II CA 552/19

Sąd Okręgowy w SzczecinieSzczecin2018-10-30
SAOSCywilnezobowiązaniaŚredniaapelacyjny
kredytniepełnosprawnośćbłądpodstępubezpieczenieochrona konsumentaprocedury bankoweocena dowodówapelacja

Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda J.W. od wyroku Sądu Rejonowego, który oddalił jego powództwo o uchylenie się od skutków umowy kredytu z powodu rzekomego błędu lub podstępu banku, uznając, że powód, mimo swojej niepełnosprawności, nie wykazał, aby został wprowadzony w błąd lub aby bank naruszył procedury.

Powód J.W., osoba niepełnosprawna z problemami wzrokowymi, zaciągnął kredyt gotówkowy w banku, twierdząc, że zawarł umowę pod wpływem błędu lub podstępu, ponieważ nie był w stanie samodzielnie przeczytać dokumentów. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, uznając, że powód, mimo swojej niepełnosprawności, nie wykazał, aby został wprowadzony w błąd, a jego zeznania były niespójne. Sąd Okręgowy oddalił apelację, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę dowodów sądu pierwszej instancji, podkreślając, że powód nie wykazał naruszenia procedur przez bank ani skutecznie nie udowodnił błędu.

Powód J.W., osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności wzrokowej od 2006 roku, zaciągnął w 2014 roku kredyt gotówkowy w kwocie 18.000 zł na remont mieszkania. Twierdził, że został wprowadzony w błąd przez bank, ponieważ nie był w stanie samodzielnie przeczytać umowy kredytu ani towarzyszących jej umów ubezpieczenia i pakietów usług, a pracownica banku nie zastosowała specjalnej procedury dla osób z problemami wzrokowymi. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, uznając, że zeznania powoda były niespójne i niekonsekwentne w kluczowych kwestiach, takich jak obecność córki podczas zawierania umowy, używanie laski czy otrzymanie ulotki reklamowej. Sąd uznał, że powód, podpisując umowę bez jej przeczytania, dopuścił się własnego zaniedbania, a bank nie naruszył procedur ani nie wprowadził go w błąd. Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę dowodów sądu pierwszej instancji. Sąd odwoławczy podkreślił, że powód nie wykazał, aby sąd pierwszej instancji naruszył zasady oceny dowodów, a jego argumentacja miała charakter polemiczny, oparty na własnej, korzystnej dla niego ocenie materiału dowodowego. Sąd Okręgowy uznał, że zeznania pracownicy banku były wiarygodne, a powód nie wykazał, aby miał interes w składaniu fałszywych zeznań. Podkreślono również, że powód regularnie spłacał raty kredytu, co świadczy o jego świadomości zobowiązania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, sąd uznał, że powód nie wykazał, aby bank naruszył procedury lub wprowadził go w błąd. Powód, mimo swojej niepełnosprawności, nie wykazał, aby ujawnił ją pracownikowi banku w sposób umożliwiający wdrożenie szczególnej procedury, a jego zeznania były niespójne. Podpisując umowę bez jej przeczytania, powód dopuścił się własnego zaniedbania.

Uzasadnienie

Sąd uznał zeznania powoda za niewiarygodne z powodu niespójności i sprzeczności w kluczowych kwestiach. Pracownica banku zeznała, że zawsze informuje o warunkach i dobrowolności umów dodatkowych. Brak dowodów na naruszenie procedur przez bank lub wprowadzenie powoda w błąd. Powód, podpisując umowę, zaakceptował jej postanowienia, a jego niepełnosprawność nie zwalniała go z obowiązku zapoznania się z dokumentem lub ujawnienia swojej sytuacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

pozwany

Strony

NazwaTypRola
J. W.osoba_fizycznapowód
(...) Bank Spółka Akcyjnaspółkapozwany

Przepisy (7)

Pomocnicze

k.c. art. 410 § § 2

Kodeks cywilny

Podstawa powództwa o zwrot nienależnego świadczenia, uznana przez sąd za nieuzasadnioną.

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Zasada swobodnej oceny dowodów, naruszenie której było zarzucane w apelacji.

k.p.c. art. 102

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa orzeczenia o kosztach procesu w I instancji, z uwagi na szczególną sytuację powoda.

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego.

k.p.c. art. 99

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego.

k.p.c. art. 108

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego.

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa prawna oddalenia apelacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niespójność i sprzeczność zeznań powoda w kluczowych kwestiach. Brak dowodów na naruszenie procedur bankowych lub wprowadzenie powoda w błąd. Powód dopuścił się własnego zaniedbania, podpisując umowę bez jej przeczytania. Zeznania pracownicy banku były wiarygodne i zgodne z procedurami. Powód nie wykazał, aby jego stan zdrowia wpływał na jego zeznania w sposób uniemożliwiający składanie ich zgodnie z prawdą.

Odrzucone argumenty

Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieuzasadnione przyznanie wiarygodności zeznaniom pracownika banku. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ocenę zeznań powoda. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwe przyjęcie, że powód miał świadomość i wolę zawarcia umów ubezpieczenia. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonywanie oceny wiarygodności zeznań powoda przez pryzmat wniosku o przerwanie przesłuchania.

Godne uwagi sformułowania

powód dopuścił się własnego zaniedbania w tym zakresie i nie ujawniając pracownikowi banku niedowidzenia zawarł umowę kredytu z umowami towarzyszącymi bez zapoznania się z jej treścią. Zeznania powoda były zatem całkiem logiczne i spójne co do okoliczności niespornych, zaś stawały się niekonsekwentne, niejednoznaczne i wzajemnie sprzeczne co do kwestii będących przedmiotem sporu lub mających dla jego rozstrzygnięcia istotne znaczenie. Apelujący w każdym nie wykazał, że wersja zdarzeń przez niego wskazywana wynikająca z odmiennej oceny dowodów jest tą właściwą, a skoro tak to zarzut błędnej oceny dowodów okazał się nieuzasadniony.

Skład orzekający

Iwona Siuta

sędzia

Katarzyna Longa

sędzia

Tomasz Szaj

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalenie, że brak dowodów na wprowadzenie w błąd przez bank i własne zaniedbanie klienta z niepełnosprawnością wzrokową, który nie zapoznał się z umową, prowadzi do oddalenia powództwa o uchylenie się od skutków czynności prawnej. Podkreślenie znaczenia spójności zeznań i procedur bankowych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i oceny dowodów. Wnioski mogą być odmienne w przypadku jednoznacznego naruszenia procedur przez bank lub udowodnienia podstępu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ochrony konsumenta, niepełnosprawności i potencjalnego nadużycia ze strony banku, co jest tematem budzącym zainteresowanie. Pokazuje, jak sąd ocenia dowody w kontekście niepełnosprawności i odpowiedzialności stron.

Niepełnosprawny klient kontra bank: czy sąd uwierzył w podstęp przy zawieraniu umowy kredytowej?

Dane finansowe

WPS: 18 000 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II Ca 552/19 UZASADNIENIE Wyrokiem dnia 30 października 2018 roku Sąd Rejonowy Szczecin- Centrum w Szczecinie w sprawie o sygn. akt III C 685/17: - w punkcie I. oddalił powództwo; - w punkcie II. nie obciążył powoda J. W. kosztami procesu należnymi stronie pozwanej; - w punkcie III. nieuiszczonymi kosztami sądowym obciążył Skarb Państwa. Sąd rejonowy wydał rozstrzygnięcie w oparciu o następujący stan faktyczny: J. W. od 2006 r. jest osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym z przyczyn wzrokowych. Z bliska widzi szczątkowo tylko lewym okiem, a druk, jaki widzi w okularach, ma wielkość D-2,25. Stan układu wzrokowego J. W. jest nieodwracalnie zły i nie ma podstaw do spodziewania się poprawny widzenia. Jako osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym J. W. wymaga stałej lub długotrwałej pomocy innych osób przy wykonywaniu podstawowych czynności życiowych i pełnieniu ról społecznych. Oznacza to, że powód wymaga pomocy innych osób w przygotowywaniu posiłków, rozkładaniu leków, prowadzeniu korespondencji, zawieraniu umów, prowadzeniu rachunków. W sierpniu 2014 r. J. W. otrzymał ulotkę reklamową (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą we W. , w treści której wskazano, że przygotowano dla niego 4.000 zł przy zerowej prowizji oraz niskim oprocentowaniu, bez haczyków i ukrytych kosztów. Nadto poinformowano, że jeśli woli on większą kwotę, do jego dyspozycji jest nawet kwota 1 18.500 zł, zaś szczegóły przekaże doradca. Zapewniono o niskich i wygodnych ratach i I możliwości wyboru terminu miesięcznych spłat. Poinformowano również, iż propozycja ważna I jest do 19 września 2014 r. Dnia 28 sierpnia 2014 roku J. W. udał się do placówki (...) Bank w S. celem zawarcia umowy kredytu dla potrzeb sfinansowania remontu mieszkania. Początkowo J. W. chciał pożyczyć większą kwotę, ostatecznie jednak zdecydował się na pożyczenie kwoty 18.000 zł. Powoda obsługiwała pracownica banku (...) . A. B. zawsze udziela klientom pełnej informacji o warunkach udzielanego kredytu i jego spłaty. Zawsze przed sprawdzeniem konkretnych warunków kredytu A. B. pyta klientów, czy chcą ubezpieczyć kredyt. Jeśli klient chce objąć kredyt ochroną ubezpieczeniową, A. B. po wprowadzeniu danych do komputera przedstawia warunki finansowe ubezpieczenia. Klienci są także informowani o usługach dodatkowych: pakiecie „Pomoc na zawołanie" oraz pakiecie usług bankowych. Koszt ubezpieczenia kredytu jest kredytowany, zaś koszt obu ww. pakietów jest doliczany do comiesięcznej raty. Zawarcie umowy ubezpieczenia jest dobrowolne, a jej nie zawarcie nie zmienia warunków umowy kredytu na bardziej niekorzystne. Zawsze oferuje się klientom pełny zakres ubezpieczenia, który może być negocjowany. Przy pełnym ubezpieczeniu miesięczna składka wynosi 0,4956 % kwoty kredytu. Warunki ubezpieczenia jak i pakietu „Pomoc na zawołanie” klient otrzymuje razem z dokumentami umowy kredytu. W (...) Bank obowiązywały wytyczne co do sposobu postępowania w przypadku klientów nie mogących czytać. W sytuacji, gdy taki klient jest w oddziale z osobą towarzyszącą, osoba ta proszona jest o okazanie dowodu tożsamości oraz o przeczytanie klientowi na głos wszystkich dokumentów. Informacja o takim fakcie jest wpisywana na każdej stronie umowy. Jeśli taki klient jest w oddziale sam, inny pracownik banku jest proszony o odczytanie klientowi na głos wszystkich postanowień umowy. Odnotowywane jest to w treści umowy. Podobna procedura obowiązuje przy wypłacie sumy kredytu. Kasjer ma obowiązek sprawdzić tożsamość osoby towarzyszącej klientowi lub innego pracownika banku i jest to odnotowywane w dowodzie wypłaty, również na egzemplarzu wydawanym klientowi. A. B. nigdy nie wdrażała opisanej procedury, albowiem nie było ku temu przesłanek. Po omówieniu warunków kredytu J. W. złożył podpis na każdej stronie umowy o kredyt gotówkowy nr (...) z dnia 28 sierpnia 2014 r. Przedmiotem umowy było udzielnie przez Bank na wniosek kredytobiorcy kredytu w kwocie 23.008,84 zł obejmującego środki przeznaczone na cele konsumpcyjne 18.000 zł, środki przeznaczone na sfinansowanie opłaty dodatkowej z tytułu ubezpieczenia 3.622,51 zł, środki przeznaczone na sfinansowanie prowizji banku za udzielnie kredytu 1. 378,23 zł. Oprocentowanie kredytu wynosiło 15,99 %, a całkowity koszt kredytu 9.945,94 zł. Kredytobiorca zobowiązał się do spłacania kredytu w 48 ratach do 18-tego dnia danego miesiąca. Wysokość 47 rat wynosiła 663,37 zł, zaś wysokość ostatniej raty korygującej wynosiła 663,66 zł. W pkt. IV. 1. umowy postanowiono, że kredytobiorca wyraża zgodę na objęcie ochroną ubezpieczeniową w ramach umowy grupowego (...) , stwierdzonej polisą nr (...) , grupa ryzyka 2 oraz że przed złożeniem deklaracji otrzymał Ogólne Warunki Ubezpieczenia. W pkt. IV.2 umowy postanowiono, że Kredytobiorca wyraża zgodę na objęcie ochroną w ramach Pakietu „Pomoc na zawołanie" stwierdzaną polisą nr (...) oraz potwierdził, iż otrzymał Ogólne Warunki Ubezpieczenia. W pkt. V umowy Kredytobiorca oświadczył, że otrzymał egzemplarz umowy, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy oraz Tabelę Opłat i Prowizji stanowiące integralną część umowy, a przed zwarciem umowy otrzymał wzory tych dokumentów, formularz informacyjny dotyczący kredytu konsumenckiego oraz inne informacje i wyjaśnienia niezbędne do podjęcia decyzji w zakresie zaciąganego na podstawie umowy zobowiązania. Po złożeniu podpisów na umowie J. W. otrzymał egzemplarz umowy, formularz informacyjny dotyczący kredytu konsumenckiego oraz Ogólne Warunki Ubezpieczenia. Z treści formularza informacyjnego wynikało, że kwota stanowiąca sumę wszystkich środków pieniężnych, które zostały udostępnione wynosi 21.622,51 zł, zaś suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu wraz z odsetkami wynosi 31.568,45 zł. Nadto wskazano, że nie było obowiązku zawarcia dodatkowej umowy ubezpieczenia. Natomiast inne koszty, które klient dobrowolnie zobowiązał się ponieść to ubezpieczenie- 3.622,51 zł, opłata za pakiet usług bankowych - 129,60 zł oraz opłata za pakiet Pomoc na zawołanie - 144 zł. W rubryce zasady i terminy spłaty kredytu wskazano, że Klient będzie musiał dokonać spłaty 47 rat w wysokości 663,37 zł oraz ostatnia rata w kwocie 663,66 zł płatne miesięcznie od 18 października 2014 r. do 18 września 2018 r. Łączne koszty związane z umową o kredyt wskazano na kwotę 13.842,05 zł. Przed podpisaniem umowy J. W. nie zapoznał się z jej treścią. Po odebraniu dokumentów J. W. udał się do kasy banku, gdzie otrzymał wypłatę kwoty 18.000 zł kredytu. Wydał również dyspozycję stałego zlecenia na spłatę rat kredytu. J. W. po powrocie do domu nie zapoznał się z treścią zwartej umowy. Pochodzące z kredytu pieniądze w ciągu kliku dni od zawarcia umowy wydatkował na zakup materiałów do remontu mieszkania i opłacenie pracowników wykonujących prace. Nie zamierzał odstępować od umowy, gdyż środki z kredytu były mu potrzebne. Pismem datowanym na dzień 19 stycznia 2017 r. zatytułowanym „Wezwanie" J. W. wezwał (...) Bank S.A we W. do zaprzestania naliczania mu odsetek, prowizji i dodatkowych opłat z tytułu kredytu zaciągniętego przez niego w dniu 28 sierpnia 2014 r. w S. . W treści pisma wskazał, że jest osobą całkowicie niepełnosprawną, mającą jaskrę i problemy z widzeniem oraz że w dniu 28 sierpnia 2014 r. zawarł w S. umowę o kredyt, gdzie na rękę otrzymał 18.000 zł oraz płacił miesięczną ratę w kwocie 663,37 zł. W grudniu 2016 r. udał się do banku celem ustalenia, czy została do spłacenia jeszcze jedna lub dwie traty. Dopiero wówczas powiedziano mu, że oprocentowanie nie było niskie oraz że kredyt obejmował także ubezpieczenie, a także, że łączne koszty kredytu wynoszą ponad 13. tys. zł. W piśmie tym J. W. oświadczył, iż uchyla się od skutków złożonego Bankowi w dniu 28 sierpnia 2014 r. oświadczenia o zawarciu umowy albowiem złożone ono zostało pod wpływem błędu, a nawet podstępu ze strony banku. W piśmie z dnia 07 lutego 2016 r. (...) Bank S.A. z siedzibą we W. poinformował powoda w odpowiedzi na jego pismo z dnia 19 stycznia 2017 r., iż bank udziela kredytu na wniosek kredytobiorcy. Każda z ofert banku jest produktem finansowym udzielanym na odrębnych warunkach, a Klient przedstawiając swoje potrzeby finansowania otrzymuje każdorazowo informację o proponowanym produkcie i jego warunkach. Ostateczna decyzja dotycząca wyboru rodzaju produktu w każdym przypadku należy do klienta. Nadto wyjaśniono, że oferta Banku z dnia 22 sierpnia 2014 r. dotyczyła produktu finansowego w kwocie 4.000 zł, przy zawarciu którego bank proponuje niskie oprocentowanie i brak prowizji za przygotowanie umowy. Podkreślono, że na podstawie umowy nr (...) został udzielony kredyt gotówkowy w wysokości 31.842,05 zł (kredyt z odsetkami), a spłata została rozłożona na 48 rat płatnych do 18. dnia każdego miesiąca, w wysokości 663,37 zł. Jednocześnie wskazano, iż J. W. wyraził zgodę na objecie ochroną ubezpieczeniową, ubezpieczeniem Pomoc na zawołanie oraz Pakiet usług bankowych. Wskazano także, iż proces obsługi klienta zainteresowanego zwarciem umowy z bankiem uwzględnia zapewnienie odpowiednio długiego czasu na zapoznanie się z ofertą banku, udzielenie wszystkich niezbędnych wyjaśnień, wydanie formularza informacyjnego, jak i na prośbę klienta projektu umowy. Nadto Klient ma możliwość skonsultować warunki umowy z osobą towarzyszącą. Podkreślono, że J. W. sygnując umowę potwierdził, że warunku kredytu są mu znane i że je akceptuje. Nadto poinformowano o możliwości rezygnacji z ubezpieczenia w każdym czasie trwania umowy. W tych okolicznościach faktycznych sąd uznał powództwo oparte o ar. 410 § 2 k.c. za nieuzasadnione. Sąd wskazał, że ze zgromadzonych w sprawie dowodów, tym dowodu z opinii biegłego wynika, że powód z uwagi na swoją niepełnosprawność nie jest zdolny do samodzielnego funkcjonowania w zakresie m. in. zawierania umów czy prowadzenia rachunków i że w 2014 r. na pewno nie był w stanie samodzielnie przeczytać umowy kredytu oraz że stan taki istnieje u powoda już od 2006 r. sąd stwierdził, że w takiej sytuacji nieracjonalne jest zachowanie powoda, który udał się do banku samotnie celem zawarcia umowy kredytu. Gdyby dać wiarę powodowi, że w istocie był w banku sam, należy przyjąć, iż dopuścił się w ocenie sądu zaniedbania decydując się na samodzielnie zwarcie umowy w sytuacji, gdy nie był w stanie jej przeczytać. Nadto mając świadomość tego, że nie jest w stanie przeczytać umowy, podpisał ją na każdej stronie akceptując tym samym wszystkie jej postanowienia i godząc się na nie bez względu na ich treść. Treścią umowy powód zaś zaciągnął kredyt w kwocie i oprocentowaniu wskazanych w umowie oraz wyraził zgodę na zawarcie dobrowolnie umów towarzyszących w postaci umowy ubezpieczenia oraz pakietu „Pomoc na zawołanie” i pakietu usług bankowych. Sąd ocenił zeznania powoda za nie w pełni przekonywujące co do tego, że nie było w czasie zawierania umowy mowy o przedmiotowych umowach dodatkowych. Świadek A. B. zeznała, że zawsze informuje klientów o przedmiotowych umowach dodatkowych oraz o dobrowolności ich zawarcia i że niemożliwym jest, by nie powiedziała tego powodowi lub by ukryła przed nim, że umowa zawiera zapisy w tym przedmiocie. Zdaniem sądu zeznania powoda co do tego, że ujawnił swoją niepełnosprawność i brak możliwości przeczytania umowy nie są przekonywujące. Skoro bowiem w banku istnieje szczególna procedura dotycząca zawierania umów z osobami niewidzącymi, to w ocenie sądu gdyby powód ujawnił ten fakt świadkowi, z którym zawierał umowę, procedura taka byłaby wdrożona. Niezachowanie jej narażałoby bowiem świadka jako pracownika banku na negatywne konsekwencje w przypadku ujawnienia się takiego zaniedbania. Jak wynika z zeznań powoda, potrzebował on gotówki na remont i do razu spożytkował pieniądze pochodzące z kredytu. Możliwe jest zatem, że obawiając się, iż może nie otrzymać kredytu z uwagi na swój wiek, nie ujawnił faktu, iż nie może przeczytać umowy. Zeznania powoda nie są w pełni konsekwentne, pewnych szczegółów powód nie pamięta, a podczas przesłuchania zeznawał odmiennie co do obecności swojej córki w banku przy zawieraniu umowy. Sąd uznał, że trudno jest zatem dać powodowi wiarę w sytuacji, gdy raz zeznaje, że była z nim córka, która siedziała obok przy stanowisku, a drugi raz, że był sam. Przy czym sąd zaznaczył, że to na prośbę pełnomocnika powoda, po tym, jak zeznał on, że był w banku z córką, przerwano przesłuchanie. Co prawda pełnomocnik powoda powołał się na stan zdrowia powoda jako mający wpływ na treść jego zeznań, jednak przedstawione następczo zaświadczenie lekarskie z dnia 14 marca 2018 r. nie jest w ocenie sądu, który nie dysponuje wiedzą specjalną z zakresu medycyny, wystarczające, by uznać, że ujawnione w tym zaświadczeniu schorzenie mogło mieć wpływ na stan pamięci powoda lub inne funkcje poznawcze uniemożliwiające składanie zeznań zgodne z prawdą. Materiał dowodowy sprawy nie pozwala zatem na jednoznaczne ustalenie, czy powód w istocie był sam przy zawieraniu umowy oraz czy ujawnił swoją niemożność przeczytania umowy skoro nie wdrożono procedury na taką okoliczność przewidzianej. Powód nie zeznawał nadto konsekwentnie co do laski dla niewidomych, czy miał ją ze sobą i czy była ona widoczna dla pracownika banku. Raz zeznał, że był bez laski, innym razem, że miał laskę, ale złożył ją po wejściu do banku. Na zeznaniach powoda w tym zakresie nie można zatem oprzeć ustalenia, że pracownica banku, z którą powód zawierał umowę, widziała przedmiotową laskę. Świadek A. B. zaś zeznała, że nigdy nie miała sytuacji, by stroną umowy była osoba niewidoma i że nie musiała wdrażać przewidzianych procedur z uwagi na brak takich zdarzeń. Sąd stwierdził, że okoliczności faktyczne sprawy nie dają również podstaw do ustalenia, że błąd wywołała swoim zachowaniem strona pozwana. Powód podpisując umowę, nawet bez znajomości jej treści, zaakceptował zawarte w niej postanowienia, zatem nie może w ocenie sądu skutecznie powoływać się na błąd. Nadto w ocenie sądu brak jest wystarczających dowodów na to, by uznać, że błąd został wywołany przez stronę pozwaną. Druk reklamowy powołany w pozwie stanowi ofertę dotyczącą innego produktu finansowego, na kwotę znacznie niższą. Zdaniem sądu nie można uznać, że wprowadza on powoda w błędne przekonanie, że każdy kredyt jest nisko oprocentowany i oferowany przy zerowej prowizji. W ocenie sądu nie można też przypisać pracownikowi banku świadkowi A. B. wywołania błędu, nieudzielenia informacji lub udzielenia informacji niepełnej. Jak wynika z zeznań świadka poinformowała ona powoda o warunkach umowy kredytu i umów dodatkowych, nadto warunki te szczegółowo zostały opisane w umowie, formularzu informacyjnym oraz ogólnych warunkach ubezpieczenia, które powód otrzymał z banku. Powyższe wskazuje na to, że powód, mając stopnia swojego świadomość, iż nie jest w stanie sam przeczytać umowy kredytu, dopuścił się własnego zaniedbania w tym zakresie i nie ujawniając pracownikowi banku niedowidzenia zawarł umowę kredytu z umowami towarzyszącymi bez zapoznania się z jej treścią. Powód zeznał, iż z treścią umowy nie zapoznał się także po opuszczeniu placówki banku, mimo, że miał świadomość, że ma 14 dni na ewentualne odstąpienie od umowy. Zeznał jednak, że nie chciał od umowy odstępować, gdyż pieniądze były mu potrzebne na remont. To, że powód podpisał umowę świadomie nie zapoznając się z jej treścią nie może stanowić w ocenie sądu błędu, który uzasadniałby uchylenie się przez powoda od złożonego oświadczenia woli. Sąd czyniąc ustalenia faktyczne dał wiarę zeznaniom świadka A. B. , albowiem były one jasne, zwięzłe, konsekwentne. Co prawda świadek zeznała, że nie pamięta sytuacji zawierania umowy z powodem, jednak przedstawiła ona obowiązujący ją sposób i tryb postępowania. Brak jest zaś podstaw do przyjęcia, by w przypadku umowy z powodem świadek odstąpiła od zasad postępowania, które stosuje zawsze wobec wszystkich klientów banku. Sam zaś fakt, że świadek jest nadal pracownikiem Banku nie skutkuje a limine niewiarygodnością jej zeznań. Sąd uznał za w pełni wiarygodny dowód z opinii biegłej sądowej z zakresu okulistyki. Żadna ze stron nie zgłosiła bowiem zastrzeżeń do opinii, która potwierdziła stan zdrowia powoda. Zeznania powoda posłużyły sądowi do ustaleń faktycznych tylko w takim zakresie, w jakim znajdowały one potwierdzenie w innym materiale dowodowym i były przez powoda przedstawione w sposób logiczny i konsekwentny. Sąd dał zatem wiarę powodowi co do tego, że miał zamiar zaciągnąć kredyt na poczet kosztów remontu mieszkania, albowiem znajduje to potwierdzenie w fakcie zwarcia umowy kredytu. Sąd dał wiarę powodowi, że nie czytał umowy ani przy jej podpisywaniu, ani później, gdyż opinia biegłej sądowej z zakresu okulistyki potwierdza, że powód nie miał takiej możliwości z uwagi na chorobę okulistyczną. Wiarygodne są również zeznania powoda co do wydatkowania pieniędzy z kredytu na remont mieszkania, gdyż taki był cel zawarcia przez niego umowy kredytu. Wiarygodne jest zeznanie powoda co do spłaty rat kredytu poprzez stałe zlecenie bankowe, co znajduje potwierdzenie w dowodzie wpłaty k. 19. Powód zeznał, iż pożyczył 18.000 zł na 24 raty przy racie w kwocie ok. 663 zł. Kwota kredytu i wysokość raty znajduje potwierdzenie w dowodzie wypłaty k. 18 oraz w treści umowy kredytu. Jednak twierdzenie to co do ilości rat nie może się ostać choćby z tego powodu, że nie potwierdza go matematyczne wyliczenie, albowiem kwota 663 zł pomnożona przez 24 raty, odpowiadające okresowi 2 lat, daje kwotę 15.912 zł, a zatem nie pokrywa nawet kwoty kapitału otrzymanego kredytu, nie mówiąc już o odsetkach. Dalej powód zeznał, że umowę zawierał w październiku, że było już ciemno. Tymczasem z treści umowy wynika, iż została ona zawarta w sierpniu 2014 r., a powszechnie wiadomo, że jest to miesiąc, w którym w godzinach pracy banków, zwykle do g. 18-tej, nie jest ciemno. Zeznania powoda co do okoliczności wizyty w banku nie są w pełni konsekwentne, pewnych szczegółów powód nie pamięta, a podczas przesłuchania w dniu 13 marca 2018 r. oraz w dniu 27 marca 2018 r. zeznawał odmiennie co do obecności swojej córki w banku przy zawieraniu umowy. Sąd uznał, że trudno jest zatem dać powodowi wiarę w sytuacji, gdy raz zeznaje, że była z nim córka, która siedziała obok przy stanowisku, a drugi raz, że był sam. Przy czym sąd zaznaczył, że to na prośbę pełnomocnika powoda, po tym, jak zeznał on, że był w banku z córką, przerwano przesłuchanie. Co prawda pełnomocnik powoda powołał się na stan zdrowia powoda jako mający wpływ na treść jego zeznań, jednak przedstawione następczo zaświadczenie lekarskie z dnia 14 marca 2018 r. nie było w ocenie sądu wystarczające, by uznać, że ujawnione w tym zaświadczeniu schorzenie mogło mieć wpływ stan pamięci powoda lub inne funkcje poznawcze uniemożliwiające składanie zeznań zgodnych z prawdą, Zeznania powoda tym zakresie są zatem wzajemnie sprzeczne. Powód nie zeznawał nadto konsekwentnie co do laski dla niewidomych, czy miał ją ze sobą i czy była ona widoczna dla pracownika banku. Raz zeznał, że był bez laski, innym razem, że miał laskę, ale złożył ją po wejściu do banku. Na zeznaniach powoda w tym zakresie nie można zatem oprzeć ustalenia, że pracownica banku, z którą powód zawierał umowę, widziała przedmiotową laskę. Powód w czasie przesłuchania informacyjnego zeznał, że była mowa o oprocentowaniu 13 albo 10 %, zaś w dniu 27 marca 2018 r. zeznał, że oprocentowanie wynosiło 10 %. Powód zeznał też, że miał wiedzę o możliwości odstąpienia do umowy w ciągu 14 dni. Odnośnie ulotki reklamowej powód raz zeznał, iż do wzięcia kredytu skłoniła go ulotka reklamowa, by potem zeznać, że przed udaniem się do S. nie otrzymał żadnej ulotki reklamowej, a po odczytaniu treści ulotki załączonej do pozwu zeznał, iż ulotkę tą otrzymał już po podsianiu umowy. Zeznania powoda były zatem całkiem logiczne i spójne co do okoliczności niespornych, zaś stawały się niekonsekwentne, niejednoznaczne i wzajemnie sprzeczne co do kwestii będących przedmiotem sporu lub mających dla jego rozstrzygnięcia istotne znaczenie. Dlatego też zeznania powoda nie były dla sądu przekonujące także i co do tego, że przy zawieraniu umowy kredytu nie było mowy o ubezpieczeniu. Zaprzeczają temu zeznania świadka A. B. , która zeznała, że zawsze przed sprawdzeniem konkretnych warunków kredytu pyta klientów, czy chcą ubezpieczyć kredyt. Jeśli klient chce objąć kredyt ochroną ubezpieczeniową, A. B. po wprowadzeniu danych do komputera przedstawia warunki finansowe ubezpieczenia. Klienci są także informowani o usługach dodatkowych: pakiecie „Pomoc na zawołanie" oraz pakiecie usług bankowych. Świadek zeznała, iż zawarcie umowy ubezpieczenia jest dobrowolne, a jej nie zawarcie nie zmienia warunków umowy kredytu na bardziej niekorzystne. Nadto świadek wskazała, że zawsze oferuje się klientom pełny zakres ubezpieczenia, który może być negocjowany. Przy pełnym ubezpieczeniu składka wynosi 0,4956 % kwoty kredytu. Zatem przy kwocie kredytu 18.000 zł składka za pełne ubezpieczenie wyniosłaby 89,20 zł miesięcznie, zatem za cały okres kredytowania 48 miesięcy wniosłaby 4.281,98 zł. Tymczasem w umowie wskazano, że składka ubezpieczeniowa w zakresie ubezpieczenia na życie wynosi 3.622,51 zł, co potwierdza przypuszczenia świadka, że warunki ubezpieczenia były przez powoda negocjowane, a to przemawia za niewiarygodnością zeznań powoda, że o ubezpieczeniu nie było mowy. Niezależnie od powyższego warunki ubezpieczenia jak i pakietu „Pomoc na zawołanie” klient otrzymuje razem z dokumentami umowy kredytu. Ponadto oświadczenie o zgodzie powoda na objecie ochroną ubezpieczeniową w ramach ubezpieczenia na życie oraz pakietu „Pomoc na zawołanie” wynika z treści umowy. Nawet zatem przy przyjęciu, że w trakcie zawierania umowy kwestia ubezpieczenia nie była poruszana, to gdyby powód nie zaniechał zapoznania się z treścią umowy, którą podpisał, nietąpliwe miałby pełną wiedzę o wszelkich jej postanowieniach. Wobec powyższego sąd nie uznał oświadczenia powoda zawartego w piśmie z dnia 19 stycznia 2017 r. za skuteczne. Skutkiem tego sąd powództwo oddalił. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. Apelację od wyroku złożył powód J. W. i zaskarżając go w całości wniósł o jego zmianę poprzez zasądzenie na jego rzecz kwoty wskazanej w pozwie wraz z odsetkami i kosztami procesu za obie instancje według norm przepisanych. Orzeczeniu zarzucił: 1. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieuzasadnione przyznanie wiarygodności zeznaniom pracownika banku w sytuacji, gdy świadek ten nie pamiętał opisywanego zdarzenia, a nadto był wynagradzany prowizyjnie a zatem był zainteresowany sprzedażą jak największej ilości produktów, co z kolei wskazuje, że mógł nienależycie poinformować powoda o treści zawieranej umowy, co miało istotny wpływ na ustalenia faktyczne; 2. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ocenę zeznań powoda, który ze względu na swój wiek i stan zdrowia pewnych okoliczności może już nie pamiętać precyzyjnie, i w żaden sposób nie można uznawać zeznań powodu tylko z tego względu jako niewiarygodnych, co miało istotny wpływ na ustalenia faktyczne; 3. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwe przyjęcie, że powód miał w ogóle świadomość i wolę zawarcia umów ubezpieczenia, w sytuacji gdy powód wyraźnie zeznał, że do banku stawił się po pożyczkę, co przy uwzględnieniu wieku i niepełnosprawności powoda winno przemawiać koniecznością ustalenia nieistnienia umowy; 4. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonywanie oceny wiarygodność zeznań powoda poprzez pryzmat złożonego przez jego pełnomocnika wniosku o przerwanie przesłuchania, w sytuacji gdy zły stan zdrowia powoda i jego bełkotliwe wypowiedzi były również dla Sądu niezrozumiałe, co powód potwierdził później stosownym dokumentem lekarskim, co miało wpływ na odmowę przyznania powodowi wiarygodności. W uzasadnienia apelacji rozwinął powyższe zarzuty. W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się nieuzasadniona. W ocenie sądu odwoławczego, sąd rejonowy w sposób prawidłowy zgromadził w niniejszej sprawie materiał dowodowy oraz w sposób niewadliwy dokonał jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny, odpowiadający treści zgromadzonych w sprawie dowodów. Tym samym sąd odwoławczy przyjął go za własny. W sytuacji bowiem, gdy sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. W pierwszym rzędzie, należy zauważyć, że istnieje swoista gradacja zarzutów procesowych, związanych z szeroko pojętym gromadzeniem materiału dowodowego i czynieniem na jego podstawie ustaleń faktycznych. Otóż, w pierwszej kolejności, mogą pojawić się zarzuty związane z gromadzeniem materiału dowodowego. Po drugie, jeżeli materiał dowodowy został prawidłowo zebrany, dochodzi do jego oceny. Zatem, może tu dojść do naruszenia zasady swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego. Po trzecie, jeżeli materiał dowodowy został prawidłowo zebrany i właściwie oceniony, sąd orzekający czyni na jego podstawie ustalenia faktyczne. Wówczas, mogą pojawić się błędy w tych ustaleniach, polegające na sprzeczności poczynionych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego, ocenionego w granicach zakreślonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Błąd w ustaleniach faktycznych następuje, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodu oraz wszelkich wypadków wadliwości wynikających z naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 1 lutego 2013 r., V Ca 721/12, LEX nr 1280278). Sprzeczność ta występuje zatem w sytuacji, gdy z treści dowodu wynika co innego, niż przyjął sąd, gdy pewnego dowodu nie uwzględniono przy ocenie, gdy sąd przyjął pewne fakty za ustalone, mimo że nie zostały one w ogóle lub niedostatecznie potwierdzone, gdy sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione, mimo że były ku temu podstawy oraz, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego rozumowania, co oznacza, że sąd wyprowadza błędny logicznie wniosek z ustalonych przez siebie okoliczności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 08 listopada 2012 r., III APa 48/12). Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak też wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66; z dnia 24 marca 1999 r., I PKN 632/98; nadto postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00). Przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00; z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może, więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartej na własnej ocenie, lecz konieczne jest przy tym posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznym wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy (analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 r., VI ACa 306/08). Uwzględniając powyższe sąd okręgowy uznał, iż dokonana przez sąd pierwszej instancji ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie nosi znamion dowolności. Sąd ten dokonał wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, poddał go analizie a przyjęte przez siebie stanowisko szeroko uzasadnił. Brak podstaw do formułowania twierdzeń, by wnioski przezeń zawarte były nielogiczne czy sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Odmienna ocena strony apelującej przeprowadzonych w sprawie dowodów, nie może podważyć uprawnienia sądu do dokonania oceny tego materiału według swego przekonania, przy zachowaniu reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Co ważne apelujący nie wskazał, jakie zasady logiki czy doświadczenia życiowego miałyby przez sąd zostać naruszone przy ocenie zgromadzonych dowodów. Poprzestał tylko na przedstawieniu własnej korzystnej dlań oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów i gołosłownym zaprzeczeniu wersji oceny materiału procesowego przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Nie jest zrozumiałe, na jakiej podstawie, przedstawionym dowodom należało nadać inne znaczenie, aniżeli przyjął to sąd rejonowy, zwłaszcza, że dokonana przez ten sąd ocena i w konsekwencji poczynione ustalenia faktyczne odpowiadały treści dowodów zgłoszonych przez strony. Nadto sąd rejonowy uwzględnił całokształt materiału dowodowego zaoferowanego przez strony, a następnie przez ten pryzmat ocenił wartość dowodową poszczególnych dowodów nadając im trafne znaczenie i przymiot wiarygodności, czyniąc jednocześnie prawidłowe ustalenia faktyczne. W rezultacie już z tej przyczyny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sformułowany w odniesieniu do wszystkich dowodów, musi być uznany za bezzasadny, a wywód apelacji w tym zakresie traktować należy wyłącznie za próbę racjonalizacji stanowiska skarżącego, nie opartą jednak na materiale dowodowym. Odnosząc się do szczegółów argumentacji skarżącego dostrzec należy, że wbrew przekonaniu powoda, zeznania świadka A. B. należało ocenić jako posiadające stosowną moc dowodową i wiarygodne. Wprawdzie świadek nie pamięta sytuacji zawierania umowy z powodem, to jednak nie stanowi to wystarczającej przyczyny uznania twierdzeń świadka za niemiarodajne dla ustaleń faktycznych. Świadek rzeczowo i zbornie przedstawiła obowiązujący sposób i tryb postępowania co do warunków udzielanych umów kredytowych, umów dodatkowych i związanych z tym kosztów. Brak podstaw do przyjęcia, że w przypadku powoda, świadek odstąpiła od zasad postępowania, które mają zastosowanie do wszystkich klientów banku. Powód nie wskazał żadnej obiektywnej okoliczności, która mogłaby podważać moc dowodową i wiarygodność zeznań świadka. W szczególności powód nie wyjaśnił ewentualnych przyczyn, dla których świadek miałaby składać zeznania korzystne dla pozwanego, a niekorzystane dla powoda. Nie można uznać, by takim powodem był sam fakt zatrudnienia świadka w placówce banku czy okoliczność, iż wynagrodzenia świadka jest częściowo prowizyjne. Powyższe nie jest wystarczającym argumentem, dla którego świadek miałaby w sposób nienależyty, czy niepełny poinformować powoda o treści zawieranej umowy, celowo wprowadzać w błąd czy nie udzielać klientom informacji. To są tylko dywagacje powoda nie znajdujące poparcia w materiale dowodnym. Zdaniem sądu brak podstaw do twierdzenia, że świadek miała jakikolwiek interes w składaniu zeznań na korzyść jednej ze stron. Dodatkowo warunki umowy szczegółowo opisane zostały w umowie, formularzu informacyjnym oraz ogólnych warunkach ubezpieczenia, które powód otrzymał z banku. Powód miał natomiast świadomość tego, że ma możliwość odstąpienia od umowy oraz doskonale wiedział w jakim terminie to uprawnienie może zrealizować. Niezależnie od tego, jeśli weźmie się pod uwagę wysokość składki ubezpieczeniowej przy pełnym ubezpieczeniu w uwzględnieniu kwoty kredytu udzielonego powodowi to za cały okres kredytowania składka ta wniosłaby więcej aniżeli wskazano w umowie. To rodzi uzasadnione przypuszczenie, że warunki ubezpieczenia były przez powoda negocjowane, a dalej przemawia za niewiarygodnością jego zeznań, że o ubezpieczeniu nie było mowy. Zresztą w tym zakresie zarzuty apelacji są zupełnie niekonsekwentne. Z jednej strony powód zarzuca sądowi, że oparł się na zeznaniach świadka pomimo, że świadek pewnej okoliczności nie pamięta, co winno wpływać na ocenę zeznań świadka, a z drugiej zarzuca sądowi, że nie oparł się na twierdzeniach powoda, który pewnych okoliczności może już nie pamiętać precyzyjnie, choć nie powinno to wpływać na ocenę twierdzeń powoda. Zarówno przed sądem rejonowym, jak i obecnie na etapie apelacji powód bazując na swojej niepełnosprawności usiłuje forsować jedynie korzystne dla siebie tezy odnośnie zawartej umowy. Tymczasem analiza akt sprawy wskazuje, że powód całkiem logiczne i spójne relacjonował co do okoliczności niespornych, zaś dalece niekonsekwentne, niejednoznaczne co do okoliczności niekorzystnych dla powoda. Z jednej strony rzeczowo przedstawił ciąg zdarzeń, które doprowadziły powoda do zaciągnięcia zobowiązania, co do wydatkowania uzyskanych środków czy okoliczności spłaty kredytu. Z drugiej strony jego relacje co do okoliczności wizyty w banku są dalece niekonsekwentne. Raz wskazał, że zobowiązanie zaciągał w obecności swojej córki, drugi raz, że w banku był sam, twierdził, że laskę dla osób niewidomych miał ze sobą, by potem zeznał, że był bez laski, wskazał też, że do zaciągnięcia kredytu skłoniła go ulotka reklamowa, by potem wyjaśnić, że nie otrzymał żadnej ulotki reklamowej, a jeszcze później, że ulotkę otrzymał po podpisaniu umowy. Zdaniem sądu okręgowego, zupełnie inaczej należy oceniać niepamięć związaną z upływem czasu, co jest w pełni naturalne i zrozumiałe, co innego jednak w sytuacji, gdy powód przestawia zdarzenia w sposób zupełnie odmienny. Nie przekonuje tutaj zupełnie twierdzenie pełnomocnika powoda odnośnie stanu zdrowia powoda na rozprawie w dniu 13 marca 2018 r. Tej słabej kondycji powoda nie dowodzi wcale zaświadczenie lekarskie z dnia 14 marca 2018 r. Wystawione zostało przez otolaryngologa, trudno zatem uznać, by wskazane tam rozpoznanie – zresztą nieczytelne, mogło mieć wpływ na stan pamięci powoda lub inne funkcje poznawcze, uniemożliwiające składanie zeznań, zgodnych z prawdą. Zeznania powoda okazały się w tym zakresie wzajemnie sprzeczne, skutkiem czego trudno czynić sądowi rejonowemu zarzut, że nie uczynił ich podstawą ustaleń faktycznych w tej sprawie i miał wątpliwości co do wiarygodności powoda. Te wątpliwości wybrzmiały w uzasadnieniu sądu rejonowego i są jak najbardziej zrozumiałe i podzielane przez sąd odwoławczy. Zeznania powoda jakoby ujawnił swoją niepełnosprawność, a więc i możliwość przeczytania umowy, również nie były wiarygodne. Skoro bowiem w banku istnieje szczególna procedura dotycząca zawierania umów z osobami niewidzącymi, to w przypadku powoda niewątpliwie zostałaby ona wdrożono, gdyby tylko powód ujawnił świadkowi A. B. swój stan. Bank jest podmiotem profesjonalnym, w ramach prowadzonej działalności winien zachować najwyższą staranność w zakresie poziomu i jakości obsługi klienta stąd sąd okręgowy nie widzi powodów, dla których w przypadku powoda miałoby stać się inaczej i pomimo ujawnionej przez niego niepełnosprawności miałyby zostać nie zachowane przewidziane na ten właśnie wypadek procedury szczególne. Materiał dowody wskazuje, że pomimo całej niepełnosprawności oraz niewątpliwych ograniczeń z tym zwianych powód nie jest tak nieporadny i nie świadomy, jak przestawia to w apelacji. Powód niewątpliwie przed zawarciem umowy kredytu został dokładnie poinformowany o treści ww. dokumentu, wynikających z faktu zawarcia umowy zobowiązaniach finansowych oraz przysługujących mu uprawnieniach, w tym uprawnieniu do odstąpienia od przedmiotowej umowy w terminie 14 dni od jej zawarcia, z którego to uprawnienia powód zresztą nie skorzystał. Przeciwko prawdziwości stanowiska powoda, przemawia potwierdzona dokumentami znajdującym się w aktach sprawy okoliczność, że powód spłacał regularnie i terminowo raty kredytu w należnej wysokości i nawet, jeśli powyższe w końcowym okresie związane było ze zleceniem stałym, to świadczy to o wysokim poziomie świadomości powoda, skoro zdaje sobie sprawę z tego, że taką dyspozycję mógł wydać. Mając to na uwadze, sąd okręgowy doszedł do przekonania, że powód skutecznie nie wykazał by sąd pierwszej instancji uchybił regułom oceny dowodów, w tym osobowych. Ocena sądu rejonowego jest pełna, logiczna, wiarygodna życiowo i jaka taka zasługuje na podzielenie. Apelujący w każdym nie wykazał, że wersja zdarzeń przez niego wskazywana wynikająca z odmiennej oceny dowodów jest tą właściwą, a skoro tak to zarzut błędnej oceny dowodów okazał się nieuzasadniony. Zarzuty sprowadzają się do prezentowania przez apelującego, własnej, konkurencyjnej wersji stanu faktycznego, opartej na odmiennej, korzystnej dla powoda ocenie materiału dowodowego. W tej sytuacji uznać należało, iż wywiedziona apelacja ma charakter wyłącznie polemiczny z prawidłowym stanowiskiem sądu. Skutkiem tego podniesiona argumentacja nie mogła skutecznie podważyć zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia, zwłaszcza już doprowadzić do poczynienia w sprawie ustaleń faktycznych odmiennych od ustaleń sądu rejonowego, a nakreślonych w apelacji skarżącego. Mając powyższe na uwadze oraz nie znajdując podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku orzeczono o oddaleniu apelacji stanowiąc jak w punkcie pierwszym sentencji. Podstawę rozstrzygnięcia stanowi przepis art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. oraz art. 108 k.p.c. Pozwany wygrał w instancji odwoławczej, zatem należy mu się zwrot poniesionych na tym etapie kosztów postępowania, które objęły opłatę koszty zastępstwa ustalone w oparciu o § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzania Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). Jednocześnie sąd wskazuje, że powód miał możliwość zapoznania się z dogłębnym stanowiskiem sądu rejonowego i mimo tego zdecydował się wywieść apelację, w której oprócz sformułowania zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie zostały podniesione inne zarzuty. Tym samym sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do oparcia rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego na przepisie art. 102 k.p.c. , zwłaszcza że powód z dobrodziejstwa tego skorzystał w postępowaniu I – instancyjnym, gdyż w wyroku sądu rejonowego znalazło się rozstrzygnięcie o odstąpieniu od obciążania powoda kosztami procesu. O ile na etapie postępowania I – instancyjnego powód subiektywnie mógł być przeświadczony o zasadności swojego żądania, o tyle formułując zarzuty apelacyjne, winien się liczyć z możliwością przegrania postępowania apelacyjnego. Reasumując, sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do odstąpienia od obciążania powoda kosztami postępowania apelacyjnego. sędzia Iwona Siuta sędzia Katarzyna Longa sędzia Tomasz Szaj (...) ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...)

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI