II AKA 51/20

Sąd Apelacyjny
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuŚredniaapelacyjny
oszustwotransportkoszty transportuzawyżanie kilometrówsąd apelacyjnykara pozbawienia wolnościwarunkowe zawieszenie karyniekaralność

Sąd Apelacyjny obniżył karę pozbawienia wolności z 3 do 2 lat z warunkowym zawieszeniem jej wykonania dla oskarżonego J. S. za udział w procederze oszustw na szkodę firmy K. poprzez zawyżanie kosztów transportu.

Sąd Apelacyjny rozpatrywał apelację obrońcy oskarżonego J. S. od wyroku Sądu Okręgowego, który skazał go za oszustwo na szkodę firmy K. poprzez zawyżanie kosztów transportu. Obrońca zarzucał m.in. błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów postępowania. Sąd Apelacyjny uznał zarzuty dotyczące winy i ustaleń faktycznych za niezasadne, jednak przychylił się do zarzutu rażącej niewspółmierności kary. Obniżono karę pozbawienia wolności z 3 do 2 lat i warunkowo zawieszono jej wykonanie na okres 5 lat, biorąc pod uwagę m.in. uprzednią niekaralność oskarżonego i pozytywną prognozę kryminologiczną.

Sąd Apelacyjny rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego J. S. od wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze, który skazał go za oszustwo na szkodę firmy K. poprzez zawyżanie kosztów transportu. Obrońca podniósł szereg zarzutów, w tym dotyczących obrazy przepisów postępowania, błędów w ustaleniach faktycznych oraz rażącej niewspółmierności kary. Sąd Apelacyjny szczegółowo analizował zarzuty dotyczące oceny dowodów, wyjaśnień świadków i biegłych, a także ustaleń faktycznych dotyczących zamiaru oskarżonego, jego roli w procederze oraz sposobu działania firmy K. i jej pracowników. Sąd odwoławczy uznał, że ustalenia Sądu Okręgowego co do winy i sprawstwa J. S. są prawidłowe, a zarzuty procesowe nie zasługują na uwzględnienie. Jednakże, przychylając się do zarzutu rażącej niewspółmierności kary, Sąd Apelacyjny obniżył orzeczoną karę pozbawienia wolności z 3 lat do 2 lat. Jednocześnie, uwzględniając uprzednią niekaralność oskarżonego, jego ustabilizowany tryb życia oraz pozytywną prognozę kryminologiczną, Sąd warunkowo zawiesił wykonanie orzeczonej kary na okres próby wynoszący 5 lat. Sąd odwoławczy podkreślił, że kara 3 lat pozbawienia wolności była nadmiernie surowa, a obniżenie jej oraz warunkowe zawieszenie wykonania jest wystarczające dla osiągnięcia celów kary.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, zarzuty te są niezasadne, gdyż podstawa faktyczna i prawna wyroku została jasno i wyczerpująco objaśniona, a sąd I instancji prawidłowo ocenił dowody i ustalił stan faktyczny.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny uznał, że uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego było zrozumiałe, przejrzyste i pełne, a ocena dowodów i ustalenia faktyczne były prawidłowe. Nie stwierdzono pominięcia istotnych okoliczności ani obrazy przepisów postępowania mającej wpływ na treść wyroku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku

Strona wygrywająca

J. S. (2) (w zakresie kary)

Strony

NazwaTypRola
J. S. (2)osoba_fizycznaoskarżony
K.spółkapokrzywdzony
J. W. (1)osoba_fizycznaoskarżona
M. M. (1)osoba_fizycznaoskarżony
M. K. (1)osoba_fizycznaoskarżony
A. L. (1)osoba_fizycznaoskarżony
J. W. (1)osoba_fizycznaoskarżony
D. R. (1)osoba_fizycznaoskarżony
P. D.osoba_fizycznaoskarżony
J. S. (1)osoba_fizycznaoskarżony
A. Ś.osoba_fizycznaoskarżony
J. S. (2)osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (17)

Główne

k.k. art. 286 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 438 § pkt 1a

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1 i 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 170 § § 1 pkt 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 627

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 633

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 270 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 11 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 115 § § 4

Kodeks karny

k.k. art. 46 § § 1

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Kara 3 lat pozbawienia wolności jest rażąco niewspółmierna z uwagi na uprzednią niekaralność oskarżonego i upływ czasu od popełnienia czynu.

Odrzucone argumenty

Obraza przepisów postępowania (art. 424, 410, 4, 7, 201, 5, 170 k.p.k.) Błąd w ustaleniach faktycznych Niewłaściwa ocena dowodów Brak podstaw do skazania J. S. (2) Brak podstaw do skazania J. W. (1)

Godne uwagi sformułowania

podstawa faktyczna i prawna wyroku została jasno i wyczerpująco objaśniona nie ma potrzeby badania odległości przyjmowanych przez K. pomiędzy Ż. a miejscem załadunku kara trzech lat pozbawienia wolności wymierzona oskarżonemu J. S. wymagała rozważenia, jednak nie z przyczyn wskazanych przez skarżącą kara 3 lat pozbawienia wolności charakteryzuje się nadmierną surowością

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących oceny dowodów w sprawach o oszustwo, zasady wymiaru kary, warunkowe zawieszenie jej wykonania, a także kwestie odpowiedzialności w ramach współsprawstwa w oszustwach transportowych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i oceny dowodów w konkretnej sprawie. Kwestia rażącej niewspółmierności kary jest oceniana indywidualnie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy oszustwa na dużą skalę w branży transportowej, co jest tematem interesującym dla przedsiębiorców i prawników z tej branży. Dodatkowo, obniżenie kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania pokazuje, jak sąd odwoławczy może modyfikować wyroki pierwszej instancji.

Oszustwo na milionowe kwoty w transporcie: Sąd Apelacyjny łagodzi karę dla głównego oskarżonego.

Dane finansowe

WPS: 2 187 409,8 PLN

naprawienie_szkody: 2 187 409,8 PLN

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 51/20 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 6 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z 9 września 2019 r., sygn. akt II K 253/09 1.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.3. Granice zaskarżenia 1.1.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☒ w części ☐ co do winy ☒ co do kary ☒ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.1.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☒ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 1.5. Ustalenie faktów 1.1.3. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.1.1.1. 1. M. M. (1) , 2. M. K. (1) , 3. A. L. (1) , 4. J. W. (1) , 5. D. R. (1) , 6. P. D. , 7. J. S. (1) , 8. J. T. (1) , 9. A. Ś. , 10. J. S. (2) Uprzednia niekaralność oskarżonych Karty karne (...)- (...) 1.1.4. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.1.2.1. ----- ----- ----- ----- 1.6. Ocena dowodów 1.1.5. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 2.1.1. Karty karne Dokumenty urzędowe 1.1.6. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu ----- ----- ----- 3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 3.1. Apelacja obrońcy oskarżonego J. S. (2) I Obraza przepisów postępowania mająca wpływ na treść wyroku, tj.: 1. Art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. poprzez niewyjaśnienie podstawy faktycznej i prawnej wyroku, tj. niewskazanie dlaczego i na podstawie jakich dowodów i okoliczności Sąd uznał oskarżonego J. S. (2) za winnego zarzucanego mu czynu; 2. Art. 410 k.p.k. poprzez pominięcie istotnych okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wynikających z dowody uznanego przez Sąd za wiarygodny w całości, tj. z: a) Zeznań świadka W. M. (1) , z których wynika, że w 2004 r. K. potrzebował dużej ilości drewna do produkcji, a w 2007 r. K. miał już duże zapasy drewna, co w połączeniu z zeznaniami świadków – pracowników K. , którzy zeznali, że mieli podejrzenia co do zawyżania kilometrów przez kierowców oraz wyjaśnieniami kierowców potwierdza, że K. wiedział o zawyżaniu kilometrów przez kierowców i akceptował to w okresie, gdy było to dla spółki opłacalne, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że K. został wprowadzony w błąd. b) Zestawienie wraz z dokumentacją z dnia (...) r. (k. 1823-1944), z których wynika, że J. S. nie zarabiał na usługach transportowych do K. , ponieważ wynagrodzenie za transport, które otrzymywał z K. było w tej samej wysokości, co wynagrodzenie wypłacane przez niego na rzecz podwykonawców oraz, że większość podwykonawców SJ S. – przewoźników nie oszukiwała na transporcie – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że J. S. działał wspólnie i w porozumieniu z kierowcami, którzy zawyżali kilometry oraz z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej; c) Faktur SJ S. za transport, w treści których nie było informacji o przewoźniku wykonującym dany transport, dokładnej daty wykonania transportu (wskazany był tylko miesiąc i rok) i rodzaju dostarczonego do K. surowca; d) Zeznań świadka B. C. oraz A. J. (1) (pracowników K. ), z których wynika , że odległość pomiędzy miejscowościami, z których surowiec został przywieziony a siedzibą K. oraz stawki (będące podstawą wyliczenia wynagrodzenia za transport) ustalał jednostronnie K. oraz, że dane te były w wyłącznym posiadaniu K. – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że J. S. miał możliwość i faktycznie weryfikował faktury transportowe; e) Znajdujących się w tzw. Teczkach kierowców dowodów pobrania oraz dokumentów nazwanych przez Sąd „numer kwitu”, z których wynika, że w stosunku do co najmniej 490 transportów z kategorii białe i żółte brak jest obu tych dokumentów, z więc brak jest dowodów świadczących o tym, że transporty te były oszukańcze – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania co do tych transportów, że są oszukańcze; 3. Art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i uznanie za wiarygodne jedynie tych dowodów, które są niekorzystne dla oskarżonego J. S. , dotyczy to w szczególności: a) Wyjaśnień J. W. , E. K. ( W. ) oraz J. S. z postępowania przygotowawczego, w których przyznali się do tego, że zniszczyli dokumenty księgowe, podczas gdy wyjaśnienia te zostały w postępowaniu sądowym odwołane z podaniem przyczyn zmiany wyjaśnień, a ponadto wyjaśnienia te są pomiędzy sobą sprzeczne co do najistotniejszej okoliczności, tj. sposobu ich zniszczenia; b) Wyjaśnień J. S. złożonych w przygotowawczym, w których przyznał się do stawianych zarzutów i błędne ustalenia, że te wyjaśnienia, w których J. S. zaprzeczał stawianym mu zarzutom, nie są wiarygodne, podobnie jak wyjaśnienia Oskarżonego złożone w Sądzie, przy czym sąd wybiórczo traktuje i przez to błędnie ocenia pierwsze wyjaśnienia złożone przez oskarżonego w dniu 10.02.2009 r. przed Prokuratorem; c) Wyjaśnień współoskarżonych w niniejszej sprawie (tj. J. S. (1) , L. S. (1) , A. M. (1) , A. L. (1) , J. T. (1) i uznanie na podstawie tych wyjaśnień w połączeniu z wyjaśnieniami innych współoskarżonych – właścicieli firm transportowych, że oskarżony J. S. wiedział o zawyżaniu kilometrów przez kierowców, podczas gdy z wyjaśnień tych współoskarżonych wynika, że J. S. nie wiedział o zawyżaniu kilometrów przez kierowców i nie współdziałał z nim w tym przestępstwie; d) Zeznań świadków i współoskarżonych: M. K. (2) , D. S. , M. B. (1) , P. F. , P. P. , Z. W. (1) , A. M. (1) , G. K. (1) , R. K. (1) , W. M. (2) , A. L. (1) , J. T. (1) , M. R. (1) , M. S. , W. S. (1) , Z. G. (1) , R. B. (1) , J. W. (3) i uznanie, że dowody te wskazują na to, że J. S. działał wspólnie i w porozumieniu innymi osobami, podczas gdy zeznania/wyjaśnienia tych osób nie mogły zostać uznane za wiarygodne, ponieważ: ⚫ Zostały przekopiowane słowo w słowo z innych protokołów lub dotknięte były wadą z art. 171 k.p.k. ⚫ Zostały złożone przez świadka ze słyszenia; ⚫ Zostały złożone wyłącznie w oparciu o przypuszczenia lub odczucia świadka; ⚫ Są niewiarygodne; ⚫ Nie zostały podtrzymane w postępowaniu sądowym lub zostały zmienione przed Sądem; ⚫ Stanowiły one pomówienia współoskarżonych zainteresowanych obciążeniem J. S. ; - co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że J. S. działał wspólnie i w porozumieniu z kierowcami i właścicielami firm transportowych w dokonywaniu oszustw na szkodę K. 4. Art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie dowodnej oceny dowodów w postaci: a) Zeznań A. J. , Z. C. , E. Ś. – pracowników K. oraz wyjaśnień albo zeznań następujących kierowców: J. W. , M. K. , D. W. , M. K. , M. M. , T. M. , R. K. i R. S. , a także opinii prywatnej – ekspertyzy pisma ręcznego i podpisów z dnia (...) . i bezpodstawne uznanie, że dowody te nie świadczą o wiedzy K. co do dokonywanych na rzecz tej spółki oszustw, podczas gdy z tych dowodów – w powiązaniu z dowodem z zeznań W. M. (1) – wynika, że K. wiedział o zawyżaniu kilometrów przez kierowców i akceptował to – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że J. S. wprowadził K. w błąd; b) Zeznań świadków: E. G. oraz B. K. , skutkującą uznaniem, że J. S. znał w każdym przypadku miejsce faktycznego załadunku surowca, podczas gdy z zeznań tych świadków wynika, że byli pośrednikami dla SJ S. , tj. kupowali surowiec w tartakach w swoim imieniu i na swoją rzecz, a następnie odsprzedawali go J. S. , a więc logicznym wnioskiem jest, że chociażby w tych wypadkach J. S. nie mógł znać faktycznego miejsca załadunku – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że J. S. w każdym przypadku znał miejsce faktycznego załadunku; c) Opinii prywatnej prof. W. M. (3) (k. 3417-3423) i niepodzielenie wniosków wypływających z tej opinii, tj. że wystawcą faktur transportowych był K. i że dokument miał status faktury już w momencie wystawienia nawet bez podpisu i akceptacji ze strony oskarżonego, uznając, że opinia bazuje na oświadczeniach J. S. , co do których Sąd poczynił inne ustalenia faktyczne, podczas gdy ustalenia te są tożsame – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że J. S. wystawiał faktury za transport i że przedkładał je w K. . 5. Art. 7 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez dowolną ocenę opinii biegłego sądowego D. H. (1) z dnia (...) r. i uznanie, że opinie te są pełne, jasne, niesprzeczne, podczas gdy analiza tych opinii prowadzi do wniosku, że biegły nie ustalił miejsca faktycznego załadunku, lecz możliwe miejsca faktycznego załadunku – co w konsekwencji doprowadził do błędnego oparcia na nich ustaleń faktycznych w zakresie zakwalifikowania transportów jako „oszukańczych”, w sytuacji, gdy opinie te są niejasne, niepełne i sprzeczne ze sobą oraz niezgodne z dokumentami znajdującymi się w tzw. teczkach kierowców; 6. Art. 7 k.p.k. poprzez błędną ocenę dowodu z opinii biegłego sądowego D. H. (1) z dnia (...) r. i uznanie, że opinie te mogą być podstawą ustaleń Sądu w zakresie kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz szkody, podczas gdy opinie te jako sporządzone przez biegłego analityka, a więc osobę nieposiadającą wiadomości specjalnych z zakresu finansów i nie mogły stanowić podstawy ustalenia kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz szkody – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego oparcia na nich ustaleń Sądu w zakresie kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem i szkody, 7. Art. 5 § 2 k.p.k. poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości w zakresie transportów, które zostały zakwalifikowane do kategorii żółte na niekorzyść oskarżonego, podczas gdy do tej kategorii biegły zaliczył transporty co do których nie mógł kategorycznie stwierdzić, że są oszukańcze – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania wszystkich transportów z kategorii żółte za oszukańcze. 8. Art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego obrońcy J. S. złożonego na rozprawie w dniu (...) r. o zwrócenie się do Izby Skarbowej i Urzędu Kontroli Skarbowej – co w konsekwencji doprowadziło do błędnego zasądzenia przez Sąd kwoty odszkodowania bez jej pomniejszenia o kwotę podatku VAT i CIT; 9. Art. 627 k.p.k. i 633 k.p.k. poprzez obciążenie J. S. kosztami opinii biegłego co do których oskarżony wielokrotnie zgłaszał zarzuty i które są niejasne, niepełne i sprzeczne ze sobą oraz które są niezgodne z dokumentami znajdującymi się w tzw. teczkach kierowców. II W konsekwencji obrazy ww. przepisów postępowania zarzucono dopuszczenie się przez Sąd błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku polegającego na bezpodstawnym przyjęciu, że oskarżony J. S. popełnił zarzucany mu czyn opisany w pkt 17 części wstępnej wyroku, tj., że 1. Działał z zamiarem bezpośrednim i kierunkowym w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podczas gdy Sąd nie ustalił okoliczności, które dowodziłyby istnienia takiego zamiaru po stronie J. S. , w szczególności, iż w sprawie bezspornym było, że oskarżony J. S. nie osiągnął korzyści majątkowej z transportu, albowiem zarabiał jedynie na sprzedaży surowca; 2. Działał wspólnie i w porozumieniu z kierowcami i przewoźnikami, podczas gdy 3. Wprowadził w błąd K. poprzez przedkładanie faktur VAT sporządzonych na podstawie sfałszowanych dokumentów w postaci dowodu pobrania oraz dowodów WZ mających potwierdzić załadunek surowca drzewnego w innych miejscowościach, niż miało to miejsce w rzeczywistości, podczas gdy faktury były sporządzane nie przez J. S. , lecz przez S. Krono na podstawie dokumentów numer kwitu, a nie na podstawie sfałszowanych dokumentów w postaci dowodu pobrania oraz dowodów WZ. 4. Uczynił sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu. 5. Doprowadził K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i usiłował doprowadzić K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. 6. Wyrządził szkodę w mieniu K. w kwocie 2.187.409,80 zł bez uwzględnienia pomniejszenia o kwotę podatku VAT i CIT, a także okoliczności, że K. nie zapłacić J. S. za wystawione w marcu i kwietniu 2007 r. faktury w łącznej kwocie 3.906.257,58 zł, w tym za fakturę transportową nr 8/3/2007 z dnia 15 marca 2007 r. na kwotę 944.238,46 zł – w sytuacji, gdy brak było wystarczających i jednoznacznych dowodów świadczących o sprawstwie oskarżonego, co w konsekwencji doprowadziło do jego bezpodstawnego skazania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. I.1. Uzasadnienie powyższego zarzutu we wniesionej przez obrońcę oskarżonego J. S. apelacji – choć rozbudowane – jest ogólnikowe. Należało podkreślić, że podstawa faktyczna i prawna wyroku została jasno i wyczerpująco objaśniona w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Wskazane zostały także dowody, na podstawie których Sąd Okręgowy poczynił poszczególne ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest zrozumiałe, przejrzyste, pełne i usystematyzowane. Logicznym jest ponadto, że to w części uzasadnienia dotyczącej rozważań prawnych Sąd I instancji objaśnił podstawę prawną wyroku. Niezrozumiałe są twierdzenia skarżącego, że kwestie te powinny zostać przez Sąd poruszone także w innych miejscach uzasadnienia. Co więcej, ocena wypełnienia przesłanek przypisanych oskarżonemu J. S. przestępstw została w pełni prawidłowo przeprowadzona po uprzednim poczynieniu przez Sąd rozważań dotyczących stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, na czym polegało zachowanie J. S. (2) , które stanowiło przestępstwo z art. 286 § 1 i in. k.k. Zostały rozważone przez Sąd Okręgowy także okoliczności związane ze stroną podmiotową przypisanego oskarżonemu J. S. (2) czynu. Okoliczności te znajdują odzwierciedlenie w ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji. Szerzej w tym zakresie Sąd Apelacyjny wypowiedział się w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Jeżeli chodzi o sprzeczność zaskarżonego wyroku z jego uzasadnieniem poprzez stwierdzenie przez Sąd Okręgowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, że w odniesieniu do każdego transportu, co do którego zadeklarowano inne niż faktyczne i ustalono faktyczne miejsce załadunku oskarżeni wyczerpali każdorazowo znamiona występku z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k. i art. 11 § 2 k.k. , a w sentencji zaskarżonego wyroku wskazanie na usiłowanie oszustwa w części transportów, to należało przyznać, że wprawdzie Sąd Okręgowy wypowiedział się nieprecyzyjnie we wskazanej części uzasadnienia, jednak w dalszej jego części doprecyzował, że niektóre transporty nie zostały opłacone przez K. , w związku z czym nie doszło do dokonania przestępstwa, a wyłącznie do jego usiłowania. Brak jest zatem rzeczywistej sprzeczności pomiędzy uzasadnieniem a sentencją orzeczenia, gdyż zapoznanie się z całością pisemnych motywów wskazuje, że nie przy każdym transporcie uznanym za oszukańczy Sąd Okręgowy stwierdził, że doszło do dokonania przestępstwa. Co więcej, uzasadnienie jest aktem następczym wobec wyroku i w razie jakichkolwiek sprzeczności pomiędzy orzeczeniem a jego pisemnym uzasadnieniem, oczywistym jest, że wiążące są rozstrzygnięcia zawarte w sentencji wyroku. Sąd Okręgowy także słusznie i w wystarczającym stopniu wskazał, że z uwagi na uzyskiwanie systematycznego dochodu z przestępstwa, koniecznym stało się przyjęcie, że sprawcy uczynili sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu. Fakt, że J. S. (2) nie zarabiał bezpośrednio na transporcie ustaleniom powyższym nie przeczy, bowiem - dzięki procederowi będącemu przedmiotem niniejszej sprawy - zarabiał on na surowcu dostarczanym do K. (kwestia ta została szczegółowo poruszona w dalszej części niniejszego uzasadnienia). Prawidłowo Sąd Okręgowy wskazał także, w jaki sposób dokonał wyliczenia kwoty zasądzonej tytułem naprawienia szkody. Sąd I instancji objaśnił – czego skarżąca zdaje się nie dostrzegać - że punktem wyjścia dla ustalenia szkody i zasądzenia odszkodowania przyjęte zostały kwoty wskazane w kolumnie (...) z rubryki zielonej ujętej w zestawieniu wartości przewozów z podziałem na firmy transportowe realizujące usługi (załącznik nr 3 do opinii uzupełniającej biegłego D. H. z dnia (...) r.), a następnie od kwot tych dokonał odpowiednich odliczeń – w przypadku J. S. (2) od sumy kwot przypisanych wszystkim właścicielom firm transportowych, Sąd Okręgowy odjął kwotę wynikającą z uwzględnionego zarzutu obrony, inne odliczenia poczynione w odniesieniu do właścicieli firm transportowych (wyliczenia te są wskazane w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku), kwotę wynikającą z niezapłaconych przez K. faktur, a także kwotę już zapłaconą przez uprzednio skazanych. Uzasadnienie w tym zakresie jest w pełni zrozumiałe, poprawne i precyzyjne. Ad. I.2.a) Skarżąca z treści zeznań ww. świadków wywodzi w sposób bezpodstawny, że w latach 2004-2007 współpraca K. z J. S. była opłacalna, bo zatrzymanie produkcji z powodu braku surowca spowodowałoby dla firmy ogromne straty, a firmie groziłoby to, gdyby zerwała współpracę z J. S. (2) . Obrońca J. S. (2) zdaje się zatem sugerować, że trudna sytuacja w zakresie zakupu drewna trwała przez cały ten okres, tj. od 2004 do 2007 r. Nie jest to jednak zgodne z zeznaniami W. M. , który wskazał, że w roku 2004 był najgorszy okres, jeżeli chodzi o zakup surowca, jednakże dodał, że trwało to krótko, a w pozostałych okresach surowca było pod dostatkiem. W 2007 r., zgodnie z relacją świadka, K. posiadał zaś duże zapasy drewna. Świadek zeznał wprawdzie, że zgodnie z polityką firmy, poza oskarżonym S. , nie było wielu pośredników oraz, że – jeżeli drewno kupuje pośrednik – to konkurencja może nie wiedzieć, kto będzie jego odbiorcą, przy czym zeznał, że konkurentów na rynku drewna nie było wielu i firmie nie zależało na walce cenowej. Z zeznań tych wynika zatem, że pośrednicy nie byli niezbędni K. także w odniesieniu do rywalizacji cenowej na rynku z konkurencją. Wskazał także na aspekt odbioru surowca od małych dostawców, których K. sam nie mógł obsłużyć, przez pośredników oraz możliwość zapłaty przez pośrednika gotówką za surowiec, czego K. nie praktykował. Z tego powodu nieliczne firmy pośredniczące mogły funkcjonować (zeznania W. M. – k. 1599-1605 akt). Podsumowując powyższy wywód, należało wskazać, że pośrednicy byli potrzebni K. w głównej mierze do obsługi mniejszych podmiotów. Sąd Okręgowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku szczegółowo odniósł się do problematyki wiedzy pokrzywdzonego na temat przestępczego procederu będącego przedmiotem niniejszej sprawy. Wskazano, że J. W. (3) , M. K. (4) , M. K. (1) , M. M. (1) , T. M. (2) , a także – niewspomniany przez obrońcę w apelacji – D. W. (2) podnosili w swoich relacjach, że ich zdaniem pracownicy K. – głównie brakarze – wiedzieli o tym, że kierowcy dostarczający surowiec z SJ S. deklarują inne, niż faktyczne miejsca załadunku. Sąd Okręgowy wskazał także, że R. K. i R. S. opisywali sytuację, kiedy dostarczyli na polecenie pracodawcy do K. w marcu 2005 r. surowiec na „lewych kwitach”, choć wiedzieli, że E. Ś. spisał w M. numery rejestracyjne ich samochodów i przekazał do K. ten fakt. Świadkowie ci podali ponadto, że wiedzą ze słyszenia, że w tej sprawie do D. R. miał z pretensjami dzwonić J. S. , po tym, gdy wcześniej zadzwonił do niego w tej sprawie A. J. . Sąd I instancji wskazał także, że A. J. (1) przyznał, że miał podejrzenia co do tego, że SJ S. zawyżała kilometry, jednak nie miał na to konkretnych dowodów. Zeznał on, że na krótko przed tym, jak wyszło na jaw, że firma (...) oszukiwała na kilometrach, zaczął podejrzewać, że coś jest nie tak. Wskazał, że kontrolowano dokumenty przedkładane przez SJ S. oraz miejsca, z których miał być dostarczany surowiec. Z uwagi na problemy związane z uzyskaniem dokumentacji bezpośrednio z tartaków, wprowadzono w K. „dowód pobrania”. Dowody te stosowano – zgodnie z twierdzeniami świadka – także w stosunku do innych przewoźników. Świadek wskazał także, że nikt mu bezpośrednio nie zgłaszał wątpliwości, a ponadto, że nie miał dowodów na potwierdzenie swoich podejrzeń. Świadek zrelacjonował, że pytał J. S. przy podpisywaniu aneksu do umowy, czy w dokumentacji wskazane są prawdziwe miejsca załadunku. J. S. zapewnił go, że wskazane miejsca są prawdziwe. Ponadto – zgodnie z relacją A. J. - E. Ś. miał sprawdzać, czy miejsca załadunku są prawdziwe i potwierdzał ich zgodność. Przyznał także, że SJ S. przesyłało faksy do działu zakupu surowca z miejscami jego odbioru, które sprawdzał E. Ś. . Świadek wskazał także, że jego zdaniem firma byłaby w stanie funkcjonować bez dostaw z SJ S. , tym bardziej, że po zakończeniu współpracy utrzymano produkcję na takim samym poziomie (k. 1516-1519 akt). Sąd Okręgowy uwzględnił także wskazaną przez skarżącego treść zeznań Z. C. . Z. C. zrelacjonował, że na jego zmianie było zgłaszane około dwukrotnie kierownikowi, że towar dostarczony przez SJ S. może pochodzić z innego miejsca, a kwestie te były wyjaśniane. Wskazał jednak także, że były to wyłącznie jego domysły, bo nie dysponował dokumentami na potwierdzenie takiego stanu rzeczy. Ponadto kontrola miejsca załadunku towaru nie należała do kompetencji świadka, który był brakarzem (k. 1509-1513 akt). Wzięte pod uwagę zostały także zeznania E. Ś. . E. Ś. zeznał (k. 151301515 akt), że dowiedział się o tym, że przewoźnik oszukuje na kilometrach dopiero, gdy wyszło to na jaw. Wcześniej słyszał plotki na ten temat, ale nic konkretnego, nie przywiązywał do tego wagi. Jakkolwiek można poddawać w wątpliwość rzetelność kontroli dokonywanej przez E. Ś. , to brak jest dowodów na to, by wykrył on przestępczy proceder, a tym bardziej, by poinformował o jakichkolwiek nieprawidłowościach osoby zarządzające K. . Co więcej, zgodnie z zeznaniami A. J. , E. Ś. potwierdzał w K. prawdziwość miejsc odbioru deklarowanych przez podwykonawców SJ S. . Należy zgodzić się z Sądem I instancji, że przytoczone wyżej relacje wskazują na to, że szeregowi pracownicy K. , jak i kierownik działu zakupów - A. J. - mieli podejrzenia co do tego, że kierowcy dostarczający towar SJ S. mogą zawyżać kilometry poprzez deklarowanie innych miejsc załadunku, niż te, z których faktycznie pobrali towar. Należy podkreślić jednak wyraźnie za Sądem Okręgowym, że pracownicy K. powołują się jedynie na swoje przypuszczenia, a nie konkretną, popartą jakimikolwiek dowodami wiedzę. Podjęte zaś przez K. działania – wprowadzenie dowodów pobrania, kontrola miejsca załadunku poprzez zobowiązanie oskarżonego J. S. do przesyłania faksów z wykazami miejsc dokonywania załadunków, zlecenie E. Ś. kontrolowania miejsc załadunku także o tym świadczą. Działania te należy ocenić jako zabezpieczenie interesów firmy, jednak nie wynika z nich, że pracownicy K. posiadali wiedzę i dowody na to, że firma (...) prowadzi przestępczy proceder. Gdyby bowiem osoby zarządzające K. były pogodzone z procederem zawyżania kilometrów, nie zostałyby wprowadzone dodatkowe zabezpieczenia, żeby się przed tym uchronić. Tym bardziej nie sposób z powyższego wysnuć wniosku, że osoby decyzyjne w K. posiadały wiedzę o oszustwach i stan ten akceptowały. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że o braku znamienia wprowadzenia w błąd można byłoby mówić w sytuacji, gdyby wiedzę, a nie wyłącznie przypuszczenia o oszukańczej działalności SJ S. posiadały osoby decyzyjne w K. , tj. A. J. (1) , W. M. (1) czy inni członkowie zarządu. Skarżąca zaś zdaje się swoje daleko idące wnioski wysnuwać wyłącznie z jednostkowych sytuacji w oderwaniu od całokształtu okoliczności niniejszej sprawy. Biorąc powyższe kwestie pod uwagę, za nieuzasadniony należało uznać forsowany przez obrońcę J. S. (2) pogląd, że K. godził się na zawyżanie kilometrów przez SJ S. , ponieważ bardziej opłacalne było przepłacanie za towar, niż jego brak, bowiem: - trudna sytuacja na rynku surowca drzewnego trwała krótko, w 2004 r.; - w pozostałych okresach surowca było pod dostatkiem; - po zakończeniu pracy z SJ S. K. utrzymał produkcję na tym samym poziomie; - SJ S. nie było jedynym źródłem surowca dla K. ; - osoby zarządzające K. nie posiadały wiedzy o procederze polegającym na deklarowaniu miejsc odbioru surowca niezgodnie ze stanem rzeczywistym. Ad.I.2,b) Zestawienie wskazane przez obrońcę obejmuje rozliczenia za usługi transportowe wyłącznie za miesiąc grudzień 2006 r. Przestępczy proceder, którego kluczową postacią był J. S. trwał długo – od 2004 do 2007 r., zatem przedmiotowe zestawienie obrazuje wyłącznie niewielki ułamek tego czasu. Co więcej, obrońca wysnuwa na jego podstawie nieuprawniony w okolicznościach niniejszej sprawy wniosek, że J. S. nie korzystał na transporcie, a tym samym na podawaniu fałszywych miejsc odbioru surowca. Sąd Okręgowy słusznie wskazał, że firma (...) . S. funkcjonowała dzięki zawyżaniu kilometrów (rekompensowało to m.in. straty w związku ze sprzedażą K. surowców po cenach nie zawsze wyższych, niż wynosiło ich kupno). Oskarżony dzięki temu mógł utrzymać punkty, w których okresowo płacił za surowiec kwoty wyższe, niż uzyskiwał od K. . To z kolei umożliwiało dalszą współpracę z K. , a w konsekwencji dochód, który J. S. uzyskiwał wyłącznie z handlu surowcem. Gdyby nie „zawyżanie kilometrów” J. S. nie odniósłby zysku w związku z handlem surowca, bowiem utraciłby punkty odbioru. Należało podkreślić zatem, że oskarżony J. S. korzystał na procederze zawyżania kilometrów, co rekompensowało mu straty w związku ze sprzedażą surowca. Jak wskazała sama obrońca J. S. – działalność polegająca na handlem surowcem może okresowo przynosić straty. Przeczekanie tego okresu umożliwia jednak nadrobienie strat w późniejszym okresie, gdy ceny surowca są korzystniejsze i można go sprzedać po cenie wyższej, niż cena kupna. Ważne pod tym względem jest jednak utrzymanie punktów odbioru surowca, a także klientów, odbiorców surowca oraz – w przypadku J. S. - podwykonawców zajmujących się jego transportem. Z relacji właścicieli firm transportowych – podwykonawców SJ S. (m.in. J. T. , P. D. czy S. B. ) wynikało, że nie tylko jednak cena surowca stanowiła problem, ale także stawki za jego transport proponowane przez K. , które były niekorzystne. J. S. , jako doświadczony przedsiębiorca, z całą pewnością zdawał sobie z tego sprawę. Zatem – by uczynić usługę transportu opłacalną – właściciele poszczególnych firm podawali w K. fałszywe dane dotyczące punktów odbioru, a położonych z większej odległości od Ż. niż rzeczywiste miejsca odbioru, co wiązało się z zastosowaniem wyższych stawek transportowych, niż te, które przysługiwałyby podwykonawcom za transport z faktycznych miejsc odbioru surowca. Ponadto, na co także wskazywali właściciele firm transportowych – podwykonawców SJ S. , zdarzało się tak, że gdy sami kupowali w tartakach surowiec, to J. S. płacił im za niego tyle, ile sam dostawał od K. , co często było kwotą niższą, od tego, ile zapłacił w tartaku podwykonawca. W tych przypadkach proceder zawyżania kilometrów rekompensował podwykonawcom poniesione w ww. sposób straty. Podsumowując powyższy wywód należało wskazać, że oskarżony J. S. korzystał na mechanizmie „zawyżania kilometrów” w ten sposób, że: - współpraca z SJ S. dla jego podwykonawców była opłacalna, dzięki czemu J. S. mógł korzystać z ich usług; - SJ S. utrzymywało punkty odbioru surowca oraz - mogło kontynuować współpracę z K. . Nie ma także znaczenia w niniejszej sprawie fakt, że większość z podwykonawców SJ S. , którzy dostarczyli w grudniu 2006 r. do K. surowiec drzewny nie była oskarżona w niniejszej sprawie ani w sprawie II K 129/09. Obrońca nie wykazał w żaden sposób, jakie znaczenie ma ten fakt dla porozumienia J. S. z innymi firmami dotyczącego zawyżania kilometrów. Tym bardziej, że Sąd Okręgowy w żadnym miejscu nie stwierdził, że w przestępczym procederze brały udział wszystkie firmy współpracujące z J. S. . W zderzeniu z pozostałym materiałem dowodowym nie sposób też na tej podstawie stwierdzić, że oszustwa, jakich dopuszczała się część podwykonawców, odbywały się bez wiedzy J. S. . Ad. I.2.c) Faktur VAT wystawianych przez SJ S. za transport nie można oceniać w oderwaniu od reszty materiału dowodowego. Informacje zawarte w fakturach miały znaczenie pomocnicze – były w nich wskazane m.in. miejsca odbioru surowca (deklarowane), a ponadto numery kwitu. Poszczególne pozycje w fakturach można zatem powiązać z tymi dokumentami (numerami kwitu), w których to były takie informacje, jak dokładna data dostawy, deklarowane miejsce załadunku, przewożony asortyment oraz jego masa czy przewoźnik. Ad. I.2.d) Co do problematyki wystawiania faktur w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy odniósł się w szczegółowy sposób, a jego argumentację w tym zakresie Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Obrońca J. S. wskazuje na całkowity brak decyzyjności oskarżonego na tym polu, co – także w ocenie Sądu Apelacyjnego – jest nielogiczne i niezrozumiałe. Firmę (...) łączyła bowiem umowa, zgodnie z którą SJ S. (dobrowolnie) zobowiązało się do świadczenia usług transportowych „wg cennika K. ” (umowa z (...) r., k. 3-4 akt). Należało podkreślić, że – choć projekt faktury przygotowywany był przez K. – to oskarżony J. S. (2) był wystawcą faktury i obowiązek wystawienia faktury spoczywał na nim. Powinien był zatem gromadzić niezbędne do wystawienia faktur dane. Co więcej, dane takie musiały by przez niego gromadzone, skoro – jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy – z producentami surowca drzewnego i firmami transportowymi rozliczał się już bez udziału K. . Ponadto J. W. wskazała (k. 4456-4460 akt II K 129/09), że zdarzało się, że była sporządzana w SJ S. korekta faktury VAT, której odbiorcą był K. z powodu niezgodności kwoty zapłaty dla SJ S. . Powyższe wskazuje na absurdalność argumentacji opartej o rzekomy brak decyzyjności J. S. co do stawek transportowych w stosunkach z K. . Z okoliczności niniejszej sprawy wynika bowiem, że J. S. akceptował taki stan rzeczy, w którym to K. ustalał ww. stawki. Choć to K. był w tych stosunkach stroną silniejszą, poniekąd dyktującą warunki, to jednak warunki te oskarżony zaaprobował, podpisując umowę z K. , a także co do których w trakcie współpracy mógł przecież podnosić zastrzeżenia. Podsumowując powyższy wywód należało wskazać, że jakkolwiek rozwiązanie polegające na przygotowywaniu projektów faktur przez K. było wygodne dla obu stron, tak przecież oskarżony z opcji tej korzystać nie musiał – nie tylko bowiem sam rozliczał się z innymi kontrahentami, ale także- jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy - w ostatnim etapie współpracy w K. sam wystawiał dla K. faktury wg własnego wzoru. Należało ponadto zauważyć, że obrońca J. S. posługuje się niekonsekwentną argumentacją, wskazując, kiedy jest to korzystne dla oskarżonego, że był on istotnym kontrahentem K. – i to na tyle, że K. – w obawie przez niedostatkami surowca – godził się na zawyżanie kilometrów przez SJ S. . Kiedy indziej obrońca wskazuje zaś, że oskarżony nie znał stawek transportowych stosowanych przez K. czy nie miał żadnego wpływu na treść faktur, których notabene był wystawcą, co świadczyłoby przecież o jego słabej pozycji w stosunkach z K. . Należało podkreślić, że nie jest możliwe, by J. S. (2) nie znał cennika K. za transport – zaakceptował on bowiem stosowanie go we wzajemnych rozliczeniach w umowie podpisanej z K. , zaś trwanie w tym stosunku gospodarczym – którego istnienie wykorzystywał w przestępczym procederze - było przejawem jego woli. Ad. I.2.e) Uzasadniając powyższy zarzut, skarżąca wskazała, że fakt braku dokumentów został potwierdzony przez biegłego D. H. (1) w opinii z (...) r. na stronie 13 w drugim akapicie. W miejscu tym biegły zwrócił wprawdzie uwagę na fakt, że bardzo często brakowało poszczególnych wskazanych dokumentów umożliwiających jednoznaczne potwierdzenie wytypowanego transportu, w związku z czym biegły zastosował trzystopniową ocenę zrealizowanych transportów (specyfika poszczególnych stopni została szczegółowo opisana przez sąd Okręgowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, zatem nie ma potrzeby powielania jej w tym miejscu). Nie oznacza to jednak, że poszczególne braki w dokumentacji uniemożliwiały ustalenie miejsc rzeczywistego i deklarowanego odbioru surowca w każdym przypadku. Poza wskazanymi przez skarżącą – obrońcę J. S. - w treści zarzutu dokumentami, deklarowane miejsce załadunku było zawierane także w treści faktur oraz WZ wystawionych przez SJ S. dla (...) sp. z o.o. (dokument ten stanowił formę potwierdzenia wykonania przewozu z miejsca wskazanego w sfałszowanym dokumencie pobrania). Biegły ponadto wskazał w opinii, że do oceny poszczególnych transportów brał pod uwagę wiele różnych czynników, tj. protokoły przesłuchań kierowców, faktury potwierdzające zapłatę za pobrany ładunek, dokumenty wjazdowe na teren zakładu faktycznego miejsca załadunku, specyfikację wysyłkową, zestawienia transportowe, dokumenty WZ i tożsame dokumenty z faktycznego miejsca pobrania, książki kontroli ruchu pojazdów, notatniki kierowców, potwierdzone zestawienia zbiorcze wykonanych transportów, korekty faktur i rachunków i inne. Zdaniem skarżącej niewystarczające jest ponadto wskazanie jedynie miejscowości, w jakiej nastąpił załadunek, a konieczne jest wskazanie dokładnego miejsca – konkretnego podmiotu, w którym kierowca ładował surowiec. Argument ten należało uznać za całkowicie nieuzasadniony. Stawki za transport surowca były ustalone w zależności od odległości z miejsca, z jakiego wykonywano dostawę. Jednocześnie w fakturach wskazywano jedynie miejscowość, z jakiej nastąpił transport. To, że w tej samej miejscowości znajdowały się siedziby różnych dostawców nie ma zatem znaczenia, bowiem odległość dostawy pobranego z nich towaru była tożsama. Co więcej, skarżąca nie wskazała, o jakie transporty konkretnie chodzi, co uniemożliwia bardziej szczegółowe ustosunkowanie się do powyższego zarzutu. Ad. I.3.a) Należało zgodzić się z Sądem Okręgowym, że – choć dla oskarżonych J. W. i E. K. (wcześniej W. ) – przesłuchanie w charakterze podejrzanego musiało być doświadczeniem traumatycznym, jednak są to osoby wykształcone i doświadczone życiowo, a zatem świadome swoich praw i obowiązków. Tym samym nie sposób uznać za wiarygodne twierdzenia, że podpisały one protokół wyjaśnień, który nie zawiera ich rzeczywistych relacji, a tylko z powodu poddania ich presji przez przesłuchujących. Należało także podzielić pogląd Sądu Okręgowego, że protokoły przesłuchania ww. oskarżonych nie były sporządzane „pod tezę”. Nie są one bowiem tożsame co do treści, zawierają spontaniczne relacje oskarżonych, różni się ich układ. Twierdzeń obrońcy nie potwierdza ponadto prowadzący czynność – świadek A R. , a także większość osób występujących na wcześniejszym etapie w charakterze oskarżonych, z którymi A. R. prowadził czynności. Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, że oskarżone mówiły o różnym sposobie niszczenia dokumentów, co także – swoją drogą - przeczy argumentom obrońcy o sporządzaniu protokołów przesłuchania pod w góry obraną tezę. Rację ma Sąd Okręgowy, że nawet, jeżeli E. K. zażyła przed przesłuchaniem w śledztwie lek K. , to nie jest to środek, który otumaniałby na tyle, by nie była zdolna do oceny tego, co robi. Na marginesie należało podkreślić tylko, że E. K. nie zgłosiła faktu zażycia leku przed przesłuchaniem. Ponadto fakt, że na k. 5827 akt II K 129/09 znajduje się nieczytelne zdanie nie dowodzi, że protokół nie oddaje wypowiedzi E. K. oraz, że E. K. nie przeczytała protokołu, skoro protokół ten został przez nią podpisany. Należało wskazać, że w protokołach przesłuchań napotkać można na różnego rodzaju błędy, urwane wypowiedzi, nieczytelne czy też niezrozumiałe zdania. Jest to podyktowane specyfiką tych dokumentów, których treść jest wynikiem zapisu wypowiedzi przesłuchiwanych osób i choć zjawisko to jest z całą pewnością nie jest pożądane, to nie sposób go całkowicie wyeliminować. W każdym razie tego rodzaju drobne uchybienia nie mogą skutkować automatycznie dyskwalifikacją zawartych w danym protokole zeznań bądź wyjaśnień. Słusznie także zauważył Sąd Okręgowy, że J. W. po odczytaniu protokołu sprostowała jego treść, co oznacza, że zapoznała się z jego treścią na tyle uważnie, że dostrzegła znajdujące się w nim nieścisłości (k. 5222 akt II 129/09). Rzeczywiście E. K. i J. W. wskazały odmiennie co do sposoby zniszczenia dokumentów. Według relacji J. W. dokumenty zostały zniszczone w niszczarce znajdującej się w biurze, natomiast E. K. zeznała, że zostały one spalone. Na fakt zniszczenia dokumentów wskazał także sam J. S. , w uznanych słusznie za wiarygodne przez Sąd I instancji wyjaśnieniach z (...) r. Wyjaśnił, że zostały one zniszczone w niszczarce, jednak nie wskazał osób, które w czynności tej uczestniczyły, przy czym zrelacjonował, że zostały usunięte na jego polecenie oraz, że nie zrobił tego sam. Relacje J. W. i E. K. są zgodne z zeznaniami J. S. co do tego, że dokumenty zostały zniszczone i w tym zakresie należało im dać wiarę, a różnice co do sposobu ich niszczenia mogą wynikać choćby z faktu, że mogły być one niszczone w różny sposób, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że zniszczeniu musiała zostać poddana znaczna ilość dokumentacji, a także z niewątpliwie dynamicznego i stresującego przebiegu tych wydarzeń dla osób w nim uczestniczących. Zniszczenia dokonano przecież po ujawnieniu przestępczego procederu w K. , a dokumenty będące jego przedmiotem stanowiły ważny dowód obciążający oskarżonych. Ponadto, gdyby oskarżeni w tym zakresie mówili nieprawdę, oznaczałoby to, że musieliby być w zmowie co do obciążania własnych osób, co należało uznać za nieprawdopodobne i niezgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy, oceniając wyjaśnienia J. S. , wziął także pod uwagę, że policja zabezpieczyła u księgowego J. S. dokumenty firmy (...) z S. , gdzie podpięte były kopie zielonych kwitów dostaw z K. z miejscem załadunku w Z. i dopięte WZ-ki wskazujące na bliżej położoną miejscowość – Ż. jako miejsce faktycznego załadunku. Fakt jednak, że zabezpieczono część dokumentów znajdujących się u księgowego SJ S. , nie przeczy temu, że oskarżony wraz z E. K. i J. W. zniszczył dokumenty znajdujące się w samym biurze SJ S. . Tym bardziej, że oskarżony w ww. wyjaśnieniach wskazał właśnie na dokumenty znajdujące się w tym biurze. Ad. I.3.b) Wyjaśnienia J. S. zostały – w ocenie Sądu Apelacyjnego – skrupulatnie oraz prawidłowo ocenione przez Sąd Okręgowy. Trzeba zgodzić się z Sądem Okręgowym, że krytycznie należy oceniać wyjaśnienia złożone przez tego oskarżonego składane w dniu (...) r. oraz od dnia (...) r., w których zaprzeczał swojemu sprawstwu. Za trafne należy uznać spostrzeżenie Sądu Okręgowego, że J. S. w toku niniejszego postępowania przedstawiał się jako „świetny biznesmen, który z powodzeniem prowadził rozległe i dochodowe interesy”. Oskarżony miał okazałe doświadczenie w handlu drewnem i odpadami drzewnymi, współpracował od lat z tymi samymi, licznymi kontrahentami oraz orientował się, gdzie znajdują się miejscowości, z których odbierał surowiec (k. 419-423 akt II K 253/09). Logicznym jest tym samym wniosek, że J. S. – jako doświadczony i sprawnie działający biznesmen – wiedział o różnicy między faktycznym a deklarowanym miejscem załadunku. Wiedział on także, do czego przyznaje się w dniu (...) r., znając treść przedstawionych mu zarzutów. Należało ponadto wskazać, że – uznane słusznie za wiarygodne – wyjaśnienia oskarżonego złożone (...) r., w których zeznawał on zgodnie z ustalonym w niniejszej sprawie stanem faktycznym, były rzeczowe, logiczne i wewnętrznie spójne. Sąd Apelacyjny w pełni zgadza się także z Sądem Okręgowym, że fakt, że jedna ze stron protokołu przesłuchania J. S. (...) r. kończy się zdaniem niedokończonym na kolejnej stronie, nie świadczy o tym, że czynność przeprowadzono nierzetelnie. Należy podkreślić, że w czynności uczestniczył prokurator oraz oskarżony wraz z obrońcą, a zatem ewentualne nieprawidłowości z całą pewnością zostałyby przez nich wychwycone. Słusznie stwierdził Sąd Okręgowy, że skoro tak się nie stało, okoliczność podnoszona przez obrońcę musiała zostać uznana za nieistotną. Należało podzielić pogląd Sądu Okręgowego, że przedmiotową urwaną treść w protokole traktować można wyłącznie w kategoriach niefortunnego zapisu, a nie złych intencji przesłuchującego. Za bezpodstawne należało uznać także twierdzenia oskarżonego jakoby zapoznał się po raz pierwszy z protokołem przesłuchania z dnia (...) . dopiero w dniu (...) . skoro protokół ten został przez niego podpisany. Co więcej, obrońcy zdaje się umykać z pola widzenia fakt, że oskarżony został przesłuchany (...) r. dwukrotnie – przez prokuratora w obecności obrońcy z wyboru, a następnie funkcjonariusza Policji, przy czym w toku obu przesłuchań przyznał się on do popełnienia zarzucanego mu czynu. Co więcej, Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sąd Okręgowego, że brak jest podstaw do zakwestionowania czynności przeprowadzonych przez A. R. , w tym przesłuchania z (...) . Także wyjaśnienia oskarżonego złożone przed Sądem świadczą częściowo o tym, że J. S. wiedział o zawyżaniu kilometrów. Zrelacjonował on, że posiadł tę wiedzę od A. J. na spotkaniu w K. w marcu 2006r., a wtedy niektórzy przewoźnicy przyznali mu się do takiego działania. Zdaniem obrońcy fakt, że oskarżony uprzedził swoich podwykonawców, że „jak któryś wpadnie przy tej kontroli, to straci pracę” świadczy o tym, że oskarżony nie akceptował dokonywanych przez kierowców oszustw oraz, że nie działał on z nimi wspólnie i w porozumieniu. Stanowiska tego nie sposób jednak zaakceptować. Oskarżony przyznał się bowiem w ten sposób, że uczestniczył w tym procederze co najmniej przez rok (do zakończenia współpracy J. S. z K. doszło bowiem (...) r.), zaś groźba utraty pracy dotyczyła sytuacji, gdy dojdzie do wpadki, kierowca da się złapać na oszustwie, a nie dokonywania samego zawyżania kilometrów. Jako strona umowy z K. , podmiot rozliczający usługi transportowe, J. S. z całą pewnością zdawał sobie sprawę z tego, że kilometry wciąż są zawyżane. Tym bardziej – że jak trafnie i skrupulatnie wykazał Sąd Okręgowy – J. S. faktycznie zarządzał firmą (...) . Miał zatem dokładne rozeznanie w tym, jakie miejsce załadunku kierowcy tej firmy deklarują w K. i jakiej treści faktury firma ta dla K. wystawia. Z całą pewnością posiadał zatem pełne informacje co do faktycznego i deklarowanego miejsca załadunku surowca. Sąd Okręgowy wskazał także, że z treści zeznań przesłuchiwanych w niniejszej sprawie kierowców wynika, że proceder ten był wśród podmiotów wykonujących usługi transportowe dla SJ S. powszechnie znany i nie ukrywany pomiędzy podwykonawcami. Co więcej, część osób zaangażowana w przedmiotowy proceder była powiązana rodzinnie, towarzysko i biznesowo. Spostrzeżenia te – po dokonanej analizie akt niniejszej sprawy – Sąd Apelacyjny w pełni podziela, zgadzając się z Sądem Okręgowym, że niezgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego byłoby w powyższych okolicznościach sprawy uznanie, że J. S. nie wiedział o przestępczym procederze zawyżania dokumentów przez podmioty wykonujące dla niego usługi transportowe. Powyższe spostrzeżenia Sąd Okręgowy przejrzyście i wyczerpująco poparł zeznaniami świadków: M. K. , D. S. , M. B. , P. F. , P. P. , Z. W. (1) , E. Ż. , A. M. (1) , G. K. (1) , R. K. (3) oraz wyjaśnień J. S. (1) , W. M. (2) , A. L. (1) , J. T. (1) , P. D. , S. B. (2) , M. R. (1) , M. S. , W. S. (1) , Z. G. (1) , R. B. (1) oraz zeznaniami A. D. , J. W. , A. J. czy B. M. (1) . Argumenty Sądu Okręgowego w tej części wywodu Sąd Apelacyjny w pełni podziela, czyniąc częścią niniejszego uzasadnienia wobec braku potrzeby powielania ich w tym miejscu. Ad. I.3.c) Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny wymienionych w zarzucie wyjaśnień. Jak wskazał Sąd Okręgowy, A. L. (2) wyjaśnił, że kilka razy na prośbę J. S. musiał rozpisywać transporty, bo S. „coś nie grało z ilością”, a wtedy podawał dokładne zestawienie transportów, a także stwierdził, że J. S. miał bardzo dobre rozeznanie co do tego, ile i od kogo konkretnie kupował odpadów z przeznaczeniem dla K. . Co więcej, J. S. musiał wiedzieć o zawyżaniu kilometrów przez firmę A. L. , bo wystawiał dla K. fakturę surowcową za transportowany przez tę firmę surowiec, w której wskazywał punkt jego odbioru. Punkt odbioru musiał być zgodny z tym, który wskazywał A. L. w fakturze za transport tego surowca. Bezpodstawne jest zatem twierdzenie, że J. S. nie wiedział o zawyżaniu kilometrów przez A. L. – gdyby nie działali w porozumieniu, ww. dane na fakturach w przypadkach, gdy przez L. podawane było fałszywe miejsce odbioru, nie zgadzałyby się. Skarżąca wybiórczo traktuje wyjaśnienia J. T. , pomijając ich całościowy kontekst. Nawet, jeżeli J. T. nie podawał J. S. miejsca fikcyjnego załadunku surowca, a wyłączenie faktyczne, to przecież na fakturach wystawianych K. przez J. S. znajdowało się miejsce właśnie fikcyjnego załadunku, które wynikało z dokumentów przedstawionych K. . Trafnie także zauważył Sąd Okręgowy, że z zeznań J. T. wynika, że J. S. kupował drożej surowiec, niż płacił mu za niego K. , wobec czego to właśnie podwykonawcy musieli wyrównywać tę różnicę dla J. S. z ich zysku. J. T. – co także słusznie zauważył Sąd Okręgowy – wyjaśnił przy tym, że przedkładając fakturę niekiedy dołączał do niej w kilometrach wykaz odległości, jakie wykazywano w K. dla poszczególnych transportów oraz nazwy tartaków, gdzie faktycznie był ładowany surowiec. J. S. otrzymywał zatem de facto zestawienie fikcyjnych oraz rzeczywistych punktów odbioru surowca. Odnajduje to potwierdzenie także w wyjaśnieniach P. D. oraz S. B. (2) . Jeżeli chodzi zaś o wyjaśnienia J. i L. S. (1) , to Sąd Okręgowy słusznie wskazał, że z wyjaśnień ich wynika, że to nie oni, a J. S. (2) faktycznie zarządzał firmą (...) , a ponadto, że baza transportowa firmy znajdowała się na nieruchomości J. S. (2) , który także poszukiwał dla firmy pracowników. Co więcej, firma (...) korzystała z floty pojazdów należących do J. S. (2) , którą wynajmowała, a ponadto biuro SJ S. i firmy (...) znajdowało się w tym samym pomieszczeniu. Sąd Okręgowy trafnie wskazał także, że firma (...) świadczyła usługi dla SJ S. , przy czym J. S. (1) jest siostrą J. S. (2) , a L. S. (1) jest szwagrem J. S. (2) . Należało podzielić pogląd Sądu Okręgowego, że transport formalnie był wykonywany przez firmę (...) , jednak J. S. (2) miał pełną nad nim kontrolę i wiedział, jakie są miejsca faktycznego i deklarowanego załadunku surowca w zakresie realizowanym przez tę firmę. Powyższe rozważania Sąd Okręgowy poparł treścią wiarygodnych zeznań M. K. (2) , D. S. , M. B. , P. F. , E. L. , P. P. , Z. W. (1) , E. Ż. , A. M. (1) , G. K. (1) , R. K. (3) czy A. Ś. . Co do wyjaśnień A. M. (1) Sąd Okręgowy trafnie przytoczył jego relację złożoną w postępowaniu przygotowawczym – słusznie ocenioną przez Sąd Okręgowy jako wiarygodną - z której wynika, że J. S. (2) pełnił kierowniczą rolę w firmie (...) wydawał mu polecenia używania podrobionych dokumentów i był zorientowany w trwającym procederze, a bez jego wiedzy i zgody w firmie nie mogło się nic dziać, natomiast J. S. (1) była wyłącznie figurantem. Ponadto skarżąca przytoczyła fragmenty wypowiedzi poszczególnych świadków, wywodząc, że świadczą one o tym, że J. S. nie miał wiedzy na temat procederu zawyżania kilometrów. Nie sposób się jednak z przedstawioną przez obrońcę argumentacją zgodzić z przyczyn wymienionych poniżej. A. B. nie wiedział, jaka była rola J. S. (2) w firmie (...) . Należy zauważyć, że świadek ten był kierowcą, nie musiał orientować się w tym, kto rzeczywiście, a kto formalnie zarządza firmą. Potwierdził natomiast istnienie przestępczego procederu w tej firmie. Polecenia wydawał mu W. M. (2) (k. 680-682 akt II K 253/09), co nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że W. M. był przez pewien czas dyspozytorem w firmie (...) . Także J. F. – kierowca w firmie (...) – stwierdził, że nie wie, jaką rolę odgrywał J. S. (2) w firmie. Świadek – jako kierowca - nie tylko mógł nie zdawać sobie sprawy z tego, kto rzeczywiście kieruje firmą, w szczególności, że pracował tam przez okres tylko 2 miesięcy (k. 682 akt). Świadek P. F. wprawdzie przyznał, że polecenia w firmie (...) wydawał mu L. S. (1) , jednak nie wyklucza to, że firmą rzeczywiście zarządzał J. S. (2) . Tym bardziej, że – jak wskazał świadek, co skarżąca zdaje się pomijać – w firmie mówiono, że to J. S. (2) jest jej głównym szefem (k. 684-685 akt). Świadek P. F. na rozprawie z dniu (...) r. nie stwierdził, że J. S. (2) widział tylko dwa razy w bazie w R. oraz, że nie wie, czy on i jego siostra mieli coś wspólnego z oszustwami, a „wszystkim kierował L. ”. To twierdzenie obrońcy jest całkowicie bezpodstawne, nie znajduje potwierdzenia w protokole tejże rozprawy (678-686 akt). Z. M. wprawdzie w toku rozprawy (...) r. najpierw zeznał, że nie miał nic do czynienia z J. S. (2) w czasie pracy w firmie (...) , a co do szczegółów zasłaniając się niepamięcią, jednak po odczytaniu mu przez Sąd jego wcześniej złożonych wyjaśnień przyznał, że J. S. (2) wydawał mu polecenia „jazdy na sfałszowanych dokumentach”, gdy W. M. był szefem transportu u J. S. (1) , a nie wydawał mu poleceń, gdy świadek pracował w firmie W. M. (k. 713-714 akt). E. L. wskazał zaś, co także pomija skarżąca, że J. S. (2) był szefem w firmie (...) . Ponadto twierdzenia świadka, że nikt nie wydawał mu poleceń jeżdżenia na „lewych kwitach” (k. 714-715 akt) nie mogą zostać uznane za wiarygodne, bowiem nielogicznym jest, by świadek – jako kierowca – sam decydował o korzystaniu ze sfałszowanych dokumentów, a gdyby tak było – oszukiwałby nie tylko K. , ale także swojego pracodawcę. J. S. (1) i L. S. (1) przyznali się natomiast do uczestniczenia w tym procederze, a zatem twierdzenia świadka – niezgodne także z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym w postaci choćby relacji innych kierowców z firmy (...) - nie mogą zostać uznane za wiarygodne. Co do zeznań G. K. (1) należało wskazać, że to, że L. S. (1) wydawał mu polecenia wożenia na „lewych dokumentach” nie wyklucza zarządzającej roli J. S. (2) w firmie (...) , tym bardziej, że świadek ten zeznał m.in. że J. S. (2) wydawał mu polecenia w związku z dostawą towarów, a ponadto, że dwa razy J. S. (2) polecił mu użycie „lewych” pieczątek (717-718 akt). Co więcej, L. S. (1) pełnił w firmie (...) rolę dyspozytora, zatem logicznym jest, że to on wydawał bezpośrednio kierowcom większość poleceń w czasie, w którym pełnił tę funkcję P. P. – kierowca w firmie (...) – wskazał zaś, że pracował u J. S. (1) , opisał proceder zawyżania kilometrów oraz stwierdził, że pieniądze do firmy przywoził J. S. (2) . Cytaty z zeznań świadka zawarte przez skarżącego w apelacji są zaś wyrwane z kontekstu i nie świadczą o tym, że J. S. nie miał nic wspólnego z procederem zawyżania kilometrów. Co więcej, świadek wskazał, że miał wrażenie, że w firmie to J. S. (2) jest głównym decydentem – zachowywał się jak właściciel (k. 765-767 akt). To samo dotyczy B. S. – fakt, że nie miał styczności z J. S. (2) , pracując w firmie (...) , nie świadczy o tym, że J. S. (2) firmą nie zarządzał (k. 767-768 akt). Z. W. wskazał zaś, że J. S. (2) wydawał mu polecenia w związku ze sprzętem, samochodami, odbywały się z nim zebrania, co wskazuje na funkcję zarządczą J. S. w firmie. Fakt, że nie rozmawiał z J. S. (2) bezpośrednio o zawyżaniu kilometrów, a polecenia wydawał mu W. M. , nie przeczy ustaleniom faktycznym poczynionym w niniejszej sprawie (k.768-769 akt). Tym bardziej, że – jak już wskazano – W. M. był dyspozytorem w firmie (...) . Zeznania M. T. w ocenie Sądu Apelacyjnego są ukierunkowane na chronienie J. S. (2) , z którym – co świadek sam przyznał – zna się osobiście i z którym jest na „ty”. Świadek zasłaniał się niewiedzą co do roli oskarżonego w procederze, co w żaden sposób nie świadczy o braku udziału w nim J. S. (2) . Tak samo, jak nie świadczy o tym fakt, że J. S. (2) nie wydawał świadkowi żadnych poleceń. Wspomniany zaś w uzasadnieniu apelacji wniesionej przez obrońcę J. S. (2) S. B. wprawdzie zeznał, że nie wiedział, czy J. S. brał udział w procederze, jednak, tj. w powyższych przypadkach jego deklarowana niewiedza nie świadczy o tym, że faktycznie J. S. nie brał w tym udziału, a ponadto opisany przez niego proceder zawyżania kilometrów jest zgodny z ustalonym w niniejszej sprawie stanem faktycznym. Należało podkreślić ponownie - odnosząc się do kolejnych argumentów podniesionych przez skarżącą, że fakt, iż oskarżony J. S. (2) nie wydawał wielu pracownikom poleceń osobiście, nie świadczy o tym, że rzeczywiście nie kierował firmą należącą formalnie do jego siostry - J. S. (1) . J. S. (2) nie musiał wydawać poleceń bezpośrednio kierowcom – była odpowiednia do tego osoba w postaci W. M. czy innych osób kolejno zajmujących się kierowaniem transportem w firmie (...) . Należało ponadto wskazać, iż – zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym – osoby na stanowiskach zarządczych w firmie często nie mają bezpośredniego kontaktu z pracownikami szeregowymi, a polecenia tym pracownikom wydają, np. kierownicy niższego szczebla, czy też – w firmach transportowych - dyspozytorzy. Tak samo nie świadczy o niepopełnieniu przez oskarżonego J. S. (2) zarzucanych mu przestępstw sama niewiedza kierowców firmy co do tego, czy brał on udział w procederze zawyżania kilometrów, a nawet deklarowana przez niektórych nieznajomość J. S. (2) . Jak wskazał bowiem słusznie Sąd Okręgowy, oczywistym jest, że nie wszyscy pracownicy byli wtajemniczani w faktyczną rolę J. S. (2) w firmie (...) . Jednakże z całokształtu ich relacji opartych o własne obserwacje wyłania się obraz firmy zarządzanej faktycznie nie przez J. S. (1) , a przez J. S. (2) . Ad. I.3.d) Sąd Okręgowy dokonał w pełni prawidłowej oceny zeznań i wyjaśnień ww. świadków i zauważył, że w czasie postępowania sądowego oskarżeni właściciele firm transportowych coraz bardziej wycofywali się z obciążających J. S. (2) wyjaśnień złożonych w toku postępowania przygotowawczego. Brak jest zastrzeżeń – o czym już wcześniej była mowa – do czynności przeprowadzanych w postępowaniu przygotowawczym przez A. R. . Twierdzenia o tym, że wpływano w sposób bezprawny na osoby przesłuchiwane tak, by obciążały J. S. (2) , nie zostały przez obrońcę oskarżonego poparty jakimikolwiek wiarygodnymi dowodami, a zatem należało uznać je za gołosłowne. Zarówno P. P. , P. F. , jak i Z. W. (1) byli pracownikami firmy (...) i oczywistym jest – o czym już wcześniej wspomniano, że jako pracownicy nie byli wtajemniczeni w mechanizmy funkcjonowania tej firmy na jej poziomie zarządczym, jednak ich relacja oparta jest o poczynione przez nich obserwacje, do których – rzecz jasna – należy podchodzić w sposób ostrożny. W przedmiotowym przypadku spostrzeżenia ww. osób odnajdują potwierdzenie w pozostałym, zebranym w niniejszej sprawie, materiale dowodowym, tworząc razem logiczną całość. To samo dotyczy relacji R. K. , M. B. , Z. G. , B. M. . O niewiarygodności wyjaśnień G. K. (1) i D. S. skarżąca wywodzi z podobieństwa obu relacji do siebie, przy czym wspólnym ich mianownikiem ma być wskazanie przez G. K. , że oskarżony J. S. dzwonił do niego 3 razy i wydawał polecenia co do jazdy na sfałszowanych dokumentach, a D. S. podał, że pamięta 3 telefony od J. S. (2) , a także podobny zwrot użyty w treści obu wyjaśnień. Ponadto o niewiarygodności obu świadków miałoby świadczyć to, że z dużą dokładnością zapamiętali szczegóły zdarzenia, mimo upływu 2 lat czasu. Podobieństwa w układzie treści poszczególnych zeznań – jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy – wynikają z podobnego sposobu przeprowadzania przesłuchania, w tym zadawania tych samych pytań osobom przesłuchiwanym. Co więcej, 2 lata są okresem na tyle znaczącym, by po ich upływie zatarły się w pamięci wszelkie szczegóły zdarzenia, które przecież dla ww. osób z cała pewnością odbiegały od normy, dotyczyły przecież przestępnego działania. Kwestię zaś powtarzających się 3 telefonów od J. S. należało uznać za wynik zwykłego przypadku i nie sposób zdyskwalifikować tych relacji wyłącznie z uwagi na ten fakt. Podobieństwo obu relacji, podpisanych przecież w protokole przesłuchania przez ww. oskarżonych jako ich własne słowa, świadczyć może wyłącznie o ich spójności i wiarygodności. Prawidłowo odmówiono wiary zeznaniom M. K. złożonym w toku niniejszego postępowania przed Sądem. W toku postępowania przygotowawczego jego relacje były zbieżne nawet z wyjaśnieniami J. S. , w których przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Twierdzenia o obawie przed aresztowaniem słusznie Sąd Okręgowy uznał za bezpodstawne – osoby, które nie obciążyły J. S. nie zostały aresztowane. Należało zgodzić się z Sądem Okręgowym, że wyjaśnienia M. K. złożone w postępowaniu przygotowawczym były szczegółowe, spontaniczne i prawdziwe. Twierdzenia zaś, że obciążył J. S. tylko dlatego, bo był o niego pytany przez organy ścigania także nie zasługują na wiarę. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy świadek wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym złożył (...) r., a J. S. zatrzymano dopiero 9.02.2009 r., a zatem po znacznym upływie czasu, co oznacza, że w momencie przesłuchania M. K. uwaga organów ścigania nie była tak skupiona na J. S. , jak zdaje się sugerować M. K. . Nie ma też żadnych wiarygodnych dowodów na to, by na M. K. wywierane były jakiekolwiek naciski podczas przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego. Także trafnie w sposób krytyczny oceniono wyjaśnienia A. M. złożone w niniejszym postępowaniu, które są niekonsekwentne, zaś tłumaczenie ich zmienności jest nielogiczne i niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego – oskarżony jako szeregowy pracownik nie mógł sam decydować o tym, kiedy używa, a kiedy nie podrobionych dokumentów w stosunkach prawnych, których nie jest stroną. Gdyby tak rzeczywiście czynił, oszukiwałby nie tylko K. , ale także własnego pracodawcę. Wyjaśnienia A. M. są niewiarygodne w tym zakresie także dlatego, że J. S. (1) i L. S. (1) nie kwestionują swojego sprawstwa, a zatem twierdzenia A. M. o byciu samodzielnym, niezależnym od nich decydentem. Co więcej, A. M. podpisał protokoły przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym, nie kwestionując ich. Na uwagę zasługuje także trafnie wskazany przez Sąd Okręgowy fakt, że A. M. w momencie przesłuchania przez sądem w niniejszym postępowaniu wciąż był pracownikiem J. S. (1) , co ostatecznie przekonuje, że zmiana jego stanowiska była jedynie wynikiem ustalonej między oskarżonymi linii obrony. Należało dodać także, że twierdzenia oskarżonego, iż jego treść jego wyjaśnień w postępowaniu przygotowawczym była sugerowana czy wymuszana, pozostają gołosłowne. Brak jest podstaw, by sądzić, że funkcjonariusz dokonujący przesłuchania, a także prokurator mieli interes w bezpodstawnym obciążaniu J. S. , przy czym – aby tego dokonać – organy ścigania musiałyby pozostawać w zmowie. Wyjaśnieniom i zeznaniom W. S. Sąd Okręgowy dał wiarę częściowo, co należało uznać za słuszne. W zakresie wiedzy J. S. co do oszustw należało jego relacje uznać za wiarygodne, bowiem są one konsekwentne i zgodne z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie, a w zakresie partycypowania przez podwykonawców SJ S. w kosztach surowca i sposobie rekompensowania straty z tego tytułu jego relacja – co słusznie wskazał Sąd Okręgowy – jest zgodna z twierdzeniami J. T. i J. W. z postępowania przygotowawczego, w związku z czym także zasługuje na wiarę. Prawidłowo ponadto oceniono zeznania i wyjaśnienia W. M. złożone w toku postępowania przygotowawczego, bowiem są one zbieżne z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym. Jego zeznania złożone w toku postępowania sądowego są zaś niekonsekwentne i wewnętrznie sprzeczne, a także sprzeczne z innymi wiarygodnymi relacjami, co słusznie uargumentował Sąd Okręgowy. Na obiektywizm świadka niewątpliwie wpływa jego biznesowe powiązanie z J. i J. S. (2) . Słusznie oceniono jako wiarygodne wyjaśnienia M. R. z postępowania przygotowawczego – są one konsekwentne i zbieżne z wyjaśnieniami A. E. , A. L. i jego pracowników: M. M. i M. K. . Należało podkreślić, że nawet mimo zmiany stanowiska przed sądem, oskarżony M. R. podtrzymał przez cały okres postępowania twierdzenia o tym, że informował J. S. w formie przygotowywanego zestawienia o faktycznych miejscach załadunku. Prawidłowo Sąd Okręgowy ocenił także wyjaśnienia i zeznania R. B. , zaznaczając, że w zakresie, w którym mówił on przedstawieniu oskarżonemu J. S. (2) zestawień obejmujących miejsca faktycznego załadunku, nie dotyczyło to współpracy z K. . Trafnie także oceniono wyjaśnienia i zeznania J. W. (3) jak wiarygodne. Co do wyjaśnień A. L. , J. T. w zakresie obciążającym J. S. Sąd Apelacyjny wypowiedział się już w toku niniejszego wywodu. Należało dodać, że wyjaśnienia ww. oskarżonych zostały prawidłowo ocenione przez Sąd Okręgowy. Ad. I.4.a) Z ww. dowodów – prawidłowo ocenionych przez Sąd Okręgowy - nie wynika, że osoby kierujące K. wiedziały o procederze zawyżania kilometrów. Sąd Apelacyjny odniósł się szczegółowo do tej kwestii w toku niniejszego wywodu, wskazując na zeznania W. M. , Z. C. , E. Ś. , A. J. , a także kierowców J. W. , M. K. , D. W. , M. K. , M. M. , T. M. , R. K. i R. S. . Sąd Okręgowy nie pominął także okoliczności, że na numerze kwitu (...) z (...) r. A. J. zakwestionował odległość, z jakiej dostarczano surowiec (co potwierdza opinia prywatna z dnia (...) . (k. 4604-4612 akt II K 253/09). Nie wiadomo jednak, jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy, dlaczego A. J. zakwestionował zadeklarowaną odległość. Sytuacja ta, jak wynika z okoliczności niniejszej sprawy była jednostkowa, a zatem nie można wywodzić na tej podstawie, że A. J. zdawał sobie sprawę z zawyżania kilometrów przez SJ S. i jego podwykonawców. Tego typu pojedyncza sytuacja mogła wynikać z pomyłki czy niedopatrzenia i sama w sobie nie stanowi dowodu na istnienie większego, zorganizowanego procederu. Ad. I.4.b) Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił relacje E. G. i B. K. . J. S. (2) – wbrew twierdzeniom skarżącej – znał każde miejsce faktycznego załadunku surowca, bowiem dysponował do tego odpowiednimi dokumentami. Skarżąca nie wyjaśnia dlaczego twierdzi, że w przypadkach, gdy J. S. (2) kupował surowiec od podwykonawców, którzy kupowali go w swoim imieniu w tartakach, nie mógł znać faktycznego miejsca załadunku. Sąd Okręgowy wskazał jasno, oceniając zeznania E. G. , że – jeżeli J. S. (2) kupował surowiec od E. G. – to dane tej osoby, a nie innego podmiotu powinny znaleźć się w dowodzie pobrania. Zasada ta znajduje zastosowanie także wobec innych pośredników. Ad. I.4.c) Opinia prywatna sporządzona przez prof. W. M. (3) została prawidłowo oceniona przez Sąd Okręgowy, który słusznie nie podzielił płynących z niej wniosków. Podstawą powyższej opinii są bowiem wyłącznie twierdzenia J. S. co do jego wiedzy i zasad współpracy z K. – w tym zasad fakturowania usług świadczonych przez J. S. . Problematyka wystawiania faktur została zaś szczegółowo omówiona przez Sąd Okręgowy, o czym wspomniano także w toku niniejszego wywodu. Wystawcą faktur była firma (...) . S. SJ S. , mimo że jej projekt przygotowywał K. . Stawała się ona jednak fakturą dopiero po podpisaniu jej przez J. S. . Sposób prowadzenia księgowości w K. nie jest natomiast przedmiotem niniejszego postępowania. Ad. I.5., 6., 7. Uzasadnienie oceny opinii biegłego D. H. (1) Sąd Okręgowy potraktował niezwykle szczegółowo. Sąd Apelacyjny, odnosząc się do zarzutów dot. ww. opinii, podzielił swój wywód wg problematyki podnoszonej przez skarżącą. (...) A (...) Należało zgodzić się z Sądem Okręgowym, że nie ma potrzeby badania odległości przyjmowanych przez K. pomiędzy Ż. a miejscem załadunku, a także prawidłowości zastosowanych do rozliczeń stawek, a także tego, czy przyjęty do rozliczeń rodzaj asortymentu i jego ilość zostały ustalone zgodnie z rzeczywistością. Oskarżeni akceptowali bowiem przedstawione przez K. stawki i odległości, które następnie stały się podstawą wyliczenia należności, wystawienia i zapłaty faktur. Były one objęte porozumieniem obu stron, przez obie strony były akceptowane w czasie wiążącej je współpracy. Pomijając już nawet tak oczywiste kwestie podniesione przez Sąd Okręgowy – z którymi Sąd Apelacyjny w pełni się zgadza – jak to, że weryfikowanie obecnie ich odległości jest zadaniem niewykonalnym z uwagi na zmianę warunków drogowych, a ponadto niekwestionowanie tych okoliczności przez oskarżonych w trakcie współpracy z K. . Słusznie zatem punktem wyjścia dla biegłego były zgromadzone faktury i numery kwitów z jednej trony i dokumenty zgromadzone u producentów surowca drzewnego oraz osobowy materiał dowodowy z drugiej strony. KOMPETENCJE I OBIEKTYWIZM BIEGŁEGO Do wykonania opinii powołany został biegły z zakresu analizy przepływu towarów oraz analizy finansowo – ekonomicznej. Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd Okręgowy, że oczywistym jest, że ustalenie wysokości szkody przez biegłego miało polegać i polegało na wskazaniu kwoty ustalonej na podstawie posiadanych przez biegłego danych po uprzednim zweryfikowaniu faktycznych miejsc załadunku. W konsekwencji kwota szkody jest sumą kwot stanowiących różnicę w wynagrodzeniu za transport w tych przypadkach, gdy surowiec zadeklarowano z innej miejscowości, niż faktycznie miało to miejsce. Powyższy sposób wyliczenia szkody jest logiczny i stanowi prawidłowe działanie matematyczne prowadzące do ustalenia kwoty szkody. Nie ma zatem potrzeby zasięgania kolejnej opinii biegłego innej specjalności na okoliczność ustalenia wysokości szkody, a wszelkie wnioski obrońców w tym zakresie zmierzają w sposób oczywisty do przedłużenia postępowania. Współpraca biegłego z pokrzywdzonym przy sporządzeniu opinii była konieczna i pożądana. Wymagało to bowiem uzyskania odpowiednich dokumentów i informacji od pokrzywdzonego. Biegły jest osobą obiektywną i wykwalifikowaną w wykonaniu zleconej mu analizy – nie ma podstaw do tego, by uznać, że sporządził opinię tendencyjną, z korzyścią dla pokrzywdzonego. Biegły nie był przecież powiązany z żadną ze stron postępowania, a twierdzenia skarżącej w tym zakresie pozostają gołosłowne. Weryfikacja miejsc załadunku przez biegłego polegała na wzięciu pod uwagę wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie – w postaci dokumentów oraz źródeł osobowych. Oczywistym jest, że konstruując tabele w swoich opiniach, biegły brał pod uwagę cały powyższy materiał, a w konsekwencji tabele stanowią niejako jego odzwierciedlenie. Nie oznacza to jednak, że w toku opiniowania brakowało procesu decyzyjnego ze strony biegłego, skoro na podstawie ww. materiałów, ich uporządkowaniu, porównaniu i dokładnej analizie, biegły był w stanie zawarte w tabelach transporty przyporządkować do poszczególnych kategorii – białej, żółtej i czerwonej wg przyjętych kryteriów. Kryteria te zostały przejrzyście przez biegłego objaśnione. Co więcej, biegły w opinii z (...) r. wskazał w podsumowaniu, że końcowa ocena co do każdego transportu wynika z jego oceny danego przewozu powziętej na podstawie przesłanek i posiadanych informacji z całej sprawy. Bezpodstawne jest twierdzenie skarżącej o niezastosowaniu przez Sąd Okręgowy i biegłego kryteriów przyjętych w opinii z (...) r., gdzie biegły wskazał na konfiguracje dokumentów dla poszczególnych kolorów. Biegły wskazał na rozprawie (...) r. (k. 2788-2789 akt), że opis poszczególnych kolorów jest wyjściem do przyporządkowywania poszczególnych transportów – niewyczerpującym, ale podstawowym – a każdy transport należy traktować indywidualnie. Sąd Apelacyjny podziela ten pogląd, bowiem przy tak wielu zmiennych związanych z kilkoma tysiącami transportów, z jakimi biegły miał do czynienia sporządzając przedmiotową opinię – zadaniem niewykonalnym jest szczegółowe opisanie toku myślowego towarzyszącemu kwalifikowaniu każdego z transportów do poszczególnych kategorii. Stwierdzenie zaś przez skarżącą – obrońcę J. S. , że biegły powołał się w Załączniku 1 opinii z (...) . na dokumenty, których nie ma aktach w sprawy, nie zostało poparte żadną argumentacją ani przykładem i z tego względu Sąd Apelacyjny uznał je za bezpodstawne wobec niemożności jego weryfikacji. Bezpodstawne jest ponadto twierdzenie skarżącej, że biegły posłużył się założeniem, że wytypowane przez K. transporty są oszukańcze. Po pierwsze, jak wskazał biegły na rozprawie (...) r. (k. 2786v akt) to nie K. i jego pracownicy typowali transporty, a organy ścigania na podstawie dokumentów zgromadzonych w toku przeszukań tartaków i firm transportowych. Sąd Okręgowy trafnie wyjaśnił, że początkowo w postępowaniu przygotowawczym analizowano ponad 33 000 transportów przedstawionych przez K. , z których wyłonione zostały te co do których zadeklarowane inne niż faktyczne miejsce załadunku i to one stanowiły podstawę stawianych zarzutów. Te wyselekcjonowane transporty następnie były przedmiotem analizy biegłego, wskutek czego kolejna ich część została wyeliminowana z uwagi na niemożność ustalenia z całą pewnością miejsca faktycznego załadunku i obliczenia szkody. Pominięte zostały w toku niniejszego postępowania także wszelkie inne transporty, wobec których nie powiodła się próba ustalenia faktycznego miejsca załadunku, zgodnie z zasadą in dubio pro reo . RÓŻNICE W DOKUMENTACJI DOT. POSZCZEGÓLNYCH TRANSPORTÓW Co do różnic dotyczących innych numerów przyczepy na dowodzie pobrania i numerze kwitu, należało zgodzić się z Sądem Okręgowym, że skoro do pojazdu w systemie była przypisana przyczepa, to różnica taka może nastąpić, kiedy kierowca często zmieniał przyczepy. Ponadto nie jest to różnica istotna, jeżeli – tak jak ma to miejsce w przypadku powołanym przez skarżącą – jako miejsce załadunku zadeklarowano W. , gdzie kierowca T. M. nigdy nie był, co wynika z jego zeznań. W ocenie Sądu Apelacyjnego argument podniesiony przez skarżącą, że „surowiec, który został zdany w K. w danym dniu, musiał w tym samym dniu pobrany w miejscu załadunku (str. 164 pkt 2 uzasadnienia wyroku)” jest nieuzasadniony. W podanej części uzasadnienia takie założenie nie miało miejsca. Nie poczyniono takiego założenia także w jakimkolwiek innym miejscu pisemnych motywów zaskarżonego wyroku. Należało zwrócić uwagę, że biegły wskazywał, że – sporządzając opinie – brał pod uwagę wolne dni czy weekendy, a zatem argumentacja skarżącej jest całkowicie pozbawiona podstaw. Ponadto Sąd Okręgowy logicznie uzasadnił, dlaczego przedmiotowego transportu kierowca nie mógł wykonać z Wysiedla. Sąd Apelacyjny podziela również pogląd Sądu Okręgowego, że brak w niektórych poddanych analizie dostawach dowodu pobrania i WZ z zadeklarowanego miejsca załadunku nie ma znaczenia dla oceny pracy biegłego, bowiem deklarowane miejsca załadunku wskazane jest w treści numeru kwitu oraz treści faktury. Należało podzielić także zapatrywanie Sądu Okręgowego, że braki w treści poszczególnych dokumentów, np. przyjmowanych przez brakarzy dokumentach pobrania, mogą świadczyć jedynie o niedbalstwie pracowników K. przyjmujących towar. Należy mieć jednak na względzie, że pojedyncze tego typu braki nie dyskwalifikują automatycznie transportu z powodu niemożności wykazania jego rzeczywistego miejsca odbioru, bowiem dla oceny każdego z przejazdów branych było po uwagę wiele różnych informacji. Co do wskazanych przez skarżącą różnic w dokumentach, a które to różnice dotyczą rodzaju pobranego i dostarczonego surowca (transport nr (...) ), ilości surowca odebranego i dostarczonego (transport nr (...) ) oraz w osobach kierowców (transport nr (...) ), należało zauważyć, że różnice te nie świadczą o tym, że opinia biegłego w ich zakresie powinna być uznana za błędną. Zweryfikowanie faktycznych miejsc załadunku wymagało bowiem analizy wielu danych: osób wykonujących dany transport, numerów rejestracyjnych ciągników i przyczep, dat i godzin załadunku u producenta odpadów i rozładunku dostawy z K. , odległości pomiędzy deklarowanymi miejscami załadunku i Ż. oraz faktycznymi miejscami załadunku i Ż. , rodzaju i ilości asortymentu. Podlegały analizie treści numerów kwitów, dowodów pobrania, WZ, faktur SJ S. oraz wszelkie specyfikacje, WZ, faktury, książki kontroli wjazdu zatrzymanych u producentów odpadów, a do tego uwzględniono treść osobowego materiału dowodowego. A zatem fakt, że w poszczególnych transportach występują pojedyncze różnice nie przesądza jeszcze, że zachodzi konieczność zastosowania zasady in dubio pro reo. W każdym bowiem przypadku należy wziąć pod uwagę całokształt ww. źródeł wiedzy co do danego transportu. Jeżeli chodzi o przywołane przez skarżącą poszczególne transporty należało wskazać odnośnie do: - transportu nr (...) – zrębka defibracyjna wskazana w kwicie K. to – zgodnie z ogólnodostępną wiedzą - de facto odpady drzewne, a zatem – mimo że w WZ z faktycznego miejsca załadunku wynika, że odebrano „odpady opałowe, kostka”, to różnica ta jest tylko pozorna – tym bardziej, że co do tego transportu biegły dysponował kompletem dokumentów wskazujących na zgodność pozostałych danych, a transport – jako niebudzący wątpliwości – został słusznie oznaczony kolorem białym; - transportu nr (...) – biegły wyjaśnił, że różnice w ilości surowca mogą wynikać z m.in. sposobu pomiaru ładunku, jego dokładności w miejscu załadunku – ładunek w K. był ponownie mierzony przez brakarzy, należy mieć na względzie także zmiany przestrzenności ładunku pod wpływem transportu (opinia uzupełniająca biegłego z (...) r.), ponadto - co do przedmiotowego transportu - istnieje zgodność dat i ładunku oraz osoby kierowcy, a także biegły dokonał w odniesieniu do niego korektę (opinia uzupełniająca z (...) r.) w związku z odległością – transport wykonany był z M. ; został słusznie – w ocenie Sądu Apelacyjnego - oznaczony kolorem białym; - transportu nr (...) – zgadzają się daty i ładunki, zgadzają się także numery rejestracyjne pojazdów, różnice w osobie kierowcy mogą wynikać z omyłki osób sporządzających dokumenty, ponadto niewykluczone, że inny kierowca odebrał surowiec, a inny go przywiózł do K. – biegły brał te okoliczności pod uwagę; transport ten został słusznie – w ocenie Sądu Apelacyjnego - oznaczony kolorem białym. Co do odręcznych adnotacji na dokumentach w znajdujących się w tzw. teczkach kierowców biegły wypowiedział się przesłuchiwany na rozprawie. Odniósł się tam do analogicznej sytuacji (transportu nr (...) ) z tą, którą powołuje skarżąca we wniesionej przez siebie apelacji (transport nr (...) ), gdzie – poza dokumentem WZ wystawionym przez SJ S. dla K. z odręczną adnotacją (...) – brak innych dokumentów potwierdzających faktyczne miejsce załadunku. Oba transporty wykonał kierowca K. K. (1) . Biegły wyjaśnił, że transport ten został zakwalifikowany do kategorii białej z uwagi na wzięte przez niego pod uwagę wyjaśnienia kierowcy, który wskazał, że woził towar głównie z Tartaku w W. . Także w tym przypadku Sąd Apelacyjny w pełni podziela tok rozumowania biegłego oraz płynące z niego wnioski co do tego, że z powyższych danych wynika, iż przedmiotowe transporty zostały w rzeczywistości wykonane z W. . Co do zarzutów do opinii biegłego z 28.05.2018 r. wskazanych przez obrońcę oskarżonego J. S. w pismach z dnia (...) r. biegły odniósł się w opinii uzupełniającej z (...) r. Sąd Apelacyjny, podzielając pogląd o całkowitej wiarygodności opinii biegłego, uznał, że nie było potrzeby powielania w uzasadnieniu wyroku treści tej opinii we wskazanym zakresie. TRANSPORTY WYKONYWANE PRZEZ A. (...) . B. I R. B. Słusznie przypisano odpowiedzialność J. S. (2) za transporty wykonane przez A. L. oraz J. i R. B. (1) . W przypadkach tych bowiem oskarżony J. S. wystawiał pokrzywdzonemu fakturę surowcową, w której wskazywane były miejsca załadunku. Wbrew twierdzeniom skarżącej to J. S. wystawiał ww. faktury, a nie K. – co notabene wyjaśniono już w toku niniejszego wywodu. Sąd Okręgowy zważył przy tym, że K. płacił w tych przypadkach za dostarczony przez SJ S. surowiec bezpośrednio firmie transportowej, jednak należy zgodzić się, że z perspektywy K. to SJ S. deklarowało miejsca załadunku i to SJ S. rozliczane było z rzetelności współpracy. Oskarżony J. S. , który ponosił koszty zakupu surowca, wiedział z całą pewnością jako osoba doświadczona na rynku odpadów drzewnych oraz świadom umowy zawartej z K. , gdzie surowiec został zakupiony. W tych przypadkach zatem, gdy J. S. podawał na fakturze surowcowej fałszywe miejsce odbioru, to brał on udział w przestępczym procederze także w odniesieniu do transportów wykonywanych przez firmy ww. oskarżonych. Co więcej, J. S. (2) musiał znać prawdziwe miejsce odbioru, by móc uregulować płatność za surowiec u właściwego dostawcy. KWESTIE ZWIĄZANE Z PODZIAŁEM TRANSPORTÓW NA KATEGORIE Co do twierdzenia, że pominięte powinny zostać zarówno transporty oznaczone kolorem czerwonym, jak i żółtym, należało wskazać, iż biegły wyjaśnił w opinii z uzupełniającej z (...) r., że przyjęty podział na kolory jest tylko oceną ilości i rodzaju zgromadzonych dla danego transportu dokumentów umożliwiających potwierdzenie jego wystąpienia oraz ocenę, czy zgromadzone dokumenty są wystarczające, aby dany transport wykazać jako zrealizowany z innego, niż wskazane w K. miejsce. Biegły przy tym wielokrotnie wskazywał, że mimo przyjęcia trzech kategorii transportów, podzielić je można na dwie główne grupy. Pierwszą z nich są transporty czerwone, a zatem te, co do których zgromadzone dokumenty nie pozwalają na dokonanie powyższych ustaleń. Druga grupa to transporty oznaczone kolorem białym i żółtym – dla nich w różnym stopniu i rodzaju występują dokumenty i informacje umożliwiające podjęcie decyzji o zasadności i możliwości wykonania poszczególnych transportów z innego, niż wskazane w K. miejsca, jednak dokumenty te – co należy podkreślić - dają taką możliwość. Sąd Apelacyjny, po zapoznaniu się z opiniami sporządzonymi przez biegłego, a także po dokonaniu analizy akt niniejszej sprawy, podzielił ww. spostrzeżenia i wnioski biegłego. Nie ma żadnych podstaw do tego, by wszystkie transporty oznaczone kolorem żółtym niejako z góry odrzucić. Każdy z transportów wymaga indywidualnego podejścia i zbadania. Należało ponadto podkreślić, że – jakkolwiek opinie biegłego stanowią w niniejszej sprawie cenny materiał dowodowy – to nie biegły dokonuje ustaleń faktycznych w sprawie, a sąd orzekający. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy, tym samym opinia biegłego nie musi mieć charakteru przesądzającego, kategorycznego. W związku z powyższym za zbędne i bezpodstawne należało uznać zarzuty skarżącej względem biegłego, który stwierdził, że wskazane w opiniach miejsca załadunku są „możliwe”. To do Sądu należy bowiem poczynienie ustaleń faktycznych w sprawie. Należało nadto stwierdzić, że Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości co do tego, że transporty z kategorii „żółte” nie powinny zostać odrzucone na postawie art. 5 § 2 k.p.k. , gdyż powiodło się w przypadku tych transportów, które ostatecznie ostały się w tej kategorii, poczynienie ustalenia, że zadeklarowano w odniesieniu do nich fałszywe miejsca odbioru surowca. Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Okręgowego w tym zakresie - nie ma bowiem podstaw do ich wyeliminowania zgodnie z zasadą in dubio pro reo . Wszelkie zaś zgłaszane w toku postępowania zarzuty odnoszące się do opinii biegłego były przez Sąd Okręgowy weryfikowane i tam, gdzie były ku temu podstawy, kategorie poszczególnych transportów były zmieniane. WARTOŚĆ SZKODY WYRZĄDZONEJ PRZESTĘPSTWEM Oczywistym jest, że wyliczenia dotyczące wysokości szkody zmieniały się na przestrzeni niniejszego postępowania. Jest to logiczną konsekwencją eliminowania poszczególnych transportów oraz wszelkich korekt nanoszonych na ich wykazy. Nie stwierdzono ponadto uchybienia art. 46 § 1 k.k. Abstrahując od tego, że skarżąca forsuje nieuprawniony w realiach niniejszej sprawy pogląd, że K. przyczynił się do powstania szkody, należało stwierdzić, że w niniejszej sprawie zastosowanie odnajdują przepisy ustawy Kodeks karny w stanie prawnym na dzień (...) r., bowiem są one najkorzystniejsze dla oskarżonych. Sąd Apelacyjny podziela w tym zakresie pogląd Sądu Okręgowego, jak i jego argumentację, uznając za zbędne powielanie jej w tym miejscu. Sąd Okręgowy wprawdzie wskazał, że na przestrzeni lat ww. przepis zmieniał się, nie doprecyzowując jednak, w jaki sposób. Obecnie w art. 46 § 1 k.k. istnieje odwołanie do przepisów prawa cywilnego – sąd orzeka obowiązek naprawienia szkody, stosując te przepisy. W stanie prawnym na dzień (...) r. nie było w ww. przepisie odwołania do przepisów prawa cywilnego, stąd należało się zgodzić z Sądem I instancji, że J. S. doprowadził pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości co najmniej 2.472.941,08 zł i to ta kwota stanowi wysokość szkody wyrządzonej K. . Nie ma podstaw, by od kwoty tej dokonywać dodatkowo wskazanych przez skarżącą odliczeń. Ad. I.8. Przy ewentualnym zastosowaniu przepisu art. 46 par. 1 k.k. w brzmieniu obecnym, a zatem odsyłającym do przepisów prawa cywilnego przy orzekaniu o obowiązku naprawienia szkody, Sąd obowiązany byłby do obliczenia kwoty rzeczywistej szkody. K. zatem byłoby odjęcie od kwoty, na którą pokrzywdzony niekorzystnie rozporządził mieniem, kwoty m.in. podatku VAT i CIT, które pokrzywdzony odzyskał poprzez wygenerowanie większych kosztów działalności gospodarczej. Niemniej jednak spowodowałoby to jednocześnie możliwość domagania się przez pokrzywdzonego odsetek od kwoty zasądzonej w trybie art. 46 par. 1 k.k. , a ponadto wzięcia pod uwagę utraconych korzyści pokrzywdzonego. Z uwagi jednak na to – że przepis art. 46 par. 1 k.k. nie przewidywał w stanie prawnym na dzień 7.06.10 r. odesłania do przepisów prawa cywilnego, rozważania te w niniejszej sprawie pozostaną wyłącznie teoretyczne i należało przyznać rację Sądowi Okręgowemu, że nie jest zasadne odejmowanie w postępowaniu karnym od wysokości szkody wyrządzonej pokrzywdzonemu kwot podatków. Ad. I.9. Zgodnie z art. 627 i 633 k.p.k. od skazanych sąd zasądza koszty sądowe na rzecz Skarbu Państwa. Z kolei zgodnie z art. 616 par. 2 k.p.k. koszty sądowe obejmują opłaty i wydatki. W niniejszej sprawie na wydatki składają się m.in. koszty biegłego H. . Słusznie Sąd Okręgowy nie obciążył tymi kosztami tych oskarżonych, którzy nie kwestionowali wysokości szkody, a obciążył kosztami opinii tych opinii tych oskarżonych, którzy kwestionowali wysokość szkody, ale nie kwestionowali opinii biegłego w tym zakresie w kwocie po 1000 zł, zaś tych oskarżonych, którzy byli najbardziej aktywni w kwestii ustalania szkody, kwestionując kolejne opinie i opinie uzupełniające po równo pozostałymi kosztami opinii, a więc każdego z nich kwotą 28.053,18 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego jest to rozwiązanie zgodne z zasadami słuszności i w pełni sprawiedliwe – w okolicznościach niniejszych sprawy brak jest podstaw – z uwagi na różne zaangażowanie oskarżonych w proces opiniowania przez biegłego – by podzielić koszty opinii na wszystkich oskarżonych w równej mierze. Ad. II.1.-6. Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie. 1. Logicznym jest, że J. S. , uczestnicząc w procederze „zawyżania kilometrów” zdawał sobie sprawę z tego, że doprowadza w ten sposób K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, skoro proceder ten prowadził do zwiększenia wydatków po stronie K. . Sąd Okręgowy uzasadnił – wbrew twierdzeniom skarżącej - dlaczego uznał, że J. S. działał z zamiarem bezpośrednim, kierunkowym, wskazując, że jego działanie było zaplanowane i przygotowane. Nie ma również wątpliwości, że swoim zamiarem obejmował wprowadzenie w błąd K. i doprowadzenie tego podmiotu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, jak już wskazano wyżej, a także, że działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że nie ma przy tym znaczenia, że J. S. nie zarabiał na „oszukanych” transportach, skoro proceder ten umożliwiał mu kontynuowanie umowy z K. i tym samym zarabianie na surowcu. Szczegółowo powyższe kwestie korzyści majątkowej omówił Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie poprzestając na stwierdzeniach, iż jest to kwestia oczywista. Skarżąca polemizuje zaś jedynie z prawidłowymi ustaleniami sądu I instancji. Na marginesie należało wskazać, że korzyść majątkowa odniesiona z przestępstwa oszustwa nie musi być korzyścią, jaką ma zyskać sam sprawca, ale może być także korzyścią dla kogo innego (por. art. 115 § 4 k.k. ) Oskarżony J. S. zarabiał tylko na surowcu, którego cena była niezależna od ceny transportu, natomiast właśnie „zawyżanie kilometrów” kontynuowanie tej działalności mu umożliwiało. Oskarżony J. S. wiedział o tym procederze, co już wykazano wcześniej, i nie zmienia tego fakt, że część jego podwykonawców działała uczciwie. Co więcej, proceder ten trwał przez kilka lat – co najmniej od 2004 r. do 2007 r., a zatem słusznie Sąd Okręgowy stwierdził, że J. S. (2) – otrzymujący systematyczną korzyść z przestępczego procederu - uczynił sobie z popełniania przestępstwa stałe źródło dochodu. Tok rozumowania skarżącej co do tego, że – skoro Sąd Okręgowy uznał, że oskarżony czerpał zysk z przedmiotowego procederu – należałoby postawić zarzuty także K. , że sprzedał więcej produktu, a tym samym także właścicielom tartaków i lasom państwowym opiera się o założenie, że J. S. (2) nic nie wiedział o procederze polegającym na zawyżaniu kilometrów, co – jak wskazano już w toku niniejszego wywodu – nie było możliwe. Powyższą argumentację należało uznać tym samym za chybioną. 2. Trafnie ustalił Sąd Okręgowy, że oskarżony J. S. działał wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami. Każdy z oskarżonym odgrywał bowiem w przedmiotowym procederze określoną rolę – kierowcy i właściciele firm transportowych będący kierowcami deklarowali inne niż faktyczne miejsce odbioru surowca, wprowadzając pokrzywdzonego w błąd co do tej okoliczności o tyle istotnej, że zależała od niej wysokość zapłaty za wykonaną usługę transportową. Fizycznie, bezpośrednio wprowadzenia w błąd dokonywali zatem kierowcy, ale działo się to za wiedzą i zgodą właścicieli firm (...) . S. oraz z ich inspiracji – to oni byli osobami decyzyjnymi w swoich firmach, a nie kierowcy. To właściciele firm i ich pracownicy przygotowywali niezbędne do „zawyżania kilometrów” dokumenty w tym celu i wydawali kierowcom polecenia co do tego, jakie miejsca załadunku mają podawać w K. . Niewątpliwie osoby te współdziałały ze sobą, a co więcej – tylko w taki sposób przeprowadzenie przedmiotowego procederu było możliwe. Kluczową postacią był tu J. S. , który miał podpisaną umowę z K. , dalej właściciele firm transportowych, którzy wykonywali transport surowca do K. dla SJ S. , a na końcu kierowcy, którzy przedkładali w K. sfałszowane dokumenty przygotowane przez pracodawców bądź ich pracowników. Ponadto – jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy – J. S. miał faktyczny wpływ na działalność firmy (...) i także bezpośrednio wydawał stosowne polecenia kierowcom. Bezpodstawne wobec powyższego są twierdzenia obrońcy J. S. , że nie zależało od tego oskarżonego ani rozpoczęcie, ani prowadzenie bezprawnego działania przez inne osoby. Nie zmienia tego także fakt, że oskarżony groził podwykonawcom utratą pracy, jeżeli „wpadną” (a nie, jak twierdzi skarżąca: jak będą oszukiwać). Kierowcy, jako szeregowi pracownicy firm transportowych, nie musieli znać osobiście J. S. . Logicznym jest, że polecenia wydawali im bezpośrednio właściciele firm transportowych czy dyspozytorzy. Ponadto fakt, że żaden z właścicieli firm transportowych nie wskazał na istnienie porozumienia czy podział ról w przedmiotowym procederze, nie oznacza, że takiego porozumienia nie było – może mieć ono przecież nawet formę dorozumianą. Należało zgodzić się ze skarżącą, że przy prowadzeniu działalności takiej, jaką prowadził J. S. , zdarzają się okresy, kiedy się nie zarabia, a nawet, gdy działalność generuje stratę. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Okręgowy wyprowadził jednak w pełni logiczny wniosek, że przedmiotowy proceder służył J. S. właśnie po to, by – mimo tego typu okresów – móc kontynuować swój kontrakt w K. , a tym samym swoją działalność gospodarczą. 4. Tym samym słusznie – w ramach współsprawstwa – przypisano J. S. użycie sfałszowanych dokumentów. Co do problematyki wystawcy faktur Sąd Apelacyjny wypowiedział się już w toku niniejszego uzasadnienia, podzielając w tym zakresie pogląd wyrażony przez Sąd Okręgowy, iż to firma (...) była wystawcą faktur dla K. . Wyliczenia znajdujące się w fakturze opierały się oczywiście o stawki K. , które jednak J. S. znał i które akceptował. Co więcej, jak już wskazano wyżej, J. S. wiedział o procederze zawyżania kilometrów, a zatem wiedział też, że zawyżenie ich ilości w sfałszowanych dokumentach wprowadzi K. w błąd (co omówiono szerzej już w treści niniejszego uzasadnienia) i sprawi, że konieczne stanie się posłużenie wyższą stawką, w wyniku czego K. zostanie doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Twierdzenia, że K. był wyłącznym dysponentem wszelkiej dokumentacji przewozowej i innych danych, tj. stawek transportowych i stosowanych odległości – jak już wskazano wcześniej – nie mogą się ostać w okolicznościach niniejszej sprawy. 5. Co do uczynienia sobie przez J. S. z popełnienia przestępstwa stałego źródła dochodu, Sąd Apelacyjny wypowiedział się już w toku niniejszego uzasadnienia. Wskazuje na to systematyczne, stałe czerpanie korzyści finansowych z przestępstwa przez okres kilku lat. 6. Z powyższego wynika bezsprzecznie, że K. został doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wskutek działań J. S. (2) oraz pozostałych oskarżonych, które to osoby wprowadziły pracowników firmy (...) w błąd. Sąd Apelacyjny podziela przy tym spostrzeżenia Sądu Okręgowego co do usiłowania wprowadzenia K. w błąd – pokrzywdzony nie zapłacił za faktury wystawione po ujawnieniu przestępczego procederu, a zatem nie doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez K. , w związku w czym oskarżony nie wypełnił znamion przestępstwa oszustwa, choć bezpośrednio do tego zmierzał. Faktyczne miejsca załadunku oraz kwota szkody zostały prawidłowo ustalone przez Sąd Okręgowy przy pomocy wiarogodnej opinii biegłego D. H. (1) . 7. Nie ma przy tym – jak już wskazano wcześniej – możliwości pomniejszenia kwoty szkody o wartość podatku VAT i CIT. Słusznie nie uwzględniono tym samym roszczeń J. S. wobec K. . Trafnie zauważył Sąd Okręgowy, że zarzut potrącenia jest środkiem obrony pozwanego w procesie, a nie formą dochodzenia roszczeń i z tego powodu nie stwarza stanu zawisłości sprawy. Nie mieści się zatem w kategorii określonej w art. 415 § 1 k.p.k. Roszczenia zaś, z jakimi występuje J. S. przeciwko K. (por. k. 3239 i n. akt), nie są przedmiotem niniejszego postępowania. Wniosek 1. Zmiana zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu, 2. Ewentualnie z ostrożności procesowej uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Niezasadność zarzutów podniesionych przez skarżącą – obrońcę oskarżonego J. S. (2) ; brak podstaw do zmiany bądź uchylenia zaskarżonego wyroku z urzędu. 3.2. Apelacja obrońcy oskarżonego J. S. (2) III Dodatkowo, ewentualnie, z daleko posuniętej ostrożności procesowej, na wypadek nieuwzględnienia powyższych zarzutów, na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. zarzut rażącej niewspółmierności kary orzeczonej wobec J. S. w wymiarze 3 lat pozbawienia wolności, przy wymiarze której Sąd nie wziął pod uwagę wszystkich istotnych okoliczności sprawy, tj. stopień zawinienia J. S. , zachowanie się pokrzywdzonego (przyczynienie się pokrzywdzonego do powstania szkody), czy też okoliczności starania się oskarżonego o naprawienie szkody. ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Kara trzech lat pozbawienia wolności wymierzona oskarżonemu J. S. wymagała rozważenia, jednak nie z przyczyn wskazanych przez skarżącą. Wymienione przez obrońcę J. S. (2) okoliczności, tj. wystawianie faktur przez K. , a nie przez oskarżonego, dot. wiedzy pracowników K. na temat przestępczego procederu, niezarabiania przez oskarżonego na transporcie nie odnajdują potwierdzenia w prawidłowo ustalonym w niniejszej sprawie stanie faktycznym. Fakt zaś, że inne firmy współpracujące z firmą oskarżonego nie dokonywały oszustw, nie ma znaczenia dla stopnia winy oskarżonego. Argument dotyczący zaś spotkania w R. , który miałby świadczyć o staraniach naprawienia szkody przez oskarżonego nie ma większego znaczenia, ponieważ spotkanie to nie skutkowało naprawieniem szkody nawet w części. Co więcej, twierdzenie skarżącej, że powyższa okoliczność ma znaczenie, bowiem oskarżony nie uczestniczył w popełnianiu przestępstwa a niejako poczuł się odpowiedzialny za zaistniałą sytuację – także jest bezpodstawne, gdyż oskarżony uczestniczył w popełnianiu przestępstwa i odgrywał w przestępczym procederze jedną z kluczowych ról. Wymierzając oskarżonemu karę Sąd Okręgowy słusznie wziął pod uwagę w szczególności wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu, znaczną kwotę szkody, jak wynikła z jego działania, rolę, jaką pełnił w przestępstwie oraz – na jego korzyść – uprzednią niekaralność. Rozważając całokształt powyższych okoliczności Sąd Apelacyjny uznał jednak, że wymierzona oskarżonemu kara 3 lat pozbawienia wolności charakteryzuje się nadmierną surowością. Sąd Okręgowy nie wziął w dostatecznym stopniu pod uwagę faktu uprzedniej niekaralności J. S. (2) . Co więcej, zważyć trzeba, że po upływie ponad dekady od zarzucanych mu czynów, J. S. (2) wciąż pozostaje osobą niekaraną (vide: karta karna – k. 5208), co oznacza, że – mimo niewątpliwego uczestnictwa w przestępczym procederze - przestrzega on od momentu jego zaprzestania obowiązującego porządku prawnego. W tych okolicznościach – w ocenie Sądu Apelacyjnego – zasadnym było obniżenie wymierzonej J. S. (2) kary pozbawienia wolności do 2 lat. Jednocześnie za uzasadnione należało uznać zastosowanie instytucji warunkowego zawieszenia wykonania tej kary na okres 5 lat wobec uznania przez Sąd Odwoławczy, że będzie to wystarczające dla osiągnięcia jej celów w stosunku do oskarżonego J. S. (2) , w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa. Co do jego osoby przyjąć bowiem należało pozytywną prognozę kryminologiczną – oskarżony nie tylko jest niekarany, ale także prowadzi ustabilizowany tryb życia. Okres 5 lat będzie natomiast odpowiedni dla zweryfikowania zachowania oskarżonego. Wniosek Brak odpowiedniego wniosku. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. ----- 3.3. Apelacja obrońcy oskarżonej J. W. (1) 1. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydania zaskarżonego wyroku, mający istotny wpływ na jego treść, polegający na uznaniu oskarżonej za winną popełnienia zarzucanych jej czynów, podczas gdy pomimo początkowego przyznania się oskarżonej do winy, podnoszone przez nią okoliczności pierwszego przesłuchania, zakres obowiązków oskarżonej, pełniona przez nią funkcja oraz okres zatrudnienia, a także wyjaśnienia samej oskarżonej oraz współoskarżonych J. S. (2) i E. W. ( K. ) przeczą zasadności stawianych J. W. (1) zarzutów; 2. Naruszenie prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.k. mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie, polegające na uznaniu oskarżonej za winną popełnienia zarzucanych jej czynów, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci m.in. zeznań J. S. (2) i E. W. ( K. ) przeczą tej tezie. 3. Naruszenie prawa procesowego, tj. art. 4 i art. 5 k.p.k. , mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, polegające na uwzględnieniu wyłącznie okoliczności obciążających zdaniem Sądu oskarżoną, z pominięciem dowodów przemawiających na jej korzyść oraz z naruszeniem zasady rozstrzygania na korzyść oskarżonego nie dających się usunąć wątpliwości; ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. 1. Brak podstaw do uznania, że przesłuchanie oskarżonej zostało przeprowadzone nieprawidłowo, na co wskazano w odniesieniu do zarzutu podniesionego przez obrońcę J. S. (2) (zarzut nr I.3.a)). Słusznie Sąd Okręgowy dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonej złożonym w postępowaniu przygotowawczym. J. W. (1) nie otrzymywała wprawdzie żadnego dodatkowego świadczenia w związku z uczestniczeniem w procederze zawyżania kilometrów, jednak nie jest to konieczne do przypisania jej pomocnictwa do przestępstwa oszustwa. J. W. (1) nie działała przy tym, jak stwierdził skarżący, „dla samej idei”, ale wykonywała należące do niej obowiązki pracownicze. To niepodjęcie czynności zleconych oskarżonej przez pracodawcę wiązałoby się dla oskarżonej z ryzykiem utraty pracy. Możliwość utraty pracy – właśnie biorąc pod uwagę wiek oskarżonej i znajdowanie się przez nią w okresie przedemerytalnym – byłoby dla niej z całą pewnością wysoce niekorzystne, bowiem naraziłoby ją na utratę środków utrzymania oraz na konieczność poszukiwania nowego zatrudnienia. Nawet jednak, jeżeli oskarżona popełniła przestępstwo z obawy o utratę pracy, to nie ekskulpuje to jej zachowania – nie działała w sytuacji przymusu, mogła zrezygnować z pracy u J. S. (2) i podjąć się poszukiwania innego zatrudnienia. Ad.2. Wyjaśnienia ww. oskarżonych zostały prawidłowo ocenione przez Sąd I instancji, jak już wskazano w odpowiedzi na zarzuty obrońcy J. S. (2) (zarzut nr I.3.a). Należało podkreślić, że relacje ww. oskarżonych w zakresie uznanym przez Sąd Okręgowy były ze sobą spójne. Gdyby były one niezgodne z prawdą, oskarżeni musieliby uzgodnić między sobą treść obciążających się wyjaśnień, co należało uznać za nielogiczne i niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Ich treść nie jest też wynikiem wymuszeń ze strony organów ścigania, na co wskazano w odpowiedzi na zarzuty obrońcy J. S. (2) . J. W. (1) była księgową w SJ S. . W zakres obowiązków oskarżonej wchodziło przyjęcie każdej faktury, wpisanie w rejestr, odnotowanie jej opłacenia, realizacja przelewów na polecenie J. S. (2) , pilnowanie płatności kontrahentów, a także ilości kursów do K. w odniesieniu do faktur wystawianych przez K. . Co więcej, oskarżona wskazała, że sprawdzała ilości transportów wynikające z faktur wystawianych przez K. z danymi, jakie otrzymywała od podwykonawców SJ S. wykonującymi transport do K. . Jednocześnie oskarżona zajmowała się płatnościami dla tartaków, w których został zakupiony surowiec przez SJ S. . Oskarżona wskazała także na zachowanie D. S. , który na zielonych kopiach kwitów dostaw wpisywał miejsca faktycznego załadunku towaru, gdy w dokumentów tych wynikało fałszywe miejsce pobrania towaru. Oskarżona precyzyjnie wskazała – co jest zgodne z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym zebranym w niniejszej sprawie, że – gdy pytała J. S. (2) , dlaczego w K. były wskazywane fikcyjne miejsca załadunku, to wskazał on, że wynika to z niskich stawek oferowanych przez K. i „z czegoś trzeba żyć

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI