II GSK 1173/19

Naczelny Sąd Administracyjny2023-02-10
NSAtransportoweWysokansa
transport drogowykara pieniężnaodwołanieprzywrócenie terminupełnomocnikbłąd pracownikaodpowiedzialnośćKodeks postępowania administracyjnegoNSA

NSA uchylił wyrok WSA i oddalił skargę, uznając, że błąd pracownika kancelarii pełnomocnika obciąża stronę w postępowaniu administracyjnym.

Sprawa dotyczyła odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji o nałożeniu kary pieniężnej. Pełnomocnik strony twierdził, że odwołanie zostało wysłane w terminie, ale z powodu błędu pracownika kancelarii trafiło do sądu zamiast do organu. WSA uznał, że błąd pracownika nie obciąża strony i uchylił postanowienie organu. NSA uchylił wyrok WSA, stwierdzając, że błąd pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika obciąża stronę i nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji o nałożeniu kary pieniężnej. Decyzja organu I instancji została doręczona pełnomocnikowi strony, który odebrał ją 27 września 2018 r. Termin na złożenie odwołania upływał 11 października 2018 r. Pełnomocnik strony, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł odwołanie 10 października 2018 r., jednak z powodu błędu pracownika kancelarii, który pomylił koperty, odwołanie zostało wysłane do sądu powszechnego, a pismo procesowe do sądu trafiło do organu administracji. GITD odmówił przywrócenia terminu, uznając, że błąd pracownika kancelarii obciąża profesjonalnego pełnomocnika i jego mocodawcę. WSA uznał, że organ nie zbadał sprawy prawidłowo i uchylił postanowienie GITD. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uchylił wyrok WSA, stwierdzając, że błąd pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika obciąża stronę i nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu. NSA podkreślił, że profesjonalny pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za organizację pracy w swojej kancelarii i za błędy popełnione przez jego pracowników, a takie zaniedbanie nie może być uznane za brak winy w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, błąd pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika obciąża stronę i nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu.

Uzasadnienie

Profesjonalny pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za organizację pracy w swojej kancelarii i za błędy popełnione przez jego pracowników. Brak należytej staranności w nadzorze nad pracownikami, skutkujący uchybieniem terminu, obciąża stronę postępowania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylono_decyzję

Przepisy (18)

Główne

k.p.a. art. 58 § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 58 § 2

Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 188

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 203 § 2

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 205 § 1

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.t.d.

Ustawa o transporcie drogowym

Pomocnicze

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 8

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 9

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 11

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 32

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 40 § 2

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77 § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 145 § 1

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § 1

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Argumenty

Skuteczne argumenty

Błąd pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika w wysyłce korespondencji obciąża stronę i nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu. Profesjonalny pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za organizację pracy w swojej kancelarii i za błędy popełnione przez jego pracowników. Wina strony w uchybieniu terminowi obejmuje również winę jej profesjonalnych pełnomocników oraz osób, którymi się posługują.

Odrzucone argumenty

Błąd pracownika kancelarii, który pomylił koperty i wysłał odwołanie do sądu zamiast do organu, nie obciąża strony i stanowi podstawę do przywrócenia terminu. Pełnomocnik nie ponosi winy, gdyż nie miał wpływu na błąd pracownika i dołożył starań, by czynność dokonać w terminie.

Godne uwagi sformułowania

Profesjonalny pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za organizację pracy w swojej kancelarii i za błędy popełnione przez jego pracowników. Mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania profesjonalnego pełnomocnika lub pracownika obsługującego kancelarię prawną pełnomocnika. Pomyłkowe skierowanie odwołania od decyzji do sądu zamiast do właściwego organu, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie, nie może zostać uznane za brak winy w uchybieniu terminu.

Skład orzekający

Wojciech Kręcisz

przewodniczący

Mirosław Trzecki

sprawozdawca

Marek Krawczak

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ugruntowanie stanowiska NSA w kwestii odpowiedzialności profesjonalnych pełnomocników za błędy pracowników ich kancelarii w kontekście przywracania terminów w postępowaniu administracyjnym."

Ograniczenia: Dotyczy spraw, w których strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika i dochodzi do uchybienia terminu z powodu błędu pracownika kancelarii.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu błędów w korespondencji i odpowiedzialności profesjonalnych pełnomocników, co jest istotne dla wielu prawników i przedsiębiorców.

Błąd pracownika kancelarii kosztował stronę przegranie sprawy – NSA wyjaśnia, kto ponosi winę.

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 1173/19 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-02-10
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-09-24
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Marek Krawczak
Mirosław Trzecki /sprawozdawca/
Wojciech Kręcisz /przewodniczący/
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Hasła tematyczne
Transport
Sygn. powiązane
II SA/Rz 85/19 - Wyrok WSA w Rzeszowie z 2019-05-21
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Treść wyniku
Uchylono zaskarżony wyrok i oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2022 poz 2000
art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 32, art. 40 par. 2, art. 58 par. 1 i 2, art. 77 par. 1, art. 80, art. 107 par. 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia del. WSA Marek Krawczak po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 21 maja 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 85/19 w sprawie ze skargi J.O. na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 listopada 2018 r. nr BP.501.1235.2018.1277.RZ9.6244 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania 1. uchyla zaskarżony wyrok w całości; 2. oddala skargę; 3. zasądza od J.O. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 460 (czterysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z 21 maja 2019 r., sygn. akt II SA/Rz 85/19 w sprawie ze skargi J.O. na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie z dnia 9 listopada 2018 r. nr BP.501.1235.2018.1277.RZ9.6244 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uchylił zaskarżone postanowienie oraz zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego.
Wyrok zapadł w następującym stanie sprawy.
Decyzją z dnia 20 września 2018 r. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Rzeszowie nałożył na wyżej wskazaną stronę karę pieniężną w wysokości 10 000 zł za naruszenie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2017 r., poz. 2200 ze zm.). Decyzja została przesłana pełnomocnikowi strony, który przesyłkę odebrał 27 września 2018 r. 10 października 2018 r. (data nadania) do organu I instancji wpłynęło pismo z dnia 10 października 2018 r. zatytułowane pismo procesowe pełnomocnika pozwanego w sprawie [...] z powództwa M.B.. Następnie w dniu 18 października 2018 r. (data nadania) przekazane zostało do organu I instancji przez Sąd Rejonowy Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu I Wydział Cywilny pismo z dnia 8 października 2018 r. J.O. – reprezentowanej przez pełnomocnika r. pr. K.S. zatytułowane odwołanie od decyzji PWITD z 20 września 2018 r. Zaś 18 października 2018 r. (data nadania) do GITD za pośrednictwem organu I instancji złożone zostało odwołanie wraz z pismem zatytułowanym: "uzupełnienie braków formalnych odwołania względnie wniosek o przywrócenie terminu". W uzasadnieniu strona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wskazała, że odwołanie wniesione dnia 10 października 2018 r. (data stempla) obarczone było brakami formalnymi i nie spełniało warunku wymaganego od pisma, zatem organ winien wezwać stronę do uzupełnienia braków formalnych odwołania m. in. poprzez wskazanie żądania strony i decyzji od której odwołanie jest wniesione. Strona zauważyła, że odwołanie zostało sporządzone a korespondencja nadana na właściwy adres. W sytuacji gdyby organ uznał, że odwołanie nie zostało prawidłowo wniesione, strona zawnioskowała o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Uzasadniając ten wniosek zauważyła, że jest reprezentowana przez pełnomocnika radcę prawnego. Ani ona ani pełnomocnik nie ponosi winy za błędnie nadaną korespondencję. Powyższe spowodowane było błędem pracownika Kancelarii, który korespondencję (odwołanie) przesłał do sądu powszechnego.
Postanowieniem z 9 listopada 2018 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Zdaniem organu profesjonalny pełnomocnik nie może dopatrywać się przyczyny do przywrócenia terminu w fakcie, że powierzył przesyłkę pracownikowi Kancelarii, a osoba ta w sposób niewłaściwy nadała korespondencję. W sprawie profesjonalny pełnomocnik przyznał, że winę za uchybienie terminowi do wniesienia skargi ponosi jeden z pracowników jego Kancelarii. Tego rodzaju uchybienie GITD uznał za posiadające znamiona winy polegającej na braku szczególnej staranności, jakiej należy wymagać od profesjonalnego pełnomocnika. Niezależnie od tego czy błąd popełnił pełnomocnik skarżącej, pracownik jego Kancelarii, czy też praktykant, winę za ten błąd ponosi profesjonalny pełnomocnik, a w konsekwencji również jego mocodawca. Reasumując organ stwierdził, że do uchybienia terminu doszło na skutek niewłaściwej organizacji pracy profesjonalnego pełnomocnika zastępującego stronę w sprawie. Jednocześnie nie dopełniono czynności dla której określony był termin, co również uniemożliwia pozytywne dla strony rozstrzygnięcie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonując oceny zaskarżonego postanowienia uznał, że nie może ono pozostać w obrocie prawnym, bowiem zostało wydane z naruszeniem przepisów postępowania uzasadniającym jego uchylenie.
Zdaniem Sądu bezsporne jest, że skarżąca reprezentowana była w postępowaniu administracyjnym przez profesjonalnego pełnomocnika. To jemu doręczona została decyzja organu I instancji i jak wyżej zaznaczono nastąpiło to dnia 27 września 2018 r. Termin na złożenie odwołania mijał z dniem 11 października 2018 r. Słusznie twierdzi organ, że w przypadku, gdy za stronę działa pełnomocnik, o wadach oświadczenia woli, dobrej lub złej wierze, zachowaniu należytej staranności, co do zasady, należy rozstrzygać na podstawie okoliczności zachodzących po stronie pełnomocnika, a nie mocodawcy. Dlatego też w odniesieniu do profesjonalnych pełnomocników (adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych) należy oczekiwać większej staranności w podejmowaniu przez nich czynności procesowych, zwłaszcza surowiej ocenia się przesłanki braku winy w kontekście przywrócenia terminu do dokonania czynności. Nie sposób w związku z tym oceniać stopnia zaniedbań profesjonalisty na równi z takimi samymi zaniedbaniami, które poczyniłaby osoba samodzielnie dochodząca swoich interesów w postępowaniu przed organami podatkowymi.
Sąd dokonując oceny argumentacji skarżącej, jak również analizując akta administracyjne podkreślił, że pełnomocnik strony skarżącej w związku z toczącymi się postępowaniami sądowymi i administracyjnymi sporządzał pisma procesowe, jak również, że na dzień 10 października 2018 r. zaplanowane zostały czynności związane z przesłuchaniem świadka w KMP w Rzeszowie. Wszystkie te okoliczności podniesione zostały jako argumentacja wspierająca wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, zostały także udokumentowane.
W konsekwencji Sąd uznał, że organ odwoławczy uchybił przepisom postępowania, a w szczególności art. 7-9 k.p.a., organ administracji publicznej był zobligowany do zbadania wniosku o przywrócenie terminu zgodnie z zasadami procedury administracyjnej. Zdaniem WSA wskazanym powyżej wymogom organ nie sprostał. Weryfikacja przesłanek do przywrócenia uchybionego terminu, o których mowa w art. 58 k.p.a. została przeprowadzona z pominięciem istotnych dla sprawy okoliczności a także z błędną oceną tych, na których podjęto rozstrzygnięcie w zaskarżonym postanowieniu. Organ nie uwzględnił przede wszystkim takich okoliczności jak sporządzenie odwołania zgodnie z wymogami prawa, prawidłowe zaadresowanie koperty, skierowanie jej na adres właściwego organu, nadanie przesyłki w ustawowym terminie. W tym zakresie pełnomocnik nie uchybił swoim obowiązkom. Błąd zaś dotyczył jedynie zawartości koperty - pracownik zamienił pisma procesowe, mylnie umieścił pismo skierowane do sądu powszechnego w kopercie zaadresowanej do organu i odwrotnie - odwołanie od decyzji umieścił w kopercie zaadresowanej do sądu powszechnego.
Zdaniem Sądu pełnomocnik skarżącej dołożył wszelkich starań by czynności dokonać w terminie, lecz z przyczyn od niego niezależnych nie był w stanie tego uczynić. Pełnomocnik sporządził odwołanie od decyzji organu I instancji, przekazał je pracownikowi Kancelarii do przesłania do organu, co też uczyniono w ustawowym terminie. Koperta została prawidłowo zaadresowana i skierowana na adres właściwego organu. Nieprawidłowa natomiast był jej zawartość. Na tę okoliczność pełnomocnik strony nie mógł i nie miał wpływu.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Główny Inspektor Transportu Drogowego, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Rzeszowie, zasądzenie kosztów postępowania oraz rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Zarzucił naruszenie przepisów postępowania tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez uchylenie zaskarżonego postanowienia przez Sąd I instancji, na skutek błędnego uznania, że organ odmówił przywrócenia terminu bez uwzględnienia całościowej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i musiało skutkować uchyleniem zaskarżonego postanowienia, podczas gdy organ zbadał cały materiał dowodowy i odniósł się do wszystkich okoliczności podnoszonych przez pełnomocnika strony, w sposób szczególny do kwestii odpowiedzialności za błędy popełnione przez pracownika Kancelarii pełnomocnika oraz wskazując, że błąd przy adresowaniu przesyłki i przesłanie odwołania do sądu powszechnego nie wypełniało dyspozycji art. 65 § 2 k.p.a., a pismu, które wpłynęło do organu w żaden sposób nie można było przypisać cech odwołania,
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że prawidłowe sporządzenie, wydrukowanie oraz podpisanie odwołania, a następnie przekazanie pracownikowi Kancelarii pisma do zaadresowania i wysłania podczas swojej nieobecności w Kancelarii, stanowi zwolnienie od negatywnych konsekwencji za błąd popełniony przez pracownika Kancelarii, podczas gdy błąd osoby, którą posługuje się (zleca jej zadania) pełnomocnik zwalnia z odpowiedzialności za uchybienie, a nieobecność pełnomocnika w Kancelarii nie może skutkować uznaniem, że nie mógł i miał on wpływu na błąd. Błędnym jest przyjęcie, że błąd pracownika Kancelarii wykonującego czynności wypełnia dyspozycję art. 58 § 1 k.p.a. i stanowi uprawdopodobnienie braku winy, podczas gdy czynności powierzone przez profesjonalnego pełnomocnika swojemu pracownikowi należy rozumieć jako czynności tegoż pełnomocnika i to on odpowiada za negatywne konsekwencje błędów pracownika Kancelarii i nieuprawnioną jest wykładnia sprowadzająca się do stwierdzenia, że skoro to pracownik popełnił błąd, a pełnomocnik nie wykonywał tych czynności osobiście to wina leży jedynie po stronie pracownika, a pełnomocnik w konsekwencji nie mógł i nie miał na to wpływu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, której przesłanki określone zostały w § 2 wymienionego przepisu.Wobec niestwierdzenia przyczyn nieważności, skargę kasacyjną należało rozpoznać w granicach przytoczonych w niej podstaw. Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania stwierdził, że decyzja ta nie jest zgodna z prawem, co uzasadniało jej uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że zdaniem Sądu przeprowadzone przez organ administracji postępowanie nie było prawidłowe, gdyż zostało dokonane bez uwzględnienia całościowej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego w zakresie istotnych okoliczności sprawy, co skutkowało naruszeniem art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. a w konsekwencji naruszeniem art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Według Sądu, pełnomocnik skarżącego nie uchybił swoim obowiązkom, sporządził bowiem odwołanie od decyzji organu I instancji w terminie i nie miał wpływu na błędne umieszczenie tego odwołania przez jego pracownika w kopercie zaadresowanej nie do organu, a do sądu powszechnego. Pomyłkowe wysłanie przez pracownika kancelarii odwołania do sądu powszechnego nie może obciążać strony, a interpretacja przepisu art. 58 § 1 k.p.a. nie powinna prowadzić do wniosku, że błąd pełnomocnika obciąża również stronę.
Przeciwne stanowisko prezentował organ, który konsekwentnie twierdził, że błąd pracownika kancelarii wykonującego czynności powierzone mu przez profesjonalnego pełnomocnika nie stanowi przesłanki uprawdopodobnienia braku winy wskazanej w art. 58 § 1 k.p.a.
W sprawie jest bezsporne, że doszło do uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji w sprawie nałożenia na skarżącą kary pienieżnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym i że w terminie został złożony wniosek o przywrócenie terminu. Kwestią sporną pozostaje natomiast, czy uchybienie terminowi do złożenia odwołania od decyzji organu I instancji nastąpiło bez winy strony, a ponadto, czy strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminowi do dokonania wskazanej czynności procesowej,
Zarzuty skargi kasacyjnej złożonej w niniejszej sprawie zostały oparte wyłącznie na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., czyli naruszeniu przepisów postępowania. Autor skargi kasacyjnej zarzucił naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a.
Istota stawianych zarzutów sprowadza się do kwestionowania stanowiska Sądu pierwszej instancji co do braku winy pełnomocnika skarżącej w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Sąd przyjął, że błąd popełniony przez pracownika Kancelarii, którym posługuje się profesjonalny pełnomocnik podczas nadawania korespondencji zawierającej środek odwoławczy zwalnia go z odpowiedzialności za uchybienie terminu. Powyższego błędu pracownika Kancelarii wykonującego powierzone mu czynności – w ocenie WSA – pełnomocnik nie mógł przewidzieć i nie miał na jego powstanie wpływu, stąd też wskazane okoliczności stanowią uprawdopodobnienie braku jego winy i podstawę zastosowania art. 58 § 1 k.p.a.
Stanowisko Sądu pierwszej instancji, że błąd pracownika kancelarii pełnomocnika strony skarżącej skutkujący uchybieniem terminu nie obciąża pełnomocnika i w konsekwencji strony, której nie można przypisać winy jest błędne.
Na wstępie należy stwierdzić, że przepis art. 58 § 1 k.p.a. stwarza dla strony postępowania administracyjnego ochronę przed negatywnymi skutkami uchybienia terminowi procesowemu przewidzianemu dla podjęcia określonej czynności. Stosownie do treści art. 58 § 1 i 2 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, a prośbę o przywrócenie terminu wniesie w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu i jednocześnie dopełni czynności, dla której określony był termin. Z przywołanej regulacji wynika jednoznacznie, że obowiązek przywrócenia terminu przez organ administracji publicznej aktualizuje się w przypadku łącznego spełnienia wszystkich wymienionych wyżej przesłanek ustawowych. Zasadniczą przesłanką przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.
W orzecznictwie i doktrynie jednomyślnie przyjęto, że przy dokonywaniu oceny zawinienia strony w dopuszczeniu do uchybienia terminowi należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności faktyczne i oceniać brak winy zainteresowanego według obiektywnych ( a nie subiektywnych ) mierników staranności, jakiej można oczekiwać od osoby należycie dbającej o własne interesy, aby nie wprowadzać do stosunków procesowych elementu niepewności ( por. A. Wróbel, Komentarz do art. 58 Kodeksu postępowania administracyjnego, System Informacji Prawnej LEX, B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2009 r., s. 257 - 258; postanowienia NSA z dnia: 8 października 2013 r., II GZ 549/13; 3 października 2013 r., I FZ 410/13; 1 października 2013 r., II OZ 833/13; 25 września 2013 r., I OZ 828/13 ). Stąd też takie okoliczności jak zamiar strony, stopień jej wykształcenia i doświadczenia życiowego nie mogą mieć wpływu na ocenę braku winy w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. (por. wyroki NSA z 28 kwietnia 2009 r., II FSK 75/08, z 28 września 2010 r., I FSK 1582/09).
Z art. 58 § 1 k.p.a. wynika również, że to na zainteresowanym spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia istnienia okoliczności, które spowodowały niemożność dokonania czynności w przewidzianym terminie Zatem aby przywrócić termin, strona powinna wskazać takie okoliczności, których wystąpienie było niezależne od jej woli i uniemożliwiało jej dopełnienie czynności. Ponadto powinna wskazać okoliczności świadczące o podjęciu działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. W tym miejscu podkreślić należy, że skoro ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie, to powinnością organu administracji jest jedynie ocena przedstawionych przez nią okoliczności w świetle przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. (por. wyrok NSA z 8 lutego 2007 r., sygn. akt II OSK 1806/06).
Warunkiem przywrócenia terminu jest zatem wykazanie przez stronę, że mimo całej swej staranności nie mogła czynności dokonać w terminie, a więc że zachodziła obiektywna, niezależna od niej przeszkoda. Przeszkoda taka zachodzi wówczas, gdy dopełnieniu przez stronę obowiązku stanęła na przeszkodzie okoliczność nie do przezwyciężenia, mimo dołożenia największego choćby wysiłku ( por. wyrok NSA z 18 sierpnia 2000 r., III SA 1716/99). Taką przeszkodą może być siła wyższa, np. powódź, odcięcie od świata na skutek ataku ostrej zimy, katastrofa oraz niektóre zdarzenia losowe, np. przerwy w komunikacji, poważny wypadek samochodowy, związany z hospitalizowaniem w ostatnich dniach upływu terminu, obłożna choroba zainteresowanego, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą itp. ( por. wyrok NSA z dnia 18 października 2012 r., sygn. akt I FSK 2179/12). W świetle poglądów doktryny i orzecznictwa zaistnienie nawet lekkiego niedbalstwa uniemożliwia przyjęcie braku winy w niedopełnieniu dokonania czynności procesowej w terminie ( por. B. Adamiak (w) B. Adamiak, J. Borkowski Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, wyd. C. H. Beck 11 wyd. str. 281 - 282, M. Jaśkowska, A. Wróbel; Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, wyd. Zakamycze 2005, wyd. II str. 398 -399, wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt II FSK 2530/16; z 26 stycznia 2017 r., sygn. akt II FSK 820/15; z 4 kwietnia 2017 r., sygn. akt II FSK 585/15 oraz z 9 czerwca 2017 r., sygn. akt II GSK 1264/17 ).
Poza tym w orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że w sytuacji, w której strona była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, miernik staranności należy odnieść do działania tegoż pełnomocnika W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że jeśli chodzi o staranność przy dokonywaniu czynności procesowych pełnomocnikom profesjonalnym stawia się wysokie wymagania. Wynika to z tego, że profesjonalny pełnomocnik w stopniu większym niż sama strona zdaje sobie sprawę z konsekwencji naruszenia terminów procesowych, zwłaszcza ustawowych terminów dotyczących zaskarżenia orzeczeń sądów, czy decyzji organów, a to oznacza, że zachowaniu tych terminów powinien poświęcić szczególną uwagę. Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, tak jakby działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania profesjonalnego pełnomocnika lub - jak w niniejszej sprawie - pracownika obsługującego kancelarię prawną pełnomocnika (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2008 r. I OZ 496/08). Dodatkowo należy zauważyć, że udzielenie przez stronę postępowania pełnomocnictwa radcy prawnemu lub adwokatowi ma na celu uchronienie się przed negatywnymi skutkami nieznajomości przez nią przepisów tak w sferze prawa materialnego, jak też prawa procesowego, aby minimalizować możliwości wystąpienia sytuacji, kiedy klient bez swej winy nie może dochodzić swoich praw.
Na profesjonalnym pełnomocniku w szczególności ciąży obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych (postanowienie NSA z dnia 11 marca 2009 r., I OZ 198/09, wyrok NSA z 25 kwietnia 2017 r., sygn. akt I FSK 1756/15).
Z kolei wybór strony co do sposobu reprezentowania jej interesów w postępowaniu to autonomiczna decyzja strony, która sama, według własnego uznania korzysta z przysługujących jej uprawnień procesowych, by następnie ponosić wynikające z tego konsekwencje. Ustanawiając zatem wybraną przez siebie osobę pełnomocnikiem strona musi liczyć się z tym, że osoba ta reprezentuje ją w postępowaniu i może działać samodzielnie, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa. Podkreślenia wymaga, że stosunek pełnomocnictwa ze swej natury oparty jest na szczególnym zaufaniu mocodawcy do ustanowionego przez niego zastępcy procesowego i niesie ze sobą to następstwo, że wszelkie działania czy zaniedbania pełnomocnika odnoszą bezpośredni skutek w sferze praw i obowiązków reprezentowanego.
Istota pełnomocnictwa w postępowaniu administracyjnym wyraża się w działaniu za stronę i podejmowaniu za nią i w jej interesie wszystkich czynności, jakie zgodnie z przepisami postępowania administracyjnego strona ta zobowiązana byłaby lub mogłaby podjąć. Jak wynika z przepisu art. 32 k.p.a. pełnomocnictwo co do zasady wyłącza obowiązek osobistego działania strony w postępowaniu administracyjnym, poza pojedynczymi, wynikającymi z przepisów prawa i podyktowanymi specyfiką konkretnej czynności przypadkami, gdzie bezpośredni udział strony jest niezbędny. Gdy zakres udzielonego pełnomocnictwa wskazuje na to, iż pełnomocnik zastępuje stronę w postępowaniu w danej sprawie w pełnym zakresie to oznacza, że podejmuje on w imieniu mocodawcy wszelkie kolejne i pozostające ze sobą w związku czynności procesowe (w szczególności złożenie wniosku wszczynającego postępowanie, składanie wniosków dowodowych, wnoszenie ewentualnych zażaleń na wydawane w toku postępowania postanowienia i odwołania od decyzji czy pisemne wyrażanie stanowiska w sprawie w toku postępowania). Jemu też, zgodnie z zasadą oficjalności doręczeń (art. 40 § 2 k.p.a.), organ administracji zobowiązany jest doręczać wszystkie kierowane do strony w prowadzonym przez ten organ postępowaniu pisma, a doręczenie równoległe pisma stronie będzie miało tylko efekt informacyjny. Takie procesowe usytuowanie pełnomocnika strony jako bezpośredniego partnera organu w sprawie administracyjnej tej strony dotyczącej skutkuje, że jest on na równi ze stroną adresatem dyspozycji norm procesowych znajdujących zastosowanie w danym postępowaniu. Jak przyjmuje się w doktrynie, pełnomocnik z chwilą ustanowienia staje się, odpowiednio do zakresu udzielonego pełnomocnictwa, podmiotem praw i obowiązków procesowych strony (vide: A. Matan (w) G. Łaszczyca, Cz. Martysz, A. Matan, Postępowanie administracyjne ogólne, wyd. C.H. Beck, W-wa 2003 str. 369).
W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, który Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym sprawę w całości podziela, że za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca oraz że nie można skutecznie opierać wniosku o przywrócenie uchybionego terminu na twierdzeniu, że zaniedbania dopuścił się pełnomocnik, a nie strona (postanowienie SN z 5 grudnia 2013 r., V CZ 65/13, LEX nr 1405573, orzeczenie SN z 27 września 1935 r., C.III 258/35, OSP z 1936 r., poz. 150, uchwała SN z dnia 18 września 1992 r., III CZP 112/92, OSNC z 1993 r. Nr 5, poz. 75). Innymi słowy, pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi w postępowaniu administracyjnym obejmuje swym zakresem także winę pełnomocników ustanowionych w sprawie. Z kolei zawodowy charakter działalności profesjonalnych pełnomocników powoduje, że ich odpowiedzialność obejmuje także działania osób, którymi posługują się wykonując swój zawód (por. postanowienia NSA z dnia 8 kwietnia 2014 r. II OZ 336/14, z dnia 11 czerwca 2014 r. I FZ 149/14).
W orzecznictwie utrwalony jest i nadal aprobowany pogląd, że zawinionym uchybieniem terminu, w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. przez pełnomocnika procesowego będącego adwokatem lub radcą prawnym jest także takie uchybienie terminu, którego przyczyną było zaniedbanie ze strony pracownika administracyjnego kancelarii adwokackiej lub radcowskiej (por. postanowienie SN z 8 maja 1998 r., I CKN 343/98 ), skoro jest to osoba, którą adwokat się posługuje.
Przyjmuje się zatem, że ustanowiony pełnomocnik odpowiada za błędy i zaniechania pracownika kancelarii. Jeżeli pracownik kancelarii odpowiedzialny za wysłanie skargi do sądu dopuści się zaniedbania to jest ono traktowane jako wina pełnomocnika profesjonalnego, który jako jego przełożony zlecił mu wykonanie takiego zadania. Właściwa organizacja wewnętrznej pracy kancelarii jest traktowana jako dochowanie staranności warunkującej brak winy w uchybieniu terminu (por. postanowienie NSA z dnia 20 lutego 2009 r., II OZ 166/09).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że okoliczności powoływane przez pełnomocnika skarżącej w celu uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania stanowią wystarczającą podstawę do jego przywrócenia. Nie sposób bowiem uznać, zaniedbania ze strony pracownika kancelarii pełnomocnika wyłączają winę pełnomocnika, działającego w imieniu strony.
Naczelny Sąd Administracyjny, oceniając wniosek skarżącej o przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej, uznał za prawidłowe stanowisko organu o braku podstaw do jego uwzględnienia. Strona nie uprawdopodobniła bowiem, że uchybienie terminu do dokonania powyższej czynności nastąpiło bez jej winy. Zgodzić się należy z organem, że nie wystąpiły żadne nadzwyczajne przesłanki wynikające z działania siły wyższej, niezależne od ludzkiej woli uzasadniające przywrócenie terminu.
W rozpatrywanej przez Sąd pierwszej instancji sprawie podnoszono, że przyczyną niedotrzymania terminu do złożenia odwołania była pomyłka pracownika kancelarii prowadzonej przez pełnomocnika skarżącej polegająca na umieszczeniu odwołania w kopercie adresowanej do sądu powszechnego, a pisma procesowego w sprawie sądowej kopercie adresowanej do organu.
Za trafny należy uznać pogląd autora skargi kasacyjnej, że prowadzący kancelarię prawną radca prawny odpowiedzialny jest za właściwe zorganizowanie pracy pracowników w kancelarii zatrudnionych i na nim spoczywa bieżący nadzór nad pracownikami. Nadzór ten nie może ograniczać się do kwestii merytorycznych, lecz obejmuje również kwestie formalne jak np. zorganizowanie wysyłania pism przygotowywanych w kancelarii a kierowanych do organów czy sądów. Należy przyjąć, że zapewnienie prawidłowości pracy kancelarii na tym odcinku jest obowiązkiem osób prowadzących kancelarię. Obowiązek ten realizuje się przez powierzenie wysyłki pism odpowiedzialnemu pracownikowi oraz sprawowanie bieżącej kontroli nad wykonywaniem takich czynności jak wysyłanie pism procesowych, których termin złożenia jest określony i których niedochowanie może skutkować utratą przez klienta kancelarii możliwości dochodzenia swoich praw.
Pomyłkowe skierowanie odwołania od decyzji do sądu zamiast do właściwego organu, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie, nie może zostać uznane za brak winy w uchybieniu terminu i pozostaje bez znaczenia, że czynność ta została wykonana przez pracownika kancelarii. Jak już była o tym mowa wyżej, radca prawny zastępujący stronę w postępowaniu, kierując się zarówno dbałością o interesy osoby zastępowanej, jak też dbając o wizerunek prowadzonej przez siebie kancelarii, zobowiązany jest do kontroli wykonywanych przez pracowników kancelarii czynności technicznych (m.in. kopertowanie pism procesowych), tym bardziej, jeśli ewentualna pomyłka mogłaby uniemożliwić kontynuowanie postępowania i ochronę praw strony. Wskazano już wyżej – powołując się na poglądy doktryny i orzecznictwa - że w przypadku posługiwania się pełnomocnikiem procesowym jego błędy obciążają samą stronę. Jak trafnie wskazał skarżący kasacyjnie organ, pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi w postępowaniu sądowym obejmuje swym zakresem także winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności. Błędy i zaniedbania osoby, którą posłużył się skarżący obciążają jego samego, a tym samym nie uwalniają one strony od winy w niezachowaniu terminu. Powyższe odnosi się również do pełnomocnika strony skarżącej. Brak nadzoru nad czynnościami takiego pracownika świadczy o niedołożeniu należytej staranności w prowadzeniu spraw mocodawcy.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym sprawę stoi na stanowisku, że ustanowiony przez stronę pełnomocnik odpowiada za błędy i zaniechania pracownika kancelarii. Jeżeli pracownik kancelarii odpowiedzialny za wysłanie odwołania do organu dopuści się zaniedbania to jest ono traktowane jako wina pełnomocnika profesjonalnego, który jako jego przełożony zlecił mu wykonanie takiego zadania. A zatem niezależnie od tego czy błąd popełnił pełnomocnik, czy pracownik jego kancelarii, winę za ten błąd ponosi profesjonalny pełnomocnik, a w konsekwencji jego mocodawca. Tym samym wskazane wyżej uchybienie pracownika kancelarii prowadzonej przez pełnomocnika strony nie uprawdopodabniają, że przekroczono termin do wniesienia odwołania bez winy strony. Organizacja przepływu korespondencji w ramach kancelarii prawnej pełnomocnika oraz to, czy i jakie rozwiązania zabezpieczające przed skutkami ludzkich błędów wdrożono jest wewnętrzną sprawą kancelarii pełnomocnika.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że pełnomocnik skarżącej sam przyznał, że winę za uchybienie terminowi ponosi jeden z pracowników jego kancelarii.
Zatem, uznać należy, że Sąd pierwszej instancji wadliwie przyjął, że omyłkowe działanie pracownika kancelarii może być uznane za zdarzenia losowe, które uzasadnia uznanie braku winy profesjonalnego pełnomocnika w uchybieniu terminu do złożenia odwołania od decyzji organu. Złożenie odwołania od decyzji w zupełnie innej sprawie, toczącej się przed sądem, a nie do organu, nie może być potraktowane jako zwykła pomyłka usprawiedliwiona szczególną kumulacją w tym samym czasie spraw prowadzonych przez pełnomocnika.
W związku z tym Naczelny Sąd Administracyjny w całości podziela zarzuty kasacyjne organu.
Skoro ustalenia faktyczne organu co do przyczyn uchybienia terminu są niesporne, a ocena tych faktów i pogląd organu o nieuprawdopodobnieniu braku winy w uchybieniu terminu jest prawidłowy, to stanowisko Sądu pierwszej instancji co do naruszenia przepisów art. 58 § 1 i 2 w związku z art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 77 § 1 , art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. jest pozbawione podstaw prawnych. Analiza całości uzasadnienia skarżonego postanowienia wskazuje, że organ uzasadnił je wyczerpująco odnosząc się do treści przepisu i ukształtowanego orzecznictwa sądowego. Ustalenia faktyczne i argumenty prawne organ przedstawił w uzasadnieniu skarżonego postanowienia czyniąc zadość wymogom art. 107 § 3 k.p.a.
W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok. Uznając, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona na podstawie art. 151 p.p.s.a. NSA oddalił skargę.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 w związku z art. 205 § 1 p.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI