Pełny tekst orzeczenia

II FSK 1131/07

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

II FSK 1131/07 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2007-12-19
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2007-07-26
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Grzelak /sprawozdawca/
Stefan Babiarz
Zbigniew Kmieciak /przewodniczący/
Symbol z opisem
6115 Podatki od nieruchomości
Hasła tematyczne
Podatek od nieruchomości
Sygn. powiązane
I SA/Kr 42/05 - Wyrok WSA w Krakowie z 2007-03-21
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270
art. 174 pkt 1 i 2, art. 141 par. 4, art. 134 par. 1, 183
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Dz.U. 1997 nr 137 poz 926
art. 208
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Kmieciak, Sędziowie NSA: Stefan Babiarz, Andrzej Grzelak (sprawozdawca), Protokolant Paweł Koluch, po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2007 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej M.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 21 marca 2007 r. sygn. akt I SA/Kr 42/05 w sprawie ze skargi M.B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w N.S. z dnia 22 listopada 2004 r. nr [...] w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2000 r. oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem oddalono skargę jako nie zasługującą na uwzględnienie
Burmistrz Miasta G. decyzją z 1 lutego 2000 r. ustalił podatniczce zobowiązanie w podatku od nieruchomości w wysokości 6 295,40 zł. Wskutek braku odwołania decyzja ta stała się ostateczna i prawomocna. 16 września 2002 r. strona złożyła wniosek o wznowienie postępowania w sprawie rozstrzygniętej wzmiankowaną wyżej decyzja ostateczną. M. B. podnosiła, że przy wymiarze podatku organ przyjął błędną powierzchnię budynku, na co przedstawiła stosowną ekspertyzę. W wyniku wznowienia postępowania organ I instancji 28 sierpnia 2003 r. uchylił decyzję pierwotną i ustalił podatniczce podatek w wysokości 3 556 zł., zmniejszają w ten sposób znacznie pierwotną należność.
Odwołanie M. B. spowodowało wydanie 1 grudnia 2003 r. decyzji, mocą której SKO w N. S. uchyliło decyzję z 28.08.2003 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. W ten sposób wróciła do obrotu prawnego decyzja z 1.02.2000 r., ustalająca ową wyższą należność w podatku od nieruchomości, wcześniej zwalczaną przez stronę, co do ustaleń faktycznych.
Decyzją z 19 lipca 2004 r. organ I instancji ponownie uchylił tę decyzję (1.02. 2000 r.) i ustalił podatek od nieruchomości w wysokości 3 553 zł.
W kolejnym odwołaniu podatniczka kwestionowała danie wiary biegłemu powołanemu przez organ, który w swej opinii niezgodnie ze stanem rzeczywistym - zdaniem strony - opisał pomieszczenia i ich powierzchnie w młynie, stanowiące istotę sporu. Ponadto - jej zdaniem - decyzję wydano w oparciu o błędne ustalenia faktyczne dlatego, że niezasadnie odrzucono opinię eksperta powołanego wcześniej przez stronę.
Decyzją z 22 listopada 2004 r. SKO utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W wywodach uzasadnienia organ odwoławczy wyjaśniał, że zobowiązanie w podatku od nieruchomości za 2000 r. mogło być ustalone najdalej do 31 grudnia 2003 r. Wyrażona w art. 245 § 1 pkt 3 lit b Ordynacji podatkowej (Op) zasada, ograniczała możliwość wydania w roku 2004 merytorycznej decyzji, na skutek wznowienia postępowania, gdyż po 31.12. 2003 r. następowało przedawnienie prawa do wydania decyzji ustalającej podatek od nieruchomości za 2000 r. Wydając zatem 19.07.2004 r. decyzję uchylająca decyzję z 1.02.2000 r. i ustalająca podatek za ów 2000 r., organ podatkowy I instancji bezspornie naruszył prawo w stopniu kwalifikującym taką decyzję do usunięcia z obrotu prawnego i umorzenia postępowania w sprawie. Rozstrzygnięcie takie spowodowałoby jednak przywrócenie stanu poprzedniego, zakończonego decyzją ostateczną z 1.02.2000 r., niekorzystną dla podatniczki w porównaniu z decyzją obarczoną opisaną wadą. Stąd SKO, mając na uwadze unormowania art. 234 Op, zgodnie z którymi organ odwoławczy nie może wydać decyzji na niekorzyść strony odwołującej się, zdecydował o utrzymaniu w mocy owego ułomnego orzeczenia.
W skardze sądowej podatniczka ponownie kwestionowała ustalenia faktyczne organów podatkowych. Ponadto strona argumentowała, że zobowiązanie podatkowe wskutek wykonania wygasło.
Sąd administracyjny wyraził także pogląd, że niedopuszczalne było wznawianie postępowania po 31.12.2003 r., jednak jeżeli decyzja taka została wydana, organ odwoławczy prawidłowo wziął pod uwagę treść przepisu art. 234 Op. Skoro - pisał sąd - decyzja organu I instancji, pomimo wydania jej z naruszeniem art. 243 § 1a Op, była dla skarżącej korzystna, gdyż ustalała podatek od nieruchomości za 2000 r. w wysokości niższej o 2 739 zł., to słusznie SKO uznało, że jedynym dopuszczalnym rozstrzygnięciem postępowania odwoławczego było utrzymanie w mocy tej decyzji, bowiem jej uchylenie prowadziłoby do pogorszenia sytuacji strony. Sąd przyznał też rację stronie skarżącej, gdy twierdziła, że zapłata podatku powoduje wygaśnięcie zobowiązania podatkowego. Jednakże kwestia ta nie dotyczy wznowienia postępowania. W dalszych wywodach sąd odmówił racji zarzutom naruszenia przepisów postępowania podatkowego.
W skardze kasacyjnej jako podstawę z art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (DzU Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej:ppsa) wskazano naruszenia prawa materialnego wskutek błędnej wykładni art. 245 § 1 pkt 3 lit b Op, przez przyjęcie, że w sprawie nie zachodzą przesłanki przewidziane w tym przepisie, a także art. 21 § 1 pkt 2 w związku z art. 68 § 1 Op, przez niewłaściwe jego zastosowanie, co spowodowało wydanie zaskarżonej decyzji oraz art. 208 w związku z art. 21 § 1 pkt 2 i art. 68 § 1 Op przez jego niezastosowanie.
Natomiast jako podstawę kasacji z art. 174 pkt 2 ppsa wskazano naruszenie, w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy przepisu art. 134 § 1 ppsa w związku z art. 187 § 1 i art. 210 § 4 Op przez powstrzymanie się od rozpoznania sprawy w granicach skargi i nieuwzględnienie zarzutów dotyczących przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów i braku uzasadnienia faktycznego wydanych przez organy podatkowe decyzji, które mają charakter czysto sprawozdawczy. Podniesiono też w końcu zarzut naruszenia przepisów regulujących postępowanie sądów administracyjnych w sprawie zakładania i prowadzenia akt, jak również naruszenie prawa skarżącej strony do obrony, czyli art. 183 § 2 pkt 5 ppsa.
W odpowiedzi organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej z przyczyn wywiedzionych w uzasadnieniu ostatecznej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny w rozważaniach nad stanem faktycznym i prawnym sprawy objętej zarzutami skargi kasacyjnej M.B. doszedł do następujących wniosków i stwierdzeń:
Skarga ta nie podlega uwzględnieniu z braku usprawiedliwionych podstaw.
Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia i z tych względów przy jej sporządzaniu ustawodawca ustanowił wymóg korzystania z osób, o których mowa w art. 175 ppsa. Od osób z odpowiednim przygotowaniem prawniczym oczekuje się znajomości przepisów procedury obowiązującej w postępowaniu sądowym, bowiem ów wysoki stopień wymagań formalnych może stanowić przeszkodę w prawidłowym jej sporządzeniu i w rezultacie spowodować niebezpieczeństwo nieuwzględnienia skargi kasacyjnej bez merytorycznego jej rozpoznania.
Na przykład brak dokładnego określenia podstawy kasacyjnej oraz szczegółowego przytoczenia w uzasadnieniu, jakie przepisy zostały naruszone, stanowi wadę, która uniemożliwia traktowanie pisma jako prawidłowo sporządzonej skargi kasacyjnej, wyklucza jej uzupełnienie i skazuję ją na niepowodzenie. Zgodnie bowiem z art. 183 § 1 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny, co do zasady, rozpatruje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Jest zatem władny badać sprawę tylko z punktu widzenia wyraźnie wskazanych podstaw kasacyjnych oraz może uwzględnić taką skargę jedynie w ramach zawartego w niej wniosku.
Powołanie podstaw kasacyjnych nie może być gołosłowne, lecz wymaga uzasadnienia.
Zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładni nakłada na stronę skarżącą obowiązek wykazania nie tylko, że sąd zaaprobował mylne rozumienie przez organ treści przepisu prawa materialnego, lecz także zobowiązanie do przedstawienia, jakie jest trafne jego pojmowanie. Natomiast naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie polega na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie zastosowanej w sprawie normy prawnej. W tym drugim przypadku, powołanie podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 ppsa wiąże się z koniecznością skutecznego zakwestionowania ustalonego przez organ i przyjętego przez sąd stanu faktycznego sprawy.
Następstwem tego związania jest wskazanie na podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 ppsa. Wszakże w tym wypadku zadaniem stron skarżącej jest wykazanie, że naruszenie przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wniesiona skarga kasacyjna wymogom tym nie odpowiada.
Uzasadnienie skargi kasacyjnej koncentruje się przede wszystkim na przedstawienie przez stronę własnej oceny stanu faktycznego sprawy i wywodzenie z tej oceny skutków prawnych. Stosując tę metodę także w uzasadnieniu zarzutu naruszenia art. 134 § 1 ppsa, strona jednocześnie nie kwestionuje wyroku w świetle wymogów art. 141 § 4 ppsa, choć użyte argumenty taki zamiar sygnalizują. Domaga się jedynie uznania, że wskutek naruszenia tego przepisu (art. 134 § 1 ppsa) sąd nie odniósł się do wszystkich zarzutów podniesionych przez stronę. Zarzuty swe uzupełnia stwierdzeniem, że wskazywane uchybienia miały wpływ na treść wydanego wyroku.
Strona w punkcie wyjścia myli się co do faktów i błąd ten czyni wniesioną przez nią skargę kasacyjną tak dalece ułomną, że tracą na znaczeniu zawarte w niej zarzuty.
Zostały one oparte na założeniu, że po wydaniu przez SKO decyzji z 1 grudnia 2003 r. w obrocie prawnym nie istniała żadna decyzja w sprawie spornego podatku od nieruchomości. Błąd ten poprowadził stronę do chybionego wniosku, że zgodnie z tym, co ustalił WSA - w dniu 31 grudnia 2003 r. jedynym rozstrzygnięciem jakie mogło w tej sprawie zapaść, było umorzenie postępowania wskutek przedawnienia zobowiązania podatkowego.
W ten sposób strona otwierała sobie przestrzeń do stosowania środków prawnych wobec decyzji wydanych w trybie wznowienia postępowania, mylnie mniemając, że na tym polega jej słuszny interes.
Tymczasem nie ulega kwestii, że wskutek uchylenia ową decyzją z 1 grudnia 2003 r. decyzji z 28 sierpnia 2003 r., powróciła do obrotu, niewątpliwie wadliwa, lecz ostateczna decyzja organu podatkowego I instancji z 1 lutego 2000 r. Decyzja ta bez względu na ocenę jej legalności, po 1 grudnia 2003 r. zaczęła ponownie obowiązywać, wywołując tym ważne skutki prawne i to skutki bezspornie niekorzystne dla podatniczki, od których chciała się przecież uchylić dążąc do wznowienia postępowania.
Z dotychczasowych wywodów wynika, że strona wskutek tego przeoczenia mylnie zdefiniowała swój interes prawny i wskutek tego jej zabiegi o skasowanie decyzji wznowieniowych w toku instancji oraz w postępowaniu sądowym, były skazane na niepowodzenie, a przy tym były działaniem skierowanym przeciwko jej interesowi, jeżeli za taki interes przyjmiemy uiszczenie niższego podatku.
W rzeczywistości zarzut błędnej interpretacji prawa jest z tego powodu całkowicie nieuzasadniony, że zarówno organ jak i sąd prawidłowo odczytuje unormowania wymienione przez stronę, jednakże z całą świadomością je przekracza, mając do wyboru naruszenie przepisu wzbraniającego wydawanie orzeczenia na niekorzyść strony, czy skarżącego (art. 234 Op i odpowiednio art. 134 § 2 ppsa).
Zarzut niewłaściwego zastosowania strona sprowadza do stwierdzenia, że sąd nie zastosował art. 208 Op, co miało wpływ na wynik sprawy. Pomijając fakt, ze sąd administracyjny nie stosuje przepisów procedury podatkowej w swym postępowaniu, wypada zauważyć, że ów zarzut wywodzi się z przekonania, jakoby istniały podstawy do umorzenia postępowania podatkowego.
Jest bezsporne też, że strona nie podniosła zarzutu naruszenia art. 135 ppsa, a więc nie dopatrzyła się kompetencji sądu do zastosowania środków przewidzianych ustawą w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do wszystkich decyzji w postępowaniach mieszczących się w granicach tej sprawy z objęciem nimi również decyzji z 1 lutego 2000 r.
Dla oceny trafności skargi kasacyjnej, opartej na opisanym wyżej błędnym założenie, nie miały znaczenia twierdzenia strony o pozbawieniu jej prawa do realnej obrony, a także o wpływie na orzeczenie sądu uchybień dotyczących akt sądowych.
Nie podlegały też uwzględnieniu nowe zarzuty zawarte w nadesłanym do sądu "uzupełnieniu skargi kasacyjnej", gdyż sprzeciwia się temu art. 183 § 1 ppsa.
W ten sposób sąd związany został dyspozycją art. 134 § 2 ppsa., a więc mając do wyboru uchylenie zaskarżonej decyzji z przyczyn wywiedzionych przez stronę skarżącą i oddalenie skargi korzystne dla strony, wybrał to drugie rozwiązanie.
Skoro zatem stronie nie udało się w skardze kasacyjnej prawidłowo wykazać naruszenia prawa przez sąd wydający zaskarżony wyrok - Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany był, stosownie do dyspozycji art. 184 ppsa orzec jak w sentencji.