II AKA 393/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego, uznając apelacje obrońców oskarżonych za bezzasadne w sprawie o zabójstwo i posiadanie broni.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpoznał apelacje obrońców oskarżonych H. P., K. H., A. K. (1) i J. W. od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku, który skazał ich m.in. za zabójstwo S. S. i posiadanie broni palnej. Sąd odwoławczy uznał wszystkie apelacje za oczywiście bezzasadne i utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Zasądzono również koszty zastępstwa procesowego z urzędu.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpoznał sprawę z apelacji obrońców oskarżonych H. P., K. H., A. K. (1) i J. W. od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 15 stycznia 2014 r., sygn. akt XIV K 111/10. Sąd Okręgowy skazał oskarżonych m.in. za zabójstwo S. S. oraz posiadanie broni palnej. Sąd Apelacyjny, po analizie zarzutów apelacyjnych, uznał je za oczywiście bezzasadne i utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. W ustnym uzasadnieniu podkreślono, że postępowanie przed sądem pierwszej instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem zasad procesowych, a ustalenia faktyczne są prawdziwe. Sąd odwoławczy odniósł się szczegółowo do zarzutów dotyczących oceny dowodów, błędów w ustaleniach faktycznych oraz obrazy przepisów postępowania, uznając je za niezasadne. W konsekwencji, apelacje zostały oddalone. Sąd zasądził również od Skarbu Państwa koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oraz wymierzył oskarżonym opłaty za postępowanie odwoławcze.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy, a apelacje podnoszące zarzuty obrazy przepisów postępowania w tym zakresie są bezzasadne.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny szczegółowo analizował zarzuty dotyczące oceny dowodów, uznając, że sąd pierwszej instancji dokonał wszechstronnej i wnikliwej oceny wyjaśnień wszystkich oskarżonych oraz zeznań świadków, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). Wskazano, że rozbieżności w zeznaniach świadków były zrozumiałe w kontekście dynamiki zdarzenia i stresu, a sąd prawidłowo ocenił wiarygodność poszczególnych dowodów.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku.
Strona wygrywająca
Skarb Państwa (w zakresie kosztów)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| H. P. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| K. H. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| A. K. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| J. W. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| S. S. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| G. M. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| K. M. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| M. M. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| B. S. (1) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| J. S. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| M. I. | osoba_fizyczna | oskarżyciel posiłkowy |
| K. S. (1) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| D. S. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| M. D. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| T. B. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku | organ_państwowy | prokurator |
| adw. M. J. | inne | obrońca |
| adw. K. S. (2) | inne | obrońca |
| adw. K. W. | inne | obrońca |
Przepisy (23)
Główne
k.k. art. 148 § 1
Kodeks karny
Zastosowany do kwalifikacji czynu polegającego na pozbawieniu życia S. S.
k.k. art. 159
Kodeks karny
Zastosowany do kwalifikacji czynu polegającego na udziale w pobiciu przy użyciu broni palnej.
k.k. art. 263 § 1
Kodeks karny
Zastosowany do kwalifikacji czynu polegającego na udziale w obrocie bronią palną.
k.k. art. 263 § 2
Kodeks karny
Zastosowany do kwalifikacji czynu polegającego na posiadaniu broni palnej bez zezwolenia.
k.k. art. 158 § 3
Kodeks karny
Zastosowany do kwalifikacji czynu polegającego na udziale w pobiciu z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią.
Pomocnicze
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy swobodnej oceny dowodów, kwestionowanej w apelacjach.
k.p.k. art. 4
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy zasady obiektywizmu, kwestionowanej w apelacjach.
k.p.k. art. 5 § 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego, kwestionowanej w apelacjach.
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy uwzględnienia całokształtu materiału dowodowego, kwestionowanej w apelacjach.
k.p.k. art. 424 § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy wymogów uzasadnienia wyroku, kwestionowanej w apelacjach.
k.p.k. art. 366 § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy obowiązku wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy.
k.p.k. art. 167
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy obowiązku przeprowadzania dowodów.
k.p.k. art. 193
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy opinii biegłych.
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
Dotyczy zbiegu przepisów.
k.k. art. 11 § 3
Kodeks karny
Dotyczy wymiaru kary przy zbiegu przepisów.
k.k. art. 85
Kodeks karny
Dotyczy łączenia kar.
k.k. art. 86 § 1
Kodeks karny
Dotyczy wymiaru kary łącznej.
k.k. art. 46 § 1
Kodeks karny
Dotyczy obowiązku naprawienia szkody.
k.k. art. 46 § 2
Kodeks karny
Dotyczy obowiązku zapłaty nawiązki.
k.k. art. 39 § 8
Kodeks karny
Dotyczy podania wyroku do publicznej wiadomości.
k.k. art. 50
Kodeks karny
Dotyczy podania wyroku do publicznej wiadomości.
k.k. art. 63 § 1
Kodeks karny
Dotyczy zaliczenia okresu rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet kary.
k.k. art. 60 § 3
Kodeks karny
Dotyczy nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Sąd Apelacyjny uznał apelacje obrońców za bezzasadne, podtrzymując ustalenia faktyczne i prawne sądu pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny uznał, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i zastosował przepisy prawa.
Odrzucone argumenty
Obrońcy oskarżonych podnosili zarzuty obrazy przepisów postępowania (m.in. art. 7 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k.) poprzez dowolną ocenę dowodów i błędy w ustaleniach faktycznych. Obrońcy kwestionowali kwalifikację prawną czynów i wymiar kar.
Godne uwagi sformułowania
apelacje za oczywiście bezzasadne postępowanie zakończone wydaniem zaskarżonego wyroku przeprowadzono z poszanowaniem wszelkich - w tym podstawowych - zasad procesowych. Poczynione przez sąd a quo ustalenia faktyczne niewątpliwie mają walor prawdziwych oceny, na podstawie których sformułowano kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy wnioski, realizowane były w sposób swobodny, tj. zgodnie z art. 7 k.p.k.
Skład orzekający
Lech Magnuszewski
przewodniczący
Krzysztof Ciemnoczołowski
sprawozdawca
Marta Gutkowska
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Potwierdzenie prawidłowości oceny dowodów w sprawach karnych, stosowania zasady swobodnej oceny dowodów oraz rozstrzygania wątpliwości."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki oceny dowodów w konkretnej sprawie karnej.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy poważnego przestępstwa zabójstwa i nielegalnego posiadania broni, z licznymi zarzutami apelacyjnymi dotyczącymi oceny dowodów, co czyni ją interesującą dla prawników procesowych.
“Sąd Apelacyjny utrzymuje wyrok w sprawie o zabójstwo: obrona bezskuteczna w kwestionowaniu oceny dowodów.”
Dane finansowe
zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej: 738 PLN
opłata za postępowanie odwoławcze: 600 PLN
opłata za postępowanie odwoławcze: 600 PLN
opłata za postępowanie odwoławcze: 400 PLN
opłata za postępowanie odwoławcze: 300 PLN
naprawienie szkody: 40 000 PLN
naprawienie szkody: 20 000 PLN
naprawienie szkody: 20 000 PLN
naprawienie szkody: 10 000 PLN
naprawienie szkody: 10 000 PLN
naprawienie szkody: 10 000 PLN
naprawienie szkody: 10 000 PLN
naprawienie szkody: 10 000 PLN
naprawienie szkody: 10 000 PLN
naprawienie szkody: 5000 PLN
naprawienie szkody: 5000 PLN
naprawienie szkody: 5000 PLN
naprawienie szkody: 5000 PLN
naprawienie szkody: 5000 PLN
naprawienie szkody: 5000 PLN
nawiązka: 1500 PLN
nawiązka: 500 PLN
nawiązka: 500 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II AKa 393/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSA Lech Magnuszewski Sędziowie: SSA Krzysztof Ciemnoczołowski (spr.) SSO del. Marta Gutkowska Protokolant: sekr. sądowy Anna Majewicz przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Grzegorza Pluto po rozpoznaniu w dniu 23 grudnia 2014 r. sprawy H. P. oskarżonego z art. 148 § 1 k.k. ; art. 159 k.k. oraz art. 263 § 1 i 2 k.k. K. H. oskarżonego z art. 159 k.k. ; art. 263 § 2 k.k. A. K. (1) oskarżonego z art. 159 k.k. ; art. 263 § 2 k.k. J. W. oskarżonego z art. 263 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 15 stycznia 2014 r., sygn. akt XIV K 111/10 I utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelacje za oczywiście bezzasadne, II zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. J. – Kancelaria Adwokacka w G. - kwotę 738 zł. (siedemset trzydzieści osiem złotych) brutto tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu K. H. z urzędu w postępowaniu odwoławczym, III wymierza oskarżonym tytułem opłat za postępowanie odwoławcze kwoty: H. P. i A. K. (1) po 600 (sześćset) złotych, K. H. 400 (czterysta) złotych, a J. W. 300 (trzysta) złotych, nadto obciąża ich wydatkami postępowania odwoławczego, przy czym wydatkami z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej wyłącznie oskarżonego K. H. , zaś pozostałymi wydatkami wszystkich oskarżonych w częściach po ¼ (jednej czwartej) tych wydatków. UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznawał sprawę: 1. H. P. , oskarżonego o to, że: I. w dniu 28 stycznia 2009r. w W. , działając w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia S. S. strzelił do niego co najmniej dwa razy z broni palnej, krótkiej nieustalonego wzoru, kaliber 9 mm, w wyniku czego S. S. zmarł w dniu (...) śmiercią gwałtowną, nagłą w następstwie wstrząsu pourazowego spowodowanego raną postrzałową klatki piersiowej, której kanał uszkadzał płuco lewe oraz raną postrzałową prawego uda, której kanał powodował uszkodzenie prawej żyły udowej, tj. o przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. ; II. w nieustalonym okresie czasu, około lipca albo sierpnia 2008 roku w G. , bez wymaganego zezwolenia, uczestniczył w obrocie bronią palną w postaci dwóch jednostek broni palnej krótkiej w tym pistoletu (...) oraz drugiego pistoletu nieustalonego wzoru i kalibru, w ten sposób, że nabył je od J. W. za kwotę ok. 5000 zł każdy, tj. o przestępstwo z art. 263 § 1 k.k. III. w dniu 28 stycznia 2009 r. w W. posiadał bez wymaganego zezwolenia broń palną, krótką, nieustalonego wzoru wraz z nieustaloną liczbą sztuk amunicji do tej broni, tj. o przestępstwo z art. 263 § 2 k.k. 2. H. P. , T. B. , K. H. i A. K. (1) , oskarżonych o to, że: IV. w dniu 28 stycznia 2009r. w W. , działając wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą, co do której wyłączono materiały do odrębnego postępowania, brali udział w pobiciu innych osób przy użyciu broni palnej krótkiej i długiej, w następstwie którego śmierć wskutek wstrząsu pourazowego, spowodowanego raną postrzałową klatki piersiowej, której kanał uszkadzał płuco lewe oraz raną postrzałową prawego uda, której kanał powodował uszkodzenie prawej żyły udowej poniósł w dniu (...) S. S. , zaś G. M. doznał uszkodzeń ciała w postaci przestrzału okolicy miednicy po stronie lewej, co spowodowało naruszenie czynności narządu ruchu i rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, tj. o przestępstwo z art. 159 k.k. a ponadto T. B. oskarżonego o to, że: V. w dniu 28 stycznia 2009 r. w W. posiadał bez wymaganego zezwolenia broń palną, krótką, nieustalonego wzoru wraz z nieustaloną liczbą sztuk amunicji do tej broni, tj. o przestępstwo z art. 263 § 2 k.k. a ponadto K. H. oskarżonego o to, że: VI. w dniu 28 stycznia 2009 r. w W. posiadał bez wymaganego zezwolenia broń palną, krótką, nieustalonego wzoru wraz z nieustaloną liczbą sztuk amunicji do tej broni, tj. o przestępstwo z art. 263 § 2 k.k. a ponadto A. K. (1) oskarżonego o to, że: VII. w dniu 28 stycznia 2009 r. w W. posiadał bez wymaganego zezwolenia broń palną, krótką, nieustalonego wzoru wraz z nieustaloną liczbą sztuk amunicji do tej broni, tj. o przestępstwo z art. 263 § 2 kk 3. J. W. oskarżonego o to, że : VIII. w nieustalonym okresie czasu, około lipca albo sierpnia 2008 roku w G. , bez wymaganego zezwolenia, uczestniczył w obrocie bronią palną w postaci dwóch jednostek broni palnej krótkiej w tym pistoletu (...) oraz drugiego pistoletu nieustalonego wzoru i kalibru, w ten sposób, że sprzedał je H. P. za kwotę ok. 5000 zł każdy, tj. o przestępstwo z art. 263 § 1 k.k. *** Wyrokiem z dnia 15 stycznia 2014 roku, sygn. akt XIV K 111/10, Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł: I oskarżonego H. P. , w granicach zarzutu I i IV aktu oskarżenia, uznał za winnego popełnienia tego, że w dniu 28 stycznia 2009r. w W. , działając wspólnie i w porozumieniu z K. H. , A. K. (1) , T. B. oraz inną ustaloną osobą, co do której wyłączono materiały do odrębnego postępowania, wziął udział w pobiciu S. S. , G. M. , J. S. , K. M. , M. M. , B. S. (1) i innych nieustalonych osób, przy użyciu broni palnej krótkiej i długiej, w którym osoby te narażone były na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku z art. 156 § 1 k.k. , w następstwie którego K. M. doznał urazu twarzoczaszki w okolicy prawego łuku jarzmowego w postaci 3 drobnych ran tłuczonych, nie naruszając czynności narządów jego ciała na okres powyżej 7 dni, a nadto działając w ewentualnym zamiarze pozbawienia życia S. S. strzelił do niego co najmniej dwa razy z broni palnej, krótkiej nieustalonego modelu, kaliber 9 mm (...) , powodując u pokrzywdzonego dwie rany postrzałowe klatki piersiowej po stronie lewej, kanał jednej z tych ran długości ok. 16 cm, biegnąc od strony lewej do prawej i nieco ukośnie od góry do dołu i od tyłu do przodu powodował uszkodzenie płata dolnego płuca lewego, kanał drugi z nich długości ok. 7 cm, biegnąc prawie poziomo i stycznie do powierzchni ciała powodował uszkodzenie mięśni pokrywających lewą łopatkę oraz ranę postrzałową okolicy łonowej i prawego uda, której kanał długości ok. 22 cm, biegnąc ukośnie od strony lewej do prawej, od góry do dołu i od przodu do tyłu w swoim przebiegu powodował m.in. uszkodzenie prawej żyły udowej z rozległymi wylewami krwawymi w otaczających tkankach miękkich, w tym w obrębie narządów płciowych zewnętrznych, w wyniku czego S. S. zmarł w dniu (...) śmiercią gwałtowną, nagłą w następstwie wstrząsu pourazowego spowodowanego w/w raną postrzałową klatki piersiowej, której kanał uszkadzał płuco lewe oraz raną postrzałową prawego uda, której kanał powodował uszkodzenie prawej żyły udowej, a nadto z tej samej broni, oraz strzelił do G. M. , powodując umyślnie u pokrzywdzonego uszkodzenia ciała w postaci przestrzału okolicy miednicy po stronie lewej z towarzyszącym krwiakiem w przestrzeni zaotrzewnowej miednicy małej po stronie prawej, co skutkowało naruszeniem czynności narządu ciała (narządu ruchu) i rozstrój zdrowia G. M. na czas trwający nie dłużej niż 7 dni, czyn ten zakwalifikował z art. 159 k.k. w zb. z art. 148 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na mocy art. 159 k.k. w zb. z art. 148 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. skazał, zaś przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. na mocy art. 148 § 1 k.k. wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności; II oskarżonego H. P. , w granicach zarzutu II i III aktu oskarżenia, uznał za winnego popełnienia tego, że w okresie od nieustalonego dnia września 2008r., ale po 17 września 2008r., do dnia 28 stycznia 2009r. w W. posiadał bez wymaganego zezwolenia dwie jednostki broni palnej krótkiej, w tym pistolet (...) oraz drugi pistolet nieustalonego modelu (...) , które nabył od J. W. , czyn ten zakwalifikował z art. 263 § 2 k.k. i za to na mocy art. 263 § 2 k.k. skazał i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności; III oskarżonego K. H. uznał za winnego popełnienia tego, że w dniu 28 stycznia 2009r. w W. , działając wspólnie i w porozumieniu z H. P. , A. K. (1) , T. B. oraz inną ustaloną osobą, co do której wyłączono materiały do odrębnego postępowania, wziął udział w pobiciu S. S. , G. M. , J. S. , K. M. , M. M. , B. S. (1) i innych nieustalonych osób, przy użyciu broni palnej krótkiej i długiej, w którym osoby te narażone były na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku z art. 156 § 1 k.k. i w następstwie którego śmierć wskutek wstrząsu pourazowego, spowodowanego raną postrzałową klatki piersiowej, której kanał uszkadzał płuco lewe oraz raną postrzałową prawego uda, której kanał powodował uszkodzenie prawej żyły udowej poniósł w dniu (...) S. S. , G. M. doznał uszkodzeń ciała w postaci przestrzału okolicy miednicy po stronie lewej z towarzyszącym krwiakiem w przestrzeni zaotrzewnowej miednicy małej po stronie prawej, co skutkowało naruszeniem czynności narządu ciała (narządu ruchu) i rozstrój zdrowia G. M. na czas trwający nie dłużej niż 7 dni, zaś K. M. doznał urazu twarzoczaszki w okolicy prawego łuku jarzmowego w postaci 3 drobnych ran tłuczonych, nie naruszając czynności narządów jego ciała na okres powyżej 7 dni, czyn ten zakwalifikował z art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i na tej podstawie skazał go, zaś przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. na mocy art. 158 § 3 k.k. wymierzył mu karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, IV oskarżonego A. K. (1) uznał za winnego popełnienia tego, że w dniu 28 stycznia 2009r. w W. , działając wspólnie i w porozumieniu z H. P. , K. H. , T. B. oraz inną ustaloną osobą, co do której wyłączono materiały do odrębnego postępowania, wziął udział w pobiciu S. S. , G. M. , J. S. , K. M. , M. M. , B. S. (1) i innych nieustalonych osób, przy użyciu broni palnej krótkiej i długiej, w którym osoby te narażone były na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku z art. 156 § 1 k.k. i w następstwie którego śmierć wskutek wstrząsu pourazowego, spowodowanego raną postrzałową klatki piersiowej, której kanał uszkadzał płuco lewe oraz raną postrzałową prawego uda, której kanał powodował uszkodzenie prawej żyły udowej poniósł w dniu (...) S. S. , G. M. doznał uszkodzeń ciała w postaci przestrzału okolicy miednicy po stronie lewej z towarzyszącym krwiakiem w przestrzeni zaotrzewnowej miednicy małej po stronie prawej, co skutkowało naruszeniem czynności narządu ciała (narządu ruchu) i rozstrój zdrowia G. M. na czas trwający nie dłużej niż 7 dni, zaś K. M. doznał urazu twarzoczaszki w okolicy prawego łuku jarzmowego w postaci 3 drobnych ran tłuczonych, nie naruszając czynności narządów jego ciała na okres powyżej 7 dni, czyn ten zakwalifikował z art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i na tej podstawie skazał go, zaś przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. na mocy art. 158 § 3 k.k. wymierzył mu karę 5 lat i 6miesięcy pozbawienia wolności, V oskarżonego T. B. uznaje za winnego popełnienia tego, że w dniu 28 stycznia 2009r. w W. , działając wspólnie i w porozumieniu z H. P. , K. H. , A. K. (1) oraz inną ustaloną osobą, co do której wyłączono materiały do odrębnego postępowania, wziął udział w pobiciu S. S. , G. M. , J. S. , K. M. , M. M. , B. S. (1) i innych nieustalonych osób, przy użyciu broni palnej krótkiej i długiej, w którym osoby te narażone były na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku z art. 156 § 1 k.k. , czyn ten zakwalifikował z art. 159 k.k. i za to na mocy art. 159 k.k. wymierzył mu karę 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności; VI oskarżonego K. H. uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie VI aktu oskarżenia, z tym ustaleniem, iż określił amunicję kal. (...) , czyn ten zakwalifikował z art. 263 § 2 k.k. i za to na mocy art. 263 § 2 k.k. skazał go i wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności; VII oskarżonego A. K. (1) uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie V aktu oskarżenia, z tym ustaleniem, iż określił amunicję kal. (...) , czyn ten zakwalifikował z art. 263 § 2 k.k. i za to na mocy art. 263 § 2 k.k. skazał i wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności; VIII oskarżonego T. B. uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie VII aktu oskarżenia, z tym ustaleniem, iż określił wzór broni - (...) , czyn ten zakwalifikował z art. 263 § 2 k.k. i za to na mocy art. 263 § 2 k.k. skazał go i wymierzył mu karę 1 roku i 6miesięcy pozbawienia wolności; IX oskarżonego J. W. uznał za winnego popełnienia tego, że nieustalonego dnia września 2008r., ale po 17 września 2008r., bez wymaganego zezwolenia, handlował bronią palną w postaci dwóch jednostek broni palnej krótkiej, w tym pistoletu (...) oraz drugiego pistoletu nieustalonego modelu kalibru (...) , w ten sposób, że po uprzednim nabyciu ich w nieustalonym miejscu i czasie, następnie sprzedał je H. P. za kwotę ok. 5.000 zł każdy, czyn ten zakwalifikował z art. 263 § 1 k.k. i za to na mocy art. 263 § 1 k.k. skazał go i wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności; X na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. połączył orzeczone wobec oskarżonego H. P. jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 15 lat pozbawienia wolności; XI na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. połączył orzeczone wobec oskarżonego K. H. jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 5 lat pozbawienia wolności; XII na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. połączył orzeczone wobec oskarżonego A. K. (1) jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 6 lat pozbawienia wolności; XIII na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. połaczył orzeczone wobec oskarżonego T. B. jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierza mu karę łączną 2 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności; XIV na mocy art. 46 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego H. P. do zapłaty na rzecz oskarżycielki posiłkowej M. I. kwoty 40.000 zł, na rzecz K. S. (1) kwoty 20.000 zł płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. , na rzecz D. S. kwoty 20.000 zł płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. – tytułem częściowego naprawienia szkody; XV na mocy art. 46 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego K. H. do zapłaty na rzecz oskarżycielki posiłkowej M. I. kwoty 10.000 zł, na rzecz K. S. (1) kwoty 10.000 zł płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. , na rzecz D. S. kwoty 10.000 zł, płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. - tytułem częściowego naprawienia szkody; XVI na mocy art. 46 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego A. K. (1) do zapłaty na rzecz oskarżycielki posiłkowej M. I. kwoty 10.000 zł, na rzecz K. S. (1) kwoty 10.000 zł płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. , na rzecz D. S. kwoty 10.000 zł płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. - tytułem częściowego naprawienia szkody; XVII na mocy art. 46 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego T. B. do zapłaty na rzecz oskarżycielki posiłkowej M. I. kwoty 5.000 zł, na rzecz K. S. (1) kwoty 5.000 zł płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. , na rzecz D. S. kwoty 5.000 zł, płatne do rąk przedstawiciela ustawowego – matki M. I. - tytułem częściowego naprawienia szkody; XVIII na mocy art. 46 § 2 k.k. orzekł od oskarżonego H. P. na rzecz pokrzywdzonego G. M. nawiązkę w kwocie 1.500 zł; XIX na mocy art. 46 § 2 k.k. orzekł od oskarżonych K. H. i A. K. (1) na rzecz pokrzywdzonego G. M. nawiązkę w kwotach po 500 zł; XX na mocy art. 39 pkt 8 kk i art. 50 k.k. zarządził podanie do publicznej wiadomości wyroku, za wyjątkiem punktów XIV – XVII, poprzez ogłoszenie w Dzienniku Bałtyckim; XXI na mocy art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonym na poczet orzeczonych kar łącznych pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności, przyjmując, iż jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności jest równy jednemu dniowi kary łącznej pozbawienia wolności: - H. P. od dnia 7.05.2009r. do dnia 15.01.2014r. - K. H. od dnia 15.04.2009r. do dnia 1.04.2011r. - A. K. (1) od dnia 7.05.2009r. do dnia 4.04.2011r. - T. B. od dnia 7.05.2009r. do dnia 1.04.2011r.; Wyrok zawiera ponadto rozstrzygnięcia o dowodach rzeczowych i o kosztach sądowych. *** Apelacje od powyższego wyroku złożyli obrońcy oskarżonych H. P. , K. H. , A. K. (1) i J. W. . *** Obrońca oskarżonego H. P. – adw. K. S. (2) – zaskarżył wyrok w całości z wyjątkiem punktu II, zarzucając: 1 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. – poprzez dowolną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, polegającą na czynieniu ustaleń faktycznych na podstawie sprzecznych ze sobą dowodów, nie braniu pod uwagę okoliczności korzystnych dla oskarżonego i nie powzięciu wątpliwości wyłaniających się na tle zgromadzonego materiału dowodowego (choćby wynikających z niekategorycznych opinii balistyczno-chemicznych), co do których winien mieć w konsekwencji zastosowanie art. 5 § 2 k.p.k. ; 2 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. – poprzez danie wiary fragmentom depozycji oskarżonych (m. in. A. K. , K. H. ) i odmówienie im wiary w częściach nie przystających do przyjętego przez sąd stanu faktycznego bez logicznego i racjonalnego wytłumaczenia takiego stanowiska, 3 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. – poprzez uznanie za wiarygodne zeznań M. M. i wskazanie ich jako podstawy ustaleń faktycznych, mimo że treść tych zeznań nie odpowiada przyjętemu przez sąd początkowemu etapowi zdarzenia (pierwsze postrzelenie) oraz nieomówienie tych zeznań w konfrontacji z innymi dowodami, co znacznie utrudnia kontrolę instancyjną wyroku, 4 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. – poprzez danie w całości wiary zeznaniom świadka incognito (...) i czynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, gdzie pomiędzy jego lakonicznymi i niejednoznacznymi zeznaniami z postępowania przygotowawczego („z tyłu od strony chyba pasażera wysiadł mężczyzna”) z zeznaniami z rozprawy („w tym momencie jak to (...) podjechało wyszły z niego 4 osoby, tj. na pewno wyszły 3, a czy wyszły 4 to teraz nie pamiętam i zaczęło się ostrzeliwanie samochodu”) zachodzą istotne różnice, przy czym uchylenie przez sąd pytania obrońcy K. H. o miejsce, w którym świadek się znajdował w czasie zdarzenia, znacząco utrudnia ocenę zeznań świadka, ponieważ nie sposób zweryfikować, co świadek rzeczywiście mógł widzieć, 5 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. – poprzez dowolne przyjęcie odnośnie świadka incognito (...) , który w śledztwie zeznał, że zobaczył stojącego człowieka, który strzelił kilka razy w powietrze, a potem zaczął strzelać w tył (...) , że „musiała tu po prostu nastąpić pomyłka, zapewne wynikająca jedynie z niezauważenia przez świadka, w jakim kierunku (...) była ustawiona”), co w sytuacji, gdy świadek nie był słuchany na rozprawie nie pozwala na arbitralne zmienianie zeznań świadka celem dopasowania do przyjętego staniu faktycznego, 6 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. – poprzez poczynienie ustaleń faktycznych, które nie wytrzymują konfrontacji z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a mianowicie, że S. S. w momencie pierwszego postrzelenie znajdował się z przodu (...) , po prawej stronie, a po postrzale obszedł przód (...) , co w świetle dalszych ustaleń, że po postrzeleniu S. pozostali oskarżeni zaczęli ostrzeliwać (...) jest niemożliwe, gdyż z pewnością wówczas S. zostałby ponownie trafiony i musiałby być widoczny dla H. i K. , a ci na taką okoliczność nie wyjaśniali, podobnie jak nie zeznawali na tą okoliczność świadkowie M. i M. M. , 7 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. – poprzez przyjęcie w części opisowej uzasadnienia, że pociski typu M. praktycznie nie fragmentują, podczas gdy z opinii (...) (tabela wyników eksperymentu badawczego dot. rykoszetowania oraz fragmentacji pocisków L. i M. ) wynika, że przy strzale pod kątem 40 stopni i 50 stopni w płytę chodnikową pociski M. fragmentują, gdzie jednocześnie biegły L. podał, że najbardziej prawdopodobne jest, że drugi strzał został oddany pod kątem 30-40 stopni, 8 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. – poprzez przyjęcie, że K. H. w czasie zdarzenia nie znajdował się w rejonie, gdzie miał miejsce drugi postrzał S. , podczas gdy wynika to z uznanych za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego B. (k. 1142-1146) oraz sporządzonego przez niego szkicu, 9 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. – poprzez dowolne przyjęcie, że M. D. „najbardziej związany jest z oskarżonym H. P. i jego relacja, poprzez zatajanie lub modyfikację pewnych istotnych szczegółów, kierowanie podejrzeń na pozostałych oskarżonych, w tym zwłaszcza K. H. , ale i A. K. , ma na celu ochronę H. P. przed przypisaniem mu sprawstwa zabójstwa”, czego konsekwencją było odmówienie mu przez sąd w przeważającej mierze wiary, gdzie poza stwierdze niiem, że dla sądu jest to oczywiste, nie podał sąd żadnych argumentów za takim stanowiskiem, 10 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. – poprzez odmówienie wiary wyjaśnieniom H. P. między innymi na tej podstawie, że wyjaśniał on dopiero na rozprawie głównej jako ostatni z oskarżonych, gdzie była to realizacja uprawnień procesowych oraz nieuwzględnienie faktu, iż oskarżony P. jako jedyny z oskarżonych nie zmieniał swoich wyjaśnień w toku procesu, 11 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. , art. 4 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. – poprzez zdawkowe i arbitralne wyjaśnienie kwestii wypowiadanego przez S. S. słowa „ H. ” (w tym odpowiedzi na pytanie „ H. do ciebie strzelał?”) oraz rozmowy pomiędzy S. S. i sprawcą drugiego strzału, gdzie też miało paść słowo „ H. ”, słyszanej przez K. M. , gdzie argumentacja sądu oparta jest na domysłach, a nie na zasadach doświadczenia życiowego i zasadach logiki, 12 obrazę przepisów postępowania – art. 366 § 1 k.p.k. , art. 167 k.p.k. i art. 193 k.p.k. – poprzez zaniechanie przez sąd zlecenia biegłym wykonania eksperymentu badawczego, który mógłby wykluczyć bądź nie, że elementy wyjęte z ciała S. S. mogły pochodzić z pocisku kulowego od broni długiej, na co zwracał uwagę biegły L. na rozprawie dnia 10.09.2012 roku, przez co nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, 13 obrazę przepisów postępowania – art. 366 § 1 k.p.k. , art. 167 k.p.k. i art. 193 k.p.k. – poprzez zaniechanie przez sąd zlecenia biegłym lub (...) przeprowadzenia badan na okoliczność, czy pocisk M. mógłby po przestrzeleniu S. przestrzelić na wylot ciało poszkodowanego, na co zwracał uwagę biegły L. na rozprawie dnia 27.11.2013 roku, przez co nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, 14 obrazę przepisów postępowania – art. 366 § 1 k.p.k. , art. 167 k.p.k. i art. 193 k.p.k. – poprzez zaniechanie przez sąd zlecenia biegłym wykonania badania wszystkich fragmentów zabezpieczonych rdzeni pocisków metodą (...) celem porównania z profilem pierwiastkowym, który uzyskano dla śladów 42 i 43, na co zwracał uwagę biegły D. na rozprawie dnia 26.09.2013 roku, co mogłoby doprowadzić do jednoznacznego ustalenia, czy fragmenty 42 i 43 mogły pochodzić od pocisku M. , przez co nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, 15 obrazę przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. – poprzez danie w całości wiary opiniom pisemnym i ustnym z zakresu balistyki i chemii, które w każdej istotnej de facto kwestii były oparte na prawdopodobieństwie (badanie pierwiastków wokół otworów na spodniach S. S. , możliwość pierwszego postrzału S. przez pocisk, który przeszedł przez (...) , możliwość pochodzenia wyjętych fragmentów z ciała S. S. od pocisku L. , od loftek lub od pocisku M. ) i nie powzięcie na ich podstawie wątpliwości, które winny być rozpatrywane w oparciu o art. 5 § 2 k.p.k. , 16 wynikający ze wskazanych wyżej naruszeń przepisów postępowania błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na mylnym przyjęciu, że H. P. dopuścił się czynu z art. 148 § 1 k.k. Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej oskarżonego H. P. (poza punktem II wyroku) i przekazanie sprawy w tym zakresie sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. *** Obrońca H. P. – adw. K. W. – zaskarżył wyrok w całości, zarzucając: - odnośnie pierwszego z czynów przypisanych z wyroku (zarzuty I i IV aktu oskarżenia): 1 obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na treśc orzeczenia: a art. 4 k.p.k. poprzez naruszenie zasady obiektywizmu, wyrażające się w nieuwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, b art. 5 § 2 k.p.k. poprzez sprzeczne z wyrażona w tym przepisie zasadą rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, c art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dowolność w ocenie poszczególnych dowodów, fragmentaryczną i wybiórczą ocenę materiału dowodowego, dokonaną z naruszeniem zasad logiki i poprawnego rozumowania, 1 błędy w ustaleniach faktycznych mogące mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a polegające na: a przypisaniu oskarżonemu popełnienia czynu z pkt I aktu oskarżenia w zamiarze ewentualnego zabójstwa S. S. , podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy o tym w żadnym stopniu nie przesądza, b uznaniu, iż zarówno S. S. jak i G. M. zostali postrzeleni przez jedną osobę, podczas gdy nawet sam postrzelony G. M. temu przeczył, c przyjęciu za udowodnione, iż zarówno postrzał bezpośredni w okolicę łonową jak i postrzał z rykoszetu w klatkę piersiową S. S. powstały wskutek użycia tej samej sztuki broni, pomimo, iż biegli nie potrafili w sposób jednoznaczny tego stwierdzić, - odnośnie drugiego z czynów przypisanych z wyroku (zarzuty II i III aktu oskarżenia) – rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności, polegającą na wymierzeniu oskarżonemu kary powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia. Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez ustalenie, iż oskarżony w granicach zarzutów I i IV aktu oskarżenia dopuścił się udziału w bójce z użyciem broni palnej, której następstwem była śmierć S. S. , czyli występku z art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i wymierzenie mu za ten czyn stosownej kary pozbawienia wolności oraz wymierzenie oskarżonemu za czyn drugi opisany w wyroku (posiadanie bez zezwolenia broni palnej) kary pozbawienia wolności w dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a konsekwencji wymierzenie temu oskarżonemu adekwatnej do zawinienia kary łącznej pozbawienia wolności, albo o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. *** Obrońca oskarżonego K. H. zaskarżył wyrok odnośnie tego oskarżonego w całości, zarzucając: 1 błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, polegający na: a przyjęciu, że oskarżony K. H. mógł i powinien był przewidzieć skutek w postaci śmierci, podczas gdy ze względu na wcześniejsze ustalenia oskarżonych, iż mają strzelać jedynie dla postrachu nie był on w stanie przewidzieć niespodziewanego ekscesu H. P. , polegającego na oddaniu strzałów bezpośrednio w kierunku S. S. i G. M. , b przyjęciu, że oskarżony K. H. strzelał w kierunku uciekających ludzi, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż oddał on cztery strzały w kierunku samochodu (...) , a przyjęciu, że 2-3 minutowe posiadanie broni cechuje się wysokim stopniem społecznej szkodliwości, podczas gdy prawidłowa ocena takiego zachowania poparta doświadczeniem życiowym i logicznym rozumowaniem winna prowadzić do wniosku, że stopień szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu jest znikomy. 1 naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 60 § 3 k.k. wynikające z niezastosowania wobec oskarżonego przewidzianego w ww. przepisie nadzwyczajnego złagodzenia kary, mimo że spełnił on ustawowe warunki do jego zastosowania. nadto na wypadek nieuwzględnienia zarzutu opisanego w punkcie 1 c): 1 rażącą niewspółmierność kary, w szczególności orzeczoną za przestępstwo z art. 263 § 2 k.k. w sytuacji, gdy posiadanie przez oskarżonego broni trwało kilkadziesiąt sekund. Podnosząc powyższe zarzuty apelująca wniosła o: 1 zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie III i uznanie oskarżonego za winnego występku opisanego w art. 159 k.k. , w miejsce występku kwalifikowanego z art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i wymierzenie oskarżonemu łagodnego wymiaru kary, przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. , 2 zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie VI poprzez umorzenie postępowania w tym zakresie ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu, ewentualnie, w razie nieuwzględnienia zarzutu opisanego w punkcie 1 c): 1 zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie III i uznanie oskarżonego za winnego występku opisanego w art. 159 k.k. w miejsce występku kwalifikowanego z art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i wymierzenie oskarżonemu łagodnego wymiaru kary, przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. , 2 zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie III poprzez wymierzenie oskarżonemu kary w dolnej granicy ustawowego zagrożenia za czyn z art. 263 § 2 k.k. , 3 zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie XI poprzez wymierzenie oskarżonemu łagodniejszej kary łącznej. *** Obrońca A. K. (1) zaskarżył wyrok odnośnie tego oskarżonego w całości, zarzucając: - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, wyrażający się w: 1 ustaleniu, że oskarżony obejmował nieumyślnością wystąpienie u członków grupy pod przewodnictwem J. S. skutków w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci człowieka, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż tempore criminis oddał on kilka strzałów w kierunku zaparkowanego samochodu (...) , wewnątrz którego w jego ocenie nikogo nie było (w celu uniemożliwienia pościgu tym pojazdem), zaś oskarżony H. P. oddawał strzały w kierunku pokrzywdzonych S. S. i G. M. wbrew uprzednio poczynionym z pozostałymi oskarżonymi ustaleniom – co winno skutkować uznaniem, iż oskarżony dopuścił się czynu wyczerpującego znamiona występku opisanego w art. 159 k.k. i wymierzeniem mu stosownie łagodniejszej kary pozbawienia wolności, 2 ustalenie, iż kilkukrotne oddanie z broni palnej strzałów, która to czynność trwała nie więcej niż kilkadziesiąt sekund, jest równoznaczne z posiadaniem broni w rozumieniu przepisu art. 263 § 2 k.k. nadto „z ostrożności procesowej”: - rażącą niewspółmierność w stosunku do czasokresu trwania czynu orzeczonej za popełnienie występku z art. 263 § 2 k.k. kary 2 lat pozbawienia wolności. Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: a uznanie oskarżonego za winnego popełnienia czynu z art. 159 k.k. (w miejsce art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. ) i wymierzenie kary 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, b wymierzenie oskarżonemu kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za czyn kwalifikowany z art. 263 § 2 k.k. , c wymierzenie oskarżonemu kary łącznej 3 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. *** Obrońca J. W. zaskarżył wyrok w części dotyczącej tego oskarżonego w całości, zarzucając: • obrazę przepisów postępowania [ art. 7 k.p.k. ] mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów poprzez uznanie za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego T. B. potwierdzającego obecność oskarżonego w czasie inkryminowanym w samochodzie marki (...) , podczas gdy samochód ten został sprowadzony z Niemiec do Polski a następnie użytkowany przez oskarżonego dopiero po prawdopodobnie zaistniałym zdarzeniu, • w konsekwencji obrazy art. 7 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych mających wpływ na treść orzeczenia, polegający na mylnym ustaleniu, iż oskarżony mógł być obecny podczas transakcji sprzedaży broni na stacji benzynowej, • obrazę przepisów postępowania [ art. 7 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k. ] mającą wpływ na treść orzeczenia poprzez włączenie w poczet materiału dowodowego oraz danie wiary wyjaśnieniom oskarżonego T. B. w części, w której wyjaśnienia te zostały odwołane, co w odniesieniu do oskarżonego J. W. spowodowało nie dającą się usunąć wątpliwość, którą należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego. Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sadowi pierwszej instancji. *** W odpowiedzi na apelację obrońcy oskarżonego H. P. , prokurator wniósł o jej oddalenie i utrzymanie w mocy zaskarżonego orzeczenia (k. 7054-7059). *** W części dotyczącej oskarżonego T. B. wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się. *** Nadto w odrębnym postępowaniu, wyrokiem z dnia 18 grudnia 2013 roku, sygn. akt XIV K 3/13, Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał M. D. za winnego współsprawstwa pobicia w dniu 28 stycznia 2009 roku w W. S. S. , G. M. , J. S. , K. M. , M. M. , B. S. (1) i innych nieustalonych osób przy użyciu broni palnej, czego skutkiem była między innymi śmierć S. S. , tj. czynu z art. 159 k.k. w zb. z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. , a ponadto uznał go za winnego posiadania bez wymaganego zezwolenia w dniu 28 stycznia 2009 roku w W. broni palnej w postaci strzelby myśliwskiej, pistoletu (...) , nie mniej niż trzech sztuk innej broni palnej krótkiej oraz amunicji, tj. czynu z art. 263 § 2 k.k. Wyrok co do M. D. jest prawomocny. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Żadna z apelacji nie zasługiwała na uwzględnienie, a ponadto sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do uchylenia lub zmiany wyroku niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów, tj. na podstawie art. 439 k.p.k. lub art. 440 k.p.k. I. uwagi ogólne Przed szczegółowym odniesieniem się do poszczególnych zarzutów należy wyrazić pogląd, że postępowanie zakończone wydaniem zaskarżonego wyroku przeprowadzono z poszanowaniem wszelkich - w tym podstawowych - zasad procesowych. Poczynione przez sąd a quo ustalenia faktyczne niewątpliwie mają walor prawdziwych, a przez to zgodnych z wymogiem wynikającym z przepisu art. 2 § 2 k.p.k. Dokonano ich w sposób obiektywny, badając, zgodnie z art. 4 k.p.k. , okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonych. Materiał dowodowy, o który oparto rozstrzygnięcie, miał charakter kompletny ( art. 410 k.p.k. ) oraz poddano go wszechstronnej analizie. Oceny, na podstawie których sformułowano kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy wnioski, realizowane były w sposób swobodny, tj. zgodnie z art. 7 k.p.k. , przy uwzględnieniu zasad prawidłowego rozumowania, a także wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Stanowisko sądu pierwszej instancji znalazło kompleksowe odzwierciedlenie w treści pisemnego uzasadnienia wyroku, które w pełnym zakresie poddaje się kontroli instancyjnej. Zdecydowana większość wniesionych zarzutów apelacyjnych sprowadza się – bez względu na sposób ich zredagowania - do kwestionowania dokonanych ustaleń faktycznych. Tymczasem w ocenie Sądu Apelacyjnego, w żadnej z apelacji nie wykazano, aby wyrok zapadł na skutek „błędu braku”. Wskazywane w apelacjach postulaty przeprowadzenia dodatkowych dowodów (ekspertyz), nie są trafne. Nadto w środkach odwoławczych nie wskazano na konkretne, a przy tym istotne błędy w dochodzeniu przez sąd a quo do określonych ocen. Tymczasem tylko stwierdzenie tego rodzaju nieprawidłowości może skutkować uznaniem, że mamy do czynienia z błędem dowolności jako postacią błędu w ustaleniach faktycznych (podobnie - postanowienie SN z dnia 26.07.2007r., sygn. akt IV KK 175/07, publ. OSNwSK 2007/1/1738). Wyrażone w apelacjach odwoławczych oceny stanowią zatem jedynie polemikę z ocenami, dokonanymi przez sąd orzekający. W kolejnych częściach uzasadnienia sąd ad quem odniesie się szczegółowo do argumentacji, zaprezentowanej w poszczególnych środkach odwoławczych. II. motywy nieuwzględnienia apelacji obrońców oskarżonego H. P. Nie zasługiwała na uwzględnienie żadna z apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonego H. P. . Obrońcy, poprzez różnej treści zarzuty, kwestionowali przede wszystkim zasadność przypisania oskarżonemu, pozostającej w zbiegu z występkiem z art. 159 k.k. , zbrodni zabójstwa S. S. , a w mniejszym zakresie (w apelacji adw. K. W. ) również wymiar kary orzeczonej za występek z art. 263 § 2 k.k. ). 1. Bezzasadnymi okazały się podnoszone w apelacji adw. K. S. (2) , zarzuty od 1 do 6 oraz od 8 do 11, których istotą jest próba podważenia prawidłowości ustaleń faktycznych, wynikających z dokonanej przez sąd a quo analizy osobowych źródeł dowodowych. Sąd ad quem odrębnie odniesie się do zarzutów od 1 do 6 oraz od 8 do 11 apelacji (poniżej), a odrębnie (w dalszej części uzasadnienia) do argumentacji na ich poparcie, zamieszczonej w uzasadnieniu środka odwoławczego. Wbrew zarzutowi 1., nie doszło do obrazy przepisów art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. poprzez dowolną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, polegającą na czynieniu ustaleń faktycznych na podstawie sprzecznych ze sobą dowodów, nie braniu pod uwagę okoliczności korzystnych dla oskarżonego i nie powzięciu wątpliwości wyłaniających się na tle zgromadzonego materiału dowodowego, choćby wynikających z niekategorycznych opinii balistyczno-chemicznych. Odnosząc się do tak ogólnie sformułowanego zarzutu, sąd ad quem odsyła do stanowiska zaprezentowanego w części I niniejszego uzasadnienia. Odnosząc się do podnoszonego w tym samym zarzucie poglądu obrońcy, iż w sprawie istniały wątpliwości, które należało tłumaczyć na korzyść oskarżonego zgodnie z art. 5 § 2 k.p.k. wskazać należy, iż regulacje zawarte w art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. mają charakter rozłączny co oznacza, że problem wiarygodności danego dowodu musi być rozstrzygnięty na płaszczyźnie art. 7 k.p.k. , zaś stosowanie reguły wyrażonej w art. 5 § 2 k.p.k. powinno odnosić się tylko do nie dających się usunąć wątpliwości w sferze faktów. Tego rodzaju wątpliwości nie mogą się zaś wiązać z kwestią oceny wiarygodności określonego dowodu (zob. wyrok SA w Gdańsku z dnia 07.12.2010r., sygn. akt II AKa 90/10, publ. POSAG 2011/1/100-122). Nieuprawnionym jest więc łączenie przez autorkę apelacji w jednym zarzucie oraz uzasadnianie tą samą argumentacją naruszenia zasad in dubio pro reo oraz swobodnej oceny dowodów. Uwaga ta wiąże się z wielokrotnie wyrażanym przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy poglądem, iż obraza art. 5 § 2 k.p.k. jest możliwa wyłącznie w sytuacji, gdy orzekający w sprawie sąd powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych lub wykładni prawa i - wobec niemożliwości ich usunięcia - rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Jeżeli natomiast pewne ustalenia faktyczne zależne są od oceny dowodów, w szczególności od uznania za wiarygodne lub odmowy dania wiary zeznaniom świadków lub wyjaśnieniom oskarżonych, wz to nie można mówić o naruszeniu zasady in dubio pro reo , a ewentualne zastrzeżenia co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu lub grupy dowodów podlegają rozstrzygnięciu jedynie na płaszczyźnie respektowania przez sąd orzekający zasady swobodnej oceny dowodów (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14.12.2010r., sygn. akt III K 378/10, publ. LEX nr 736756). W niniejszej sprawie niewątpliwie nie mogło dojść i nie doszło do naruszenia zasady in dubio pro reo , albowiem treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wskazuje, aby sąd orzekający powziął jakiekolwiek wątpliwości co do faktów lub ich prawnej oceny, zaś cały ciężar wnioskowania skupił się w ocenie wiarygodności poszczególnych dowodów. Bezzasadnym okazał się zarzut 2., zgodnie z którym w ocenie obrońcy miało dojść do obrazy art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez danie wiary fragmentom wyjaśnień oskarżonych, między innymi A. K. (1) i K. H. , i odmówienie im wiary w częściach nie przystających do przyjętego przez sąd stanu faktycznego bez logicznego i racjonalnego wytłumaczenia takiego stanowiska. Wbrew temu zarzutowi, Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej i wnikliwej oceny wyjaśnień wszystkich oskarżonych, będącej niewątpliwie oceną swobodną, zaś uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera szczegółowe sprawozdanie z przeprowadzonego w tej mierze rozumowania. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut 3., zgodnie z którym - w ocenie apelującego - miało dojść do obrazy art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez uznanie za wiarygodne zeznań M. M. i wskazanie ich jako podstawy ustaleń faktycznych, mimo że treść tych zeznań nie odpowiada przyjętemu przez sąd początkowemu etapowi zdarzenia (pierwsze postrzelenie) oraz poprzez nieomówienie tych zeznań w konfrontacji z innymi dowodami, co znacznie utrudnia kontrolę instancyjną wyroku. Wbrew ocenie obrońcy, Sąd Okręgowy dokonał w pełni prawidłowej oceny zeznań wskazanego wyżej świadka, dając temu wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Nie sposób podzielić przy tym poglądu obrońcy, iż sposób oceny tych zeznań przez sąd a quo znacznie utrudnia kontrolę instancyjną wyroku. Sąd Apelacyjny, dokonując takiej kontroli, nie napotkał bowiem na jakiekolwiek trudności w przeprowadzeniu kontroli instancyjnej. Przeciwnie - sposób sporządzenia uzasadnienia przez Sąd Okręgowy zasługuje nie tylko na pełną aprobatę, ale także na ocenę o wzorowym wywiązaniu się przez organ pierwszej instancji z tego obowiązku. Wbrew zarzutowi 4, nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. poprzez danie w całości wiary zeznaniom świadka incognito 29/09 i czynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, podczas gdy - w ocenie apelującego - pomiędzy jego lakonicznymi i niejednoznacznymi zeznaniami z postępowania przygotowawczego („z tyłu od strony chyba pasażera wysiadł mężczyzna”) z zeznaniami z rozprawy („w tym momencie jak to (...) podjechało wyszły z niego 4 osoby, tj. na pewno wyszły 3, a czy wyszły 4 to teraz nie pamiętam i zaczęło się ostrzeliwanie samochodu”) zachodzą istotne różnice, przy czym uchylenie przez sąd pytania obrońcy K. H. o miejsce, w którym świadek się znajdował w czasie zdarzenia, znacząco utrudnia ocenę zeznań świadka, ponieważ nie sposób zweryfikować, co świadek rzeczywiście mógł widzieć. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zaprezentowana przez sąd meriti analiza zeznań świadka, o którym mowa wyżej, w pełni odpowiada zasadzie oceny swobodnej ( art. 7 k.p.k. ), w związku z czym nie może być mowy o uchybieniu, jakiego obrońca upatruje w tym zakresie. Szczegółowe omówienie tego zagadnienia zamieszczone zostało poniżej, w miejscu, w którym sąd odwoławczy odnosi się do argumentów, przytoczonych przez apelującego w uzasadnieniu środka odwoławczego na poparcie zarzutów od 1 do 6. Bezzasadnym okazał się zarzut 5, albowiem - wbrew stanowisku apelującego - nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dowolne przyjęcie odnośnie świadka incognito 26/09, który w śledztwie zeznał, że zobaczył stojącego człowieka, który strzelił kilka razy w powietrze, a potem zaczął strzelać w tył (...) , że „musiała tu po prostu nastąpić pomyłka, zapewne wynikająca jedynie z niezauważenia przez świadka, w jakim kierunku (...) była ustawiona”, co w sytuacji, gdy świadek nie był słuchany na rozprawie nie pozwala na arbitralne zmienianie zeznań świadka celem dopasowania do przyjętego staniu faktycznego. W ocenie sądu ad quem , kwestionowana w powyższy sposób ocena ma niewątpliwie charakter swobodny ( art. 7 k.p.k. ), zaś pisemne motywy wyroku w pełni odpowiadają wymogom, stawianym przez Kodeks postępowania karnego . Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut 6, albowiem – wbrew ocenie obrońcy – nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. poprzez poczynienie ustaleń faktycznych, które nie wytrzymują konfrontacji z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a mianowicie, że S. S. w momencie pierwszego postrzelenia znajdował się z przodu (...) , po prawej stronie, a po postrzale obszedł przód (...) , co w świetle dalszych ustaleń, że po postrzeleniu S. pozostali oskarżeni zaczęli ostrzeliwać S. jest niemożliwe, gdyż z pewnością wówczas S. zostałby ponownie trafiony i musiałby być widoczny dla K. H. i A. K. , a ci na taką okoliczność nie wyjaśniali, podobnie jak nie zeznawali na tą okoliczność świadkowie K. M. i M. M. . Również w tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego nie budzi żadnych zastrzeżeń, a pogląd obrońcy ma charakter polemiki z dokonanymi w sposób swobodny ( art. 7 k.p.k. ) ocenami organu pierwszej instancji. Do kwestii, będącej przedmiotem zarzutu 6, sąd odwoławczy odniesie się poniżej, odpierając argumentację zamieszczoną w uzasadnieniu apelacji. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut 8, albowiem – wbrew ocenie obrońcy – nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. poprzez przyjęcie, że K. H. w czasie zdarzenia nie znajdował się w rejonie, gdzie miał miejsce drugi postrzał S. , podczas gdy wynika to z uznanych za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego T. B. (k. 1142-1146) oraz sporządzonego przez niego szkicu. Odpierając ten zarzut na poziomie ogólnym należy stwierdzić, że wyjaśnienia T. B. , na które powołuje się apelujący, nie zostały uznane za dowód w pełni wiarygodny, o czym jednoznacznie świadczy treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku (np. na s. 108). Tym samym nie doszło do naruszenia przez Sąd Okręgowy zasad prawidłowego rozumowania, albowiem organ ten, konsekwentnie w stosunku do oceny wyjaśnień T. B. jako częściowo wiarygodnych, dokonał ustaleń co do tego, gdzie znajdował się K. H. w czasie gdy doszło do drugiego postrzelenia S. S. , w oparciu o inne dowody. Do argumentacji apelującego, zamieszczonej w uzasadnieniu apelacji, sąd odwoławczy odniesie się w dalszej części uzasadnienia. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut 9, albowiem w ocenie sądu ad quem nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dowolne przyjęcie, że M. D. „najbardziej związany jest z oskarżonym H. P. i jego relacja, poprzez zatajanie lub modyfikację pewnych istotnych szczegółów, kierowanie podejrzeń na pozostałych oskarżonych, w tym zwłaszcza K. H. , ale i A. K. , ma na celu ochronę H. P. przed przypisaniem mu sprawstwa zabójstwa”, czego konsekwencją było odmówienie mu przez sąd w przeważającej mierze wiary, nadto poprzez niepodanie przez sąd żadnych argumentów za takim stanowiskiem. Sąd odwoławczy jest zdania, że kwestionowana w ten sposób przez obrońcę ocena, nie przekroczyła granic, wyznaczonych treścią art. 7 k.p.k. oraz została umotywowana w sposób zgodny z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. , o czym szerzej w dalszej części rozważań. Oczywiście bezzasadnym okazał się zarzut 10, gdyż w ocenie sądu odwoławczego nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. i art. 4 k.p.k. poprzez odmówienie wiary wyjaśnieniom H. P. między innymi na tej podstawie, że wyjaśniał on dopiero na rozprawie głównej jako ostatni z oskarżonych, podczas gdy była to realizacja uprawnień procesowych, nadto poprzez nieuwzględnienie faktu, iż oskarżony H. P. jako jedyny z oskarżonych nie zmieniał swoich wyjaśnień w toku procesu. Ocenę wyjaśnień oskarżonego przez sąd a quo uznać należy za w pełni trafną, a przy tym dokonaną bez obrazy jakichkolwiek przepisów postępowania karnego. Szczegółowe motywy tego stanowiska sąd ad quem przedstawi w dalszej części rozważań. Oczywiście bezzasadnym okazał się zarzut 11, gdyż niewątpliwie nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. , art. 4 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez wadliwą ocenę wypowiadanego przez S. S. słowa „ H. ” (w tym odpowiedzi na pytanie „ H. do ciebie strzelał?”) oraz rozmowy pomiędzy S. S. i sprawcą drugiego strzału, gdzie też miało paść słowo „ H. ”, słyszanej przez K. M. . Apelujący nie ma racji, iż argumentacja sądu w tej mierze oparta jest na domysłach, a nie na zasadach doświadczenia życiowego i zasadach logiki, nadto, że wyjaśnienie tej kwestii jest „zdawkowe i arbitralne”. W toku szczegółowych rozważań sąd ad quem wykaże, iż powyższa ocena dokonana została w sposób swobodny, w zgodzie z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego. 2. Odnosząc się do podnoszonych w uzasadnieniu apelacji adw. K. S. (2) argumentów odnośnie zarzutów od 1 do 6 oraz od 8 do 11, sąd ad quem zważył, co następuje. Oczywiście nieuprawnioną jest ocena apelującego, iż odnośnie pierwszego etapu zdarzenia, rozumianego jako czas, w którym doszło do pierwszego postrzelenia S. S. , Sąd Okręgowy poczynił ustalenia - cytując uzasadnienie środka odwoławczego: „właściwie tylko na podstawie zeznań świadków anonimowych 29/09 i 26/09”. Już bowiem zapoznanie się z opisem stanu faktycznego odnośnie tej fazy zdarzenia (s. 9-11 uzasadnienia) przekonuje, że w tej mierze za miarodajne (w całości lub częściowo) uznano liczne inne dowody oprócz zeznań wskazanych świadków anonimowych (wykaz dowodów - s. 13-15 uzasadnienia). Do identycznego wniosku prowadzi lektura szczegółowych rozważań Sądu Okręgowego, dotyczących tej kwestii (s. 104-164). Apelujący nie ma racji, że uchybieniem było oparcie ustaleń faktycznych o zeznania wskazanych wyżej świadków anonimowych, albowiem nie są one zgodne, zeznania świadka 29/09 składane w śledztwie i na rozprawie istotnie się różnią, wytłumaczenie tych różnic przez sąd orzekający nie jest przekonywujące, nadto zeznania te nie znajdują potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym (zwłaszcza zeznaniach K. M. i M. M. oraz wyjaśnieniach K. H. , A. K. , T. B. ). Odnosząc się do tak sformułowanej argumentacji, należy wyodrębnić kwestię różnic miedzy poszczególnymi zeznaniami oraz kwestię trafności związanych z tymi różnicami ocen sądu a quo . Sąd odwoławczy co do zasady zgadza się z apelującym, iż zeznania świadków anonimowych nie były wzajemnie identyczne, a dodatkowo wystąpiły pewne różnice między zeznaniami składanymi w śledztwie i na rozprawie. Rozbieżności te dostrzegł sąd pierwszej instancji i poddał je stosownej ocenie, czego zresztą apelujący nie kwestionuje. Sąd ad quem nie podziela natomiast stanowiska obrońcy o „nieprzekonywującym” charakterze wytłumaczenia przedmiotowych rozbieżności przez Sąd Okręgowy. Na aprobatę zasługują w tej mierze wnioski zaprezentowane przez sąd meriti na s. 110-113 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, iż: • pewne rozbieżności nie wpływają na ogólną ocenę zeznań tych świadków, jako wiarygodnego materiału dowodowego (s. 110-111), • ustosunkowanie się świadka do uprzednio złożonych zeznań, stanowi logiczne i rzetelne wyjaśnienie sposobu relacjonowania tego fragmentu zdarzenia, mając na uwadze jego gwałtowny i dramatyczny przebieg oraz stopień szczegółowości pytań zadawanych przez przesłuchującego (s. 112), • w świetle doświadczenia życiowego i zawodowego sądu, zrozumiałym pozostaje, iż zeznając po dość znacznym upływie czasu od zdarzenia, odstęp czasu 1, 2, 3, czy nawet 4-sekundowy, podczas obserwacji takiego właśnie zdarzenia, z udziałem kilku napastników, relacjonowany jest przez obserwatora jako jednoczesność, czy prawie równoczesność (s. 112-113), • istotne jest to, że świadek dostrzegł tę kwestię po odczytaniu mu jego poprzednich zeznań i logicznie się do niej ustosunkował (s. 113), • zeznania te korespondują z pozostałymi zeznaniami postronnych świadków w tej sprawie, którzy podkreślają krótkotrwałość zdarzenia, zgodnie podając, iż cała strzelanina trwała ok. 2-4 minut (s. 113). Przytoczone wyżej oceny uznać należy za oczywiście prawidłowe, skoro w świetle zasad doświadczenia życiowego ( art. 7 k.p.k. ), postrzeganie tego samego zdarzenia przez różne osoby może mieć różną dokładność, uzależnioną np. od punktu, z którego prowadzona jest obserwacja, od stopnia koncentracji na obserwowanych faktach, od zdolności percepcji, ewentualnych przeszkód w obserwacji czy też wreszcie od osobistej interpretacji postrzeganych zdarzeń. Jeśli zatem weźmie się pod uwagę, że świadkowie anonimowi obserwowali fakty, będące dla nich zaskoczeniem (nie spodziewali się, że dojdzie do użycia broni palnej), że w zdarzeniu po stronie napastników brało udział aż pięć osób, używających broni palnej, że akcja przestępcza miała charakter krótkotrwały i dynamiczny, wreszcie, że świadkowie musieli znajdować się w stresie (poważnej obawie o własne bezpieczeństwo), to ocena Sądu Okręgowego, iż różnice w relacjonowaniu okoliczności strzelaniny nie świadczą o konfabulacji ze strony świadków, jest oceną w pełni przekonywującą. Stanowisko przeciwne byłoby nie do zaakceptowania, albowiem nie sposób racjonalnie zakładać, że podczas strzelaniny, jej świadkowie byli w stanie zachować na tyle „zimną krew”, aby skrupulatnie dostrzegać i precyzyjnie utrwalać w pamięci poszczególne zachowania napastników i ich ofiar. Już bowiem sama tylko wielość czynności wykonawczych przestępstwa, podejmowanych równocześnie, w praktyce wykluczała możliwość poczynienia przez świadków, sposób „równoległy”, identycznych obserwacji zachowań poszczególnych uczestników zdarzenia. Naruszenia przez sąd a quo zasady oceny swobodnej ( art. 7 k.p.k. ) nie dowodzą kolejne argumenty obrońcy, odnoszące się do oceny zeznań świadka 29/09, iż: • świadek ten stwierdził, że „z tyłu od strony chyba pasażera wysiadł mężczyzna”, a ponadto podał, że wysiadł on z tyłu, a Sąd Okręgowy ustalił, że H. P. wysiadł z przodu; • świadek zeznał: „chłopak schylił się i przewrócił na bok, wydaje mi się, że głową w kierunku strzelającego, on nie przestał strzelać, strzelał dalej (...) zobaczyłem drugiego strzelca”, a Sąd Okręgowy ustalił, że po pierwszym postrzeleniu S. S. przewrócił się, a następnie w pochylonej pozycji przemieścił się obchodząc przód samochodu (...) , • z zeznań świadka nie wynika, co po postrzeleniu i przewróceniu się robił dalej S. S. ; • istniej rozbieżność, polegająca na tym, że gdy świadek zeznał „wysiadły dwie osoby i zaczęły strzelać”, to nie wiadomo, czy uczyniły to jednocześnie, czy jedna po drugiej, w odstępie czasu. Kwestie powyższe poddane zostały przez sąd a quo szczegółowej ocenie na s. 113-114 uzasadnienia, a wyrażone tam stanowisko nie budzi żadnych zastrzeżeń z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego ( art. 7 k.p.k. ). Trafnym jest w szczególności przyjęcie przez sąd meriti , iż pomimo braku pewności świadka 29/09, czy mężczyzna wysiadł z prawej strony samochodu drzwiami przednimi czy tylnymi, istniały wystarczające podstawy dowodowe do przyjęcia, że świadek widział H. P. , opuszczającego pojazd przednimi prawymi drzwiami (s. 113 uzasadnienia). Co istotne - czego apelujący zdaje się nie dostrzegać - organ pierwszej instancji opierał się w tym zakresie nie tylko na zeznaniach świadka 29/09, lecz również na innych dowodach. Co do kwestii przemieszczenia się S. S. po pierwszym postrzale w kierunku przodu samochodu (...) , zeznania świadka nie pozostają w sprzeczności względem ustaleń sądu a quo , skoro organ ten na s. 10 uzasadnienia stwierdził: „ S. S. przewrócił się, a następnie w pochylonej pozycji przemieścił się, obchodząc przód samochodu (...) , wzdłuż jego lewego boku.” Fakt, że świadek widział upadek pokrzywdzonego, a nie widział jego przemieszczania się, nie świadczy o złożeniu nieprawdziwych zeznań, albowiem jest zrozumiałym, że świadek musiał być w dużej części skoncentrowany na własnym bezpieczeństwie, zaś obserwacja osoby, która upadła, mogła narażać świadka na postrzelenie przez któregoś z napastników. Osoba ta mogła również nie być dobrze widoczna, skoro przemieszczała się w pozycji pochylonej między samochodem (...) i skwerem. W efekcie argument, iż z zeznań świadka 29/09 nie wynika, co po postrzeleniu i przewróceniu się robił dalej S. S. , nie dyskredytuje w żadnym stopniu jego zeznań. W świetle powyższych zapatrywań, nie sposób zgodzić się z obrońcą, iż „istotnej kwestii nie sposób nie pamiętać, czy też o niej zapomnieć po dwóch latach od zdarzenia”. Świadek zapamiętał bowiem wszelkie istotne okoliczności, a pewnych trudności nastręczało mu odtworzenie niektórych szczegółów. Należy przy tym wskazać na istnienie zasadniczej różnicy między tym, co stanowiło „istotną kwestię” dla postępowania, a tym co stanowiło „istotną kwestię” dla świadka. O ile bowiem dla organu prowadzącego postępowanie miało doniosłe znaczenie kto i w jakiej kolejności zaczął oddawać strzały, o tyle świadek nie miał powodu do takich analiz, skoro w jego ocenie mężczyźni z (...) zaczęli strzelać niemal równocześnie. Podobnie świadek z pewnością nie uważał za istotne, co dokładnie działo się z S. S. po jego postrzeleniu i upadku, a przed przeniesieniem go do samochodu. Niezależnie bowiem od utrudnień w obserwacji wszelkich szczegółów (zob. wcześniejsze rozważania), świadek miał podstawy do uznania, iż upadek ofiary po postrzale był końcem tego fragmentu zdarzenia. Nie zasługiwał na uwzględnienie argument obrońcy, iż błędem sądu meriti było ustalenie, że M. D. tempore criminis nie miał założonej kominiarki. Na aprobatę zasługuje ustalenie przez Sąd Okręgowy na s. 8 uzasadnienia, zgodnie z którym M. D. miał na głowie czapkę z daszkiem, jak również ocena dokonana przez ten organ, iż ustalenie to nie podważa wiarygodności świadka anonimowego 29/09, pomimo że świadek ten utrzymywał, iż wszyscy napastnicy, w tym „drugi strzelec”, byli w kominiarkach. O błędzie w rozumowaniu sądu a quo nie świadczy argumentacja obrońcy, który wywodził, iż niemożność rozpoznania napastników była wynikiem faktu, że wszyscy oni, według świadka, mieli założone kominiarki. Pogląd apelującego ma charakter polemiki z prawidłową, dokonaną w sposób swobodny, oceną sądu orzekającego. Organ ten słusznie powołał się na s. 113 uzasadnienia na nocna porę, albowiem zasady wiedzy i doświadczenia życiowego przekonują, że każda identyfikacja w warunkach nocnych, jest trudniejsza od tej, dokonywanej przy świetle dziennym. Jest więc zrozumiałym, że świadek anonimowy 29/09 mógł pozostawać w błędnym przekonaniu, iż wszyscy sprawcy mieli założone kominiarki, skoro mógł zwyczajnie przeoczyć - ze względu na ciemność - fakt, że jeden z nich ma na głowie czapkę z daszkiem. Sąd ad quem widzi ponadto konieczność wsparcia argumentacji Sądu Okręgowego poprzez stwierdzenie, że błąd świadka 29/09 mógł być wynikiem trudności w szczegółowej obserwacji, związanych chociażby ze stresem osoby, będącej świadkiem strzelaniny i pozostającej w „polu rażenia”. Zasady doświadczenia życiowego uczą bowiem, że świadek, znajdujący się w takiej sytuacji, z jednej strony nie miał czasu ani sposobności do analizy szczegółów wyglądu poszczególnych napastników, a z drugiej, postrzegając kilku mężczyzn w kominiarkach, mógł na zasadzie uogólnienia założyć, że wszyscy oni byli zamaskowani w opisany sposób, podczas gdy rzeczywiście w przypadku jednego z nich zachodził wyjątek, w postaci braku na głowie kominiarki. Nietrafnym jest pogląd obrońcy, iż nocna pora nie mogła mieć nic do rzeczy, skoro w śledztwie świadek wyraźnie podał, że drugi strzelec miał kominiarkę. Jak już bowiem wskazano, istniały okoliczności, a wśród nich właśnie owa pora nocna (zob. wyżej), z powodu których realnym było przyjęcie przez świadka 29/09 błędnego założenia co do wyglądu napastników. Tym samym jego kategoryczne twierdzenie, iż „drugi strzelec” był w kominiarce, z pewnością stanowiło przejaw przekonania świadka (niewątpliwie błędnego) co do tego faktu, co tłumaczy stanowczą wymowę jego wyjaśnień na tę okoliczność. Apelujący nie ma racji, że Sąd Okręgowy bezzasadnie uchylił pytanie z którego miejsca świadek obserwował zdarzenie. Wbrew stanowisku obrońcy, nie doszło w tej mierze do jedynie pozornej kolizji zasady anonimowości świadka i zasady prawdy materialnej. Ustalenie bowiem, gdzie dokładnie znajdował się świadek mogłoby przyczynić się do ujawnienia jego tożsamości, a jednocześnie nie miało istotnego znaczenia, albowiem - co wykazano wyżej - należy dopuścić możliwość, iż świadek pomylił się co do niektórych okoliczności, a mimo to złożył zeznania generalnie pozbawione cech świadomej konfabulacji. Nie zasługiwały na uwzględnienie argumenty obrońcy, zmierzające do wykazania wadliwości ocen sądu a quo poprzez wykazanie sprzeczności między zeznaniami świadków anonimowych 29/09 i 26/09. Przede wszystkim sąd orzekający sprzeczności te dostrzegł i dokonał ich oceny bez przekroczenia granic oceny swobodnej. Z zgodną bowiem z art. 7 k.p.k. uznać należy ocenę, iż zeznania obu świadków korespondują i wzajemnie się uzupełniają (s. 115 uzasadnienia). Taki wzajemny stosunek obu relacji nie oznacza, że powinny one stanowić dokładne wzajemne kopie. Przeciwnie - jak już kilkakrotnie wskazywano, istniała realna możliwość błędów w obserwacji lub w zapamiętaniu faktów, związana z panująca ciemnością, zaskoczeniem świadków, dużym tempem i dynamiką wydarzeń oraz stresem, wynikającym z obawy o własne bezpieczeństwo. W efekcie nie może dziwić, że świadkowie anonimowi 29/09 i 26/09, odmiennie relacjonowali niektóre szczegóły. Argument obrońcy, iż świadek 26/09 mówi o jednej osobie strzelającej, a 29/09 o dwóch, nie dowodzi braku wiarygodności któregokolwiek z nich, a co najwyżej świadczy o mniej dokładnej obserwacji lub mniej dokładnym zapamiętaniu zdarzenia przez drugiego świadka. Idąc tokiem rozumowania obrońcy należałoby uznać zeznania obu świadków za niewiarygodne już chociażby z tego powodu, że napastników było łącznie pięciu (bezsporne), a liczba taka w zeznaniach świadków nie pada. Takie rozumowanie byłoby nadmiernie uproszczone, a przez to dowolne, chociażby z tego powodu, że czworo oskarżonych i M. D. , potwierdzali oddawanie przez siebie strzałów. Stąd też prawidłową była ocena, że świadkowie 29/09 i 26/09, z różną dokładnością zaobserwowali i zrelacjonowali jedynie fragmenty (a nie całość) zdarzenia, będącego przedmiotem ustaleń faktycznych. Identycznie ocenić należy argument obrońcy, iż świadek 26/09 zeznał, że widziana przez niego osoba najpierw strzeliła w powietrze, a 29/09 tego nie potwierdził. Należy zważyć, iż Sąd Okręgowy trafnie odnotował, oceniając wyjaśnienia H. P. , że pozostali oskarżeni, jak i naoczni świadkowie opisali, że osoby z (...) wyszły niemal równocześnie, przy czym nie sposób całkowicie zaprzeczyć, że drobne różnice w czasie opuszczenia pojazdu, liczone w sekundach, były, bowiem logika i doświadczenie życiowe wskazują, że osoby o różnych gabarytach i motoryce, zajmując różne miejsca w samochodzie, siłą rzeczy nie wyjdą dokładnie równocześnie. (s. 161 uzasadnienia). Sąd ad quem stoi na stanowisku, że tak duża dynamika zdarzenia, prawidłowo ustalona przez Sąd Okręgowy (opuszczenie samochodu (...) przez pięć osób w krótkich odstępach czasu, „niemal równocześnie” i rozpoczęcie przez te osoby ostrzału), mogła w prosty sposób prowadzić do pomyłek świadków, w szczególności wywołując błędne obserwacje poszczególnych zachowań. Jeśli więc w tych warunkach jeden ze świadków anonimowych zrelacjonował zachowanie dwóch napastników w początkowej fazie zdarzenia, a drugi tylko jednego, to mimo wszystko nie było podstaw do uznania, że którykolwiek ze świadków anonimowych w istocie widział kogo innego niż H. P. . To, że świadek anonimowy 26/09 mówił o początkowym strzale w powietrze, a świadek 29/09 tego nie stwierdził, jest jedynie pozorną sprzecznością między obu relacjami, albowiem świadek 29/09 stwierdził „On strzelał, nie pamiętam ile było strzałów” (k. 394 akt). Taka treść zeznań nie wyklucza, że H. P. początkowo strzelił w powietrze (co Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił m. in. na podstawie zeznań świadka 26/09), lecz świadczy jedynie, że świadek 26/09 lepiej zapamiętał ten szczegół zdarzenia. Prawidłowości ustaleń faktycznych nie podważa okoliczność, na którą zwrócił uwagę apelujący, iż świadek 26/09 nie zeznał o postrzeleniu osoby, która miała stać koło (...) . Istotne jest bowiem, że świadek potwierdził oddawanie przez napastnika strzałów w kierunku tego pojazdu, przy którym doszło do pierwszego postrzelenia S. S. . Nadto świadek stwierdził: „Słyszałem taki huk, który świadczył o tym, że pociski w coś trafiły, ale czy w (...) to na 100% powiedzieć nie umiem” (k. 1381). Ten fragment relacji dowodzi z jednej strony, że świadek nie wykluczył trafienia pocisku lub pocisków w inny obiekt niż samochód (...) , a z drugiej, że świadek w chwili owych trafień nie prowadził dokładnej obserwacji (zob. wcześniejsze rozważania co do przyczyn takiego stanu rzeczy), co racjonalnie tłumaczy niedostrzeżenie przez niego niektórych (nawet ważnych z punktu widzenia późniejszego postępowania karnego) szczegółów. Podobnie należy odnieść się do argumentu obrońcy, iż świadek 29/09 mówił o strzelaniu w tył S. , co nie przystawało do zeznań świadka 26/09 i dowodów obiektywnych w postaci śladów balistycznych. Wbrew stanowisku obrońcy, nie może budzić zastrzeżeń w tej mierze ocena dokonana przez Sąd Okręgowy na s. 115 uzasadnienia, gdzie przyjęto pomyłkę świadka. Nie jest to ocena, która - jak chce apelujący - razi dowolnością i stanowi przeinaczanie dowodów na potrzeby założonego stanu faktycznego. Przede wszystkim aktualność zachowują wszystkie wcześniejsze oceny sądu ad quem , dotyczące utrudnień w obserwacji przebiegu zdarzenia przez świadków, w związku z czym pomylenie sposobu (kierunku) ustawienia (...) przez świadka 29/09, nie jest zdarzeniem nieprawdopodobnym, a jest wysoce realne. Świadek ten - co istotne - nie był w stanie opisać wszelkich bez wyjątku okoliczności, w tym nie był pewny co do usytuowania samochodu (...) . Świadczy to, iż nie konfabulował, a co najwyżej nie wszystko (w tym usytuowanie pojazdów) dostrzegł lub zapamiętał. Nie sposób również wskazać na racjonalny powód, dla którego świadek miałby celowo fałszywie zeznawać o odwrotnym od ustalonego (prawidłowo i bezspornie) usytuowania samochodu (...) . Nawet bowiem gdyby założyć, że świadek 29/09 z jakiegoś powodu postanowił złożyć określonej treści, fałszywe zeznania, to nie sposób byłoby wskazać, w jakim celu miałby zawrzeć w nich nieprawdę co do drugorzędnej okoliczności. Nieuprawnionym jest wreszcie osąd obrońcy, zgodnie z którym sąd meriti miał się dopuścić „przeinaczania dowodów na potrzeby założonego stanu faktycznego”. Wykładnia językowa cytowanego sformułowania może świadczyć, że intencją obrońcy jest wykazanie, że (...) była usytuowania tyłem do (...) (jak zeznał świadek 29/09), a nie przodem (jak ustalił Sąd Okręgowy). Wtedy zapewne nie byłoby „przeinaczenia”. Rzecz jednak w tym, że okoliczność ta nie ma żadnego znaczenia dla odpowiedzialności H. P. , który wszak nie negował usytuowania (...) zgodnego z ustaleniami Sądu Okręgowego. Co więcej okoliczności tej nie negowali inni oskarżeni oraz znajdowała ona potwierdzenie w dowodach obiektywnych (wykaz na s. 115 uzasadnienia). W związku z tym sąd a quo miał pełne podstawy do uznania omawianego fragmentu zeznań świadka 29/09 za odosobniony, będący efektem pomyłki. Zarazem teza obrońcy o „przeinaczeniu” nie wytrzymuje konfrontacji nie tylko z zadami logiki, ale i zdrowego rozsądku. Sąd odwoławczy nie podziela oceny obrońcy, zgodnie z którą relacja świadka anonimowego 29/09 ma nie znajdować potwierdzenia w wyjaśnieniach K. H. i A. K. (1) . Obrońca ma wprawdzie rację, akcentując dopuszczalność przyznania wiarygodności tylko fragmentom wyjaśnień danej osoby i dyskwalifikowania tego dowodu w pozostałej części pod warunkiem należytego i wszechstronnego uzasadnieniem takiego stanowiska, ale nie sposób zgodzić się z nim, iż w niniejszej sprawie takiego uzasadnienia brak. Wbrew stanowisku obrońcy, za przejaw braku należytego i wszechstronnego uzasadnienia nie można uznać oceny na s. 115 pisemnych motywów wyroku, iż: „zmiana wyjaśnień K. H. , wynika tu zdaniem Sądu, z silnej sugestii związanej z instrukcją H. P. , iż jako pierwszy ma strzelić M. D. oraz intensywnością strzałów z broni gładkolufowej, a także bardzo bliskiej czasowo odległości między tymi strzałami H. P. i M. D. , w tym nałożenia się na siebie w pewnym momencie ich odgłosów”. Sąd odwoławczy aprobuje cytowaną ocenę, gdyż ma ona niewątpliwie swobodny charakter, znajdując oparcie w materiale dowodowym, nadto w zasadach prawidłowego rozumowania i wskazaniach doświadczenia życiowego. Skoro bowiem K. H. : • podczas przesłuchania w dniu 20.04.2009 roku (k. 607 akt) wyjaśnił, że „ H. wysiadł pierwszy”, • podczas przesłuchania w dniu 29.04.2009 roku (k. 614), że „ H. po jakimś czasie od zdarzenia powiedział jemu, A. i B. ( M. gdzieś wyjechał), że jakby ich zatrzymali, to mają nie przyznawać się, odmawiać składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Nie pamięta już, w jakich okolicznościach to powiedział, ale można powiedzieć, że mieli to wpajane przez H. (...)” • a podczas eksperymentu procesowego w dniu 14 września 2009 r. (k. 1538), że pierwszy z samochodu wysiadł M. D. (...), nie wie, kiedy wyszedł H. P. ”, to nie popełnił błędu w rozumowaniu Sąd Okręgowy uznając, że zmienność relacji co do przedmiotowej okoliczności, jest wynikiem próby znalezienia przez oskarżonego kompromisu między chęcią współpracy z organami ścigania ( K. H. liczył na zastosowanie wobec niego art. 60 § 3 k.k. - zob. protokół przesłuchania k. 604 oraz zarzut obrazy art. 60 § 3 k.k. w apelacji obrońcy K. H. ), a obawą przed narażeniem się H. P. , mającemu zdecydowanie dominująca pozycję wobec współoskarżonych, skoro dawał im „instrukcje” oraz w ich obecności wykazał się bezwzględnością w używaniu broni palnej. Kwestionowany przez obrońcę fragment rozważań sądu a quo (s. 115 uzasadnienia) stanowi zatem w istocie odbicie w pełni słusznej oceny tego organu, iż K. H. początkowo złożył w sposób spontaniczny szczere wyjaśnienia, a później podjął nieudolna próbę „lawirowania” i w ten sposób „wybrnięcia” z pierwotnej wersji. O słuszności powyższego stanowiska Sądu Okręgowego świadczy również to, że opuszczenie samochodu przez H. P. jako pierwszego z mężczyzn, potwierdzały również inne dowody, wskazane przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu, których wiarygodność nie budziła wątpliwości (do zarzutów obrońcy odnośnie sposobu oceny tych dowodów Sąd Apelacyjny odniesie się w dalszej części uzasadnienia). Należy również zaznaczyć, że wersja, zgodnie z którą H. P. opuścił samochód jako pierwszy (a więc wersja przedstawiona przez K. H. , której sąd a quo dał wiarę), była logiczną również z tego powodu, że oskarżony ten w trakcie wcześniejszego (poprzedzającego strzelaninę) przemieszczania się samochodem (...) , zachowywał się jak przywódca, albowiem: • „ustawka” z grupą J. S. była realizowana na prośbę K. H. , który prosił H. P. o pomoc w związku z prześladowaniem go, • samochód należał do H. P. , a kierował nim na jego polecenie A. K. (1) , • zajmował w samochodzie miejsce, umożliwiające obserwację otoczenia i wydawanie poleceń kierowcy co do kierunku jazdy, • wydał polecenie co do rozdania broni, • udzielił współoskarżonym i M. D. instrukcji co do sposobu strzelania, • wydał polecenie zatrzymania pojazdu. Tej treści ustalenia upoważniały Sąd Okręgowy do uznania, że H. P. , jako osoba koordynująca przebieg akcji przestępczej, istotnie opuścił pojazd jako pierwszy, a tym samym, że wiarygodne na tę okoliczność są pierwotne twierdzenia K. H. . Nie ma racji obrońca, prezentując pogląd, iż reguły z art. 7 k.p.k. nakazują uznać, że o ile w ogóle sugestia H. P. mogła mieć wpływ na wyjaśnienia K. H. , to na początku postępowania, a nie kilka miesięcy po zatrzymaniu. Przy wskazanej już bowiem wyżej chronologii składania wyjaśnień przez K. H. nie została wykluczona możliwość, że sugestie ze strony H. P. miały miejsce już po pierwszym przesłuchaniu K. H. , niezależnie od faktu, że K. H. był tymczasowo aresztowany (zasady doświadczenia życiowego uczą, że pomimo izolacji istnieją możliwości nielegalnego przekazywania informacji osobom osadzonym). Jest też możliwym, że sugestie te wprawdzie miały miejsce jeszcze przed pierwszym przesłuchaniem, lecz K. H. , wyjaśniając w dniu 20.04.2009 roku, będąc niewątpliwie obciążonym psychicznie trudną decyzją o pójściu na współpracę z organami ścigania (oznaczająca wszak złamanie przestępczej solidarności), wyjaśniał, że „ H. wysiadł pierwszy” (k. 607 akt), nie analizując kwestii wpływu tej informacji na sytuację procesową współoskarżonego, tym bardziej, że H. P. nie instruował go, iż ma zataić ten właśnie fakt, a jedynie „(...) powiedział (...), że jakby ich zatrzymali, to mają nie przyznawać się, odmawiać składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania (...)” (wyjaśnienia K. H. k. 614 akt). W efekcie nie budzi zastrzeżeń pogląd sądu meriti , iż wyjaśnienia K. P. podczas eksperymentu procesowego w dniu 14 września 2009 roku (k. 1538), nie były spontaniczne, lecz były następstwem sugestii ze strony współoskarżonego. Oceny powyższej nie zmienia uwaga apelującego, zgodnie z którą, wyjaśniając na miejscu zdarzenia, K. H. mógł oddać wierniejszy obraz sytuacji, niż w gabinecie prokuratora. Niewątpliwie bowiem obrońca ma rację, że pewne okoliczności oskarżony mógł wierniej lub dokładniej opisać podczas eksperymentu, ale może to dotyczyć kwestii takich jak np. topografia terenu, usytuowanie lub przemieszczanie się poszczególnych uczestników zdarzenia w terenie, usytuowanie budynków, pojazdów i innych obiektów, kierunek oddawania strzałów itp. W przeciwieństwie do tego rodzaju okoliczności, zapamiętanie kolejności opuszczania samochodu jest niezależne od miejsca, w którym oskarżony relacjonował ten fakt, zaś apelujący nie wskazał, jakiego rodzaju związek przyczynowo-skutkowy mógłby prowadzić do wniosku odmiennego. Apelujący nie ma racji, że skoro K. H. wyjaśniając w dniu 20.04.2019 r. (k. 607) nie powiedział, że H. P. zaczął pierwszy strzelać, ale że „ H. wysiadł pierwszy, my praktycznie też od razu, prawie równocześnie”, to wyjaśnienia takie nie potwierdzają zeznań świadka 29/09. Na s. 111-113 uzasadnienia zacytowano obszerne fragmenty zeznań składanych przez świadka anonimowego 29/09 na różnych etapach postępowania. Tamże Sąd Okręgowy poddał zeznania świadka 29/09 drobiazgowej ocenie, której treść sąd ad quem w całości aprobuje. Z żadnego fragmentu rozważań sądu a quo, o których mowa wyżej, nie wynika, aby istniała sprzeczność między wyjaśnieniami K. H. a zeznaniami świadka 29/09. Nie wynika ona - wbrew stanowisku obrońcy - z faktu, że: • K. H. twierdził, iż H. P. wysiadł jako pierwszy z prawej strony z przodu samochodu (...) , • świadek 29/09, twierdził że z prawej strony tegoż samochodu „z tyłu chyba od strony pasażera” wysiadał mężczyzna, który zaczął strzelać z krótkiej broni. Powyższe twierdzenia się nie wykluczają. Przeciwnie - nie ulega wątpliwości, że K. H. i świadek 29/09 obserwowali to samo zdarzenie: pierwszy z wnętrza samochodu, drugi z zewnątrz pojazdu, w związku z czym pierwszy zidentyfikował osobę, która wysiadła, a drugi, nie znając jej tożsamości (sprawca był w kominiarce), opisał jej zachowanie. K. H. mógł nie widzieć strzałów oddawanych przez H. P. zaraz po opuszczeniu przez niego pojazdu, gdyż sam opuścił samochód nieco (do kilku sekund) później. Sprzeczność nie wynika również z braku pewności świadka 29/09 co do prawych drzwi, którymi wysiadł mężczyzna z krótką bronią, albowiem - co prawidłowo przyjął sąd meriti - okoliczność tę świadek 29/09 mógł pomylić, zaś nie może ulegać wątpliwości, że widział on H. P. , skoro tylko ten z mężczyzn wysiadających po prawej stronie (...) , miał krótką broń (drugim z tej strony pojazdu był M. D. , używający strzelby myśliwskiej). Apelujący nie ma racji, że ustaleniom, iż H. P. pierwszy oddał strzały, przeczą wyjaśnienia K. H. z dnia 27.04.2009 roku (k. 1272) o treści: • „Dziura na początku, gdy się tylko zatrzymaliśmy samochodem oddał dwa strzały z długiej broni”, • „Pamiętam, że A. , jak tylko wyskoczył, od razu zaczął strzelać w kierunku (...) , wystrzelił cały magazynek (...) H. (...) po wyjściu z samochodu szedł spokojnie po placu, celował, przymierzał i strzelał powoli i spokojnie”. Wbrew ocenie obrońcy, żadna z powyższych relacji nie pozostaje w sprzeczności względem powołanych wyżej ustaleń. To bowiem, że M. D. strzelił z długiej broni „na początku”, nie oznacza, że strzelił „jako pierwszy”. Dość bowiem stwierdzić, że w świetle rozważań sądu a quo na s. 111-113 uzasadnienia, świadek 29/09 opisywał początek zdarzenia jako niemal równoczesną akcję mężczyzn, którzy wysiedli prawą stroną (...) , precyzując, że jako pierwszy wystrzelił ten z nich, który używał długiej broni. Zeznania te korespondowały przy tym z wyjaśnieniami K. H. , iż „ H. wysiadł pierwszy”. Z kolei fakt, że K. H. w omawianym fragmencie wyjaśnień stwierdził, że „ A. , jak tylko wyskoczył, od razu zaczął strzelać w kierunku (...) , wystrzelił cały magazynek (...)” nie oznacza, że ów A. [chodzi o oskarżonego K. ] wysiadł jako pierwszy. Mógł bowiem wysiąść później i „od razu zacząć strzelać”. Również stwierdzenie, iż „ H. (...) po wyjściu z samochodu szedł spokojnie po placu, celował, przymierzał i strzelał powoli i spokojnie” nie stoi w opozycji do twierdzeń K. H. , że współoskarżony ten wysiadł jako pierwszy oraz do twierdzeń świadka 29/09, iż po opuszczeniu pojazdu prawą stroną, mężczyzna z krótką bronią, od razu zaczął strzelać. Skoro bowiem sąd ustalił, że H. P. oddał co najmniej 12 strzałów na odcinku od ul. (...) do ul. (...) i na ul. (...) , przy czym największe skupienie strzałów było w okolicy skwerku i wejścia na cmentarz (s. 13-14 uzasadnienia; tamże wykaz dowodów na poparcie tych ustaleń), to realnym jest, że strzelił od razu po wyjściu z (...) , jak i strzelał później, przemieszczając się za wycofującą się grupą J. S. . Oczywiście bezzasadnym okazał się zarzut nieomówienia przez sąd orzekający fragmentu wyjaśnień K. H. z eksperymentu procesowego z dnia 14.09.2009 roku, iż jednocześnie z M. D. z samochodu wyskoczył A. K. (1) , który zaczął strzelać w kierunku S. , zaś co do H. P. , K. H. nie wiedział, kiedy wysiadł on z (...) . O nieomówieniu nie może być mowy, skoro stosowne rozważania sąd meriti zaprezentował na s. 115 uzasadnienia (są one zresztą kwestionowane przez apelującego, do czego sąd ad quem odniósł się wcześniej). Należy zatem jedynie skrótowo powtórzyć, że skoro sam K. H. wyjaśniał, że H. P. próbował wywierać wpływ na wyjaśnienia współoskarżonych, to nie stanowi przekroczenia granic oceny swobodnej ocena, iż próba wycofania się przez K. H. wersji, iż „ H. wysiadł pierwszy”, jest przejawem zasugerowania mu tego przez H. P. . Z kolei twierdzenie o jednoczesnym opuszczeniu (...) przez M. D. i M. K. nie wyklucza, że przed nimi pojazd opuścił i zaczął oddawać strzały H. P. . Wbrew stanowisku apelującego, ustalenie, iż H. P. opuścił (...) jako pierwszy i jako pierwszy zaczął oddawać strzały, dokonane na podstawie wyjaśnień K. H. i zeznań świadka anonimowego 29/09, znajdowało częściowe potwierdzenie w wyjaśnieniach innych oskarżonych. Świadczą o tym obszerne i rzeczowe rozważania na s. 104-164 uzasadnienia. Tamże Sąd Okręgowy w sposób konkretny i logiczny wskazał na przyczyny między innymi tej oceny, zgodnie z którą nie można było dać wiary H. P. , iż postrzelił on wyłącznie G. M. , a nie dopuścił się pierwszego postrzelenia S. S. . Powtarzanie w tym miejscu całego toku rozumowania sądu meriti jest oczywiście niecelowe, w związku z czym, wyrażając dla tego wnioskowania pełną aprobatę, należy jedynie powołać się na najistotniejsze z ustaleń tego organu, zamieszczone w treści uzasadnienia, tj.: • na s. 109-110, iż pierwszy wysiadł z prawej strony z przodu (...) mężczyzna ok 190 cm w kominiarce i goglach i strzelił w górę i w stronę S. S. , przy czym opinie z zakresu medycyny i balistyki potwierdziły, że strzał do S. S. oddał mężczyzna stojący na lewo od niego (patrząc od strony postrzelonego) • na s. 110-115, iż w świetle zeznań świadków anonimowych nr 29/09 i 26/09 „(...) pierwszy moment zdarzenia do postrzału S. S. , to czas kilku zaledwie sekund, w którym poza H. P. , M. D. przemieszczał się na tył samochodu i przygotowywał do strzału, zaś pozostali oskarżeni przygotowywali się do wyjścia z samochodu, bądź byli w trakcie wysiadania, by ustawić się na swoich pozycjach. W takim właśnie momencie, H. P. postrzelił S. S. , a pozostali oskarżeni, w tej napiętej sytuacji, gdzie każdy ze strzelających był skupiony na tym, co sam robił, zwłaszcza, że H. P. dochodził do nich od tyłu, bo z drugiej strony (...) (od pasażera z przodu) i nie widzieli dobrze, co robił on bezpośrednio po wyjściu z (...) . Pozostali oskarżeni w zasadzie zauważają go dopiero, jak znajduje się przed nimi i sam dostrzega idącego na niego G. M. . Nadto, zdaniem Sądu, bardzo silną była sugestia, że skoro tak się umówili, to jako pierwszy strzelił M. D. , zwłaszcza, że wszyscy praktycznie słyszeli huki ze strzelby. Tymczasem oskarżony H. P. , wyprzedził tu nieznacznie M. D. i strzelił jako pierwszy.” (s. 110), • na s. 115-116, iż wiarygodna jest część pierwszych wyjaśnień K. H. , w których potwierdzał on, że pierwszy z samochodu (...) wysiadł H. P. , • na s. 118-119, iż „(...) oskarżony T. B. oddał 2 strzały w górę i zacięła mu broń, po czym wszedł do (...) , A. K. strzelał do samochodu (...) . M. D. i K. H. znajdowali się w okolicy tyłu (...) i też strzelali. M. D. też wrócił do (...) przeładować broń. Jednak ich ewentualny strzał do S. S. musiałby go trafić od prawej strony do lewej, a zatem odwrotnie niż to miało miejsce w rzeczywistości. Dlatego też oczywistym pozostaje wniosek, że ci oskarżeni i z tych względów nie oddali strzału, który trafił S. S. w okolicę łonową i prawe udo, w kierunku ukośnie od jego [pokrzywdzonego] strony lewej do prawej, od góry do dołu i od przodu do tyłu.” • na s. 119-122, iż „(...) wyjaśnienia oskarżonego A. K. , które dot. tożsamości (...) osoby postrzelonej, mimo, iż nie polegają na prawdzie, dają się także tłumaczyć znaczną dynamiką zdarzenia, wielością osób na stosunkowo małym terenie, zaparkowanymi samochodami wzdłuż skwerku, późną porą, wieloma elementami, które na ułamek sekundy mogły odwrócić uwagę, a nade wszystko znacznej bliskości czasowej, liczonej w sekundach, pomiędzy postrzeleniem S. S. i G. M. , a także bardzo podobnej trasy, jaką przebyli obaj pokrzywdzeni, tj. zbliżali się od tej samej strony, tj. od prawego boku samochodu (...) , następnie po strzałach przemieszczali się w kierunku ul. (...) i cmentarza. Zatem, wymienione warunki oraz doświadczenie życiowe wskazują, że oskarżony A. K. , obserwując to zdarzenie, w pierwszej fazie rzeczywiście mógł widzieć strzał do G. M. , a w dalszej odległości jednak osobę S. S. i niezmiennie, strzelającego do niego H. P. . Zwłaszcza, że S. S. przemieszczał się po pierwszym strzale podpierając się, w pochylonej pozycji ciała, zatem nie była tu tak widoczna różnica wzrostu między S. S. a G. M. , jak w sytuacji, gdyby byli obserwowani w pozycji pionowej ich ciała, a zwłaszcza, gdyby szli lub stali obok siebie. Potwierdzeniem dla ustaleń, iż osobnik z metalową rurą, którego postrzelił H. P. to G. M. są także wyjaśnienia oskarżonego T. B. , iż osoba ta dopiero po drugim strzale oddaliła się w stronę cmentarza, tak, jakby pierwszy strzał chybił. Tę okoliczność podaje także oskarżony K. H. . Natomiast żaden dowód nie wskazuje, by taka sytuacja miała miejsce w stosunku do S. S. .”, • na s. 122-129, iż „(...) wyjaśnienia i zeznania świadka M. D. , mimo, iż częściowo sprzeczne ze sobą oraz pozostałym materiałem dowodowym, to jednak wskazują, iż widział on okoliczności postrzelenia zarówno S. S. , jak i wcześniej G. M. , jednak nie przekazał on organom ścigania, ani sądowi pełnej i rzetelnej relacji, co do tych okoliczności, czy też wprost podawał nieprawdę. Wyraźnie chronił w ten sposób osobę H. P. , zwłaszcza w tych fragmentach, w których jego wyjaśnienia i zeznania ewoluowały w kierunku sprawstwa oskarżonych K. H. i A. K. w postrzeleniu pokrzywdzonego.”, • na s. 130, iż M. D. nie mógł postrzelić S. S. , • na s. 130-131, iż wiarygodne są zeznania G. M. - „(...) w śledztwie w dniu 10.02.2009r. (k. 290-294). G. M. zeznał zgodnie z prawdą w zakresie okoliczności dot. tego, jak znalazł się na miejscu zdarzenia, zaparkowania samochodu (...) , jego kierowcy ( M. M. ) i pasażerów, miejsca zaparkowania samochodu (...) , że po pierwszych strzałach uciekł z innymi za róg budynku w okolice niebieskiej skrzynki, skąd obserwował dalej, co się dzieje, że przynajmniej jedna broń, to była broń długa, z której szły iskry, że został postrzelony S. S. przez osobę z krótkiej broni, w kominiarce, stojącą z lewej strony patrząc od przodu (...) , że S. S. jak dostał, to się pochylił, odwrócił w stronę cmentarza i szedł pochylony, odpychając się jedną ręką od ziemi, że G. M. też został postrzelony i po postrzale uciekł na cmentarz, a potem on i S. S. zostali zabrani przez kolegów do szpitala”, • na s. 133-140, iż ustalony stan faktyczny w określonym zakresie potwierdzają zeznania świadków A. C. , K. M. , M. B. , J. S. i A. K. (3) , przy czym w ocenie Sądu Okręgowego „zeznania świadków J. S. , A. K. (3) , K. M. i G. M. są zbieżne również, co do tego, że w pierwszym etapie zdarzenia, po tym jak zaczęły padać strzały, najbliżej oskarżonych znajdował się S. S. , a w dalszej odległości G. M. . To wskazuje jednoznacznie na kolejność postrzału każdego z tych pokrzywdzonych w okolicach (...) , tj. najpierw został postrzelony S. S. , a dopiero po nim G. M. .”, • na s. 160-164, iż wyjaśnień H. P. nie sposób traktować jako dowodu obiektywnego, a przez to wiarygodnego. Prawidłowości przytoczonych wyżej ustaleń Sądu Okręgowego nie podważa argument obrońcy, iż żaden z oskarżonych nie widział postrzelenia mężczyzny, który miał się znajdować po prawej stronie (...) , a tymczasem niemożliwym jest, aby oskarżeni nie widzieli postrzelonego mężczyzny, który przewrócił się po prawej stronie (...) , a następnie „w pochylonej pozycji przemieścił się, obchodząc przód samochodu (...) , wzdłuż jego lewego boku” (s. 10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Sąd Apelacyjny podziela w tej mierze oceny, których dokonał Sąd Okręgowy, jednocześnie za polemiczne, a przez to nieskuteczne, uznając argumenty podnoszone przez obrońcę w uzasadnieniu środka odwoławczego. Nie można zgodzić się z apelującym, iż nielogiczną jest ocena na s. 116 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, zgodnie z którą A. K. (1) nie widział postrzelenia S. S. , gdyż siedział jeszcze w (...) , ewentualnie wychodził w niego czy też sam szykował się do strzału, a poza tym S. S. znajdował się po lewej stronie K. , który był skoncentrowany by strzelać do (...) centralnie. Powyższy pogląd sądu orzekającego nie narusza reguł oceny swobodnej ( art. 7 k.p.k. ), gdyż odpowiada zasadom prawidłowego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Skoro bowiem sąd a quo ustalił, że H. P. jako pierwszy wysiadł z prawej strony samochodu (...) i jako pierwszy zaczął wówczas strzelać, trafiając S. S. w górną część uda, zaś A. K. (1) wysiadał z lewej strony (...) (zza kierownicy), to z ustaleniami takimi nie kłóci się możliwość, iż H. P. postrzelił S. S. po raz pierwszy w tym czasie, gdy A. K. (1) był jeszcze w samochodzie lub go opuszczał lewą stroną, co z pewnością znacznie ograniczało możliwość zaobserwowania tego, co dzieje się po prawej stronie (...) . Skoro - wnioskując dalej - sąd orzekający ustalił, że A. K. (1) oddawał strzały w kierunku (...) , to niewątpliwie miał ograniczoną możliwość dostrzeżenia S. S. , który został postrzelony w czasie, gdy znajdował się „nieco po jego [tj. samochodu (...) prawej stronie, będąc skierowanym twarzą do zaparkowanego ukośnie na ul. (...) , lewego boku samochodu (...) ” - s. 10 uzasadnienia), a więc na lewo od A. K. (1) . Te ustalenia cechuje zatem pełna spójność, wyrażająca się brakiem okoliczności, które by się nawzajem wykluczały. Prawidłowości powyższych ustaleń Sądu Okręgowego nie podważa skutecznie argument obrońcy, iż skoro S. S. po postrzeleniu obchodził przód (...) (co ustalił Sąd Okręgowy), to poruszał się wolniej i nie mógł pozostać niezauważony przez oskarżonych. Przede wszystkim należy wskazać, że sąd meriti nie ustalił, że oskarżeni nie zauważyli S. S. . Po wtóre - żaden z oskarżonych nie złożył w ocenie Sądu Okręgowego w pełni szczerych wyjaśnień. Należy zatem uznać, że w granicach takiej oceny dopuszczona została możliwość, iż oskarżeni nie byli zainteresowani potwierdzaniem, iż widzieli postrzelonego S. S. w okolicy przodu (...) , a więc w miejscu, do którego oddawali strzały (oddawanie strzałów w kierunku (...) potwierdzali K. H. i A. K. (1) , a ich wersja znalazła potwierdzenie w oględzinach miejsca przestępstwa i opiniach z zakresu balistyki). Takiej treści wyjaśnienia bowiem (o oddawaniu strzałów w miejsce, w którym znajdował się S. S. ) niewątpliwie naraziłyby ich na dalej idącą odpowiedzialność karną. Należy wreszcie dopuścić możliwość, że oskarżeni rzeczywiście przeoczyli pokrzywdzonego, który po pierwszym postrzeleniu przewrócił się, a więc mógł być stosunkowo trudno dostrzegalny dla osób słabo obeznanych z bronią i skoncentrowanych na obranym celu, jakim był samochód. Nie można zgodzić się z obrońcą w zakresie, w jakim kwestionuje on ocenę Sądu Okręgowego, że A. K. (1) , T. B. i K. H. nie zauważyli pierwszego postrzelenia S. S. , jego upadku i obchodzenia przodu (...) , albowiem „ich percepcja w pierwszych chwilach po zatrzymaniu i wyjściu z samochodu była w pewien sposób ograniczona, poza wspomnianą wyżej sugestią o oddaniu pierwszych strzałów przez M. D. , także naturalnym w tych okolicznościach skupieniem się na własnej osobie i oddawanych przez siebie strzałach. Podkreślić ponownie należy, iż H. P. znajdował się za nimi wszystkimi po tym, jak wysiadł z przodu od strony pasażera, a pozostali (poza M. D. ) od strony kierowcy, a także, że wszystko działo się bardzo szybko, do strzału do S. S. to były sekundy” (s. 116 uzasadnienia). Cytowany pogląd sądu a quo jest w pełni trafny, gdyż okoliczności zdarzenia w znacznym stopniu utrudniały jego uczestnikom dokładne zapamiętanie wszystkich szczegółów (zob. wcześniejsze rozważania sądu ad quem na ten temat). Za nieskuteczne uznać należy w tej mierze kontrargumenty autora apelacji. Nie jest poprawnym rozumowanie obrońcy, zgodnie z którym nie ma podstaw by twierdzić, że na początku percepcja oskarżonych była ograniczona, a w dalszym ciągu nie, gdyż żaden z oskarżonych tego nie podawał w swoich wyjaśnieniach, a ponadto - cyt.: „trudno wyobrazić sobie chwilowe zaburzenie percepcji, wskutek którego można nie zauważyć rannego, upadającego mężczyzny kilka metrów od oskarżonych, w kierunku, w którym byli zwróceni”. Wbrew takiemu stanowisku, zasady doświadczenia życiowego nakazują przyjęcie, że początkowa faza strzelaniny była dla oskarżonych niewątpliwie związana ze znacznym stresem, wynikającym zwłaszcza ze skali użycia broni palnej (wielość oddawanych strzałów). Stres ten z pewnością był potęgowany przez brak obeznania większości oskarżonych z bronią palną, a także fakt, że już na początku strzelaniny musieli oni dostrzec, że H. P. , odmiennie od uzgodnień, nie oddawał strzałów wyłącznie na postrach. Suma tych okoliczności musiała wpłynąć na percepcję, rozumianą jako proces poznawczy, który prowadzi do odebrania przez człowieka jakichś zjawisk lub procesów, zachodzący wskutek działania określonych bodźców na narządy zmysłowe. Skoro bowiem bodźce, działając na zmysły uczestników zdarzenia, były wyjątkowo gwałtowne i silne, to musiały prowadzić do zniekształcenia odbioru zachodzących wokół wydarzeń. Logicznym jest również, że po pierwszym „szoku”, uczestnicy strzelaniny w znacznym stopniu „oswoili się” z sytuacją, a tym samym odzyskali zdolność pełnej lub pełniejszej percepcji. O wadliwości powyższego rozumowania nie świadczy okoliczność, że żaden z oskarżonych nie potwierdził, aby doznał chwilowego ograniczenia percepcji. Ograniczenia takie bowiem rzadko kiedy jest oczywiste dla osoby, znajdującej się pod silnym, zmasowanym „atakiem” bodźców na zmysły. Przeciwnie - osoby poddane tego rodzaju doznaniom na ogół działają zgodnie z instynktem samozachowawczym, który niejako poza ich świadomością, dyktuje odruchowe, niewyuczone działania obronne, kosztem racjonalnej analizy sytuacji. W efekcie ustalenia Sądu Okręgowego o dotyczącym oskarżonych „naturalnym w tych okolicznościach skupieniu się na własnej osobie i oddawanych przez siebie strzałach” (s. 116 uzasadnienia), nie mogą być uznane za dowolne. Obrońca nie ma racji, iż nielogicznym jest ustalenie dokonane przez sąd a quo o obchodzeniu przez S. S. przodu (...) , gdyż w takim wypadku - zdaniem obrońcy - pokrzywdzony byłby narażony na kolejne postrzały, albowiem musiałby się znajdować między strzelającymi a przodem (...) . Nawet bowiem w przypadku uznania, że S. S. , mimo szoku i bólu związanego z postrzałem w udo, był w stanie w pełni racjonalnie analizować swoją sytuację, nie sposób przyjąć, że dokonał on nielogicznego wyboru trasy ucieczki. Jeżeli bowiem weźmie się pod uwagę wzajemne usytuowanie samochodów (...) i (...) , nie sposób mieć wątpliwości, że zarówno obszar z prawej, jak i z lewej strony samochodu (...) znajdował się w polu rażenia broni osób, które wysiadły z (...) . Ponieważ zaś samochód (...) stał ukośnie we wjeździe we fragment ulicy, przy którym - po prawej stronie patrząc z kierunku (...) - zaparkowano (...) , zasadnym jest również i ten wniosek, że ów fragment ulicy był przestrzenią mniej bezpieczną od skweru, przy którym zaparkowano (...) . W efekcie racjonalnym jest przyjęcie, iż S. S. zdecydował się na obejście przodu (...) , mimo iż miejsce to było narażone na ostrzał, gdyż liczył, że w przypadku skutecznego przemieszczenia się w stronę skweru, znajdzie bezpieczniejsze schronienie w jego obrębie (a ściślej - między samochodami a skwerem). Trafność tego wnioskowania znajduje potwierdzenie w tym z ustaleń Sądu Okręgowego, zgodnie z którym - w szczególności - S. S. po obejściu przodu (...) cyt.: „(...) przemieszczał się dalej, wzdłuż linii skwerku i usytuowanych tam dwóch ławek, a następnie lewego boku samochodu m-ki (...) o nr rej. (...) . (...) oparł się o błotnik lewy i lewe drzwi w/w samochodu (...) , pozostawiając na nich ślady swojej krwi” (s. 10 uzasadnienia). Skoro zaś poza sporem jest, że w miejscu tym S. S. nie był ostrzeliwany, a więc był względnie bezpieczny, do czasu, gdy podszedł do niego H. P. (s. 12 uzasadnienia), to zachowanie pokrzywdzonego, zmierzające do znalezienia się tam, nie może być uznane za tak nielogiczne, jak ocenił to autor apelacji. Nie jest trafnym argument obrońcy, iż ustalenia co do pierwszego postrzelenia nie znajdują potwierdzenia w zeznaniach świadka anonimowego 15/09, gdyż podał on, że z samochodu wyskoczyło trzech mężczyzn. Na aprobatę zasługuje ocena dokonana przez Sąd Okręgowy na s. 116 uzasadnienia, zgodnie z którą uczestnicy zdarzenia (zarówno oskarżeni, jak i świadkowie) obserwowali różne jego fazy. Ma więc rację organ pierwszej instancji, iż brak jest sprzeczności między zeznaniami świadka 15/09, a relacjami tych osób, a oparciu o które ustalono, że z samochodu (...) wysiadło łącznie pięć osób. Nie zasługiwał na uwzględnienie argument obrońcy, iż ustalenia co do pierwszego postrzelenia są dowolne, gdyż Sąd Okręgowy oparł je o zeznania M. M. i K. M. , przy czym w tym zakresie ich nie omówił, a nie przystają one do przedmiotowych ustaleń. Obrońca bezzasadnie wywodzi istnienie sprzeczności, mającej wynikać z faktu, iż świadek M. M. , jak zeznał, widział początek zajścia, a jednocześnie nie stwierdził, że po prawej stronie (...) znajdował się S. S. , który miał zostać postrzelony. W ocenie sądu cytowany przez apelującego fragment zeznań M. M. z k. 299 świadczy jedynie o tym, że świadek ten nie zauważył momentu postrzelenia S. S. . Takie przeoczenie uznać należy za w pełni zrozumiałe, albowiem pierwsze postrzelenie S. S. nastąpiło na początku oddawania strzałów przez sprawców, przez co musiało być całkowitym zaskoczeniem dla obserwatorów zdarzenia. Innymi słowy - M. M. , w czasie gdy dotarły do niego pierwsze odgłosy strzałów, mógł być skoncentrowany na zlokalizowaniu zagrożenia i podjęciu działań obronnych, jednocześnie tracąc z pola widzenia S. S. . Jest w tej sytuacji realnym, że przemieszczenie się rannego S. S. wzdłuż boku (...) zinterpretował on jako przejście „za tył samochodu”. Żadnej sprzeczności nie można również dostrzec w stwierdzeniu M. M. , iż „z (...) wyszło trzech mężczyzn i zaczęło walić (...) Jeden z mężczyzn wycelował w naszym kierunku pistolet i nacisnął na spust, jednak broń nie zadziałała (...) Jeszcze zobaczyłem, że ten mężczyzna przeładował ponownie pistolet i strzelił do nas”. Skoro bowiem (...) było ustawione w taki sposób, że jego lewy bok znajdował się na początku ulicy, przy której (przodem do (...) ) stała (...) , to dla osób znajdujących się w (...) , najlepiej widoczny był moment opuszczenia (...) przez A. K. (1) , T. B. i K. H. (wszyscy oni wyszli lewymi drzwiami pojazdu). Z kolei okoliczność w postaci zacięcia się broni jednego z napastników koresponduje z wyjaśnieniami oskarżonego T. B. . Ocena powyższa nie traci na aktualności w zestawieniu z powołanymi przez obrońcę zeznaniami złożonymi przez M. M. na terminie rozprawy w dniu 04.02.2011 roku (k. 3581v). Jest bowiem w pełni realnym, że gdy świadek widział osobę przewracającą się za samochodem (...) , a po chwili „już nie widział, musiała się przemieścić”, to obserwował fragment ustalonego przez sąd przemieszczania się S. S. wzdłuż lewego boku (...) w kierunki samochodu (...) . Obrońca ma wprawdzie rację, że nie doszło do ustalenia, aby S. S. znajdował się za samochodem (...) , lecz nie można wykluczyć, iż czasie ucieczki z pola ostrzału, na moment zboczył z trasy, podobnie jak nie można odrzucić możliwości, że M. M. pomylił się, gdyż sam był ostrzeliwany i miał ograniczoną możliwość obserwacji tego, co działo się w pobliżu tylnej części (...) . Dla porządku jedynie należy dodać, iż sąd orzekający ocenił zeznania M. M. jako dowód wiarygodny jedynie w części, a nie w całości, co przeczy tezie, iż mamy do czynienia z oceną nieprawidłową, tj. daniem wiary wszelkim bez wyjątku okolicznościom, wskazywanym przez świadka. Podobna ocena dotyczy zeznań świadka K. M. . Sąd Okręgowy również bowiem w jego przypadku dostrzegł pewne nieścisłości, dokonując w związku z tym trafnej oceny o częściowej wiarygodności omawianego dowodu. Należy jednak zaznaczyć, że nie ma sprzeczności między brakiem stwierdzenia przez świadka w toku śledztwa, aby widział S. S. po prawej stronie (...) , a stwierdzeniem podczas terminu rozprawy w dniu 04.10.2010 roku: „Wydaje mi się, że S. S. został postrzelony po raz pierwszy, gdy wysiadał z samochodu, tak się domyślam (...) widziałem jak S. ucieka w bocznym lusterku samochodu, już wówczas był ranny. Wcześniej padło parę strzałów i potem do nas zaczęli strzelać”. Skoro bowiem przed sądem świadek mówił, że mu się wydaje lub się domyśla, to nie przedstawiał informacji stanowczych, kategorycznych, w związku z czym nie sposób przypisać mu zmiany zeznań na skutek złej woli. Apelujący nie ma racji, że gdyby S. S. został postrzelony, znajdując się przed samochodem (...) nieco po jego prawej stronie (jak ustalił Sąd Okręgowy), to musiałby być widoczny dla K. M. przez przednią, względnie boczną przednią prawą szybę, a nie w lusterku wstecznym. W tej mierze aktualność zachowuje wcześniej wyrażony przez sąd ad quem pogląd, iż świadek, w czasie gdy dotarły do niego pierwsze odgłosy strzałów, mógł być skoncentrowany na zlokalizowaniu zagrożenia i podjęciu działań obronnych, jednocześnie tracąc z pola widzenia S. S. . Jest również realną możliwość dostrzeżenia S. S. przez świadka w lusterku wstecznym, gdyż ustalono, że pokrzywdzony, po postrzeleniu, przemieszczał się wzdłuż boku (...) od jej przodu ku tyłowi. Nie zasługiwały na uwzględnienie argumenty apelującego, zgodnie z którymi miało dojść do wadliwej oceny przez Sąd Okręgowy wyjaśnień A. K. (1) w zakresie, w jakim dotyczyły one drugiego postrzelenia S. S. przez H. P. . Kwestionowana przez apelującego analiza, jakiej sąd meriti dokonał na s. 121 uzasadnienia, jest rzeczowa i wnikliwa, a wyciągnięte na jej podstawie wnioski, mają niewątpliwie swobodny charakter. Sąd Okręgowy ma rację, iż w wyjaśnieniach A. K. (1) można wyodrębnić zarówno elementy niewiarygodne (twierdzenie, iż H. P. postrzelił dwa razy tą samą osobę), jak i wiarygodne (okoliczności, dotyczące przemieszczania się oskarżonego H. P. , także w czasie po oddanym strzale do G. M. , jego postawy, trzymania broni oburącz, nieco ku dołowi, a następnie okoliczności strzału do osoby, która zatrzymała się na końcu samochodów). Nie sposób odmówić racji sądowi a quo , iż jedynie druga grupa okoliczności koresponduje oraz wzajemnie się potwierdza i uzupełnia z pozostałymi zgromadzonymi w sprawie dowodami, w tym zeznaniami świadków anonimowych, świadka M. B. , K. M. , A. K. , J. S. i A. C. . Z kolei pogląd sądu orzekającego, iż A. K. (1) nie można dać wiary c [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI