I PKN 78/99
Podsumowanie
Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że pracownik nie ponosi odpowiedzialności za pobranie zawyżonego wynagrodzenia, jeśli pracodawca nie wyjaśnił jednoznacznie zasad jego naliczania, a pracownik zużył środki na bieżące potrzeby.
Powództwo dotyczyło zwrotu nadpłaconego wynagrodzenia przez pracownika (komornika) w wysokości ponad 12 tys. zł. Pracownik pobierał wyższe prowizyjne wynagrodzenie niż wynikało z przepisów, ale twierdził, że działał w dobrej wierze i zużył środki na utrzymanie rodziny. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając, że pracownik nie mógł być pewien błędnego naliczania, a także wyzbył się korzyści. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w prawie pracy nie może obchodzić ograniczeń odpowiedzialności materialnej pracownika i wymaga indywidualnej oceny jego świadomości.
Sprawa dotyczyła roszczenia o zwrot nadpłaconego wynagrodzenia prowizyjnego, które pracownik (komornik) pobierał w zawyżonej wysokości przez okres od stycznia 1994 r. do lutego 1996 r. Powód, Sąd Rejonowy w S., domagał się zasądzenia kwoty 12.069,75 zł, argumentując, że pracownik pobierał 25% opłat zamiast należnych 2%. Pozwany twierdził, że pobrał środki w dobrej wierze i zużył je na utrzymanie rodziny, podnosząc również zarzut przedawnienia. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo. Sąd Pracy w Suwałkach ustalił, że pozwany otrzymał pismo Ministerstwa Sprawiedliwości wyjaśniające zasady naliczania wynagrodzenia już w sierpniu 1993 r., jednak uznał, że interpretacja przepisów była niejednoznaczna i pracownik nie działał w złej wierze. Dodatkowo, sąd stwierdził, że pozwany rozporządził korzyścią (przekazał lokal mieszkalny osobie trzeciej), co wyłącza odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia zgodnie z art. 409 KC. Sąd Najwyższy oddalił kasację strony powodowej. Podkreślono, że stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu w stosunkach pracy musi uwzględniać ochronny charakter prawa pracy i nie może prowadzić do obejścia ograniczeń odpowiedzialności materialnej pracownika. Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca nie wykazał jednoznacznie zasad naliczania wynagrodzenia, a pracownik mógł być przekonany o ich prawidłowości, co wyłączało jego obowiązek liczenia się ze zwrotem korzyści w rozumieniu art. 409 KC.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, jeśli pracownik nie miał obowiązku liczyć się ze zwrotem korzyści, co należy oceniać indywidualnie, uwzględniając zachowanie pracodawcy i subiektywne przekonanie pracownika.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że stosowanie art. 409 KC w prawie pracy wymaga uwzględnienia specyfiki stosunku pracy i ochrony pracownika. Pracodawca ma obowiązek jednoznacznie wyjaśnić zasady naliczania wynagrodzenia. Jeśli tego nie zrobi, a pracownik pozostaje w usprawiedliwionym błędzie co do prawidłowości pobieranych kwot, nie można mu przypisać obowiązku liczenia się ze zwrotem korzyści, co wyłącza odpowiedzialność.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Maksymilian Dominik N.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Sąd Rejonowy w S. | instytucja | powód |
| Maksymilian Dominik N. | osoba_fizyczna | pozwany |
Przepisy (6)
Główne
k.c. art. 405
Kodeks cywilny
Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. W prawie pracy pojęcie 'powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu' należy wyjaśniać z uwzględnieniem elementów subiektywnych i zachowania pracodawcy.
k.c. art. 409
Kodeks cywilny
Wyłącza odpowiedzialność za zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, jeśli korzyść została zużyta lub utracona w sposób uniemożliwiający wzbogacenie, chyba że osoba uzyskująca korzyść powinna była liczyć się z obowiązkiem zwrotu. W kontekście prawa pracy, ocena tej 'powinności' jest zrelatywizowana do indywidualnych cech pracownika i sytuacji, a także zachowania pracodawcy.
k.p. art. 300
Kodeks pracy
Przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia mają zastosowanie w stosunkach pracy, ale muszą być stosowane odpowiednio i z uwzględnieniem specyfiki tych stosunków oraz zasad prawa pracy, aby nie podważać ochronnych regulacji.
Pomocnicze
k.p. art. 291 § 3
Kodeks pracy
Zarzut błędnego zastosowania przepisu przewidującego roczny termin przedawnienia do roszczeń o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia zamiast 3-letniego terminu.
k.p.c. art. 328 § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Zarzut naruszenia poprzez nieustosunkowanie się sądu drugiej instancji w uzasadnieniu do zarzutów przedawnienia podniesionych w apelacji.
k.c. art. 414
Kodeks cywilny
Przepisy tytułu V (bezpodstawne wzbogacenie) nie uchybiają przepisom o obowiązku naprawienia szkody, co oznacza możliwość dochodzenia roszczeń z obu podstaw, choć stosowanie w prawie pracy budzi wątpliwości.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Pracownik nie miał obowiązku liczyć się ze zwrotem korzyści, gdyż pracodawca nie wyjaśnił jednoznacznie zasad naliczania wynagrodzenia, a pracownik działał w usprawiedliwionym błędzie. Zużycie korzyści na bieżące potrzeby i przekazanie jej osobie trzeciej (darowizna lokalu) wyłącza odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia zgodnie z art. 409 KC. Stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w prawie pracy nie może prowadzić do obejścia ograniczeń odpowiedzialności materialnej pracownika wynikających z Kodeksu pracy.
Odrzucone argumenty
Zarzut naruszenia art. 409 KC poprzez błędną ocenę, że stan faktyczny pozwala na przyjęcie działania pracownika w dobrej wierze. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC poprzez nieustosunkowanie się Sądu drugiej instancji do zarzutów przedawnienia w apelacji. Argumentacja, że pracownik powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu uzyskanych korzyści z uwagi na wyjaśnienia Ministerstwa Sprawiedliwości (wina nieumyślna).
Godne uwagi sformułowania
Stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w stosunkach pracy nie może prowadzić do podważenia lub przekreślania sensu ochronnych regulacji prawa pracy. W przypadku winy nieumyślnej pracownika, przepisy Kodeksu pracy ograniczają jego odpowiedzialność do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia, a przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie mogą tego obejść. Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.
Skład orzekający
Zbigniew Myszka
przewodniczący
Walerian Sanetra
sprawozdawca
Andrzej Wasilewski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 409 KC w kontekście prawa pracy, zasady odpowiedzialności materialnej pracownika, stosowanie przepisów KC w stosunkach pracy."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, gdy pracodawca nie wyjaśnił jednoznacznie zasad naliczania wynagrodzenia, a pracownik działał w usprawiedliwionym błędzie. Ograniczenia stosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w prawie pracy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak przepisy cywilne mogą być stosowane w prawie pracy i jakie są tego granice, szczególnie w kontekście ochrony pracownika przed nadmierną odpowiedzialnością materialną. Wyjaśnia, kiedy pracownik nie musi zwracać nadpłaconego wynagrodzenia.
“Czy pracownik zawsze musi oddać nadpłacone wynagrodzenie? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice odpowiedzialności.”
Dane finansowe
WPS: 12 069,75 PLN
Sektor
praca
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Wyrok z dnia 27 maja 1999 r. I PKN 78/99 Stosowanie art. 405 KC w związku z art. 409 KC nie może służyć obcho- dzeniu ograniczeń w zakresie pracowniczej odpowiedzialności materialnej wtedy, gdy bezpodstawne wzbogacenie się pracownika ma jednocześnie cechy zawinionego wyrządzenia szkody pracodawcy. Przewodniczący: SSN Zbigniew Myszka, Sędziowie SN: Walerian Sanetra (sprawozdawca), Andrzej Wasilewski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 27 maja 1999 r. sprawy z powództwa Sądu Rejonowego w S. przeciwko Maksymilianowi Dominikowi N. o zapłatę, na sku- tek kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubez- pieczeń Społecznych w Białymstoku z dnia 12 listopada 1998 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Występujący w charakterze powoda Sąd Rejonowy w S. wniósł kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z dnia 12 listopada 1998 r. [...], którym Sąd ten oddalił jego apelację od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Suwałkach z dnia 9 lipca 1998 r. [...]. Sąd Rejonowy w S. domagał się zasądzenia od pozwanego Maksymiliana N. kwoty 12.069,75 zł wraz z odsetkami od dnia 2 lipca 1996 r. i z kosztami procesu tytułem nadpłaconego wynagrodzenia. W uzasadnieniu strona powodowa twierdziła, że pozwany, pełniąc funkcję komornika, pobrał w okresie od stycznia 1994 r. do lute- go 1996 r. zawyżone wynagrodzenie prowizyjne w wysokości 25% zamiast 2% opłat. Pozwany podnosił natomiast, że zawyżone wynagrodzenia prowizyjne pobrał w do- brej wierze i zużył je na utrzymanie rodziny. Ponadto podniósł zarzut przedawnienia. Sąd Pracy w Suwałkach wyrokiem z dnia 24 grudnia 1997 r. uchylił wyrok zaoczny z dnia 16 października 1997 r. i oddalił powództwo. W wyniku apelacji powoda Sąd 2 drugiej instancji uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpo- znania. Po ponownym rozpoznaniu sprawy (kierując się wskazaniami Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w przedmiocie przesłuchania świadka J.Ś. i pozwanego w celu ustalenia, kiedy pozwany zapoznał się z treścią pisma z dnia 23 sierpnia 1993 r. Ministerstwa Sprawiedliwości oraz z jakich przyczyn pozwany naliczał zawyżone wy- nagrodzenie) Sąd Pracy w Suwałkach wyrokiem z dnia 9 lipca 1998 r. oddalił po- wództwo. Sąd ten ustalił, że pismo z 23 sierpnia 1993 r. Ministerstwa Sprawiedliwo- ści dotarło do pozwanego już w sierpniu 1993 r. W sytuacji, gdy istnieją rozbieżności co do interpretacji przepisów określających zasady obliczania wynagrodzenia, nie można oczekiwać od pozwanego, że powinien i mógł spodziewać się, że pobiera wy- nagrodzenie zawyżone, a zatem, że działał w złej wierze. Sąd uznał przy tym, że pozwany rozporządził uzyskaną korzyścią na rzecz osoby trzeciej, co wyłącza od- powiedzialność za wyrządzoną pracodawcy szkodę. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona powodowa i zarzuciła naru- szenie prawa materialnego, a w szczególności: 1) art. 409 KC poprzez przyjęcie, że wyzbycie się nieodpłatnie przez pozwanego uzyskanej w złej wierze korzyści z tytułu nienależnego wynagrodzenia powoduje, że nie jest on zobowiązany do zwrotu tej bezpodstawnie uzyskanej korzyści, albowiem sprzeczne jest to z zasadami prawa pracy, 2) błędne zastosowanie przepisu art. 291 § 3 KP, przewidującego roczny ter- min przedawnienia, do roszczeń o zwrot kwoty bezpodstawnego wzbogacenia, za- miast przepisu art. 291 § 1 KP, wskazującego 3 letni termin przedawnienia tych rosz- czeń, 3) przyjęcie, że datą wymagalności roszczenia były dni wypłaty comiesięcz- nych wynagrodzeń. Rozpoznając apelację strony powodowej, Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecz- nych uznał, że wyrok Sądu pierwszej instancji jest prawidłowy, jednakże z innych motywów niż w nim podane. Pozwany Maksymilian N. w spornym okresie pobrał nie- należne wynagrodzenie w wysokości 12.069,73 zł. Sąd Rejonowy w Suwałkach, do- chodząc zwrotu tej kwoty od pozwanego, powołał się na art. 300 KP, poprzez który zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące bezpodstawnego wzbo- gacenia. W myśl art. 409 KC, obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wy- gasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Postępowanie przeprowadzone przez Sąd pierwszej ins- tancji dowiodło, że pozwany Maksymilian N. zapoznał się z treścią pisma Ministers- 3 twa Sprawiedliwości (z dnia 26 sierpnia 1993 r. w sprawie interpretacji przepisu § 1 ust. 3 zarządzenia Nr 14 Ministra pracy i Polityki Socjalnej z dnia 17 czerwca 1992 r. w sprawie wynagrodzenia prowizyjnego komorników sądowych za czynności egze- kucyjne) jeszcze w sierpniu 1993 r. Wówczas to, jak zeznał pozwany, [...] zwrócił się do powoda o wyjaśnienie sposobu naliczania wynagrodzenia. Także świadek Janina Ś. zeznała, że dyskutowała z pozwanym w sprawie obliczania wynagrodzenia oraz że jej zdaniem, pismem z dnia 23 sierpnia 1993 r. Ministerstwo nie wycofało się z twierdzenia, że należy pobierać ¼ opłat. Zatem stanowiska obu stron były podobne. Stwierdzić należy, że pismo interpretujące zarządzenie Nr 14 z sierpnia 1993 r. i od- wołanie się do ułamka ¼ było niejednoznaczne (mylące) w ocenie powoda i pozwa- nego. Potwierdzeniem tego jest pismo Prezesa Sądu Wojewódzkiego w S. skierowa- ne do Ministerstwa Sprawiedliwości z 21 października 1996 r. [...]. W tej sytuacji, zdaniem Sądu drugiej instancji, jakkolwiek możliwa była różna interpretacja przepi- sów określających zasady obliczania wynagrodzenia, to jednak okoliczności zwią- zane z próbą wyjaśnienia u powoda wątpliwości (rozmowa z księgową), a mianowicie wspólna dyskusja i dociekanie przez pozwanego prawidłowych zasad obliczania wy- nagrodzenia, nie dają podstaw do przyjęcia, że pozwany wyliczając wynagrodzenie wiedział, że mu się ono nie należy. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych podkreślił ponadto, że wynagrodzenie wypłacał powód. Przedstawione przez pozwanego zes- tawienie zatwierdziła wyspecjalizowana służba finansowa powoda. Okoliczność ta, zdaniem tego Sądu, mogła stanowić dla pozwanego podstawę przeświadczenia o prawidłowości stosowanego sposobu dokonanych obliczeń i ich wysokości, zwłasz- cza że zawyżone wynagrodzenie wypłacone było każdego miesiąca przez około 2 lata. Dlatego też , przyjmując wynagrodzenie mógł być przekonany, że jego wylicze- nie, jak zeznał [...], było dobre i dlatego nie musiał liczyć się z obowiązkiem jego zwrotu, jak to wynika z art. 409 KC. Ponadto pozwany nie jest już wzbogacony, po- nieważ otrzymywane wynagrodzenie zużył na bieżące potrzeby. Pozwany wykazał aktem notarialnym z dnia 26 marca 1998 r., że umową darowizny przekazany został zakupiony lokal mieszkalny na rzecz osoby trzeciej bezpłatnie. Rozporządził więc pozwany uzyskaną korzyścią i nie jest już wzbogacony. Dlatego też pozwany wobec niespełnienia przesłanek z art. 409 KC nie ponosi odpowiedzialności za szkodę po- przez pobranie zawyżonego wynagrodzenia. Wobec zaś braku odpowiedzialności pozwanego za wyrządzoną powodowi szkodę zbędne było odniesienie się do prob- lemu przedawnienia roszczenia. 4 W kasacji zaskarżonemu nią wyrokowi postawiono zarzut, iż narusza on art. 409 KC „poprzez zastosowanie do ustalonego stanu faktycznego niewłaściwej hipo- tezy normy prawnej i dokonanie błędnej oceny, że stan faktyczny ustalony w sprawie pozwala na przyjęcie działania powoda w dobrej wierze, co doprowadziło do wadli- wego określenia skutków prawnych wynikających z przepisu art. 409 KC”. Oprócz tego w kasacji zarzucono, że doszło do naruszenia art. 328 § 2 KPC „poprzez nie ustosunkowanie się Sądu drugiej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w apelacji powoda w zakresie przedawnienia części rosz- czeń" Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw i skutkiem tego nie mogła zostać uwzględniona. Zgodnie z art. 39311 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w grani- cach kasacji. Granice te wyznaczają zaś art. 3933 KPC, z którego z kolei wynika, że zależą one od tego, jak w kasacji ujęte zostaną jej podstawy (poprzez które, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, pojmuje się wskazane w niej kon- kretne przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, których naruszenie zarzuca się zaskarżonemu wyrokowi – w przypadku naruszenia przepisów postępo- wania musi to być przy tym takie naruszenie, które mogło mieć istotny wpływ na wy- nik sprawy – art. 3931 pkt 2 KPC) oraz ich uzasadnienie. W kontekście rozpoznawa- nej kasacji oznacza to, że za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC, w pierwszym rzędzie z tej przyczyny, iż nie wykazano (nie uprawdopo- dobniono) w niej, że jego naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Po- nadto z przepisu tego nie wynika, że obowiązkiem sądu drugiej instancji jest usto- sunkowanie się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów stawianych w apela- cji. W myśl bowiem jego brzmienia, uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskaza- nie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (ustalenie faktów, które sąd uznał za udo- wodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym odmówił wia- rygodności i mocy dowodowej) oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przyto- czeniem przepisów prawa, natomiast nic w przepisie tym nie mówi się na temat po- winności ustosunkowania się przez sąd do argumentacji prawnej przedstawianej przez stronę (strony), w tym także i w apelacji. Odnoszenie się do podnoszonych w apelacji zarzutów przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego kasa- 5 cją wyroku nie było przy tym merytorycznie zasadne, gdyż Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przyjął, iż po stronie pracodawcy pozwanego (Sądu Rejonowego) w ogóle żadne roszczenie majątkowe nie powstało, a wobec tego, że o przedawnieniu można mówić tylko wówczas, gdy stronie służy jakieś roszczenie, rozważanie kwestii przedawnienia (czegoś, co zdaniem Sądu drugiej instancji nie istnieje) mija się z ce- lem. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC jest w tym stanie rzeczy nietrafny zarówno z tego względu, iż kasacja nie wskazuje, że jego pogwałcenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak również z tego względu, że błędne jest twierdzenie – le- żące u jego podłoża – iż Sąd drugiej instancji miał obowiązek ustosunkowania się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wywodów strony powodowej zawartych w jej apelacji, a traktujących o kwestii przedawnienia dochodzonego przez nią roszczenia. Za bezzasadny Sąd Najwyższy uważa także zarzut naruszenia art. 409 KC. Związanie Sądu Najwyższego granicami kasacji oznacza na tle rozpoznawanej sprawy, że za miarodajny musi uznać on stan faktyczny, który stanowił podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, jak również i to, że w płaszczyźnie analizy „material- noprawnej” Sąd Najwyższy nie może odnosić się do innych przepisów niż art. 409 KC, gdyż tylko ten przepis (jako przepis materialnoprawny) w kasacji został wskaza- ny jako jej podstawa. To w szczególności oznacza, iż Sąd Najwyższy nie mógł się zajmować kwestią ewentualnego oparcia odpowiedzialności na przepisach o odpo- wiedzialności odszkodowawczej. W myśl art. 414 KC przepisy tytułu V regulującego bezpodstawne wzbogacenie nie uchybiają przepisom o obowiązku naprawienia szkody. Oznacza to, iż w związku z określonym zachowaniem się pracownika możli- we jest dochodzenie – choć kwestia ta jest dyskusyjna, z uwagi na całościowe ure- gulowanie w Kodeksie pracy materialnej odpowiedzialności pracownika [...] - od niego wydania korzyści w naturze lub zwrotu jej wartości na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu oraz na podstawie przepisów przewidujących odpo- wiedzialność za wyrządzoną szkodę. Przepisy dotyczące bezpodstawnego wzboga- cenia w stosunkach pracy mają zastosowanie z mocy art. 300 KP, co oznacza, iż muszą być one w tym zakresie stosowane odpowiednio i przy uwzględnieniu swois- tości charakterystycznych dla tych stosunków oraz mających do nich zastosowanie zasad prawa pracy. W szczególności ich stosowanie na obszarze prawa pracy nie może prowadzić do podważenia lub przekreślania sensu ochronnych regulacji prawa pracy, które mają na celu ograniczenie ponoszenia przez pracownika majątkowych następstw jego niewłaściwych zachowań się jako strony stosunku pracy (co wyraża 6 się zwłaszcza w ograniczeniu jego odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną praco- dawcy) i przerzucania na niego ryzyka, które powinien ponosić pracodawca. Akcep- tując więc stanowisko, że w ogóle do zachowań objętych stosunkiem pracy mogą mieć zastosowanie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świad- czeniu) w razie, gdy odnoszone są one do nagannych zachowań pracownika, należy przyjmować jednocześnie taki kierunek ich wykładni, który prowadzi do zawężenia, a nie do rozszerzenia zakresu majątkowych, negatywnych następstw obciążających pracownika. Przy takim też założeniu ogólnym powinien być w szczególności wykła- dany przepis art. 409 KC. Według tego przepisu, obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wy- gasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Przy stosowaniu tego przepisu w stosunkach pracy poję- cie „powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu” należy wyjaśniać wiążąc je z oceną zrelatywizowaną do elementów o charakterze subiektywnym. Ocena ta powin- na mieć charakter zindywidualizowany, odnoszony do właściwości danego pracowni- ka (subiektywnej strony jego działania) oraz sytuacji, w której się on znajduje (zwłaszcza przy uwzględnieniu tego, czy przychodzi mu działać w normalnej, czy też nienormalnej sytuacji motywacyjnej), a więc przy uwzględnieniu tych kryteriów oceny, które właściwe są dla ustalenia winy pracownika oraz jej rodzaju i stopnia [...]. Ocena powinności pracownika liczenia się z obowiązkiem zwrotu musi uwzględniać ponadto zachowanie się pracodawcy. Z ustaleń zaś Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wynika, że zachowanie się pracodawcy (Sądu Rejonowego) pozwanego usprawiedli- wiało jego przekonanie, iż z obowiązkiem zwrotu części pobieranego wynagrodzenia nie musi się liczyć. Pracownik od swojego pracodawcy – a nie od jakiegoś organu, czy innego podmiotu – może oczekiwać i wymagać, by ten w sposób nie budzący wątpliwości wyjaśnił mu, jaki jest zakres jego obowiązków, w tym zakres i zasady ustalania tej części jego wynagrodzenia, które oblicza on i pobiera w szczególnym trybie, jak miało i ma to miejsce w przypadku komorników sądowych. Jeżeli zaś jest inaczej i jeżeli sam pracodawca nie wie jakie powinny być stosowane przez pracow- nika reguły, to ryzyka z tym związanego nie może przerzucać na pracownika. Z ustaleń stanowiących podstawę faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia wynika zaś, że pracodawca pozwanego nie określił w sposób jednoznaczny tego, jak powinien on ustalać należne mu wynagrodzenie i w istocie aprobował jego sposób postępowania. 7 W tych warunkach, trafnie Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przyjął, że na poz- wanym nie ciążyła powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu korzyści, zwłaszcza iż pozostawał on w przekonaniu, że przyjęte przez niego zasady postępowania (obli- czania należnego mu wynagrodzenia komorniczego) są prawidłowe. Zasadą jest, że w razie zużycia lub utraty korzyści obowiązek ich wydania lub zwrotu wygasa, nato- miast utrzymanie tego obowiązku jest wyjątkiem, a wobec tego jego zakres nie może być interpretowany w sposób rozszerzający, a wręcz przeciwnie należy go, zwłasz- cza w stosunkach pracy (jeżeli przy tym ma się na uwadze racje, które zostały wyżej wskazane), ograniczać, wąsko pojmując „powinność” liczenia się z obowiązkiem zwrotu. Dodać przy tym należy, że ciężar dowodu faktów, na podstawie których twierdzi się, iż pracownik powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu korzyści, obciąża pracodawcę. Pracodawca nie wykazał zaś, że w sposób jednoznaczny wskazał zasady, jakimi powinien kierować się pozwany przy ustalaniu należnego mu wynagrodzenia komorniczego; powinności tej nie może zastąpić wykładnia (pismo) dokonana przez organ ministerialny, która zresztą – według ustaleń Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - budziła wątpliwości pracodawcy. Pracodawca nie wyka- zał również, że w płaszczyźnie subiektywnej („zawinienia”) pozwanemu można pos- tawić zarzut, iż powinien był liczyć się (przewidywać) z koniecznością zwrotu uzys- kanych korzyści, czy też z tym, że korzyści te nie mają podstawy prawnej. Pozwany, co wynika z ustaleń faktycznych sprawy, był przekonany, że działa zgodnie z prawem, naruszenie więc przez niego prawa nie miało charakteru umyślnego. Prob- lem jest natomiast, czy mimo to można mu postawić zarzut, że powinien się on był liczyć z obowiązkiem zwrotu korzyści. Dla przyjęcia takiego twierdzenia, w ocenie Sądu Najwyższego, nie wystarczy – w kontekście zachowania się pracodawcy – ar- gument, iż w następstwie wyjaśnienia podanego w piśmie Ministerstwa Sprawiedli- wości mógł i powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu uzyskanych korzyści. Zda- niem strony powodowej, pozwany powinien i mógł spodziewać się, iż pobiera zawy- żone wynagrodzenie oraz że w związku z tym należy przypisać mu winę nieumyślną w postaci niedbalstwa. Pozwany w jej ocenie przewidywał możliwość wyrządzenia szkody i godził się na nią, a jedynie bezpodstawnie sądził, że szkoda taka nie pows- tanie. Na tle tych twierdzeń nasuwa się spostrzeżenie, że nie bierze się w nich pod uwagę, że czym innym jest możliwość przewidywania następstw swojego zachowa- nia (niedbalstwo – w terminologii prawnokarnej), a czym innym brak zamiaru wywo- łania określonych następstw, przy jednoczesnym przewidywaniu ich wystąpienia 8 (lekkomyślność w ujęciu prawa karnego) oraz że element godzenia się na określone następstwa własnego zachowania traktowany jest jako składnik winy umyślnej (za- miaru ewentualnego). Ponadto przyjęcie, że w istocie pozwanemu w kasacji stawia się zarzut wyrządzenia szkody z winy nieumyślnej uświadamia, iż przepisy o bez- podstawnym wzbogaceniu, jeżeli są zbyt rozciągliwie (a w każdym razie bez uwzględnienia zasad prawa pracy) stosowane, to w gruncie rzeczy mogą służyć do obchodzenia reguł ograniczonej odpowiedzialności materialnej z Kodeksu pracy, czemu należy się przeciwstawiać. Okazuje się bowiem, że na podstawie przepisów prawa cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu, których stosowanie – jak wspo- mniano - w ogóle w stosunkach pracy budzi zasadnicze wątpliwości, chce się uzys- kać ten efekt (obciążenie pracownika za całą szkodę wyrządzoną w następstwie na- ruszenia obowiązków objętych stosunkiem pracy), który w przypadku winy nieumyśl- nej pracownika jest w normach Kodeksu pracy wyłączony, gdyż ponosi on według nich odpowiedzialność do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia za pracę. To zaś prowadzi do wniosku, iż występujące w końcowym fragmencie art. 409 KC wyra- żenie na gruncie stosunków pracy – gdy istnieją przesłanki dla zastosowania odpo- wiedzialności materialnej pracownika - zasadniczo należy tak wykładać, by obowią- zek zwrotu korzyści dotyczył przypadków pełnej świadomości braku podstawy praw- nej uzyskanych korzyści przez pracownika i zamiaru ich zachowania (chęci uzyska- nia i zachowania ich wbrew prawu albo godzenia się na taki stan rzeczy). Z powyższych względów Sąd Najwyższy, uwzględniając ponadto art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji wyroku. ========================================
Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę