II CSKP 938/23

Sąd NajwyższyWarszawa2025-02-04
SNCywilneprawo firmyWysokanajwyższy
prawo firmyochrona znakunazwa przedsiębiorcykonkurencjanaruszenie prawaspółka z o.o.spółka komandytowaSąd Najwyższyorzecznictwo

Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej jednej ze spółek, uznając, że jej nazwa mogła naruszać prawo do firmy powoda, a także naruszać zasady odróżnialności i nie wprowadzania w błąd.

Powód R. L. dochodził ochrony prawa do firmy "B.", twierdząc, że pozwane spółki naruszyły jego prawo, używając tej nazwy w swoich firmach. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, uznając, że pozwane spółki wykazały własne uprawnienia do używania oznaczenia "B.", wywodząc je od A. L., który również używał tej nazwy. Sąd Apelacyjny podzielił te ustalenia, podkreślając, że powód pierwszy zarejestrował działalność pod tą nazwą, ale okoliczności sprawy nie pozwoliły na udzielenie mu ochrony. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej jednej ze spółek, wskazując na naruszenie przepisów dotyczących prawa do firmy, w szczególności zasad odróżnialności i zakazu wprowadzania w błąd.

Sprawa dotyczyła ochrony prawa do firmy "B.", której powód R. L. dochodził przeciwko dwóm spółkom: B. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowej w Ł. i B. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. Powód twierdził, że pozwane spółki naruszyły jego prawo do firmy, używając w swoich nazwach słowa "B.", które sam stosował od wielu lat w swojej działalności budowlanej. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając, że pozwane spółki miały prawo do używania tej nazwy, wywodząc je od A. L., brata powoda, który również prowadził działalność pod tą nazwą. Sąd Apelacyjny w Łodzi podtrzymał to rozstrzygnięcie, mimo że przyznał, iż powód pierwszy zarejestrował działalność pod firmą "B.". Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną powoda, uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Apelacyjny nie wyjaśnił dostatecznie podstawy prawnej uprawnienia tej spółki do użycia oznaczenia "B.", a także naruszył przepisy dotyczące prawa do firmy, w szczególności zasadę odróżnialności i zakaz wprowadzania w błąd. Sąd Najwyższy podkreślił, że prawo do firmy jest obiektywne i jego naruszenie jest bezprawne, chyba że pozwany wykaże okoliczności wyłączające bezprawność. W przypadku spółki komandytowej, nazwa komplementariusza jest obligatoryjna, co stanowiło podstawę do oddalenia skargi w tej części. Jednakże w odniesieniu do B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł., Sąd Najwyższy wskazał na naruszenie zasady wyłączności firmy i możliwość wprowadzenia w błąd.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł., uznając, że mogło dojść do naruszenia prawa do firmy powoda, a także naruszenia zasad odróżnialności i zakazu wprowadzania w błąd. W przypadku B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w Ł., skarga kasacyjna została oddalona.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wskazał na naruszenie przez Sąd Apelacyjny przepisów dotyczących prawa do firmy, w szczególności zasad odróżnialności i zakazu wprowadzania w błąd. Podkreślono, że prawo do firmy jest obiektywne i jego naruszenie jest bezprawne, chyba że pozwany wykaże okoliczności wyłączające bezprawność. W przypadku spółki komandytowej, nazwa komplementariusza jest obligatoryjna. Jednakże w odniesieniu do B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł., Sąd Najwyższy uznał, że mogło dojść do naruszenia prawa do firmy powoda.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Uchylenie wyroku w części i przekazanie do ponownego rozpoznania / Oddalenie skargi kasacyjnej w pozostałej części.

Strona wygrywająca

Częściowo powód R. L. (względem B. sp. z o.o.), częściowo pozwani (względem B. sp. z o.o. s.k.)

Strony

NazwaTypRola
R. L.osoba_fizycznapowód
B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w Ł.spółkapozwany
B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł.spółkapozwany

Przepisy (10)

Główne

k.c. art. 43 § 10

Kodeks cywilny

Przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia.

k.c. art. 43 § 2

Kodeks cywilny

Prawo do firmy przysługuje przedsiębiorcy, który pierwszy zaczął jej używać.

k.c. art. 43 § 3

Kodeks cywilny

Firma powinna odróżniać się dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku. Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia.

Pomocnicze

k.s.h. art. 104 § 3

Kodeks spółek handlowych

Firma spółki komandytowej powinna zawierać – jeżeli komplementariuszem jest osoba prawna – pełne brzmienie nazwy tej osoby prawnej z dodatkowym oznaczeniem „spółka komandytowa”.

k.p.c. art. 327 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia.

k.p.c. art. 387 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Uzasadnienie wyroku powinno zawierać wyjaśnienie podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa.

k.p.c. art. 378 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji.

k.p.c. art. 398 § 13

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw wskazanych w skardze.

k.p.c. art. 398 § 15

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd Najwyższy uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania sądowi właściwemu.

k.p.c. art. 108 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd rozstrzyga o kosztach w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie przez Sąd Apelacyjny przepisów dotyczących prawa do firmy, w szczególności zasad odróżnialności i zakazu wprowadzania w błąd. Niedostateczne wyjaśnienie podstawy prawnej uprawnienia B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. do użycia oznaczenia "B.". Prawo do firmy jest obiektywne i jego naruszenie jest bezprawne, chyba że pozwany wykaże okoliczności wyłączające bezprawność.

Odrzucone argumenty

Argumenty Sądu pierwszej i drugiej instancji dotyczące prawa do firmy, które Sąd Najwyższy uznał za niewystarczające lub błędne w części. Argumenty pozwanych dotyczące prawa do używania nazwy "B.", które nie zostały w pełni uwzględnione przez Sąd Najwyższy w odniesieniu do B. sp. z o.o.

Godne uwagi sformułowania

Ochrona prawa do firmy jest co do zasady obiektywna – niezależna od winy Firma powinna odróżniać się dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia Chybione i wewnętrznie sprzeczne są wnioski Sądu Apelacyjnego, że decydujące dla rozpoznawalności pozwanych spółek na rynku budowlanym są wszystkie elementy wchodzące w skład firmy, które w wystarczający sposób odróżniają od nazwy firmy powoda.

Skład orzekający

Mariusz Łodko

przewodniczący, sprawozdawca

Jacek Grela

członek

Marcin Łochowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących prawa do firmy, zasad odróżnialności i zakazu wprowadzania w błąd, a także ciężaru dowodu w sprawach o naruszenie prawa do firmy."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznych okoliczności faktycznych związanych z rodzinnym charakterem działalności i używaniem tej samej nazwy przez różne podmioty.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy konfliktu między członkami rodziny o prawo do nazwy firmy, co jest tematem bliskim wielu przedsiębiorcom i prawnikom. Interpretacja przepisów o prawie do firmy jest kluczowa dla praktyki.

Rodzinny spór o nazwę firmy: Kto ma prawo do "B."? Sąd Najwyższy rozstrzyga.

Sektor

budownictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
SN
II CSKP 938/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
4 lutego 2025 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Mariusz Łodko (przewodniczący, sprawozdawca)
‎
SSN Jacek Grela
‎
SSN Marcin Łochowski
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 4 lutego 2025 r. w Warszawie
‎
skargi kasacyjnej R. L.
‎
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi
‎
z 3 lutego 2021 r., I AGa 306/19,
‎
w sprawie z powództwa R. L.
‎
przeciwko B. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowej w Ł. i B. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł.
‎
o zobowiązanie do zaniechania, o nakazanie i o zobowiązanie,
1. uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1 i 3 w stosunku do pozwanego B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. i przekazuje sprawę w tej części Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego;
2. oddala skargę kasacyjną w pozostałej części.
Jacek Grela                             Mariusz Łodko                         Marcin Łochowski
(M.K.)
UZASADNIENIE
R. L.
wniósł pozwy przeciwko B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowej w Ł
. i B. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. o: zaniechanie używania w nazwie, pod którą prowadzą działalność, słowa „B.”; nakazanie usunięcia z firmy pozwanych słowa „B.”; nakazanie wystąpienia do Krajowego Rejestru Sądowego po uprawomocnieniu się wyroku o wprowadzenie zmiany firmy, nakazanie pozwanym usunięcia z ich firmy słowa „B.” we wszystkich dotychczas zawartych umowach, reklamach, prospektach informacyjnych, stronach internetowych, oraz o zobowiązanie pozwanych do zamieszczenia w czterech oznaczonych dziennikach o zasięgu ogólnopolskim oświadczenia o dopuszczeniu się naruszenia prawa do oznaczenia firmy zwrotem „B.”.
Sąd Okręgowy połączył sprawy obu pozwanych do wspólnego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia i wyrokiem z 8 lipca 2019 r. powództwa oddalił.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że przeważającym przedmiotem działalności pozwanych spółek jest budowa budynków oraz szeroko rozumiana działalność budowlana i deweloperska. Udziałowcami B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. są brat powoda A. L. i B. B. Komplementariuszem B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w Ł. jest B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł., a jej komandytariuszami A. L. i B. B. Pozwane spółki zostały zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym na początku 2015 r.
Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika również, że ojciec powoda i A. L. prowadził jednoosobową działalność gospodarczą o profilu budowlanym pod nazwą – Z. Od 15 marca 1993 r. powód prowadzi działalność gospodarczą pod firmą „B.” o profilu budowlanym. Zwrot „B.”, pochodzący od słów „b.” i „m.”, wymyślił ojciec powoda K. L. Powód prowadził własną działalność gospodarczą na tym samym rynku, na którym działalność gospodarczą prowadził jego ojciec. W okresie od 28 lutego 1995 r. do 14 listopada 2000 r. powód zawiesił swoją działalność gospodarczą i w tym okresie pracował u ojca w jego przedsiębiorstwie P. prowadził ją do marca 2005 r., zajmując się głównie pracami dociepleniowymi i elewacyjnymi budynków, adaptacją biur i mieszkań. Na wystawianych fakturach przedsiębiorstwo oznaczano w różny sposób. Dokumenty te podpisywał zarówno powód, który prowadził rozmowy z klientami, jak i K. L. Powód po wznowieniu własnej działalności gospodarczej zajmował się budownictwem, urządzeniami dźwigowymi, drogami, termomodernizacją i inwestycjami deweloperskimi.
Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika też, że brat powoda – A. L. od 17 listopada 1997 r. do 31 grudnia 1998 r. i od 14 stycznia 2000 r. do 23 marca 2001 r. wykonywał usługi remontowo-budowlane oraz zajmował się handlem pod firmą „B.”. W styczniu 2000 r. zarejestrował jednoosobową działalność gospodarczą pod firmą: P. Od stycznia 2000 r. R. L. i A. L. jako przedsiębiorcy współdziałali w ramach spółki cywilnej. W marcu 2007 r.
„B.”
s.c. w Ł., której wspólnikami byli bracia L. przekształcono w spółkę jawną. W czerwcu 2015 r. powód wypowiedział umowę spółki.
Powód w ramach działalności w spółce zajmował się kontaktami z klientami, uzgadniał kontrakty, organizował prace biurowe, decydował o przystąpieniu do przetargów. A. L. zajmował się sprawami technicznymi i budowami. Uzgadniał zakres robót budowlanych, zajmował się zaopatrzeniem budów oraz uzgadniał podwykonawców. Często przebywał poza siedzibą firmy. Powód i jego brat równolegle prowadzili też odrębne jednoosobowe działalności gospodarcze. Część pracowników zatrudniona była na ułamek etatu w ramach spółki oraz u powoda lub jego brata w prowadzonych przez nich we własnym imieniu przedsiębiorstwach. Współpraca braci L. jako przedsiębiorców prowadzących we własnym imieniu działalność gospodarczą i w spółce sprawiała wrażenie, że jest to jeden podmiot. Używali oni tego samego logo i nazwy, różniąc się jedynie podanym w stopce dokumentów odrębnym dla każdego przedsiębiorcy numerem NIP i REGON. Wszystkie podmioty korzystały z jednej strony internetowej. Również referencje za wykonane prace były wystawiane na „B.”, bez sprecyzowania, którego podmiotu dotyczą. Początkowo podstawową działalnością braci L. w ramach spółki cywilnej było wykonywanie prac termomodernizacyjnych budynków. Natomiast od 2009 r. prowadzili również działalność deweloperską. Członkowie rodziny powoda – synowie i żona – prowadzą odrębne działalności gospodarcze pod firmami zawierającymi słowo „B.”.
Powód jako przedsiębiorca wykonał wiele projektów budowlanych, posiada renomę oraz ugruntowaną pozycję na […] rynku budowlanym. W wywiadach prasowych informował o inwestycjach realizowanych przez grupę B. – spółki powiązane osobowo z powodem. Zlecił też sporządzenie katalogu reklamowego B., w którym jako prezesów przedstawiono R. L. i A. L. Katalog prezentuje inwestycje powoda, jego brata, spółki jawnej oraz majątek tych trzech podmiotów. Od grudnia 2002 r. powodowi przysługiwało przez 10 lat prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny B. i na znak towarowy B. Wnioskami z października 2014 r. A. L. wystąpił do Urzędu Patentowego RP o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy „b. d.”, „b.” oraz na znak towarowy „b. b.”. Natomiast w sierpniu 2015 r. powód zgłosił do Urzędu Patentowego znaki towarowe: „B.”, „B. I.”, „B. D.”, „B. D.”1.
Powód jest wspólnikiem w wielu spółkach w województwie […], które w oznaczeniu firmy zawierają słowo „B.”. Podmioty z grupy B., powiązane osobowo i kapitałowo z powodem prowadziły i prowadzą na terenie województwa […] duże inwestycje budowlane.
Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej i w Krajowym Rejestrze Sądowym zarejestrowanych jest wiele podmiotów, których nazwy zawierają słowo „B.”.
Sąd pierwszej instancji ustalił również, że pozwane spółki powstały bez wiedzy i zgody powoda, który o ich rejestracji dowiedział się z wpisów do Krajowego Rejestru Sądowego. Pozwane spółki zajmują się działalnością developerską i zrealizowały trzy inwestycje. Zdarzało się, że klienci pozwanych, myląc podmiot realizujący inwestycję, zwracali się do powoda z reklamacjami, pretensjami czy innymi żądaniami. Powód sprzeciwił się użyciu zwrotu „B.” na oznaczenie firmy pozwanych spółek. Wezwał je do zaniechania działań naruszających jego prawa i do niezwłocznego zaniechania dalszego używania słowa „B.” jako części firmy, pod którą prowadził działalność gospodarczą.
Sąd Okręgowy wyjaśnił, że na podstawie art. 43
10
k.c. przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Sąd pierwszej instancji wskazał, że pozwane spółki wykazały własne uprawnienia do używania w ich firmach oznaczenia „B.”. Prawo to wywodzą od A. L. Przez wiele lat A. L. prowadził działalność gospodarczą, także w ramach spółki cywilnej, przekształconej następnie w spółkę jawną, używając w firmie oznaczenia słownego „B.”.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że prawo do firmy przysługuje przedsiębiorcy, który zaczął jej pierwszy używać. Powód pierwszy zarejestrował we własnym imieniu działalność gospodarczą używając w firmie oznaczenia „B.”. Niedługo później zarówno ojciec powoda, jak i brat powoda – A. L. jako przedsiębiorcy działali pod firmami, posługującymi się słowem „B.”. Również z takim oznaczeniem powód wraz z pozwanym prowadzili działalność gospodarczą w ramach spółki cywilnej. Ponadto wszystkie te podmioty współpracowały ze sobą. Na lokalnym rynku budowlanym „B.” był traktowany jako jedna firma. Zarówno powód, jak i pozwany budowali jej renomę. Działające na rynku od 2000 r. wszystkie 3 podmioty traktowane były jak jedno przedsiębiorstwo – miały wspólną siedzibę, pracowników i logo. Referencje za wykonane prace przez spółkę cywilną, braci L. jako przedsiębiorców prowadzących we własnym imieniu działalność gospodarczą, a wcześniej także w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez K. L. – były wystawiane na B., bez sprecyzowania, którego podmiotu dotyczą.
Sąd pierwszej instancji wyjaśnił też, że zachowanie pozwanych nie było bezprawne, bowiem istotna była geneza powstania oznaczenia firmy „B.”, czy też fakt, że powód nie negował prawa brata i innych przedsiębiorców do używania w nazwach słowa „B.”. Pozostali członkowie rodziny nie występowali do powoda o pisemną zgodę na używanie zwrotu B. w oznaczeniu firm prowadzonych przez nich działalności gospodarczych. Do 2014 r. nie było sporu o prawo do oznaczenia firmy tym zwrotem.
Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z 3 lutego 2021 r. oddalił apelację powoda i orzekł o kosztach procesu.
Sąd drugiej instancji podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, przyjął jej za własne i podkreślił, że to powód jako pierwszy zarejestrował działalność gospodarczą, używając oznaczenia „B.” w firmie przedsiębiorcy, prowadząc we własnym imieniu działalność gospodarczą. Później zarejestrował też znak towarowy „B.” i z faktu rejestracji przez 10 lat przysługiwała mu ochrona.
‎
Sąd drugiej instancji dostrzegł rozbieżności w materiale dowodowym odnośnie do genezy słowa „B.” w oznaczeniu firmy przedsiębiorcy, jak też udziału K. L. (ojca powoda i A. L.) w działalności firm oraz to, że w latach 90-tych członkowie rodziny L. prowadzili we własnym imieniu 3 odrębne działalności gospodarcze, używając „B.” w oznaczeniu firm. Przyjął też, że powód nie udokumentował faktu udzielenia ojcu czy bratu jako przedsiębiorcom zgody na wykorzystanie słowa „B.” w oznaczeniu firm, wymyślonym przez K. L. Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że pierwszeństwo do posługiwania się firmą przysługuje podmiotowi, która zaczął używać jej jako pierwszy w obrocie gospodarczym. Szczególne okoliczności sprawy nie pozwoliły na przyjęcie, że takie uprawnienie powoda zostało przesądzone w stopniu pozwalającym na udzielenie mu ochrony na podstawie art. 43
10
k.c.
Sąd drugiej instancji wskazał, że od wielu lat na rynku budowalnym działali przedsiębiorcy pod firmą zawierającą określenie „B.”, tj.: K. L., powód oraz A. L. Sposób prowadzenia przez nich działalności gospodarczej zatarł różnice między poszczególnymi podmiotami, stwarzając wrażenie, że pod firmą „B.” działalność prowadzi jeden podmiot. Ponadto w ocenie tego Sądu obaj bracia L. pracowali na renomę firmy, aczkolwiek działania powoda były bardziej zauważalne przez kontrahentów. O równorzędnej roli A. L. świadczyły natomiast materiały promocyjne, w których był wymieniony jako drugi, obok powoda, pełnoprawny członek zarządu spółki. Sąd Apelacyjny podkreślił też, że przed zawarciem umowy spółki cywilnej, nie można było wyróżnić działalności powoda jako wiodącej. W latach 1995-2000 powód pracował u ojca i zawiesił własną działalność gospodarczą. Okoliczności te oraz brak dowodu, że powód udzielił formalnej zgody na korzystanie z oznaczenia „B.” innym podmiotom uzasadniało wniosek, że niezależnie od tego, który z członków rodziny wymyślił zwrot „B.” i pierwszy zarejestrował firmę używając w niej takiego oznaczenia, to w latach późniejszych wspólne prowadzenie działalności przez braci L., sposób i zakres wykorzystywania określenia „B.” w istocie przez firmę rodzinną, w jednakowym stopniu uprawnia A. i R. L. do korzystania z określenia „B.”, w tym celem oznaczenia odrębnie prowadzonych działalności gospodarczych.
Sąd drugiej instancji wyjaśnił, że o rozpoznawalności pozwanych spółek na rynku budowlanym decyduje całość oznaczenia ich firmy, które w wystarczający sposób odróżniają się od nazw firm prowadzonych przez powoda. Występujące w tym zakresie pomyłki strony kontrahentów uzasadnione były sposobem prowadzenia działalności gospodarczej do 2015 r.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości. Zarzucił
naruszenie prawa procesowego, tj.: art. 327
1
§ 1 pkt 2 w zw. z art. 387 § 2 pkt 2 i art. 378 § 1 k.p.c. Zarzucił też naruszenie prawa materialnego, tj. art. 43
2
, 43
3
§ 1, art. 43
3
§ 2, art. 43
9
§ 2 i art. 43
10
k.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Ochrona prawa do firmy upoważnia przedsiębiorcę, którego prawo zostało naruszone, do żądania usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści przez osobę, która dopuściła się naruszenia (
art. 43
10
k.c.
). Treść ochronna prawa do firmy związana jest z jej funkcją indywidualizującą, podlegającą ochronie ze względu na identyfikację przedsiębiorcy oraz odróżniającą od innych przedsiębiorców działających na tym samym rynku. Z prawa do firmy wypływa zakaz podejmowania przez innych przedsiębiorców działań godzących w funkcję indywidualizującą firmy.
Ochrona prawa do firmy jest co do zasady obiektywna – niezależna od winy
‎
– jako cecha wspólna konstrukcji ochrony praw podmiotowych bezwzględnych, do której to kategorii należy prawo do firmy. Konstrukcja ochrony praw bezwzględnych, wyrażająca się uprawnieniem do żądania zaniechania określonego działania przez naruszyciela, usunięcia jego skutków i złożenia oświadczenia czy oświadczeń o odpowiedniej treści i formie, opiera się zatem na założeniu bezprawności działań osoby dopuszczającej się naruszenia (art. 43
10
zd. 1 k.c.). Powoduje to, że pozwany musi udowodnić fakty wskazujące, iż nie działał bezprawnie (art. 232 k.p.c.). Ustawa nie wymienia okoliczności, które wyłączają bezprawność zachowania podmiotu naruszającego prawo do firmy. Niezależnie od różnic i odrębności reżimu ochrony prawa do firmy od konstrukcji ochrony dóbr osobistych, to nawiązanie do dorobku rozwiązań przyjętych w ramach ochrony dóbr osobistych jest uzasadnione.
‎
Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia prawa do firmy, analogicznie jak w przypadku wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste, należy zatem: zgoda uprawnionego przedsiębiorcy, działanie
‎
w ramach porządku prawnego, czy wykonywanie własnego prawa podmiotowego przez przedsiębiorcę, któremu stawia się zarzut naruszenia prawa do firmy innego przedsiębiorcy.
Swoboda kształtowania firmy
spółki komandytowej jest ograniczona nakazem wymienienia w niej określonej kategorii wspólników. Firma spółki komandytowej powinna zawierać – jeżeli komplementariuszem jest osoba prawna – pełne brzmienie nazwy tej osoby prawnej z dodatkowym oznaczeniem „spółka komandytowa”
‎
(art. 104 § 3 k.s.h.).  Zatem wspólnicy mają ustawowy obowiązek wskazania w firmie spółki komandytowej firmy komplementariusza będącego osobą prawną. Z tego względu oznaczenie firmy pozwanego B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w Ł. jest zgodne z obowiązującym porządkiem prawnym. Dopiero usunięcie skutku ewentualnego naruszenia prawa do oznaczenia firmy pozwanego B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. wymusiłoby obowiązek dostosowania firmy spółki komandytowej do obowiązującej regulacji ustawowej, zgodnie z art. 104 § 3 k.s.h.
Uzasadnione są natomiast zarzuty naruszenia art. 327
1
§ 1 pkt 2 w zw. z art. 387 § 2 pkt 2 k.p.c. oraz art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie wyjaśnił bowiem dostatecznie podstawy prawnej uprawnienia
B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł.
do użycia w swojej firmie oznaczenia „B.”. Sąd drugiej instancji podzielając ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji przyjął, że to powód pierwszy prowadził działalność gospodarczą jako osoba fizyczna pod firmą zawierającą oznaczenie słowne „B.”, ale nie wyjaśnił, na jakiej podstawie używanie takiego oznaczenia przez pozwanego wyłącza bezprawność jego zachowania. Uzasadnienie wyroku Sąd drugiej instancji nie wskazuje, czy działanie pozwanego wynika ze zgody powoda na użycie jego firmy; czy pozwany działał w ramach porządku prawnego oraz jakie przesłanki taką kwalifikację uzasadniają; ewentualnie, czy jego zachowanie było wykonywaniem własnego prawa podmiotowego. Ogólnikowe odniesienie się przez Sąd Apelacyjny do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia bez wskazania jego podstawy prawnej – poza nieistotnymi dla rozstrzygnięcia wnioskami, kto wymyślił zwrot „B.” dla oznaczenia firmy prowadzonej działalności gospodarczej – w zasadzie ogranicza się do zanegowania możliwości skorzystania przez powoda z ochrony prawa do firmy na podstawie art. 43
10
k.c. Mimo że z wiążących Sąd Najwyższy na podstawie art. 398
13
§ 2
in fine
k.p.c. ustaleń faktycznych Sądów
meriti
wynika jednoznacznie, że to powód jako przedsiębiorca pierwszy zarejestrował działalność gospodarczą używając w firmie oznaczenia słownego „B.”. Korzystając z prawa pierwszeństwa (art. 43
2
§ 1 k.c.) i prawa wyłączności (art. 43
3
§ 1 k.c.) do oznaczenia przedsiębiorcy firmą z oznaczeniem słownym „B.”, powód może co do zasady skorzystać z ochrony z art. 43
10
k.c.
Sąd drugiej instancji akcentując nieprzedstawienie przez powoda dokumentów, potwierdzających okoliczności udzielenia ojcu i bratu zgody na używanie w oznaczeniach ich firm zwrotu „B.”, pomija bezwzględny charakter prawa do firmy, którego skuteczności nie eliminuje jednorazowe, w tym również domniemane czy nieformalne zezwolenie lub tolerowanie naruszenia prawa do firmy przez powoda w określonym czasie. Należy zwrócić uwagę, że pozwany uzasadniając podstawę prawną do oznaczenia firmy w taki sposób, swoje uprawnienie wywodził od A. L. – wspólnika B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – który w rodzinnym przedsiębiorstwie pracował na jego renomę. Natomiast oznaczenie przedsiębiorstw należących do członków rodziny L. zwrotem „B.” miało odbywać się za zgodą i wiedzą powoda. Powód natomiast przyznał, że wyraził zgodę ojcu i bratu na używanie firmy jego przedsiębiorstwa, ale w ramach działalności gospodarczych, w których był osobiście zaangażowany.
‎
W tym tylko zakresie procesowy ciężar dowodu spoczywał na nim (art. 232 k.p.c.). Błędny jest natomiast wniosek Sądu drugiej instancji, że nieudokumentowanie przez powoda faktu udzielenia formalnej zgody na korzystanie z firmy „B.” przez inne podmioty wyłącza bezprawność zachowania naruszającego prawo do firmy. Ochrona przewidziana w art. 43
10
k.c. istnieje bowiem od momentu rozpoczęcia używania firmy w obrocie gospodarczym. Naruszenie prawa do firmy ma miejsce, gdy dojdzie do naruszenia jednej z funkcji firmy – odróżniającej, gwarancyjnej czy reklamowej. Powoda musi zatem wykazać, że przysługuje mu prawo do firmy oraz fakt dokonania naruszenia. Sąd
meriti
przyjął, że powód pierwszy zarejestrował działalność gospodarczą pod firmą z oznaczeniem „B.”. Podmiot, przeciwko któremu dochodzone są roszczenia z tytułu naruszania prawa do firmy może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że nie działał bezprawnie. Ryzyko niepowodzenia wykazania braku bezprawności spoczywa więc na pozwanych.
Należy zwrócić uwagę, że tolerowanie przez powoda faktu naruszenia przez brata prawa do firmy odbywało się w szczególnych warunkach – mimo odrębności podmiotowych, używając w firmach oznaczenia „B.”, prowadzone przez nich we własnym imieniu działalności gospodarcze miały jednak rodzinny charakter.
‎
Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę na rodzinny charakter prowadzonej działalności gospodarczej przez powoda, jego brata i ojca, w sposób zacierający różnice między odrębnymi przedsiębiorcami – ich wspólną siedzibę, logo, a także brak rozdziału pracowników; odwołał się też do równorzędnej roli braci w budowaniu renomy firmy, mimo bardziej zauważalnego przez kontrahentów działania powoda. Okoliczności te, wraz z nieudowodnieniem przez powoda, że udzielił on formalnej zgody na korzystanie z oznaczenia słownego „B.” przez inne podmioty (w tym brata)
‎
– które to oznaczenie prowadzonych przez nich we własnym imieniu działalności gospodarczej stało się „wspólną” działalnością gospodarczą R. L. i A. L. – nie uprawniają do twierdzenia, że zarówno powód, jak i jego brat w jednakowym stopniu są uprawnieni do korzystania z takiego oznaczenia firmy prowadzonych przez niech działalności gospodarczych. Wątpliwości Sądu
meriti
uzasadnione  „brakiem dowodu by powód udzielił formalnej zgody na korzystanie z nazwy B. przez inne podmioty” nie zmieniają ciężaru dowodu wykazania braku bezprawności, który spoczywa na pozwanych. Nie przekonują też, że pierwszeństwo prawa powoda do firmy nie zostało przesądzone w stopniu pozwalającym na udzielenie powodowi ochrony na podstawie art. 43
10
k.c.
Zgoda uprawnionego – korzystającego z prawa pierwszeństwa (art. 43
2
§ 1 k.c.) i prawa wyłączności (art. 43
3
§ 1 k.c.) do oznaczenia przedsiębiorcy firmą z oznaczeniem słownym „B.” – wyłącza bezprawność działania pozwanych. Z niekwestionowanych ustaleń Sądu
meriti
wynika, że powód akceptował użycie w firmie brata, prowadzącego we własnym imieniu działalność gospodarczą, oznaczenia „B.”. Godził się też na jej użycie w ramach wspólnie prowadzonej działalności gospodarczej w formie spółki cywilnej, następnie przekształconej w spółkę jawną. Zgoda powoda na takie wykorzystanie nazwy wyłącza bezprawność jej używania, a jej cofnięcie nie może być dowolne. Jej udzielenie może mieć dowolną formę, w tym nastąpić także przez czynności dorozumiane. Udzielenie takiej zgody i wspólne budowanie renomy firmy, prowadzonej „rodzinnie”, nie pozbawia jednak uprawnionego ochrony prawa do firmy na podstawie art. 43
10
k.c. Nie daje też szerszych uprawnień niż wynikające z udzielonego uprawnienia do korzystania.
‎
Sąd drugiej instancji nie wyjaśnił jednak, jaki był ewentualnych zakres tego upoważnienia, w szczególności czy dopuszczał możliwość rejestrowania nowych podmiotów gospodarczych, używających do oznaczenia ich firmy nazwy „B.”, w tym poza – akcentowaną przez ten Sąd – „rodzinną” działalnością gospodarczą
‎
o charakterze partnerskim, a nie konkurencyjnym.
Należy też zwrócić uwagę, że zawieszenie prowadzenia działalności gospodarczej nie oznacza pozbawienia danej osoby fizycznej statusu przedsiębiorcy. Okresowe zawieszenie działalności gospodarczej przez powoda nie pozbawiało go prawa do firmy i nie wyłącza bezprawności działania pozwanego.
Stwierdzone uchybienia procesowe powodują, że zarzut naruszenia art. 43
10
k.c. wymyka się kontroli kasacyjnej. Niedostateczne ustalenia stanu faktycznego przez Sądy
meriti
nie pozwalają bowiem na ocenę, czy zostały dostatecznie wykazane okoliczności wyłączające bezprawność działania pozwanego, pozwalające na odmowę udzielenia powodowi ochrony na podstawie art. 43
10
k.c.
Uzasadnione są też zarzuty naruszenia art. 43
3
§ 1 i 2 k.c. Firma przedsiębiorcy powinna odróżniać się dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku (art. 43
3
§ 1 k.c.). Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia (art. 43
3
§ 2 k.c.).
Firma osoby fizycznej, oprócz korpusu zawierającego imię i nazwisko
(art. 43
4
zd. 1 k.c.), może zawierać dodatki fakultatywne, w tym inne oznaczenia dowolne dobrane, np. nazwy fantazyjne (art. 43
3
zd. 2
in fine
k.c.). Taką funkcje w firmie powoda jako przedsiębiorcy pełniło oznaczenie „B.”. Przy wyborze firmy należy uwzględnić używane już na danym rynku firmy innych przedsiębiorców, niezależnie od formy podmiotowości prawnej przedsiębiorcy (osoba fizyczna, osoba prawna, jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 33
1
§ 1 k.c.), używającego już konkretnego oznaczenia fakultatywnego, wykluczając sugestię powiązań kapitałowych czy organizacyjnych z tym podmiotem.
Chybione i wewnętrznie sprzeczne są wnioski Sądu Apelacyjnego, że decydujące dla rozpoznawalności pozwanych spółek na rynku budowlanym są wszystkie elementy wchodzące w skład firmy, które w wystarczający sposób odróżniają od nazwy firmy powoda. Sądy obu instancji istotę sporu ogniskowały wokół oznaczenia słownego „B.” w firmie powoda. Dodanie w firmie pozwanego do nazwy wiodącej „B.” dodatku „D.” oraz obligatoryjnego określenia formy prawnej osoby prawnej (art. 43
5
§ 2 k.c.) narusza zasadę wyłączności firmy. Takie oznaczenie przedsiębiorcy niedostatecznie odróżnia jego firmę od firmy powoda, prowadzącego działalność gospodarczą na tym samym rynku i w tej samej, szeroko rozumianej, branży budowlanej. Skutkiem tego może być mylne wyobrażenie o związku z przedsiębiorstwem powoda.
Z tego względu Sąd Najwyższy na podstawie art. 398
15
§ 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w pkt 1 i 3 w stosunku do pozwanego B. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. i przekazał sprawę w tej części Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 k.p.c.). Natomiast na podstawie art. 398
14
k.p.c. oddalił skargę kasacyjną w części w stosunku do pozwanego B. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w Ł.
Jacek Grela                     Mariusz Łodko                    Marcin Łochowski
[wr]
[r.g.]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI