I PKN 745/00

Sąd Najwyższy2001-12-18
SAOSPracyindywidualne prawo pracyŚrednianajwyższy
umowa o pracęczas określonyczas nieokreślonyupadłośćsyndyk masy upadłościKodeks pracySąd Najwyższykasacja

Podsumowanie

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownicy, uznając, że kolejne umowy o pracę na czas określony z syndykiem masy upadłości były jedynie przedłużeniem jednej umowy, a nie próbą obejścia przepisów o umowach na czas nieokreślony.

Powódka Krystyna P. domagała się ustalenia, że umowa o pracę na czas określony z syndykiem masy upadłości przekształciła się w umowę na czas nieokreślony, zgodnie z art. 251 KP. Sąd Rejonowy przychylił się do jej stanowiska, jednak Sąd Okręgowy zmienił wyrok, uznając, że strony jedynie przedłużały jedną umowę. Sąd Najwyższy oddalił kasację powódki, stwierdzając, że szczególna sytuacja upadłościowa pracodawcy uzasadniała przedłużanie umowy terminowej, a nie zawieranie kolejnych, co wykluczało zastosowanie art. 251 KP.

Sprawa dotyczyła pracownicy Krystyny P., która po ogłoszeniu upadłości Z. Zakładów Obuwia SA, zawarła z syndykiem masy upadłości szereg umów o pracę na czas określony. Powódka twierdziła, że zgodnie z art. 251 Kodeksu pracy, kolejne umowy zawarte na czas określony, bez dłuższych przerw, powinny zostać potraktowane jako umowa na czas nieokreślony. Sąd Rejonowy w Bolesławcu przychylił się do tego stanowiska i zasądził odszkodowanie. Sąd Okręgowy we Wrocławiu zmienił jednak wyrok, uznając, że strony nie zawierały kolejnych umów, lecz jedynie przedłużały czas trwania pierwszej umowy z dnia 5 października 1998 r., co było uzasadnione sytuacją upadłościową i koniecznością likwidacji majątku. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację powódki, uznał ją za bezzasadną. Sąd Najwyższy podkreślił, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania, w tym art. 233 § 1 KPC, nie były wystarczająco uzasadnione. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie Sądu Okręgowego, że strony przedłużały jedną umowę terminową, a nie zawierały kolejnych. Sąd Najwyższy uznał, że szczególna sytuacja strony pozwanej, wynikająca ze stanu upadłości i konieczności likwidacji majątku, uzasadniała przedłużanie powódce terminowej umowy o pracę, co wykluczało zastosowanie art. 251 KP. W związku z tym kasacja została oddalona.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli strony jedynie przedłużały czas trwania jednej umowy, a nie zawierały kolejnych, co było uzasadnione szczególną sytuacją upadłościową pracodawcy.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że w sytuacji upadłościowej pracodawcy, przedłużanie jednej umowy terminowej, zamiast zawierania nowych, nie stanowi obejścia prawa i nie prowadzi do jej przekształcenia w umowę na czas nieokreślony na podstawie art. 251 KP. Kluczowe jest ustalenie faktyczne, czy były to odrębne umowy, czy przedłużenie jednej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Z. Zakłady Obuwia Spółka Akcyjna w Z.

Strony

NazwaTypRola
Krystyna P.osoba_fizycznapowódka
Z. Zakłady Obuwia Spółka Akcyjna w Z.spółkapozwana

Przepisy (8)

Główne

k.p. art. 251

Kodeks pracy

Przepis ten stanowi, że jeżeli strony zawarły dwukrotnie umowę o pracę na następujące po sobie okresy, to trzecią umowę zawartą na czas określony – jeżeli przerwa między rozwiązaniem każdej poprzedniej umowy a zawarciem kolejnej nie była dłuższa niż miesiąc – traktuje się jako zawartą na czas nieokreślony. W tej sprawie sąd uznał, że nie doszło do zawarcia kolejnych umów, a jedynie do przedłużenia jednej umowy terminowej.

Pomocnicze

KPC art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zarzut naruszenia tego przepisu w kasacji okazał się bezzasadny z powodu braku wystarczającego uzasadnienia.

KC art. 58

Kodeks cywilny

Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna. Sąd uznał, że samo przedłużanie umowy terminowej nie było z góry kwalifikowane jako obejście prawa.

KPC art. 3931

Kodeks postępowania cywilnego

Przepisy dotyczące podstaw kasacji i jej wymagań formalnych. Sąd Najwyższy był związany granicami kasacji.

KPC art. 3933

Kodeks postępowania cywilnego

Wymagania dotyczące podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienia.

KPC art. 39311

Kodeks postępowania cywilnego

Związanie Sądu Najwyższego granicami kasacji.

KPC art. 39312

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa prawna oddalenia kasacji.

Prawo upadłościowe art. 112

Przepis dotyczący likwidacji majątku masy upadłości przez sprzedaż ruchomości i nieruchomości. Sąd uznał, że sytuacja wynikająca z tego przepisu uzasadniała przedłużanie umowy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Przedłużanie umowy terminowej w sytuacji upadłościowej pracodawcy nie jest obejściem prawa i nie prowadzi do jej przekształcenia w umowę na czas nieokreślony. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny, uznając, że strony przedłużały jedną umowę, a nie zawierały kolejnych. Zarzuty kasacji dotyczące naruszenia art. 233 § 1 KPC były nieuzasadnione formalnie i merytorycznie.

Odrzucone argumenty

Kolejne umowy terminowe zawarte z syndykiem masy upadłości powinny być traktowane jako umowa na czas nieokreślony na podstawie art. 251 KP. Sąd Okręgowy naruszył art. 233 § 1 KPC poprzez błędną ocenę dowodów i nierozważenie istotnych okoliczności (np. niszczenie umów, cel obejścia prawa). Sąd Okręgowy nie poczynił niezbędnych ustaleń faktycznych dotyczących zgody rady wierzycieli i dalszego funkcjonowania sklepu.

Godne uwagi sformułowania

Sąd Najwyższy jest związany granicami kasacji. Samo natomiast fakt kilkakrotnego przedłużania umowy terminowej nie może być z góry zakwalifikowany jako obejście przepisu art. 251 KP. Przedłużenie czasu trwania umowy terminowej jest - za porozumieniem stron (wyraźnym lub dorozumianym) - dopuszczalne, natomiast od okoliczności, w jakich ono nastąpiło, zależy ocena, czy zmierzało do uniknięcia skutku, który wynika z zawarcia umów terminowych, w warunkach określonych w art. 251 KP, czy też przedłużanie umowy było podyktowane ważnymi przyczynami.

Skład orzekający

Teresa Flemming-Kulesza

przewodniczący

Jadwiga Skibińska-Adamowicz

sprawozdawca

Barbara Wagner

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 251 KP w kontekście umów terminowych zawieranych w sytuacji upadłości pracodawcy oraz wymogi formalne kasacji."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji upadłościowej i może być mniej bezpośrednio stosowalne w standardowych przypadkach przedłużania umów terminowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak złożone mogą być relacje pracownicze w sytuacji upadłości firmy i jak ważne jest precyzyjne ustalenie faktyczne dla zastosowania przepisów prawa pracy.

Upadłość firmy a umowy terminowe: Czy pracownik zawsze może liczyć na przekształcenie umowy?

Dane finansowe

odszkodowanie: 2934 PLN

Sektor

praca

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 18 grudnia 2001 r. I PKN 745/00 Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 2001 r. sprawy z powódz- twa Krystyny P. przeciwko Z. Zakładom Obuwia Spółce Akcyjnej w Z. o ustalenie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 20 czerwca 2000 r. [...] o d d a l i ł kasację, nie obciążył powódki obowiązkiem zwrotu stronie pozwanej kosztów postępo- wania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Bolesławcu wyrokiem z dnia 29 marca 2000 r. ustalił, że umowa o pracę zawarta z powódką Krystyną P. przez syndyka masy upa- dłości Z. Zakładów Obuwia SA w Z. przekształciła się z umowy o pracę na czas określony w umowę o pracę na czas nieokreślony oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 2.934 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 30 marca 2000 r. tytułem odszkodowania za rozwiązanie umowy o pracę z naruszeniem przepisów prawa. Sąd Rejonowy ponadto ustalił, że powódka była zatrudniona w pozwanych Zakładach od 1990 r. Po ogłoszeniu ich upadłości pracodawca wypowiedział powód- ce oraz wszystkim swoim pracownikom umowy o pracę ze skutkiem na dzień 30 września 1998 r. W dniu 5 października 1998 r. syndyk zawarł z powódką umowę o pracę na czas określony od 6 października 1998 r. do 5 stycznia 1999 r., a następnie cztery umowy terminowe, w których datą początkową był dzień 5 października 1998 r., a datą końcową: 31 marca 1999 r., 31 lipca 1999 r., 31 października 1999 r. oraz 31 stycznia 2000 r. Zawarciu każdej kolejnej umowy o pracę towarzyszyło zniszcze- nie poprzedniej. W dniu 15 sierpnia 1998 r. syndyk masy upadłości otrzymał zgodę Sądu Rejonowego w Legnicy na prowadzenie działalności gospodarczej, tj. dalszej 2 sprzedaży w sklepie w B. do dnia 15 listopada 1998 r., a następnie postanowieniem tego Sądu z dnia 25 lutego 1999 r. zgoda ta została przedłużona do dnia 31 sierpnia 1999 r. Ostatecznie prowadzenie działalności handlowej w sklepach zakładowych miało trwać do dnia 30 kwietnia 2000 r. Powódka otrzymywała wynagrodzenie w kwocie 1467 zł. Na podstawie przytoczonych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że stan faktyczny sprawy uzasadniał zastosowanie konstrukcji prawnej przyjętej w art. 251 KP. Począwszy bowiem od umowy z dnia 5 października 1998 r. strona pozwana zawarła z powódką cztery terminowe umowy o pracę, między którymi nie było żad- nych przerw. Zatem powódka spełniła warunek z art. 251 KP, który polega na tym, że jeżeli strony zawarły dwukrotnie umowę o pracę na następujące po sobie okresy, to trzecią umowę zawartą na czas określony - jeżeli przerwa między rozwiązaniem każ- dej poprzedniej umowy a zawarciem kolejnej nie była dłuższa niż miesiąc - traktuje się jako zawartą na czas nieokreślony. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu uwzględnił apelację strony pozwanej i zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że oddalił powództwo. W apelacji tej strona pozwana zarzuciła Sądowi Rejo- nowemu dowolną ocenę dowodów, która doprowadziła do przyjęcia, że strony za- warły kolejno następujące po sobie umowy terminowe, podczas gdy strony jedynie przedłużały pierwszą umowę. Zatem - oprócz naruszenia przepisu art. 233 § 1 KPC - Sąd Rejonowy naruszył przepis art. 251 KP przez jego niewłaściwą subsumcję. Sąd drugiej instancji na podstawie zebranych w sprawie dowodów, a także uwzględniając sytuację ekonomiczno-prawną strony pozwanej, ustalił, że strony nie zawierały kolejnych umów na czas określony, lecz przedłużały czas trwania pierwszej umowy, tj. terminowej umowy o pracę z dnia 5 października 1998 r. Świadczy o tym przede wszystkim fakt powtarzania we wszystkich kolejnych aneksach daty początkowej, którą był dzień 5 października 1998 r., oraz nieprzekroczenie w tych aneksach terminu 30 kwietnia 2000 r., do którego strona pozwana miała prowadzić działalność gospodarczą. Ponadto zachowanie powódki, polegające na przystępowaniu do pracy w kolejnych terminach wynikających z aneksów, świadczy o wyrażeniu przez nią zgody na przedłużanie umowy o pracę z dnia 5 października 1998 r. Powódka z pewnością także wiedziała, że skoro przyczyną wypowiedzenia jej umowy o pracę była upadłość Z. Zakładów Obuwia, to strona pozwana, likwidując swoją działalność, nie była następnie zainteresowana w zatrudnianiu na czas nieokreślony zwolnionych pracowników. 3 W kasacji od powyższego wyroku opartej na obu podstawach przewidzianych w art. 3931 KPC powódka zarzuciła naruszenie art. 251 KP wskutek błędnej wykładni tego przepisu, przyjmującej, że kolejno zawierane przez nią umowy o pracę stanowiły jedynie przedłużenie pierwszej umowy z dnia 5 października 1998 r., a także naruszenie art. 233 § 1 KPC przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów określonej tym przepisem, błędną ocenę dowodów, zwłaszcza zaś nieodniesienie się Sądu Okręgowego do faktu niszczenia przez stronę pozwaną kolejnych umów zawieranych z powódką oraz nierozważenie, czy takie działanie strony pozwanej nie miało na celu obejścia prawa, to znaczy art. 251 KP, które w świetle art. 58 KC nie może znaleźć aprobaty. Zdaniem skarżącej, strona pozwana nie wykazała, zaś Sąd Okręgowy nie ustalił, czy między kolejno zawieranymi umowami a postanowieniami Sądu Rejono- wego w Legnicy w przedmiocie zgody na przedłużenie działalności gospodarczej do dnia 31 sierpnia 1999 r. zachodził związek przyczynowy, jak również czy rada wie- rzycieli rzeczywiście wyraziła zgodę na prowadzenie tej działalności do dnia 30 kwietnia 2000 r. Nie wyjaśnił także intencji powódki towarzyszących kolejno zawiera- nym umowom o pracę (była przeświadczona, że zawiera umowy o pracę) oraz tego, czy strona pozwana zaprzestała prowadzenia sklepu w B., a jeżeli tak, to czy z tą okolicznością należało wiązać zachowanie się strony pozwanej polegające na zawie- raniu kolejnych umów, a następnie niszczenie pisemnych dowodów świadczących o ich zawarciu. Strona pozwana w odpowiedzi na kasację wniosła o jej oddalenie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja jest bezzasadna. Gdy chodzi o naruszenie przepisów postępowania, to przede wszystkim należy zauważyć, że aczkolwiek skarżąca wskazała jako pods- tawę kasacji przepis art. 233 § 1 KPC statuujący zasadę swobodnej oceny dowodów, to oprócz zarzutów odnoszących się do oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okrę- gowy, podniosła zarzuty nienależytego wyjaśnienia sprawy i niedokonania koniecz- nych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń faktycznych, jednak bez wskazania przepi- sów, na podstawie których można by rozważyć i ocenić zasadność tych zarzutów. Z art. 39311 KPC wynika, że Sąd Najwyższy jest związany granicami kasacji, a te wy- znaczają przede wszystkim podstawy kasacyjne (art. 3933 KPC), czyli podane w ka- 4 sacji przepisy prawa materialnego i procesowego, które - zdaniem strony skarżącej - zostały naruszone zaskarżonym wyrokiem. Przepis art. 3933 KPC, ustalający wyma- gania stawiane kasacji jako środkowi zaskarżenia, przewiduje zarazem, że w kasacji należy przytoczyć zarówno jej podstawy, jak i uzasadnienie tych podstaw. Elementy te muszą występować łącznie. Nie można bowiem oceniać zasadności zarzutu naru- szenia konkretnego przepisu prawa bez zaznajomienia się z argumentami mającymi świadczyć o tym naruszeniu, jak również nie można na podstawie samych wywodów kasacji określić, jaki przepis - według strony skarżącej - został naruszony, i to w spo- sób przewidziany w art. 3931 pkt 1 i 2 KPC. W podsumowaniu powyższych uwag trzeba zatem stwierdzić, że rozważeniu przez Sąd Najwyższy podlegał jedynie for- malnie zgłoszony przez powódkę zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC. Przepis art. 233 § 1 KPC stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowo- dów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia ze- branego materiału. Poza zasadą swobodnej oceny dowodów, z powyższego przepi- su wynika przede wszystkim to, że ocena sądu dotyczy dowodów przeprowadzonych w sprawie. Nie dotyczy natomiast dowodów zgłoszonych przez stronę, które sąd po- minął, przyjmując, że okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione lub że strona powołała je dla zwłoki (art. 217 § 2 KPC), jak również dowodów, które istnieją, lecz których strona nie wskazała i których nie przeprowadził też sąd z urzędu (art. 232 § 1 KPC). W związku z tym nie mieścił się w ramach wymienionego przepisu zarzut nieustalenia przez Sąd Okręgowy z urzędu okoliczności dotyczących tego, czy rada wierzycieli rzeczywiście wyraziła zgodę na przedłużenie do dnia 30 kwietnia 2000 r. działalności w sklepie obuwniczym, w którym pracowała powódka, i czy sklep ten nadal funkcjonuje, a jeżeli nie - to czy istnieje dokument w postaci remanentu likwidacyjnego oraz czy strona pozwana podjęła na początku 2000 r. czynności zmie- rzające do wykupu sklepu od Urzędu Miasta w B. W konsekwencji tych stwierdzeń Sąd Najwyższy mógł zająć się jedynie kwestią, czy ustalenie Sądu Okręgowego, we- dług którego w dniu 5 października 1999 r. strony zawarły jedną terminową umowę o pracę, przedłużaną następnie czterokrotnie, zostało dokonane na podstawie dowo- dów upoważniających do powyższego ustalenia oraz czy ustalenie nastąpiło po wszechstronnym rozważeniu całości materiału zebranego w sprawie. W ocenie Sądu Najwyższego na pytanie to należy odpowiedzieć twierdząco. Podstawowe dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenie Sądu Okręgowego znajduje bo- wiem oparcie przede wszystkim w niespornym fakcie ogłoszenia upadłości Z. Zakła- 5 dów Obuwia w Z. i w rozwiązaniu z wszystkimi pracownikami umów o pracę, w tym także z pracownikami sklepu obuwniczego w B., w którym powódka była zatrudniona. Było również niesporne, że zwolnienia z pracy wiązały się z wypłatą pracownikom odpraw pieniężnych. Tak więc Sąd Okręgowy miał podstawę do wniosku, że zdarzenia te świadczyły nie tylko o definitywnym rozwiązaniu stosunków pracy i braku perspektyw na dalsze zatrudnienie na stałe, ale także o niecelowości zawierania następnie umów bezterminowych bądź umów terminowych, które mogłyby na warunkach przewidzianych w art. 251 KP stać się umowami zawartymi na czas nieokreślony, a przy tym krępować stronę pozwaną (syndyka) zmierzającą do likwidacji majątku masy upadłości. Wprawdzie po ogłoszeniu upadłości i po wypowiedzeniu pracownicom sklepu obuwniczego w B. umów o pracę sklep ten nie zaprzestał całkowicie działalności, jednak jego funkcjonowanie było niepewne, gdyż zależało od wyrażenia zgody przez sąd gospodarczy, a ta z kolei była warunkowana względami ekonomicznymi, takimi jak efektywność sprzedaży zapasów wyrobów gotowych i uzyskiwanie dodatnich wyników ekonomicznych, które pozwoliłyby na zdobycie części środków pieniężnych niezbędnych do dalszego prowadzenia procesu upadłościowego. Sąd Okręgowy jako argument wspierający owo istotne ustalenie wskazał także ten, że gdy nadszedł termin, do którego miała trwać umowa zawarta dnia 5 paździer- nika 1998 r., czyli 5 stycznia 1999 r., strona pozwana przedłużyła powódce zatrud- nienie, ale nie zawarła z nią nowej (odrębnej) umowy o pracę, której początkową datę stanowiłby dzień następujący po upływie terminu, do którego miała trwać umowa z dnia 5 października 1998 r. Przedłużyła natomiast o trzy miesiące umowę zawartą dnia 5 października 1998 r., i tak czyniła czterokrotnie. Słusznie więc Sąd Okręgowy uznał, że po umowie trwającej od 6 października 1998 r. do 5 stycznia 1999 r. strony nie zawierały dalszych umów na następujące po sobie okresy, lecz przedłużały czas trwania umowy zawartej dnia 5 października 1998 r.: najpierw do 5 stycznia 1999 r., potem do 31 marca 1999 r., następnie do 31 lipca 1999 r., wreszcie do 31 października 1999 r. i ostatecznie do 31 stycznia 2000 r. Sąd drugiej instancji nie bez racji podniósł, że w istniejących w sprawie oko- licznościach faktycznych nie ma znaczenia nazywanie „umową” każdego kolejnego przedłużenia umowy z dnia 5 października 1998 r., skoro strony nie zawarły pięciu umów, lecz jedną umowę pracę, którą przedłużały czterokrotnie. Dlatego właśnie po każdorazowym przedłużeniu umowy strona pozwana niszczyła wcześniejszy jej eg- 6 zemplarz i sporządzała umowę wskazującą aktualny czas jej trwania, przy czym w każdym wypadku jako datę początkową podawała: 5 października 1998 r. Czyniła tak dlatego, by nie było wątpliwości, że istnieje jedna terminowa umowa o pracę, która z woli stron zostaje przedłużona. Można, oczywiście, rozważać racjonalność i celo- wość przedstawionego postępowania strony pozwanej, lecz nie zmienia to faktu, że dawało ono Sądowi Okręgowemu podstawę do wniosku, iż wolą pracodawcy nie było zawieranie umów terminowych, lecz przedłużanie tej samej umowy. Odnosząc się zaś do tezy powódki, jakoby pozostawała w przeświadczeniu, że zawiera kolejne terminowe umowy o pracę, Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę na to, że powódce był dobrze znany fakt ogłoszenia upadłości dotychczasowego pracodawcy, a na- stępnie konieczność zlikwidowania działalności, w tym między innymi w sklepie obuwniczym w B., w związku z czym wiedziała również, że strona pozwana nie była zainteresowana zawieraniem z byłymi pracownikami takich umów, które mogłyby okazać się dla niej kłopotliwe. Ponadto Sąd drugiej instancji nie popełnił błędu, przyjmując, że powódka w sposób dorozumiany przystała na warunki strony pozwa- nej, skoro po każdym przedłużeniu umowy przystępowała do pracy i świadczyła ją. Warunki te były zaś jej znane, gdyż po każdym przedłużeniu umowy otrzymywała aktualną jej wersję, z której wynikał między innymi czas trwania umowy wraz z jed- noznacznym określeniem jej daty początkowej. Materiał sprawy nie dostarczył zaś podstaw do tezy, że powódka nie wyrażała zgody na przedłużanie umowy z dnia 5 października 1998 r. Przeciwnie, jej relacja z rozmowy z głównym księgowym Cze- sławem K. świadczy o tym, że ze względu na swoją sytuację rodzinną i majątkową była żywotnie zainteresowana zatrudnianiem przez stronę pozwaną. W świetle przedstawionych uwag oraz argumentów Sądu Okręgowego bezza- sadny okazał się zarzut powódki zawarty w kasacji, w myśl którego niekorzystny dla skarżącej wyrok zapadł wskutek „błędnej oceny materiału dowodowego”. Nieuspra- wiedliwione było zwłaszcza przypisanie istotnego i ujemnego znaczenia faktowi nisz- czenia przez stronę pozwaną wcześniejszej wersji umowy w razie przedłużenia umowy o następne trzy miesiące i sporządzenia wersji obejmującej czas trwania umowy od chwili jej zawarcia (5 października 1998 r.) do końcowej daty aktualnego przedłużenia. Teza skarżącej, przypisująca powyższemu postępowaniu znamię obej- ścia prawa, nie została przekonująco i dogłębnie przedstawiona. Sam natomiast fakt kilkakrotnego przedłużania umowy terminowej nie może być z góry zakwalifikowany jako obejście przepisu art. 251 KP. Przedłużenie czasu trwania umowy terminowej 7 jest bowiem - za porozumieniem stron (wyraźnym lub dorozumianym) - dopuszczal- ne, natomiast od okoliczności, w jakich ono nastąpiło, zależy ocena, czy zmierzało do uniknięcia skutku, który wynika z zawarcia umów terminowych, w warunkach określonych w art. 251 KP, czy też przedłużanie umowy było podyktowane ważnymi przyczynami (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1997 r., I PKN 370/97, OSNAPiUS 1998 r. nr 17, poz. 506 oraz wyrok tego Sądu z dnia 14 grudnia 2000 r., I PKN 155/00, OSNAPiUS 2002 r. nr 15, poz. 359). Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że szczególna sytuacja strony pozwanej, wyni- kająca ze stanu upadłości i związanych z nią procesów ekonomicznych oraz zadań i czynności mających na celu likwidację majątku b. Z. Zakładów Obuwia w Z. przez sprzedaż ruchomości i nieruchomości (art. 112 Prawa upadłościowego), uzasadniała przedłużanie powódce terminowej umowy o pracę. Tym samym nie wzbudza za- strzeżeń pogląd Sądu Okręgowego, iż przepis art. 251 KP nie miał zastosowania w sprawie. Konsekwencją zaś powyższego stwierdzenia jest wniosek, że zarzut naru- szenia tego przepisu był bezzasadny. Z tych względów Sąd Najwyższy oddalił kasację (art. 39312 KPC). ========================================

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę