II CSK 320/07
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda w sprawie o ochronę dóbr osobistych, uznając, że publikacja prasowa, mimo kontrowersyjnego tytułu, nie naruszyła dóbr osobistych powoda, zwłaszcza w kontekście opublikowanego sprostowania.
Powód A.P., burmistrz J., domagał się ochrony dóbr osobistych w związku z artykułem prasowym dotyczącym jego działalności. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo, nakazując przeprosiny i zasądzając świadczenie na cel społeczny. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, oddalając powództwo, uznając, że artykuł, mimo krytycznego tytułu, rzetelnie przedstawiał problem proceduralny i nie naruszył dóbr osobistych powoda, zwłaszcza w kontekście jego statusu osoby publicznej oraz opublikowanego sprostowania. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda.
Powód A. P., burmistrz J., wniósł pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko redaktorowi naczelnemu gazety „G.”, P. P. Początkowo domagał się sprostowania artykułu dotyczącego jego działalności, a po opublikowaniu odpowiedzi, zmienił roszczenie na przeprosiny i świadczenie na rzecz PCK. Sąd Okręgowy w K. uwzględnił częściowo powództwo, nakazując przeprosiny i zasądzając 2000 zł na rzecz PCK, uznając, że publikacja mogła naruszyć dobre imię powoda. Sąd Apelacyjny w [...] zmienił ten wyrok, oddalając powództwo. Sąd ten uznał, że artykuł rzetelnie przedstawiał problem proceduralny związany z wydawaniem decyzji administracyjnych przez burmistrza, gdy gmina jest stroną postępowania, i nie sugerował bezpodstawnego uchylania się od obowiązków ani lekceważenia wyników sondażu. Podkreślono również, że powód jako osoba publiczna musi liczyć się z szerszym zakresem krytyki prasowej. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną powoda, uznał, że choć tytuł artykułu w zestawieniu z nadtytułem i ilustracją mógł być odebrany niekorzystnie, to sama treść publikacji nie naruszyła dóbr osobistych. Kluczowe znaczenie miało opublikowanie przez powoda odpowiedzi-sprostowania, które pozwoliło czytelnikom na samodzielną ocenę sytuacji. Sąd Najwyższy potwierdził, że publikacja sprostowania, mimo pewnego opóźnienia, mogła być uznana za sposób usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych. Ostatecznie Sąd Najwyższy uznał rozszerzenie powództwa o przeprosiny i świadczenie za nieuzasadnione w okolicznościach sprawy i oddalił skargę kasacyjną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli dalsza treść artykułu przedstawia problem rzetelnie, a osoba publiczna ma możliwość opublikowania sprostowania, które pozwala czytelnikowi na samodzielną ocenę sytuacji.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że sama treść publikacji nie naruszyła dóbr osobistych powoda, a kontrowersyjny tytuł, w kontekście opublikowanego sprostowania i statusu powoda jako osoby publicznej, nie uzasadniał zasądzenia przeprosin i świadczenia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie skargi kasacyjnej
Strona wygrywająca
P. P.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| A. P. | osoba_fizyczna | powód |
| P. P. | osoba_fizyczna | pozwany |
| A. G. | osoba_fizyczna | autor artykułu |
| Samorządowe Kolegium Odwoławcze | instytucja | organ administracji |
| Polskie Państwo | organ_państwowy | Skarb Państwa |
| PCK | instytucja | cel społeczny |
Przepisy (5)
Główne
k.p.c. art. 39814
Kodeks postępowania cywilnego
Podstawa do oddalenia skargi kasacyjnej.
Pomocnicze
Pr. pras. art. 10
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe
Pr. pras. art. 12 § 1
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe
Pr. pras. art. 32 § 1
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe
Dotyczy terminu publikacji sprostowania.
k.c. art. 24
Kodeks cywilny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Artykuł prasowy, mimo krytycznego tytułu, rzetelnie przedstawiał problem proceduralny. Powód jako osoba publiczna podlega szerszej krytyce prasowej. Opublikowanie sprostowania przez powoda pozwoliło na skonfrontowanie informacji i samodzielną ocenę sytuacji przez czytelników. Rozszerzenie powództwa o przeprosiny i świadczenie po opublikowaniu sprostowania było nieuzasadnione.
Odrzucone argumenty
Publikacja prasowa naruszyła dobra osobiste powoda poprzez sugerowanie bezpodstawnego uchylania się od obowiązków i lekceważenia wyników sondażu.
Godne uwagi sformułowania
„Wójt nie będzie zapier...” – użyte przez dziennikarkę jako tytuł artykułu. Powód, jako osoba publiczna, musi się liczyć ze zwiększonym zainteresowaniem środków przekazu swoją działalnością, które mają prawo do krytycznej oceny tej działalności, przy czym zakres dopuszczalnej krytyki jest tu, w porównaniu do osoby prywatnej, szerszy, a tym samym ochrona słabsza. Zamieszczenie w prasie odpowiedzi – sprostowania osoby dotkniętej wcześniejszą publikacją, może być - w okolicznościach sprawy - uznane za pewien sposób usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego tej osoby.
Skład orzekający
Stanisław Dąbrowski
przewodniczący
Antoni Górski
sprawozdawca
Dariusz Zawistowski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Określenie granic krytyki prasowej wobec osób publicznych oraz znaczenia publikacji sprostowania dla oceny naruszenia dóbr osobistych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji konfliktu między działalnością samorządową a publikacją prasową oraz możliwością publikacji sprostowania.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy konfliktu między prawem do informacji a ochroną dóbr osobistych, z uwzględnieniem specyfiki działalności osób publicznych i roli sprostowania prasowego. Pokazuje, jak sąd ocenia granice krytyki prasowej.
“Czy krytyczny tytuł artykułu może naruszyć dobra osobiste burmistrza, jeśli sprostowanie zostało opublikowane?”
Dane finansowe
świadczenie na cel społeczny: 2000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II CSK 320/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący) SSN Antoni Górski (sprawozdawca) SSN Dariusz Zawistowski w sprawie z powództwa A. P. przeciwko P.P. o ochronę dóbr osobistych, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 21 listopada 2007 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 26 stycznia 2007 r., oddala skargę kasacyjną. 2 Uzasadnienie Powód A. P. domagał się początkowo zobowiązania pozwanego P. P. – redaktora naczelnego „G.”, do zamieszczenia w tym czasopiśmie sprostowania – odpowiedzi odnoszącej się do publikacji artykułu autorstwa A. G. z numeru 1/2006 r., dotyczącego działalności powoda jako burmistrza J. Po opublikowaniu w numerze 6/2006 r. G. tekstu odpowiedzi – sprostowania, przygotowanego przez powoda, powód zmienił roszczenie, żądając zobowiązania pozwanego do przeproszenia za naruszenie jego dóbr osobistych publikacją A. G. oraz zasądzenia od niego świadczenia na rzecz PCK. Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 30 maja 2006 r. zobowiązał pozwanego do zamieszczenia w „G.” oraz w „ P.” oświadczenia przepraszającego powoda za podanie w kierowanej przez niego G. nieprawdziwej sugestii, że Burmistrz J. unika wydania decyzji w sprawie warunków zabudowy ul. K. w J., za sugestię, że działania Burmistrza J. zmierzają do obejścia wyników sondażu przeprowadzonego wśród mieszkańców J. w sprawie otwarcia Rynku dla ruchu kołowego, a także za opóźnienie publikacji tekstu sprostowania powoda odnoszącego się do artykułu autorstwa A. G. Jednocześnie zasądził od pozwanego na rzecz Polskiego Krzyża 2000 zł., umorzył postępowanie w części dotyczącej żądania zobowiązania pozwanego do zamieszczenia sprostowania – odpowiedzi i orzekł o kosztach procesu. Jak ustalił Sąd Okręgowy, autorka kwestionowanego artykułu przedstawiła w nim problemy proceduralne związane z wydaniem decyzji dotyczącej warunków zabudowy. Polegały one na tym, że powód, jako Burmistrz J., uznał, że skoro kierowana przez niego Gmina jest stroną takiego postępowania administracyjnego, on sam nie powinien wydawać takiej decyzji, wobec czego wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wyznaczenie innego wójta do jej wydania. Zrelacjonowanie tej problematyki było jednak takie, że mniej wyrobiony czytelnik mógł odebrać je jako bezpodstawne uchylanie się od podejmowania decyzji przez powoda, który w dodatku nie ma zamiaru honorować wyników lokalnego sondażu przeprowadzonego wśród mieszkańców miasta, sprzeciwiających się otwarciu Rynku dla ruchu samochodowego. Taki sposób 3 prezentacji tej problematyki mógł naruszyć dobre imię powoda, co uzasadniało udzielenie mu odpowiedniej ochrony prawnej. Na skutek apelacji od tego orzeczenia Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 stycznia 2007 r. zmienił je i oddalił powództwo. Sąd ten podkreślił, że celem kwestionowanej publikacji autorstwa A. G. było przedstawienie problemu oraz mechanizmu podejmowania decyzji administracyjnych w sprawach, w których wójt (burmistrz, prezydent miasta) jest stroną postępowania administracyjnego. Autorka przestawiła ten problem w sposób rzetelny, z dołożeniem należytej staranności dziennikarskiej. Sąd ten uznał, wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, że gdyby czytelnik zapoznał się z całym tekstem artykułu, a nie ograniczał się tylko do brzmienia tytułu i nadtytułu oraz treści ilustracji, to nie powinien odnieść przekonania, że powód bezpodstawnie odmawia wykonania ciążącego na nim obowiązku służbowego wydania decyzji o warunkach zabudowy rejonu ul. K. Nie zgodził się także z oceną tego Sądu, że sporna publikacja mogła sugerować, iż powód nie będzie respektował wyniku sondażu w sprawie wprowadzenia ruchu samochodowego na j. rynku. Wreszcie zwrócił uwagę na to, że ten materiał prasowy dotyczył działalności powoda, jako osoby publicznej, co pozwala dziennikarzowi na większą swobodę wypowiedzi. Wymowa artykułu A. G. nie przekraczała dopuszczalnych ram krytycznej wypowiedzi o postawie takiej osoby wobec poruszanych w publikacji problemach, co uzasadnia zmianę wyroku Sądu I – ej Instancji i oddalenie powództwa. Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył skargą kasacyjną powód. Zarzucił naruszenie art. 10 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24, ze zm.) oraz art. 24 k.c., wnosząc o jego uchylenie i zmianę przez „uwzględnienie powództwa w części dotyczącej roszczenia niemajątkowego”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: W spornej publikacji autorka poruszyła istotny problem w wymiarze nie tylko prawnym, ale i społecznym, czy wójt gminy może wydawać decyzję w sprawie, w której stroną postępowania jest kierowana przez niego gmina oraz w jaki sposób powinien się ewentualnie wyłączyć od wydawania takiej decyzji. Powód, jako Burmistrz J., uznając, że podlega wyłączeniu z takiej sprawy, złożył wniosek do 4 Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wyznaczenie wójta z innej gminy do wydania takiej decyzji, i wniosek ten został uwzględniony. W artykule przedstawiono opinie na ten temat dwóch jego kolegów wójtów, którzy uznali wybraną przez powoda drogę postępowania za niewłaściwą, stwierdzając, że sami załatwiają takie problemy w sposób odformalizowany, zwracając się po koleżeńsku do wójta ościennej gminy o wydanie decyzji. Jeden z rozmówców autorki artykułu był kategorycznego zdania, że w ogóle nie ma podstaw do wyłączenia powoda i wyraził przy tym swoje oburzenie słowami „dlaczego my mamy zapier... za j. urzędników”. Powiedzenie to, w nieco przetworzonej postaci - „Wójt nie będzie zapier...” - zostało użyte przez dziennikarkę jako tytuł całego artykułu. W publikacji przedstawiono opinię eksperta prof. M. S., który, na tle poprzedniego stanu prawnego, podzielił stanowisko powoda, przyznając jednak, że pogląd o wyłączeniu wójta w takiej sprawie był kontrowersyjny. Trafna jest ocena Sądu Apelacyjnego, że artykuł nie zawiera stwierdzeń, które usprawiedliwiałyby wniosek, że powód nie ma zamiaru honorować wyniku sondażu mieszkańców, którzy jednoznacznie opowiedzieli się przeciwko udostępnieniu Rynku do ruchu samochodowego. W tej sytuacji należy zgodzić się z oceną tego Sądu, iż sama treść publikacji A. G. nie naruszyła ani nie zagroziła dobrom osobistym powoda, stanowiąc rzetelną relację z wydarzeń i z odbytych rozmów. Dlatego pretensje powoda do tej jej części były bezpodstawne, a zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 12 ust. 1 Prawa prasowego nietrafny. Nieco inaczej przedstawia się sprawa w zakresie tytulacji tego artykułu. Chodzi o zestawienie wspomnianego tytułu głównego z nadtytułem „Burmistrz J. uchyla się od wydania decyzji”, w połączeniu z ilustracją przedstawiającą trzech zabierających w tej sprawie głos wójtów oraz włożenie w usta powoda powiedzenia „ktoś musi to za mnie zrobić”. Sama ta kompozycja, bez zagłębiania się w treść całej publikacji, mogła być odebrana przez niektórych czytelników niekorzystnie dla powoda, jako bezpodstawne uchylanie się przez niego od podejmowania trudnych decyzji. W tym kontekście Sąd Apelacyjny trafnie zwrócił jednak uwagę na dwie kwestie, mające istotne znaczenie dla oceny zasadności powództwa. Pierwsza to ta, że, powód, jako osoba publiczna, musi się liczyć ze zwiększonym zainteresowaniem środków przekazu swoją działalnością, które mają prawo do 5 krytycznej oceny tej działalności, przy czym zakres dopuszczalnej krytyki jest tu, w porównaniu do osoby prywatnej, szerszy, a tym samym ochrona słabsza. Sąd Najwyższy potwierdził zasadność takiego podejścia wprost do osoby burmistrza w wyroku z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99 (OSNC 2003, nr 3, poz. 42). Rzecz jasna, granice dopuszczalnej krytyki osoby publicznej wyznaczają przepisy prawa oraz dobre obyczaje. Gdyby nawet przyjąć, że te dobre obyczaje zostały naruszone niewybrednym tytułem artykułu prasowego, zwłaszcza w zestawieniu z jego nadtytułem i zamieszczoną ilustracją, to dla dokonania właściwej oceny całokształtu sprawy nie bez znaczenia pozostaje podniesiony przez Sąd Apelacyjny fakt opublikowania w tejże G. „odpowiedzi – sprostowania” autorstwa powoda. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 1990 r., II CR 1303/89 (OSNC 1991, nr 8 – 9, poz. 108) wyjaśnił, że wzajemna relacja przepisów ustawy Prawo prasowe oraz przepisów kodeksu cywilnego regulujących ochronę dóbr osobistych oparta jest na kumulatywnym zbiegu przepisów. Możliwe jest zatem kumulatywne lub alternatywne stosowanie środków ochrony przewidzianych w obu ustawach, przy czym ich wybór należy do osoby zainteresowanej. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy trafnie zauważył jednak, że zamieszczenie w prasie odpowiedzi – sprostowania osoby dotkniętej wcześniejszą publikacją, może być - w okolicznościach sprawy - uznane za pewien sposób usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego tej osoby. Odnosząc tę wypowiedź do realiów rozpoznawanej sprawy, należy stwierdzić, że wprawdzie opublikowanie wyjaśnień powoda nastąpiło z pewnym opóźnieniem w stosunku do terminu ustawowego przewidzianego w art. 32 ust. 1 pkt 2 Prawa prasowego, ale opóźnienie to nie było na tyle nadmierne, żeby czyniło je bezprzedmiotowymi, czy przebrzmiałymi. Opublikowanie ich spełniło podstawową funkcję: umożliwienia skonfrontowania niekorzystnego dla powoda wydźwięku tytulacji artykułu A. G. ze stanowiskiem samego powoda, stwarzając w ten sposób czytelnikowi możliwość samodzielnej oceny kontekstu całej sprawy. Warto przy tym podkreślić, że powód sam początkowo ograniczał pretensje wobec pozwanego do żądania zamieszczenia w redagowanej przez niego G. odpowiedzi – sprostowania, a dopiero po opublikowaniu tego sprostowania, wniósł o zobowiązanie pozwanego do przeproszenia i zasądzenie świadczenia na cel społeczny. Ostateczna konkluzja 6 Sąd Apelacyjnego, sprowadzająca się do stwierdzenia, że to rozszerzenie powoda było w okolicznościach sprawy nieuzasadnione, jest prawidłowa, a kwestionująca tę ocenę skarga kasacyjna była nieusprawiedliwiona i podlegała oddaleniu na podstawie art. 39814 k.p.c. kg
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI