II GSK 120/06
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną w sprawie sporu o podobieństwo znaków towarowych "Merck" i "Mertz", uznając brak ryzyka wprowadzenia w błąd konsumentów.
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej M. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP. Spornym było prawo ochronne na znak towarowy "Mertz", którego unieważnienia domagała się M., twierdząc, że jest on podobny do jej powszechnie znanych znaków "Merck". Zarówno Urząd Patentowy, jak i WSA uznały, że znaki nie są na tyle podobne, aby mogło dojść do wprowadzenia konsumentów w błąd. NSA w pełni podzielił to stanowisko, oddalając skargę kasacyjną.
Skarga kasacyjna została wniesiona przez M. z siedzibą w D., N. przeciwko wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2005 r., który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 maja 2005 r. Decyzja ta dotyczyła oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "Mertz". Spór rozpoczął się od sprzeciwu M. wobec decyzji Urzędu Patentowego z 30 grudnia 2002 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak "Mertz". M. podnosiła, że jest właścicielem wielu znaków towarowych z członem "Merck", które korzystają z wcześniejszego pierwszeństwa i są powszechnie znane. Zarzucała naruszenie przepisów ustawy o znakach towarowych poprzez podobieństwo znaku "Mertz" do jej znaków i nazw przedsiębiorstwa, co mogło prowadzić do dezorientacji konsumentów. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając, że podobieństwo między znakami jest niewielkie, a różnice graficzne i fonetyczne wykluczają ryzyko wprowadzenia w błąd. WSA w Warszawie podzielił to stanowisko, podkreślając różnice w wymowie i grafice znaków. W skardze kasacyjnej M. zarzuciła naruszenie przepisów postępowania (nierozpatrzenie materiału dowodowego, niewyjaśnienie podstawy prawnej) oraz prawa materialnego (niewłaściwe zastosowanie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. i błędna wykładnia art. 8 pkt 2 u.z.t.). Skarżąca argumentowała, że sąd i organ nie wzięły pod uwagę warunków zbytu i kręgu odbiorców, a różnica w wymowie znaków może być niewielka. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Sąd uznał, że zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania w zakresie ciężaru dowodu są niezasadne, gdyż w postępowaniu spornym ciężar dowodu spoczywa na stronie wnoszącej sprzeciw. NSA potwierdził, że znaki "Merck" i "Mertz" nie są na tyle podobne, aby mogło dojść do wprowadzenia w błąd konsumentów, biorąc pod uwagę znaczące różnice fonetyczne i graficzne. Sąd uznał również, że zarzut naruszenia art. 8 pkt 2 u.z.t. (naruszenie praw osobistych lub majątkowych) jest niezasadny, ponieważ nie stwierdzono mylącego podobieństwa między znakiem towarowym a nazwą przedsiębiorstwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, znaki "Merck" i "Mertz" nie są na tyle podobne, aby mogło dojść do wprowadzenia konsumentów w błąd, ze względu na znaczące różnice fonetyczne i graficzne.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że mimo pewnych zbieżności (liczba liter, jednosylabowość, podobieństwo pierwszych głosek), znaczące różnice w wymowie (spółgłoska "z" vs "k") i grafice wykluczają ryzyko konfuzji. Dodatkowo, znak "Mertz" posiada wyrazistą grafikę i kolorystykę.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
odrzucono_skargę
Przepisy (18)
Główne
p.p.s.a. art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Pomocnicze
u.z.t. art. 8 § pkt 1
Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych
u.z.t. art. 8 § pkt 2
Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych
u.z.t. art. 9 § ust. 1 pkt 1
Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych
u.z.t. art. 9 § ust. 1 pkt 2
Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § par. 1
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § par. 3
Kodeks postępowania administracyjnego
p.p.s.a. art. 145 § par. 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 141 § par. 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 174 § pkt 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 174 § pkt 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.w.p. art. 245 § ust. 1
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
p.w.p. art. 164
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
p.w.p. art. 252
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
k.c. art. 23
Kodeks cywilny
k.c. art. 24
Kodeks cywilny
k.c. art. 551 § pkt 1
Kodeks cywilny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Znaki "Merck" i "Mertz" nie są na tyle podobne, aby mogło dojść do wprowadzenia konsumentów w błąd, ze względu na znaczące różnice fonetyczne i graficzne. W postępowaniu sprzeciwowym ciężar dowodu spoczywa na stronie wnoszącej sprzeciw, a organ nie ma obowiązku działania z urzędu w zakresie poszukiwania dowodów. Nie stwierdzono naruszenia praw do nazwy przedsiębiorstwa, gdyż brak jest mylącego podobieństwa między znakiem towarowym a nazwą firmy.
Odrzucone argumenty
Naruszenie art. 7 i 77 k.p.a. przez nierozpatrzenie zebranego materiału dowodowego i nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego. Naruszenie art. 141 par. 4 p.p.s.a. przez niewyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Niewłaściwe zastosowanie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. przez błędną ocenę podobieństwa znaków i ryzyka konfuzji. Błędna wykładnia art. 8 pkt 2 u.z.t. przez zbyt wąskie rozumienie naruszenia praw do nazwy przedsiębiorstwa.
Godne uwagi sformułowania
podobieństwo znaków towarowych jest zarówno kategorią faktyczną jak i prawną daleko idące różnice w płaszczyźnie fonetycznej i graficznej wyłączają niebezpieczeństwo konfuzji znak towarowy Mertz jest znakiem słowno- graficznym o bardzo wyrazistej grafice, w tym charakterystycznej kolorystyce, silnie odróżniającej znak od innych zagrożenie dla dóbr osobistych lub majątkowych przedsiębiorcy może stanowić również wprowadzenie do obrotu towarów opatrzonych znakiem myląco podobnym do firmy
Skład orzekający
Cezary Pryca
przewodniczący
Rafał Batorowicz
sprawozdawca
Bożena Wieczorska
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia podobieństwa znaków towarowych i ryzyka konfuzji, a także rozkład ciężaru dowodu w postępowaniu sprzeciwowym przed Urzędem Patentowym."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego porównania znaków "Merck" i "Mertz" oraz stanu prawnego z 2002 roku. Nowelizacje prawa własności przemysłowej mogą wpływać na jego bezpośrednie zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy powszechnego zagadnienia ochrony znaków towarowych i potencjalnego konfliktu między nimi, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w tej dziedzinie. Analiza podobieństwa fonetycznego i graficznego jest ciekawa.
“Czy "Merck" i "Mertz" to to samo? NSA rozstrzyga spór o podobieństwo znaków towarowych.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 120/06 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2006-09-20 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2006-05-12 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Bożena Wieczorska Cezary Pryca /przewodniczący/ Rafał Batorowicz /sprawozdawca/ Symbol z opisem 6460 Znaki towarowe Hasła tematyczne Własność przemysłowa Sygn. powiązane VI SA/Wa 1707/05 - Wyrok WSA w Warszawie z 2005-12-13 Skarżony organ Urząd Patentowy RP Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Powołane przepisy Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 184 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędziowie Rafał Batorowicz (spr.) NSA Bożena Wieczorska Protokolant Magdalena Sagan po rozpoznaniu w dniu 20 września 2006 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. z siedzibą w D., N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2005 r. sygn. akt VI SA/wa 1707/05 w sprawie ze skargi M. z siedzibą w D., N. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 maja 2005 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 grudnia 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 1707/05, oddalił skargę M. z siedzibą w D., N. (dalej: skarżąca) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 19 maja 2005 r., Nr [...] w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno - graficznego Mertz. Wyrok ten został wydany w następującym stanie sprawy. Urząd Patentowy decyzją z dnia 30 grudnia 2002 r. udzielił prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny Mertz, na rzecz przedsiębiorstw P.-W. "L." S.A. w C. z prawem pierwszeństwa od 24 czerwca 1999 r. Znak ten w zastrzeżonej kolorystyce białej, żółtej, czerwonej i granatowej przeznaczony został do oznaczania towarów i usług według klasyfikacji nicejskiej w klasach 1,2,3,5 i 37 dla produktów chemicznych do celów konserwujących - środków antykorozyjnych i środków impregnujących, produktów do czyszczenia - kosmetyków samochodowych, środków myjących i preparatów do odtłuszczania, produktów do niszczenia szkodników i usług budowlanych oraz napraw i sprzątania wnętrz. Od tej decyzji skarżąca złożyła sprzeciw do Urzędu Patentowego, podając, że jest ona właścicielem, bezpośrednio lub przez powiązania organizacyjne, kilkunastu znaków towarowych z członem Merck zgłoszonych lub zarejestrowanych w Polsce, w tym korzystających z wcześniejszego pierwszeństwa niż znak Mertz. Podniosła, że jej znak towarowy jest powszechnie znany, dlatego tez przysługiwała mu ochrona na długo przed dokonaniem zgłoszenia znaku Mertz. Skarżąca podkreśliła, że jej znak jest znany w 171 krajach świata, w Polsce znak ten posiada ponad 200 rejestracji i występuje jako znak samoistny lub w połączeniu z innymi członami. Wskazał również, że korzysta z ochrony jako nazwa przedsiębiorstwa M. Sp. z o.o. W sprzeciwie skarżąca zarzuciła naruszenie art. 8 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17), dalej u.z.t., oraz art. 9 ust. 1pkt 1 i 2 u.z.t., poprzez podobieństwo znaku Mertz z nazwą i znakiem Merck, oraz poprzez wykorzystywanie nazwy cudzego przedsiębiorstwa. Ryzyko dezorientacji jest zdaniem wnoszącej sprzeciw spółki nieuniknione wobec jednorodzajowości towarów oznaczanych tymi znakami. Uprawniona ze znaku Mertz w odpowiedzi na sprzeciw stwierdziła, że jedyne podobieństwo wynika z tego że oba wyrazy są pięcioliterowe i jednosylabowe, jednak jest to za mało aby mogły być myląco podobne. Odmienność znaku Mertz podkreśla również graficzna postać tego znaku. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym M. i uprawniona ze znaku towarowego Mertz podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Urząd Patentowy oddalił wniosek skarżącej o unieważnienie spornego znaku, podając, że nie zachodzi żadna z podstaw wskazanych przez skarżącą. Zdaniem organu administracji publicznej skarżąca nie wykazała, że rejestracja spornego znaku jest sprzeczna z prawem. Nie udowodniła, że jej znak towarowy posiadał renomę nabytą przed datą zgłoszenia znaku Mertz. Stwierdził, że porównywane oznaczenia nie są do siebie podobne. Nie nastąpiło także naruszenie praw osobistych wnoszącej sprzeciw spółki, gdyż nazwa Mertz jest jedynie podobna do nazwiska założyciela firmy Merck, ale nie jest identyczna. Skarżąca nie wykazała również, aby przez rejestrację znaku Mertz poniosła jakieś wymierne straty materialne. Urząd Patentowy uznał również, że nie może być mowy o naruszeniu art. 9 ust 1 pkt 1 u.z.t. Istnieje podobieństwo pierwszego identycznego członu "mer", jednakże oceniając znaki należy brać pod uwagę ich płaszczyznę wizualną i fonetyczną. Podkreślił, że znaki Merck i Mertz różnią się w obu tych płaszczyznach. W ocenie organu nie doszło również do naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. gdyż wnosząca sprzeciw nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających powszechną znajomość znaku Merck. Skarżąca zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t., art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., art. 7, 77 par. 1, art. 107 par. 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę stwierdził, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Podał, że spór w rozpoznawanej sprawie dotyczył podobieństwa znaków oraz tego czy podobieństwo to może powodować niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd. Sąd zgodził się z Urzędem Patentowym, który takiego niebezpieczeństwa się nie dopatrzył. Wywiódł, że dwa znaki odróżnia pod względem fonetycznym ich druga część. Słowo Mertz zakończone jest spółgłoską syczącą "z", natomiast słowo Merck spółgłoską twardą "k", co powoduje inną wymowę wyrazów. Sąd ocenił, że różnica ta potęgowana jest przez znaczne różnice w grafice obu znaków. Zdaniem Sądu nie doszło również do naruszenia przepisów postępowania. Sąd nie zgodził się ze skarżącą, że organ administracji publicznej nie odniósł się do wszystkich dowodów przez nią przedstawionych. Skarżący zdaniem Sądu niedokładnie opisał złożone przez siebie dowody, nie wskazywały one na powszechną znajomość znaku Merck w Polsce. Sąd stwierdził, że zwięzłe podsumowanie przez organ zebranych dowodów nie stanowi naruszenia art. 107 par. 3 k.p.a., a wynika z faktu, iż skarżąca dostarczyła organowi skromny materiał do oceny. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 8 pkt 1 i pkt 2 u.z.t. Zgodnie z pkt 1 tego przepisu niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Ze względu na zasady współżycia społecznego za niedopuszczalną uznaje się rejestrację oznaczenia jakichkolwiek towarów, gdy rejestracja prowadzi albo do wykorzystania renomy cudzego albo do zagrożenia tej renomy. Sąd stwierdził, że poza nielicznymi przypadkami znaków powszechnie znanych jako renomowane, twierdzenie, iż dany znak jest renomowany musi zostać udowodnione. Nie zgodził się ze stanowiskiem organu, że skarżący nie udowodnił renomy z uwagi na brak podobieństwa porównywanych znaków oznaczeń, bowiem w ocenie sądu wypracowanie renomy znaku jest odrębną kwestią od ewentualnego dokonywania w późniejszym czasie porównywania ze znakiem, co do którego uprawniony chce wykorzystać renomę. Sąd uznał, że to stwierdzenie nie ma wpływu na prawidłowo dokonaną ocenę legitymowania się walorem znaku słownego. Art. 8 pkt 2 u.z.t. stanowi, że przeszkodą do rejestracji znaku jest naruszenie praw osobistych lub majątkowych przedsiębiorcy wcześniej używającego dany znak towarowy. Sąd co do zasady podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że nie został naruszony ten przepis, gdyż słowo Mertz jest jedynie podobne do nazwiska założyciela firmy Merck, a nie identyczna. Przy pewnych wątpliwościach wynikających ze sformułowania uzasadnienia zaskarżonego wyroku, wydaje się, że sąd dopuścił możliwość uznania za przesłankę uzasadniającą rozważanie naruszenia praw majątkowych lub osobistych zbieżność co najmniej jednego elementu znaków wieloczłonowych. Stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie, nie można było oczekiwać od organu administracji publicznej, aby zbadał on podobieństwo znaku Mertz z oznaczeniem firmy Merck i doszukiwał się ewentualnych skojarzeń jakie te znaki wywołują. M. z siedzibą w D. w N. wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżając wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w całości, domagając się przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) dalej p.p.s.a.): - art. 145 par. 1 pkt 1 lit. C p.p.s.a. polegające na nieuchyleniu przez Wojewódzki Sad Administracyjny zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego, pomimo naruszenia przez ten organ przepisów art. 7 i 77 par. 1 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie zebranego w sprawie materiału dowodowego i podjęcie decyzji bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. - art. 141 par. 4 p.p.s.a. polegające na niewyjaśnieniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Zarzuciła również naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.): - art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, - art. 8 pkt 2 u.z.t. poprzez jego błędną wykładnię. W uzasadnieniu podniosła, że wskutek nierozpatrzenia materiału dowodowego organ administracji publicznej, a za nim sąd błędnie uznały, że nie zachodzi niebezpieczeństwo konfuzji ze względu na odmienne wrażenie, jakie znaki wywołują na odbiorcy. Skarżąca wywodzi, iż w języku polskim różnica wymowy spornych znaków Mertz i Merck może być bardzo niewielka, co może wprowadzać w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia towarów. W ocenie skarżącej ocena niebezpieczeństwa konfuzji wśród odbiorców towarów oznaczonych tymi znakami powinna obejmować wszelkie okoliczności sprawy, a nie tylko skupiać się na kwestii podobieństwa oznaczeń, jak to uczynił Urząd Patentowy, a później sąd. Należało uwzględnić warunki zbytu towaru, krąg odbiorców. Zdaniem skarżącej sąd i organ tego nie uczyniły, nie wzięły pod uwagę, że towary oznaczone tymi znakami skierowane są do przeciętnego konsumenta, który, jako nieprofesjonalista, nie zwraca uwagi na pochodzenie nabywanych produktów. Ta niewłaściwa ocena niebezpieczeństwa konfuzji doprowadziła do odrzucenia możliwości wprowadzenia w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia towarów i doprowadziła do niewłaściwego zastosowania art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Skarżąca podnosi, iż sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku popada w sprzeczność twierdząc, że może dojść do naruszenia cudzej nazwy handlowej wskutek wykorzystania jej istotnej części, i jednocześnie twierdząc, że nie można ocenić czy znak późniejszy zawiera istotne części firmy osoby trzeciej bez przeprowadzenia analizy podobieństwa znaku później rejestrowanego z firmą osoby trzeciej. Zdaniem skarżącej jest to błędna wykładnia art. 8 pkt 2 u.z.t., gdyż udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy podobny do cudzego nazwiska lub nazwy handlowej może stanowić o naruszeniu tego przepisu. Urząd Patentowy, jak twierdzi skarżąca, wbrew ocenie sądu, jest zobowiązany do badania czy podobieństwo pomiędzy znakami nie naruszyło cudzych praw osobistych lub majątkowych. Skarżąca podkreśla, iż nie ma podstaw do wąskiej interpretacji art. 8 pkt 2 u.z.t., zgodnie z którą wyłącznie znaki identyczne z cudzymi prawami osobistymi lub majątkowymi lub posiadające identyczny, istotny człon słowny znaku wielowyrazowego naruszają ten przepis. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art.183 par.1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. Jak z tego wynika składające się na podstawy skargi kasacyjnej zarzuty wyznaczają zakres badania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny. Uwaga ta w niniejszej sprawie jest o tyle konieczna, ze pozwala wyjaśnić dlaczego nie jest przedmiotem oceny sądu drugiej instancji prawidłowość stanowiska wojewódzkiego sądu administracyjnego w części odnoszącej się do wykładni i zastosowania art.8 pkt 1 i art.9 ust.1 pkt2 u.z.t. oraz powiązanych z tymi kwestiami ustaleń faktycznych. Zarówno z treści samych zarzutów jak i ich uzasadnienia wynikało bowiem, że strona skarżąca odstąpiła od kwestionowania uznanego przez sąd za zgodny z prawem poglądu organu administracji publicznej w tym zakresie. Oznaczało to, że w postępowaniu przed naczelnym Sądem administracyjnym nie podnosiła już by doszło do naruszenia zasad współżycia społecznego skutkiem wykorzystania renomy znaku towarowego Merck. Zgodnie z art.9 ust. 1 pkt1 u.z.t. "podobieństwo" znaków towarowych jest zarówno kategorią faktyczna jak i prawną (por. wyrok NSA z 11 maja 2005 r. ,sygn. II GSK 36/05, LEX nr 166070). Taki specyficzny stan prawny jest przesłanką uzasadniającą łączne odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego ,które wiążą się z tym zagadnieniem. Autor skargi kasacyjnej trafnie powiązał oba zarzuty łącząc twierdzenie ,iż w związku z naruszeniem przepisów postępowania wywołującym skutki co do materii ustaleń faktycznych dotyczących "podobieństwa" znaków towarowych, z poglądem, że doszło do naruszenia prawa materialnego przez błędne zastosowanie art.9 ust.1 pkt1 u.z.t. Aprobata konstrukcji zarzutów skargi kasacyjnej nie oznacza jednak ,by Naczelny Sąd Administracyjny uznawał te zarzuty za zasadne. Stanowisko strony skarżącej sprowadza się do twierdzenia ,że sąd pierwszej instancji naruszył art. 145 par.1 pkt1 lit. c p.p.s.a. uznając za prawidłowe rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego ,który nie rozpatrzył należycie zebranego w sprawie materiału dowodowego i nie wyjaśnił stanu faktycznego w części odnoszącej się do kwestii "podobieństwa" znaków towarowych. W konsekwencji miało dojść do błędnego zastosowania art.9 ust.1 pkt1 u.z.t. Pogląd ten autor skargi kasacyjnej odnosi do zagadnienia niebezpieczeństwa konfuzji ze względu na wrażenie jakie znaki Merck i Mertz wywołują na odbiorcy. Jako naruszone przez organ administracji publicznej przepisy postępowania w skardze kasacyjnej wskazywane są art.7 i art.77 par.1 kpa. Wyjaśnienia jednak na wstępie wymaga, ze w niniejszej sprawie Urząd Patentowy stosował przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego jedynie odpowiednio. Zgodnie z art.245 ust.1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r.- Prawo własności przemysłowej ( Dz.U. z 2003 r. nr 119, poz.1117 ze zm.), dalej p.w.p. ,każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu ,między innymi, prawa ochronnego na znak towarowy. Podstawą sprzeciwu , według ustępu 2 tegoż artykułu, stanowią okoliczności ,które uzasadniają ,między innymi, unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. W art. 164 p.w.p. przewidziano natomiast, że podmiot żądający unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy obowiązany jest wykazać ,że nie zostały spełnione ustawowe warunki do uzyskania prawa ochronnego. Już użycie sformułowania "umotywowany sprzeciw" wskazuje na obciążenie wnoszącego sprzeciw ciężarem udowodnienia podnoszonych okoliczności faktycznych. Tym bardziej odesłanie do podstaw uzasadniających unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest przesłanką stosowania reguły dotyczącej ciężaru dowodu wynikającej wprost z art. 164 p.w.p. W postępowaniu spornym obowiązuje zasada rozstrzygania sprawy w granicach wniosku ( w tym przypadku sprzeciwu ) ,co jeszcze wzmacnia rygoryzm w zakresie reguły obciążenia ciężarem dowodu. W art. 252 p.w.p. zawarto stwierdzenie, że w postępowaniu spornym stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, z tym, że jedynie odpowiednio. Przedstawione uwagi dotyczące rozłożenia ciężaru dowodu w postępowaniu w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy ( sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego) skłaniają do daleko idącej ostrożności co do stosowania art.7 i art. 77 par.1 kpa. Zawarta w art.7 kpa zasada prawdy obiektywnej oraz służące jej realizacji określone w art.77 par.1 kpa obowiązki organu administracji publicznej rozumiane są jako źródło konieczności " wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą , aby w ten sposób stworzyć jej rzeczywisty obraz i uzyskać podstawę do trafnego zastosowania przepisu prawa" (W. Dawidowicz. Ogólne postępowanie administracyjne .Zarys systemu. Warszawa 1962. Str. 108 ). Na takiej podstawie formułowane są na ogół dwa zasadnicze obowiązki organu administracji publicznej, to jest : określenie z urzędu jakie dowody są niezbędne dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, przeprowadzenie z urzędu wskazanych w postanowieniu dowodów ( por. B. Adamiak w : B.Adamiak, J. Borkowski. Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Warszawa 2003. Str.68-69 ). Jak łatwo zauważyć, stosowanie wprost wskazanych zasad w postępowaniu spornym w omawianym przedmiocie nie jest możliwe. Już na tle prostego stosowania art.7 i art. 77 par.1 kpa w orzecznictwie prezentowany jest pogląd ,według którego w przypadkach gdy strona nie przedstawia dowodów na daną okoliczność organ administracji publicznej nie zawsze ma obowiązek działać z urzędu ( szerzej A. Wróbel. Komentarz do art.77 kpa. [ w: ] M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Zakamycze. 2005. Wydanie II ). Tym bardziej wynikające z art. 7 i 77 par. 1 kpa obowiązki organu ulegają ograniczeniu w postępowaniu ,co do którego obowiązują wyraźne regulacje co do ciężaru dowodu, a przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się jedynie odpowiednio. Mimo dotychczasowych stwierdzeń nie można uznać, że w omawianym rodzaju postępowania nie istnieje po stronie Urzędu Patentowego obowiązek wyjaśnienia sprawy i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego. Omawiane reguły dotyczące ciężaru dowodu wywołują jednak ten skutek, że organ administracji publicznej zwolniony jest z obowiązku rozważania jakie dowody niezbędne są do rozpatrzenia sprawy i w następstwie przeprowadzania tych dowodów z urzędu. Prawidłowe działanie organu polega na rozpatrzeniu wszelkich zaoferowanych przez stronę dowodów i wyjaśnienie sprawy poprzez ocenę czy dokonane na tej podstawie ustalenia pozwalają na zgodne z żądaniem rozstrzygnięcie sprawy przy zastosowaniu odpowiednich przepisów prawa materialnego. Odnosząc przedstawione uwagi do omawianych łącznie zarzutów naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego, Naczelny Sad Administracyjny stwierdza w pierwszej kolejności, że nie jest zasadny zarzut braku należytego wyjaśnienia stanu faktycznego. Autor skargi kasacyjnej nie wskazuje jednoznacznie co rozumie poprzez postulat dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Jeżeli zmierza do wykazania, że Urząd Patentowy nie wykonał obowiązku działania z urzędu w granicach określonych przez art.7 i art.77 par.1 kpa ,to tak rozumiany zarzut jest całkowicie chybiony. Wynika to wprost z przedstawionych wcześniej wywodów prawnych. Jeżeli natomiast uważa, że na podstawie wskazanych przez stronę dowodów nieprawidłowo ocenionych przez organ administracji publicznej błędnie ustalono stan faktyczny, to zarzut taki nie dotyczy w istocie materii regulowanej przez art.7 i art.77 par.1 kpa lecz kwestii oceny dowodów ,w szczególności granic swobody organu w tej mierze, o których to granicach mowa w art.80 kpa. Ten ostatni przepis nie został w skardze kasacyjnej wymieniony. Równocześnie Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że sąd pierwszej instancji szeroko uzasadnił swoje stanowisko uznając za prawidłową ocenę Urzędu Patentowego co do braku mylącego podobieństwa między znakami towarowymi. Choć nie ze wszystkimi poglądami można się zgodzić, na przykład co do występowania w wymowie słowa Mertz syczącej spółgłoski "z" , generalnie trafnie i przekonywująco przedstawiono stanowisko ,zgodnie z którym mimo mało znaczącego podobieństwa wynikającego ze zbieżności liczby liter, jednosylabowości znaków i jednakowego brzmienia trzech pierwszych głosek, daleko idące różnice w płaszczyźnie fonetycznej i graficznej wyłączają niebezpieczeństwo konfuzji. Szczególnego podkreślenia wymaga okoliczność, że znak towarowy Mertz jest znakiem słowno- graficznym o bardzo wyrazistej grafice, w tym charakterystycznej kolorystyce, silnie odróżniającej znak od innych. Wojewódzki sąd administracyjny dokonując takiej oceny miał świadomość, że w dwóch klasach obu znakami opatrzono identyczne towary. Treść części wstępnej art.9 ust.1 u.z.t. wyraźnie jednak wskazuje, że jednorodzajowość towarów jest jedynie wstępną przesłanką oceny "podobieństwa" znaków towarowych. To czy "podobieństwo" o charakterze mylącym rzeczywiście zachodzi oceniać należy według dalszych przesłanek wymienionych w art.9 ust.1 pkt1 u.z.t. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zawarto stwierdzenie , że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę warunków zbytu towarów oraz stopnia uwagi kręgu odbiorców, do których kierowane są opatrzone znakami towary. Twierdzenia faktyczne w tych kwestiach przedstawiono jednak dopiero w postępowaniu ze skargi kasacyjnej. W aktach sprawy brak również śladu, by strona wnosząca sprzeciw przedstawiła dowody mogące stanowić podstawę ustaleń odpowiadających przedstawianym obecnie tezom. Nadto, sąd pierwszej instancji wskazał tak znaczne różnice pomiędzy znakami, że brak niebezpieczeństwa konfuzji staje się niezależny od warunków sprzedaży i kręgu odbiorców towarów. Niezbyt zrozumiały jest zarzut dotyczący nierozpatrzenia zebranego materiału dowodowego. Autor skargi kasacyjnej nie podał jakie to dowody Urząd Patentowy pominął, a czego sąd miałby nie zauważyć. Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzega by tego rodzaju uchybienia rzeczywiście wystąpiły, zwłaszcza, że sąd pierwszej instancji szczegółowo omówił okoliczności sprawy. Prawidłowa ocena braku "mylącego podobieństwa" znaków towarowych wyłączała możliwość uznania za zasadny zarzutu naruszenia art.9 ust.1 pkt 1 u.z.t. przez błędne jego zastosowanie. Również łącznie Naczelny Sąd Administracyjny odnosi się do zarzutów naruszenia przepisu postępowania, to jest art.141 par.4 p.p.s.a. i prawa materialnego ,a mianowicie art.8 pkt 2 u.z.t. Aczkolwiek zarzutu naruszenia art.141 par.4 p.p.s.a. wprost nie uzasadniono łączyć go należy z przedstawionymi w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wywodami dotyczącymi niezrozumiałego sformułowania tej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, która odnosi się do interpretacji art. 8 pkt 2 u.z.t. Ten zarzut pozostaje w ścisłym związku z kwestionowaniem wykładni ostatnio wymienionego przepisu. Nie można odmówić trafności twierdzeniu, że uzasadnienie wyroku we wskazanej części nie jest klarowne. Stanowisko sądu można odtworzyć jedynie fragmentarycznie. Na pewno wojewódzki sąd administracyjny nie podziela poglądu Urzędu Patentowego, że "podobieństwo" znaku towarowego do nazwy przedsiębiorstwa lub nazwiska właściciela może odpowiadać przesłankom wymienionym w art.8 pkt 2 u.z.t. tylko wtedy gdy znak towarowy jest identyczny w płaszczyźnie słownej z nazwą lub nazwiskiem. Tej kwestii jednak zarzuty nie dotyczą. Jak się wydaje, sąd pierwszej instancji uważa, że jedynym równoznacznym przypadkiem jest zbieżność z nazwą lub nazwiskiem jednego z elementów znaku wieloczłonowego. Taki pogląd w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest prawidłowy. Zgodnie z art. 8 pkt 2 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, który narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. W niniejszej sprawie wnoszący sprzeciw podmiot twierdzi, że przez wprowadzenie do obrotu towarów opatrzonych znakiem podobnym do nazwy będącego przedmiotem jego własności przedsiębiorstwa, która to nazwa pochodzi od nazwiska dawnego właściciela, doszło do naruszenia praw osobistych i majątkowych. Konstrukcja takiego zarzutu jest co do zasady prawidłowa, co oczywiście nie przesądza o jego zasadności. Nazwa (firma ), pod którą przedsiębiorca prowadzi przedsiębiorstwo pełni taką funkcję jak nazwisko osoby fizycznej i należy do katalogu dóbr osobistych chronionych prawem, a mianowicie przez art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 października 1991 r. ,sygn. I Acr 400/90 ,Wokanda 92/1/27 ). Równocześnie nazwa jest niemajątkowym składnikiem przedsiębiorstwa traktowanego jako przedmiot własności i innych praw majątkowych o czym stanowi art. 55 (1) pkt1 kc. Na gruncie prawa cywilnego prawo do firmy może być chronione, między innymi, w drodze powództwa negatoryjnego. Brak racjonalnych argumentów przemawiających za tym, by uznawać, że w przypadku funkcjonowania w obrocie znaku towarowego podobnego do nazwy przedsiębiorstwa naruszenie praw osobistych i majątkowych do firmy mogło zachodzić tylko w przypadkach pełnej zbieżności całego znaku lub jego członu z nazwa przedsiębiorstwa. Zagrożenie dla dóbr osobistych lub majątkowych przedsiębiorcy może stanowić również wprowadzenie do obrotu towarów opatrzonych znakiem myląco podobnym do firmy. Samo zarejestrowanie znaku towarowego podobnego do nazwy przedsiębiorstwa nie przesądza o naruszeniu prawa do firmy. Zasadniczą przesłanką uzasadniającą stosowanie art. 8 pkt 2 u.z.t. jest w takim przypadku to ,że zachodzi mylące podobieństwo znaku towarowego i nazwy przedsiębiorstwa stwarzające niebezpieczeństwo zniweczenia funkcji firmy jako narzędzia indywidualizacji przedsiębiorstwa (por. wyrok NSA z dnia 26 kwietnia 2006 r.,sygn. II GSK 31/06, Wokanda 2006/7-8/75 ). Naczelny Sąd Administracyjny wyraził już pogląd, iż zarówno Urząd Patentowy jak i sąd pierwszej instancji słusznie uznały, że nie zachodzi mylące podobieństwo znaków Mertz i Merck ( identycznego z firmą ). Podobieństwo wynikające z mało istotnych zbieżności jest odległe od możliwości wprowadzenia w błąd. Wobec tego wyłączone jest przyjęcie, że doszło do naruszenia praw do nazwy przedsiębiorstwa. Dlatego uchybienie w zakresie wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w omawianej ostatnio części nie miało wpływu na wynik sprawy. Z tej samej przyczyny sąd drugiej instancji uznał, że mimo błędnego, wyrażonego w uzasadnieniu, stanowiska co do wykładni art. 8 pkt 2 u.z.t. , zaskarżony wyrok odpowiada prawu ( art.184 in fine p.p.s.a.). Z wymienionych powodów oddalono skargę kasacyjną na podstawie art.184 p.p.s.a.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI