III CA 8/14

Sąd Okręgowy2013-10-14
SAOSCywilnezobowiązaniaŚredniaokręgowy
czesneumowa o świadczenie usług edukacyjnychprzedawnienietermin dwuletnitermin dziesięcioletniumowa nienazwanaprawo o szkolnictwie wyższymkodeks cywilny

Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda, potwierdzając stanowisko Sądu Rejonowego, że roszczenie o zapłatę czesnego przedawniło się z uwagi na dwuletni termin wynikający z art. 751 pkt 2 k.c., stosowany do umów o świadczenie usług edukacyjnych.

Sąd Rejonowy oddalił powództwo o zapłatę czesnego, uwzględniając zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego. Sąd uznał umowę za nienazwaną, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a roszczenie podlega dwuletniemu terminowi przedawnienia z art. 751 pkt 2 k.c. Apelacja powoda, kwestionująca kwalifikację umowy i termin przedawnienia, została oddalona przez Sąd Okręgowy, który potwierdził, że umowa o świadczenie usług edukacyjnych podlega ogólnym regułom prawa cywilnego, a pojęcie 'nauki' w art. 751 k.c. obejmuje także 'kształcenie studentów'.

Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi wyrokiem z dnia 14 października 2013 roku oddalił powództwo (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko M. S. o zapłatę 573,00 zł. Rozstrzygnięcie oparto na zarzucie przedawnienia, uznając umowę o czesne za umowę nienazwaną, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), a roszczenie podlega dwuletniemu terminowi przedawnienia z art. 751 pkt 1 k.c. Najpóźniejsze roszczenie stało się wymagalne 11 lutego 2008 roku, a termin przedawnienia upłynął 11 lutego 2010 roku, przed wniesieniem pozwu. Apelację wniósł powód, zarzucając naruszenie art. 750 k.c. przez błędną wykładnię i uznanie umowy za nienazwaną, a także naruszenie art. 751 pkt 2 k.c. przez rozszerzającą wykładnię pojęć 'nauka' i 'czynności zawodowe'. Powód argumentował, że umowa o świadczenie usług edukacyjnych jest umową nazwaną regulowaną przez Prawo o szkolnictwie wyższym, a roszczenie powinno podlegać 10-letniemu terminowi przedawnienia z art. 118 k.c. Sąd Okręgowy oddalił apelację, uznając ją za niezasadną. Sąd podkreślił, że umowa została zawarta po wejściu w życie Prawa o szkolnictwie wyższym z 2005 roku, jednakże przepisy tej ustawy nie regulują kompleksowo stosunków cywilnoprawnych między uczelnią a studentem, w tym kwestii przedawnienia. Potwierdzono, że umowa jest nienazwana, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a dwuletni termin przedawnienia z art. 751 k.c. jest właściwy. Sąd uznał, że pojęcie 'nauki' w art. 751 k.c. jest synonimiczne z 'kształceniem' i obejmuje świadczenie usług edukacyjnych przez uczelnię, nawet jeśli nie prowadzi ona działalności gospodarczej w ścisłym tego słowa znaczeniu. Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, umowa o świadczenie usług edukacyjnych jest umową nienazwaną, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a roszczenia z tytułu nauki (w tym kształcenia studentów) przedawniają się w terminie dwuletnim.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że Prawo o szkolnictwie wyższym nie reguluje kompleksowo cywilnoprawnych stosunków między uczelnią a studentem, w tym kwestii przedawnienia. Dlatego stosuje się ogólne reguły prawa cywilnego, a umowa o świadczenie usług edukacyjnych jest umową nienazwaną, do której na mocy art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu. Termin dwuletni z art. 751 pkt 2 k.c. obejmuje zarówno 'naukę', jak i 'kształcenie'.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

pozwany M. S.

Strony

NazwaTypRola
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnościąspółkapowód
M. S.osoba_fizycznapozwany

Przepisy (7)

Główne

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

k.c. art. 751 § pkt 1

Kodeks cywilny

Dwletni termin przedawnienia roszczeń z tytułu nauki, jeżeli przysługują one osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami lub osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.

Pomocnicze

k.c. art. 118

Kodeks cywilny

Ogólny termin przedawnienia roszczeń majątkowych wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Przepis ten ma zastosowanie, gdy przepis szczególny nie określa terminu przedawnienia w odmienny sposób.

p.s.w. art. 160 § ust. 3

Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym

Warunki odpłatności za studia lub usługi edukacyjne określa umowa zawarta między uczelnią a studentem w formie pisemnej.

k.p.c. art. 505^13 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

W postępowaniu uproszczonym uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.

k.p.c. art. 505^9 § § 1^1

Kodeks postępowania cywilnego

W postępowaniu uproszczonym apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, bądź naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy.

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd drugiej instancji oddala apelację, jeśli jest ona bezzasadna.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zastosowanie dwuletniego terminu przedawnienia z art. 751 pkt 2 k.c. do roszczeń z tytułu czesnego. Kwalifikacja umowy o świadczenie usług edukacyjnych jako umowy nienazwanej podlegającej przepisom o zleceniu. Synonimiczne rozumienie pojęć 'nauka' i 'kształcenie' na potrzeby art. 751 k.c.

Odrzucone argumenty

Umowa o świadczenie usług edukacyjnych jest umową nazwaną regulowaną przez Prawo o szkolnictwie wyższym, a nie umową nienazwaną podlegającą przepisom o zleceniu. Roszczenia z tytułu kształcenia studentów nie podlegają dwuletniemu terminowi przedawnienia z art. 751 pkt 2 k.c., lecz dziesięcioletniemu z art. 118 k.c. Prowadzenie uczelni niepublicznej stanowi działalność gospodarczą, co wyłącza stosowanie art. 751 k.c.

Godne uwagi sformułowania

Sąd Okręgowy miał także na uwadze, że w postępowaniu uproszczonym zgodnie z art. 505 9 § 1 1 k.p.c. apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie... W tym kontekście jaskrawo rysuje się ograniczoność regulacji dotyczącej ekonomicznie niezwykle istotnej sfery relacji między uczelnią a studentami – warunków odpłatności za studia. Oznacza to równocześnie, że ustawodawca umowy te poddał ogólnym regułom prawa cywilnego ( art. 1 k.c. ). Pojęcie 'nauki' jest w istocie pojęciem wieloznacznym, jednakże należy się zgodzić ze stanowiskiem, iż w przypadku art. 751 k.c. można mówić o terminie nauka w znaczeniu synonimicznym do kształcenia.

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ugruntowanie stosowania dwuletniego terminu przedawnienia do roszczeń o zapłatę czesnego w uczelniach niepublicznych oraz interpretacja pojęcia 'nauki' w art. 751 k.c."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i interpretacji przepisów Kodeksu cywilnego w kontekście Prawa o szkolnictwie wyższym. Orzeczenie wydane w postępowaniu uproszczonym.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego zagadnienia przedawnienia roszczeń o czesne, co jest istotne dla studentów i uczelni. Interpretacja przepisów Kodeksu cywilnego w kontekście specyfiki usług edukacyjnych jest ciekawa z punktu widzenia prawników.

Czy roszczenie o zapłatę czesnego może się przedawnić? Dwóch lat na dochodzenie należności od studenta.

Dane finansowe

WPS: 573 PLN

Sektor

edukacja

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt III Ca 8/14 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 14 października 2013 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi oddalił powództwo (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. skierowane przeciwko M. S. o zapłatę kwoty 573,00 zł Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniu, że (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. nabyło od Akademii (...) w Ł. roszczenia wobec M. S. z tytułu czesnego, których wymagalność przypadała w następujących terminach: 10 stycznia 2008 roku oraz 10 lutego 2008 roku. Akademia (...) w Ł. jest niepubliczną uczelnią, posiadającą osobowość prawną, prowadzącą działalność dydaktyczną w sposób trwały, masowy, zawodowy i zorganizowany w przeznaczonych do tego pomieszczeniach. Sąd Rejonowy zważył, że powództwo podlega oddaleniu, uwzględniając zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego. Sąd ocenił, że umowa zawarta przez pozwanego ze szkołą była umową nienazwaną, związaną ze świadczeniem usług. Na mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sąd uwzględnił zatem zarzut pozwanego o przedawnieniu roszczenia odwołując się do art. 752 pkt 1 k.c. , który przewiduje dwuletni termin przedawnienia roszczeń z tytułu nauki, jeżeli przysługują one osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami. Najpóźniejsze ze zgłoszonych roszczeń stało się bowiem wymagalne w dniu 11 lutego 2008 roku a zatem dwuletni termin przedawnienia upłynął z dniem 11 lutego 2010 roku, czyli przed wniesieniem pozwu w dniu 28 września 2012 roku. Przedawnienie należności głównej pociąga za sobą przedawnienie odsetek. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości i zarzucając: 1. naruszenie art. 750 k.c. poprzez jego błędną wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, iż umowa o świadczenie usług edukacyjnych stanowi umowę nienazwaną, przez co do tego stosunku prawnego należy stosować przepisy o zleceniu, podczas gdy w ramach reżimu szkolnictwa wyższego wykształcił się nowy typ umowy nazwanej i do stosunku prawnego pomiędzy uczelnią wyższą a studentem stosuje się przepisy ustawy prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 roku, nie zaś przepisy o zleceniu; 2. naruszenie art. 751 pkt 2 k.c. w zw. z § 10 załącznika do rozporządzenia Prezesa RM z 20 czerwca 2002 roku w sprawie zasad techniki prawodawczej poprzez ich błędną rozszerzającą wykładnię wyrażającą się w: a) zakwalifikowaniu roszczeń powódki jako roszczeń z tytułu nauki podczas gdy są to roszczenia z tytułu kształcenia studentów, o których stanowi ustawa prawo o szkolnictwie wyższym , natomiast dyrektywy wykładni językowej i zasady techniki prawodawczej nakazują przyjmować, iż „do oznaczenia jednakowych pojęć używa się jednakowych określeń, a rożnych pojęć nie oznacza się tymi samymi określeniami”, przez co Sąd w sposób niedopuszczalny złamał zasadę zakazu rozszerzającej wykładni wyjątków ( art. 751 k.c. zawiera normy szczególne wobec art. 118 k.c. ); b) stwierdzeniu, że czynności „zawodowego trudnienia się” i „utrzymywania zakładów przeznaczonych na cele” związane z nauką nie stanowi działalności gospodarczej, podczas gdy zarówno trudnienie się zawodowo wyżej wymienionymi czynnościami jak i utrzymywanie zakładów na ten cel przeznaczonych- oznacza w rzeczywistości prowadzenie działalności gospodarczej, natomiast kształcenie studentów przez uczelnie wyższe w ramach reżimu prawnego szkolnictwa wyższego nie stanowi działalności gospodarczej in tenere - przez co w konsekwencji Sąd błędnie zastosował normę z art. 751 pkt 2 k.c. przewidującą 2 letni termin przedawnienia zamiast normy z art. 118 k.c. przewidującej 10 letni termin przedawnienia roszczenia o zapłatę czesnego. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego kwoty 572,21 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I Instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a także o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości czterokrotności stawki minimalnej określonej w § 13 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku z uwagi na duży nakład pracy pełnomocnika, charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia (apelacja wraz z załącznikami – k. 70-85). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna . Wobec rozpoznania sprawy w postępowaniu uproszczonym Sąd Okręgowy na podstawie art. 505 13 § 2 k.p.c. ograniczył uzasadnienie jedynie do wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku zapadłego w postępowaniu odwoławczym z przytoczeniem przepisów prawa. Sąd Okręgowy miał także na uwadze, że w postępowaniu uproszczonym zgodnie z art. 505 9 § 1 1 k.p.c. apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, bądź naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. W pierwszej kolejności należy wskazać, że wobec niekwestionowania ustaleń faktycznych w sprawie, Sąd Okręgowy w pełni je podziela i przyjmuje za własne. Przesądzić także trzeba, że w rozpatrywanej sprawie ma zastosowania ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym z dnia 27 lipca 2005 r. (Dz.U. Nr 164, poz. 1365 ze zm.), która weszła w życie z dniem 1 września 2005 r. ( art. 277 ). Umowa pozwanego z Wyższą Szkołą (...) w Ł. została bowiem zawarta w dniu 1 października 2007 roku. W tych okolicznościach, nie budzi wątpliwości, że do stosunku prawnego stron umowy należy stosować przepisy obowiązujące w dacie jego powstania. Punktem wyjściowym rozważań odnośnie zarzutu opartego na dyspozycji art. 750 k.c. musi być uwzględnienie, iż ustawodawca uznał kwestie szkolnictwa wyższego za witalne dla interesu publicznego i stąd poddał je szczegółowej reglamentacji. Co istotne, w dużej mierze objął te stosunki jurysdykcją sądów administracyjnych ( art. 207 ust. 1 p.s. w.), regulując postępowanie w sposób charakterystyczny dla postępowania administracyjnego. W tym kontekście jaskrawo rysuje się ograniczoność regulacji dotyczącej ekonomicznie niezwykle istotnej sfery relacji między uczelnią a studentami – warunków odpłatności za studia. W istocie w tym zakresie ustawodawca ogranicza się wyłącznie do wskazania, że warunki odpłatności za studia lub usługi edukacyjne określa umowa zawarta między uczelnią a studentem w formie pisemnej ( art. 160 ust. 3 p.s. w.). Nie ulega wątpliwości, że ustawodawca ten zakres stosunków zdecydował się poddać regulacji nie administracyjnej, charakterystycznej dla przepisów o szkolnictwie wyższym i szeroko kreującej zwierzchnictwo organów administracji uczelni nad studentami, lecz cywilnoprawnej, charakterystycznej dla rozwiązań w których istotne jest zachowanie, czy też pokreślenie zasady równości stron. Oznacza to równocześnie, że ustawodawca umowy te poddał ogólnym regułom prawa cywilnego ( art. 1 k.c. ). Powód twierdzi, że przepisów o zleceniu stosować nie sposób, gdyż w ramach reżimu szkolnictwa wyższego wykształcił się nowy typ umowy nazwanej i do stosunku prawnego pomiędzy uczelnią wyższą a studentem stosuje się przepisy ustawy prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 roku, nie zaś przepisy o zleceniu. W ocenie skarżącego, umowa będąca przedmiotem zainteresowania w niniejszej sprawie jest wystarczająco uregulowana w przepisach o szkolnictwie wyższym. Jak jednak wyżej zaznaczono, ustawodawca świadomie kwestie cywilne relacji uczelnia – student, pozostawił poza zakresem przepisów o szkolnictwie wyższym. Warto zauważyć, że sam ustawodawca wskazuje, że ustawa ma zastosowanie do szkół wyższych obu rodzajów, a nie że ustawa reguluje stosunki między uczelnią a studentami ( art. 1 p.s. w.). Takiego przepisu – stanowiącego o regulowaniu stosunków między uczelnią a studentami – nie sposób było zamieścić, gdyż ustawodawca świadomie uregulował w tej ustawie jedynie część tych stosunków, a mianowicie te, którym pragnął nadać charakter administracyjny. W pozostałym zakresie regulacja znajduje się poza omawianą ustawą. Dotyczy to w szczególności instytucji przedawnienia. Wbrew sugestiom czynionym w apelacji, nie jest prawdą, jakoby przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym w całości regulowały stosunek prawny między uczelnią a studentem, a przynajmniej określały jej essentialia negotii, pozwalając tym samym wyprowadzić wniosek o istnieniu w tym zakresie umowy nazwanej – umowy o świadczenie usług edukacyjnych. W szczególności nie został bowiem wskazany wyczerpująco przedmiot świadczenia uczelni wyższej. Powód w swoim piśmie odwołuje się wprawdzie do jednego z przepisów (art. 99 ust. 1 przedmiotowej ustawy), który jednak nie wskazuje, co jest przedmiotem świadczenia, lecz określa, za jakie usługi edukacyjne uczelnia publiczna może pobierać opłaty. Regulacja ta jest o tyle nieprzydatna w niniejszej sprawie, że poprzednik prawny powoda w zakresie badanego stosunku prawnego nie był uczelnią publiczną. Poza tym należy zauważyć, że przywoływany przez powoda art. 99 mówi wyłącznie o usługach edukacyjnych, podczas gdy art. 160 ust. 3 wskazanej ustawy mówi w pierwszej kolejności o studiach, zaś dopiero w dalszej, w ramach alternatywy nierozłącznej, o usługach edukacyjnych; nie są to zatem pojęcia tożsame. Całkowicie chybionym jest twierdzenie, że przepisy o szkolnictwie wyższym określają w jakikolwiek sposób świadczenie studenta szkoły niepublicznej w ramach umowy o jakiej mowa w art. 160 ust. 3 przedmiotowej ustawy. Unormowania takiego, wbrew sugestiom czynionym w apelacji, nie sposób także dopatrzeć się w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 12 lipca 2007 roku w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki (Dz.U.2007.164.1166 ze zm.), którego rola sprowadza się jedynie do określenia wskazanych standardów kształcenia. Przedstawiony stan rzeczy wydaje się zatem analogiczny z sytuacjami, w których istnieje ustawa będąca zbiorem przepisów o charakterze pragmatyk ustrojowych, a niezależnie od niej korzystanie z usług danego podmiotu odbywa się na zasadach prawa cywilnego. Dobrym przykładem jest tutaj stosunek zlecenia nawiązywany między stroną a jej pełnomocnikiem. Pragmatyka zawodowa określa zasady, na jakich działa pełnomocnik, jednakże nie zmienia to oceny, że kwestie relacji między stronami pozostają w gestii wyłącznie prawa cywilnego. Przedstawione rozważania prowadzą do wniosku, że Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił, iż mamy do czynienia w sprawie z umową nienazwaną, obejmującą świadczenie usług, do której na mocy art. 750 k.c. należy stosować odpowiednio przepisy o zleceniu. Powyższa konstatacja skutkuje przyjęciem tezy, że do przedawnienia roszczeń z tytułu nauki przysługujących podmiotowi zawodowo trudniącemu się takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone dochodzi z upływem lat dwóch. Odnośnie zawodowego charakteru świadczenia usług zauważyć należy, że sformułowanie to nie oznacza, iż musi odbywać się ono w zakresie działalności gospodarczej danej osoby czy podmiotu. Zawodowy charakter oznacza profesjonalny sposób świadczenia usług. Kodeks cywilny w licznych przepisach stanowi zarówno o działalności gospodarczej jak i zawodowej, a zatem zakresy tych pojęć są różne. Działalność zawodowa nie jest tożsama z działalnością gospodarczą, co daje się wywieść z rozróżnienia zawartego w treści art. 431 k.c. in fine. Termin zaś „zakład” nie musi wiązać się z działalnością gospodarczą, w odróżnieniu od pojęcia „przedsiębiorstwo”, zdefiniowanego w art. 551 k.c. Co więcej, przepis art. 751 k.c. nie wymaga nawet, aby osoba utrzymująca taki zakład, czyniła to zarobkowo. Skoro tak, to nawet zgadzając się z powódką, że poprzednik, od którego nabyła wierzytelność, nie prowadził działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o swobodzie działalności gospodarczej, to uznać trzeba, że utrzymywał on zakład przeznaczony na cel wychowania lub nauki. Roszczenie z tego tytułu przedawnia się zaś z upływem dwuletniego terminu na podstawie art. 751 k.c. pkt. 2 in fine. Nie sposób również zgodzić się ze stanowiskiem apelującego, iż Sąd Rejonowy z obrazą przepisu art. 751 pkt 2 k.c. dokonał błędnej, bo rozszerzającej wykładni pojęcia „nauka”, nietrafnie obejmując tym terminem również czynności „kształcenia studentów”, które to czynności, a nie zaś samo nauczanie były, jak ustalono, zadaniem uczelni wyższej w niniejszej sprawie. Poczyniona przez apelującego w sposób niewątpliwie obszerny i szczegółowy analiza pojęcia „nauka” i porównanie zakresu tegoż pojęcia z zakresem pojęcia „kształcenie” prowadzi w ocenie Sądu do nieprawidłowych wniosków. Pojęcie „nauki” jest w istocie pojęciem wieloznacznym, jednakże należy się zgodzić ze stanowiskiem, iż w przypadku art. 751 k.c. można mówić o terminie nauka w znaczeniu synonimicznym do kształcenia. Jak definiuje się w słownikach języka polskiego termin „kształcić” oznacza przekazywać komuś pewien zasób wiedzy, umiejętności, wiadomości w jakiejś dziedzinie, a także uczyć kogoś. Pojęcie „nauki” oznacza zaś: uczenie się, kształcenie się lub uczenie, kształcenie kogoś, lekcje, studia, edukacja (tak np. M. Szymczak, Słownik Języka Polskiego PWN, t. I., Warszawa 1993 s. 1075). Jak wynika z powyższego, pojęcia nauki oraz kształcenia są używane w celu wzajemnego opisania się, a co więcej zgodnie ze słownikiem synonimów, pojęciami synonimicznymi do słowa „nauka” są między innymi: „uczenie się” i „kształcenie się”. Bezzasadnym i całkowicie chybionym jest tym samym twierdzenie apelacji o odmiennym znaczeniu słowa „nauka” użytym w kodeksie cywilnym oraz w ustawie o szkolnictwie wyższym. W świetle powyższego nie ma racji powód powołując w apelacji zarzut naruszenia art. 751 pkt 2 k.c. w świetle regulacji techniki prawodawczej, tj. § 10 załącznika do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej" (Dz.U. nr 100, poz. 908). Konkludując, zarzuty naruszenia art. 750 k.c. oraz art. 751 pkt 2 k.c. nie mogą odnieść zamierzonego przez apelującego skutku. Przepis art. 118 k.c. , z którego skarżący chce wywodzić korzystne dla siebie skutki prawne, w zakresie przedawnienia ma natomiast zastosowanie tylko wtedy, gdy przepis szczególny nie określa terminu przedawnienia w odmienny sposób. Sytuacja taka nie występuje jednak w rozpoznawanej sprawie. Mając na uwadze niezasadność zarzutów apelacyjnych oraz jednocześnie brak ujawnienia okoliczności, które podlegają uwzględnieniu w postępowaniu odwoławczym z urzędu, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI