Sygn. akt II Ca 422/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 czerwca 2025 r. Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda Protokolant: Monika Dudek po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 2025 r. w Kielcach na rozprawie sprawy z powództwa O. K. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. od wyroku Sądu Rejonowego w Opatowie z dnia 14 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 270/21 1. oddala apelację; 2. zasądza od (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz O. K. kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego do dnia zapłaty. Sygn. akt II Ca 422/25 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 14.01.2025 r. Sąd Rejonowy w Kielcach: - w pkt I zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki O. K. kwotę 68000,00 zł (sześćdziesiąt osiem tysięcy złotych 00/100) tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot: - 35000,00 zł (trzydzieści pięć tysięcy złotych 00/100) od dnia 4 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty, - 33000,00 zł (trzydzieści trzy tysiące złotych 00/100) od dnia 1 października 2024 roku do dnia zapłaty; - w pkt II zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki O. K. kwotę 1708,00 zł (jeden tysiąc siedemset osiem złotych 00/100) tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 4 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddala; - w pkt III zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki O. K. kwotę 10567,00 zł (dziesięć tysięcy pięćset sześćdziesiąt siedem złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty; - w pkt IV nakazał pobrać od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Opatowie kwotę 16132,40 zł (szesnaście tysięcy sto trzydzieści dwa złote 40/100) tytułem zwrotu kosztów sądowych. Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 1 lipca 2020 roku w miejscowości G. J. T. kierując samochodem marki B. o nr rej (...) umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że jadąc w kierunku miejscowości Z. nie dostosował prędkości jazdy do warunków panujących na drodze, wskutek czego na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas jezdni, uderzając w jadący z przeciwnej strony samochód marki A. (...) o nr rej (...) , w następstwie czego pasażerka samochodu A. (...) o nr rej (...) O. K. doznała obrażeń ciała. Przed Sądem Rejonowym w Sandomierzu w sprawie II K 571/20 toczyło się postępowanie przeciwko J. T. oskarżonemu o to, że w dniu 1 lipca 2020 roku w miejscowości G. , woj. (...) , nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem maki B. o nr rej. (...) , jadąc w kierunku miejscowości Z. nie dostosował prędkości jazdy do warunków panujących na drodze, wskutek czego na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas jezdni, uderzając w jadący z przeciwległej strony samochód marki A. (...) o nr rej (...) , w następstwie czego pasażerka samochodu marki A. R. K. doznała obrażeń ciała w postaci: rany tłuczonej głowy okolicy ciemieniowo – potylicznej, wieloodłamowego złamania trzony C7 z krytyczną stenozą kanału kręgowego na poziomie złamania z cechami uszkodzenia rdzenia i niedowładu lewej ręki, mielopati pourazowej (obrzęku pourazowego rdzenia), podejrzenie krwiaka nadtwardówkowego na poziomie C5 i C6, złamania wyrostków stawowych górnych th1, stłuczenia tkanek miękkich grzbietu i okolicy wyrostków kolczastych C7-TH1, które to obrażenia spowodowały u O. K. naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni, tj. o czyn z art. 177 § 1 kk . Wyrokiem z dnia 3 lutego 2022 roku Sąd Rejonowy w Sandomierzu w sprawie II K 571/20 uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego czynu i wymierzył oskarżonemu kare grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych ustalając wysokości stawki dziennej na kwotę 15 zł, na mocy art. 46 § 2 kk Sąd orzekł wobec oskarżonego tytułem środka kompensacyjnego obowiązek zapłaty na rzecz oskarżyciela posiłkowego O. K. nawiązkę w kwocie 7000,00 zł oraz zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego O. K. kwotę 1200,00 zł tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika w sprawie, a także zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 2484,00 zł tytułem kosztów sądowych, w pozostałym części zwolnił oskarżonego od poniesienia kosztów sądowych i obciążył nimi Skarb Państwa. Na skutek rozpoznania apelacji oskarżonego Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 17 marca 2023 roku w sprawie IX Ka 595/22 utrzymał w mocy zaskarżony wyrok i orzekł o kosztach. Na skutek zdarzenia z dnia 1 lipca 2020 roku powódka O. K. doznała licznych obrażeń ciała w postaci: rany tłuczonej głowy okolicy ciemieniowo – potylicznej, wielofragmentowego złamania trzonu siódmego kręgu szyjnego (C7) z przemieszczeniem odłamów i uciskiem na rdzeń kręgowy z niedowładem miernego stopnia kończyny górnej lewej oraz porażeniem fałdu głosowego prawego z długotrwałą chrypką. Ponadto stwierdzono złamanie wyrostków stawowych górnych pierwszego kręgu piersiowego ( (...) ). Wypadek przebiegał w ten sposób, że powódka siedząca na tylnym siedzeniu za pasażerem, na skutek zderzenia wyleciała przez okno. Straciła przytomność. Przytomność odzyskała po chwili przy samochodzie. Bezpośrednio po wypadku powódka przewieziona została do Szpitala w S. , gdzie przebywała od 1 do 2 lipca 2020 roku, następnie została przetransportowana do Szpitala w L. gdzie przebywała do 8 lipca 2020 roku. W Szpitalu w S. u powódki wykonano ogólne badania celem stwierdzenia zakresu doznanych urazów, natomiast w Szpitalu w L. u powódki przeprowadzono u powódki zabieg operacyjny stabilizacji kręgosłupa w odcinku C6-Th. Po wypisaniu powódki ze Szpitala powódka karetka została przetransportowana do domu. Nie mogła chodzić, była leżąca. Na szyi miała założony kołnierz ortopedyczny. W łóżku leżała około 2 miesięcy. Następnie zaczęła powoli wstawać i chodzić przy pomocy chodzika. Przy pomocy chodzika poruszała się około 2 miesięcy. W tym czasie zajmowali się nią domownicy: głównie mama, która przez dwa miesiące spała przy łóżku powódki na podłodze, przy opiece pomagali również tata, babcia oraz młodsza siostra powódki. Bezpośrednio po hospitalizacji powódka wymagała pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego (pranie, sprzątanie, przygotowywanie posiłków, część czynności higienicznych) przez okres około 6 tygodni w wymiarze czasowym około 4 godziny dziennie, a przez kolejny okres około 4-6 tygodni zakres tej pomocy się zmniejszył i polegał głównie na wyręczaniu w czynnościach wymagających dźwigania cięższych przedmiotów (np. zakupów), lub bardzie skomplikowanych ruchów (np. sprzątania, itp.). Po tym czasie powódka wróciła do sprawności fizycznej, była w stanie samodzielnie wykonywać czynności związane z życiem codziennym, jednakże obowiązywał ją w dalszym ciągu zakaz dźwigania ciężkich przedmiotów. W tym czasie powódka brała leki na krzepliwość krwi oraz leki przeciwbólowe. Obrażenia jakich doznała powódka wiązały się z odczuwaniem silnych dolegliwości bólowych, które w analogowej skali natężenia od 0-10 w trakcie hospitalizacji sięgały 3-4/10. W tym czasie powódka miała zapewniona opiekę specjalistyczną i leczenie bólu, który mógł nasilać się szczególnie po leczeniu operacyjnym. Po zakończeniu hospitalizacji ból sięgał 5-6/10 skali, a taki poziom cierpienia mógł utrzymywać się przez około 4-6 tygodni, niezależnie od kontroli przeciwbólowej i związany też był z zaburzeniami mowy. Przez okres kilku następnych tygodni dolegliwości bólowe zmniejszały się i sięgały około pkt 3-4 /10. Z uwagi na zaawansowanie procesów gojenia, narastanie siły mięśniowej mięśni szyi, stopniowy powrót mowy dolegliwości bólowe można szacować na nieobecne lub minimalne. Powódka nie przechodziła rehabilitacji na kręgosłup. Przechodziła rehabilitacje na struny głosowe. Rehabilitacja odbywała się w ramach świadczeń NFZ, nie była płatna i trwała około 2 tygodnie. Problemy z głosem powódka miała przez około okres roku, obecnie jak dużo mówi i przeciąży struny głosowe traci głos. Zdarzenie z dnia 1 lipca 2020 roku spowodowało u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu ze względu na doznane urazy, które zgodnie ze stwierdzonymi patologiami i zapisami Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz wypłaty jednorazowego odszkodowania (Dz. U. z 2002 r., nr 234, poz. 1974 – dalej Rozporządzenie) wynosi 40%, w tym 2% stałego uszczerbku z uwagi na bliznę po doznanej ranie tłuczonej okolicy ciemieniowo – potylicznej bez zaburzeń funkcji, słabo widocznej, bez wyraźnych ubytków owłosienia według punktu 1 z uwzględnieniem § 8.3 Rozporządzenia, 15 % stałego uszczerbku z uwagi na uszkodzenie kręgosłupa w odcinku szyjnym z ograniczeniem ruchomości w zakresie rotacji i zgniatania powyżej 20 stopni, licząc według punktu 89 a), 3 % stałego uszczerbku z uwagi na złamanie wyrostków stawowych górnych pierwszego kręgosłupa piersiowego - według punktu 91, 10% stałego uszczerbku z uwagi na zaburzenia czucia z osłabieniem siły mięśniowej kończyny górnej lewej wynikający ze stłuczenia rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym – według punktu 93 h, 10% stałego uszczerbku z uwagi na porażenie fałdu głosowego prawego z przewlekłą chrypką wynikające z częściowego uszkodzenia nerwu krtaniowego wstecznego od nerwu błędnego – według punktu 16. Po wypadku powódka obawiała się czy będzie chodzić. Później nie chciała się spotykać z przyjaciółmi, była wycofana. Była sfrustrowana, że rówieśnicy mają wakacje, a ona musi leżeć w łóżku w domu. Nie była u psychologa, ani psychiatry. Te problemy utrzymywały się głównie przez okres gdy przebywała w domu. Miała problemy ze snem, bo ciągle musiała leżeć na plecach i było jej niewygodnie. 18 urodziny również spędziła w łóżku, nie miała żadnego przyjęcia urodzinowego z okazji 18-tych urodzin. W dacie zdarzenia powódka miała 17 lat. Była osoba zdrową. Uczęszczała do technikum hotelarskiego w O. . W tym czasie odbywała praktyki w motelu o nazwie S. w K. . Po 3 miesiącach od wypadku wróciła do szkoły. Na przerwach zostawała w klasie, bo rówieśnicy bali się że coś może jej się stać na przerwie. Na skutek urazu ręki lewej powódka ma mniejsza siłę ścisku i nie może podnieść większych ciężarów. Pozostaje pod opieka reumatologa. W związku z urazem ręki nie bierze żadnych leków, wykonuje zalecane ćwiczenia na palce. W dacie zdarzenia powódka była osoba aktywną fizycznie. Trenowała siatkówkę. Po wypadku nie uprawia sportów bo ma duże trudności z bólem ręki, bólem kręgosłupa, oraz mięśniami nóg. Często boli ja kręgosłup. Czasami odczuwa również kłujące bóle szyi, które powodują bóle głowy. Kontrolowała te dolegliwości u neurologa. Gdy odczuwa dolegliwości bólowe zażywa leki przeciwbólowe. Z uwagi na doznane urazy związane z wypadkiem powódka dostała orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym na okres 3 lat, następnie wydane zostało orzeczenie o niepełnosprawności powódki w stopniu umiarkowanym na okres 3 lat. Obecnie powódka studiuje na I roku w W. na Akademii (...) , na kierunku Kosmetologia. Są to studia dzienne. Pracuje na umowę zlecenia jako pomoc w gabinecie kosmetycznym. Ma najniższa stawkę godzinową. W miesiącu pracuje około 7 godzin. W ostatnim czasie nie była u żadnego lekarza w związku z przebytym urazem z uwagi na brak czasu. Z uwagi na obrażenia ciała jakich doznała u powódki w przyszłości mogą rozwinąć się szybciej zmiany zwyrodnieniowo – wytwórcze kręgosłupa szyjnego. Z uwagi na doznane urazy powódka wymaga i w przyszłości będzie wymagała okresowego usprawniania. W zakresie doznanych obrażeń kręgosłupa szyjnego wskazane są cykle fizjoterapeutyczne/ rehabilitacyjne 1-2 x do roku mające na celu utrzymanie funkcji i siły mięśni szyi. W zakresie narządu mowy powódka osiągnęła już pełna możliwą do osiągnięcia sprawność. Powódka winna jednak samodzielnie, regularnie wykonywać wyuczone ćwiczenia oraz podtrzymywać aktywność fizyczną. W dacie zdarzenia pojazd sprawcy objęty był ochroną ubezpieczeniową w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego – (...) S.A. z siedzibą w W. . W dniu 3 listopada 2020 roku powódka zgłosiła pozwanemu szkodę z tytułu zadośćuczynienia (60000,00 zł) oraz odszkodowania z tytułu kosztów opieki (3850,00 zł) Pozwany przeprowadził postępowanie likwidacyjne szkody za nr (...) , uznał swoja odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 1 lipca 2020 roku co do zasady i przyznał powódce decyzja z dnia 19 stycznia 2021 roku kwotę 20000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 672,00 zł tytułem kosztów opieki. Na skutek odwołania powódki pozwany decyzją z dnia 29 lipca 2021 roku przyznał powódce dalszą kwotę 5000,00 zł tytułem zadośćuczynienia. Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie, a wskazanego powyżej. Wskazane wyżej dowody Sąd uznał za wiarygodne i w pełni miarodajne dla potrzeb ustaleń faktycznych dokonanych w niniejszej sprawie. Prawdziwości dopuszczonych w poczet dowodów dokumentów strony nie kwestionowały, nie ujawniły się nadto żadne okoliczności pociągające za sobą jakiekolwiek wątpliwości co do zgodności z prawdą zawartych w nich informacji. Sąd dał wiarę zeznaniom powódki O. K. . Zeznania te były w ocenie Sądu obszerne, szczere, bezpośrednie i autentyczne oraz wzajemnie się uzupełniały z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Odczucia i przeżycia jakich powódka doznała w związku z wypadkiem zaistniałym w dniu 1 lipca 2020 roku, obecny stan zdrowia powódki - nie były kwestionowane przez stronę pozwaną, dlatego też zeznania te zasługują na wiarę w całości. Sad dał wiarę również zeznaniom świadków: O. K. i Ł. K. . Zeznania tych świadków korelują i uzupełniają się z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, nie zostały zakwestionowane przez żadną ze stron i dlatego tez zasługują na wiarę. Sad przyznał pełną moc dowodową opinii sporządzonej przez Instytutu (...) Zakładu Medycyny Sądowej w Z. , albowiem opinia ta jest spójna, logiczna, odpowiada na wszystkie pytania Sądu, a także została sporządzona przez osobę posiadającą wiedzę specjalistyczną, jak również nie była kwestionowana przez żadną ze stron postępowania. Tak ustaloną podstawę faktyczną Sąd Rejonowy rozważył w następujący sposób: Powództwo O. K. zasługuje na uwzględnienie w części. Bezsporne w przedmiotowej sprawie było, iż w dniu 1 lipca 2020 roku na skutek zdarzenia drogowego O. K. doznała obrażeń ciała w postaci: rany tłuczonej głowy okolicy ciemieniowo – potylicznej, wieloodłamowego złamania trzony C7 z krytyczną stenozą kanału kręgowego na poziomie złamania z cechami uszkodzenia rdzenia i niedowładu lewej ręki, mielopati pourazowej (obrzęku pourazowego rdzenia), podejrzenie krwiaka nadtwardówkowego na poziomie C5 i C6, złamania wyrostków stawowych górnych th1, stłuczenia tkanek miękkich grzbietu i okolicy wyrostków kolczastych C7-TH1. Okolicznością bezsporną pozostawało to, że w dacie zdarzenia pojazd sprawcy objęty był ochroną ubezpieczeniową w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego. Poza sporem pozostawała również odpowiedzialność pozwanego za skutki przedmiotowego zdarzenia, bowiem pozwany przeprowadził postępowanie likwidacyjne szkody i przyznał na rzecz poszkodowanego sumy pieniężne tytułem zadośćuczynienia oraz odszkodowania. Bezsporne postawały również kwoty jakie pozwany wypłacił na rzecz powódki tytułem odszkodowania w związku z kosztami opieki (672,00 zł) i zadośćuczynienia (łącznie 25000,00 zł). Kwestią sporną było czy wypłacona dotychczas przez pozwanego tytułem zadośćuczynienia kwota w pełni wyczerpuje roszczenia powoda z tytułu szkody i krzywdy doznanej w wyniku wypadku z dnia 1 lipca 2020 roku oraz czy powódce należy się odszkodowanie obejmujące koszty opieki osób trzecich ponad kwoty dotychczas przyznane powódce. Pozwany ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 1 lipca 2020 roku wobec powódki O. K. na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny (Dz. U. z dnia 18 maja 1964 roku, Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) oraz przepisach Ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – dalej Ustawy o ubezpieczeniach OC (tekst jednolity - Dz. U. z 2018 roku, poz. 473). Zgodnie z przepisem art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w § 1 , będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia (§ 2). Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela (§ 4). Stosownie natomiast do treści przepisu art. 35 Ustawy o ubezpieczeniach OC, ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu. W myśl natomiast przepisu art. 34 ust. 1 powołanej ustawy z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. W niniejszej sprawie bezspornym było, że pojazd sprawcy zdarzenia ubezpieczony był w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC u strony pozwanej. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego na skutek zdarzenia z dnia 1 lipca 2020 roku u powódki O. K. wystąpiły negatywne skutki w związku z w/w zdarzeniem, co uzasadnia przyjęcie za nie odpowiedzialności przez pozwaną. Skoro pozwana ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 1 lipca 2020 roku co do zasady – to koniecznym stało się omówienie wysokości należnego stronie powodowej zadośćuczynienia oraz odszkodowania. Przechodząc zatem do kwestii wysokości zadośćuczynienia należy wskazać, że pojęcie szkody na osobie obejmuje zarówno szkody majątkowe, jak i niemajątkowe. W przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowanemu przysługuje jednorazowe odszkodowanie na pokrycie wszelkich wynikłych z tego powodu kosztów ( art. 444 § 1 k.c. ). Natomiast zgodnie z przepisem art. 445 § 1 k.c. naprawienie szkody niemajątkowej (krzywdy) może polegać na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia. Przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego zależy od uznania i oceny przez Sąd konkretnych okoliczności sprawy (tak SN w wyroku z dnia 27 sierpnia 1969r., I PR 224/60, OSNCP 1970, nr 6, poz. 111). Zadośćuczynienie za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia sprowadza się do zadośćuczynienia za krzywdę, ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia, w postaci np. zeszpecenia, niemożności uprawiania dotychczasowej działalności, wyłączenia z normalnego życia). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego, mowa jest bowiem o „odpowiedniej sumie tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdą", przyznawanej jednorazowo. Przy ocenie „odpowiedniej sumy" należy więc brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy (wyrok SN z 23.02.2000r., I CKN 969/98, LEX nr 50824). Odnośnie wysokości zadośćuczynienia, przepisy kodeksu nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego, a odpowiednie wskazania zostały wypracowane przez judykaturę. Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na uwadze, że jego celem jest wyłącznie złagodzenie doznanej przez poszkodowanego krzywdy, obowiązuje zasada miarkowania wyrażająca się w uwzględnieniu wszystkich okoliczności oraz skutków doznanego kalectwa (wyrok SN z dnia 03 maja 1972r., I CR 106/72, Monitor Prawniczy - Zestawienie Tez 2001/8 str. 4). Sądowi orzekającemu pozostawiono swobodę w ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, przez co w okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd uwzględnia indywidualne właściwości i subiektywne odczucia osoby pokrzywdzonej (tak SN w wyroku z dnia 19 maja 1998r., II CKN 756/97). Orzekając w sprawie Sąd miał też na względzie utrwalone w orzecznictwie stanowisko, iż zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok SN z 18.04.1978r., IV CR 99/78), niemniej jednak w taki sposób, aby pozostawało w odpowiedniej korelacji z rozmiarem doznanych cierpień, dolegliwości bólowych, następstwami odniesionych urazów i ich wpływem na dalsze funkcjonowanie osoby poszkodowanej, tak by suma zadośćuczynienia nie stała się źródłem wzbogacenia. W świetle stanowiska wyrażonego przez Sąd najwyższy w wyroku z dnia 18 czerwca 2014 roku, sygn. akt V CSK 418/13 wysokość zadośćuczynienia powinna być ekonomicznie odczuwalna. W przeciwnym wypadku nie dojdzie do przywrócenia równowagi zakłóconej skutkami zaistniałego czynu niedozwolonego. Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego w szczególności opinii Instytutu (...) w Z. , zeznań powódki O. K. oraz świadków O. K. i Ł. K. oraz przedłożonej przez stronę powodową dokumentacji medycznej bezpośrednio po zdarzeniu powódka została przewieziona do Szpitala w S. , gdzie przebywała od 1 do 2 lipca 2020 roku, następnie została przetransportowana do Szpitala w L. gdzie przebywała do 8 lipca 2020 roku. W Szpitalu w S. u powódki wykonano ogólne badania celem stwierdzenia zakresu doznanych urazów, natomiast w Szpitalu w L. u powódki przeprowadzono u powódki zabieg operacyjny stabilizacji kręgosłupa w odcinku C6-Th. Po wypisaniu powódki ze Szpitala powódka karetka została przetransportowana do domu. Nie mogła chodzić, była leżąca. Na szyi miała założony kołnierz ortopedyczny. W łóżku leżała około 2 miesięcy. Następnie zaczęła powoli wstawać i chodzić przy pomocy chodzika. Przy pomocy chodzika poruszała się około 2 miesięcy. W tym czasie zajmowali się nią domownicy: głównie mama, która przez dwa miesiące spała przy łóżku powódki na podłodze, przy opiece pomagali również tata, babcia oraz młodsza siostra powódki. Bezpośrednio po hospitalizacji powódka wymagała pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego (pranie, sprzątanie, przygotowywanie posiłków, część czynności higienicznych) przez okres około 6 tygodni w wymiarze czasowym około 4 godziny dziennie, a przez kolejny okres około 4-6 tygodni zakres tej pomocy się zmniejszył i polegał głównie na wyręczaniu w czynnościach wymagających dźwigania cięższych przedmiotów (np. zakupów), lub bardzie skomplikowanych ruchów (np. sprzątania, itp.). Po tym czasie powódka wróciła do sprawności fizycznej, była w stanie samodzielnie wykonywać czynności związane z życiem codziennym, jednakże obowiązywał ją w dalszym ciągu zakaz dźwigania ciężkich przedmiotów. W tym czasie powódka brała leki na krzepliwość krwi oraz leki przeciwbólowe. Obrażenia jakich doznała powódka wiązały się z odczuwaniem silnych dolegliwości bólowych, które w analogowej skali natężenia od 0-10 w trakcie hospitalizacji sięgały 3-4/10. W tym czasie powódka miała zapewniona opiekę specjalistyczną i leczenie bólu, który mógł nasilać się szczególnie po leczeniu operacyjnym. Po zakończeniu hospitalizacji ból sięgał 5-6/10 skali, a taki poziom cierpienia mógł utrzymywać się przez około 4-6 tygodni, niezależnie od kontroli przeciwbólowej i związany też był z zaburzeniami mowy. Przez okres kilku następnych tygodni dolegliwości bólowe zmniejszały się i sięgały około pkt 3-4 /10. Z uwagi na zaawansowanie procesów gojenia, narastanie siły mięśniowej mięśni szyi, stopniowy powrót mowy dolegliwości bólowe można szacować na nieobecne lub minimalne. Powódka nie przechodziła rehabilitacji na kręgosłup. Przechodziła rehabilitacje na struny głosowe. Rehabilitacja odbywała się w ramach świadczeń NFZ, nie była płatna i trwała około 2 tygodnie. Problemy z głosem powódka miała przez około okres roku, obecnie jak dużo mówi i przeciąży struny głosowe traci głos. Zdarzenie z dnia 1 lipca 2020 roku spowodowało u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu ze względu na doznane urazy, które zgodnie ze stwierdzonymi patologiami i zapisami Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz wypłaty jednorazowego odszkodowania (Dz. U. z 2002 r., nr 234, poz. 1974 – dalej Rozporządzenie) wynosi 40%, w tym 2% stałego uszczerbku z uwagi na bliznę po doznanej ranie tłuczonej okolicy ciemieniowo – potylicznej bez zaburzeń funkcji, słabo widocznej, bez wyraźnych ubytków owłosienia według punktu 1 z uwzględnieniem § 8.3 Rozporządzenia, 15 % stałego uszczerbku z uwagi na uszkodzenie kręgosłupa w odcinku szyjnym z ograniczeniem ruchomości w zakresie rotacji i zgniatania powyżej 20 stopni, licząc według punktu 89 a), 3 % stałego uszczerbku z uwagi na złamanie wyrostków stawowych górnych pierwszego kręgosłupa piersiowego - według punktu 91, 10% stałego uszczerbku z uwagi na zaburzenia czucia z osłabieniem siły mięśniowej kończyny górnej lewej wynikający ze stłuczenia rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym – według punktu 93 h, 10% stałego uszczerbku z uwagi na porażenie fałdu głosowego prawego z przewlekłą chrypką wynikające z częściowego uszkodzenia nerwu krtaniowego wstecznego od nerwu błędnego – według punktu 16. Po wypadku powódka obawiała się czy będzie chodzić. Później nie chciała się spotykać z przyjaciółmi, była wycofana. Była sfrustrowana, że rówieśnicy mają wakacje, a ona musi leżeć w łóżku w domu. Nie była u psychologa, ani psychiatry. Te problemy utrzymywały się głównie przez okres gdy przebywała w domu. Miała problemy ze snem, bo ciągle musiała leżeć na plecach i było jej niewygodnie. 18 urodziny również spędziła w łóżku, nie miała żadnego przyjęcia urodzinowego z okazji 18-tych urodzin. W dacie zdarzenia powódka miała 17 lat. Była osoba zdrową. Uczęszczała do technikum hotelarskiego w O. . W tym czasie odbywała praktyki w motelu o nazwie S. w K. . Po 3 miesiącach od wypadku wróciła do szkoły. Na przerwach zostawała w klasie, bo rówieśnicy bali się że coś może jej się stać na przerwie. Na skutek urazu ręki lewej powódka ma mniejsza siłę ścisku i nie może podnieść większych ciężarów. Pozostaje pod opieka reumatologa. W związku z urazem ręki nie bierze żadnych leków, wykonuje zalecane ćwiczenia na palce. W dacie zdarzenia powódka była osoba aktywną fizycznie. Trenowała siatkówkę. Po wypadku nie uprawia sportów bo ma duże trudności z bólem ręki, bólem kręgosłupa, oraz mięśniami nóg. Często boli ja kręgosłup. Czasami odczuwa również kłujące bóle szyi, które powodują bóle głowy. Kontrolowała te dolegliwości u neurologa. Gdy odczuwa dolegliwości bólowe zażywa leki przeciwbólowe. Z uwagi na doznane urazy związane z wypadkiem powódka dostała orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym na okres 3 lat, następnie wydane zostało orzeczenie o niepełnosprawności powódki w stopniu umiarkowanym na okres 3 lat. Obecnie powódka studiuje na I roku w W. na Akademii (...) , na kierunku Kosmetologia. Są to studia dzienne. Pracuje na umowę zlecenia jako pomoc w gabinecie kosmetycznym. Ma najniższa stawkę godzinową. W miesiącu pracuje około 7 godzin. W ostatnim czasie nie była u żadnego lekarza w związku z przebytym urazem z uwagi na brak czasu. Z uwagi na obrażenia ciała jakich doznała u powódki w przyszłości mogą rozwinąć się szybciej zmiany zwyrodnieniowo – wytwórcze kręgosłupa szyjnego. Z uwagi na doznane urazy powódka wymaga i w przyszłości będzie wymagała okresowego usprawniania. W zakresie doznanych obrażeń kręgosłupa szyjnego wskazane są cykle fizjoterapeutyczne/ rehabilitacyjne 1-2 x do roku mające na celu utrzymanie funkcji i siły mięśni szyi. W zakresie narządu mowy powódka osiągnęła już pełna możliwą do osiągnięcia sprawność. Powódka winna jednak samodzielnie, regularnie wykonywać wyuczone ćwiczenia oraz podtrzymywać aktywność fizyczną. Analizując zatem szczegółowo zebrany w sprawie materiał dowodowy w szczególności zeznania strony powodowej, świadków O. K. i Ł. K. , a także opinię, Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że w świetle doznanych przez powódkę urazów, odczuwanych dolegliwości, skutków i następstw wynikłych na skutek wypadku z dnia 1 lipca 2020 roku, odpowiednią kwotą zadośćuczynienia, adekwatną do zaistniałej krzywdy jest kwota 100000,00 złotych (sto tysięcy złotych). W tym miejscu wskazać należy, iż ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd wziął pod uwagę aktualne warunki i przeciętną stopę życiową społeczeństwa. Przesłanki te, zdaniem Sądu, najlepiej odzwierciedla wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Ustalona przez Sąd kwota zadośćuczynienia stanowi zatem niespełna kilkakrotność miesięcznego przeciętnego wynagrodzenia, które w III kwartale 2024 roku zgodnie z Komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 13 listopada 2024 roku w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w trzecim kwartale 2024 roku wynosiło – 8161,62 zł. Zatem kwota zadośćuczynienia należna stronie powodowej za skutki zdarzenia szkodowego (określna na 100000,00 zł) w ocenie Sądu nie będzie wygórowana. Jak wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd, na podstawie decyzji 19 stycznia 2021 roku i z dnia 29 lipca 2021 roku pozwany przyznał powódce łącznie kwotę 25000,00 zł tytułem zadośćuczynienia. W świetle powyższego zatem zasadnym było zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dalszej kwotę tytułem zadośćuczynienia. Jednakże zadośćuczynienie to winno zostać obniżone nie tylko o kwotę zadośćuczynienia przyznana przez pozwanego ale również o nawiązkę zasądzona od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonej w postepowaniu karnym. Nawiązka z art. 212 § 3 k.k. , o ile została orzeczona na rzecz pokrzywdzonego (w niniejszej sprawie - powoda), w świetle art. 46 § 2 k.k. pełni funkcję zryczałtowanego naprawienia szkody. W niniejszej sprawie szkoda powoda ma charakter niemajątkowy, w postaci krzywdy. Tym samym pełni funkcję zadośćuczynienia i powinna być traktowana jako część zadośćuczynienia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 21 grudnia 2021 r., I ACa 997/20). Analizując zagadnienie wpływu orzeczonej w postępowaniu karnym nawiązki na wysokość zadośćuczynienia należy stwierdzić, że jeżeli nawiązka została orzeczona od sprawcy szkody na rzecz pokrzywdzonego, jego zadośćuczynienie przyznawane w procesie cywilnym winno ulec obniżeniu o wartość orzeczonej nawiązki (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 31 marca 2022 roku w sprawie I ACa 53/22, por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2021 roku w sprawie II KK 235/21). Tak więc jeżeli należne zadośćuczynienie winno wynosić 100000,00 zł, pozwany wypłacił na rzecz powoda dotychczas kwotę 25000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz w postępowaniu karnym Sąd orzekł nawiązkę od oskarżonego na rzecz poszkodowanego w wysokości 7000,00 zł to należna kwota tytułem dopłaty do zadośćuczynienia wynosi 68000,00 zł (100000,00 zł – 25000,00 zł – 7000,00 zł = 68000,00 zł. Odsetki od zadośćuczynienia należnego powodowi, Sąd zasądził na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 817 § 1 k.c. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarówno odszkodowanie jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu przez pokrzywdzonego do spełnienia świadczenia odszkodowawczego. Zgodnie z art. 817 § 2 k.c. w związku z art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – dalej Ustawy o ubezpieczeniach OC (tekst jednolity - Dz. U. z 2018 roku, poz. 473) w terminach 30-dniowych wynikających z art. 817 § 1 k.c. liczonym od dnia zawiadomienia o wypadku i art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych liczonym od dnia zawiadomienia o szkodzie ubezpieczyciel ma obowiązek wypłacić bezsporną część odszkodowania. Jeżeli sprawca szkody uważa, że dochodzone roszczenie jest wygórowane, to może zapłacić świadczenie w wysokości ustalonej przez siebie. Jeżeli natomiast okaże się, że zapłacone świadczenie jest w niższej wysokości od orzeczonego przez sąd, to osoba odpowiedzialna za szkodę ma obowiązek pokryć niedopłatę oraz uiścić odsetki od tej niedopłaty, jeżeli poszkodowany będzie ich żądał (por. wyrok SN z 18.02.2010 r., II CSK 434/09). W niniejszej sprawie powód zgłosił pozwanemu roszczenie w dniu 3 listopada 2020 roku, zatem 30 dniowy okres upłynął z dniem 3 grudnia 2020 roku, a co za tym idzie powodowi należą się odsetki od dnia następnego, tj. zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 4 grudnia 2020 roku. Przy czym odsetki od tej daty powodowi należą się od kwoty 3500,00 zł (bowiem kwota ta obejmuje roszczenie powoda zgłoszone w toku postepowania likwidacyjnego). Natomiast od kwoty 33000 zł Sąd uznał że powodowi należą się odsetki od daty powzięcia wiadomości o żądaniu strony powodowej, tj. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu pisma powoda zawierzającego rozszerzane żądanie pozwu, tj. od dnia 1 października 2024 roku. Z uwagi na powyższe Sąd Rejonowy orzekł jak w pkt I sentencji wyroku. W przedmiotowej sprawie powódka domagała się zasądzenia od pozwanego tytułem odszkodowania zwrotu kosztów opieki świadczonej na rzecz powoda w łącznej kwocie 3178 zł (uwzględniające dotychczas wypłacone powódce odszkodowanie przez pozwanego z tego tytułu, tj. 672,00 zł) Niniejszym pozwem zatem powódka dochodziła różnicy między kwotą 3850 zł (zgłoszoną pozwanemu w procesie likwidacji szkody) a kwotą wypłaconą przez pozwanego (672 zł). Odnosząc się do żądania obejmującego odszkodowanie z tytułu opieki osób trzecich nad powódką wskazać należy, iż w świetle opinii sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania jednoznacznie wynika, że powódka potrzebowała pomocy osób trzecich. Przy czym stan zdrowia oraz skutki zdarzenia spowodowały, że opieka osób trzecich niezbędna była bezpośrednio po hospitalizacji we wszystkich czynnościach dnia codziennego (pranie, sprzątanie, przygotowywanie posiłków, część czynności higienicznych) przez okres około 6 tygodni w wymiarze czasowym około 4 godziny dziennie (tj. 42 dni x 4 godz. = 168 godzin), a przez kolejny okres około 4-6 tygodni zakres tej pomocy się zmniejszył i polegał głównie na wyręczaniu w czynnościach wymagających dźwigania cięższych przedmiotów (np. zakupów), lub bardzie skomplikowanych ruchów (np. sprzątania, itp.). W tej sytuacji Sąd przyjął, że powódka potrzebowała pomocy średnio przez okres 5 tygodni w wymiarze 2 godzin dziennie (tj. 70 godzin). Po tym czasie powódka wróciła do sprawności fizycznej, była w stanie samodzielnie wykonywać czynności związane z życiem codziennym, jednakże obowiązywał ją w dalszym ciągu zakaz dźwigania ciężkich przedmiotów. Pomoc ta była niezbędna ze względu na urazy doznane na skutek wypadku za który odpowiedzialność ponosi pozwany, a także następstw tego wypadku i koniecznego leczenia. W ocenie Sądu okoliczność, iż opiekę i pomoc powodowi świadczyły osoby najbliższe nie pozbawia powoda roszczenia o zwrot kosztów opieki. Fakt, iż powód nie opłacił pomocy nie oznacza, iż pomoc ta nie powinna być wynagrodzona w sensie objęcia odszkodowaniem. W sytuacji bowiem, gdyby rodzina powoda nie miała możliwości poświęcenia swojego czasu O. K. kosztem własnych starań, niezbędne byłoby wynajęcie jakiejś osoby trzeciej. Odszkodowanie obejmuje zatem w tym wypadku zużyty czas i starania kosztem innych zajęć, które – gdyby do wypadku nie doszło – bliscy powoda wykonywaliby w czasie poświęconym na pomoc powodowi i opiekę nad nią. W tym miejscu wskazać można na stanowisko zawarte w Komentarzu do kodeksu cywilnego G. K. , który stwierdza, że w ramach odszkodowania, o którym mowa, „pokryciu podlegają również koszty opieki sprawowanej nad poszkodowanym, choćby nawet opieka ta była roztoczona przez osoby bliskie, które nie żądają wynagrodzenia” (Komentarz do k.c., LEXIS NEXIS 2014). Odnosząc się do przyjętej stawki godzinowej wskazać należy, iż powód wnioskował o ustalenie kosztów opieki według stawki 10,00 zł za godzinę wskazując, że jest to stawka godzinowa w przybliżeniu bowiem powód nie zna stawki obowiązującej na terenie miejscowości W. za tego typu usługi opiekuńcze. Mając na uwadze, że minimalna stawka godzinowa zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. wynosiła 17,00 zł, zaś od 2021 roku – 18,30 zł Sąd uznał, że kwota 10,00 zł wskazana i postulowana przez stronę powodową nie może być uznana za nadmiernie wysoką, skoro jest prawie dwukrotnie niższa od najniższej stawki godzinowej. Dlatego też przy ustalaniu wysokości należnego odszkodowania kwotę 10,00 zł za godzinę opieki Sąd uznał za zasadną. Mając zatem na względzie, że powódka potrzebowała pomocy osób trzecich w łącznym wymiarze 238 godzin (6 tygodni, tj. 42 dni po 4 godz. = 168 godzin i przez okres 5 tygodni w wymiarze średnio 2 godzin, tj. 35 dni po 2 godz. = 70 godzin) – zasadnym było przyjęcie, że należy jej się zwrot kosztów opieki w wysokości 2380,00 zł. Jednakże mając na uwadze, iż odszkodowanie z tytułu opieki osób trzecich nad powódką zostało przez stronę pozwaną wypłacone co do kwoty 672,00 zł, to tym samym zasadne było zasądzić od pozwanego na rzecz powódki dalszą kwotę z tego tytułu tj. kwotę 1708,00 zł., w pozostałym zakresie zaś powództwo oddalił. Odsetki od odszkodowania Sąd zasądził na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 817 § 1 k.c. Zgodnie z treścią art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Jeżeli sprawca szkody uważa, że dochodzone roszczenie jest wygórowane, to może zapłacić świadczenie w wysokości ustalonej przez siebie. Jeżeli natomiast okaże się, że zapłacone świadczenie jest w niższej wysokości od orzeczonego przez sąd, to osoba odpowiedzialna za szkodę ma obowiązek pokryć niedopłatę oraz uiścić odsetki od tej niedopłaty, jeżeli poszkodowany będzie ich żądał (por. wyrok SN z 18.02.2010 r., II CSK 434/09). W dniu 3 grudnia 2020 roku upłynął 30 dniowy termin do spełnienia świadczenia, bowiem zgłoszenie szkody nastąpiło w dniu 3 listopada 2020 roku, zatem odsetki należą się stronie powodowej od dnia następnego, tj. od dnia 4 grudnia 2020 roku. Z uwagi na powyższe Sąd orzekł jak w pkt II sentencji wyroku. Wyrok, w zakresie dotyczącym jego pkt I, w części zasądzającej na rzecz powódki od pozwanego kwotę powyżej 18 000 zł, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4.12.2020 r. do dnia zapłaty, w zakresie dotyczącym jego pkt II, w części zasądzającej na rzecz powódki od pozwanego odszkodowanie ponad kwotę 518 zł, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4.12.2020 r. do dnia zapłaty oraz w zakresie jego pkt II, III, IV, zaskarżył pozwany. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. ; art. 362 k.c. – w sposób opisany w treści zarzutów (k.295v.). Wobec tego skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku: w pkt I - poprzez oddalenie powództwa ponad kwotę 18 000 zł, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4.12.2020 r. do dnia zapłaty; w pkt II – poprzez oddalenie powództwa ponad kwotę 518 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4.12.2020 r. do dnia zapłaty; w pkt III i IV poprzez rozstrzygnięcie o kosztach procesu i kosztach sądowych. Ponadto skarżący wniósł o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się niezasadna. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń, co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, istotnych – z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego. Ustalona przez Sąd pierwszej instancji podstawa faktyczna stanowi pochodną prawidłowo przeprowadzonych, a następnie ocenionych z poszanowaniem reguł z art. 233 § 1 k.p.c. dowodów. Nie jest zatem tak, że jakiekolwiek istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (w tej zaskarżonej części) fakty zostały ustalone błędnie, bądź nie zostały ustalone w ogóle, bo w tym miejscu od razu stwierdzić należy, że nie istniały podstawy do ich ustalenia - wobec ich niewykazania przez pozwanego. Wobec tego Sąd Okręgowy w całości przyjął za własną tak ustaloną podstawę faktyczną zaskarżonego wyroku. To oznacza, że nie znalazł usprawiedliwienia zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c. Z jego treści wynika, że zmierzał on do wzruszenia oceny dowodu z zeznań powódki, z których miało wynikać, iż w dacie przedmiotowego zdarzenia (rodzącego odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego) nie mała zapiętych pasów bezpieczeństwa, przez co „wyleciała” przez boczne okno pojazdu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przez Sąd pierwszej instancji i pominięcia, że powódka podróżując bez zapiętych pasów przyczyniła się do powstania i zwiększenia szkody „w stopniu co najmniej 50 %, gdyż gdyby miała zapięte pasy bezpieczeństwa nie doznałaby tak rozległych obrażeń ciała. Stosownie do treści art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym są fakty istotne dla rozstrzygnięcia konkretnej sprawy – z punktu widzenia właściwej normy prawa materialnego, która w tym zakresie ma zastosowanie w konkretnej sprawie. Z kolei o tym jaka norma prawa materialnego takowe zastosowanie posiada decydują nie tylko zgłoszone przez stronę inicjującą dane postępowanie żądania, ale także i zarzuty, w tym także i te zgłoszone przez stronę przeciwną – wpisujące się w obronę przed zgłoszonym w pozwie żądaniem. W obu przypadkach, tj. zarówno jeśli chodzi o żądanie pozwu, czy zarzuty zgłoszone wobec niego, zasadniczą płaszczyzną identyfikacji istotności faktów dla rozstrzygnięcia konkretnej sprawy są te fakty, które pozostają przedmiotem twierdzeń strony na uzasadnienie zgłoszonego żądania bądź zarzutu. Zatem tylko w takich granicach sąd rozpoznający konkretną sprawę może i powinien, po pierwsze identyfikować fakty istotne dla jej rozstrzygnięcia, po drugie czynić co do nich ustalenia, które, co oczywiste winne być pochodną dowodów zaoferowanych przez stronę, zgodnie z ukształtowanymi granicami sporu i powiązanym z tym rozkładem ciężaru dowodu. Stosownie do art. 362 k.c. , jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania szkody lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu, stosownie do okoliczności, a zwłaszcza stopnia winy obu stron. Utrwalony w orzecznictwie (p. m.in. uchwała SN z dnia 11.04.2019 r., III CZP 105/18) pozostaje pogląd, że to przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów, mogące skutkować stosownym „procentowym” obniżeniem należnego odszkodowania (w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. ), czy zadośćuczynienia (w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. ), sąd rozpoznający sprawę może uwzględnić wobec skutecznie podniesionego przez podmiot odpowiedzialny za naprawienie szkody zarzutu przyczynienia poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody, a jednocześnie wskazania i wykazania przez ten podmiot wszystkich faktów istotnych z punktu widzenia odpowiedzi na pytanie o to, czy poszkodowany swoim zachowaniem „współprzyczynił” się do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów. Konstrukcja „przyczynienia” ma zastosowanie wówczas, gdy zachodzi zbieg przyczyn powstania lub zwiększenia szkody i nie da się dostatecznie wyodrębnić tej z nich, którą można przypisać samemu sprawcy i poszkodowanemu. Na zakres należnego odszkodowania (zadośćuczynienia) wpływa zarówno działanie jak i zaniechanie poszkodowanego, przy czym każdorazowo należy brać pod uwagę jego winę i stopień przyczynienia się, oraz ciężar i sposób naruszenia obowiązujących reguł postępowania. Między zachowaniem poszkodowanego, a doznanym przez niego uszczerbkiem, zawsze musi istnieć adekwatny związek przyczynowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2018 r., IV CSK 114/17). Jak wskazuje ugruntowane orzecznictwo, przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody jest wprawdzie wymogiem zastosowania art. 362 k.c. , ale nie przesądza automatycznie o obniżeniu odszkodowania ani o stopniu tego obniżenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2016 r., V CSK 717/15). W sprawie, w której taki zarzut postawiono, sąd stwierdzając przyczynienie, musi dokonać zindywidualizowanej oceny wszystkich okoliczności pod kątem potrzeby i skali obniżenia należnego odszkodowania. Wskazuje się, że nie ma znaku równości pomiędzy stopniem przyczynienia się, a zakresem obniżenia odszkodowania, chociaż nie jest wykluczone, że w konkretnych okolicznościach sprawy zmniejszenie odszkodowania nastąpi w takim samym stopniu, w jakim do niego doszło (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 243/08; z dnia 26 lutego 2015 r., III CSK 187/14; z dnia 14 czerwca 2017 r., IV CSK 104/17; z dnia 13 czerwca 2018 r., IV CSK 276/17). Podsumowując, zgłoszenie przez pozwanego zarzutu przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów, wpisuje się w realizację zasady rozporządzalności i dyspozycyjności przedmiotem procesu przez stronę, co wyznacza także zakres kognicji sądu w zakresie ustalania faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i ich prawnomaterialnej oceny. Niezależnie od tego, takie postrzeganie dopuszczalności rozważenia przyczynienia się poszkodowanego (na zarzut) – w postępowaniu sądowym, nabiera także zasadniczego znaczenia dla poszanowania przysługującego powodowi prawa do obrony swoich praw, eliminując element „procesowego zaskoczenia” przez sąd rozpoznający konkretną sprawę. Oczywiście z tym wszystkim łączy się także możliwość zidentyfikowania granic sporu co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w zakresie samego przyczynienia, a w konsekwencji tego i rozkładu ciężaru dowodu. Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji fakty pozostawania powódki w chwili przedmiotowego zdarzenia bez zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz wypadnięcia jej z samochodu oraz znaczenia tych faktów dla powstania skutków zdarzenia – w postaci powstania uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia oraz ich rozmiarów, były prawnie obojętne dla rozstrzygnięcia sprawy – w zakresie samego przyczynienia się powódki do powstania szkody (także krzywdy) lub zwiększenia jej rozmiarów, skoro ponad wszelką wątpliwość pozwany w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego wyroku nie zgłosił zarzutu przyczynienia – w rozumieniu art. 362 k.c. Skoro, wobec braku zarzutu przyczynienia, fakty te nie były istotne dla rozstrzygnięcia sprawy – w takim aspekcie, to Sąd Rejonowy nie miał obowiązku ich ustalania. Innymi słowy, ich nie ustalenie nie mało znaczenia dla treści zaskarżonego wyroku, bo przedmiotem tego rozstrzygnięcia nie tylko nie było, ale nie mogło być zagadnienie przyczynienia – w znaczeniu już wyjaśnionym, a to wobec niezgłoszenia przez pozwanego (reprezentowanego przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego) zarzutu przyczynienia. Wobec tego zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia prawa procesowego nie mógł znaleźć usprawiedliwienia już tylko z tej przyczyny, że dotyczył faktów – niezapięcia w pasy bezpieczeństwa i wypadnięcia z samochodu, które nie mogły mieć żadnego wpływu na treść zaskarżonego wyroku w zakresie wysokości należnego powódce zadośćuczynienia i odszkodowania – w kontekście zagadnienia jej przyczynienia się do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów. Niezależnie od tego zauważyć należy, że fakt wypadnięcia powódki z samochodu został przez Sąd Rejonowy ustalony, co potwierdza treść pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Ponadto przypomnieć w tym miejscu należy, że warunkiem skuteczności i efektywności zarzutu naruszenia prawa procesowego jest to, by dotyczył on takiego naruszenia przepisu prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Z kolei, w takiej części, w jakiej zarzutu ten dotyczył nie ustalenia przez Sąd pierwszej instancji „przyczynienia się” poszkodowanej do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów, to zauważyć należy, że w ogóle nie miał on charakteru procesowego, a w istocie miał jedynie wymiar materialnoprawny. Wyjaśnić należy, że ocena przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody - której dotyczy niedopuszczalny w tej części zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. - należy do kwestii prawnych i podlega kontroli jedynie w ramach zarzutu naruszenia art. 362 k.c. (p. także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 1997 r., II CKN 213/97; z dnia 24 września 2009 r., IV CSK 207/09). Niezależenie od powyższego, jeżeli nawet przyjąć założenie, że sąd z urzędu miałby uwzględnić fakty – istotne z punktu widzenia art. 362 k.c. (a więc bez żadnej aktywności procesowej pozwanego) i wnioskować z nich o przyczynieniu się poszkodowanego do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów, a w konsekwencji tego – także o zmniejszeniu należnego poszkodowanemu świadczenia odszkodowawczego, to w tym przypadku Sąd Rejonowy nie miał ku temu podstaw faktycznych. Jest tak dlatego, że oprócz faktów niezapięcia w pasy bezpieczeństwa oraz wypadnięcia przez okno samochodu, brak było podstaw do ustalenia znaczenia tych faktów dla udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy realiach tej konkretnej sprawy stanowiły one „współprzyczynę” po stronie powódki do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów. Temu mógł służyć tylko i wyłącznie dowód z opinii biegłych, o czym szerzej w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Skoro tego zabrakło, przede wszystkim dlatego, że pozwany nie wykazał w tym zakresie stosowanej inicjatywy dowodowej, to tym samym brak było przesłanek do ustalenia przez Sąd pierwszej instancji pełnej podstawy faktycznej, pozwalającej na wnioskowanie stosownie do art. 362 k.c. W konsekwencji powyższego, oczywiście niezasadny pozostawał zarzut naruszenia art. 362 k.c. Sąd pierwszej instancji nie mógł naruszyć tego przepisu, skoro pozwany w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego wyroku nie zgłosił zarzutu przyczynienia się powódki do powstania szkody, czy zwiększenia jej rozmiarów, innymi słowy nie twierdził, że powódka swoim skonkretyzowanym zachowaniem, przyczyniła się do postania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów. Zatem Sąd Rejonowy nie miał obowiązku czynienia ustaleń, co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia zarzutu przyczynienia, a następnie do ich oceny oraz wnioskowania z nich w płaszczyźnie przesłanek z art. 362 k.c. Czym innymi pozostaje zagadnienie dopuszczalności zgłoszenia zarzutu przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów – na etapie postępowania przed sądem drugiej instancji. Skoro postępowanie apelacyjne jest kontynuacją merytorycznego rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy, to nie ma przeszkód dla zgłoszenia na tym etapie rozpoznania sprawy także zarzutu przyczynienia – w rozumieniu już przytoczonym, z czym łączy się obowiązek pozwanego, w zakresie, po pierwsze zgłoszenia tego zarzutu, po drugie wskazania i wykazania wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia o zasadności tego zarzutu – z punktu widzenia przesłanek z art. 362 k.c. , a to wszystko zgodnie z ciężarem dowodu, będącym także pochodną stanowiska procesowego strony przeciwnej, wobec zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przyczynienia i twierdzeń o faktach istotnych dla jego rozstrzygnięcia. Zwykła lektura apelacji prowadzi do wniosku, że pozwany (reprezentowany przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego) w tym piśmie procesowym w dalszym ciągu wprost nie zgłosił zarzutu przyczynienia, a jedynie zarzucił nie prawidłowość Sądowi Rejonowemu w zakresie nie zmniejszenia należnego powódce zadośćuczynienia i odszkodowania wobec istnienia – zdaniem skarżącego – podstaw do przyjęcia przyczynienia się poszkodowanej do powstania szkody lub jej rozmiarów. Pomimo tego Sąd Okręgowy przyjął, że taki zarzut w sposób dorozumiany został przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym zgłoszony i podlegał rozpoznaniu. W ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do uwzględnienia zgłoszonego przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym zarzutu przyczynienia się powódki do powstania szkody lub zwiększenia jej rozmiarów, a w związku z tym, także do zmniejszenia należnego powódce zadośćuczynienia i odszkodowania i to już co do samej zasady. Pozwany nie zdołał wykazać podstaw faktycznych do przyjęcia przyczynienia się powódki do powstania szkody bądź zwiększenia jej rozmiarów. Poprzestanie na wykazaniu jedynie dwóch, w istocie bezspornych (wprost wynikających także z zeznań powódki), faktów – w chwili przedmiotowego zdarzenia, tj. niezapięcia powódki w pasy bezpieczeństwa i wypadnięcia jej przez boczne okno pojazdu, to zdecydowanie za mało, by postawić obiektywnie weryfikowalną tezę o istnieniu związku przyczynowego – w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. pomiędzy zachowaniem powódki w postaci pozostawania niezapiętą w pasy bezpieczeństwa, jej wypadnięciem z samochodu – to wszystko w przebiegu okoliczności samego zdarzenia (w szczególności zachowania sprawcy zdarzenia, prędkości pojazdów, miejsca i siły uderzenia kolidujących ze sobą pojazdów, zakresu ich zniszczeń), a powstaniem rozstroju zdrowia i uszkodzenia ciała, o takich, a nie innych rozmiarach, raz jeszcze podkreślić to należy, tylko dlatego, że powódka w chwili zdarzenia nie była zapięta w pasy bezpieczeństwa. Weryfikacja takiej tezy wymagałaby przeprowadzenia dowodu z opinii zespołowej dwóch biegłych, tj. z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków komunikacyjnych oraz z zakresu, co najmniej medycyny sądowej, a nie można wykluczyć, że także i tych biegłych z zakresu medycyny, którzy z doznanych przez powódkę uszkodzeń ciała i rozstroju zdrowia mogliby wnioskować o tym jakie znaczenie dla tego stanu (w płaszczyźnie przyczyn i skutków) miał fakt niezapiętych pasów bezpieczeństwa i „wypadnięcia” z samochodu, ale jednocześnie rozważyć realnie możliwy, alternatywny przebieg zdarzenia i jego skutków – w sferze stanu zdrowia powódki, przy założeniu, że pozostawały zapięta w pasy bezpieczeństwa. Jest tak dlatego, że wyjaśnienie tak pojmowanego związku przyczynowego wpisywało się w istotę dowodu z opinii sądowej. Innymi słowy chodziło wyjaśnienie przez biegłych znaczenia pewnych dających się ustalić za pomocą innych sposobów dowodzenia (niż opinia biegłego) faktów, na podstawie wiadomości specjalnych, którymi dysponują biegli sądowi, a nie posiada ich ani sąd orzekający, ani strony postępowania. Tymi faktami, których znaczenie należało wyjaśnić – w płaszczyźnie wzajemnej zależności – „wynikania”, było niezapięcie w pasy bezpieczeństwa, wypadnięcie z samochodu i uszkodzenie ciała oraz rozstrój zdrowia powódki, w takiej, a nie innej postaci oraz rozmiarze. Pozwany, pomimo spoczywającego na nim w tym zakresie ciężaru dowodu, a to wobec jednoznacznego stanowiska strony powodowej – co niezasadności zarzutu przyczynienia, takiego dowodu z opinii biegłych nie tylko nie zgłosił, ale z apelacji wprost wynikało, że widzi takiej potrzeby. W to miejsce skarżący poprzestał jedynie na przywołaniu pewnych danych statystycznych, wskazujących na procentowe prawdopodobieństwo wystąpienia ryzyka powstania śmiertelnych obrażeń lub powstania ciężkich obrażeń ciała u człowieka, który w chwili zdarzenia nie ma zapiętych pasów bezpieczeństwa. Jest rzeczą oczywistą, że wszelkie badania tego rodzaju zdarzeń oraz ich wyniki, nie są ani dowodem w konkretnej sprawie, na potwierdzenie konkretnego faktu, ani nie stanowią innego środka dowodowego, czy środka dowodzenia w procesie cywilnym. Jeżeli nawet wziąć pod uwagę te przywołane przez skarżącego wyniki badań, ale jedynie „orientacyjnie”, a więc bez żadnego przekładania tego na podstawy skonkretyzowanego wnioskowania w tej sprawie, to nie można też tracić z pola widzenia i tego, że jeżeli ryzyko powstania ciężkich obrażeń ciała w wyniku zdarzenia komunikacyjnego, w sytuacji kiedy osoba pozostająca środku pojazdu nie ma zapiętych pasów bezpieczeństwa, wzrasta o 50 %, to w dalszym ciągu te pozostałe 50 % przypadków, to sytuacje, w których niezapięcie pasów bezpieczeństwa pozostaje obojętne – w płaszczyźnie przyczyn doznania rozstroju zdrowia i uszkodzeń ciała, bądź zwiększenia ich rozmiarów. Skoro zatem pozwany w postępowaniu apelacyjnym nie wykazał tego, że powódka pozostając niezapiętą w pasy bezpieczeństwa i „wypadając” na zewnątrz pojazdu, przyczyniła się do powstania krzywdy oraz szkody bądź do zwiększenia ich rozmiarów, to już z tej tylko przyczyny nie było podstaw do obniżenia należnego jej zadośćuczynienia i odszkodowania – w rozumieniu art. 362 k.c. Przy czym zauważyć należy i to, że pozwany ramach uzasadnienia zarzutu przyczynienia nie postawił nawet jednoznacznej tezy, co do tego, czy to opisanie przez niego zachowanie powódki, w jego ocenie, przyczyniło się do powstania szkody, czy też tylko do zwiększenia jej rozmiarów, bo są to jednak dwie różne kwestie. Ponadto, już tylko ubocznie Sąd Okręgowy przypomina, że nie ma też swego rodzaju automatyzmu pomiędzy ustaleniem przyczynienia się, a obniżeniem należnego świadczenia odszkodowawczego. Ustalenie przyczynienia aktualizuje bowiem konieczność rozważenia możliwości zmniejszenia odszkodowania (zadośćuczynienia), jednak go nie przesądza, ponieważ o tym, czy - i w jakim stopniu - jest ono uzasadnione, sąd decyduje w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w ramach określonych przez art. 362 k.c. , w wyniku decyzji konkretnej i zindywidualizowanej, uwzględniającej okoliczności konkretnego przypadku, w tym zachowania obu stron, a zwłaszcza stopnia ich winy (p. m.in. wyrok SN z dnia 26.05.2021 r., II CSKP 58/21). W związku z tym raz jeszcze aktualizuje się to, na co Sąd Okręgowy już wyżej wskazał, w związku z celowością wykazania faktów istotnych także dla tego wnioskowania, poprzez dowód z opinii biegłych, co w tym przypadku nie było możliwe z uwagi na zaniechanie przez pozwanego tego rodzaju inicjatywy dowodowej, co istotne z jednocześnie wyrażonym w apelacji (zupełnie bezpodstawnie) przekonaniem, że taki dowód w tym postępowaniu nie jest konieczny. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 98 § 1,1 1 k.p.c. oraz z § 2 pkt 6, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1804 z p.zm.). SSO Mariusz Broda (...) (...)
Pełny tekst orzeczenia
II Ca 422/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.