II AKA 292/12

Sąd Apelacyjny w ŁodziŁódź2013-01-22
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚredniaapelacyjny
zabójstwozamachzamiar ewentualnykodeks karnyapelacjakara pozbawienia wolnościobrona z urzędukoszty postępowania

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący za zabójstwo z zamiarem ewentualnym, uznając apelację obrońcy za bezzasadną i odrzucając argumenty dotyczące braku zamiaru pozbawienia życia oraz niewspółmierności kary.

Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego A.L., skazanego za zabójstwo konkubiny z zamiarem ewentualnym na 15 lat pozbawienia wolności. Obrońca zarzucał błędy w ustaleniach faktycznych, obrazę przepisów procesowych (w tym art. 5 § 2 k.p.k.) oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd Apelacyjny uznał apelację za oczywiście bezzasadną, podkreślając, że zamiar pozbawienia życia można ustalić na podstawie całokształtu okoliczności, a nie tylko wyjaśnień oskarżonego. Utrzymano w mocy zaskarżony wyrok, zasądzono koszty nieopłaconej pomocy prawnej z urzędu i zwolniono oskarżonego od kosztów sądowych.

Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego A.L., który został skazany przez Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 10 października 2012 r. (sygn. akt XVIII K 129/12) za popełnienie czynu z art. 148 § 1 k.k. Oskarżony został uznany za winnego zabójstwa konkubiny I.M., którego dopuścił się w nocy z 5 na 6 grudnia 2011 r. w Łodzi, uderzając ją wielokrotnie, kopiąc, ugniatając i przytrzymując kolanami klatkę piersiową, co doprowadziło do jej śmierci w wyniku rozległych obrażeń. Sąd Okręgowy wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności. Obrońca zaskarżył wyrok w całości na korzyść oskarżonego, zarzucając obrazę przepisów prawa procesowego (m.in. art. 5 § 2, 7, 410 k.p.k.), błędy w ustaleniach faktycznych (przyjęcie zamiaru ewentualnego pozbawienia życia) oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd Apelacyjny uznał apelację za oczywiście bezzasadną. Podkreślono, że obrońca może skarżyć wyrok tylko na korzyść oskarżonego. Sąd odrzucił zarzuty dotyczące naruszenia zasady in dubio pro reo i swobodnej oceny dowodów, wskazując, że ustalenia faktyczne opierają się na całokształcie materiału dowodowego, a nie tylko na wyjaśnieniach oskarżonego, które zaprzeczały zamiarowi zabójstwa. Sąd stwierdził, że intensywność i sposób działania oskarżonego jednoznacznie wykluczają możliwość zakwalifikowania czynu jedynie jako spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Odniesiono się również do opinii psychologicznych, wskazując, że problemy psychiczne oskarżonego były efektem celowej postawy obronnej. Sąd uznał karę 15 lat pozbawienia wolności za adekwatną do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, podkreślając wyjątkowość tego przestępstwa. Utrzymano w mocy zaskarżony wyrok, zasądzono koszty pomocy prawnej z urzędu i zwolniono oskarżonego od kosztów sądowych.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, sposób i intensywność działania oskarżonego, obejmujące liczne i silne uderzenia w głowę i inne części ciała, doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej i jednoznacznie wykluczają możliwość zakwalifikowania takiego zachowania jedynie jako spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Okoliczności te wskazują na zamiar pozbawienia życia.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny uznał, że wielość i siła zadanych uderzeń, w tym w głowę, oraz inne obrażenia, które doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej, wykluczają możliwość przypisania oskarżonemu jedynie zamiaru spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sposób działania sprawcy, nawet jeśli deklaruje brak zamiaru zabójstwa, w kontekście całokształtu dowodów, pozwala na ustalenie zamiaru ewentualnego pozbawienia życia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w zakresie utrzymania wyroku)

Strony

NazwaTypRola
A. L.osoba_fizycznaoskarżony
I. M.osoba_fizycznapokrzywdzona
J. S.inneProkurator Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi
adw. J. P.inneobrońca z urzędu

Przepisy (11)

Główne

k.k. art. 148 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 437 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 624 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Nie może być interpretowany jednostronnie jako powinność czynienia ustaleń faktycznych w oparciu o najkorzystniejszą dla oskarżonego wersję co do strony podmiotowej. O wszystkim decyduje wymowa całokształtu materiału dowodowego.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

Zasada obiektywizmu nie polega na obowiązku interpretowania materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie jedynie na korzyść oskarżonego, lecz nakazuje zachowanie obiektywnego stosunku do stron procesowych i obiektywną ocenę wszystkich dowodów.

k.k. art. 156 § § 3

Kodeks karny

k.k. art. 53

Kodeks karny

Dyrektywy wymiaru kary, w tym cele kary w zakresie jej społecznego oddziaływania.

k.p.k. art. 425 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Wymaga wskazania tzw. gravamen, czyli ukazania w skardze odwoławczej, że określone rozstrzygnięcie lub ustalenie narusza prawa lub szkodzi interesom odwołującego się oskarżonego.

k.p.k. art. 451

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Całokształt materiału dowodowego przemawia za ustaleniem zamiaru pozbawienia życia. Intensywność i sposób działania oskarżonego wykluczają kwalifikację czynu jako spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji była prawidłowa i zgodna z zasadami procesowymi. Kara 15 lat pozbawienia wolności jest adekwatna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu.

Odrzucone argumenty

Oskarżony nie miał zamiaru pozbawienia życia pokrzywdzonej. Obraza przepisów prawa procesowego (art. 5 § 2, 7, 410 k.p.k.) przez bezpodstawne przyjęcie winy i dowolną ocenę dowodów. Błędy w ustaleniach faktycznych dotyczące zamiaru ewentualnego i godzenia się na śmierć pokrzywdzonej. Wyniki badań psychologicznych wskazujące na problemy psychiczne były wynikiem świadomej linii obrony. Rażąca niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności z uwagi na niekaralność.

Godne uwagi sformułowania

apelacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym nie może być interpretowany jednostronnie jako powinność czynienia ustaleń faktycznych w oparciu o najkorzystniejszą dla oskarżonego wersję co do strony podmiotowej nie sposób skutecznie bronić tezy, iż oskarżony nie obejmował swoim zamiarem (świadomością) pozbawienia życia pokrzywdzonej i nie dopuszczał możliwości jej śmierci zabójstwo osoby, która liczyła na godne spędzenie życia z oskarżonym, jest zbrodnią budzącą repulsję społeczeństwa

Skład orzekający

Izabela Dercz

przewodniczący

Marian Baliński

sprawozdawca

Krzysztof Eichstaedt

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie zamiaru pozbawienia życia na podstawie całokształtu okoliczności, ocena dowodów w sprawach karnych, zasady wymiaru kary w przypadku zabójstwa."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego i specyfiki sprawy karnej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy brutalnego zabójstwa z zamiarem ewentualnym, co zawsze budzi zainteresowanie. Analiza argumentów obrony i sądu w kontekście ustalania zamiaru oraz oceny dowodów jest wartościowa dla prawników.

Czy bicie i kopanie konkubiny to tylko uszczerbek na zdrowiu, czy już zamiar zabójstwa? Sąd Apelacyjny wyjaśnia.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II AKa 292/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi, II Wydział Karny, w składzie: Przewodnicząca: SSA Izabela Dercz Sędziowie: SA Marian Baliński (spr.) SA Krzysztof Eichstaedt Protokolant: sekr. sądowy Kamila Jarosińska przy udziale J. S. , Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2013 r. sprawy A. L. oskarżonego z art. 148 §1 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 10 października 2012 r., sygn. akt XVIII K 129/12 na podstawie art. 437 §1 kpk i art. 624 §1 kpk 1) utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; 2) zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. J. P. – Kancelaria Adwokacka w Ł. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu w postępowaniu odwoławczym; 3) zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych za drugą instancję. Sygn. akt II AKa 292/12 UZASADNIENIE Wyrokiem z 10 października 2012 roku wydanym w sprawie XVIII K 129/12 Sąd Okręgowy w Łodzi uznał A. L. za winnego tego, że: „w nocy z dnia 5 na 6 grudnia 2011 roku w Ł. , w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia I. M. , uderzał ją wielokrotnie pięścią w twarz, uderzał jej głową o znajdujące się na podłodze lusterko i inne przedmioty oraz o podłogę, kopał (…), ugniatał oraz przytrzymywał kolanami klatkę piersiową, wskutek czego I. M. doznała wielomiejscowych i wieloodłamo­wych złamań żeber (I – VII po stronie prawej i I – IX po stronie lewej) z roze­rwaniem opłucnej ściennej, obustronną odmą opłucnową i rozedmą płuc, obra­żeń głowy pod postacią ran tłuczonych i dartych oraz płaszczyznowego otarcia naskórka twarzy, stłuczenia okolicy potylicznej i okolic ciemieniowych, podbie­gnięcia krwawego w mięśniu skroniowym po stronie prawej, oderwania kości nosa od szczęki, złamania kości pokrywy czaszki w obrębie blaszki zewnętrznej kości czołowej po stronie prawej, obecności krwi w uchu środkowym po stronie lewej, przy czym obrażenia wielonarządowe głównie klatki piersiowej z obu­stronną odmą opłucnową i powstałą na jej tle niewydolnością oddechową stały się przyczyną śmierci pokrzywdzonej na miejscu zdarzenia” – to jest czynu wy­pełniającego dyspozycję art. 148 § 1 k.k. i na podstawie tegoż przepisu wymie­rzył mu 15 lat pozbawienia wolności. Opisywany wyrok zawiera inne niezbędne rozstrzygnięcia akcesoryjne, w tym o zali­czeniu na poczet kary pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowa­nia, należności dla obrońcy wyznaczonego dla oskarżonego „z urzędu” oraz o kosztach postępowania od których uiszczenia oskarżony został zwolniony. Apelację złożył obrońca. Zaskarżył wyrok „w całości na korzyść oskarżo­nego”. Zarzucił mu: 1) obrazę przepisów prawa procesowego, która miała istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie: „ art. 5 § 2 k.p.k. , 7 k.p.k. , 410 k.p.k. a spowodowana była bezpodstawnym przyjęciem, iż wina oskarżonego została w sposób bezsporny udowodniona, a nadto wobec złamania zasady swobodnej oceny dowodów, co skutkowało dokonaniem oceny dowolnej oraz art. 410 k.p.k. wobec nieuwzględnienia: - w należyty sposób okoliczności, że oskarżony bijąc pokrzywdzoną nie miał zamiaru pozbawienia jej życia; - treści wyjaśnień oskarżonego składanych w postępowaniu przygoto­wawczym i sądowym, podczas których wprawdzie przyznał się do zarzucanego mu czynu jednakże zaprzeczył, iż miał zamiar pozbawić życia pokrzywdzoną; - nie rozstrzygnięcie na korzyść oskarżonego w sposób dostateczny oko­liczności, iż dotychczas był osobą nie karaną”; 2) błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydanego wyroku, wobec bezzasadnego przyjęcia, iż: - „oskarżony działając w zamiarze ewentualnym zmierzał do pozbawie­nia życia swoją konkubinę; - pomimo pozostawania z pokrzywdzoną w konkubinacie godził się na jej śmierć; - wyniki badań psychologicznych wskazujących na paranoję i schizofre­nię u oskarżonego były wynikiem wyłącznie świadomego przyjęcia linii obrony przez oskarżonego zmierzającą do postrzegania go, jako osoby z problemami psychicznymi”. Wreszcie zarzucił obrońca: 3) „rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności, a to wobec nie uwzględnienia w sposób należyty okoliczności łagodzących, w tym w szczególności dotychczasowej niekaralności”. Obrońca konkludował o zmianę zaskarżonego wyroku „poprzez przyjęcie, iż oskarżony dopuścił się czynu opisanego w art. 156 § 3 k.k. i złagodzenie orze­czonej kary pozbawienia wolności ewentualnie o uchylenie wyroku do ponow­nego rozpoznania” (apelacja, karta 501). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym. W pierwszej kolejności trzeba jednak przypomnieć, iż przepis art. 425 § 3 k.p.k. wymaga wskazania tzw. gravamen , czyli ukazania w skardze odwoław­czej, że określone rozstrzygnięcie lub ustalenie narusza prawa lub szkodzi inte­resom odwołującego się oskarżonego. Ma to ten skutek dla każdego obrońcy, że może on skarżyć wyrok tylko i wyłącznie na korzyść oskarżonego, obok któ­rego występuje w procesie. Zbędne są więc zapewnienia zawarte w samym wstępie odwołania, zawierające deklarację, iż zaskarża wyrok „na korzyść” oskarżo­nego, skoro „na niekorzyść” może zaskarżyć go tylko oskarżyciel pu­bliczny. To z gwarancji ustawodawcy, a nie z woli obrońcy wynika, że apelacja dla jej skuteczności, po prostu musi być wniesiona w kierunku zmierzającym do ochrony praw lub interesów skarżącego. De facto o kierunku odwołania decy­duje tzw. „podmiotowość skarżącego”. Wynika to formalnie z intencji ustawo­wych, co w technice legislacji miało ten skutek, że nie wprowadzono do Ko­deksu postępowania karnego wymogu wskazywania kierunku zaskarżenia – chyba, że apelację wnosi oskarżyciel publiczny. Odnosząc się zaś do zarzutów zawartych w petitum apelacji – to nie znaj­dują one wsparcia ani w treści zebranych w sprawie dowodów, ani w sposobie ich oceny, zaprezentowanej przez Sąd I instancji w uzasadnieniu skarżonego wyroku. Tezy autora apelacji, jakoby ocena dowodów urągała regule in dubio pro reo, czy miast swobodnej była dowolną, są zupełnie gołosłowne. Stwierdzenia te wywodzą się bowiem tylko z wyjaśnień oskarżonego, w których - prawdę mówiąc - wcale swemu sprawstwu nie przeczył, a dokonując samokry­tyki („Treść zarzutu zrozumiałem. Ja się przyznaję do jego popełnienia… nie­chcący ja ją (…) uderzyłem za mocno” – karta 59 h; „ja wiem, że ja źle zrobi­łem, niepotrzebnie, bo mogłem wyjść…” – karta 60; „Popełniłem błąd, źle zro­biłem” – karta 67), deklarował jedynie, że nie chciał zabić pokrzywdzonej. Co do strony przedmiotowej zachowania oskarżonego, to wątpliwości nie zro­dziły się – nie było więc potrzeby ich usuwania, a zatem – nie było też podstaw do posługiwania się regułą o której mowa. Przepis art. 5 § 2 k.p.k. nie może być bowiem interpretowany jednostronnie jako powinność czynienia ustaleń fak­tycznych w oparciu o najkorzystniejszą dla oskarżonego wersję co do strony podmiotowej. O wszystkim decyduje wymowa całokształtu materiału dowodo­wego zebranego w sprawie. Ustawa nie nadaje wyjaśnieniom oskarżonego żad­nych preferencji przed innymi dowodami. Podobnie i wyrażona w art. 4 k.p.k. zasada obiektywizmu nie polega na obowiązku interpretowania materiału dowo­dowego zgromadzonego w sprawie jedynie na korzyść oskarżonego. Zasada ta nakazuje zachowanie obiektywnego stosunku do stron procesowych i do obiek­tywnej oceny wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie. Naruszenie za­sady określonej w art. 5 § 2 k.p.k. może być oceniane jedynie w kontekście ca­łokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie – a i tak zasada ta nie może stanowić pretekstu do uproszczonego traktowania wątpliwości. Obrońca wy­wo­dzi, że pod­stawę ustaleń fak­tycznych winny stanowić przede wszystkim wyjaśnienia oskarżonego, w któ­rych zaprzecza dążeniu do zabójstwa pokrzywdzonej. Stanowisko takie nie może zostać uwzględnione, skoro jego rzeczywistą pod­stawą są akurat tylko te dowody, którym Sąd I instancji odmówił wia­rygodno­ści. Ocena dowodów jest jasna, a co najważniej­sze, przekonująca. Brak w niej nieja­sności czy nielogiczności - uwzględnia przy tym zasady do­świadczenia ży­cio­wego. Lansowane w apelacji za­rzuty obrazy podstawo­wych zasad postępowania, ta­kich jak obiektywizm, domniemanie niewinno­ści , in dubio pro reo i swo­bodna ocena dowodów, to właściwie czysta pole­mika z ustaleniami faktycznymi sądu i dokonaną przez niego oceną dowo­dów. Wprawdzie niekwestionowanym prawem oskarżonego jest nie przy­zna­wanie się do stawianego mu zarzutu - jednakże jego wyjaśnienia, jak każdy dowód w sprawie, podlegają swobodnej ocenie w oparciu o cało­kształt materiału zgroma­dzonego w sprawie. Bacząc więc na ochronę własnych interesów pro­cesowych może oskarżony przedsta­wiać dowolne wersje wydarzeń, jednak taki materiał dowodowy wiary­godny będzie do­póty tylko, dopóki nie zostanie negatywnie zweryfi­kowany, z pomocą argumentów opar­tych na wiedzy i do­świadczeniu życiowym. Przypominając, że nikt inny tylko Sąd I instancji władny jest wska­zać dowody, które przekonują do określonego poglądu w kwestii winy - bo­wiem to przed nim, z zachowaniem zasady bezpośredniości, przepro­wa­dzane są dowody kształtujące odpowiednie wrażenia - trzeba jedno­cześnie odnotować, że wszyst­kie dowody zebrane w sprawie (i to bez względu na jakim etapie zostały prze­prowadzone i jaką miały wy­mowę), zostały pod­dane jednolitemu procesowi oceny (uczyniono to z pomocą tych samych kryteriów), i dopiero takie po­słu­żyły za podstawę do poczynienia ustaleń faktycznych. Selekcja ta nie była aprio­ryczna, a jest obiektywna, opiera się na konkretach, a nie na te­zach tworzonych dla potrzeb określonych wersji. Z rozważań sądu nie wy­nika, iżby z góry hoł­dował jednemu tylko wariantowi możli­wego przebiegu wydarzeń - przez to ocena dowodów nie traci cech obiektywizmu. Zamiar pozbawienia życia można ustalić nie tylko na podstawie wyja­śnień sprawcy przyznającego się do winy, ale także dowodzeniem pośrednim, przy uwzględnieniu sposobu działania, jego intensywności oraz innych podob­nych okoliczności. Skoro powszechnie wiadomo (z doświadczenia życiowego), iż nawet jedno mocne uderzenie (kopnięcie) w głowę, klatkę piersiową czy brzuch może spowodować poważne obrażenia ciała i śmierć ofiary, to tym bar­dziej do takiego skutku prowadzi „katowanie” ofiary, intensywne bicie po całym ciele, a zwłaszcza w głowę, uciskanie na jej klatke piersiową, uderzanie jej głową o podłogę. Zatem przy takich okolicznościach nie sposób skutecznie bro­nić tezy, iż oskarżony nie obejmował swoim zamiarem (świadomością) pozba­wienia życia pokrzywdzonej i nie dopuszczał możliwości jej śmierci. Uznanie w takiej sytuacji, iż swoim zamiarem obejmował jedynie wywołanie skutków z art. 156 § 1 k.k. i nie przewidywał skutków swojego działania pozostawałoby w ja­skrawej niezgodzie z faktami i byłoby niesłuszne, wręcz niesprawiedliwe. Trzeba mieć tu na uwadze, iż zamiar jest faktem wolicjonalnym, podlegającym ustaleniu analogicznie jak fakty z zakresu strony przedmiotowej, fakty ze­wnętrzne. A te uzewnętrznione przez oskarżonego zachowania wobec pokrzyw­dzonej tempore criminis dają inny obraz strony podmiotowej, od tego deklaro­wanego przezeń przede wszystkim przed sądem. Właśnie wielość zadanych bar­dzo sinych uderzeń, między innymi w głowę, twarz (oderwanie kości nosa od czaszki pokrzywdzonej) oraz ciosy w inne ważne dla życia człowieka organy, a przy tym deptanie i kolankowanie pokrzywdzonej, co doprowadziło do jej zgonu w wyniku doznanych w ten sposób rozległych i masywnych obrażeń układu oddechowego – jednoznacznie i dobitnie wyklucza możliwość zakwali­fikowania takiego zachowania A. L. tylko w kategoriach spo­wodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kwalifikowanego przez następ­stwo w postaci śmierci, tj. występku z art. 156 § 3 k.k. Pozostawanie przez oskarżonego w konkubinacie z pokrzywdzoną nie jest oko­licznością, która wykluczałaby możliwość przypisania mu ewentualnego za­miaru jej zabójstwa. Z doświadczenia wynika bowiem, że sortyment więzi emo­cjonalnych łączących sprawcę zabójstwa z jego ofiarą nie ma znaczenia, skoro czasami dochodzi do zabójstw i między małżonkami, gdzie więzy małżeńskie – jak się wydaje – są równie uczuciowe. Ten argument obrońcy zawarty jedynie w petitum nie został bliżej rozsupłany w uzasadnieniu apelacji, nie sposób więc dociec, w oparciu o jakież to przesłanki apelujący wnioskuje, że zamiar zabój­stwa realizować się może jedynie między osobami obcymi wobec siebie. Z opinii sądowo-psychologicznych sporządzonych na użytek niniejszego postę­powania wynika jasno, iż wysokie wskaźniki skali paranoi i schizofrenii u oskarżonego, są efektem jego celowej postawy obronnej prezentowanej w toku badań, po to, by uzyskać jak najkorzystniejsze dla swojej obrony parametry. Rzecz jasna taka postawa nie jest zabroniona; w tej materii oskarżony mógł się imać sposobów bardzo różnorodnych, nie wyłączając kłamstw i konfabulacji – co wcale nie oznacza, że będzie to poczytane na jego niekorzyść; ale też nie może być a priori równoznaczne z osiągnięciem oczekiwanych efektów w sfe­rze obrony. Decydujące znaczenie dla ocen w tej płaszczyźnie miały te wywody opiniują­cych, którzy bez cienia wątpliwości wskazywali na oskarżonego jako osobnika o wysokim poziomie agresji, która nasila się jeszcze pod wpływem spożytego al­koholu; indywiduum zupełnie wobec siebie bezkrytycznego, który przemoc wo­bec słabszej od siebie kobiety traktował jako metodę rozwiązywania nieporo­zumień. Takie prostackie, zwyczajnie trywialne modele rozwiązywania nieporo­zumień rodzinnych nie mogą być premiowane przy wymiarze kary. Zaburzenia wynikające z nałogu alkoholowego nie są przecież tożsame z upo­śledzeniem umysłowym, czy chorobą psychiczną i nie zobowiązują sądu do orzeczenia wobec oskarżonego kary łagodniejszej. Rozstrzygnięcie w kwestii wymiaru kary musi uwzględniać wszystkie ogólne dyrektywy wymiaru kary zawarte w art. 53 k.k. , czyli również cele kary w zakresie jej społecznego od­działywania. Co do wymiaru kary. Należy przyjąć, że podstawowym kryterium dokonywanej tu oceny inten­cji oskarżonego powinien być również stopień przekroczenia obowią­zującego wzorca powszechnie akceptowanej miary postawy etycznej, mo­ralnie i społecz­nie pożądanej, innymi słowy - zasługuje na szczególne potę­pienie sprzeczność z powszechną moralnością, opinią i odczuciami ogółu. Powszechnie szanowane normy moralne to takie, którymi w określonym przedziale czasowym kieruje się w swoim życiu (albo przynajmniej dekla­ruje taką wolę) zdecydowana większość danego społeczeństwa. Do odosob­nionych zaś przypadków należą ci, którzy normy te negują, dowodząc o tym swym zachowaniem. W omawianej sprawie orzeczona wobec oskarżonego kara pozbawienia wolno­ści jest adekwatną, bowiem jego działania cha­rakteryzowały się wyjątkowością in minus na tle innych przestępstw tego samego typu. Jej wymierzenie było do­puszczalne ze względu na bardzo wysoki stopień winy w rozumieniu art. 53 § 1 k.k. Po stronie oskarżonego właściwie nie pojawiły się żadne spe­cjalne oko­liczności łagodzące (poza drobnymi zaburzeniami osobowości - które i tak nie miały wpływu na jego poczytalność - i niekaralnością). Istnieją natomiast oko­liczności obciążające, ujemnie charaktery­zujące jego cechy osobowości. Jest osobnikiem nie umiejącym stworzyć partnerskich więzi emocjonalnych, kumuluje emocje. Tak więc wymierzenie takiej kary było wobec oskarżonego uzasadnione nie tylko obrazem przedmiotowej strony zbrodni, a zatem nie może być po­czyty­wane jako prymitywnie pojmowany odwet. Bio­rąc pod uwagę powyższe spo­strzeżenia oraz przywołując wywody sądu I instancji trzeba stwierdzić, iż wy­mierzona wobec niego kara odpowiada stopniowi jego winy, uwzględnia stopień spo­łecznej szko­dliwości czynu, a w ostatecznym rozrachunku oddziaływuje po­zytywnie na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa. Stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu „żonobój­stwa” jest nie tylko wysoki, jak uznał Sąd Okręgowy, ale jest wręcz najwyż­szy. Zabójstwo osoby, która liczyła na godne spędzenie życia z oskarżo­nym, jest zbrodnią bu­dzącą repulsję społeczeństwa, także ze względu na bliski związek jaki powinien łączyć ofiarę i sprawcę, zbrodnią naruszającą obok norm prawnych także ele­mentarne normy moralne. Sprawca takiego przestępstwa niszczy istnienie osoby z którą miał tworzyć „więzy rodzinne”, wykracza zatem przeciw powiązaniom, z którymi cywilizowane społeczeń­stwa wiążą byt tworzący społeczeństwo. Ta­kie zabójstwo, jest bez wątpienia, również zamachem skierowanym przeciwko więzom kreują­cym społeczeństwo. W zakończeniu – odnosząc się do treści pisma oskarżonego (karta 525) z któ­rego wynika jakoby pozostawał (rzekomo z winy obrońcy swego) w nieświa­domości co do potrzeby złożenia stosownego pisma by zostać doprowadzonym na rozprawę odwoławczą – to zawiera ono dane nieprawdziwe, bowiem to jesz­cze Sąd I instancji powiadomił oskarżonego o konieczności złożenia stosow­nego wniosku, doręczając mu odpowiednie pouczenie. Pouczenie o treści art. 451 k.p.k. oskarżony odebrał i pokwitował w dniu 20 li­stopada 2012 r. łącznie z zawiadomieniem o przyjęciu apelacji jego obrońcy, w Areszcie przy ul. (...) w Ł. (karta 504). Skoro zaniechał skorzystania z możliwości złożenia wniosku o doprowadzenie na rozprawę odwoławczą, to aktualnie w postępowaniu poinstancyjnym, nie może wywodzić o naruszeniu jego praw. Z tych względów orzeczono jak w sentencji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI