zainteresowaną spornych umów stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia niezbędnej wiedzy teoretycznej jednak bez gwarancji, że słuchacz w przyszłości będzie przestrzegać obowiązujące przepisy ruchu drogowego. Sąd podkreśl przy tym, że strony umów nie postanowiły w żadnym z ich zapisów, na czym miałoby polegać przygotowanie wykładów/zajęć, ani tego, jaką one miały przyjąć formę poza ogólnym wskazaniem treści tych wykładów.
Sąd nie podzielił stanowiska skarżącego, że ze względu na treść art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zawarte umowy były umowami o dzieło. Przedmiot umów w postaci przeprowadzenia wykładów z zakresu: "Przyczyny wypadków drogowych na tle poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce" oraz "Prawne i społeczne skutki wypadków drogowych" nie spełniał bowiem przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu.
W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Lublinie, skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie:
I. materialnego poprzez błędną wykładnię:
- art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. 2019r. poz.1145), polegającą na uznaniu, iż wygłoszenie przez Wykonawcę wykładu na podstawie łączącej strony umowy nie jest stosunkiem rezultatu lecz starannego działania;
- art.65 § 2 Kodeks cywilny zgodnie z którym: "W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu", podczas gdy jaka wynika z oświadczenia Wykonawcy umowy wygłoszone wykłady stanowiły dzieło;
- art. 66 ust. 1 pkt.1 lit. e) ustawy o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz.1510 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach opieki) poprzez jego zastosowanie w sytuacji gdy umowa zawarta pomiędzy Skarżącym a Wykonawcą nie spełniała wymagań do zakwalifikowania jej jako umowy o świadczenie usług.
II. przepisów postępowania:
-art. 106 § 3 w zw. z art. 133 p.p.s.a.
Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania na według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w jej ramach zarzuty wraz z uzasadnieniem nie podważają prawidłowości kontroli objętego skargą rozstrzygnięcia organu, jakiej dokonał Sąd I instancji.
Pomieszczone w petitum skargi kasacyjne zarzuty zarówno naruszenia prawa materialnego z uwagi na swój komplementarny charakter rozpoznane zostaną łącznie, gdyż w swojej istocie sprowadzają się one do oceny prawidłowości przyjętego charakteru umów łaszczących skarżącego kasacyjnie z uczestniczką postępowania, który to charakter przesądzał o zastosowaniu przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wobec strony umowy – A. Ł..
Skarżąca, co wynika zarówno ze skargi, jaki i skargi kasacyjnej konsekwentnie wywodzi, że pierwotnie organ, a następnie Sąd I instancji wadliwie uznały, iż umowy: z dnia 25 kwietnia 2012 r. i z dnia 5 lutego 2013 r. zawarte przez Ośrodek ze A. Ł. były umowami o dzieło, co wynikało nie tylko z samych nazw tych umów ale również z ich treści i woli stron tego zobowiązania cywilnoprawnego oraz zakresu zobowiązania, wykonania jakiego podęła się uczestniczka postępowania.
Organ natomiast uznał, że wymienione umowy były w swojej istocie umowami o świadczenie usług, co wynikało z zakresu mających być wykonanymi w ich ramach przez uczestnika postępowania czynności, które w ocenie organu nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, gdyż były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania - przedmiotem działania uczestniczki postępowania były czynności, na które składało się prowadzenie wykładów na określony temat, co sprowadzało się do świadczenia usług, nie zaś do powstania dzieła.
Sąd I instancji za prawidłowe uznał stanowisko organu w przywołanym zakresie podzielając pogląd, że rzeczone umowy były umowami świadczenia usług (zlecenia), co w konsekwencji czyniło prawidłowym zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Ocenę zaskarżonego wyroku, dla pełnej klarowności wywodów odnoszących się do zarzutów skargi kasacyjnej, poprzedzić należy uwagami ogólnymi dotyczącymi umów o dzieło i umów zlecenia.
W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest natomiast umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
Podkreślenia wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ zasadnie uznał łączące stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umowy, nie za umowy o dzieło, jak nazwały je strony, lecz za umowy o świadczenia usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, co również słusznie zaaprobował Sąd I instancji.
Przedmiotem umów było, dla umowy nr WSP.4306.1.43/2012 w dniu 25 kwietnia 2012 r. przeprowadzenie wykładów na temat: "Przyczyny wypadków drogowych na tle poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce" w ilości 2 godzin lekcyjnych oraz wykładów w temacie: "Prawnych i społecznych skutków wypadków drogowych" w ilości 1 godziny lekcyjnej. Przedmiotem umowy nr WSP.4306.1.13/2013 w dniu 5 lutego 2013 r. było natomiast wykonanie czynności mieszczących się w ramach przygotowania i realizacji szkolenia polegające na "1. Dokonaniu weryfikacji list osób zapisanych na szkolenie, przekazanych przez Wydział Szkolenia i Promocji BRD WORD w Lublinie, mającej na celu wskazanie osób, których suma punktów karnych w "Ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego" ostatecznych i podlegających tymczasowemu wpisowi przekroczyła lub przekraczałaby 24; 2. Przekazaniu przygotowanej informacji o spełnieniu warunków lub ewentualnym przekroczeniu ustanowionego limitu punktowego przed rozpoczęciem szkolenia pracownikowi WSiP BRD WORD w Lublinie; 3. Przeprowadzenia wykładów zgodnie z planem szkolenia na temat: a) przyczyny wypadków drogowych na tle poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce oraz b) prawnych i społecznych skutków wypadków drogowych".
Wskazać należy na pogląd wyrażony w wyroku NSA z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17), że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku wykład stanowi dzieło. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13).
Analiza powołanych umów, mając na uwadze przedmiot przygotowanych i opracowanych wykładów (w ramach poszczególnych umów) nie wskazywały na takie zapisy, na podstawie których możliwym byłoby stwierdzenie, iż w istocie któremukolwiek wykładowi można było przypisać cechy utworu. Brak było bowiem jakichkolwiek zapisów świadczących o tym, że wykonawca zobowiązał się w ich ramach do przedstawienie niestandardowego, nowatorskiego czy też innego podejścia do tematów tychże wykładów, niż dotychczas znane.
Przyjąć zatem należało, co w istocie uczyniły organ i Sąd I instancji, że wykłady, sprowadzały się w swojej istocie do przeprowadzenia przez uczestniczkę postępowania zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień ze wskazanego w temacie poszczególnego wykładu zakresu.
Zasadnie zatem organ uznał, a Sąd I instancji zaakceptował, że czynności podejmowane przez uczestniczkę w ramach wykonania umów, nie miały za cel powstanie dzieła - osiągnięcia określonego rezultatu, lecz były ciągiem określonych czynności starannego działania, polegających na przekazaniu określonego zasobu wiedzy, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią.
Co również istotne, z punkty widzenia składowych elementów umowy o dzieło, istotna była kwestia odpowiedzialności za wykonane dzieło. Również w tym zakresie strony umów nie ustaliły tej kwestii w sposób, który klarownie wskazywałby na podmiot odpowiedzialny za wady tego "dzieła". Umowy wręcz wskazywała na rodzaj działań jakie ich wykonawca zobowiązał się wykonywać w związku z realizacją spornych umów. W treści spornych umów określono bowiem wprost, że uczestniczka postępowania zobowiązała się do wykonania powierzonych jej obowiązków z zachowaniem należytej staranności, mając na uwadze interes klienta i dobre imię zamawiającego – skarżącego Ośrodka.
Podkreślenia również wymaga, że: "przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat)" (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19).
Wobec powyższego oraz przedmiotu umów, którym było przekazanie określonej szerokimi ramami wiedzy z dziedzin wskazanych w tematach wykładów, że nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu umów skutkowała brakiem odpowiedzialności uczestnika za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Podsumowując, brak jest podstaw do stwierdzenia aby w sprawie doszło do błędnej oceny faktycznego charakteru łączących skarżącego ze A. Ł. umów, które wbrew twierdzeniu strony nie nosiły cech umów o dzieło lecz były umowami świadczenia usług, albowiem jak już wskazano ich przedmiot nie zmierzał do konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, ale do wykonania ciągu określonych czynności starannego działania zmierzającego do przekazania określonej wiedzy bez możliwości zweryfikowania stopnia jej przyswojenia przez uczestników kursów - szkoleń biorących udział w wykładach.
Nie jest również zasadny zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania - art. 106 § 3 w zw. z art. 133 p.p.s.a.
Powołany art. 106 § 3 p.p.s.a. stanowi, że sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Jak wskazuje sama treść powołanego przepisu sąd może, acz nie jest do tego zobowiązany, do przeprowadzenia uzupełniającego dowodu z dokumentu. Wobec tego brak było podstaw po stronie Sądu I instancji do dopuszczenia dowodu z przesłuchania uczestniczki postępowania.
Nie ma również podstaw do przyjęcia, pomimo, że w motywach swojego orzeczenia Sąd I instancji nie wskazał wprost na oświadczenie A. Ł. przedłożone w formie pisemnej, że dokument ten nie został wzięty pod rozwagę. Mając bowiem na uwadze jego treść, zmierzająca w swojej istocie do podtrzymania stanowiska strony skarżącej co do charakteru łączących Ośrodek z uczestniczką postępowania umów, stwierdzić należy w świetle merytorycznych wywodów Sądu I instancji, iż nie zachodziła potrzeba odrębnego i szczegółowego odnoszenia się do powołanego oświadczenia uczestniczki.
Umyka ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ta część omawianego zarzutu, w której naruszenie art. 106 § 3 p.p.s.a. zostało powiązane z naruszeniem art. 133 p.p.s.a. Wskazania wymaga, że autor skargi kasacyjnej w żaden sposób nie uzasadnił, który z paragrafów przepisu art. 133 został przez Sąd I instancji naruszony oraz w jaki sposób doszło do naruszenia rzeczonego przepisu w szczególności w jego powiazaniu z regulacją dotyczącą możliwości przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji.
O kosztach, jak w punkcie 2 sentencji wyroku postanowiono na podstawie art. art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI