II AKA 201/24

Sąd Apelacyjny w GdańskuGdańsk2024-09-19
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuŚredniaapelacyjny
przywłaszczeniemienie parafiinaprawienie szkodyapelacjasąd apelacyjnyprawo karnefinanse kościelne

Podsumowanie

Sąd Apelacyjny obniżył kwotę naprawienia szkody w sprawie o przywłaszczenie mienia parafii, utrzymując wyrok w pozostałej części.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpoznał apelację obrońcy w sprawie oskarżonego E.S. oskarżonego o przywłaszczenie mienia parafii. Głównym zarzutem apelacji był błąd w ustaleniach faktycznych dotyczący wysokości szkody. Sąd odwoławczy częściowo uwzględnił apelację, obniżając kwotę naprawienia szkody z 1 525 533,40 zł do 1 025 533,40 zł, uznając, że wcześniejsze wpłaty oskarżonego na rzecz parafii powinny zostać zaliczone na poczet szkody. Pozostałe zarzuty apelacji, w tym dotyczące obrazy przepisów prawa procesowego i materialnego, zostały uznane za niezasadne. Wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany w mocy w pozostałej części.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego E.S. w sprawie o przywłaszczenie mienia parafii. Oskarżony został skazany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku za przestępstwo z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. Apelacja dotyczyła głównie błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie wysokości szkody. Sąd Apelacyjny, analizując zarzuty, uznał częściowo zasadność argumentacji obrońcy w kwestii wysokości szkody. Zaliczył na poczet szkody kwotę 500 000 zł, wpłaconą przez oskarżonego na rzecz parafii w wyniku porozumienia z Arcybiskupem, co skutkowało obniżeniem zasądzonej kwoty naprawienia szkody z 1 525 533,40 zł do 1 025 533,40 zł. Pozostałe zarzuty apelacji, dotyczące m.in. obrazy przepisów prawa procesowego (wyłączenie sędziego) oraz prawa materialnego, zostały uznane za niezasadne. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w pozostałej części, w tym co do winy oskarżonego i wymiaru kary, uznając je za prawidłowe. Oskarżony został również obciążony kosztami postępowania odwoławczego.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, wpłaty dokonane przez oskarżonego na rzecz parafii, wynikające z porozumienia z przełożonym kościelnym, powinny zostać zaliczone na poczet szkody.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny uznał, że wpłaty te, mimo ich charakteru (np. "darowizna", "ofiara"), miały na celu częściowe naprawienie szkody i zostały dokonane w kontekście ustaleń z Arcybiskupem, co uzasadnia ich zaliczenie.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku

Strona wygrywająca

oskarżony (w części dotyczącej obniżenia szkody)

Strony

NazwaTypRola
E. S.osoba_fizycznaoskarżony
Parafia (...) w G.innepokrzywdzony

Przepisy (14)

Główne

k.k. art. 284 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 294 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 12 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 46 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 41 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 1a

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438 § pkt 3

Kodeks postępowania karnego

u.s.P.K. art. 7 § ust. 1 pkt 5

Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej

u.s.P.K. art. 7 § ust. 3

Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej

u.s.P.K. art. 52

Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej

k.p.k. art. 281

Kodeks prawa kanonicznego

k.p.k. art. 636 § § 1

Kodeks postępowania karnego

u.o.p.k. art. 8

Ustawa o opłatach w sprawach karnych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Kwota zasądzona tytułem naprawienia szkody powinna zostać obniżona o kwotę 500 000 zł wpłaconą przez oskarżonego na rzecz parafii w wyniku porozumienia z Arcybiskupem.

Odrzucone argumenty

Sędzia rozpoznający sprawę podlegał wyłączeniu z uwagi na przynależność do parafii pokrzywdzonej i znajomość osobistą z oskarżonym. Oskarżony miał prawo do samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia z majątku parafii za pełnione funkcje. Sąd Okręgowy błędnie ustalił wysokość szkody, nie uwzględniając wpłat oskarżonego. Wizytacje diecezjalne nie wykazały nieprawidłowości w prowadzeniu ksiąg finansowych parafii przez oskarżonego.

Godne uwagi sformułowania

"moją intencją nie było szkodzić parafii ani Kościołowi, ani diecezji, ani społeczeństwu. Wszystko co czyniłem, czyniłem z intencją dla dobra społecznego, wspólnoty, przy której pracowałem." "kapłan ma prawo do własności prywatnej, o ile sposób pozyskania tej własności jest zgodny z prawem." "Parafia posiada własną osobowość prawną, a zatem może być podmiotem praw i obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym o charakterze majątkowym." "proboszcz nie może kupować sobie mieszkania ze środków parafii – chyba, że jest zgoda biskupa." "wpłaty te zostały dokonane nie do końca z własnej woli oskarżonego, lecz w wyniku opisanego już wyżej porozumienia zawartego przez niego z przełożonym kościelnym, tzn. Arcybiskupem G."

Skład orzekający

Rafał Ryś

przewodniczący-sprawozdawca

Wojciech Andruszkiewicz

sędzia

Dorota Rostankowska

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących przywłaszczenia mienia przez osoby duchowne, zasady ustalania wysokości szkody w sprawach karnych, zaliczanie wpłat na poczet szkody, kwestie wyłączenia sędziego."

Ograniczenia: Specyfika sprawy związana z prawem kościelnym i finansami parafii.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy duchownego i przywłaszczenia znacznych środków finansowych parafii, co budzi zainteresowanie ze względu na aspekt moralny i finansowy. Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego w kwestii zaliczenia wpłat na poczet szkody jest istotne praktycznie.

Ksiądz przywłaszczył miliony parafii. Sąd obniżył odszkodowanie po uwzględnieniu wpłat.

Dane finansowe

WPS: 1 525 533,4 PLN

naprawienie_szkody: 1 025 533,4 PLN

Sektor

inne

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II AKa 201/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2024 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSA Rafał Ryś (spr.) Sędziowie: SA Wojciech Andruszkiewicz SA Dorota Rostankowska Protokolant: sekretarz sądowy Lazar Nota przy udziale Prokuratora Prokuratury (...) w G. A. R. po rozpoznaniu w dniu 19 września 2024 r. sprawy E. S. s. E. i M. ur. (...) w E. oskarżonego z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. ; art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 23 listopada 2023 r., sygn. akt IV K 215/22 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że określoną w punkcie V kwotę naprawienia szkody obniża do 1.025.533,40 złotych (milion dwadzieścia pięć tysięcy pięćset trzydzieści trzy 40/100); II. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałej części; III. wymierza oskarżonemu opłatę za II instancję w kwocie 20.300 (dwadzieścia tysięcy trzysta) złotych oraz obciąża go w całości wydatkami postępowania odwoławczego. UZASADNIENIE UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 201/24 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 1 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z 23 listopada 2023r., sygn. akt IV K 215/22 (osk. E. S. ) 1.1.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.1.3. Granice zaskarżenia 1.1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☒ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.1.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 1.2.1. Ustalenie faktów 1.2.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 1. E. S. - Arcybiskup G. T. W. nakazał oskarżonemu zwrot przywłaszczonych środków na rzecz pokrzywdzonej parafii; decyzję podjął bez analizy dokumentów wyjaśn. osk. 829-829v 2. E. S. - oskarżony i parafia mieli odrębne konta, rozliczane przez odrębnych księgowych wyjaśn. osk. 829 1.2.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 3. E. S. - oskarżony mógł swobodnie dysponować środkami parafii, gdyż taka była praktyka wyjaśn. osk. 829 4. E. S. - oskarżonemu przysługiwało wynagrodzenie z tytułu pełnienia funkcji: proboszcza, organizatora budowy, dyrektora przedszkola wyjaśn. osk. 829 1.2.2. Ocena dowodów 1.2.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1. Wyjaśnienia oskarżonego Wyjaśnienia są wiarygodne; znajdują potwierdzenie w nadesłanych z Kurii dokumentach, a także zeznaniach świadka T. K. (nowego proboszcza). Z dokumentów tych też nie wynika, aby analiza przełożonych kościelnych oskarżonego prowadzona była w sposób szczególnie dogłębny, w oparciu o materiały źródłowe, w tym historie rachunków bankowych. Koresponduje to z zeznaniami świadka P. T. (ekonoma), który opisywał przebieg wizytacji w parafiach, kiedy to także nie analizowano historii rachunków bankowych. 2. Wyjaśnienia oskarżonego Wyjaśnienia wiarygodne, znajdujące potwierdzenie w zgromadzonej w sprawie dokumentacji, w tym historii rachunków bankowych (oskarżonego, parafii, przedszkola parafialnego), jak i w licznych analizach kryminalistycznych. 1.2.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 3. Wyjaśnienia oskarżonego Wyjaśnienia niewiarygodne, stanowiące element przyjętej w procesie linii obrony. Nadto sprzeczne z przepisami prawa państwowego. Co do praktyki w parafiach – sprzeczne z zeznaniami świadków pełniących wysokie funkcje w Kościele Katolickim ( P. B. , P. T. . T. K. ), z których wynika, że już w czasie objętym zarzutami stawianymi oskarżonemu uczulano na spotkaniach proboszczów, aby odrębnie traktować środki parafii oraz własne (prywatne); później nakazy te przybrały też formę pisemnego zarządzenia. Dla świadków tych było oczywistym, że oskarżony nie mógł samowolnie nabyć mieszkania dla siebie z pieniędzy należących do parafii. Nawet w trakcie składania omawianych wyjaśnień przed Sądem II instancji oskarżony podał, że odrębne rachunki (parafii i proboszcza) były rozliczane przez oddzielnych księgowych – „dla czytelności”, co świadczy o świadomości oskarżonego w kwestii nakazu separacji obu mas majątkowych. 4. Wyjaśnienia oskarżonego Wyjaśnienia niewiarygodne. Z żadnego z zebranych w sprawie dowodów nie wynika, aby oskarżonemu przyznano prawo do tego rodzaju wynagrodzeń – poza normalnymi źródłami pozyskiwania dochodów przez kapłanów, o których wspominali w swych zeznaniach świadkowie P. B. , P. T. i T. K. . Brak jest dokumentów zarówno natury ogólnej, jak i dotyczących ściśle oskarżonego, w których takie wynagrodzenie zostałoby przyznane i określone co do wysokości. Trudno natomiast zaakceptować tezy oskarżonego, jakoby mógł on samodzielnie sobie takie wynagrodzenie ustalać, zawierając niejako umowy z samym sobą (jako osoba fizyczna i organ osoby prawnej, tj. parafii). 3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1. Naruszenie prawa procesowego – art. 41 §1 kpk , poprzez rozpoznanie sprawy przez sędziego, który podlega wyłączeniu uwagi na istnienie okoliczności, która wywołuje uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności, tj. procedowanie w sprawie przeciwko byłemu proboszczowi pokrzywdzonej parafii (jako wspólnoty wiernych – kanon 515 cic), do której należy sędzia, a nadto zna on osobiście oskarżonego, na co wskazał we wniosku o wyłączenie, co mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie – skoro realnie również sędzia mógł się czuć pokrzywdzonym zarzucanym działaniem oskarżonego. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 2. Błąd w ustaleniach faktycznych – błędne przyjęcie, że oskarżony nie miał prawa przekazywać pieniędzy parafii na swoje konto tytułem wynagrodzenia za pełnioną posługę i funkcje: a) błędne uznanie, iż „oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim, ponieważ chciał popełnić zarzucane mu czyny i nadto działał w celu przywłaszczenia […]. Wypłacając i przelewając pieniądze z rachunków bankowych parafii na swoje rachunki oskarżony świadomie powiększył swój stan posiadania, poprzez zakup z tych środków nieruchomości na swoją rzecz”, podczas gdy: - z wyjaśnień oskarżonego z 2.03.2023r. wynika – „moją intencją nie było szkodzić parafii ani Kościołowi, ani diecezji, ani społeczeństwu. Wszystko co czyniłem, czyniłem z intencją dla dobra społecznego, wspólnoty, przy której pracowałem. […] ja po 48 latach kapłaństwa jestem przekonany, jako kapłan nie zakonny, ale diecezjalny, mam prawo do własności. Nie było intencją robienie jakiejkolwiek krzywdy parafii, bo w parafii pozostaje cały dorobek 21 lat. Dom na (...) był zakupiony jako do remontu i z intencją przygotowania kilku mieszkań dla księży seniorów”; - z wyjaśnień z 14.11.2023r. wynika – „swoim działaniem czyniłem dobro dla parafii, nie mając złych intencji, wszystko czyniłem dla parafii i kościoła. […] przez 40 lat nie było umowy pisanej, nie otrzymywałem z tytułu budowlańca żadnego wynagrodzenia”; - z przepisów prawa kościelnego wynika, że to samodzielnie oskarżony, jako proboszcz parafii, decydował o zobowiązaniach parafii, w tym zobowiązaniach będących wynagrodzeniem proboszcza (kanon 281 Kodeksu prawa kanonicznego – cic), wynagrodzeniem osoby organizującej i nadzorującej budowę i wynagrodzeniem dyrektora przedszkola (nawet obecny proboszcz wskazał, że dochodem jego jest wynagrodzenie z przedszkola parafialnego) – Sąd meriti nie ocenił, jakie wynagrodzenie przysługiwało oskarżonemu z tytułu pełnionych funkcji i czy takim wynagrodzeniem nie mogły być kwoty wskazane w zarzutach, biorąc pod uwagę dwudziestoletnie pełnienie tych funkcji, w tym pełnienie funkcji organizacji procesu budowlanego (kwota z zarzutu, podzielona na 240 miesięcy, to ok. 6.350 zł miesięcznie); - z analiz kryminalistycznych wynika, że oskarżony gotówką wpłacił na swoje konta kwotę niemal 800.000 zł, a dodatkowo przelał ze swoich kont i wpłacił gotówką na konta parafii kwotę niemal 380.000 zł, a nadto dysponował kwotą otrzymaną od G. S. z tytułu cesji praw do lokalu; b) nieprawidłowym uznaniu, że w działaniach oskarżonego, związanych ze środkami finansowymi na rachunkach parafii, dochodziło do nieprawidłowości względem parafii, podczas gdy: - z uznanych za wiarygodne zeznań świadka P. T. (dyrektora ekonomicznego Archidiecezji G. w latach 2009-2020) z 30.05.2023r. wynika, że „osobiście ja żadnych nieprawidłowości w parafii ks. S. w zakresie prowadzenia ksiąg finansowych nie stwierdziłem. […] nie pamiętam, czy u księdza S. widziałem te księgi. Z tego co pamiętam, w parafii były dwie wizytacje”; - Sąd nie uzyskał dokumentów powołanych w piśmie Archidiecezji G. z k. 450, które wskazywały na Statuty III Synodu G. , jako podstawę uprawnień i obowiązków proboszcza; - Sąd nie uwzględnił wewnętrznych dokumentów III Synodu G. , będącego w rozumieniu prawa państwowego swoistym statutem, wewnętrznymi przepisami organizacyjnymi obowiązującymi m.in. oskarżonego, gdzie wskazano konieczność dokonywania w trakcie wizytacji m.in. analizy ksiąg rachunkowych i możliwość podjęcia działań naprawczych przez biskupa diecezjalnego; c) nieprawidłowym przyjęciu (brak rozważań w tym zakresie), że działania oskarżonego związane z wypłaceniem środków nie były związane z wypłatą wynagrodzenia z tytułu kierowania przedszkolem i wynagrodzeniem z tytułu pełnienia funkcji proboszcza, w tym zajmującego się organizacją budowy kościoła; d) nielogicznym, nie popartym w zebranym materiale dowodowym, a także irrelewantnym z punktu widzenia zarzutów, przyjęciu, że oskarżony miałby mieć obowiązek informowania archidiecezji o zakupie mieszkania, przy jednoczesnym ustaleniu, że zgoda biskupa była konieczna wyłącznie w przypadku zbycia nieruchomości należącej do parafii. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 3. Z ostrożności – błąd w ustaleniach faktycznych – nieprawidłowe przyjęcie, że działania oskarżonego wywołały u pokrzywdzonej szkodę odpowiadającą kwocie 1.525.533,40 zł, podczas, gdy: - świadek T. K. (obecny proboszcz) 26.04.2022r. zeznał: „ja na dzień dzisiejszy nie potrafię powiedzieć, czy Parafia czuje się pokrzywdzona”; - podczas przesłuchania w dniu 26.05.2022r. świadek ten zeznał: „ciężko mi odpowiedzieć na pytanie, czy Parafia czuje się pokrzywdzona, gdyż nie posiadam informacji dotyczących transakcji”; - podczas rozprawy w dniu 23.09.2023r. świadek ten nie wskazał na to, że parafia była pokrzywdzona (nie odniósł się do tej kwestii); - w postępowaniu przygotowawczym (9.08.2022r.) oskarżony przedłożył pismo sporządzone w obecności arcybiskupa Archidiecezji G. , z którego wynika, że oskarżony zobowiązany jest do zapłaty na rzecz parafii kwoty 750.000 zł (okoliczność ta nie była kwestionowana przez pokrzywdzoną); - z dokumentów z k. 565, 566, 599-600A także wynika, że ustalona przez biskupa diecezjalnego szkoda to 750.000 zł. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 4. Naruszenie prawa materialnego – art. 46 §1 kk , poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że wysokość szkody mającej wystąpić w stosunku do parafii miła wynosić 1.525.533,40 zł, podczas, gdy z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby szkoda w takim rozmiarze miała zostać wyrządzona, pokrzywdzona nie wykazała w żaden sposób wysokości swojej szkody, a z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika jednoznacznie, że zobowiązanie oskarżonego do zwrotu względem parafii niezasadnie pobranych kwot wynosiło łącznie 750.000 zł. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. 1 Zarzut jest chybiony. Wbrew twierdzeniom skarżącego, sędzia wyznaczony do rozpoznania niniejszej sprawy w Sądzie I instancji nie formułował bynajmniej kategorycznej oceny, jakoby „podlegał wyłączeniu” ze sprawy, a jedynie – wykazując się wymaganą w tych warunkach ostrożnością i zapobiegliwością – złożył stosowny wniosek (k. 636), w obawie, że w odbiorze zewnętrznym mogą pojawić się pewnego rodzaju zastrzeżenia co do jego bezstronności, skoro jest członkiem parafii występującej w sprawie w charakterze pokrzywdzonego. Doprowadził zatem do sądowej kontroli zaistniałej sytuacji procesowej – tak, aby uzyskać pewność w zakresie możliwości dalszego prowadzenia przydzielonej mu sprawy. Kontrola taka została następnie przeprowadzona, co skutkowało wydaniem przez Sąd Okręgowy w Gdańsku postanowienia (niezaskarżalnego), wskazującego na brak podstaw do wyłączenia SSO Marka Kapały od rozpoznania niniejszej sprawy (k. 640-641). Pokrzywdzona parafia ostatecznie nie wstąpiła do postępowania sądowego w charakterze strony (oskarżyciela posiłkowego). Sąd Apelacyjny ocenę ujętą w omawianym postanowieniu w pełni podziela i nie dostrzega - w zaistniałych realiach - istotnych okoliczności, które miałyby ówcześnie powodować konieczność odsunięcia wspomnianego sędziego od rozpoznania sprawy w I instancji; tym samym - nie doszło do naruszenia art. 41 §1 kpk . Należy zatem zgodzić się z twierdzeniem, że to konkretna parafia (jako podmiot posiadający własną osobowość prawną) występuje w procesie karnym w charakterze pokrzywdzonego, zaś roli takiej nie można przypisywać każdemu z członków danej wspólnoty religijnej (w tym przypadku – parafii), niezależnie od tego, w jakim stopniu angażuje się on w jej funkcjonowanie, czy też utrzymanie. Nawet ewentualne kłopoty finansowe parafii nie mają ścisłego związku z majątkiem pojedynczego parafianina, gdyż to od jego decyzji i woli zależy, czy (i w jakiej ewentualnie wysokości) zechce on finansowo wesprzeć wspólnotę, do której dobrowolnie należy. W tej sytuacji stwierdzenie obrońcy, że sędzia miałby być rzekomo „pośrednio pokrzywdzonym” (str. 6 apelacji), niezależnie od braku zakotwiczenia tej tezy w treści art. 49 § 1 kpk , nie może zostać zaakceptowane. Bezzasadne są także sugestie skarżącego, jakoby oświadczenie sędziego referenta, że oskarżony jest mu znany osobiście, generowało niejako automatycznie pojawienie się przesłanki z art. 41 §1 kpk . Oczywistym jest wszak, że uczestnicząc w praktykach religijnych (np. w niedzielnych mszach świętych, czy nawet zamawiając intencje mszalne lub przyjmując świąteczną wizytę duszpasterską), każdy parafianin ma możliwość osobistej styczności z kapłanami danej parafii, bezpośredniej z nimi rozmowy, wymiany poglądów itp. Jest to więc znajomość osobista, wynikająca z charakteru wzajemnych relacji w ramach organizacji, jaką jest parafia. Nie oznacza to jednak, że osoby te wiąże szczególnie bliska więź osobista, wykraczająca poza kontakty wynikające z przyjętych ról społecznych, bazująca na relacjach natury prywatnej, towarzyskiej, a zatem mogąca istotnie wpływać na postrzeganie osoby sędziego w kontekście obaw wyrażonych w omawianym przepisie Kodeksu postępowania karnego . Pomimo podniesienia zarzutu odwoławczego, skarżący w żaden sposób nie wykazał, aby w niniejszej sprawie takie okoliczności miały w istocie miejsce; nie wynika to także z materiałów postępowania, w tym z treści wniosku o wyłączenie złożonego przez sędziego referenta na początku postępowania sądowego. Sąd odwoławczy nie podziela także zapatrywań autora apelacji w omawianym zakresie, wysnuwanych przezeń z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Nie pojawiły się tam bowiem żadne stwierdzenia czy argumenty, które wykraczałyby poza ramy rzeczowej oceny prawnej, która jest wszak obowiązkiem Sądu uzasadniającego swoje rozstrzygnięcie. Ponieważ oceny te nie dotyczą osoby jedynie oskarżonej, ale już skazanej (choć nieprawomocnie), ich zadaniem jest właśnie wykazanie trafności wyroku, w tym w zakresie wymiaru kary, co najczęściej wiąże się z przytaczaniem (i artykułowaniem wprost) okoliczności obciążających, a więc negatywnie przedstawiających oskarżonego, jego właściwości i zachowania. Obrońca eksponuje przy tym pewne zwroty i twierdzenia użyte przez Sąd (str. 6 apelacji), wyrwane z kontekstu, aby w ten sposób wykazać rzekomy brak obiektywizmu sędziego referenta, co ma z kolei uzasadniać tezę o naruszeniu dyspozycji art. 41 §1 kpk . Sąd Apelacyjny, z powodów wyżej wskazanych, nie podziela tej argumentacji. Przykładem takiej właśnie postawy jest kwestionowanie oceny wyjaśnień oskarżonego dokonanej przez Sąd I instancji, kiedy to nie dano wiary twierdzeniom E. S. , że jego intencją nie było szkodzenie parafii. Była to jednak rzeczowa ocena tego dowodu, poparta stosowną argumentacją, w żaden sposób nie świadcząca o stronniczości Sądu, czy uprzedzeniu względem osoby oskarżonego. Podobnie nie wychodzi poza ramy typowego języka uzasadnień sądowych uznanie przez Sąd Okręgowy, że oskarżony - z racji wykonywanego zawodu i sprawowanej w Kościele funkcji - winien w sposób szczególnie przykładny przestrzegać VII przykazania Dekalogu, odnoszącego się do ochrony cudzej własności. Podobny schemat zostałby zastosowany przecież np. wobec funkcjonariusza Policji pracującego w wydziale ruchu drogowego, który popełniłby przestępstwo lub wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Również oceniając zeznania świadka G. S. , w kontekście jej bliskich relacji osobistych z oskarżonym, Sąd I instancji nie dał obiektywnie powodu do kwestionowania swej bezstronności, skoro swoje zapatrywania logicznie umotywował, powołując się nadto na inne dowody, uzasadniające taką właśnie ocenę (korespondencja elektroniczna). Nie ma także racji skarżący zarzucając Sądowi Okręgowemu – odnośnie rzekomej stronniczości – nadmierne skupianie się na temacie sposobu spożytkowania przez oskarżonego przywłaszczonych kwot pieniędzy (str. 7 apelacji), skoro cała linia obrony oskarżonego w głównej mierze opiera się na twierdzeniu, że nie miał on złych intencji, a np. dom w O. miał być przeznaczony dla księży seniorów. Wywody te były konieczne także z uwagi na przyjętą w treści aktu oskarżenia koncepcję, w której przedmiot przywłaszczenia był identyfikowany nie w momencie wpływu środków parafialnych na prywatne konto oskarżonego, lecz dopiero w związku z ich dalszym wydatkowaniem na cele osobiste (o czym szerzej w dalszej części). Ad. 2a i 2c Zarzuty są bezzasadne, albowiem Sąd I instancji prawidłowo ustalił i przyjął, że oskarżony nie miał prawa dowolnie rozporządzać (i przejmować do swojego prywatnego zasobu) majątkiem, który nie stanowił jego własności w rozumieniu prawa cywilnego, obowiązującego także osoby duchowne. Już na wstępie należy jasno wyartykułować oczywisty w sprawie fakt, że pokrzywdzona Parafia (...) w G. (dalej: parafia) posiada własną osobowość prawną, a zatem może być podmiotem praw i obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym o charakterze majątkowym. Przewidziano to jednoznacznie w art. 7 ust. 1 pkt 5 Ustawy z 17.05.1989r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. Dz.U. z 2023, poz. 1966), a także w art. 52 tejże ustawy, stanowiącym, że Kościołowi i jego osobom prawnym przysługuje prawo nabywania, posiadania i zbywania mienia ruchomego i nieruchomego, nabywania i zbywania innych praw oraz zarządzania swoim majątkiem. W ustępie 3 art. 7 omawianej ustawy przewidziano natomiast, że proboszcz pełni funkcję organu tego rodzaju osób prawnych, co oznacza, że posiada uprawnienie do zarządzania mieniem powierzonej mu parafii. Nie budzi też wątpliwości fakt, że oskarżony mógł występować w obrocie prawnym jako osoba fizyczna, posiadająca swój własny (osobisty) majątek, odrębny od majątku parafii. Opisanych wyżej zasad prawa cywilnego obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej zdaje się nie kwestionować skarżący, akcentując raczej rzekome uprawnienia oskarżonego do samodzielnego i uznaniowego przyznawania sobie wynagrodzeń z tytułu pełnienia różnych funkcji w Kościele, pobieranych z majątku parafii, także za okresy sprzed kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat. Również oskarżony, składając uzupełniające wyjaśnienia w toku rozprawy odwoławczej, przyznał, że parafia posiadała własne rachunki bankowe, zaś sam posiadał rachunki prywatne, a nawet – że rachunki te były rozliczane przez innych (tj. odrębnych) księgowych – dla czytelności (k.829v). Na marginesie można wspomnieć, że także przepisy prawa podatkowego rozróżniają ów dualizm, gdyż na innych zasadach opodatkowywany jest przychód parafii - jako osoby prawnej, a odrębnie prawo podatkowe traktuje osobiste przychody kapłanów, nakładając na nich z tego tytułu podatek dochodowy od osób fizycznych w formie zryczałtowanej (zależnej od liczebności parafii i funkcji pełnionej przez danego kapłana). Kolejną kwestią wymagającą zasygnalizowania niejako na przedpolu dalszych rozważań jest sposób skonstruowania zarzutów postawionych oskarżonemu, zaaprobowany następnie przez Sąd meriti w zaskarżonym wyroku. Oskarżyciel publiczny postępował w tym przypadku w sposób nader ostrożny, gdyż nie kwalifikował jako przedmiot przywłaszczenia wszystkich kwot transferowanych przez oskarżonego z majątku parafii na swoje prywatne konta bankowe (co jest spotykane niejednokrotnie w praktyce sądowej), lecz wyodrębnił jedynie te kwoty, które zostały następnie przez oskarżonego wydatkowane na prywatne cele inwestycyjne. Warto też zauważyć, że niezależnie od tego, w jaki sposób oskarżony (jako proboszcz parafii) ustalałby podział środków wpłacanych przez wiernych, tzn. w jakiej części mają one zasilać majątek parafii (np. ofiary „na tacę”), a w jakiej budować majątek osobisty kapłana (np. opłaty za intencje mszalne), to jeżeli już dane środki, po takim rozdziale, znalazły się na koncie parafii, stanowiąc jej przychód, to ich dalszy transfer na prywatne konto oskarżonego wymagałby odpowiedniej podstawy prawnej (tytułu prawnego), której w niniejszej sprawie nie ujawniono, a którą stara się dość abstrakcyjnie kreować skarżący, odwołując się do argumentów pozaprawnych, a często mocno archiwalnych. Można jeszcze dodać, że z samego charakteru przychodów często wynika, czy są one wpłacane przez wiernych na rzecz parafii (np. tzw. „taca”, skarbonki kościelne, wpłaty na rachunek bankowy parafii na utrzymanie kościoła, cegiełki na budowę), czy konkretnego kapłana (np. za odprawienie zamówionej mszy, za udzielenie sakramentu danemu wiernemu); o istnieniu takiego podziału w praktyce funkcjonowania Kościoła Katolickiego zeznawali też świadkowie, pełniący w Kurii Archidiecezji G. funkcję dyrektora ekonomicznego – P. B. (k. 705-707) i P. T. (k. 707-709), a także obecny proboszcz – świadek T. K. (k. 736-739). Wskazali oni zgodnie na opisaną wyżej odrębność majątkową parafii i proboszcza, przekazywaną i uświadamianą od dawna proboszczom podczas spotkań roboczych przez przedstawicieli Kurii; potwierdzili też, że parafia ma obowiązek utrzymywać swoich kapłanów w zakresie codziennych potrzeb życiowych, zaś majątek prywatny kapłana pochodzi z intencji mszalnych, a także może wynikać np. z pracy w szkole (nauczanie religii). Sąd Okręgowy uznał wiarygodność tych relacji procesowych i przejął te oceny do swoich ustaleń faktycznych, co zdecydowanie przeczy odmiennym tezom skarżącego, jakoby całkowicie zaniechano analizy co do tematu wynagrodzenia oskarżonego w parafii (str. 13 apelacji). Omawiany temat poruszany był także w piśmiennictwie, gdzie wskazywano, że posługi wykonywanej przez kapłana w parafii nie można przyrównywać do żadnego z tradycyjnych stosunków pracowniczych znanego nauce prawa pracy; tym samym nie można zakładać, że osobom duchownym przysługuje konkretne i gwarantowane wynagrodzenie. Jednocześnie słusznie zauważa się tam, że zarówno prawo kanoniczne, jak i zwyczaje religijne kultywowane w Polsce nie utożsamiają świadczeń udzielanych przez wiernych w związku z posługą duszpasterską z opłatą (wynagrodzeniem), która zakłada ekwiwalentność świadczeń, lecz z ofiarą lub darowizną. Są to bowiem świadczenia dobrowolne i składane przez wiernych w dowolnie uznanych wysokościach. Trudno zatem przyjąć, aby owe ofiary były wynagrodzeniem za pracę w rozumieniu prawa pracy. Żaden proboszcz i wikariusz w związku z podjęciem posługi w parafii nie ma gwarantowanej ustawowo płacy minimalnej (z Kodeksu pracy ) i teoretycznie nie można wykluczyć tego, że z uwagi na znikomość ofiar, posługa duchownego może pozostać de facto bez gratyfikacji ( ks. Lucjan Świto Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, „Charakter prawny posługi duszpasterskiej proboszczów i wikariuszy w parafiach rzymskokatolickich w świetle prawa polskiego”, Seminare, t.27, 2010, s. 43 ). Przechodząc w tym miejscu do argumentów prezentowanych przez skarżącego należy stwierdzić, że trafnie Sąd Okręgowy ocenił, że oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim przywłaszczenia powierzonego mu mienia należącego do pokrzywdzonej parafii, co polegało na powiększaniu swojego majątku kosztem parafii, poprzez zakup z jej środków nieruchomości na swoją rzecz. Wniosek ten wypływa w sposób jednoznaczny z zebranych w sprawie dowodów, a w szczególności z historii rachunków bankowych (oskarżonego, parafii, przedszkola (...) ) oraz umów związanych z zakupem przez oskarżonego kolejnych nieruchomości. Nieprzypadkowa jest także zbieżność czasowa poszczególnych inwestycji – były one realizowane w krótkim czasie po wyprzedaży majątku parafii w postaci kolejnych działek budowlanych. Prawidłowych w tym zakresie ustaleń Sądu Okręgowego nie mogą z pewnością podważyć przytaczane w treści zarzutu odwoławczego (str. 2 apelacji) fragmenty wyjaśnień oskarżonego, w których kilkukrotnie powołuje się on na swoje „intencje”. Ustalone w sprawie fakty przeczą bowiem deklarowanym intencjom oskarżonego, zaś przywoływana przez obrońcę część wyjaśnień oskarżonego została prawidłowo oceniona przez Sąd I instancji, który uznał ją za niewiarygodną i stanowiącą element przyjętej w procesie linii obrony. O ile bowiem można zgodzić się z twierdzeniem oskarżonego, że kapłan ma prawo do własności prywatnej, o tyle ustalony w sprawie, bezprawny sposób pozyskania przez niego owej własności obiektywnie szkodził pokrzywdzonej parafii, gdyż umniejszał jej majątek, co skutkowało długiem w wysokości ok. 500.000 złotych podczas przejmowania parafii przez nowego proboszcza w 2022 roku. W ocenie Sądu Apelacyjnego, oskarżony E. S. miał pełną świadomość tego, że kupując na własną rzecz nieruchomości za pieniądze należące do parafii (pochodzące ze sprzedaży jej działek budowlanych), postępuje w sposób nie tylko niewłaściwy, ale i niezgodny z prawem państwowym; obecne eksponowanie natomiast – niewątpliwych w istocie - zasług oskarżonego na polu zakładania parafii i budowania kościoła w okresie ostatnich ponad 20 lat faktu tego bynajmniej nie zmienia. Oskarżony dobrowolnie przyjął na siebie (w 2001 roku) obowiązki proboszcza nowej parafii, wiedząc o tym, z jakimi wyzwaniami (w tym budowlanymi) się to wiąże. Wiedział też, jakie w Kościele Katolickim obowiązują zasady wynagradzania księży, w tym proboszczów i na to się godził. Zdawał sobie zatem sprawę z tego, że nie będzie posiadał stałego wynagrodzenia wynikającego z umowy o pracę, zaś jego prywatne przychody będą się kształtowały w sposób opisany we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia, bez dodatkowej gratyfikacji z tytułu nadzoru nad procesem budowlanym. Jeżeli zadania te byłyby ponad jego siły – miał możliwość rezygnacji w każdej chwili ze sprawowanej funkcji proboszcza. Z pewnością okoliczności te nie uzasadniały samodzielnego przyznawania sobie i pobierania przez oskarżonego dowolnych kwot z konta parafii, które obecnie uznaje za należne mu wynagrodzenie (za okres 21 lat), choć nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej. Przytaczany przez autora apelacji kanon 281 Kodeksu prawa kanonicznego (jak i kanony 515-533) – wbrew sugestiom obrońcy - nie wspiera tez zawartych w omawianym zarzucie odwoławczym i nie usprawiedliwia zachowania oskarżonego E. S. . Jest to regulacja dość ogólna, która zakłada, że kapłani zasługują na wynagrodzenie odpowiednie do swojej pozycji, z uwzględnieniem zarówno natury ich zadania, jak również okoliczności miejsca i czasu, tak by mogli zaspokoić potrzeby własnego życia, a także zapewnić słuszne wynagrodzenie tym, których pomocy potrzebują. „Odpowiednie wynagrodzenie” to z pewnością nie wynagrodzenie dowolne, a źródeł jego pochodzenia należy upatrywać w składnikach opisanych wyżej. W toku postępowania nie ujawniono, aby uzyskiwane przez oskarżonego dochody nie pozwalały mu na zaspokajanie jego istotnych potrzeb życiowych, by zwracał się w tej sprawie do swoich przełożonych lub podejmował próby dodatkowe zarobkowania. Rację ma przy tym skarżący, że oskarżony, jako organ osoby prawnej, miał prawo do decydowania o zobowiązaniach parafii, do zarzadzania jej majątkiem. Nie można jednak uprawnienia tego rozszerzać na dowolne, swobodne, samodzielne i bez podstawy prawnej wypłacanie sobie kwot z tytułu pełnienia funkcji w kościele, za które nie przewidziano odrębnego wynagrodzenia. Nie jest bowiem prawdą, a co stara się wykazywać skarżący (str. 11 apelacji), że oskarżony przez ponad 20 lat pracował bez wynagrodzenia. Jak już wyżej opisano, jego przychody prywatne wynikały z ofiar wiernych przekazywanych np. z tytułu zamawiania intencji mszalnych. Jeżeli oskarżony chciał uzyskać kolejne źródła zarobkowania, winien doprowadzić do podpisania stosownych umów, z których – oprócz zakresu dodatkowych obowiązków - takowe wynagrodzenia by wynikały (np. umowy o pracę w charakterze dyrektora przedszkola). Istniałaby w ten sposób podstawa prawna, możliwe byłyby rozliczenia podatkowe, następowałyby okresowe wypłaty wynagrodzenia. Obecnie oskarżony próbuje usprawiedliwiać swoje bezprawne działania, powołując się na rzekome, jednorazowe pobranie wyimaginowanego wynagrodzenia za okres wielu lat, przy czym nawet w treści tytułów zarzucanych mu przelewów nie znalazły się zapisy, które by taką wersję potwierdzały („zasilenie konta”, „przelew”). Gdyby faktycznie oskarżony – jak twierdzi obrońca – pozostawał w przekonaniu, że posiada tytuł prawny do wypłacanych sobie z parafii środków, to czyniłby to systematycznie (w czasie sprawowania funkcji), a wypłaty te byłyby odpowiednio opisane i udokumentowane w jakiejkolwiek formie materialnej (np. w księgach finansowych parafii). Z argumentacją oskarżonego najwyraźniej nie zgodził się również arcybiskup Archidiecezji G. , skoro nakazał mu zwrot do parafii bezprawnie pobranych środków w wysokości 750.000 złotych. Wbrew ocenie obrońcy, Sąd Okręgowy ustalił i opisał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jakiego rodzaju wynagrodzenie przysługiwało oskarżonemu z tytułu pełnionej funkcji proboszcza, przywołując w tym zakresie m.in. zeznania świadków P. B. , P. T. i T. K. , które uznał za wiarygodne (str. 10-11 uzasadnienia). W przypadku ostatniego ze świadków Sąd zaakcentował ten fragment jego zeznań, w którym podał on, że proboszcz nie posiada wynagrodzenia z parafii i nie może przelewać środków dowolnie, a prywatne środki uzyskuje z intencji mszalnych, z umów o pracę i innych źródeł, np. darowizn od rodziny (str. 11 uzasadnienia). Na podstawie zebranych dowodów ustalił także, że oskarżony nie dysponował prywatnymi środkami, pozwalającymi mu na nabycie opisanych w wyroku nieruchomości (str. 15 uzasadnienia). Ocena ta jest prawidłowa i zasługuje na aprobatę Sądu odwoławczego. Trudno wymagać także od Sądu meriti – jak sugeruje to skarżący w punkcie 2c apelacji – aby prowadził szerokie rozważania na temat tego, czy pobrane kwoty mogły lub nie mogły pochodzić z rozmaitych, przytaczanych obecnie przez obrońcę tytułów. Skoro takich podstaw prawnych wówczas nie było i obrona takowych nie przedstawiła w toku dotychczasowego postępowania, to nie można zarzucać Sądowi Okręgowemu, że owymi, abstrakcyjnymi w istocie alternatywami się nie zajmował w swych rozważaniach natury prawnej. Nawet sam skarżący, wytykając uchybienia Sądowi I instancji, nie wskazuje bynajmniej jakiego rodzaju uprawnienia oskarżonego - i odpowiadające im tytuły do przelewania pieniędzy na prywatne konta - miał na myśli (str. 7-8 apelacji). Nietrafny jest tu z pewnością przykład skarżącego dotyczący wynagradzania obecnego proboszcza pokrzywdzonej parafii, który pełni funkcję dyrektora przedszkola parafialnego (...) (str. 13 apelacji), gdyż sam obrońca wskazuje, że wynagrodzenie to jest pobierane z tytułu „zatrudnienia” w przedszkolu (wykonywania zatem pracy na jego rzecz); w toku niniejszego postępowania nie ustalono natomiast zarówno tego, aby oskarżony był w tym przedszkolu zatrudniony (posiadał stosowną umowę), jak i tego, by faktycznie świadczył na jego rzecz pracę w znaczeniu osobistego zaangażowania (obrońca także nie stawia takiej tezy). Kapłanowi zatrudnionemu w przedszkolu należy się wynagrodzenie podobnie jak w przypadku zatrudnienia w szkole (nauczanie religii); stosunek ten musi być jednak prawidłowo nawiązany i realizowany. Trafności ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji nie podważają także argumenty skarżącego w zakresie ruchów finansowych pomiędzy kontami parafii a kontami oskarżonego, opisanych w pozyskanych w sprawie licznych analizach kryminalistycznych. Analizy te dotyczą bowiem znacznie szerszego zakresu działania oskarżonego (czasowego i przedmiotowego) niż wynikający z czynów przypisanych mu w niniejszym postępowaniu. Przypomnieć należy, że sprawa ta została wyłączona z innego postępowania przygotowawczego, prowadzonego w kierunku czynu z art. 299 kk (pranie pieniędzy na kwotę 30 mln EUR). Sąd Okręgowy oceniał konkretne rozporządzenia mieniem poczynione przez oskarżonego na szkodę parafii, występujące nadto w bliskiej relacji czasowej ze zbywaniem działek budowlanych stanowiących własność parafii. Bez istotnego znaczenia pozostają argumenty obrońcy, jakoby oskarżony przelewał także pewne kwoty ze swojego konta prywatnego na konto parafii. Jak bowiem ustalono, znacznie wyższe kwoty były transferowane w odwrotnym kierunku. Oskarżony celowo i dowolnie przelewał środki pomiędzy różnymi kontami (bez podawania tytułu takich przesunięć), wypłacał i wpłacał wysokie kwoty w gotówce, aby w ten sposób utrudnić późniejszą identyfikację przestępczego procederu. Właśnie analizy kryminalistyczne pozwoliły na uporządkowanie tej wiedzy i wykazanie salda wykonywanych przez oskarżonego transakcji, co też zostało prawidłowo wykorzystane przez Sąd Okręgowy w trakcie czynienia ustaleń faktycznych w sprawie. Wbrew zarzutom skarżącego (str. 10 apelacji), Sąd Okręgowy rozważył, czy realizowane przez oskarżonego inwestycje mogły być finansowane z innych pieniędzy, niż przelewane z kont parafii, dochodząc do odpowiedzi negatywnej w tym zakresie (oskarżony nie posiadał środków prywatnych w tej wysokości – str. 15 uzasadnienia wyroku). W toku postępowania nie ujawniono ewentualnych źródeł takich środków, skarżący w apelacji takowych również nie wskazuje, ograniczając się jedynie do hipotez, że mogły one istnieć, a Sąd I instancji tego nie analizował. Samo spostrzeżenie obrońcy, że oskarżony dokonywał wpłat gotówkowych na własne konto nie jest tu bynajmniej wystarczające, skoro ustalono, że pieniądze te były wcześniej wypłacane z kont parafii lub przedszkola parafialnego. Jak już sygnalizowano wyżej, kluczowe jest tu saldo owych transakcji oraz ich korelacja czasowa ze sprzedażą przez oskarżonego działek budowlanych należących do pokrzywdzonej parafii. Argumentacja obrońcy w tej części wydaje się nadto sprzeczna wewnętrznie, gdyż w innych zarzutach apelacyjnych nie kwestionuje on tego, że pieniądze na zakup nieruchomości pochodziły jednak z kont bankowych parafii (nie z innych, nieustalonych, prywatnych i legalnych źródeł oskarżonego), wywodząc jedynie, że oskarżonemu te środki się należały z tytułu wykonywania różnych funkcji w parafii. Podobnie nietrafne jest powoływanie się przez obrońcę na kwotę uzyskaną przez oskarżonego od G. S. , skoro pochodzić ona miała ze zbycia praw do mieszkania, nabytych uprzednio za pieniądze stanowiące własność parafii, wpłacane w ratach do SM (...) w G. . Nie były to więc środki, które mogłyby zasilać prywatne konta oskarżonego i pozostające do jego dyspozycji. Nie sposób także zgodzić się ze skarżącym, że mogło dojść do „podwójnego obciążenia” oskarżonego tymi kwotami w treści wyroku (str. 10 apelacji). Pomijając już znaczny odstęp czasowy dzielący odzyskanie tych pieniędzy (czerwiec 2011r.) od zachowania się oskarżonego w sposób ujęty w opisie przypisanego mu czynu (kwiecień 2014r.), a także różnicę w wielkości tych kwot (300.000 zł i 398.801 zł), należy zauważyć, że w świetle zebranych dowodów jasnym jest, że pieniądze przywłaszczone przez oskarżonego w ramach zarzutu II miały swoje źródło w cenie uiszczonej - w zbliżonym czasie - przez nabywcę po zakupie działek nr (...) stanowiących własność pokrzywdzonej parafii, nie pochodziły więc od G. S. ; tym bardziej, że wpłaty takiej nie odnotowano na żadnym z badanych rachunków bankowych, co słusznie zauważył Sąd Okręgowy. Ad. 2b Sąd Apelacyjny nie podzielił argumentacji skarżącego, w której – uzasadniając zarzut błędu w ustaleniach faktycznych – powoływał się on na pozytywne wyniki wizytacji diecezjalnych przeprowadzanych w pokrzywdzonej parafii w czasie, gdy oskarżony sprawował w niej funkcję proboszcza. W szczególności bezzasadne było tu cytowanie tych fragmentów zeznań świadka P. T. , w których podawał, że osobiście nie stwierdził nieprawidłowości w prowadzeniu przez oskarżonego ksiąg finansowych (str. 3 apelacji), skoro w kolejnym zdaniu świadek ten przyznał, że nie pamięta, czy podczas wspomnianych wizytacji w ogóle widział księgi finansowe parafii. Co więcej – z dalszych, pominiętych już przez obrońcę fragmentów zeznań tegoż świadka wynika, że omawiane wizytacje są przeprowadzane zawsze bez przedstawiania przez proboszcza historii jakichkolwiek rachunków bankowych (parafialnych, prywatnych) i „nie jest to wnikliwie kontrolowane, bo odbywa się co 5 lat” (k. 708). Nie sposób więc nie zgodzić się z oceną, że kontrolujący podczas wizytacji przeglądali wyłącznie to, co kontrolowany im przedstawił, a nadto nie było to czynione zbyt wnikliwie i obejmowało znacznie skromniejszy zakres przedmiotowy. W takich okolicznościach nie można porównywać materiału badawczego pozostającego do dyspozycji Sądu w niniejszym postępowaniu (historie operacji na rachunkach, akty notarialne, analizy kryminalistyczne, zeznania świadków) z materiałami przeglądanymi (lub nie) przez kontrolerów wysłanych do parafii przez Kurię. Tak właśnie stara się to jednak naświetlać skarżący, wyciągając z tego zestawienia korzystne dla oskarżonego wnioski, jakoby działania oskarżonego mieściły się w standardach ustalanych przez Archidiecezję (str. 12 apelacji), co nie mogło przynieść oczekiwanych rezultatów procesowych. Podobnie nieskuteczne okazało się przywoływanie przez skarżącego (wręcz cytowanie – str. 12 apelacji) fragmentów zeznań świadków P. B. i P. T. , w których opisywali oni pewne hipotetyczne, teoretyczne rozwiązania dotyczące zakupienia przez kapłana mieszkania, skoro na gruncie niniejszej sprawy okoliczności takie realnie nie nastąpiły (oskarżony z nikim nie ustalał zakupów nieruchomości), zaś w dalszych fragmentach swoich zeznań ci sami świadkowie podali m.in., że: - według rozumienia prawa przez świadka, proboszcz nie może kupować sobie mieszkania ze środków parafii ( P. B. – k. 705-707), - środki parafialne są środkami parafii, a nie prywatnymi ( P. B. – k. 706), - pieniądze na koncie parafialnym są własnością parafii ( P. T. – k. 707-708), - proboszcz nie może kupić mieszkania czy domu z pieniędzy parafialnych – chyba, że jest zgoda biskupa ( P. T. – k. 707-708), - świadek nie słyszał dotąd o kupowaniu mieszkań dla siebie przez księży ( P. T. – k. 708). Rację ma przy tym cytowany przez obrońcę (w sposób bardzo wybiórczy) świadek P. T. podając, że „teoretycznie proboszcz mógł kupić z środków Parafii mieszkanie”. Tak właśnie uczynił oskarżony. Nadto można zadać w tym miejscu nieco retoryczne, jak się wydaje, pytanie – jeżeli w parafii kierowanej przez oskarżonego E. S. nie stwierdzono ponoć żadnych nieprawidłowości w zakresie rozliczeń finansowych, to z jakiego powodu nowy Arcybiskup G. zobowiązał go do zwrotu na rzecz parafii nienależnie pobranych środków w kwocie 750.000 złotych ? Najwyraźniej jednak nowe kierownictwo Archidiecezji G. , zainspirowane zapewne dość licznymi i niepokojącymi informacjami medialnymi (skany artykułów w aktach sprawy), dokonało nieco bardziej wnikliwego rozeznania niż miało to miejsce poprzednio i doszukało się pewnych uchybień w działaniach podejmowanych przez podległego proboszcza. W okresie objętym zarzutami (lata 2010 -2014) działań takich władze kościelne nie podejmowały, gdyż – choć wiedziały o zbyciu działek parafialnych - nie posiadały stosownej wiedzy na temat transakcji przeprowadzanych prywatnie przez oskarżonego w celu nabycia nieruchomości, gdyż takiego raportowania nie wymagały przepisy wewnętrzne Kościoła. Po pozyskaniu tych informacji, już za czasów urzędowania nowego Arcybiskupa G. , a także na skutek działań organów ścigania, czynności wyjaśniające – wbrew twierdzeniom skarżącego (str. 8 i 12 apelacji) - zostały jednak podjęte, co skutkowało zobowiązaniem oskarżonego przez przełożonego do zwrotu pieniędzy na rzecz parafii. Okoliczności te nie mają jednak rozstrzygającego znaczenia, gdyż nawet bierna postawa w omawianej materii przełożonych kościelnych oskarżonego nie mogłaby prowadzić do depenalizacji jego bezprawnych zachowań, ocenianych w świetle przepisów polskiego prawa karnego. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje to, że Sąd I instancji nie pozyskał do materiału dowodowego sprawy dokumentów wewnętrznych Archidiecezji G. w postaci Statutów III Synodu G. . Pomijając już fakt, że tego rodzaju regulacje nie mogą być sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa państwowego, wypada zauważyć, że omawiane dokumenty nie wpływają na ocenę zachowania oskarżonego stanowiącego przedmiot niniejszego postępowania, gdyż są to regulacje ogólne, zawierające pewne zalecenia dla kapłanów w sferze majątkowej, nie zezwalające bynajmniej proboszczom na dowolne pobieranie na własny rachunek środków pieniężnych stanowiących własność parafii. Obrońca, pomimo przywołania wymienionych statutów, nie przedstawił (także w uzasadnieniu apelacji – str. 8) konkretnych argumentów i przepisów, które mogłyby opisane wyżej oceny podważyć. Dotyczy to także zawartych w Statutach zasad przeprowadzania wizytacji w parafiach (teoria), skoro w badanym przypadku ustalona w toku procesu praktyka istotnie odbiegała od tych zaleceń, co przyjęto m.in. na bazie zeznań świadka P. T. (ekonoma Archidiecezji G. w latach 2009-2020). Paradoksalnie, przywołany przez autora apelacji pkt 739 Statutów (str. 8) pozostaje raczej w kontrze do omawianego zarzutu apelacyjnego, gdyż zakłada w sposób dość czytelny, że „księża diecezjalni i zakonni z poświęceniem (podkr. – SA) pełnią wiele obowiązków […]”, także związanych z inwestycjami budowlano - remontowymi, zaś tezy obrony w niniejszym postępowaniu zmierzają do wykazania, że obowiązki te winny być dodatkowo, bezumownie wynagradzane, czego z pewnością ów przepis nie przewiduje nawet w sposób pośredni. Podobnie ocenić należy zaprezentowany w uzasadnieniu apelacji fragment artykułu autorstwa ks. R. D. , zatytułowanego „Prawa i obowiązki duchownych na podstawie uchwał III Synodu G. (str. 9 apelacji). Autor operuje tu pojęciem „sprawiedliwej zapłaty za pracę”, którą niewątpliwie oskarżony otrzymywał, gdyż nie ustalono w toku postępowania, by żył w trudnych warunkach materialnych lub bytowych. Ponadto już na wstępie owego artykułu zasygnalizowano: „Synod w swoim podstawowym wymiarze ma charakter pastoralny, a nie kanoniczny. Treść dokumentów synodalnych stanowi więc raczej przypomnienie ogólnych zasad oraz ich uzasadnienie teologiczne nić ujęcie normatywne praw i obowiązków osób duchownych” (publ. StGd 44 [2019] str. 184). Podsumowanie to w pełni koresponduje z przedstawioną wyżej przez Sąd Apelacyjny oceną charakteru omawianych Statutów. Skoro skarżący w swej argumentacji powołał się na treści zawarte w przedmiotowym artykule, czyniąc to jednak w sposób dość wybiórczy, wypada zauważyć, że autor artykułu – odnosząc się do wynagradzania kapłanów – podkreślił także, że: „Przepisy synodalne nie definiują na czym polega ‘godziwe utrzymanie’, ale w nawiązaniu do przepisów kodeksowych zachęcają duchownych do realizacji ewangelicznej rady ubóstwa”; wskazał nadto na utrwaloną praktykę polskich Kościołów partykularnych, zakorzenioną w wieloletniej tradycji, zgodnie z którą duchowni nie otrzymują odrębnego wynagrodzenia od parafii, lecz uposażenie za konkretne posługi, jak np. praca katechetyczna, stypendia za sprawowane Msze św., ofiary wypominkowe i z kolędy (publ. StGd 44 [2019] str. 191 i 198). Ad. 2d Zarzut jest bezzasadny, a nadto nielogiczny. Skoro skarżący sam przyznaje, że rozważania Sądu I instancji w pewnym zakresie (informowanie archidiecezji o zakupie mieszkania przez proboszcza) nie miały znaczenia z punktu widzenia stawianych oskarżonemu zarzutów, to trudno przyjmować, że obecnie (w postępowaniu odwoławczym) materia ta zyskała nagle tak istotne znaczenie procesowe, by była warta uwagi i stawiania zarzutów odwoławczych. W szczególności skarżący nie próbował nawet wykazać, jaki ewentualnie wpływ uchybienie Sądu miałoby mieć na treść zaskarżonego wyroku, co jest wszak konieczne dla finalnej skuteczności formułowanego zarzutu. Jedynie marginalnie można zauważyć, że Sąd Okręgowy nie czynił oskarżonemu w ten sposób zarzutu, a jedynie stwierdził fakt, że informacji takiej oskarżony swym przełożonym nie przekazywał, co dodatkowo potwierdza ustalenie, że nabycia te traktował wyłącznie prywatnie. W tym znaczeniu argumentacja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wspiera poczynione przez Sąd ustalenia faktyczne, wynikające nadto z dokumentów w postaci stosownych umów deweloperskich lub umów sprzedaży. Ad. 3 i 4 Zarzuty są niezasadne, gdyż ustalona w toku postępowania wysokość szkody została wyliczona w sposób prawidłowy; wynika ona z konkretnych wpłat dokonanych przez oskarżonego na poczet zakupu nieruchomości, z pieniędzy przywłaszczonych z kont parafii. Były to wpłaty na rzecz Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w G. oraz (...) (w latach 2020-2011), (...) Sp. z o.o. (w 2014r.) oraz związane z zakupem domu na ul. (...) w G. (w 2014r.). Oskarżony nie wykazał, aby posiadał prywatnie tego rodzaju środki, zaś zebrane w sprawie dowody potwierdziły, że pieniądze te były wcześniej pobrane przez oskarżonego z kont bankowych parafii, tam zaś znalazły się tam chwilę wcześniej na skutek zapłaty ceny przez nabywców działek budowlanych sprzedanych przez pokrzywdzoną parafię. Argumenty podnoszone w tym zakresie przez obrońcę zupełnie nie dotykają tych wyliczeń, lecz odnoszą się do kwestii pobocznych, nie związanych bezpośrednio z istotą ustaleń poczynionych w zaskarżonym wyroku. Przykładem takiej właśnie taktyki jest przywoływanie treści zeznań świadka T. K. (str. 4 apelacji), nowego proboszcza, gdzie wyraźnie zaznacza on, że „na dzień dzisiejszy” nie potrafi odnieść się do tematu pokrzywdzenia powierzonej mu parafii działaniami poprzedniego proboszcza. Wydaje się to całkiem oczywiste i logiczne, skoro przesłuchania te miały miejsce w postępowaniu przygotowawczym (w kwietniu i maju 2022r.), bezpośrednio po objęciu przez świadka parafii (protokół z kwietnia 2022r.), kiedy to nie miał on jeszcze czasu na przeanalizowanie tak szczegółowych kwestii związanych z finansami parafii sprzed wielu lat. Wprost zeznał on nawet, że – na dzień przesłuchania - nie dokonywano jeszcze analizy ksiąg parafialnych z historią rachunków bankowych parafii, a także dalej - że oskarżony, wypytywany przez świadka o pewne przelewy na konta prywatne (podczas rozmowy na terenie Kurii), odmówił mu odpowiedzi na te pytania bez udziału adwokata (k. 738). W tej sytuacji świadek nie miał możliwości rzeczowego odniesienia się do zadanego mu ówcześnie pytania, co wynika nawet z cytowanego w apelacji fragmentu zeznań tego świadka z 26 maja 2022r.: „ciężko mi odpowiedzieć na pytanie czy Parafia czuje się pokrzywdzona, gdyż nie posiadam informacji dotyczących transakcji”. Także brak jednoznacznej deklaracji tego świadka w toku rozprawy nie podważa z pewnością ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji w zakresie wysokości powstałej szkody. Kwoty te zostały prawidłowo wykazane przez oskarżyciela publicznego, a następnie potwierdzone w ustaleniach poczynionych przez Sąd Okręgowy, w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w toku prowadzonego postępowania karnego. Oczywistym jest, że zasady etyczne i wzgląd na dobro Kościoła nie pozwalają jednemu kapłanowi na zbyt intensywne krytykowanie postępowania innego kapłana, zwłaszcza w materii nadużyć finansowych. Nie oznacza to jednak na gruncie niniejszej sprawy, że nowy proboszcz pokrzywdzonej parafii nie podejmował w sprawie działań zmierzających do ustalenia wysokości szkody i odzyskania przywłaszczonych przez oskarżonego pieniędzy; wprost przeciwnie, działaniami takimi było: - wypytywanie oskarżonego o przelewy budzące wątpliwości świadka (bez odpowiedzi), - próby wyjaśnienia sprawy w Kurii, podczas spotkań z arcybiskupem, gdzie doszło nawet do pewnych ustaleń co do zwrotu środków przez oskarżonego, - ustanowienie fachowych pełnomocników w toku prowadzonego w tej sprawie postępowania przygotowawczego. Przyjętej w zaskarżonym wyroku wysokości szkody nie może podważać także wewnętrzne porozumienie zawarte 29.07.2022r. w Kurii z udziałem oskarżonego oraz Arcybiskupa Archidiecezji G. , w którym ustalono, że oskarżony ma zwrócić parafii kwotę 750.000 złotych. Dokument pozyskany w tym zakresie z Kurii nie wskazuje bynajmniej, aby ustalona wówczas kwota oparta była na konkretnych wyliczeniach, czy materiałach źródłowych. Nawet oskarżony w swych wyjaśnieniach przyznał, że arcybiskup prowadził z nim rozmowy i wyjaśniał sprawę podczas kilku spotkań, lecz działo się to bez dokumentów (k. 829v). Należy zatem przyjąć, na co wskazują także zasady doświadczenia życiowego, że z inicjatywy przełożonego doszło w tym przypadku do pewnego rodzaju ugodowego rozwiązania sprawy, opisywanej już intensywnie w mediach, a przyjęta kwota miała charakter wyłącznie szacunkowy i kompromisowy, w celu załagodzenia i zakończenia powstałej sytuacji konfliktowej, która niewątpliwie szkodziła wizerunkowi Kościoła (...) oraz wywoływała zgorszenie wiernych. Co ważne, uzgodnienia te zapadały w czasie, gdy śledztwo w niniejszej sprawie nie było jeszcze zakończone, a zatem władze kościelne nie posiadały wiedzy o jego ustaleniach; same zaś nie dysponowały tak obszernym i szczegółowym materiałem dowodowym, by realnie oszacować wysokość faktycznej szkody majątkowej parafii. Przywołane przez skarżącego w apelacji zeznania świadka T. K. (str. 14 apelacji in fine ) nie potwierdzają – w ocenie Sądu odwoławczego – że jako reprezentant pokrzywdzonej parafii uznaje on, że kwota 750.000 złotych w całości wyczerpuje szkodę parafii wywołaną przestępczymi działaniami oskarżonego. Wynika z nich jedynie tyle, że taką kwotę uzgodnił oskarżony z arcybiskupem, zaś świadek, jako nowy proboszcz, otrzymał te ustalenia jedynie do wiadomości (pismo z Kurii). Świadek potwierdził także, że część tej kwoty oskarżony już wpłacił (przelewy na kwoty 100.000 zł i 400.000 zł). Podobny wydźwięk posiada – przytaczane przez autora apelacji (str. 4) – pismo pełnomocników pokrzywdzonej parafii z 30.08.2022r., kierowane do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku (k. 599-600A). W kategoriach pewnego nieporozumienia należy rozpatrywać z kolei zarzut skarżącego, że „pokrzywdzona nie wykazała w żaden sposób wysokości swojej szkody” (str. 5 apelacji). Wszak to organ śledczy prowadził postępowanie przygotowawcze w tej sprawie i to do niego należało ustalenie wysokości szkody; ustalenia te następnie podlegały weryfikacji i ocenie Sądu Okręgowego. Pokrzywdzona parafia przekazała w tym zakresie posiadane dokumenty, które były następnie analizowane przez powołane do tego organy procesowe. Główna dokumentacja dotyczyła jednak historii transakcji na prywatnych rachunkach bankowych oskarżonego, niedostępnej dla pokrzywdzonego, co wymagało pozyskania przez prokuratora danych objętych tajemnicą bankową. Pomimo tego, że kwestia ta nie została wprost wyartykułowana w podniesionych przez obrońcę oskarżonego zarzutach apelacyjnych, a jedynie w końcowej części uzasadnienia złożonego środka odwoławczego (str. 15), należy przyznać częściowo rację skarżącemu i przyjąć, że choć wskazana w zaskarżonym wyroku szkoda w mieniu pokrzywdzonego jest niewątpliwie prawidłowa (o czym była już mowa wyżej), to nieco sztuczne i formalistyczne wydaje się stanowisko Sądu Okręgowego, który – ustalając jej aktualną wartość (pkt V wyroku) – nie uwzględnił wpłaty przez oskarżonego na rzecz parafii opisanej wcześniej kwoty łącznej 500.000 złotych, co skutkowało zobowiązaniem oskarżonego do naprawienia szkody w kwocie wynikającej z przypisanych mu czynów (1.525.533,40 zł). Sąd Apelacyjny nie podziela w tym zakresie stanowiska zaprezentowanego przez Sąd I instancji (str. 19 uzasadnienia wyroku), opartego na wyjaśnieniach oskarżonego i tytułach przelewów, jakoby wpłata ta stanowiła „darowiznę na potrzeby kościoła i budowę kościoła, której może dokonać każdy wierny”, a zatem nie podlegała zaliczeniu na poczet szkody. Przeciwko takiemu zapatrywaniu przemawiają następujące, istotne argumenty: - przytoczone przez Sąd Okręgowy wyjaśnienia oskarżonego stanowiły element przyjętej przez niego linii obrony w procesie karnym przed Sądem I instancji; skoro nie przyznawał się on do zarzutów aktu oskarżenia, to konsekwentnie wpłat tych nie nazywał też „naprawieniem szkody”; - w podobnej sytuacji motywacyjnej oskarżony nadawał tytuły owym przelewom podczas ich wysyłania, a nadto znacznie mniej stygmatyzujące było z pewnością dla oskarżonego określenie wpłaty jako „ofiara na potrzeby kościoła”, niż zwrot bezprawnie zagarniętych pieniędzy parafii; - wpłaty te zostały dokonane nie do końca z własnej woli oskarżonego, lecz w wyniku opisanego już wyżej porozumienia zawartego przez niego z przełożonym kościelnym, tzn. Arcybiskupem G. , co jasno wskazuje zarówno na kontekst, jak i ekonomiczny cel owych wpłat, stanowiących element uzgodnionej wcześniej kwoty 750.000 złotych. Wniosek 1) o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie: 2) o zmianę wyroku, poprzez uniewinnienie oskarżonego. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Wniosek główny okazał się niezasadny, albowiem Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutu formułowanego przez obrońcę w pkt 1 apelacji (obraza art. 41 §1 kpk ). Skoro nie uznano, że sprawę rozpoznawał sędzia, który winien być wyłączony od jej prowadzenia – brak było także podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazywania sprawy Sądowi I instancji celem ponownego jej rozpoznania. Nie zaistniały także inne przesłanki kodeksowe, które – w obecnym stanie prawnym – pozwalają Sądowi II instancji na wydanie wyroku o charakterze kasatoryjnym. Podobnie niezasadny okazał się alternatywny wniosek odwoławczy – o uniewinnienie oskarżonego E. S. . Wynika to w sposób oczywisty z oceny pozostałych zarzutów odwoławczych zawartych w apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego, a w szczególności zarzutu nr 2, w którym podniesiono zarzut błędu w ustaleniach faktycznych poczynionych w treści zaskarżonego wyroku. Sąd Apelacyjny ustalenia te uznał zasadniczo za prawidłowe (z wyjątkiem aktualnej wysokości szkody pozostającej do naprawienia przez oskarżonego); podobnie, jak i przyjętą przez Sąd Okręgowy kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonemu. Ponieważ w zaskarżonym wyroku w sposób prawidłowy wykazano, że oskarżony, działając umyślnie, wyczerpał wszystkie znamiona przypisanego mu występku przywłaszczenia powierzonego mu mienia (w typie kwalifikowanym – z uwagi na wartość owego mienia), nie było jakichkolwiek podstaw do zmiany omawianego wyroku, w tym – poprzez uniewinnienie oskarżonego. 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1. Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 1.5.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 1.1. Przedmiot utrzymania w mocy 1.pkt I, II, III, IV i VI zaskarżonego wyroku Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Brak uwzględnienia zarzutów apelacyjnych w zakresie winy oskarżonego oraz co do ustalonej przez Sąd Okręgowy wysokości wyrządzonej przez oskarżonego szkody spowodował utrzymanie w mocy pkt I i II wyroku. Ponieważ obrońca nie kwestionował wymiaru kary (w tym kary łącznej), zaś kary jednostkowe (pozbawienia wolności i grzywny) oraz wymierzone w wyroku kary łączne są – w ocenie Sądu Apelacyjnego – prawidłowe, wyważone, a zatem sprawiedliwe, w tym zakresie również zaskarżony wyrok utrzymano w mocy (pkt I-III). Obrona nie kwestionowała pkt IV wyroku (zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności), jak i pkt VI (koszty postępowania); w tej sytuacji, nie znajdując podstaw do ingerencji w te rozstrzygnięcia z urzędu, Sąd odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok także w tej części. 1.5.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.1.1. Przedmiot i zakres zmiany 0.1.Wysokość orzeczonego obowiązku naprawienia szkody (pkt V) – obniżono kwotę zobowiązania: z 1.525.533,40 zł do 1.025.533,40 zł. Zwięźle o powodach zmiany Zmiana wynika z częściowego uwzględnienia argumentacji zawartej w uzasadnieniu wniesionej przez obrońcę apelacji. Jak już wyżej wskazano, Sąd Apelacyjny nie zgodził się z zapatrywaniem Sądu I instancji, jakoby wpłaty dokonane przez oskarżonego pod wpływem interwencji podjętej w sprawie przez Arcybiskupa G. (na łączną kwotę 500.000 zł) nie stanowiły w istocie częściowego naprawienia szkody wyrządzonej pokrzywdzonej parafii przez oskarżonego, tzn. na skutek popełnienia przypisanych mu w tym procesie czynów z art. 284 §2 kk . Odmienna ocena Sądu odwoławczego w tym zakresie spowodowała zaliczenie owej wpłaty na poczet nakładanego na oskarżonego zobowiązania w trybie art. 46 §1 kk , co skutkowało obniżeniem wskazanej w pkt V wyroku kwoty o 500.00 złotych, tj. do 1.025.533,40 zł. 1.5.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 1.5.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 2.1. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia 4.1. ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 1.5.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania 1.5.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 6. Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności III. Wymierzono oskarżonemu opłatę za II instancję w kwocie 20.300 zł (tzn. w wysokości należnej za I instancję) oraz obciążono go w całości wydatkami postępowania odwoławczego, co odpowiada ogólnej zasadzie ustalania kosztów postępowania apelacyjnego - w przypadku nieuwzględnienia apelacji wniesionej przez oskarżonego, skierowanej przeciwko winie ( art. 636 §1 kpk oraz art. 8 Ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych ). Ujawniona w toku postępowania sytuacja finansowa oskarżonego E. S. , w tym osiągane cyklicznie dochody z tytułu emerytury i posiadany przez niego majątek o znacznej wartości (mieszkanie, samochód – k. 682), nie dają uzasadnionych podstaw do rozważania możliwości – wyjątkowego w istocie - zwolnienia go od ponoszenia kosztów procesu za II instancję. 7. PODPIS 1.1.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 1 Podmiot wnoszący apelację obrońca osk. E. S. Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja wyrok SO w Gdańsku z 23.11.2023r., sygn. akt IV K 215/22 1.1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☒ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.1.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę