II AKA 278/12

Sąd Apelacyjny w ŁodziŁódź2013-02-26
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚredniaapelacyjny
usiłowanie zabójstwaobrażenia ciałanaruszenie czynności narządów ciałatasakślady krwiapelacjapostępowanie karnedowodyocena dowodówkara pozbawienia wolności

Podsumowanie

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie obrażeń ciała, uznając apelację obrońcy za bezzasadną.

Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpoznał apelację obrońcy od wyroku skazującego A. O. za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie obrażeń ciała. Obrońca zarzucał sądowi I instancji nierozważenie dowodów dotyczących czyszczenia autobusu, co miało wpływać na ustalenie pochodzenia śladów krwi na odzieży oskarżonego. Sąd Apelacyjny uznał apelację za oczywiście bezzasadną, wskazując na inne dowody obciążające oskarżonego, w tym portret pamięciowy i posiadanie tasaka.

Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi skazujący A. O. za usiłowanie pozbawienia życia S. Z. poprzez zadanie mu licznych ciosów tasakiem, a także za spowodowanie obrażeń ciała naruszających czynności narządów na okres powyżej siedmiu dni. Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonemu karę 10 lat pozbawienia wolności i orzekł obowiązek zadośćuczynienia w kwocie 30 000 zł. Apelację od wyroku wniósł obrońca oskarżonego, zarzucając sądowi I instancji obrazę przepisów postępowania, w szczególności zaniechanie dopuszczenia dowodów z opinii biegłych dotyczących dekontaminacji śladów biologicznych i możliwości naniesienia śladów DNA na odzież oskarżonego. Sąd Apelacyjny uznał apelację za oczywiście bezzasadną. Podkreślono, że sąd I instancji podjął szereg działań zmierzających do wyjaśnienia okoliczności związanych z czyszczeniem autobusu, w którym doszło do zdarzenia, jednak ustalenie szczegółowych metod i narzędzi było niemożliwe. Sąd Apelacyjny wskazał, że ślad krwi pokrzywdzonego na wewnętrznej stronie kaptura bluzy oskarżonego nie mógł powstać w okolicznościach sugerowanych przez obronę (kontakt z autobusem), lecz raczej od rozmazania krwi z policzka oskarżonego podczas ataku. Dodatkowo, sąd odwoławczy podkreślił znaczenie portretu pamięciowego sporządzonego na podstawie zeznań świadka J. S., rozpoznania oskarżonego przez świadka oraz faktu legitymowania oskarżonego w dniu zdarzenia z tasakiem w ręku. Sąd Apelacyjny nie podzielił argumentów obrońcy o konieczności uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, uznając ustalenia sądu I instancji za prawidłowe, podobnie jak kwalifikację prawną czynu. Kara 10 lat pozbawienia wolności została uznana za adekwatną do stopnia zdemoralizowania oskarżonego.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, apelacja w tym zakresie jest oczywiście bezzasadna.

Uzasadnienie

Sąd I instancji podjął wystarczające działania w celu wyjaśnienia okoliczności związanych z czyszczeniem autobusu. Ustalenie szczegółowych metod było niemożliwe, a ślad krwi na odzieży oskarżonego miał inne, bardziej prawdopodobne pochodzenie niż kontakt z autobusem. Obrońca nie zgłaszał zastrzeżeń do postępowania dowodowego przed zamknięciem przewodu sądowego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w zakresie utrzymania wyroku)

Strony

NazwaTypRola
A. O.osoba_fizycznaoskarżony
S. Z.osoba_fizycznapokrzywdzony
H. T.inneProkurator Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi
adw. M. W.inneobrońca z urzędu

Przepisy (12)

Główne

k.k. art. 13 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 148 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 157 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 11 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 14 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 11 § 3

Kodeks karny

k.k. art. 46 § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 437 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 624 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 167

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 366 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 193

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Ślad krwi na wewnętrznej stronie kaptura bluzy oskarżonego nie mógł powstać w wyniku kontaktu z autobusem. Portret pamięciowy sporządzony na podstawie zeznań świadka J. S. był zbliżony do wyglądu oskarżonego. Świadek J. S. rozpoznał oskarżonego jako potencjalnego sprawcę. Oskarżony został w dniu zdarzenia legitymowany przez policję w ubraniu podobnym do opisu napastnika i posiadał kuchenny tasak. Sąd I instancji podjął wystarczające działania dowodowe w celu wyjaśnienia sprawy.

Odrzucone argumenty

Niedostateczne wyjaśnienie okoliczności sprawy przez zaniechanie dopuszczenia dowodów z opinii biegłych z zakresu dekontaminacji śladów biologicznych i naniesienia śladów DNA. Możliwość naniesienia śladu krwi na odzież oskarżonego przez kontakt z niewłaściwie wyczyszczonym autobusem lub innymi pojazdami komunikacji miejskiej.

Godne uwagi sformułowania

apelacja obrońcy jest oczywiście bezzasadna nie można wykluczyć, że ślad biologiczny na odzieży oskarżonego został naniesiony przez jej kontakt z elementami autobusu fakt ujawnienia krwi pokrzywdzonego na kapturze bluzy oskarżonego był dowodem najważniejszym nie sposób więc uznać, że nastąpiło to w okolicznościach sugerowanych przez obrońcę jest sprawcą zdemoralizowanym

Skład orzekający

Krystyna Mielczarek

przewodniczący

Paweł Misiak

sprawozdawca

Krzysztof Eichstaedt

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie prawidłowości oceny dowodów w sprawach o usiłowanie zabójstwa, znaczenie śladów biologicznych i ich interpretacja, postępowanie dowodowe w sprawach karnych, ocena wiarygodności zeznań świadków i rozpoznania sprawcy."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny i specyfika zebranych dowodów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy brutalnego przestępstwa i analizy dowodów, w tym śladów biologicznych, co jest zawsze interesujące w kontekście kryminalistyki i prawa karnego.

Krwawy ślad na kapturze: jak sąd rozwikłał zagadkę usiłowania zabójstwa?

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II AKa 278/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 lutego 2013 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi, II Wydział Karny, w składzie: Przewodnicząca: SSA Krystyna Mielczarek Sędziowie: SA Paweł Misiak (spr.) SA Krzysztof Eichstaedt Protokolant: sekr. sądowy Kamila Jarosińska przy udziale H. T. , Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2013 r. sprawy A. O. oskarżonego z art. 13 §1 kk w zw. z art. 148 §1 kk i art. 157 §1 kk w zw. z art. 11 §2 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 17 września 2012 r., sygn. akt IV K 243/11 na podstawie art. 437 §1 kpk i art. 624 §1 kpk 1) utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; 2) zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. W. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym; 3) zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych za II instancję. II AKa 278/12 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dn. 17 września 2012 r. uznał A. O. za winnego tego, że: w dniu 14 stycznia 2011 roku w Ł. , usiłował pozbawić życia S. Z. w ten sposób, iż zadał mu tasakiem cztery ciosy w głowę i cios w górną część ciała oraz dłoń, czym spowodował cztery rany rąbane głowy z powierzchownymi złamaniami kości czaszki: jedną w okolicy ciemieniowej lewej, dwie w okolicy ciemieniowej lewej tuż przy linii pośrodkowej oraz jedną w okolicy potylicznej, nadto amputację paliczka palca I lewej ręki, ranę ciętą na grzebiecie w okolicy lewego barku, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na czas przekraczający siedem dni, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na interwencję świadka zdarzenia oraz udzieloną pokrzywdzonemu pomoc lekarską i przyjmując, że czyn oskarżonego wyczerpuje dyspozycję art. 13 §1 kk w zw. z art. 148 §1 kk i art. 157 §1 kk w zw. z art. 11 §2 kk , na podstawie art. 14 §1 kk w zw. z art. 148 §1 kk w zw. z art. 11 §3 kk wymierzył oskarżonemu karę 10 lat pozbawienia wolności. Na podstawie art. 46 §1 kk orzekł wobec oskarżonego obowiązek zadośćuczynienia poprzez zapłatę kwoty 30 000 zł na rzecz S. Z. . Na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności Sąd zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od 20 stycznia 2011 r. do 17 września 2012 r. Rozstrzygnął nadto o kosztach sądowych, przy czym oskarżonego zwolnił od obowiązku poniesienia ich na rzecz Skarbu Państwa. Apelację od tego wyroku wywiódł obrońca oskarżonego. Środek ten oparł na zarzutach procesowych, obrazy art. 167, 366 §1 i 193 kpk , polegającej na zaniechaniu wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy przez zaniechanie dopuszczenia z urzędu dowodów z opinii biegłych z zakresu: - dekontaminacji biologicznych śladów krwi z powierzchni szklanych, metalowych, tworzyw sztucznych, tkanin obiciowych, wykładzin gumowych oraz skóry, - możliwości naniesienia śladów DNA z wyżej określonych materiałów na materiał tekstylny – ubranie oskarżonego, przy uwzględnieniu warunków zewnętrznych w postaci wody, pary wodnej lub innych czynników, w tym chemicznych, np. alkoholu lub jego oparów, kosmetyków z udziałem alkoholu lub bez. Obrońca wnosił w efekcie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja obrońcy jest oczywiście bezzasadna. Opiera się ona na tezie, że skoro nie ustalono, w jaki sposób oczyszczony został autobus, w którym zaatakowany został S. Z. , jakimi metodami i narzędziami, to nie można wykluczyć, że ślad biologiczny na odzieży oskarżonego został naniesiony przez jej kontakt z elementami autobusu – tego lub innego – użytkowanego w transporcie publicznym, w którym plamy krwi pokrzywdzonego powstały lub zostały przeniesione. Z uwagi na to, że istnieje takie prawdopodobieństwo, choćby nawet znikome, to – według obrońcy – nie można przypisać oskarżonemu dokonania zarzucanego mu czynu. Jest to tylko część prawdy, bo przecież wcale nie jest w tej sprawie tak, że fakt ujawnienia krwi pokrzywdzonego na kapturze bluzy oskarżonego był dowodem jedynym, na jakim w tej sprawie oparty został wyrok skazujący. Choć niewątpliwie był to dowód najważniejszy. Zacząć jednak należy od zarzutu procesowego niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności sprawy, jaki na pierwszym miejscu pojawił się w apelacji obrońcy. Nie wystarczy powiedzieć, że były określone wnioski dowodowe w toku przewodu sądowego, z których tylko część przełożyła się na przeprowadzone przez sąd dowody, by taki zarzut mógł być uznany za zasadny. Bo przecież w czasie przewodu sądowego wiele uwagi poświęcił sąd I instancji temu, czy z autobusu o numerze bocznym (...) usunięto po zdarzeniu zanieczyszczenia i czy pojazd ten przed dopuszczeniem do ruchu przeszedł pod tym względem przez odpowiednią kontrolę. Zanim w ogóle pojawił się wniosek dowodowy prokuratora, złożony na rozprawie w dniu 25 maja 2012 r., na który powołuje się obrońca na uzasadnienie swojego zarzutu – sąd I instancji z własnej inicjatywy podjął procesowe działania zmierzające do ustalenia tej okoliczności. To między innymi dlatego sąd zdecydował o wznowieniu przewodu sądowego – już zamkniętego wobec stanowiska stron, że nie żądają jego uzupełnienia – a następnie zwrócił się do MPK o udzielnie informacji, czy po zdarzeniu, jakie miało miejsce w nocy z 14/15 stycznia, autobus został włączony do ruchu i kiedy usunięto z niego ślady krwi (k. 520). A więc to przede wszystkim sąd uznał potrzebę wzbogacenia materiału dowodowego i poczynienia dodatkowych ustaleń i po braku satysfakcjonujących informacji ze strony MPK, a także odpowiadając na wniosek prokuratora, ponownie zażądał stosownych informacji. Po uzyskaniu w dniu 28 czerwca 2012 r. odpowiedzi o umyciu wnętrza pojazdu przez firmę sprzątającą, nie poprzestał na tym. Wysłuchał funkcjonariuszy policji, którzy przeprowadzili oględziny pojazdu po zdarzeniu i zabezpieczyli ślady (świadek P. D. i L. Ć. ) na okoliczność usytuowania plam krwi, dyspozytora A. L. , który dopuszczał ten pojazd do ruchu w dniu 15 stycznia 2011 r. o godz. 10 30 , a nawet kierowcę A. K. , który rozpoczynał pracę tego dnia i sprawdzał czystość wnętrza. Sąd ustalił wreszcie, że prace porządkowe w pojazdach MPK wykonywała firma (...) z S. , zatrudniając do nich osoby sprzątające na umowę zlecenia. Nie prowadzono żadnych grafików podziału obowiązków, co uniemożliwiało ustalenie, kto faktycznie wykonywał prace przy autobusie o numerze bocznym (...) przed ponownym włączeniem go do obsługi pasażerów. Tym samym odpadła możliwość ustalenia, jakimi sposobami i narzędziami (jednorazowymi, czy służącymi także przy innych pracach) osoby te rzeczywiście wykonały czyszczenie pojazdu. Ażeby móc skutecznie postawić sądowi orzekającemu w I instancji zarzut nie wyjaśnienia sprawy, to przede wszystkim wykazać trzeba, że przeprowadzenie określonego dowodu, istotnego dla sprawy, było wykonalne. Większość postulatów dowodowych prokuratora z rozprawy z dn. 25 maja 2012 r. (k. 540) i 9 lipca 2012 r. (k. 576) została zresztą przez sąd I instancji spełniona. Prokurator nie zgłaszał zastrzeżeń do zakresu przeprowadzonego przez sąd postępowania dowodowego i przed ponownym zamknięciem przewodu sądowego nie zgłaszał ich także obrońca. Nie trzeba specjalistycznej opinii biegłego, jak pisze o tym w apelacji obrońca, żeby stwierdzić, że kontakt odzieży z plamą niezaschniętej krwi może pozostawić na materiale tekstylnym ślady. Co wcale nie znaczy, że taka możliwość zaistniała w wypadku oskarżonego. Sąd I instancji trafnie zwraca uwagę na usytuowanie plamy krwi pokrzywdzonego na odzieży oskarżonego – ujawniono ją na wewnętrznej, przypoliczkowej, podszewce kaptura jego bluzy. Nie sposób więc uznać, że nastąpiło to w okolicznościach sugerowanych przez obrońcę, a więc przez kontakt z plamą krwi pokrzywdzonego, pozostawioną w niewłaściwie wyczyszczonym autobusie, w którym oskarżony ponownie przypadkowo znalazł się po zdarzeniu. Lub nawet pozostawioną w innym pojeździe komunikacji miejskiej, a naniesioną tam przez pracowników firmy sprzątającej, używających tych samych narzędzi do sprzątania, co w autobusie o nr (...) . Cóż z tego, że plama na kapturze bluzy nie została bezpośrednio „nakroplona”. Mogła powstać od rozmazania krwi, która znalazła się na policzku oskarżonego, gdy zadawał tasakiem uderzenia w głowę pokrzywdzonego. Jej obecność w tak szczególnym miejscu jest natomiast faktem, który zdecydowanie przemawia na niekorzyść oskarżonego. Świadkowie J. S. i S. Z. pamiętali, że napastnik miał na sobie jasną kurtkę, która niewątpliwie uległa w trakcie zajścia i szamotaniny z pokrzywdzonym zabrudzeniu, także krwią. To nie przypadek, że oskarżony kilka dni przed zatrzymaniem pozbył się swojej białej kurtki, właśnie na skutek tego, że uległa zabrudzeniu (k. 68). Wspomniano już wcześniej, ze ujawnienie śladów krwi pokrzywdzonego S. Z. na odzieży oskarżonego stanowiło dowód bardzo ważny, lecz nie jedyny, który doprowadził Sąd I instancji do przekonania o sprawstwie oskarżonego. J. S. zaobserwował szereg szczegółów wyglądu zewnętrznego mężczyzny, który znajdował się w prowadzonym przez niego autobusie, a który później zaatakował pokrzywdzonego. Sporządzony w oparciu o spostrzeżenia J. S. portret pamięciowy napastnika, choć siłą rzeczy nie mógł wiernie odtwarzać jego wyglądu w stopniu takim jak fotografia, był na tyle zbliżony do wyglądu oskarżonego, że oskarżony został rozpoznany jako potencjalny sprawca i wskazany policji przez przypadkowego pasażera tramwaju linii 14 (k. 51). Portret pamięciowy był bowiem wcześniej publikowany w lokalnej prasie. Ponadto J. S. w czasie czynności okazania z grupy czterech mężczyzn, wskazał właśnie na oskarżonego. Choć nie był tego całkowicie pewien, to jednak wskazywał na cechy wyglądu zewnętrznego oskarżonego, które przypominały mu napastnika. Wcześniej, jeszcze przed zatrzymaniem oskarżonego, wskazał go na jednej z okazywanych fotografii, choć wygląd zewnętrzny oskarżonego w czasie, gdy wykonywana była ta fotografia, różnił się od obecnego. I ostatnia już okoliczność związana z osobą oskarżonego – fakt legitymowania go w dniu zdarzenia około godz. 14 50 przez policjantów P. S. i M. P. . Oskarżony ubrany był w sposób, w jaki ubrany był napastnik z kapturem na głowie i posiadał przy sobie kuchenny tasak o wyglądzie opisywanym później przez S. Z. , To istotna okoliczność, wiążąca pośrednio oskarżonego ze zdarzeniem. Bo to nie jest okoliczność typowa, że ktoś wychodząc z domu zabiera ze sobą kuchenny tasak i chodzi z nim po mieście. Na tyle rzadka, że fakt posiadania przez oskarżonego takiego narzędzia, policjanci odnotowali w sporządzonej notatce urzędowej. Reasumując – apelacja obrońcy nie mogła prowadzić do postulowanego w niej skutku. Sąd Apelacyjny nie podziela bowiem argumentów obrońcy, jakoby nie zostały wykorzystane przez sąd merytoryczny dostępne możliwości wyjaśnienia sprawy i że zachodzi w związku z tym konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Wnioski sądu I instancji, dotyczące sprawstwa i winy oskarżonego są prawidłowe, podobnie jak nie budzi wątpliwości ocena prawna czynu oskarżonego jako zbrodni usiłowania zabójstwa i spowodowania u S. Z. obrażeń ciała na okres dłuższy niż 7 dni. Prawidłowość kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego, z racji użycia tasaka, uderzenia nim w głowę pokrzywdzonego z siłą na tyle dużą, że doszło do naruszenia kości czaszki, nie wymaga nawet bliższego omówienia. Problemowi wymiaru kary sąd I instancji poświęcił w uzasadnieniu wyroku niemało miejsca. Dostrzegł i należycie wyważył wszystkie okoliczności, które miały wpływ na jej wymiar. To nie pierwszy konflikt oskarżonego z prawem i jak słusznie zauważył sąd I instancji, przypisanego mu obecnie czynu dopuścił się w trakcie postępowania karnego, które toczyło się wobec niego w związku z zajściem z 21 listopada 2010 r. Zaatakował pokrzywdzonego bez powodu, gotów pozbawić go życia. Wykazał tym samym, że ludzkie życie nie ma dla niego większej wartości. Jest sprawcą zdemoralizowanym, a incydent w zakładzie karnym z 26 stycznia 2011 r. wskazuje, że osadzenie go w izolacji nie wpłynęło na zmianę jego postawy. Resocjalizacyjnie i wychowawczo może więc wpłynąć na oskarżonego odpowiednio długotrwała kara pozbawienia wolności. Orzeczona przez sąd I instancji w wymiarze 10 lat spełni należycie stawiane przed nią zadanie. Z tych wszystkich powodów Sąd Apelacyjny orzekł o utrzymaniu zaskarżonego wyroku w mocy. Sąd zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych za II instancję z powodów, które legły u podstaw analogicznej decyzji, podjętej przez sąd I instancji. Wysokość wynagrodzenia dla obrońcy z urzędu uwzględnia aktualne stawki za czynności adwokackie i nakład pracy obrońcy. ms

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę