II AKA 388/19

Sąd Apelacyjny w GdańskuGdańsk2020-12-29
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokaapelacyjny
poświadczenie nieprawdyoszustwowymuszenie rozbójniczeprawo karnepostępowanie apelacyjnekwalifikacja prawna czynuustalenia faktyczneocena dowodów

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego, oddalając apelacje obrońców oskarżonych w sprawie dotyczącej m.in. poświadczenia nieprawdy i wymuszenia rozbójniczego.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpoznał apelacje obrońców w sprawie karnej dotyczącej kilku oskarżonych, w tym M. D. (art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k.), P. L., M. W. i S. J. (różne przestępstwa, w tym z art. 282 k.k., art. 158 § 1 k.k., art. 157 § 1 k.k., art. 189 § 2 k.k.). Po rozpoznaniu sprawy, sąd utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu, zasądzając jednocześnie koszty obrony z urzędu oraz opłaty za postępowanie odwoławcze od oskarżonych.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpoznał apelacje obrońców oskarżonych M. D., P. L., M. W. i S. J. od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu z dnia 10 grudnia 2018 r. (sygn. akt II K 32/09). Oskarżeni byli objęci zarzutami dotyczącymi m.in. poświadczenia nieprawdy (art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k.) oraz przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, mieniu i bezpieczeństwu publicznemu (m.in. art. 282 k.k., art. 158 § 1 k.k., art. 189 § 2 k.k.). Sąd Apelacyjny, po analizie zarzutów apelacyjnych, które dotyczyły m.in. obrazy przepisów prawa procesowego i materialnego, błędów w ustaleniach faktycznych oraz rażącej niewspółmierności kary, postanowił utrzymać w mocy zaskarżony wyrok. Dodatkowo, sąd zasądził od Skarbu Państwa zwrot kosztów obrony z urzędu dla adwokata obrońcy M. W. i S. J., a także wymierzył oskarżonym opłaty za postępowanie odwoławcze i obciążył ich wydatkami postępowania odwoławczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (5)

Odpowiedź sądu

Tak, oskarżony M. D. mógł być podmiotem czynu zabronionego z art. 271 § 3 k.k., gdyż spełniał kryteria "innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu", a wystawiane przez niego opinie miały znaczenie dla sfery publicznej.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny uznał, że opinie wydawane przez jednostki badające, w tym przez oskarżonego M. D. w imieniu Politechniki (...), miały znaczenie dla sfery publicznej, ponieważ stanowiły podstawę do wydania decyzji administracyjnej przez Ministra Finansów o dopuszczeniu automatów do użytku. Oskarżony, jako osoba wykonująca badania i podpisująca opinie, działał w imieniu jednostki badającej, która otrzymała upoważnienie do takich czynności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strony

NazwaTypRola
M. D.osoba_fizycznaoskarżony
P. L.osoba_fizycznaoskarżony
M. W.osoba_fizycznaoskarżony
S. J.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (28)

Główne

k.k. art. 271 § 1 i 3

Kodeks karny

k.k. art. 12

Kodeks karny

k.k. art. 282

Kodeks karny

k.k. art. 65 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 158 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 193

Kodeks karny

k.k. art. 157 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 189 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 258 § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 5 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 391 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 193 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 167

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 366 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 170 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 214 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 115 § 4

Kodeks karny

u.g.i.z.w. art. 2 § 2b

Ustawa o grach i zakładach wzajemnych

u.g.i.z.w. art. 29.07.1992

Ustawa o grach i zakładach wzajemnych

u.o.p.z. art. 4

Ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary

Konst. RP art. 42 § 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

EKPC art. 6 § 3

Europejska Konwencja Praw Człowieka

Argumenty

Skuteczne argumenty

Utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu. Oddalenie zarzutów apelacji obrońców dotyczących obrazy prawa procesowego i materialnego. Potwierdzenie prawidłowości oceny dowodów przez Sąd I instancji. Potwierdzenie świadomości oskarżonego M. D. co do poświadczania nieprawdy.

Odrzucone argumenty

Zarzuty obrońców dotyczące obrazy przepisów prawa procesowego i materialnego. Zarzuty dotyczące błędów w ustaleniach faktycznych. Zarzuty dotyczące rażącej niewspółmierności kary. Zarzuty dotyczące naruszenia prawa do obrony i sprzeczności interesów.

Godne uwagi sformułowania

Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska skarżonego, jakoby Sąd I instancji dopuścił się wymienionych w treści tego zarzutu błędów w ustaleniach faktycznych, mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Ocena dowodów przez Sąd Okręgowy była wszechstronna, logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego. Oskarżony M. D. działał w pełni świadomie, poświadczając nieprawdę w opiniach.

Skład orzekający

Włodzimierz Brazewicz

przewodniczący

Andrzej Czarnota

sędzia

Rafał Ryś

sędzia-sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących poświadczenia nieprawdy w kontekście opinii technicznych wydawanych na zlecenie organów administracji publicznej; ocena dowodów w sprawach karnych z uwzględnieniem wpływu na świadków i pokrzywdzonych."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy, specyfika przepisów dotyczących automatów do gier w okresie popełnienia czynów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy złożonej interpretacji przepisów dotyczących poświadczenia nieprawdy w kontekście opinii technicznych, a także analizy oceny dowodów w długotrwałym procesie karnym, co jest istotne dla praktyków prawa.

Sąd Apelacyjny rozstrzyga: Czy opinia techniczna może być podstawą skazania za poświadczenie nieprawdy?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II AKa 388/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 grudnia 2020 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: Sędzia SA Włodzimierz Brazewicz Sędziowie: SA Andrzej Czarnota SO del. Rafał Ryś (spr.) Protokolant: starszy sekretarz sądowy Joanna Tomaszewska przy udziale Prokuratora Prokuratury Regionalnej w G. K. G. po rozpoznaniu w dniu 29 grudnia 2020 r. sprawy M. D. , s. P. , ur. (...) w W. oskarżonego z art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k. P. L. , s. A. , ur. (...) w O. oskarżonego z art. 282 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; art. 282 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; art. 158 § 1 k.k. w zb. z art. 193 k.k.; art. 158 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; art. 189 § 2 k.k. w zb. z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; art. 258 § 1 k.k. M. W. , s. J. , ur. (...) w M. oskarżonego z art. 282 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; art. 189 § 2 k.k. w zb. z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.; art. 258 § 1 k.k. S. J. , s. S. , ur. (...) w O. oskarżonego z art. 189 § 2 k.k. w zb. z art. 158 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu z dnia 10 grudnia 2018 r., sygn. akt II K 32/09 I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; II. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. S. A. – Kancelaria Adwokacka w E. kwotę 1.180,80 (tysiąc sto osiemdziesiąt 80/100) złotych brutto tytułem zwrotu kosztów obrony oskarżonego M. W. z urzędu w postępowaniu odwoławczym; III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. S. A. – Kancelaria Adwokacka w E. kwotę 1.180,80 (tysiąc sto osiemdziesiąt 80/100) złotych brutto tytułem zwrotu kosztów obrony oskarżonego S. J. z urzędu w postępowaniu odwoławczym; IV. wymierza oskarżonym opłaty za II instancję w kwotach: -1.500 (tysiąc pięćset) złotych oskarżonemu M. D. , -1.020 (tysiąc dwadzieścia) złotych oskarżonemu M. W. , -1.120 (tysiąc sto dwadzieścia) złotych oskarżonemu P. L. , -480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych oskarżonemu S. J. oraz obciąża wszystkich oskarżonych wydatkami postępowania odwoławczego w następujących częściach: - oskarżonych M. W. i S. J. – po 3/8, - oskarżonych P. L. i M. D. – po 1/8. UZASADNIENIE UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 388/19 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 5 1CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu z 10 grudnia 2018 r., sygn. akt II K 32/09 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 1Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 1. P. L. zachowanie oskarżonego po popełnieniu przypisanych mu czynów – podejmowanie działalności społecznej i charytatywnej (czyny z pkt XI, XII i XIII zaskarżonego wyroku) podzięko-wania i referencje 33279-33283 2. P. L. M. W. interwencja pracowników agencji (...) ” w agencji (...) ” w O. w nocy 15/16.05.2004 roku – uzyskanie informacji od J. P. o groźbach kierowanych wobec niego przez oskarżonych P. L. i M. W. (czyn z pkt XI zaskarżonego wyroku) zeznania świadka D. W. 5-6, 44-45 (akt Ds. 2079/04) 3. P. L. M. W. interwencja pracowników agencji (...) ” w agencji (...) ” w O. w nocy 15/16.05.2004 roku – uzyskanie informacji od J. P. o groźbach kierowanych wobec niego przez oskarżonych P. L. i M. W. (czyn z pkt XI zaskarżonego wyroku) zeznania świadka Z. M. 10-11 (akt Ds. 2079/04) 4. P. L. M. W. interwencja pracowników agencji (...) ” w agencji (...) ” w O. w nocy 15/16.05.2004 roku – uzyskanie informacji od J. P. o groźbach kierowanych wobec niego przez oskarżonych P. L. i M. W. (czyn z pkt XI zaskarżonego wyroku) zeznania świadka R. M. 33429-33430 oraz 13-14 i 46-47 (akt Ds. 2079/04) 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 5. M. D. - prawidłowa kwalifikacja automatów do gier w opiniach podpisanych przez oskarżonego, stanowiących przedmiot niniejszego postępowania (czyny z pkt IX i X zaskarżonego wyroku) opinia prawna ZPP 33197-33202 6. M. D. - prawidłowa kwalifikacja automatów do gier w opiniach podpisanych przez oskarżonego, stanowiących przedmiot niniejszego postępowania (czyny z pkt IX i X zaskarżonego wyroku) pismo procesowe adw. J. S. do SR w Brodnicy 33314-33396 7. M. D. - prawidłowa kwalifikacja automatów do gier w opiniach podpisanych przez oskarżonego, stanowiących przedmiot niniejszego postępowania (czyny z pkt IX i X zaskarżonego wyroku) wyrok SO w Łodzi w sprawie I ACa 366/14 33403-33415a 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1. podziękowania i referencje Dokumenty w sposób jasny i obiektywny wskazują na działalność społeczną i charytatywną podejmowaną przez oskarżonego P. L. - po dacie przypisanych mu czynów – na rzecz wskazanych w tych dokumentach organizacji. Zostały one sporządzone przez przedstawicieli tych organizacji i brak jest podstaw do kwestionowania prawdziwości wskazywanych w nich okoliczności. 2-4 zeznania świadków: D. W. , Z. M. , R. M. Wszyscy wymienieni świadkowie – jako byli pracownicy agencji (...) ” – zgodnie opisali przebieg interwencji w agencji (...) , podając te same okoliczności, dodatkowo zbieżne z relacjami procesowymi pokrzywdzonego J. P. . Zeznania były składane bezpośrednio po zdarzeniu, a zatem świadkowie mieli świeżo w pamięci owe wydarzenia. Są to osoby bezstronne, nie znające osobiście oskarżonych P. L. i M. W. , wykonujące swoje obowiązki pracownicze, a więc nie mające interesu w pomawianiu tychże oskarżonych. 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 5. opinia prawna ZPP Dowód nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Dotyczy abstrakcyjnej oceny obowiązywania pewnych przepisów prawnych wydanych w okresie późniejszym – do stanów faktycznych mających miejsce wcześniej. Opisywany w niej problem prawny nie jest istotny na gruncie stanu faktycznego niniejszej sprawy i nie decyduje o kwestii przypisania oskarżonemu odpowiedzialności karnej za zarzucone mu przestępstwa. Ze swej natury dowód ten stanowi jedynie subiektywny pogląd autora opinii i nie może determinować oceny prawnej ustalonego w sprawie stanu faktycznego dokonywanej przez Sąd. Oskarżonemu M. D. nie stawiano bynajmniej zarzutu opartego na założeniu, że badane przez niego w latach 2003-2004 automaty do gier winny spełniać wymogi zawarte w rozporządzeniu z 24.02.2009 roku. 6. pismo procesowe adw. J. S. do SR w Brodnicy Dowód nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Dotyczy innego postępowania sądowego, opartego na innych podstawach faktycznych i prawnych, zaś czyny umiejscowione są w zupełnie innym okresie czasu. Wyraża indywidualne zapatrywania obrońcy, a zatem osoby zainteresowanej konkretnym rozstrzygnięciem sprawy – na korzyść swojego klienta. 7. wyrok SO w Łodzi w sprawie I ACa 366/14 Dowód nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Dotyczy innego postępowania sądowego (cywilnego), opartego na zupełnie innych podstawach faktycznych i prawnych. W sprawie prowadzony był spór o zapłatę wynagrodzenia za wykonane usługi. Ocena opinii technicznych przeprowadzana była z pominięciem „Wytycznych….” – nie stanowiących źródła prawa powszechnie obowiązującego - otrzymanych przez jednostki badające od zlecającego badania Ministerstwa Finansów (o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia) 1STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut I. osk. M.D. II. osk. P.L. III. osk. M.W. IV. osk. S. .J. i M.W. V. osk. S. .J. 1. obraza przepisów postępowania mająca wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 4, 5 §2, 7, 410 kpk, polegająca na naruszeniu zasad: iż organy prowadzące postępowanie powinny brać pod uwagę okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego, iż niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego oraz swobodnej oceny dowodów, że podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej oraz iż uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie, jakie fakty Sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 271 §3 kk, poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, skutkujące niesłusznym uznaniem, iż oskarżony, działając na rzecz Zakładu (...) sp. z o.o. , która była stroną umowy z Politechniką (...) : - wykonując na zlecenie Politechniki (...) czynności techniczne w ramach badania automatów do gier, mógł zostać uznany za inną osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu w myśl ww. przepisu, - jego działania w ramach zarzucanych mu czynów, związane były z uzyskaniem korzyści majątkowych ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 3. błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mające istotny wpływ na jego treść, będące wynikiem naruszenia przepisów prawa występujących w pkt 1 zarzutów, polegające na niesłusznym uznaniu, wbrew zebranemu w niniejszej sprawie materiałowi dowodowemu, iż: - oskarżony, będąc udziałowcem Zakładu (...) sp. z o.o. , w ramach relacji umowy cywilnoprawnej zawartej z Politechniką (...) na wykonanie czynności technicznych polegających na badaniu automatów do gier, wszedł w skład zespołu badającego tej instytucji i w jej imieniu wystawiał opinie; - złożenie podpisów przez oskarżonego na opiniach o numerach: (...) z 18.09.2003r., (...) z 13.10.2003r., (...) z 27.11.2004r., (...) z 10.12.2004r. było jednoznaczne z przypisaniem autorstwa (wystawcy) tego dokumentu oskarżonemu; - oskarżony świadomie poświadczył nieprawdę w ww. opiniach; - oskarżony formułował ostateczne wersje i wnioski ww. opinii – wobec czego należy traktować go jako ich wystawcę; - automaty przebadane w ww. opiniach nie spełniały ustawowych wymogów przewidzianych dla automatów o niskich wygranych w myśl ustawy z 29.07.1992 roku o grach i zakładach wzajemnych w czasie ich przebadania; - oskarżony zobowiązany był wykonywać badania zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów, wskazanymi w dokumencie o nazwie „Warunki Badań Poprzedzających Rejestrację Automatów lub Urządzeń do Gier”; - oskarżony, badając automaty spółki (...) , na zlecenie Politechniki (...) , negocjował z przedstawicielami tej spółki warunki finansowe i sposób wykonywania ww. opinii; - opinie biegłych z Politechniki (...) oraz (...) Laboratorium (...) w P. , w zakresie kwalifikacji automatów z ww. opinii – jako nie spełniających warunków automatów o niskiej wygranej – są wiarygodne, podczas, gdy opinie biegłych K. P. , W. W. , P. K. , J. J. , Z. S. oraz Katedry (...) L. , zeznania świadków A. S. , prof. dr hab. inż. W. F. , A. G. , S. P. oraz A. E. , potwierdzające poprawność ww. opinii wystawionych przez oskarżonego, nie zasługiwały na uwzględnienie; - Ministerstwo Finansów kwestionowało sposób interpretacji przepisów w zakresie kwalifikacji automatów jako automatów o niskich wygranych w myśl ustawy z 29.07.1992 roku o grach i zakładach wzajemnych w sposób, w który interpretacji dokonywał oskarżony, w korespondencji pomiędzy Ministerstwem, a spółką (...) ; - oskarżony uzyskał korzyść majątkową w wyniku poświadczenia nieprawdy, a wydanie negatywnych wyników badań technicznych w ww. opiniach, w zakresie przebadanych automatów, doprowadziłoby do utraty dochodów przez jednostkę badającą oraz samego oskarżonego. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 1. obraza art. 85 §1 i 2 kpk w zw. z art. 6 kpk, poprzez niewydanie postanowienia w zakresie sprzeczności interesów opisanej w tym pierwszym przepisie, prowadzenie przez Sąd postępowania i wydanie wyroku w sprawie, w sytuacji, gdy oskarżeni P. L. i M. W. byli bronieni przez tego samego obrońcę, a już pierwsze, złożone przez nich w postępowaniu przygotowawczym wyjaśnienia dawały podstawę do przyjęcia, że zachodzić może sprzeczność interesów oskarżonych ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. obraza art. 7 kpk w zw. z art. 391 §1 kpk i art. 410 kpk, poprzez naruszenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na przyjęciu, że wyjaśnienia oskarżonego nie odznaczają się walorem wiarygodności, przy jednoczesnym daniu wiary zeznaniom: - pokrzywdzonych J. P. i K. G. oraz świadków M. G. i M. S. złożonym w śledztwie w zakresie, w jakim zeznania te pozwoliły – zdaniem Sądu – przypisać oskarżonemu winę w pkt XI wyroku oraz świadków M. R. i B. P. , przy jednoczesnym odmówieniu wiarygodności zeznaniom M. G. , M. S. i S. M. złożonym w toku postępowania sądowego, - pokrzywdzonego P. M. i świadków A. C. , D. O. , J. J. , K. M. złożonym w śledztwie oraz świadków M. R. i B. P. w zakresie, w jakim zeznania te pozwoliły – zdaniem Sądu – przypisać oskarżonemu winę w pkt XII wyroku w odniesieniu do czynu na szkodę P. M. , przy jednoczesnym odmówieniu wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego, świadków A. C. , D. O. , J. J. , K. M. , Z. M. złożonym w toku postępowania sądowego, - pokrzywdzonego D. M. złożonym w postępowaniu przygotowawczym i częściowo w postępowaniu sądowym w zakresie, w jakim zeznania te pozwoliły – zdaniem Sądu – przypisać oskarżonemu winę w pkt XII wyroku w odniesieniu do czynu na szkodę D. M. , przy jednoczesnym uznaniu za wiarygodne depozycji pokrzywdzonego, w których podawał on powody składania niekonsekwentnych zeznań w pierwszym przesłuchaniu przed Sądem, - pokrzywdzonego A. C. , świadków A. C. (1) , J. J. , P. M. i D. O. złożonym w śledztwie w zakresie, w jakim zeznania te pozwoliły – zdaniem Sądu – przypisać oskarżonemu winę w pkt XIII wyroku oraz świadka M. R. , przy jednoczesnym odmówieniu wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego oraz świadków A. C. (1) , J. J. , P. M. i D. O. złożonym w postępowaniu sądowym, w sytuacji, gdy zeznania przywołanych osób były niekonsekwentne, wewnętrznie sprzeczne lub niekorelujące z zebranym materiałem dowodowym, a ich ocena, zgodna z doświadczeniem życiowym, czy wskazaniami wiedzy, powinna wywołać w Sądzie uzasadnione wątpliwości co do zasadności zarzutów stawianych oskarżonemu ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 3. naruszenie art. 201 kpk w zw. z art. 193 §1 kpk, poprzez brak zasięgnięcia kolejnej opinii biegłego, mając na uwadze konieczność dysponowania wiadomościami specjalnymi, na okoliczność określenia: - sposobu, w jaki obrażeń doznać mógł P. M. i następstw tych obrażeń dla zdrowia lub życia pokrzywdzonego, w sytuacji, gdy opinie biegłych, których opinii zasięgnięto w sprawie były sprzeczne w taki sposób, który nie pozwalał na wybiórcze przyjęcie przez Sąd sposobu powstania obrażeń z jednej opinii i skutków powstania tych obrażeń z drugiej, - skłonności pokrzywdzonego P. M. do konfabulacji, skoro wydana opinia biegłej psycholog jest wewnętrznie niejasna i sprzeczna, w tym zakresie, w jakim biegła uznała za wystarczające zapoznanie się z treścią protokołu przesłuchania pokrzywdzonego do określenia stopnia skłonności jak wyżej, bez obserwacji sposobu, w jaki relacjonował pokrzywdzony w kluczowych momentach przesłuchania i w sytuacji, gdy pokrzywdzony w ewidentnie wybiórczy sposób przedstawiał swoją wersję wydarzeń, pomijając okoliczności faktycznie prawidłowo ustalone przez Sąd ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 4. naruszenie art. 7 i 410 kpk, poprzez pominięcie przy wyrokowaniu, znajdującego się w aktach sprawy, dowodu w postaci pisma rodziców pokrzywdzonego na okoliczność wpływania lub sugerowania treści zeznań pokrzywdzonego P. M. przez funkcjonariuszy CBŚ w B. i oceny wiarygodności późniejszych depozycji pokrzywdzonego, złożonych w postępowaniu sądowym, w których podnosił on powyższą okoliczność ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 5. naruszenie art. 167 i 366 §1 kpk, polegające na zaniechaniu dopuszczenia z urzędu dowodów w postaci zeznań świadków: - D. W. i Z. M. (1) , na okoliczność rzekomego kierowania przez P. L. gróźb karalnych pod adresem osób prowadzących agencję (...) ”, - M. D. (1) , na okoliczność wskazania P. L. jako sprawcy rzekomego pobicia D. M. i treści rozmowy z tym ostatnim przed złożeniem przez niego zeznań obciążających oskarżonego ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny 6. naruszenie art. 170 §1 pkt 4 kpk w zw. z art. 410 i 6 kpk, poprzez oddalenie wniosku dowodowego oskarżonego P. L. o przesłuchanie świadka H. T. , na okoliczność świadczenia przez P. L. rzeczywistych, niewymuszonych usług z zakresu ochrony agencji (...) ” w okresie objętym zarzutem, z uwagi na zamieszkiwanie tego świadka poza granicami kraju, w sytuacji, gdy Sąd nie podjął żadnych prób ustalenia miejsca pobytu tego świadka, a wniosek o przesłuchanie tego świadka oskarżony składał na rozprawie już 29.08.2011 r. (k.19291) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 7. naruszenie art. 391 §1 kpk w zw. z art. 410 i art. 6 kpk, poprzez brak przeprowadzenia dowodu z przesłuchania pokrzywdzonego J. P. i poprzestanie na ujawnieniu zeznań tego świadka złożonych w postępowaniu przygotowawczym i do innej sprawy, w sytuacji, gdy Sąd nie wskazał żadnych podstaw do uznania, by przyjąć, że wezwanie pokrzywdzonego było nadmiernie utrudnione, a to wszystko w sytuacji, gdy pokrzywdzony zeznawał w tej sprawie po raz ostatni w dniu 14.11.2006 roku w prowadzonym śledztwie ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 8. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ na jego treść i przyjęcie, że oskarżony dopuścił się czynów wskazanych w pkt XI, XII i XIII wyroku – będący skutkiem naruszeń przepisów postępowania wskazanych w pkt 2-7 apelacji ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny I. [w zakresie pkt XI i XIII wyroku] 1. obraza art. 6 kpk, art. 6 ust.3 lit. C EKPC, art. 42 ust.2 Konstytucji RP w zw. z art. 85 §1 i 2 kpk, mająca wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, poprzez naruszenie prawa do obrony oskarżonego M. W. , w sytuacji, gdy w niniejszej sprawie w postępowaniu przygotowawczym reprezentował oskarżonego M. W. i oskarżonego P. L. , których interesy pozostawały w sprzeczności, jeden obrońca, co następnie było kontynuowane na etapie rozpoznawania sprawy przez Sąd I instancji, w sytuacji, gdy obrońca może bronić kilku oskarżonych, jeżeli ich interesy nie pozostają w sprzeczności, co obligowało w pierwszej kolejności w postępowaniu przygotowawczym Prezesa Sądu właściwego do rozpoznania sprawy, a następnie Sąd I instancji, do wydania w tym przedmiocie postanowienia, zakreślając oskarżonym termin do ustanowienia innych obrońców, przez co stworzona została sytuacja „współobrony kolizyjnej”, w której występujący w sprawie obrońcy mogli wykorzystać dotychczas uzyskane od oskarżonego M. W. informacje z naruszeniem jego interesów lub tez pozostawać biernym obrońcą z uwagi na fakt jednoczesnej obrony współoskarżonego P. L. , którego interesy były niewątpliwie sprzeczne z interesami oskarżonego M. W. , co w efekcie naruszyło prawo do obrony tego oskarżonego ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny II. [w zakresie pkt XII wyroku] 1. obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk, mająca wpływ na treść orzeczenia, a polegająca na odstąpieniu przez Sąd I instancji od zasady swobodnej oceny dowodów i dokonaniu oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, wybiórczy, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a przejawiający się w uznaniu, że oskarżony M. W. dopuścił się wraz z pozostałymi współoskarżonymi wymuszenia rozbójniczego na szkodę pokrzywdzonych J. P. i K. G. od lutego 2004 roku, w sytuacji, gdy wszechstronnie oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz stosując zasady logiki należało przyjąć, że w lutym 2004 roku oskarżeni swoim zachowaniem nie doprowadzili wymienionych pokrzywdzonych do rozporządzenia mieniem własnym poprzez zastosowanie przemocy lub groźby zamachu na zdrowie albo groźby gwałtownego zamachu na mienie, zaś w późniejszym czasokresie takie zachowanie mogło być przypisane tylko i wyłącznie oskarżonemu P. L. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. obraza przepisów prawa procesowego mająca wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 2 §2 kpk, art. 4 kpk, art. 167 kpk, poprzez brak przeprowadzenia z urzędu dowodu z przesłuchania świadków, tj. pracowników ochrony z agencji (...) ” w O. , prowadzonej przez S. T. , na okoliczność wydarzeń z 15.05.2004r., w sytuacji, gdy przeprowadzenie tego dowodu było niezbędne celem ustalenia prawdziwego stanu faktycznego i weryfikacji wersji przedstawianej przez świadka K. G. i świadka J. P. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny III. [w zakresie pkt XIII wyroku] 1. obraza przepisów postępowania, tj. art. 5 §2 kpk w zw. z art. 410 kpk, mająca wpływ na treść orzeczenia, a polegająca na przyjęciu niedającej się usunąć wątpliwości dotyczącej tego, czy oskarżony M. W. obejmował swoim zamiarem pobicie pokrzywdzonego A. C. i stworzenie dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, czy też obejmował swoim zamiarem jedynie pochwycenie pokrzywdzonego celem oddania go w ręce policji, na niekorzyść oskarżonego, zamiast na jego korzyść, podczas, gdy ustalenie, że oskarżony M. W. obejmował swoim zamiarem pobicie pokrzywdzonego A. C. jest zupełnie dowolne i brak jest dowodów świadczących przeciwko oskarżonemu w tym zakresie, w szczególności w sytuacji, gdy oskarżony M. W. nie uczestniczył bezpośrednio w zatrzymaniu pokrzywdzonego (pozostał w samochodzie) oraz nie uczestniczył w momencie, kiedy pokrzywdzony był uderzany przez P. L. pałką teleskopową , co mogło spowodować dla pokrzywdzonego niebezpieczeństwa określone w art. 158 §1 kk, w związku z czym Sąd I instancji powinien powziąć wątpliwość w tym zakresie i rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego i uznać, iż nie obejmował on swoim zamiarem pobicia pokrzywdzonego i stworzenia dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, co miałoby wpływ na rozstrzygnięcie w przedmiocie winy ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk, mająca wpływ na treść orzeczenia, a polegająca na odstąpieniu przez Sąd I instancji od zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, wybiórczy, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a przejawiający się w uznaniu, iż oskarżony M. W. obejmował swoim zamiarem pobicie pokrzywdzonego A. C. i stworzenie dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, w sytuacji, gdy wszechstronnie rozważając zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz stosując zasady logiki należało przyjąć, iż skoro oskarżony M. W. nie uczestniczył bezpośrednio w zatrzymaniu pokrzywdzonego (pozostał w samochodzie), nie biegł za pokrzywdzonym oraz nie uczestniczył w momencie, kiedy pokrzywdzony był uderzany przez P. L. pałką teleskopową, co mogło spowodować dla pokrzywdzonego niebezpieczeństwo określone w art. 158 §1 kk, to nie mógł swoim zamiarem obejmować pobicia pokrzywdzonego A. C. i stworzenia dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, gdyż faktycznie nie miał wiedzy, że nastąpi pobicie pokrzywdzonego, zaś oskarżony P. L. użyje przy tym pałki teleskopowej ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegający na odmówieniu wiary wyjaśnieniom oskarżonych S. J. i M. W. i daniu wiary zeznaniom pokrzywdzonych, złożonym w toku postępowania przygotowawczego, co w konsekwencji doprowadziło do uznania oskarżonych za winnych popełnienia przypisanych im czynów ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. rażąca niewspółmierność orzeczonych kar pozbawienia wolności w stosunku do przypisanej oskarżonym wielkości zawinienia ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 1. obraza przepisów prawa procesowego mająca wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 4 kpk, art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk w zw. z art. 424 kpk, polegająca na dokonaniu przez Sąd Okręgowy dowolnej, nieobiektywnej i wybiórczej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności: a) zeznań pokrzywdzonego A. C. , świadka A. C. (1) , świadka J. J. oraz świadka P. M. w zakresie, w jakim Sąd dał im wiarę co do faktu, iż oskarżony S. J. brał udział w pobiciu, poprzez uderzenie A. C. pięściami oraz w pozbawieniu jego wolności, co w konsekwencji doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych i przyjęcia, iż S. J. , wspólnie i w porozumieniu z P. L. , M. W. oraz inną nieustaloną osobą, wziął udział w pobiciu A. C. i pozbawieniu jego wolności, b) poprzez odmowę uznania w całości za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego S. J. oraz pozostałych oskarżonych w zakresie braku jego udziału w pobiciu i pozbawieniu wolności A. C. , co w konsekwencji doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych i przyjęcia, że S. J. wspólnie i w porozumieniu z P. L. , M. W. oraz inną nieustaloną osobą wziął udział w pobiciu A. C. i pozbawieniu jego wolności ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. obraza przepisów postępowania, tj. art. 5 §2 kpk w zw. z art. 410 kpk, mająca wpływ na treść orzeczenia, a polegająca na przyjęciu niedającej się usunąć wątpliwości dotyczącej tego, czy oskarżony S. J. obejmował swoim zamiarem pobicie pokrzywdzonego A. C. i stworzenie dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, czy też obejmował swoim zamiarem jedynie pochwycenie pokrzywdzonego celem oddania go w ręce policji, na niekorzyść oskarżonego, zamiast na jego korzyść, podczas, gdy ustalenie, że oskarżony S. J. obejmował swoim zamiarem pobicie pokrzywdzonego A. C. jest zupełnie dowolne i brak jest dowodów świadczących przeciwko oskarżonemu w tym zakresie, w szczególności w sytuacji, gdy sam Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku (str. 268-270) wskazuje na okoliczność braku możliwości ustalenia celu poszukiwania pokrzywdzonego C. , jak również brak jest dowodów świadczących o tym, że S. J. miał wiedzę, że P. L. posiada pałkę teleskopową i będzie nią uderzał pokrzywdzonego A. C. , co mogło spowodować dla pokrzywdzonego niebezpieczeństwa określone w art. 158 §1 kk, w związku z czym Sąd I instancji powinien powziąć wątpliwość w tym zakresie i rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego i uznać, że nie obejmował on swoim zamiarem pobicia pokrzywdzonego i stworzenie dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, co miałoby wpływ na rozstrzygnięcie w przedmiocie winy ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 3. obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk, mająca wpływ na treść orzeczenia, a polegająca na odstąpieniu przez Sąd I instancji od zasady swobodnej oceny dowodów i dokonaniu oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, wybiórczy, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a przejawiający się w uznaniu, że oskarżony S. J. obejmował swoim zamiarem pobicie pokrzywdzonego A. C. i stworzenie dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, w sytuacji, gdy wszechstronnie rozważając zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz stosując zasady logiki należało przyjąć, iż skoro oskarżony S. J. nie wiedział, że oskarżony P. L. posiada pałkę teleskopową i że będzie nią uderzał pokrzywdzonego A. C. , co mogło spowodować dla pokrzywdzonego niebezpieczeństwo określone w art. 158 §1 kk, to nie mógł swoim zamiarem obejmować pobicia pokrzywdzonego A. C. i stworzenia dla niego niebezpieczeństwa określonego w art. 158 §1 kk, gdyż faktycznie nie miał wiedzy, że oskarżony P. L. użyje pałki teleskopowej ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 4. obraza przepisów postępowania, tj. art. 214 §2 pkt 2 kpk, mająca wpływ na treść orzeczenia, a polegająca na braku przeprowadzenia wywiadu środowiskowego odnośnie oskarżonego S. J. , który w dacie czynu zarzucanego jemu aktem oskarżenia w pkt 10, a przypisanego jemu w pkt XIII wyroku Sądu Okręgowego, nie miał ukończonego 21 roku życia ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 5. obraza przepisów prawa procesowego, mająca wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 7 kpk, polegająca na dokonaniu przez Sąd Okręgowy dowolnej, nieobiektywnej i wybiórczej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego dotyczącego właściwości oraz warunków osobistych i stopnia rozwoju oskarżonego S. J. oraz okoliczności sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art. 10 §4 kk, poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, kiedy okoliczności sprawy, tj. działanie pod wpływem silnych emocji związanych z wcześniejsza napaścią i pobiciem nie tylko S. J. , ale również jego ojca przez grupkę chuliganów, w której znajdował się pokrzywdzony A. C. oraz właściwości i warunki osobiste S. J. , tj. młody wiek w dacie czynu, brak karalności, nieposzlakowana opinia, uzasadniały zastosowanie w stosunku do tego oskarżonego środków wychowawczych zamiast kary ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 6. obraza przepisów prawa procesowego, mająca wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 2 §2 kpk, art. 4 kpk, art. 167 kpk, poprzez brak przeprowadzenia z urzędu wywiadu środowiskowego odnośnie oskarżonego S. J. celem określenia jego właściwości oraz warunków osobistych i stopnia rozwoju, w sytuacji, kiedy zarzucany jemu występek miał być popełniony po ukończeniu przez oskarżonego 17 lat, lecz przed ukończeniem lat 18, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art. 10 §4 kk, poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, kiedy okoliczności sprawy, tj. działanie pod wpływem silnych emocji związanych z wcześniejsza napaścią i pobiciem nie tylko S. J. , ale również jego ojca przez grupkę chuliganów, w której znajdował się pokrzywdzony A. C. oraz właściwości i warunki osobiste S. J. , tj. młody wiek w dacie czynu, brak karalności, nieposzlakowana opinia, uzasadniały zastosowanie w stosunku do tego oskarżonego środków wychowawczych zamiast kary ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. I.1. Zarzut ma charakter wybitnie blankietowy, a w zasadzie jest to zarzut „pusty”, gdyż wymieniono w nim szereg zasad procesowych, które miał rzekomo naruszyć Sąd I instancji, nie podając jakichkolwiek – nawet hasłowo – przykładów owych naruszeń w toku prowadzonego w tej sprawie postępowania. Sama konstrukcja owego zarzutu jest przy tym dość chaotyczna, gdyż obejmuje np. kwestie związane ze sposobem sporządzenia uzasadnienia wyroku przez Sąd Okręgowy, zaś pośród wymienionych (rzekomo naruszonych) przepisów brak jest art. 424 kpk, w którym te kwestie są normowane. Jak wynika z samej treści przepisu, w wypadku przesłanek odwoławczych określonych w art. 438 pkt 2 i 3 kpk twierdzenie o uchybieniu nie jest wystarczające do poprawnego sformułowania zarzutu odwoławczego, lecz wymagane jest jeszcze wykazanie, że uchybienie to mogło mieć wpływ na treść orzeczenia. Skarżący, nie konkretyzując omawianego zarzutu, nie miał szans z zadania tego się wywiązać. Z drugiej strony, tak ogólnikowa konstrukcja zarzutu nie może obligować Sądu odwoławczego do przeprowadzania w istocie tzw. totalnej kontroli zaskarżonego orzeczenia, tzn. poza zakresem przewidzianym w dyspozycji art. 433 §1 kpk. Niezależnie od powyższych okoliczności, znacząco utrudniających rzeczowe odniesienie się do zaprezentowanego zarzutu odwoławczego, Sąd Apelacyjny uważa, że Sąd I instancji nie dopuścił się w toku procedowania obrazy wskazanych w omawianym zarzucie przepisów prawa procesowego, tj. artykułów 4, 5 §2, 7 i 410 kpk. Zarówno w fazie gromadzenia dowodów, ich ujawniania w toku rozprawy, jak i późniejszej oceny, zachowano i w pełni respektowano wypływające z przytoczonych przepisów reguły procesowe, a tym samym nie naruszono gwarancji procesowych oskarżonego M. D. , które winny chronić jego interesy jako strony w procesie karnym. Odmienne, subiektywne i pozostawione bez należytego uzasadnienia argumenty autora apelacji nie zasługują zatem na uwzględnienie i nie mogły doprowadzić do podważenia trafności zaskarżonego wyroku. W szczególności nie zasługuje na uwzględnienie lakoniczna uwaga umieszczona w uzasadnieniu apelacji (str. 15), że skoro Sąd I instancji dał wiarę jednej grupie biegłych, a nie dał jej biegłym wskazanym przez skarżącego, to naruszył w ten sposób artykuły 4, 5 §2, 7 i 410 kpk. Dla jasności należy wspomnieć, że Sąd Okręgowy – w przeciwieństwie do obrońcy – rzeczowo uzasadnił, z jakich powodów uznał za wiarygodne konkretne wnioski formułowane przez konkretnych biegłych, często nie dając ich opiniom wiary w całości, lecz w ograniczonym jedynie zakresie. Na zakończenie tej części rozważań należy podkreślić, że z uwagi na zdublowanie przez skarżącego zarzutów apelacyjnych (w zarzucie nr 3 podano, że wymienione w nim błędy w ustaleniach faktycznych są konsekwencją naruszenia przepisów postępowania wskazanych w zarzucie nr 1), stosowne rozważania i dalsze oceny zostaną przez Sąd odwoławczy zaprezentowane w części dotyczącej zarzutu nr 3 (ad. I.3). Ad. I.2. Nietrafny okazał się także zarzut obrazy prawa materialnego, tj. przepisu art. 271 §3 kk - przez jego błędną wykładnię oraz – w konsekwencji – niewłaściwe zastosowanie wobec oskarżonego M. D. . Sąd odwoławczy, podobnie jak i Sąd I instancji, uznaje, że na gruncie prawidłowo ustalonego w tej sprawie stanu faktycznego oskarżony ten mógł być podmiotem czynu zabronionego z art. 271 §3 kk, gdyż spełnia kryteria „innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu” w rozumieniu tego przepisu. Już na wstępie należy podkreślić, że dla wyprowadzenia tego wniosku nie było konieczne – jak zrobił to Sąd Okręgowy (str. 146-147 uzasadnienia) – sięganie po skrajną (szeroką, mniej korzystną dla oskarżonego) wykładnię tego przepisu, proponowaną od pewnego czasu przez niektórych przedstawicieli doktryny (w tym R. Zawłockiego), kwestionujących utrwaloną linię orzeczniczą Sądu Najwyższego, zgodnie z którą uprawnienie „innej osoby” z art. 271 kk powinno stanowić uzupełnienie kompetencji funkcjonariusza publicznego i nie może być utożsamiane z ogólną kompetencją do udziału w obrocie prawnym, zaś dokument przez tę osobę wystawiony ma zawierać w swojej treści poświadczenie, któremu przysługuje cecha zaufania publicznego. Należy zgodzić się także z trafnym poglądem zaprezentowanym w jednym z orzeczeń Sądu Najwyższego, że z wystawieniem dokumentu w rozumieniu art. 271 §1 kk mamy do czynienia wówczas, gdy osoby go sporządzające, nawet jeśli nie są funkcjonariuszami publicznymi, to realizują w ten sposób wynikające z przepisów uprawnienie do sporządzania dokumentów, które odnoszą skutki także w sferze publicznej ( por. postanowienie SN z dnia 15.03.2013 r., V KK 433/12, LEX nr 1300043 ). Przenosząc te założenia na grunt ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy w rozpoznawanej obecnie sprawie należy stwierdzić, że: - Ustawa o grach i zakładach wzajemnych wprowadziła do obrotu prawnego i gospodarczego (z dniem 15.06.2003 r.) automaty do gry, zwane „automatami o niskich wygranych”; - automaty te mogły być wstawiane do lokali, w których miały być eksploatowane, jedynie po uzyskaniu ich dopuszczenia do użytku (na wniosek właściciela) w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez Ministra Finansów; - wymieniona decyzja musiała być poprzedzona uzyskaniem przez właściciela automatu pozytywnej opinii, wydanej po przeprowadzeniu badania automatu, z której wynikało, że dany automat spełnia wymogi stawiane „automatom o niskich wygranych” w przepisach prawa; - Minister Finansów nie zdecydował się na przeprowadzanie wspomnianych badań i wydawanie opinii we własnym zakresie, lecz - na podstawie własnego rozporządzenia z 3.06.2003 r. w sprawie warunków urządzania gier i zakładów wzajemnych - upoważnił do tych czynności jednostki badające (głównie instytuty badawcze oraz wyższe uczelnie techniczne); - jedną z takich jednostek badających była Politechnika (...) (upoważnienie MF z 11.07.2003r. oraz z 27.08.2004 r.), która dysponowała wprawdzie wykwalifikowaną kadrą naukową, lecz nie posiadała osoby z odpowiednim doświadczeniem w zakresie budowy i funkcjonowania występujących na rynku automatów do gier; - w celu realizacji zleconego zadania Politechnika (...) zawarła zatem z Zakładem (...) Sp. z o.o. stosowną umowę, na podstawie której oskarżony M. D. , jako reprezentant (współudziałowiec) ww. spółki, miał badać automaty do gry, co było warunkiem koniecznym wydania przez jednostkę badającą opinii, którą następnie podpisywał zarówno oskarżony (jako osoba wykonująca badania), jak i pracownik Politechniki (...) ( prof. W. F. lub prof. A. G. ); za czynności wykonywane przez oskarżonego D. spółka otrzymywała ok. 2/3 wynagrodzenia pobieranego przez jednostkę badającą za wydanie opinii. Dokument ten był zatem wystawiany, w imieniu jednostki badającej, w sposób równorzędny przez dwie osoby, akceptujące i potwierdzające zawartą w nim treść, w tym wnioski końcowe. W ten sposób zespół badawczy, działający pod szyldem jednostki badającej, wykonując czynności stanowiące de facto przedłużenie kompetencji organu administracji rządowej (MF), wystawiał dokument wywierający niezwykle istotne skutki w sferze publicznej, albowiem wyłącznie na jego podstawie – bez żadnych dalszych sprawdzeń - dokonywano następnie dopuszczenia określonego automatu do eksploatacji, w drodze decyzji administracyjnej. Logicznym jest, że nie po to zlecano stosowną weryfikację jednostkom badającym (fachowym) i za to im płacono, aby czynności te były następnie dublowane w organie wydającym wspomnianą decyzję. Tego rodzaju automatyzm wynikał także z treści wymienionego wyżej rozporządzenia MF z 3.06.2003 roku – organ dokonywał rejestracji automatu, gdy do wniosku załączono pozytywny wynik badania. Przedmiotowa opinia wykraczała więc swoimi skutkami prawnymi „na zewnątrz”, determinując dalsze działania władzy publicznej, co sprawia, że należy uznać, iż w swej treści zawierała poświadczenie, któremu przysługuje cecha zaufania publicznego, co z kolei w orzecznictwie słusznie uznawane jest za warunek konieczny odpowiedzialności karnej z art. 271 kk ( por. wyrok SA w Katowicach z 29.05.2015 r., sygn. akt II AKa 98/15, LEX nr 1785772, wyrok SA w Katowicach z 25.02.2015r., sygn. akt II AKa 457/14, LEX nr 1770350 oraz wyrok SN z 26.03.2015r., sygn. akt IV KK 422/14, LEX nr 1666906 ). Obrońca dostrzega i cytuje powyższe orzecznictwo, prezentujące wąskie rozumienie pojęcia „innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu”, jednak nie wyprowadza z niego logicznych wniosków, które wypływają wszak z poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Z pewnością nie ma racji skarżący wskazując, że pełną odpowiedzialność za treść opinii ponosi wyłącznie jednostka badająca (Politechnika (...) ), natomiast oskarżony M. D. nie posiadał swojego indywidualnego uprawnienia do wystawienia dokumentu, o którym to uprawnieniu mowa w art. 271 kk (str. 5-6 apelacji). Jak słusznie przyjmuje się zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie, a co najpewniej podziela sam skarżący (str. 5 apelacji), źródłem owego uprawnienia może być nie tylko norma prawna o charakterze generalnym, ale też wyrok sądowy lub inna decyzja organu władzy państwowej (tu – Ministra Finansów), zaś sprawcą przestępstwa z art. 271 kk może być także osoba wystawiająca (jak oskarżony M. D. ) dokument w imieniu innego podmiotu (tu – Politechniki (...) ), który otrzymał taką kompetencję na mocy przepisu prawnego ( T. Sroka, W. Wróbel [red.], Komentarz do art. 271 kk, stan pr. 30.09.2017, LEX-elektr., teza 5, wraz z przywołaną tam uchwałą SN z 12.03.1996r., I KZP 39/95, OSNKW 1996/3-4, poz.17 ). W omawianym stanie faktycznym stosowny dokument nazwany upoważnieniem – stanowiący w istocie delegację uprawnień - Minister Finansów wydał jednostce badającej na podstawie rozporządzenia M.F. z 3.06.2003 r. w sprawie warunków urządzania gier i zakładów wzajemnych, to rozporządzenie zaś wydano na podstawie delegacji ustawowej zawartej w przywołanej wyżej Ustawie o grach i zakładach wzajemnych. Idąc dalej tokiem rozumowania obrońcy należałoby przyjąć, że także pracownik Politechniki (...) nie mógłby potencjalnie odpowiadać w tej sytuacji z art. 271 kk, gdyż upoważnienie Ministra Finansów wskazywało politechnikę jako jednostkę badającą, nie zaś konkretnego jej przedstawiciela. W konsekwencji nie istniałby żaden podmiot zdolny do poniesienia odpowiedzialności karnej w tej sprawie, gdyż warunkiem ewentualnej odpowiedzialności podmiotu zbiorowego za czyn zabroniony jest – co do zasady - uprzednie, prawomocne skazanie osoby fizycznej działającej w jej imieniu lub w jej interesie (art. 4 Ustawy z 28.10.2002r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary). Nie ma także racji skarżący zarzucając Sądowi Okręgowemu błędne przyjęcie i ustalenie, że działanie oskarżonego związane było z uzyskaniem korzyści majątkowej, co skutkowało kwalifikacją przypisanego oskarżonemu czynu z §3 art. 271 kk. Trafnie w tym zakresie Sąd I instancji wskazał, że działanie oskarżonego M. D. wyczerpało owe kryteria nawet w dwóch niezależnych od siebie aspektach. Po pierwsze – na rynku istniało wówczas kilkanaście konkurujących ze sobą jednostek badających, zaś ich interesy finansowe zależały bezpośrednio od liczby pozyskiwanych zleceń na badanie automatów. Oczywistym jest, że po wydaniu pierwszych opinii pozytywnych co do określonego typu automatu do gry jednostka badająca mogła liczyć na kolejne (powtarzalne) zlecenia od tego samego przedsiębiorcy, co przekładało się na korzyść reprezentowanej przez oskarżonego spółki Zakład (...) sp. z o.o. , a więc i jego samego, jako wspólnika owej spółki. Po drugie – zgodnie z dyspozycją art. 115 §4 kk, korzyścią majątkową lub osobistą jest korzyść zarówno dla siebie, jak i dla kogo innego. Wydawane przy udziale oskarżonego opinie pozwalały właścicielom badanych automatów, tj. spółce (...) , czerpać – w sposób nieuprawniony – zyski z eksploatacji tych automatów, mimo, że nie spełniały one kryteriów ustawowych, a także tych, od spełnienia których organ rejestrujący uzależniał wydanie zezwolenia na ich użytkowanie. Były to zyski czerpane wcześniej – przed ewentualnym dostosowaniem oprogramowania automatu do obowiązujących przepisów, a nadto zyski w wyższych kwotach, niż przewidziane dla automatów o niskich wygranych – z powodu możliwości gry o wyższe kwoty. Wbrew zatem tezom skarżącego (str. 11 apelacji), były to zyski niegodziwe, nieuzasadnione, bezprawne. Podobnie nie ma racji apelujący twierdząc, że „nie istniał związek pomiędzy treścią opinii, a należnym wynagrodzeniem”. Być może w jednostkowym aspekcie teza ta mogłaby zostać uznana za słuszną, lecz mając na uwadze stan faktyczny niniejszej sprawy, w tym powtarzalność opinii, które dotyczyły wielu takich samych w istocie automatów (w ramach danego typu), słusznie Sąd Okręgowy przyjął, że celem działania oskarżonego było systematyczne osiąganie zysków z badań, co wymagało wydawania opinii oczekiwanych przez zlecającego, sprzecznych jednak z kryteriami wyznaczonymi jednostkom badającym. Ad. I.3. Sąd Apelacyjny nie podzielił także stanowiska skarżonego, jakoby Sąd I instancji dopuścił się wymienionych w treści tego zarzutu błędów w ustaleniach faktycznych, mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Całkowicie prawidłowe - na tle zebranych w sprawie dowodów - jest ustalenie, że oskarżony M. D. wszedł w skład zespołu badającego Politechniki (...) i w jej imieniu, wraz z innymi osobami, wydawał opinie dotyczące automatów do gry, jako automatów o niskich wygranych. Jak już wyżej wskazano, oskarżony był udziałowcem Zakładu (...) Sp. z o.o. , natomiast spółka ta zwarła z Politechniką (...) umowę, na podstawie której oskarżony uczestniczył w czynnościach jednostki badającej prowadzących do wydania opinii, a więc badał automaty do gry, przygotowywał projekty opinii, a następnie składał na nich swój podpis (jako osoba prowadząca badania). W ten sposób jednostka badająca stworzyła zespół, któremu powierzyła wykonywanie czynności zleconych przez Ministerstwo Finansów. Do tego zespołu zaproszono oskarżonego M. D. – z uwagi na jego doświadczenie w badaniu tego typu automatów. Forma owego zaproszenia nie ma w sprawie istotnego znaczenia, gdyż równie dobrze mogłoby to się odbyć z wykorzystaniem innej formy prawnej (np. zatrudnienia oskarżonego na cząstkę etatu na uczelni, na czas określony). Należy zdecydowanie zanegować prezentowaną przez skarżącego tezę, wygodną z punktu widzenia podnoszonego zarzutu, jakoby oskarżony wykonywał jedynie czynności techniczne, pomocnicze, niesamodzielne, mało istotne, a z pewnością nie formułował on ostatecznych wersji i wniosków opinii. W rzeczywistości było dokładnie odwrotnie – to oskarżony wykonywał zdecydowaną większość czynności prowadzących do wydania opinii, co znalazło też odpowiednie (proporcjonalne) przełożenie na pobierane przez spółkę wynagrodzenie (2/3 kwoty wypłacanej jednostce badającej). To oskarżony kontaktował się ze zleceniodawcą, jeździł na miejsce składowania automatów, tam przeprowadzał stosowne badania techniczne (czasem robił to także W. F. ), po czym przygotowywał projekt opinii, z zawartymi w niej wnioskami co do kwalifikacji danego automatu do gry jako „automatu o niskich wygranych”. Tak przygotowany dokument podpisywał oskarżony oraz – najczęściej bez żadnych uwag i zmian w treści dokumentu - pracownik Politechniki (...) , przy czym podpis tego ostatniego miał charakter bardziej formalny, potwierdzający, co wynika z zeznań świadków biorących udział w wydawaniu omawianych opinii wspólnie z oskarżonym. Skoro oskarżony podpisywał się na opinii sygnowanej przez jednostkę badającą, podobnie jak czyniła to druga osoba, brak jest podstaw do kwestionowania tego, że robił to w imieniu tej jednostki. Obecne deprecjonowanie tego faktu przez obrońcę ma wyłącznie instrumentalny charakter i prowadzi do zanegowania podstaw odpowiedzialności M. D. za przypisany mu czyn z art. 271 §3 kk. Bez znaczenia dla zaprezentowanych wyżej ocen pozostaje argumentacja autora apelacji, że oskarżony, a konkretnie - reprezentowana przez niego spółka Zakład (...) bezskutecznie ubiegała się o uzyskanie własnego statusu jednostki badającej. Istotnym ustaleniem w sprawie pozostaje, że oskarżony działał w ramach innej jednostki badającej i podpisywał opinie wystawiane przez ten podmiot, co powoduje, że ponosi z tego tytułu przypisywaną mu obecnie odpowiedzialność. Reasumując tę część rozważań, należy podkreślić, że podpisując opinie nr (...) , (...) , (...) i (...) oskarżony M. D. stawał się jednym z ich wystawców, zaś fakt, że czynił to w imieniu Politechniki (...) (jednostki badającej) nie wyłącza jego odpowiedzialności karnej za fałsz intelektualny z art. 271 kk – zwłaszcza w świetle ustaleń co do rzeczywistego zaangażowania oskarżonego w proces wydawania wymienionych opinii. Jednostka badająca gwarantowała Ministerstwu Finansów – przynajmniej w założeniu - odpowiedni poziom merytoryczny wydawanych opinii, ryzykując cofnięciem upoważnienia, utratą prestiżu, czy brakiem wypłaty wynagrodzenia za wykonaną wadliwie pracę. Za konkretne ustalenia i wnioski opinii, które można w obiektywny sposób określić jako nieprawdziwe, odpowiedzialność karną ponoszą natomiast osoby, które daną opinię wydały, składając na niej swoje podpisy. Nie ulega wątpliwości, że oskarżony D. spełnia te kryteria. W dalszej części konieczne jest odniesienie się do niezwykle istotnej grupy argumentów zaprezentowanych w omawianym zarzucie nr 3, a dotyczących tego, czy opinie wydane przez oskarżonego rzeczywiście poświadczały nieprawdę co do tego, że wymienione w nich automaty do gry spełniają kryteria automatów o niskich wygranych, czy oskarżony miał świadomość owego fałszu intelektualnego, a także – jakimi kryteriami należało się kierować przy ocenie wniosków omawianych opinii, w szczególności – czy wydając te opinie oskarżony powinien uwzględnić wyłącznie przepisy powszechnie obwiązujące (zwłaszcza Ustawę o grach i zakładach wzajemnych z 1992 roku), czy jednak był zobowiązany postępować zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów zawartymi w piśmie zatytułowanym „Warunki badań poprzedzających rejestrację automatu lub urządzenia do gier” (zarzut 3, tiret trzecie, piąte i szóste). Rozpoczynając od tej ostatniej kwestii wypada przypomnieć kontekst organizacyjny, w jakim opinie wydawane przez jednostki badające pojawiły się w obrocie prawnym dotyczących rejestracji automatów o niskich wygranych. Przedsiębiorca będący właścicielem automatu występuje do organu administracji publicznej o dopuszczenie tego automatu do użytkowania, inicjując w tym celu odpowiednie postępowanie administracyjne, które winno zakończyć się wydaniem decyzji administracyjnej. Przebieg owej procedury jest ściśle sformalizowany, oparty na przepisach prawa administracyjnego, określających podstawy prawne wydawanych przez organ decyzji, a także możliwą drogę odwoławczą. Strona takiego postępowania może zatem zaskarżyć niekorzystną dla siebie decyzję do sądu administracyjnego, wykazując naruszenia prawa, w tym wywodzić, że spełniła wszelkie przesłanki ustawowe konieczne dla uzyskania decyzji pozytywnej. Z kolei w toku ewentualnego postępowania podatkowego lub karnoskarbowego przedsiębiorca taki może kwestionować interpretacje przepisów ustawowych prezentowane przez organy skarbowe, gdyż spór w takim przypadku toczy się na linii państwo – podmiot gospodarczy. W rozpoznawanej obecnie sprawie sytuacja wyglądała jednak zgoła odmiennie. Ministerstwo Finansów przyjęło określoną interpretację przepisów ustawy o grach i zakładach wzajemnych w zakresie kwalifikacji automatów o niskich wygranych i w oparciu o nią zamierzało wydawać decyzje administracyjne w sprawach indywidualnych. Gdyby omawiane tu opinie wydawane były wewnątrz resortu finansów (z pominięciem wykorzystania jednostek badających), to ta właśnie interpretacja znalazłaby swoje przełożenie na treść wydawanych decyzji administracyjnych, co oczywiście mogłoby być – jak wyżej opisano – kwestionowane w stosownym trybie przez stronę takiego postępowania. Skoro jednak Ministerstwo Finansów korzystało z pomocy jednostek badających, to – wraz z upoważnieniem – przekazało im odpowiednie wytyczne, obrazujące przyjęty sposób interpretacji ustawy, zobowiązując te jednostki do ich zastosowania w opiniach, gdyż tylko automaty spełniające te kryteria miały podlegać rejestracji (dopuszczeniu do użytkowania). Był to zatem tryb wewnętrzny, poprzedzający wydanie decyzji, zaś jednostki badające wykonywały zadanie zlecone im przez organ, na warunkach określonych przez ów organ w wytycznych. Co jednak najistotniejsze – jednostka badająca wraz z upoważnieniem otrzymywała „Warunki badań…” opracowane w ministerstwie, wiedziała, że ma się nimi kierować przy wydawaniu opinii, natomiast w treści samej opinii potwierdzała, że opinia została wydana zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów. Innymi słowy, przyjmując upoważnienie jednostka badająca akceptowała stanowiące jej element wytyczne. W omawianych opiniach Politechniki (...) nie nalazło się przy tym stwierdzenie – adekwatne do stawianych obecnie zarzutów apelacyjnych – że badany automat, zdaniem jednostki badającej, spełnia wprawdzie kryteria ustawowe, lecz nie spełnia przesłanek opisanych w wytycznych. Tym samym organ otrzymywał jasny, lecz błędny sygnał, że przebadane automaty spełniają kryteria przyjęte wcześniej przez tenże organ, co umożliwia wydanie pozytywnej decyzji administracyjnej. Zaprezentowany wywód pozwala uznać za niezasadne twierdzenia skarżącego, że oskarżony M. D. związany był jedynie brzmieniem ustawy, nie zaś wytycznymi ministerstwa, które – co oczywiste – nie były źródłem prawa powszechnie obowiązującego, gdyż to nie do oskarżonego lecz do organu należała decyzja o ewentualnym dopuszczeniu do użytkowania danego automatu do gry, za co organ ten ponosił własną odpowiedzialność prawną. Przesądzenie przez Sąd odwoławczy kwestii związania oskarżonego wytycznymi MF sprawia także, że bezprzedmiotowymi i nie wymagającymi szczególnej uwagi są – powtarzane często w uzasadnieniu apelacji – twierdzenia skarżącego odwołujące się do rzekomej zgodności wydawanych przez oskarżonego opinii z przepisami Ustawy o grach i zakładach wzajemnych, z całkowitym pominięciem wspomnianych wytycznych (np. str. 13-14, str. 17 apelacji). Powoływanie się przy tym na zmienne w swej treści wypowiedzi procesowe biegłych z Politechniki (...) , nie będących z pewnością specjalistami z dziedziny interpretacji przepisów prawa, wydaje się zabiegiem co najmniej ryzykownym. Interpretację tę Sąd winien przeprowadzić samodzielnie, kierując się opisem działania automatu. Sporym nadużyciem są także sugestie obrońcy, jakoby biegły A. C. (2) nie umiał załączyć części badanych automatów lub je uszkodził, w sytuacji, gdy biegły ten badał automaty od wielu już lat nieużywane, nie podlegające serwisowaniu, przechowywane w niekorzystnych warunkach atmosferycznych (temperatura, wilgotność), co w sposób oczywisty prowadziło do ich degradacji technicznej. Uwagi skarżącego – sprzeczne z wiarygodnymi twierdzeniami biegłego C. oraz z zasadami doświadczenia życiowego – mają na celu, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zdyskredytowanie tego biegłego w oczach Sądu, podważenie jego kompetencji, aby w ten sposób wykazać wadliwość wniosków wydanej przez niego opinii – niekorzystnej z punktu widzenia interesów procesowych oskarżonego M. D. . Odnosząc się natomiast do – zakwestionowanych przez skarżącego - ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy odnośnie poświadczenia przez oskarżonego nieprawdy w treści omawianych czterech opinii, Sąd Apelacyjny podziela stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym wyroku, że wnioski zawarte w tych opiniach były sprzeczne nie tylko z opisanymi wyżej wytycznymi Ministerstwa Finansów, ale także (w pewnym, omówionym niżej zakresie) z zapisami obowiązującej ówcześnie Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z 29.07.1992 roku. Przypomnieć w tym miejscu należy – czego zdaje się nie dostrzegać obrońca oskarżonego – że Sąd Okręgowy przyjął winę oskarżonego wyłącznie w zakresie jednego z zawartych w opiniach wniosków, tj. co do spełniania przez badane automaty warunku maksymalnej „jednorazowej wygranej”, nie znajdując jednak podstaw do takiej samej oceny w przypadku wniosków dotyczących wartości „maksymalnej stawki za udział z jednej grze” (art. 2 ust. 2b Ustawy o grach i zakładach wzajemnych). W tym ostatnim przypadku Sąd meriti wyraźnie wskazał na wspólną, utrwaloną wykładnię zapisów ustawowych, przyjętą przez jednostki badające, która – choć błędna (w ocenie tego Sądu) – wyłącza zawinienie po stronie oskarżonego M. D. (str. 162 uzasadnienia wyroku). Z tego powodu całkowicie nietrafne są - wytłuszczone i podkreślone graficznie - sugestie obrońcy (str. 7 apelacji), jakoby Sąd Okręgowy niekonsekwentnie z jednej strony przyznał brak winy oskarżonego, z drugiej zaś przypisał mu jednak czyn polegający na dopuszczeniu się fałszu intelektualnego w treści wydanych opinii. Podobnie upraszcza temat obrońca prezentując fałszywą tezę, jakoby „wszystkie jednostki badające miały jednolitą wykładnię przepisu zawartego w art. 2 ust. 2b ustawy o grach i zakładach wzajemnych” (str. 13 apelacji); Sąd Okręgowy, opierając się na zebranych w tej kwestii dowodach, wskazał jedynie na jednolite rozumieniu pojęcia stawki za grę. Wyraźne rozróżnienie obu przesłanek wymienionych w art. 2 ust. 2b ustawy (jednorazowa wygrana / stawka ) pozwala na właściwą ocenę dokonanego przez Sąd I instancji rozstrzygnięcia. Skoro kwestie dotyczące wysokości stawki nie stały się podstawą skazania oskarżonego, rozbudowane wywody w tym temacie, zawarte tak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jak i w treści apelacji, Sąd Apelacyjny uznaje za nieistotne i nie wymagające szczegółowego doń odnoszenia się. Przed przystąpieniem do dalszych rozważań Sąd Apelacyjny stwierdza, że istniejący w latach 2003-2004 system dopuszczania do obrotu automatów o niskich wygranych nie był skonstruowany optymalnie, a tym samym był podatny na liczne nieprawidłowości i nadużycia, czego najlepszym przykładem jest zarówno ta sprawa, jak i inne, wcześniej zakończone, dotyczące podobnej problematyki. Wniosek taki nasuwa się niejako automatycznie po analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym zeznań świadków - przedstawicieli Ministerstwa Finansów, którym początkowo także postawiono zarzuty karne w tej sprawie. Najistotniejszym mankamentem omawianego systemu – poza oczywistą ułomnością ówczesnych przepisów, które nie zawierały definicji ustawowych wielu istotnych pojęć - było powierzenie podmiotom o profilu ściśle technicznym (jednostkom badającym i działającym w ich imieniu rzeczoznawcom) dokonywania oceny wymagającej wykładni przepisów i wytycznych, do której osoby te nie były przygotowane, przy jednoczesnym braku mechanizmu weryfikacji tych ocen. Jednostki badające, nie opisując sposobu działania konkretnego automatu (przebiegu gier), przesądzały w praktyce, czy dany automat mieści się w przewidzianej prawem oraz wytycznymi MF kategorii automatów o niskich wygranych, czy tez nie. Tak sformułowana opinia była bowiem następnie podstawą wydanej przez organ administracyjny decyzji, przy czym działanie to było niejako automatyczne, gdyż pracownicy ministerstwa – słusznie skądinąd – tłumaczyli, że nie posiadają wiedzy technicznej niezbędnej dla oceny działania automatów do gry. Opisane wyżej mankamenty nie mogą jednak powodować wyłączenia wszelkiej odpowiedzialności osób wydających opinie o automatach, tym bardziej, że otrzymały one wytyczne, które w pewnym stopniu ujawniały uznawany przez MF sposób interpretacji ustawy. Także brak weryfikacji wniosków opinii w ramach Ministerstwa Finansów nie usprawiedliwia wydawania opinii w sposób oczywisty sprzecznych z przywołanymi wyżej kryteriami. Mając na uwadze powyższe zapatrywania, jako słuszne ocenić należy postępowanie Sądu I instancji, który przeprowadził własną analizę działania automatów ujętych w opiniach wydanych przez oskarżonego M. D. , bazując na opisach przebiegu poszczególnych gier zawartych w opiniach biegłych sądowych, czy też w protokole eksperymentu procesowego, odnosząc finalnie te ustalenia do kryteriów, którymi związany był oskarżony podczas wydawania opinii o automatach. Słusznie też uwolniono oskarżonego od zarzutu w tych obszarach, w których – z uwagi na brak odpowiednich definicji (np. ram jednej gry, czy pojęcia stawki) – nie można mu przypisać świadomego poświadczenia nieprawdy w treści opinii. Podkreślić raz jeszcze należy, że ostatecznie Sąd Okręgowy zakwestionował jedynie te wnioski opinii wydawanych przez oskarżonego, w których potwierdzał on spełnienie przez dany automat kryteriów związanych z limitem jednorazowej wygranej, który – zgodnie z zapisem ustawowym – nie mógł przekroczyć kwoty 15 Euro. Sąd Apelacyjny zasadniczo ocenę tę podziela, aczkolwiek z pewnymi odrębnościami, o czym niżej. Skupiając się wyłącznie na opisach działania automatów badanych przez oskarżonego przed wydaniem kwestionowanych obecnie opinii, zawartych w wydanych w sprawie opiniach biegłych z Politechniki (...) , z (...) Laboratorium (...) w P. oraz biegłego A. C. (2) (pisemnych i ustnych), a także w protokole eksperymentu procesowego przeprowadzonego przez biegłego W. A. , należy zauważyć, że zasadniczo programy gier oferowanych przez te automaty były bardzo podobne (mimo różnych ich nazw). Automaty te – o nazwach: (...) , (...) , (...) i (...) – umożliwiały bowiem grę na tzw. dolnym liczniku ( (...) ) oraz na tzw. liczniku górnym (zwanym np. (...) lub „ (...) ”). Punkty z dolnego licznika były przenoszone w trakcie gry do licznika górnego (automatycznie lub przyciskiem – w zależności od rodzaju gry), co umożliwiało grę o wyższe wygrane, w tym z wykorzystaniem tzw. gier bonusowych ( (...) ). Licznik dolny był na początku gry zasilany środkami pieniężnymi (gotówką) wpłacanymi przez grającego, co powodowało wyświetlenie na nim odpowiedniej liczny punktów kredytowych (1 zł = 10 pkt). Sąd Apelacyjny nie widzi potrzeby bardziej szczegółowego opisywania schematu gry, gdyż stosowne dane zawarte są we wspomnianych wyżej dowodach, a także w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wartym podkreślenia w tym miejscu jest fakt, że o ile występujący w sprawie biegli - których w toku postępowania było kilkunastu – prezentowali różne oceny w zakresie spełniania przez omawiane automaty poszczególnych kryteriów kwalifikujących je do puli automatów o niskich wygranych (czy to na podstawie ustawy, czy wytycznych MF), o tyle nie pojawiły się istotne kontrowersje co do samego opisu przebiegu gier na tych automatach. Przebieg ten został potwierdzony przez biegłych wydających w tej sprawie opinie po przebadaniu zatrzymanych automatów – i to zarówno podczas gry w trybie rzeczywistym, jak i w trybie serwisowym. Sąd Okręgowy trafnie wskazał, że nie znajdują potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym podnoszone przez obrońcę oskarżonego tezy, jakoby biegli prowadzili swoje badania wyłącznie w trybie serwisowym, niemiarodajnym dla wyciągania wniosków co do przebiegu gry. Z jednoznacznych wypowiedzi procesowych biegłych z Politechniki (...) , biegłego W. A. oraz biegłego A. C. (2) wynika, że zdecydowana większość tych badań była prowadzona w trybie rzeczywistym (w tym eksperyment procesowy w pierwszej jego części), zaś tylko w tych przypadkach, w których było to niemożliwe z powodów technicznych – przechodzono na tryb serwisowy. Niemniej jednak opisane niżej nieprawidłowości w przebiegu gry zostały bezspornie zaobserwowane także w normalnym trybie pracy badanych automatów. Okoliczności te nie były kwestionowane nawet przez tych biegłych, którzy podobnie jak oskarżony M. D. oceniali możliwość zakwalifikowania przedmiotowych automatów jako automatów o niskich wygranych, a jedynie odmiennie rozumieli pojęcie jednorazowej wygranej. Wyjaśnić także należy, że biegły W. A. podczas eksperymentu procesowego wyraźnie wskazywał, kiedy prowadzi badania w trybie rzeczywistym, a kiedy przechodzi na tryb serwisowy; podawał też, kiedy wygrana została uzyskana na skutek „zasymulowania” układu figur. Obrońca, zarzucając biegłemu nieprawidłowości podczas przeprowadzania eksperymentu, sam błędnie podaje (str. 21 apelacji), że poprzez uruchomienie gry (...) (wygram/przegram) możliwe jest zwiększenie stanu licznika „ (...) ”, podczas, gdy wygrane z tych gier są w automatach (...) automatycznie przenoszone na górny licznik. Kwestionując wynik omawianego eksperymentu skarżący zarzuca, że uzyskana tam wygrana 612 punktów mogła być uzyskana z więcej, niż jednej gry (str. 23 apelacji), co stoi w opozycji zarówno do treści protokołu z przebiegu tej czynności, jak i z przyjętej przez Sąd wykładni pojęcia „kontynuacji gry” ujętej w wytycznych MF. Opinie wydane przez oskarżonego M. D. , opisane w obu przypisanych mu w wyroku czynach, potwierdzały nieprawdę względem przesłanek zawartych w „Warunkach badań poprzedzających rejestrację automatu lub urządzenia do gier”, gdzie przewidziano m.in., że: „Jednostka badająca nie może wydać pozytywnego wyniku badań, jeżeli eksploatacja takiego automatu może doprowadzić do obchodzenia przepisów ustawy z 29.07.1992 r. o grach i zakładach wzajemnych, a w szczególności, jeżeli: pkt 5.1 - wygrana w grze, będąca sumą wygranych w poszczególnych etapach tej samej gry (kontynuacja gry), jest wyższa niż przewidziana w ww. ustawie, pkt 5.2 - pobranie stawki (gotówką lub z kredytu) nie oznacza rozpoczęcia nowej gry, tylko kontynuację dotychczasowej, (…) pkt 5.6 - wygrana z jednej gry jest wypłacana w ratach, których suma jest większa niż przewidziana w ww. ustawie wysokość wygranej.” Naruszenie pkt 5.1 następowało w takim wariancie gry, gdy rozpoczynano grę na dolnym liczniku, a następnie kontynuowano grę na liczniku górnym, gdzie kilkukrotnie wygrywano lub przegrywano pojedyncze losowania, zaś suma tych wygranych przekraczała 15 Euro. Przebieg takiej gry (posługując się tu przykładem automatu o nazwie (...) ), możliwej i realnej w badanych automatach (por. eksperyment procesowy biegłego W. A. , czy opinia biegłego A. C. (2) ), wyglądał następująco: - wrzucenie do automatu monety np. 1 zł (10 pkt na liczniku (...) ), - gra za 2 pkt na liczniku dolnym – wygrana (max 120 pkt) – przeniesienie wygranej na licznik górny, - kilkukrotna gra na liczniku górnym za 4 pkt – przegrana (utrata 4 pkt) lub wygrana (max 240 pkt) – bilans gier dający sumaryczną wartość punktową powyżej 15 Euro. Opisany wyżej przebieg gry dochodzi do skutku przy jednorazowym tylko pobraniu stawki z licznika (...) (2 pkt = 20 gr), co znajduje odzwierciedlenie w naliczeniu kolejnej gry na wewnętrznym (technicznym) liczniku automatu o nazwie „ (...) ”. Na dolnym liczniku nie korzystamy z gier typu (...) , lecz wyłącznie z gry za 2 pkt, z której wygraną przenosimy przyciskiem z wyświetlacza „win” na górny licznik, na którym kontynuujemy grę wyłącznie w wersji za 4 pkt, z pominięciem gier za 10, 20, 30…..100 pkt (dających możliwość pomnożenia wygranej odpowiednio x1, x2, x3……x10). Obrońca niezasadnie kwestionuje opisany wyżej schemat gry, prowadzący do przekroczenia limitu 15 Euro (str. 15 apelacji) na badanych przez oskarżonego automatach, choć został on potwierdzony niezależnie w opiniach biegłych z Politechniki (...) , biegłych z (...) w P. , biegłego A. i biegłego C. . Skarżący nietrafnie podważa zarówno możliwość uzyskania tego wyniku (wbrew dowodom), jak i interpretację, że jest to „jednorazowa wygrana” – mimo, że pogląd taki wyraził nawet współpracujący z oskarżonym podczas badań świadek G. , co słusznie podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (str. 155 uzasadnienia). Sąd Apelacyjny – abstrahując w tym miejscu od kwestii zgodności wytycznych MF z ustawą (o czym była mowa wyżej) - stoi na stanowisku, że skoro w pkt 5.1 mowa jest o wygranej w grze, jako o sumie cząstkowych wygranych, to nie sposób logicznie bronić tezy, że „grą” może być każdy pojedynczy proces losowania, gdyż owej czynności nie można podzielić na mniejsze części składowe. Gra w tej wersji (wersji kontynuacji) musi więc składać się z więcej niż jednego losowania. Skoro natomiast pobrano z licznika (...) tylko jedną stawę i przeprowadza się kolejne losowania, to ma miejsce niewątpliwie kontynuacja tej gry, zaś kolejne losowania, to - przynajmniej w rozumieniu wytycznych MF - kolejne etapy tej samej gry. Obrońca zdaje się nie kwestionować tego założenia, skoro w uzasadnieniu apelacji podaje: „Punkty pobierane z innego licznika niż licznik (...) nie stanowiły stawki do udziału w jednej grze, gdyż stawka ta była pobierana tylko z licznika (...) na początku gry, a pobieranie kwoty z licznika „ (...) ” („ (...) ”) nie było początkiem nowej gry” (str. 16). Dodatkowym potwierdzeniem tego toku rozumowania jest opisany wyżej sposób działania licznika „ (...) ”, a także wyrażana przez większość świadków i biegłych opinia, że podczas spotkań osób zaangażowanych w badania automatów, organizowanych w Ministerstwie Finansów, przyjmowano, że nowa gra rozpoczyna się od kolejnego pobrania punktów kredytowych z licznika (...) (np. W. A. k. 20060-20061, A. S. k. 20253, M. K. k. 32230-32232). Z kolei naruszeniem pkt 5.2 i pkt 5.6 „Warunków badań …” była możliwość – opisanej wyżej - gry z górnego licznika za wielokrotność 10 pkt (do max 100 pkt), co umożliwiało uzyskanie wygranej mnożonej odpowiednio przez 1, 2, 3….10. W tym przypadku, podczas tylko jednego procesu losowania, możliwe były następujące wyniki: - przegrana postawionych punktów, - wygrana do 550 pkt (dodawana do punktów zgromadzonych na liczniku górnym), - wygrana pow. 550 pkt do max. 5500 pkt, kiedy to uruchamiane były tzw. gry bonusowe (super gry). Ten ostatni przypadek – jak słusznie ustalił to Sąd I instancji – prowadził do sytuacji, gdy tylko „dozwolona” wartość 550 pkt (590 pkt w automacie (...) ) pojawiała się na wyświetlaczu „win”, zaś pozostała wartość tej wygranej była uwidaczniana na wyświetlaczu „ (...) ”, a następnie dzielona na mniejsze części (do max 550 pkt) i poddawana pozornym w istocie losowaniom, prowadzącym i tak w praktyce do przeniesienia całej wygranej pierwotnie kwoty na licznik (...) , przy śladowym jedynie uszczupleniu zasobów z licznika (...) . Przypomnieć w tym miejscu należy, że poddawane kolejnym - wymuszonym przez algorytm gry - losowaniom wartości punktowe nie były tracone przez gracza przy przegranym losowaniu, którego prawdopodobieństwo wynosiło 50 %, lecz były dalej losowane – do pozytywnego skutku. Pobierane każdorazowo 2 pkt z licznika (...) nie miało żadnego logicznego wytłumaczenia w przebiegu gry, a miało jedynie stworzyć pozory, że w ten sposób rozpoczyna się kolejna „gra”. Były to przy tym kwoty symboliczne w porównaniu z wartościami przenoszonymi w ten sposób na górny licznik, gdyż 2 pkt to 20 groszy, zaś pojedyncze losowanie w ramach gier bonusowych – przy 50 % szansie powodzenia – prowadziło do przeniesienia kwoty rzędu ok. 40-59 złotych. Takiej sytuacji miał właśnie zapobiegać pkt 5.2 wytycznych. Wymuszanie rozegrania gier bonusowych, przy braku możliwości przejścia w tym czasie do innych gier, przesądza, że dochodzi wówczas – pomimo pobrania 2 pkt z kredytu – do kontynuacji wcześniej rozpoczętej gry, która musi zakończyć się przelaniem całej wygranej do licznika górnego ( (...) – w przypadku automatu (...) ). Zabezpieczeniem przed tego rodzaju praktyką był także pkt 5.6 wytycznych, zabraniający wypłaty wygranej z jednej gry w ratach, gdy ich suma przekracza limit ustawowy. Opisany wyżej mechanizm gier bonusowych jest właśnie przykładem, gdy pierwotna wygrana (max 5500/5900 pkt), dla obejścia ograniczeń ustawowych, jest dzielona na raty, przelewane (wypłacane) na licznik pozostający do dyspozycji gracza, z którego może on dokonać wypłaty pieniędzy bezpośrednio z automatu, po uprzednim przelaniu tych punktów na dolny licznik (przyciskiem „wypłata”). Niezależnie od zaprezentowanego wyżej poglądu co do związania oskarżonego M. D. - podczas wydawania kwestionowanych opinii - wytycznymi pochodzącymi z Ministerstwa Finansów, Sąd odwoławczy uważa, że występowanie w badanych automatach tzw. gier bonusowych było wprost sprzeczne również z regułami stworzonymi w art. 2 ust. 2b Ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Jeżeli ustawodawca wprowadził w tym przepisie limit wartości „jednorazowej wygranej”, to – bez względu na ewentualne spory w zakresie określenia ram jednej gry – nie mogło dojść do sytuacji, w której podczas pojedynczego losowania (wciśnięcie przycisku uruchamiającego obrót bębnów) grający uzyskiwał wygraną przekraczającą 15 Euro. Taka właśnie wygrana występowała w opisanych wyżej przypadkach, prowadzących do uruchomienia się gier bonusowych. To w wyniku jednorazowego losowania grający wygrywał (zgodnie z tabelą wygranych) do 5500/5900 punktów (do 550/590 złotych), co już w tym momencie stanowiło naruszenie omawianego przepisu ustawy, zaś dalsze, sztuczne dzielenie tej wygranej na odrębne wyświetlacze, w celu ostatecznego przekazania tych punktów i tak na licznik górny ( (...) ), było tylko zabiegiem technicznym, nieistotnym z punktu widzenia zaistnienia ponadnormatywnej wygranej; w szczególności z tego powodu, że punkty te nie mogły zostać utracone w procesie kolejnych losowań (przed ich przeniesieniem na górny licznik). Podkreślić należy, że przelewane w ten sposób punkty nie mogą – wbrew sugestiom pojawiającym się w toku postępowania sądowego w I instancji, jak i w treści apelacji (str. 19) – być określane jako wartości jedynie „wirtualne”, abstrakcyjne, gdyż decyzją grającego mogły być one stosunkowo szybko wymienione na gotówkę wypłacaną z automatu (z tzw. (...) ). Każdy punkt miał określoną, niezmienną, znaną grającemu wartość finansową, zaś grający nie miał obowiązku kontynuowania gry po zakończeniu gier bonusowych, lecz mógł niezwłocznie zakończyć grę i przystąpić do procedury wypłaty zgromadzonej dotąd wygranej. Sąd odwoławczy o tyle zgadza się ze skarżącym, że faktycznie punkty z licznika górnego nie mogły być „wprost” zamienione na pieniądze – konieczne było ich wcześniejsze przeniesienie do licznika „ (...) ”, co jednak nie wiele zmienia w zakresie oceny stanowiska obrońcy. W ocenie Sądu Apelacyjnego trafne są także ustalenia Sądu Okręgowego co do świadomości oskarżonego M. D. w zakresie poświadczania przez niego nieprawdy w treści kwestionowanych w toku procesu opinii. Oskarżony ten znał treść ustawy, jak i wytycznych otrzymanych przez Politechnikę (...) wraz z upoważnieniem (czego nie kwestionował przed Sądem I instancji), posiadał wieloletnie doświadczenie w badaniu automatów do gier, odbywał w tej materii liczne szkolenia, posiadał odpowiednie certyfikaty. Nie miał więc żadnego problemu z porównaniem sposobu działania automatu z przesłankami warunkującymi wydanie pozytywnej opinii. Oskarżony jednak działał na konkurencyjnym rynku usług polegających na badaniu automatów do gry, gdzie sposób opiniowania miał fundamentalne znaczenie dla pozyskania dalszych zleceń od firm oferujących niejako hurtowe badania wielu sztuk podobnych automatów. Nie jest zatem przypadkiem – jak słusznie zauważa Sąd I instancji, przywołując zeznania świadków W. Z. i A. S. – że oskarżony, w ramach reprezentowanej jednostki badającej, opiniował pozytywnie te automaty, które wcześniej zostały negatywnie zweryfikowane przez inną jednostkę badającą, operującą wszak tym samym zestawem przesłanek (str. 165-166 uzasadnienia wyroku). Jeszcze istotniejszym dowodem potwierdzającym stan świadomości oskarżonego w omawianym zakresie są zeznania świadka J. W. . Świadek ten – jak zeznał - miał kilkukrotnie przestrzegać oskarżonego przed „homologacją automatów wysokohazardowych jako automatów o niskie wygrane”, na co oskarżony miał odpowiadać, że wkrótce spółka produkująca te automaty (spółka czeska (...) ) dostarczy program odpowiadający ustawie i nie będzie problemu. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do podważania wiarygodności zeznań tego świadka, tym bardziej, że z zebranych w sprawie dowodów wynika, że wspomniana firma faktycznie przygotowywała korektę oprogramowania automatów, w tym typów opiniowanych przez oskarżonego D. , co ostatecznie nastąpiło w dniu 18.01.2006 roku (k. 10565). Było to wynikiem tego, że nie wszystkie jednostki badające podzielały jednak „ofensywną” interpretację przesłanek prezentowaną przez Politechnikę (...) , a więc i oskarżonego M. D. . Dokonana wyżej ocena strony podmiotowej przypisanych oskarżonemu występków została – wbrew obawom zgłaszanym przez skarżącego (str. 6 apelacji) - przeprowadzona wyłącznie w oparciu o stan wiedzy oskarżonego z czasu popełnienia przypisanych mu czynów, nie zaś z okresu późniejszego, kiedy to doszło do zmian przepisów, nieco porządkujących rynek automatów do gry (2009 r.). To w inkryminowanym czasie świadek W. przestrzegał oskarżonego przed poświadczaniem nieprawdy w opiniach, zaś oskarżony – nie kwestionując poglądu świadka, nie przekonując go do swoich odmiennych ewentualnie racji – dał wyraźnie do zrozumienia, że działa w pełni świadomie, lecz ma nadzieję, że uda mu się uniknąć ewentualnych konsekwencji z tym związanych (tak najogólniej należy chyba rozumieć cytowaną przez świadka wypowiedź oskarżonego). Winy oskarżonego nie wyłącza bynajmniej – wbrew odmiennym twierdzeniom obrońcy - okoliczność, że przedstawiciele Urzędu Celnego i Ministerstwa Finansów, nie posiadający przecież wymaganej wiedzy w zakresie badania automatów, nie zgłaszali uwag do przebiegu badań innych automatów, o podobnym schemacie gry, podczas prezentacji urządzonej w późniejszym okresie (2007 r.) przez pracowników Politechniki (...) . Warto podkreślić, że pokaz ten miał miejsce po dacie wspomnianej wyżej modyfikacji oprogramowania automatów przez ich producenta. Należy też zauważyć, że właśnie dlatego przyjęto system badania automatów przez jednostki fachowe, aby kwestiami tymi nie zajmowali się laicy. Jeżeli natomiast same jednostki badające miały wątpliwości w zakresie interpretacji wiążących je regulacji i nie mogły otrzymać koniecznych interpretacji od MF, to mogły w opiniach opisywać przebieg gry, zaś wnioski opinii sformułować wariantowo. W skrajnym przypadku mogły też zrezygnować z wykonania zadania, którego nie są w stanie zrealizować. W przypadku jednak oskarżonego M. D. , jak wynika z opisanego przebiegu jego konwersacji ze świadkiem J. W. , istniała pełna świadomość poświadczania okoliczności niezgodnych z narzuconymi jednostkom badającym kryteriami. Podobnie bez znaczenia w niniejszej sprawie pozostaje okoliczność, czy, kiedy i ile rejestracji automatów o niskich wygranych zostało ewentualnie cofniętych w trybie administracyjnym. Skoro urzędnicy rejestrujący te automaty przez długi okres czasu – do rozpoczęcia działań przez organy ścigania - nie zdawali sobie sprawy z wadliwości otrzymywanych opinii od jednostek badających (przynajmniej niektórych), to oczywistym jest, że nie mogli wdrażać w tym zakresie stosownych procedur. Eksponowane przez skarżącego kontrole automatów w punktach ich użytkowania, prowadzone przez urzędników, nie mogą być porównywane z badaniami prowadzonymi na etapie rejestracji automatu, gdyż nie polegały one na ponownej weryfikacji przesłanek rejestracyjnych. Od 2009 roku natomiast nastąpiła istotna zmiana przepisów i większość owych automatów została dostosowana przez właścicieli do bardziej już precyzyjnych regulacji prawnych. Ponadto urzędnicy ministerialni (np. M. O. , A. C. (3) , M. K. , G. N. , T. K. , J. S. ), jak wynika choćby z materiałów niniejszej sprawy, ponosili własną odpowiedzialność (w tym karną) za swoje działania lub zaniechania, niezależnie od przesłanek odpowiedzialności oskarżonego M. D. . Nie może podważyć trafności zaskarżonego wyroku cytowanie przez obrońcę kolejnych dowodów (zeznań świadków i opinii biegłych), z których wynika inna, niż dokonana przez Sąd I instancji interpretacja przesłanek kwalifikacji automatów jako spełniających wymogi automatów o niskich wygranych (str. 17-20, 23-24 apelacji); nawet tych samych typów, które badał oskarżony M. D. . Nie można zapominać, że część tych osób także była pociągana do odpowiedzialności za treść wydawanych opinii na temat automatów o niskich wygranych, co skutkowało stawianiem im zarzutów karnych, czy nawet prawomocnym skazaniem (np. biegli z Politechniki L. ), jak też cofaniem upoważnień dla ich macierzystych jednostek badających. Fakt wydawania przez oskarżonego M. D. stwierdzających nieprawdę opinii nie oznacza przecież, że inne osoby nie mogły dopuścić się podobnych nieprawidłowości. Rozwijająca się w tej sprawie akcja organów ścigania doprowadziła wszak w 2009 roku do zmiany przepisów regulujących rejestrację automatów do gry. W niniejszej sprawie Sąd meriti dokonał własnej oceny działania oskarżonego, opierając się na całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, co – siłą rzeczy – musiało prowadzić do uwzględnienia jednych poglądów, przy odrzuceniu innych. Sam ten zabieg nie dowodzi naruszenia norm prawa procesowego, w tym art. 4, 7, 410 i 5 §2 kpk. Istotnym pozostaje, że rozumowanie to zostało skrupulatnie omówione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i nie wykazuje błędów natury logicznej lub prawnej. Sąd Apelacyjny argumentację tę podziela, z nieco może mniejszym akcentowaniem wagi stanowisk biegłych w kwestii interpretacji przepisów prawa, które to zadanie należy w pierwszej kolejności do Sądu. Nieskuteczne są zatem zabiegi skarżącego, polegające na wyrywkowym cytowaniu pojedynczych dowodów, które nie zostały uwzględnione (podzielone) przez Sąd Okręgowy podczas wyrokowania. Nieskuteczne – w świetle powyższego założenia – jest także wymienianie przez skarżącego poszczególnych wypowiedzi biegłego A. C. (2) (str. 20-22), który rzeczywiście nie do końca sprawnie poruszał się w kwestii interpretacji „Warunków badań …” i przyjętej tam terminologii, przy czym – jak wyżej sygnalizowano – Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że rolą biegłych w niniejszym postępowaniu było głównie przedstawienie opisu działania poszczególnych automatów do gry i przebiegu możliwych do prowadzenia na nich gier, gdyż w tym zakresie biegli posiadają odpowiednie kwalifikacje. Podkreślić w tym miejscu należy, że Sąd I instancji nie podzielił bynajmniej wszystkich poglądów i wniosków biegłego C. , poddając je częściowo rzeczowej krytyce. Wiarygodności opinii biegłego W. C. nie dyskwalifikuje z pewnością akcentowana przez apelującego okoliczność, że nie był on wcześniej biegłym tej specjalności, zaś swoje doświadczenie czerpie także z własnego, uprzedniego nałogu hazardowego. W momencie uzyskania odpowiedniej wiedzy, a także posiadając tytuł naukowy, biegły ten przystąpił do opiniowania w tego typu sprawach, zaś wcześniejsze, osobiste doświadczenia z automatami zapewne nie utrudniały mu tego zadania. Biegły W. C. , jako nieliczny spośród opiniujących w tej sprawie, w pisemnej opinii zasadnie zauważył, że nie czuje się kompetentny do odpowiedzi na niektóre zadane mu (w sposób wadliwy – zdaniem Sądu Apelacyjnego) pytania, dotyczące również oceny prawnej badanych automatów. Świadczy to o poczuciu odpowiedzialności ze strony tego biegłego i krytycznym stosunku do zasobów własnej wiedzy, poza zakresem swojej specjalności. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, związany z przyjęciem przez Sąd Okręgowy, że oskarżony miał „negocjować z przedstawicielami firmy (...) warunki finansowe i sposób wykonywania rzeczonych opinii”. Obrońca w żaden sposób nie rozwinął i nie uzasadnił w treści apelacji podniesionego w ten sposób zarzutu; w szczególności nie wykazał, w jaki ewentualnie sposób ustalenie to miało wpłynąć na treść wyroku (co jest warunkiem skuteczności zarzutu z art. 438 pkt 3 kpk). Sąd Apelacyjny nie dostrzega tego rodzaju uchybienia po stronie Sądu I instancji, gdyż zebrane w sprawie dowody, w tym informacje znajdujące się w materiałach niejawnych, wskazują na liczne kontakty oskarżonego M. D. z przedstawicielami spółki (...) , w tym dotyczące organizacji i przebiegu oględzin automatów podlegających badaniom (np. w kwestii pokrycia kosztów noclegów, miejsca przechowywania automatów). Jest to dosyć naturalne, zważywszy na odpłatny charakter wykonywanych czynności, czy skalę opiniowania oskarżonego i trudno znaleźć w tym coś bezprawnego lub niestosownego. Ocen takich nie formułował też Sąd Okręgowy. Podobnie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego M. D. pozostaje – podniesiona w zarzucie apelacyjnym – okoliczność dotycząca wymiany korespondencji pomiędzy Ministerstwem Finansów a spółką (...) co do automatów o nazwie (...) . Kwestia ta dotyczy innych podmiotów, innych automatów do gry, niż badane przez oskarżonego, które mogły posiadać inne oprogramowanie. Nadto – jak trafnie wskazał Sąd I instancji (str. 167 uzasadnienia wyroku) – odpowiedź Ministerstwa Finansów nie miała charakteru merytorycznego, nie odnosiła się do badanych tu przesłanek rejestracji automatów, lecz typowo formalny – z powołaniem się na fakt dokonanej już rejestracji automatu, co miało w istocie uzasadniać odmowę udzielenia odpowiedzi. Jak już sygnalizowano – w 2004 roku urzędnicy MF nie mieli jeszcze sygnałów ze strony organów ściągania o procederze wydawania opinii niezgodnych z przesłankami rejestracji. Sąd Okręgowy przywołał tę korespondencję wyłącznie w celu zaprezentowania pewnych wątpliwości, które były zgłaszane jeszcze przed zmianą przepisów w 2009 roku odnośnie interpretacji przesłanek rejestracji automatów o niskich wygranych. O wątpliwościach tych, zgłaszanych przez jednostki badające, ale też o braku narzędzi do weryfikacji opinii nadsyłanych przez te jednostki, zeznawała również świadek A. C. (3) (k. 20766-20768), pełniąca ówcześnie wysokie stanowisko w Ministerstwie Finansów, której także postawiono zarzuty w toku śledztwa w obecnie rozpoznawanej sprawie. Co do zarzutu związanego z ustaleniem Sądu meriti , że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zdublowanego w pkt 3 apelacji, Sąd Apelacyjny wypowiedział się już wyżej. Ad. II.1. Zarzut naruszenia art. 85 §1 i 2 kpk w zw. z art. 6 kpk, poprzez brak dostrzeżenia rzekomej sprzeczności interesów procesowych oskarżonych P. L. i M. W. , nie jest trafny, gdyż opisywana przez skarżącego sprzeczność w istocie nie miała miejsca. Należy przypomnieć, że Sąd Okręgowy tematem tym się zajął w toku prowadzonego postępowania, dokonując przeglądu materiału dowodowego pod kątem opisanym w art. 85 kpk, punktując sprzeczności w tych miejscach i wobec tych oskarżonych, gdzie tego rodzaju wątpliwość faktycznie miała miejsce (postanowienie z 4.03.2015r. - k.30322-30328). W przypadku obu wymienionych oskarżonych relacji takiej się jednak nie dopatrzył, co zasługuje na pełną aprobatę Sądu odwoławczego. Cytowane przez obrońcę wyjaśnienia składane przez obu oskarżonych na etapie śledztwa nie były wprawdzie jednakowe (byłoby to wszak niemożliwe, nierealne), nie można ich jednak postrzegać – jak chce tego obrońca – w kategoriach sprzeczności treściowej tego rodzaju, że wyklucza to możliwość obrony tych oskarżonych przez jednego obrońcę. Nie można zgodzić się w szczególności z tezą, że oskarżeni ci wyjaśniali w sposób wzajemnie się wykluczający. Już na początku należy zauważyć, że cytowany przez skarżącego fragment wyjaśnień oskarżonego P. L. , zaczynający się od słów „W okresie kiedy właścicielem…” (k.11571-11571v) dotyczy okresu, który nie był objęty treścią zarzutu, tzn. czasu, kiedy agencję (...) ” prowadził M. S. (1) , a nie pokrzywdzeni J. P. i K. G. . Dalsze wyjaśnienia tego oskarżonego o treści: „Do agencji jeździłem z W. ” (k.11574v) nie precyzują, ani o którego z dwóch braci W. chodzi (obaj występowali w tej sprawie), ani nie wskazują czasu tych wyjazdów, jak i ich celu. Cytowana w apelacji wypowiedź procesowa oskarżonego M. W. , zaczynająca się od słów „Nigdy z M. G. (1) ….” (k.11603-11604) nie jest bynajmniej sprzeczna z przywołanymi wcześniej wyjaśnieniami P. L. , gdyż oskarżony W. zaprzecza nie temu, że był kiedykolwiek w agencji „ (...) ” z oskarżonym P. L. , lecz temu, że był tam „wspólnie” (tzn. w cztery osoby) z M. G. (1) , P. L. i swoim bratem S. W. . Podobnie w sytuacji, w której oskarżony M. W. podaje, że „nie prowadził do tej pory żadnych wspólnych interesów z M. G. (1) i P. L. ”, można logicznie zakładać, że chodzi o interesy prowadzone wspólnie z tymi dwoma mężczyznami (czyli w trzy osoby), gdyż w przeciwnym razie użyłby on spójnika „lub”, a nie „i”. Ponadto sformułowanie „interes” ma wiele różnych znaczeń, spośród których najbardziej popularne – w użytym tu kontekście - to działalność gospodarcza lub inna forma biznesowego zarabiania pieniędzy. Niezależnie od tego, nieformalne „umówienie się na telefon” z M. S. (1) na ewentualne sporadyczne interwencje trudno definiować jako wspólny biznes, czy wspólny interes (pomijając już, że jest to czas – jak wyżej wskazano - poza okresem objętym zarzutem w tej sprawie). Dalej oskarżony M. W. podaje, że nigdy nie był w towarzystwie M. G. (1) lub P. L. w sytuacji, gdy ci odbierali z agencji (...) jakieś pieniądze. Oskarżony P. L. takich okoliczności, sprzecznych z relacją M. W. , bynajmniej w cytowanych wyjaśnieniach nie prezentował. W tej sytuacji zarzut obrońcy należało uznać za niezasadny w całej jego rozciągłości. Ad. II.2. Zarzut ten jest niezasadny, gdyż obrońca zakwestionował ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji, wskazując na naruszenie art. 7, 391 §1 i 410 kpk, nie punktując przy tym błędów w rozumowaniu zaprezentowanym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, lecz przeciwstawiając jej własną, subiektywną i niezwykle naiwną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. Przypomnieć jednak należy, że – zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych - swobodna ocena dowodów dokonywana przez Sąd orzekający, mający wszak najpełniejszy i bezpośredni kontakt z przeprowadzanymi dowodami osobowymi, pozostaje dotąd pod ochroną art. 7 kpk, póki nie zostanie wykazane, że była to w istocie ocena dowolna, sprzeczna z regułami logicznego rozumowania, zasadami wiedzy, czy doświadczenia życiowego. Kwestionując tę ocenę, a zwłaszcza pragnąc czynić to skutecznie, obrońca nie może ograniczyć się do przedstawienia (wypunktowania) tych dowodów, które zostały przez Sąd ocenione jako niewiarygodne, co zostało nadto, w zakresie powodów takiej kwalifikacji, szczegółowo omówione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W każdej niemal sprawie karnej można przecież znaleźć dowody stojące w opozycji do ostatecznego rozstrzygnięcia. Także ten sam świadek, zeznając kilkukrotnie w toku procesu, może składać zeznania różnej treści i mogą to być relacje wzajemnie się wykluczające. Oczywistym jest wówczas, że są to zeznania niekonsekwentne, co jednak nie powoduje, że muszą być one zdyskwalifikowane w całości. W zależności od konkretnej sytuacji procesowej, Sąd może jedne z tych zeznań uznać za zasługujące na wiarę, zaś inne tego waloru pozbawić – byle swą ocenę w sposób logiczny, spójny i wyczerpujący uzasadnił. Taka właśnie sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, prowadzonej przez wiele lat (a/o wpłynął do sądu w lutym 2009 roku), co powodowało, że oskarżeni, świadkowie oraz biegli byli przesłuchiwani wielokrotnie na te same okoliczności. Dodatkowo nie można zapominać o tym, że zarzuty stawiane oskarżonym dotyczą ich działalności na terenie O. – stosunkowo niedużego miasta, zaś ich charakter wiąże się z demonstracjami siły wobec osób, które weszły w konflikt z którymś z oskarżonych, budowaniem pozycji w środowisku osób zajmujących się automatami do gry, czy „ochroną” agencji towarzyskich, co skutkowało nawet stawianiem im zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej kierowanej przez S. J. (1) (Sąd I instancji uniewinnił oskarżonych od tego zarzutu). W toku tak długo prowadzonego postępowania oskarżeni zasadniczo pozostawali na wolności, mając możliwość codziennego niemal kontaktu z osobami pokrzywdzonymi, ich rodzinami, pozostałymi świadkami. Zdarzały się też przypadki, że krewni lub znajomi pokrzywdzonych okazali się być znajomymi oskarżonego P. L. (np. Z. M. (2) ), czy S. J. (1) (np. R. D. ), co prowadziło do wzajemnych kontaktów obu stron konfliktu. Nie można zapominać, że pokrzywdzeni P. M. , czy A. C. to kilkunastoletni wówczas chłopcy, którzy dokładnie wiedzieli kim w mieście jest - znaczący w O. przedsiębiorca - S. J. (1) , czy współpracujący z nim oskarżeni P. L. (późniejszy zawodnik walk (...) ), czy M. W. . Zasady doświadczenia życiowego wskazują jednoznacznie, że nie jest trudno osoby takie skłonić do zmiany uprzednio prezentowanej postawy procesowej (groźbą lub zachętą), wpływając na nie bezpośrednio lub na ich rodziców, zwłaszcza w sytuacji, gdy od zdarzenia upłynął już pewien okres czasu i związane z tym emocje nieco opadły, zaś sprawcy i pokrzywdzeni nadal funkcjonują w jednej społeczności lokalnej. Przykład takiego zachowania opisał pokrzywdzony D. M. , który bezpośrednio przed rozprawą został „zaproszony” przez oskarżonych do sądowej toalety na rozmowę, podczas której oferowano (obiecywano) mu konkretne kwoty pieniężne (5.000 złotych) za „dobre”, czyli korzystne dla oskarżonych, zeznawanie na mającej się za chwilę rozpocząć rozprawie. Kolejnym przykładem tego rodzaju aktywności jest skłonienie pokrzywdzonych K. G. i J. P. do podpisania nieprawdziwych oświadczeń, w których wycofywali się oni ze wcześniejszych zeznań co do zdarzeń w agencji (...) . Pokrzywdzeni zdecydowali się je podpisać – jak wynika z zeznań świadka G. – za namową jednego z oskarżonych, aby w ten sposób czuć się bezpiecznie. Oskarżony P. L. miał też w 2011 roku (już podczas trwania postępowania sądowego) nakłaniać pokrzywdzonego K. G. do zmiany obciążających go zeznań, oświadczając przy tym, że zdarzenia z ich udziałem miały miejsce wiele lat temu, powinny obecnie pójść w zapomnienie, a on sam nie chce teraz odpowiadać za głupoty, jakie zrobił w przeszłości. Skoro presję taką wywierano na dorosłych pokrzywdzonych, to oczywistym – w ocenie Sądu Apelacyjnego – pozostaje, że i w przypadku pozostałych pokrzywdzonych i osób z nimi związanych mogły być podejmowane podobne działania, co finalnie doprowadziło do radykalnej zmiany składanych przez te osoby zeznań w toku postępowania sądowego (w stosunku do składanych w czasie śledztwa). Matka pokrzywdzonego A. C. – A. C. (1) wprost wskazała w swych zeznaniach, że nie zgłosiła na Policji faktu pobicia swojego syna i nie uzyskała stosownej obdukcji, ponieważ bała się oskarżonego P. L. . Sąd Okręgowy okoliczności te prawidłowo zdiagnozował, opisał i ocenił, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - w każdym przypadku tego rodzaju sprzeczności. Analizowano też podawane przez świadków powody zmiany zeznań pod kątem logiki prezentowanego tłumaczenia, zaś w przypadkach podważania prawidłowości przeprowadzenia czynności przesłuchania w toku śledztwa - każdorazowo posiłkowano się zeznaniami funkcjonariuszy czynność tę prowadzących, aby zweryfikować sygnalizowane nieprawidłowości (wpływanie na świadka, zmuszanie do zeznań, fałszowanie protokołów itp.). Nie ulega też wątpliwości, że zazwyczaj najbardziej wiarygodne i pełne są zeznania składane przez świadka w jak najkrótszym czasie od dnia zdarzenia, kiedy to – z jednej strony – pamięć świadka co do tych wydarzeń jest stosunkowo świeża, z drugiej zaś – ograniczone są możliwości niedozwolonego, bezprawnego wpływania na świadka przez czynniki zewnętrzne, w tym w sposób opisywany wyżej. Sąd Apelacyjny uznał zatem, że zasługują na aprobatę wywody Sądu I instancji, w których ocenił on zasadniczo jako wiarygodne te relacje świadków, które były przez nich składane uprzednio, w toku śledztwa, zaś nie dał wiary późniejszym, odmiennym zeznaniom składanych przez te same osoby przed Sądem, motywując to obawą świadków przed oskarżonymi i ich środowiskiem. W przypadku pokrzywdzonego P. M. było to trzecie przesłuchanie w toku śledztwa, gdyż podczas wcześniejszych – jak trafnie ocenił Sąd Okręgowy – świadek ten nie podał całej prawdy, gdyż bał się oskarżonego S. J. i jego ludzi, co wynika wprost z kolejnych zeznań składanych przez tego świadka. Obawa ta – w tym przypadku, jak i w przypadku pozostałych świadków - była w pełni uzasadniona, zważywszy na fakt, że przypisane oskarżonym czyny ukazują, że nie cofnęli się oni nawet przed stosowaniem intensywnej przemocy wobec osób małoletnich, a powodem tego działania był odwet za wcześniejsze, stosunkowo niegroźne zajście przy centrum handlowym. Istotnym jest, że nie był to jedyny argument, który został zaprezentowany przez Sąd meriti podczas dokonywania omawianej tu oceny, gdyż wskazano tam również na nielogiczności w nowych, zmienionych wersjach podawanych przez świadków, a także przeanalizowano inne dowody (w tym zeznania innych świadków, opinie biegłych) pod kątem ich korelacji z określoną wersją wydarzeń podawaną przez świadka, który następnie znacząco zmienił treść swoich zeznań. Ocena ta była więc kompleksowa i wielowątkowa, co zasługuje na aprobatę. Przechodząc do argumentów przedstawionych przez obrońcę oskarżonego P. L. , trzeba stwierdzić, że – wbrew sugestiom zawartym w uzasadnieniu apelacji – Sąd Okręgowy nie pominął w swych rozważaniach kwestii dotyczącej nielegalnego charakteru prowadzenia przez pokrzywdzonych G. i P. , czy też świadka M. G. , działalności w formie agencji (...) , co uzasadniało ich ewentualną odpowiedzialność karną z art. 204 §1 lub 2 kk. Analiza ta posłużyła do zanegowania zeznań składanych przez tych pokrzywdzonych na etapie postępowania sądowego, kiedy to starali się wskazywać na inne osoby, mające rzekomo prowadzić agencję. Sąd I instancji wyciągnął prawidłowe wnioski z tej analizy, słusznie uznając te właśnie relacje procesowe świadków za niewiarygodne. Nie można zgodzić się z obrońcą, że uznanie tej części zeznań świadków za niewiarygodne, a także brak skorzystania przez nich z możliwości odmowy odpowiedzi na pytanie (art. 183 §1 kpk), powinna prowadzić do zakwestionowania wszystkich w istocie ich zeznań składanych w procesie, zwłaszcza tych, które obciążały oskarżonego P. L. . Wszak znacząca część świadków przesłuchiwanych w toku tego postępowania składała rozbieżne zeznania, zaś rolą Sądu było dokonanie oceny tychże zeznań - zgodnie z regułami kodeksowymi. Z zadanie tego Sąd Okręgowy wywiązał się prawidłowo, trafnie przyjmując, że w okresie od lutego do maja 2004 roku prowadzeniem agencji (...) ” w O. , w budynku należącym do M. G. , zajmowali się wspólnie pokrzywdzeni J. P. i K. G. . Niesłusznie apelujący podważa argumentację Sądu I instancji opartą na założeniu, że pokrzywdzeni nie kwestionowali faktu prowadzenia omawianej agencji, gdyż Sąd odnosił się w ten sposób do uznanych za wiarygodne depozycji tych pokrzywdzonych, składanych na początkowym etapie prowadzonego postępowania. Nie sposób także zgodzić się z sugestiami skarżącego, że sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że pokrzywdzeni zdecydowali się na przejęcie agencji (...) od P. S. , mając świadomość, że jest to działalność niedochodowa, a nadto będą musieli płacić z tego tytułu haracz. Jest to wyłącznie spekulacja, gdyż pokrzywdzeni mogli mieć swój własny pomysł na takie prowadzenie owej działalności, która będzie dla nich korzystna (np. poprzez reorganizację), w tym mogli zakładać, że skorzystają z profesjonalnej formy ochrony (co zresztą uczynili po pewnym czasie), lecz zachowanie oskarżonych czasowo im na to nie pozwoliło. Nieprawdziwe są także twierdzenia autora apelacji, że pokrzywdzeni nie podjęli jakichkolwiek działań w kierunku uwolnienia się od presji ze strony oskarżonych. Z zeznań wymienionych pokrzywdzonych wynika, że próbowali zmniejszyć wysokość płaconych kwot, tzn. negocjować płatności z oskarżonymi (co się jednak nie powiodło), czy też uzyskali możliwość płatności w ratach. Jak zakończyła się próba zerwania „współpracy” z oskarżonymi zainicjowana przez K. G. – wynika wprost z poczynionych ustaleń faktycznych: w kwietniu 2004 roku pokrzywdzony ten został uderzony pięścią w twarz przez oskarżonego P. L. . Nie wzbudziła zastrzeżeń Sądu odwoławczego podnoszona przez skarżącego okoliczność, że świadkowie P. , G. i G. w treści swych zeznań używali podobnych zwrotów i określeń, jak np. „rzekoma ochrona”, „haracz”, „spalenie budy”, czy „wywiezienie do lasu”. Skoro osoby te się znały, rozmawiały ze sobą i opowiadały sobie o pojawiających się w działalności problemach, to podobne zwroty mogły występować w tych konwersacjach, co znalazło z kolei odzwierciedlenie w treści ich zeznań. Nadto dwa ostatnie z cytowanych sformułowań miało być użyte przez oskarżonych, a zatem świadkowie relacjonują jedynie obce wypowiedzi, co sprawia, że zbieżność terminologiczna w ogóle nie powinna budzić jakichkolwiek kontrowersji. 

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI