II CSK 15/16

Sąd Najwyższy2016-10-12
SNCywilnezobowiązaniaWysokanajwyższy
roboty budowlanepodwykonawstwoodpowiedzialność solidarnawymagalnośćzapłata wynagrodzeniapotrącenieinwestorwykonawcaSąd Najwyższy

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że kwestia wymagalności wynagrodzenia wykonawcy wobec inwestora, po tym jak inwestor zapłacił podwykonawcy, wymaga dalszej analizy.

Sprawa dotyczyła zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane, gdzie inwestor (Powiat P.) zapłacił bezpośrednio podwykonawcy (FUH J. M.) kwotę, której wykonawca (M. Sp. z o.o.) nie uregulował. Sąd Okręgowy oddalił powództwo wykonawcy, uznając zarzut potrącenia inwestora za skuteczny. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, uwzględniając powództwo, argumentując, że inwestor nie udowodnił należytego wykonania robót przez podwykonawcę. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego, wskazując na potrzebę ponownego zbadania wymagalności roszczenia wykonawcy po zapłacie przez inwestora podwykonawcy oraz możliwości skutecznego potrącenia.

Powódka, M. Sp. z o.o., domagała się od pozwanego Powiatu P. zapłaty kwoty 392 461,27 zł tytułem wynagrodzenia za roboty budowlane. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc m.in. zarzut potrącenia. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając zarzut potrącenia za skuteczny, opierając się na odpowiedzialności solidarnej inwestora wobec podwykonawcy (art. 647¹ § 5 k.c.) i wymagalności jego roszczenia. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, uwzględniając powództwo w całości, argumentując, że pozwany nie udowodnił należytego wykonania robót przez podwykonawcę, co czyniło jego zapłatę na rzecz podwykonawcy nieuzasadnioną, a tym samym zarzut potrącenia nieskutecznym. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną pozwanego, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Kluczowym zagadnieniem stała się kwestia wymagalności roszczenia wykonawcy po tym, jak inwestor zapłacił podwykonawcy. Sąd Najwyższy wskazał, że oddanie przedmiotu umowy o roboty budowlane (w tym odbiór przez zamawiającego) uruchamia wymagalność roszczenia o wynagrodzenie. W tej sprawie, mimo wadliwości robót zgłaszanych przez powódkę, doszło do odbioru częściowego (podbudowy) i końcowego, co skutkowało wymagalnością roszczenia powódki. Zapłata dokonana przez pozwanego na rzecz podwykonawcy była zatem zasadna w ramach odpowiedzialności solidarnej, a wierzytelność ta była wymagalna. Sąd Najwyższy uznał, że pozwany miał prawo dokonać potrącenia swojej wierzytelności wobec powódki z wierzytelnością powódki wobec pozwanego, co czyniło zarzut potrącenia skutecznym. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania z uwagi na potrzebę ponownej oceny tych kwestii.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, inwestor ponosi odpowiedzialność solidarną na podstawie art. 647¹ § 5 k.c., a zapłata dokonana przez niego na rzecz podwykonawcy jest zasadna, jeśli wierzytelność podwykonawcy była wymagalna.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wskazał, że odpowiedzialność inwestora ma charakter gwarancyjny i powstaje z mocy ustawy. Kluczowe jest ustalenie wymagalności roszczenia podwykonawcy, która następuje z chwilą oddania przedmiotu umowy (roboty budowlane), nawet jeśli zawiera wady, pod warunkiem, że zamawiający (wykonawca) zdecydował się je odebrać. Zapłata przez inwestora podwykonawcy jest dopuszczalna, a następnie inwestor może dochodzić zwrotu od wykonawcy lub dokonać potrącenia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
M. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W.spółkapowód
Powiat P.organ_państwowypozwany

Przepisy (17)

Główne

k.c. art. 647

Kodeks cywilny

k.c. art. 647 § 1

Kodeks cywilny

Statutuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego.

k.c. art. 642 § 1

Kodeks cywilny

Zasadą jest, że przyjmującemu zamówienie wynagrodzenie należy się z chwilą oddania przedmiotu umowy.

k.c. art. 498 § 1

Kodeks cywilny

Warunki skuteczności potrącenia.

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu.

Pomocnicze

k.c. art. 643

Kodeks cywilny

Zamawiający zobowiązany jest odebrać dzieło, które przyjmujący zamówienie wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem.

k.c. art. 354 § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 354 § 2

Kodeks cywilny

k.c. art. 371

Kodeks cywilny

k.c. art. 366 § 2

Kodeks cywilny

Aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy solidarni pozostają zobowiązani.

k.c. art. 500

Kodeks cywilny

k.c. art. 375 § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 637 § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 637 § 2

Kodeks cywilny

k.c. art. 656 § 1

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 398 § 13

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 398 § 15

Kodeks postępowania cywilnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zapłata przez inwestora podwykonawcy była uzasadniona w ramach odpowiedzialności solidarnej. Roszczenie wykonawcy stało się wymagalne z chwilą oddania przedmiotu umowy, pomimo wad. Inwestor miał prawo dokonać potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością wykonawcy.

Odrzucone argumenty

Sąd Apelacyjny błędnie uznał, że pozwany nie udowodnił należytego wykonania robót przez podwykonawcę. Sąd Apelacyjny pominął możliwość skorzystania przez powoda z uprawnień z rękojmi za wady. Sąd Apelacyjny błędnie uznał zarzut potrącenia za nieskuteczny.

Godne uwagi sformułowania

Oddanie dzieła, czy przedmiotu umowy o roboty budowlane obejmujące jego wydanie i odbiór pozwala na wyjaśnienie mechanizmu wymagalności roszczenia o wynagrodzenie. Zamawiający, który odbiera dzieło, kwituje drugą stronę ze spełnienia niepieniężnego świadczenia wzajemnego. Odpowiedzialność inwestora ma charakter gwarancyjny, gdyż nie jest wynikiem wspólnej lub jednakowej sytuacji dłużników, ani udziału w odpowiedzialności za tę samą szkodę, tylko - powstając z mocy przepisu szczególnego ius cogens - prowadzi do dodatkowej gwarancji uzyskania świadczenia przez wierzyciela.

Skład orzekający

Henryk Pietrzkowski

przewodniczący

Jan Górowski

sprawozdawca

Katarzyna Tyczka-Rote

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie momentu wymagalności roszczenia o wynagrodzenie w umowach o roboty budowlane, odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy, skutki odbioru wadliwego przedmiotu umowy, możliwość potrącenia wierzytelności."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji zapłaty przez inwestora podwykonawcy i późniejszego dochodzenia roszczeń przez wykonawcę.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy złożonych relacji między inwestorem, wykonawcą i podwykonawcą w procesie budowlanym, z kluczowymi zagadnieniami wymagalności, odpowiedzialności i potrącenia, które są częste w praktyce prawniczej.

Kto odpowiada za zapłatę podwykonawcy? Sąd Najwyższy rozstrzyga o wymagalności i potrąceniu w budownictwie.

Dane finansowe

WPS: 392 461,27 PLN

Sektor

budownictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II CSK 15/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 października 2016 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)
‎
SSN Jan Górowski (sprawozdawca)
‎
SSN Katarzyna Tyczka-Rote
w sprawie z powództwa M. Spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
‎
przeciwko Powiatowi P.
‎
o zapłatę,
‎
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 12 października 2016 r.,
‎
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego
‎
z dnia 21 maja 2015 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania                  i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
M. sp. z o.o. wystąpiła przeciwko Powiatowi P. z pozwem upominawczym o zasądzenie kwoty 392 461,27 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 20 listopada 2013 roku do dnia zapłaty. Nakazem zapłaty z dnia 18 kwietnia 2014 roku uwzględniono powództwo w całości. Pozwany w sprzeciwie wniósł o oddalenie powództwa.
Wyrokiem z dnia 13 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w P. oddalił powództwo. Ustalił, że powódka zawarła z pozwanym
w dniu 30 października 2012 r. umowę o roboty budowlane nr ZP 273.00103.2012, której przedmiotem było wykonanie zadania pod nazwą „Budowa boiska lekkoatletycznego [...]". Umowa obejmowała swoim zakresem: budowę boiska wraz z infrastrukturą, uzyskanie niezbędnych certyfikatów potwierdzających spełnienie wymagań IAAF oraz PZLA dopuszczających boisko lekkoatletyczne do rozgrywania oficjalnych zawodów.
Strony ustaliły, że termin umowy dotyczący zakończenia robót i zgłoszenia przez wykonawcę gotowości do odbioru końcowego nastąpi do dnia 30 maja 2013 roku (§ 2 ust. 1 pkt 2 umowy). Wynagrodzenie kosztorysowe z tytułu wykonania przedmiotu umowy uzgodniono na kwotę 3 483 726,43 zł brutto i obejmowało również wszelkie koszty związane z uzyskaniem stosownych certyfikatów (§ 4 umowy).
W
§ 6 ust. 2 umowy strony przewidziały przekazanie wykonania przedmiotu umowy przez wykonawcę na rzecz innych podwykonawców w zakresie robót ziemnych, sanitarnych, ogrodzeń i trybun sportowych, a w ust. 3 tego postanowienia strony zastrzegły, że do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcami wymagana jest zgoda zamawiającego. Postanowiły także, że jeżeli w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej części wraz z częścią dokumentacji, zamawiający nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, iż wyraził zgodę na zawarcie takiej umowy. W § 6 ust. 4 umowy uzgodniono zaś, że umowy wykonawcy z podwykonawcami, powinny być zawarte w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Jednocześnie zamawiający nie wyraził zgody na zawieranie przez podwykonawców umów z dalszymi podwykonawcami (§ 6 ust. 5 umowy).
W dniu 28 listopada 2012 roku strony zawarły aneks nr 1, na mocy którego  doszło do zmiany zasad wypłacenia wynagrodzenia za wykonanie przedmiotu budowy. Pozostałe postanowienia umowy nie uległy zmianom. Następnie aneksami nr 2 do 4 strony ustaliły ostateczny termin zakończenia robót do dnia 12 października 2013 roku.
Jeszcze przed zawarciem głównej umowy o roboty budowlane z dnia 30 października 2012 roku, powódka zawarła z Firmą Usługowo Handlową J.  M. (
podwykonawcą)
w dniu 5 września 2012 roku umowę nr 01/09/2012/ w przedmiocie wykonania  tej inwestycji, która miała  zacząć obowiązywać w przypadku podpisania przez powódkę (generalny wykonawca) z pozwanym (inwestor) umowy o roboty budowlane oraz wyrażenia  zgody przez inwestora na uczestniczenie tego podwykonawcy w  realizacji tej inwestycji.  W umowie z dnia 5 września 2012 roku uzgodniono, że podwykonawca wykona wszelkie niezbędne roboty w celu wykonania całej  inwestycji z  wyłączeniem  dostawy i montażu nawierzchni poliuretanowej, na  bieżni   lekkoatletycznej oraz dostawy i montażu wyposażenia sportowego. Termin wykonania zamówienia podzielono na 3 (trzy) etapy, a ostateczne zakończenie prac objętych tą umową przewidziano do dnia 20 kwietnia 2013 roku.
Kierownik budowy występujący z upoważniania wykonawcy przekazał inwestorowi kopię umowy zawartą z podwykonawcą FUH J. M. Inwestor nie wyraził w formie pisemnej sprzeciwu ani nie podniósł żadnych zastrzeżeń co do przedstawionej umowy o podwykonawstwo w przewidzianym terminie 14 dni od dnia przekazania umowy. Tym samym, wyraził zgodę i aprobatę na zawartą umowę nr 01/09/2012 z dnia 5 września 2012 roku.
Prace budowlane rozpoczęły się w dniu 23 listopada 2012 roku. W  toku  prowadzonych robót, podwykonawca na naradach budowy zgłaszał zamawiającemu, że nie otrzymuje od wykonawcy należnego wynagrodzenia za  wykonane roboty budowlane i ten uchyla się od podpisania protokołu częściowego odbioru robót od dnia 24 czerwca 2013 roku.                                             Oprócz zgłoszonych uwag do protokołów podczas narad budowy, podwykonawca również odrębnymi pismami informował inwestora o braku aneksu do umowy nr 01/09/2012 zawartej w dniu 5 września 2012 roku z wykonawcą w  przedmiocie przedłużenia terminu realizacji inwestycji, co dawało możliwość wystawienia trzeciej faktury częściowej.
W okresie od dnia 23 listopada 2012 roku do dnia 25 października 2013 roku strony dokonały odbioru szeregu wykonanych robót budowlano-montażowych związanych z realizacją budowy tego boiska lekkoatletycznego. Jakość wykonanych robót przez wykonawcę została uznana za dobrą, w związku z czym inwestor nie podnosił żadnych uwag, ani zastrzeżeń co do całości wykonanej inwestycji. Protokołem z dnia 25 października 2013 roku nastąpił końcowy odbiór inwestycji, w którego treści stwierdzono, że wykonawca przekazał zamawiającemu, wykonany w 100%, przedmiot umowy, w tym sprawdzoną i zaakceptowaną przez inspektora nadzoru inwestycyjnego dokumentację powykonawczą oraz certyfikat PZLA. Tym samym, strony zrealizowały umowę o roboty budowlane nr ZP.273.00103.2012 zawartą w dniu 30 października 2012 roku.
Przed końcowym odbiorem inwestycji przez zamawiającego, pismem z dnia 24 września 2013 roku podwykonawca zawiadomił inwestora, że nie otrzymał od wykonawcy całego należnego wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane na obiekcie zgodnie z postanowieniami zawartej pomiędzy nimi umowy z dnia 5 września 2012 roku. W treści pisma wskazano, że dotychczas podwykonawca wystawił faktury na wartość brutto 1 144 075,45 zł, co zostało uregulowane przez wykonawcę. Natomiast pozostała do zapłaty kwota tytułem wykonanych robót wynosi 393 425,55 zł, której to wykonawca nie reguluje z powodu odmowy przyjęcia protokołu odbioru zleconych prac.
Pismem z dnia 27 września 2013 roku inwestor zwrócił się do wykonawcy o uregulowanie płatności na rzecz podwykonawcy oraz o udzielenie pisemnego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jednocześnie zastrzegł, że nie zastosowanie się do wezwania skutkować będzie potrąceniem żądanej kwoty przez podwykonawcę z faktury przedłożonej przez wykonawcę. W dniu 29 października 2013 roku wpłynęła do pozwanego faktura VAT nr F/011/10/13 na kwotę 392 461,26 zł tytułem realizacji umowy o roboty budowlane nr ZP.273.00103.2012. Termin płatności 21 dni upływał w dniu 19 listopada 2013 roku.
W piśmie z dnia 6 listopada 2013 roku właściciel firmy FUH J. M., oświadczył pozwanej, że nie otrzymał należnej zapłaty za wykonanie robót budowlanych w związku z realizacją  inwestycji. W związku z powstałą sytuacją, Zarząd Powiatu podjął uchwałę nr 2295/2013 z dnia 6 listopada 2013 roku w sprawie wyrażenia zgody na zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy w kwocie 392 461,26 zł, za wykonanie inwestycji. Zgodnie z podjętą uchwałą inwestor w dniu 8 listopada 2013 roku dokonał zapłaty na rzecz podwykonawcy dotychczas nieotrzymanego od wykonawcy wynagrodzenia w kwocie 392 461,26 zł.
Pismem z dnia 12 listopada 2013 roku pozwany ustosunkował się do wystawionej i doręczonej przez powódkę ostatniej faktury nr F/011/10/13 na kwotę 392 461,26 zł, informując generalnego wykonawcę, że w związku z wezwaniem do zapłaty inwestora przez podwykonawcę tytułem ostatecznego rozliczenia wykonanych robót budowlanych w ramach powstałej inwestycji, która winna zostać rozliczona między wykonawcą a podwykonawcą kwota ta została wypłacona na rzecz podwykonawcy - firmy FUH J.M. - na podstawie art. 647
1
§ 5 k.c.  Pismem z dnia 22 listopada 2013 roku pozwany został wezwany przez pełnomocnika powódki do uregulowania płatności w wysokości 392 461,27 zł wynikającej z wystawionej faktury nr F/011/10/13 z dnia 29 października 2013 roku pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.
W sprzeciwie od nakazu zapłaty z dnia 6 maja 2014 roku (pismo nadane 9 maja 2014 r.) pozwany zgłosił zarzut potrącenia, dokonując potrącenia wierzytelności dochodzonej przez powódkę z własną wierzytelnością w kwocie     392 461,26 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 9 listopada 2013 roku z tytułu  odpowiedzialności regresowej powódki jako współdłużnika solidarnego. Uchwałą nr 2823/2014 Zarząd Powiatu w dniu 8 września 2014 roku upoważnił pełnomocnika pozwanego do składania w jego imieniu oświadczeń woli o potrąceniu wierzytelności w sprawach majątkowych dotyczących zawartej umowy o roboty budowlane z dnia 30 października 2012 roku. W związku z tym, pełnomocnik pozwanego pismem z dnia 8 września 2014 roku oświadczył, że dokonuje potrącenia wierzytelności przysługującej pozwanemu z wierzytelnością dochodzoną przez powoda w wysokości 392 461,26 zł wynikającą z faktury VAT F/011/10/13/ z dnia 29 października 2013 roku. Oświadczenie o potrąceniu z dnia 8 września 2014 roku bezpośrednio doręczono powódce.
W dniu 10 maja 2013 roku powódka i FUH J.M. zawarli aneks nr 1 do umowy nr 01/09/2012 z dnia 5 września 2012 roku dotyczący zmiany terminów zakończenia zleconych robót budowlanych przez wykonawcę, w ten sposób, że zakończenie całości prac objętych umową przewidziano do dnia 20 czerwca 2013 roku. Podwykonawca w dniu 24 czerwca 2013 roku przedstawił do podpisania protokół odbioru robót, lecz  powódka miała obawy, iż zlecone roboty nie zostały wykonane w prawidłowy sposób, w szczególności uważała, że położona przez podwykonawcę nawierzchnia poliuretanowa nie posiada właściwych spadków i grubości. To z kolei skutkowałoby nie uzyskaniem wymaganych w głównej umowie z inwestorem dokumentów Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (PZLA) oraz Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF).
W związku z tym, dokonano szczegółowych badań dotyczących położonej  przez podwykonawcę nawierzchni, których wyniki potwierdziły wadliwe wykonanie  robót. Nadto wykryte zostały inne usterki i wady wykonanych robót  budowlanych, do których usunięcia wezwał Powiat podwykonawcę, wyznaczając  stosowny termin  do wykonania prac naprawczych do dnia 22 lipca 2013 roku. Wszelkie stwierdzone nieprawidłowości oraz usterki wykonanych robót budowlanych były odnotowywane w protokołach z narad budowy, które następnie podpisywali przedstawiciele zamawiającego oraz wykonawcy, w tym kierownik budowy z upoważnienia podwykonawcy. Także wielokrotnie sama powódka pisemnie wzywała podwykonawcę do przystąpienia do prac naprawczych z uwagi na pojawiające się  usterki wykonanych prac budowlanych, jednocześnie zaznaczając, iż brak wykonania robót naprawczych spowoduje obciążenie podwykonawcy kosztami wykonania niezbędnych prac przez powierzenie ich wykonania innym podmiotom. Pomimo ciągłych monitów, pisma powódki pozostawały bez odpowiedzi. Dodatkowo, z uwagi na występujące nierówności w nawierzchni boiska, powódka był zmuszona w trakcie wykonywania robót naprawczych zastosować specjalistyczny materiał do wyrównania i wyprofilowania podłoża, co wymagało użycia nowej technologii przez wykwalifikowane w tym zakresie podmioty, na co zgodę wyraził inspektor nadzoru inwestycyjnego.
W toku wykonywanych robót naprawczych podbudowy asfaltobetonowej, podwykonawca był zobowiązany do ponownego przedstawienia protokołu wysokościowego sporządzonego przez uprawnionego geodetę PZLA, który miał  potwierdzić prawidłowość wykonania spadków podbudowy asfaltobetonowej, co pozwoliłoby wykonawcy rozpocząć prace przy nawierzchni poliuretanowej. Pomimo poczynionych ustaleń w zakresie terminów do przedstawienia stosownego protokołu, podwykonawca nie wywiązywał się ze swoich obowiązków, co powodowało zagrożenie całej inwestycji z powodu pogorszających się warunków atmosferycznych.
W dniu 26 sierpnia 2013 roku doszło do spotkania pomiędzy powódką oraz inspektorem nadzoru inwestycyjnego, z którego sporządzono notatkę służbową. Z protokołu wynika, że do tej daty nie otrzymano od podwykonawcy pomiarów geodezyjnych po wprowadzonych poprawkach nawierzchni asfaltobetonowej. Powódka poinformowała inspektora, że po dokonaniu pomiarów nawierzchni stwierdzono dalsze nierówności i rozbieżności w grubościach wykonanej nawierzchni asfaltobetonowej.  Wskazał
on, że dokona wszelkich możliwych napraw, co spowoduje zwiększenie zużycia materiałów do wykonania nawierzchni. Ponadto powódka wskazała w niej, że wszelkie koszty związane z poprawą nawierzchni, jak również ze szpachlowaniem obciążą podwykonawcę firmę FUH J.M.. Podwykonawca nie złożył podpisu pod sporządzoną ze spotkania notatką służbową, a także nie ustosunkował się do stanowiska powódki. Dzień jednak później po spotkaniu, tj. w dniu 27 sierpnia 2013 roku doszło do sporządzenia protokołu odbioru wykonania podbudowy asfaltobetonowej bieżni lekkoatletycznej, wskutek czego zezwolono na położenie nawierzchni poliuretanowej C. M. oraz zatwierdzono zużycie materiałów do naprawy podbudowy asfaltobetonowej.
W związku z nieterminowym wykonaniem przedmiotu umowy, pozwany wezwał powódkę do zapłaty kary pieniężnej w wysokości 83 609,43 zł tytułem powstałej zwłoki, bowiem do końcowego odbioru inwestycji doszło po 12 dniach od przewidzianego terminu zakończenia wszelkich robót budowlanych. W dniu 10 grudnia 2013 roku pozwany wystawił notę obciążeniową nr 10/KU/2013, wyjaśniając, że obciążenie tą kwotą następuje z tytułu nienależytego wykonania umowy o roboty budowlane nr ZP.273.00103.2012 z dnia 30 października 2012 roku.
Pismem z dnia 1 października 2013 roku powódka poinformowała pozwanego, że dokonała zapłaty na rzecz Podwykonawcy 3 (trzech) wystawionych faktur, natomiast ostatnia została wstrzymana z powodu wystąpienia licznych wad nawierzchni podbudowy asfaltobetonowej, usterek nawierzchni trawiastej boiska i terenów zielonych. Ponadto, spółka wskazała w nim, że na dzień sporządzenia pisma, podwykonawca nie usunął żadnych usterek stwierdzonych w obiekcie i w związku z tym faktem, nie mogła dokonać czynności odbioru  końcowego, stanowiących podstawę do wystawienia faktury końcowej, co prowadziłoby do pełnego rozliczenia finansowego z podwykonawcą.
Pismem z dnia 6 grudnia 2013 roku powódka odesłała podwykonawcy wystawione faktury VAT nr FV/337/10/2013 i FV/338/10/2013 z dnia 25 października 2013 roku twierdząc, że zostały wystawione bezpodstawnie i niezgodnie z obowiązującą umową. Z uwagi na niedotrzymanie umownych terminów realizacji inwestycji, powódka notą księgową nr 02.11.2013 z dnia 26 listopada 2013 roku obciążyła firmę podwykonawcy kwotą 916 812,43 zł, na którą składały się: kwota 637 500 zł tytułem 102 dni zwłoki w realizacji powierzonej inwestycji oraz kwota 279  312,43 zł tytułem kosztów naprawy podbudowy asfaltobetonowej oraz nawierzchni trawiastej boiska piłkarskiego. Zestawienie poniesionych kosztów naprawy podbudowy asfaltobetonowej oraz usunięcia innych usterek zostało dołączone jako załącznik do protokołu końcowego z dnia 25 października 2013 roku. Dodatkowo powódka przedłożyła faktury wskazujące na rzeczywistą wartość poniesionych kosztów napraw związanych z realizacją inwestycji w P.
W rozważaniach Sąd Okręgowy odwołując się do judykatury wyraził pogląd, że umowa o podwykonawstwo, choć powiązana z umową zawartą pomiędzy inwestorem a wykonawcą kreuje odrębny stosunek zobowiązaniowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2014 r., V CSK 296/13, M. Prawn. 2014 r., nr 24, s. 1310). Sytuację prawną podwykonawcy wyznacza przede wszystkim treść umowy zawartej z wykonawcą. Odpowiedzialność inwestora, powstała w następstwie wyrażenia przez niego zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, ma charakter dodatkowej gwarancji uzyskania wynagrodzenia przez podwykonawcę.   Wynika ona z bezwzględnego przepisu ustawy i dla jej przedmiotu oraz granic pozbawione znaczenia są stosunki wewnętrzne oparte na umowie inwestor - wykonawca. Podkreślił, że przyjęcie odmiennej interpretacji tego unormowania byłoby zaprzeczeniem funkcji art  647
1
§ 5 k.c. Podzielił wyrażony w judykaturze pogląd, że przepis ten statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności
ex lege
za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady  prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu.
W rezultacie uznał, że w świetle dokonanych ustaleń pozwany jako inwestor ponosił pełną odpowiedzialność wraz z powódką jako wykonawcą inwestycji za  zapłatę wynagrodzenia wobec firmy FUH J.M. będącej podwykonawcą w określonym zakresie robót budowlanych wskazanych w umowie głównej z dnia 30 października 2012 roku (§ 6 ust. 2 umowy) oraz w umowie o  podwykonawstwo z dnia 5 września 2012 roku (§ 1 ust. 1 i 3 umowy). Wskazał, że z przytoczonych umów wynika jednoznacznie i wprost jakim zakresem robót był objęty podwykonawca w związku z realizacją spornej inwestycji. Wyraził  pogląd, że wyrażenie zgody przez inwestora na wykonanie robót przez podwykonawcę w celu realizacji przedmiotu umowy skutkowało powstaniem z mocy ustawy solidarnej odpowiedzialności o charakterze gwarancyjnym względem podwykonawcy niezależnie od podstawowego stosunku zobowiązaniowego łączącego inwestora z generalnym wykonawcą.
Odnosząc się do zgłoszonego w sprzeciwie przez Powiat zarzutu potrącenia oraz twierdzeń powódki w zakresie jego bezskuteczności, z uwagi na  brak upoważnienia pełnomocnika procesowego do jego podniesienia, jak i braku  wymagalności wierzytelności po stronie pozwanego, Sąd Okręgowy doszedł do   wniosku, że był on skuteczny. Pełnomocnik procesowy reprezentujący  pozwanego, zdaniem Sądu Okręgowego, był upoważniony w sposób dorozumiany do złożenia oświadczenia o potrąceniu w znaczeniu materialnoprawnym, stanowiącego podstawę do zgłoszenia procesowego zarzutu potrącenia. Przyjął,  że  doręczenie profesjonalnemu pełnomocnikowi strony w toku procesu, pisma zawierającego zarzut potrącenia i oświadczenie o potrąceniu spełnia warunki  określone w art. 61 k.c. i pozwala uznać, że oświadczenie doszło do strony reprezentowanej w taki sposób, iż ma ona możliwość zapoznania się z oświadczeniem.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, argumentacja powódki w zakresie braku wymagalności wierzytelności podwykonawcy, a tym samym pozwanego, który dokonał jej uregulowania, nie zasługiwała na uwzględnienie, albowiem  wierzytelność ta była wymagalna. Podwykonawca po wykonaniu zleconych robót budowlanych wystawił fakturę końcową VAT nr FA/302/2013 z dnia 30 września 2013 r., gdzie termin płatności mijał dnia 14 października 2013 r.  Podkreślając, że samo jej wystawienie nie świadczyło o fakcie należycie wykonanych robót budowlanych stwierdził, że brak jej akceptacji nie oznacza, iż wierzytelność nie jest wymagalna. Podniósł, że zgodnie z art. 375 § 1 k.c. inwestor jako dłużnik solidarny, którego podwykonawca wezwał do zapłaty wynagrodzenia na podstawie umowy z wykonawcą, może podnieść jedynie te zarzuty, które przysługują mu osobiście względem podwykonawcy (a takimi nie są tu roszczenia z tytułu nienależytego wykonania umowy) lub też zarzuty, które ze względu na sposób powstania lub treść zobowiązania są wspólne wszystkim dłużnikom. Zatem, w przedmiotowej sprawie pozwany, jako inwestor, nie mógł odmówić zapłaty wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy, gdy ten wezwał go do zapłaty, pomimo że w ocenie powódki doszło do nienależytego wykonania umowy przez podwykonawcę.
Wyraził jednocześnie pogląd, że taki stan rzeczy nie przekreśla możliwości powódki dochodzenia roszczeń na drodze sądowej przeciwko podwykonawcy w związku z nienależytym wykonaniem łączącej ich umowy. Pozwany wyrażając, zgodę na udział podwykonawcy w realizowanej inwestycji, jednocześnie stał się odpowiedzialny
ex lege
za cudzy dług, a jego odpowiedzialność solidarna o charakterze gwarancyjnym powstała w oparciu art. 647
1
§ 5 k.c.
Na skutek apelacji powódki Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 21 maja 2015 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uwzględnił powództwo w całości. Podzielił poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne oraz dokonaną przez niego ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów.
W rozważaniach prawnych, z odwołaniem się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12 podniósł, że odrębność umowy o podwykonawstwo przejawia się przede wszystkim w tym, iż podlega właściwym dla siebie regułom odnoszącym się do formy, treści zobowiązania, skutków  niewykonania lub nienależytego wykonania tego zobowiązania. Następstwem zgody inwestora na zawarcie umowy między wykonawcą a podwykonawcą jest powstanie po jego stronie ustawowej, solidarnej odpowiedzialności za cudzy (wykonawcy) dług. Odpowiedzialność ta ma charakter gwarancyjny, gdyż nie jest  wynikiem wspólnej lub jednakowej sytuacji dłużników, ani udziału w odpowiedzialności za tę samą szkodę, tylko - powstając z mocy przepisu  szczególnego
ius cogens
- prowadzi do dodatkowej gwarancji uzyskania  świadczenia przez wierzyciela. Istotną cechą tej solidarności nie jest zobowiązanie inwestora do spełnienia świadczenia, tylko ponoszenie przez niego odpowiedzialności za spełnienie świadczenia (zapłatę wynagrodzenia) przez  wykonawcę. Innymi słowy, inwestor w istocie nie jest współdłużnikiem w  wykonaniu zobowiązania. Wynikają stąd znaczące różnice sytuacji prawnej  inwestora i  wykonawcy, w szczególności ich obowiązki (powinne zachowania) nie  muszą być identyczne, a stosunki wewnętrzne wynikające z  umowy inwestor - wykonawca  oraz postanowienia wykraczające poza świadczenie ciążące na  wykonawcy z umowy wykonawca - podwykonawca pozbawione są znaczenia  prawnego dla  przedmiotu i zakresu odpowiedzialności inwestora. Zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora ograniczony jest w art. 647
1
§ 5 k.c. do wynagrodzenia należnego podwykonawcy od wykonawcy.
Poza  tym, podzielił wyrażony w wyroku z dnia 17 października 2008 r., I CSK 106/08 (OSN-ZD 2009, nr C, poz. 64) pogląd,  że koniecznym warunkiem powstania obowiązku zapłaty wynagrodzenia przez inwestora jest wykonanie robót   budowlanych przez podwykonawcę, przez co należy rozumieć  zrealizowanie   części obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia  wykonawcy  na podstawie umowy z inwestorem. Chodzi tu o roboty faktyczne dokonane, a  nie  tylko zakontraktowane. Za trafny uznał także wyrażony w wyroku Sądu  Najwyższego  z   dnia 11 lipca 2014 r., III CSK 245/13 (LEX nr 1537292)  pogląd,  że  odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy robót  budowlanych  na  podstawie art 647
1
§ 5 k.c. wymaga w pierwszej kolejności przesłankowego stwierdzenia odpowiedzialności wykonawcy robót wobec  podwykonawcy, skoro  odpowiedzialność inwestora ma charakter gwarancyjny.
W rezultacie wskazał
, że zgodnie z regułą z art. 6 k.c. Powiat winien był wykazać, iż podwykonawca, na rzecz którego dokonał on wypłaty wynagrodzenia w  oparciu o przepis art. 647
1
§ 5 k.c. wykonał w całości na rzecz powoda prawidłowo prace, za które otrzymał od pozwanego wynagrodzenie. W szczególności, w sytuacji, gdy sporna należność dotyczyła faktury końcowej, winien był udowodnić, że doszło do sporządzenia końcowego protokołu odbioru robót, w sposób określony w § 6 pkt 4-10 umowy z dnia 5 września 2012 roku. Takiego dokumentu, ani żadnych innych dowodów, z których wynikałoby, że podwykonawca wykonał prawidłowo prace, za które domagał się zapłaty kwoty 392 461,26 zł pozwany nie zaoferował.
Wyraził pogląd, że zaniechanie pozwanego w tym zakresie, zgodnie z art. 371 k.c. nie może wywołać niekorzystnych skutków dla powódki.
Podkreślił, że z ustaleń nie wynika, aby pozwany w jakikolwiek sposób próbował zweryfikować, czy żądanie zapłaty skierowane do niego przez podwykonawcę poparte było dowodowymi, z których wynikałoby, iż jego wynagrodzenie, którego wypłaty odmawia mu powódka jest wymagalne. Dla  pozwanego wystarczające było natomiast, że umowa zawarta pomiędzy nim a  powodem została wykonana, a objęte nią roboty, w całości wykonane.
Zauważył, że pozwany uznał tak, pomimo, iż powódka w piśmie z dnia 1 października 2013 roku poinformowała go, że wstrzymała płatność ostatniej z faktur wystawionych przez podwykonawcę, z powodu licznych wad nawierzchni podbudowy asfałtobetonowej oraz usterek nawierzchni boiska i terenów zielonych. Wskazał w nim też, że pozwany miał wiedzę o kosztach naprawy podbudowy asfałtobetonowej oraz usunięcia innych usterek robót wykonanych przez podwykonawcę, gdyż zestawienie wykonanych przez siebie prac oraz faktury wskazujące na ich wartość powódka załączyła do protokołu końcowego odbioru robót z dnia 25 października 2013 roku.
Jego zdaniem, zważywszy na skalę stwierdzonych wad i usterek oraz koszty ich usunięcia, szczególnie w świetle zapisu § 6 pkt 9 umowy z dnia 5 września 2012 roku, powódka miała podstawy, aby odmówić dokonania odbioru końcowego robót wykonanych przez podwykonawcę. Stwierdził, że skoro z tych przyczyn pozwany nie miał podstaw, aby świadczyć kwotę 392 461,26 zł na rzecz FUH J.M., to nie powstała po jego stronie wierzytelność wobec powódki o zwrot tej kwoty. Wobec braku tej wierzytelności nie mogła zatem zostać przedstawiona do potrącenia, co czyni złożone w sprzeciwie od nakazu zapłaty oświadczenie o potrąceniu bezprzedmiotowym. W rezultacie, nie znalazł tym samym potrzeby odnoszenia się do zarzutów dotyczących umocowania pełnomocnika procesowego pozwanego do złożenia skutecznego, w znaczeniu przepisów materialnoprawnych oświadczenia o potrąceniu.
W skardze kasacyjnej opartej na zarzutach naruszenia prawa materialnego strona pozwana zarzuciła naruszenie
art. 6 k.c. w zw. art. 647 k.c. i art. 647
1
§ 5 k.c. przez ich błędne zastosowanie objawiające się uznaniem przez Sąd drugiej instancji, iż pozwany nie udowodnił, że podwykonawca Firma Usługowo Handlowa J.M. wykonała powierzone mu roboty budowlane, a tym samym należne  mu roszczenie o wynagrodzenie powstało i stało się wymagalne; art. 637 § 1 i 2 k.c. (w brzmieniu sprzed dnia 25.12.2014 r.) w zw. z art. 656 § 1 k.c. przez brak ich zastosowania, objawiający się pominięciem, iż powód w związku wadliwym wykonaniem części prac przez podwykonawcę mógł skorzystać z przysługujących  mu uprawnień wynikających z rękojmi za wady, a nie był uprawniony do odmowy zapłaty za wykonane roboty budowlane; art. 498 § 1 k.c., art. 500 k.c. w zw. z art. 375 § 1 k.c., art. 371 k.c. i art. 366 § 2 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie  i uznanie, że w sytuacji, gdy inwestor dokonał na rzecz podwykonawcy bezpośredniej zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane, wykonawca  jest uprawniony do podnoszenia zarzutu błędnego (nieuprawnionego spełnienia świadczenia), w szczególności, gdy nie przedstawił jakichkolwiek okoliczności, które wskazywałyby na zaspokojenie  wierzytelności podwykonawcy wskutek  potrącenia bądź realizacji roszczenia o obniżenie wynagrodzenia  i w konsekwencji uznanie, że pozwany nie dokonał skutecznego potrącenia własnej  należności z należnością powódki dochodzoną w rozpoznawanej sprawie;
art. 353  k.c. w zw. z § 6 pkt 10 umowy nr 01/09/2012 z dnia 5 września 2012 r. przez pominięcie, że strony postanowiły, iż w razie nieusunięcia w ustalonym terminie przez podwykonawcę, wad i usterek stwierdzonych przy odbiorze końcowym, w okresie gwarancji oraz przy przeglądzie gwarancyjnym, powódka była upoważniona do ich usunięcia na koszt podwykonawcy. Powiat  wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
W okolicznościach sprawy, zagadnieniem podstawowym jest kwestia wymagalności wynagrodzenia  z umowy o roboty budowlane, czy z umowy o dzieło, albowiem w obu umowach wygląda to podobnie. W tej materii - jak trafnie podniesiono w literaturze - podstawowe znaczenie ma regulacja zawarta w art.
642 § 1 k.c., z której wynika, że zasadą jest, iż przyjmującemu zamówienie wynagrodzenie należy się z chwilą
oddania
przedmiotu umowy. Przepis ten  wspomina o oddaniu dzieła, nie zaś o odebraniu dzieła. Tego ostatniego  sformułowania użyto w art. 643 k.c., zgodnie z którym zamawiający zobowiązany jest odebrać dzieło, które przyjmujący zamówienie wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem. Z norm wypływających z tych unormowań wynika, że pojęcie  oddania i pojęcie odebrania są różnymi określeniami, pomimo tego, iż - funkcjonalnie rzecz ujmując - dotyczą one tego samego zagadnienia. Ściśle rzecz biorąc, ich desygnaty się nie pokrywają, ponieważ akcentują aktywność innych podmiotów, w pierwszym przypadku przyjmującego zamówienie, a w drugim zamawiającego. W typowych sytuacjach sekwencja zdarzeń obejmuje aktywność dłużnika, w tym wypadku przyjmującego zamówienie, który po wywiązaniu się z obowiązku wykonania oznaczonego dzieła zmierza do tego, aby władztwo i pieczę nad przedmiotem świadczenia przekazać kontrahentowi. Innymi słowy - jako dłużnik tak określonego świadczenia, po jego spełnieniu, chce wywiązać się z kolejnej dłużniczej powinności polegającej na wydaniu dzieła przyjmującemu zamówienie. Przy czym - ściśle rzecz biorąc - są to czynności, których zasadniczo dłużnik samodzielnie, bez współdziałania z drugą stroną, nie jest w stanie wykonać, przez co one same jeszcze wspomnianych skutków nie wywołują, ale stanowią ich  warunek konieczny. Zasadniczo więc starania przyjmującego zamówienie po wykonaniu dzieła dopiero w powiązaniu z działaniem drugiej strony, w tym przypadku zamawiającego, przy czym ocenianym wówczas przez pryzmat zobowiązania z pozycji wierzyciela, pozwolą zrealizować wspomniany cel umowy. Zamawiający uzyskuje wówczas możliwość dysponowania dziełem. We wskazanej  sekwencji zdarzeń, aby wydanie przez przyjmującego wykonanego przedmiotu umowy było skuteczne, powinno spotkać się z jego odebraniem przez zamawiającego.
Bez względu na to, jak będziemy oceniać wydanie przedmiotu umowy tj., czy wymienione zachowania składają się na odbiór o charakterze czynności dwustronnej, czy też należy je konsekwentnie oceniać jako powiązane ze sobą, ale jednak czynności jednostronne obu stron umowy, to oddanie dzieła, czy przedmiotu umowy o roboty budowlane obejmujące jego wydanie i odbiór pozwala na wyjaśnienie mechanizmu wymagalności roszczenia o wynagrodzenie z umów o dzieło i roboty budowlane. Wynika to z tego, że w oddaniu i odebraniu przedmiotu świadczenia we wskazanych umowach mieści się akceptacja zamawiającego dla tego, co oferuje mu przyjmujący zamówienie.
Nieprzypadkowo w literaturze wskazuje  się na funkcję probacyjną odbioru. Wnioskowanie to jest tym bardziej trafne, że art. 643 k.c. wskazujący na istnienie wierzycielskiego obowiązku odbioru po stronie zamawiającego łączy tę powinność  nie z każdym przypadkiem zaofiarowania budowli, czy wykonanego dzieła przez  zamawiającego. Unormowanie to, aktualizuje tę powinność jedynie w  odniesieniu do wykonanej budowli, czy dzieła, które „przyjmujący zamówienie wydaje „zgodnie ze swym zobowiązaniem" (por. także art. 354 § 1 i 2 k.c.). Zestawienie tych regulacji, uwzględniając - na ich tle - art. 643 k.c. prowadzi do wniosku, że zamawiający, który odbiera dzieło, kwituje drugą stronę ze spełnienia niepieniężnego świadczenia wzajemnego.
Jak trafnie podniesiono w literaturze, odbiór dzieła, czy przedmiotu  umowy o roboty budowlane  przez zamawiającego uruchamia funkcjonalne związanie obu  świadczeń. Są to bowiem stosunki obligacyjne o charakterze wzajemnym i w związku z tym nie ma lepszego momentu niż odebranie dzieła, aby uskutecznić  uprawnienie przyjmującego do świadczenia wzajemnego. Dlatego też  praktycznym przejawem wspomnianej zależności między świadczeniami wzajemnymi we wskazanych umowach musi być powstanie wymagalności roszczenia o wynagrodzenie, a w ślad za nią powstaje prawna możliwość dochodzenia roszczenia na wypadek, gdyby dłużnik (tu zamawiający) go nie wypełnił.
Wskazany sposób ustalania wymagalności roszczenia przyjmującego zamówienie zakłada, że wierzycielski obowiązek odbioru powstaje tylko w przypadku, gdy zaofiarowano zamawiającemu przedmiot świadczenia zgodny z treścią zobowiązania. Obowiązek odbioru nie powstaje natomiast wtedy,  gdy przedmiot umowy o roboty budowlane, czy o dzieło ma wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2007 r., V CSK 99/07, OSP 2009, nr 1, poz. 7). Jeśli więc przedmiot świadczenia nie spełnia wymagań ustalonych w umowie, to wierzyciel musi podjąć decyzję, czy zdecyduje się je  przyjąć, (i mamy wówczas do czynienia z wykonaniem zobowiązania, z tym że w sposób nienależyty), albo też może odmówić jego przyjęcia. Istnieje wtedy stan niewykonania zobowiązania. Tylko w tym pierwszym przypadku zgodnie z treścią art. 642 § 1 k.c. roszczenie przyjmującego zamówienie o wynagrodzenie staje się wymagalne. Podkreślić należy, że wymagalne stanie się całe roszczenie, i to bez względu na rodzaj i zasięg wad dzieła. Stwierdzenie to konsekwentnie należy odnieść także do wad istotnych nieusuwalnych, które w poprzednim stanie prawnym pozwalały zamawiającemu odstąpić od umowy. Dodać należy, że jeśli zmawiający z przyczyn leżących po jego stronie uchybia obowiązkowi odbioru, to takie zachowanie pozostaje bez wpływu na roszczenie wykonawcy o wynagrodzenie, które staje się wymagalne z chwilą, w której odbiór powinien nastąpić po spełnieniu obowiązków przez wykonawcę.
Z dokonanych w sprawie wiążących Sąd Najwyższy ustaleń (art. 398
13
§ 2 k.p.c.) wynika, że pomimo stanowiska powódki, iż wykonane przez podwykonawcę  zlecone mu prace przy budowie boiska lekkoatletycznego przy LO w zostały wykonane wadliwie  zostało ono przekazane zamawiającemu tj. powodowej spółce, jak trafnie podniósł skarżący w dniu 27 sierpnia 2013 r., kiedy to dokonano odbioru wykonania podbudowy asfaltobetonowej  bieżni lekkoatletycznej, wskutek czego zezwolono  na położenie nawierzchni poliuretanowej C. M. oraz zatwierdzono zużycie materiałów  do naprawy podbudowy asfaltobetonowej. Skoro więc, pomimo że w ocenie powódki boisko wykonane przez podwykonawcę miało wady zdecydowała się je odebrać, to tym sposobem potwierdziła spełnienie niepieniężnego świadczenia wzajemnego, a w rezultacie stało się - jak wynika z powyższych uwag - wymagalne jej zobowiązanie do zapłaty wynagrodzenia.
W sprawie nie budzi też wątpliwości, że w dniu 25 października 2013 r. wykonawca przekazał zamawiającemu wykonany w 100% przedmiot umowy zawartej przez strony w dniu 30 października 2012 r. Trafnie więc skarżący zarzucił,  że skoro obiekt budowlany, do wykonania którego powódka była zobowiązana  został oddany także inwestorowi, to zaktualizował się obowiązek  zapłaty przez  Powiat wynagrodzenia  powodowej spółce, niemniej jego obowiązek zapłaty  podwykonawcy reszty wynagrodzenia (art. 647 k.c. i art. 647
1
§ 5 k.c.) w okolicznościach sprawy powstał już w dniu 27 sierpnia 2013 r. Na marginesie można zauważyć, że w judykaturze został nawet wyrażony i przytoczony przez skarżącego pogląd, iż o niewykonaniu zobowiązania można mówić tylko wtedy, gdy w zachowaniu się dłużnika  nie występuje nic, co odpowiadałoby spełnieniu świadczenia  (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia  27 czerwca 2003 r., IV CKN 268/01, Legalis nr 63311).
W tym stanie rzeczy, w sytuacji, gdy zapłaty wynagrodzenia za wykonane roboty na rzecz podwykonawcy nie dokonała powódka, zaistniały w świetle dokonanych ustaleń i powyższych uwag przesłanki zapłaty przez pozwanego, w ramach odpowiedzialności solidarnej na podstawie art. 647
1
§ 5 k.c., reszty wynagrodzenia.
Gdy w
dniu 8 listopada 2013 roku Powiat dokonał zapłaty na rzecz podwykonawcy dotychczas nieotrzymanego od wykonawcy wynagrodzenia w kwocie 392 461,26 zł. wierzytelność ta była wymagalna zarówno w stosunku do wykonawcy jak i inwestora. Istotą bowiem solidarności jest, że aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy solidarni pozostają zobowiązanymi (por. art. 366 § 2 k.c.). Był więc spełniony warunek
powstania obowiązku zapłaty wynagrodzenia przez inwestora w postaci wykonania robót budowlanych przez podwykonawcę (por. powołane wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2008 r. I CSK 106/08 i z dnia 11 lipca 2014 r., III CSK 245/123)  przez co należy rozumieć  zrealizowanie  części obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia  wykonawcy  na podstawie umowy z inwestorem.
Z powyższych uwag wynika, że w sytuacji oferowania przez podwykonawcę wadliwego przedmiotu świadczenia powódka dysponowała zrozumiałym i  prostym   mechanizmem, który przeciwdziała powstaniu wymagalności roszczenia  o zapłatę wynagrodzenia. Wystarczyło odmówić jego przyjęcia, co przy wadliwości wykonanej budowli nie wypełnia hipotezy art. 642 § 1 k.c. Skoro  jednak  przyjęła  świadczenie przyjmującego zamówienie, to stała się zobowiązana do wykonania zapłaty reszty wynagrodzenia. Trzeba też przypomnieć, że wiedza  zamawiającego o wadliwości odbieranego dzieła wyłącza odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w ramach rękojmi, a w literaturze podniesiono, iż  trzeba wprost przyjmować, że w takiej sytuacji zamawiający nie  mógł korzystać z uregulowanych w uchylonym już art. 637 § 2 k.c. uprawnień. W każdym razie, skoro powódka, do daty zapłaty reszty wynagrodzenia podwykonawcy przez  inwestora nie potrąciła żadnej swej wierzytelności z tytułu wad, np. świadczenia wynikającego z obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku, to w okolicznościach sprawy istniał obowiązek jego spełnienia przez Powiat w dniu
8 listopada 2013 roku
.
Trzeba też zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że wobec braku  zapłaty na rzecz podwykonawcy przez powódkę, wystąpienia z wnioskiem   o   zapłatę przez podwykonawcę bezpośrednio do pozwanego, a  następnie wystąpienia z roszczeniami przez głównego wykonawcę do  inwestora  zaistniała  możliwość umorzenia wzajemnych roszczeń przez dokonanie   potrącenia. W   powołanym przez skarżącego wyroku Sądu Apelacyjnego w  Łodzi  z dnia 22 sierpnia 2013 r., I ACa 289 /13  (LEX nr 1383477) wyrażono trafny   pogląd,   że  poprzez spełnienie przez inwestora świadczenia (ciążącego wszak  na wykonawcy z mocy umowy zawartej z podwykonawcą) na  rzecz podwykonawcy, inwestor i wykonawca stali się wzajemnie wobec siebie  dłużnikami i  wierzycielami, co uzasadnia potrącenie przez inwestora swojej  wierzytelności wobec wykonawcy z wierzytelnością wykonawcy  wobec inwestora,  wynikającej z zawartej z nim umowy o roboty budowlane. Oczywiście,  skuteczność  takiego potrącenia zależy od zbadania występowania wszystkich przesłanek wynikających z art. 498 k.c. Zwykle sposób rozliczeń z tytułu roszczeń regresowych pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą na wypadek uiszczenia podwykonawcy przez inwestora części wynagrodzenia określa zawarta pomiędzy nimi umowa.
Ze wskazanych względów, na podstawie art. 398
15
§ 1 k.p.c., orzeczono, jak w sentencji.
kc
jw

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI