II GSK 1327/23

Naczelny Sąd Administracyjny2024-02-15
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa o świadczenie usługumowa zlecenieNSAprawo pracyNFZskarga kasacyjna

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, potwierdzając, że umowa o wykonanie tłumaczenia, ze względu na brak cech dzieła i indywidualizacji, stanowiła umowę o świadczenie usług, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła zakwalifikowania umowy o wykonanie tłumaczenia jako umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług, co miało wpływ na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka twierdziła, że umowa była umową o dzieło, podczas gdy organ administracji i sądy niższych instancji uznały ją za umowę o świadczenie usług. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podkreślając, że brak indywidualizacji przedmiotu tłumaczenia i brak cech dzieła przemawiają za kwalifikacją jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.

Sprawa rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny dotyczyła zakwalifikowania umowy zawartej przez spółkę I. Sp. z o.o. z osobą fizyczną N. B. na wykonanie tłumaczenia. Spółka uważała, że była to umowa o dzieło, podczas gdy Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia uznał, że jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Po uchyleniu przez NSA wcześniejszego wyroku WSA i decyzji organu, sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Organ administracji ponownie wydał decyzję stwierdzającą podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, wskazując na brak współpracy spółki w dostarczeniu dokumentacji. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki, uznając, że organ prawidłowo ocenił charakter umowy. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących umowy o dzieło i zlecenia. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Sąd podkreślił, że o kwalifikacji umowy decyduje jej rzeczywisty przedmiot, a nie nazwa nadana przez strony. W przypadku tłumaczenia, aby uznać je za dzieło, musi ono posiadać cechy indywidualizacji i być weryfikowalnym rezultatem. Brak takich cech w analizowanej umowie, a także brak przedłożenia przez spółkę materiału dowodowego (tłumaczonego tekstu), przemawiały za uznaniem jej za umowę o świadczenie usług. Sąd zwrócił uwagę, że art. 81a § 1 k.p.a. (rozstrzyganie wątpliwości na korzyść strony) nie miał zastosowania, gdyż w sprawie występowały strony o spornych interesach.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, umowa o wykonanie tłumaczenia, która nie posiada cech indywidualizacji, nie jest weryfikowalnym rezultatem i nie ma charakteru twórczego, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.

Uzasadnienie

Sąd podkreślił, że o kwalifikacji umowy decyduje jej rzeczywisty przedmiot, a nie nazwa. Umowa o dzieło wymaga oznaczonego, indywidualnego rezultatu, podczas gdy tłumaczenie bez sprecyzowania jego charakteru i braku cech twórczych jest czynnością starannego działania, a nie wytworzenia dzieła.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (6)

Główne

u.ś.o.z. art. 66 § 1 pkt 1 lit. e)

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Przepis ten określa, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.

Pomocnicze

p.p.s.a. art. 184

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa prawna oddalenia skargi kasacyjnej.

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

Definicja umowy o dzieło.

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

Przepis wskazujący, że do umów o świadczenie usług, do których nie stosuje się przepisów o zleceniu, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

k.c. art. 8

Kodeks cywilny

Zasada pogłębiania zaufania obywateli do władzy publicznej.

k.p.a. art. 81a § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Przepis dotyczący rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowa o wykonanie tłumaczenia, pozbawiona cech indywidualizacji i twórczego rezultatu, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło. Brak współpracy strony skarżącej w dostarczeniu materiału dowodowego obciąża ją negatywnymi konsekwencjami. Przepis art. 81a § 1 k.p.a. nie ma zastosowania w sprawach z elementem spornym interesów stron.

Odrzucone argumenty

Umowa o wykonanie tłumaczenia miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 141 § 4 p.p.s.a. (niewyczerpujące uzasadnienie wyroku WSA) oraz art. 8 k.p.a. (naruszenie zasady zaufania do władzy publicznej). Naruszenie art. 81a § 1 k.p.a. poprzez nierozstrzygnięcie wątpliwości na korzyść strony.

Godne uwagi sformułowania

Tłumaczenie tekstów nie jest dziełem, nie ma charakteru twórczego lecz czysto techniczny, odtwórczy, sprowadzający się do starannego przełożenia treści dokumentów. W przypadku rozpatrywanej umowy nie dochodzi do powstania określonego wytworu umowy, bowiem jest to raczej pewna umówiona czynność polegająca na świadczeniu usługi. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy.

Skład orzekający

Małgorzata Rysz

przewodniczący

Cezary Pryca

członek

Wojciech Sawczuk

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów o wykonanie tłumaczeń jako umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług, a także zasady stosowania art. 81a k.p.a. w postępowaniu sądowoadministracyjnym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji braku indywidualizacji przedmiotu tłumaczenia i braku współpracy strony. Każda umowa powinna być oceniana indywidualnie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki podatkowe i składkowe. Interpretacja NSA w kontekście tłumaczeń jest istotna dla wielu branż.

Czy tłumaczenie to dzieło? NSA wyjaśnia, kiedy umowa translatorska rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.

Dane finansowe

WPS: 240 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 1327/23 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2024-02-15
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2023-07-12
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Cezary Pryca
Małgorzata Rysz /przewodniczący/
Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 2644/22 - Wyrok WSA w Warszawie z 2023-02-09
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2021 poz 1285
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e)
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j.
Dz.U. 2023 poz 1634
art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej I. Sp. z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 2644/22 w sprawie ze skargi I. Sp. z o.o. w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 28 lipca 2022 r. nr 374/12/2022/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od I. Sp. z o.o. w G. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
I.
Decyzją z [...] października 2016 r. nr [...] Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że N. B. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie [...]-[...] listopada 2015 r. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek I. [...] Sp. z o.o. w G. (dalej skarżąca, spółka, płatnik składek).
Po rozpatrzeniu odwołania Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] lipca 2020 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Wyrokiem z 12 lutego 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 2044/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 26 listopada 2021 r. sygn. akt II GSK 1892/21 uchylił ww. wyrok WSA, zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ i poprzedzającą ją decyzję Dyrektora [...] OW NFZ.
Podkreślił, że w toku postępowania nie został zebrany materiał dowodowy niezbędny do oceny, czy zawarta przez skarżąca spółkę i uczestniczkę postępowania umowa była urnową o dzieło, czy umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Nie zebrano podstawowego materiału dowodowego, nie przeprowadzono i pominięto kluczowy dla jej rozstrzygnięciu materiał dowodowy w postaci umów zawieranych przez skarżącą spółkę i uczestniczkę postępowania, w tym w szczególności załączników do tych umów - dokumentów źródłowych wraz z tłumaczeniami - co w konsekwencji doprowadziło do wydania decyzji bez jakiejkolwiek analizy tychże dokumentów.
Ponownie rozpoznając sprawą organ powinien zebrać materiał dowodowy, który pozwalałby na jednoznaczną oceną charakteru umowy zawartej przez skarżącą spółką z uczestniczką postępowania, co niewątpliwie wymaga również analizy dokumentów podlegających tłumaczeniu w ramach zawartej umowy.
II.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Prezes NFZ decyzją z [...] lipca 2022 r. nr [...], działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 109, art. 102 ust. 7 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm. - dalej ustawa), stwierdził objęcie N. B. (uczestniczka) obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie od [...] listopada 2015 r. do [...] listopada 2015 r. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek - spółki.
Organ wyjaśnił, że podjął próbę pozyskania dokumentacji wskazanej przez NSA, jednakże ani skarżąca, ani uczestniczka nie zareagowały na stosowne wezwanie. Dokumentacji tej nie posiadał także ZUS.
W związku z tym organ wskazał, że ze zgromadzonych dokumentów wynika, że płatnik składek zawarł z uczestniczką umowę nazwaną umową o dzieło obowiązującą w okresie od [...] listopada 2015 r. do [...] listopada 2015 r. Treść ww. umowy wskazuje, że uczestniczka była zobowiązana do "wykonania tłumaczenia na język bułgarski".
Z treści umowy z [...] listopada 2015 r. nie wynika, aby posiadała charakterystyczne cechy odróżniające ją od innych tłumaczeń, a także umożliwiające zbadanie, czy przedmiot został wykonany prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami, bądź upodobaniami zamawiającego. W treści umowy nie było również postanowień dotyczących odbioru dzieła, czy rękojmi za wady, co jest elementem istotnym w przypadku umowy o dzieło. Uczestniczka była zobowiązana do wykonania tłumaczenia na język bułgarski. W umowie nie wskazano więc oczekiwań, które tłumaczenia te musiały spełniać.
Zdaniem organu tłumaczenie tekstów nie jest dziełem, nie ma charakteru twórczego lecz czysto techniczny, odtwórczy, sprowadzający się do starannego przełożenia treści dokumentów. W przypadku rozpatrywanej umowy nie dochodzi do powstania określonego wytworu umowy, bowiem jest to raczej pewna umówiona czynność polegająca na świadczeniu usługi.
Uczestniczka zobowiązała się do wykonania umowy z należytą starannością, nie zaś do wykonania oznaczonego dzieła. Przedmiotem umowy były bowiem czynności powtarzalne, charakterystyczne dla danej pracy, bez cech twórczych. Świadcząca pracę zobowiązała się w tej umowie jedynie do skrupulatnego jej wykonania, a jeśli wymóg należytej staranności zostaje spełniony to czynność uważa się za wykonaną, natomiast przyjmująca zlecenie otrzymuje wynagrodzenie.
Strony w trakcie prowadzonego postępowania nie przedstawiły dokumentów podlegających tłumaczeniu w ramach zawartej umowy, w związku z tym, ustalono zgodnie z protokołem ZUS, że uczestniczka wykonywała umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Wykonane prace nie noszą cech pozwalających na ich zindywidualizowanie. Miały one charakter standardowy i nie odbiegały od innych powszechnie dostępnych na rynku usług. Pracy tłumacza w rozpatrywanej sprawie nie można przypisać cech dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało. Tej cechy przedmiotowa umowa nie posiadała.
W przypadku tłumaczenia, tłumacz nie tworzy żadnego dzieła lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej. Tłumaczenie dokumentów z języka obcego na polski i odwrotnie, nawet ograniczone do danej branży, nie może być w takiej sytuacji kwalifikowane jako wykonywanie oznaczonego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
III.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 9 lutego 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 2644/22 oddalił skargę spółki na ww. decyzję Prezesa NFZ.
Wskazując na uprzedni wyrok NSA wydany w tej sprawie WSA uznał, ze organ podjął działania zmierzające do pozyskania dowodów - kopii tekstów będących przedmiotem tłumaczeń do umowy pomiędzy uczestniczką, a skarżącą. W tym celu zwracał się do ZUS, spółki oraz uczestniczki o przedstawienie dokumentów źródłowych. Płatnik składek oraz uczestniczka nie zajęli stanowiska w przedmiotowej sprawie.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, w zaistniałej sytuacji organ wyczerpał możliwości pozyskania dokumentu źródłowego na potrzeby niniejszego postępowania, a dokumenty zgromadzone w aktach dawały podstawę do wydania decyzji. Prezes NFZ dokonał prawidłowych ustaleń na podstawie zgromadzonego materiału i na tej podstawie był w stanie dokonać oceny jaka praca była świadczona na mocy umowy pomiędzy uczestniczką a spółką.
Dopiero w skardze podniesiono, że skarżąca nie dysponuje dokumentami źródłowymi z uwagi na upływ czasu. Sąd zwrócił uwagę jednak na to, że organ wydaje decyzję w oparciu o akta sprawy, a zatem okoliczności podniesione dopiero na etapie skargi nie mogą stanowić skutecznego zarzutu.
Zdaniem WSA, organ prawidłowo stwierdził, że analiza treści umowy nie pozostawia wątpliwości, że uczestniczka zobowiązała się do wykonania umowy z należytą starannością, nie zaś do wykonania oznaczonego dzieła. Zgodnie z treścią umowy wykonawca był zobowiązany do "wykonania tłumaczenia na język bułgarski", wobec czego opis przedmiotu umowy nie posiada cech charakterystycznych odróżniających ją od innych tłumaczeń, ani też żadnych elementów wskazujących, że w ramach realizacji umowy przedmiotem badania będzie prawidłowe i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami, bądź upodobaniami zamawiającego wykonanie przedmiotu umowy. W treści umowy nie było również postanowień dotyczących odbioru dzieła, czy rękojmi za wady, co jest elementem istotnym w przypadku umowy o dzieło i co odróżnia umowę o dzieło od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług. W umowie nie wskazano innych oczekiwań względem przedmiotu umowy, które tłumaczenie musiałoby spełniać, by uznać umowę za należycie wykonaną.
Przedmiotem umowy były czynności powtarzalne, charakterystyczne dla danej pracy, bez cech twórczych. Świadcząca pracę zobowiązała się w tej umowie jedynie do skrupulatnego jej wykonania, a jeśli wymóg należytej staranności zostaje spełniony to czynność uważa się za wykonaną, za co przyjmująca zlecenie otrzymuje wynagrodzenie.
W przypadku tłumaczenia, tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej. Tłumaczenie dokumentów z języka obcego na polski i odwrotnie, nawet ograniczone do danej branży, nie może być w takiej sytuacji kwalifikowane jako wykonywanie oznaczonego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Podkreślenia wymaga, że celem umowy zawartej pomiędzy stronami było wykonanie tłumaczenia pisemnego z języka bułgarskiego (strony postępowania nie zajęły stanowiska w przedmiotowej sprawie), zatem w przypadku rozpatrywanej umowy nie dochodzi do powstania określonego wytworu umowy, bowiem jest to raczej pewna umówiona czynność polegająca na świadczeniu usługi w obrębie dzieła, natomiast nie tworzenie dzieła.
Uczestniczka w ramach zawartej umowy z płatnikiem składek wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisem art. 750 k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co w konsekwencji doprowadziło do objęcia jej ubezpieczeniem zdrowotnym, zgodnie z treścią zaskarżonej decyzji.
W konsekwencji zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w spornym okresie.
Za bezzasadny WSA uznał zarzut dotyczący naruszenia art. 81a § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie. Wskazany przepis nie mógł znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem postępowanie w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym dotyczy osoby fizycznej - w tym wypadku uczestniczki, na którą w wyniku wydania zaskarżonej decyzji nie nałożono żadnego obowiązku, ani też nie ograniczono, ani nie odebrano jej żadnego z przysługujących uprawnień. Wręcz przeciwnie, strona zyskała tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego.
IV.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła I. [...] Sp. z o.o. w G. zaskarżając go w całości i na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zarzucając:
I. rażące naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a., oraz art. 81a § 1 k.p.a. poprzez nielogiczną i dowolną a nie swobodną ocenę dowodów zebranych w sprawie polegającą na arbitralnym przyjęciu, iż skoro skarżący, ani uczestnik nie są w posiadaniu materiałów źródłowych w postaci tłumaczonych tekstów, to należy przyjąć, iż zawarta pomiędzy stronami umowa miała cechy umowy o świadczenie usług, co stoi w sprzeczności z przepisem art. 81a § 1 k.p.a., gdyż w takiej sytuacji organ był zobowiązany rozstrzygnąć powstałe wątpliwości na korzyść strony - czyli skarżącego, a nadto narusza zasadę wyrażoną w art. 8 k.p.a., gdyż dokonane przez organ bezpodstawne i bezprawne "domniemania" co do charakteru prawnego umowy stanowią działania niesprzyjające pogłębianiu zaufania obywateli do władzy publicznej;
b) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a poprzez ich niezastosowanie polegające na niewyczerpującym wyjaśnieniu rozstrzygnięcia, bowiem Sąd w uzasadnieniu pominął zarzut skarżącego w postaci naruszenia zasady wynikającej z art. 8 k.p.a., tj. zasady zaufania do władzy publicznej i nie wyjaśnił, dlaczego uznał ten zarzut za niezasadny, co uzasadnia przypuszczenie, iż Sąd wydając przedmiotowe rozstrzygnięcie nie wziął pod uwagę wszystkich zarzutów stawianych przez skarżącego;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 750 w zw. z 734 i n. a także art. 627 w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. bezzasadne uznanie, że umowa zawarta przez strony jest umową o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta ma charakter umowy o dzieło, o czym świadczy jej przedmiot, jak również cel tejże umowy zgodny zamiar stron ją zawierających;
b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarta przez strony umowa o dzieła stanowi w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, o której mowa tym przepisie, a co za tym idzie, iż istnieje podstawa do objęcia Wykonawcy ubezpieczeniami zdrowotnymi z tego tytułu.
Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku, rozpoznanie skargi i uchylenie decyzji organów obu instancji ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie. W każdym przypadku strona wniosła o orzeczenie o kosztach postępowania.
V.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
VI.
Skarga kasacyjna jest niezasadna.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego przeprowadzonego przez WSA, które ustawodawca enumeratywnie wylicza w art. 183 § 2 p.p.s.a.
VII.
Oceniając sformułowane zarzuty za niezasadny należało uznać najdalej idący z nich, oznaczony nr 1 lit. b) i wskazujący na naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. WSA miał zdaniem strony w sposób niewyczerpujący wyjaśnić wydane rozstrzygnięcie, gdyż pominął zarzut skargi dotyczący naruszenia zasady wynikającej z art. 8 k.p.a., nie tłumacząc dlaczego uznał go za błędny. W związku z tym, wydając przedmiotowe rozstrzygnięcie nie wziął pod uwagę wszystkich zarzutów stawianych przez stronę skarżącą.
Wobec tak sformułowanego uchybienia należy w pierwszej kolejności przypomnieć, że pod pewnymi warunkami art. 141 § 4 p.p.s.a. może rzeczywiście stanowić samoistną podstawę skargi kasacyjnej (w tym zakresie por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09).
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest jednak jednolity i utrwalony pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. wówczas, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Treść uzasadnienia powinna zatem umożliwiać zarówno stronom postępowania, jak i Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, który jest jego pośrednim adresatem, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia, tak aby nie budziło ono wątpliwości co do gruntowności dokonanej oceny istotnych elementów sprawy.
Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA prowadzi do wniosku, że zawiera on wszystkie nakazane art. 141 § 4 p.p.s.a. elementy formalne. Wbrew ocenie strony skarżącej kasacyjnie, WSA wyjaśnił przede wszystkim podstawę prawną rozstrzygnięcia na gruncie ustalonego i przyjętego stanu faktycznego, w szczególności prezentując stanowisko względem zgromadzonego materiału dowodowego, oceny charakteru umowy oraz tego, dlaczego nie uwzględniono stanowiska strony, w tym argumentów wskazujących na brak możliwości przedłożenia "dzieła" wskazanego wcześniej w kasacyjnym wyroku NSA.
Nie można podzielić argumentacji strony co do tego, że WSA nie odniósł się do zarzutów skargi, w szczególności podniesionego uchybienia art. 8 k.p.a. Przypomnieć należy, że strona podniosła to uchybienie wskazując, że organ wydał decyzję w oparciu o bezpodstawne i bezprawne "domniemanie", zgodnie z którym w przypadku nieustalenia rzeczywistego przedmiotu umowy należy schematycznie uznać taką umowę za umowę o świadczenie usług, co niewątpliwie stanowi działanie sprzeczne z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do władzy publicznej. WSA wbrew ocenie strony odniósł się do powyższego wyjaśniając, że nie daje wiary podnoszonym dopiero w skardze okolicznościom, co do braku posiadania przez stronę jak i uczestniczkę przedmiotu umowy (wskazał na całkowity brak reakcji i współpracy z organem w celu wyjaśnienia kluczowych okoliczności sprawy). W istocie WSA potraktował powyższe twierdzenia jako po pierwsze spóźnione, po drugie sformułowane na potrzeby uzasadnienia przyjętej linii o wykonaniu dzieła, a nie zlecenia.
Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia, że jakkolwiek za posiadające pewną wartość, zwłaszcza porządkującą schemat wypowiedzi, uznać należy odnoszenie się przez WSA do zarzutów skargi czy innych pism stron, niejako "krok po kroku" (z zastosowaniem metody: zarzut - stanowisko wobec niego), to jednak nie jest to ani prawem narzucone rozwiązanie, ani też nie będzie ono w każdej sytuacji konieczne, a nawet pożądane (zwłaszcza wobec oczywiście niezasadnych zarzutów skargi, na które sąd pierwszej instancji odpowiada poprzez przedstawianie rzeczowej oceny istoty sprawy, faktów i norm mających w niej zastosowanie). WSA nie jest zatem zobowiązany do analizowania "krok po kroku" wszystkich uchybień podnoszonych w skardze i kolejnego ich omawiania, w oderwaniu przede wszystkim od całokształtu rozpatrywanego problemu. Wystarczające jest zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, aby z uzasadnienia wyroku wynikało wyjaśnienie zajętego stanowiska i ocena podniesionych uchybień w kontekście obowiązku kontroli zaskarżonego aktu, także w pewnym ogólnym całokształcie sformułowanych zarzutów i istoty kontrolowanych rozstrzygnięć administracyjnych. Możliwe jest więc zbiorcze (niejako problemowe) odniesienie się do zarzutów skargi zamiast ich osobnego omawiania.
Nie można zatem przyjąć, oceniając uzasadnienie zaskarżonego wyroku, że nie odniesiono się w nim do zarzutu dotyczącego art. 8 k.p.a. Owszem, WSA poza powołaniem tego przepisu w ramach relacjonowania zarzutów skargi strony nie przywołuje go później w części merytorycznych rozważań, jednakże czyni tak z uwagi na wystarczającą w tym przypadku ocenę całokształtu sprawy, w tym kluczowego faktu w postaci nie przedstawienia przez spółkę i uczestniczkę dzieła celem jego oceny w powiązaniu z umową. W tym wyjaśnieniu zawiera się odpowiedź na zagadnienie dotyczące zasady pogłębiania zaufania obywatela do władzy publicznej, o której mowa w art. 8 § 1 k.p.a.
Na marginesie należy wskazać, że art. 8 zawiera dwa paragrafy statuujące zasadę pogłębiania zaufania do władzy publicznej (§ 1) oraz zasadę nieodstępowania bez uzasadnienia do utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw (§ 2). Strona w skardze, poza powołaniem zarzutu dotyczącego naruszenia art. 8 k.p.a., nie sprecyzowała w żaden szerszy sposób na czym on miałby w istocie polegać. W zasadzie całość argumentacji dotyczy naruszenia art. 81a § 1 k.p.a.
W kontekście powyższego niezasadny jest również zarzut nr 1 lit. a) skargi kasacyjnej. Strona podnosi w nim dwa uchybienia, pozostające ze sobą w związku. Pierwsze, dotyczy wadliwej oceny dowodów, gdyż zdaniem skarżącej kasacyjnie spółki obciążono ją brakiem możliwości pozyskania materiałów źródłowych w postaci przetłumaczonych tekstów objętych umową, co dało asumpt (niezasadnie) do potraktowania zawartej umowy jako umowy o świadczenie usług. Drugie, dotyczy naruszenia w ten sposób art. 81a § 1 k.p.a., gdyż organ winien był rozstrzygnąć powstałe wątpliwości na korzyść strony, a brak takiego działania nie służy pogłębianiu zaufania obywateli do władzy publicznej.
Słuszne jest stanowisko WSA odnośnie do oceny podniesionego naruszenia art. 81a § 1 k.p.a. Zgodnie z jego brzmieniem, jeżeli przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia, a w tym zakresie pozostają niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść strony. Przepisu tego nie stosuje się jednak, jeżeli w sprawie uczestniczą strony o spornych interesach lub wynik postępowania ma bezpośredni wpływ na interesy osób trzecich (zob. art. 81a § 2 pkt 1 k.p.a.). Niniejsza sprawa do takich właśnie należy, gdyż poza skarżącą występuje w niej uczestniczka, a wynik postępowania ma wpływ na jej interes (objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym). Zasadnie zatem WSA uznał, że art. 81a § 1 k.p.a. nie mógł znaleźć zastosowania.
Odnośnie zaś do zarzuconego wadliwego obciążenia strony skutkami braku przedłożenia "dzieła", które można byłoby ocenić w toczącym się postępowaniu, należy przede wszystkim podzielić stanowisko WSA, że kwestia ta została po raz pierwszy uwypuklona przez stronę dopiero w momencie skierowania skargi do WSA, stąd wiarygodność takiego zachowania słusznie została uznana za marginalną.
Co jednak istotne, zwrócić należy uwagę, że strona powołuje się na upływ czasu jako uzasadnienie dla nieprzedłożenia przedmiotu umowy do oceny. Czyni to jednak w sytuacji, w której jako płatnik składek skorzystała z preferencji związanych z zawarciem umowy o dzieło, a nie zlecenia, podlegających innym rygorom oskładkowania. Nadto, postępowanie zmierzające do oceny charakteru zawartej umowy zostało wszczęte [...] sierpnia 2016 r. zatem strona winna była liczyć się z koniecznością pełnej współpracy z organem w ramach zasady koniecznego współdziałania w wyjaśnieniu istoty sprawy, wynikającej z art. 77 § 1 k.p.a.
VIII.
Chybione są również oba zarzuty materialne, sprecyzowane w pkt 2 lit. a) i b) petitum skargi kasacyjnej.
W niniejszej sprawie materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy przewidujący, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Nie można podzielić twierdzenia strony skarżącej kasacyjnie, że naruszono w sprawie art. 65 § 2 k.c. (powołany w związku z przepisami regulującymi umowę o dzieło i zlecenia). W myśl tego przepisu, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, biorąc pod uwagę zasadę swobody umów określoną w art. 353¹ k.c. O prawnym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej do określonego typu, w celu oceny możliwości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy, nie decyduje jednak wola stron czy też nazwa zawartej umowy, a jej rzeczywisty (obiektywny) przedmiot. Dla kwalifikacji prawnej umowy istotny jest jej przedmiot, sposób i okoliczności jej wykonywania, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Zgodny zamiar stron umowy nie może bowiem zmieniać ustawy, co zresztą wynika wprost z art. 58 § 1 k.c. (por. wyrok NSA z 6 sierpnia 2019 r. sygn. akt II GSK 1697/17).
Strona niezasadnie także powołuje się na naruszenie art. 750 w zw. z 734 i nast., a także art. 627 k.c. W kontekście tych przepisów spółka uznaje, że niewłaściwie zakwalifikowano umowę zawartą przez nią z uczestniczką jako umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast z art. 627 k.c. wynika, że przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W praktyce umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (wykonawcy dzieła, twórcy), doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i weryfikowalnego rezultatu. Rezultat umowy musi być obiektywnie osiągalny i pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy, staranności, czy czasochłonności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie na dzieło, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy jego wykonywaniu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Warszawa 2011, s. 390-391). Co do zasady, w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu (dzieła), ponieważ to on kreuje stosunki zobowiązaniowe pomiędzy stronami umowy. Wyjątki dotyczą zaś sytuacji, gdy ów rezultat jest powszechnie znany, oczywisty i jednoznaczny. Sporządzenie określonego tłumaczenia tekstu pisanego można zatem uznać czasami za dzieło, jednakże pod warunkiem, że postanowienia umowy spełniałyby warunki umowy rezultatu, a nadto nie chodziłoby o powstanie "dzieła" standardowego, będącego efektem zwyczajnego świadczenia usługi translatorskiej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
W rozpoznawanej sprawie nie może budzić wątpliwości, że pomimo podjęcia próby ustalenia charakteru rzekomego dzieła, w szczególności, czy jest to tłumaczenie standardowego tekstu, organ ostatecznie dysponował jedynie umową zawartą pomiędzy stronami. Z jej treści nie wynika, aby efektem przeprowadzonego tłumaczenia miało być powstanie zindywidualizowanego dzieła, innego niż zwykłe, można by rzecz standardowe tłumaczenie. W zasadzie tłumaczenie tekstów stanowi przyszły rezultat, dla tłumacza osiągalny, wziąwszy pod uwagę jego umiejętności. Tłumaczenie polega przy tym na starannym działaniu wykonawcy umowy, który zgodnie ze swoją wiedzą, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia tekstu pisanego z lub na język obcy, którym włada. Może być ono zmaterializowany, stanowiąc byt samoistny, umożliwiający ocenę rezultatu tłumaczenia, a w konsekwencji ewentualną możliwość zastosowania przepisów o rękojmi za wady. W przypadku tłumaczeń, które na warunkach określonych ustawą z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2509) mogą stanowić utwór, a zatem i dzieło, niewątpliwie przedmiot tłumaczeń ma istotne znaczenie. Nawet jednak jeśli tłumaczenie nie ma waloru utworu, dla oceny czy ma charakter dzieła, znaczenie ma to, co jest przedmiotem tłumaczenia. Niestety w tej sprawie nie przedłożono tłumaczenia (tekstu oryginalnego i przetłumaczonego), co obciąża w tym przypadku stronę.
W rozpoznawanej sprawie ocenie podlegała zatem umowa, gdyż strona nie przedłożyła dzieła celem weryfikacji. Z jej § 1 wynika, że "Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: wykonanie tłumaczenia z języka bułgarskiego". Umowa nie precyzuje zatem jaki typ/rodzaj tłumaczeń został nią objęty. W umowie nie został określony zindywidualizowany przedmiot, czego nie może zastąpić powoływane przez pełnomocnika skarżącej kasacyjnie wcześniejsze, poza umową, uzgodnienie tłumaczonego tekstu i stawki wynagrodzenia. Zawarcie w umowie ogólnego sformułowania: "tłumaczenie z języka bułgarskiego" bez doprecyzowania o jakiego rodzaju tłumaczenie chodzi, nie pozwalało na uznanie, że dzieło zostało oznaczone w sposób konkretny, a przez to zindywidualizowane. W połączeniu z brakiem przedłożenia dzieła do kontroli, wskazuje to na zawarcie standardowej umowy tłumaczenia tekstu, a więc wedle umowy starannego działania.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd prezentowany w orzecznictwie, że "(...) w przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej, zwłaszcza gdy przedmiotem nie jest szczególne dzieło literackie" (por. wyrok SN z 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/10). Przedmiot umowy w tej sprawie stanowiło wykonanie odpłatnego tłumaczenia, związanego z działalnością spółki. Strony nie wskazały w treści umowy ani zakresu prac (np. wielkości tłumaczonego tekstu, poziomu jego skomplikowania, charakteru, itp.), ani też szczególnych cech, które odrywałyby to tłumaczenie od standardu, nadając mu przez to walor dzieła. Z protokołu przesłuchań prezesa zarządu spółki wynika dodatkowo, że zawierane przez nią umowy o dzieło na tłumaczenia tekstów nie nosiły żadnego szczególnego charakteru, stanowiąc zwykłą pracę translatorską (niezależnie kto i co tłumaczył, byleby władał wymaganym językiem obcym). W ocenia Sądu charakter tej umowy wskazuje na staranne działanie, a nie cel nastawiony na osiągnięcie określonego rezultatu. Wykonanie tego rodzaju pracy, pomimo zatytułowania umowy jako "umowa o dzieło", wskazuje na świadczenie usługi, bowiem w umowie o dzieło winien być z góry określony rezultat.
W orzecznictwie podkreśla się, że "Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło." por. wyrok SN z 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 103/13.
Analiza treści spornej umowy, jak wskazano wyżej, prowadzi do wniosku, że nie zawarto w niej elementów indywidualizujących "rezultat" jaki miałby zostać konkretnie osiągnięty w wyniku realizacji umowy, pozwalając na jego weryfikację w kontekście wad dzieła. W efekcie tego nie jest wadliwe stwierdzenie, że elementem przedmiotowo istotnym umowy było jedynie działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania czynności, a nie zrealizowania konkretnego rezultatu (dzieła). Umowa została nakierowana na podjęcie wymienionego w niej działania i dokonywanie określonych czynności (tłumaczenia). Ponadto poziom wynagrodzenia z umowy nie wskazuje, aby w grę wchodziło tłumaczenie tekstu nadzwyczaj skomplikowanego (np. głęboko specjalistycznego, napisanego językiem "dawnym", już nie używanym), co mogłoby wskazywać na umowę o dzieło. Argument ten dodatkowo zatem wspiera stanowisko organu i WSA.
Podsumowując, z uwagi na określenie zakresu realizacji usług tłumaczenia tekstu ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia tej usługi, poziomu wynagradzania za pracę, sporna umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, określonej w art. 734-750 k.c., a nie umowy o dzieło uregulowanej w art. 627-646 k.c. Organ dokonał więc prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy uznając, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. WSA trafnie stanowisko to zaakceptował.
Nie ma przy tym znaczenia legitymowanie się przez stronę wyrokami sądów powszechnych, oceniających zawierane przez spółkę z tłumaczami umowy o dzieło w sposób odmienny niż organ i WSA (a więc traktujące prace translatorskie za umowę o dzieło). Poza tym, że Naczelny Sąd Administracyjny przyjmuje, że tłumaczenia mogą wyjątkowo stanowić dzieło, a w swej "standardowej odsłonie" stanowią zwykłą pracę translatorską, wykonywaną w ramach umowy o świadczenie usług starannego działania, to na uwagę zasługuje również fakt, że każdą umowę i kształtowany nią stan faktyczny należy oceniać indywidualnie.
Z tych względów skarga kasacyjna, nie mając usprawiedliwionych podstaw, podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI