II CSK 121/07
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powódki, uznając, że testament nie jest rzeczą w rozumieniu przepisów o znaleźnym, a zatem nie przysługuje jej roszczenie o zapłatę za jego odnalezienie.
Powódka, wykonująca zawód adwokata, domagała się zasądzenia wynagrodzenia za odnalezienie testamentu spadkowego po J. B. Zarówno Sąd Okręgowy, jak i Sąd Apelacyjny oddaliły jej powództwo, argumentując, że testament nie jest rzeczą w rozumieniu przepisów prawa cywilnego (art. 45 k.c.) i nie można go uznać za zgubiony. Sąd Najwyższy podtrzymał to stanowisko, podkreślając, że testament jest czynnością prawną, a nie rzeczą materialną, a roszczenie o znaleźne przysługuje tylko w odniesieniu do rzeczy zgubionych.
Powódka M. W., adwokat, dochodziła od pozwanego A. B. zapłaty kwoty ponad 107 tys. zł tytułem wynagrodzenia za odnalezienie testamentu spadkowego po J. B. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając, że testament nie jest rzeczą w rozumieniu art. 45 k.c. i nie mógł zostać zgubiony przez spadkodawcę ani przez pozwanego, który nigdy nie miał go w posiadaniu. Sąd Okręgowy podkreślił, że roszczenie o znaleźne przysługuje tylko w odniesieniu do rzeczy zgubionych, a testament nie jest rzeczą, lecz dokumentem zawierającym oświadczenie woli. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki, podzielając pogląd, że testament nie jest rzeczą, a czynnością prawną, a dokument testamentu nie stanowi podstawy nabycia praw. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną powódki, która zarzucała naruszenie art. 45 k.c. i art. 186 k.c. przez błędne uznanie, że testament nie może być zgubiony, potwierdził, że testament nie jest rzeczą w rozumieniu art. 45 k.c. Podkreślono, że rzeczy to przedmioty materialne, a testament, będący oświadczeniem woli, nie posiada cechy samodzielnego występowania w obrocie ani wartości sprzedażnej. Sąd Najwyższy wskazał, że nawet w prawie karnym pojęcie rzeczy zostało rozszerzone, ale testament nie mieści się w tych definicjach. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, odnalezienie testamentu w mieszkaniu spadkodawcy nie jest jego zgubieniem. Skoro testament nie został zgubiony, powódka nie mogła być jego znalazcą w rozumieniu art. 186 k.c., a tym samym jej roszczenie o znaleźne było bezzasadne. W związku z tym skarga kasacyjna została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, testament nie jest rzeczą w rozumieniu art. 45 k.c. i nie może być uznany za zgubiony w kontekście przepisów o znaleźnym.
Uzasadnienie
Testament jest czynnością prawną, a nie rzeczą materialną. Nawet jeśli jest zapisany na fizycznym dokumencie, jego wartość i funkcja wynikają z woli spadkodawcy, a nie z samego przedmiotu. Roszczenie o znaleźne dotyczy tylko rzeczy materialnych, które zostały zgubione przez posiadacza.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie_skargi_kasacyjnej
Strona wygrywająca
A. B.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| M. W. | osoba_fizyczna | powódka |
| A. B. | osoba_fizyczna | pozwany |
Przepisy (9)
Główne
k.c. art. 45
Kodeks cywilny
Definiuje 'rzeczy' jako przedmioty materialne, które są wyodrębnione i mogą samodzielnie występować w obrocie. Testament nie spełnia tych kryteriów.
k.c. art. 186
Kodeks cywilny
Reguluje roszczenie znalazcy o znaleźne od właściciela rzeczy zgubionej. Zastosowanie tego przepisu wymaga, aby odnaleziony przedmiot był rzeczą zgubioną.
Pomocnicze
k.c. art. 183 § 1
Kodeks cywilny
Dotyczy sytuacji, gdy rzecz zgubiona znajduje się w posiadaniu innej osoby niż właściciel. W tej sprawie kluczowe było ustalenie, czy testament był rzeczą zgubioną.
k.c. art. 922
Kodeks cywilny
Definiuje spadek jako ogół praw i obowiązków majątkowych zmarłego.
k.c. art. 941
Kodeks cywilny
Określa, że testament jest jednostronną czynnością prawną na wypadek śmierci.
k.c. art. 646 § 1
Kodeks cywilny
Nakłada obowiązek złożenia testamentu w sądzie spadku na osoby, które się w jego posiadaniu znajdują.
k.p.c. art. 646 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Przepis szczególny w stosunku do art. 183 k.c., adresowany do wszystkich obywateli i instytucji, nakładający obowiązek złożenia testamentu w sądzie spadku.
k.k. art. 278
Kodeks karny
Dotyczy kradzieży cudzej rzeczy ruchomej, z odwołaniem do cywilnoprawnego rozumienia pojęcia 'rzecz'.
k.k. art. 115 § 9
Kodeks karny
Rozszerza pojęcie rzeczy ruchomej w prawie karnym o pieniądz, środki płatnicze i niektóre dokumenty.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Testament nie jest rzeczą w rozumieniu art. 45 k.c. Odnalezienie testamentu w mieszkaniu spadkodawcy nie jest jego zgubieniem. Roszczenie o znaleźne przysługuje tylko w odniesieniu do rzeczy zgubionych.
Odrzucone argumenty
Testament jest rzeczą ruchomą, która została zgubiona. Powódka, jako znalazca testamentu, jest uprawniona do żądania znaleźnego od spadkobiercy.
Godne uwagi sformułowania
testament nie jest rzeczą, lecz czynnością prawną rzeczą natomiast w rozumieniu art. 45 k.c. jest dokument będący kartką papieru i nie on stanowi podstawę powołania do spadku, lecz oświadczenie woli spadkodawcy rzeczami są tylko przedmioty materialne rzecz charakteryzuje się trzema konstytutywnymi elementami: ma charakter materialny, stanowi przedmiot wyodrębniony i może samodzielnie występować w obrocie zgubić” to znaczy dopuścić żeby coś zginęło, pozostawić, stracić coś przez nieuwagę, niedopatrzenie, upuścić bezwiednie
Skład orzekający
Stanisław Dąbrowski
przewodniczący
Mirosław Bączyk
członek
Jan Górowski
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie, że testament nie jest rzeczą w rozumieniu przepisów o znaleźnym i nie można go zgubić, co wyklucza możliwość dochodzenia roszczeń z tego tytułu."
Ograniczenia: Dotyczy wyłącznie roszczeń o znaleźne w oparciu o przepisy dotyczące rzeczy zgubionych. Nie wyłącza innych roszczeń związanych z testamentem czy jego odnalezieniem (np. z tytułu umowy zlecenia).
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy nietypowego roszczenia o zapłatę za odnalezienie testamentu, co jest rzadkością w orzecznictwie. Wyjaśnia fundamentalne rozróżnienie między czynnością prawną a rzeczą materialną w kontekście prawa cywilnego.
“Czy za odnalezienie testamentu należy się nagroda? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Dane finansowe
WPS: 107 916,89 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II CSK 121/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący) SSN Mirosław Bączyk SSN Jan Górowski (sprawozdawca) w sprawie z powództwa M. W. przeciwko A. B. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 27 czerwca 2007 r., skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 20 października 2006 r., oddala skargę kasacyjną. Uzasadnienie 2 Maria W. w pozwie z dnia 27 lutego 2004 r. zażądała zasądzenia od A. B. kwoty 107 916,89 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja 2002 r. tytułem wynagrodzenia za znalezienie testamentu zmarłego J. B., którym pozwany ustanowiony został spadkobiercą. Wyrokiem z dnia 29 listopada 2005 r. Sąd Okręgowy powództwo oddalił. Ustalił, że w dniu 10 stycznia 2000 r. w Londynie zmarł J. B. – wuj pozwanego. W związku z tym brat zmarłego – W. B., powołując się na testament ustanawiający go spadkobiercą, zlecił powódce, wykonującej zawód adwokata, przeprowadzenie sprawy spadkowej. W związku z tym powódka wyjechała do Londynu i podczas porządkowania mieszkania zmarłego odnalazła dokument zawierający rozporządzenie J. B. na wypadek śmierci powołujący do spadku A. B. Był to dokument późniejszy niż testament, którym dysponował jej mocodawca. Po zawiadomieniu pozwanego o odnalezieniu testamentu udzielił on w czerwcu 2001 r. M. W. pełnomocnictwa do załatwienia wszelkich formalności związanych z nabytym i pozostawionym w Wielkiej Brytanii majątkiem spadkowym. A.B. wiedział o sporządzeniu przez J. B. testamentu, w którym testator ustanowił go spadkobiercą z relacji samego wuja, który przekazał mu te wiadomość kilka lat przed swoją śmiercią. Pozwany, ani jego ojciec nigdy nie posiadali tego dokumentu. Sąd Okręgowy ocenił, że dokument zawierający rozporządzenie na wypadek śmierci jest rzeczą w rozumieniu art. 45 k.c. i jak każdy przedmiot materialny może zostać zagubiony. Dokument odnaleziony przez powódkę nie był jednak rzeczą zgubioną. Podkreślił, że aby rzecz zgubić musi znajdować się w posiadaniu tego kto ją zgubił. Warunek ten dotyczy także rzeczy porzuconej bez zamiaru wyzbycia się własności. Sąd Okręgowy w rezultacie stwierdził, że sporny dokument z pewnością nie został zgubiony ani porzucony przez testatora, skoro znajdował się w jego mieszkaniu, a podmiotami, które zgubiły przedmiotowy testament nie mógł być pozwany i jego ojciec, ponieważ nigdy nie weszli w jego posiadanie, a nawet nie widzieli go. Skoro dokument nie został zagubiony, to powódka nie jest znalazcą w rozumieniu art. 186 k.c. 3 Ponadto Sąd pierwszej instancji podkreślił, że roszczenie o znaleźne przysługuje przeciwko osobie uprawnionej do odbioru rzeczy, do czego A. B. nie był uprawniony. Osoba, u której znajduje się testament, nie wyłączając spadkobierców testamentowych, obowiązana jest złożyć go w sądzie spadku, gdy dowie się o śmierci spadkodawcy. Gdyby nawet doszło do zgubienia testamentu J. B., to roszczenie o znaleźne zostało skierowane przeciwko niewłaściwej osobie, gdyż w tym wypadku art. 646 § 1 k.p.c. jest przepisem szczególnym w stosunku do art. 183 k.c. Wyraził także pogląd, że testament nie jest papierem wartościowym w rozumieniu art. 9216 k.c., a zatem nieuzasadnione jest też twierdzenie jakoby powód nabył określony majątek na podstawie tego dokumentu, a nie zawartego w nim rozporządzenia woli spadkodawcy na wypadek śmierci. Sąd Okręgowy przywiązał do tego rozróżnienia istotne znaczenie stwierdzając, że o wartości testamentu, jako dokumentu, czyli rzeczy materialnej, nie decyduje wartość majątku, którym rozporządził testator, lecz wartość jaką ma papier lub inny nośnik, na którym została spisana wola zmarłego oraz materiał piszący użyty do jej spisania. Apelację powódki Sąd Apelacyjny oddalił wyrokiem z dnia 20 października 2006 r., wyrażając przede wszystkim pogląd, że testament nie jest rzeczą, lecz czynnością prawną. Rzeczą natomiast w rozumieniu art. 45 k.c. jest dokument będący kartką papieru i nie on stanowi podstawę powołania do spadku, lecz oświadczenie woli spadkodawcy, co wynika wprost z unormowania zawartego w art. 926 § 1 k.c. Dokument określony jako testament, wbrew potocznemu rozumieniu, nie jest źródłem nabycia jakichkolwiek praw podmiotowych dla nikogo i z tego względu znalazcy nie przysługuje żadne roszczenie z tytułu znaleźnego. Jego zdaniem, nie ma znaczenia, czy testament został odnaleziony przez powódkę w ramach wykonywania obowiązków wynikających z umowy zlecenia z pozwanym, czy też poza ramami tego stosunku. Treść art. 646 k.p.c. jest adresowana bowiem do obywateli, a także instytucji państwowych i samorządowych, gdyż na wszystkich spoczywa obowiązek złożenia testamentów w sądzie spadku. 4 Powódka w skardze kasacyjnej opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego, tj. na naruszeniu art. 45 k.c. i art. 186 k.c. przez błędne przyjęcie, że testament nie może być zgubiony, a rzeczą ruchomą jest jedynie kartka papieru, na której testament został zapisany i uznanie, iż znalazca nie może dochodzić znaleźnego od jedynego spadkobiercy testamentowego, a także art. 183 § 1 k.c. przez uznanie, że skoro testament znajdował się w domu zmarłego, to trzeba było wykluczyć, iż został on zgubiony, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Roszczenie którego źródłem jest art. 186 k.c. dotyczy znalezienia zgubionych rzeczy. Według definicji legalnej zawartej w art. 45 k.c., rzeczami są tylko przedmioty materialne. Nie stanowią ich np. prawa autorskie, utwory literackie, muzyczne, czy też przedmioty niewydzielone, czyli wody, powietrze, kopaliny itp. W doktrynie trafnie wskazuje się, że rzecz charakteryzuje się trzema konstytutywnymi elementami: ma charakter materialny, stanowi przedmiot wyodrębniony i może samodzielnie występować w obrocie. Ze względu na brak definicji a contrario należy przyjąć, że rzeczami ruchomymi są przedmioty materialne, które nie stanowią nieruchomości (art. 46 k.c.). Przy tej okazji trzeba zauważyć, że kodeks karny z 1997 r. wprowadził do art. 278 k.k. w miejsce pojęcia „cudze mienie ruchome” znamię przestępstwa kradzieży „cudza rzecz ruchoma”, a ustawodawca w uzasadnieniu tego projektu wprost odwołał się do rozumienia tego terminu na gruncie prawa cywilnego. Takie wąskie ujęcie wywołało ten skutek, że konieczne stało się wprowadzenie do tego kodeksu odrębnych typów kradzieży, których przedmiotem nie są rzeczy w rozumieniu art. 45 k.c. (kradzież energii, karty pieniędzy z automatu, programu komputerowego). Jednocześnie, aby wykluczyć wątpliwości w art. 115 § 9 k.k. ustawodawca rozszerzył omawiane pojęcie, gdyż zakwalifikował jako rzecz ruchomą także polski pieniądz lub inny środek płatniczy oraz dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej, albo zawierający obowiązek wypłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach, albo stwierdzenia uczestnictwa w spółce. W świetle więc prawa karnego rzeczami są nie tylko przedmioty posiadające wartość materialną, ale i dokumenty objęte hipotezą wskazanego przepisu. 5 Na gruncie prawa cywilnego przyjmuje się w zasadzie także bez zastrzeżeń, że pieniądz, jako znak pieniężny (banknoty czy bilon), jest rzeczą ruchomą, ale o bardzo specyficznym charakterze. Zarówno w świetle prawa cywilnego, jak i karnego nie są więc rzeczami, w znaczeniu określonym w art. 45 k.c., takie dokumenty jak: dyplomy, zaświadczenia, legitymacje dowody tożsamości, formularze itp. Dokumenty w rozumieniu kodeksu cywilnego mogą natomiast stanowić rzecz ruchomą, jeżeli odpowiadają wszystkim wyżej zasygnalizowanym konstytutywnym cechom. Problem z kwalifikacją testamentu jako zmaterializowanego przedmiotu w postaci dokumentu występuje dlatego, że jest to akt także zindywidualizowany stanowiący powołanie spadkobiercy do spadku, który stanowi ogół praw i obowiązków majątkowych zmarłego (art. 922 k.c.). Dla powołanego jednak źródłem przysporzenia majątkowego jest oświadczenie woli spadkodawcy. Testament nie jest rzeczą, gdyż przede wszystkim brak mu konstytutywnej cechy takiego przedmiotu, tj. możności samodzielnego występowania w obrocie. Z tego punktu widzenia nie przedstawia wartości majątkowej (tzw. sprzedażnej). Nie może tak jak papiery wartościowe pełnić funkcji płatniczej i w konsekwencji zastępować pieniądz w sensie możliwości umarzania zobowiązań. Wprawdzie w art. 946 k.c. ustawodawca posłużył się pojęciem testamentu jako dokumentu, lecz nie oznacza to, że stanowi on rzecz ruchomą w rozumieniu kodeksu cywilnego. Zniszczenie tego dokumentu w tym znaczeniu jest rezultatem woli odwołania złożonego wcześniej zawartego w nim rozporządzenia na wypadek śmierci. Wynika to z wyrażenia „w zamiarze odwołania testamentu zniszczy lub pozbawi go cech, od których zależy jego ważność”. Testament jako dokument jest tylko formą, w której pod rygorem nieważności powinna być wyrażona ta jednostronna czynność prawna na wypadek śmierci (art. 941 k.c.) Za trafnością zaprezentowanego zapatrywania przemawia także ugruntowany w judykaturze pogląd, że gdy sporządzony prawidłowo testament własnoręczny ulegnie przypadkowemu zniszczeniu lub zaginięciu, to sąd spadku ustala na podstawie wszelkich środków dowodowych fakt sporządzenia go oraz jego treść. W takim wypadku takie ustalenie stanowi przesłankę określenia 6 spadkobierców w postępowaniu spadkowym (por. np. uchwałę Sadu Najwyższego z dnia 29 maja 1987 r., III CZP 25/87, OSNCP 1988, nr 9, poz. 117). Trafnie też Sąd Okręgowy wskazał, że na gruncie języka polskiego „zgubić” to znaczy dopuścić żeby coś zginęło, pozostawić, stracić coś przez nieuwagę, niedopatrzenie, upuścić bezwiednie. Takie znaczenie tego czasownika – zgodnie także z jego intuicyjnym rozumieniem i powszechnym kontekstem zastosowania – wymaga, aby rzecz zgubiona była uprzednio w posiadaniu tego kto ją zgubił. Przedmiotowy testament znajdował się w mieszkaniu spadkodawcy aż do chwili jego śmierci, zatem nie został przez niego zgubiony. Następnie do czasu wykrycia go przez powódkę w dokumentach testatora, w zakresie czynności urzędowych władztwo nad spadkiem spadkodawcy było wykonywane przez Departament Spraw Społecznych Westminsteru. Jeśli więc rzeczą zgubioną jest rzecz ruchoma utracona spod władzy jej właściciela, posiadacza lub dzierżyciela, który nie wie gdzie się znajduje, to w świetle powyższych uwag do zgubienia testamentu nie doszło, gdyż w dalszym ciągu znajdował się on w wchodzącym w skład spadku mieszkaniu. Skoro więc testament spadkodawcy nie został zgubiony, to powódka nie mogła być jego znalazcą w rozumieniu art. 186 k.c. Z tych już względów roszczenie powódki o zapłatę znaleźnego nie mogło zostać uwzględnione, co z kolei czyniło zbędnym rozważanie zarzutu dotyczącego stosunku pomiędzy art. 646 § 1 k.p.c. i art. 183 k.c. Na marginesie można jednak zauważyć, że w sprawie nie miała znaczenia okoliczność, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny, w ramach jakiego stosunku prawnego przedmiotowy testament znalazł się w posiadaniu powódki. Treść art. 646 § 1 k.p.c. zawiera bowiem rzeczywiście normę adresowaną do wszystkich obywateli i innych podmiotów, które znajdą się w posiadaniu rozporządzenia ostatniej woli, a jego dyspozycja nakłada obowiązek złożenia testamentu sądowi spadku. Z tych względów skarga kasacyjna uległa oddaleniu (art. 39814 k.p.c.). kg
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI