II AKA 156/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego, uznając oskarżonego za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego, odrzucając apelacje prokuratora o surowszą kwalifikację i obrońcy o złagodzenie kary.
Sąd Apelacyjny rozpatrzył apelacje prokuratora domagającego się surowszej kwalifikacji prawnej czynu (z art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 156 § 3 k.k.) oraz obrońcy oskarżonego, który wnosił o zmianę kwalifikacji na art. 157 § 2 k.k. i złagodzenie kary. Sąd odwoławczy uznał, że oskarżony O. M. (1) nieumyślnie spowodował śmierć pokrzywdzonego D. S. (1) poprzez uderzenie go pięścią w twarz, co doprowadziło do upadku i śmiertelnych obrażeń głowy. Utrzymano w mocy wyrok Sądu Okręgowego, uznając, że kara 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz zasądzone zadośćuczynienie są adekwatne.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpoznał apelacje wniesione przez prokuratora oraz obrońcę oskarżonego O. M. (1) w sprawie dotyczącej śmierci D. S. (1). Prokurator domagał się zmiany kwalifikacji prawnej czynu na ciężkie uszkodzenie ciała w zw. ze spowodowaniem śmierci (art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 156 § 3 k.k.), podczas gdy obrońca wnosił o zmianę kwalifikacji na spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 157 § 2 k.k.) i złagodzenie orzeczonej kary. Sąd Apelacyjny, analizując zgromadzony materiał dowodowy, utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego, który zakwalifikował czyn jako nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.). Sąd odwoławczy uznał, że oskarżony, uderzając pokrzywdzonego pięścią w twarz, nie miał zamiaru spowodowania ciężkich obrażeń ani śmierci, a tragiczny skutek był wynikiem upadku na twarde podłoże. Podkreślono, że choć oskarżony był osobą trenującą sporty walki, nie można automatycznie zakładać zamiaru spowodowania ciężkich obrażeń. Sąd odrzucił również zarzut rażącej niewspółmierności kary, uznając orzeczone 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności za sprawiedliwe i adekwatne do okoliczności, w tym uprzedniej karalności oskarżonego i jego postawy po zdarzeniu. Również wysokość zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz braci zmarłego została uznana za prawidłową. W konsekwencji obie apelacje zostały uznane za niezasadne.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.).
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny uznał, że oskarżony nie miał zamiaru spowodowania ciężkich obrażeń ani śmierci. Tragiczny skutek był wynikiem upadku pokrzywdzonego na twarde podłoże, a nie bezpośrednim zamiarem sprawcy. Brak było podstaw do domniemywania zamiaru spowodowania ciężkich obrażeń na podstawie umiejętności walki oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji
Strona wygrywająca
Skarb Państwa (w zakresie utrzymania wyroku)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| O. M. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| D. S. (1) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Prokurator | organ_państwowy | oskarżyciel publiczny |
| Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych | inne | pełnomocnik |
Przepisy (11)
Główne
k.k. art. 155
Kodeks karny
Nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka.
Pomocnicze
k.k. art. 156 § 1
Kodeks karny
Ciężki uszczerbek na zdrowiu.
k.k. art. 156 § 3
Kodeks karny
Ciężki uszczerbek na zdrowiu połączony ze śmiercią.
k.k. art. 157 § 2
Kodeks karny
Lekki uszczerbek na zdrowiu.
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
Granice oceny dowodów przez sąd odwoławczy.
k.p.k. art. 424 § 1
Kodeks postępowania karnego
Elementy uzasadnienia wyroku.
k.p.k. art. 438 § 3
Kodeks postępowania karnego
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych.
k.p.k. art. 438 § 1a
Kodeks postępowania karnego
Zarzut obrazy przepisów prawa materialnego.
k.p.k. art. 636 § 1
Kodeks postępowania karnego
Koszty procesu w postępowaniu odwoławczym.
k.c. art. 446 § 4
Kodeks cywilny
Zadośćuczynienie za krzywdę po śmierci osoby bliskiej.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Apelacja prokuratora o surowszą kwalifikację prawną jest niezasadna, ponieważ brak jest dowodów na umyślność spowodowania ciężkich obrażeń lub śmierci. Apelacja obrońcy o złagodzenie kary jest niezasadna, ponieważ kara i zadośćuczynienie są adekwatne do popełnionego czynu i okoliczności. Uderzenie pokrzywdzonego było nieumyślnym spowodowaniem śmierci, a nie umyślnym spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Odrzucone argumenty
Apelacja prokuratora o zmianę kwalifikacji czynu na art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 156 § 3 k.k. Apelacja obrońcy o zmianę kwalifikacji czynu na art. 157 § 2 k.k. Argumenty obrońcy o rażącej niewspółmierności kary i zadośćuczynienia.
Godne uwagi sformułowania
brak jest wystarczających podstaw dowodowych dla przypisania oskarżonemu umyślności w odniesieniu do wyrządzenia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu D. S. (1) działanie oskarżonego względem pokrzywdzonego wyczerpało znamiona nieumyślnego spowodowania śmierci z art. 155 k.k. nie można domniemywać zamiaru spowodowania ciężkich obrażeń u pokrzywdzonego tylko z tego, że oskarżony był bokserem czy zawodnikiem mieszanych sztuk walki. kara, jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą.
Skład orzekający
P. G.
przewodniczący
H. K.
członek
M. K.
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia nieumyślnego spowodowania śmierci w kontekście sportów walki i reakcji na prowokację."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego, ale może być cytowana w sprawach dotyczących odpowiedzialności za skutki działań podjętych w reakcji na prowokację lub w kontekście sportów walki.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy odpowiedzialności karnej osoby trenującej sporty walki za śmierć pokrzywdzonego, co jest tematem budzącym zainteresowanie ze względu na potencjalne przenoszenie zachowań ringowych na życie codzienne.
“Czy umiejętności sportów walki usprawiedliwiają śmierć na ulicy? Sąd Apelacyjny rozstrzyga.”
Dane finansowe
zadośćuczynienie: 30 000 PLN
zadośćuczynienie: 30 000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyUZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 156/25 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 2 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 23 grudnia 2024 r., sygn. akt III K 64/24 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 1 O. M. (1) Uprzednia karalność oskarżonego Informacje z K. 1210-1211 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1 Informacje z K. Dokument urzędowy, sporządzony w prawem przewidzianej formie przez uprawniony do tego organ; prawdziwości treści w nim zawartych nie kwestionowała żadna ze stron, a i Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu. 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1 Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydania zaskarżonego wyroku i mający wpływ na jego treść, wyrażający się w uznaniu, że zebrane w toku postępowania dowody i ustalone na ich podstawie okoliczności nie dały podstaw do przyjęcia, że oskarżony O. M. (1) działał z zamiarem ewentualnym spowodowania ciężkich obrażeń ciała, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego, oparta na zasadach wiedzy i doświadczenia życiowego, a w szczególności: ocena sposobu wyprowadzenia ciosu i trafienia pokrzywdzonego w głowę od strony twarzy, który w żaden sposób nie spodziewał się ich i w związku z tym nie był przygotowany na odparcie zamachu, a jednocześnie rzeczywista motywacja działania O. M. (1) , którą na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego można w sposób jednoznaczny ustalić jako chęć znokautowania D. S. (1) , co wynika przy tym z posiadanych umiejętności walki wręcz, wynikających z trenowania sztuki walki, w tym (...) i boksu i wiążącej się z tym umiejętności wymierzania ciosów w celu osiągnięcia określonego skutku oraz umiejętność przewidzenia skutków swojego uderzenia, wskazuje na to, że materiał dowodowy upoważniał Sąd Okręgowy do przypisania oskarżonemu sprawstwa i winy co do zarzucanego mu aktem oskarżenia przestępstwa kwalifikowanego z art. 156§1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 156§3 k.k. ( apelacja prokuratora ) Rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i w zw. z art. 424§1 pkt 1 k.p.k. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, iż w momencie zadania lekkiego ciosu w lewą część twarzy D. S. (1) , krępego, dobrze zbudowanego mężczyzny, oskarżony O. M. (1) „ mógł przewidzieć ” jego upadek, a następnie uderzenie o płytę chodnika, gdzie nie było żadnych schodów, krawężnika czy uskoku ani innych uwarunkowań terenu posiadających tzw. niebezpieczne kanty ( vide uzasadnienie SO w Poznaniu s. 22), a w konsekwencji „ mógł przewidzieć ” wskazane w wyroku obrażenia w obrębie głowy skutkujące jego śmiercią, co jest warunkiem sine qua non odpowiedzialności karnej z art. 155 k.k. i przyjęciem winy nieumyślnej w rozumieniu art. 9§2 k.k. , mimo iż słuszna argumentacja Sądu zawarta m. in. na s. 23-24 uzasadnienia wskazuje, iż oskarżony O. M. (1) nie spodziewał się skutków swojego działania, które w konsekwencji doprowadziło do dokonania błędnych ustaleń faktycznych w sprawie, skutkujących przyjęciem jego odpowiedzialności karnej z art. 155 k.k. w sytuacji braku podstaw do dokonania ustaleń jakiejkolwiek formy nieumyślności czy to wskazanej w wyroku lekkomyślności czy nawet niedbalstwa ( zarzut nr 1 apelacji obrońcy oskarżonego ) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Na wstępie trzeba podkreślić, iż w sprawie został zgromadzony kompletny materiał dowodowy pozwalający na rekonstrukcję stanu faktycznego i tym samym – wypowiedzenie się w kwestii winy i sprawstwa oskarżonego. Braków w zakresie tego materiału, jak i zastrzeżeń co do poprawności jego wprowadzenia do procesu, nie zgłaszała żadna z apelujących stron. Przedmiotem sporu między stronami nie jest też stan faktyczny rozumiany jako określona sekwencja zdarzeń, która doprowadziła do tragicznych skutków dla pokrzywdzonego. Nie jest kwestionowane, w jaki sposób oskarżony i pokrzywdzony się spotkali, jak wyglądał przebieg zdarzeń w klubie (...) , a wreszcie – co wydarzyło się około godz. 0.30, gdy oskarżony, K. C. (1) , T. B. (1) i dwie poznane w lokalu kobiety wyszły na zewnątrz, a po chwili dołączył do nich pokrzywdzony. Nie jest wreszcie na tym etapie kwestionowane, jakie obrażenia stwierdzono u pokrzywdzonego i w jakim mechanizmie powstały; w szczególności brak jest jakichkolwiek podstaw, by kwestionować prowadzone wobec pokrzywdzonego działania medyczne i w jakikolwiek sposób wiązać ich prawidłowość ze zgonem D. S. (1) . Tym samym nie jest kwestionowane ustalenie Sądu Okręgowego, że diagnostyka i leczenie pokrzywdzonego na wszystkich etapach hospitalizacji były prawidłowe, a do zgonu ww. doszło pomimo odpowiedniego rozpoznania stanu zdrowia pokrzywdzonegoi i prowadzenia prawidłowego leczenia. Wszystkie te ustalenia poprzedzono kompleksową oceną całokształtu zgromadzonych i ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów, którą wyczerpująco omówiono w pisemnym uzasadnieniu. Uzasadnienie to zawiera wszystkie elementy, o których mowa w art. 424 k.p.k. , zawiera w szczególności ocenę dowodów – zarówno tych wykorzystanych przy ustalaniu stanu faktycznego, jak i odrzuconych (w całości lub w części), jak też przedstawia stosowne rozważania prawne – abstrahując w tym momencie od poprawności tych ocen i rozważań, gdyż jest to zupełnie inna kwestia. Co najbardziej istotne, uzasadnienie to umożliwiło również stronom dokonanie odtworzenia procesu myślowego przeprowadzonego przez Sąd meriti , o czym dowodnie świadczą liczne odesłania (zwłaszcza w apelacji obronnej) w apelacjach do treści uzasadnienia – oczywiście w większości krytyczne, co wynika z istoty wniesionych środków odwoławczych, tym niemniej nie budzi wątpliwości, iż strony, nawet nie zgadzając się z argumentacją Sądu Okręgowego, nie miały problemów, by ją poznać i przynajmniej podjąć próbę merytorycznej konfrontacji. Istota sporu między stronami na etapie postępowania apelacyjnego sprowadza się do kwestii poprawności zrekonstruowania zamiaru oskarżonego – tego, co obejmował swoją świadomością, co chciał osiągnąć, uderzając pokrzywdzonego i z czym powinien się wówczas liczyć. Oceniając zarzuty apelujących sformułowane w tym zakresie, dla uporządkowania dalszych rozważań przypomnieć trzeba, iż przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy ( art. 410 k.p.k. ) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy ( art. 2 § 2 k.p.k. ), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego ( art. 4 k.p.k. ), jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku ( art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. ). Akcentuje to szereg orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3 września 1998 r. sygn. V KKN 104/98 - Prokuratura i Prawo 1999, Nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w Łodzi z 20 marca 2002 r. sygn. II AKa 49/02 - Prokuratura i Prawo 2004, Nr 6, poz. 29). Z kolei jeśli chodzi o podnoszony przez apelujących zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (przy czym w apelacji obronnej ma on charakter wtórny w stosunku do zarzutu naruszenia przepisów postępowania), to zaznaczyć wypada, iż „zarzut odwoławczy błędu w ustaleniach faktycznych nie może polegać wyłącznie na polemice z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez sąd. Skarżący nie może więc ograniczyć się do wskazania rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym ustalonym przez sąd a rzeczywistym przebiegiem zdarzenia, ale powinien wykazać, na czym polega błąd w ustaleniu stanu faktycznego (por. wyroki SN: z 24.03.1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9, poz. 84, s. 12; z 22.01.1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975/5, poz. 58; wyrok SA w Krakowie z 14.05.2008 r., II AKa 50/08, KZS 2008/7–8, poz. 64)” - Świecki, Dariusz. Art. 438 . W: Kodeks postępowania karnego . Tom II. Komentarz aktualizowany. System Informacji Prawnej LEX, 2018. Przenosząc te uwagi ogólne na okoliczności rozpatrywanej sprawy, w pierwszym rzędzie stwierdzić trzeba, iż uzasadnienie apelacji obronnej wskazuje, iż obrońca w rzeczywistości nie postawił skutecznie zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. , lecz jego apelację rozpatrywać należy przez pryzmat zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, który w redakcji tego środka opisano jako wtórny (obraza przepisów, która w konsekwencji doprowadziła do błędu w ustaleniach faktycznych). Obrońca bowiem nie poddaje analizie oceny poszczególnych dowodów przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy, nie wskazując w związku z tym też, na czym miałoby polegać uchybienie regułom z art. 7 k.p.k. przy ocenie poszczególnych zeznań, opinii czy dokumentów, lecz eksponuje konkretne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, które uważa w większości za nieudowodnione, a częściowo – za dowolne. Obrońca nie wskazuje, że sąd pominął dowody istotne dla rozstrzygnięcia o winie i sprawstwie, że oparł się na dowodach nieujawnionych bądź w procesie oceny dowodów uchybił regułom prawidłowego rozumowania, wskazaniom wiedzy czy doświadczenia życiowego, a na tym polega poprawne podniesienie zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. Tym samym także ten apelujący w istocie podnosi zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, tak w postaci tzw. „ błędu braku ”, jak i „ błędu dowolności ” (por. szerzej w tym zakresie postanowienie SN z dnia 4 grudnia 2024 r., V KS 28/24). W związku z powyższym jedynie dla porządku wskazać należy, iż Sąd Okręgowy wręcz drobiazgowo przeanalizował zgromadzony materiał dowodowy, dokładnie wskazując, w jaki sposób i z jakich względów ocenił poszczególne dowody, a z pisemnego uzasadnienia jasno wynika, jakie fakty wynikają z poszczególnych dowodów. Sąd ten w szczególności: - przeanalizował depozycje samego oskarżonego, jednak w pełni trafnie uznał, że nie dotyczą one bezpośrednio stawianego zarzutu i tym samym nie miały znaczenia dla rekonstrukcji stanu faktycznego, - starannie i wnikliwie zbadał zeznania świadka K. C. (1) , pomimo dostrzeżonych w nich nieścisłości słusznie uznając je za w przeważającej mierze wiarygodne i przydatne dla czynienia ustaleń faktycznych, - uważnie i krytycznie przeanalizował zeznania T. B. (1) , a więc kolejnego naocznego świadka sytuacji przed lokalem, słusznie zwracając uwagę na twierdzenia, które nie mogły być wykorzystane dla odtworzenia stanu faktycznego, - uważnie i starannie przeanalizował pozostałe dowody osobowe w sprawie, przy czym ich znaczenie dla odtworzenia samego przebiegu zdarzenia przed klubem było marginalne, - starannie, obszernie i w pełni poprawnie omówił i ocenił wartość dowodową sporządzonych w sprawie opinii medycznych, czego żadna ze stron, jak wcześniej wspomniano, nie podważała, - żadnych zastrzeżeń z punktu widzenia kryteriów z art. 7 k.p.k. nie budzi też ocena zgromadzonych w sprawie dowodów z dokumentów. Tym samym uznać trzeba, iż dowody w sprawie oceniono w sposób swobodny, a nie dowolny. Tak oceniony materiał mógł z powodzeniem stanowić podstawę czynienia ustaleń faktycznych w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego, a przede wszystkim – zamiaru, z jakim działał O. M. (1) uderzając D. S. (1) . Ustalenia takie Sąd Okręgowy poczynił i – uprzedzając dalsze rozważania – Sąd Apelacyjny uznaje je za w pełni prawidłowe. Uzasadniając to stanowisko, przypomnieć trzeba, iż przestępstwo określone w art. 156 § 1 k.k. może być popełnione tylko umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i z zamiarem wynikowym. Sprawca musi obejmować świadomością co najmniej możliwość spowodowania swoim zachowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu innej osoby i chcieć takiego skutku albo godzić się na nastąpienie takiego skutku. Postać ciężkiego uszkodzenia ciała, wymieniona w art. 156 § 1 pkt 1 lub 2 , nie musi już być sprecyzowana w świadomości sprawcy. Objęcie zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przyjąć może więc postać zamiaru ogólnego. Na wystąpienie takiego zamiaru wskazywać będzie m.in. sposób działania sprawcy, użyte przez niego narzędzie czy nawet stosunek do pokrzywdzonego (vide wyroki: SA w Łodzi z 26.02.2002 r., II AKa 18/02; SA w Katowicach z 17.09.2009 r., II AKa 232/09, SA we Wrocławiu z 28.01.2016 r., II AKa 1/16). Z kolei typ czynu zabronionego określony w art. 156 § 3 k.k. charakteryzuje się złożoną stroną podmiotową. Sprawca umyślnie - z zamiarem bezpośrednim lub wynikowym – realizuje znamiona typu zasadniczego określonego w art. 156 § 1 , natomiast śmiertelny skutek nie jest już przez sprawcę objęty zamiarem. Skutek ten jednak może być sprawcy przypisany w warunkach określonych w art. 9 § 3 k.k. , tzn. jeżeli – mimo braku zamiaru zabicia – przewidywał następstwo swojego zachowania w postaci śmierci albo obiektywnie skutek taki był możliwy do przewidzenia (por. wyrok SA w Krakowie z 13.07.2010 r., II AKa 32/10, KZS 2010/9, poz. 29). Jak wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie, w tym tut. Sądu (por. choćby uzasadnienie wyroku w sprawie (...) ), „ udowodnienie strony podmiotowej w procesie karnym nastręcza wiele trudności, ponieważ znamiona podmiotowe czynu, będące w istocie przeżyciami wewnętrznymi sprawcy, jego stanami psychicznymi, nie są bezpośrednio dostępne dla innych osób, a tym samym nie poddają się bezpośredniemu badaniu i weryfikacji . O istnieniu i charakterze tych przeżyć wnioskować można jedynie pośrednio, na podstawie ich zewnętrznej emanacji w postaci konkretnych zachowań. Wielokrotnie w orzecznictwie prezentowane były poglądy, że zamiaru popełnienia przestępstwa nie wolno domniemywać ani się domyślać, lecz musi być on ustalony w sposób pewny, wykluczający jakąkolwiek wątpliwość, w szczególności w wypadku, gdy oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wówczas to ustalenie niezbędnego dla skazania za przestępstwo umyślne zamiaru sprawcy winno odbywać się w oparciu o zewnętrzne przejawy jego zachowania i całokształt przedmiotowych i podmiotowych okoliczności zdarzenia. Dopiero bowiem na podstawie wszystkich okoliczności dotyczących danego wypadku i osoby sprawcy możliwe jest odtworzenie rzeczywistych przeżyć sprawcy i ustalenie, do czego zmierzał, czego chciał, względnie – postępując w określony sposób – co przewidywał i na co się godził. Możliwe jest wprawdzie ustalenie zamiaru sprawcy na podstawie samych tylko przedmiotowych okoliczności, związanych z konkretnym zdarzeniem, w oparciu o sam sposób działania, pod warunkiem jednakże, iż działanie to jest tego rodzaju, że podjęcie go przez sprawcę wskazuje jednoznacznie, bez żadnych w tym zakresie wątpliwości, na cel do jakiego on zmierza. Jednoznaczność ta nie może oznaczać niczego innego, jak nieodzowność określonego skutku, gdyż wtedy tylko możliwe jest prawidłowe ustalenie, iż sprawca chciał takiego, a nie innego skutku swego działania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.5.1976r., V KR 20/76, GP 1976, Nr 22). Ustalenie więc rzeczywistego zamiaru powinno wynikać z oceny jego zewnętrznego zachowania się opartego na świadomości możliwości lub konieczności zaistnienia tego, co sprawca chciał osiągnąć (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7.12.2016r., II AKa 246/16)”. Podzielając w pełni te zapatrywania, uznać trzeba, iż Sąd I instancji prawidłowo wywnioskował z zebranych i poprawnie ocenionych dowodów o braku u oskarżonego zamiaru – bezpośredniego lub ewentualnego – spowodowania u pokrzywdzonego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na podstawie uzewnętrznionych przejawów jego zachowania, w tym sposobu jego działania, ale też i całego kontekstu sytuacyjnego. Z niekwestionowanych przez żadną z apelacji ustaleń faktycznych Sądu meriti jednoznacznie i stanowczo wynika, że pokrzywdzony, będący w stanie nietrzeźwości, został jednokrotnie uderzony przez oskarżonego pięścią w lewą część twarzy, co spowodowało u niego tzw. lekkie obrażenia ciała w obrębie twarzy, przy czym uderzenie to doprowadziło do upadku pokrzywdzonego i uderzenia przez niego głową o płytę chodnika, co skutkowało obrażeniami czaszkowo-mózgowymi u pokrzywdzonego, w następstwie których D. S. (1) zmarł. Niewadliwie zatem Sąd Okręgowy ustalił, iż między uderzeniem a obrażeniami skutkującymi finalnie śmiercią pokrzywdzonego istnieje adekwatny związek przyczynowy. Sam fakt uderzenia pokrzywdzonego pięścią przez oskarżonego jest o tyle czytelny, że z pewnością nie było to żadne zachowanie przypadkowe, jedynie gest, np. w trakcie gestykulacji czy pozorowania jakiejś sytuacji – oskarżony chciał uderzyć. Niesporne jest też i to, że nic oskarżonego wówczas nie usprawiedliwiało – w szczególności w ślad za Sądem Okręgowym odrzucić należy stawianą przez świadka T. B. tezę, że O. M. (1) był w jakikolwiek sposób zagrożony i tym samym uprawniony do podjęcia jakichś działań o charakterze wyprzedzającym potencjalny atak pokrzywdzonego (co uzasadniałoby rozważanie kontratypu, np. obrony koniecznej). Pokrzywdzony był z pewnością irytujący ze swoją zaczepką, jednak nie wykraczało to w żaden sposób poza sferę werbalną, a oskarżony nawet nie podjął próby słownego przerwania tyrady – uspokajała go towarzysząca mężczyznom kobieta. Także z odtworzonego przebiegu wypowiedzi pokrzywdzonego nie wynika, że słowna zaczepka mogła w najbliższej przyszłości przerodzić się w dalej idące starcie. Oskarżony zdecydował się przerwać niekomfortową dla niego sytuację w najgorszy możliwy sposób, tj. fizycznie atakując pokrzywdzonego, wykorzystując jego zaskoczenie, choć mógł podjąć choćby próbę słownego przerwania wywodów D. S. , mógł też przecież oddalić się, także z pozostałymi uczestnikami rozmowy – doświadczenie życiowe uczy, że taka niewerbalna i całkowicie pokojowa forma „ ostracyzmu ” potrafi skutecznie wybić z rytmu nawet najbardziej zacietrzewionego rozmówcę. Uderzenie pokrzywdzonego pięścią, nawet w tak newralgiczne miejsce, jak głowa, nie przesądza jednak jeszcze o tym, że oskarżony obejmował swoją świadomością (zamiarem, choćby ewentualnym) możliwość wyrządzenia pokrzywdzonemu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Okręgowy w pełni zasadnie uznał, że o dalej idącym zamiarze oskarżonego nie może świadczyć akcentowana także w apelacji oskarżycielskiej okoliczność przewagi fizycznej oskarżonego czy doświadczenia trenerskiego oraz zawodniczego O. M. (1) . Podzielając ten wywód, Sąd Apelacyjny podkreśla, iż w żaden sposób nie można domniemywać zamiaru spowodowania ciężkich obrażeń u pokrzywdzonego tylko z tego, że oskarżony był bokserem czy zawodnikiem mieszanych sztuk walki. Nie można bowiem a priori traktować osób uprawiających sporty walki czy w ogóle sporty siłowe jako osoby zaburzone, które realia ringu czy maty treningowej przenoszą na ulice, traktując wszystkich jak potencjalnych przeciwników, a każdą sytuację konfliktową sprowadzają do okazji do sprawdzenia swoich umiejętności nabytych na treningu. Nie można tym samym domniemywać z faktu, że ktoś uprawia sztuki walki, że jego intencją jest każdorazowo znokautowanie przeciwnika – z wszystkimi konsekwencjami ewentualnego upadku, gdy nic innego nie prowadzi do takiego wniosku. Paradoksalnie argumentacja prokuratora o zawodniczej przeszłości oskarżonego dostarcza wręcz argumentów przeciwnych tezie autora aktu oskarżenia. Jeśli bowiem w ślad za autorem apelacji traktować oskarżonego jako zawodnika, to trzeba sobie zadać pytanie, co jest istotą wszelkich sportów walki? Otóż wcale nie jest nią zadawanie ciosów zgodnie z regułami i technikami właściwymi dla danej dyscypliny. Istotą wszystkich sportów kontaktowych z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego jest bowiem nabycie umiejętności oszacowania przeciwnika – jego mocnych i słabych stron, gdyż tylko po takim oszacowaniu można dobrać odpowiednią strategię, która zapewni osiągnięcie zwycięstwa w walce (w warunkach profesjonalnych walk takich informacji dostarczają zawodnikom przed walką przede wszystkim całe sztaby specjalistów, które analizują np. poprzednie walki danej osoby i na tej podstawie starają się oszacować jej słabości i przewagi). Gdyby więc spojrzeć na oskarżonego z tej perspektywy i założyć, że przed zadaniem ciosu zachował się jak profesjonalny zawodnik, zaś jego brak reakcji na natarczywość pokrzywdzonego wynikał z tego, że szacował on siły potencjalnego przeciwnika, to wynik tej analizy z punktu widzenia profesjonalisty mógł być tylko jeden: otóż nie widział bezbronnego dziecka, osoby wątłej postury czy człowieka starszego bądź schorowanego, lecz ujrzał młodego człowieka wprawdzie niższego od siebie, jednak – co widać choćby z przedstawionych przez oskarżycieli zdjęć – doskonale zbudowanego i umięśnionego. Pokrzywdzony był zawodowym zapaśnikiem praktycznie u szczytu kariery, a istotą zapasów nie jest tylko nabycie umiejętności chwytów i rzutów, którymi można obalić przeciwnika; równie ważne jest bowiem utrzymanie samemu równowagi i niepozwolenie sobie na upadek. Można jako pewnik przyjąć, że zapaśnik z założenia jest o wiele trudniejszy do przewrócenia od przeciętnego człowieka. Jeśli więc oskarżony dokonał „ na zimno ” kalkulacji, z kim ma do czynienia, to chcąc kogoś takiego skutecznie znokautować, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością użyłby znacznie większej siły – czy to poprzez mocniejsze uderzenie, a więc powodujące znacznie cięższe obrażenia, niż stwierdzone u pokrzywdzonego (chodzi o obrażenia wywołane samym ciosem, a nie upadkiem), czy nawet przez wyprowadzenie większej liczby ciosów. Nic takiego nie miało jednak miejsca, a z ujawnionych materiałów kontroli operacyjnej wynika, że upadek pokrzywdzonego był dla oskarżonego zaskoczeniem. W ocenie Sądu Apelacyjnego już tylko to przeczy tezie, że O. M. (1) chciał znokautować pokrzywdzonego, na czym swoją apelację zdaje się opierać oskarżyciel publiczny. Dodać trzeba, iż dla oceny motywacji oskarżonego żadnego znaczenia nie ma kwestia wątku ewentualnej rywalizacji obydwu mężczyzn o względy K. C. , czemu część ustaleń poświęcił Sąd Okręgowy. Jeśli nawet zakładać, że wątek ten stanowił jakieś tło całej sytuacji przed lokalem, to stanowił on co najwyżej bodziec do zaczepki przez pokrzywdzonego, który najwidoczniej nie był zadowolony z tego, że osoba, która przyszła z nim do lokalu, następnie zmieniła towarzystwo. Nie ma natomiast żadnych podstaw do wnioskowania, że sytuacja ta wpłynęła w jakikolwiek sposób na sferę motywacyjną oskarżonego w chwili zadawania inkryminowanego ciosu. Choć oczywiście każdy sąd zgodnie z art. 8§1 k.p.k. samodzielnie rozstrzyga zagadnienia faktyczne i prawne w danej sprawie, to jednak dla uniknięcia nieprzewidywalności rozstrzygnięć w zbliżonych sprawach, sądy śledzą bieżące orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, na podstawie lektury zapadłych orzeczeń w podobnych stanach faktycznych budując także własne doświadczenie zawodowe. Przypomnienie tego jest konieczne, gdyż zbliżone do ocenianego w rozpatrywanej sprawie zdarzenia stany faktyczne stanowią przykład utrwalonej w judykaturze linii orzeczniczej popełnienia występku z art. 155 kodeksu karnego , tj. przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka w sytuacji, w której sprawca uderza albo popycha pokrzywdzonego, pokrzywdzony upada i ponosi śmierć w wyniku tego upadku, przy czym najczęściej uderza – jak w niniejszej sprawie – głową o twardy przedmiot (por. m.in. wyroki Sądów Apelacyjnych: w Lublinie z dnia 30 marca 2006 r., sygn. akt II AKa 42/06, LEX nr 183569; w Krakowie z dnia 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II AKa 59/06, KZS 2006/5/36 i z dnia 29 maja 2007 r., sygn. akt II AKa 81/07, KZS 2007/7-8/59; w Warszawie z dnia 5 grudnia 2012 r., sygn. akt II AKa 342/12, LEX nr 1240276). Analiza powyższej linii orzeczniczej prowadzi bowiem do wniosku, że jeśli w sprawie nie występują żadne szczególne okoliczności, to uderzenie albo popchnięcie ze skutkiem śmiertelnym na skutek upadku pokrzywdzonego należy traktować jako nieumyślne spowodowanie śmierci. W konkretnych wyrokach z tej linii najczęściej modus operandi sprawcy polega na jednokrotnym uderzeniu ręką, bądź nogą (aczkolwiek nie tylko - vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 15 stycznia 1998 r., II AKa 61/97, LEX nr 33652, a także w przywołanym już judykacie SA w Poznaniu w sprawie II AKa 159/19 przyjmowano analogiczną kwalifikację nawet przy większej liczbie ciosów i użyciu większej siły fizycznej), ale jest to tylko jeden z elementów karnoprawnego wartościowania w kwestii zamiaru, który wymaga, jak to zaznaczono na wstępie, badania całokształtu przedmiotowych i podmiotowych okoliczności sprawy na tle niepowtarzalnych okoliczności rozpatrywanego przypadku. Apelujący prokurator pomija przy tym wyżej wskazane okoliczności podmiotowe, jak i typowe związki przyczynowo - skutkowe, wedle których ciężkie obrażenia ciała prowadzące do śmierci pokrzywdzonego były pochodną upadku i uderzenia głową o twarde podłoże. Jak się bowiem niespornie przyjmuje, normalnym następstwem uderzenia człowieka pięścią w twarz nie jest bowiem jego śmierć, ani nawet ciężkie uszkodzenie ciała ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 czerwca 2014 r., II AKa 98/14, LEX nr 1474835,, wyrok SN z 17 listopada 2021 r., IV KK 55/20 ). Tymczasem w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy zasadnie zwrócił uwagę na okoliczność, że nie ma żadnych szczególnych okoliczności uzasadniających twierdzenie, że świadomość oskarżonego należało ocenić inaczej. Mamy do czynienia z jednokrotnym uderzeniem, a jego siła nie była znaczna, skoro obrażenia nim wywołane naruszały czynności narządów ciała pokrzywdzonego na czas poniżej 7 dni. Przy upadku pokrzywdzonego nie można abstrahować od jego znacznej nietrzeźwości, a samo zdarzenie, choć na twardym chodniku, nie miało miejsca w warunkach dodatkowo stwarzających zagrożenie dla upadającego (typu krawężniki, uskoki, słupki, elementy małej architektury czy nawet leżące na ziemi przedmioty). Sąd Okręgowy trafnie podkreślił, że ciężkie obrażenia ciała doznane przez pokrzywdzonego były pochodną upadku i będącego jego następstwem uderzenia przez D. S. głową w podłoże, a nie samego ciosu. Tym samym Sąd Apelacyjny w ślad za Sądem Okręgowym przyjmuje, że brak jest wystarczających podstaw dowodowych dla przypisania oskarżonemu umyślności w odniesieniu do wyrządzenia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu D. S. (1) , albowiem działanie oskarżonego względem pokrzywdzonego wyczerpało znamiona nieumyślnego spowodowania śmierci z art. 155 k.k. Nietrafne są jednak również wywody apelacji obronnej, wedle których odpowiedzialność karna oskarżonego nie powinna wykraczać poza spowodowanie tzw. lekkiego uszczerbku na zdrowiu, jak też twierdzenia o braku udowodnienia (wykazania) przez Sąd Okręgowy nieumyślności w zakresie przypisanego oskarżonemu czynu. Uderzając pokrzywdzonego pięścią w twarz, z zaskoczenia, O. M. (1) naruszył bowiem ogólne reguły ostrożności obowiązujące w stosunkach międzyludzkich, ukierunkowane na dbałość o ludzkie życie . W realiach rozpatrywanej sprawy, jak i z punktu widzenia podstawowych zasad doświadczenia życiowego, dostępnych każdej przeciętnej, prawidłowo rozwiniętej osobie (czyli również oskarżonemu) nie może budzić żadnych wątpliwości, iż w sytuacji, gdy oskarżony uderzył pięścią w twarz nietrzeźwą osobę (z siłą nie powodującą wprawdzie znacznych obrażeń, ale jednak skutkującą lekkim uszczerbkiem w rozumieniu art. 157§2 k.k. – nie było to więc żadne dotknięcie czy popchnięcie, ale stosunkowo intensywny cios, do tego zadany pięścią, a nie otwartą dłonią – okoliczność tę słusznie akcentuje w odpowiedzi na apelację pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych), mógł on przewidywać, że upadnie ona, uderzając głową o twarde podłoże, co może wywołać obrażenia czaszkowo-mózgowe prowadzące nawet do śmierci. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w odpowiedzi na apelację trafnie podkreśla, że D. S. (1) upadł nie dlatego, że był nietrzeźwy czy z innych przyczyn stracił równowagę, ale wyłącznie dlatego, że został uderzony – gdyby nie został uderzony, nie miałaby miejsca cała sekwencja dalszych tragicznych zdarzeń. Tym samym w pełni zasadne było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że O. M. (1) powinien odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci pokrzywdzonego. Nieumyślność polega na zaniedbaniu przewidywania skutków zadanego uderzenia, choć przewidzenie ich leży w granicach powinności i możliwości danej osoby . Skutek ten często występuje w podobnych sytuacjach, zatem jest dostępny dla wiedzy przeciętnie rozgarniętego człowieka. Gdy uderza się mocno pijanego człowieka, w tak wrażliwe miejsce, jak głowa, a do tego wykorzystując jego kompletne zaskoczenie, to można przewidzieć, że osoba ta upadnie. Gdy uderza się w przednią część głowy, czyli w twarz, to można przewidzieć, że osoba ta upadnie do tyłu. Można też w tej sytuacji przewidzieć, że upadając, uderzy się w tak newralgiczne miejsce, jak głowa. Wreszcie można przewidzieć, że następstwa tego mogą być nawet najdalej idące, gdy do całego zajścia dochodzi na chodniku, czyli podłożu wyjątkowo twardym, a nie na macie treningowej. Reasumując, kwalifikacja prawna zachowania oskarżonego z art. 155 k.k. jest w pełni prawidłowa i Sąd Apelacyjny nie widzi podstaw, by ją zmieniać w postępowaniu odwoławczym. Obydwie apelacje, postulując zaostrzenie lub złagodzenie kwalifikacji zachowania oskarżonego ustalonego przez Sąd Okręgowy, nie zawierały żadnych argumentów podważających prawidłowość ustaleń faktycznych Sądu I instancji, mając charakter w istocie wyłącznie polemiczny. Poza oceną Sądu Apelacyjnego pozostaje natomiast kwestia poprawności przyjęcia, że czyn oskarżonego nie podlega kwalifikacji również z art. 157§2 k.k. z uwagi na pomijalny zbieg przestępstw z art. 155 k.k. i z art. 157§2 k.k. Stanowisko Sądu meriti w tym zakresie, choć oparte na przywołanym przez ten Sąd poglądzie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sprawie II AKa 294/18, wydaje się kompletnie nieprzekonujące, a kwalifikacja z art. 155 k.k. wcale nie wyczerpuje całej zawartości kryminalnej czynu oskarżonego. Ponieważ jednak jakiekolwiek uzupełnienie tej kwalifikacji o przepis art. 157§2 k.k. byłoby działaniem oczywiście na niekorzyść oskarżonego, co przy braku apelacji w tym zakresie jest niedopuszczalne (prokurator nie sformułował w tym zakresie żadnych zarzutów), zatem szersze uzasadnianie tego stanowiska w realiach rozpatrywanej sprawy jest bezprzedmiotowe. Wniosek Zmiana wyroku poprzez uznanie, że zarzucany w akcie oskarżenia czyn stanowi czyn z art. 156§1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 156§3 k.k. , został popełniony w sposób opisany jak w akcie oskarżenia i za tak zakwalifikowany czyn, wymierzenie mu na podstawie art. 156§3 k.k. kary 5 lat pozbawienia wolności ( apelacja prokuratora ) Zmiana wyroku poprzez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 157§2 k.k. i wymierzenie mu kary 10 miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania na jej poczet oraz orzeczenie na rzecz oskarżycieli posiłkowych kwot po 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę ( apelacja obrońcy oskarżonego ) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego z przyczyn wyżej wskazanych jest trafne, zatem brak podstaw do odmiennego zakwalifikowania jego zachowania, tj. zarówno poprzez przyjęcie postulowanej przez prokuratora kwalifikacji surowszej, jak i wnioskowanej w apelacji obronnej kwalifikacji zachowania O. M. jako przestępstwa prywatnoskargowego. Ponieważ apelacja prokuratora postuluje zaostrzenie kary wobec oskarżonego wyłącznie jako konsekwencję przyjęcia surowszej kwalifikacji prawnej jego czynu, a więc bez sformułowania wyodrębnionych zarzutów dotyczących poprawności orzeczonej przez Sąd Okręgowy kary, z uwagi na nieuwzględnienie żądania zmiany kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego odnoszenie się do tego postulatu jest zbędne. Lp. Zarzut 2 Z ostrożności procesowej – rażąco niewspółmiernie surowa kara 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności ukształtowana w górnych granicach ustawowego zagrożenia, a także niewspółmiernie wysokie kwoty zadośćuczynienia w łącznej wysokości 60.000 zł, które przy prawidłowym uwzględnieniu wszystkich – wskazanych w pisemnym uzasadnieniu wyroku – okoliczności sprawy winny prowadzić do znacznego obniżenia tak wymierzonej kary, jak i zadośćuczynienia, albowiem: a)
jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy w Poznaniu, iż gdyby nie zachowanie zmarłego w stosunku do m. in. oskarżonego O. M. (1) , który do zadania ciosu nie przejawiał najmniejszych negatywnych zachowań wobec kogokolwiek, to de facto najprawdopodobniej nic by nie spowodowało splotu zdarzeń zakończonych tragiczną śmiercią D. S. (1) , b)
jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy w Poznaniu, oskarżony zadał jeden lekki cios – na co wskazali wprost w swojej opinii biegli – skutkujący niewielkimi obrażeniami stanowiącymi uszczerbek na zdrowiu w rozumieniu art. 157§2 k.k. , c)
jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy w Poznaniu, oskarżony w najmniejszym stopniu nie chciał kontynuować ataku na osobę D. S. (1) , d)
jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy w Poznaniu, oskarżony O. M. (1) przeszedł osobowościową przemianę, o czym świadczy nie tylko fakt przemyślenia sprawy i dobrowolne zgłoszenie się na Policję w Hiszpanii, co ułatwiło jego ekstradycję do Polski, ale również przeproszenie rodziny zmarłego za jego czyn, do którego nigdy nie powinno dojść ( zarzut nr 2 apelacji obrońcy oskarżonego ) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny W orzecznictwie trafnie podkreśla się, że zarzut rażącej niewspółmierności kary (dotyczy to również innych środków), jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas, gdy „ kara, jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą " (wyrok SN z dnia 11 kwietnia 1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985, nr 7-8, poz. 60). Niewspółmierność zachodzi zatem wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzonych za przypisane przestępstwo, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary (wyrok SN z dnia 30 listopada 1990 r., Wr 363/90, OSNKW 1991, nr 7-9, poz. 39). Nie chodzi przy tym o każdą ewentualną różnicę co do jej wymiaru, ale o „ różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - "rażąco" niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować " (wyrok SN z dnia 2 lutego 1995 r., II KRN 198/94, LEX nr 20739). Chodzi natomiast o „ znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną) " (zob. wyrok SN z dnia 22 października 2007 r., (...) 75/07, LEX nr 569073) czy jeszcze inaczej taką, której dysproporcja jest wyraźna, bijąca w oczy czy oślepiająca (zob. wyrok SA w Krakowie z dnia 28 maja 2010 r., II AKa 82/10, LEX nr 621421). Odnosząc te uwagi ogólne do okoliczności rozpatrywanej sprawy, stwierdzić przede wszystkim należało, iż Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił katalog okoliczności przemawiających za zaostrzeniem represji karnej wobec oskarżonego i tak: - z pewnością ważką okolicznością obciążającą jest uprzednia karalność oskarżonego, a do tego za przestępstwo z użyciem przemocy. Sąd Okręgowy zasadnie zestawił tę okoliczność z niekwestionowanymi wnioskami opinii psychiatryczno-psychologicznej, trafnie wywodząc, że oskarżony ma łatwość sięgania po przemoc fizyczną dla rozwiązywania sytuacji konfliktowych. Jest to niewątpliwie okoliczność wskazująca na negatywną prognozę co do oskarżonego i przemawia za potrzebą jego izolacji, - nie sposób nie zgodzić się z Sądem I instancji, że postawa oskarżonego po przestępstwie także musi być oceniona negatywnie. Nie tylko nie wykazał on żadnego zainteresowania losem pokrzywdzonego (ujawnione materiały z kontroli operacyjnej wskazują wręcz, że kompletnie bagatelizował całą sytuację), ale też przez szereg lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Zarazem Sąd Okręgowy dostrzegł przecież, że atak oskarżonego był poprzedzony słowną zaczepką pokrzywdzonego, wziął też pod uwagę zmianę postawy oskarżonego, który w końcu ujawnił się przed organami ścigania, umożliwiając jego ściągnięcie do kraju, jak też przewartościował swoją postawę w toku procesu, krytycznie oceniając swoje zachowanie. Tym samym nie sposób uznać, że Sąd Okręgowy pominął jakiekolwiek okoliczności rzutujące na wymiar kary, bądź też nie nadał im właściwego znaczenia. Obrońca w żaden sposób nie podważył ww. katalogu, skupiając się praktycznie wyłącznie na akcentowaniu negatywnych aspektów zachowania pokrzywdzonego. Tymczasem postawa pokrzywdzonego została dostrzeżona i należycie oceniona przez Sąd Okręgowy, a próba jej przeszacowania przez obrońcę jest nieskuteczna. Raz jeszcze trzeba podkreślić, iż pokrzywdzony nie dopuścił się żadnego fizycznego ataku na oskarżonego, nic też nie zapowiadało, że taki atak może nastąpić. Jego agresja w żaden sposób nie wyszła poza sferę werbalną, a możliwości reakcji ze strony oskarżonego zostały już wcześniej omówione. Oskarżony nie spróbował choć jednym słowem przerwać całej sytuacji, co jest przecież elementarnym standardem społecznym, lecz od razu sięgnął do przemocy fizycznej. Oskarżonemu wymierzono karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jest to niewątpliwie kara surowa, jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego jest to zarazem kara sprawiedliwa, adekwatna do należycie ocenionego przez Sąd meriti stopnia zawinienia oskarżonego i społecznej szkodliwości jego czynu. Podkreślić trzeba, iż kara ta wcale nie jest karą w górnej granicy ustawowego zagrożenia, wynoszącej 5 lat, a co najwyżej – powyżej połowy ustawowego zagrożenia. Ponadto trzeba zauważyć i przypomnieć, że Sąd ferując karę, porusza się w granicach swobody orzekania w całych tzw. „ widełkach ” wymiaru kary – wcale nie jest tak, że ma co do zasady orzekać karę w dolnej granicy ustawowego zagrożenia. Do sięgnięcia do górnych granic wymiaru kary wcale nie są też wymagane nadzwyczajne okoliczności obostrzające, gdyż takie (np. recydywa, czyn ciągły itd.) dają możliwość (a niekiedy obowiązek) orzeczenia kary ponad granice ustawowego zagrożenia. W rozpatrywanej sprawie, co już wcześniej wskazano, ranga i waga okoliczności obciążających, połączone ze znaczną szkodliwością społeczną czynu oskarżonego, nie pozwalały na ukształtowanie odpowiedzialności karnej oskarżonego w niższych granicach, niż przyjęte przez Sąd Okręgowy. Kara orzeczona w zaskarżonym wyroku w żaden sposób nie może być uznana za rażąco niewspółmiernie surową. Całkowicie niesłuszne są próby podważania wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przyznanego oskarżycielom posiłkowym. Szczególnie krytycznie odnieść się należy do prób deprecjonowania tej kwoty poprzez formułowanie oskarżeń pod adresem pokrzywdzonego, który nie może przecież już w żaden sposób bronić swojego dobrego imienia – Sąd Apelacyjny w związku z tym raz jeszcze podkreśla, że wprawdzie pokrzywdzony był stroną zaczepiającą, ale wyłącznie w sferze werbalnej i nic nie zmuszało oskarżonego do fizycznej reakcji poprzez uderzenie pięścią w twarz pokrzywdzonego i to wyłącznie sposób reakcji oskarżonego jest powodem, dla którego znalazł się na sali rozpraw w takim charakterze (nie jest więc tak, że „ sprawy by nie było ”, gdyby nie pokrzywdzony i jego zaczepka – „ sprawy by nie było ”, gdyby nie reakcja oskarżonego). Stwierdzić trzeba, iż Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił legitymację braci pokrzywdzonego do żądania zadośćuczynienia w związku z jego śmiercią, co zresztą nie jest osobno kwestionowane przez obrońcę, podobnie jak ustalenia co do istnienia szczególnej więzi między braćmi. Prawidłowo ustalone zostały także kryteria, według jakich należy ustalać zadośćuczynienie, o którym mowa w art. 446§4 k.c. Podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, iż braci (oskarżycieli posiłkowych i pokrzywdzonego) łączyły szczególnie bliskie więzi – tak zawodowe (związane z aktywnością sportową), jak i czysto rodzinne, emocjonalne. Niewątpliwie bezsensowna śmierć pokrzywdzonego była dla nich wstrząsem, wywołując istotną krzywdę. Co istotne, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił też okoliczności przemawiające za miarkowaniem ww. zadośćuczynienia, związane m. in. z wiekiem oskarżycieli i rysującą się realną perspektywą odnalezienia się przez nich w nowej rzeczywistości i ułożenia sobie życia na nowo – już bez brata. Ta wyważona i szczegółowa analiza doprowadziła ten organ do jedynie słusznego wniosku, iż adekwatną kwotą zadośćuczynienia w przypadku obydwu braci będzie kwota po 30.000 zł. Sąd Apelacyjny nie widzi żadnych podstaw, by ją w jakikolwiek sposób miarkować w postępowaniu odwoławczym. Wbrew szerzej nieuargumentowanym zastrzeżeniom apelującego świadczenie w takiej wysokości uznać należy za należycie realizujące cel złagodzenia cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią pokrzywdzonego oraz cel pomocy oskarżycielom w dostosowaniu się do zmienionej w związku ze śmiercią D. S. sytuacji życiowej. Tym samym nie sposób uznać, że świadczenie to nie odpowiada okolicznościom sprawy, przy czym pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych trafnie podkreśla w odpowiedzi na apelację, że owa nieadekwatność musiałaby być oczywista i rażąca, by mogła skutkować interwencją Sądu odwoławczego. Kwota przyjęta przez Sąd Okręgowy z pewnością nie ma takiego charakteru. Wniosek Zmiana wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu za przestępstwo z art. 155 k.k. kary 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania oraz orzeczenie na rzecz oskarżycieli posiłkowych kwot po 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Brak podstaw do miarkowania odpowiedzialności oskarżonego – tak karnej, jak i cywilnej, związanej z obowiązkiem z art. 46§1 k.k. Orzeczona kara, choć surowa, nie jest z pewnością rażąco niewspółmierna, lecz należycie uwzględnia ustalone okoliczności obciążające i łagodzące. Zadośćuczynienie w wysokości określonej przez Sąd jest zaś współmierne do krzywd doznanych przez bliskich zmarłego i nie sposób uznać, że jest ono wygórowane. 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1. XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 0.11. Przedmiot utrzymania w mocy 0.1Całość rozstrzygnięcia co do oskarżonego Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Z przyczyn wcześniej wskazanych zarzuty obydwu apelacji okazały się nietrafne. Wydane rozstrzygnięcie zostało prawidłowo umotywowane, należycie wykazano winę i sprawstwo oskarżonego, a prawnokarna reakcja Sądu Okręgowego nie razi surowością, podobnie jak cywilnoprawne konsekwencje skazania O. M. (1) . Brak podstaw z art. 433§1 k.p.k. , uprawniających do orzekania poza granicami zarzutów apelacji. 0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.11. Przedmiot i zakres zmiany 0.0.1XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Zwięźle o powodach zmiany XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 2.1. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 4.1. ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 6. Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności II Zgodnie z art. 636§1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 633 k.p.k. koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponoszą w częściach równych, tj. po połowie, podmioty, których apelacje nie zostały uwzględnione, przy czym w przypadku prokuratora należności te obciążają Skarb Państwa. W związku z tym oskarżony z tytułu kosztów sądowych ( art. 616§1 pkt 1 k.p.k. ) ma obowiązek uiszczenia połowy wydatków Skarbu Państwa za postępowanie odwoławcze (10,- zł, tj. połowa ryczałtu za doręczenia w postępowaniu odwoławczym), a także opłatę za II instancję obliczoną stosownie do art. 2 ust. 1 pkt 5 i art. 8 ustawy o opłatach w sprawach karnych . Nieuwzględnienie apelacji oznacza, że podmioty je wnoszące mają również obowiązek poniesienia po połowie wydatków oskarżycieli posiłkowych z tytułu ustanowienia w postępowaniu odwoławczym pełnomocnika ( art. 616§1 pkt 2 k.p.k. ). Wysokość tych wydatków ustalono stosownie do §1 pkt 1, §11 ust. 2 pkt 5 w zw. z §11 ust. 7, §16 i §17 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. 7. PODPIS P. G. H. K. M. K.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI