II Ca 2142/22
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy obniżył zasądzoną przez Sąd Rejonowy kwotę odszkodowania z tytułu nienależnego świadczenia, uwzględniając jedynie raty spłacone w PLN, a nie w EUR, i oddalił apelację w pozostałej części.
Powód dochodził od banku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń z tytułu umowy kredytu denominowanego w EUR, twierdząc m.in. o abuzywności klauzul przeliczeniowych. Sąd Rejonowy zasądził całość dochodzonej kwoty. Sąd Okręgowy, zmieniając wyrok, obniżył zasądzoną kwotę, uznając, że powód może domagać się zwrotu jedynie świadczeń zapłaconych w PLN, a nie w EUR, i oddalił apelację w pozostałej części.
Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpoznał apelację pozwanego banku od wyroku Sądu Rejonowego, który zasądził od banku na rzecz powoda kwotę 36.499,11 zł z odsetkami tytułem zwrotu nienależnych świadczeń z umowy kredytu denominowanego w EUR. Powód oparł swoje żądanie na abuzywności klauzul przeliczeniowych i innych podstawach prawnych. Sąd Rejonowy uznał umowę za nieważną z powodu abuzywności postanowień przeliczeniowych. Sąd Okręgowy, częściowo zmieniając wyrok, obniżył zasądzoną kwotę do 15.804,35 zł, argumentując, że powód może domagać się zwrotu jedynie świadczeń zapłaconych w PLN, a nie w EUR. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia Sądu Rejonowego co do nieważności umowy z powodu abuzywności klauzul przeliczeniowych, jednakże zakwestionował możliwość żądania zwrotu świadczeń zapłaconych w walucie obcej w PLN. W pozostałym zakresie apelacja pozwanego została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, postanowienia te są abuzywne, ponieważ nie pozwalają konsumentowi na samodzielne ustalenie kursów i przerzucają na niego nieograniczone ryzyko kursowe.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy uznał klauzule przeliczeniowe za abuzywne, ponieważ bank miał swobodę w ustalaniu kursów, a konsument nie był należycie informowany o ryzyku i nie miał możliwości negocjacji.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku
Strona wygrywająca
Pozwany bank (częściowo)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Ł. B. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) bank (...) S. A. | spółka | pozwany |
Przepisy (20)
Główne
k.c. art. 58 § § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 385¹
Kodeks cywilny
k.c. art. 65 § § 1 i 2
Kodeks cywilny
Prawo bankowe art. 69 § ust. 1 i ust. 2 pkt 2 i 8
Ustawa Prawo bankowe
k.c. art. 385 § 1
Kodeks cywilny
Pomocnicze
k.c. art. 353¹
Kodeks cywilny
k.c. art. 410 § § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
k.c. art. 471
Kodeks cywilny
k.c. art. 83 § § 1
Kodeks cywilny
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 299
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 247
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 227
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 229
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 127 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
k.c. art. 22 § 1
Kodeks cywilny
Dyrektywa 93/13
Dyrektywa Rady 93/13/EWG
k.c. art. 358 § § 1 i 2
Kodeks cywilny
k.c. art. 5
Kodeks cywilny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Powód może domagać się zwrotu jedynie świadczeń zapłaconych w PLN, a nie w EUR. Kredyt denominowany w walucie obcej jest kredytem złotowym, a waluta obca pełni jedynie funkcję indeksacyjną.
Odrzucone argumenty
Umowa kredytu jest nieważna w całości z powodu abuzywności klauzul przeliczeniowych. Bank nie wykonał należycie obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. Powód działał jako konsument mimo nabycia nieruchomości na wynajem.
Godne uwagi sformułowania
Powód nie ma roszczenia o zwrot w PLN kwoty stanowiącej sumę nienależnych świadczeń zapłaconych w EUR. Kredyt nominowany w walucie obcej (indeksowany i denominowany) jest kredytem złotowym, a waluta stanowi jedynie typ miernika wartości pozwalającego na określenie wartości świadczeń stron zobowiązania.
Skład orzekający
Marcin Miczke
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących kredytów denominowanych, abuzywności klauzul przeliczeniowych oraz możliwości dochodzenia zwrotu świadczeń w PLN."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej konstrukcji umowy i może wymagać analizy w kontekście indywidualnych umów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu kredytów denominowanych i abuzywności klauzul, z istotnym rozróżnieniem co do możliwości zwrotu świadczeń w PLN.
“Czy można odzyskać pieniądze z kredytu w EUR, jeśli spłacało się go w PLN? Sąd Okręgowy wyjaśnia.”
Dane finansowe
WPS: 36 499,11 PLN
zwrot nienależnego świadczenia: 15 804,35 PLN
Sektor
bankowość
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII Ca 2142/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 kwietnia 2023 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy Przewodniczący sędzia Marcin Miczke Protokolant p. o. stażysty Weronika Czyżniejewska po rozpoznaniu 4 kwietnia 2023 roku w Poznaniu na rozprawie sprawy z powództwa Ł. B. przeciwko (...) bank (...) S. A. z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto w Poznaniu z 11 lipca 2022 roku sygn. I C 411/20 zmienia zaskarżony wyrok: w pkt 1. w ten sposób, że zasądzoną kwotę obniża do kwoty 15.804,35 zł (piętnaście tysięcy osiemset cztery złote i trzydzieści pięć groszy), nadto w pkt l.b) kwotę, od której zasądzone są odsetki ustawowe za opóźnienie od 9 lutego 2021 roku obniża do kwoty 13.424,02 zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie, w pkt 3. w ten sposób, że zasądza od powoda na rzecz pozwanego 463,98 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, oddala apelację w pozostałej części, zasądza od powoda na rzecz pozwanego 1.292,25 zł. tytułem zwrotu kosztów procesu za postępowanie apelacyjne. Marcin Miczke UZASADNIENIE Powód wniósł o zasądzenie od pozwanego 36.499,11 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zwrot kosztów procesu. Powód oparł żądanie na faktach związanych z zawarciem umowy kredytu denominowanego do EUR. Powód opisał proces zawierania umowy oraz jej istotne postanowienia. Oparł swoje powództwo na kilku podstawach prawnych. Po pierwsze twierdził, że umowa kredytu jest nieważna na podstawie art.353 1 w zw. z art.58 § 1 k.c. z uwagi na przekroczenie swobody kontraktowania. Po drugie twierdził, że nieważność umowy wynika z abuzywności jej postanowień przeliczeniowych – art.385 1 k.c. , a świadczenie powoda rat kapitałowo-odsetkowych okazało się nienależne i jako takie podlega zwrotowi na podstawie art.410 § 1 w zw. z art.405 k.c. Zdaniem powoda abuzywny charakter mają pkt I. 25 i 26, pkt II. 2.3.1., pkt 3.2.3. zdanie drugie Regulaminu, pkt 2 d) (ii) załącznika nr 1 do umowy, pkt 2 e) załącznika nr 1 do umowy. Jako trzecią podstawą prawną wskazał art.471 k.c. twierdząc, że poniósł szkodę. Po czwarte powołał się na pozorność umowy i art.83 § 1 k.c. Powód z jednej strony twierdził, że umowa jest nieważna, ale żądania formułował także na wypadek uznania przez sąd, że umowa jest ważna. Powód wyliczył kwotę dochodzoną pozwem jako nadpłatę rat kapitałowo-odsetkowych przy przyjęciu, że mamy do czynienia z kredytem złotowym oprocentowanym stawką LIBOR, nadto przy przyjęciu średniego kursu NBP. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu. Zanegował twierdzenia o abuzywności postanowień umownych oraz wszystkie podstawy prawne żądania. Wyrokiem z 11 lipca 2022 roku Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu w pkt 1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 36.499,1 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 2.380,33 zł od 5 listopada 2019 r. i od kwoty 34.118,78 zł od 9 lutego 2021 r. do dnia zapłaty, w pkt 2. w pozostałej części powództwo oddalił i w pkt 3. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 4.617 zł, w tym 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany zaskarżył apelacją wyrok Sądu Rejonowego w części, tj. w pkt. 1 i 3 sentencji. Apelujący zarzucił Sądowi Rejonowemu: nieprawidłowo ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, wskazując, że: 1. następujące fakty zostały ustalone przez Sąd I Instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy: jakoby pośrednik finansowy wskazał, że „oferta pozwanego w zakresie kredytu denominowanego w euro jest najbardziej korzystna, polecał ją”, tymczasem świadek M. C. (1) zeznała, że „nie było takich założeń, aby doradcy prezentowali kredyty w euro jako kredyty korzystniejsze niż kredyty w złotówkach” jakoby „powód nie otrzymał propozycji z pozwanego banku zawarcia umowy kredytu w złotych polskich” oraz jakoby „do momentu zawarcia umowy kredytu powodowi nie przedstawiono żadnej innej oferty pozwanego aniżeli kredytu denominowanego w euro”, tymczasem takie twierdzenia są oczywiście sprzeczne z oświadczeniami złożonymi przez Powoda na piśmie już na etapie przedkontraktowym - przy okazji składania obu wniosków kredytowych; wszelkie twierdzenia, jakoby Bank nie wypełnił wobec Powoda obowiązków informacyjnych, w tym w szczególności: (i) jakoby „ani w zawartej pomiędzy stronami umowie ani na etapie procesu ubiegania się o kredyt powodowi nie przedstawiono wszystkich niezbędnych dla niego informacji, na podstawie których mógłby oszacować potencjalnie istotne dla niego ekonomiczne konsekwencje, jakie wiążą się z zastosowaniem w umowie klauzul przeliczeniowych”] (ii) jakoby „pośrednik nie prezentował powodowi tabeli ani wykresów obejmujących zmianę kursów euro w przeszłości. Pośrednik nie przedstawił powodom żadnej symulacji co do spłaty oraz wypłaty kredytu” 6 ; (iii) jakoby „strona pozwana nie wykazała jakoby powód był informowany o konsekwencjach tego, że wypłata następuje po kursie kupna, a spłata będzie po kursie sprzedaży, a także, że wpłynie to bezpośrednio na wysokość zobowiązania powoda, zaś różnica będzie stanowiła zysk Banku”, (iv) jakoby żaden ze świadków nie potwierdził, że przekazał Powodowi informacje dotyczące warunków umowy oraz związanych z nią ryzyk; tymczasem takie ustalenia ponownie pozostają w oczywistej sprzeczności z oświadczeniami złożonymi przez Powoda na piśmie. W szczególności świadomość istnienia ryzyka kursowego i spreadu walutowego Powód potwierdził aż trzykrotnie - w każdym z wniosków kredytowych oraz w samej umowie kredytu nr (...) z dnia 29 lipca 2010 roku (dalej jako: „Umowa kredytu) ( 10) . Także świadek M. C. (2) , czyli pracownik Banku, która przyjęła oba Wnioski kredytowe Powoda, zeznała: „od początku rozmów o kredytach walutowych była mowa o ryzyku kursowym”, Zdaniem apelującej nie można przy tym pominąć, że Powód jako osoba: legitymująca się wyższym wykształceniem ekonomicznym; posiadająca doświadczenie z kredytem udzielonym w maju 2008 roku w CHF; prowadząca działalność gospodarczą w zakresie pozyskiwania dotacji oraz kredytów i pożyczek, jak również doradztwa finansowego; posiadał najlepszą wiedzę w zakresie ryzyk, jakie wiążą się z kredytem w walucie obcej; jakoby przy zawieraniu Umowy kredytu Powód występował jako konsument oraz jakoby Pozwany nie kwestionował tej okoliczności; tymczasem Powód zeznał, że nabył kredytowaną nieruchomość „w celach oszczędzania na emeryturę, czyli trzeci filar. To mieszkanie było przeze mnie wynajmowane”' 3 . W związku z tym w piśmie z dnia 28 kwietnia 2022 roku Pozwany wyraźnie zwrócił uwagę, że przy zawieraniu Umowy kredytu Powód nie występował jako konsument, albowiem realizował cel inwestycyjny, gospodarczy; jakoby „przed podpisaniem umowy żadne zapisy umowy nie były powodowi tłumaczone. Pracownik banku nie zweryfikował również, czy powód rozumie wszystkie zapisy umowy” oraz jakoby zawieranie Umowy kredytu trwało kilkadziesiąt minut; tymczasem powyższe ustalenia opierają się wyłącznie na zeznaniach Powoda, które pozostają w oczywistej sprzeczności z zeznaniami świadków: M. C. (1) : „całą umowę czytaliśmy z klientem i wyjaśnialiśmy nieścisłości jeśli były” oraz „gdy otrzymywaliśmy umowę już dla klienta, to klient spędzał z nami 2-3 godziny i dochodziło do finalizacji jeśli klient był nadal zainteresowany” 17 ; D. S. , czyli pracownika Banku, w którego obecności została zawarta sporna umowa: „ja zawsze dawałem klientowi czas na przeczytanie umowy, zostawiałem go i po przeczytaniu do niego wracałem i tłumaczyłem niezrozumiale punkty. Klienci mieli komfortowe warunki w pozwanym banku, bo w tej placówce były osobne pokoje na zapoznanie się z umową w spokoju”; jakoby „wniosek kredytowy został wypełniona przez pracownika pozwanego - M. C. (1) ”, tymczasem ustalenia Sądu I Instancji są wewnętrznie sprzeczne, ponieważ jednocześnie w uzasadnieniu zaskarżonego Wyroku wskazano, że wnioski kredytowe zostały złożone przez Powoda poprzez pośrednika kredytowego, a nie z pomocą pracowników Pozwanego: „w dniu 11 maja 2010 r. oraz w dniu 20 lipca 2010 r. powód Ł. B. złożył, za pośrednictwem pośrednika kredytowego, wniosek o udzielenie przez (...) Bank (...) S.A. (poprzednika prawnego pozwanego) kredytu”. Niezależnie od powyższego, pierwszy wniosek kredytowy został wypełniony niemal w całości pismem komputerowym (a nie ręcznie), zaś w przypadku drugiego wniosku świadek M. C. (1) wskazała: To może [ale nie musi - przyp. Własny apelującej] być moje pismo”. Ponadto świadek M. C. (1) wyjaśniła, że nawet jeżeli wypełniła część danych (a nie wszystkie) w drugim wniosku, to nie było możliwe, aby odbyło się to bez prośby i bez konsultacji z Powodem, który przecież podpisywał wniosek: „to, że we wniosku jest częściowo moje pismo wynika najprawdopodobniej z prośby klienta, aby je przygotować, a że są dwa wnioski to prawdopodobnie coś zmienialiśmy. Ja go wypełniałam na podstawie informacji od klienta. Nie wiem, czy wspólnie na spotkaniu, czy na podstawie informacji przekazanych np. w formie mailowej. Myślę, że nie mogło się zdarzyć, abym jakieś dane wpisała bez konsultacji z klientem, tym bardziej, że klient wnioski podpisał”; jakoby „w dniu zawarcia umowy kredytu powód po raz pierwszy spotkał się z M. C. (1) ”, tymczasem ustalenia Sądu I Instancji ponownie są wewnętrznie sprzeczne, gdyż jednocześnie w uzasadnieniu Zaskarżonego Wyroku wskazano, że to świadek M. C. (1) wypełniła wnioski kredytowe Powoda. Uszło również uwadze Sądu I Instancji, że na samej Umowie kredytu nie widnieje podpis M. C. (1) , a świadek wyjaśniła: „brak mojego podpisu na umowie wynika z tego, że najprawdopodobniej w dniu podpisania umowy z jakiegoś powodu byłam nieobecna w pracy”; jakoby „powoda nie poinformowano, w jaki sposób pozwany ustalał kurs euro. Powód nie otrzymał żadnych broszur, na podstawie których mógłby wyliczyć spread bądź kurs euro. Powód nie został poinformowany o tabelach kursowych oraz ryzyku zmiany stóp procentowych” oraz jakoby Powód „nie wiedział jak jest obliczany spread” tymczasem takie twierdzenia pozostają w oczywistej sprzeczności z pkt. 6.2., 6.3. i pkt. 6.4. Umowy kredytu w zw. z pkt 4.7. Regulaminu Produktowego (dla kredytu mieszkaniowego i konsolidacyjnego) (...) Bank (...) S.A. (dalej jako: „Regulamin Produktowy”), obowiązującego w dniu zawarcia Umowy kredytu i stanowiącego jej załącznik. Również świadek M. C. (1) zeznała: „ „w mojej opinii klient był informowany w jaki sposób bank będzie ustalał kurs do wypłaty. Ponadto był informowany w jaki sposób będzie ustalany kurs do spłaty”, „ „wydaje mi się, że klienci byli informowani o kursach bankowych z tabeli tzn. że bank ustala własny kurs, a nie kurs średni NBP. Poza tym tabele kursowe były wywieszone na tablicach w banku”, „ „na pewno było takie krótkie vademecum wyjaśniające podstawowe pojęcia prostym, zrozumiałym językiem. To był informator, klient nie podpisywał tego”; jakoby „przed zawarciem umowy powód nie otrzymał wzorów umowy kredytowej ani załączników, tymczasem praktyką Pozwanego było udostępnianie klientom wzorów umów z wyprzedzeniem, co wprost wynika z zeznań świadków: M. C. (1) : „często klienci prosili o draft umowy. Wszystkie możliwe zapisy były do zapoznania się wcześniej”; D. S. : „klient miał na zapoznanie się z umową tyle czasu ile potrzebował, mógł ją zabrać do domu i przeanalizować”; J. jakoby „nie sposób uznać, że zamiarem strony powodowej było uzyskanie kredytu walutowego” i jakoby kwestia ta pozostawała pomiędzy stronami bezsporna; tymczasem o tym, że zamiarem Powoda było uzyskanie kredytu w EUR z możliwością wypłaty i spłaty w innej walucie świadczy szereg okoliczności: wskazanie w obu wnioskach kredytowych „EUR jako waluty kredytu; złożenie przez Powoda oświadczeń o świadomości ryzyk związanych z kredytem w walucie obcej (na etapie przedkontraktowym oraz w samej Umowie kredytu); (iii) fakt, że już wcześniej (w maju 2008 roku) Powód zawarł umowę kredytu walutowego (w CHF w innym banku); (iv) zawarcie Umowy kredytu, w której na pierwszej stronie wskazano kwotę kredytu w EUR; (v) oprocentowanie kredytu, które zostało ustalone w oparciu o wskaźnik EURIBOR, stosowany dla kredytów w EUR; (vi) ustanowienie przez Powoda zabezpieczenia spłaty kredytu (hipoteki) w EUR; (vii) określenie kwoty brakującego wkładu własnego oraz kosztu ubezpieczeni niskiego wkładu własnego w EUR; (viii) wyrażenie wszystkich rat kredytu w walucie EUR; (ix) zawarta już w samej umowie możliwość wypłaty i spłaty kredytu (od pierwszej raty) bezpośrednio w EUR; K. i jakoby kredyt „miał zostać i został postawiony do dyspozycji kredytobiorcy w innej walucie [niż EUR - przyp. Własny apelującej] wedle wskaźnika przyjętego następczo i jednostronnie przez Bank; (ii) jakoby „powód nie miał możliwości rozeznania jaką kwotę kredytu może realnie otrzymać, ani też jaką kwotę będzie musiał zwrócić, gdyż nie zostały mu przekazane informacje niezbędne do poznania podstaw na jakich ukształtowana zostanie ich wysokość”, (iii) jakoby kwota kredytu została udostępniona Powodowi w złotych oraz jakoby nie mógł on dysponować na żadnym etapie kwotą w EUR; (iv) jakoby „nie budzi wątpliwości, że kwota zobowiązania banku wobec powoda została określona na kwotę 75.580,00 zł” (v) jakoby „na podstawie ww. klauzul przeliczeniowych Bank przyznał wyłącznie sobie prawo do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda w ramach wprowadzenia mechanizmu przeliczeń na podstawie notowań kursowych, przy jednoczesnym braku udzielenia powodowi rzetelnej (realnej) informacji na temat funkcjonowania tych klauzul”; (vi) jakoby kwota kredytu mogła być jednostronnie i arbitralnie ustalana przez Pozwanego już poza zawarciem umowy” ; tymczasem kwota kredytu od początku była wyrażona bezpośrednio w EUR (pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu: 74.580,00 EUR). Wysokość zobowiązania w EUR była zatem znana i akceptowana przez Powoda już w chwili podpisywania umowy. Bank wykonał swoje zobowiązanie, oddając do dyspozycji Powoda omówioną z nią kwotę w EUR na Rachunku Bieżącej Obsługi Kredytu (dalej jako: „Rachunek kredytu”). Fakt, że wypłata - zgodnie z żądaniem samego Powoda - nastąpiła w PLN, nie zmieniał waluty zobowiązania, która pozostawało EUR. Opisane wyżej okoliczności potwierdzili także świadkowie w swoich zeznaniach: J. K. : „(w) momencie zawierania umowy klient znał rzeczywiste zobowiązanie wobec banku - w euro. Raty też były w euro”; M. C. (1) : „moim zdaniem w momencie zawierania umowy klient znał rzeczywiste zobowiązania wobec banku, ponieważ w formularzu była kwota kredytu oraz wszystkie opłaty; jakoby Bank nie wykonywał na rzecz Powoda „żadnej dodatkowej usług kantorowej, tj. nie nabywał ani nie sprzedał waluty obcej”, tymczasem Pozwany udostępnił Powodowi kwotę w EUR (a nie w złotych) na prowadzonym dla niego Rachunku kredytu (pkt 37 tabeli Umowy kredytu). Następnie - na wyraźne, pisemne żądanie wyrażone w dyspozycji wypłaty kredytu - doszło do ostatecznej wypłaty środków w walucie wybranej przez Powoda, tj. w złotych. Również w przypadku spłaty kredytu między stronami dochodziło do wymiany waluty, ponieważ raty były wyrażone w EUR. W związku z tym, jeżeli Powód decydował się spłacać kredyt w złotych (do czego jednak nie był zobowiązany - mógł także regulować raty bezpośrednio w EUR), to korzystał z „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. ” (dalej jako: „Tabela kursów”) - a zatem kupował walutę EUR od Pozwanego; M. jakoby „wypłata transz kredytu, jak i jego spłata - co do zasady - nastąpić miały w polskich złotych, po dokonaniu stosownego przeliczenia według euro obowiązującego w dniu wypłaty bądź spłaty;, tymczasem Umowa kredytu od początku przewidywała dwa sposoby wypłaty i spłaty kredytu - w złotych oraz w walucie obcej (w tym w EUR). Co więcej, zgodnie z brzmieniem pkt. 2.3.1. Umowy kredytu, pierwotną walutą spłaty kredytu miało być EUR i dopiero w przypadku, gdy rachunek - zgodnie z wola Powoda - był prowadzony w złotych, miało dojść do przeliczenia raty po kursie obowiązującym w tabeli Banku; N. jakoby „z całokształtu ww. postanowienia umownego (pkt. 3.2.3. Regulaminu Produktowego) jednoznacznie wynika, że wypłata kredytu w walucie obcej następowała wyłącznie na finansowanie zobowiązań za granicą oraz w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego”, tymczasem takich wniosków nie można wyprowadzić z treści pkt. 3.2.3. Regulaminu Produktowego, w którym wskazano w szczególności, że „za zgodą Banku Kredytobiorca może złożyć Dyspozycję Wypłaty Kredytu (w tym także którejkolwiek jego transzy) w innej walucie niż złoty. Wbrew ustaleniom poczynionym przez Sąd I Instancji, nie wskazano jednak, że wypłata wprost w EUR następuje jedynie na finansowanie zobowiązań za granicą lub na spłatę kredytu walutowego. Co więcej, świadek J. K. zeznała, że „bank w żaden sposób nie ingerował w umowę pomiędzy klientem a deweloperem. Gdyby klient porozumiał się, że wypłata deweloperowi ma nastąpić w euro to tak by nastąpiła”; O. jakoby „realna możliwość spłaty kredytu w walucie kredytu, w tym zmiana rachunku ze złotówkowego na rachunek prowadzony w euro została wprowadzona przez strony dopiero po zawarciu aneksu z dnia 24 czerwca 2011 r. Zmiana waluty spłaty była zatem obwarowana dodatkowym warunkiem w postaci utworzenia rachunku walutowego, którego umowa w pierwotnym kształcie nie przewidywała”, tymczasem sporna Umowa kredytu od początku przewidywała możliwość spłaty kredytu w EUR i powyższe uprawnienie nie było obwarowane dodatkowymi warunkami - w szczególności nie była wymagana zgoda Banku na taki sposób spłaty. Zgodnie z pkt. 2.3.1. zd. 1 Umowy kredytu, spłata miała się odbywać poprzez Rachunek bieżący (podany w pkt. 36 tabeli Umowy kredytu). To, czy był to rachunek prowadzony w PLN, czy też w EUR, zależało wyłącznie od decyzji Powoda. Równie dobrze Sąd I Instancji mógł więc przyjąć, że warunkiem spłaty kredytu w złotych było utworzenie rachunku w PLN - oczywiste jest bowiem, że Powód musiał podać Rachunek bieżący, który był obciążany ratami. Jednak to, w jakiej walucie będzie prowadzony ten rachunek, zależało tylko od Powoda. Co ważne, w żadnym miejscu umowa nie narzuca, że musi to być rachunek prowadzony w PLN. Wręcz przeciwnie, w myśl pkt. 2.3.1. zd. 2 Umowy kredytu, dopiero w sytuacji, gdy Rachunek bieżący jest prowadzony w PLN, to ma zastosowanie Tabela kursów Banku. Z ww. postanowień jasno wynika, że regułą była spłata kredytu w jego walucie (EUR), a dopiero w przypadku, gdy rachunek był prowadzony w PLN, dochodziło do przeliczeń. Zdaniem apelującej Umowa kredytu została podpisana pod koniec lipca 2010 roku, a pierwsza rata została zapłacona dopiero w październiku 2010 roku. W związku z tym nawet jeżeli zawierając Umowę kredytu, Powód zdecydował, że to rachunek w PLN będzie obciążany równowartością rat, to w ciągu 2 pierwszych miesięcy obowiązywania umowy, jeszcze przed spłatą pierwszej raty, mógł zmienić Rachunek bieżący na taki, który jest prowadzony w EUR - nie musiał czekać z tą decyzją do zawarcia aneksu do Umowy kredytu w 2011 roku. Wymaga również podkreślenia, że już w momencie zawierania Umowy kredytu został w niej wskazany rachunek walutowy (pkt. 37 tabeli Umowy kredytu), prowadzony w EUR, na który Powód mógł dokonywać wpłat. Uprawnienie do spłaty kredytu w EUR od pierwszej raty wynika także wprost z zeznań świadków: M. C. (1) : „klient zawsze mógł spłacić kredyt w walucie udzielonego kredytu” oraz „myślę, że więcej niż połowa kredytobiorców spłacała kredyt w walucie udzielenia ” ; • J. K. : „ten kredyt mógł być spłacany w walucie kredytu to jest w euro, w PLN lub w innej walucie. W zależności od tego jaki sposób spłaty klient wybrał, to w taki sposób był obciążany. W przypadku wyboru spłaty w PLN po kursie sprzedaży sprzed 2 dni roboczych. Ponadto w trakcie trwania umowy klient mógł zmienić sposób spłaty. Z tego co kojarzę w tej sprawie klient po około roku zaczął spłacać zobowiązanie w euro. Na rachunek kredytu też mógł dokonywać spłat w EURO. P. jakoby „pozwany nie wykazał, czy powodowi zostało wyjaśnione, że spłata z rachunku walutowego lub technicznego będzie powodowała, iż nie będzie wówczas stosowany kurs przeliczeniowy pozwanego Banku, tylko sam będzie mógł zakupić walutę, możliwe że po korzystniejszym kursie. Z materiału dowodowego nie wynika, by powoda informowano o tym z czym wiązałaby się dla niego spłata kredytu z konta walutowego czy technicznego, powód nie zeznał też, by w chwili zawarcia umowy miał świadomości z czym taka możliwość jest związana” tymczasem z pkt. 3.2.1. Umowy kredytu - którą Powód przeczytał przed podpisaniem - wyraźnie wynika, że do przeliczeń dochodzi wyłącznie w przypadku obciążania rachunku prowadzonego w innej walucie niż waluta kredytu (EUR). Niezależnie od powyższego, fakt, że w razie spłaty dokonywanej w tej samej walucie nie dochodzi do przeliczeń, stanowi element wiedzy powszechnej. Przecież każda dorosła osoba, która kupuje artykuły za cenę wyrażoną w złotych i płaci za nie w złotych, ma świadomość, że wówczas nie mają miejsca żadne przeliczenia. Ta prosta reguła ma zastosowanie do każdej waluty i powinna być tym bardziej oczywista dla Powoda, który w dniu wnioskowania o kredyt miał wyższe wykształcenie ekonomiczne i spłacał kredyt w CHF oraz prowadził działalność gospodarcza w zakresie doradztwa finansowego: Q. (i) jakoby strony Umowy kredytu nie ustaliły lub jedynie pozornie ustaliły sposób „każdorazowego ustalania wartości tej waluty w odniesieniu do złotego”, (ii) jakoby Pozwany mógł w sposób dowolny i niezrozumiały (nieczytelny) dla Powoda ustalać kursy w Tabeli kursów ” ; tymczasem w Umowie kredytu zawarto jasne i precyzyjne postanowienia dotyczące sposobu ustalania kursów przez Bank (pkt. 6.3. i 6.4 Umowy kredytu w zw. z pkt. 4.7. Regulaminu Produktowego). Jakakolwiek dowolność Banku była wykluczona. W szczególności warto zauważyć, że przy tworzeniu Tabeli kursów Pozwany posiłkuje się tymi samymi źródłami, co stosowane obecnie przez NBP przy ustalaniu kursu średniego - a przecież nie sposób uznać, że bank centralny ustala kurs średni w sposób dowolny; R. jakoby „kwota brakującego minimalnego wkładu własnego podlegająca ubezpieczeniu wynosiła 8.286,51 zł w walucie kredytu”; tymczasem zgodnie z pkt. 47B tabeli Umowy kredytu kwota brakującego minimalnego wkładu własnego została podana wprost w walucie kredytu (EUR), a nie w złotych, i wynosiła 8.286,51 EUR; tymczasem brakujący wkład własny został objęty ubezpieczaniem w wyniku decyzji Powoda, wyrażonej w obu wnioskach kredytowych. Ponadto Bank wypełnił wobec Powoda wszelkie obowiązki również co do ubezpieczenia niskiego wkładu własnego - w szczególności w samej Umowie kredytu (pkt 47B tabeli Umowy kredytu i pkt 5.5. Regulaminu Produktowego) zostały podane kwotowo wysokość brakującego wkładu własnego (8.286.51 EUR)oraz koszt ubezpieczenia (372,89 EUR), a także okres ubezpieczenia (5 lat)i warunki jego ewentualnego przedłużenia; T. jakoby pozwany Bank nie wykazał też, że powód został poinformowany o możliwości negocjacji kursu wypłaty i spłaty lub jakoby w ogóle miał świadomość, że ten warunek umowny może podlegać indywidualnym negocjacjom”, tymczasem świadek J. K. zeznała, że klienci Banku (w tym Powód) mogli negocjować warunki umowy, w tym kurs do wypłaty kredytu ,,np. że kurs był o x groszy korzystniejszy niż kurs z tabeli z tego dnia”. Niezależnie od powyższego nie można racjonalnie przyjąć, że Powód, który legitymował się wyższym wykształceniem, miał doświadczenie z zaciąganiem kredytu w CHF oraz zawodowo zajmował się m.in. doradztwem biznesowym (w tym finansowym) nie wiedział, że umowa może podlegać negocjacjom. Zresztą, takie negocjacje musiały być prowadzone również w odniesieniu do spornej umowy, gdyż strony indywidualnie uzgodniły m.in. brak prowizji za udzielenie kredytu (pkt. 33 tabeli Umowy kredytu); U. jakoby „kwota dochodzona pozwem nie przekracza kwoty uiszczonej przez powoda na rzecz pozwanego w wykonaniu ww. umowy kredytu” oraz jakoby ta kwestia pozostawała między stronami bezsporna ; tymczasem nie jest uprawnione stanowisko, że kwota podana przez Powoda „mieści się" w kwocie spłaconej - już chociażby z tego względu, że kredyt był spłacany nie tylko w PLN, ale przede wszystkim w EUR. Pozwany wyraźnie zwracał uwagę (m.in. w stanowisku końcowym z dnia 28 kwietnia 2022 roku), że roszczenie Powoda jest niewykazane - w szczególności Powód nie może domagać się zasądzenia na jego rzecz kwoty w złotówkach (a tylko takie żądanie zostało zgłoszone w niniejszej sprawie) za okres, w którym spłacał kredyt bezpośrednio w EUR. Również opłata z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego została wyrażona w EUR (pkt. 47B tabeli Umowy kredytu), a nie w złotych, oraz potrącona z kwoty kredytu, a nie uiszczona przez Powoda; I.2. następujące fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie zostały ustalone przez Sąd I Instancji: (i) Powód już w maju 2008 roku zaciągnął kredyt mieszkaniowy w CHF w innym banku; (ii) w dniu 30 maja 2008 roku kurs średni NBP wynosił 1 CHF = 2,0767 zł, natomiast w momencie zaciągania spornego w niniejszej sprawie kredytu było to już 1 CHF = 2,9109 zł - a zatem kurs wzrósł prawie o złotówkę; powyższe fakty mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem potwierdzają, że Powód musiał być świadomy mechanizmów oraz ryzyk związanych z zaciąganiem kredytów w walucie obcej. Powyższe fakty świadczą również o tym, że nie są wiarygodne twierdzenia Powoda, jakoby w okresie od zaciągnięcia kredytu w (...) w innym banku a podpisaniem spornej Umowy kredytu nie zauważył, że kurs waluty obcej może się drastycznie zmieniać - kurs ten wzrósł przecież aż o złotówkę; celem Powoda przy zakupie mieszkania oraz przy zawieraniu spornej umowy od początku był wynajem kredytowanej nieruchomości; powyższy fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem wyraźnie wskazuje, że zawarcie spornej Umowy kredytu w sposób oczywisty nie realizowało potrzeb mieszkaniowych Powoda ani nie było nastawione na zapewnienie funkcjonowania gospodarstwa domowego jego czy jego rodziny. W związku z tym w niniejszej sprawie Powód nie legitymuje się statusem konsumenta; Pozwany udostępnił kwotę kredytu na Rachunku kredytu, prowadzonym na rzecz Powoda w EUR i wskazanym w pkt 37 tabeli Umowy kredytu; powyższy fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem potwierdza, że Bank oddał do dyspozycji Powoda kwotę w EUR, wyraźnie określoną już w Umowie kredytu (pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu) - a nie jakąkolwiek kwotę w złotych; wypłata ponad połowy środków kredytu na depozyt eliminowała ryzyko różnic kursowych po stronie Powoda; Bank w żaden sposób nie ingerował w umowę pomiędzy klientami (w tym Powodem) a deweloperem. Gdyby klient (w tym Powód) porozumiał się, że wypłata deweloperowi ma nastąpić w EUR, to tak by nastąpiło; Powód nie pytał dewelopera, czy przyjmie zapłatę w EUR; Bank nie mógł bezpodstawnie odmówić zgody na wypłatę kredytu w EUR lub na zmianę waluty kredytu ani nie mógł bezzasadnie wstrzymywać wyrażenia lub odmowy wyrażenia takiej zgody. Odmowa udzielenia zgody powinna być uzasadniona (pkt 9.1. Regulaminu Kredytowego Dla Konsumentów (...) Bank (...) S.A. (dalej jako: „Regulamin Kredytowy”), który obowiązywał w dniu zawarcia Umowy kredytu i stanowił jej załącznik); Powód już od pierwszej raty mógł dokonywać spłat w EUR na Rachunek kredytu, który został podany w pkt. 37 tabeli Umowy kredytu i opisany jako rachunek „służący do dokonywania spłat wymagalnych Rat i innych należności Banku” (2.5.1 oraz 6.1.1. lit. d) Regulaminu Produktowego); fakty wymienione w pkt. D - H powyżej mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, ponieważ wskazują na decydujący wpływ Powoda na sposób wypłaty i spłaty kredytu. Uprawnienie do wykonywania umowy z pominięciem kursów Banku, przyznane Powodowi już w samej Umowie kredytu, jest kluczowe z punktu widzenia jego praw i obowiązków; jeżeli Powód decydował się dokonywać spłat w złotych, to zastosowanie miał kurs Banku znany Powodowi z dwudniowym wyprzedzeniem (pkt 2.3.1. zd. 3 Umowy kredytu); powyższy fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, gdyż dzięki takiemu „zamrożeniu” kursu Banku, Powód z wyprzedzeniem znał dokładną wysokość kursu - mógł więc zestawić kurs Pozwanego z kursami innych podmiotów i wybrać najkorzystniejszy dla siebie. To do Powoda należała zatem decyzja, czy spłaci daną ratę z zastosowaniem Tabeli kursów, czy też kupi euro w innym banku lub kantorze i wpłaci ratę bezpośrednio w EUR; ustalając kursy w Tabeli kursów, Bank korzysta z tych samych danych, jakimi posługuje się m.in. NBP przy tworzeniu kursu średniego; powyższy fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, ponieważ wyklucza uznanie klauzul z pkt. 6.3. Umowy kredytu za abuzywne; (i) decydując się na zawarcie Umowy kredytu Powód nie znajdował się w przymusowej sytuacji - w szczególności był już właścicielem jednej nieruchomości i od początku zakładał, że druga nieruchomość (sfinansowana spornym kredytem) ma być wynajmowana i stanowić lokatę kapitału; (ii) kredytowana nieruchomość była wynajmowana, a Powód pobierał czynsz w wysokości ok. 1.500,00 zł miesięcznie; (iii) od momentu udzielenia kredytu (lipiec 2010) do jego wcześniejszej, całkowitej spłaty (lipiec 2019) wahania kursu EUR nie były znaczne (a już z całą pewnością nie tak istotne, jak miało to miejsce w przypadku waluty CHF); co więcej - były to zmiany korzystne dla Powoda; powyższe fakty mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem świadczą o braku pokrzywdzenia Powoda, a wręcz wskazują, że kredyt uzyskany w Banku był dla Powoda korzystny. W ocenie Pozwanego aktualne twierdzenia i roszczenia Powoda są formułowane wyłącznie w związku ze wzrostem kursu CHF (a nie EUR) i orzecznictwem w sprawach kredytobiorców, którzy zaciągnęli umowy we frankach szwajcarskich; II. Zdaniem apelującej opisane błędy w ustaleniach faktycznych były konsekwencją naruszenia następujących przepisów prawa procesowego: 1. art. 233 § 1 k.p.c. , art. 299 k.p.c. i art. 247 k.p.c. poprzez rażące przekroczenie granic swobodnej i wszechstronnej oceny dowodów, a to wobec uznania zeznań Powoda za wiarygodne, logiczne i spójne oraz oparcia na tych zeznaniach istotnych ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie - w tym w szczególności wszystkich ustaleń faktycznych dotyczących procedury udzielania kredytu; tymczasem: uznając zeznania Powoda za wiarygodne, Sąd I Instancji całkowicie pominął, że odzwierciedlają one stanowisko procesowe Powoda w sprawie. Dowód z przesłuchania stron jest jedynie dowodem pomocniczym, który powinien być oceniany przy uwzględnieniu, że strony są bezpośrednio zainteresowane wynikiem postępowania - czego w niniejszej sprawie całkowicie zabrakło; zeznania Powoda są oczywiście sprzeczne z zeznaniami świadków, które Sąd I Instancji również uznał za wiarygodne, w tym m.in.: • zdaniem Powoda przed podpisaniem umowy żadne zapisy umowy nie były mu tłumaczone, a pracownik Pozwanego nie zweryfikował, czy Powód rozumie postanowienia umowne, podczas gdy świadek M. C. (1) zeznała: „całą umowę czytaliśmy z klientem i wyjaśnialiśmy nieścisłości jeśli były” oraz „gdy otrzymywaliśmy umowę już dla klienta, to klient spędzał z nami 2-3 godziny i dochodziło do finalizacji jeśli klient był nadal zainteresowany”. Natomiast świadek D. S. wskazał: „ja zawsze dawałem klientowi czas na przeczytanie umowy, zostawiałem go i po przeczytaniu do niego wracałem i tłumaczyłem niezrozumiale punkty. Klienci mieli komfortowe warunki w pozwanym banku, bo w tej placówce były osobne pokoje na zapoznanie się z umową w spokoju”; Powód zarzucał, że nie był informowany, w jaki sposób Bank ustala kursy, podczas gdy świadek M. C. (1) wyjaśniła: „w mojej opinii klient był informowany w jaki sposób bank będzie ustalał kurs do wypłaty. Ponadto był informowany w jaki sposób będzie ustalany kurs do spłaty” ; Powód utrzymywał, że możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w EUR została wprowadzona dopiero na podstawie aneksu do Umowy kredytu, podczas gdy świadek M. C. (1) zeznała: „klient zawsze mógł spłacić kredyt w walucie udzielonego kredytu” oraz „myślę, że więcej niż połowa kredytobiorców spłacała kredyt w walucie udzielenia”; Również świadek J. K. wyjaśniła, że: „ten kredyt mógł być spłacany w walucie kredytu to jest w euro, w PLN lub w innej walucie. W zależności od tego jaki sposób spłaty klient wybrał, to w taki sposób był obciążany. W przypadku wyboru spłaty w PLN po kursie sprzedaży sprzed 2 dni roboczych. Ponadto w trakcie trwania umowy klient mógł zmienić sposób spłaty. Z tego co kojarzę w tej sprawie klient po około roku zaczął spłacać zobowiązanie w euro. Na rachunek kredytu też mógł dokonywać spłat w euro”; zeznania Powoda nie znajdują żadnego potwierdzenia w treści dokumentacji kredytowej - w szczególności: zeznania Powoda, jakoby nie została mu przedstawiona oferta kredytu w złotych oraz nie przekazano informacji dotyczących ryzyk związanych z umową i spreadu walutowego, pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią złożonych przez Powoda trzykrotnie oświadczeń: - w każdym z wniosków kredytowych oraz w samej Umowie kredytu; zeznania Powoda, jakoby „nie informowano mnie w momencie podpisania ani negocjowania umowy w jaki sposób bank ustalał kurs euro” pozostają w oczywistej sprzeczności z pkt. 6.3. i 6.4. Umowy kredytu w zw. z pkt. 4.7. Regulaminu Produktowego; zeznania Powoda, jakoby „nie miałem wpływu na datę przewalutowania” pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią złożonego przez Powoda zlecenia wypłaty kredytu", w którym było osobne miejsce na wskazane daty wypłaty - w przypadku kredytu Powoda został podany 12 sierpnia 2010 roku i wypłata rzeczywiście nastąpiła w tym dniu; zeznania Powoda, jakoby „nie miałem żadnych propozycji co do instrumentów mających zabezpieczać ryzyko walutowe”, pozostają w oczywistej sprzeczności: (i) z treścią umowy depozytu pieniężnego nr (...) z dnia 29 lipca 2010 roku (dalej jako: „Umowa depozytu”) ( 103) ; (ii) z pkt. 2.2. Umowy kredytu; zeznania Powoda, jakoby możliwość spłaty kredytu w EUR została wprowadzona dopiero na podstawie aneksu, pozostają w oczywistej sprzeczności z pkt. 37 tabeli oraz pkt. 2.3.1. zd. 4 Umowy kredytu; zeznania Powoda, jakoby umowę kredytu w CHF z innym bankiem zawarł w maju 2009 roku, pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią obu wniosków kredytowych złożonych przez Powoda - w rubryce poświęconej dotychczasowym zobowiązaniom Powoda podano, że kredyt w CHF został udzielony przez inny bank w maju 2008 roku; D. ponadto zeznania Powoda należy uznać za niedopuszczalne w zakresie, w jakim były dokonywane przeciwko osnowie dokumentu - w szczególności: - przeciwko oświadczeniom o ryzyku, jakie zostały złożone pisemnie przez Powoda w każdym wniosku kredytowym; - przeciwko oświadczeniom złożonym przez Powoda w pkt 6.1., 6.2. i 6.5. Umowy kredytu; - przeciwko postanowieniom z pkt. 6.3. i 6.4. Umowy kredytu w zw. z pkt. 4.7. Regulaminu Produktowego, jak również z pkt. 37 tabeli i pkt. 2.3.1. zd. 4 Umowy kredytu. Wyjątek od zasady prymatu dowodu z dokumentów nad dowodem z zeznań świadków czy stron wymaga spełnienia dwóch kumulatywnych przesłanek, w tym zaistnienia szczególnych okoliczności sprawy, których Sad I Instancji w żaden sposób nie wskazał; E. zeznania Powoda budzą istotne zastrzeżenia co do ich wiarygodności także w konfrontacji z zasadami doświadczenia życiowego i logiki: - już w dniu złożenia pierwszego wniosku kredytowego w Banku Powód legitymował się wyższym wykształceniem ekonomicznym, posiadał doświadczenie z kredytem w CHF oraz prowadził działalność gospodarczą w zakresie pozyskiwania dotacji oraz kredytów i pożyczek, jak również doradztwa finansowego. A zatem z cała pewnością nie można uznać Powoda za osobę, która nie wiedziała, czym jest ryzyko walutowe i ryzyko kursowe, nie zrozumiała treści postanowień umownych ani nie podjęła próby ich negocjowania: - Powód twierdził, że nie zostały mu wytłumaczone żadne postanowienia, jednak mimo to zdecydował się podpisać umowę. Tymczasem zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego nikt nie podpisuje umowy opiewającej na niebagatelną kwotę 74.580,00 EUR i na okres 30 lat bez uzyskania satysfakcjonujących informacji co do jej warunków - a już tym bardziej nie postąpiłby tak Powód, biorąc pod uwagę jego wykształcenie i doświadczenie zawodowe, jak również fakt, że posiadał już zobowiązanie w walucie obcej; - Powód utrzymywał, że dopiero po wielu latach, przygotowując się do złożenia pozwu, dowiedział się, że wypłata kredytu częściowo nastąpiła na depozyt. A przecież już 27 lipca 2010 roku Powód złożył własnoręcznie podpisany wniosek o zawarcie umowy depozytu pieniężnego, a w konsekwencji taka umowa została podpisana dwa dni później. Następnie, w dniach 13 i 17 grudnia 2010 roku Powód złożył własnoręcznie podpisane zlecenia wypłaty środków z depozytu pieniężnego; F. zeznania Powoda powinny zostać zdyskwalifikowane także z tego względu, że są wewnętrznie sprzeczne: - Powód zeznał, że nie pamięta, czy została mu przedstawiona oferta kredytu w PLN lub innej walucie niż EURO - a zatem tego nie wykluczył. Jednocześnie zupełnie niekonsekwentnie wskazał, że „do momentu zawarcia umowy w pozwanym banku nie przedstawiono mi żadnej innej oferty aniżeli kredytu denominowanego w euro”; • początkowo Powód utrzymywał, że nie był w ogóle świadomy, że wypłata kredytu częściowo nastąpi na depozyt. Niemniej, następnie wskazał, że w dniu podpisywania umowy chciał zadać pytania dotyczące rachunku depozytowego (o którego istnieniu rzekomo nie wiedział) oraz przyznał: „może zwróciłem uwagę, że jest umowa depozytu, ale teraz już nie pamiętam”, V.2. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez rażące przekroczenie granicy swobodnej i wszechstronnej oceny dowodów, a to wobec uznania, że „dowody z przesłuchania świadków, w części w jakiej świadkowie ci opisywali procedurę kredytową, miały niewielką wartość dowodową w niniejszej sprawie”116. Ponadto Sąd I Instancji błędnie przyjął, że z zeznań świadków nie wynika, jakie konkretnie informacje zostały przekazane Powodowi. W konsekwencji Sąd I Instancji bezzasadnie dokonał ustaleń faktycznych wyłącznie na podstawie dowodu z zeznań Powoda (czyli strony oczywiście zainteresowanej w korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu) - podczas gdy jednocześnie dysponował spójnymi i zgodnymi z pozostałym materiałem dowodowym zeznaniami świadków, które sam uznał za wiarygodne117. 2. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez dowolne i wybiórcze, a nie wszechstronne rozważenie materiału dowodowego w zakresie zgromadzonych w aktach sprawy dokumentów, a w konsekwencji: A. uznanie, że Powód wykazał wysokość dochodzonego roszczenia, podczas gdy kwota zasądzona na rzecz Powoda nie wynika z wyciągu z Rachunku kredytu, lecz została samodzielnie wyliczona przez Powoda na podstawie założeń, które są błędne oraz nie znajdują potwierdzenia w stanie faktycznym sprawy - tj. jakoby sporny kredyt był kredytem w złotych z oprocentowaniem w oparciu o EUROBIOR oraz jakoby koszt ubezpieczenia niskiego wkładu własnego został zapłacony w złotych; B. pominięcie istotnego postanowienia Umowy kredytu - tj. pkt 37 tabeli Umowy kredytu; w tym punkcie został podany Rachunek kredytu, na który Powód mógł dokonywać wpłat bezpośrednio w EUR (również 2.5.1 oraz 6.1.1. lit. d) Regulaminu Produktowego); C. pominięcie istotnych postanowień Regulaminu Kredytowego, tj.: - pkt 1.1.3.6. Regulaminu Kredytowego: „udostępnienie Kredytu - oznacza postanowienie do dyspozycji Kredytobiorcy części lub całości środków pieniężnych przewidzianych Umową Kredytu, do wysokości Kredytu, na podstawie oraz zgodnie z pozostałą Dokumentacją Kredytową”. Natomiast w Umowie kredytu wysokość kredytu została wyraźna oznaczona w EUR (pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu); - pkt 9.1. Regulaminu Kredytowego, zgodnie z którym Bank nie mógł bezpodstawnie odmówić zgody na wypłatę kredytu bezpośrednio w EUR lub na zmianę waluty kredytu ani nie mógł bezzasadnie wstrzymywać wyrażenia lub odmowy wyrażenia takiej zgody. Odmowa udzielenia zgody powinna być uzasadniona; D. pominięcie istotnych postanowień Regulaminu Produktowego - tj. pkt. 2.5.1 oraz pkt. 6.1.1. lit, d) Regulaminu Produktowego, w myśl których Powód mógł dokonywać spłaty kredytu również poprzez wpłaty na Rachunek kredytu, prowadzony w EUR i wskazany w pkt 37 tabeli Umowy kredytu; E. poprzez brak przeanalizowania następujących dowodów: - wyciągu z Rachunku kredytu, na którym Bank udostępnił Powodowi kwotę kredytu w EUR; - potwierdzeń złożenia dyspozycji przelewu z dnia 12 sierpnia 2010 roku (numery dokumentów: (...) , (...) i (...) ), dotyczących wypłaty kredytu oraz pobrania kosztu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego z tytułu Umowy kredytu (dalej jako: „Potwierdzenia wypłaty”) - kwoty do wypłaty oraz koszt ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zostały pobrane z Rachunku kredytu prowadzonego w EUR; 4. art. 229 k.p.c. w zw. z art. 127 § 1 k.p.c. poprzez uznanie za bezsporne między stronami tak istotnych okoliczności jak: (i) rzekomy status konsumenta po stronie Powoda; (ii) rzekome wykazanie roszczenia dochodzonego przez Powoda co do wysokości; (iii) rzekomy zamiar Powoda co do uzyskania kwoty kredytu w PLN. Tymczasem Pozwany nie tylko nie przyznał ww. okoliczności, ale wręcz wyraźnie im zaprzeczył oraz wskazał, że pozostają one sporne między stronami (zob. m.in. stanowisko końcowe Banku z dnia 28 kwietnia 2022 roku); III. Apelujący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego: 1. art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 i 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Prawo bankowe (tekst jedn. Dz. U. z 2021 roku, poz. 2439; dalej jako: „ Prawo bankowe ”) w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez dokonywanie ustaleń co do treści Umowy kredytu sprzecznych z jej jednoznacznymi i jasno sformułowanymi postanowieniami oraz błędne przyjęcie, że zamiarem Powoda było uzyskanie kredytu w złotych i taką kwotę (w złotych, a nie w EUR) Bank oddał do dyspozycji Powoda - a w konsekwencji Pozwany może jednostronnie kształtować wysokość zobowiązań Powoda, co ma naruszać zasadę ekwiwalentności; tymczasem zgodnym zamiarem stron było zawarcie umowy kredytu w EUR i taka też umowa została podpisana. Treść pkt tabeli 26 i 26 tabeli Umowy kredytu wyklucza możliwość jakiejkolwiek odmiennej interpretacji kwoty i waluty kredytu niż 74.580,00 EUR. Kredyt udzielony Powodowi kredyt był zatem kredytem w walucie EUR, zaś kwota kredytu w tej walucie obcej została udostępniona Powodowi na Rachunku kredytu prowadzonym w EUR. Ostateczne wypłacenie złotówek na wskazane przez Powoda rachunki stanowi wyłącznie rozbieżność między walutą zobowiązania a walutą wykonania zobowiązania; 2. art. 69 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 2 i 8 Prawo bankowe w zw. art. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że Umowa kredytu nie obejmuje konsensusu stron co do „rzeczywistej kwoty kredytu”, a zawarty w niej „mechanizm konwersji” jest nieprecyzyjny i godzi w cel stosunku prawnego w postaci umowy kredytu; w związku z tym Umowa kredytu jest sprzeczna z przepisami Prawa bankowego oraz narusza zasadę swobody umów; tymczasem kwota kredytu została jednoznacznie określona w pkt. 25 i 26 tabeli umowy w EUR, a kredyt mógł zostać wypłacony i spłacany zarówno w tej walucie (EUR), jak i w innej walucie obcej lub w PLN. W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi przy tym wątpliwości, że kredyt może być wypłacony i spłacany w innej walucie (tu: PLN) niż waluta kredytu (tu: EUR). Nie prowadzi to do żadnej modyfikacji jasnych, konkretnych i wiążących ustaleń stron co do kwoty i waluty kredytu (pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu) ani nie do jednostronnej zmiany wysokości zobowiązania Powoda czy do jego „konwersji” - walutą kredytu niezmiennie pozostawało euro. Umowa kredytu jest zatem zgodna z przepisami prawa oraz zasadą swobody umów. Odnośnie zarzutów Sądu I Instancji dotyczących sposobu ustalania kursów przez Pozwanego ( ) to apelująca podkreśliła, że w wyroku z dnia 22 marca 2021 roku, sygn. akt XVII AmA 12/19, Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej jako: „SOKiK”), analizując tożsame postanowienia, wskazał, że Pozwany przyjął jasne zasady tworzenia tabel kursowych, zbieżne z mechanizmem ustalania kursu średniego przez NBP. Zdaniem SOKiK, oparcie się przez Bank na średnim kursie z rynku FOREX jest powszechnie stosowanym na rynku mechanizmem, który jest przy tym jasny, precyzyjny i nie daje Pozwanemu możliwości manipulowania kursami; 3. art. 58 § 1, 2 i 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że w okolicznościach niniejszej sprawy zostały spełnione przesłanki do stwierdzenia nieważności Umowy kredytu; tymczasem sporna Umowa kredytu jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa (w tym z przepisami Prawa bankowego ), zasadami współżycia społecznego oraz brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania jej za nieważną; 4. art. 22 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w wyniku błędnego przyjęcia, że Powód posiada status konsumenta; tymczasem zawarcie spornej Umowy kredytu w sposób oczywisty nie realizowało potrzeb mieszkaniowych Powoda ani nie było nastawione na zapewnienie funkcjonowania gospodarstwa domowego jego czy jego rodziny; 5. art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 4 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako: „Dyrektywa 93/13”) w zw. z pkt 25, 26 i 37 tabeli Umowy kredytu, pkt. 2.3.1., 6.3. i 6.4. Umowy kredytu, pkt. 3.2.3. i 4.7. Regulaminu Produktowego i pkt. 4.7. Regulaminu Kredytowego poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że odesłania do Tabeli kursów dotyczą głównych świadczeń stron i mają charakter abuzywny; tymczasem: odesłania do Tabeli kursów nie określają głównych świadczeń stron, a stanowią wyłącznie fakultatywne postanowienia, które umożliwiały wypłatę i spłatę kredytu w PLN po kursie Banku (obok uprawnienia do wypłaty i spłaty wprost w EUR). Tym samym - wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu Zaskarżonego Wyroku - nie wpływały na wysokość kwoty kredytu oraz rat, a co najwyżej na ich równowartość; w Umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny opisano, w jaki sposób Bank ustala kursy w Tabeli kursów (pkt 6.3. i 6.4. Umowy kredytu w zw. z pkt. 4.7. Regulaminu Produktowego); ponadto Powód w ogóle nie musiał korzystać z kursów Banku (brak tzw. „przymusu kantorowego”. Powód mógł zrezygnować z wypłaty kredytu przy wykorzystaniu kursów z Tabeli kursów, tj. dokonać wypłaty bezpośrednio w EUR (pkt. 3.2.3. zd. 3. Regulaminu Produktowego w zw. z pkt. 9.1. Regulaminu Kredytowego). Nadto zasadą było uiszczenie rat kredytu wprost w EUR i dopiero w przypadku innego sposobu spłaty (w innej walucie niż EUR) dochodziło do przeliczeń (pkt 37 tabeli oraz pkt 2.3.1. Umowy kredytu); jeżeli Powód decydował się dokonywać spłaty kredytu przy wykorzystaniu kursów sprzedaży CHF oferowanych przez Bank w Tabeli kursów, to spłata kredytu następowała po kursie sprzedaży CHF ustalonym i znanym Powodowi już na dwa dni przed terminem wymagalności raty (pkt 2.3.1. zd. 3 Umowy kredytu). A zatem Powód z wyprzedzeniem znał dokładną wysokość kursu sprzedaży CHF i mógł podjąć świadomą decyzję, czy decyduje się na spłatę kredytu przy wykorzystaniu tego kursu, czy bezpośrednio w EUR; 6. art. 385 ( 1) § 1 k.c. i art. 4 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że abuzywność pkt 47B tabeli Umowy kredytu oraz pkt 5.5 Regulaminu Produktowego (dalej jako: „klauzule UBMWW”) wynika z: (i) deficytu informacji po stronie Powoda, podczas gdy dokumenty przedłożone wraz z Umową kredytu wyczerpywały obowiązki informacyjne w zakresie zasad działania UBMWW, pozwalając kredytobiorcy na ocenę związanych z nim kosztów; (ii) braku korzyści po stronie Powoda z tytułu ponoszonego kosztu UBMWW, podczas gdy tak jak przy innych zabezpieczeniach, ekwiwalentem omawianego zabezpieczenia było przyznanie przez Bank finansowania ha poziomie wnioskowanym przez Powoda; 7. art. 385 1 § 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1, 7 ust. 1 i 8 Dyrektywy 93/13 w zw. z pkt 25 i 26 tabeli Umowy kredytu i w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 Prawa bankowego , a także art. 358 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych prowadzi do nieważności Umowy kredytu; tymczasem: nawet eliminacja odesłań do Tabeli kursów nie wpływa na ważność spornej umowy, która została już w całości wykonana, a ponadto od początku przewidywała możliwość wypłaty i spłaty kredytu w EUR; nawet w razie braku odesłań do Tabeli kursów Umowa kredytu mogła być rozliczana w złotych na podstawie art. 358 § 1 i 2 k.c. ; niezależnie od tego, nieważność nie jest sankcją wynikającą z Dyrektywy 93/13 ani nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumenta; 8. art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz art. 405 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że w okolicznościach niniejszej sprawy Pozwany jest bezpodstawnie wzbogacony; tymczasem takie stanowisko wynikało wyłącznie z błędnej kwalifikacji przez Sąd I Instancji Umowy kredytu jako nieważnej w sytuacji, gdy nie ma ku temu jakichkolwiek podstaw; 9. art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że roszczenie dochodzone przez Powoda zasługuje na ochronę prawną; tymczasem jedynie z najdalej posuniętej ostrożności procesowej należy zauważyć, że okoliczności niniejszej sprawy świadczą o tym, że wystąpienie przez Powoda z powództwem stanowi nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. , a w związku z tym nie powinno korzystać z ochrony; Pozwany wniósł o zmianę pkt 1 i 3 Zaskarżonego Wyroku poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw i odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, nadto zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W toku postępowania apelacyjnego pozwany złożył zarzut zatrzymania kwoty ewentualnie zasądzonej wyrokiem w tej sprawie z kwotą swojego roszczenia o zwrot kwoty wypłaconego kredytu. Powód nie negował doręczenia mu pisma z oświadczeniem o skorzystaniu z prawa zatrzymania, ale zanegował skuteczność zgłoszonego zarzutu. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się zasadna, jakkolwiek jedynie w części dotyczącej zasądzenia zwrotu kwot wpłaconych przez pozwanego w EUR i przeliczonych na PLN, do czego nie było podstawy prawnej. Powód nie ma roszczenia o zwrot w PLN kwoty stanowiącej sumę nienależnych świadczeń zapłaconych w EUR. Może żądać zwrotu tych kwot jedynie w walucie, w której świadczył. W pozostałym zakresie apelacja nie jest zasadna, a podniesione argumenty w większości chybione albo takie, które nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjmuje za własne ( art.382 k.p.c. ) Dodatkowe ustalenie dotyczy tego, że pozwany na pismem z 10.01.2023 r. złożył powodowi oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania świadczenia w kwocie 36.499,11 zł, jeśli ostatecznie zostanie zasądzone w tym procesie do czasu zaofiarowania przez powoda zwrotu świadczenia wzajemnego w kwocie 285.593,49 zł tytułem wpłaconej kwoty kredytu. Pismo doręczono powodowi 12.01.2023 r. (pismo z dowodem nadania i dowodem doręczenia k.818-826, niesporne). Sąd Okręgowy podziela także ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Rejonowy. Odnośnie podstawy prawnej rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska Sądu I instancji, że umowa jest nieważna na podstawie art.58 § 1 k.c. w zw. z art.69 ust.1 i 2 pkr 2 prawa bankowego z powodu braku konsensu stron co do kwoty kredytu. Podziela natomiast ocenę odnośnie nieważności umowy kredytu z powodu zawartych w niej postanowień abuzywnych odnoszących się do przeliczania EUR na PLN według kursu kupna i sprzedaży ustalanych przez pozwanego w Tabelach kursowych banku. Po eliminacji niedozwolonych postanowień nie można bowiem utrzymać umowy w mocy, gdyż nie da się ustalić, jaka kwota miała zostać powodowi udostępniona i wypłacona oraz jakie kwoty powód powinien spłacać tytułem rat kapitałowo-odsetkowych w złotych polskich. Odnośnie zarzutów kwestionujących ustalone przez Sąd Rejonowy fakty: Apelujący kwestionuje część ustalonych przez Sąd Rejonowy faktów, przede wszystkim odnośnie procesu zawierania umowy z powodem, udzielania powodowi informacji o kredycie, działaniu mechanizmu przeliczeniowego, ryzyku kredytowym, spreadzie walutowym, wyjaśnianiu treści umowy. Odwołuje się przy tym do zeznań świadków C. , K. i S. . Świadek C. zeznała, że pamięta twarz powoda, ale nie pamięta szczegółów zawierania umowy. Nie wie nic o kontaktach powoda z pośrednikiem kredytowym. Świadek S. uczestniczył jako pracownik banku przy zawieraniu umowy z powodem, ale nie kojarzy powoda, nie pamięta okoliczności zawarcia umowy. Świadek K. powoda nie zna. Zeznania tych świadków są więc bezwartościowe, bo świadkowie opisują, w jaki sposób generalnie wykonywali swoją pracę związaną z zawieranie umów z klientami, po za tym wypowiadają swoje opinie o tym, w jaki sposób działają pracownicy pozwanej. Z tego, że w banku wprowadzono określone procedury czy standardy obsługi klienta czy też że pracownicy banku mieli jakąś generalną praktykę czy zwyczaje w procesie kontraktowania nie wynika, aby były one zachowane w konkretnej umowie, w tym w umowie z powodem. Zresztą pozwany nie wykazał, aby takie procedury były ustalone szczegółowo na piśmie. Zeznania świadków są w tym zakresie najsłabszym dowodem. Świadkowie jako pracownicy pozwanego siłą rzeczy są zainteresowani, aby swoją pracę przedstawić jak najbardziej profesjonalnie. Sąd Rejonowy oceniając zeznania świadków nie naruszył art.233 § 1 w zw. z art.227 k.p.c. Odnośnie propozycji kredytu złotowego pozwany powołuje dwa wnioski kredytowe. Lektura treści wniosków wskazuje, że w zakresie ostatniej strony zatytułowanej „Oświadczenie kredytobiorców” zawierają one standaryzowaną treść, a pracownik banku i powód nawet nie zakreślili w odpowiednich miejscach oświadczeń np. dotyczących przedstawionych mu propozycji umów w złotych i trzech walutach, nie zakreślili też tego, czy wyraża zgodę na przetwarzanie przez bank danych osobowych czy też o tym, czy jest, czy nie jest akcjonariuszem pozwanego. To pokazuje automatyzm podpisywania tego typu dokumentów, nawet bez ich czytania i nie przemawia przeciwko zeznaniom powoda, że propozycji kredytu złotowego mu nie przedstawiono. Podpisanie przez powoda, że jest świadomy ryzyka kursowego, nie oznacza udzielenia powodowi przez pracownika banku na etapie kontraktowania odpowiednich, jasnych i prostych oraz wyczerpujących informacji o ryzyku kursowym, o mechanizmie działania mechanizmu przeliczeniowego CHF do PLN, ustalaniu kursów w tabelach banku, spreadzie walutowym, nieograniczonym ryzyku kursowym obciążającym konsumenta. Wiedza powoda nie ma znaczenia, bo wykonanie obowiązków informacyjnych na etapie zawierania umowy obciążało pozwanego. Apelująca argumentuje, że z zeznań powoda wynika, że nabył kredytowane mieszkanie w celu oszczędzania na emeryturę, czyli trzeci filar, co ma wskazywać, że powód nie zawarł umowy kredytu jako konsument, a więc Sąd Rejonowy naruszył art.22 1 k.c. Takie zeznania nie wpływają na ocenę, że powód nabył nieruchomość jako konsument. Nabył ją bowiem nie w związku prowadzoną działalnością gospodarczą, ale prywatnie. To, czy zamierzał tam zamieszkać, czy mieszkanie wynajmować i na nim zarabiać, nie zmienia tej oceny. Kwestia, kto wypełniał wnioski kredytowe, nie ma w istocie znaczenia dla ustalenia abuzywności postanowień. Tym niemniej świadek C. zeznała, że to musi być jej pismo, po okazaniu obu wniosków kredytowych. Zatem ustalenie Sądu, że powód złożył wniosek o kredyt za pośrednictwem pośrednika kredytowego, nie odnosi się do treści wniosków. To, że wnioski kredytowe były wypełniane przez pracownika banku C. nie przeczy ustaleniu, że powód mógł spotkać się z tym świadkiem tylko raz i to dopiero w dniu podpisywania umowy. Wypełnione przez świadka wnioski zostały przekazane pośrednikowi kredytowemu, za pośrednictwem którego działał powód przy zawieraniu umowy. Poza tym dla oceny abuzywności postanowień umowy nie ma znaczenia liczba spotkań powoda ze świadkiem C. . Sama C. nie potrafiła powiedzieć niczego konkretnego o tych spotkaniach i ich liczbie. Pozwany zarzuca, że nie jest prawdą, że powód nie został poinformowany o sposobie ustalania kursów EUR do PLN. Odwołuje się do pkt 6 od ppkt 2 do 4 i zeznań świadka C. . Odnośnie świadka to niczego powiedzieć nie może, bo powoda nie pamięta. Odnośnie treści umowy to nie ma wątpliwości, że skoro powód ją podpisał i skoro z jego doświadczenie zawodowe obejmuje prowadzenie działalności gospodarczej z dziedziny finansów, to treść pkt 6 umowy była dla niego zrozumiała. Nie oznacza to jednak, że pracownik banku poinformował powoda, w jaki sposób kursy kupna i sprzedaży będą ustalane. Pkt 6.3 umowy podaje pewne dane do ustalania kursów, ale one nie przesądzają sztywnych i weryfikowalnych samodzielnie dla konsumenta zasad ich ustalania. Nie wiadomo, co to średni kurs na rynku Forex, nadto co oznacza, że bank ustala kurs na jego podstawie. Innymi słowy, jaki to średni kurs na rynku walutowym, w jaki sposób ustalany i w jaki sposób wpływa na kurs ustalany każdorazowo przez bank (czyli na tak zwany kurs bazowy). Nie wskazano publikatora średniego kursu na rynku Forex i oznaczenia tego kursu (zindywidualizowania go). W istocie więc ustalenie wielkości kursu bazowego, na podstawie którego bank ustalał kursy kupna i sprzedaży w tabeli banku, pozostawione zostało uznaniu pozwanego, który miał swobodę w jego wyznaczaniu. Nie miałby takiej swobody, gdyby przyjmował kurs konkretnie oznaczony i publikowany w obiektywnym i uznanym publikatorze kursów rynku walutowego, a nie pozostawiał dla siebie ustalanie kursu bazowego jedynie „na podstawie” średniego kursu z rynku Forex. Odnośnie informacji o ryzyku kursowym to postanowienia pkt 6.1 do 6.5 są jasne, a ich treść została ustalona prze Sąd Rejonowy i nie jest sporna. Chodzi o to, że nie wypełnia ona obowiązków rzetelnej, jasnej i przejrzystej informacji o tym ryzyku, jakie bank powinien udzielić konsumentowi na etapie kontraktowania. Sama świadomość zmiany rat kredytu i kwoty kredytu w PLN w przypadku zmiany kursu EUR do PLN nie wypełnia obowiązku informacyjnego. Zastosowane w umowie sformułowania sprowadzają się do tego, że konsument potwierdza świadomość ryzyka, którego skali nie jest w stanie przewidzieć. Brak bowiem pouczenia, że kurs może rosnąć w nieograniczonych sposób, że to powód został obciążony ryzykiem kursowym w nieograniczonym zakresie, a bank nie ponosi tego ryzyka, brak przedstawienia powodowi symulacji kształtowania się kursu kupna i sprzedaży EURO do PLN za okres przed zawarciem umowy adekwatny do czasu zawieranej umowy oraz przedstawienia symulacji kursów w przyszłości. Zamiast tego powód otrzymał od pośrednika kredytowego zapewnienie, że oferta pozwanego jest najlepsza na rynku i dla powoda korzystna, a pracownik banku spotkał się z powodem jedynie przy podpisywaniu umowy. Zarzuty zawarte w pkt IV. 1. J-Q apelacji (wyżej przedstawione w pkt II.1. J-Q) odnoszą się w większości nie do ustaleń faktycznych, ale oceny prawnej zawartej w części zważającej. Zarzuty odnoszą się do tego, że zdaniem apelującej Sąd Rejonowy błędnie przyjął, że strony zawarły kredyt złotowy, a nie walutowy. Zarzut jest bezzasadny, a ocena Sądu Rejonowego, że chodzi o kredyt złotowy, trafna. Pozwany przez zawikłaną konstrukcję umowy i wprowadzenie dodatkowego elementu w postaci umowy konta depozytowego chce przekonać Sąd, że kredyt został udostępniony w EUR. Tak nie jest. Zgodnie z art.69 ust.1 prawa bankowego chodzi o zobowiązanie do udostępnienia kwoty kredytu , a ta miała zostać i została udostępniona w PLN. Słusznie Sąd Rejonowy analizuje całą treść umowy oraz, mając na uwadze art.65 § 2 k.c. , cel umowy, a więc sfinansowanie inwestycji w Polsce w PLN. Zgodnie z pkt 3.2.3. Regulaminu produktowego kwota kredytu miała zostać (i została) wypłacona w PLN. To jest zgodne z zapisami na pierwszej stronie umowy o wypłacie kredytu na konto dewelopera w PLN. Konto to miało zostać podane i zostało podane w dyspozycji wypłaty kredytu. Z pkt 2.3.2. Regulaminu produktowego wynika, że powód mógł złożyć dyspozycję wypłaty kredytu w innej walucie, niż w PLN, ale za zgodą banku. Postanowienie 3.2.3. znajduje się w załączniku nr 1 do umowy o nazwie Regulamin produktowy. Nie ma żadnego dowodu, aby powodowi zwrócono uwagę, że może wnioskować o wypłatę kredytu w EUR. Powoda to zresztą nie interesowało, bo celem było uzyskanie środków finansowych na zakup mieszkania w Polsce, a zapłata za nabywane mieszkanie następowała w PLN. Bez znaczenia jest to, czy powód mógł zapłacić za mieszkania w EUR, skoro zapłacił w PLN i zaciągnął kredyt celem zapłaty właśnie w walucie polskiej. Trzeba zwrócić uwagę na bardzo zawikłaną konstrukcję wzorców umowy. Otóż do umowy (która sama w sobie została przyjęta z wzorca) nie ma zastosowania jeden Regulamin, jak bywa zazwyczaj w tego typu umowach. Są w istocie dwa Regulaminy, jeden nazwany Regulaminem Produktowym, drugi Regulaminem Kredytowym. Jest jeszcze załącznik o nazwie Indywidualne Warunki Kredytu, nadto umowa dotycząca rachunku depozytowego. Dokonanie spójnej wykładni tych kilku wzorców na podstawie obiektywnych reguł wykładni wzorców (a nie kombinowanej metoda wykładni oświadczeń woli) i zasadzie transparentności wzorca oraz zasadzie in dubio contra proferentem. (teza K.48 do art.65 KC Osajda/Borysiak Komentarz Legalis, teza IV.1 do art.385 Komentarz Gutowski/Pyrzyńska Legalis, teza I.3 do art.385 KC Załucki/Jasińska Legalis) jest dla przeciętnego konsumenta niemożliwe. Takie skonstruowanie wzorców nie odpowiada wymogom stosowania jasnego, prostego i przejrzystego języka, zrozumiałego dla konsumenta. Rację ma Sąd Rejonowy, że analiza całej umowy w kontekście celu jej zawarcia prowadzi do wniosku, że kredyt nie został udostępniony w EUR. Kwota w PLN (przeliczona po kursie kupna EUR do PLN) została bowiem przelana na rachunek depozytowy, który to rachunek był wewnętrznym rachunkiem banku i stanowił zabezpieczenie kredytowe. Zgodnie z pkt 2 d (ii) załącznika nr 1 do umowy kredytu (k.397) kredyt wypłacany jest na Rachunek Depozytowy w PLN po przewalutowaniu środków wg kursu z Dnia Wypłaty pierwszej transzy kredytu. Nawet więc ocena, że udostępnienie kwoty kredytu stanowiło jej przelanie na rachunek depozytowy i oznaczało oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych ( art.69 ust.1 prawa bankowego ), to nastąpiło to w PLN. Zwrócić trzeba jednak uwagę, że rachunek depozytowy należał bo banku, a powód nie mógł swobodnie dysponować kwotą w nim zdeponowaną. To bank dysponował rachunkiem depozytowym. Wypłata z tego rachunku w PLN na rachunek dewelopera musiała uwzględniać po pierwsze decyzję banku (powód nie miał mocy decyzyjnej w tym zakresie), po drugie umowę kredytu i warunki wypłaty kredytu w niej zawarte, po trzecie dyspozycję wypłaty kredytobiorcy. Pozwany wskazuje na odrębne pojęcia udostępnienia kredytu i wypłaty kredytu. W tym zakresie widać skomplikowanie treści umowy, a dotyczy ono podstawowych pojęć związanych z określeniem świadczenia banku związanym z oddaniem powodowi do dyspozycji kwoty środków pieniężnych ( art.69 ust.1 prawa bankowego ). Mamy pojęcia umowne: udostępnienie kredytu i wypłata kredytu i ustawowe: oddanie do dyspozycji kwoty kredytu. W umowie mówi się o wypłacie kredytu (pkt 28: w transzach, w tym na rachunek depozytowy) i sposobie wypłaty (pkt 29 – przez przekazanie środków pieniężnych na konto dewelopera). W Regulaminie Produktowym mówi się o wypłacie kredytu w PLN (pkt 3.2.3. - kredyt wypłacany w PLN, przeliczenia wg kursu kupna w Tabeli kursowej banku z dnia wypłaty kredytu, a za zgodą banku powód mógł złożyć dyspozycję wypłaty kredytu w innej walucie, niż PLN . Dalej w tym Regulaminie produktowym mówi się o wypłacie kredytu, pkt 3.2.1 ustala warunki wypłaty kredytu. Z kolei Regulamin Kredytowy w pkt 1.1.3.6. wskazuje na udostępnienie kredytu - oznacza postawienie do dyspozycji kredytobiorcy części lub całości środków pieniężnych przewidzianych Umową kredytu, w pkt 1.1.3.7 wypłatę kredytu – oznacza wykorzystanie przez kredytobiorcę całości lub części kredytu, w pkt 1.1.3.9. warunki udostępnienia – przewidziane w dokumentacji kredytowej warunki konieczne do udostępnienia kredytu, w pkt 1.1.3.10 warunki wypłaty - przewidziane w dokumentacji kredytowej warunki konieczne do wypłaty kredytu. Regulamin Kredytowy odróżnia zatem udostępnienie kredytu od jego wypłaty, ale oprócz ogólnej definicji udostępnienia nie opisuje, kiedy owo udostępnienie ma miejsce. Nie ma o tym mowy w samej umowie i nie ma dowodu, że powodowi tłumaczono cel takiego rozróżnienia z punktu widzenia definicji umowy kredytu z atrt.69 ust.1 prawa bankowego , czyli jak to się ma do oddania do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych. Czy owo oddanie do dyspozycji to wypłata środków, czy udostępnienie środków pieniężnych, a jeśli to ostatnie, kiedy ono następuje. Powód nie miał możliwości dysponowania kwota pieniężną w EUR, wiec trudno przyjąć, że została mu ona oddana do dyspozycji. Z kolei zgodnie z pkt 2 d (ii) załącznika nr 1 do umowy kredytu wypłata kredytu (przeniesienie środków kredytu) na Rachunek Depozytu następuje, o ile zostały zachowane wszelkie Warunki Wypłaty Kredytu (w szczególności określone w pkt 5.2.1. Regulaminu Kredytowego i 3.1 Regulaminu Produktowego. Wypłata ta następuje w złotych, podobnie, jak wypłata na rzecz dewelopera. Skoro tak, to w istocie odróżnienie udostępnienia kredytu od jego wypłaty jest pozorne, a dla przeciętnego konsumenta, a nawet dla konsumenta dysponującego wiedzą prawnicza czy ekonomiczną, zwyczajnie niezrozumiałe. Jeśli udostępnienie kredytu to przelanie środków pieniężnych na rachunek depozytowy, a to z kolei jest uzależnione od spełnienia wszelkich warunków wypłaty kredytu, nadto termin wypłata kredytu odnosi się nie tylko do rachunku dewelopera, ale też rachunku depozytowego, to tak naprawdę udostępnienie kredytu na rachunek depozytowy to w istocie jego wypłata, w tym na Rachunek Depozytowy. Przeciętny konsument ma na uwadze cel umowy, a udostępnienie kwoty kredytu rozumie jako umożliwienie mu skorzystania z niej, aby ten cel zrealizować. Zapisy umowy sugerujące udostępnienie kwoty kredytu w EUR jedynie pozornie świadczą o oddaniu powodowi do dyspozycji kwoty kredytu w tej walucie. Powód tej kwoty nigdy nie widział ani się jej nie spodziewał, nie mógł nią zadysponować w celu wykorzystania kredytu. Przekazano mu kwotę w PLN, której oczekiwał, takie były jego uzgodnienia z pozwanym, kwotę w PLN wykorzystał do osiągnięcia celu kredytowego. Dla powoda (odbiorcy oświadczenia woli pozwanego) zrozumiałe było to, że udostępniono mu kwotę w złotówkach. Oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych jest rozumiane dwojako. Według jednej z propozycji zobowiązanie banku do oddania do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych miałoby być jakoby sprzężone z zobowiązaniem tego banku do przeprowadzania rozliczeń pieniężnych (na polecenie kredytobiorcy, w granicach sumy kredytu). Bank byłby więc zobligowany do spełnienia nie jednego, ale co najmniej dwóch funkcjonalnie ze sobą powiązanych świadczeń (koncepcja dwóch świadczeń kredytodawcy). Według drugiej koncepcji sam sposób oddania (transferu) przez bank środków pieniężnych do dyspozycji (na rzecz) kredytobiorcy pozostaje już sprawą wtórną i zależy od treści umowy kredytowej. Oddanie do dyspozycji środków pieniężnych ma zapewnić kredytobiorcy ich wykorzystanie w sposób odpowiadający interesom tego ostatniego, uwidoczniony w umowie kredytowej (zob. np. wyr. SN z 10.2.2004 r., IV CK 437/02, MoP 2005, Nr 18, s. 907). Sam „akt wykorzystania” środków kredytowych (zawsze dobrowolny) przez kredytobiorcę oznacza tyle, że „oddanie do dyspozycji” środków pieniężnych (wydanie faktyczne) już nastąpiło i doszło do przysporzenia w majątku kredytobiorcy. Nie ma przy tym znaczenia, w jakim czasie od chwili zawarcia umowy taki akt został dokonany („akt wykorzystania” mógłby nawet zbiegać się z zawarciem umowy kredytowej, np. w zakresie wspomnianej umowy o kredyt płatniczy), w jakim zakresie doszło do takiego wykorzystania (np. w całości czy w części) oraz jakie czynności kredytobiorcy (faktyczne, prawne) składają się na wspomniany „akt wykorzystania” (np. samo spowodowanie „przelania” środków pieniężnych z rachunku kredytowego na rachunek bankowy kredytobiorcy, dokonanie polecenia rozliczeniowego w ramach umowy o kredyt płatniczy, podjęcie gotówki, dokonanie przez kredytobiorcę cesji wierzytelności kredytowej wobec banku, jeżeli cesja taka byłaby dopuszczalna, i in.). (Stec Komentarz do art.69 prawa bankowego pkt 20.5.14.1.4 Legalis) Bank nie oddał powodowi do dyspozycji kwoty w EUR, kwota w tej walucie nie zapewniała realizacji celu umowy. Taki cel zapewniało oddanie do dyspozycji powoda kwoty w PLN. Jeśli zatem uznać, że oddanie powodowi kwoty środków pieniężnych to wypłata kredytu na Rachunek Depozytowy albo na rachunek dewelopera, a kwoty na oba rachunki wypłacane były w PLN, to przyjąć trzeba, że bank oddał powodowi do dyspozycji kwotę środków pieniężnych w PLN na cel wskazany w umowie. Takie rozumienie uwzględnia dokonywanie wykładni umowy zgodnie z zasadami wykładni wzorca, cytowanymi wyżej, przy zachowaniu zasady in dubio contra proferentem. Nie ma więc racji pozwana twierdząc, że udostępniła powodowi kwotę kredytu w EUR na rachunek bieżącej obsługi kredytu, o którym mowa w pkt 37 umowy. Rację ma Sąd Rejonowy, że bank nie świadczył powodowi żadnej usługi kantorowej, bo nie udostępnił mu kredytu w EUR, ale w PLN. Pozwana próbuje na powoda przerzucić decyzję odnośnie tego, w jakiej walucie miała mu wypłacić kwotę kredytu. Pisze, że to na wyraźne żądanie powoda wyrażone w dyspozycji wypłaty kredytu doszło do ostatecznej wypłaty środków w walucie wybranej przez powoda. Otóż na gruncie zawartej umowy powód tej waluty nie mógł wybrać, bo wypłata w walucie innej, niż w PLN mogła nastąpić jedynie za zgodą banku, której ten mógł odmówić z dowolnych przyczyn. Dyspozycja wypłaty to jedynie wymóg formalny wypłaty, a nie jakaś decyzja powoda wiążąca dla pozwanej co do waluty wypłaty kwoty kredytu. Odnośnie wypłaty kredytu w innej walucie, niż PLN tylko za zgodą banku to pozwany twierdzi w oparciu o pkt 9.1 Regulaminu Kredytowego, że brak zgody nie mógł być dowolny. Jednak ten punkt Regulaminu przewiduje jedynie uzasadnienie braku zgody, a nie niemożność jej udzielenia czy też weryfikowalne i nie dowolne przyczyny odmowy udzielenia zgody. Z pkt 9.1 wynika wprost możliwość odmowy zgody na wypłatę kredytu w innej walucie, niż PLN. Odmowa zgody wymaga uzasadnienia, ale bez wskazania kryteriów odmowy i kryteriów, jakim ma odpowiadać uzasadnienie. Uzasadnienie odmowy zgody na wypłatę w innej walucie było nieweryfikowalne i niezaskarżalne. Powód nie miał żadnych instrumentów prawnych, aby zmusić bank do wyrażenia zgody albo doprowadzić do wypłaty kwoty kredytu w innej walucie. Jednocześnie brak dowodów, aby zapewniono powoda, że bank nie może odmówić zgody na spłatę w EUR. Wpisywanie do umowy, że wypłata kredytu w innej walucie, niż w PLN może nastąpić tylko za zgodą Banku jest w istocie puste, bo i bez tego postanowienia sytuacja byłaby taka sama – gdyby powód poprosił bank o wypłatę w innej walucie, bank mógłby się zgodzić albo nie. Zapisanie więc postanowienia tej treści jedynie pozoruje uprawnienie kredytobiorcy do domagania się wypłaty kredytu w innej walucie. Odnośnie spłaty kredytu to z umowy wynika, że jeżeli rachunek bieżący prowadzony był w PLN, Bank obciążał ten rachunek kwotą spłaty raty i innych należności poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. Równowartość w PLN ustalano wg kursu sprzedaży waluty obcej w Tabeli kursowej na dwa dni przed wymagalnością raty. Z pkt 2.3.1. wynika, że powód mógł dokonywać spłaty kredytu w EURO w formie tylko bezgotówkowej. Nie zależało to od zgody banku. Kwotę spłaty przelewano na Rachunek Bieżącej Obsługi Kredytu. Powód miał rachunek prowadzony w PLN, zatem rachunek obciążano kwotą w PLN na spłatę kredytu na rzecz powoda. Argumenty o spłacie kredytu, wywodzone z pkt 2.3.1. umowy, nie mają znaczenia dla kwestii wypłaty kredytu, skoro nie dotyczą wypłaty kredytu oraz dla oceny abuzywności postanowień dotyczących przeliczeń kursowych według kursów ustalanych w Tabeli kursowej banku. Przyznanie powodowi tego uprawnienia przemiennego odnośnie prawa do spłaty kredytu w EUR skutkuje jedynie tym, że powód mógł uniknąć ryzyka zapłaty kwoty pieniężnej równej kwocie spreadu, skoro na spłatę kredytu kupował EUR w kantorze. Nie ma jednak żadnej pewności, że kurs kantorowy byłby niższy od kursu sprzedaży z Tabeli kursowej banku. Po drugie spłata w EUR nie usuwa ryzyka kursowego, obciążającego nadal w całości powoda. Pozwany próbuje przekonać Sąd, że podstawowym sposobem spłaty kredytu była spłata w EUR. Tak nie jest. Nie ma sposobu podstawowego i nie podstawowego. Są dwa sposoby spłaty – w PLN i w EUR. Przy tym pierwszym ustalonym sposobem spłaty był ten w PLN, powód na taki się zdecydował, tak została skonstruowana umowa, powód rozliczał spłaty z rachunku prowadzonego w złotych polskich. Powód zdecydował się na ten sposób spłaty z uwagi na uzyskiwanie zarobków w PLN i korzystne wysokości rat kredytu oraz z uwagi na to, że kwota kredytu została mu udostępniona w PLN. Nie ma racji apelująca, że zamiarem stron było uzyskanie kredytu w EUR, a nie w PLN. Nie świadczą o tym przywołane przez apelującą fakty opisane w pkt J. na str.6 apelacji. Sąd Rejonowy trafnie przeanalizował treść umowy i doszedł do słusznego wniosku, że strony zawarły umowę kredytu złotowego. Mając na uwadze treść art.69 ust.1 i 2 praw bankowego Sąd Okręgowy wyraża pogląd, że kredyt umowa o kredyt denominowany do waluty obcej nie jest kredytem walutowym, ale złotowym. Nie ma definicji legalnej kredytu walutowego i złotowego. Decyduje umowa stron, czyli w jaki sposób strony określiły świadczenie i jego przedmiot. Zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Zgodnie z § 2 . świadczenie może polegać na działaniu albo na zaniechaniu. Świadczenie najczęściej odnosi się do określonego przedmiotu materialnego albo, w wypadku świadczenia pieniężnego, do określonej wartości pieniądza. Odnosi się zatem do przedmiotu świadczenia, przy czym świadczenie i jego przedmiot to dwie kategorie prawne. Aby zatem ustalić, czy kredyt jest walutowy, czy złotowy, trzeba odpowiedzieć na pytanie, w jakiej walucie ustalono przedmiot świadczenia. Kredyt złotówkowy jest to taki rodzaj zobowiązania, w którym zarówno kwota udzielonego kredytu, jak i jego spłata zostają wyrażone w walucie polskiej (PLN). W przypadku kredytu walutowego zarówno kwota udzielonego kredytu, jak i jego spłata następują w walucie obcej. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że w wypadku kredytu denominowanego przedmiot zobowiązania dłużnika wyrażony jest w walucie obcej. Świadczenie banku polega bowiem na czynieniu, w tym wypadku oddaniu do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych (przedmiotu świadczenia). Przedmiotem świadczenia jest suma pieniężna wyrażona w PLN, a nie w EUR, CHF czy innej walucie. Świadczenie konsumenta także polega na czynieniu, to jest zwrocie (zapłacie), a jego przedmiotem są raty kredytu w PLN. Waluta (np. EUR) służy jedynie do przeliczenia wartości świadczenia, ma więc tylko funkcję indeksacyjną (waloryzacyjną). Po drugie konstrukcja przepisów regulujących ten typ umów wskazuje, że są one denominowane lub indeksowane do waluty innej niż polska ( art. 69 ust. 2 pkt 4a PrBank, który to przepis sankcjonował wcześniejszą praktykę zawierania tego typu umów, dopuszczalną na gruncie przepisów ogólnych – art.353 1 i 358 1 § 2 k.c. ) oraz przyznających kredytobiorcy uprawnienie do dokonywania spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej ( art. 69 ust. 3 PrBank). Gdyby ustawodawca traktował umowy nominowane w walucie obcej jako umowy walutowe, przepis ten byłby zbędny. Dla kredytów walutowych zastosowanie znajduje bowiem reguła ogólna określona w art. 358 § 1 KC , przyznająca kredytobiorcy prawo spłaty takiego kredytu w walucie polskiej. Nadto skoro przepis mówi o denominowaniu bądź indeksowaniu do waluty inne niż polska , to oznacza, że chodzi o kredyt złotowy denominowany bądź indeksowany do tej innej niż polska waluty. Po trzecie celem umowy kredytu (w tym zawartej przez strony) ( art.69 ust.1 prawa bankowego ) było nabycie nieruchomości za złotówki. (argumenty i poglądy trafnie wskazane w Rozdziale 1 pkt 6 Komentarza praktycznego pod red. Szanciły cyt. wyżej Legalis, Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 października 2019 r. IV CSK 309/18 opubl. OSP 2020/4/30 opubl. MonPrBank. 2020/5/48) Reasumując, kredyt nominowany w walucie obcej (indeksowany i denominowany) jest kredytem złotowym, a waluta stanowi jedynie typ miernika wartości pozwalającego na określenie wartości świadczeń stron zobowiązania. W przypadku tej sprawy sama treść umowy może sugerować, że chodzi o kredyt walutowy, bo z pkt 25 umowy wynika kwota 74.580, a z pkt 26: waluta kredytu EUR. Jednak zgodnie z dalszymi postanowieniami umowy i obu Regulaminów i załącznika nr 1 do umowy, kredyt był udostępniony, w tym na Rachunek Depozytowy, w PLN i jako taki wykorzystany do nabycia mieszkania za złotówki. Trafnie więc Sąd Rejonowy zakwalifikował kredyt denominowany jako złotowy, nie dając się zwieść zawikłanym i skomplikowanym zapisom wzorców umowy. Nie ma więc racji apelująca zarzucając Sądowi Rejonowemu naruszenie art.65 § 1 i 2 k.c. w zw. z pkt 25 i 26 umowy, art.69 ust.1 i 2 prawa bankowego i art.353 1 k.c. Nie ma racji pozwana wskazując, że w umowie ustalono jasne i precyzyjne zasady ustalania kursów kupna i sprzedaży EUR do PLN. Nie zawierają ich pkt 6.3 i 6.4 umowy kredytu i pkt 4.7 Regulaminu Produktowego. Wskazanie o ustalaniu kursu bazowego w oparciu o średni kurs z rynku FOREX nie wyjaśnia, co oznacza zwrot „w oparciu” i jakie konkretne i weryfikowalne kryteria decydują o wartości kursu bazowego ustalanego w Tabeli. Nieznana była też wartość procentowa spreadu walutowego, która w umowie podana została jedynie na dzień zawarcia umowy, a które to wartości mogły podlegać zmianom jednostronnie przez bank w czasie wykonywania umowy. Z kolei okoliczności wskazane w pkt 4.7 Regulaminu produktowego nie zakreślają granic zmian opłat i prowizji, a jedynie to, jakie zjawiska uprawniają do tej zmiany. Sąd Rejonowy szczegółowo przeanalizował przywołane punkty umowy i Sąd Okręgowy analizę tę podziela. Rację ma Sąd Rejonowy, że pozwany nie udowodnił, że powód miał możliwość negocjacji kursów kupna i sprzedaży. Zeznania świadka K. i S. są w tym zakresie niewiarygodne, a świadkowie nie uczestniczyli w procesie kontraktowania z powodem i tego wiedzieć po prostu nie mogą. Znamienne, że świadek C. zeznała, że nie zdarzył się jej przypadek, aby klient mógł negocjować kurs waluty, w tym kurs wypłaty. Kwestie ustaleń dotyczących części umowy odnoszącej się do ubezpieczenia niskiego wkładu nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia. Przesądzenie bowiem o nieważności umowy z powodu abuzywności postanowień przeliczeniowych skutkuje nieważnością całej umowy, w tym postanowień przewidujących obciążenie powoda dodatkowym kosztem kredytu z przeznaczeniem na składkę na ubezpieczenie zawierane nie przez powoda, ale pozwanego z zakładem ubezpieczeń. Pozwany zarzucił, że powód dużą część kredytu spłacił w EUR i nie wykazał, aby kwota dochodzona w PLN mieściła się w kwocie spłaconej. Skoro powód domagał się zapłaty w PLN, to może to odnosić się jedynie do kwoty zapłaconej pozwanemu w tej walucie, a nie w EUR. Nadto kwota żądania w PLN w części została przeliczona z EUR według samego powoda, zatem nie stanowi kwoty do zwrotu w razie uznania, że jest nienależna. Te zarzuty są słuszne. Nie było sporu odnośnie okresu spłacania kredytu w PLN i dalszego, znacznie dłuższego okresu spłacania kredytu w EUR. Art.358 § 1 k.c. przyznaje dłużnikowi uprawnienie przemienne (facultas alternativa) wykonania świadczenia w walucie polskiej, gdy przedmiotem zobowiązania była kwota pieniężna wyrażona w walucie obcej. Uprawnienie przemienne przysługuje dłużnikowi, a nie wierzycielowi. Prawo wyboru waluty nie przechodzi na wierzyciela; wierzyciel ma jednak wówczas prawo wyboru kursu, według którego jest określana wartość waluty obcej, jeżeli dłużnik dokona wyboru waluty polskiej. Omawiany przepis nie umożliwia zatem wierzycielowi zmiany waluty bez zgody dłużnika (wyr. SN z 16.5.2012 r., III CSK 273/11, MoPB 2014, Nr 5, s. 20–23 z glosą B. Lackorońskiego, PiP 2014, Nr 2, s. 128; wyr. SA w Krakowie z 2.9.2014 r., I ACa 739/14, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 15.4.2015 r., I ACa 1493/14, Legalis; wyr. SA w Łodzi z 15.3.2016 r., I ACa 100/16, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 24.3.2016 r., I ACa 1480/13, Legalis; odmiennie P. Machnikowski, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz, 2016, art. 358, s. 633, Nb 9) cytowane w Komentarzu do art.358 KC Osajda/Borysiak Legalis). W części, w jakiej powód spłacał raty kapitałowo-odsetkowe w EUR, przedmiotem zobowiązania z tytułu nienależnego świadczenia ( art.410 § 1 i 405 k.c. ) jest kwota pieniężna w EUR. Upoważnienie przemienne do zapłaty w PLN przysługuje pozwanej jako dłużnikowi z tytułu nienależnego świadczenia, nie powodowi jako wierzycielowi. Powód nie może domagać się zapłaty w PLN odnośnie kwoty stanowiącej sumę rat kapitałowo-odsetkowych zapłaconych w EUR. Może natomiast domagać się zapłaty w PLN kwot rat zapłaconych w tej walucie oraz innych kwot zapłaconych w PLN np. opłaty na składkę ubezpieczeniową. Powód może domagać się zatem zwrotu należności, jakie zapłacił w PLN od 4.10.2010 do 4.07.2011 r. W tym czasie płacił bowiem raty kapitałowo-odsetkowe w PLN. Sąd Rejonowy nie ustalił, jakie kwoty zostały zapłacone przez powoda w PLN w okresie od 4.10.22010 do 4.07.2011 r. Z pisma pozwanego do powoda z 20.06.20211 r. (k.49) wynika, że w okresie do 19.06.2011 r. powód zapłacił 11.077,28 zł plus 3.230,51 zł, razem 14.307,79 zł. W piśmie wskazane są kwoty w EUR i PLN, ale powód w tym czasie spłacał w PLN, zatem na pewno zapłacił 14.307,79 zł w polskiej walucie. Takiego ustalenia dokonuje Sąd Okręgowy. Razem z kwotą 2.380,33 zł daje łącznie kwotę 15.804,35 zł. Do tej kwoty zatem należało obniżyć zasądzoną kwotę i konsekwentnie kwotę w pkt 1.b), od której przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie. Uwzględnieniu powództwa w części nie stoi na przeszkodzie to, że żądanie powoda zostało sformułowane jako zapłata kwot pieniężnych tytułem nadpłaty rat kredytu za okres, gdy zapłacił w PLN oraz dalszy okres spłat w EURO. Powód wyliczył, ile zapłacił w PLN za ten okres oraz ile powinien zapłacić i kwota żądania to różnica kwot zapłaconych i należnych, zdaniem powoda powinien zapłacić w PLN o 883,77 zł mniej. Za okres, gdy spłacał kredyt w EUR powód wskazał, że kredyt powinien mu być udzielony w PLN jako kwota przeliczenia kwoty w EUR wskazanej w umowie i średniego kursu NBP, który był wyższy, niż kurs kupna z 12.08.2010 r. z Tabeli banku. Jednak określenie przez powoda okresu, za który dochodzi zwrotu wpłaconych części rat, nie ma znaczenia. Chodzi o to, że powód żąda tytułem zwrotu nienależnego świadczenia części tego, co zapłacił pozwanemu tytułem spłaty kredytu. Roszczenie o zapłatę kwoty pieniężnej wynikające z nieważności umowy kredytu z przyczyny niemożności utrzymania jej w mocy z uwagi na eliminację niedozwolonych postanowień przeliczeniowych, mające podstawę w przepisach o nienależnych świadczeniu, obejmuje jedną kwotę pieniężna stanowiąca sumę wpłaconych kwot. Termin przedawnienia całego roszczenia powoda z nienależnego świadczenia (w wysokości sumy wszystkich wpłaconych kwot pieniężnych) liczy się od jednej daty – kiedy powód dowiedział się (zdał sobie sprawę) z abuzywnych postanowień umownych i miał możliwość w tym najwcześniejszym terminie wezwać pozwanego do zwrotu zapłaconych kwot. Z kolei wymagalność roszczenia liczy się od wezwania pozwanego do zapłaty całej kwoty równej sumie zapłaconych kwot (rat i opłat). Dzień, od którego liczy się przedawnienie i wymagalność roszczenia mogą być różne. Powód domagał się także zapłaty kwoty 1.496,56 zł stanowiącej równowartość kwoty 372,89 EUR pobranej przez pozwanego na poczet składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Taką kwotę w PLN wskazał sam pozwany w piśmie z 18.02.2019 r. (k.48) Pobranie kwoty pieniężnej nastąpiło 12.12.2010 r., co wynika z historii spłat (k.462) Co prawda w historii spłat pokazana jest kwota w EUR, ale wszystkie kwoty spłat, także za okres spłat w PLN, pokazane zostały tylko w EUR mimo, że bezspornie do lipca 2011 r. zaplata rat odbywała się w PLN. Skoro tak, to zapłata kwoty opłaty na poczet składki na umowę ubezpieczenia musiała zostać dokonana w PLN. Pozwany w apelacji twierdzi, że kwotę opłaty ubezpieczenia NWW wyrażoną w EUR potrącił z kwoty kredytu, że powód jej nie zapłacił k.733. W piśmie z 20.05.2021 r. k.546 pozwany wskazał, że kwota 372,89 zł została jednorazowo pobrana z kwoty kredytu w dniu jego wypłaty 12.08.2010 r. Wyplata kredytu została dokonana w PLN. Tak czy inaczej zatem, skoro opłata na poczet składki NNW została zapłacona w grudniu 2010 roku, to nastąpiło to w PLN i w tej części roszczenie także podlegało uwzględnieniu. Reasumując, Sad Okręgowy obniżył zasądzoną kwotę do kwoty 15.804,35 zł (14.307,79 zł plus 1.496,56 zł) Roszczenie powoda w części obejmującej zwrot kwot zapłaconych pozwanemu w złotych polskich nadaje się do uwzględnienia. Nie może odnieść skutku powoływanie się na zeznanie świadka C. odnośnie tego, że nikt nie informował powoda, że może negocjować warunki umowy. Świadek nie pamięta powoda i rozmów z nim. Sama z kolei możliwość negocjacji umowy nie świadczy o tym, że w rzeczywistości to było możliwe. Dowód, że umowa była negocjowana i w jakim zakresie, obciążał pozwaną ( art.385 1 § 4 k.c. ) Pozwana tego nie udowodniła. O negocjowaniu postanowień umowy, w szczególności treści klauzul przeliczeniowych (ustalania kursów PLN do EURO) nie świadczy wybór umowy kredytu denominowanego czy waluty nominacji oraz kwoty kredytu czy okresu spłaty rat. w literaturze wskazuje się, że konsument nie ma rzeczywistego wpływu na treść danego postanowienia, jeśli przedsiębiorca przedstawił mu kilka wariantów brzmienia danej klauzuli umownej, spośród których konsument miałby wybrać jedną (zob. M. Bednarek , w: System PrPryw, t. 5, 2013, s. 763; P. Rott , Unfair, s. 292–293, teza 13 do art.385 1 KC Komentarz Gutowski/Borysiak Legalis) Jest tak dlatego, że każdy z wariantów klauzuli jest przyjmowany z wzorca. Zatem wybór wzorca, nawet, gdyby miał miejsce, nie unieważnia treści wzorca, na którą konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Wybór kredytu indeksowanego albo denominowanego (w każdym razie nominowanego w walucie obcej), a nie złotowego (jeśli konsument w ogóle miał taki wybór, bo często okazywało się, że zdolność kredytową ma jedynie do zaciągnięcia kredytu nominowanego, a już nie złotowego) nie oznacza sanowania wzorca albo utraty przez wzorzec swego charakteru. Odnośnie zarzutów braku dokonania ustaleń faktycznych: Zawarcie przez powoda umowy kredytu hipotecznego tzw. frankowego w 2008 roku nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż nie znosi obowiązków informacyjnych pozwanego wobec powoda i nie przesądza, że powód znał mechanizmy przeliczeniowe. Zresztą owe mechanizmy były zapewne różne, a treści umów w części opisującej Tabele kursowe i mechanizm ustalania kursów zawsze wynikają z treści konkretnej umowy. Doświadczenie życiowe w zakresie kredytów walutowych, tak zwanych kredytów frankowych wskazuje, że świadomość konsumentów odnośnie znaczenia postanowień umowy dla interesów konsumentów, mechanizmu ustalania kursów walutowych w tabelach banku, ryzyka kursowego, istoty spreadu ukształtowała się dopiero po wielu latach od zawarcia umów. Dotyczy to także konsumentów wykształconych i mających doświadczenie na rynku finansowym. Kwestia celu zakupu mieszkania na wynajem nie ma znaczenia dla oceny, że powód działał jako konsument. Wynika to jasno z art.22 1 k.c. , a argumenty pozwanej są nieprzekonujące. Wbrew twierdzeniom pozwanego, udostępnił on powodowi kwotę kredytu w PLN, a nie w EURO, co zostało prawidłowo wyjaśnione przez Sąd Rejonowy i do czego Sąd Okręgowy ustosunkował się już wyżej. Bez znaczenia jest to, czy wypłata na depozyt określonej części kredytu eliminowała ryzyko kursowe. Eliminacja ryzyka kursowego nie eliminowała tego, że kurs był ustalany przez bank na podstawie nieokreślonych precyzyjnie kryteriów. Ryzyko kursowe dotyczyło natomiast określenia każdorazowego salda kapitału (ustalonego w EURO, a więc przeliczanego każdorazowo po kursie sprzedaży), jak i wysokości rat kredytu. Nawet spłacanie kredytu w EURO nie znosi negatywnych konsekwencji rosnącego salda kredytu, bo powód musiał kupować walutę za złote polskie. Wysoki kurs sprzedaży skutkuje nie tylko wysoką ratą, ale też wysokim saldem kredytu w PLN, jeśli przeliczyć na PLN po tym kursie kwotę w EURO pozostałą do spłaty. Bez znaczenia jest to, w jaki sposób powód umówił się z deweloperem, skoro umówił się na zapłatę w PLN i w tym kierunku została zawarta umowa kredytu. Bez znaczenia jest to, czy brak zgody banku na zmianę waluty powinien być uzasadniony ze strony banku. Jak wyżej wskazano, umowa nie precyzuje kryteriów odmowy zgody oraz wymogów uzasadnienia odmowy oraz środków weryfikacji zasadności odmowy udzielenia zgody. W istocie przyczyny odmowy mogą być dowolne, co implikuje treść uzasadnienia odmowy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód mógł spłacać kredyt w EURO. Jest to równoznaczne z ustaleniem, że chodzi o spłaty od pierwszej raty kredytu. Przyznanie powodowi upoważnienia do spłaty kredytu w EURO nie eliminuje abuzywności postanowień przeliczeniowych. Nadto nie eliminuje ryzyka kursowego, bo powód zarabiał w PLN i na spłatę każdej z kolejnych rat musiał kupować EURO w kantorze. Wzrost kursu sprzedaży skutkował koniecznością wydatkowania wyższych kwot pieniężnych i obciążał tylko powoda. Inne źródło pozyskiwania EURO, niż bank, w którym udzielono kredytu, mógł także nie eliminować ryzyka płatności spreadu, gdyż kurs kantorowy mógł nie być niższy, niż kurs z Tabeli kursowej banku. Korzystanie przez pozwaną przy ustalaniu kursów walutowych z tych samych danych, z których korzysta NBP, jest bez znaczenia. NBP nie ustala kursów walutowych na potrzeby umów kredytowych z konsumentami. Chodzi o to, aby kryteria ustalania kursów waluty były zawarte w umowie, nadto były jasne, przejrzyste i pozwalały konsumentowi na samodzielne ustalenie kursów na podstawie wskaźników niezależnych od banku, nadto na ustalenie ekonomicznych konsekwencji zawartej umowy. Sytuacja majątkowa powoda w dacie zawarcia umowy nie ma znaczenia dla oceny, czy postanowienia umowy mają charakter abuzywny. Abuzywność postanowień umownych określa się bowiem na podstawie przesłanek z art.385 2 k.c. , natomiast pokrzywdzenie ustala się na podstawie stanu z dnia zamknięcia rozprawy. Niezasadny jest zarzut naruszenia art.233, 299 i 247 k.p.c. odnośnie nieprawidłowej oceny zeznań powoda. To prawda, że powód jest zainteresowany w korzystnym dla niego rozstrzygnięciu sprawy. Jednakże nie można mu przeciwstawiać zeznań świadków C. , S. i K. , bo świadkowie albo nie uczestniczyli w zawieraniu umowy, albo, jak C. , nie pamiętają okoliczności jej zawierania. Umowa była zawierana przez pośrednika kredytowego, a świadek C. spotkała się z powodem jedynie w dniu podpisania umowy i w tym właśnie celu, przy czym powoda nie pamięta. Świadkowie podają jedynie to, w jaki sposób zachowywali się zazwyczaj na etapie zawierania umów oraz jakie były zwyczaje i procedury w banku. Z tego jednak nie da się na zasadzie art.231 k.p.c. wyciągnąć wniosku, czy zwyczaje i procedury i w jakim stopniu zostały zachowane w przypadku powoda, tak, jak nie da się ustalić, czy w ogóle, także wobec innych klientów i w jakim zakresie były przestrzegane. Odnośnie konfrontacji zeznań powoda z dokumentami to klauzule umowne podpisane przez powoda o świadomości ryzyka kursowego nie wyczerpują obowiązków informacyjnych banku wobec powoda. To, że zapisy pkt 6.3 i 6.4 umowy kredytu i pkt 4.7 Regulaminu produktowego wskazują na pewne ogólne kryteria ustalania kursów wymiany nie świadczy o tym, że udzielano powodowi szczegółowych informacji tym zakresie, a reguły ustalania kursów są jednoznaczne, niezależne od banku i pozwalające powodowi każdorazowo niezależnie skontrolować prawidłowość ustalenia kursów. Powód owszem miał wpływ na datę złożenia dyspozycji wypłaty, ale nie na ustalenie kursu w Tabeli banku. Z kolei umowa rachunku depozytowego nie zabezpieczała przed ryzykiem kursowym odnoszącym się do ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, a skutkiem jej zastosowania było jedynie ustalenie kwoty kredytu do wypłaty po jednym kursie kupna. To, że umożliwiała ustalenie dnia ustalenia kursu kupna, po którym nastąpi przelew kwoty kredytu w PLN, nie znosi mechanizmu ustalania kursu w Tabeli banku. Odnośnie możliwości spłaty kredytu w EURO to rzeczywiście istniała ona już w dacie zawarcia umowy. Jednak dla oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych nie ma to znaczenia, a nadto nie znosi ryzyka kursowego, pozornie tylko chroni przed spreadem walutowym i nie zabezpiecza przed wzrostem kapitału do spłaty przeliczanego na PLN. Wreszcie bez znaczenia jest to, czy umowę kredytu w CHF powód zawarł w 2008, czy w 2009 roku. Powód nie zeznawał także przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentów. Wszak treść Umowy i Regulaminów jest niesporna, została przez powoda podpisana i jako taka wiąże strony. Treść umowy w jej istotnych dla rozstrzygnięcia spraw zakresie została ustalona przez Sąd Rejonowy. Rzecz nie w tym, jaka jest treść przywołanych w zarzucie postanowieniem umownych, ale w tym, na czym polega obowiązek informacyjny banku wobec konsumenta w przypadku zawierania umowy kredytu denominowanego do waluty obcej i czy został on należycie dopełniony przez bank. Szczególną okolicznością jest natomiast to, że w sprawie zastosowanie mają przepisy o ochronie konsumentów. Przepisy te mają równoważyć pozycję kontraktową konsumenta na etapie wykonywania umowy (mają ją wzmacniać kosztem przedsiębiorcy) w stosunku do pozycji dominującej przedsiębiorcy wobec konsumenta na etapie zawierania umowy. W ten sposób ustawodawca krajowy i unijny dążą do uzyskania równowagi w stosunkach konsumenckich. Niezasadne jest podważanie zeznań powoda w oparciu o zasady doświadczenia życiowego. Wykształcenie powoda i jego praca wskazują na wyższy poziom wiedzy o rynku finansowym, ale nie przesądzają o świadomości odnośnie mechanizmów przeliczeń walutowych według umowy. Nadto nie znoszą treści postanowień o wyliczaniu kursów walut, swobody w kształtowaniu spreadu walutowego przez pozwanego i swobody banku w ustalaniu kursów kupna i sprzedaży EUR do PLN, jak i nieograniczonego ryzyka kursowego przerzuconego w całości na powoda. Z kolei zeznania powoda odnośnie umowy depozytu pieniężnego rzeczywiście są niekonkretne, a powód wskazał ostatecznie, że już tych okoliczności nie pamięta. Dodać trzeba, że wytykanie powodowi pewnych niekonsekwencji w zeznaniach oraz wewnętrznych sprzeczności co do szczegółów zeznań jest o tyle niezasadne, że powód zeznawał po 11 latach od zawarcia umowy. Wymieniona przez pozwanego kwestia niepamięci powoda co do tego, czy zawarł umowę rachunku depozytowego jest zrozumiała, umowa ta była poboczna i dodatkowa wobec umowy kredytu i służyła jedynie do wypłaty kredytu i zabezpieczenia banku. Powód mógł wszak na podstawie dokumentów łatwo ustalić przed rozprawą, na której zeznawał, że taką umowę zawarł. Wtedy zapewne jego zeznania wypadłyby wiarygodnie. Nie miałoby to jednak żadnego znaczenia dla wiarygodności powoda. Częściowo rację ma pozwany, że powód nie udowodnił roszczenia, co odnosi się do części roszczenia, które powód samodzielnie przeliczył z EUR na PLN. Chodzi o żądanie zwrotu rat kapitałowo-odsetkowych wpłaconych pozwanemu w EUR. W tej kwestii Sąd Okręgowy wypowiedział się już obszernie wyżej. Apelujący zarzucił pominięcie przez Sąd Rejonowy pkt 37 umowy, na którym bank udostępnił powodowi kwotę kredytu w EUR. Widnieje w nim Rachunek bieżącej obsługi kredytu. W Regulaminie Kredytowym widnieje definicja Rachunku obsługi kredytu. Jest to rachunek wewnętrzny banku do spłat kredytu. Podobna definicja widnieje w Regulaminie kredytowym. Nie jest to więc rachunek powoda, nadto umowa nie wskazuje, aby służył do udostępnienia kredytu. Według internetowej encyklopedii PWN udostępnić to ułatwić kontakt z czymś lub umożliwić korzystanie z czegoś. Jeśli nawet pozwany posiadał na swoim rachunku kwotę w EURO odpowiadającą kwocie wpisanej w umowie kredytu, to nie świadczyło to o umożliwieniu powodowi korzystania z niej. To, że jest inaczej, sugeruje dyspozycja powoda przelewu kwot pieniężnych na rachunek dewelopera i na rachunek depozytowy. Tak jednak nie jest. Powód nie miał bowiem prawa dysponować kwotą środków pieniężnych w EUR, ale w PLN. Innymi słowy pozwany umożliwił powodowi skorzystanie z kwoty w PLN, a więc oddał mu do dyspozycji kwotę pieniężną w PLN, a nie w EUR. Tak należy wyłożyć postanowienia umowy, zgodnie z zasadą in dubio contra proferentem. Z umowy i Regulaminów oraz załączników do niej nie wynika, że bank udostępnia powodowi kwotę w EUR na rachunek wskazany w pkt 37 umowy. Sama umowa nie definiuje terminu „udostępnienia”, nie definiują go nawet Regulamin Produktowy i Regulamin kredytowy. Regulamin produktowy szeroko opisuje warunki wypłaty kredytu, o udostępnieniu milczy. Regulamin kredytowy rozróżnia udostępnienie kredytu od jego wypłaty, ale na poziomie ogólnym. Nie wyjaśnia, co oznacza owo udostępnienie, bo wskazuje, że to postawienie do dyspozycji kredytobiorcy części lub całości środków pieniężnych przewidzianych umową kredytu, do wysokości kredytu, na podstawie i zgodnie z pozostałą Dokumentacją kredytową. O udostępnianiu mowa co prawda w pkt 5. Regulaminu kredytowego, ale także tam brak wyjaśnienia, co konsument ma przez to rozumieć. Znacznie więcej miejsca wzorzec poświęca warunkom wypłaty, podobnie, jak Regulamin produktowy. Brak we wzorcach wyjaśnienia, że postawienie do dyspozycji powoda kwoty środków pieniężnych oznacza kwotę w EUR na rachunku wskazanym w pkt 37 umowy. Rachunek ten, co należy przypomnieć, miał służyć do spłat kredytu. Powód umawiał się z pozwanym, że zostanie mu udostępniona kwota w PLN, bo potrzebował jej na sfinansowanie inwestycji w Polsce w tej walucie. Nie interesowała go kwota w EUR i dysponowanie nią. Nie mógł wiec rozumieć, że może zadysponować kwotą w EUR. Gdyby pozwany umożliwił powodowi zadysponowanie kwotą w EUR albo w PLN (po przeliczeniu kwoty EUR na PLN, sytuacja byłaby inna. Tak jednak nie jest, bo wypłata w EUR wymagała zgody banku. Jak wyżej wskazano, zgody tej bank nie musiał udzielić, miał prawo jej odmówić z dowolnych przyczyn, nie był limitowany żadnymi przesłankami, a wobec odmowy powód nie miał środków jej podważenia. Ostatecznie więc strony nie zawarły umowy kredytu walutowego z możliwością wypłaty w PLN, ale umowę kredytu denominowanego, gdzie EUR stanowiło jedynie walutę denominacji. Rację ma pozwany twierdzą [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI