II AKA 210/23

Sąd Apelacyjny
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚredniaapelacyjny
zabójstwodzieckokara dożywotniego pozbawienia wolnościapelacjapostępowanie karneustalenia faktyczneocena dowodówprawo procesoweprawo materialne

Sąd Apelacyjny rozpatrzył apelację obrońcy oskarżonej M. C. w sprawie o zabójstwo córki, oddalając większość zarzutów dotyczących błędów proceduralnych i ustaleń faktycznych, ale jednocześnie analizując kwestie związane z kwalifikacją czynu i wymiarem kary.

Sąd Apelacyjny rozpatrywał apelację obrońcy oskarżonej M. C., skazanej za zabójstwo córki z art. 148 § 2 pkt 1 i 3 k.k. na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Obrońca zarzucał m.in. obrazę przepisów postępowania, błąd w ustaleniach faktycznych oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd Apelacyjny, analizując obszerne zarzuty, w dużej mierze podtrzymał ustalenia Sądu Okręgowego, odrzucając większość argumentów apelacji dotyczących błędów w ocenie dowodów i ustaleń faktycznych, jednocześnie wskazując na brak dowodów potwierdzających motywację oskarżonej związaną z obawą przed byłym partnerem.

Sąd Apelacyjny rozpatrzył apelację obrońcy oskarżonej M. C., która została skazana przez Sąd Okręgowy za zabójstwo swojej trzyletniej córki Z. P. na karę dożywotniego pozbawienia wolności, z orzeczeniem pozbawienia praw publicznych na 10 lat oraz wyznaczeniem okresu 50 lat do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Apelacja podnosiła liczne zarzuty, w tym obrazę przepisów postępowania (m.in. art. 410 k.p.k., art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 201 k.p.k.), błąd w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt 3 k.p.k.) oraz rażącą niewspółmierność kary (art. 438 pkt 4 k.p.k.). Sąd Apelacyjny szczegółowo analizował zarzuty dotyczące oceny dowodów i ustaleń faktycznych, w tym wyjaśnień oskarżonej, zeznań świadków, opinii biegłych oraz materiałów z telefonu oskarżonej. W odniesieniu do kluczowych kwestii, takich jak motywacja oskarżonej, Sąd Apelacyjny uznał, że pierwotne wyjaśnienia oskarżonej, wskazujące na chęć zabicia córki i siebie z powodów rodzinnych i finansowych, były bardziej wiarygodne niż późniejsze wersje obrony, próbujące powiązać czyn z obawą przed byłym partnerem. Sąd odwoławczy podkreślił, że oskarżona miała możliwość skutecznego radzenia sobie z problemami związanymi z byłym partnerem i że jej późniejsze twierdzenia o obawach były sprzeczne z wcześniejszymi działaniami i wyjaśnieniami. Sąd Apelacyjny odniósł się również do zarzutów dotyczących dowodów z listów oskarżonej, uznając rację obrońcy co do ich nieprawidłowego dopuszczenia jako dowodu z urzędu przez Sąd I instancji, jednak stwierdził, że inne dowody nie potwierdzają wersji oskarżonej o chęci popełnienia samobójstwa. W kwestii wymiaru kary, Sąd Apelacyjny wskazał, że choć listy mogły wpłynąć na ocenę sądu pierwszej instancji, to inne dowody potwierdzają egoistyczne podejście oskarżonej do dziecka i brak szczerego żalu. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny oddalił większość zarzutów apelacji, podtrzymując w dużej mierze ustalenia i rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (9)

Odpowiedź sądu

Sąd Apelacyjny uznał, że listy te nie mogły stanowić podstawy do wydania rozstrzygnięcia, jednak inne dowody potwierdziły ustalenia sądu pierwszej instancji.

Uzasadnienie

Obrońca zarzucił naruszenie art. 410 k.p.k. w zw. z art. 405 § 2 i 3 k.p.k. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na nieujawnionych dowodach. Sąd Apelacyjny przyznał rację skarżącemu co do formalnego uchybienia, ale stwierdził, że inne dowody potwierdzają ustalenia sądu pierwszej instancji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji w przeważającej części

Strona wygrywająca

Skarb Państwa / Prokuratura

Strony

NazwaTypRola
M. C.osoba_fizycznaoskarżona
Z. P.osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (28)

Główne

k.k. art. 148 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 148 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 148 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 77 § § 2

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 438 § pkt 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 1a

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 405 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 405 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 170 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 170 § § 1a

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 193

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 2 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 200

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 193

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 92

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 39

Kodeks karny

k.k. art. 40 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 40 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 53 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 53 § § 2

Kodeks karny

Konstytucja RP art. 41 § § 4

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Argumenty

Skuteczne argumenty

Nieprawidłowe dopuszczenie dowodu z listów oskarżonej jako dowodu z urzędu przez Sąd I instancji.

Odrzucone argumenty

Obraza przepisów postępowania w zakresie oceny dowodów (listy, zeznania świadków, wyjaśnienia oskarżonej, opinie biegłych). Błąd w ustaleniach faktycznych. Rażąca niewspółmierność kary. Niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego (art. 148 § 2 k.k., art. 40 § 2 k.k., art. 77 § 2 k.k.).

Godne uwagi sformułowania

zarzut błędu “dowolności” jest tylko wtedy słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania nie można twierdzić zasadnie, że oskarżona składa wyjaśnienia swobodnie, zgodnie z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń. oskarżona celowo manipuluje w toku niniejszego postępowania faktami wyjątkowo egoistyczne podejście oskarżonej do własnego dziecka.

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących oceny dowodów w sprawach o zabójstwo, w szczególności w kontekście wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków i opinii biegłych. Kwestie związane z dopuszczeniem dowodów z urzędu oraz oceną wiarygodności wyjaśnień składanych w zależności od linii obrony."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i oceny dowodów w konkretnej sprawie karnej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy tragicznego zabójstwa dziecka przez matkę, co zawsze budzi silne emocje. Analiza apelacji ujawnia złożoność oceny dowodów i motywacji sprawcy, co jest interesujące z perspektywy prawniczej i społecznej.

Matka skazana za zabójstwo córki walczy o sprawiedliwość w apelacji: czy sąd popełnił błędy?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 210/23 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 1 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Sąd Okręgowy w P. , wyrok z dnia (...) r., sygn. akt (...) 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☒ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut APELACJA OBROŃCY OSKARŻONEJ M. C. 1. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 410 k.p.k. w zw. z art. 405 § 2 k.p.k. w zw. z art. 405 § 3 pkt 3 k.p.k. poprzez oparcie rozstrzygnięcia w sprawie na treści listów od oskarżonej do innych osób zatrzymanych przez Sąd w ramach cenzury korespondencji, w zakresie ustaleń dotyczących tego, że rzekomo oskarżona nie wyrażała skruchy, nie żałowała śmierci córki, planowała ślub, co wpłynęło na przyjętą przez Sąd I instancji kwalifikację czynu oraz wymiar kary, w tym w zakresie zaostrzenia wymogów dla warunkowego przedterminowego zwolnienia oskarżonej, podczas gdy w zakresie w/w dokumentów w postaci listów Sąd I instancji nie wydał postanowienia o przeprowadzeniu dowodu z ich treści z urzędu, a jednocześnie żadna ze stron nie wnioskowała o przeprowadzenie takich dowodów, a zatem nie mogły one zostać niejako automatycznie uznane za ujawnione w momencie zamknięcia przewodu sądowego, a co z kolei oznacza, że Sąd I instancji dla swego rozstrzygnięcia oparł się na treści dowodów nieujawnionych na rozprawie, a co oznacza, że nie mogły one stanowić podstawy dla wydania rozstrzygnięcia; 2. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1a k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez oddalenie wniosków dowodowych obrońcy oskarżonej o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego neurologa, opinii nowego zespołu biegłych psychiatrów i psychologa, uzupełniających ustnych opinii (przesłuchania) biegłych psychiatrów A. de R. , M. S. , I. K. , G. B. , podczas gdy po pierwsze dowody te nie zmierzały wyłącznie do przedłużenia postępowania, zostały zgłoszone zarówno w pierwszym możliwym terminie, tj. w odpowiedzi na akt oskarżenia, jak i w terminach wskazywanych przez Sąd na zgłaszanie wniosków dowodowych, a nadto przede wszystkim dowody te zmierzały do wykazania okoliczności istotnych dla ustalenia czy oskarżona była poczytalna w chwili zarzucanego jej czynu, a zatem do ustalenia czy czyn oskarżonej stanowił przestępstwo, co oznacza, że przyczyną dla oddalenia wniosków dowodowych oskarżonej nie mogło być stwierdzenie, że zmierzają one do przedłużenia postępowania; 3. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez uznanie opinii biegłych psychiatrów i psychologa ze Szpitala w S. za przydatną, pełną, jasną, rzetelną i w konsekwencji oddalenie wniosku obrońcy oskarżonej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z nowej opinii biegłych psychiatrów i psychologa, podczas gdy opinia biegłych ze Szpitala w S. zawierała niejasności, była niepełna, występowały w niej sprzeczności wewnętrzne oraz sprzeczności między treścią tejże opinii a opiniami innych biegłych w sprawie, a których to wad opinii nie usunęła treść przesłuchania biegłych na rozprawie, co łącznie winno prowadzić do dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii innego zespołu biegłych, którego to dowodu nieprzeprowadzenie doprowadziło do sytuacji dowolnego stwierdzenia poczytalności oskarżonej w chwili zarzucanego jej czynu i jej skazania, mimo okoliczności faktycznych występujących w sprawie nakazujących poddawać tę poczytalność w wątpliwość; 4. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego obrońcy oskarżonej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego neurologa, w oparciu o ocenę biegłej psychiatry, która wskazała, mimo jednoczesnego wskazania, że nie posiada wiedzy z zakresu neurologii, że przeprowadzenie takiego dowodu nie jest konieczne, podczas gdy z badań obrazowych oskarżonej wynikało występowanie zmian w obrębie jej mózgowia oraz w obrębie szyszynki a więc zmian biologicznych w obrębie organów, związanych z odczuwaniem emocji, regulacją zachowania i gospodarki hormonalnej, co zgodnie z zasadami wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego może mieć wpływ na sposób kontrolowania przez daną osobę emocji, a więc i zdolność rozpoznawania znaczenia swoich czynów lub kierowania swoim postępowaniem, a ustalenia w tym zakresie wymagają wiedzy specjalnej, co winno łącznie spowodować dopuszczenie i przeprowadzenie w/w dowodu; 5. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 200 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. , poprzez oddalenie wniosku dowodowego obrońcy oskarżonej o przesłuchanie na rozprawie (przeprowadzenie dowodu z ustnej uzupełniającej opinii) biegłych psychiatrów uprzednio wydających w sprawie opinie na etapie postępowania przygotowawczego, podczas gdy między opiniami tymi a treścią opinii ze Szpitala w S. występowały sprzeczności, których nie usunięto w toku postępowania przed Sądem I instancji, a co wskazywało na zasadność przeprowadzenia dowodu wskazywanego przez obrońcę oskarżonej; 6. obraza przepisów postępowania mogąca mieć wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej, a przez to niewłaściwej oceny treści dowodu z zeznań świadka A. M. (1) poprzez uznanie treści tegoż dowodu za wiarygodną i na tej podstawie uznanie, że oskarżona nie zamierzała popełnić samobójstwa, chciała zabić dziecko jedynie po to, aby poczuć, jak to jest kogoś zabić, że nie wyrażała skruchy ani żalu z powodu zdarzenia, a także, że miała ona rzekomo twierdzić, że powtórzyłaby takie zachowanie, podczas gdy zeznania te budzą poważne wątpliwości co do ich zgodności z prawdą i wiarygodności, także w kontekście innych dowodów w sprawie, są niespójnymi, niejasnymi a nadto sprzecznymi z treścią innych dowodów zebranych w sprawie, a ponadto wątpliwości budzi motywacja A. M. (1) za złożeniem zeznań o określonej treści, zwłaszcza w kontekście kierowanych przez nią listów, zabezpieczonych w materiale dowodowym sprawy, co łącznie winno prowadzić do uznania zeznań świadka A. M. (1) za niewiarygodnych i nieprzydatnych w sprawie; 7. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodu z zeznań świadka A. W. (1) i uznanie ich treści za niewiarygodną w istocie tylko z tego względu na to, że świadek ten jest osobą pozostającą w dobrych relacjach z oskarżoną oraz, że świadek uśmiechnęła się podczas składania zeznań, przy jednoczesnej spójności, konsekwencji i logiczności zeznań świadka, co winno prowadzić do uznania treści zeznań świadka A. W. (1) za wiarygodne; 8. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dowolną, a nie swobodną, a przez to błędną ocenę dowodu z wyjaśnień oskarżonej i w konsekwencji uznanie treści wyjaśnień oskarżonej za niewiarygodną w części, zwłaszcza w zakresie, gdzie wskazywała ona, że obawiała się M. P. , gdzie wskazywała, że żałuje tego, co się stało z jej córką, że planowała samobójstwo, podczas gdy treść wyjaśnień oskarżonej w tym zakresie była logiczna, spójna, konsekwentna, a sam fakt tego, że oskarżona odpowiadała wyłącznie na pytania obrońcy podczas rozprawy oraz, że konsultowała się z obrońcą podczas rozprawy nie może wpływać negatywnie na ocenę wiarygodności jej wyjaśnień, tak, że prawidłowo oceniając treść wyjaśnień oskarżonej należałoby uznawać za w całości wiarygodną; 9. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dowolną a nie swobodną, a przez to błędną ocenę dowodu z wyjaśnień oskarżonej i w konsekwencji uznanie treści wyjaśnień oskarżonej za niewiarygodną także w zakresie, gdzie wyjaśniała ona powód dla swojego spotykania się z M. P. , na tej podstawie, że o niewiarygodności tychże wyjaśnień miałoby świadczyć to, że obowiązek alimentacyjny M. P. na rzecz Z. P. był już ustalony wyrokiem Sądu, podczas gdy oskarżona w swych wyjaśnieniach wskazywała jasno, że utrzymywała kontakt z M. P. nie po to, aby uzyskać materiały do sprawy o alimenty, ale do sprawy dotyczącej władzy rodzicielskiej nad małoletnią oraz aby zachęcić go do podjęcia pracy, bez czego inaczej i tak nawet ustalonego wyrokiem Sądu obowiązku alimentacyjnego i tak by nie spełniał a zatem przesłanki, na podstawie jakich Sąd I instancji odmówił wiarygodności treści wyjaśnień oskarżonej w tym zakresie nie zachodziły w sprawie, a wyjaśnienia oskarżonej w tym zakresie także zasługiwały na przymiot wiarygodności; 10. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez uznanie za przydatną i wiarygodną treści zeznań świadków P. W. (1) i P. S. , podczas gdy analiza treści, jak i sposobu zachowania świadków podczas składania zeznań wskazuje, że ze względu na swój stosunek emocjonalny do sprawy, wyrażany kilkukrotnie m.in. płaczem, mogą świadkowie ci mieć zafałszowany obraz sprawy, jak również zaburzoną zdolność do przytaczania faktów w sprawie, co nakazuje ocenić ich zeznania jako nieprzydatne w sprawie; 11. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej a nie bezstronnej oceny treści dowodu z zeznań świadka A. K. (1) w zakresie, gdzie Sąd uznał, że okoliczność, że świadek ta wskazywała, że na skutek zawiadomień i zgłoszeń oskarżonej zawiadomiła ona Sąd o konieczności wszczęcia wobec M. P. postępowania karnego, za nieistotną w sprawie, bowiem w ocenie Sądu „ świadek nie mogła wiedzieć, że intencje oskarżonej były nieszczere ”, podczas gdy okoliczność, że świadek będąca zawodowym kuratorem sądowym uznała za konieczne zawiadomić Sąd i organy ścigania o kolejnych bezprawnych zachowaniach wobec oskarżonej wskazuje na to, że oskarżona obawiała się i to zasadnie M. P. ; 12. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. , poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodu z całokształtu zeznań świadka M. M. (1) , poprzez uznanie ich za nieprzydatne w sprawie w zakresie, gdzie wskazywał on, że był świadkiem agresywnego zachowania mężczyzny podobnego do M. P. w stosunku do kobiety na ulicy (...) w P. na tej tylko podstawie, że świadek ten nie był pewien czy tą kobietą była oskarżona, jednakże świadek ten opisał dokładnie cechy szczególne mężczyzny, w tym tatuaże, co wskazywałoby na to, że mężczyzną tym był M. P. , co wskazywałoby zaś przy prawidłowej ocenie dowodów na to, że M. P. jest człowiekiem agresywnym, a więc obawa oskarżonej przed nim była realną i uzasadnioną; 13. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez uznanie za przydatne dla ustaleń w sprawie treści załączników do opinii biegłego z dnia (...) r. dotyczącej analizy treści znajdujących się w telefonie oskarżonej w postaci załącznika nr 2 do opinii oraz notatki urzędowej sporządzonej przez funkcjonariusza Policji T. P. , podczas gdy analizy te mają charakter wybiórczy i nie zawierają całości treści znajdujących się w telefonie oskarżonej a jedynie analizę tych treści, które dla sporządzającego analizę wydawały się istotne, a zatem ich treść należy ocenić jako wybiórczą, pozbawioną obiektywizmu a przez to nieprzydatną w sprawie; 14. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. poprzez dokonanie wybiórczej i nie bezstronnej oceny materiału dowodowego w postaci treści analiz zawartości telefonu oskarżonej i uznanie na podstawie tejże, że po pierwsze oskarżona planowała zamieszkać lub związać się, w tym poprzez zawarcie ślubu z M. P. w okresie poprzedzającym bezpośrednio zdarzenia z dnia (...) r., że oskarżona nie obawiała się M. P. i dobrowolnie dążyła do kontaktu z nim, a po drugie, że oskarżona miała zaplanować jedynie zabójstwo dziecka a nie samobójstwo, z uwagi na kolejność i czas wyszukiwań w jej telefonie w tym zakresie dotyczącym wyszukiwania rzekomo „tatuaży dla zmarłego dziecka”, jak i sposobów popełnienia samobójstwa, podczas gdy analiza całokształtu treści tejże opinii z załącznikami prowadzić winna do wniosku, że od dłuższego czasu przed zdarzeniami to jedynie M. P. nękał oskarżoną wiadomościami i telefonami a ta jedynie dla „spokoju” mu odpowiadała, a oskarżona poszukiwała odrębnie wzoru tatuaży dla zmarłego członka rodziny, tj. „dziadka” oraz tatuażu dla matki i córki, tak, że treść danych w telefonie oskarżonej nie daje podstaw do czynienia takich ustaleń, jak poczynione dla wydania wyroku przez Sad I instancji; 15. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dokonanie ustaleń na podstawie zeznań świadka K. T. sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego oraz sprzecznych z całokształtem treści zeznań tegoż świadka, że oskarżona miała wskazywać, że nie chciała, aby „ktokolwiek inny opiekował się dzieckiem” i na tej podstawie przyjęcie przez Sąd I instancji konstatacji, że oskarżona zabijając dziecko chciała podkreślić swoje wyłączne prawo do dziecka, podczas gdy świadek ten wskazał, że oskarżona wskazywała, że „nie chciała aby dzieckiem zajmował się ktoś inny”, ale „nie wie o kogo chodziło”, a zatem zgodnie z zasadami logicznego rozumowania z wypowiedzi tej wynikać mogło równie dobrze, że oskarżona wskazywała, że nie chciała, aby dzieckiem zajmował się w przypadku jej śmierci M. P. lub, że uważała ona, że nikt poza nią nie jest w stanie dziecku zapewnić opieki, a przyjmowanie w tym zakresie na podstawie treści zeznań świadka T. takich wniosków, jak wskazane w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia, należałoby uznawać za nadinterpretację treści dowodu, naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów oraz zasadę obiektywizmu; 16. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 410 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez przyjęcie w uzasadnieniu skarżonego wyroku twierdzenia o rzekomo prawdopodobnym rzadkim zapytywaniu się przez oskarżoną o stan dziecka podczas akcji reanimacyjnej oraz o braku zainteresowania dzieckiem ze strony oskarżonej na podstawie rzekomo treści zeznań obecnych na miejscu zdarzenia w dniu (...) r. funkcjonariuszy Policji, podczas gdy wniosek taki stanowi wniosek dowolny, nie mający poparcia w treści tychże zeznań i stanowi dowolne przypuszczenie, nie mające oparcia w materiale dowodowym sprawy; 17. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 410 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez całkowite pominięcie i zbagatelizowanie znaczenia w zakresie zarówno ustaleń co do motywacji oskarżonej w jej działaniu, jak i w zakresie rozważań o karze, wynikającej bezsprzecznie z zeznań wielu świadków w sprawie, okoliczności, że oskarżona była dobrą matką, podczas gdy okoliczność ta ma istotne znaczenie dla oceny czy rzeczywiście na uznanie za wiarygodną i prawdopodobną zasługuje wersja zdarzeń wynikająca z zeznań świadka M. , dla oceny sfery motywacji oskarżonej, jak i winna ona stanowić okoliczność łagodzącą przy ewentualnym wymiarze kary; 18. obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów z treści listów pisanych i otrzymywanych przez oskarżoną w trakcie pobytu przez oskarżoną w areszcie śledczym i stwierdzenie, że treść tychże listów miałaby potwierdzać, że oskarżona nie odczuwa żalu z powodu śmierci córki a jedynie z powodu pozbawienia wolności, przy jednoczesnym odrzuceniu znaczenia dla sprawy tych listów, w których oskarżona wyrażała swój żal z powodu śmierci dziecka na podstawie dowolnie ustalonego kryterium, że czyniła tak jedynie aby uspokoić rodzinę, podczas gdy analiza całokształtu treści listów wysyłanych i otrzymywanych przez oskarżoną wskazuje na to, że w istocie odczuwała ona żal po śmierci dziecka, a fakt, że w korespondencji z innymi osadzonymi nie odnosiła się do zarzucanego jej czynu w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego jest zrozumiałym i nie świadczy o tym, że nie przejmowała się ona śmiercią dziecka; 19. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji na podstawie treści listu od oskarżonej do brata, że oskarżona miała „obwiniać dziecko za jego śmierć” wskazując, że „ Z. nad opuściła”, podczas gdy analiza treści całokształtu treści rzeczonego listu prowadzić musi do wniosku, że całość treści listu wyraża żal po śmierci dziecka a przytoczone w uzasadnieniu wyrażanie oskarżonej stanowi wyłącznie figurę retoryczną i nie mogłoby zgodnie z zasadami logicznego rozumowania stanowić podstawy do wniosku o tym, że oskarżona „obwinia dziecko za jego śmierć”; 20. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że M. P. był zaangażowany w opiekę nad dzieckiem i interesował się jego losem, podczas gdy szczegółowa analiza treści jego wiadomości do oskarżonej, jak również dodatkowo treść dokumentów w postaci dokumentów ze sprawy prowadzonej przeciwko M. P. przez Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w P. , jak i treści zeznań świadków przeczą takiemu wnioskowi a prawidłowo ustalając stan faktyczny należałoby uznawać, że treść wiadomości M. P. , gdzie ten rzekomo dopytywał o stan córki stanowiła jedynie pretekst do dalszego nagabywania M. C. (1) ; 21. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że oskarżona miała planować rzekomo wspólne zamieszkanie a nawet ślub z M. P. , podczas gdy nie wskazuje na to żaden z elementów materiału dowodowego sprawy a nadto takiemu wnioskowi przeczy treść dowodów zebranych w sprawie, w tym m.in. treść zeznań świadków B. P. czy J. P. a w istocie sam fakt, że M. C. (1) poszukiwała mieszkania dla M. P. nie świadczy o tym, że chciała ona z nim zamieszkać a już tym bardziej wziąć ślub; 22. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że oskarżona nie obawiała się M. P. , podczas gdy analiza treści materiału dowodowego zebranego w sprawie, a nie zakwestionowanego przez Sąd I instancji prowadzić winna do wniosków przeciwnych; 23. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że oskarżona nie planowała swojego samobójstwa, a jedynie zabójstwo dziecka na podstawie oderwanych od całokształtu materiału dowodowego ustaleń, mających mieć rzekomo źródło w historii wyszukiwań w jej telefonie, podczas gdy analiza całokształtu materiału dowodowego w sprawie, w tym zeznań świadków oraz także wyników analizy treści plików znajdujących się w telefonie oskarżonej prowadzić winna do wniosku, że brak jest podstaw do przyjęcia takiego założenia; 24. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, poprzez przyjęcie ustalenia, że rzekomo oskarżona miała zwlekać z wezwaniem pomocy dla dziecka w dniu zdarzenia przez pół godziny, podczas gdy analiza zarówno rejestrów połączeń między oskarżoną a H. G. (1) , jak i zeznań świadków – funkcjonariuszy Policji, treść opinii biegłego lekarza sądowego P. Ś. przeczy możliwości przyjęcia takiego ustalenia; 25. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że oskarżona wezwała pomoc dla dziecka, jak i przygotowała truciznę z igieł cisu jedynie dla uzyskania alibi, podczas gdy wnioski takie nie znajdują oparcia w materiale dowodowym zebranym w sprawie, a nadto przede wszystkim zakładałyby całkowicie sprzeczne z logiką działanie samej oskarżonej; 26. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mogący mieć wpływ na treść skarżonego orzeczenia poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że działanie oskarżonej w dniu zdarzenia wobec Z. P. było rozciągnięte w czasie i miało na celu udręczenie Z. P. , podczas gdy wniosek taki nie tylko nie jest zgodny z treścią wyjaśnień oskarżonej w zakresie, gdzie ich treść nie została zakwestionowana przez Sąd, ale także z treścią opinii (a zwłaszcza przesłuchania na rozprawie) biegłego lekarza sądowego P. Ś. ; 27. obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 148 § 2 pkt 1 k.k. poprzez błędną wykładnię i zastosowanie tegoż przepisu, i przyjęcie na podstawie niewłaściwej oceny wypełnienia znamion czynu zabronionego przez oskarżoną w zakresie okoliczności mających znaczenie dla oceny zachowania w kontekście znamienia szczególnego okrucieństwa oraz wzięcia pod uwagę okoliczności nie mających znaczenia dla oceny czynu, jako popełnionego ze szczególnym okrucieństwem, że oskarżona swoim działaniem wypełniła znamiona strony przedmiotowej i podmiotowej czynu z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. , podczas gdy prawidłowa ocena w/w okoliczności w zakresie okoliczności istotnych dla oceny wystąpienia znamion czynu winna prowadzić do wniosku, że oskarżona swym zachowaniem nie wyczerpała znamion czynu opisanego w art. 148 § 2 pkt 1 k.k. ; 28. obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 148 § 2 pkt 3 k.k. poprzez błędną wykładnię i zastosowanie tegoż przepisu, i przyjęcie na podstawie niewłaściwej oceny wypełnienia znamion czynu zabronionego przez oskarżoną w zakresie okoliczności mających znaczenie dla oceny zachowania w kontekście znamienia działania z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, że oskarżona swym działaniem wypełniała znamiona strony podmiotowej czynu z art. 148 § 2 pkt 3 k.k. , podczas gdy prawidłowa ocena w/w okoliczności w zakresie okoliczności istotnych dla oceny wystąpienia działania z motywacji zasługującej na szczególne potępienie winna prowadzić do wniosku, że oskarżona swym zachowaniem nie wyczerpała znamion czynu opisanego w art. 148 § 2 pkt 3 k.k. ; 29. obraza przepisów prawa materialnego na skutek czego orzeczenie nie odpowiada prawu, tj. art. 40 § 2 pkt 1 k.k. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i orzeczenie wobec oskarżonej środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych w sytuacji, gdy czyn oskarżonej nie wypełniał znamion czynu popełnionego z motywacji zasługującej na szczególne potępienie; 30. rażąca niewspółmierność (surowość) kary orzeczonej wobec oskarżonej w postaci kary pozbawienia wolności w sytuacji, gdy Sąd I instancji wymierzając karę oskarżonej nie wziął pod uwagę okoliczności łagodzących odnoszących się do oskarżonej, uznał za okoliczności wpływające na zaostrzenie odpowiedzialności okoliczności nie mogące mieć znaczenia dla wymiaru kary, zwłaszcza związane z reakcjami opinii publicznej i oczekiwaniami społecznymi co do kary czy też reakcjami innych osób występujących w postępowaniu, jak np. świadków, jednocześnie kierować się zdawał wymierzając karę wyłącznie względami prewencji ogólnej (odstraszania) oraz odpłaty za czyn, nie biorąc pod uwagę realizacji celów resocjalizacji kary, ani dyrektyw humanitaryzmu oraz prawidłowej oceny motywacji oskarżonej i stopnia jej winy; 31. obraza prawa materialnego, na skutek której skarżone orzeczenie nie odpowiada prawu, tj. art. 77 § 2 k.k. w zw. z art. 53 § 1 k.k. w zw. z art. 53 § 2 k.k. poprzez zastosowanie wobec oskarżonej obostrzenia warunków uzyskania warunkowego przedterminowego zwolnienia na podstawie kryteriów nie mieszczących się w kategorii dyrektyw wymiaru kary takich jak dążenie do zapobiegnięcia posiadania przez oskarżoną w przyszłości rodziny i dzieci, oczekiwania społeczeństwa co do kary, czy okoliczności związanych ze zdaje się poglądem Sądu co do osoby oskarżonej, jak i przypisywanego jej czynu, co nie powinno wpływać na zastosowanie obostrzenia z art. 77 § 2 k.k. , które winno być stosowane zgodnie z dyrektywami wymiaru kary i wyłącznie w szczególnych przypadkach; 32. rażąca niewspółmierność (surowość) kary orzeczonej wobec oskarżonej w zakresie w jakim Sąd I instancji orzekł o zaostrzeniu wymogów dla oskarżonej co do ubiegania się przez nią o warunkowe przedterminowe zwolnienie i orzeczenie, że oskarżona będzie mogła ubiegać się o takowe zwolnienie dopiero po okresie 50 lat odbycia kary, podczas gdy okoliczności sprawy przemawiały przeciwko zastosowaniu takiego zaostrzenia; 33. obraza prawa materialnego, na skutek której skarżone orzeczenie nie odpowiada prawu, tj. art. 77 § 2 k.k. w zw. z art. 41 § 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez zastosowanie obostrzenia dotyczącego minimalnego terminu, po upływie jakiego oskarżona będzie mogła ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie w taki sposób, że w istocie jest to wyrazem dążenia Sądu I instancji do wymierzenia oskarżonej tzw. kary bezwzględnego pozbawienia wolności, a więc tak aby prawo do warunkowego zwolnienia oskarżonej miało charakter wyłącznie iluzoryczny, a ona sama faktycznie nie miała możliwości prawdopodobnie nigdy opuścić zakładu karnego, co świadczy o zastosowaniu kary niehumanitarnej i sprzecznej z przepisami konstytucyjnymi oraz wiążącymi Rzeczpospolitą Polską normami prawa międzynarodowego. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Przed ustosunkowaniem się do zarzutów apelacyjnych należy wskazać, iż Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia (...) r. w sprawie (...) uznał oskarżoną M. C. (1) za winną tego , że w dniu (...) r. w P. , działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swojej 3 letniej córki Z. P. oraz ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, działając w sposób przemyślany, wcześniej zaplanowany i przygotowany oraz rozciągnięty w czasie a nadto wykorzystując najdłuższy nóż znajdujący się w miejscu zamieszkania, obserwując bawiące się dziecko oraz oczekując dogodnego momentu do pozbawienia życia i przenosząc dziecko po pomieszczeniach mieszkania dusiła a następnie zadała nie mniej niż trzy uderzenia nożem w okolice klatki piersiowej oraz pleców powodując u pokrzywdzonej obrażenia, w tym rany kłute drążące do prawej komory serca zarówno przedniej, jak i tylnej ściany, w wyniku czego małoletnia Z. P. na skutek poniesionych obrażeń zmarła, tj. przestępstwa z art. 148 § 2 pkt 1 i 3 k.k. i za tę zbrodnię na podstawie art. 148 § 2 k.k. wymierzył jej karę dożywotniego pozbawienia wolności ( pkt 1 ) , na poczet której na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia (...) ( pkt 4 ) , na podstawie art. 39 pkt 1 k.k. w zw. z art. 40 § 1 i 2 k.k. orzekł wobec oskarżonej środek karny pozbawienia praw publicznych na okres 10 lat ( pkt 2 ) , na podstawie art. 77 § 2 k.k. wyznaczył, że warunkowe zwolnienie oskarżonej nie może nastąpić wcześniej niż po dobyciu przez nią 50 lat orzeczonej kary ( pkt 3 ) oraz zwolnił oskarżoną od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych w całości i nie wymierzył jej opłaty ( pkt 5 ) . W niniejszej sprawie apelujący obrońca oskarżonej stawia szereg zarzutów pod postacią błędu w ustaleniach faktycznych, obrazy prawa procesowego, jak i obrazy prawa materialnego, jednak treść tych zrzutów co do zasady prowadzi do wniosku, iż zarzuty te sprowadzają się do kwestionowania dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych zarówno w zakresie winy, jak i w zakresie okoliczności, składających się na znamiona zbrodni zabójstwa określonej w art. 148 § 2 pkt 1 i 3 k.k. W rzeczywistości więc zarzuty te co do zasady sprowadzają się do podnoszenia zarzutów błędu w ustaleniach faktycznych o charakterze dowolności. Trzeba przy tym wskazać wyraźnie, iż zarzut błędu “dowolności” jest tylko wtedy słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, przy czym dla swej skuteczności wymaga on od apelującego wykazania, jakich konkretnych uchybień w świetle wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego a nie tylko ograniczenia się do własnej oceny tego materiału (por. wyrok SN z 20.02.1975 r., II K 355/74, OSNPG 1975, nr 9, poz. 84; wyrok SN z 22.01.1975 r., I Kr 197/74, OSNKW 1975, nr 5, poz. 58). Sąd I instancji, rozpoznając zarzuty stawiane w akcie oskarżenia, powinien zaś wszechstronnie w oparciu o konkretne dowody wyjaśnić sprawę poprzez ustalenie czy dany czyn przestępczy został popełniony przez oskarżonego a jeżeli tak to jaka powinna być jego kwalifikacja prawna, jakie były pobudki i motywy działania sprawcy, by w ten sposób przy ustaleniu sprawstwa oskarżonego dokonać odpowiedniego doboru kar i środków karnych, które pozostawałyby w pełnej zgodzie z zasadami wymiaru kary określonymi w art. 53 kk . Jednakże, aby takie ustalenia zostały poczynione prawidłowo, niezbędne jest dokładne przeprowadzenie postępowania, zwłaszcza w zakresie dowodów, i oczywiście w zgodzie ze wszelkimi regułami zawartymi w kodeksie postępowania karnego . Przy takim ustalaniu, jeżeli w sprawie pojawiają się sprzeczne wersje tego samego zdarzenia i zgłasza się wnioski o przeprowadzenie dowodów na poparcie każdej z tych wersji, należy tak przeprowadzić postępowanie dowodowe, by w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć, która z prezentowanych wersji jest prawdziwa a którą należy odrzucić. Dopiero poprawnie przeprowadzone postępowanie pozwoli sądowi orzekającemu na właściwe rozpoznanie stawianych w akcie oskarżenia zarzutów przeciwko konkretnemu oskarżonemu, by nie narazić się na zarzuty obrazy prawa procesowego, jak i błędu w ustaleniach faktycznych o charakterze dowolności i braku. Mając na uwadze treść postawionych zarzutów, Sąd Apelacyjny odniesie się do nich w ten sposób, iż w pierwszej kolejności ustosunkuje się do kwestionowania ustaleń faktycznych i oceny dowodów w zakresie samego inkryminowanego zdarzenia, jak i motywacji, jaką kierowała się oskarżona, następnie ustosunkuje się do zarzutów kwestionujących prowadzenie postępowania dowodowego a na koniec do zarzutów dotyczących orzeczonej kary. Sąd Apelacyjny, mając na uwadze logiczny ciąg poniższego wywodu, do poszczególnych zarzutów odwoła się w jego treści. Ad. 1, ad. 6 – ad. 25 Zarzuty te sprowadzają się do kwestionowania oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji, jak i do poczynionych przez ten Sąd ustaleń faktycznych, które to uchybienia, wedle twierdzeń apelującego, doprowadziły do niekorzystnych dla oskarżonej wniosków i to zarówno w zakresie przebiegu zdarzenia, jak i motywacji, jaką się kierowała. W pierwszym rzędzie należy odnieść się do wyjaśnień oskarżonej, bowiem tylko one pozwalają na odtworzenie rzeczywistego przebiegu zdarzenia, jako że nie było jego bezpośrednich świadków. Dodać przy tym należy wyraźnie, iż w zakresie tego przebiegu ocena wyjaśnień dokonana przez Sąd I instancji nie jest przez apelującego kwestionowana. Sąd I instancji ocenę tych wyjaśnień zawarł na str. 4-8 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, natomiast sam przebieg działań oskarżonej, prowadzących do pozbawienia życia Z. P. został przez Sąd I instancji przedstawiony na str. 2-4 uzasadnienia wyroku. Jednak już apelujący kwestionuje ustalenie, by oskarżona zadzwoniła do H. G. (1) po około pół godzinie od śmierci dziecka. Oskarżona podczas pierwszego przesłuchania w dniu (...) r., gdy postawiono jej zarzut popełnienia przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. (k. 92) przyznała się do popełnienia tego czynu (k. 99-102). Z wyjaśnień tych wynika jasno, iż z zamiarem pozbawienia życia swojej trzyletniej córki nosiła się od kilku dni (dokładnie od piątku, czyli (...) r. – przyp. SA). Na wstępie tych wyjaśnień wskazała przy tym, iż, cyt.: „ miało to polegać na tym, że zabiję siebie i Z. . Właśnie Z. miałam zabić przez uduszenie albo przez pchnięcie nożem a siebie chciałam zabić przez wypicie wywaru z igieł cisu, bo zawiera taksynę, która działa na serce ” (k. 99). Gdy przyszedł dzień (...) r., to zebrała igły z rosnącego w ogrodzie cisu, gotowała wywar i w tym czasie też bawiła się ze swoją córką, czekając na dogodną sytuację, by doprowadzić do jej śmierci. Oskarżona wyjaśniła, w jaki sposób się zachowywała, by swój plan zrealizować. Podała więc, iż wyjęła z szafki koc, który rozłożyła w łazience, także do łazienki przyniosła najdłuższy nóż kuchenny, jaki był w domu, i nóż ten był z ostrym zakończeniem. W tzw. międzyczasie bawiła się z córką w pokoju, układając puzzle, słuchając muzyki i konsumując słodycze. Oskarżona przyznała, iż gdy zbliżał się ten moment, w którym miała zamiar pozbawić życia córki, pociekły jej łzy, na które zareagowała córka, pytając jej, co się stało. Wyznając sobie wzajemnie miłość oskarżona twierdziła, że to przez alergię. Gdy poszła do łazienki, by przepłukać sobie oczy, córka poszła za nią, a gdy zobaczyła koc, uklękła na nim i była do niej odwrócona plecami. Jak oskarżona przyznała, to był dla niej dogodny moment, by wdrożyć swój plan w życie. Wzięła więc nóż do ręki, lewą ręką położyła córkę twarzą do ziemi i wtedy zadała jej pierwszy cios nożem, uderzając z góry w dół. Cios ten został zadany z niedużą siłą, Z. była przytomna i zapytała się jej, cyt.: „ dlaczego mnie dźgasz ? ”, płacząc jednocześnie z bólu i rzucając się (k. 100). Oskarżona, jak wyjaśniła, miała pełną świadomość, że tego rodzaju cios nożem zadany dziecku może być śmiertelny. Jak przyznała, chciała jednak dalej kontynuować swój zamiar, więc zawinęła dziecko w koc i zabrała je do pokoju. Położyła dziecko na dywanie koło łóżeczka, zasłoniła rolety. Widziała, że Z. już krwawiła z pleców. Jak Z. leżała na plecach, to była cały czas przytomna, płakała, nie próbowała uciekać i prosiła ją, by przestała robić to, co robiła. Jednak ona nie reagowała na te prośby, cyt.: „ byłam wtedy w jakimś amoku, chciałam skończyć to co zaczęłam ” (k. 100-101). Wówczas opisała, jak uklękła nad dzieckiem i mówiąc mu, że je kocha, przystąpiła do jego duszenia za szyję rękami z całej siły. Oskarżona opisała ten moment zdarzenia ze szczegółami, łącznie z reakcjami dziecka na to duszenie (k. 101). Nie mając jednak pewności, czy już zabiła dziecko (czy je udusiła) poszła do łazienki po nóż, pochyliła się nad dzieckiem i zadała uderzenie, które, cyt.: „ najprawdopodobniej mi się smyknęło, bo uderzenie poszło w kierunku prawej rączki córki ”. Jak wyjaśniła, cyt.: „ wykonałam ponowny cios, z większym użyciem siły w środek klatki piersiowej Z. . Przy drugim ciosie wykonałam większy zamach niż przy pierwszym ” (k. 101). Oskarżona po tym ciosie zobaczyła tryskającą krew i wówczas doszło do niej, co się stało (k. 101). Oskarżona przyznała też, że gdy przyniosła ten nóż z łazienki, to córka leżała i płytko, w taki charczący sposób oddychała, nic już nie mówiła, patrzyła tylko cały czas na nią i przy kolejnych uderzeniach nożem już nie reagowała (k. 102). Oskarżona, mimo składania na etapie tego postępowania wielu wyjaśnień, jak i mimo negowania swojej winy (z przyczyn psychiatrycznych – przyp. SA) w tym zakresie była konsekwentna, co wynika z treści wyjaśnień na k. 138-140, 241-243, 1532. Poza tym wyjaśnienia te znajdują odzwierciedlenie w zeznaniach przybyłych na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy Policji i ratowników medycznych, w zeznaniach H. G. (1) i treści rozmowy z dyspozytorem numeru alarmowego 112, o których mowa poniżej a także w opinii biegłego z dziedziny medycyny sądowej P. Ś. oraz dokumentacji medycznej dot. pokrzywdzonej a także w wynikach oględzin miejsca zdarzenia i przeszukania tego mieszkania a także oględzinach osoby M. C. (1) . Oględziny miejsca zdarzenia (k. 5-12 – odpis na k. 671-673) wraz z protokołem przeszukania mieszkania (k. 115-117) wraz z materiałem fotograficznym (w załączniku nr 1) obrazują więc rozmieszczenie pomieszczeń mieszkania oraz ujawnienie wielu śladów krwi a także dowodowego noża oraz kubka z zawartością wywaru z cisu. O tym, że ujawniono na miejscu zdarzenia kubek z tym wywarem przekonuje treść opinii toksykologicznej biegłego A. T. (k. 609-612). Nie budzi też wątpliwości fakt, iż oskarżona w ogóle w żadnej części tego wywaru nie spożyła, co wynika z badań toksykologicznych krwi oskarżonej (k. 605-606). Z powyższych wyjaśnień oskarżonej jasno wynika, iż doskonale zdawała sobie sprawę z faktu, iż po zadaniu przez nią ciosów nożem dziewczynka już nie żyła. Wprawdzie nie wyraziła się tutaj wprost, iż widziała, że córka nie żyje, ale zadając ten ostatni jakże silny cios nożem w klatkę piersiową i widząc jego skutki (krwotok z klatki piersiowej, brak jakiejkolwiek reakcji dziecka) zrozumiała, że zrealizowała swoje zamierzenie. Ta okoliczność zresztą wprost wynika z jej rozmowy z H. G. (1) oraz z treści zeznań policjantów, ratowników medycznych, dokumentacji medycznej i opinii biegłego P. Ś. . Z dokumentacji medycznej dot. pokrzywdzonej jasno wynika, iż na miejsce zdarzenia wezwano około (...) zespół ratownictwa medycznego „ do nieprzytomnego dziecka w domu ”, na miejscu zdarzenia „ znaleziono dziewczynkę bez tętna, brak oddechu ”, zaś w klatce piersiowej ujawniono kilka penetrujących ran kłutych. Powodem wezwania pogotowia ratunkowego było nagłe zatrzymanie krążenia, zaś dziecko na miejscu zdarzenia nie poruszało się, nie otwierało oczu, nie nawiązywało kontaktu słownego, nie reagowało na ból, nie unosiła się klatka piersiowa i co najważniejsze – nie oddychało, zaś będąca na miejscu matka dziecka twierdziła, że wbiła mu nóż w klatkę piersiową. Z dokumentów pogotowia ratunkowego wynika nadto, iż w przypadku pierwszego zespołu w dniu (...) przyjęto czas wezwania. Z dokumentów tych także wynika, iż mimo podejmowania ciągłej akcji ratunkowej (poczynając od chwili przybycia zespołu ratownictwa medycznego a kończąc na zabiegu operacyjnym) nie przywrócono funkcji życiowych dziecka, w tym akcji serca, które okazało się „puste” z dwiema ranami w prawej komorze na wylot (k. 226-228, 253, 441). Przybyli na miejsce zdarzenia, jako pierwsi, funkcjonariusze Policji opisali wyraźnie, iż dziecko nie wykazywało żadnych funkcji życiowych, mimo podejmowanych przez nich czynności ratunkowych, co wynika z zeznań P. S. (k. 26-27, 587-590, 1621), P. K. (1) (k. 548-551, 1647), Ł. T. (k. 560-562, 1647), P. W. (2) (k. 554-557, 1647), K. H. (k. 542-545, 1793), K. T. (k. 526-529, 1793). Tożsame okoliczności wynikają z zeznań przybyłych na miejsce zdarzenia ratowników medycznych, tj. D. K. (k. 35-37, 1621), M. C. (2) (k. 43, 1621), A. W. (2) (k. 600-602, 1647), M. K. (1) (k. 532-534, 1793), R. P. (k. 537-539, 1793) a także lekarzy, prowadzących już czynności w szpitalu, tj. P. M. (1) (k. 55-56, 1627), A. P. (1) (k. 865-867, 1651) i P. W. (3) (k. 712-715, 1651). Wreszcie, co szczególnie istotne, z zeznań H. G. (1) jasno wynika, iż w rozmowie z nią o (...) M. C. (1) mówiła do niego w pierwszych słowach, że, cyt.: „ zabiła dziecko ” a gdy chciał się upewnić, że nie żartuje oraz czy dziecko żyje czy nie żyje, ona była roztrzęsiona, nie była płacząca, odpowiadała logicznie na jego pytania i ona mówiła, że, cyt.: „ dziecko nie żyje i że zabije też siebie ” (k. 53), co potwierdził podczas kolejnych przesłuchań (k. 1027-1031, 1621). Wreszcie z opinii biegłego z dziedziny medycyny sądowej P. Ś. , który przeprowadził oględziny zewnętrzne i sekcję zwłok, jasno wynikają stwierdzone przez biegłego rany kłute – dwie w obrębie grzbietu penetrujące do mięśni grzbietu oraz siedem w obrębie klatki piersiowej i nadbrzusza, przy czym jedna z nich, tj. na powierzchni klatki piersiowej na wys. IV i V przestrzeni międzyżebrowej między linią przymostkową a środkowo-obojczykową po str. lewej w odl. 3 cm od łuku żebrowej penetrowała we wnętrza klatki piersiowej, nacinając dwa żebra a dalej penetrowała skośnie od boku i góry ku dołowi i przyśrodkowo przebiegała przez dolną część pow. przedniej płata górnego płuca lewego i górną część przyśrodkowej pow. płata dolnego płuca lewego a dalej penetrowała do prawej komory serca na pow. przedniej i przechodziła przez przegrodę międzykomorową w dolnej części dochodząc do ściany tylnej lewej komory w dolnej części (opis rany w pkt 4 opinii na k. 127). Nadto, poza ciosami narzędziem ostrym, jakim jest np. nóż (biegły stwierdził, iż obrażenia w postaci ran kłutych klatki piersiowej i grzbietu łącznie z w/w raną śmiertelną powstały w wyniku urazu zadanych w/w narzędziem i ilość ran kłutych stwierdzonych w obrębie zwłok odpowiada ilości urazów zadanych takim narzędziem) biegły także wskazał na ujawnione na powierzchni przedniej szyi po stronie prawej i lewej od linii pośrodkowej linijne skupiska drobno-punktowych podbiegnięć krwawych ułożonych w odległości 1 cm od siebie o długościach 4 cm, 5 cm i 3 cm, co świadczyło o ucisku na narządy szyi, np. ręki. Biegły, mając na uwadze te obrażenia ciała, jak i wyjaśnienia samej oskarżonej doszedł do przekonywującego wniosku, iż obrażenia te, w tym śmiertelna rana kłuta, zostały zadane w mechanizmie czynnym w wyniku urazów zadanych przez osobę trzecią, zaś charakter, lokalizacja, przebieg ran kłutych nie sprzeciwia się wersji przebiegu zdarzenia wynikającej z wyjaśnień oskarżonej. Biegły nie miał więc wątpliwości, iż Z. P. zmarła śmiercią nagłą, gwałtowną a bezpośrednią przyczyną zgonu był ostry krwotok zewnętrzny i wewnętrzny spowodowany raną kłutą klatki piersiowej penetrującą do prawej i lewej komory serca (k. 127-132, 260, 814-816). Biegły opinie te potwierdził na rozprawie, wyjaśniając, iż tylko ta jedna rana kłuta przechodząca przez serce była raną śmiertelną i to ta rana nie rokowała na to, żeby dziecko mogło być uratowane, nawet przy udzieleniu szybciej pomocy medycznej (k. 1964 – str. 2-4 protokołu rozprawy). Biegły przy tym wyjaśnił, co znów zgodne jest z w/w wyjaśnieniami oskarżonej a tym samym jej wiedzą, iż, cyt.: „ praktycznie każda z tych ran, gdyby jej kanał penetrował głębiej mogła być raną powodującą chorobę realnie zagrażającą życiu ”. Z punktu medycznego bowiem należy stwierdzić, iż jeśli ktoś zadaje cios, uraz nożem i godzi w klatkę piersiową, jamę brzuszną, tym bardziej u dziecka, gdzie struktury anatomiczne są innej budowy, niż osoby dorosłej, to musi się liczyć z tym, że taka rana może być zagrażająca życiu lub nawet śmiertelna Żadna z tych ran (poza penetrującą) nie naruszała większych naczyń krwionośnych, jedynie tkankę podskórną, ewentualnie mięśnie, więc krwawienie z tych ran nawet przy ich niezaopatrzeniu nie powinno stanowić zagrożenia dla życia. Natomiast ta rana śmiertelna była wynikiem urazu zadanego z dużą siłą. Również zgodnie z obserwacjami oskarżonej biegły wyjaśnił, iż, cyt.: „ ucisk wywierany na narządy szyi, np. ręką czy rękami nie był na tyle długotrwały, aby doszło do uduszenia dziecka jako przyczyny zgonu, natomiast mógł trwać na tyle długo, aby w jego wyniku dziecko straciło przytomność ”. Biegły nie miał przy tym wątpliwości, iż wszystkie te obrażenia mogły powstać jednoczasowo, miały charakter obrażeń świeżych, nie wykazywały cech gojenia i mogły powstać w czasie zbliżonym do ran kłutych. Przy czym wszystkie rany kłute o charakterze powierzchownym, jak i obrażenia, jakie pojawiły się w wyniku ucisku na szyję miały charakter przeżyciowy, gdyż w chwili ich zadawania zachowane było krążenie. Biegły przy tym wyraźnie stwierdził, iż te urazy były zadawane szybko – jedno po drugim i choć nie był w stanie dokładnie wskazać, jak długo to zdarzenie mogło trwać, to w ocenie biegłego te rany (i obrażenia) przeżyciowe zostały zadane zanim został zadany cios śmiertelny. Powyższe więc prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż oskarżona doskonale wiedziała, co wynika z jej wyjaśnień, iż zadając w taki sposób ciosy dziecku może doprowadzić do jego śmierci, zaś zadając ten ostatni cios z całą siłą, w okolicę klatki piersiowej i serca pokazała, iż działała z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia dziecka. Mając zaś na uwadze przytoczone wyżej dowody i wynikające z nich okoliczności nie budzi żadnych wątpliwości ustalenie Sądu I instancji, iż oskarżona, zanim zadzwoniła do H. G. (1) doskonale wiedziała, iż Z. P. już nie żyła. Na marginesie zaś należy dodać, iż przy tej ocenie nie można też zapominać o wcześniejszych medycznych zainteresowaniach M. C. (1) . Mając zaś na uwadze te nie budzące wątpliwości ustalenia odnośnie wiedzy oskarżonej na temat zgonu córki przed sięgnięciem po telefon, z którego w pierwszej kolejności zadzwoniła do znajomego H. G. (1) , nie mają w niniejszej sprawie większego znaczenia stawiane przez apelującego zarzuty dotyczące ustalenia przez Sąd I instancji dokładnego czasu, jaki upłynął między zadaniem ostatniego ciosu przez oskarżoną a zadzwonieniem do H. G. (1) , jak i też zarzuty dotyczące ustalenia Sądu I instancji co do rzekomego interesowania się przez oskarżoną stanem zdrowia jej córki w trakcie akcji ratunkowej. Również nie mają znaczenia okoliczności dotyczące czasu, w jakim oskarżona planowała pozbawienie życia swojej córki. Oczywistym jest natomiast fakt, wynikający z jej wyjaśnień, iż faktycznie od pewnego czasu nosiła się z takim zamiarem. Natomiast, mając na uwadze ten czas, szczególnego znaczenia nabierają ustalenia Sądu I instancji odnośnie podjęcia przez oskarżoną zamiaru popełnienia również samobójstwa. Wracając do pierwotnych wyjaśnień oskarżonej należy zauważyć, iż M. C. (1) podała, iż oprócz zabicia córki Z. P. planowała też zabicie siebie poprzez wypicie przygotowanego wcześniej wywaru z igieł cisu (k. 99). Jednak, co istotne, oskarżona wtedy wyjaśniła, iż, cyt.: „ podjęłam decyzję o zabiciu Z. , bo ja nie chciałam sama popełnić samobójstwa, chciałam ją zabrać ze sobą i nie chciałam żeby ktokolwiek inny miał do niej dostęp ” (k. 100). Zatrzymując się w tym miejscu na wyjaśnieniach oskarżonej nie ulega wątpliwości, iż oskarżona nie tylko chciała zabić swoją córkę, ale i jednocześnie chciała to uczynić, by nikt, poza nią, nie miał do Z. P. dostępu. Ta okoliczność stawia więc pod znakiem zapytania wiarygodność oskarżonej co do jej kolejnych wyjaśnień, w których podawała przyczyny takiej właśnie decyzji. Nie można przecież zapominać, iż w tym czasie oskarżona wraz z córką mieszkała u swojej matki A. P. (2) a tym samym nie miała żadnych powodów, by obawiać się swojego byłego partnera M. P. . Trzeba bowiem zauważyć, iż oskarżona w tej relacji procesowej w ogóle nie odnosiła się do osoby M. P. a jedynie podnosiła, iż od czasu rozwodu rodziców miała myśli samobójcze, zaś ta decyzja o samobójstwie, to, cyt.: „ było poczucie wstydu przed matką, że ja nie pracowałam i nie będę mogła dać jej pieniędzy na córkę. Czułam obrzydzenie do siebie. Obawiałam się reakcji matki, że nie jestem w stanie utrzymać córki. Matka na mnie naciskała, że mam jej przelać pieniądze na córkę. Chodziło o to, że mama płaciła rachunki i robiła zakupy. Ja jej przelewałam swoją pensję na konto jak jeszcze pracowałam ” (k. 102). Tym samym wzmiankowane w tych wyjaśnieniach okoliczności związane z wcześniejszym skazaniem M. P. za przestępstwo znęcania się nad nią, jak i orzeczonym wobec niego zakazem zbliżania się do niej (k. 102) nie mogły mieć w tej sprawie znaczenia. Oskarżona bowiem nie wskazała, by to M. P. był powodem dokonania przez nią samobójstwa a wcześniej pozbawienia życia Z. P. . Jak bowiem to wyjaśniła oskarżona, w domu jej córka była otoczona miłością, miała jedzenie, ubranie, wszystko co chciała i nigdy jej nie groziła procedura adopcji czy umieszczenia w rodzinie zastępczej (k. 102). Te pierwotne, swobodne wyjaśnienia oskarżonej nie pozostawiają więc złudzeń, iż oskarżona, chcąc pozbawić swoją córkę życia, nie kierowała się faktem, by bała się ojca Z. , tj. M. P. i że to te obawy były powodem pozbawienia życia córki. Taką samą postawę procesową oskarżona obrała podczas kolejnego przesłuchania w dniu 5 maja 2021 r., podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k. 138-140). Ta sytuacja uległa diametralnej zmianie po ustanowieniu przez jej matkę obrońcy z wyboru (k. 114). Wprawdzie podczas kolejnego przesłuchania w dniu (...) r., już z udziałem obrońcy, oskarżonej postawiono zarzut popełnienia zbrodni z art. 148 § 2 pkt 1 i 3 k.k. (k. 239-240), ale oskarżona nie przyznała się do tego przestępstwa, natomiast przyznała się do tego czynu, jaki był jej poprzednio zarzucany (tj. z art. 148 § 1 k.k. ), ale znów nie przyznała się do winy „w sensie psychicznym”, podtrzymując swoje wcześniejsze wyjaśnienia a także odmawiając złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na pytania prokuratora, zastrzegając, iż będzie odpowiadać tylko na pytania obrońcy (k. 242). Nie ulega wątpliwości, iż taki sposób składania przez oskarżoną wyjaśnień rzutuje na ocenę wiarygodności składanych depozycji procesowych. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż od tego momentu nie można twierdzić zasadnie, że oskarżona składa wyjaśnienia swobodnie, zgodnie z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń. Taki bowiem sposób składania wyjaśnień prowadzi do wniosku, iż nie są one już samodzielne, prowadzone są bowiem pod dyktando obranej przez nią linii obrony. Tym samym wyjaśnienia te muszą zostać poddane krytycznej ocenie. Zresztą na taki sposób dokonania oceny tych wyjaśnień wskazuje fakt, iż oskarżona neguje, by nie tylko dopuściła się przestępstwa kwalifikowanego z art. 148 § 2 pkt 1 i 3 k.k. (gdy do pierwotnie stawianego jej zarzutu z art. 148 § 1 k.k. przyznawała się), ale i neguje, by ponosiła winę „w sensie psychicznym”. Rację ma więc Sąd I instancji, podnosząc, iż te wyjaśnienia nie zasługują już na wiarę, gdyż oskarżona jest w nich niekonsekwentna, skoro raz podaje, że nie pamięta zdarzenia a innym razem opowiada je ze szczegółami (str. 7 uzasadnienia wyroku). Co jednak istotne, oskarżona przedstawia tę relację tylko na pytania obrońcy, co rodzi zasadną ocenę, iż wyjaśnienia te stanowią już ustawioną, pod linię obrony, wersję zdarzenia, mającą na celu osiągnięcie korzystnego rezultatu procesowego. Oskarżona z jednej strony w tych wyjaśnieniach podkreślała, że Z. P. była jej i wyłącznie jej dzieckiem, do którego prawa nie miała jej rodzina ani jej biologiczny ojciec M. P. . Z drugiej strony podnosiła, że chciała popełnić „samobójstwo rozszerzone”, bo, cyt.: „ wynikało to z utraty pracy oraz z tego, że były partner, czyli ojciec dziecka groził mi, że mnie załatwi ”, co wynikało z przesłanych przez niego wiadomości na M. (k. 242). W sprawie tej nie jest kwestionowane, że faktycznie takie groźby pod jej adresem wysyłał M. P. , ale mając na uwadze jej pierwotne wyjaśnienia nie może ulegać wątpliwości, iż oskarżona, pozbawiając życia córkę nie kierowała się żadnymi obawami ze strony M. P. . Trzeba bowiem także pamiętać, iż oskarżona z zachowaniem się jej byłego partnera doskonale sobie radziła. W przypadku znęcania się nad nią doprowadziła bowiem nie tylko do prowadzenia procedury niebieskiej karty, ale i do jego skazania za przestępstwo z art. 207 § 1 k.k. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, uzyskując również obowiązek M. P. powstrzymania się od kontaktowania się z nią i zbliżania się do niej przez okres 2 lat (k. 353-410). Trzeba przy tym dodać, iż również te obawy oskarżonej przed ówczesnym partnerem były iluzoryczne, skoro oskarżona w prowadzonym postępowaniu chciała doprowadzić do cofnięcia wniosku o ściganie, podkreślając, iż M. P. jest dobrym człowiekiem i chce być jego żoną (k. 388). Oskarżona również, obawiając się wypowiadanych przez oskarżonego gróźb za pośrednictwem wiadomości wysyłanych poprzez M. doprowadziła do skazania M. P. za przestępstwo z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. , mające miejsce w okresie od (...) r., wyrokiem Sądu Rejonowego P. w P. z dnia (...) r. w sprawie (...) (akta tego Sądu Rejonowego o sygn. (...) a tu: k. 5-8 wydruki wiadomości z groźbami, k. 162-163 wyrok prawomocny). Również, jak w poprzednim przypadku, należy jednak wspomnieć, iż oskarżona także powątpiewała w skuteczność gróźb oskarżonego, że nigdy nie zobaczy już swojej córki, wręcz nazywając te groźby „śmiesznymi”, o czym świadczą jej odpowiedzi na k. 741-741v (ta korespondencja znajduje się również w aktach niniejszej sprawy – (...) SA ). Jednocześnie oskarżona, zapewniając o swojej decyzji popełnienia samobójstwa podkreślała, że będąc zżytą z dzieckiem nie chciała (obawiała się tego – przyp. SA), by po jej śmierci córka wpadła w ręce jej byłego partnera. Mając na uwadze powyższe okoliczności tym zapewnieniom oskarżonej nie można dać wiary. Oskarżona bowiem wcześniej na te obawy w ogóle się nie powoływała, podając inne powody pozbawienia życia swojej córki, natomiast te nowe jej zapewnienia pozostają w sprzeczności do podniesionych wyżej okoliczności dotyczących prowadzonych wobec jej byłego partnera obu postępowań karnych, jak i samej postawy oskarżonej, z której wynika, iż z tak agresywnym partnerem sobie radziła. Oskarżona jednocześnie starała się przekonać, dlaczego akurat tego dnia zadzwoniła do H. G. (1) . Jak bowiem podkreśliła, działali razem w Stowarzyszeniu ( Stowarzyszenie (...) – przyp. SA), miała do niego zaufanie i zawsze okazywał jej pomoc i chciał jej pomóc w złożeniu wniosku o niealimentację i o pozbawienie praw rodzicielskich (k. 242). Mając zaś na uwadze przytoczone wyżej okoliczności, z których jasno wynika, iż oskarżona, dzwoniąc do H. G. (1) wiedziała, że Z. P. nie żyje, niewiarygodnie brzmią jej zapewnienia, że dzwoniąc do H. G. (1) miała nadzieję, że córkę jeszcze się da uratować (k. 242). Jednocześnie jednak oskarżona podała, że, cyt.: „ zadzwoniłam do niego, bo byłam pod wpływem emocji i musiałam mu powiedzieć, że stało się coś strasznego ” (k. 242). Oskarżona jednak nigdy nie wyjaśniła (mając na uwadze obraną przez nią postawę procesową związaną z odpowiadaniem tylko na pytania swojego obrońcy) dlaczego od razu sama nie zadzwoniła pod nr 112. Skoro bowiem, jak twierdzi, chciała córkę uratować, to oczywistym jest, że szukałaby pomocy u właściwych służb a nie wydzwaniałaby do swojego znajomego, notabene z którym w rzeczywistości się nie znała. Zresztą twierdzenia świadka G. przeczą lansowanej przez obronę tezie, iż ten telefon był podyktowany troską o życie Z. P. . Należy zauważyć, iż w wyjaśnieniach tych oskarżona podała, że z szuflady wyjęła nóż ostro zakończony, żeby śmierć nastąpiła szybko (k. 242v) a z drugiej strony próbowała przekonać, iż jednak nigdy nie chciała skrzywdzić córki, gdyż była ona miłością jej życia i bardzo żałuje, że córka nie żyje i że jej nigdy nie zobaczy i nie usłyszy słów „kocham cię” albo „mamusiu” (k. 243). Zapoznając się z treścią tych wyjaśnień z jednej strony oskarżona w pełni potępia zachowanie się wobec niej M. P. , próbując przekonać, iż to on jest przyczyną jej zachowania się a z drugiej strony wyjaśnienia te jasno wskazują, iż pozbawienie życia Z. P. było decyzją przemyślaną a więc oskarżona wiedziała, co robi córce i chciała tego i wiedziała, jak to zrobić. Oskarżona przy tym zapytana wprost czy ktoś słyszał o jej problemach nie wymieniła w ogóle T. C. , czyli swojego ojca (k. 243-243v). Poza tym oskarżona w tych wyjaśnieniach próbowała zasugerować, iż jej zachowanie jest wynikiem zaburzeń psychicznych, odwołując się do rozmów z koleżanką czy też rozmów z psychologiem czy psychiatrą w Areszcie Śledczym w S. (k. 243). Tymczasem na rozprawie nagle pojawił się wątek jej ojca ( T. C. – przyp. SA), który nawet był powiernikiem jej sekretów i ze wszystkiego mu się zwierzała. Co jednak istotne, wyjaśnienia z rozprawy uznać należy za niewiarygodne z uwagi na brak w nich jakiejkolwiek logiki, jak i ich sprzeczności z wyjaśnieniami ze śledztwa, zwłaszcza tymi pierwotnymi. Oskarżona bowiem nie przyznała się do „winy psychicznej”, gdyż jej poczytalność „była ograniczona” i choć przyznała się do „czynu fizycznego”, to „nie jest tego świadoma” (k. 1532). Oskarżona już w tych deklaracjach pokazuje, iż zostały one złożone w celu osiągnięcia korzystnego rezultatu procesowego, zgodnie z założeniami obranej linii obrony. Jak bowiem to wynika z pierwotnych i kolejnych wyjaśnień złożonych w śledztwie oskarżona z detalami opisała przebieg zdarzenia, doskonale przygotowała się do działania, mającego na celu pozbawienie życia swojej córki, wiedziała, co należy uczynić, by ten cel osiągnąć a jednocześnie na ten temat, po osiągnięciu celu rozmawiała z H. G. (1) . Oskarżona także w toku rozprawy nie składała wyjaśnień samodzielnie a dopiero po konsultacji z obrońcą, nie chcąc przy tym odpowiadać na pytania Sądu i prokuratora. Mając zaś na uwadze samą treść tych wyjaśnień uznać należy jej twierdzenia o braku zamiaru zabicia swojej córki za wyssane z palca. Nie da się bowiem uwierzyć zapewnieniom oskarżonej, że chciała ona popełnić samobójstwo (notabene, miała przecież doskonały kontakt z ojcem, który był jej powiernikiem – jak oskarżona twierdzi, świetnie radziła sobie z „agresywnym” M. P. ), skoro w rzeczywistości nie miała takiego powodu. Oskarżona wiedziała, że może starać się o ograniczenie władzy rodzicielskiej (bądź jej pozbawienie) M. P. , o czym zresztą wspominała w swoich wyjaśnieniach. Z. P. zresztą miała wikt i opierunek ze strony swojej babci, więc nieprawdopodobnie brzmią zapewnienia oskarżonej, że, cyt. „ ta decyzja była spowodowana strachem jak Z. to przeżyje ” (k. 1532 – str. 3 protokołu). Oskarżona zresztą w tych wyjaśnieniach nie może się zdecydować, co tak faktycznie miało być powodem popełnienia samobójstwa a wcześniej pozbawienia życia trzyletniej córki. Raz bowiem twierdzi, że było to zachowanie się M. P. a innym razem, że, cyt.: „ tak naprawdę atmosfera rodzinna ”, choć i tego oskarżona nie potrafiła przekonywująco wytłumaczyć, skoro jednak jej rodzina nie była zła (k. 1532 – str. 3 protokołu). Nie mogą przekonywać zapewnienia oskarżonej po odczytaniu jej wyjaśnień z k. 98-103, że będąc w łazience nie wiedziała, co robi, że nie wiedziała, co stanie się później, bo „ Z. była i jest miłością mojego życia ”. Tymczasem właśnie z tych pierwotnych wyjaśnień jasno wynika, iż oskarżona kontrolowała swoje zachowanie, opowiadała o zdarzeniach ze szczegółami, krok po kroku, wiedząc doskonale co czyni oraz że czyni to świadomie. Nie są prawdziwe jej zapewnienia, że, cyt.: „przerwałam czynności w momencie kiedy zobaczyłam krew, miałam nadzieję, że Z. da się jeszcze uratować” oraz, że, cyt.: „ nie zażyłam trucizny dlatego, że miałam nadzieję i chęć ratowania córki ” (k. 1532 – str. 4 protokołu). Sąd I instancji słusznie nie dał wiary zapewnieniom oskarżonej, że dzwoniąc do H. G. (1) kierowała się chęcią ratowania córki, co także miało wynikać z jej zachowania się w trakcie pobytu policjantów w mieszkaniu. Zresztą dalsze jej dywagacje na temat sytuacji rodzinnej, jak i obaw związanych z zachowaniem M. P. należy ocenić dokładnie tak, jak przy poprzednich wyjaśnieniach (k. 1532 – str. 4 protokołu). Trzeba bowiem raz jeszcze przypomnieć, iż oskarżona nie wspomina, pamiętając, że odpowiada tylko na pytania obrońcy, dlaczego od razu sama nie zadzwoniła pod nr 112, oczywistym jest bowiem, iż w ten sposób postępując uzyskałaby o wiele szybciej pomoc medyczną dla córki. Poza tym jej zachowanie nie może przecież dziwić, skoro, co wyżej ustalono jednoznacznie, oskarżona przecież wiedziała, że córka nie żyje, gdy wykonywała telefon do H. G. (1) , co zresztą wynika także z treści tej rozmowy. Wreszcie oskarżona w pierwotnych wyjaśnieniach nie podawała, iż pozbawiła córkę życia, obawiając się, że P. ją zabierze, że jest osobą nieobliczalną i obawiała się, że może spełnić tę groźbę (k. 1532 – str. 4 protokołu). Mając na uwadze fakt, iż rzeczywiście M. P. był osobą zmienną w nastrojach, agresywną, skorą do użycia przemocy, co wynika nie tylko z wyjaśnień oskarżonej, ale i zeznań choćby takich świadków, jak jego matka B. P. (k. 453-457, 465-466, 1793) i siostra J. P. (k. 460-462, 1793), czy też K. P. (k. 1108-1110, 1651) to ta okoliczność nie oznacza, iż oskarżona z obawy przed byłym partnerem zabiła swoją córkę i miała zamiar pozbawić siebie życia. Okoliczność dotycząca agresywnego zachowania się M. P. nie jest w tej sprawie kwestionowana, tym bardziej, że ta okoliczność wynika także z dwóch jego w/w skazań, jednak, jak wyżej wyjaśniono, podnoszona przez oskarżoną motywacja pozbawienia życia córki, związana z tym zachowaniem nie mogła zostać uznana za wiarygodną. Tym samym te okoliczności dotyczące agresywnego zachowania się M. P. czy też wyrażanych w związku z tym przez oskarżoną obaw, pojawiające się także w innych zeznaniach świadków, nie mogą mieć w tej sprawie znaczenia w zakresie ustalenia przez Sąd I instancji, iż te obawy nie były powodem inkryminowanego zachowania się samej oskarżonej względem swojej córki. Na ten temat zeznał zresztą choćby H. G. (1) , który miał oskarżoną skierować do osoby ze Stowarzyszenia, która jej pomogła rozwiązać ten problem, z czego oskarżona była zadowolona (k. 52v-53). To też tylko pokazuje, iż oskarżona doskonale radziła sobie w życiu z problemem związanym z zachowaniem się byłego partnera względem niej i córki. Sąd I instancji trafnie więc zauważył, iż wyjaśnienia oskarżonej złożone przed Sądem zostały dostosowane do wyników postępowania dowodowego, słusznie też konkludując, iż wyjaśnienia te, cyt.: „ trudno uznać za samodzielne, oskarżona nie tylko odpowiadała na pytania tylko obrońcy, ale też na pytania Sądu, po konsultacji z obrońcą ” (str. 7-8 uzasadnienia). Sąd I instancji słusznie więc uznał wyjaśnienia oskarżonej za nie do końca szczere, wskazując w jakiej części daje im wiarę, jak i w jakiej części tej wiary odmawia. Ocena ta zaś jest zgodna z przedstawioną wyżej oceną Sądu odwoławczego. Sąd I instancji wprawdzie odwołuje się także do innych okoliczności wynikających z listów pisanych przez oskarżoną w toku procesu a cenzurowanych przez Sąd, czy też odwołując się do jej relacji osobistych z M. P. z czasu, gdy już nie mieszkali razem (str. 6-8 uzasadnienia wyroku), jednak w rzeczywistości te okoliczności, kwestionowane zresztą przez skarżącego, nie mają w tej sprawie żadnego znaczenia. To samo dotyczy zresztą okoliczności związanej z ustaleniem przez Sąd I instancji, iż, cyt.: „ oskarżona odczekała jeszcze około pół godziny zanim zadzwoniła do świadka ” (str. 8 uzasadnienia). Z prawidłowych ustaleń wynika bowiem, że czas ten był zdecydowanie krótszy, jednak, jak wskazano to już wyżej, nie miało to żadnego znaczenia na dokonanie przez Sąd I instancji poprawnych ustaleń faktycznych odnośnie tego, że oskarżona zadzwoniła do H. G. (1) już w czasie, gdy córka nie żyła. Mając natomiast tę jakże ważką okoliczność dotyczącą wykonania tego telefonu, Sąd I instancji doszedł do celnego wniosku, iż, cyt.: „ zadzwonienie do H. G. (1) również miało jej zapewnić alibi, z którego miało wynikać, że chciała popełnić samobójstwo, jednak została powstrzymana ”. Jak to bowiem zasadnie Sąd I instancji skonstatował, cyt.: „ przecież oczywistym było, że jeżeli zadzwoni z taką informacją, wówczas świadek i inne osoby będą podejmować czynności zmierzające do nakłonienia oskarżonej do zaprzestania realizacji zamiaru ” (str. 5-6 uzasadnienia wyroku). Należy podnieść, iż H. G. (1) , który, jak sam przyznaje, nie znał osobiście M. C. (1) , która z racji pełnionej w Stowarzyszeniu funkcji raz w tygodniu się z nim kontaktowała za pomocą komunikatorów społecznościowych, zeznał, iż w dniu (...) r. około godziny (...) zadzwoniła do niego oskarżona. W pierwszych słowach powiedziała, że „zabiła dziecko” a gdy dowiedział się od niej, że nie żartuje i gdy potwierdziła, że dziecko nie żyje oraz gdy dodała, że zabije siebie, to zapytał się jej czy może zadzwonić (świadek – przyp. SA) na pogotowie a ona odpowiedziała, że tak (k. 53). Już z tych wiarygodnych zeznań jasno wynika, iż oskarżona nie zadzwoniła do H. G. (1) , by wezwał pomoc, ale zadzwoniła, by go poinformować o zabiciu córki i chęci zabicia siebie. Wezwanie bowiem pomocy nastąpiło dopiero z inicjatywy rozmówcy. To zaś tłumaczy, o czym już wyżej wspominano, iż oskarżonej nie zależało na żadnej pomocy dla dziecka, gdyż wiedziała, że dziecko już nie żyje. Świadek przyznał, iż wówczas z innego aparatu telefonicznego zadzwonił na nr 112 i wówczas z prowadzonej za jego pośrednictwem rozmowy z numerem alarmowym dowiedział się z wypowiedzi M. C. (1) , że uderzyła w okolicę klatki piersiowej na środku, że nóż wyjęła z ciała i że zabiła swoje dziecko. Na pytanie, kiedy to się wydarzyło ona odpowiedziała, że z pół godziny temu. Potem oskarżona rozmawiała już osobiście po nawiązaniu połączenia z operatorem numeru 112. Świadek przy tym potem spostrzegł, iż miał nieodebrane wiadomości od M. C. (1) z godz. (...) z wiadomością od niej, cyt.: „ Szefie błagam, mogę zadzwonić ” (k. 53). Świadek dodał, że cała ta rozmowa z nią trwała 6 minut i 58 sekund i w trakcie tej rozmowy nie słyszał odgłosów płaczu, zaś oskarżona nie histeryzowała, nie płakała, była jedynie poddenerwowana. O fakcie zabicia dziecka mówiła spokojnie oraz logicznie odpowiadała na zadawane pytania (k. 53v). Powyższe okoliczności znajdują potwierdzenie w zeznaniach tego świadka na k. 1027-1031. Przy czym z zeznań tych wyłania się również manipulacyjny charakter oskarżonej, bowiem oskarżona w rozmowie telefonicznej ze świadkiem zapewniała, że jedna z prawniczek Stowarzyszenia udzieliła jej pomocy, co jednak okazało się nieprawdą (k. 1029) bądź też w różny sposób, w tym także idylliczny przedstawiała swój związek z partnerem (k. 1030). Zresztą manipulacją ze strony oskarżonej było też wprowadzanie świadka w błąd, iż po zabiciu córki, chciała też siebie zabić, co było przecież nieprawdą. Świadek powyższe potwierdził również na rozprawie, wskazując, iż z wcześniejszych rozmów nie wynikało, by oskarżona chciała się targnąć na swoje życie (k. 1621 – str. 8-10 protokołu). Mając na uwadze dane bilingowe dotyczące prowadzonych rozmów telefonicznych w dniu (...) r. (k. 936) to wynika z nich, iż od (...) była prowadzona rozmowa z Centrum Powiadamiania Ratunkowego z oskarżoną (jej numer to: 723 969 911), H. G. (1) znów dzwonił na nr 112 od (...) i połączenie trwało 263 sekundy oraz od (...) i połączenie trwało 330 sekund, zaś oskarżona dzwoniła o (...) na numer telefonu do H. G. (1) i rozmowa trwała 419 sekund. Należy przy tym zauważyć, iż skoro H. G. (1) zadzwonił na nr 112 o (...) i to podczas tego połączenia oskarżona twierdziła, że około pół godziny wcześniej ugodziła nożem córkę a więc przed około (...) to oczywistym jest, że do H. G. (1) zadzwoniła po około 15 minutach od pozbawienia życia Z. P. . Jak jednak już wspomniano wyżej, dokładne określenie tego czasu nie ma w tej sprawie znaczenia, skoro ustalono, iż oskarżona zaczęła wydzwaniać po pozbawieniu życia swojej córki. Zeznania H. G. (1) znajdują odbicie w treści zarejestrowanych rozmów prowadzonych z numerem alarmowym 112 (k. 118-125, 640-643, 952-983, 985 i 986). Z zapisów tych rozmów wynika jasno, iż podczas tego pierwszego połączenia z nr 112 (za pośrednictwem H. G. (1) – przyp. SA) oskarżona twierdziła, że dziecko nie oddycha, że wbiła nóż pośrodku klatki piersiowej, że ten cios był zadany z pół godziny wcześniej, że wyjęła ten nóż z klatki piersiowej oraz oskarżona zapewniała, że otworzy pogotowiu drzwi do mieszkania (k. 120). Z tej rozmowy także wynika, iż oskarżona wiedziała, że od zadania tego konkretnego śmiertelnego ciosu do czasu tej rozmowy upłynęło około 30 minut. Ponadto z rozmowy operatora nr 112 z oskarżoną, przekazaną przez operatora H. G. (1) podczas drugiego połączenia wynikało, iż według tej kobiety dziecko jest sine i nie oddycha (k. 123). W bezpośredniej rozmowie oskarżonej z operatorem pogotowia (...) podała, że, cyt.: „ od kilku dni planowałam zabić siebie i córkę, bo ja chciałam popełnić samobójstwo, ale z tymże nie chciałam, aby po mojej śmierci ktoś się nią zajmował ”. Jednocześnie w tej rozmowie oskarżona wprost podała, że dziecko nie oddycha, ma sine usta i zimne rączki. Jednocześnie oskarżona zapewniała, iż ona sama nie potrzebuje pomocy, dodając, iż nic nie zdążyła sobie zrobić, choć przygotowała sobie do wypicia wywar z igieł cisu ze względu na to, że jest tam taksyna, która zabija (k. 641). Mówiąc wówczas „na gorąco” powody swojej decyzji oskarżona powiedziała, że chciała to uczynić z tego względu, że, cyt.: „ nie będę mogła dać pieniędzy na utrzymanie córki, bo mama tutaj za wszystkie rachunki płaci a ja jej po prostu daję pieniądze ”. Dalsza część tej rozmowy dotyczy już prób powstrzymania ze strony operatora nr 112 oskarżonej przed spożyciem przygotowanej mikstury (k. 641v-643). Treść tej rozmowy również potwierdza to, iż oskarżona wiedziała, że z chwilą dzwonienia do H. G. (1) dziecko już nie żyje, nie dając żadnych oznak życia. Jednocześnie rozmowa ta jest zgodna z pierwotną treścią wyjaśnień oskarżonej, w których podawała, że to sytuacja rodzinna, związana z przebywaniem na utrzymaniu matki miała prowadzić do pozbawienia życia Z. P. i jej samej. To zaś tylko potwierdza zasadność powyższej oceny, iż oskarżona celowo manipuluje w toku niniejszego postępowania faktami, wprowadzając w błąd osoby, z którymi rozmawiała, jak i prokuratora i orzekający Sąd, iż nie tylko chciała się zabić po śmierci córki, ale i wymyślając różne powody, mające doprowadzić ją do targnięcia się na życie. Jednocześnie zachowanie się oskarżonej po zabiciu swojej córki i zadzwonienie do H. G. (1) około 15 minut później nie z prośbą o pomoc, ale z poinformowaniem go, że zabiła córkę i że sama się chce targnąć na życie prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż oskarżona po prostu nie chciała popełnić samobójstwa. Oskarżona bowiem miała ku temu wystarczającą okazję, przy czym wcale nie musiała dzwonić do H. G. (1) , skoro jej córka już nie żyła. Powyższe okoliczności, wbrew sugestiom skarżącego obrońcy wynikają także z zeznań interweniujących policjantów. P. S. zeznała, co zastali w mieszkaniu, po przybyciu tam około (...) i jakie wykonywali czynności (k. 26-27, 587-590, 1621). Trzeba przy tym zauważyć, iż ta relacja procesowa, mimo okazywanych na rozprawie emocji w związku z zastaną niecodzienną sytuacją wynikającą z zabicia tak małego dziecka przez matkę, jest w pełni rzeczowa i obiektywna. Świadek przy tym wyraźnie podała, że z trakcie tego pobytu w mieszkaniu na ulicy (...) w ogóle nie rozmawiała z oskarżoną, natomiast oskarżoną obezwładnił P. W. (1) i to on z nią przebywał. Świadek natomiast dostrzegła zachowanie oskarżonej w mieszkaniu oraz w chwili wyprowadzania jej z mieszkania. Jak to ujęła świadek, oskarżona, cyt.: „ na pewno nie krzyczała ani nie płakała ”, „ miała taką obojętną minę ” i nie słyszała, by pytała o stan zdrowia dziecka (k. 589). Również podczas wyprowadzania kobieta ta zachowywała się spokojnie (k. 590). Świadek pamiętała jeszcze, iż ta kobieta mówiła, że sama chciała się zabić i że ma uszykowany jakiś płyn (k. 1621). P. W. (1) zeznał podobnie, jak P. S. (k. 30-31, 593-597, 1621). Świadek ten na rozprawie również okazał swoje emocje związane z zastaną sytuacją, wyjaśniając wprost, iż emocje te wynikają z faktu posiadania dziecka w takim wieku (k. 1621). Ta okoliczność nie oznacza jednak, iż zeznania tego świadka nie są obiektywne i że nie mogą w tej sprawie stanowić dowodu, jak by tego oczekiwał skarżący obrońca. Świadek bowiem również rzeczowo podczas składanych na różnych etapach postępowania zeznań rzeczowo i obiektywnie opisał zastaną sytuację, jak i zasłyszane od oskarżonej wypowiedzi. Świadek, zeznając „na gorąco” podał, iż oskarżona oświadczyła, iż, cyt.: „ ugodziła swoje dziecko nożem ponieważ chciała popełnić samobójstwo a nie chce, aby trafiło pod opiekę ojca recydywisty ”. Powiedziała również, że zadała dwa ciosy nożem, bo za pierwszym razem nie trafiła. Nadto wskazała, że do szklanki z wodą wlała krople aby je wypić i popełnić samobójstwo. Jednocześnie świadek, opisując stan emocjonalny oskarżonej zeznał, iż kobieta była spokojna, bez żadnych emocji, nie płakała, nie było po niej widać aby przejęła się tym, co zrobiła (k. 30-31). Tożsame okoliczności wynikają z pozostałych zeznań świadka. Jednocześnie świadek wskazał, iż kobieta była bardziej zainteresowana leżącym na podłodze telefonem, niż dzieckiem, gdyż nie pytała o dziecko. Również, jak przebywał w jej towarzystwie przez około pół godziny ona nie była ani zapłakana, ani roztrzęsiona (k. 595). Świadek ten również wskazał, iż na jego pytanie oskarżona odpowiedziała, że dokonała tego około (...) (k. 596). Świadek jednocześnie przyznał, iż nie skupiał się na tym co i kto do oskarżonej mówił, jak i nie wiedział, czy ktoś informował ją o losie dziecka (k. 1621 – str. 3-5 protokołu). P. K. (1) zeznał podobnie jak pozostali funkcjonariusze Policji. Z jego zeznań wynika, iż po wejściu do mieszkania zastał już zatrzymaną oskarżoną, na pewno nie płakała wtedy, była spokojna i przy nim na pewno nic nie mówiła. Oskarżona również przy wyprowadzaniu z mieszkania była spokojna, nic nie mówiła, nie szarpała się i nie utrudniała czynności (k. 548-551). Na rozprawie zaś, potwierdzając te zeznania świadek dodał, iż nie słyszał, by ktoś rozmawiał z oskarżoną a jeżeli któryś z policjantów przekazywał informacje o stanie dziecka, to nie tak, by oskarżona słyszała (k. 1647 – str. 4-5 protokołu). Ł. T. zeznał podobnie, widząc oskarżoną jeszcze z telefonem przy uchu i wówczas spostrzegł, że była ona roztrzęsiona. Świadek wskazał, iż nie miał z tą kobietą styczności, nie rozmawiał z nią ani nie słyszał, by krzyczała bądź płakała (k. 560-562), jak i nie słyszał, by z kimś ta kobieta rozmawiała (k. 1647 – str. 5-6 protokołu). P. W. (2) w ogóle nie miał pojęcia, jak się ta kobieta zachowywała, w ogóle do niej nie podchodził, z nią rozmawiał policjant K. T. , zaś on sam z nią nie rozmawiał (k. 554-557, 1647). K. H. zeznał podobnie jak pozostali policjanci, podnosząc, iż on cały czas znajdował się przy dziecku i próbował prowadzić akcję reanimacyjną aż do przyjazdu pogotowia. Świadek jednocześnie wskazał, iż z oskarżoną miał tylko minimalny kontakt po wejściu do mieszkania, ale w ogóle z nią nie rozmawiał, jak również podczas czynności reanimacyjnych nie słyszał, by ona krzyczała czy wyrywała do dziecka (k. 542-545, 1793). Wreszcie ostatni z policjantów, K. T. , zeznał podobnie jak pozostali. Gdy przebywał z nią w czasie jej zatrzymania przez innego z policjantów pytał się jej, na prośbę przybyłych na miejsce ratowników medycznych, ile razy ugodziła dziecko, to ona odpowiedziała, że dwa razy, bo za pierwszym razem nie trafiła. Jak weszli do mieszkania to kobieta była spokojna. Na jego pytanie odpowiedziała, że miało to miejsce na około 30 minut przed ich przybyciem. Poza tym pamiętał, że ona pytała dwukrotnie jak tam córka, zaś on odpowiedział, że trwa akcja reanimacyjna. Na jego pytanie dlaczego to zrobiła ona odpowiedziała, że nie chciała by jej dziecko wychowywał ktoś inny. Oskarżona na zadawane pytania odpowiadała klarownie, racjonalnie. Świadek nie wiedział, czy oskarżona pytała innych policjantów o stan córki (k. 526-529, 1793). Podkreślić należy, iż zeznania policjantów potwierdzają tylko prawidłowość powyższych ustaleń. Dodać trzeba, iż tylko świadek T. usłyszał, jak oskarżona w trakcie akcji reanimacyjnej zapytała o stan córki. Inni policjanci natomiast na ten temat w ogóle z oskarżoną nie rozmawiali, jak również nie potwierdzili, by ich także oskarżona o to się pytała. Tym samym zasługują na aprobatę ustalenia Sądu I instancji, oparte właśnie na zeznaniach policjantów, iż oskarżona nie przejawiała szczególnego zainteresowania stanem swojej córki (str. 9-10 uzasadnienia wyroku). Ta okoliczność zresztą nie może przecież dziwić skoro oskarżona doskonale wiedziała, że w tym czasie jej córka nie żyje. Powyższe więc przekonuje, iż na uwzględnienie nie zasługują zarzuty apelacyjne w punktów 8, 9, 10, 16, 20, 23, 24, 25. Należy tylko dodać, iż w świetle wskazywanych wyżej okoliczności faktycznych, w tym dotyczących agresywnego zachowania się M. P. względem swojej partnerki (czyli M. C. (1) – przyp. SA) oraz oceny zebranych i przywołanych konkretnych dowodów, łącznie z wyjaśnieniami oskarżonej, podnoszenie przez skarżącego okoliczności w zarzucie z pkt 20 nie mają w tej sprawie żadnego istotnego znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie, jak również takiego znaczenia nie mają podnoszone przez skarżącego okoliczności związane z ustaleniem dotyczącym przyczyn poszukiwania przez oskarżoną mieszkania w P. dla M. P. ( zarzut z pkt 21 ), związane z ustaleniem rzekomej obawy oskarżonej przed M. P. ( zarzut z pkt 22 ), związane z okolicznościami wynikającymi z zeznań A. K. (1) a dotyczącymi zawiadomienia o kolejnym przestępstwie, jakiego miał się dopuścić względem oskarżonej M. P. a co dotyczy gróźb karalnych ( zarzut z pkt 11 ), związane z oceną dokonaną przez Sąd I instancji zeznań M. M. (1) , z których wynikało agresywne zachowanie mężczyzny (według apelującego M. P. ) względem oskarżonej ( zarzut z pkt 12 ), związane z oceną zeznań K. T. w zakresie tego, co oskarżona miała na myśli, mówiąc, iż nie chciała aby jej dzieckiem zajmował się kto inny ( zarzut z pkt 15 ). Dodać przy tym trzeba, iż oskarżona faktycznie przygotowała sobie wywar z cisu, ale Sąd I instancji, mając na uwadze już wyżej przytoczone okoliczności, doszedł do słusznego wniosku, iż przygotowanie to miało tylko i wyłącznie na celu wprowadzenie w błąd organów ścigania i dalej wymiaru sprawiedliwości co do rzeczywistych intencji oskarżonej. Oskarżona bowiem w świetle wskazanych wyżej okoliczności miała aż nadto czasu, po śmierci swojej córki, na spożycie tego wywaru. Skoro jednak tego nie uczyniła a jednocześnie od razu nie zadzwoniła na numer alarmowy 112, wiedząc zresztą, że jej córka już nie żyje, to z tego wypływa logiczny wniosek, iż wcale nie zamierzała popełnić samobójstwa. To właściwe przekonanie Sądu I instancji, w pełni akceptowane przez Sąd Apelacyjny, wynika również z faktu, iż oskarżona w rzeczywistości nie była zainteresowana przebiegiem akcji reanimacyjnej córki. Oskarżona bowiem wiedziała, że w tym czasie córka już nie żyła a tym samym brak tego zainteresowania nie może dziwić. Logiczność powyższego rozumowania dodatkowo tylko znajduje odbicie w treści zeznań A. M. (1) , o czym niżej będzie mowa. Trzeba też nadmienić, iż oceniając wyjaśnienia oskarżonej Sąd I instancji miał pełne prawo zwrócić uwagę na obraną przez oskarżoną linię obrony, jak i na sposób jej realizacji. To bowiem w całości dopiero pozwala na ocenę pod kątem wiarygodności złożonych przez oskarżoną wyjaśnień na poszczególnych etapach toczącego się postępowania karnego. Tym samym wyrażanie przez apelującego z tego powodu dezaprobaty w zarzucie z pkt 8 , jak i na str. 37 apelacji nie może przekonać do zasadności zarzutu błędnej oceny wyjaśnień oskarżonej. Nikt w tej sprawie nie kwestionuje prawa oskarżonej do obrony, jak i wyboru sposobu prowadzenia tej obrony. Natomiast rzeczą Sądu jest dokonanie oceny, czy, mówiąc kolokwialnie oskarżona w swoich wyjaśnieniach „kłamie”, czy mówi „prawdę”, zaś właśnie, by dokonać tej oceny prawidłowo, należy m.in. poddać ocenie nie tylko samą treść złożonych wyjaśnień, ale i sposób ich składania, bowiem dopiero całościowa ocena tych okoliczności doprowadzi do wniosku czy oskarżona wyjaśnia samodzielnie i swobodnie, czy też pod dyktando obranej linii obrony, mającej na celu unikanie odpowiedzi prawdziwych itd. Zauważyć należy, iż apelujący próbuje przekonać, iż oskarżona podjęła decyzję o samobójstwie w dniu 3 maja 2021 r. (str. 43 apelacji), gdy tymczasem oskarżona w swoich wyjaśnieniach na rozprawie apelacyjnej próbowała przekonać, iż taką decyzję podjęła, ale trzy tygodnie wcześniej przed zdarzeniem (k. 2279). Sprzeczność ta tylko pokazuje, iż oskarżona stara się manipulować tymi okolicznościami, co tym bardziej utwierdza w przekonaniu, iż oskarżona w rzeczywistości nie chciała popełnić samobójstwa, co także już wprost wynika z przedstawionych niżej zeznań A. M. (1) . Co do obaw oskarżonej przed M. P. należy też przywołać sprzeczny z tą obawą fakt, by M. P. był ojcem zainteresowanym losem córki. Na tę okoliczność wskazuje wyraźnie obrońca oskarżonej na str. 49 apelacji. Tym samym za zupełnie dowolne, sprzeczne z tymi twierdzeniami należy uznać dywagacje skarżącego, iż jednak oskarżona obawiała się tego, że M. P. może chcieć odebrać jej dziecko, stąd decyzja o tzw. „samobójstwie rozszerzonym” (str. 51 apelacji). Ta argumentacja apelującego, sprzeczna w sobie, nie może więc przekonać do lansowanej przez skarżącego tezy o błędnym ustaleniu Sądu I instancji, iż oskarżona nie chciała popełnić samobójstwa. Nie mogą też do tej tezy przekonywać dywagacje apelującego zawarte na str. 53 apelacji a dotyczące zapewnienia sobie przez oskarżoną tzw. „alibi”. Trzeba bowiem zaznaczyć, iż sugerowana przez skarżącego możliwość zapewnienia sobie bezkarności poprzez ucieczkę z miejsca zamieszkania czy z Polski bądź poprzez upozorowanie wypadku dziecka jest tylko dowolną próbą wykazania niezasadności ustaleń Sądu I instancji w tym względzie a tym samym nieudolną próbą zdyskredytowania także zeznań A. M. (1) . To, że akurat tak, jak obrońca, nie pomyślała oskarżona a przyjęła inne rozwiązanie, związane z przygotowaniem sobie wywaru z igieł cisu, jest konsekwencją dokonanego przez oskarżoną wyboru. Natomiast sugerowana w apelacji próba ucieczki oskarżonej po dokonaniu zabójstwa nie zwalniałaby jej od odpowiedzialności karnej, jak również nie da się przewidzieć, jak przebiegałoby karkołomne działanie związane z upozorowaniem wypadku dziecka i jak by się to dla oskarżonej skończyło. To są czysto teoretyczne rozważania apelującego i w żaden skuteczny sposób nie mogą one wpłynąć na treść zaskarżonego wyroku w instancji odwoławczej. Nie mają również żadnego znaczenia w tej sprawie kwestionowane przez skarżącego ustalenia Sądu I instancji oparte na treściach ujawnionych na nośnikach informatycznych oskarżonej różnych informacji związanych z wyszukiwaniem przez oskarżoną w Internecie określonych treści dotyczących zadawania śmierci, wykonywania tatuaży, popełnienia samobójstwa itp. ( dot. zarzutów z punktów 13, 14 ). Nie ulega natomiast wątpliwości, czego przecież skarżący nie neguje, iż przed inkryminowanym zdarzeniem oskarżoną interesowały te zagadnienia a tym samym fakt, iż oskarżona próbowała wykorzystać tę wiedzę w realizacji swoich celów nie może być w tej sprawie skutecznie kwestionowane. Trudno doszukiwać się nie tylko w treści powyższych zarzutów, ale i w uzasadnieniu apelacji na ich poparcie argumentacji, pozwalającej na zdyskredytowanie ustaleń Sądu I instancji, uzupełnionych powyższym rozumowaniem Sądu odwoławczego. Trzeba raz jeszcze podkreślić, iż nie budzi wątpliwości fakt, iż M. P. był z natury swej osobą agresywną, nieodpowiedzialną, co wynika nie tylko z treści w/w jego skazań za przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. i z art. 190 § 1 k.k. popełnione na szkodę M. C. (1) , ale i co przede wszystkim wynika z zeznań J. P. (k. 460-462, 1793), B. P. (k. 453-457, 465-466, 1793), czy z zeznań wspomnianej przez skarżącego A. K. (1) (k. 1093-1094, 1651). Te cechy M. P. były jednak znane oskarżonej od samego początku znajomości z nim. Jak to bowiem wynika z niekwestionowanych zeznań B. P. , jeszcze na początku znajomości jej syna z oskarżoną ostrzegała oskarżoną przed związkiem z M. P. , mówiąc jej całą prawdę o nim oraz wprost jej sugerując, że zasługuje na kogoś lepszego, ale oskarżona twierdziła, że nie z takimi sobie radziła i nie zamierzała z nim zerwać (k. 456). Powyższe więc tylko dodatkowo utwierdza w przekonaniu, mając także na uwadze zainteresowania oskarżonej przestępcami, zbrodniami i tym podobną tematyką dotyczącą popełniania przez ludzi przestępstw (oskarżona chciała pracować w zakładzie karnym jako wychowawca i psycholog więzienny – przyp. SA) a także okoliczności już wyżej podniesione a dotyczące radzenia sobie z agresją fizyczną i werbalną partnera, iż oskarżona, dokonując zabójstwa swojego dziecka nie kierowała się żadnymi obawami przed M. P. a tym bardziej nie planowała z tego powodu popełnienia samobójstwa. Za polemiczne więc, bądź nie mające znaczenia w niniejszej sprawie należy uznać wywody skarżącego zawarte na str. 37-53 apelacji. Tym samym nie mógł być uwzględniony na etapie postępowania apelacyjnego (zawarty w treści apelacji) wniosek obrońcy o przesłuchanie ojca oskarżonej, tj. T. C. (pkt 8 wniosków apelacji na str. 14). Nie dość bowiem, iż przesłuchanie tego świadka miałoby dotyczyć okoliczności, które wynikały z zeznań innych, wskazywanych wyżej świadków, jak i z uprzednich skazań M. P. za przestępstwa popełnione na szkodę M. C. (1) , to nadto zeznania te nie miały na celu wykazania okoliczności, mających istotne znaczenie dla ustalenia, czy został popełniony czyn zabroniony, będący przedmiotem rozpoznania w niniejszym postępowaniu. Obrońca oskarżonej miał zresztą możliwość powołania tego dowodu na etapie postępowania przed Sądem I instancji, ale tego nie uczynił. Przy czym należy też wspomnieć, iż dołączone do apelacji wydruki korespondencji prowadzonej przez oskarżoną z ojcem dotyczą okresu (...) r. (k. 2140-2151) a więc czasu znacznie odbiegającego od czasu inkryminowanego zdarzenia, co tym bardziej tylko świadczyło o bezzasadności tego wniosku dowodowego. Tym samym Sąd Apelacyjny miał pełne prawo do oddalenia tego wniosku dowodowego w trybie art. 452 § 2 pkt 2 k.p.k. , o czym orzekł na rozprawie apelacyjnej (k. 2279). Dodać przy tym trzeba, iż apelujący w tej części uzasadnienia apelacji posługuje się manipulacją. Poza bowiem przedstawieniem w/w treści rozmów oskarżonej z ojcem, które dotyczą okresu (...) a nie czasu bezpośrednio poprzedzającego zdarzenie z (...) r., odwołuje się m.in., w kontekście poszukiwań informacji o tatuażu, do faktu śmierci dziadka oskarżonej, mającej miejsce rzekomo, cyt.: „ w tym samym okresie ” (str. 42 apelacji), gdy tymczasem dziadek ten zmarł w (...) r. a więc znacznie wcześniej (patrz: zeznania A. cech na k. 206). Apelujący odwołuje się także do okoliczności wynikającej z wyjaśnień oskarżonej, iż w (...) r. utrzymywała kontakt z M. P. , aby gromadzić materiały do sprawy o pozbawienie go władzy rodzicielskiej nad córką (str. 38 apelacji). Skoro jednak byłaby to prawda, to oskarżona nie miałaby żadnego powodu, by w obawie przed tym partnerem pozbawiać życia nie tylko siebie, ale i córkę. Tym samym za nielogiczne, wręcz niezrozumiałe uznać należy dywagacje skarżącego, iż postrzegalne przez świadków agresywne zachowanie się M. P. względem oskarżonej powinno prowadzić do wniosku, iż z obawy przed tym mężczyzną oskarżona chciała zabić nie tylko siebie, ale i swą córkę (str. 40 apelacji). Dodać też należy, iż biegły A. M. (2) , analizujący treści ujawnione na nośnikach informatycznych dokonał nie subiektywnego (jak to podnosi skarżący na str. 41 apelacji) ich wyboru, ale wskazał na treści, które z obiektywnego punktu widzenia mogły mieć znaczenie w tej sprawie (k. 721-738). Skarżący natomiast nawet nie stara się przytoczyć jakichkolwiek innych ujawnionych na tych nośnikach treści, które byłyby na tyle jednoznacznie korzystne dla oskarżonej, że nie pozwalałyby na wyciąganie kwestionowanych przez skarżącego wniosków. Trzeba tylko dodać, iż te informacje, do których odwołuje się Sąd I instancji, stanowiły jedynie źródło zainteresowań oskarżonej i to nie one zdecydowały o dokonaniu niekorzystnych dla niej ustaleń faktycznych co do istoty sprawy, co wynika z poczynionych wyżej rozważań. Przy okazji warto nadmienić, iż z opinii tej a dokładniej jej analizy między innymi wynika, iż oskarżona utrzymywała stały korespondencyjny kontakt z M. P. i to także tuż przed inkryminowanymi zdarzeniami z dnia (...) r., podczas którego nie tylko przesyłała mu swoje zdjęcia, także o charakterze intymnym, ale i padały z jej strony deklaracje o wspólnym zamieszkaniu a także jeszcze (...) r. rozmawiali z czułością o Z. P. jako „owocu miłości” i o tęsknocie, przy czym rozmowy te przeplatane są także wzajemnymi pretensjami (k. 739-769). Co także znamienne, oskarżona w ramach studiów w Wyższej Szkole (...) w P. w dniu (...) r. przesłała z adresu mailowego (notabene z adresu jej byłego partnera M. P. – k. 678) nagraną wypowiedź (nagranie na pendrive na k. 679), z której wynika, iż oskarżona jeszcze krótko przed zdarzeniem, groźby, że popełni samobójstwo traktowała w sposób instrumentalny. Wynika to z jej wypowiedzi, iż zaczęła się ciąć i groziła, że popełni samobójstwo przy każdej byle kłótni, wspominając, iż czyniła to na złość matce. Jednocześnie w tej wypowiedzi wynikało wyraźnie, że z jej dotychczasowych problemów, w tym dotyczących zażywania przez nią narkotyków wybawiła ją córką (czyli Z. P. – przyp. SA), wyrażając przy tym przekonanie, iż córka jest jej „narkotykiem”, z którego nie będzie się chciała wyleczyć a także planowała swoją dalszą przyszłość (k. 681-682). Powyższe więc tylko przekonuje, iż oskarżona planowała swoje dalsze życie, i to na krótko przed zdarzeniami z (...) r., co także dodatkowo stoi w opozycji z jej zapewnieniami o chęci popełnienia samobójstwa. Powyższe przytoczone okoliczności wskazują więc na bezzasadność dywagacji skarżącego na temat poszukiwanych przez oskarżoną treści w sieci internetowej, w tym treści dotyczących pozbawienia kogoś życia, jak i prowadzonej korespondencji przez nią z M. P. (str. 42-44 apelacji). Podnieść przy tym trzeba, iż nawet przyjęcie za apelującym, iż oskarżona nie zamierzała już w rzeczywistości mieszkać z M. P. i założyć z nim rodziny w żaden sposób nie dyskredytuje ustaleń Sądu I instancji co do istoty. To, że oskarżona nie planowała ślubu z M. P. nie stanowi przecież podstawy do podjęcia decyzji o zabójstwie dziecka a także o zabiciu siebie. Te dywagacje skarżącego na str. 44 apelacji stanowią tylko typową polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji i w żaden sposób nie mogą przekonać Sądu odwoławczego do zasadności stawianych w tej sprawie zarzutów. Tym samym nie mogą także zostać uznane za uzasadnione zarzuty związane z treścią listów pisanych i otrzymywanych przez oskarżoną a zawarte w punktach 18 i 19 apelacji . Abstrahując od treści tych listów, która to treść nie może mieć znaczenia w tej sprawie, co akurat skarżący słusznie podnosi w zarzucie w pkt 1 apelacji, należy zauważyć, iż apelujący popada w sprzeczność: z jednej strony w zarzucie z pkt 1 domaga się uznania, iż listy te nie mogą stanowić dowodu, gdy tymczasem w zarzutach z punktów 18 i 19 wprost odwołuje się do treści tych listów, próbując na ich podstawie wykazać pozytywne okoliczności dla oskarżonej. Tymczasem należy zgodzić się z apelującym, iż listy te (zatrzymywane w ramach prowadzonej cenzury korespondencji) nie mogą stanowić podstawy dokonania w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych. Rzeczywiście Sąd I instancji nie uprzedził stron w żaden sposób, iż uczyni z tej korespondencji z urzędu materiał dowodowy. Przepis art. 405 § 3 pkt 3 k.p.k. wymaga bowiem najpierw dopuszczenia danych dokumentów z urzędu, by móc je w świetle art. 405 § 2 k.p.k. uznać za dowód z chwilą zamknięcia przewodu sądowego, na co trafnie wskazuje apelujący na str. 20-21 apelacji. Tymczasem Sąd I instancji w ogóle formalnie nie dopuścił tych listów jako dowodów z urzędu, a nadto w toku rozprawy na temat tych listów w ogóle nie wspomniał. Natomiast przepis art. 405 § 3 pkt 3 k.p.k. , przed ujawnieniem dokumentów w trybie art. 405 § 2 k.p.k. , wymaga dopuszczenia tych dowodów z urzędu w formie decyzji procesowej, której forma oraz właściwość organu sądowego do jej podjęcia są uzależnione od etapu rozpoznawania sprawy, tj. przed rozprawą – art. 352 k.p.k. , na rozprawie – art. 368 k.p.k. (patrz: Świecki Dariusz (red.), „Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany”, LEX/el. 2023, teza 20 do art. 405). Tym samym, skoro skarżący obrońca ma rację, wywodząc w pkt 1 zarzutów , iż treści tych listów nie mogły stanowić podstawy do wydania rozstrzygnięcia, to odwoływanie się przez apelującego do treści tych listów w punktach 18 i 19 zarzutów nie znajduje w tej sprawie żadnego uzasadnienia. Jednak, jak już wyżej wykazywano, to inne dowody omawiane zresztą przez Sąd Apelacyjny wskazują, iż oskarżona nie miała zamiaru pozbawić siebie życia, natomiast chciała zabić wyłącznie swoją córkę Z. P. . Takie zaś jej zachowanie świadczy ewidentnie o przedmiotowym potraktowaniu swojego dziecka, mimo składanych przez oskarżoną deklaracji, iż kocha swoją córkę oraz mimo postrzegania oskarżonej przez najbliższe otoczenie (rodzinę, sąsiadów, znajomych) jako dobrej matki. Nikt bowiem nie kwestionuje, iż oskarżona swoje funkcje rodzicielskie wypełniała jak należy a także była postrzegana jako normalna osoba, co nie tylko wynika z jej wyjaśnień, ale i choćby z zeznań jej matki A. C. (k. 18-21, 203-207, 1532), jej brata P. C. (k. 15, 1121-1126, 1532), jej sąsiadów M. K. (2) (k. 66-67, 1627), A. K. (2) (k. 1100-1101 (...) ), E. W. (k. 1115-1118, 1651), M. L. (k. 490-491, 1793), R. C. (k. 72-73, 86-87, 1038-1044, 1964), jej znajomych P. J. (k. 577-579, 1647), S. O. (k. 625-627, 1647), P. K. (2) (k. 617-619, 1647), D. M. (1) (k. 520-522, 1793), czy wspominanych już wyżej siostry i matki M. P. , tj. J. P. (k. 460-462, 1793) i B. P. (k. 453-457, 465-466, 1793) czy lekarza rodzinnego M. C. (3) (k. 507-512, 1793). Należy tylko na marginesie zaznaczyć, iż to postawa oskarżonej w toku samej rozprawy, wyrażana w jej wyjaśnieniach, jak i w samym zachowaniu się pozwala na uznanie, czy rzeczywiście oskarżona przejawiała szczery żal z powodu tego, że pozbawiła swoje dziecko życia czy też nie. Tym samym powoływanie się przez Sąd I instancji na treść wymienionych przez apelującego listów co do zasady nie mogło mieć wpływu na treść zaskarżonego wyroku, tj. jeżeli chodzi o winę i wymierzoną karę. Jednak rację ma skarżący, iż listy te, z których Sąd I instancji wywodził, iż oskarżona była „złą” matką, z których wywodził, iż oskarżona praktycznie nie powinna mieć żadnej szansy na opuszczenie zakładu karnego miały już wpływ na wydanie w zakresie kary orzeczenia na podstawie art. 77 § 2 k.k. Dokładniej jednak w tym przedmiocie Sąd odwoławczy wypowie się poniżej, ustosunkowując się do zarzuty z punktów 31 – 33. Natomiast sam fakt pozytywnego odbierania przez w/w osoby oskarżonej jako przede wszystkim dobrej matki nie stoi w sprzeczności z ustaleniem Sądu I instancji, iż oskarżona chciała zabić swoją córkę, tj. Z. P. i to wcale nie w obawie przed M. P. , traktując przy tym córkę jak swoją własność, w sposób, jak wyżej powiedziano, przedmiotowy. Jak już bowiem to wspomniano na wstępie niniejszych rozważań to oskarżona wyraźnie i jasno już w swoich pierwotnych wyjaśnieniach wskazała, że chciała zabić Z. , „ zabrać ją ze sobą ” i nie chciała, żeby kto inny miał do niej dostęp. Bez wątpienia więc z tych już słów wyłania się wyjątkowo egoistyczne podejście oskarżonej do własnego dziecka. Oskarżona bowiem jasno wyraziła swój wysoce ujemny stosunek do życia dziecka. Notabene, tenże stosunek szczególnie wyłania się podczas aktu pozbawiania życia Z. P. , skoro na oskarżoną nie podziałały nawet łzy dziecka oraz jej krzyk, będący następstwem zadawanego bólu, jak i wołanie jej o powstrzymanie się od tych działań. Oskarżona przy tym, jak prawidłowo ustalił to Sąd I instancji wcale nie chciała popełnić samobójstwa. Tym samym nie można w sposób uzasadniony inaczej ocenić zachowania się oskarżonej odnośnie potraktowania własnego dziecka. Należy przy tym na marginesie dodać, iż gdyby oskarżona rzeczywiście chciała się zabić, to i tak nie miałaby żadnego racjonalnego powodu, by doprowadzić do śmierci „niewinnego” przecież całej sytuacji dziecka. To tym bardziej tylko uwidaczniałoby wysoce egoistyczne podejście oskarżonej do własnego dziecka, z którego miałaby wynikać chęć niedzielenia się z nikim (a więc z byłym partnerem, z własną matką bądź innymi osobami) dzieckiem, tj. w zakresie jego wychowywania, bieżącego utrzymania, patrzenia jak dorasta itd. Mając zaś na względzie te realia sprawy, Sąd I instancji słusznie uznał zeznania A. M. (1) , która wskazała na rzeczywisty powód zabicia Z. P. przez oskarżoną, za wiarygodne. A. M. (1) , będąca pozbawiona wolności w tym samym areszcie śledczym co oskarżona, w liście kierowanym do M. R. z dnia (...)

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI