I SA/Op 689/25

Wojewódzki Sąd Administracyjny w OpoluOpole2025-11-27
NSAAdministracyjneŚredniawsa
pomoc społecznazasiłek celowyusuwanie skutków powodziprzywrócenie terminupostępowanie administracyjneodwołaniekodeks postępowania administracyjnego WSA Opole

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na postanowienie odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji odmawiającej przyznania zasiłku celowego na usuwanie skutków powodzi, uznając, że błędne liczenie terminu przez stronę nie stanowi braku winy.

Skarżąca wniosła skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji odmawiającej przyznania zasiłku celowego na usuwanie skutków powodzi. Głównym argumentem skarżącej było błędne przekonanie, że termin 14 dni liczy się jako dni robocze, a nie kalendarzowe. WSA w Opolu oddalił skargę, stwierdzając, że takie błędne przekonanie nie stanowi braku winy w uchybieniu terminu, a strona powinna była wykazać się większą starannością lub zasięgnąć informacji w organie.

Przedmiotem skargi była decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) odmawiająca przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza Otmuchowa, która z kolei odmówiła skarżącej przyznania zasiłku celowego na usuwanie skutków powodzi. Skarżąca wniosła odwołanie z opóźnieniem, argumentując, że błędnie liczyła termin, uważając, że 14 dni to dni robocze. SKO odmówiło przywrócenia terminu, wskazując, że błędne przekonanie o sposobie liczenia terminu nie jest brakiem winy, a strona powinna była dołożyć należytej staranności. WSA w Opolu oddalił skargę, podzielając stanowisko SKO. Sąd podkreślił, że kontrola sprawowana przez sądy administracyjne dotyczy wyłącznie legalności działania organów, a nie celowości czy słuszności. Stwierdzono, że skarżąca uchybiła terminowi do wniesienia odwołania, a jej wniosek o przywrócenie terminu nie spełnił przesłanki braku winy. Sąd wskazał, że błędne liczenie terminu, zwłaszcza gdy przepisy są jasne, a pouczenie w decyzji nie zawierało błędów, nie stanowi przeszkody nie do przezwyciężenia. Podkreślono, że przy ocenie braku winy stosuje się obiektywny miernik staranności, a nawet lekkie niedbalstwo wyłącza możliwość przywrócenia terminu. Trudna sytuacja życiowa i materialna skarżącej, ani jej nieznajomość prawa, nie mogły uzasadnić przywrócenia terminu w sytuacji, gdy nie wykazała ona należytej staranności.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, błędne przekonanie strony o sposobie liczenia terminu, zwłaszcza gdy przepisy są jasne i pouczenie jest prawidłowe, nie stanowi braku winy w uchybieniu terminu. Strona powinna wykazać się większą starannością lub zasięgnąć informacji.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że przy ocenie braku winy stosuje się obiektywny miernik staranności. Błędne liczenie terminu, wynikające z nieznajomości prawa lub błędnego założenia, nie jest przeszkodą nie do przezwyciężenia i nie zwalnia strony z obowiązku dochowania terminu. Nawet lekkie niedbalstwo wyłącza możliwość przywrócenia terminu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (9)

Główne

k.p.a. art. 58

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 59 § par. 2

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 127 § par. 1

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 129 § par. 2

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

Pomocnicze

u.p.u.s.a. art. 1

Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych

p.p.s.a. art. 119 § pkt 3

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 120

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 145 § par. 1 pkt 1-3

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Argumenty

Skuteczne argumenty

Błędne przekonanie strony o sposobie liczenia terminu nie stanowi braku winy. Obiektywny miernik staranności przy ocenie braku winy. Nawet lekkie niedbalstwo wyłącza możliwość przywrócenia terminu. Trudna sytuacja życiowa i materialna nie zastępuje przesłanki braku winy.

Odrzucone argumenty

Argumentacja skarżącej oparta na błędnym liczeniu terminu jako dni roboczych. Argumentacja skarżącej oparta na trudnej sytuacji życiowej i materialnej.

Godne uwagi sformułowania

Sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Przy ocenie braku winy należy odwołać się do obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia.

Skład orzekający

Tomasz Judecki

przewodniczący

Beata Kozicka

sprawozdawca

Elżbieta Kmiecik

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przesłanki braku winy w kontekście przywrócenia terminu w postępowaniu administracyjnym, zwłaszcza w sprawach dotyczących pomocy społecznej i świadczeń."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji błędnego liczenia terminu przez stronę, ale zasady oceny braku winy są uniwersalne dla postępowań administracyjnych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa ilustruje częsty problem nieznajomości prawa przez obywateli i rygorystyczne podejście sądów do terminów procesowych, co jest istotne dla praktyków prawa administracyjnego.

Czy jeden dzień spóźnienia z odwołaniem przekreśla szansę na pomoc po powodzi? Sąd wyjaśnia, kiedy liczy się staranność.

Sektor

pomoc społeczna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
I SA/Op 689/25 - Wyrok WSA w Opolu
Data orzeczenia
2025-11-27
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2025-09-19
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu
Sędziowie
Beata Kozicka /sprawozdawca/
Elżbieta Kmiecik
Tomasz Judecki /przewodniczący/
Symbol z opisem
6320 Zasiłki celowe i okresowe
Hasła tematyczne
Pomoc społeczna
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2024 poz 1267
art. 1
Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.)
Dz.U. 2024 poz 935
art. 119 pkt 3, art. 120, art. 145 par. 1 pkt 1-3, art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.)
Dz.U. 2025 poz 1691
art. 58, art. 59 par. 2, art. 127 par. 1, art. 129 par. 2
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks  postępowania administracyjnego
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Judecki Sędziowie: Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.) Sędzia WSA Elżbieta Kmiecik po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 27 listopada 2025 r. sprawy ze skargi M. W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 18 lipca 2025 r. nr SKO.40.2463.2025.ps w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie odmowy przyznania zasiłku celowego na pomoc doraźną z przeznaczeniem na usuwanie skutków powodzi oddala skargę.
Uzasadnienie
Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu przez M. W. (zwaną dalej też: stroną, skarżącą) jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu (zwanego dalej również: organem odwoławczym, Kolegium lub SKO) z dnia 18 lipca 2025 r., nr SKO.40.2463.2025.ps, odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza Otmuchowa (zwanego dalej też: organem pierwszej instancji, Burmistrzem) z dnia 22 kwietnia 2025 r., nr 5104.83.OD.2025, odmawiającej przyznania skarżącej świadczenia z pomocy społecznej w formie zasiłku celowego na pomoc doraźną z przeznaczeniem na usuwanie skutków powodzi.
Skarga wniesiona została w następującym stanie faktycznym i prawnym. Decyzją z dnia 22 kwietnia 2025 r., nr 5104.83.OD.2025, wydaną z up. Burmistrza Otmuchowa, przez Kierownika Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Otmuchowie, organ pierwszej instancji odmówił stronie przyznania świadczenia pieniężnego z pomocy społecznej w formie zasiłku celowego na pomoc doraźną z przeznaczeniem na usuwanie skutków powodzi, z przyczyn podanych w jej uzasadnieniu.
Decyzję tę doręczono stronie w dniu 28 kwietnia 2025 r., co potwierdza zwrotne potwierdzenie odbioru. Tymczasem odwołanie od niej strona wniosła pismem datowanym na 10 maja 2025 r., a przesłanym za pośrednictwem Poczty Polskiej listem poleconym nadanym w dniu 13 maja 2025 r., co wynika z daty stempla pocztowego uwidocznionego na kopercie, w której nadesłano odwołanie.
Postanowieniem z dnia 23 czerwca 2025 r., nr SKO.40.1987.2025.ps, Kolegium stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia tego odwołania, a postanowienie to doręczono skarżącej w dniu 7 lipca 2025 r.
Pismem datowanym na dzień 10 lipca 2025 r., złożonym osobiście w siedzibie Kolegium w dniu 11 lipca 2025 r. skarżąca wystąpiła z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji z dnia 22 kwietnia 2025 r., nr 5104.83.OD.2025. W uzasadnieniu wniosku podała, że opóźnienie w złożeniu odwołania nie wynikało z jej winy, ani z lekceważenia sprawy, a było wynikiem jej przekonana, że termin 14 dni liczy się jako dni robocze, a nie kalendarzowe. Podniosła, że działała w dobrej wierze, nie jest prawnikiem, ani osobą obeznaną z procedurami administracyjnymi. Podniosła przy tym, że jej sytuacja życiowa i materialna jest bardzo trudna (brak środków do życia, stres i niepewność), dlatego prosi o merytoryczne rozpatrzenie sprawy. Do wniosku załączyła odwołanie z dnia 10 maja 2025 r. oraz ww. postanowienie Kolegium z dnia 23 czerwca 2025 r., nr [...]
Przytoczonym na wstępie postanowieniem z dnia 18 lipca 2025 r., nr SKO.40.2463.2025.ps, SKO odmówiło skarżącej przywrócenia wnioskowanego terminu do wniesienia odwołania. Uzasadniając odmowę wyjaśniło, że staranność w dotrzymywaniu terminów jest podstawowym warunkiem realizacji uprawnień procesowych.
Wyjaśniło Kolegium, że przywrócenie terminu uregulowane zostało w art. 58 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2024 r. poz. 572), zwanej dalej k.p.a., i oznacza uznanie, że strona może skorzystać z uprawnienia, które utraciła w skutek uchybienia terminowi. Odnosząc przesłanki przywrócenia terminu do stanu niniejszej sprawy organ odwoławczy stwierdził, że czynność, dla której był ustanowiony termin, czyli wniesienie odwołania, nastąpiło w dniu 13 maja 2025 r., zatem zbędne było ponowne dopełnienie tej czynności wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu. Niemniej, jak zaznaczył, strona do wniosku dołączyła odwołanie z dnia 10 maja 2025 r. Tym samym Kolegium stwierdziło, że warunek dopełnienia czynności, dla której określony był termin, został przez stronę spełniony. Oceniając z kolei warunek dochowania nieprzywracalnego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, tj. w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi, Kolegium – powołując się na poglądy orzecznictwa – uznało, że z treści odwołania oraz wniosku o przywrócenie terminu wynika, że składając odwołanie od decyzji skarżąca nie była świadoma, że uchybiła terminowi do jego wniesienia. W tej sytuacji – zdaniem Kolegium – trzeba stwierdzić, że o jego uchybieniu skarżąca dowiedziała się z postanowienia stwierdzającego uchybienie terminowi do złożenia odwołania, które doręczono jej w dniu 7 lipca 2025 r. Zatem, jak podniosło, składając wniosek o przywrócenie terminu w dniu 11 lipca 2025 r. dopełniła warunku wniesienia go w terminie 7 dni liczonym od ustania przyczyny uchybienia terminowi.
W ocenie Kolegium skarżąca nie spełniła jednak przesłanki uprawdopodobnienia braku winy w spowodowaniu przekroczenia terminu. W tej kwestii Kolegium wywodziło, że powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać w terminie przewidzianym dla dokonania czynności procesowej, gdyż brak winy po stronie dokonującego lub zamierzającego dokonać określonej czynności procesowej stanowi konieczną, a jednocześnie podstawową przesłankę przywrócenia terminu. Jednocześnie przy ocenie wniosku o przywrócenie terminu do dokonania danej czynności istotne jest rozróżnienie samej przeszkody od okoliczności wskazujących na brak po stronie wnioskodawcy winy w uchybieniu terminowi, tj. okoliczności, które świadczą o tym, że wnioskodawca dołożył należytej staranności, aby – mimo zaistnienia danej przeszkody – dokonać czynności w stosownym terminie. Zaznaczyło Kolegium, że jako kryterium przy ocenie braku winy w uchybieniu terminu procesowego przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Negatywnie z tego punktu widzenia oceniane jest natomiast choćby lekkie niedbalstwo. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tyko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. W rozpatrywanej sprawie przedstawione przez skarżącą we wniosku okoliczności nie mogą jednak zostać uwzględnione. Błędne przekonanie strony, iż przy obliczaniu terminu do wniesienia odwołania nie uwzględnia się dni ustawowo wolnych od pracy, nie stanowi braku winy w uchybieniu temu terminowi. Sposób obliczania terminu wynika wprost z przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a wyrażenia ustawowe w tej materii są jasne i nie budzą wątpliwości. Przez 14 dni do wniesienia odwołania należy rozumieć ciąg kolejno następujących po sobie dni. W myśl art. 57 § 1 k.p.a. jeżeli początkiem terminu określonego w dniach jest pewne zdarzenie, przy obliczaniu tego terminu nie uwzględnia się dnia, w którym zdarzenie nastąpiło. Upływ ostatniego z wyznaczonej liczby dni uważa się za koniec terminu. Jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą (art. 57 § 4 k.p.a.). W treści zaskarżonej decyzji zawarto prawidłowe pouczenie o sposobie i terminie wniesienia odwołania. W pouczeniu tym nic było żadnej wzmianki, by termin do wniesienia odwołania miał być w jakikolwiek sposób przedłużony z uwagi na dni ustawowo wolne od pracy. Proste, matematyczne zestawienie winno zatem doprowadzić stronę do wniosku, że skoro decyzja została jej doręczona w dniu 28 kwietnia 2025 r. to termin do wniesienia odwołania upływa z dniem 12 maja 2025 r. Kolegium wskazało, że jeżeli skarżąca miała wątpliwości, to mogła zwrócić się do organu wydającego decyzję, jak również do Kolegium, z prośbą o wyjaśnienie i udzielenie informacji co do prawidłowego sposobu obliczenia terminu. Zaniedbanie jakiego się dopuściła w tym zakresie wyłącza możliwość uznania, iż uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy. Skoro bowiem o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, a negatywnie, z punktu widzenia staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy, oceniane jest choćby lekkie niedbalstwo, to wskazane przez stronę przyczyny uchybienia terminu nie są takimi, których nie można byłoby przezwyciężyć, lecz przeciwnie – przy dołożeniu należytej staranności można byłoby bez trudu ich uniknąć.
Dodatkowo Kolegium dostrzegło też, że logiczny i spójny sposób sformułowania samego odwołania od decyzji, w którym strona używa łacińskich zwrotów stosowanych w języku prawniczym (np. damnum emergens) oraz powołuje się na wyrok WSA w Warszawie wraz z odesłaniem do konkretnego numeru w systemie informacji prawnej LEX, poddaje w wątpliwość podnoszoną we wniosku jej nieporadność w sferze znajomości przepisów prawa.
Biorąc powyższe pod uwagę stwierdziło, że warunek uprawdopodobnienia przez skarżącą braku winy w uchybieniu terminu nie został spełniony. Bez wpływu na powyższą ocenę pozostaje bowiem również podnoszona przez nią ogólna trudna sytuacja życiowa i materialna, która nie stanowi uprawdopodobnienia okoliczności braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej w postępowaniu odwoławczym.
Podsumowując SKO wskazało, że skarżąca nie wykazała, by w okresie biegu terminu do złożenia odwołania od wyżej opisanej decyzji zaistniały przeszkody uniemożliwiające jej wniesienie tego odwołania, których nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego wysiłku jakiego w danych okolicznościach można racjonalnie oczekiwać. Wobec powyższego w ocenie Kolegium uznać należy, że jej zachowanie nie było przejawem dołożenia należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw, które to okoliczności uzasadniałyby przywrócenie terminu.
W skardze wniesionej na powyższe postanowienie skarżąca zarzuciła organowi odwoławczemu kolejno:
1) naruszenie art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że nie zachodziły przesłanki do przywrócenia terminu, podczas gdy uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy;
2) naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów władzy publicznej (art. 8 k.p.a.) albowiem Kolegium nie uwzględniło, że jest osobą bez doświadczenia w postępowaniach administracyjnych, działała w dobrej wierze i w przekonaniu, że termin liczony jest w dniach roboczych;
3) naruszenie zasady proporcjonalności i słuszności albowiem SKO skupiło się wyłącznie na rygorystycznym aspekcie terminów, ignorując jej trudną sytuację życiową i materialną, co stoi w sprzeczności z celem pomocy społecznej.
Na podstawie tak sformułowanych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu skargi powtórzyła zasadnicze motywy przytoczone przez nią we wniosku, akcentując, że opóźnienie w złożeniu odwołania wyniosło jeden dzień i wynikało wyłącznie z błędnego przekonania, że 14-dniowy termin liczy się jako dni robocze, a nie kalendarzowe. Wskazała nadto, że działała w dobrej wierze, nie jest prawnikiem i nie ma doświadczenia w skomplikowanych procedurach administracyjnych. Podniosła, że w pouczeniu decyzji organu I instancji nie było to natomiast w żaden sposób doprecyzowane, dlatego przyjęła, że tak istotny termin liczy się jak w sprawach pracowniczych czy sądowych - w dniach roboczych. Podkreśliła, że złożyła odwołanie tak szybko jak tylko pozwoliła jej sytuacja życiowa, a samo opóźnienie było minimalne. W opinii strony nie można uznać, że doszło do rażącego naruszenia czy braku staranności z jej strony. Wręcz przeciwnie, jak zaznaczyła, od momentu, gdy tylko dowiedziała się o uchybieniu, natychmiast podjęła działania, składając wniosek o przywrócenie terminu. Skarżąca podkreśliła, że jej sytuacja życiowa i materialna jest bardzo trudna, a drobna pomyłka w liczeniu terminów nie powinna pozbawiać jej prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy i pomocy, która jest przeznaczona dla osób poszkodowanych.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o oddalenie skargi wskazując, że zarzuty skarżącej w istocie stanowią powielenie argumentacji podniesionej we wniosku o przywrócenie terminu. Zdaniem Kolegium nie mają przy tym uzasadnionych podstaw i nie zasługują na uwzględnienie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2024 r. poz. 1267), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność działania organu administracji publicznej, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, jak również trafność wykładni tych przepisów oraz prawidłowość zastosowania przyjętej procedury.
Na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), zwanej dalej: p.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję lub postanowienie następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu, bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 p.p.s.a.), skarga podlega natomiast oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. W sytuacji natomiast, gdy przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie, stosownie do art. 119 pkt 3 p.p.s.a. oraz art. 120 p.p.s.a., sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Na tej właśnie podstawie w trybie uproszczonym została rozpoznana skarga wniesiona w niniejszej sprawie – na postanowienie odmawiające przywrócenia skarżącej terminu do wniesienia odwołania.
Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych kryteriów, kontrola legalności zaskarżonego postanowienia wykazała, że nie narusza ono przepisów prawa w jakimkolwiek stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi i podjęcie orzeczenia na podstawie art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości zarówno co do ustalenia stanu faktycznego, jak i w zakresie zastosowania do niego przepisów prawa procesowego, tj. znajdujących w niniejszej sprawie zastosowanie przepisów art. 58 i art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2025 r. poz. 1691 ze zm.), zwanej nadal k.p.a. Na tej podstawie Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie jest prawidłowe, a skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Uwzględniając okoliczności faktyczne sprawy w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że skarżąca niewątpliwie uchybiła, określonemu w art. 129 § 2 k.p.a., terminowi do wniesienia odwołania o przywrócenie którego wnioskował, co prawidłowo skutkowało rozpoznaniem jego wniosku o przywrócenie tego terminu. Zgodnie z art. 127 § 1 k.p.a. od decyzji wydanej w pierwszej instancji służy stronie odwołanie, które na podstawie art. 129 § 2 k.p.a. wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. W kontrolowanej sprawie decyzja organu pierwszej instancji, co do której skarżąca wystąpiła z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wydana została 22 kwietnia 2025 r., natomiast – co nie jest sporne – doręczona jej została 28 kwietnia 2025 r. Skarżąca, co także nie jest sporne, niewątpliwie była stroną tego postępowania.
Wyjaśniając z kolei kwestię przywrócenia terminu, ponadto co zasadnie wskazało Kolegium, dostrzec należy, że zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. termin - w razie jego uchybienia - należy przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Stosownie do art. 58 § 2 k.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2, w myśl art. 58 § 3 K.p.a., jest niedopuszczalne, a na podstawie art. 59 § 2 k.p.a.o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.
Mając na uwadze dotychczas podniesione zaznaczenia wymaga, że przywrócenie uchybionego terminu uzależnione jest od łącznego spełnienia czterech przesłanek. Po pierwsze od wniesienia przez zainteresowanego prośby o przywrócenie terminu. Po drugie od zachowania 7-dniowego terminu do złożenia prośby, który biegnie od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Po trzecie, wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu zainteresowany zobowiązany jest dokonać czynności, dla której ustanowiony był termin objęty wnioskiem. Wreszcie po czwarte, zainteresowany zobowiązany jest do uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Niespełnienie którejkolwiek z przesłanek wskazanych w art. 58 § 1 i § 2 k.p.a., nawet przy zaistnieniu pozostałych, czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym. Rolą organu jest zatem ustalenie, czy wszystkie zostały spełnione. Zaznaczyć przy tym trzeba, że trzy pierwsze przesłanki mają charakter formalny, a merytoryczna ocena wniosku - w kontekście braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, może być dokonana dopiero wtedy, gdy wniosek spełnia wszystkie formalne wymogi. Ustalone w art. 58 K.p.a. kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, może zatem podlegać ocenie dopiero po ustaleniu, że zachowany został 7-dniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Przesłanka dochowania siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku w trybie art. 58 k.p.a., który w myśl art. 58 § 3 k.p.a. nie podlega przywróceniu, jest pierwotna w stosunku do pozostałych przesłanek. Ustalenie, że powyższy termin nie został zachowany, uniemożliwia tym samym uwzględnienie wniosku i zawsze skutkuje odmową przywrócenia terminu.
W niniejszej sprawie istota sporu koncentruje się na ocenie czy strona wykazała brak winy w uchybieniu terminu, a tym samym czy ziściła się czwarta z przesłanek. Kluczowa jest zatem merytoryczna ocena wniosku - w kontekście braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu. Zdaniem Sądu w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w aktach administracyjnych sprawy, uznać można bowiem było, że spełnione zostały trzy przesłanki formalne wymagane do złożenia wniosku. Stąd też, Kolegium prawidłowo dokonało oceny w zakresie kryterium merytorycznego.
Tym samym powtórzenia wymaga, że ustalone w art. 58 K.p.a. kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie przesłanki braku winy w uchybieniu terminu należy odwołać się do obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Należy zatem brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. wyrok NSA z 28 lipca 2011 r., sygn. akt II OSK 1096/11, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych dostępne na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym, z którym skład orzekający w sprawie się utożsamia, zasadnie akcentuje się, że przeszkoda powodująca uchybienie terminu powinna mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 września 2018 r., sygn. akt II OSK 2369/16, z 1 września 2017 r., sygn. akt II GSK 3422/15, z 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 396/18 i z 14 kwietnia 2017 r., sygn. akt I OSK 3265/15).
Zdaniem Sądu w realiach badanej sprawy ocena organu, zgodnie z którą strona nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu było od niej niezależne, jest prawidłowa. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądowoadministracyjnym – o czym także szerzej powyżej – oceniając, czy strona dopuściła się uchybienia terminu bez swojej winy należy odwołać się do obiektywnych mierników staranności, a takowym nie jest złe obliczenie terminów, co do których zasady liczenia są odpowiadającemu także innym obszarom i gałęziom prawa, np. prawo cywilnemu, karnemu, stanowią przy tym wiedzę powszechną. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy. Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności, a o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. O braku winy strony można mówić tylko wtedy, gdy zaistniała rzeczywista przyczyna, która spowodowała uchybienie terminowi i przyczyna ta była niezależna od strony, przy czym strona nawet przy dołożeniu najwyższej staranności nie była w stanie tej przeszkody przezwyciężyć. Ciężar wykazania, że istotnie zaistniała taka przeszkoda faktyczna, która wykluczyła możność terminowego dokonania czynności procesowej spoczywa na stronie, przy czym wystarczającym środkiem jest tutaj uprawdopodobnienie. Uprawdopodobnienie jest środkiem zwolnionym od ścisłych formalności, ale jego zadaniem jest przekonanie organu orzekającego o prawdziwości graniczącej niemalże z pewnością, co do formułowanych we wniosku o przywrócenie terminu twierdzeń. Aby uprawdopodobnić brak winy, strona postępowania winna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Odwołanie się w art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, iż przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa.
W konsekwencji, o braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy nawet przy użyciu przez stronę największego w określonym stanie faktycznym wysiłku, nie była ona w stanie przezwyciężyć przeszkody, która uniemożliwiła jej dokonanie czynności w terminie. Oznacza to, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Chodzi tu o okoliczność nagłe, nietypowe i nadzwyczajne. Każdy natomiast, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu, wyłącza możliwość jego przywrócenia.
Mając powyższe na uwadze, uprawdopodobniając brak winy w uchybieniu terminowi strona powinna stosowną argumentacją uwiarygodnić swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda w dokonaniu czynności była od niej niezależna i nieprzezwyciężalna.
W ocenie Sądu w realiach niniejszej sprawy należy zgodzić się ze stanowiskiem organów, że strona nie spełniła tego wymogu.
Równocześnie – z uwagi na argumenty zawarte w skardze – dostrzec należy, że brak winy w uchybieniu winien zostać uprawdopodobniony, a więc powinien być uwiarygodniony przez wnioskodawcę stosowną argumentacją wskazującą na staranność oraz na to, że przeszkoda w uchybieniu terminowi była od strony niezależna, obiektywna, istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu i pomimo dochowania należytej staranności nie można było jej usunąć.
Mając na uwadze powyższe w niniejszej sprawie Sąd uznał, że również w zakresie kryterium merytorycznego Kolegium dokonało prawidłowej i koniecznej oceny.
Dostrzec przy tym należy, że we wniosku o przywrócenie terminu jako przyczynę uchybienia terminu skarżąca wskazała swoje błędne przekonanie co do sposobu obliczania terminu do odwołania oraz trudną sytuację życiową.
Rozważając staranność skarżącej w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania zauważyć przyjdzie, że o braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy strona działała z najwyższą starannością, a dopełnienie czynności w terminie stało się obiektywnie niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od strony. Przeszkoda taka ma zwykle nagły charakter i nie można przezwyciężyć jej nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Nie stanowi również o braku winy strony jej nieznajomość prawa, zwłaszcza gdy – jak słusznie zaznaczyło Kolegium – mogła zasięgnąć w tym zakresie wiedzy w organie, czy to I czy II instancji. Nadto, o czym także powyżej, wiedza ta jest powszechna, pouczenie zawarte w decyzji było czytelne i nie wskazywało, że nie wlicza się do biegu terminów jakichkolwiek dni (roboczych czy kalendarzowych), nie wskazano, iż są z niego wyłączone. W konsekwencji, zdaniem Sądu, sam fakt, że skarżąca nie miała pełnej wiedzy na temat liczenia terminów oraz jej zła sytuacja życiowa nie może stanowić o spełnieniu przesłanki przywrócenia terminu, o której mowa w art. 58 k.p.a., tj. o uprawdopodobnieniu braku winy w uchybieniu terminu
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że Kolegium prawidłowo ustalając stan faktyczny uznało, że skarżąca nie spełniła materialnej przesłanki przywrócenia terminu. Nie uprawdopodobniła bowiem zaistnienia niezależnej przeszkody uniemożliwiającej mu wniesienie odwołania we właściwym terminie. Jeszcze raz podkreślić należy, że kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest natomiast dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. wyrok WSA w Gdańsku z 21 lutego 2024 r., sygn. akt II SA/Gd 733/23). Przyczyna uchybienia terminu musi zatem być niezależna od strony, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Reasumując, w ocenie Sądu, motywy wskazane przez skarżącą nie mogły uzasadniać uznania, że uchybiła terminowi do wniesienia odwołania bez własnej winy.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł jak w sentencji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI