I PKN 720/00

Sąd Najwyższy2001-12-06
SAOSPracyrozwiązanie stosunku pracyWysokanajwyższy
naruszenie obowiązków pracowniczychciężkie naruszenierozwiązanie umowyakta osobowedokumenty pracowniczekasacjaSąd Najwyższyprawo pracy

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, uznając samowolny zabór dokumentów z akt osobowych i odmowę ich zwrotu za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Pracownik samowolnie zabrał z akt osobowych dwa egzemplarze nowej umowy o pracę i odmówił ich zwrotu, mimo wielokrotnych wezwań pracodawcy. Pracodawca rozwiązał z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, uznając to za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Sąd Rejonowy i Okręgowy oddaliły powództwo pracownika o przywrócenie do pracy. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, potwierdzając, że takie zachowanie stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Sprawa dotyczyła pracownika, który po podpisaniu nowej umowy o pracę, samowolnie zabrał z własnych akt osobowych dwa jej egzemplarze i odmówił ich zwrotu, mimo wielokrotnych wezwań pracodawcy. Pracodawca rozwiązał z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, kwalifikując jego zachowanie jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Sąd pierwszej instancji (Rejonowy) oraz sąd drugiej instancji (Okręgowy) oddaliły powództwo pracownika o przywrócenie do pracy, podzielając stanowisko pracodawcy. Pracownik wniósł kasację, zarzucając m.in. naruszenie prawa materialnego (art. 52 KP) przez niewłaściwe zastosowanie i naruszenie przepisów postępowania. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że zachowanie pracownika, polegające na samowolnym zabraniu dokumentów z akt osobowych i uporczywej odmowie ich zwrotu, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w tym obowiązku stosowania się do poleceń przełożonych. Sąd podkreślił, że przepisy o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 KP) mają charakter bezwzględnie obowiązujący i nie mogą być wyłączone umownie.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Uzasadnienie

Zachowanie pracownika polegające na samowolnym zabraniu dokumentów z akt osobowych i odmowie ich zwrotu, mimo wielokrotnych wezwań, jest umyślne i stanowi poważne zagrożenie dla interesów pracodawcy, naruszając podstawowy obowiązek stosowania się do poleceń przełożonych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Prasowe Zakłady Graficzne Spółka z o.o. w K.

Strony

NazwaTypRola
Witold D.osoba_fizycznapowód
Prasowe Zakłady Graficzne Spółka z o.o. w K.spółkapozwany

Przepisy (8)

Główne

KP art. 52 § 1

Kodeks pracy

Samowolny zabór dokumentów z akt osobowych i uporczywa odmowa ich zwrotu stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

KP art. 100 § 1

Kodeks pracy

Pracownik jest obowiązany stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy.

Pomocnicze

KPC art. 227

Kodeks postępowania cywilnego

Przedmiotem dowodu są fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

KPC art. 381

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy możliwości dopuszczenia nowych dowodów w postępowaniu apelacyjnym.

KPC art. 382

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy obowiązku sądu apelacyjnego rozważenia materiału dowodowego z pierwszej instancji.

KPC art. 238 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy stwierdzania w protokole niemożności lub odmowy podpisania protokołu.

k.c. art. 58 § 1

Kodeks cywilny

Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna.

KP art. 300

Kodeks pracy

Do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli przepisy prawa pracy nie stanowią inaczej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Samowolny zabór dokumentów z akt osobowych i odmowa ich zwrotu stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Przepisy o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika mają zastosowanie do umów na czas określony i nie mogą być wyłączone umownie.

Odrzucone argumenty

Niewłaściwe zastosowanie art. 52 KP przez przyjęcie, że pracownik naruszył obowiązki przez zabór dokumentów. Niewłaściwe zastosowanie art. 52 § 1 KP przez przyjęcie, że pracodawca miał podstawy do rozwiązania umowy, podczas gdy strony wiązała umowa na czas określony. Naruszenie art. 238 § 2 KPC przez przyjęcie zeznań świadków jako spontanicznych, konsekwentnych i logicznych, mimo ich sprzeczności. Naruszenie art. 381 i 382 KPC przez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie świadka Mirosława N.

Godne uwagi sformułowania

Samowolny zabór przez pracownika z jego akt osobowych dokumentów dotyczących stosunku pracy i uporczywa odmowa ich zwrotu na żądanie pracodawcy stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Przepisy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 KP) dotyczą każdego rodzaju umowy o pracę - także umowy zawartej na czas określony - i są przepisami bezwzględnie obowiązującymi w tym znaczeniu, że umowne wyłączenie ich zastosowania do konkretnego umownego stosunku pracy nie jest możliwe.

Skład orzekający

Józef Iwulski

przewodniczący

Katarzyna Gonera

sprawozdawca

Andrzej Kijowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Potwierdzenie, że samowolny zabór dokumentów z akt osobowych i odmowa ich zwrotu jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych oraz że przepisy o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia mają zastosowanie do umów na czas określony."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego, ale zasady prawne są uniwersalne dla stosunków pracy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak daleko pracownik może się posunąć w obronie swoich interesów, a także jak Sąd Najwyższy interpretuje granice dopuszczalnych zachowań w kontekście prawa pracy.

Pracownik zabrał dokumenty z akt i stracił pracę – co mówi o tym Sąd Najwyższy?

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 6 grudnia 2001 r. I PKN 720/00 Samowolny zabór przez pracownika z jego akt osobowych dokumentów dotyczących stosunku pracy i uporczywa odmowa ich zwrotu na żądanie pra- codawcy stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowni- czych (art. 52 § 1 pkt 1 w związku z art. 100 § 1 KP). Przewodniczący SSN Józef Iwulski, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera (spra- wozdawca), Andrzej Kijowski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2001 r. sprawy z powództwa Witolda D. przeciwko Prasowym Zakładom Graficznym Spółce z o.o. w K. o przywró- cenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie z dnia 18 maja 2000 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Koszalinie wyrokiem z 29 lutego 2000 r. oddalił powództwo Witolda D. przeciwko Prasowym Zakładom Graficznym Spółce z o.o. w K. o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach i zasądzenie wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony w pozwanej Spółce na pod- stawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku kierownika zmianowego. Do 31 maja 1999 r. otrzymywał wynagrodzenie za pracę w XVIII kategorii zaszere- gowania w wysokości 875 zł z dodatkiem funkcyjnym w kwocie 220 zł, premiami i dodatkami na zasadach określonych w przepisach o wynagrodzeniu i w układzie zbiorowym pracy. Obowiązujący u pozwanego pracodawcy regulamin wynagradza- nia przewiduje dla stanowiska powoda (kierownika zmianowego) kategorię zaszere- gowania do XXIII. Przeszeregowania dokonuje dyrektor na wniosek kierownika ko- mórki organizacyjnej pracownika stosownie do możliwości finansowych Spółki. W 2 szczególnie uzasadnionych przypadkach - z uwagi na szczególnie wysokie kwalifika- cje pracownika bądź osiąganie przez niego ponadprzeciętnych wyników pracy - dy- rektor może zaszeregować pracownika o dwie kategorie wyżej od maksymalnej ka- tegorii zaszeregowania określonej w zakładowym taryfikatorze kwalifikacyjnym. W dniu 1 czerwca 1999 r. powód ustalił z dyrektorem Mirosławem C. zmianę warunków pracy i płacy w ten sposób, że umowa o pracę na dotychczasowym stanowisku prze- kształciła się z tym dniem z umowy na czas nieokreślony w umowę zawartą na czas określony do 1 czerwca 2005 r., wynagrodzenie powoda ustalono według XXX kate- gorii zaszeregowania na kwotę 1.910 zł, pozostawiono dodatek funkcyjny w kwocie 220 zł i możliwość otrzymywania premii oraz dodatków na poprzednio obowiązują- cych zasadach. Przewidziano też, że umowa może być rozwiązana w każdym czasie w drodze porozumienia stron oraz przez pracownika za uprzednim trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Aneks z 1 czerwca 1999 r. nie został złożony w dziale kadr i w księgowości ani przez dyrektora, ani przez powoda. W dniu 12 czerwca 1999 r. dy- rektor Mirosław C. został odwołany z pełnionej funkcji. Już po tym fakcie poinformo- wał telefonicznie sekretarkę o pozostawionej w biurku umowie dotyczącej powoda. Dopiero wówczas złożono ja w dziale rachuby i płac. Nowo powołany zarząd pozwa- nej Spółki, po uzyskaniu informacji o treści umowy powoda, zlecił pełnomocnikowi, radcy prawnemu Tadeuszowi K., przeprowadzenie z powodem rozmów w sprawie renegocjacji warunków umowy, w szczególności przystosowania stawki wynagro- dzenia do dopuszczalnej zgodnie z taryfikatorem. Rozmowy odbyły się 24 i 28 czerwca 1999 r. Podczas drugiej z nich pełnomocnik poinformował powoda, że nie musi się zgodzić na zmianę warunków aneksu do umowy z 1 czerwca 1999 r., nie uniknie jednak jej wypowiedzenia. Powód zgodził się na zmianę warunków co do stawki zaszeregowania (wynagrodzenia), zastrzegając, że nie zrezygnuje z warunku obowiązywania umowy do 2005 r. Z przebiegu spotkań pełnomocnik sporządził no- tatki służbowe, które przekazał dyrektorowi. W dniu 28 czerwca 1999 r. około godz. 1400 , w obecności pełnomocnika, kadrowa odczytała powodowi pismo o wypowie- dzeniu warunków pracy i płacy w ten sposób, że od 1 października 1999 r. powód miał objąć stanowisko maszynisty z wynagrodzeniem zasadniczym według XX kate- gorii zaszeregowania. Powód odmówił przyjęcia i podpisania odbioru tego pisma. Następnego dnia dyrektor cofnął dokonane wypowiedzenie warunków pracy i płacy, na co powód wyraził zgodę, i polecił sekretarce Teresie N. przygotowanie umowy w nowym brzmieniu, a mianowicie z XXIII kategorią zaszeregowania, czasem obowią- 3 zywania do 1 czerwca 2005 r. i klauzulami o sposobie rozwiązania umowy - za poro- zumieniem stron lub uprzednim trzymiesięcznym wypowiedzeniem. Sekretarka przy- gotowała trzy egzemplarze tej umowy, które 30 czerwca 1999 r. przekazała do sprawdzenia zastępcy dyrektora Sławomirowi K., który po zaakceptowaniu umowy w nowym brzmieniu przekazał wszystkie jej egzemplarze dyrektorowi Krzysztofowi G. Tego samego dnia powód został wezwany do dyrektora. W jego gabinecie zapoznał się z treścią przygotowanej umowy z obniżoną do XXIII kategorią zaszeregowania, po czym doszło do podpisania umowy przez obie strony, z tym że dyrektor podpisał wszystkie trzy egzemplarze, z których powód jeden wziął dla siebie, powód zaś tylko dwa pozostałe, które zostały przekazane sekretarce w celu ich wpięcia do akt oso- bowych powoda. Jeden z nich miał być następnie przekazany do rachuby płac. W sekretariacie wicedyrektor Sławomir K. jeszcze raz przejrzał podpisaną umowę, którą następnie sekretarka wpięła do akt osobowych powoda. Po chwili powód wrócił do sekretariatu, prosząc sekretarkę o pokazanie mu poprzedniej umowy znajdującej się w aktach osobowych. Stwierdził, że chce coś jeszcze skonsultować z dyrektorem. Po otrzymaniu akt osobowych powód wyjął z nich obydwa egzemplarze podpisanej przed chwilą umowy, nie informując o tym dyrektora. Kiedy sekretarka zorientowała się, że powód zabrał z własnych akt osobowych umowę, pobiegła za nim i poprosiła o zwrot zabranych dokumentów. Powód odmówił i pomimo nalegań sekretarki nie zwrócił żądanych egzemplarzy umowy. Po godz. 1700 powód zadzwonił do zakładu pracy mówiąc dyrektorowi, że zasięgnął porady niezależnego prawnika, który powie- dział mu, że nie musi przyjąć warunków nowej umowy z dnia na dzień. W dniu 2 lipca 1999 r. pracodawca wezwał powoda do natychmiastowego zwrotu samowolnie za- branych z akt osobowych dokumentów - dwóch kopii umów o pracę z 29 czerwca 1999 r. - pod rygorem wyciągnięcia konsekwencji służbowych aż do rozwiązania umowy o pracę włącznie. W dniu 26 lipca 1999 r. pracodawca rozwiązał z powodem umowę o pracę zawartą 2 stycznia 1970 r. bez wypowiedzenia z winy pracownika z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych w postaci „samowolnego zabrania dokumentów będących własnością firmy (kopii nowej umowy o pracę)” w dniu 30 czerwca 1999 r. oraz ich niezwrócenia do dnia rozwiązania umowy. Powód zapoznał się z treścią pisma, lecz odmówił jego podpisania. Dokonując oceny materialnoprawnej zachowania powoda Sąd Rejonowy do- szedł do przekonania, że stanowiło ono ciężkie naruszenie podstawowych obowiąz- ków pracowniczych. Nie budzi wątpliwości, że zabór dokumentów z akt osobowych 4 stanowi naruszenie takich obowiązków. Cel, do jakiego powód zmierzał, pozwala na stwierdzenie, że dążył do bezprawnej zmiany wynagrodzenia przez utrzymanie w mocy poprzedniej wersji umowy z 1 czerwca 1999 r. Działanie powoda mogło nastą- pić jedynie umyślnie, a w sytuacji wielokrotnego wzywania go do zwrotu dokumen- tów, trudno mówić o przypadkowym, nieświadomym skutków zachowaniu. Stanowiło ono poważne zagrożenie interesów pracodawcy, który nie mógł liczyć na dalszą współpracę stron, wymagającą wzajemnego zaufania. Powód, który w obecności świadków zabrał dokumenty z akt osobowych, mógł w przyszłości dopuścić się po- dobnych zachowań, których konsekwencje trudno przewidzieć. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie wyrokiem z 18 maja 2000 r. oddalił apelację powoda. Sąd Okręgowy podzielił ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Rejonowy oraz pogląd tego Sądu, że zabór do- kumentów z akt osobowych stanowi rażące naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, zwłaszcza jeżeli pracownikowi można przypisać umyślne działanie ze szkodą dla zakładu pracy. Sąd drugiej instancji uznał, że nie przemawiają za udzieleniem powodowi ochrony prawnej zasady współżycia społecznego, ponieważ z ochrony przewidzianej w art. 8 KP nie może korzystać pracownik, który sam zacho- wuje się jaskrawo nagannie. Sąd drugiej instancji nie dopuścił zgłoszonego w apela- cji dowodu z zeznań świadka Mirosława N., uznając, że okoliczność, czy pracodawca miał podstawy do wyrażania niechęci w stosunku do powoda i z jakich przyczyn, nie miała istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sądu Okręgowego, powód dokonał umyślnego zaboru dokumentów z akt osobowych, skoro nie przejawił woli ich zwrotu, mimo że kilkakrotnie go o to wzywano. Zachowanie powoda stano- wiło zagrożenie dla interesów pracodawcy, skoro naraziło zakład pracy na koniecz- ność realizacji wcześniejszej wersji umowy (aneksu z 1 czerwca 1999 r.) naruszają- cej wewnętrzne przepisy płacowe i zobowiązującej pracodawcę do wynagradzania pracy powoda w sposób nieuzasadniony, sprzeczny z tymi przepisami i ze szkodą dla pracodawcy, polegającą na nieuzasadnionym uszczupleniu środków na wyna- grodzenia pracownicze. Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł powód. Jako podstawy kasacji wskazał: 1) naruszenie prawa materialnego - art. 52 KP przez jego niewłaściwe za- stosowanie polegające na przyjęciu, że powód zachowaniem swoim w dniu 30 czerwca 1999 r. naruszył podstawowe obowiązki pracownika przez dokonanie zabo- ru dokumentów z akt osobowych, co - jak wynika z rozważań Sądu Okręgowego - 5 daje podstawę do przyjęcia, że celem działania powoda było dążenie do bezprawnej zmiany wynagrodzenia poprzez utrzymanie w mocy poprzedniej wersji umowy z 1 czerwca 1999 r., pomimo że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do takich ustaleń, 2) naruszenie prawa materialnego - art. 52 § 1 KP przez jego nie- właściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że pozwany pracodawca miał pod- stawy do rozwiązania umowy o pracę zawartej między stronami 2 stycznia 1970 r., gdy tymczasem strony wiązała umowa o pracę z 1 czerwca 1999 r., zawarta na czas określony do 1 czerwca 2005 r. i nieprzewidująca możliwości jej rozwiązania poza uprzednim trzymiesięcznym wypowiedzeniem przez pracownika, a skoro ta ostatnia umowa nie została wypowiedziana, nadal obowiązuje (łączy strony), 3) naruszenie prawa procesowego - art. 238 § 2 KPC przez przyjęcie, że zeznania świadków poz- wanego są spontaniczne, konsekwentne, logiczne i spójne, pomimo iż są ze sobą rażąco sprzeczne, co zostało wykazane w punkcie 3. apelacji, a więc okoliczności, na które ci świadkowie się powołują, nie mogą być uznane za udowodnione, 4) naru- szenie przepisów postępowania - art. 381 i 382 KPC przez nieuwzględnienie zawar- tego w apelacji wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadka Miro- sława N. na okoliczności podane w punkcie 5. apelacji, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w wyniku przyjęcia, że okoliczność, czy pozwany pracodawca miał podstawy do wyrażania niechęci wobec powoda, czy też nie, nie miała istotnego znaczenia, gdy tymczasem pozwany pracodawca, nie mogąc rozwiązać z powodem umowy o pracę zawartej na czas określony w sposób prawem przewidziany, dopuścił się podstępu wobec powoda z przyczyny wyrażanej ustawicznie niechęci współpracy z powodem ze względu na posiadanie przez niego znacznego pakietu akcji, który uniemożliwiał pozwanemu uzyskiwanie bezwzględnie korzystnego dla pozwanego wyniku głosowania nad podejmowaniem uchwał w sprawach Spółki; przyjęcie zaś przez Sąd Okręgowy - bez przeprowadzenia wnioskowanego dowodu - że pozwany ponosi szkodę przez konieczność realizacji wcześniejszej umowy, narusza w sposób rażący podstawowe zasady prawa pracy, dające pracownikowi prawo do otrzymywa- nia wynagrodzenia za świadczona pracę, gdyż w najmniejszym stopniu nie można obciążać powoda warunkami wcześniej zawartej umowy; w wyniku pominięcia wnio- skowanego dowodu Sąd nie miał możliwości dokonania oceny dowodów zgodnie z wymogami art. 328 § 2 KPC. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. 6 W uzasadnieniu kasacji skarżący podniósł, że ustaleń co do rażącego naru- szenia przez powoda obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 KP Sąd dokonał z powołaniem się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1998 r., I PKN 329/98, OSNAPiUS 2000 nr 2, poz. 49, pomimo że orzeczenie to dotyczy zu- pełnie innego stanu faktycznego, a okoliczności związane z rozwiązaniem umowy o pracę z powodem nie zostały w istocie wyjaśnione, gdyż nie uwzględniono żadnego z pięciu zarzutów apelacyjnych ani wniosków o wznowienie postępowania w celu do- puszczenia dowodu z ponownego przesłuchania stron na okoliczności podane w punkcie 5. apelacji oraz dowodu z zeznań Mirosława N. na wskazane okoliczności. Skarżący podniósł ponadto, że powód, nie mogąc znaleźć ochrony swoich interesów przed Sądem pierwszej i drugiej instancji, złożył doniesienie do Prokuratury Rejono- wej w Koszalinie w dniu 3 lipca 2000 r., z którego wynika, jaki wpływ miało postępo- wanie Mirosława N. na przestępczą działalność pozwanej Spółki; do kasacji dołączo- no kopię tego doniesienia. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw. Rozpoznawana sprawa doty- czyła niezwłocznego rozwiązania stosunku pracy, a ściślej rozwiązania z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w następstwie przypisanego mu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Z tej przyczyny zakres rozpo- znania sprowadzał się do ustalenia i oceny zachowania pracownika, które spowodo- wało rozwiązanie z nim umowy o pracę. Chodziło zatem o ustalenie, czy powód rze- czywiście dopuścił się „samowolnego zabrania dokumentów będących własnością firmy (kopii nowej umowy o pracę)” i czy ich nie zwrócił do dnia rozwiązania z nim umowy o pracę pomimo kilkakrotnych wezwań pracodawcy, a także o ocenę, czy za- chowanie to może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obo- wiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP. Wszystkie inne zdarzenia poboczne miały znaczenie drugorzędne, a nawet całkiem nieistotne. Zgodnie z art. 227 KPC, przedmiotem dowodu powinny być fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Co do innych okoliczności, które nie mają wskazanej kwa- lifikacji, prowadzenie postępowania dowodowego jest zbędne. Dlatego zarzut doty- czący nieuwzględnienia przez Sąd drugiej instancji zgłoszonego w apelacji wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka Mirosława N. „na okoliczności wskazane w 7 punkcie 5. apelacji” i naruszenia w ten sposób art. 381 i art. 382 KPC jest bezzasad- ny. Świadek miał zeznać bowiem (według tezy dowodowej przedstawionej w apela- cji) na okoliczność, że „powód jest czynnym udziałowcem u pozwanego a posiadając 15 udziałów znacznie wpływa swoimi udziałami na uchwały pozwanej Spółki a sytua- cja w pozwanej Spółce kształtuje się w ten sposób, że gdyby pozwani kupili od po- woda jego 15 udziałów to pozwany zdobyłby w Spółce zwykłą większość głosów (§ 9 regulaminu Spółki)”. Pomijając kwestię braku precyzji sformułowań zawartych w taki sposób postawionej tezie dowodowej (nie wiadomo bowiem, jacy „pozwani” mieliby kupić od powoda jego 15 udziałów i jaki „pozwany” zdobyłby w Spółce zwykłą więk- szość głosów, skoro jedynym pozwanym w rozpoznawanej sprawie jest sama Spółka, a ta nie może ani posiadać lub nabyć udziałów, ani zdobyć większości gło- sów w zgromadzeniu wspólników), podkreślić należy, że ewentualne konflikty wew- nątrz Spółki między wspólnikami - związane z wielkością posiadanych udziałów i wpływem na decyzje podejmowane przez udziałowców na zgromadzeniu wspólników - nie mają znaczenia dla relacji między powodem jako pracownikiem a Spółką jako pracodawcą. Słusznie zatem Sąd Okręgowy pominął dowód z zeznań świadka Miro- sława N., który nie podejmował wobec powoda czynności za pracodawcę, dowód ten nie został bowiem zgłoszony na okoliczności dotyczące łączącego strony stosunku pracy. Również niezupełnie zrozumiałe są wywody kasacji odnoszące się do tego, iż bez przeprowadzenia „zawnioskowanego wyżej dowodu” (z kontekstu wynika, że chodzi o dowód z zeznań świadka Mirosława N.) Sąd Okręgowy przyjął, że pozwany pracodawca ponosi szkodę przez konieczność realizacji wcześniejszej umowy o pracę. Świadek nie został bowiem zgłoszony - co wynika z punktu 5. apelacji - na okoliczności związane z treścią umowy o pracę łączącej strony, a dokładniej: z ko- niecznością realizacji wersji umowy z 1 czerwca 1999 r. (według aneksu z 1 czerwca 1999 r.) Zarzut naruszenia art. 238 § 2 KPC jest niezrozumiały. Przepis ten stanowi, że niemożność lub odmowę podpisania (protokołu zawierającego przebieg postępowa- nia dowodowego przed sędzią wyznaczonym lub przed sądem wezwanym przez osoby przesłuchane lub obecne strony) stwierdza się w protokole. Przepis ten nie dotyczy zatem oceny zeznań świadków. Być może skarżącemu chodziło o narusze- nie art. 233 § 1 KPC albo art. 328 § 2 KPC, ale są to jedynie domysły. Nawet gdyby rzeczywiście chodziło o naruszenie któregoś z wymienionych przepisów, nie byłby to zarzut uzasadniony. Skarżący nie sprecyzował bowiem w kasacji, jakich okoliczności 8 faktycznych, które nie mogą być uznane za udowodnione ze względu na rażącą sprzeczność i tendencyjność zeznań świadków, ani również, zeznań których świad- ków, zarzut ten dotyczy. Odwołanie się do treści apelacji nie jest wystarczające, po- nieważ Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację, a nie apelację. Różnice konstrukcyjne między tymi dwoma środkami odwoławczymi uniemożliwiają Sądowi Najwyższemu bezpośrednie odniesienie się do zarzutów apelacyjnych dotyczących oceny dowo- dów. Prawidłowe postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 KPC wymaga wskaza- nia, jakie - konkretnie określone - dowody zostały ocenione z naruszeniem dyrektyw swobodnej oceny dowodów oraz na czym naruszenie tych dyrektyw polegało. Żad- nego z tych warunków kasacja nie spełnia. Odwołanie się do wywodów apelacji jest niewystarczające, gdy w kasacji nie zostało wskazane, na czym polegała zarzucana niespójność, nielogiczność i sprzeczność w materiale dowodowym, między którymi dowodami i co do których okoliczności. Fakt złożenia przez powoda doniesienia do prokuratury pismem z 3 lipca 2000 r., a zatem już po wydaniu zaskarżonego kasacją wyroku, nie może być uwzględnio- ny w postępowaniu kasacyjnym, ponieważ Sąd Najwyższy nie prowadzi postępowa- nia dowodowego, nie ustala zwłaszcza nowych faktów, a kasację rozpoznaje w kon- tekście ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia. Dla rozważenia w postępowaniu kasacyjnym, czy doszło do naruszenia art. 52 KP (a dokładniej art. 52 § 1 pkt 1 KP), istotne były ustalenia faktyczne, ponieważ ocenie - z punktu widzenia zakwalifikowania jako ciężkiego naruszenia przez pra- cownika podstawowych obowiązków pracowniczych - podlegało konkretne zachowa- nie powoda. Istotne ustalenia sprowadzały się do tego, że powód najpierw podpisał nową wersję umowy o pracę z 29 czerwca 1999 r., która miała zastąpić warunki ustalone w aneksie do umowy z 1 czerwca 1999 r., potem podstępem zabrał z wła- snych akt personalnych dwa podpisane przez siebie egzemplarze tej umowy, a w końcu ich nie zwrócił mimo wielokrotnych wezwań pracodawcy. Prawidłowość tych ustaleń uchyla się spod kontroli w postępowaniu kasacyjnym, ponieważ w kasacji nie postawiono skutecznie skonstruowanych zarzutów naruszenia przepisów postępo- wania regulujących dokonywanie ustaleń faktycznych i ocenę zgromadzonego mate- riału dowodowego. Kasacja nie zawiera bowiem prawidłowo postawionych zarzutów naruszenia art. 233 § 1 i art. 328 § 2 KPC. Dokonywanie ustaleń faktycznych i ocena dowodów należy do sądów pierwszej i drugiej instancji. Zakwestionowanie tej oceny 9 nie może polegać na ogólnikowym stwierdzeniu, że jest ona wadliwa, ponieważ ze- znania świadków były tendencyjne. W ustalonym stanie faktycznym, wiążącym w postępowaniu kasacyjnym i mia- rodajnym dla oceny prawidłowości zastosowania przez sąd apelacyjny prawa mate- rialnego, zarzut naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP jest bezpodstawny. Zachowanie powoda, opisane w piśmie rozwiązującym z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia z jego winy i stanowiące przyczynę tego rozwiązania, zostało potwierdzone w toku postępowania dowodowego. Zakwalifikowanie tego zachowania jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych nie budzi za- strzeżeń. Powód nie tylko samowolnie i używając podstępu zabrał z własnych akt osobowych dwa podpisane przez siebie egzemplarze umowy o pracę kształtującej treść stosunku pracy, lecz również uporczywie odmawiał podporządkowania się zgodnemu z prawem poleceniu przełożonego dotyczącemu pracy (art. 100 § 1 KP). Takim poleceniem związanym z pracą jest także polecenie oddania (zwrotu) doku- mentów dotyczących stosunku zatrudnienia pracownika, które powinny się znajdo- wać w jego aktach osobowych, a do nich z pewnością należy pisemna umowa o pracę, kształtująca treść tego stosunku. Odmowa wydania (zwrotu) tych dokumentów stanowiła ciężkie naruszenie podstawowego obowiązku pracownika polegającego na stosowaniu się do poleceń przełożonych dotyczących pracy. Powód wykazał przy tym wyjątkowe nasilenie złej woli, z tej też przyczyny jego zachowanie należało za- kwalifikować jako ciężkie (w ujęciu subiektywnym, przez przypisanie mu winy umyśl- nej) naruszenie obowiązków pracowniczych. Wbrew uzasadnieniu zarzutu naruszenia art. 52 KP, Sąd Okręgowy nie przypi- sał powodowi naruszenia obowiązków pracowniczych polegającego na dążeniu do bezprawnej zmiany wynagrodzenia poprzez utrzymanie w mocy poprzedniej wersji umowy z 1 czerwca 1999 r. Tej okoliczności nie podnosił również pracodawca jako przyczyny rozwiązania z powodem umowy o pracę (art. 30 § 4 KP). Postępowanie dowodowe przed sądem, w zakresie istnienia przyczyny rozwiązania umowy bez wy- powiedzenia, ogranicza się do stwierdzenia istnienia tej przyczyny, którą pracodawca wskazał pracownikowi, inaczej mówiąc pracodawca powinien wykazać istnienie tej przyczyny, którą podał pracownikowi. Sąd Okręgowy wyraźnie przypisał powodowi zachowanie polegające na zaborze dokumentów (dwóch egzemplarzy umowy o pracę) z akt osobowych, a nie dążenie do bezprawnej zmiany wynagrodzenia. Jedy- nie w rozważaniach Sądu dotyczących tego, na czym polegało zagrożenie interesów 10 pracodawcy, stanowiące przesłankę przypisania pracownikowi ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych pojawił się argument, że zachowanie po- woda miało dalsze konsekwencje - naraziło pracodawcę na konieczność wypłacenia powodowi wynagrodzenia w wysokości wynikającej z wcześniejszej wersji umowy, naruszającej wewnętrzne przepisy płacowe, zobowiązującej pracodawcę do wyna- gradzania pracy powoda w sposób nieuzasadniony. Argumentacja ta dotyczyła za- tem skutków (konsekwencji) zachowania powoda dla pracodawcy w ujęciu przed- miotowym, nie zaś zamiaru powoda (jego dążenia do osiągnięcia określonych skut- ków prawnych) w kontekście przypisanej mu winy, a więc nie dotyczyła przesłanek podmiotowych. Również wbrew uzasadnieniu zarzutu naruszenia art. 52 KP, Sąd Okręgowy nie dokonał ustaleń co do rażącego naruszenia przez powoda obowiązków pracow- niczych w rozumieniu art. 52 § 1 KP z powołaniem się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1998 r., I PKN 329/98, OSNAPiUS 2000 nr 2, poz. 49. Przede wszyst- kim, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazane orzeczenie Sądu Najwyższego nie zostało w ogóle przywołane. Być może dlatego, że jego teza - zgodnie z którą dla oceny dopuszczenia się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowni- czych (art. 52 § 1 pkt 1 KP) przez pracownika, który przerabia dokument w swoich aktach osobowych, istotny jest cel do jakiego zmierza, a w szczególności, czy dąży do bezprawnej zmiany stanowiska pracy i wynagrodzenia, czy też tylko poprawia błąd w określeniu stanowiska pracy - rzeczywiście nie przystawała do stanu faktycz- nego rozpoznawanej sprawy. Ponadto, nie można twierdzić, że Sąd dokonał ustaleń w oparciu o orzeczenie Sądu Najwyższego, ponieważ ustalenia dokonywane są w oparciu o fakty. Wreszcie, kasacja nie kwestionuje skutecznie poglądu Sądu Okrę- gowego, według którego zabór przez pracownika z własnych akt osobowych doku- mentów o istotnym znaczeniu, bo kształtujących treść stosunku pracy, i odmowa zwrotu tych dokumentów na żądanie pracodawcy, mogą być ocenione jako rażące naruszenie obowiązków pracowniczych. Zarzut naruszenia art. 52 § 1 KP - w wyniku błędnego przyjęcia, że pozwany miał podstawy do rozwiązania umowy o pracę zawartej 2 stycznia 1970 r., podczas gdy strony wiązała umowa o pracę z 1 czerwca 1999 r. zawarta na czas określony do 1 czerwca 2005 r. i nieprzewidująca możliwości jej rozwiązania poza uprzednim trzymiesięcznym wypowiedzeniem przez pracownika, przez co ta ostatnia umowa nadal wiąże strony - również nie zasługuje na uwzględnienie. Kwestii, jakiej treści 11 umowa łączyła strony - czy ta w wersji z 2 stycznia 1970 r. na czas nieokreślony, czy ta w wersji z 1 czerwca 1999 r. na czas określony - w ogóle nie dotyczy art. 52 § 1 KP. Przepis ten nie reguluje bowiem kwalifikacji prawnej i treści umowy, tych zagad- nień dotyczą inne przepisy. Ponadto, jak wynika z ustaleń Sądu, 1 czerwca 1999 r. powód ustalił z dyrektorem Mirosławem C. jedynie zmianę warunków pracy i płacy dotychczas łączącej strony umowy, podpisując stosowny aneks. Prawidłowo zatem pracodawca wypowiedział umowę z 2 stycznia 1970 r. Jeżeli zarzut naruszenia art. 52 § 1 KP miałby się sprowadzać do tego, że Sąd błędnie przyjął, iż pozwany praco- dawca mógł rozwiązać bez wypowiedzenia umowę łączącą strony, ponieważ umowa w wersji z 1 czerwca 1999 r. - zawarta na czas określony - nie uregulowała wyraźnie takiej sytuacji, przewidując możliwość rozwiązania umowy jedynie w drodze porozu- mienia stron w każdym czasie oraz przez pracownika za uprzednim trzymiesięcznym wypowiedzeniem, to zarzut taki musiałby zostać oceniony jako nieuzasadniony. Przepisy o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 KP) lub z winy pracodawcy (art. 55 § 11 KP - por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2000 r., I PKN 516/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 516) dotyczą każdego rodzaju umowy o pracę - także umowy zawartej na czas określony - i są przepisami bezwzględnie obowiązującymi w tym znaczeniu, że umowne wyłączenie ich zasto- sowania do konkretnego umownego stosunku pracy nie jest możliwe. Inaczej mó- wiąc, skoro przepis art. 52 KP należy do przepisów ściśle bezwzględnie obowiązują- cych, to strony umowy o pracę nie mogą umownie wyłączyć jego zastosowania do łączącego je stosunku pracy, podobnie jak nie mogą umownie wyłączyć np. bez- względnie obowiązujących przepisów o przedawnieniu roszczeń albo o maksymal- nych normach czasu pracy. Możliwość rozwiązania umowy o pracę bez wypowie- dzenia z winy drugiej strony umowy należy do podstawowych uprawnień stron umownego stosunku pracy. Wykluczenie możliwości skorzystania przez strony z tego uprawnienia - nawet zgodnymi oświadczeniami woli zawartymi w umowie o pracę - byłoby sprzeczne z prawem, a przez to nieważne (art. 58 § 1 KC w związku z art. 300 KP). W rozpoznawanej sprawie oznacza to, że pracodawca miał możliwość roz- wiązania z powodem umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP, nawet jeżeli umowa o pracę stwierdzała, że jej rozwiązanie może nastąpić tylko w drodze poro- zumienia stron albo za wypowiedzeniem przez pracownika. Skoro podstawy kasacji okazały się nieusprawiedliwione, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji z mocy art. 39312 KPC. 12 ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI