I UK 105/09
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uznał wypadek komunikacyjny pracownika objętego zadaniowym czasem pracy, który miał miejsce w drodze pomiędzy dwoma miejscami świadczenia pracy, za wypadek przy pracy.
Sprawa dotyczyła jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia wypadkowego po zmarłym pracowniku, Hieronimie S. Sąd pierwszej instancji oddalił odwołanie, uznając wypadek za niepowiązany z pracą. Sąd Okręgowy zmienił wyrok, przyznając odszkodowanie, gdyż uznał wypadek za wypadek przy pracy. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną organu rentowego, potwierdzając, że wypadek komunikacyjny pracownika w zadaniowym czasie pracy, w drodze pomiędzy jednym a drugim miejscem świadczenia pracy, z uwzględnieniem usprawiedliwionej przerwy, jest wypadkiem przy pracy.
Sprawa dotyczyła prawa do jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia wypadkowego po zmarłym pracowniku, Hieronimie S., który zginął w wypadku komunikacyjnym. Sąd Rejonowy w Kaliszu oddalił odwołanie wdowy, uznając, że wypadek nie miał związku z pracą, ponieważ zdarzył się w drodze z miejsca zamieszkania do miejsca świadczenia pracy i nie zachowano związku czasowo-przestrzennego. Sąd Okręgowy w Kaliszu zmienił ten wyrok, przyznając odszkodowanie. Sąd odwoławczy ustalił, że pracownik, zatrudniony w zadaniowym czasie pracy, wracał do domu, aby zmienić przemoczone ubranie przed spotkaniem służbowym z przełożonym, a następnie jechał do kancelarii leśnictwa. Sąd Okręgowy uznał, że przerwa na przebranie i obiad była usprawiedliwiona i nie zerwała związku z pracą, a dalsza podróż do miejsca spotkania służbowego była kontynuacją wykonywania obowiązków. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną organu rentowego, oddalił ją. Sąd Najwyższy podkreślił, że pracownik w zadaniowym systemie czasu pracy pozostaje w dyspozycji pracodawcy, a przemieszczanie się między miejscami świadczenia pracy jest objęte czasem pracy. Uznano, że przerwa na przebranie i obiad była usprawiedliwiona i nie zerwała związku z pracą, a wypadek w drodze do miejsca spotkania służbowego, po tej przerwie, należy uznać za wypadek przy pracy, a nie wypadek w drodze do pracy. Sąd Najwyższy odwołał się do ustaleń Sądu Okręgowego, które są wiążące, i odróżnił stan faktyczny tej sprawy od wcześniejszego orzecznictwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, wypadek komunikacyjny pracownika objętego zadaniowym czasem pracy, który miał miejsce w drodze pomiędzy jednym a drugim miejscem świadczenia pracy, z uwzględnieniem usprawiedliwionej przerwy, należy uznać za wypadek przy pracy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik w zadaniowym systemie czasu pracy pozostaje w dyspozycji pracodawcy, a przemieszczanie się między miejscami świadczenia pracy jest objęte czasem pracy. Usprawiedliwiona przerwa na zmianę ubrania i posiłek nie zerwała związku z pracą, a wypadek w drodze do miejsca spotkania służbowego po tej przerwie był wypadkiem przy pracy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie skargi kasacyjnej
Strona wygrywająca
Maria S., Żaneta S., Tobiasz S.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Maria S. | osoba_fizyczna | odwołująca |
| Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w O.W. | instytucja | organ rentowy |
| Żaneta S. | osoba_fizyczna | zainteresowana |
| Tobiasz S. | osoba_fizyczna | zainteresowany |
| Hieronim S. | osoba_fizyczna | zmarły pracownik |
Przepisy (4)
Główne
ustawa wypadkowa art. 3 § 1
Ustawa o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
Zdarzenie nagłe wywołane przyczyną zewnętrzną, pozostające w związku z pracą, jest wypadkiem przy pracy.
Pomocnicze
k.p.c. art. 39813 § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi sądu drugiej instancji.
k.p. art. 22 § 1
Kodeks pracy
Stosunek pracy charakteryzuje się wykonywaniem pracy podporządkowanej kierownictwu pracodawcy.
ustawa emerytalna art. 57b
Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
Dotyczy wypadku w drodze z miejsca zamieszkania do miejsca świadczenia pracy.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Pracownik w zadaniowym czasie pracy pozostaje w dyspozycji pracodawcy. Przemieszczanie się pracownika wykonującego pracę w zadaniowym systemie czasu pracy pomiędzy miejscami, w których wykonuje on poszczególne czynności pracownicze, jest objęte czasem pracy. Przerwa w pracy spowodowana wizytą poszkodowanego w domu w celu zmiany ubrania przed spotkaniem służbowym była uzasadniona i nie spowodowała zerwania związku z pracą. Wypadek w drodze do miejsca spotkania służbowego, po usprawiedliwionej przerwie, należy uznać za wypadek przy pracy.
Odrzucone argumenty
Wypadek komunikacyjny nie miał związku z pracą, ponieważ zdarzył się w drodze z miejsca zamieszkania do miejsca świadczenia pracy. Przyjazd Hieronima S. do domu spowodował zerwanie związku z wykonywaną przez niego pracą, gdyż przerwa w jej świadczeniu podjęta w celach prywatnych oznacza zerwanie związku z pracą. Hieronim S. nie dostał od przełożonego polecenia dostarczenia dokumentów po godzinie 15:30. Wypadek komunikacyjny wydarzył się zanim pracownik dotarł do miejsca przeznaczenia (czyli przed rozpoczęciem wykonywania czynności służbowych).
Godne uwagi sformułowania
wypadek komunikacyjny pracownika objętego zadaniowym czasem pracy, w drodze pomiędzy jednym a drugim miejscem świadczenia pracy, jest wypadkiem przy pracy. przemieszczanie się pracownika wykonującego pracę w zadanio- wym systemie czasu pracy pomiędzy miejscami, w których wykonuje on poszcze- gólne czynności pracownicze, jest objęte czasem pracy. Tego rodzaju krótkotrwałe „przerwy" w trakcie świad- czenia pracy były zaś zwyczajowo (powszechnie) praktykowane w Nadleśnictwie i usprawiedliwione charakterem pracy. pracownik - wyruszając samochodem z miejsca zamieszkania do leśniczówki - na nowo podjął świadczenie pracy.
Skład orzekający
Teresa Flemming-Kulesza
przewodniczący
Małgorzata Gersdorf
sędzia
Józef Iwulski
sędzia (sprawozdawca)
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie, że wypadek komunikacyjny pracownika w zadaniowym czasie pracy, w drodze między miejscami świadczenia pracy, z uwzględnieniem usprawiedliwionej przerwy, jest wypadkiem przy pracy."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji pracownika w zadaniowym czasie pracy, z przerwą usprawiedliwioną charakterem pracy i koniecznością przygotowania do spotkania służbowego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia interpretacji pojęcia wypadku przy pracy w kontekście zadaniowego czasu pracy i drogi między miejscami świadczenia pracy, co jest istotne dla wielu pracowników i pracodawców.
“Czy wypadek w drodze do pracy to zawsze wypadek przy pracy? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe zasady dla pracowników z zadaniowym czasem pracy.”
Dane finansowe
zwrot kosztów zastępstwa procesowego: 180 PLN
zwrot kosztów postępowania kasacyjnego: 120 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 16 września 2009 r. I UK 105/09 Wypadek komunikacyjny pracownika objętego zadaniowym czasem pracy, w drodze pomiędzy jednym a drugim miejscem świadczenia pracy, jest wypadkiem przy pracy. Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Małgorzata Gersdorf, Józef Iwulski (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 wrześ- nia 2009 r. sprawy z odwołania Marii S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecz- nych-Oddziałowi w O.W. z udziałem zainteresowanych Żanety S. i Tobiasza S. o jednorazowe odszkodowanie, na skutek skargi kasacyjnej organu rentowego od wy- roku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu z dnia 22 grudnia 2008 r. [...] o d d a l i ł skargę kasacyjną; zasądził od organu rentowego na rzecz Marii S., Żanety S. i Tomasza S. tytu- łem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego kwoty po 120 (sto dwadzieścia) zł. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem z dnia 22 lipca 2008 r. [...] Sąd Rejonowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu oddalił odwołanie Marii S. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w O.W. z dnia 13 lutego 2008 r. odmawiającej wnioskodaw- czyni prawa do jednorazowego odszkodowania z ubezpieczenia wypadkowego po zmarłym w dniu 13 listopada 2007 r. jej mężu Hieronimie S. Sąd pierwszej instancji ustalił, że Hieronim S. był pracownikiem Nadleśnictwa K. zatrudnionym na stanowisku podleśniczego. W dniu 13 listopada 2007 r. rozpoczął pracę o godzinie 730 w Leśnictwie B. W tym dniu jego praca polegała na nadzorze prac związanych z pozyskaniem i wydawaniem drewna z oddziałów [...] Leśnictwa B. i wystawianiem kwitów na wywożone drewno przy użyciu rejestratora. W trakcie wy- konywanej pracy Hieronim S. dwukrotnie telefonował do leśniczego Andrzeja F., któ- 2 rego poinformował, że w godzinach popołudniowych dowiezie dokumenty rozcho- dowe (kwity wywozowe) drewna, drukarkę i rejestrator do kancelarii Leśnictwa B. i wtedy przekaże informacje dotyczące wywozu drewna z minionego dnia. Po pracy Hieronim S. wrócił do domu aby zjeść obiad. Po obiedzie około godziny 1530 wyje- chał z domu (z miejscowości S.) samochodem prywatnym do Leśniczówki B. Pod- czas jazdy na łuku drogi jadący z naprzeciwka samochód zjechał na pas ruchu, po którym poruszał się Hieronim S. i zderzył się z jego samochodem. W wyniku zderze- nia obaj kierujący ponieśli śmierć na miejscu. Zespół powypadkowy uznał to zdarze- nie za wypadek przy pracy. Państwowa Inspekcja Pracy w trakcie kontroli przeprowa- dzonej w dniach 21 listopada i 4 grudnia 2007 r. w Nadleśnictwie K. w związku z wy- padkiem z dnia 13 listopada 2007 r. nie stwierdziła nieprawidłowości w protokole ustaleń okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy. Obowiązujący w Nadleśnictwie K. regulamin pracy ustala czas pracy w leśnictwach w okresie od 1 listopada do 28 lutego w godzinach od 730 do 1530 , a w pozostałej części roku - od 700 do 1500 . Po- nadzakładowy układ zbiorowy pracy obejmujący pracowników Nadleśnictwa przewi- dywał z kolei, że czas pracy pracowników zatrudnionych na stanowiskach leśnicze- go, podleśniczego, gajowego i strażnika leśnego jest określany w miarę ich zadań. Wezwany na miejsce zdarzenia patrol policji w trakcie oględzin zwłok Hieronima S. nie znalazł żadnych dokumentów związanych ze sprzedażą drewna ani rejestratora. Okazało się, że elektroniczny rejestrator został pozostawiony w garażu Leśnictwa B., zaś dokumenty (tzw. kwity) nie odnalazły się w ogóle. Poszkodowanego łączyła z Nadleśnictwem K. umowa o używanie do celów służbowych samochodu prywatnego niestanowiącego własności pracodawcy. Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd pierwszej instancji uznał, że zdarze- nie z dnia 13 listopada 2007 r. było niewątpliwie zdarzeniem nagłym i wywołanym przyczyną zewnętrzną. W ocenie Sądu Rejonowego nie miało ono jednak związku z pracą w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpiecze- niu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.; dalej ustawa wypadkowa). Wypadek komunikacyjny, któremu uległ Hieronim S. nie zdarzył się podczas lub w związku z wykonywaniem przez niego zwykłych czynności lub poleceń przełożonych ani też podczas lub w związku z wyko- nywaniem przez niego czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia. Postę- powanie dowodowe wykazało, że poszkodowany podczas zdarzenia nie miał żad- nych dokumentów związanych z wywozem drewna z lasu ani też rejestratora i dru- 3 karki, a nadto jechał na spotkanie z leśniczym, który przebywał akurat na urlopie wy- poczynkowym. W ocenie Sądu pierwszej instancji, nie został również zachowany związek przestrzenno-czasowy pomiędzy wypadkiem a pracą, gdyż pracownik w chwili zdarzenia nie był w drodze pomiędzy siedzibą pracodawcy a miejscem wyko- nywania obowiązków służbowych. Okoliczność, że wypadek komunikacyjny zdarzył się w drodze z miejsca zamieszkania pracownika w miejscowości S. (które nie może być uznane za siedzibę pracodawcy) do miejsca świadczenia pracy w Leśnictwie B., wyklucza uznanie jakoby mąż wnioskodawczyni uległ wypadkowi przy pracy. W tym względzie Sąd pierwszej instancji powołał się na pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2006 r., II UK 101/06 (OSNP 2008 nr 1-2, poz. 20), że wypadek komunikacyjny w drodze z miejsca zamieszkania do miejsca wykonywa- nia obowiązku wynikającego ze stosunku pracy nie jest wypadkiem przy pracy w ro- zumieniu art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy wypadkowej, nawet wtedy, gdy pracownik świad- czy pracę w ramach zadaniowego czasu pracy. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że decyzja organu rentowego odmawiająca wnioskodawczyni przyznania jed- norazowego odszkodowania związanego ze śmiertelnym wypadkiem komunikacyj- nym jej męża, była prawidłowa. Wyrokiem z dnia 22 grudnia 2008 r. [...] Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych w Kaliszu, w uwzględnieniu apelacji wnioskodawczyni, zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i poprzedzającą go decyzję organu rentowego w ten sposób, że przyznał Marii S. oraz zainteresowanym Żanecie S. i Tobiaszowi S. prawo do jednorazowego odszkodowania za skutki śmiertelnego wypadku przy pracy, ja- kiemu uległ Hieronim S. w dniu 13 listopada 2007 r. oraz zasądził od organu rento- wego na rzecz odwołującej się kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa pro- cesowego za obie instancje. Podzielając i przyjmując za własne ustalenia Sądu Rejo- nowego, Sąd Okręgowy wywiódł, że Sąd pierwszej instancji pominął kilka istotnych okoliczności, które miały niewątpliwie wpływ na treść rozstrzygnięcia. Sąd odwoław- czy zwrócił uwagę, że poszkodowany wraz z rodziną zamieszkiwał w miejscowości położonej w sąsiedztwie Leśnictwa B. jako miejsca wykonywania jego obowiązków służbowych. Po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 13 listopada 2007 r. mąż wnioskodawczyni jeszcze w godzinach pracy przyjechał do domu, żeby zmienić ubranie, ponieważ tego dnia pa- dał deszcz, a ubranie, które miał na sobie w pracy przemokło. Tego dnia miał zaś zaplanowane spotkanie służbowe z bezpośrednim przełożonym Andrzejem F. w le- 4 śniczówce w B., gdzie znajduje się kancelaria Leśnictwa B. Przemoczone ubranie poszkodowany zamienił na inny strój służbowy (spodnie od munduru i bluzę pola- rową) a obiad zjadł tylko „przy okazji". Zachowanie pracowników Nadleśnictwa pole- gające na wizycie w domu w czasie pracy, przebraniu ubrania, a nawet spożyciu po- siłku było aprobowane przez przełożonych. Zresztą na terenie leśnictwa nie ma po- mieszczeń socjalnych. Sąd odwoławczy podkreślił, że Hieronim S. miał spotkać się ze swoim przełożonym leśniczym Andrzejem F. około godziny 1600 po to, by przeka- zać mu kwity wywozowe oraz omówić problemy dotyczące możliwości wywozowych drewna w dniach 12-13 listopada 2007 r. Następnego dnia mąż odwołującej się miał wyruszyć w kilkudniową podróż służbową, a zdanie dokumentów warunkowało konty- nuowanie pracy w leśnictwie kolejnego dnia. To, że w dniach 12-13 listopada 2007 r. Andrzej F. przebywał na urlopie nie stanowi przeszkody w stwierdzeniu, że poszko- dowany wyjeżdżając w godzinach popołudniowych z miejsca zamieszkania zamierzał załatwić sprawy służbowe, gdyż zwyczajowo przyjęte jest, iż w czasie, kiedy leśniczy jest na urlopie, ale przebywa na terenie leśnictwa, to podleśniczy mogą się z nim kontaktować, zaś kancelaria Leśnictwa funkcjonuje niezależnie od urlopu leśniczego. Do wypadku, w którym zginął mąż wnioskodawczyni doszło na drodze publicznej na trasie Z. - B., a Andrzej F. w drodze do domu (do leśniczówki B.) natknął się na miej- sce wypadku. W ocenie Sądu odwoławczego, Sąd Rejonowy nietrafnie uznał, że po- stępowanie dowodowe wykazało jakoby Hieronim S. podczas wypadku nie miał żad- nych dokumentów związanych z wywozem drewna z lasu. Na takie jednoznaczne ustalenia nie pozwalają zgromadzone w sprawie dowody. Dokumenty, o które chodzi, to cztery kwity wywozowe na papierze formatu A6, czyli dokumenty stosunkowo ma- łych rozmiarów, zaś poszkodowany przewoził je w samochodzie, który uległ niemal całkowitemu zniszczeniu podczas zderzenia. Zasady doświadczenia życiowego wsparte logiką uzasadniają wniosek, że dokumenty te uległy zniszczeniu, tym bar- dziej że na fotografii przedstawiającej miejsce wypadku widoczne są ślady spalenia. Zdaniem Sądu Okręgowego, błędne jest stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z którym przyjazd poszkodowanego do domu spowodował zerwanie związku z pracą. Zdaniem Sądu odwoławczego, przerwa w pracy spowodowana wizytą poszkodowa- nego w domu w okolicznościach tego konkretnego przypadku była uzasadniona i nie spowodowała zerwania związku z pracą. Hieronim S., udając się do leśniczówki w B. z kwitami wywozowymi drewna na spotkanie ze swoim przełożonym, na którym miał zdać relację z przebiegu pracy (ponieważ następnego dnia miał wyjeżdżać), w istocie 5 działał zgodnie z zakresem swoich obowiązków pracowniczych. Stosownie do § 2 pkt 5 zakresu obowiązków i odpowiedzialności podleśniczego jednym z jego obowiązków jest przekazywanie informacji leśniczemu o przebiegu nadzorowanych i realizowa- nych prac oraz ich wynikach, a także o istotnych zdarzeniach służbowych, przy czym o sposobie i czasie przekazywania tych informacji decyduje leśniczy. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że spotkanie zaplanowane z Andrzejem F. miało charakter czy- sto zawodowy. W dodatku wypadek miał miejsce około godziny 1530 , a więc jeszcze w normalnych godzinach pracy męża wnioskodawczyni. W konsekwencji Sąd Okrę- gowy uznał, że śmiertelny wypadek komunikacyjny, którego uczestnikiem był mąż wnioskodawczyni pozostawał w związku z wykonywaną przez niego pracą, a zatem był wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej. Od wyroku Sądu Okręgowego organ rentowy wniósł skargę kasacyjną, w któ- rej zarzucił błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 3 ust. 1 ustawy wypad- kowej wskutek przyjęcia, że zdarzenie, któremu uległ Hieronim S. w dniu 13 listopada 2007 r. jest wypadkiem przy pracy. W uzasadnieniu skargi organ rentowy wywiódł w szczególności, że przyjazd Hieronima S. do domu spowodował zerwanie związku z wykonywaną przez niego pracą, gdyż przerwa w jej świadczeniu podjęta w celach prywatnych, niezwiązanych ze świadczeniem pracy, oznacza zerwanie związku z pracą. Z tej przyczyny wypadku komunikacyjnego, jakiemu uległ Hieronim S., nie można zakwalifikować jako wypadku przy pracy, a co najwyżej można uznać, że wy- darzył się on w drodze z miejsca zamieszkania do miejsca świadczenia pracy w rozumieniu art. 57b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Fun- duszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.). Skarżący podkreślił, że Hieronim S. nie dostał od swojego przełożonego pole- cenia dostarczenia dokumentów po godzinie 1530 , a nawet gdyby uznać, że brak ta- kiego polecenia nie stanowi przeszkody do uznania zdarzenia za wypadek przy pracy, to i tak wypadek komunikacyjny wydarzył się zanim pracownik dotarł do miej- sca przeznaczenia (czyli przed rozpoczęciem wykonywania czynności służbowych na rzecz pracodawcy). Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Sądu Okręgo- wego i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie apelacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Rejonowego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przeka- zanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. 6 W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawczyni oraz zainteresowani wnieśli o odmowę przyjęcia skargi do rozpoznania, a w razie przyjęcia o jej oddalenie oraz o zasądzenie od organu rentowego kosztów postępowania. Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje: W analizowanej sprawie nie ma wątpliwości co do tego, że zdarzenie z dnia 13 listopada 2007 r., w następstwie którego poniósł śmierć mąż wnioskodawczyni, było zdarzeniem nagłym i wywołanym przyczyną zewnętrzną. Spór dotyczy jedynie tego, czy zdarzenie to nastąpiło w związku z pracą. Związek z pracą, o którym mowa w art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej (na co zwracały uwagę Sądy obydwu instancji), polega na czasowym, funkcjonalnym i przestrzennym związku zdarzenia z pracą w okolicznościach wymienionych w pkt 1-3 tego artykułu. Czasowy związek zdarzenia z pracą polega na tym, że zdarzenie powinno nastąpić albo w czasie wykonywania przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych, ewentualnie w cza- sie wykonywania czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia lub w związku z wykonywaniem tych czynności albo w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykony- wania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Funkcjonalny związek zdarzenia z pracą wyraża się w tym, że zdarzenie powinno nastąpić w czasie lub w związku z wykonywaniem przez pracownika określonych czynności, a mianowicie „zwykłych czynności lub poleceń przełożonych", „czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia", a także „w czasie pozostawania w dyspozycji pracodawcy". Wreszcie przestrzenny związek zdarzenia z pracą polega na tym, że zdarzenie następuje w miejscu, które jest albo miejscem wykonywania czynności służbowych (którym jest z reguły zakład pracy) albo miejscem na „drodze między siedzibą pracodawcy a miej- scem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy". Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego, który przyjął, że w okolicznościach fak- tycznych ustalonych w sprawie wypadek komunikacyjny, jakiemu uległ mąż wniosko- dawczyni, miał związek z wykonywaną przez niego pracą podleśniczego, zasługuje na aprobatę. Jak bowiem wynika z poczynionych przez ten Sąd ustaleń faktycznych - którymi Sąd Najwyższy jest związany w myśl art. 39813 § 2 k.p.c. - poszkodowany był zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy. Jedną z konsekwencji statusu pra- cowników o nieustalonym z góry rozkładzie czasu pracy jest wyłączenie - co do za- 7 sady - uprawnienia do pobierania przez nich wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i ewidencjonowania godzin rozpoczęcia i zakończenia ich pracy. Z drugiej zaś strony przemieszczanie się pracownika wykonującego pracę w zadanio- wym systemie czasu pracy pomiędzy miejscami, w których wykonuje on poszcze- gólne czynności pracownicze, jest objęte czasem pracy. W systemie zadaniowego czasu pracy pracownik wykonujący obowiązki pracownicze pozostaje w dyspozycji pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 1978 r., I PR 31/78, OSPiKA 1979 nr 11, poz. 191, z glosą H. Kasińskiej), gdyż ta cecha nieodłącznie to- warzyszy istocie stosunku pracy jako stosunku prawnego sprowadzającego się do wykonywania przez pracownika pracy podporządkowanej kierownictwu pracodawcy (art. 22 § 1 k.p.). Przybycie Hieronima S. do miejsca zamieszkania (w miejscowości S.) nie spo- wodowało - w ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy - zerwania związku z pracą. Jak bowiem ustalił Sąd Okręgowy, przybycie poszkodowanego pracownika do domu wiązało się przede wszystkim z koniecznością zmiany ubioru służbowego. Po- szkodowany w godzinach popołudniowych był bowiem umówiony ze swoim prze- łożonym celem odbycia spotkania służbowego, w trakcie którego miał zdać sprawoz- danie z przebiegu pracy i przekazać dokumenty niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania zakładu pracy. W tym celu - ze względu na warunki pogodowe - musiał się przebrać. Spożycie przez niego obiadu odbyło się (jak ustalił Sąd odwo- ławczy) jedynie „przy okazji". Tego rodzaju krótkotrwałe „przerwy" w trakcie świad- czenia pracy były zaś zwyczajowo (powszechnie) praktykowane w Nadleśnictwie i usprawiedliwione charakterem pracy. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 września 1999 r., II UKN 130/99 (OSNAPiUS 2001 nr 3, poz. 76) związek zdarze- nia z pracą zostaje zerwany wówczas, gdy pracownik bez prawnego usprawiedliwie- nia nie wykonuje pracy, co nie dotyczy jednak krótkotrwałych przerw pozostających w związku z wykonywanymi normalnie czynnościami (por. też wyrok z dnia 22 sierpnia 1979 r., III PR 58/79, Służba Pracownicza 1980 nr 1, s. 35). Z tych przyczyn nietrafne jest twierdzenie organu rentowego, że przyjazd poszkodowanego męża wnioskodaw- czyni do domu spowodował zerwanie związku z pracą. Nietrafne jest przy tym powo- łanie się przez skarżący organ na pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 1999 r., II UKN 605/98, (OSNAPiUS 2000 nr 16, poz. 621), według którego przerwa w świadczeniu pracy (wykonywaniu zwykłych czynności pracowni- czych) podjęta w celach prywatnych, niezwiązanych ze świadczeniem pracy, ozna- 8 cza zerwanie związku z pracą, a tym samym zdarzenie które zaistniało w czasie ta- kiej przerwy nie może być zakwalifikowane jako wypadek przy pracy. Jak już wyżej stwierdzono, pobyt poszkodowanego w miejscu zamieszkania nie był spowodowany załatwianiem „spraw prywatnych", lecz - jak ustalił Sąd Okręgowy - był podyktowany koniecznością przygotowania się pracownika do odbycia spotkania służbowego z przełożonym, w związku z czym nie doprowadził do zerwania związku z pracą. Sąd Najwyższy zwraca przy tym uwagę, że nawet gdyby uznać - tak jak twier- dzi organ rentowy - że wizyta męża wnioskodawczyni w domu doprowadziła do ze- rwania związku z pracą, to takie stwierdzenie nie oznacza, iż późniejszy wypadek komunikacyjny nie był wypadkiem przy pracy. Zaznaczyć bowiem trzeba, że Hiero- nim S. poniósł śmierć w następstwie obrażeń, jakich doznał w wypadku komunikacyj- nym w drodze do leśniczówki, gdzie był umówiony na spotkanie służbowe z przełożonym a nie w miejscu zamieszkania (w czasie domniemanego zerwania związku z pracą). Gdyby więc nawet założyć, że pobyt poszkodowanego w miejscu zamieszkania stanowił przerwę w pracy (zerwanie związku z pracą), to pracownik - wyruszając samochodem z miejsca zamieszkania do leśniczówki - na nowo podjął świadczenie pracy. Zatem wypadek komunikacyjny, w następstwie którego poniósł śmierć, pozostawał niewątpliwie w związku funkcjonalnym z czynnościami służbo- wymi. Na uzasadnienie zarzutów skargi organ rentowy powołuje się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2006 r., II UK 101/06 (na który zresztą powołał się także Sąd pierwszej instancji oddalając odwołanie). Rzeczywiście w tym wyroku Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że wypadek komunikacyjny w drodze z miejsca zamiesz- kania do miejsca wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy nie jest wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy wypadkowej, nawet wtedy, gdy pracownik świadczy pracę w ramach zadaniowego czasu pracy. Należy mieć jednak na uwadze, że pogląd ten został wyrażony w innym stanie faktycznym niż ustalony w rozpoznawanej sprawie. W stanie faktycznym, który był podstawą wy- roku z dnia 29 listopada 2006 r., zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy przedstawiciel handlowy uległ śmiertelnemu wypadkowi komunikacyjnemu w godzi- nach porannych w drodze pomiędzy miejscem zamieszkania (noclegu) a siedzibą klienta, któremu tego dnia miał złożyć pierwszą z zaplanowanych wizyt handlowych. Okoliczności wypadku komunikacyjnego w rozpoznawanej sprawie są odmienne w istotnych elementach. Mąż wnioskodawczyni był objęty zadaniowym systemem czasu pracy i nie uległ śmiertelnemu wypadkowi komunikacyjnemu przed przystąpie- 9 niem do wykonywania obowiązków pracowniczych, lecz w drodze pomiędzy jednym a drugim miejscem świadczenia pracy, z krótkotrwałą przerwą, zwyczajowo przyjętą i usprawiedliwioną charakterem świadczonej pracy, a więc niepowodującą zerwania normatywnego związku z pracą. Z tej przyczyny wypadku komunikacyjnego, w któ- rym uczestniczył Hieronim S., nie można zakwalifikować jako wypadku w drodze do pracy (z pracy), ale należy go uznać - jak to trafnie ocenił Sąd Okręgowy - za wypa- dek przy pracy. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na mocy art. 39814 k.p.c., opierając rozstrzygnięcie o kosztach postępowania na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. i § 12 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI