I UK 82/16
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego, uznając, że umowy o wykopy pod gazociąg, mimo nazwy umów o dzieło, miały charakter umów rezultatu, a nie umów starannego działania, co wpływa na podleganie ubezpieczeniom społecznym.
Sprawa dotyczyła podlegania ubezpieczeniom społecznym osób wykonujących wykopy pod gazociąg na podstawie umów o dzieło. Sąd Okręgowy i Apelacyjny uznały te umowy za umowy o świadczenie usług (zlecenia), co skutkowało objęciem ubezpieczeniami. Sąd Najwyższy, analizując stan faktyczny, uznał, że umowy te, mimo nazwy, miały charakter umów rezultatu, podobnych do umów o roboty budowlane, ze względu na specyfikę prac i powiązanie z procesem technologicznym budowy gazociągu. W związku z tym uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną Zakładu Usługowo-Produkcyjno-Handlowego "H." w R. od wyroku Sądu Apelacyjnego, który utrzymał w mocy decyzję ZUS o objęciu ubezpieczeniami społecznymi osób wykonujących wykopy pod gazociąg na podstawie umów o dzieło. Sąd Okręgowy i Apelacyjny uznały, że umowy te, mimo nazwy, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług (zlecenia), ponieważ nie określały konkretnego rezultatu, a jedynie czynności i czas ich trwania, a praca była nadzorowana i zależna od innych etapów budowy. Sąd Najwyższy zakwestionował tę kwalifikację prawną. Zwrócił uwagę na specyfikę prac związanych z budową gazociągów, gdzie wykopy są integralną częścią procesu technologicznego, a ich wykonanie musi być powiązane z pracami innych podwykonawców. Sąd uznał, że umowy te, mimo braku precyzyjnych parametrów w momencie ich zawierania, miały charakter umów rezultatu, podobnych do umów o roboty budowlane. Wynagrodzenie było uzależnione od faktycznie wykonanej ilości pracy (metrów bieżących wykopu), co wskazuje na zobowiązanie do osiągnięcia konkretnego skutku. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność oceny stanu faktycznego z perspektywy norm prawnych dotyczących umów o roboty budowlane.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Umowy te, ze względu na specyfikę prac i ich powiązanie z procesem technologicznym budowy gazociągu, należy traktować jako umowy rezultatu, a nie umowy starannego działania.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że specyfika prac budowlanych, gdzie wykopy są integralną częścią większego procesu technologicznego, a wynagrodzenie zależy od faktycznie wykonanej ilości pracy, wskazuje na charakter umowy rezultatu. Nawet jeśli umowy nie zawierały precyzyjnych parametrów w momencie zawarcia, to obiektywne mierniki i powiązanie z realizacją konkretnego obiektu budowlanego przesądzają o tym charakterze.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Zakład Usługowo - Produkcyjno - Handlowy "H." | spółka | odwołujący |
| Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. | organ_państwowy | organ rentowy |
| D. K. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
| Ł. K. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
| R. M. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
| A. S. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
| T. M. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
| S. R. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
Przepisy (7)
Główne
k.c. art. 647
Kodeks cywilny
Dotyczy umowy o roboty budowlane, która jest umową rezultatu.
u.s.u.s. art. 6 § ust. 1 pkt 4
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
Określa, kto podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym (m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z umową zlecenia stosuje się przepisy dotyczące zlecenia).
u.s.u.s. art. 12 § ust. 1
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
Określa, kto podlega obowiązkowo ubezpieczeniu rentowemu (m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z umową zlecenia stosuje się przepisy dotyczące zlecenia).
u.s.u.s. art. 13 § pkt 2
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
Określa, kto podlega obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu (m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z umową zlecenia stosuje się przepisy dotyczące zlecenia).
Pomocnicze
k.c. art. 627
Kodeks cywilny
Dotyczy umowy o dzieło, która powinna określać rezultat.
k.c. art. 734 § § 1
Kodeks cywilny
Dotyczy umowy zlecenia.
k.c. art. 750
Kodeks cywilny
Dotyczy umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowy o wykopy pod gazociąg, mimo nazwy umów o dzieło, miały charakter umów rezultatu ze względu na specyfikę prac budowlanych i powiązanie z procesem technologicznym. Błędna kwalifikacja prawna umów przez sądy niższych instancji jako umów starannego działania (zlecenia) uzasadnia uchylenie ich orzeczeń.
Odrzucone argumenty
Umowy o wykopy pod gazociąg były umowami starannego działania (zlecenia), ponieważ nie określały precyzyjnie rezultatu, a jedynie czynności i czas ich trwania, a praca była nadzorowana.
Godne uwagi sformułowania
umowa o dzieło jako umowa rezultatu, musi zawierać kryteria, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania. Przedmiot spornych umów i okoliczności ich zawarcia wskazuje na konieczność rozważenia i oceny ustalonego w tej sprawie stanu faktycznego z perspektywy norm prawnych określających cechy umowy o roboty budowlane i ich części.
Skład orzekający
Bogusław Cudowski
przewodniczący-sprawozdawca
Zbigniew Myszka
członek
Marek Procek
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja prawna umów cywilnoprawnych (o dzieło, zlecenia, o roboty budowlane) w kontekście podlegania ubezpieczeniom społecznym, zwłaszcza w branży budowlanej i pokrewnych."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznych okoliczności faktycznych związanych z budową gazociągów, ale jego zasady mogą być stosowane do innych prac budowlanych wykonywanych w ramach szerszego procesu technologicznego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe. Interpretacja Sądu Najwyższego w kontekście prac budowlanych jest istotna dla wielu przedsiębiorców i pracowników.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd Najwyższy wyjaśnia, kiedy wykopy pod gazociąg oznaczają obowiązkowe ubezpieczenia.”
Sektor
budownictwo
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt I UK 82/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 lutego 2017 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Bogusław Cudowski (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Zbigniew Myszka SSA Marek Procek w sprawie z odwołania Zakładu Usługowo - Produkcyjno - Handlowego "H." w R. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w C. z udziałem zainteresowanych: D. K., Ł. K., R. M., A. S. o podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu umów o świadczenie usług i podstawę wymiaru składek po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 8 lutego 2017 r., skargi kasacyjnej Zakładu Usługowo - Produkcyjno - Handlowego "H." w R. od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 16 października 2015 r., sygn. akt III AUa (…), uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego Sądowi Apelacyjnemu. UZASADNIENIE Decyzjami z 17 czerwca 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w C. stwierdził, że zainteresowani D. K., Ł. K., T. M., R. M., S. R. i A. S. jako osoby wykonujące pracę na podstawie cywilnoprawnych umów o świadczenie usług u płatnika składek W. N. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Zakład Usługowo-Produkcyjno-Handlowy „H.” z siedzibą w R., podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresach wyszczególnionych w decyzjach i ustalił podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia. Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z 29 kwietnia 2014 r. oddalił odwołania od ww. decyzji i zasądził od odwołującego na rzecz organu rentowego kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Ustalił, że przedmiotem działalności odwołującego się są prace związane z budową i remontem gazociągów. Odwołujący się zatrudnia na umowę o pracę około 20 stałych pracowników, głównie są to instalatorzy rurociągów oraz spawacze, zgrzewacze. Z uwagi na charakter prowadzonej przez niego działalności, większość prac wykonywanych jest w okresie od kwietnia do października, chyba że warunki atmosferyczne pozwalają na prowadzenie takich prac również w okresie zimowym. Wtedy odwołujący się, znając z wyprzedzeniem tygodniowym prognozę pogody, jest w stanie zaplanować i wykonać pewne prace w okresach poprawy pogody. Zlecenia wykonania określonych robót odwołujący się uzyskuje uczestnicząc w przetargach organizowanych przez Zakład Gazowniczy, przy czym w większości przypadków wygrywał przetargi na prowadzenie określonych odcinków rurociągów i przyłączy gazowych. Dalej Sąd ustalił, że realizacja przez odwołującego się poszczególnych odcinków robót wyglądała w ten sposób, że po wygranym przetargu ma on czas na zaplanowanie poszczególnych etapów prac, skompletowanie stosownej dokumentacji, materiałów i osób do wykonania poszczególnych prac, a następnie ich przeprowadzenie. Zasadnicze prace instalatorskie wykonywali specjaliści będący pracownikami etatowymi odwołującego. Z kolei do prac pomocniczych odwołujący się zatrudniał osoby na umowy o dzieło, których przedmiot określano jako „wykopy łącznie z podsypką i zasypką wykopów” pod gazociąg na określonym terenie. Umowy były zawierane comiesięcznie na różną liczbę dni, czasami obejmowały prawie cały miesiąc. Okres wskazany w umowach określał ramy czasowe, w jakich dzieło miało być wykonane, a nie dni jego realizacji. W praktyce prace czasami trwały kilka dni. Z uwagi na warunki pogodowe i konieczność dostosowania się do prac innych osób np. kładących rury, zgrzewaczy, spawaczy, prace nie zawsze były wykonywane w dniach wskazanych w umowie. Dodatkowo umowa na dany miesiąc mogła obejmować wykonanie kilku wykopów w odrębnych lokalizacjach, przy czym nie było to w umowie wyszczególniane, gdyż każdorazowo odwołujący lub w jego imieniu majster wyznaczali zainteresowanym miejsce wykonywania konkretnego wykopu. Sąd ustalił również, że odwołujący się po uzyskaniu zlecenia, kontaktował się z zainteresowanymi i proponował im pracę, określając wynagrodzenie za metr bieżący wykopu i jego wymiary. Wysokość wynagrodzenia za metr bieżący wykopu była uzależniona od rodzaju gruntu, w którym wykopy były realizowane, głębokości i szerokości wykopu. Wysokość wynagrodzenia nie była ustalana w umowie, ponieważ nie wiadomo było, ile faktycznie metrów bieżących dany zainteresowany wykopie. Przed rozpoczęciem prac majster mówił zainteresowanym jaki odcinek jest do wykopania, czasami przydzielał zainteresowanym konkretne odcinki, ale częściej sami zainteresowani dzielili się pracą - każdy deklarował ilość metrów bieżących do wykopania. Pod koniec dniówki majster zapisywał ilość pracy wykonanej przez poszczególnych zainteresowanych. Dane te, po wpisywaniu do protokołów, były podstawą do naliczenia wynagrodzenia dla poszczególnych zainteresowanych, wypisania rachunku i kwoty wynagrodzenia w umowie o dzieło. Wynagrodzenie było wypłacane pod koniec miesiąca. Sąd ustalił ponadto, że zainteresowani do wykonywania prac stawiali się o stałych godzinach i świadczyli pracę w tych samych godzinach co etatowi pracownicy odwołującego się, dostosowując swoje czynności do prac związanych z położeniem rur, ich zgrzewaniem, spawaniem. Praca zainteresowanych była nadzorowana i kierowana przez majstra z brygady instalatorskiej, on również sprawdzał obecność zainteresowanych w pracy. Majster mówił zainteresowanym jakiego rodzaju podsypkę należy stosować w wykopie, zlecał jej wykonanie, a następnie zasypanie wykopu. Kierował również ich pracą w zależności od konieczności dostosowania się do etapów pracy ekip kładących i łączących rurociągi. Majster sprawdzał również, czy zainteresowani prawidłowo wykonali swoją pracę oraz odnotowywał ilość pracy wykonanej przez poszczególnych zainteresowanych. Zainteresowani używali sprzętu (kilofy, szpadle) odwołującego się lub własnego. Dodatkowo Sąd ustalił, że prace wykonywane przez wszystkich zainteresowanych we wszystkich okresach objętych zaskarżonymi decyzjami były prawie identyczne. Jedyną różnicę stanowiły rozmiary wykopu, tj. jego długość, szerokość i głębokość. Również treść zawieranych umów nie ulegała zmianie. Nie było normy dla konkretnego zainteresowanego na wykopanie określonej liczby metrów wykopu dziennie. Codziennie byli kontrolowani z ilości wykopanych metrów. W razie potrzeby odwołujący się zatrudniał dodatkowych pracowników w celu realizacji wykopu w określonym czasie, bowiem zainteresowani nie odpowiadali za terminowe wykonanie wykopu jako całości, mieli zawsze zapłacone wynagrodzenie za faktyczną ilość wykonanej pracy, która dla konkretnego zainteresowanego nie była z góry przewidziana. W okresie objętym zaskarżonymi decyzjami odwołujący się zawarł z zainteresowanymi: (-) D. K. 9 umów o dzieło w okresie od września 2010 r. do maja 2011 r., (-) Ł. K. 28 umów o dzieło w okresie od marca 2010 r. do czerwca 2012 r., (-) T. M. 29 umów o dzieło w okresie od stycznia 2010 r. do lipca 2012 r., (-) R. M. 35 umów o dzieło w okresie od stycznia 2010 r. do grudnia 2012 r., (-) S. R. 8 umów o dzieło w okresie od stycznia 2010 r. do sierpnia 2010 r., (-) A. S. 6 umów o dzieło w okresie od marca do sierpnia 2010 r. W ocenie Sądu odwołujący się i zainteresowani pod nazwą umów o dzieło w rzeczywistości zawierali umowy o świadczenie określonych usług. Przedmiotem umów nie było stworzenie jakiegoś dzieła – czegoś co poprzednio nie istniało - lecz wykonywanie określonych prac, tj. podzielonych pomiędzy poszczególnych zainteresowanych odcinków wykopu. Po ich wykonaniu nie pozostawał też żaden konkretny oraz indywidualnie i sprawdzalnie oznaczony efekt, który można by przypisać poszczególnym zainteresowanym. Nadto w umowach nie określano ilości prac, które miały zostać wykonane, ani nie wskazywano istotnych cech zleconego do wykonania „dzieła”. Sami zainteresowani ustalali między sobą jaką ilość metrów bieżących wykopią na danej budowie. Wynagrodzenie za wykonanie powierzonych prac nie było ustalane z góry, ale zależało od ilości wykonanej przez każdego z zainteresowanego pracy, tj. metrów bieżących wykopu. Zainteresowani nie mieli swobody i samodzielności w wykonaniu dzieła. Z uwagi na to, że wykopy, podsypka i zasypywanie wykopów to poszczególne etapy prac związanych z budową lub przebudową gazociągów, zainteresowani musieli dostosować swoje czynności do prac wykonywanych przez pozostałych pracowników i realizować je w ich godzinach pracy. Czasami, gdy na placu budowy inne firmy wykonywały prace, zainteresowani musieli dostosować się również do tych prac. Tak ukształtowany stosunek prawny łączący zainteresowanych z odwołującym się stanowi, zdaniem Sądu, zaprzeczenie istotnych cech umowy o dzieło, do których należy samodzielna organizacja wykonywania dzieła, określenie z góry rezultatu działania wykonującego, brak obowiązku osobistego działania wykonawcy dzieła. Zainteresowani nie ponosili odpowiedzialności za brak konkretnego rezultatu, w postaci wykopanego rowu, a co najwyżej za brak staranności w wykonaniu określonej pracy, bowiem mieli zapłacone jedynie za faktyczną ilość wykopanych metrów. Z kolei w razie niewłaściwego wykonania wykopu byli zobligowani do jego poprawienia. Ponadto usługi będące przedmiotem umów były wykonywane w tym samym czasie przez inne osoby, więc ich przedmiotem nie było wykonanie określonego dzieła, tylko łączne wykonanie określonych prac. W przypadku prac wspólnie wykonywanych przez kilka osób niemożliwym jest poddanie dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, przypisanie ich konkretnej osobie, gdyż nie wiadomo, który z członków zespołu doprowadził do powstania wady. Umowy nie były natomiast zawierane łącznie przez kilka osób, ale indywidualnie i dlatego nie można przyjąć odpowiedzialności całego zespołu za wady rzeczy. Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżył odwołujący się w zakresie oddalenia odwołań od decyzji odnoszących się do zainteresowanych: D. K., Ł. K., R. M. i A. S. Zarzucił naruszenie art. 233 k.p.c., sprzeczność istotnych ustaleń Sądu ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a także naruszenie art. 734 § 1 k.c., art. 627 k.c. Sąd Apelacyjny wyrokiem z 16 października 2015 r. oddalił apelację odwołującego się. Podzielił ustalenia Sądu Okręgowego i wyprowadzone na ich podstawie wnioski oraz ocenę prawną. Odnosząc się do zarzutu sprzeczności ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału doszedł do przekonania, że Sąd Okręgowy oceniając zgromadzony materiał dowodowy i rozstrzygając sprawę, nie naruszył art. 233 § 1 k.p.c., ustalił wszystkie istotne okoliczności sprawy, dokonał wyczerpującej oceny całości dowodów, w granicach zasad logiki formalnej i doświadczenia życiowego, a zarzuty skarżącego mają charakter jedynie polemiczny. Stwierdził, za Sądem Okręgowym, że w każdej z umów łączących płatnika z zainteresowanymi nie określono żadnego zindywidualizowanego, obiektywnie weryfikowanego przedmiotu. W dacie podpisywania umów strony nie uzgodniły produktu finalnego (nie określiły dzieła), a jedynie rodzaj czynności i czas, przez jaki miały te czynności trwać. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jest to istotne o tyle, że umowa o dzieło jako umowa rezultatu, musi zawierać kryteria, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania. Oznacza to, że wykonujący musi wiedzieć w oparciu, o jakie przesłanki (parametry) dane dzieło ma być wykonane. Przesłanki te muszą mieć charakter cech indywidualnych. Tymczasem w umowach zawieranych z zainteresowanymi zabrakło cech indywidualizujących powierzone prace. Określono je jedynie czynnościowo jako polegające na wykonaniu wykopów łącznie z podsypką i zasypką pod przyłącze gazu. W treści umów brakowało zatem jakichkolwiek parametrów wykonania powierzonej pracy. Gdyby faktycznie płatnik i zainteresowani zawarli umowy o dzieło, parametry takie byłyby niezbędne, w szczególności do oceny, czy przedmiot umowy został wykonany zgodnie z jej postanowieniami. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak indywidualizacji przedmiotu umów był zamierzony i wynikał przede wszystkim z charakteru prac powierzonych zainteresowanym. Zainteresowani wykonywali najprostsze, niewymagające szczególnych umiejętności ani uprawnień prace, polegające na wykopaniu rowów we wskazanym im rejonie, które były jedynie elementem całego procesu wykonawczego. Po tych czynnościach pracownicy odwołującego przystępowali do budowy lub przebudowy gazociągu, zaś w trakcie ich wykonywania zainteresowani dokonywali tzw. podsypki, a po wykonaniu zasypania wykopu. Wyjaśnić dodatkowo trzeba, że zainteresowani wykonywali czynności tego samego rodzaju, wielokrotnie powtarzające się, co z prawnego punktu widzenia świadczy o tym, że umowa dotyczyła starannego wykonania usługi, nie zaś określonego rezultatu. Jednocześnie to, iż sposób wykonywania pracy przez zainteresowanych był stale kontrolowany przez majstra z brygady instalatorskiej nie oznacza, że czynność ta stanowiła sprawdzian umówionego rezultatu na istnienie wad fizycznych. Wykonywanie czynności przez zainteresowanych wynikających z zawartych umów nie prowadziło, bowiem do powstania konkretnego dzieła, nie miało też charakteru indywidualnego i trwałego. W sprawie tej płatnikowi zależało na starannym wykonaniu określonej liczby powtarzalnych czynności, nie zaś na uzyskaniu zindywidualizowanego dzieła. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że wbrew zarzutom skarżącego, nazwa umowy nie ma decydującego znaczenia dla określenia jej charakteru, który ustala się na podstawie treści oświadczeń woli stron, dokonując ich wykładni zgodnie z art. 65 k.c. Zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy nie mogą zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego (por. wyrok SN z 9 lipca 2008 r., I PK 315/07, LEX nr 470956). W cenie Sądu Apelacyjnego przywoływany w apelacji wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13 (LEX nr 137853) jedynie pozornie wykazuje tożsamość przedmiotu sporu z niniejszą sprawą. W tamtej sprawie oczekiwanym przez strony wynikiem był konkretny rezultat w formie odnowionych pomieszczeń. Tymczasem czynności zainteresowanych były jedynie etapem prac budowy lub przebudowy gazociągu. Po ich wykonaniu nie pozostawał żaden konkretny oraz indywidualnie i sprawdzalnie oznaczony efekt, który można byłoby przypisać konkretnym zainteresowanym. Wyrok Sądu Apelacyjnego odwołujący się zaskarżył w całości. Zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest: (-) art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c. poprzez błędną subsumcję, tj. błędne zastosowanie, podczas gdy umowy zawarte przez odwołującego się z zainteresowanymi nie miały charakteru umów starannego działania czy też umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, albowiem były umowami rezultatu, a Sąd Apelacyjny nie ustalił, iż umowy te nie posiadały cech umów o dzieło, czego rezultatem było także błędne zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 9 ust. 4a, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 36 ust. 1, 4, 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych; (-) art. 627 k.c. poprzez błędne niezastosowanie, pomimo nieustalenia, iż umowy zawierane przez odwołującego się z D. K., Ł. K., R. M. i A. S. nie miały cech umów o dzieło i pomimo faktu, iż wolą stron było takie ukształtowanie stosunku prawnego, co stanowi o błędnie dokonanej subsumcji, w rezultacie czego błędnie także przyjęto, iż umowy zawierane przez odwołującego się z zainteresowanymi miały charakter umów starannego działania, do których na mocy 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu i w związku z tym zainteresowanych obejmował obowiązek ubezpieczeniowy na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego w całości oraz orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uwzględnienie odwołania. Ponadto, o zasądzenie na rzecz odwołującego się kosztów postępowania przed Sądem pierwszej i drugiej instancji oraz kosztów niniejszego postępowania – wraz z kosztami zastępstwa adwokackiego według norm prawem przepisanych. Organ rentowy, w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej okazały się uzasadnione w zakresie, w jakim kwestionują zakwalifikowanie przez Sąd Apelacyjny umów zainteresowanych jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W ocenie Sądu Najwyższego błędnym jest stanowisko, że umowy zawierane z zainteresowanymi, na podstawie których zobowiązywali się do wykonania w ykopów łącznie z podsypką i zasypką pod gazociąg na określonym terenie, na rzecz odwołującego się, w ramach i w celu wykonania określonych odcinków rurociągów i przyłączy gazowych, nie były umowami rezultatu. Przedmiot spornych umów i okoliczności ich zawarcia wskazuje na konieczność rozważenia i oceny ustalonego w tej sprawie stanu faktycznego z perspektywy norm prawnych określających cechy umowy o roboty budowalne i ich części (art. 647 i nast.). W tym zakresie Sąd Najwyższy w obecnym składzie podziela rozważania Sądu Najwyższego przedstawione w uzasadnieniu wyroku z 25 października 2016 r. (sygn. akt I UK 471/15), wydanego w sprawie o analogicznych okolicznościach faktycznych do okoliczności tej sprawy. W przywołanej sprawie Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na przebieg procesu technologii sieci gazowych oraz wynikające z tego procesu uwarunkowania pracy podwykonawcy wykonującego wykopy łącznie z podsypką i zasypką - to jest konieczność powiązania lub równoczesnego współdziałania wykonawcy wykopu z innymi wykonawcami w jednym budowlanym procesie technologicznym, a także konieczność sprawdzania na bieżąco rezultatu prac wykonawcy wykopu pod względem niewadliwości wykonanych wykopów oraz ich przydatności technicznej pod realizowany gazociąg. Sąd Najwyższy stwierdził, że umowa cywilnoprawna zawierana przez wykonawcę inwestycji budowlanej (umowa rezultatu) z jej podwykonawcami, zmierzająca w jednym procesie technologicznym oraz przyczynowo-skutkowym związku współwykonania robót budowlanych dla współosiągnięcia określonego obiektu z kosztorysowym wynagrodzeniem za osiągnięty rezultat nie jest umową starannego działania, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu, przeto współwykonawcy umowy rezultatu nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia społecznego w charakterze „zleceniobiorców” w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 2 ustawy systemowej, chyba że z okoliczności sprawy wynika, że podwykonawca wykonywał rozmaite usługi budowalne o charakterze czynności starannego działania. Uwzględniając powyższe, w ocenie Sąd Najwyższego w obecnym składzie, wniosek Sądu Apelacyjnego, że sporne umowy były umowami starannego działania, a nie rezultatu, ponieważ określono w nich jedynie prace czynnościowo, bez ustalenia jakichkolwiek parametrów ich wykonania nie jest prawidłowy. Specyfika procesu technologicznego, w ramach którego zainteresowani wykonywali prace w spornych okresach, warunkowała sposób określenia przedmiotu ich zobowiązań wobec odwołującego się w momencie zawierania umów. Przedmiot prac zainteresowanych został sprecyzowany na etapie realizacji umowy poprzez ustalenie obiektywnych mierników (głębokość, szerokość wykopu), a następnie stosowanie do tych parametrów wyliczano zainteresowanym wynagrodzenia, co wynika z ustaleń faktycznych dokonanych w tej sprawie. Sąd Okręgowy ustalił, a następnie ustalenia te zaakceptował Sąd Apelacyjny, że wysokość wynagrodzenia zainteresowanych była uzależniona od rodzaju gruntu, w którym wykopy były realizowane, głębokości i szerokości wykopu. Sposób ustalenia prawa do wynagrodzenia oraz jego wysokości, przy uwzględnieniu specyfiki prac zainteresowanych wynikającej z współuczestnictwa przy wykonywaniu sieci gazowej, wskazuje że zainteresowani nie tylko byli zobowiązani do wykonania określonych co do skutku prac, ale również ponosili odpowiedzialność kontraktową za niewykonanie określonego wykopu. W tych okolicznościach stwierdzenie, że zobowiązania zainteresowanych nie miały charakteru zobowiązań rezultatu jest nieuzasadnione. W tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 398 15 k.p.c. r.g.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI