I PKN 697/99
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, uznając jego próbę nieautoryzowanego dostępu do danych firmowych za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, nawet jeśli dane nie zostały skradzione.
Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie za próbę nieautoryzowanego dostępu do danych finansowych firmy. Sąd Rejonowy przywrócił go do pracy, uznając, że jedynie usiłował pobrać dane i nie kierował się niskimi pobudkami. Sąd Okręgowy zmienił wyrok, stwierdzając, że samo usiłowanie dostępu do danych, które pracodawca utajnił, stanowi ciężkie naruszenie obowiązków. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, podkreślając, że obowiązek ochrony informacji pracodawcy jest podstawowym obowiązkiem pracowniczym, a jego naruszenie, nawet w formie usiłowania, może uzasadniać zwolnienie dyscyplinarne.
Sprawa dotyczyła pracownika, Tomasza K., zatrudnionego jako metrolog, który został zwolniony dyscyplinarnie za bezprawne pobieranie danych z komputerów firmowych. Sąd Rejonowy przywrócił go do pracy, uznając, że powód jedynie usiłował pobrać dane z komputera informatyka, a nie udowodniono mu wcześniejszych działań ani niskich pobudek. Sąd Okręgowy zmienił ten wyrok, stwierdzając, że świadome usiłowanie dostępu do danych, które pracodawca utajnił, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, niezależnie od tego, czy dane zostały faktycznie uzyskane. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, podkreślając, że obowiązki pracownicze, w tym zachowanie tajemnicy informacji i dbanie o dobro zakładu pracy, mają charakter ogólny. Sąd uznał, że próba uzyskania dostępu do niejawnych danych, nawet jeśli nie doszło do ich faktycznego ujawnienia lub kradzieży, naraziła pracodawcę na szkodę (utratę danych, ujawnienie tajemnicy) i stanowiła ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadniające zwolnienie dyscyplinarne na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, samo usiłowanie dostępu do danych, które pracodawca utajnił, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, ponieważ naraża pracodawcę na szkodę.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że obowiązek ochrony informacji pracodawcy jest podstawowym obowiązkiem pracowniczym. Działanie pracownika zmierzające do uzyskania niejawnych danych, nawet jeśli nie doszło do ich faktycznego ujawnienia lub kradzieży, naraziło pracodawcę na szkodę (np. przez możliwość utraty lub zniszczenia danych, ujawnienie tajemnicy) i tym samym stanowiło ciężkie naruszenie tych obowiązków.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
J. Zakładom Optycznym Spółka z o.o.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Tomasz K. | osoba_fizyczna | powód |
| J. Zakładom Optycznym Spółce z o.o. w J.G. | spółka | pozwany |
Przepisy (4)
Główne
KP art. 100 § § 2 pkt 4
Kodeks pracy
Naruszenie obowiązku zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, może polegać na uzyskaniu wiedzy o nich przez nieuprawnionego pracownika. Obejmuje to także obowiązek dbania o dobro pracodawcy i ochronę jego mienia.
KP art. 52 § § 1 pkt 1
Kodeks pracy
Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych stanowi podstawę do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika.
Pomocnicze
KP art. 100 § § 2 pkt 2
Kodeks pracy
Pracownik jest obowiązany przestrzegać ustalonego w zakładzie porządku.
KP art. 100 § § 2 pkt 6
Kodeks pracy
Pracownik jest obowiązany przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Próba dostępu do niejawnych danych stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Obowiązek ochrony informacji pracodawcy jest podstawowym obowiązkiem pracowniczym. Naruszenie obowiązków pracowniczych, nawet w formie usiłowania, może uzasadniać zwolnienie dyscyplinarne. Podstawowe obowiązki pracownicze mają charakter ogólny i obejmują dbałość o dobro pracodawcy.
Odrzucone argumenty
Pracownik jedynie usiłował pobrać dane, nie uzyskał ich i nie kierował się niskimi pobudkami. Dane były dostępne dla każdego pracownika z przeciętną znajomością komputera. Zdarzenie z dnia 10 grudnia 1998 r. nie dotyczyło podstawowych obowiązków pracowniczych pracownika.
Godne uwagi sformułowania
Naruszenie obowiązku zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę (art. 100 § 2 pkt 4 KP) może polegać na uzyskaniu wiedzy o nich przez nieuprawnionego pracownika. Pracownik ma obowiązek przestrzegać ustalonego w zakładzie porządku (art. 100 § 2 pkt 2 KP), zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, dbać o dobro zakładu pracy i chronić jego mienie (art. 100 § 2 pkt 4 KP) czy, co jest chyba najbardziej ogólnym obowiązkiem, przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego (art. 100 § 2 pkt 6 KP). Takie ujawnienie informacji stanowiących tajemnicę pracodawcy, to każde uzyskanie wiedzy o nich, także przez samego pracownika, choćby ich dalej nie przekazał. Przez swoje działanie powód mógł spowo- dować też szkodę w postaci zniszczenia czy uszkodzenia danych zawartych w kom- puterze głównym.
Skład orzekający
Barbara Wagner
przewodniczący
Józef Iwulski
sprawozdawca
Walerian Sanetra
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie zwolnienia dyscyplinarnego pracownika za próby nieautoryzowanego dostępu do danych firmowych, nawet jeśli nie doszło do ich faktycznego ujawnienia lub kradzieży."
Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, gdy pracodawca wyraźnie utajnił pewne dane i pracownik mimo to próbuje uzyskać do nich dostęp.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak daleko idą obowiązki pracownicze w zakresie ochrony informacji pracodawcy i jak poważne mogą być konsekwencje nawet nieudanych prób naruszenia tych obowiązków. Jest to ważna lekcja dla pracowników i pracodawców.
“Czy próba kradzieży danych firmowych to już ciężkie naruszenie obowiązków? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Sektor
IT/technologie
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 6 czerwca 2000 r. I PKN 697/99 Naruszenie obowiązku zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę (art. 100 § 2 pkt 4 KP) może polegać na uzyskaniu wiedzy o nich przez nieuprawnionego pracownika. Przewodniczący SSN Barbara Wagner, Sędziowie SN: Józef Iwulski (spra- wozdawca), Walerian Sanetra Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2000 r. sprawy z powódz- twa Tomasza K. przeciwko J. Zakładom Optycznym Spółce z o.o. w J.G. o przywró- cenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 16 września 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 1999 r. [...] Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Jeleniej Górze przywrócił powoda Tomasza K. do pracy w J. Zakładach Optycznych Spółce z o.o. w J.G. Sąd Rejonowy ustalił, że powód od 2 września 1996 r. zatrudniony był u pozwanej w charakterze metrologa. Komputery, przy pomocy których powód i inni pracownicy pozwanej wykonywali niektóre obowiązki, połączone były w sieć kompu- terową. Na niektórych dyskach lokalnych, stanowiących wyposażenie poszczegól- nych komputerów, były dane dotyczące spraw finansowych Spółki, wynagrodzeń pracowników, ich ubezpieczenia emerytalnego, rejestrów finansowych, itp. Część danych tego typu znajdowała się w serwerze zarządzającym siecią. Każdy z pracow- ników korzystający w pracy z komputera posiadał na dysku lokalnym dane potrzebne do jego pracy oraz możliwość ściągnięcia tego typu informacji z serwera, po podaniu hasła uprawniającego do transferu. Powód wykorzystywał w komputerze program edytora tekstu do pisania instrukcji oraz posiadał uprawnienie dostępu do dysku sie- ciowego, w zakresie dotyczącym informacji dla działu kontroli jakości. We wrześniu i 2 na początku października 1998 r. nie ustalona osoba zatrudniona u pozwanej doko- nywała transferu i kopiowania danych z komputerów podłączonych do sieci. Przej- mowane dane dotyczyły między innymi wynagrodzenia pracowników i kosztów pro- wadzenia firmy. Do przejmowania danych dochodziło przy użyciu programu zainsta- lowanego w każdym komputerze włączonym do sieci. Program ten posiadał opcję umożliwiającą przejęcie danych aktualnie wykorzystywanych przez każdy komputer w sieci, z wyjątkiem danych o charakterze najbardziej tajnym. Przejmowanie danych wykryli informatycy Spółki, którzy powiadomili o tym przełożonych. W celu ustalenia sprawcy przejmowania danych informatycy oraz ich przełożona postanowili ograni- czyć do 10 ilość komputerów z niezmienionym programem administracyjnym i kom- putery te poddać obserwacji. W pozostałych komputerach zablokowano opcję pro- gramu umożliwiającą przechwytywanie danych z innych komputerów. W dniu 10 grudnia 1998 r. powód od południa wykonywał pracę przy swoim komputerze, jako jedyny pracownik znajdujący się w pokoju przeznaczonym dla pracowników działu wyposażenia pomiarowego. Po zakończeniu pracy z wykorzystaniem edytora tekstu powód za pomocą programu administracyjnego, który w jego komputerze nie miał zablokowanej opcji umożliwiającej transfer danych z innych komputerów, rozpoczął proces przejmowania danych z komputera informatyka. Informatyk to zauważył, gdyż na monitorze jego komputera wyświetlił się komunikat o transferze danych oraz o numerze komputera, który je przejmował. Informatyk natychmiast przerwał transfer danych i po ustaleniu, iż komputer przejmujący dane pochodzi z wydziału wyposaże- nia pomiarowego zadzwonił do powoda z pytaniem czy połączył się z jego kompute- rem, na co powód odpowiedział twierdząco. Informatyk nie ustalił rodzaju danych, które usiłował ściągnąć powód. Następnie informatycy zawiadomili o zdarzeniu przełożoną, która tego samego dnia wniosła o dyscyplinarne zwolnienie powoda z pracy, wskazując, iż był on sprawcą nielegalnego transferu danych, zarówno w dniu 10 grudnia 1998 r., jak i w poprzednich przypadkach stwierdzonych we wrześniu i październiku 1998 r. Strona pozwana rozwiązała z powodem stosunek pracy w trybie art. 52 § 1 KP za bezprawne pobieranie danych z komputerów znajdujących się w poszczególnych komórkach organizacyjnych Spółki. Sąd Rejonowy ustalił, że program administracyjny nie był wymieniony w menu programów zainstalowanych w komputerze powoda i do jego uruchomienia należało wykonać pięć kolejno wystę- pujących po sobie komend. Ponadto program posiadał funkcję pomocy w języku an- gielskim, informującą o jego możliwościach i sposobie korzystania. Powód posiadał 3 średnią znajomość obsługi komputera. Rozumiał większość komunikatów przekazy- wanych przez komputer. Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że żądanie powoda jest zasadne. Strona pozwana wykazała jedynie, że powód usiłował dokonać trans- feru pewnych danych z komputera informatyka. Nie udowodniła natomiast, że to po- wód pobierał informacje z komputerów sieci we wrześniu i październiku 1998 r. Te okoliczności nie pozwalały, zdaniem Sądu pierwszej instancji, zakwalifikować za- chowania powoda jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowni- czych. Powód bowiem tylko usiłował pobrać dane, a poza tym nie czynił tego z ni- skich pobudek. Zachowanie powoda stanowiło naruszenie obowiązków pracowni- czych. Jednakże nie można mu przyznać przymiotu "ciężkiego naruszenia". Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyro- kiem z dnia 16 września 1999 r. [...] zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i po- wództwo oddalił. Sąd drugiej instancji uznał za prawidłowe ustalenia Sądu Rejono- wego, iż w dniu 10 grudnia 1998 r. powód, mając świadomość, że pewne dane są dla niego niedostępne, usiłował je pobrać. Uczynił to świadomie, gdyż aby do danych tych uzyskać dostęp musiał wykonać pięć kolejnych komend, co czyni nieprawdopo- dobnym dokonanie tego przypadkowo. Ocenie powinno podlegać to zachowanie po- woda, natomiast nie jest istotne, czy powód uzyskał te dane oraz jakimi pobudkami kierował się. Nieprawidłowe jest stanowisko, że usiłowanie pobrania danych (powód ich nie uzyskał, gdyż transfer danych został przerwany przez informatyka) oraz brak dowodów na to, że powodem nie kierowały niskie pobudki, czynią jego zachowanie tylko zwykłym naruszeniem obowiązków pracowniczych, a nie dają podstaw do przyjęcia, że było ono ciężkie. Powód wiedząc, że do pewnych danych nie ma dostę- pu, usiłował je zdobyć, co oznacza zdaniem Sądu drugiej instancji, iż w sposób ciężki naruszył podstawowe obowiązki pracownicze. Powód całkowicie zignorował zakaz dostępu do danych, które pracodawca dla części pracowników utajnił. Wyrok ten zaskarżył powód, zarzucając naruszenie art. 52 § 1 KP przez błędne jego zastosowanie, po przyjęciu, iż powód dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, skoro brak jest podstaw do przyjęcia bezprawności jego działania. Zdaniem powoda, dane znajdujące się w serwerze za- rządzającym siecią nie były zablokowane hasłami i były dostępne dla każdego pra- cownika posiadającego średnią umiejętność obsługi komputera oraz odpowiedni za- sób wolnego czasu. Nie można zatem mówić o bezprawnym pobieraniu danych, skoro były one dostępne dla każdego pracownika i zapoznanie się z nimi nie wyma- 4 gało szczególnych umiejętności. Program administracyjny posiadał zainstalowaną funkcję pomocy w języku angielskim, umożliwiającą dostęp do danych znajdujących się w sieci. Nie każde informacje są na tyle istotne, aby zapoznanie się z nimi kwalifi- kowało zachowanie pracownika jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Dane znajdujące się w sieci były dostępne bez ograniczeń, a program zawierał na- wet instrukcję jak do nich dotrzeć. Naruszenie obowiązków pracowniczych musi mieć charakter nie tylko ciężki, ale również dotyczyć podstawowych obowiązków. Powód natomiast swoje podstawowe obowiązki pracownicze wykonywał nienagannie i zda- rzenie z dnia 10 grudnia 1998 r. nie dotyczyło tych obowiązków. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie powołuje się na usprawiedliwione podstawy, co wynika przede wszystkim ze zbyt wąskiego rozumienia przez powoda pojęcia podstawowych obo- wiązków pracowniczych i identyfikowania ich tylko z obowiązkami związanymi bez- pośrednio ze świadczeniem pracy. Tymczasem obowiązki pracownicze, w tym także podstawowe, mają często charakter ogólniejszy i bynajmniej nie muszą wynikać ze szczególnych nakazów czy zakazów pracodawcy. Pracownik ma obowiązek prze- strzegać ustalonego w zakładzie porządku (art. 100 § 2 pkt 2 KP), zachować w ta- jemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, dbać o dobro zakładu pracy i chronić jego mienie (art. 100 § 2 pkt 4 KP) czy, co jest chyba najbardziej ogólnym obowiązkiem, przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego (art. 100 § 2 pkt 6 KP). W odniesieniu do stanu faktycznego sprawy szczególne znaczenie mają wskazane wyżej obowiązki wymienione w art. 100 § 2 pkt 4 KP. Sąd drugiej instancji (z punktu widzenia samego naruszenia obo- wiązków, a więc bezprawności zachowania - także Sąd pierwszej instancji) słusznie przyjął, że powód naruszył obowiązek dbania o dobro pracodawcy, chronienia jego mienia, przez który należy rozumieć obowiązek powstrzymywania się od działań, które powodują szkodę lub co najmniej narażają na nią pracodawcę oraz powstrzy- mywania się od działań, które mogą narazić pracodawcę na szkodę przez ujawnienie informacji, stanowiących jego tajemnicę. Takie ujawnienie informacji stanowiących tajemnicę pracodawcy, to każde uzyskanie wiedzy o nich, także przez samego pra- cownika, choćby ich dalej nie przekazał. Działanie powoda naruszało te jego obo- wiązki jako pracownika. Podjął on bowiem działania zmierzające do uzyskania infor- 5 macji, które były dla niego niejawne. Ich uzyskanie, choćby tylko przez powoda, mo- gło narazić pracodawcę na szkodę. Nadto przez swoje działanie powód mógł spowo- dować też szkodę w postaci zniszczenia czy uszkodzenia danych zawartych w kom- puterze głównym. Byłaby to szkoda nie wynikająca z samego ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę pracodawcy. Powód naruszył więc swoje obowiązki pracow- nicze, a ze względu na narażenie pracodawcy na szkodę, zarówno wynikającą z możliwości utraty (zniszczenia) danych, jak i ujawnienia tajemnicy, było to działanie zagrażające istotnym interesom pracodawcy (por. wyrok z dnia 23 września 1997 r., I PKN 274/97, OSNAPiUS 1998 r. nr 13, poz. 396), a więc stanowiące naruszenie obowiązków podstawowych. Oznacza to bezprawność jego zachowania, która pole- ga właśnie na obiektywnym naruszeniu podstawowych obowiązków, bez względu nawet na to, czy pracownik ma świadomość tego. Kwestia stosunku psychicznego do naruszenia obowiązków pracowniczych dotyczy oceny stopnia i rodzaju winy. W tym zakresie Sąd drugiej instancji prawidłowo ocenił, że powód działał z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim co do samej próby uzyskania dostępu do danych, a co naj- mniej z winy umyślnej w zamiarze ewentualnym w zakresie możliwości uzyskania dostępu i wyrządzenia, czy tylko narażenia pracodawcy na szkodę. Słusznie więc Sąd drugiej instancji uznał, że powód ciężko naruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze, a więc dokonał prawidłowej interpretacji art. 52 § 1 pkt 1 KP i oceny jego zastosowania przez pracodawcę. Z tych względów należało uznać, że kasacja powoda nie powoływała się na usprawiedliwione podstawy i dlatego podlegała oddaleniu z mocy art. 39312 KPC. ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI