I ZO 118/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy pozostawił bez rozpoznania wniosek o wyłączenie sędziego Tomasza Demendeckiego od rozpoznania sprawy, uznając go za niedopuszczalny z mocy ustawy.
Obrońca sędziego Sądu Rejonowego w O. złożył wniosek o wyłączenie sędziego SN Tomasza Demendeckiego od rozpoznania sprawy, argumentując to wadami procesu nominacyjnego sędziego oraz faktem przydzielenia mu innych spraw dotyczących tego samego sędziego. Sąd Najwyższy uznał oba wnioski za niedopuszczalne z mocy ustawy, wskazując, że okoliczności powołania sędziego nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia jego bezstronności, a wnioski miały charakter abstrakcyjny.
Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek obrońcy sędziego P. J. o wyłączenie sędziego SN Tomasza Demendeckiego od rozpoznania sprawy sygn. akt I ZO 99/24. Głównymi argumentami wnioskodawcy były wątpliwości co do bezstronności sędziego SN Tomasza Demendeckiego w związku z jego powołaniem na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 2017 r., a także fakt przydzielenia mu innych spraw dotyczących sędziego P. J. Wnioskodawca wniósł również o niewyznaczenie do składu rozpoznającego wniosek sędziów powołanych w podobnej procedurze. Sąd Najwyższy postanowił pozostawić oba wnioski bez rozpoznania, uznając je za niedopuszczalne z mocy ustawy. Sąd wskazał, że okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego SN nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia jego orzeczeń lub kwestionowania niezawisłości i bezstronności, a wnioski miały charakter abstrakcyjny i nie zawierały konkretnych okoliczności wskazujących na brak bezstronności sędziego. Sąd odwołał się do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i TSUE, podkreślając, że wadliwość procedury nominacyjnej sama w sobie nie dyskwalifikuje sędziego, a wnioskodawca nie wykazał konkretnych okoliczności wskazujących na naruszenie jego prawa do rzetelnego procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego Sądu Najwyższego nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia orzeczenia wydanego z jego udziałem lub kwestionowania jego niezawisłości i bezstronności, a wnioski o wyłączenie sędziego muszą spełniać wymogi konstrukcyjne i odnosić się do konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że wnioski o wyłączenie sędziego oparte wyłącznie na wadach procedury nominacyjnej są niedopuszczalne z mocy ustawy. Podkreślono, że przepisy prawa, w tym art. 29 § 4 u.SN, wykluczają takie podstawy, a wnioski o charakterze abstrakcyjnym, nieodnoszące się do konkretnych okoliczności faktycznych, uniemożliwiają merytoryczne rozpoznanie.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
pozostawienie wniosku bez rozpoznania
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| P. J. | osoba_fizyczna | sędzia Sądu Rejonowego w O. |
| Tomasz Demendecki | osoba_fizyczna | sędzia Sądu Najwyższego |
| P. M. | osoba_fizyczna | obrońca |
Przepisy (6)
Główne
k.p.k. art. 41 § 1
Kodeks postępowania karnego
Wyłączenie sędziego następuje na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie.
k.p.k. art. 42 § 1
Kodeks postępowania karnego
Wyłączenie sędziego następuje na żądanie sędziego, z urzędu albo na wniosek strony.
Pomocnicze
u.p.s.p. art. 128
Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych
u.SN art. 29 § 4
Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych
Okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego Sądu Najwyższego nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia orzeczenia wydanego z udziałem tego sędziego lub kwestionowania jego niezawisłości i bezstronności.
k.p.k. art. 439 § 1
Kodeks postępowania karnego
Nienależyta obsada sądu jako bezwzględna podstawa odwoławcza.
k.p.k. art. 40 § 1
Kodeks postępowania karnego
Wyłączenie sędziego.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Wnioski o wyłączenie sędziego oparte wyłącznie na wadach procedury nominacyjnej są niedopuszczalne z mocy ustawy. Okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego SN nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia jego orzeczeń lub kwestionowania niezawisłości i bezstronności. Wnioski o wyłączenie sędziego muszą spełniać wymogi konstrukcyjne i odnosić się do konkretnej sprawy (in concreto), a nie mieć charakteru abstrakcyjnego. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, a sądy krajowe są zobowiązane do ich stosowania.
Odrzucone argumenty
Wątpliwości co do bezstronności sędziego SN Tomasza Demendeckiego w związku z jego powołaniem na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 2017 r. Fakt przydzielenia sędziemu SN Tomasza Demendeckiego innych spraw dotyczących sędziego P. J. stanowi podstawę do jego wyłączenia. Wniosek o wyłączenie sędziów SN, którzy podobnie jak sędzia SN Tomasz Demendecki, zostali powołani przy udziale organu ukształtowanego ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r.
Godne uwagi sformułowania
wniosek o wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy sygn. akt I ZO 99/24 pozostawić bez rozpoznania wnioski należało pozostawić bez rozpoznania, albowiem są one niedopuszczalne z mocy ustawy podstawą do pozostawienia wniosku bez rozpoznania, jest sytuacja, w której wniosek nie spełnia warunków konstrukcyjnych okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego Sądu Najwyższego nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia orzeczenia wydanego z udziałem tego sędziego lub kwestionowania jego niezawisłości i bezstronności nie sposób jednak uznać, że to co jest wyraźnie wykluczone przez jeden przepis prawa, z uzasadnionych powodów mający szeroki, bo ustrojowy charakter, będzie dopuszczalne z punktu widzenia innego przepisu prawa
Skład orzekający
Paweł Wojciechowski
przewodniczący
Tomasz Demendecki
członek
Marek Dobrowolski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie niedopuszczalności wniosków o wyłączenie sędziego opartych na wadach procedury nominacyjnej i abstrakcyjnych zarzutach."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej procedury wyłączenia sędziego w Sądzie Najwyższym, w kontekście orzecznictwa dotyczącego statusu Krajowej Rady Sądownictwa i powoływania sędziów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy fundamentalnych kwestii niezależności sądownictwa i procedur nominacyjnych, które są przedmiotem publicznej debaty i mają znaczenie dla zaufania do wymiaru sprawiedliwości.
“Sąd Najwyższy: Wady nominacji sędziego to za mało, by go wyłączyć.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySN
I ZO 118/24
POSTANOWIENIE
Dnia 9 sierpnia 2024 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Paweł Wojciechowski
po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej
na posiedzeniu bez udziału stron w dniu 9 sierpnia 2024 r.
wniosku obrońcy sędziego Sądu Rejonowego w O. P. J. – adw. P. M. z dnia 1 lipca 2024 r. o wyłączenie SSN Tomasza Demendeckiego od rozpoznania sprawy sygn. akt I ZO 99/24
na podstawie art. 41 § 1 k.p.k.
a contrario
w zw. z art. 42 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 128 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych
postanowił:
1. wniosek o wyłączenie SSN Tomasza Demendeckiego od rozpoznania sprawy o sygn. akt I ZO 99/24 pozostawić bez rozpoznania,
2. wniosek o wyłączenie od rozpoznania wniosku
o wyłączenie z pkt 1 sędziów SN, którzy zostali powołani na stanowisko sędziego SN w podobnej procedurze nominacyjnej co SSN Tomasz Demendecki pozostawić bez rozpoznania.
UZASADNIENIE
Pismem z dnia 1 lipca 2024 r. obrońca sędziego P. J. złożył wniosek o wyłączenie SSN Tomasza Demendeckiego od udziału w rozpoznaniu sprawy o sygn. akt I ZO 99/24. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że w niniejszej sprawie występują dwie okoliczności, które wywołują u autora wniosku uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności SSN Tomasza Demendeckiego.
Argumentacja jednej z tych okoliczności sprowadza się w istocie rzeczy do stwierdzenia, że SSN Tomasz Demendecki został powołany na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.
o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3). Zdaniem wnioskodawcy skutkuje to zagrożeniem naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy przez bezstronny i niezależny sąd ustanowiony ustawą w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 Karty Praw Podstawowych oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka
i Podstawowych Wolności, ale także do przyjęcia, że sąd z udziałem SSN Tomasza Demendeckiego byłby sądem nienależycie obsadzonym w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Co więcej, SSN Tomasz Demendecki oraz SSN Marek Dobrowolski powołani zostali na podstawie tego samego postanowienia Prezydenta RP (z dnia 10 października 2018 r. nr 1130.48.2018) oraz uchwały Krajowej Rady Sądownictwa (z dnia 28 sierpnia 2018 r. nr 331/2018) co wzbudza wątpliwości co do bezstronności Sędziego w wymiarze zewnętrznym.
Kolejny argument przemawiającym za zasadnością wniosku jego autor upatruje w fakcie, że SSN Tomasz Demendecki został wyznaczony do rozpoznania zawisłych przed Sądem Najwyższym spraw o sygn. akt: II ZSG 4/22, I ZO 109/23,
I ZO 110/23, I ZO 151/23, I ZO 183/23,
I ZO 68/24 oraz I ZO 74/24
. Wskazując, że każda z tych spraw jest pochodną postępowań dotyczących SSR P. J..
Ponadto, obrońca wniósł o niewyznaczenia do składu rozpoznającego niniejszy wniosek sędziów SN, którzy podobnie jak sędzia SN Tomasz Demendecki, powołani zostali przy udziale organu ukształtowanego ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Oba wnioski należało pozostawić bez rozpoznania, albowiem są one niedopuszczalne z mocy ustawy.
Z treści uzasadnienia wniosku o wyłączenie SSN Tomasza Demendeckiego jednoznacznie wynika, iż oparty jest on w istocie wyłącznie na wątpliwościach co do niezawisłości i bezstronność sędziego SN Tomasza Demendeckiego w związku z powołaniem go do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.
Zgodnie z art. 42 § 1 k.p.k. wyłączenie sędziego następuje na żądanie sędziego, z urzędu albo na wniosek strony. Rozpatrzenie wniosku o
wyłączenie sędziego obejmującego zarzut braku niezawisłości sędziego wymaga przede wszystkim wzięcia pod uwagę treści art. 41 § 1 k.p.k. i art. 42 § 1 k.p.k., które
przewidują wyłączenie sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli
istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie.
Każdy wniosek o wyłączenie sędziego musi spełniać wymogi konstrukcyjne, które pozwalają na jego merytoryczne rozpoznanie. Dotyczy to w szczególności wymagania, aby oprócz postawienia wniosku o wyłączenie sędziego od rozpoznania konkretnej sprawy, sformułowano stosowne zarzuty, ich uzasadnienie i – w miarę możliwości – wykazano lub chociażby uprawdopodobniono okoliczności wskazujące na brak bezstronności lub niezawisłości sędziego, którego wniosek dotyczy (wniosek
in concreto
) (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 maja 2020 r., I NWW 7/20). Braki konstrukcyjne wniosku obejmujące brak zarzutów, brak
ich uzasadnienia lub choćby uprawdopodobnienia przez podanie okoliczności faktycznych, na podstawie których można zweryfikować zasadność stawianych zarzutów (wniosek
in abstracto
), uniemożliwiają merytoryczne rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego.
Podkreślić należy, że podstawą do
pozostawienia
wniosku bez rozpoznania, jest
sytuacja, w której wniosek nie spełnia warunków konstrukcyjnych (nie
podaje
okoliczności faktycznych i ich oceny prawnej, uzasadnienia lub uprawdopodobnienia zawartych w nim twierdzeń) lub ma charakter abstrakcyjny, tj. nie odnosi się do konkretnej sprawy lub dotyczy kwestionowania samego statusu sędziego (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z 8 maja 2020 r., I NWW 7/20, z 3 listopada 2022 r. I NWW 152/22).
Przede wszystkim jednak uwagę Sądu Najwyższego zwraca, iż we wniosku wnioskodawcy mocno eksponowane jest stanowisko dotyczące wadliwości powołania sędziego SN Tomasza Demendeckiego przez Krajową Radę Sądownictwa. Zgodnie natomiast z art. 29 § 4 u.SN okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego Sądu Najwyższego nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do podważenia orzeczenia wydanego z udziałem tego sędziego lub kwestionowania jego niezawisłości i bezstronności. Wprawdzie wniosek w niniejszej sprawie nie został oparty na regulacji z art. 29 § 4 u.SN,
nie sposób jednak uznać, że to co jest wyraźnie wykluczone przez jeden przepis prawa, z uzasadnionych powodów mający szeroki, bo ustrojowy charakter, będzie dopuszczalne z punktu widzenia innego przepisu prawa, w tym wypadku art. 41 § 1 k.p.k., mającego charakter procesowy, a więc, że ten ostatni przepis mógłby stanowić podstawę abstrakcyjnego wyłączenia sędziego z powodów w istocie ustrojowych, gdyż dotyczących otoczenia prawnego, w jakim dany sędzia został powołany na stanowisko.
Sąd Najwyższy, odnosząc się do podniesionych we wniosku okoliczności, zwraca uwagę na niejednolitość i nieoczywistość orzecznictwa oraz niejednolitość poglądów prawnych dotyczących kwestii podnoszonych w tym wniosku.
Przede wszystkim nie można pominąć okoliczności, iż Trybunał Konstytucyjny kilkakrotnie wypowiadał się w kwestii niedopuszczalności wniosku
o wyłączenie sędziego, który obejmuje zarzuty odnoszące się do okoliczności jego powołania na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa (zob. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 2 czerwca 2020 r., P 13/19; z 4 marca 2020 r., P 22/19;
z 23 lutego 2022 r., P 10/19; z 10 marca 2022 r., K 7/21).
Ponadto wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 25 marca 2019 r., sygn. K 12/18, wybór sędziów – członków KRS przez władzę ustawodawczą jest zgodny z ustawą zasadniczą, natomiast uchwała Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20), stosownie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 kwietnia 2020 roku, sygn. U 2/20, jest niezgodna z art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Warto przy tym zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie uznawał, że na mocy uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasady prawnej dochodzi do ukształtowania jednolitego rozumienia określonych przepisów, przyjmując że tego rodzaju uchwały nadają przepisom prawa "treść i cechy” tak, jak gdyby uczynił to sam ustawodawca w akcie stanowienia prawa i w konsekwencji uznawał, że przedmiotem kontroli konstytucyjnej dokonywanej przez TK może być także treść normatywna, jaką
w przepisie prawa pomieściła uchwała SN mająca walor zasady prawnej (zob. np. wyroki TK: z 28 stycznia 2003 r., SK 37/01; z 9 czerwca 2003 r., SK 12/03;
z 27 października 2010 r., K 10/08).
W sprawach już rozstrzygniętych przez Trybunał nie może być mowy o zastosowaniu koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw. Prowadziłoby to bowiem do daleko idącej niepewności prawa, gdy mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego niektóre sądy zajmowałyby stanowisko sprzeczne z trybunalskim, a inne tożsame. Do tego,
w demokratycznym państwie prawa, dopuścić nie można. Miałoby to katastrofalne skutki dla praktyki (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r.,
I CSK 3738/22).
Należy podkreślić, że wprost z Konstytucji RP wynika, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne (art. 190 ust. 1 Konstytucji), przymiot taki nie został przypisany w Konstytucji RP orzeczeniom żadnego innego sądu lub trybunału.
Zarówno w literaturze jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego już od dawna zwraca się uwagę, że zasada legalizmu nakazuje przypisać każdemu działaniu Trybunału Konstytucyjnego (a dokładniej składowi orzekającemu w sprawie), jako organowi państwa, domniemanie działania zgodnego z prawem. Oznacza to w konsekwencji, gdyby chciano twierdzić, że w konkretnej sprawie doszło do nadużycia kompetencji przez Trybunał Konstytucyjny, konieczność przeprowadzenia w odpowiedniej procedurze dowodu przeciwnego. Oczywiście, powstaje w takiej sytuacji problem, jaka procedura byłaby właściwa w odniesieniu do orzeczeń mających konstytucyjny przymiot ostateczności (zob. M. Zubik, M. Wiącek, Kompetencje sądu konstytucyjnego a granice swobody orzekania przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Przegląd Sejmowy 2009, nr 4, s. 25). Jak zauważono, żaden organ państwa nie ma kompetencji do oceny czy orzeczenie zostało wydane we właściwym składzie i z zachowaniem określonej w przepisach prawa procedury, a tym samym – czy można mu przypisać walor ostateczności i mocy powszechnie obowiązującej. Wobec jednoznacznie brzmiącej normy konstytucyjnej wyrażonej w art. 190 ust. 1 Konstytucji RP przyznanie takiej kompetencji nie jest możliwe bez zmiany Konstytucji RP. W obowiązującym stanie prawnym o tym, co jest orzeczeniem, przesądza Trybunał (sędziowie TK tworzący skład orzekający i podpisujący orzeczenie), a zewnętrzny wyraz temu daje Prezes TK, zarządzając publikację orzeczenia we właściwym organie urzędowym (zob. A. Mączyński, J. Podkowik, objaśnienia do art. 190 (w:) M. Safjan (red.), L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom II, Komentarz do art. 87-243, Warszawa 2016, pkt.
C 1). Przymiot ostateczności orzeczenia pozwala wiążąco i oficjalnie kształtować stosunki prawne oraz definitywnie rozstrzygać spór o konstytucyjność prawa. Blokuje tym samym regres w nieskończoność, co stabilizuje system prawa
i gwarantuje jego przewidywalność. Na gruncie obowiązującej Konstytucji RP kategoria wadliwych, nieważnych lub nieistniejących orzeczeń Trybunału nie ma racji bytu (zob. P. Radziewicz,
O
skutkach prawnych orzeczeń polskiego Trybunału Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym
, 2017, https://www.academia.edu/35720621). W literaturze wskazywano też, że moc powszechnie wiążąca orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że wszystkie inne organy władzy publicznej, w tym organy władzy sądowniczej, mają obowiązek przestrzegania i stosowania tych orzeczeń (zob. Z. Czeszejko-Sochacki: Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne, PiP 2000 nr 12, s. 28). Pogląd o bezwzględnym obowiązku sądów realizacji wyroku trybunalskiego nie budził wątpliwości nauki prawa (zob. np. M. Jackowski, Wykonywanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego przez sądy, (w:)
Wykonywanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w praktyce konstytucyjnej organów państwa
, red. K. Działocha, S. Jarosz-Żukowska, Warszawa 2013, s. 283). W doktrynie wskazano też, że bezwarunkowa ostateczność orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczy także tych orzeczeń, które – zdaniem formułującego ten pogląd – zapadły w nieprawidłowym składzie (tj. z osobami nieuprawnionymi, wybranymi na stanowiska, w stosunku do których wskazuje się, iż były już obsadzone), bowiem pomimo że wada ta jest poważna nie znosi ona konstytucyjnych przymiotów orzeczenia, o których mowa w art. 190 ust. 1 Konstytucji (zob. P. Radziewicz,
O skutkach prawnych orzeczeń polskiego Trybunału Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym
, 2017, https://www.academia.edu/35720621).
Także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego jednolicie przyjmuje się, że zasada (atrybut) ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, wypowiedziana przez ustrojodawcę konstytucyjnego
expressis verbis
i w sposób kategoryczny, a przy tym - bezwyjątkowy, rodzi ten skutek prawny, iż na postawie jednoznacznie ujętej wypowiedzi normatywnej ustrojodawcy konstytucyjnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego traktowane być winny jako niewzruszalne, zarówno w postępowaniu przed tymże Trybunałem, jak i w każdym innym poddanym uregulowaniu w drodze (formie) ustawy zwykłej. Ustawa bowiem, w tym ustawa o Trybunale Konstytucyjnym - jako akt o niższej niż Konstytucja mocy prawnej - nie może bez wyraźnego ("pozytywnego") upoważnienia konstytucyjnego, a takie nie zostało w Konstytucji RP wyrażone - wyłączyć całkowicie, wyłączyć w pewnym zakresie, czy też samoistnie ograniczyć konstytucyjną zasadę (atrybut) ostateczności orzeczeń (wyroków) Trybunału Konstytucyjnego, bądź niektóre jej konsekwencje prawne wynikające ze sformułowania art. 190 ust. 1 Konstytucji RP (zob. postanowienie TK z 17 lipca 2003 r., K 13/02; postanowienia
TK z 12 listopada 2003 r., SK 10/02; z 13 listopada 2003 r., SK 33/02).
Kwestia powszechnego obowiązywania i ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego nie budziła też wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego,
w którym wyrażony został jednoznaczny pogląd, że „w myśl art. 190 ust.
1 Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Powszechnie obowiązująca moc orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego zobowiązuje wszystkie inne organy władzy publicznej, w tym również organy władzy sądowniczej (Sąd Najwyższy), do przestrzegania i stosowania tych orzeczeń”, a konkretnie ich sentencji (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 8 października 2015 r., III KRS 34/12 oraz z 7 kwietnia 2016 r.,
III KRS 44/12 oraz przywołana tam literatura: Z. Czeszejko-Sochacki: Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne, PiP 2000
nr 12, s. 28; B. Banaszak: Skutki prawne pod względem czasowym orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w stosunku do aktu prawnego uznanego za niekonstytucyjny, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2014 nr 5,
s. 9).
Nie mogą też stanowić podstawy dla pominięcia orzeczeń wydanych przez Trybunał Konstytucyjny podnoszone w przestrzeni publicznej zarzuty dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. Jak w szczególności zwrócono uwagę w zdaniu odrębnym Prezesa SN Piotra Prusinowskiego, SSN Jolanty Frańczak, SSN Haliny Kiryło do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2023 r., w sprawie III PZP 6/22 „Dostrzegamy – co wydaje się oczywiste dla każdego - że Trybunał Konstytucyjny znalazł się z stanie organizacyjnego bezładu. Bezmiar upadku jest wypadkową wielu zdarzeń (udział w pracach Trybunału osób powołanych na zajęte miejsca sędziowskie – „dublerzy”; nieprawidłowości w wyborze prezesa, jak również bezpodstawne wykonywanie przez J. P. obowiązków prezesa po upływie hipotetycznej kadencji prezesa; niemożliwość zebrania pełnego składu Trybunału; sporadyczne orzekanie). Mimo tych licznych i gorszących scen,
w naszej ocenie, nadal nie można uznać, że Trybunał w sposób trwały i całkowity zaprzestał wykonywać swoje ustawowe zadania”.
Należy też zauważyć, że
w wyroku TK z 10 marca 2022 r., K 7/21 Trybunał Konstytucyjny uznał m.in., że art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, w zakresie, w jakim przy ocenie spełnienia warunku „sądu ustanowionego ustawą”:
a)
dopuszcza pomijanie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka lub sądy krajowe przepisów Konstytucji, ustaw oraz wyroków polskiego Trybunału Konstytucyjnego,
b)
umożliwia samodzielne kreowanie norm dotyczących procedury nominacyjnej sędziów sądów krajowych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka lub sądy krajowe w procesie wykładni Konwencji
– jest niezgodny z art. 89 ust. 1 pkt 2, art. 176 ust. 2, art. 179 w związku
z art. 187 ust. 1 w związku z art. 187 ust. 4 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji,
c)
upoważnia Europejski Trybunał Praw Człowieka lub sądy krajowe do dokonywania oceny zgodności z Konstytucją i Konwencją ustaw dotyczących ustroju sądownictwa, właściwości sądów oraz ustawy określającej ustrój, zakres działania, tryb pracy i sposób wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa – jest niezgodny z art. 188 pkt 1 i 2 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji.
Przede wszystkim jednak zakres związania konkretnym orzeczeniem ETPCz określa sama Konwencja w art. 46 ust. 1. Jak zauważa się w doktrynie, zakres obowiązku wykonania wyroku strasburskiego jest wyznaczony granicami podmiotowymi i przedmiotowymi sprawy rozstrzyganej przez Trybunał. Orzeczenia ETPCz nie mają mocy powszechnie obowiązującej, obejmują jedynie strony postępowania tj. stronę skarżącą i państwo-stronę. Związanie sądów wykładnią Konwencji zawartą w orzecznictwie ETPCz, w innych sprawach niż wyznaczone granicami podmiotowymi i przedmiotowymi sprawy rozstrzyganej przez Trybunał, nie oznacza przyznania kompetencji i jednocześnie odpowiedzialność za likwidowanie kolizji norm ustawowych i konwencyjnych sędziom, to bowiem przede wszystkim do ustawodawcy należy dbanie o zgodność przepisów ustawowych
z Konwencją (zob. M. Wąsek-Wiaderek, O dopuszczalności wznowienia postępowania karnego z powodu orzeczenia europejskiego trybunału praw człowieka stwierdzającego naruszenie praw człowieka w podobnej sprawie, Białostockie Studia Prawnicze, 2014, Z. 15, s. 118-119).
Z kolei mając na względzie orzecznictwo TSUE należy zauważyć, że w wyroku z 19 listopada 2019 r.
w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18
i C-625
/18
TSUE stwierdził m.in., że: „Stopień niezależności KRS od władzy ustawodawczej i wykonawczej przy wykonywaniu zadań powierzonych jej przez ustawodawstwo krajowe jako organowi, któremu na
mocy art. 186 Konstytucji powierzono misję stania na straży niezależności sądów
i
niezawisłości sędziów, może mieć znaczenie przy dokonywaniu oceny, czy
wyłonieni przez nią sędziowie będą w stanie spełnić wymogi niezawisłości i
bezstronności wynikające z art. 47 karty praw podstawowych.” (pkt 139). Jak wskazał TSUE, o ile każda z różnych okoliczności wskazanych w pkt 147–151 tego wyroku nie może z pewnością sama w sobie i rozpatrywana odrębnie prowadzić do podania w wątpliwość niezależności, o tyle ich zbieg mógłby prowadzić do innego wniosku, zwłaszcza gdyby wspomniane wyżej badanie dotyczące KRS miało ujawnić brak niezależności tego organu od władzy ustawodawczej i wykonawczej (pkt 152). Tym
samym, okoliczność ewentualnego braku niezależności KRS sama w sobie nie
może prowadzić do uznania sędziego powołanego na wniosek KRS za
nie
odznaczającego się walorem niezawisłości lub sądu za nie będący niezależnym. Dopiero bowiem suma okoliczności wskazanych w pkt 147
-
151 przywołanego wyroku
TSUE oraz dodatkowo brak niezależności KRS, może prowadzić do podważenia niezależności sądu. Zatem nawet uznanie, że KRS nie jest niezależna, w braku innych okoliczności, wskazanych w pkt 147
-
151 wyroku TSUE nie pozwala na przyjęcie, że sąd z udziałem sędziego powołanego na wniosek KRS w składzie wynikającym z przepisów ustawy z 8 grudnia 2017 r. nie jest niezależny.
Podobnie w wyroku z dnia 22 lutego 2022 r.
w sprawach połączonych C-562/21 PPU i C-563/21 PPU Openbaar Ministerie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wprost
stwierdził m.in., iż okoliczność, że dany organ, taki jak KRS, uczestniczący w procesie powołania sędziów, składa się w przeważającej mierze z członków władzy ustawodawczej lub wykonawczej lub osób wybranych przez taką władzę, nie może wystarczyć do uzasadnienia odmowy przekazania danej osoby. Jak zaznaczył, okoliczność ta nie może wystarczyć do stwierdzenia, że dana osoba w wypadku przekazania byłaby narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej prawa podstawowego do rzetelnego procesu przed sądem ustanowionym uprzednio na mocy ustawy (pkt 74, 87, 98). Jak wskazał TSUE, w ramach drugiego etapu badania wykonujący nakaz organ sądowy powinien ocenić, czy systemowe lub ogólne nieprawidłowości stwierdzone na pierwszym etapie badania mogą skonkretyzować się w wypadku przekazania danej osoby do wydającego nakaz państwa członkowskiego i czy, w szczególnych okolicznościach sprawy, ta osoba jest narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej prawa podstawowego do rzetelnego procesu przed sądem (pkt. 82). Osoba, której dotyczy europejski nakaz aresztowania, powinna przedstawić konkretne okoliczności wykazujące, że systemowe lub ogólne nieprawidłowości systemu sądownictwa miały konkretny wpływ na sposób rozpatrzenia jej sprawy karnej lub będą mogły, w razie przekazania, mieć taki wpływ (pkt 83)
.
W niniejszej sprawie wnioskujący ograniczył się jedynie do
wskazania, że sędzia SN
Tomasz Demendecki
został powołany do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN w wadliwym procesie nominacyjnym wobec uczestnictwa w tym procesie Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym ustawą
z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Wnioskujący nie przytoczył natomiast żadnych konkretnych okoliczności odnoszących się do sędziego o wyłączenie którego wnioskuje, których
ewentualne łączne wystąpienie pozwalałoby stwierdzić, istnienie wątpliwości co do niezawisłości tego
sędziego lub co do niezależności sądu orzekającego z jego udziałem, co
mogłoby prowadzić do zakwestionowania jego bezstronności.
Wobec powyższego nie mogła być też uznana jako podstawa wyłączenia okoliczność, że sędzia o wyłączenie którego wnioskuje obrońca, miałby być wyłączony od udziału w rozpoznaniu sprawy, której przedmiotem jest wniosek
o wyłącznie innego sędziego, wobec którego formułowane są takie same zarzuty dotyczące
powołania przez prezydenta po zaopiniowaniu przez Krajową Radę Sądownictwa w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r.
W tym kontekście za zarzut całkowicie bezzasadny uznać również należy prezentowany przez wnioskodawcę pogląd, zgodnie z którym podstawą wyłączenia sędziego stanowić miałby fakt, iż SSN Tomaszowi Demendeckiemu zostały przydzielone do rozpoznania sprawy o sygn. akt
II ZSG 4/22, I ZO 109/23, I ZO 110/23, I ZO 151/23, I ZO 183/23
, I ZO 68/24 oraz I ZO 74/24, z
których każda stanowi pochodną postępowań dotyczących wnioskodawcy
.
Wnioskodawca poprzestał bowiem wyłącznie na przywołaniu powyżej wskazanych sygnatur spraw, a zarzut skonstruowany w tym zakresie sprowadza się w istocie do stwierdzenia, że SSN Tomasz Demendecki rozpoznając sprawę o sygn. akt I ZO 99/24 miałby
w ocenie wnioskodawcy oceniać prawidłowość własnego powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego oraz orzekania przez niego w sposób niezawisły
i bezstronny w ww. sprawach. Zatem i ten zarzut nie spełnia wymagań, które pozwalają na jego rozpatrzenie merytoryczne. To bowiem na wnioskodawcy ciąży obowiązek wykazania, że podnoszone przez niego okoliczności prowadzą do naruszenia określonych przepisów prawa, i nie jest przy tym rolą sądu zastępowanie go w tym działaniu. Tym samym samo przywołanie sygnatur spraw do których przydzielony jest sędzia którego dotyczy wniosek, a co w ocenie wnioskodawcy wpływa na bezstronność sędziego nie jest wystarczające.
Na marginesie jedynie można zaznaczyć, że s
prawa I ZO 99/24, która przydzielona została do rozpoznania SSN Tomaszowi Demendeckiemu nie jest
w żadnym układzie procesowym związana ze sprawą II ZSG 4/22, która dotyczy wniosku o wznowienie postępowania II DO 1/20 dotyczącej zawieszenia
w czynnościach służbowych sędziego P. J.. Natomiast, wskazane we wniosku pozostałe sprawy przyznane do rozpoznania SSN Tomaszowie Demendeckiemu są sprawami wpadkowymi do sprawy I ZSK 24/22 dotyczącej wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej przeciwko sędziemu P. J., do której rozpoznania SSN Tomasz Demendecki nie został przydzielony. Sprawy II ZSG 4/22 oraz I ZSK 24/22 łączy natomiast wyłącznie osoba będąca stroną tych postępowań, lecz mają one za przedmiot odmienne kwestie i są od siebie niezależne.
Nie podlegał także rozpoznaniu wniosek obrońcy o wyłączenie od rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego SN Tomasza Demendeckiego (ujęty jako wniosek o niewyznaczenia do składu rozpoznającego ten wniosek) sędziów SN, którzy podobnie jak sędzia SN Tomasz Demendecki, powołani
zostali przy udziale organu ukształtowanego ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw
. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że k.p.k. nie przewiduje wyłączenia sędziego in abstracto. Rozważanie wyłączenia sędziego na podstawie art. 40 § 1 lub 41 § 1 k.p.k. wchodzi w rachubę jedynie w odniesieniu do konkretnego sędziego wyznaczonego już do udziału w sprawie, a nie sędziego, który jedynie potencjalnie może zostać do sprawy wyznaczony. Stanowisko to prezentowane jest na tle postępowania karnego konsekwentnie zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie (zob. np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 23 listopada 2004 r., V KK 195/04, OSNKW 2005 Nr 1, poz. 5; z dnia 22 lipca 2009 r., SNO 53/09, OSNSD 2009 Nr 1, poz. 68; z dnia 30 czerwca 2010 r., WD 7/10, OSNwSK 2010 Nr 1, poz. 1344; z dnia 10 października 2014 r., SNO 51/14, z dnia 14 grudnia 2016 r., III KO 99/16; czy np. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 maja 2012 r., II AKo 65/12). Ustawodawca nie przewidział tym samym możliwości wyłączenia ogółu sędziów orzekających w sądzie, przed którym sprawa zawisła.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji.
[SOP]
[ms]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI