I SA/Gd 1034/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę podatnika w sprawie dotyczącej podatku od towarów i usług, uznając faktury między powiązanymi podmiotami za nierzetelne i nieudokumentowane.
Skarżący J. G. zaskarżył decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji, która określiła zobowiązanie w podatku VAT za okres od maja do listopada 2018 r. Skarga dotyczyła m.in. zawyżenia podatku należnego i naliczonego w związku z rozliczeniem faktur nie dokumentujących rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, wystawionych na rzecz podmiotów powiązanych. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów podatkowych, że transakcje między powiązanymi podmiotami miały charakter fikcyjny i służyły jedynie obniżeniu zobowiązań podatkowych, a faktury wystawione przez podmiot P. były nierzetelne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpoznał skargę J. G. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej dotyczącą podatku od towarów i usług za okres od maja do listopada 2018 r. Organy podatkowe zakwestionowały rozliczenia podatnika, stwierdzając, że faktury wystawiane między powiązanymi podmiotami (J., J1., A. G., P3.) nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a miały na celu jedynie obniżenie zobowiązań podatkowych. Dodatkowo, zakwestionowano faktury wystawione przez podmiot P., uznając je za nierzetelne i niepotwierdzające wykonania usług. Skarżący zarzucał organom naruszenie przepisów postępowania, w tym zasady prawdy obiektywnej i swobodnej oceny dowodów. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy. Sąd podzielił stanowisko organów, że transakcje między powiązanymi podmiotami były fikcyjne, a faktury wystawione przez P. nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Podkreślono, że J. G., jako osoba zarządzająca wszystkimi powiązanymi podmiotami, świadomie uczestniczył w oszustwie podatkowym, wykorzystując konstrukcję VAT do uzyskania nieuprawnionej korzyści podatkowej. Sąd uznał, że prawo do odliczenia podatku naliczonego nie przysługuje w przypadku, gdy transakcje nie miały miejsca lub gdy skorzystanie z tego prawa wiąże się z przestępstwem podatkowym.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, faktury takie nie mogą stanowić podstawy do odliczenia podatku naliczonego, ponieważ nie odzwierciedlają rzeczywistych transakcji gospodarczych.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że transakcje między podmiotami powiązanymi były fikcyjne i służyły jedynie obniżeniu zobowiązań podatkowych. Brak było uzasadnienia ekonomicznego ani faktycznego dla fakturowania usług między tymi podmiotami. Podatnik miał świadomość, że odlicza podatek naliczony z faktur nie dokumentujących rzeczywistego obrotu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (17)
Główne
u.p.t.u. art. 86 § ust. 1
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
u.p.t.u. art. 88 § ust. 3a pkt 4 lit. a
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
u.p.t.u. art. 108 § ust. 1
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
Pomocnicze
u.p.t.u. art. 5 § ust. 1 pkt 1
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
u.p.t.u. art. 19a § ust. 1
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
u.p.t.u. art. 29a § ust. 1
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
u.p.t.u. art. 109 § ust. 3
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
O.p. art. 233 § § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa
O.p. art. 220 § § 2
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa
O.p. art. 166 § § 1
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa
O.p. art. 122
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa
O.p. art. 187 § § 1
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa
O.p. art. 191
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa
p.p.s.a. art. 134 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § § 1 i 2
Argumenty
Skuteczne argumenty
Faktury między podmiotami powiązanymi nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Faktury wystawione przez podmiot P. są nierzetelne i nie potwierdzają wykonania usług. Podatnik świadomie uczestniczył w oszustwie podatkowym w celu uzyskania nieuprawnionej korzyści podatkowej.
Odrzucone argumenty
Zarzuty naruszenia przepisów postępowania przez organy podatkowe (zasada prawdy obiektywnej, swobodna ocena dowodów, zasada in dubio pro tributario). Sporne usługi zostały bezsprzecznie wykonane, a transakcje miały miejsce. Naruszenie zasady neutralności VAT. Naruszenie art. 88 u.p.t.u. i art. 108 u.p.t.u.
Godne uwagi sformułowania
fakturowanie usług pomiędzy podmiotami powiązanymi nie dotyczyło rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Było jedynie fikcją stworzoną na potrzeby rozliczeń podatkowych wykorzystał swoją pozycję do działań oszukańczych prawo do odliczenia podatku naliczonego dotyczy jedynie faktur stwierdzających faktycznie zrealizowany obrót gospodarczy; sama faktura jako dokument nie tworzy prawa do odliczenia VAT w niej wskazanego w sytuacji, gdy transakcje nie miały miejsca, organ podatkowy nie musi udowadniać złej wiary podatnika aby pobawić go prawa do odliczenia VAT z zakwestionowanych faktur
Skład orzekający
Krzysztof Przasnyski
przewodniczący sprawozdawca
Małgorzata Gorzeń
sędzia
Elżbieta Rischka
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Potwierdzenie stanowiska sądów administracyjnych w zakresie nierzetelności faktur między podmiotami powiązanymi, braku prawa do odliczenia VAT w przypadku fikcyjnych transakcji oraz świadomego udziału w oszustwie podatkowym."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji rozbudowanej sieci powiązanych podmiotów i fikcyjnego fakturowania. Wymaga udowodnienia przez organ podatkowy braku rzeczywistego obrotu.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak rozbudowane struktury powiązanych firm mogą być wykorzystywane do oszustw podatkowych, a także jak sądy administracyjne podchodzą do weryfikacji transakcji i dowodów w takich przypadkach.
“Sąd: Fikcyjne faktury między powiązanymi firmami to oszustwo podatkowe, nie prawo do odliczenia VAT.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyI SA/Gd 1034/23 - Wyrok WSA w Gdańsku
Data orzeczenia
2024-03-13
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2023-11-30
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Sędziowie
Elżbieta Rischka
Krzysztof Przasnyski /przewodniczący sprawozdawca/
Małgorzata Gorzeń
Symbol z opisem
6110 Podatek od towarów i usług
Hasła tematyczne
Podatek od towarów i usług
Skarżony organ
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 1221
art. 5 ust. 1 pkt 1, art. 19a ust. 1, art. 29a ust. 1, art. 86 ust. 1, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a, art. 108 ust. 1, art. 109 ust. 3
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług - tekst jednolity
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Przasnyski (spr.), Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Gorzeń, Sędzia NSA Elżbieta Rischka, , po rozpoznaniu w Wydziale I w trybie uproszczonym w dniu 13 marca 2024 r. sprawy ze skargi J. G. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku z dnia 29 września 2023 r. nr 2201-IOV-3.4103.183-189.2023/10/02 w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące od maja do listopada 2018 r. oddala skargę.
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia 29 września 2023 r. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku (dalej jako: "Dyrektor IAS", "organ II instancji", "organ odwoławczy"), działając na podstawie: art. 233 § 1 pkt 1 w zw. z art. 220 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jednolity Dz. U. z 2022 r. poz. 2651 ze zm., dalej jako: "O.p."), art. 5 ust. 1 pkt 1, art. 19a ust. 1, art. 29a ust. 1, art. 86 ust. 1, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a, art. 108 ust. 1, art. 109 ust. 3 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (j.t. Dz. U. z 2017 r. poz. 1221 z późn. zm., dalej jako: "u.p.t.u."), po rozpatrzeniu odwołania J. G. (dalej jako: "Skarżący", "strona", "podatnik") od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w Pruszczu Gdańskim (dalej jako: "Naczelnik US", "organ I instancji") z dnia 31 stycznia 2023 r. określającej:
1. zobowiązanie w podatku od towarów i usług za: maj 2018 r. - 9.835 zł, lipiec 2018 r.- 11.581 zł, wrzesień 2018 r. - 4.312 zł, październik 2018 r. - 11.424 zł;
2. kwotę nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do odliczenia w następnych okresach rozliczeniowych za: czerwiec 2018 r. - 920 zł, sierpień 2018 r. - 887 zł, listopad 2018 r. - 149 zł,
3. podatek do zapłaty na podstawie art. 108 u.p.t.u. za: maj 2018 r. - 8.050 zł, czerwiec 2018 r. - 17.549 zł, lipiec 2018 r. - 44.068 zł, utrzymał decyzję organu I instancji w mocy.
W uzasadnieniu przypomniano, że na podstawie upoważnienia Naczelnika Urzędu Skarbowego w Pruszczu Gdańskim z dnia 10 listopada 2021 r. przeprowadzono kontrolę podatkową w zakresie prawidłowości rozliczeń Skarżącego z budżetem w zakresie podatku od towarów i usług za okres od maja 2018 r. do listopada 2018 r.
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami Naczelnik US dnia 2 listopada 2022 r. wszczął wobec strony postępowanie podatkowe w zakresie rozliczenia podatku VAT za ww. okresy rozliczeniowe, które zostało zakończone wydaniem 31 stycznia 2023 r. decyzji.
Z uzasadnienia decyzji wynikało, że podatnik badanym okresie:
1. zawyżył podatek należny za maj, czerwiec i lipiec 2018 r. odpowiednio o kwoty 8.050 zł oraz 17.549 zł i 44.068 zł w związku z rozliczeniem faktur nie dokumentujących rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, wystawionych na rzecz podmiotów powiązanych, tj. J. oraz J1., z tego tytułu powstał obowiązek zapłaty tego podatku na podstawie art. 108 ust. 1 u.p.t.u.,
2. zawyżył podatek naliczony z tytułu rozliczenia faktur, nieodzwierciedlających rzeczywistych transakcji gospodarczych, wystawionych przez:
- P. - za maj o kwotę 2.254 zł, za czerwiec o kwotę 16.675 zł, za lipiec o kwotę 16.836 zł, za sierpień o kwotę 2.783 zł oraz za październik o kwotę 2.760 zł,
- podmioty powiązane, tj. J., J1. oraz A. – za maj o kwotę 10.961,80 zł, za lipiec o kwotę 39.249,50 zł oraz za październik 10.603 zł,
3. zawyżył podatek naliczony o kwotę 104,60 zł w związku z błędnym rozliczeniem faktur wystawionych przez P1. oraz P2.. (omyłkowo odliczył 50% podatku VAT obliczonego od kwoty brutto).
Ponadto:
• zaewidencjonował nie dokumentujące rzeczywistych zdarzeń gospodarczych faktury wystawione przez U., tj. podmiot korzystający ze zwolnienia podmiotowego w podatku VAT na podstawie art. 113 ust. 1 u.p.t.u., a zatem nieprawidłowości te nie wpłynęły na końcowe rozliczenie podatku należnego.
Dyrektor IAS w opisanej powyżej decyzji z dnia 29 września 2023 r. wskazał, że przedmiot sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do konieczności rozstrzygnięcia, czy zasadnie organ I instancji:
1. stwierdził, że strona wystawiała (na rzecz podmiotów powiązanych J., J1. oraz A.) oraz posługiwała się fakturami (wystawianymi przez ww. podmioty powiązane oraz przez P. i U.), które nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych, a w konsekwencji stwierdził naruszenie przez podatnika przepisów art. 19a ust. 1 oraz art. 86 ust. 1 u.p.t.u.,
2. określił stronie podatek do zapłaty na podstawie art. 108 u.p.t.u., z tzw. pustych faktur wystawionych na rzecz podmiotów powiązanych;
3. zakwestionował księgi podatkowe podatnika.
Podkreślono, że sporne rozliczenia dotyczą tych samych transakcji, które są przedmiotem odwołań od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w Pruszczu Gdańskim, złożonych przez podmioty powiązane z firmą P3. W sprawach tych prowadzona była jednocześnie analiza zgromadzonego materiału dowodowego celem ustalenia prawidłowego przebiegu transakcji.
Mając zatem powyższe na uwadze oraz treść art. 166 § 1 O.p., zgodnie z którym: "w sprawach, w których prawa i obowiązki stron wynikają z tego samego stanu faktycznego oraz z tej samej podstawy prawnej i w których właściwy jest ten sam organ podatkowy, można wszcząć i prowadzić jedno postępowanie dotyczące więcej niż jednej strony", organ postanowił połączyć prowadzone postępowania odwoławcze od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w Pruszczu Gdańskim:
• Nr 2221-SPV-2.4103.162.2022.10 z dnia 27 grudnia 2022 r., wydanej wobec J1.;
• Nr 2221-SPV.4103.46.2023.10 z dnia 31 stycznia 2023 r., wydanej wobec P3.;
• Nr 2221-SPV.4103.47.2023.13 z dnia 28 lutego 2023 r., wydanej wobec A.G.;
• Nr 2221-SPV.4103.48.2023.14 z dnia 31 marca 2023 r., wydanej wobec J.
Łączne rozpatrzenie ww. spraw w jednym postępowaniu umożliwiło bowiem dokładniejsze wyjaśnienie wszystkich istotnych dla treści rozstrzygnięć (wyniku postępowania) okoliczności, zastosowanie jednolitych kryteriów przeprowadzanych ocen, a co najważniejsze - udostępnienie stronom pełnej informacji o dokonanych przez organ ustaleniach oraz przyjętych przez niego preferencjach.
Odnosząc się do sprawy organ następnie przypomniał treść art. 5 ust. 1 pkt 1, art. 108 ust. 1, art. 86 ust. 1 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4a u.p.t.u.
Organ II instancji wskazał, że J. G. rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej na własne nazwisko dnia 28 października 2014 r.:
- pierwotnie pod firmą P4. w zakresie: 33.15.Z naprawa i konserwacja statków i łodzi – działalność wykreślona z CEiDG dnia 16 kwietnia 2015 r.,
- a następnie od dnia 23 kwietnia 2015 r. pod firmą P3. w zakresie: 33.15.Z. naprawa i konserwacja statków i łodzi; 43.39.Z wykonywanie pozostałych robót budowlanych wykończeniowych; 74.20.Z. działalność fotograficzna.
W dniu 18 kwietnia 2016 r. Skarżący zarejestrował w KRS spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością – J., w której jest jedynym udziałowcem, posiadającym udziały o wartości 5.000 zł oraz Prezesem Zarządu, uprawnionym do samodzielnego reprezentowania Spółki. Głównym przedmiotem działalności Spółki jest również naprawa i konserwacja statków i łodzi.
J1. została zarejestrowana w KRS 25 maja 2017 r. Udziałowcem Spółki jest J., a jej komandytariuszem J. G.. Wysokość sumy komandytowej została określona na 5.000 zł. Osobą uprawnioną do reprezentacji Spółki jest wspólnik - J., reprezentowana przez J. G. Głównym przedmiotem działalności Spółki jest także w tym przypadku naprawa i konserwacja statków i łodzi.
Jest to jeden z kilku podmiotów reprezentowanych/prowadzonych przez tą samą osobę, tj. J. G., których głównym przedmiotem działalności jest naprawa i konserwacja statków i łodzi.
W badanym okresie J. G. reprezentował też przedsiębiorstwo zarejestrowane na żonę – A. G., działające pod firmą A1. (dalej: A2. lub A. G.) w zakresie: 33.15.Z naprawa i konserwacja statków i łodzi (w oświadczeniu z dnia 30 listopada 2021 r. - akta A. G. T. I, k. 8 - A. G. wskazała, że "wszystkimi sprawami prowadzenia firmy zajmował się tylko mąż J. G."). Działalność A. G. została wykreślona z CEiDG z uwagi na jej likwidację z dniem 28 lutego 2019 r..
We wszystkich ww. podmiotach nie tylko zakres działalności był taki sam. Podmioty te:
• miały zgłoszony ten sam adres prowadzenia działalności - ul. [...], P5.
• działalność prowadziły na tym samym terenie, tj. na terenie T.
• korzystały z tego samego zaplecza technicznego:
- A. G. nie posiadała żadnych środków trwałych, podobnie jak J1. (akta J1.: T. II, k. 410), która w ewidencji środków trwałych wykazała tylko jeden składnik majątkowy - laptop przyjęty do używania w grudniu 2020 r., a zatem ponad dwa lata po badanym okresie;
- składniki majątkowe wykorzystywane w prowadzonej działalności gospodarczej miały tylko P3. (akta P3. T. II., k. 261-262) oraz strona – J. (T. I, k. 76-77). Przy tym, Spółka część z nich, tj. zestaw malarski, oczyszczarkę, kontener oraz agregat osuszający, nabyła tego samego dnia - 31 stycznia 2018 r., na podstawie jednej faktury o nr [...] od P3. (w prowadzonych przez te podmioty gospodarcze ewidencjach środków trwałych w tym samym dniu doszło z jednej strony - w firmie P3. - do likwidacji ww. całkowicie zamortyzowanych środków trwałych i w tym samym dniu, te same składniki majątkowe zostały wykazane w ewidencji środków trwałych przez J., która przyjęła je do używania i amortyzacji "natychmiastowej");
- z ewidencji środków trwałych J. wynika ponadto, że choć zarejestrowana została dnia 18 kwietnia 2016 r., to ww. środki trwałe nabyte w styczniu 2018 r. były pierwszymi, które miały bezpośredni związek z rodzajem zgłoszonej działalności gospodarczej.
Przypomniano, że większość pracowników - w tym obcokrajowcy - zatrudniona była na umowę o dzieło. Na umowę o pracę w badanym okresie zatrudnieni byli pracownicy tylko w Spółce z o.o. (łącznie 7 osób) i w Spółce z o.o. Sp. k. (łącznie 3 osoby). Część pracowników pracowała "rotacyjnie" w ww. podmiotach powiązanych, co potwierdzają złożone przez nich zeznania w charakterze świadków.
Z zeznań tych - na co zwrócił uwagę organ I instancji - wynika ponadto, że:
• często nie mieli oni świadomości, że na zawieranych umowach widnieją nazwy różnych firm powiązanych z J. G. lub nie wiedzieli, dla której konkretnie firmy J. G. pracowali (por. zeznania: A1. M. - akta P3. T. V,k. 906-912; B. L. - akta P3. T. V,k. 901-904; S. K. - T.IV, k. 808-811, P. M1. T.IV, k. 804-806), albo
• wiedzieli, że umowy mieli zawierane z różnymi firmami J. G., ale nie znali powodów dla których następowała zmiana pracodawcy (por. zeznania: J1. C. - T.IV, k. 812-815),
• wszyscy - niezależnie od tego w jakiej firmie byli zatrudnieni - twierdzili, że pracują dla J. G..
Okoliczności te jednak pozostają bez znaczenia dla sprawy. Ani fakt rotacji pracowników, ani to, że wg ich zeznań pracowali dla "G." (co jest akurat zrozumiałe skoro we wszystkich firmach był "szefem") nie ma decydującego wpływu na sprawę.
Nie ulega bowiem wątpliwości - co zauważył również organ pierwszej instancji - że w badanym okresie wszystkie ww. podmioty (z wyjątkiem firmy A2., która począwszy od czerwca 2018 r., nie zatrudniała żadnych pracowników) posiadały możliwości kadrowe do wykonywania usług będących przedmiotem ich działalności. W swoich zeznaniach pracownicy potwierdzili ponadto fakt wykonywania tych usług na rzecz podmiotów zewnętrznych. Nie mieli jednak wiedzy, aby podmioty powiązane, w których okresowo świadczyli pracę, wykonywały usługi dla siebie nawzajem (por. zeznania M. W.- T.IV k. 822-823; W. K1. - T. IV k. 817-818, J. C. - T.IV, k. 812-813; S. K. - T. IV, k. 808).
Z akt sprawy wynika ponadto, że w badanym okresie wszystkie podmioty powiązane z J. G. miały po stronie sprzedaży jednego wspólnego kontrahenta zewnętrznego, tj. R. (dalej jako: R.). Przy czym:
1. P3. oraz A2. wystawiały faktury tylko dla tego podmiotu zewnętrznego - pozostałe faktury sprzedaży wystawiane były przez te podmioty wyłącznie na rzecz podmiotów powiązanych,
2. J1.. - wystawiała faktury również dla N.; P6.; N1.; zaś J. - dla N2.; B.; M. - na rzecz P3. natomiast obie ww. Spółki wystawiły łącznie po trzy faktury sprzedaży (każda w maju, lipcu i październiku 2018 r.).
Z kolei po stronie zakupów usług będących przedmiotem działalności podmioty te wykazały faktury wystawiane przez siebie nawzajem oraz przez P. i U.
Następnie przedstawiono zestawienie faktur zakupu i sprzedaży usług będących przedmiotem prowadzonej działalności gospodarczej, zaewidencjonowanych w badanym okresie od maja do listopada 2018 r. w rejestrach zakupów i sprzedaży. Opis i ocena ww. transakcji przedstawiono na str. 15 – 19 zaskarżonej decyzji.
W ocenie Dyrektora IAS, wskazane nieprawidłowości potwierdzają stanowisko organu I instancji, że fakturowanie usług pomiędzy podmiotami powiązanymi nie dotyczyło rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Było jedynie fikcją stworzoną na potrzeby rozliczeń podatkowych tych podmiotów i to zarówno w zakresie podatku VAT jak i podatku dochodowego.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że każdy z podmiotów powiązanych, oprócz Firmy A2., która - jak już wcześniej wykazano - w okresie od czerwca do sierpnia 2018 r. nie zatrudniała żadnych pracowników, wykonywał usługi na rzecz podmiotów zewnętrznych. Okoliczności tych nie kwestionował również organ I instancji.
Fakturowanie jednak pomiędzy sobą poszczególnych usług nie miało - wbrew twierdzeniom podatnika -żadnego uzasadnienia ani faktycznego ani ekonomicznego. Podkreślono bowiem, że: krążące pomiędzy podmiotami powiązanymi faktury za usługi, które nie zostały następnie sprzedane na rzecz żadnego podmiotu zewnętrznego; faktury nabycia poszczególnych usług z datą późniejszą niż data ich sprzedaży na zewnątrz, czy wreszcie wyższe kwoty nabycia usług od podmiotów powiązanych niż cena ich sprzedaży na zewnątrz, (patrz decyzje wydane dla J1.., J. oraz dla A. G.) potwierdzają, że to "wewnętrzne" fakturowanie miało jedynie na celu obniżenie podatku należnego. Bez tego fakturowania - o czym świadczą rozliczenia zawarte w skarżonych decyzjach organu I instancji - podmioty powiązane (z wyjątkiem A2.), w tym również strona zobowiązane były do zapłaty podatku VAT, w miejsce wykazanego podatku do odliczenia w następnych miesiącach lub do zapłaty podatku w kwocie wyższej niż wynikająca z deklaracji.
Organ nie kwestionował przy tym, że co do zasady w praktyce występują sytuacje, w których: sprzedaż usług następuje po cenie niższej, tj. ze stratą dla sprzedającego celem np. uniknięcia kar umownych; istnieje konieczność posłużenia się pracownikami z innych firm (w tym powiązanych) celem terminowego wykonania prac i uniknięcia utraty zaufania kontrahenta; w dokumentacji pojawiają się pomyłki pisarskie, wprowadzające w błąd, jednakże w niniejszej sprawie powyższe okoliczności nie zostały w żaden sposób udokumentowane.
Brak jest w szczególności: jakichkolwiek dokumentów potwierdzających, że w związku z zagrożeniem terminu konieczne jest posłużenie się zasobami kadrowymi innej firmy, jakichkolwiek kalkulacji cenowych, czy też ustaleń pomiędzy firmami o konieczności pomocy w wykonaniu konkretnych zleceń, które umożliwiałyby weryfikację twierdzeń podatnika w tym zakresie. Za niewystarczające uznano przy tym lakoniczne twierdzenia podczas przesłuchania w charakterze strony (T. IV., k. 832-838), gdy zapytany o powód zakupu od P3. J. G. usług przez J1.. wskazał jedynie: "Pewnie moi pracownicy pracowali. Dlatego została wystawiona faktura", czy też twierdzenia dotyczące uzgodnień warunków wykonania danej usługi w formie ustnej.
To, że transakcje fakturowane były pomiędzy podmiotami powiązanymi w żaden sposób nie zwalnia z posiadania dokumentacji potwierdzającej tak okoliczności zawarcia umowy/zlecenia wykonania usług, uzgodnień i kalkulacji cenowych oraz innych dowodów potwierdzających zlecenie i wykonanie zleconych prac. Wręcz przeciwnie, to właśnie w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi wymagana jest szczególna dbałość, aby transakcje były transparentne, a rozliczenia pomiędzy tymi podmiotami możliwe do zweryfikowania tak pod względem faktycznym, formalnym, jak i finansowym, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca. Kierowanie kilkoma różnymi podmiotami przez jedną osobę - na co wskazał Podatnik w odwołaniu - jest prawnie dopuszczalne. Nie daje jednak tej osobie prawa do wykorzystywania swojej pozycji w tych firmach w sposób niezgodny z prawem. "Przerzucanie" - jak określa to J. G. - pracowników z jednej firmy do wykonywania prac realizowanych przez inną firmę wymaga udokumentowania wykonania prac oraz tego w jakim charakterze pracownicy ci realizowali powierzone im zadania, tj.:
• czy zostali do nich wynajęci - wówczas firmie wynajmującej przysługuje z tego tytułu wynagrodzenie, a fakt wynajmu pracowników powinien być udokumentowany stosowną umową określającą warunki i zakres powierzonych im prac oraz sposób ustalenia wynagrodzenia z tego tytułu dla ich pracodawcy,
• czy też wynikało z podzlecenia wykonania określonych prac firmie ich zatrudniającej jako podwykonawcy - wówczas przysługuje tej firmie wynagrodzenie z tytułu wykonania takiego zlecenia, co również wymaga udokumentowania.
W niniejszej sprawie jednak - jak już wyżej wskazano - strona nie przedłożyła żadnych dokumentów, na podstawie których byłoby możliwe ustalenie stanu faktycznego w tym zakresie. Co więcej, w przypadku firmy A2., która w okresie od czerwca do sierpnia nie zatrudniała żadnych pracowników, argument ten jest zupełnie nietrafiony.
Mając zatem na uwadze powyższe okoliczności, w tym charakter stwierdzonych nieprawidłowości, jak i to, że J. G. był jedyną osobą uprawnioną nie tylko do reprezentacji każdego z ww. podmiotów, ale samodzielnie:
• kierował tymi firmami,
• podejmował wszelkie decyzje dot. ich funkcjonowania, zawieranych umów, zatrudnianych pracowników,
• rozliczał się z kontrahentami, wypłacał wynagrodzenia pracownikom,
• zajmował się organizacją pracy we wszystkich tych firmach - był osobą prowadzącą prace (wyjaśnienia - T.V, k. 560); a ponadto
• to On swoim nazwiskiem - jak sam to podkreślał wielokrotnie, w tym również w odwołaniu - firmował działalność gospodarczą ww. podmiotów,
zasadne jest stwierdzenie, że wykorzystał swoją pozycję do działań oszukańczych. Wystawianie przez wszystkie ww. podmioty sobie nawzajem pustych faktur nie byłoby bowiem możliwe, gdyby nie istniejące pomiędzy nimi powiązania.
Co więcej, w ocenie organu odwoławczego, z uwagi na identyczny zakres prowadzonej działalności gospodarczej tworzenie kolejnych podmiotów przez stronę służyło właśnie do wykorzystania konstrukcji podatku VAT w celu obniżenia zobowiązań podatkowych.
Z uwagi na brak jakiegokolwiek gospodarczego uzasadnienia dla wykonywania sobie nawzajem usług przez tworzone przez podatnika podmioty, nie sposób uznać, że nie miał on - jako osoba je reprezentująca - wiedzy o tym, iż odliczając podatek naliczony działa w warunkach naruszenia prawa. Strona miała zatem świadomość tego, że w rzeczywistości nie nabywa usług od podmiotów powiązanych, a w związku z tym, że odlicza podatek naliczony z faktur nie dokumentujących rzeczywistego obrotu.
W świetle powyższego, podniesione przez podatnika w odwołaniu
w powyższym zakresie zarzuty uznano za nieuzasadnione. Prawidłowo zatem organ I instancji stwierdził:
• po stronie podatku naliczonego - na podstawie powołanego wyżej art. 88ust. 3a pkt 4 lit. a) w związku z art. 86 ust. 1 u.p.t.u.- że faktury dot. nabycia usług od podmiotów powiązanych nie mogą stanowić podstawy do odliczenia wykazanego w nich podatku naliczonego,
• po stronie podatku należnego - na podstawie art. 19a ust. 1 u.p.t.u. - zakwestionował faktury sprzedaży usług wystawione na rzecz tego podmiotu powiązanego.
Zasadnie również określił wysokość podatku do zapłaty przez stronę na podstawie powołanego wyżej art. 108 ust. 1 u.p.t.u. z tytułu faktur nie dokumentujących faktycznych zdarzeń gospodarczych, a wystawionych na rzecz podmiotów powiązanych.
Ocena transakcji z P..
W rejestrach zakupów za badany okres - jak już wyżej wykazano w tabelach na str. 11-15 - zostały zaewidencjonowane faktury nabycia usług malarskich wystawione przez P..
W ocenie organu II instancji, faktury wystawiane przez P. nie dokumentują faktycznych transakcji. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że:
• ww. podmiot nie mógł tych prac wykonać,
• strona wiedziała, że wystawiane na jej rzecz faktury są puste, tj., że wskazane w nich czynności nie zostały wykonane przez ich wystawcą.
W aktach sprawy został zgromadzony obszerny materiał dowodowy - akta J. T. III, k. 883-1204; akta J. T. III, k. 883-1204 (częściowo wyłączony z jawności dla strony z uwagi na zawarte w nich informacje dot. osób trzecich - akta wyłączone z jawności: akta J. T. I, k. 104-419) potwierdzający, że P. to firma, która nie prowadziła rzeczywistej działalności gospodarczej. Działalność miała charakter fikcyjny i przestępczy - została założona wyłącznie w celu wystawiania pustych faktur dla odbiorców tych faktur.
W szczególności podkreślono, że z porównania:
• zebranych w sprawie dowodów źródłowych dot. P.,
• zeznań K. K2. (zeznania z dnia 29 maja 2018 r. akta J. T. III, k. 1094-1095 oraz z dnia 1 czerwca 2021 r. akta J. T. II, k. 781-785) oraz zeznań A2. R. (zeznania z dnia 5 czerwca 2018 r. akta J. T. III, k. 1096-1098, z dnia 17 lutego 2021 r. akta J. T.lll, k. 1080-1091 oraz z dnia 22 kwietnia 2022 r. akta J. T. III, k. 1096-1098,) jednoznacznie wynika, że A2. R. jest osobą całkowicie niewiarygodną, a zatem jego zeznania, w których potwierdza wykonanie prac zafakturowanych na rzecz podmiotów powiązanych z J. G. nie mogą być uznane za dowód w sprawie. Wynika to z następujących okoliczności:
• A2. R., kuzyn K. K2., nie mógł na siebie założyć działalności gospodarczej "bo miał komornika" i wykorzystał dane osobowe K. K2. do zarejestrowania fikcyjnej działalności gospodarczej. Za udostępnienie tych danych co miesiąc wypłacał Jej wynagrodzenie w wysokości 1.000 zł,
• K. K2. nie prowadziła działalności gospodarczej i - wbrew zeznaniom A2. R. - nie miała żadnej wiedzy na jej temat: A2. R. powiedział jej, że to była budowlanka (robili elewacje), nie wiedziała kto wykonuje prace, na które wystawione są faktury, nie wiedziała gdzie była przechowywana dokumentacja firmy, jakie księgi i ewidencje były prowadzone, jakie podatki "płaciła", nie znała żadnych podmiotów, na rzecz których były wystawiane faktury, w tym również J. G. i podmiotów z nim powiązanych, ani podmiotów które wystawiały faktury na jej rzecz,
• A2. R. - co potwierdziła K. K2. - legitymował się co prawda pełnomocnictwem do działania w jej imieniu, posiadał dostęp do firmowego konta bankowego, pieczęcie firmowe, wystawiał faktury i inne dokumenty, które - jak twierdzi (zeznania z 5 czerwca 2018 r. T. III, k. 1098 verte) - podpisywała K. K2.. Posiadane "uprawnienia" wykorzystywał jednak w sposób nieuprawniony. Już nawet wskazane przez niego okoliczności w jakich podpisywane były przez K. K2. dokumenty/faktury (podpisy składała "w okolicach domu", "na mieście", "na ulicy", "w okolicach dworca", "na ławeczce na mieście" albo w M1.) budzą poważne wątpliwości. Najistotniejsze jest jednak to, że K. K2., choć potwierdziła w jakich sytuacjach podpisywała dokumenty firmowe, to jednak zakwestionowała podpisy na znacznej części okazanych jej dokumentów wskazując: "to nie jest mój podpis, żadne z tych faktur sprzedaży nie podpisałam. Rozpoznaję to od razu. To jest całkowicie inny podpis. Ja się podpisuje cały czas tak samo i to widać na dokumentach, które podpisałam w toku kontroli. Mój podpis to zupełnie inny. Mój podpis jest na upoważnieniu na tym co państwu podpisałam (....). Ja tych okazanych mi faktur sprzedaży nigdy nie widziałam i nie podpisałam. Ja myślę, że faktury są podpisane przez kuzyna A2. R.. To on tak podpisywał (....)".
Z uwagi na powyższe zeznania oraz oświadczenie J. G. z dnia 14 kwietnia 2020 r. ("Na wszystkich dokumentach widnieje podpis właścicielki P." - akta J1. T. III, k. 563) dokonano porównania podpisów K. K2. zamieszczonych na protokołach z jej przesłuchań z podpisami znajdującymi się na fakturach i protokołach odbioru wystawianych przez P. na rzecz wszystkich podmiotów powiązanych z J. G. oraz na umowach ramowych o świadczeniu usług (umowy z dnia 1 kwietnia 2018 r. - akta J. T. II, k. 828-830; akta P3. T. II, k. 219-223; akta J1. T. II, k. 524-526; akta A2. T. I, k. 119-123). Podpisy te znacząco różnią się od siebie, co potwierdza złożone w tym zakresie przez K. K2. zeznania.
Podkreślono przy tym , że nikt nie jest uprawniony do składania na dokumentach podpisów, posługując się imieniem i nazwiskiem innej osoby. Takie działanie jest nie tylko naganne, ale niezgodne z przepisami i może być kwalifikowane jako przestępstwo fałszerstwa. Oznacza to, że wszystkie dokumenty wystawione na rzecz podmiotów powiązanych z J. G. również z tego powodu nie mogą być uznane za rzetelne i dokumentujące faktyczne zdarzenia gospodarcze,
• dowodem na realizację zafakturowanych przez P. usług nie mogą być również wskazane wyżej umowy ramowe o świadczeniu usług. Na wszystkich tych umowach widnieje taka sama data (1 kwietnia 2018 r.), wszystkie są tej samej treści i na wszystkich widnieje ten sam podpis o treści "K. K2.", który - jak wyżej wskazano - został przez tę osobę zakwestionowany jako autentyczny. Dodatkowo organ odwoławczy zwrócił uwagę na treść umowy, z której wynika, że:
- przedmiot umowy (§ 1) to: pkt 1 świadczenie przez Zleceniobiorcę usług na terenie kraju i zagranicą na rzecz Zleceniodawcy obejmujących wykonywanie czynności opisanych w załączniku nr 1; pkt 2 każdorazowe wykonanie usługi uruchamiane jest zleceniem szczegółowym (załącznik nr 1), będącym integralną częścią umowy - tymczasem brak jest w dokumentacji strony zleceń, które zgodnie z § 4 pkt 4 umowy miały określać sposób i czas wykonania zleconych czynności. Ponadto zgodnie z § 6 pkt 1 to właśnie na podstawie zlecenia szczegółowego miało być zleceniobiorcy wypłacane wynagrodzenie;
- Zleceniobiorca zobowiązał się do przedłożenia Zleceniodawcy aktualnych zaświadczeń lekarskich stwierdzających brak przeciwwskazań do wykonywania przedmiotu umowy określonego w § 1 ust 1 i 2 - w aktach sprawy brak jest dowodów a nawet informacji, że takie zaświadczenia zostały przedłożone stronie,
- Zleceniodawca zobowiązał się do dostarczenia Zleceniobiorcy projektów, dokumentacji technicznej oraz innych materiałów, a także informacji niezbędnych do należytego wykonania zlecenia - dokumentów takich nie posiada nawet sama strona skoro nie potrafi wyjaśnić w szczególności zakresu prac których opis na fakturach jest bardzo ogólnikowy;
- Zleceniodawca zobowiązał się do zapoznania Zleceniobiorcy z obowiązującymi przepisami BHP oraz P.Poż. na stanowisku pracy - strona dla własnej ochrony powinna posiadać dowody potwierdzające wykonanie obowiązku w tym zakresie. Tymczasem - jak wynika z wyjaśnień strony - nie miała ona w ogóle wiedzy, kto zafakturowane prace wykonywał - nie znała pracowników wystawcy faktur i znać nie mogła gdyż takowych nie posiadał ani zleceniobiorca ani jego rzekomy podwykonawca (W.);
- Zleceniodawca zobowiązał się nieodpłatnie przekazać odzież roboczą z logo spółki, którą Zleceniobiorca zobowiązał się użytkować w trakcie wykonywania usług. O wymianie zniszczonej odzieży decyduje każdorazowo przedstawiciel Zleceniodawcy - brak dowodów aby taka odzież była komukolwiek przekazywana;
- Zleceniobiorca wykonywać będzie zlecone czynności osobiście. Ewentualnie powierzenie wykonania czynności stanowiących przedmiot niniejszej umowy w całości lub części innej osobie wymaga zgody Zleceniodawcy wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności; Zleceniobiorca nie zatrudniał pracowników, a zatem nie mógł samodzielnie wykonywać żadnych zlecanych prac, a strona nie przedłożyła żadnej pisemnej zgody na powierzenie wykonania prac innemu podmiotowi,
- Potwierdzeniem wykonania zleconych czynności jest protokół zdawczo odbiorczy, sporządzony i podpisany przez przedstawicieli obu stron - wszystkie protokoły odbioru mają tą samą treść -zawierają opis prac wskazany na fakturze oraz wskazanie: "nie zgłoszono żadnych uwag" bądź " ogólna jakość wykonanych robót jest dobra i nie budzi żadnych zastrzeżeń ze strony odbiorcy. W związku z powyższym odbiorca przyjmuje pod względem jakościowym i ilościowym przedmiot odbioru - z żadnych dokumentów nie wynika jednak jaka była ilość wykonanych prac, tj. np. jaka powierzchnia była przedmiotem malowania, konserwacji ani to na czym miały polegać prace i na jakim odcinku dalej jednostki (o ile była wskazana jednostka) miały być wykonane. Ponadto: protokoły nie odwołują się do żadnego zlecenia; zawierają wskazanie, że odnoszą się konkretnej faktury, wystawionej w tym samym dniu, co sugeruje, że to protokół odbioru był sporządzany na podstawie faktury, a nie odwrotnie, jak wskazano to w § 6 pkt 3 umowy.
W świetle powyższego - w ocenie organu II instancji - nie ulega wątpliwości, że strona miała pełną świadomość, że ww. umowa nie jest realizowana i sporządzona została wyłącznie dla celów dowodowych.
Ponadto:
- A2. R. pierwotnie nie potrafił wskazać głównych kontrahentów P.; Zapytany o faktury wystawione dla Project, A2., J. oraz J1. wskazał, że "kojarzy mi się" w tych firmach I. występował J. G.. Nie potrafił jednak wskazać żadnych szczegółów tych "transakcji", nie wiedział kto był zleceniodawcą, kto dostarczał urządzenia lub inny sprzęt malarski. Stwierdził jedynie, że pracownicy W. wykonali te prace. Dopiero w zeznaniach z dnia 22 kwietnia 2022 r. bardzo szczegółowo opisywał prace wykonywane dla ww. podmiotów. Nie posługiwał się przy tym ich nazwami, tylko ogólnie wskazywał na J. G. lub J.. Zeznał przy tym, że prace na terenie R1. wykonywał tylko dla J., podczas gdy z wystawionych faktur wynika, że były one wystawiane na wszystkie podmioty J. G.. Jest to tyle istotne, że przecież P. "zawarła" umowy ramowe o świadczenie usług ze wszystkimi tymi podmiotami. Dziwi więc fakt, że A2. R. ich nie rozróżnia. Przy czym, nawet jeśli przyjąć za wiarygodne twierdzenia strony, że dla kontrahentów nie było ważne o jaką firmę J. G. w danym momencie chodzi, to i tak trudno uwierzyć, że A2. R. w ogóle nie wspomniał o tym, że faktury wystawiał na różne firmy. Dopiero zapytany o to wprost wskazał, że "tak" wystawiał ale "nie kojarzę nazw, ale to było kilka firm, które on reprezentował". Nie pamiętał również imion i nazwisk tzw. prowadzących, o których mowa w fakturach, oraz nic mu nie mówiła nazwa N2., choć treść faktur wskazywała, że powinna zaś N. "się obiło o uszy". Nie "kojarzył" też (lub "kojarzył" słabo) żadnych nazw jednostek, na których miały być wykonywane fakturowane przez niego prace. W tej sytuacji trudno uznać za wiarygodne twierdzenia, że A2. R. faktycznie wykonywał sporne usługi. Przy czym, nawet jeśli przebywał na terenie [...] czy R1. - jak wskazali to niektórzy przesłuchani w niniejszej sprawie świadkowie - to nie potwierdza to tego, że wykonywał te prace. Jakkolwiek bowiem część z nich potwierdziła, że go znają osobiście lub z widzenia, to jednak albo kojarzyli go raczej z firmą M2. (której przepustką - jak sam wskazał - się posługiwał), albo potwierdzali jedynie, że ktoś taki był. Nie potwierdzili jednak, aby jego pracownicy wykonywali pracę dla J. G.. Trudno przy tym uznać, że słowa A3. Z. (T. II., k. 647 verte) że był jakiś [...], "miał 5 ludków, też jakaś kobieta łaziła i rury malowała" należy odnieść do firmy P., zwłaszcza, że K. K2. nigdy nie była - jak sama oświadczyła - w miejscu wykonywania robót;
- ważną osobą dla A2. R. był G. N., którego przed założeniem działalności poznał "na [...]"; G. N. zaoferował mu pomoc (w tym czasie nie miał pracy); to on "przez swoje firmy (taką firmą była np. W.) wystawiał faktury dla P.", mówił że: "jakąś tam możliwość wystawienia faktur ma" - przekazywał A2. R. w imieniu W. wystawione i rzekomo podpisane faktury. Nie jest to jednak prawdą. Żadna z faktur, na których jako wystawca figuruje W. nie została podpisana (T III, k. 883-926).
A2. R. brał udział - jak twierdzi - "w rozliczeniach pracowników G. N.", w tym wypłacał im pieniądze, ale zdarzało się, że sam robił listy płac pracowników W. Nie pamięta jednak danych tych pracowników, a listy zostały oddane [...] z W. Twierdzi przy tym, że był okres, kiedy w W. było około 40 pracowników. Pracownicy W. wskazani byli na przepustkach uprawniających do wejścia na teren stoczni jako pracownicy M2.. Sam również miał przepustkę, na której widniała firma M2..
Z firmy P. płacił "G. N.jako zapłatę za otrzymane od niego faktury, czyli W. ". Płacił mu osobiście gotówką (czasami 100.000 zł, czasami 50.000 zł) - pochodzącą z konta K. K2. - do ręki w jego samochodzie. Również dokumenty księgowe P. - po zmianie biura rachunkowego - przekazywał G. N., który mówił, że je zawiezie do biura. A2. R. nigdy nie był w tym biurze rachunkowym. Zeznał, że G. N. nie był współwłaścicielem firmy W., ale na podstawie rozmowy telefonicznej z "osobą, która przedstawiła się jako prezes W." (a której szczegółów nie pamięta) uznał, że jest jej przedstawicielem. Nie sprawdzał jednak czy rzeczywiście był upoważniony do reprezentowania tej firmy, nie widział dokumentu tożsamości G. N., nie zna jego adresu, wie tylko, że był z W1., a w G. wynajmował mieszkanie. G. N. nie znała również K. K2., choć został ustanowiony jej pełnomocnikiem w toku kontroli - pamięta, że było dwóch pełnomocników w trakcie kontroli, ale o G. N. powiedział jej kuzyn i on kazał wskazać G. N. jako pełnomocnika do tej kontroli; nie wie gdzie mieszka G. N., ale jakiś adres, jako adres pełnomocnika w protokole kontroli został wskazany;
- A2. R. nie sprawdzał również w żaden sposób firmy W.; nie był w jej siedzibie, nie zna nawet imienia i nazwiska prezesa jej Spółki, tj. T. B.
Tymczasem z akt sprawy (t. III, k. 883-979) wynika, że działalność W. była w badanym okresie fikcją:
- z treści wystawionych przez nią na przez P. faktur (T III, k. 883-926) - a była jedynym podmiotem, którego faktury P. zaewidencjonowała w rejestrze zakupów w okresie od maja do listopada 2018 r. - wynika, że wszystkie faktury były wystawiane ostatniego dnia miesiąca, na prace o różnym charakterze, w tym również za usługi budowlane, remontowe, prace brukarskie, ziemne, stolarskie, montersko - spawalnicze, transportowe, porządkowe, obsługę magazynu, malarskie oraz bez określenia rodzaju prac jako "usługi zgodnie ze zleceniem". Na fakturach wskazana jest płatność przelewem bez wskazania numeru rachunku bankowego, na który ma być dokonany przelew, a terminy płatności były wydłużone do 2-3 miesięcy. Na żadnej fakturze - jak już wyżej wskazano - nie ma podpisu osoby uprawnionej do jej wystawienia,
- Spółka ostatnie sprawozdanie finansowe - zgodnie z KRS - złożyła za 2016 r.,
- nie złożyła deklaracji VAT 7k za IV kw. 2017 r., a za I, II i IV kwartał 2018 r. deklaracje zostały złożone nieskutecznie; spółka nie uregulowała podatku za 2017 r. i 2018 r. - pismo Naczelnika Trzeciego US Warszawa Śródmieście z dnia 27 kwietnia 2021 r. (T III, k. 883-926);
- dnia 23 stycznia 2017 r. rozwiązała umowę z Biurem Rachunkowym o prowadzenie ksiąg oraz wypowiedziała udzielone pełnomocnictwo,
- nie składała PIT-4R - nie zatrudniała pracowników, nie miała żadnych pełnomocników, w tym również G. N.,
- dnia 15 grudnia 2018 r. - Naczelnik właściwego miejscowo Urzędu Skarbowego poinformował Sąd Rejestrowy w Warszawie, że umowa najmu siedziby spółki została wypowiedziana dnia 12 października 2017 r.,
- decyzją z dnia 29 marca 2019 r. Spółce uchylono nr NIP z uwagi na to, że począwszy od 12 października 2017 r. Spółka nie posiada siedziby i nie dokonała aktualizacji danych w tym zakresie (T. III, k. 1048-1049),
- brak jest kontaktu z Prezesem Spółki – T. B. od lipca 2015 r. (pismo Naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego w Gdyni z dnia 16 lutego 2021 r. - T. III, k. 1005).
Z powyższego jednoznacznie wynika, że W. już co najmniej od stycznia 2017 r. nie prowadziła działalności gospodarczej, nie zatrudniała żadnych pracowników. Nie mogła zatem wykonywać żadnych prac wykazanych na ww. fakturach wystawionych na rzecz P.. W ocenie Dyrektora IAS jej dane zostały wykorzystane w celu popełnienia oszustwa podatkowego.
Mając powyższe na uwadze zasadne jest stwierdzenie, że faktury wystawione na rzecz P3., A., J. Sp. z o.o., J1. przez P. są nierzetelne i nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych.
Sprzedawane przez P3., A., J., J1. na rzecz podmiotów zewnętrznych usługi nie były wykonywane przez żadnych podwykonawców, tylko przez te firmy. J. G. natomiast - jak już wyżej wykazano -wykorzystał swoją pozycję w tych firmach nie tylko do sztucznego fakturowania sobie nawzajem usług, ale również świadomie wprowadził do tych podmiotów puste faktury, wystawione przez P. celem uzyskania nieuprawnionej korzyści podatkowej.
Ustalone okoliczności, świadczące - w ocenie organu odwoławczego - o tym, że strony świadomie uczestniczyły w oszustwie podatkowym, uzasadniają odstąpienie od wykazania braku dobrej wiary.
Zasadnie zatem organ I instancji zakwestionował - na podstawie art. 86 ust. 1 w zw. z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT - prawo strony do odliczenia podatku naliczonego z faktur, na których jako wystawca widnieje P..
Zauważono końcowo, że pozostałe nabycia towarów i usług związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, które nie były przez organ I instancji kwestionowane, pozwoliły na obniżenie podatku należnego tylko w niewielkim zakresie. Wypracowany zaś przez J. G. system wzajemnego fakturowania pomiędzy podmiotami powiązanymi, oraz świadomego korzystania z pustych faktur wystawianych przez P., umożliwił unikanie płacenia podatków przez te firmy. Zauważyć bowiem należy, że podmioty te tylko sporadycznie wykazały w złożonych deklaracjach podatek należny (wykazała go J. wyłącznie za jeden miesiąc badanego okresu, tj. za czerwiec, a P3. tylko w maju i lipcu, a w pozostałym zakresie wszystkie podmioty wykazywały podatek podlegający odliczeniu do przeniesienia na następne okresy rozliczeniowe).
Transakcje z U.:
W ocenie Dyrektora IAS, bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy w zakresie podatku VAT pozostają ustalenia dokonane w zakresie nierzetelności faktur wystawionych przez A3. Z.
Jakkolwiek część faktur wystawionych przez tę osobę została zaewidencjonowana przez Podatnika w rejestrach zakupów, to jednak:
- po pierwsze: A3. Z. - jak już wyżej wskazano - korzystał ze zwolnienia podmiotowego, a zatem wystawiał faktury nie zawierające tego podatku,
- po drugie: nie zostały ujęte w rozliczeniach zawartych w złożonych przez podatnika deklaracjach, nie miały zatem wpływu na wysokość odliczonego podatku naliczonego, a w konsekwencji na wysokość określonego w decyzji zobowiązania w podatku VAT. Mogą mieć one jednak wpływ na poprawność rozliczenia w zakresie podatku dochodowego, stąd też ich ocena powinna być dokonana w odrębnym postępowaniu.
W tych okolicznościach, zdaniem Dyrektora IAS, zasadnie organ I instancji stwierdził nierzetelność prowadzonych przez podatnika dla potrzeb podatku VAT rejestrów zakupów i sprzedaży. W niniejszej sprawie skoro - wbrew twierdzeniom strony – Naczelnik US zasadnie stwierdził, że zarówno otrzymane jak i wystawione faktury nie odzwierciedlają stanu faktycznego, gdyż nie dokumentują faktycznych usług, to zobowiązany był do zastosowania ww. przepisów i stwierdzenia nierzetelności prowadzonych rejestrów VAT w tym zakresie.
Podatnik wniósł na opisaną decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wnosząc o jej uchylenie w całości i przekazanie do organu celem ponownego rozpatrzenia sprawy.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów:
- art. 121 § 1 oraz art. 122 O.p. poprzez prowadzenie postępowania podatkowego w sposób niebudzący zaufania do organów podatkowych, naruszenie zasady in dubio pro tributario (zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika), polegające na jednostronnej i nieobiektywnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, rozstrzyganiu wszelkich wątpliwości co do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy na niekorzyść Skarżącego oraz pomijaniu okoliczności dla niego korzystnych, przejawiające się w szczególności fragmentaryczną i jednostronnie korzystną dla organu podatkowego analizą zeznań świadków oraz wyciąganie z dowodów niedotyczących bezpośrednio skarżącego negatywnych dla niego skutków,
- art. 120, art. 121 § 1, art. 180 § 1, art. 181, art. 187 § 1 O.p. poprzez zaniechanie badania dobrej wiary i należytej staranności po stronie skarżącego w toku prowadzonej przez niego działalności gospodarczej w zakresie transakcji gospodarczych z podwykonawcami, pomimo że sporne usługi zostały bezsprzecznie wykonane, a więc transakcje nimi udokumentowane miały rzeczywiście miejsce, czego nie wyklucza również sam organ podatkowy;
- art. 120, art. 121 § 1, art. 124, art. 122 i art. 191 O.p. poprzez dowolne uznanie, że skarżący wiedział, iż bierze udział w procederze wykorzystywania faktur, które nie obrazują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a jego działanie ma charakter działania oszukańczego oraz stanowi nadużycie prawa,
- art. 125 § 1 O.p. poprzez brak wnikliwości w zakresie rozpatrzenia zebranego w trakcie postępowania materiału dowodowego,
- art. 187 § 1 O.p. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, (stronnicza analiza zeznań świadków, w tym pracowników skarżącego), a także naruszenie art. 120, art. 121 § 1, art. 122, art. 180 § 1, art. 181, art. 187 § 1, art. 191 O.p. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, a także zaniechanie wszechstronnego rozpatrzenia zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz dokonanie jego pobieżnej i dowolnej oceny, wbrew zasadom logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego, co w konsekwencji doprowadziło do dokonania błędnych ustaleń, iż faktury VAT wystawione przez podwykonawców nie dokumentują rzeczywistych transakcji gospodarczych, a tym samym że skarżący niezasadnie odliczył podatek naliczony wynikający ze spornych faktur, świadomie uczestnicząc w transakcjach stanowiących nadużycie w podatku od towarów i usług;
- art. 191 O.p. poprzez przekroczenie granic zasady swobodnej oceny dowodów, poprzez niepoparcie oceny dowodów na przekonywających podstawach i wyprowadzenie niepoprawnych wniosków na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności jw. w przypadku bezpodstawnego uznania, iż sporne faktury nie odzwierciedlają faktycznych zdarzeń gospodarczych, a także całkowite pominięcie dowodów korzystnych dla skarżącego w postaci zeznań samego skarżącego oraz zeznań licznych świadków, wykonujących prace na rzecz skarżącego,
- art. 193 § 4 O.p. poprzez nieuznanie za dowód ksiąg, w sytuacji naruszenia ww. przepisów,
- art. 86 u.p.t.u. poprzez naruszenie zasady neutralności VAT,
- art. 88 u.p.t.u. poprzez uznanie, iż podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia naliczonego podatku VAT mimo, iż nie wystąpiła żadna z sytuacji opisanych w powołanym przepisie,
- art. 108 u.p.t.u. poprzez określenie skarżącemu obowiązku zapłaty podatku od towarów i usług oraz ustalenie dodatkowego zobowiązania podatkowego mimo, iż nie wystąpiła żadna z sytuacji opisanych w powołanym przepisie,
- art. 1 Dyrektywy 2006/112/WE Rady z dnia 28 listopada 2006 r. o wspólnym systemie podatku od wartości dodanej (Dz. U. L 347 z 11 grudnia 2006 r.) poprzez naruszenie zasady neutralności VAT.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, zważył co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 2492), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem.
Z kolei przepis art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 259, dalej jako: "p.p.s.a."), stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne.
Z przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika z kolei, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Tym samym, sąd ma prawo i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony.
Odnosząc się do formułowanych przez stronę zarzutów naruszenia przepisów postępowania należy podkreślić, że uchylenie przez sąd administracyjny decyzji z powodu tego uchybienia (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634) - dalej w skrócie zwana "p.p.s.a.", może nastąpić jedynie wtedy, jeżeli to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. A zatem nie każde naruszenie przepisów postępowania powoduje konieczność wyeliminowania decyzji z obrotu prawnego. Tylko takie naruszenie przepisów, które mogło spowodować, że wynik sprawy mógłby być inny, gdyby do tego naruszenia nie doszło, powoduje konieczność uchylenia decyzji przez sąd.
Stosownie do treści art. 122 O.p., w toku postępowania organy podatkowe podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. Powołany wyżej przepis wyraża zasadę prawdy obiektywnej, będącej bez wątpienia naczelną zasadą postępowania podatkowego. Zasada ta znajduje rozwinięcie w art. 187 § 1 O.p., nakazującej organowi podatkowemu zebranie i w sposób wyczerpujący rozpatrzenie całego materiału dowodowego.
Materiał dowodowy jest zupełny, jeśli zebrano i rozpatrzono wszystkie dowody, a udowodniony stan faktyczny stanowi pełną, spójną i logiczną całość. Organy podatkowe, gromadząc i oceniając dowody w sprawie, przeprowadzić muszą określone rozumowanie oraz wyciągnąć swobodne wnioski dotyczące stanu faktycznego sprawy. Pozwala na to zasada swobodnej oceny dowodów przewidziana w art. 191 O.p. Organ dokonując ustaleń faktycznych na podstawie gromadzonych w toku postępowania informacji wyrabia sobie pogląd na stan faktyczny sprawy i może w związku z tym, wyciągać swobodnie wnioski i swobodnie decydować, jakie normy zastosuje, uwzględniając przyjęte przez siebie ustalenia faktyczne. W ten sposób swobodna ocena dowodów staje się sposobem osiągnięcia prawdy materialnej.
Organy podatkowe mają wprawdzie obowiązek gromadzenia i uzupełniania materiału dowodowego, ale jedynie do momentu uzyskania pewności w zakresie stanu faktycznego sprawy. Obowiązek ten nie jest więc nieograniczony i bezwzględny. Natomiast dokonanie przez organ podatkowy w sprawie odmiennej od oczekiwań strony oceny niektórych z dowodów, czy też nieprzeprowadzenie pewnych dowodów nie oznacza, że doszło do naruszenia przepisów postępowania podatkowego. Organ może odstąpić od dalszego procedowania, o ile zgromadzony w sprawie materiał jest kompletny w tym znaczeniu, że pozwala na podjęcie prawidłowego rozstrzygnięcia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 października 2018 r. sygn. akt I GSK 824/16).
W kontekście przytoczonych uwag Sąd nie znajduje uchybienia w zakresie gromadzenia przez organy podatkowe materiału dowodowego (art. 122, art. 187 § 1 O.p.) a zebrane dowody uznaje za wystarczające do dokładnego wyjaśnienia sprawy i wydania końcowego rozstrzygnięcia.
Sąd stwierdza, że przeprowadzony przez Dyrektora IAS wywód w przedmiocie oceny zebranych dowodów jest w pełni logiczny i nie nosi cech dowolności. Sąd w pełni podziela w tym zakresie argumentację organu odwoławczego, która w świetle wszechstronnej oceny materiału dowodowego jest w pełni uzasadniona i nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów. Zasadność ocen i wniosków poczynionych przez organ odwoławczy na podstawie zebranego materiału dowodowego, w świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, nie budzi zdaniem Sądu wątpliwości. Dokonana przez organ ocena dowodów nie wykracza także poza granice wynikające z art. 191 O.p., nie nosi cech dowolności czy powierzchowności.
W opinii Sądu, argumentacja strony skarżącej opiera się na polemice z ustaleniami organów - poprzez zaprzeczenie poczynionym ustaleniom. Skuteczność wykazania, że błędne ustalenia faktyczne są następstwem naruszenia przez organ zasady z art. 191 O.p. wymaga stwierdzenia, że uchybił on zasadom logicznego rozumowania, wiedzy lub doświadczenia życiowego. Strona powinna zatem wykazać, jakie konkretne uchybienia wskazują na błędy w zakresie prowadzenia postępowania dowodowego i rzutują na wadliwą ocenę materiału dowodowego. Tylko w ten sposób można zakwestionować uprawnienie organu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Aby zakwestionować poczynione ustalenia nie jest natomiast wystarczające formułowanie ogólnikowych tez o istniejących nieprawidłowościach w ocenie materiału dowodowego.
Zdaniem Sądu, organy podatkowe przeprowadziły postępowanie w niniejszej sprawie w sposób wyczerpujący. Uzyskane w ten sposób dowody zostały następnie poddane wnikliwej i poprawnej ocenie. Świadczy zresztą o tym wielowątkowa analiza motywów zaskarżonej decyzji, dokonana w kontekście zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, która pozwala stwierdzić, iż rozumowanie organów podatkowych uwzględnia przedstawione wyżej reguły postępowania podatkowego, a przy tym pozostaje w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Zaskarżona decyzja została prawidłowo uzasadniona i zawiera zarówno pełne uzasadnienie faktyczne, jak i prawne. W swojej decyzji Dyrektor opisał stan faktyczny sprawy w sposób wyczerpujący, odniósł się do wszystkich zarzutów zawartych w odwołaniu, a prawne uzasadnienie decyzji spełnia wymogi art. 210 § 4 O.p.
W ocenie Sądu postępowanie dowodowe nie było w niniejszej sprawie prowadzone w sposób, który wskazywałby na podporządkowanie procesu ustalania stanu faktycznego określonej a priori tezie o działaniu podatnika w procederze wyłudzenia nienależnego podatku VAT. Odmienna ocena ustalonego stanu faktycznego nie dowodzi, że naruszono nałożony na organy obowiązek działania w granicach i na podstawie obowiązującego prawa. Zdaniem Sądu, nałożony na organy obowiązek prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych (art. 121 § 1 O.p.) oraz działania w granicach i na podstawie obowiązującego prawa (art. 120 O.p.) nie oznacza, iż organy podatkowe obowiązane są interpretować fakty jedynie w sposób zadowalający dla podatnika, a więc w sposób zbieżny z jego stanowiskiem. Naruszeniem treści tej normy nie jest także sytuacja, w której strona pozostaje w przekonaniu, że zebrany materiał dowodowy ma charakter niezupełny. Wydanie władczego rozstrzygnięcia bez uwzględnienia dowodów, których przeprowadzenia oczekiwał podatnik nie musi oznaczać, że decyzja została oparta na niekompletnym materiale dowodowym. Jeszcze raz należy podkreślić, że nie stanowi uchybienia brak ustalenia wszystkich okoliczności, jeśli całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia decyzji.
Odliczenie podatku naliczonego jest fundamentalnym prawem podatnika podatku od towarów i usług, które wynika z zasady neutralności podatku VAT. Zasada neutralności VAT dla podatnika tego podatku wyraża się tym, że poprzez realizację prawa do odliczenia podatku naliczonego, podatnik nie ponosi faktycznie ciężaru tego podatku. Oznacza to, że podatek VAT nie powinien obciążać podatników - uczestników w obrocie towarami i usługami, którzy nie są ich ostatecznymi odbiorcami. Realizacja zasady neutralności VAT wyraża się zatem w stworzeniu takich regulacji prawnych, zgodnie z którymi podatek naliczony (zapłacony) przez podatnika w cenie nabycia towarów i usług może zostać odliczony, nie stanowiąc tym samym dla podatnika obciążenia jako koszt.
W art. 86 ust. 1 i 2 u.p.t.u. wskazano, że podatnik ma prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu towarów i usług, a nie o kwotę wykazaną jedynie jako ten podatek, niebędącą nim faktycznie. Powyższe stanowisko jest konsekwentnie prezentowane w orzecznictwie sądowo administracyjnym.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym za ugruntowany należy przy tym uznać pogląd, wypracowany na tle przepisu art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) u.p.t.u., że prawo do odliczenia podatku naliczonego dotyczy jedynie faktur stwierdzających faktycznie zrealizowany obrót gospodarczy; sama faktura jako dokument nie tworzy prawa do odliczenia VAT w niej wskazanego. Nie wystarczy więc jedynie to, że podatnik posiada oryginał faktury opisującej nabycie towarów lub usług w oderwaniu od faktu odzwierciedlenia przez ten dokument rzeczywistego zdarzenia gospodarczego.
Z przepisów ustawy o podatku od towarów i usług wynika założenie ustawodawcy, że faktury mają dokumentować rzeczywiste zdarzenie gospodarcze podlegające opodatkowaniu. Muszą być zatem zgodne przedmiotowo i podmiotowo z opisanym na fakturze zdarzeniem gospodarczym. Tylko faktura rzetelna od strony podmiotowej i przedmiotowej, tzn. dokumentująca rzeczywistą czynność opodatkowaną podatnika, przez niego wykonaną i udokumentowaną tą fakturą, daje jej odbiorcy uprawnienie do odliczenia wykazanego w niej podatku (zob. wyroki NSA z dnia 14 października 2020 r. sygn. akt I FSK 129/18, z 21 stycznia 2016 r. sygn. akt I FSK 1376/14). Nie stanowi jej natomiast faktura, która nie odzwierciedla rzeczywistych zdarzeń gospodarczych (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 17 marca 2017 r., sygn. akt I SA/Lu 89/17).
Prawo do odliczenia dotyczy wyłącznie tych czynności, które faktycznie zostały dokonane, bowiem sama faktura nie tworzy prawa do odliczenia podatku na niej wykazanego. Prawo do odliczenia przysługuje tylko wówczas, gdy podatek naliczony związany jest z faktycznie dokonanymi czynnościami opodatkowanymi. W orzecznictwie TSUE (por. orzeczenie z dnia 13 grudnia 1989 r., Genius Holding BV p. Staatssecretaris van Financien w sprawie C-342/97) wprost stwierdzono, że wynikające z przepisów dyrektywy prawo do odliczenia nie znajduje zastosowania w przypadku podatku, który jest należny wyłącznie z tego powodu, że został wykazany na fakturze. Prawo do odliczenia nie wynika zatem z samej faktury (także gdy jest ona poprawna i zgodna z przepisami), jeśli nie dokonano czynności nią dokumentowanych. Prawo do odliczenia podatku jest następstwem powstania obowiązku podatkowego z tytułu faktycznej czynności podatnika wystawiającego fakturę (por. wyrok NSA z dnia 5 lipca 2022 r., sygn. akt I FSK 1569/18). Podatnik może zatem skorzystać z prawa do odliczenia podatku VAT z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. Jeżeli brak takiej faktycznej czynności u wystawcy faktury, nie może z jej tytułu powstać obowiązek podatkowy. Tym samym brak jest prawa do odliczenia podatku z takiej faktury.
Zgodność faktury z rzeczywistością winna dotyczyć nie tylko strony przedmiotowej ale i podmiotowej. Podważenie zaś któregokolwiek z tych elementów oznacza, że faktura nie odzwierciedla rzeczywistego przebiegu transakcji, a co za tym idzie nie stanowi - zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a u.p.t.u. - podstawy do odliczenia podatku naliczonego. W takich warunkach dysponowanie przez nabywcę fakturą wystawioną przez rzekomo dostarczającego towar lub usługę stanowi jedynie formalny warunek skorzystania z uprawnienia do odliczenia podatku naliczonego. Nie stanowi to zaś samo w sobie uprawnienia do odliczenia podatku, jeżeli nie towarzyszy mu spełnienie warunku w postaci wykonania rzeczywistej czynności rodzącej u wystawcy faktury obowiązek podatkowy z tytułu jej realizacji na rzecz nabywcy.
Dla niniejszej sprawy konieczne jest także przypomnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 lutego 2019 r., sygn. akt I FSK 296/17: w aktualnym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego określa się obowiązek wynikający z art. 108 ust. 1 u.p.t.u. i usług mianem "swoistej sankcji" (por. np. wyrok z dnia 3 lutego 2015 r., sygn. akt I FSK 24/14 oraz przytoczone tam orzecznictwo). Zarazem podkreśla się, że nie jest on sankcją typową, gdyż nie ma na celu nałożenia na podatnika obowiązku zapłacenia określonej kwoty z powodu wystawienia fikcyjnej faktury, ale zapobieżenie możliwości odliczenia tego podatku przez otrzymującego tę fakturę (por. wyrok z dnia 9 stycznia 2014 r., I FSK 113/13). W związku z powyższym uznać też należy, że prewencyjne uzasadnienie normy prawnej z art. 108 u.p.t.u. (zapobieżenie nadużyciom w dziedzinie podatku od towarów i usług) nie wyczerpuje ratio legis omawianej regulacji. Zasadnicza jej funkcja, w przypadku ziszczenia się przesłanki jej zastosowania (wystawienia pustej faktury), ma charakter fiskalny. Zatem elementem, który decyduje o zapłacie podatku od towarów i usług wykazanego na fakturze jest ryzyko strat wpływów dla budżetu państwa, wynikające z faktu, że podatek, który został wykazany na fakturze wprowadzonej do obrotu gospodarczego może być następnie odliczony przez jej odbiorcę. Te cechy wykluczają przyjęcie, że w omawianym przypadku mamy do czynienia z sankcją administracyjną (por. wyroki z dnia 8 marca 2017 r., I FSK 1068/15, z dnia 9 marca 2017r., I FSK 1408/15). To, że kwota wiążąca się z zastosowaniem art. 108 ust. 1 ustawy o VAT nie stanowi podatku należnego, tzn. nie wynika ze zdarzenia powodującego powstanie obowiązku podatkowego w związku z dokonaniem jednej z czynności wymienionych w art. 5 ustawy o VAT, nie czyni z ww. należności sankcji administracyjnej. Mimo, że źródłem tej należności nie jest jedna z czynności podlegających opodatkowaniu, powyższa okoliczność nie wyklucza tego, że "obowiązek zapłaty" jest zobowiązaniem wynikającym z ustawy o podatku od towarów i usług. Jest to samoistna forma powstania obowiązku podatkowego w efekcie samego wystawienia faktury wskazującej kwotę podatku od towarów i usług.
W świetle powyższego brak jest zatem podstaw do uznania, że użyte w art. 108 ust. 1 u.p.t.u. pojęcie "obowiązek zapłaty podatku" wykazanego w fakturze należy rozumieć w sposób odrębny od pojęcia "zobowiązania podatkowego". Zobowiązania podatkowe w podatku VAT (w tym obowiązek zapłaty podatku z art. 108 ust. 1 u.p.t.u.) powstają z mocy prawa. Choć organ w ich zakresie wydaje stosowne decyzje określające wysokość owych zobowiązań, na przykład stwierdzając, że podatnik nie uwzględnił w swoim rozliczeniu podatku wykazanego na rzetelnie wystawionej fakturze, to i tak mają one charakter deklaratoryjny, gdyż potwierdzają to co powstało z mocy prawa (por. art. 21 § 1 pkt 1 O.p.). W konsekwencji wszelkie skutki materialnoprawne i procesowe uregulowane w przepisach Ordynacji podatkowej dotyczące zobowiązania podatkowego należy odnosić również do obowiązku uregulowanego w ww. przepisie.
Odnosząc się do sprawy, w ocenie Sądu za nieuprawnione należy uznać zarzuty Skarżącego, że organ odwoławczy nie dokonał weryfikacji swoich twierdzeń i opiera się jedynie na przypuszczeniach, że w interesie badanych podmiotów było żonglowanie fakturami.
Jak wynika ze sprawy, weryfikacja taka została dokonana we wszystkich podmiotach powiązanych na podstawie całego materiału dowodowego, a wynikające z niej wnioski zostały wyprowadzone z porównania wartości wykazanych przez te podmioty w składanych deklaracjach VAT-7 z wartościami wynikającymi z prawidłowego rozliczenia podatku VAT w badanym okresie.
Organy podatkowe - wbrew zarzutom skargi - nie kwestionowały spornych transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi tylko z tego powodu, że prowadziły one tożsamą działalność, miały tych samych kontrahentów i tą samą osobę zarządzającą - J. G.. Na ocenę stanu faktycznego miały bowiem wpływ wszystkie ustalone w sprawie okoliczności faktyczne, opisane na str. 9-21 skarżonej decyzji, w tym bardzo szczegółowa analiza spornych transakcji, tj. wszystkich faktur wystawianych pomiędzy podmiotami powiązanymi w odniesieniu do usług sprzedanych przez każdy z tych podmiotów na rzecz kontrahentów zewnętrznych, której dokonano w sposób obiektywny na podstawie całego materiału dowodowego zgromadzonego w aktach spraw wszystkich podmiotów powiązanych, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.
Stąd też nie można zgodzić się z zarzutami strony naruszenia przez organ poszczególnych przepisów proceduralnych, poprzez brak wnikliwości, nierozpatrzenie w sposób wystarczający materiału dowodowego czy też dowolność polegającą na jednostronnej i nieobiektywnej ocenie.
Opisane w decyzji nieprawidłowości - w ocenie Sądu - potwierdzają, że fakturowanie usług pomiędzy podmiotami powiązanymi nie dotyczyło rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Było jedynie fikcją stworzoną na potrzeby rozliczeń podatkowych tych podmiotów i to zarówno w zakresie podatku VAT jak i podatku dochodowego.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że każdy z podmiotów powiązanych, oprócz Firmy A2., która w okresie od czerwca do sierpnia 2018 r. nie zatrudniała żadnych pracowników, wykonywał usługi na rzecz podmiotów zewnętrznych. Fakturowanie jednak pomiędzy sobą poszczególnych usług nie miało żadnego uzasadnienia ani faktycznego, ani ekonomicznego.
Podkreślić bowiem należy, że z materiału dowodowego wynika, że krążące pomiędzy podmiotami powiązanymi faktury za usługi, które nie zostały następnie sprzedane na rzecz żadnego podmiotu zewnętrznego, faktury nabycia poszczególnych usług z datą późniejszą niż data ich sprzedaży na zewnątrz czy wreszcie wyższe kwoty nabycia usług od podmiotów powiązanych niż cena ich sprzedaży na zewnątrz, potwierdzają, że to "wewnętrzne" fakturowanie miało jedynie na celu obniżenie podatku należnego.
Wbrew przy tym zarzutom skargi, Sąd stwierdza, że wszystkie powyższe twierdzenia zostały przez organ udowodnione, a nieprawidłowości te dotyczą w zasadzie wszystkich spornych transakcji, jak też brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających fakt wykonania prac przez podmioty wskazane w fakturach, także brak jest jakichkolwiek dokumentów potwierdzających, że w związku z zagrożeniem terminu konieczne jest posłużenie się zasobami kadrowymi innej firmy, czy brak jest jakichkolwiek kalkulacji cenowych, czy też ustaleń pomiędzy firmami o konieczności pomocy w wykonaniu konkretnych zleceń, które umożliwiałyby weryfikację twierdzeń podatnika w tym zakresie.
Zdaniem Sądu, organ trafnie wywodzi, że transakcje fakturowane były pomiędzy podmiotami powiązanymi w żaden sposób nie zwalnia z posiadania dokumentacji potwierdzającej tak okoliczności zawarcia umowy/zlecenia wykonania usług, uzgodnień i kalkulacji cenowych oraz innych dowodów potwierdzających zlecenie i wykonanie zleconych prac. Wręcz przeciwnie, to właśnie w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi wymagana jest szczególna dbałość, aby transakcje były transparentne, a rozliczenia pomiędzy tymi podmiotami możliwe do zweryfikowania tak pod względem faktycznym, formalnym, jak i finansowym, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca. Konieczność prawidłowego dokumentowania zdarzeń gospodarczych nie wynika przy tym jedynie - jak sugeruje strona - z konieczności przygotowania się na kontakt z organami podatkowymi, ale z obowiązków nałożonych na podatnika przepisami ustaw, których realizacja zapewnia transparentność transakcji nie tylko pod względem podatkowym, ale również finansowym i gospodarczym.
Mając zatem przede wszystkim na uwadze charakter stwierdzonych nieprawidłowości, jak i to, że J. G. był jedyną osobą uprawnioną nie tylko do reprezentacji każdego z ww. podmiotów, ale samodzielnie kierował tymi firmami, podejmował wszelkie decyzje dotyczące ich funkcjonowania, zawieranych umów, zatrudnianych pracowników, rozliczał się z kontrahentami, wypłacał wynagrodzenia pracownikom, zajmował się organizacją pracy we wszystkich tych firmach - był osobą prowadzącą prace, to on swoim nazwiskiem - jak sam to podkreślał wielokrotnie, w tym również w odwołaniu - firmował działalność gospodarczą ww. podmiotów.
Zatem zasadne jest stwierdzenie, że wykorzystał swoją pozycję do działań oszukańczych. Wystawianie przez wszystkie ww. podmioty sobie nawzajem pustych faktur nie byłoby bowiem możliwe, gdyby nie istniejące pomiędzy nimi powiązania.
Nie ulega też wątpliwości, że z uwagi na identyczny zakres prowadzonej działalności gospodarczej tworzenie kolejnych podmiotów przez J. G. służyło właśnie do wykorzystania konstrukcji podatku VAT w celu obniżenia zobowiązań podatkowych. Przy czym, nie był to niewątpliwie jedyny cel funkcjonowania tych podmiotów. Organy podatkowe bowiem - wbrew twierdzeniom Skarżącego - nie odmówiły im prawa funkcjonowania na rynku, ani też nie stwierdziły, że ich założenie przez J. G. było nielegalne. Zakwestionowały jedynie i uczyniły to mając na uwadze zebrane dowody w ich rozliczeniach te faktury, które nie dokumentowały faktycznych zdarzeń gospodarczych.
Zasadnie uznały też, że z uwagi na brak jakiegokolwiek gospodarczego uzasadnienia dla wykonywania sobie nawzajem usług przez tworzone przez J. G. podmioty, miał on - jako osoba je reprezentująca - pełną wiedzę o tym, iż odliczając podatek naliczony działa w warunkach naruszenia prawa. Strona miała zatem świadomość tego, że w rzeczywistości nie nabywała usług od podmiotów powiązanych, a w związku z tym, że odlicza podatek naliczony z faktur nie dokumentujących rzeczywistego obrotu.
W świetle powyższego, podniesione przez podatnika zarzuty: braku badania dobrej wiary, oraz naruszenia zasady neutralności podatku VAT, należy uznać za całkowicie chybione. W świetle bowiem przepisów prawa i przywołanego w decyzji orzecznictwa TSUE, krajowe organy administracyjne i sądy powinny odmówić prawa do odliczenia, jeżeli jak miało to miejsce w niniejszej sprawie - zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem podatkowym, popełnionym przez podatnika świadomie i celowo.
Sąd uznał również, że organ trafnie ocenił faktury, na których jako wystawca figuruje P..
Organ wykazał szczegółowo przesłanki jakimi kierował się uznając te faktury za nierzetelne. Wykazał m.in., że wbrew oczekiwaniom Skarżącego:
- umowa zawarta z P. była fikcją - w ogóle nie była realizowana,
- faktury nie były podpisane imieniem i nazwiskiem pełnomocnika - A2. R., lecz K. K2., która sama zakwestionowała te podpisy jako swoje,
- z zeznań A2. R. wynika, że początkowo nie miał wiedzy na temat rzekomych kontrahentów P., nie potrafił wskazać żadnych szczegółów tych "transakcji", nie wiedział kto był zleceniodawcą, kto dostarczał urządzenia lub inny sprzęt malarski. Dopiero w kolejnych przesłuchaniach opisywał dość szczegółowo transakcje z podmiotami powiązanymi z J. G., co czyni te zeznania niewiarygodnymi, zwłaszcza, że nie posługiwał się nawet ich nazwami; przy czym, nawet jeśli przyjąć za wiarygodne twierdzenia strony, że dla kontrahentów nie było ważne o jaką firmę J. G. w danym momencie chodzi, to i tak trudno uwierzyć, że A2. R. w ogóle nie wspomniał o tym, że faktury wystawiał na różne firmy. Dopiero zapytany o to wprost wskazał, że "tak" wystawiał ale "nie kojarzę nazw, ale to było kilka firm, które on reprezentował". Nie pamiętał również imion i nazwisk tzw. prowadzących, o których mowa w fakturach, oraz nic mu nie mówiła nazwa N2., choć treść faktur wskazywała, że powinna zaś N. "się obiło o uszy". Nie "kojarzył" też (lub "kojarzył" słabo) żadnych nazw jednostek, na których miały być wykonywane fakturowane przez niego prace. W tej sytuacji trudno uznać za wiarygodne twierdzenia, że A2. R. faktycznie wykonywał sporne usługi,
- zeznania pracowników nie potwierdziły, aby A2. R. i jego ludzie wykonywali dla Skarżącego jakiekolwiek usługi; potwierdziły jedynie że przebywał na terenie [...] czy R1., lecz pracownicy kojarzyli go raczej z firmą M2. (której przepustką - jak sam wskazał - się posługiwał), albo potwierdzali jedynie, że ktoś taki był. Nie potwierdzili jednak aby Jego pracownicy wykonywali pracę dla J. G.. Trudno przy tym uznać, że słowa A3. Z., że był jakiś [...], "miał 5 ludków , też jakaś kobieta łaziła i rury malowała" należy odnieść do firmy P., zwłaszcza, że K. K2. nigdy nie była - jak sama oświadczyła - w miejscu wykonywania robót;
- P. nie dysponowała ani zapleczem technicznym, ani personalnym do wykonania zafakturowanych prac, tj. nie zatrudniała - oprócz A2. R.- żadnych pracowników, a jedyny w badanym okresie "kontrahent" rzeczywiście nie prowadził działalności gospodarczej.
Zdaniem Sądu, te i inne wykazane w skarżonej decyzji okoliczności tzw. współpracy z P. jednoznacznie wskazują, że firma ta nie wykonywała żadnych usług ani na rzecz Skarżącego, ani na rzecz podmiotów z nim powiązanych. Wszystkie sprzedawane przez P3., A., J.Sp. z o.o., J1. na rzecz podmiotów zewnętrznych usługi były wykonywane przez te firmy, nie zaś przez podwykonawców. J. G. natomiast - jak już wyżej wykazano - wykorzystał swoją pozycję w tych firmach nie tylko do sztucznego fakturowania sobie nawzajem usług, ale również świadomie wprowadził do tych podmiotów puste faktury, wystawione przez P. celem uzyskania nieuprawnionej korzyści podatkowej.
Powyższe okoliczności powodują, że bez znaczenia dla sprawy pozostaje to, że P. - jak podnosi Skarżący - była w badanym okresie czynnym podatnikiem VAT, co zostało przez niego zweryfikowane. Czynność ta, oceniana jako realizacja dobrej wiary podatnika uczestniczącego nieświadomie w oszustwie podatkowym nie ma wpływu na możliwość zakwestionowania pustych faktur w sytuacji, gdy skarżący - jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie - był świadomy oszustwa, gdyż sam wykonał sporne usługi, a ich zafakturowanie przez inny podmiot posłużyło bezpośrednio jemu do zawyżenia podatku naliczonego.
Jak zostało to już zostało wcześniej wskazane, prawo do odliczenia podatku naliczonego, o którym mowa w art. 86 ust. 1 i 2 u.p.t.u. wiąże się z otrzymaniem faktury, która dokumentuje rzeczywisty obrót gospodarczy. Celem bowiem faktury jest dokumentowanie zaistniałych zdarzeń gospodarczych.
W orzeczeniach TSUE (np. orzeczenia TSUE w sprawach: C-33/13, C-285/11) stwierdzono jednakże, że krajowe organy administracyjne i sądy powinny odmówić prawa do odliczenia, jeżeli zostanie udowodnione na podstawie obiektywnych przesłanek, że skorzystanie z tego prawa wiązałoby się z przestępstwem lub nadużyciem. Podkreślono w nich też, że niezgodne z zasadami funkcjonowania prawa do odliczenia, przewidzianymi we wskazanych wyżej przepisach dyrektywy jest sankcjonowanie odmową możliwości skorzystania z prawa do odliczenia podatnika, który nie wiedział i nie mógł wiedzieć, że transakcja ta wiąże się z przestępstwem czy nadużyciem. TSUE wskazał również, że nie jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej wymaganie, by podmiot przedsięwziął wszystkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym (zob. wyroki TSUE w sprawach: C-271/06 i C- 499/10).
W sytuacji, gdy fakturom nie towarzyszyło faktyczne wykonanie usługi lub nabycia towaru pozbawienia podatnika prawa do odliczenia nie jest wymagane uprzednie zbadanie, czy wiedział on lub powinien był wiedzieć, że uczestniczy w transakcji wykorzystywanej do popełnienia oszustwa. Jak bowiem trafnie wskazano w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1569/11 "udowodnienie złej wiary przez organ podatkowy dotyczy sytuacji, gdy czynność została dokonana, a zatem została spełniona materialna przesłanka powstania prawa do odliczenia VAT. Natomiast w sytuacji, gdy transakcje nie miały miejsca, organ podatkowy nie musi udowadniać złej wiary podatnika aby pobawić go prawa do odliczenia VAT z zakwestionowanych faktur".
Podobnie wypowiedziano się też w wyroku z 5 grudnia 2013 r., o sygn. akt I FSK 1687/13, wskazując, że "ustalenie, że w danej sprawie miało miejsce wystawianie tzw. pustych faktur (w takim rozumieniu jaki przedstawiony został powyżej) oznacza, że dobra wiara ze swej istoty nie może być uwzględniona. Nie sposób bowiem przyjąć, że podatnik odliczający podatek z takiej faktury nie jest świadomy swojego oszukańczego działania czy nadużycia prawa, skoro wystawieniu tego rodzaju faktury nie towarzyszy w ogóle żadna dostawa towaru lub świadczenie usług przez podmiot ją wystawiający, ani żaden inny (obrót istnieje tylko na fakturze)".
W rozpoznawanej sprawie organy podatkowe stanęły na stanowisku, że strona była świadomym uczestnikiem procederu mającego na celu nieuprawnione wykorzystywanie mechanizmu podatku VAT, w celu odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentowały rzeczywistego obrotu. W ocenie Sądu, powyższe zapatrywanie organów należy uznać za prawidłowe.
Należy stwierdzić, że strona w rzeczywistości instrumentalnie, bezprawnie posłużyła się konstrukcją VAT w celu uzyskania korzyści podatkowej. Uważna i logiczna analiza transakcji, jakie zostały w przedmiotowej sprawie realizowane przez podatnika, rozpatrywana w powiązaniu z innymi okolicznościami sprawy prowadzi do jednoznacznego wniosku, że jedynym celem jakim kierowała się strona skarżąca było uzyskanie korzyści podatkowej.
Mając na względzie wszystkie przedstawione powyżej okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI