II CSKP 84/21

Sąd Najwyższy2021-08-11
SNCywilneodpowiedzialność deliktowaŚrednianajwyższy
błąd medycznyodpowiedzialność deliktowazwiązek przyczynowyzadośćuczynienieszpitaldiagnostykatętniakskarga kasacyjna

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda w sprawie o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę, uznając brak adekwatnego związku przyczynowego między zdarzeniem z 2008 r. a późniejszym pęknięciem tętniaka.

Powód dochodził zadośćuczynienia, odszkodowania i renty od szpitala, twierdząc, że zaniechanie pogłębionej diagnostyki po incydencie drgawkowym w 2008 r. doprowadziło do późniejszego pęknięcia tętniaka i poważnych konsekwencji zdrowotnych. Sądy obu instancji uznały, że nie istniał adekwatny związek przyczynowy między zdarzeniem z 2008 r. a pęknięciem tętniaka w 2010 r., a ewentualne wykrycie tętniaka w 2008 r. było jedynie hipotetyczną szansą na wcześniejsze leczenie. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda.

Sprawa dotyczyła roszczeń powoda M. C. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę przeciwko szpitalowi, wynikających z rzekomego błędu medycznego. Powód twierdził, że zaniechanie zlecenia mu dalszych badań po incydencie drgawkowym w 2008 r. oraz niewyjaśnienie przyczyn i ryzyka tego zdarzenia doprowadziło do późniejszego pęknięcia tętniaka w 2010 r. i poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym niepełnosprawności. Sąd Okręgowy zasądził jedynie część roszczenia, uznając je za uzasadnione w zakresie naruszenia praw pacjenta (art. 448 k.c. w zw. z ustawą o zakładach opieki medycznej). Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną powoda, oparł się na art. 415 k.c. (odpowiedzialność deliktowa) i art. 361 § 1 k.c. (normalne następstwa działania lub zaniechania). Analiza opinii biegłych wykazała, że podjęcie pogłębionej diagnostyki po incydencie z 2008 r. mogło jedynie doprowadzić do przypadkowego wykrycia tętniaka, a postępowanie lekarzy w 2008 r. było prawidłowe i nie pozostawało w związku z krwotokiem podpajęczynówkowym z 2010 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że dla stwierdzenia związku przyczynowego nie wystarcza jakiekolwiek powiązanie, a konieczne jest badanie „normalności” tego związku. Test conditio sine qua non przeprowadzony przez sądy obu instancji nie wykazał powiązań przyczynowych między zdarzeniem z 2008 r. a pęknięciem tętniaka w 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, uznając, że związek między zdarzeniami był daleki i bardzo pośredni, a wszelkie analizy dotyczące wcześniejszego wykrycia tętniaka są czysto hipotetyczne.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, zaniechanie to nie stanowi podstawy odpowiedzialności, ponieważ nie istniał adekwatny związek przyczynowy między zdarzeniem z 2008 r. a pęknięciem tętniaka w 2010 r.

Uzasadnienie

Sądy obu instancji, opierając się na opiniach biegłych, stwierdziły, że nawet gdyby diagnostyka została przeprowadzona w 2008 r., mogłaby ona jedynie przypadkowo wykryć tętniaka, a nie zapobiec jego pęknięciu. Związek między zdarzeniami jest daleki i hipotetyczny, a zatem nie spełnia wymogów adekwatnego związku przyczynowego wymaganego dla odpowiedzialności odszkodowawczej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie skargi kasacyjnej

Strona wygrywająca

pozwany

Strony

NazwaTypRola
M. C.osoba_fizycznapowód
[...] Szpital [...] w Ł.instytucjapozwany

Przepisy (8)

Główne

k.c. art. 415

Kodeks cywilny

k.c. art. 361 § § 1

Kodeks cywilny

Pomocnicze

k.c. art. 448

Kodeks cywilny

Ustawa o zakładach opieki medycznej art. 19

Ustawa o zakładach opieki medycznej art. 19a

k.c. art. 444 § § 2

Kodeks cywilny

k.c. art. 445 § § 1

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 398 § 3

Kodeks postępowania cywilnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak adekwatnego związku przyczynowego między zdarzeniem z 2008 r. a pęknięciem tętniaka w 2010 r.

Odrzucone argumenty

Zaniechanie zlecenia pogłębionej diagnostyki po incydencie drgawkowym w 2008 r. stanowiło błąd medyczny skutkujący późniejszymi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Godne uwagi sformułowania

dla stwierdzenia istnienia związku przyczynowego nie wystarcza jakiekolwiek powiązanie przyczynowe między zachowaniem zobowiązanego a powstaniem szkody konieczność badania "normalności" związku przyczynowego jeżeli badany skutek nastąpiłby również mimo braku zdarzenia wskazanego jako jego przyczyna, nie można uznać istnienia związku przyczynowego wyniki testu conditio sine qua non (...) nie budzą żadnych wątpliwości co do wniosku o braku powiązań przyczynowych między nimi związek obu zdarzeń jest daleki i bardzo pośredni wszelkie jednak analizy prowadzone w tym przedmiocie są czysto hipotetyczne

Skład orzekający

Agnieszka Piotrowska

przewodniczący

Marian Kocon

sprawozdawca

Roman Trzaskowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie adekwatnego związku przyczynowego w sprawach o błąd medyczny, zwłaszcza gdy skutek nastąpił po długim czasie od zdarzenia pierwotnego."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i opiera się na opiniach biegłych. Interpretacja związku przyczynowego może być różna w zależności od okoliczności.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak trudne jest udowodnienie związku przyczynowego w sprawach o błąd medyczny, gdy skutki pojawiają się po długim czasie. Podkreśla znaczenie opinii biegłych i ścisłej interpretacji przepisów.

Czy szpital odpowiada za skutki, które ujawniły się lata po zdarzeniu? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczową rolę związku przyczynowego.

Dane finansowe

WPS: 60 000 PLN

zadośćuczynienie: 60 000 PLN

Sektor

medycyna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
SN
Sygn. akt II CSKP 84/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 sierpnia 2021 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Agnieszka Piotrowska (przewodniczący)
‎
SSN Marian Kocon (sprawozdawca)
‎
SSN Roman Trzaskowski
w sprawie z powództwa M. C.
‎
przeciwko […] Szpitalowi […] w Ł. - […]
‎
o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę,
‎
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 11 sierpnia 2021 r.,
‎
skargi kasacyjnej powoda
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
‎
z dnia 22 marca 2019 r., sygn. akt I ACa […],
oddala skargę kasacyjną; nie obciąża powoda kosztami postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Ł. wyrokiem z dnia 7 marca 2018 r. zasądził od pozwanego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej - Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im.
(…)
w Ł. - Centralnego Szpitala
(…)
na rzecz powoda M. C. kwotę 60000 zł z odsetkami oraz oddalił powództwo w pozostałej części, tj. „za skutki błędu w sztuce medycznej”.
Roszczenie powoda Sąd uznał za uzasadnione jedynie w zakresie wywodzonym z naruszenia praw pacjenta, polegającym na zaniechaniu zlecenia powodowi przeprowadzenia dalszych badań, a także wyjaśnienia jak poważne przyczyny mogły wywołać napad drgawkowy i jakie ryzyko wiąże się z ich niewykryciem, wskazując jako podstawę art. 448 k.c.
w związku z art. 19, 19a ustawy o zakładach opieki medycznej z dnia 31 sierpnia 1991 r. (jedn. tekst: Dz.U. Nr 14, poz. 89).
Apelację powoda od wyroku
Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo Sąd Apelacyjny w (…)  oddalił wyrokiem z dnia 22 marca 2019 r.
W sprawie ustalono, że
powód w dniu 20 czerwca 2008 r. doznał ataku drgawkowego z kilkuminutową utratą przytomności. W trakcie konsultacji w Izbie Przyjęć pozwanego stwierdzono u powoda incydent napadu drgawek po raz pierwszy, z niepamięcią wsteczną. Powód był konsultowany przez kardiologa i neurologa, wykonano badania laboratoryjne, badanie echokardiograficzne oraz badanie CT głowy.
Konsultację kardiologiczną wykonywał dr G. specjalista chorób wewnętrznych. W dokumentach zapisał „w dniu dzisiejszym po silnych emocjach pełna utrata przytomności z drgawkami. Pacjent neguje dolegliwości dławicowe, wydolny krążeniowo. Napad arytmii wystąpił po raz pierwszy w życiu. Pacjent bez dolegliwości. Nie ma wskazań do hospitalizacji w Klinice Kardiologii”.
Konsultację neurologiczną przeprowadził lek. med. K. J., który w dacie zdarzenia nie miał jeszcze specjalizacji z zakresu neurologii. Po badaniu sporządził wpis do dokumentacji „Pacjent po utracie przytomności z drgawkami kończyn górnych. Taki epizod pierwszy w życiu. W badaniu neurologicznym bez cech ogniskowego uszkodzenia OUN. Z powodu urazu głowy proponuję wykonanie CT głowy”. Dalszy zapis po otrzymaniu wyniku: „W CT głowy obraz prawidłowy. Pacjent nie wymaga hospitalizacji na oddziale neurologicznym." DGN: „Napad drgawkowy, Migotanie przedsionków” Przeprowadzone w dniu 20 czerwca 2008 r. badanie CT głowy nie wykazało zmian.
Po wykonaniu powyższej diagnostyki i konsultacjach - tego samego dnia powód został wypisany do domu bez zaleceń dalszego leczenia czy diagnostyki. Po tym zdarzeniu powód kontynuował pracę w zawodzie strażaka. Podczas badań okresowych nie zgłaszał przebycia napadu drgawkowego z utratą przytomności.
W dniu 15 sierpnia 2010r. powód w domu upadł, utracił przytomność, „charczał”. Został zabrany przez Pogotowie Ratunkowe do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im.
(…)
w Ł.. Rozpoznano „Krwotok podpajęczynówkowy (SAH) z zajęciem układu komorowego. Tętniak tętnicy szyjnej wewnętrznej.” W dniu 17.08.2010 r. operowany w trybie pilnym - kraniotomia czołowo-skroniowa lewostronna, zaklipsowano 2 tętniaki na lewej tętnicy szyjnej wewnętrznej oraz owinięto „mini” tętniak na prawej tętnicy przedniej mózgu. Leczenie kontynuowano w OKAilT, z rozpoznaniem.: „Stan po operacji tętniaków mnogich mózgu (SAH - 15.08.2010). Niewydolność oddechowa okołooperacyjna. Dysfunkcja OUN”.
W dniu 22 sierpnia 2010 r. nastąpiło nagłe pogorszenie stanu powoda - „afazja i niedowład prawych kończyn. WTK głowy - uogólniony obrzęk mózgu, niewielki krwiak pod płatem kostnym”. Powoda reoperowano - „usunięcie płata kostnego, plastyka oponowo-powdęziowa”. Po zabiegu odnotowano: „bez poprawy: przytomny, z afazją i niedowładem prawych kończyn.” Przy wypisie: „pacjent przytomny, spełniający polecenia, z afazją i niedowładem prawych kończyn”.
W obecnym stanie zdrowia powód jest osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym, całkowicie niezdolną do pracy. Wymaga stałej pomocy i opieki innej osoby od 8 do 12 godzin na dobę. W przyszłości może wymagać opieki instytucjonalnej.
Z opinii biegłych jednoznacznie wynika, że podjęcie pogłębionej diagnostyki po incydencie z 2008 r. mogło jedynie doprowadzić do przypadkowego wykrycia tętniaka. Nie może jednak umykać uwadze, że zarówno z opinii dr A., jak i z opinii Instytutu nie wynika, że tę diagnostykę należało przeprowadzić natychmiastowo w ramach czynności podejmowanych przez Szpitalny Oddział Ratunkowy pozwanego.
Z opinii Instytutu wręcz wynika, że postępowanie lekarzy pozwanego w czerwcu 2008 roku było prawidłowe i nie pozostawało w żadnym związku z krwotokiem podpajęczynówkowym, który wystąpił w 2010 r. Przebyty przez powoda incydent drgawkowy był wprawdzie wskazaniem do przeprowadzenia szerszej diagnostyki internistycznej, kardiologicznej i neurologicznej, ale mogła być ona realizowana w trybie ambulatoryjnym
.
Zdaniem biegłych, ta potrzeba dalszej diagnostyki powoda wynikała głównie ze szczególnego charakteru pracy powoda jako strażaka i wynikających z niej licznych zagrożeń zawodowych tak dla niego, jak i osób współuczestniczących w danej akcji. Z żadnego dowodu natomiast nie wynika, by lekarze konsultujący powoda w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym zostali poinformowani o jego profesji. Z zapisów dokumentacji (dr G.) wynika, że utrata przytomności nastąpiła po silnych emocjach, pacjent negował dolegliwości dławicowe, a napad arytmii wystąpił pierwszy raz. Z kolei dr J. został poinformowany, że powód jest sportowcem i był przywieziony z zawodów związanych z wysiłkiem.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął, że stan zdrowia powoda nie pozostaje w związku z
zaniechaniem zlecenia powodowi przeprowadzenia dalszych badań, a także wyjaśnienia, jak poważne przyczyny mogły wywołać napad drgawkowy i jakie ryzyko wiąże się z ich niewykryciem.
Skarga kasacyjna powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego - oparta na podstawie pierwszej z art. 398
3
k.p.c. - zawiera zarzut naruszenia art. 361
§ 1 k.c., i  zmierza do uchylenia tego wyroku w zaskarżonej części oraz uwzględnienia powództwa, bądź przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sądy obu instancji wyszły z trafnego założenia, że podstawę prawną, w świetle której należy rozważać odpowiedzialność pozwanego Szpitala wobec powoda stanowi art. 415 k.c. (odpowiedzialność deliktowa). Źródłem szkody i krzywdy, której naprawienia domaga się powód, było zaniechanie zlecenia powodowi przeprowadzenia dalszych badań, a także wyjaśnienia jak poważne przyczyny mogły wywołać napad drgawkowy i jakie ryzyko wiąże się z ich niewykryciem. Zaniechanie tego rodzaju prawidłowego działania jest przez powoda identyfikowane jako zdarzenie wyrządzające mu szkodę i rodzące obowiązek jej naprawienia przez świadczenia przewidziane w art. 444 § 2 i 445 § 1 k.c.
W świetle art. 361 § 1 k.c. odpowiedzialność deliktowa dotyczy tylko normalnych następstw działania lub zaniechania, które można zakwalifikować jako obiektywnie nieprawidłowe. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w świetle tego przepisu dla stwierdzenia istnienia związku przyczynowego nie wystarcza jakiekolwiek powiązanie przyczynowe między zachowaniem zobowiązanego a powstaniem szkody. Konieczność badania "normalności" związku przyczynowego, jako przesłanki odpowiedzialności z 361 § 1 k.c., występuje jednak tylko wówczas, gdy między badanymi zjawiskami w ogóle istnieje obiektywny związek przyczynowy. Jeżeli badany skutek nastąpiłby również mimo braku zdarzenia wskazanego jako jego przyczyna, nie można uznać istnienia związku przyczynowego między tymi zdarzeniami. W takiej sytuacji na skutek nieistnienia związku przyczynowego, w ogóle nie powstaje odpowiedzialność odszkodowawcza (por. wyroki Sądu Najwyższego z 3 lipca 2008 r., IV CSK 127/08 nie publ., z 19 czerwca 2008 r., V CSK 18/08 nie publ., i z 14 marca 2002 r., IV CKN 826/00 nie publ.).
Za normalne następstwo pewnego zdarzenia można uznać takie inne zdarzenie, które w danym układzie stosunków, wedle zasad doświadczenia życiowego i wiedzy występuje jako typowe. Przesądzenie związku przyczynowego pomiędzy dwoma faktami jest stwierdzeniem, że według empirycznie poznanych praw przyrody drugi fakt jest skutkiem pierwszego. Ocena, czy skutek jest normalny, powinna być oparta nie tylko na dokładnym wyjaśnieniu całokształtu okoliczności sprawy, zasadach doświadczenia życiowego, ale też, gdy jest taka potrzeba, na wiedzy naukowej, specjalnej. W przypadku badania istnienia adekwatnego związku przyczynowego między stanem identyfikowanym jako szkoda, a  zdarzeniem, które ją miało spowodować przybierającym postać zaniechania, przeprowadzenie testu
conditio sine qua non
polega na ocenie, jak według zasad  wiedzy i doświadczenia życiowego i z jak dużym prawdopodobieństwem ukształtowałyby się stosunki faktyczne, gdyby zaniechane działanie zostało podjęte (wyrok Sądu Najwyższego z 12 września 2013 r., IV CSK 61/13, OSNC-ZD 2014, Nr 4, poz. 68).
Wyniki testu
conditio sine qua non
przeprowadzonego przez Sądy obu instancji w odniesieniu do szkody, na którą powołuje się powód i przypisywanej pozwanemu postaci zaniechania, nie budzą żadnych wątpliwości co do wniosku o braku powiązań przyczynowych między nimi. Zdarzenie z czerwca 2008 r. (
atak  drgawkowy z kilkuminutową utratą przytomności)
nie pozostawało w żadnym związku z występującymi u powoda tętniakami i niezwykle ciężkimi następstwami pęknięcia tętniaka w 2010 r.
Sąd Apelacyjny na gruncie ustaleń faktycznych poczynionych na podstawie opinii biegłych lekarzy, trafnie przeto uznał za w pełni zasadne stanowisko Sądu Okręgowego, że pęknięcie tętniaka z dnia 15 sierpnia 2010 r. nie było następstwem nieprawidłowego leczenia czy braku szerszej diagnostyki w dniu 20 czerwca 2008 r., a związek obu zdarzeń jest daleki i bardzo pośredni. O jego występowaniu można bowiem mówić jedynie w tym znaczeniu, że przy okazji wyjaśnienia przyczyny utraty przytomności przez innych lekarzy konsultujących powoda po zdarzeniu z czerwca 2008 r. była szansa na przypadkowe, przed 2010 r., wykrycie samoistnej jego przypadłości w postaci tętniaków tętnicy szyjnej, co stworzyłoby możliwość podjęcia wcześniejszego leczenia, dającego teoretycznie znacznie większe szanse na być może bardziej skuteczne leczenie. Wszelkie jednak analizy prowadzone w tym przedmiocie są czysto hipotetyczne.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku.
jw

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI