I PKN 604/99

Sąd Najwyższy2000-04-13
SAOSPracyrozwiązanie stosunku pracyWysokanajwyższy
zwolnienie dyscyplinarneciężkie naruszenie obowiązkówtermin na zwolnienieart. 52 KPSąd Najwyższyprawo pracypobiciekonflikt w pracy

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownika, uznając, że pobicie współpracownika w miejscu pracy stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a termin na rozwiązanie umowy o pracę nie został przekroczony, gdyż bieg terminu rozpoczął się od momentu uzyskania wiadomości przez dyrektora zakładu.

Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie za pobicie współpracownika. Pracownik odwołał się, twierdząc, że nie było to ciężkie naruszenie obowiązków i że termin na zwolnienie został przekroczony. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo. W kasacji pracownik podtrzymał swoje argumenty. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że pobicie współpracownika jest ciężkim naruszeniem obowiązków, a termin na rozwiązanie umowy biegnie od momentu uzyskania wiadomości przez osobę uprawnioną do reprezentowania pracodawcy (dyrektora), a nie przez brygadzistę czy kierownika warsztatu.

Sprawa dotyczyła pracownika, który został zwolniony dyscyplinarnie z powodu pobicia współpracownika w miejscu pracy. Pracownik kwestionował zasadność zwolnienia, argumentując, że jego zachowanie nie stanowiło ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, a także, że pracodawca przekroczył jednomiesięczny termin na rozwiązanie umowy o pracę. Sądy niższych instancji (Rejonowy i Okręgowy) uznały zwolnienie za uzasadnione, stwierdzając, że pobicie współpracownika jest ciężkim naruszeniem obowiązków, a termin na rozwiązanie umowy nie został przekroczony, ponieważ bieg terminu rozpoczął się od momentu, gdy o zdarzeniu dowiedziała się dyrekcja zakładu, a nie niższe szczeble zarządzania. Pracownik wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy oddalił kasację, wyjaśniając, że kasacja nie może być oparta na błędach w ustaleniach faktycznych, a jedynie na naruszeniu prawa materialnego lub procesowego. Sąd Najwyższy potwierdził, że pobicie współpracownika jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych, nawet jeśli doszło do prowokacji ze strony poszkodowanego. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że termin z art. 52 § 2 Kodeksu pracy rozpoczyna bieg od momentu, gdy o zdarzeniu dowiedziała się osoba lub organ uprawniony do rozwiązania umowy o pracę w imieniu pracodawcy (w tym przypadku dyrektor zakładu), a nie brygadzista czy kierownik warsztatu, którzy nie posiadali takich uprawnień. Ponieważ dyrektor dowiedział się o incydencie 22 października 1998 r., a umowa została rozwiązana 3 listopada 1998 r., termin został zachowany.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, pobicie współpracownika w miejscu pracy stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Uzasadnienie

Zachowanie powoda polegające na pobiciu innego pracownika było niedopuszczalne, naganne, naruszało dyscyplinę pracy i zasady współżycia społecznego. Użycie siły fizycznej przy rozwiązywaniu konfliktów nie może być tolerowane ani usprawiedliwiane, nawet w przypadku prowokacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. - S. Zakład Górnictwa, Nafty i Gazu w S.

Strony

NazwaTypRola
Janusz B.osoba_fizycznapowód
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. - S. Zakład Górnictwa, Nafty i Gazu w S.spółkapozwany

Przepisy (7)

Główne

KP art. 52 § § 1 pkt 1

Kodeks pracy

Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych jako podstawa rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.

KP art. 52 § § 2

Kodeks pracy

Miesięczny termin na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia od dnia uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie.

Pomocnicze

KP art. 31 § § 1

Kodeks pracy

Określenie, kto jest uprawniony do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy za pracodawcę (osoba zarządzająca lub wyznaczona).

KP art. 100 § § 2 pkt 2 i 6

Kodeks pracy

Obowiązki pracownika dotyczące przestrzegania zasad współżycia społecznego i dyscypliny pracy.

KPC art. 393¹

Kodeks postępowania cywilnego

Zakres kontroli kasacyjnej.

KPC art. 393¹¹

Kodeks postępowania cywilnego

Granice rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym.

KPC art. 393¹²

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa oddalenia kasacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Pobicie współpracownika w miejscu pracy stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Termin na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia biegnie od momentu uzyskania wiadomości przez osobę lub organ uprawniony do reprezentowania pracodawcy (dyrektora), a nie przez niższe szczeble zarządzania. Kasacja nie może być oparta na błędach w ustaleniach faktycznych sądu drugiej instancji.

Odrzucone argumenty

Zachowanie powoda nie stanowiło ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Termin na rozwiązanie umowy o pracę został przekroczony, ponieważ bieg terminu powinien być liczony od momentu uzyskania wiadomości przez kierownika warsztatu. Błąd w ustaleniach faktycznych sądu drugiej instancji.

Godne uwagi sformułowania

Brygadzista lub kierownik warsztatu [...] nie jest uprawniony do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę i jego wiedza nie decyduje o rozpoczęciu biegu terminu z art. 52 § 2 KP. Nie ma usprawiedliwienia dla bezprawnego stosowania przemocy wobec innego człowieka ani dla rozwiązywania pojawiających się w stosunkach międzyludzkich konfliktów z użyciem siły fizycznej. Kasacja jest środkiem kontroli prawidłowości stosowania prawa przez sądy, a nie instrumentem kontroli trafności ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia.

Skład orzekający

Walerian Sanetra

przewodniczący

Katarzyna Gonera

sprawozdawca

Andrzej Kijowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie, kto jest uprawniony do reprezentowania pracodawcy w sprawach o rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia i od kiedy biegnie termin z art. 52 § 2 KP, a także kwalifikacja pobicia współpracownika jako ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej struktury organizacyjnej i definicji osoby uprawnionej do reprezentowania pracodawcy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest precyzyjne ustalenie, kto w firmie jest uprawniony do podejmowania kluczowych decyzji personalnych i od kiedy biegną terminy prawne. Pokazuje też, że przemoc w miejscu pracy jest traktowana bardzo surowo.

Kto w firmie decyduje o zwolnieniu? Brygadzista czy dyrektor? Sąd Najwyższy wyjaśnia!

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 13 kwietnia 2000 r. I PKN 604/99 Brygadzista lub kierownik warsztatu, nie będąc osobą lub organem za- rządzającym jednostką organizacyjną pracodawcy ani osobą wyznaczoną do dokonywania za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy (art. 31 § 1 KP), nie jest uprawniony do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę i jego wiedza nie decyduje o rozpoczęciu biegu terminu z art. 52 § 2 KP. Przewodniczący SSN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera (sprawozdawca), Andrzej Kijowski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2000 r. sprawy z po- wództwa Janusza B. przeciwko Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu S.A. - S. Zakładowi Górnictwa, Nafty i Gazu w S. o przywrócenie do pracy, na skutek ka- sacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie z dnia 21 maja 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Sanoku wyrokiem z 19 lutego 1999 r. [...] oddalił powództwo Janusza B. przeciwko pozwanemu – Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu SA w W., Oddziałowi S. Zakład Górnictwa Nafty i Gazu w S. o przy- wrócenie do pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony w pozwanym S. Zakładzie Górnictwa Nafty i Gazu w S. od 1978 r. na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nie określony na stanowisku tokarza w warsztacie kopalnianym. Pismem z 3 listopada 1998 r. pozwany pracodawca rozwiązał z powodem umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia „z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, poprzez złamanie zasad współżycia społecznego oraz złamanie za- sad obowiązującego w zakładzie pracy regulaminu (art. 100 § 2 pkt 2 i 6 KP oraz art. 2 5 ust. 1 pkt 10 Regulaminu Pracy {...}), tj. pobicie w dniu 15 września 1998 r. w cza- sie pracy na drugiej zmianie współpracownika pana Józefa O. zatrudnionego na sta- nowisku ślusarza“. Sąd Rejonowy ustalił, że 15 września 1998 r. powód pracował na drugiej zmianie, pod kierunkiem brygadzisty Jana Ż. Około godz. 2000 , pracujący w pobliżu powoda Wojciech Z. przywołał do siebie Józefa O., by ten wyregulował mu sprzęgło maszyny. Słysząc to, powód zwrócił się do W.Z. (używając przy tym wul- garnych słów), że niepotrzebnie woła tu J.O., na co ten ostatni odpowiedział: „ja nie idę do ciebie, tylko do Z.“, a po kolejnej uwadze powoda dodał: „wszyscy cię i tak omijają jak śmierdzące g....“. Po tych słowach J.O. powód podbiegł do niego i dwa lub trzy razy uderzył go w twarz. Powstało zamieszanie, do uczestników zajścia pod- biegli W.Z. oraz brygadzista J.Ż., który zachowanie powoda skomentował słowami: „Janusz, co ty robisz, czemu sam wymierzasz sprawiedliwość”. W wyniku ciosów zadanych przez powoda J.O. zatoczył się na regał, po czym wypluł krew oraz odłamki szkliwa z zębów. Ulegając prośbie poszkodowanego pracownika brygadzista J.Ż. nie powiadomił o incydencie kierownika warsztatu kopalnianego Janusza K. Dopiero po pewnym czasie, sprowokowany przez samego powoda, brygadzista po- wiadomił 7 października 1998 r. kierownika warsztatu o pobiciu J.O. Kierownik warsztatu - po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego - w dniu 22 paź- dziernika 1998 r. skierował do dyrekcji pozwanego Zakładu formalny wniosek o „dyscyplinarne zwolnienie” powoda. We wniosku tym zawarł również uwagę, że po- wód jest pracownikiem mocno skonfliktowanym z częścią załogi warsztatu w stopniu uniemożliwiającym odpowiednie „ustawienie go” w systemie pracy dwuzmianowej z obawy przed kolejnymi zatargami i ekscesami. Oceniając materiał dowodowy Sąd Rejonowy nie dał wiary zeznaniom powoda, który starał się zminimalizować swoją winę w przebiegu incydentu przez twierdzenie, iż nie uderzył, lecz odepchnął od sie- bie atakującego go J.O., znajdującego się pod wpływem alkoholu. Sąd Rejonowy uznał, że istniały podstawy do rozwiązania z powodem umowy o pracę w trybie art. 52 §1 pkt 1 KP. Zachowanie powoda polegające na pobiciu innego pracownika było działaniem niedopuszczalnym i wysoce nagannym, naruszającym dyscyplinę pracy i zasady współżycia społecznego. W ocenie Sądu Rejonowego nie został przekro- czony miesięczny termin wskazany w art. 52 § 2 KP, skoro dyrekcja pozwanego Zakładu została powiadomiona o incydencie w dniu 22 października 1998 r., zaś oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu z powodem umowy o pracę zostało złożone 3 listopada 1998 r. 3 Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie, wyrokiem z 21 maja 1999 r. [...] oddalił apelację powoda. W apelacji powód kwestionował ocenę Sądu Rejonowego co do tego, że jego zachowanie stanowiło ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Powołał się przy tym na to, że użycie przez niego siły fizycznej wobec J.O. było reakcją na słowną prowokację poszkodo- wanego, który zwrócił się do powoda używając w stosunku do niego obelżywych słów. Ponadto powód podnosił, że rozwiązanie z nim umowy o pracę nastąpiło z przekroczeniem miesięcznego terminu z art. 52 § 2 KP, ponieważ termin ten powi- nien być liczony od chwili powzięcia wiadomości o incydencie przez kierownika warsztatu. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i ich kwalifika- cję prawną. Zachowanie powoda polegające na pobiciu współpracownika w miejscu i czasie pracy niewątpliwie stanowiło ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Takie zachowanie nie może być tolerowane, a tym bardziej aprobo- wane. Użycie siły fizycznej przy rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych nie zasługuje na jakikolwiek liberalizm. Nagannej reakcji powoda nie może usprawiedliwiać wypo- wiedź poszkodowanego J.O., którą powód potraktował jako prowokację do incyden- tu. Materiał dowodowy wskazuje, że to nie J.O., lecz właśnie powód - swoją wcześ- niejszą arogancką i wulgarną wypowiedzią pod adresem poszkodowanego - zapo- czątkował incydent, którego zakończeniem było pobicie współpracownika. Pozwany pracodawca nie przekroczył miesięcznego terminu określonego w art. 52 § 2 KP. O incydencie z 15 września 1998 r. brygadzista powiadomił kierownika warsztatu 7 października 1998 r. Postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone 12 paź- dziernika 1998 r., w jego wyniku kierownik złożył 22 października 1998 r. wniosek w dyrekcji pozwanego Zakładu o „zwolnienie dyscyplinarne“ powoda. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego (wyrok SN z 28 października 1976 r., I PRN 7/76, OSNCP 1977 r., z 5-6, poz. 100) Sąd Okręgowy wskazał, że termin określony w art. 52 § 2 KP zaczyna swój bieg od dnia, w którym osoba uprawniona do rozwiązania umowy o pracę lub inna osoba należąca do kierownictwa zakładu pracy uzyska wia- domość o postępowaniu pracownika, które uzasadnia zastosowanie niezwłocznego rozwiązania stosunku pracy. Przez „uzyskanie wiadomości“ należy przy tym rozu- mieć powzięcie wiadomości na tyle sprawdzonej, aby kierownik zakładu pracy mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym postępowaniu pracownika. W roz- poznawanej sprawie wiadomość o nagannym zachowaniu powoda dotarła do dyrek- 4 tora Zakładu i podlegających mu służb pracowniczych w dniu 22 października 1998 r., a więc od tej daty powinien być liczony termin z art. 52 § 2 KP. W tej sytuacji oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu z powodem umowy o pracę złożone 3 lis- topada 1998 r. mieściło się w jednomiesięcznym terminie wskazanym w ustawie. Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł powód. Jako podstawy kasacji wskazał: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 52 § 2 KP, „a to w szczególności wobec rozwiązania przez pozwa- nego bez wypowiedzenia umowy o pracę z naruszeniem wskazanego 1-miesięczne- go terminu od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniają- cej rozwiązanie umowy o pracę“, 2) naruszenie prawa materialnego „poprzez błędną subsumcję stanu faktycznego pod normy prawne zawarte w art. 52 § 1 pkt 1 KP, po- przez błędne przyjęcie, że zachowanie się powoda w dniu 15 września 1998 r. sta- nowiło ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, podczas gdy zachowanie powoda nie było ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pra- cowniczych“, 3) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że kierownik warsztatu J.K. o zdarzeniu z 15 września 1998 r. dowiedział się 7 października 1998 r., podczas gdy prawidłowo oceniony materiał dowodowy wskazuje, że wiążący ter- min upłynął 22 października 1998 r. , ponieważ J.K. dowiedział się o zdarzeniu 22 września 1998 r. Wskazując na opisane podstawy skarżący wniósł o zmianę zaskar- żonego wyroku w całości oraz o zmianę poprzedzającego go wyroku Sądu Rejono- wego i przywrócenie powoda do pracy na dotychczasowym stanowisku. W odpowiedzi na kasację pozwany wniósł o jej oddalenie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw. Możliwość zaskarżenia orze- czenia sądu drugiej instancji w ramach kasacji ograniczona jest jedynie do pewnej kategorii błędów prawnych wskazanych jako podstawy kasacyjne w art. 3931 KPC. Kasacja jest środkiem kontroli prawidłowości stosowania prawa przez sądy, a nie instrumentem kontroli trafności ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskar- żonego orzeczenia. Nie można zatem oprzeć kasacji na zarzucie „błędu w ustale- niach faktycznych“ przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, albowiem takiej podstawy kasacji nie wskazuje art. 3931 KPC. Sama treść ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd drugiej instancji może być pośrednio przedmiotem kontroli kasacyjnej i 5 oceny Sądu Najwyższego, ale jedynie wówczas, gdy kasacja zostanie oparta na podstawie naruszenia konkretnie wskazanych przepisów prawa procesowego odno- szących się do prowadzenia postępowania dowodowego i dokonywania ustaleń faktycznych oraz oceny materiału dowodowego. Kasacja jest ściśle prawnym środ- kiem odwoławczym. Zgodnie z art. 39311 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji; granice te wyznaczają podstawy i wnioski kasacji, zaś w ramach podstaw - konkretnie wskazane przepisy prawa materialnego (art. 3931 pkt 1 KPC) lub procesowego (art. 3931 pkt 2 KPC). Kasacja wniesiona w rozpoznawanej sprawie nie została oparta na podstawie naruszenia przepisów postępowania (art. 3931 pkt 2 KPC), ani w jej petitum, ani w uzasadnieniu nie został wskazany jakikolwiek przepis prawa procesowego, który zdaniem skarżącego został naruszony w związku z wydaniem zaskarżonego wyroku. Oznacza to, że po pierwsze - Sąd Najwyższy przy rozpoznawaniu kasacji był zwią- zany stanem faktycznym ustalonym przez Sąd Okręgowy i stanowiącym podstawę rozstrzygnięcia sprawy przez ten Sąd, a po drugie - wszelka argumentacja powoda zawarta w uzasadnieniu kasacji, odnosząca się do „wadliwych“ lub „błędnych“ usta- leń faktycznych, okazała się pozbawiona doniosłości prawnej wobec braku zarzutu naruszenia konkretnego przepisu postępowania odnoszącego się do dokonywania ustaleń faktycznych przez Sąd drugiej instancji. W ustalonym stanie faktycznym – miarodajnym dla Sądu Najwyższego przy dokonywaniu kontroli kasacyjnej prawidłowości wykładni i zastosowania prawa mate- rialnego – zarzuty naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP i art. 52 § 2 KP okazały się bezza- sadne. Bezsporny jest fakt pobicia przez powoda w czasie i miejscu pracy innego współpracownika. Sąd Okręgowy prawidłowo zakwalifikował zachowanie powoda jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadniające rozwiązanie z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Po- wód zachował się obiektywnie nagannie (bezprawnie) i można mu przypisać winę umyślną. Nie ma usprawiedliwienia dla bezprawnego stosowania przemocy wobec innego człowieka ani dla rozwiązywania pojawiających się w stosunkach międzyludz- kich konfliktów z użyciem siły fizycznej, powodującym czy to uszkodzenie ciała, czy tylko naruszenie nietykalności cielesnej i godności innej osoby. Takie zachowanie stanowi rażące naruszenie norm społecznych – zasad postępowania aprobowanego przez cywilizowane społeczeństwo, w szczególności zasad współżycia społecznego, co jest równoznaczne z zawinionym naruszeniem obowiązku wynikającego z art. 100 6 § 2 pkt 6 KP, uzasadniającym rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, niezależnie od możliwości zakwalifikowania tego zachowania jako przestępstwa z punktu widzenia prawa karnego lub deliktu prawa cywilnego. Nawet prowokacyjne zachowanie samego poszkodowanego, polegające na obraźliwej wy- powiedzi w stosunku do sprawcy pobicia, nie może usprawiedliwiać reakcji w postaci stosowania przemocy fizycznej. Prawidłowo również Sąd Okręgowy ocenił, że nie doszło do przekroczenia przez pozwanego pracodawcę miesięcznego terminu wskazanego w art. 52 § 2 KP. Uzyskanie przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika następuje w momencie, w którym o zachowaniu pracownika dowiaduje się osoba lub organ zarządzający jed- nostką organizacyjną pracodawcy lub inna wyznaczona do tego osoba uprawniona do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę, czyli podmiot wskazany w art. 31 § 1 KP (por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 1997 r., I PKN 432/97, OSNAPiUS 1998 nr 21, poz. 625). W rozpoznawanej sprawie bez znaczenia było, kiedy o zdarzeniu z 15 września 1998 r. dowiedział się brygadzista Jan Ż. lub kierownik warsztatu kopal- nianego Janusz K. Istotne było natomiast, kiedy dowiedziały się o tym zdarzeniu osoby uprawnione na podstawie art. 31 § 1 KP do reprezentowania pracodawcy, bę- dącego jednostką organizacyjną, w sprawach z zakresu indywidualnych stosunków pracy. Brygadzista w warsztacie kopalnianym, a nawet kierownik warsztatu kopalnia- nego stanowiącego część struktury organizacyjnej S. Zakładu Górnictwa Nafty i Gazu w S., nie są osobami, o jakich mowa w art. 31 § 1 KP, albowiem żaden z nich nie jest ani osobą zarządzającą jednostką organizacyjną będącą pracodawcą (taką osobą jest dyrektor Zakładu), ani nie wchodzi w skład kolegialnego organu zarzą- dzającego tą jednostką. W pozwanym Zakładzie brygadzista, a nawet kierownik warsztatu kopalnianego, nie reprezentują pracodawcy w sprawach z zakresu indy- widualnych stosunków pracy w rozumieniu art. 31 § 1 KP. O tym, że kierownik warsztatu kopalnianego nie mógł rozwiązać z powodem umowy o pracę, świadczy skierowany przez niego do dyrektora Zakładu (jako osoby wymienionej w art. 31 § 1 KP) wniosek o „zwolnienie dyscyplinarne“ powoda. Oświadczenie o rozwiązaniu z powodem umowy o pracę złożył 3 listopada 1998 r. z upoważnienia dyrektora główny specjalista do spraw personalnych jako inna osoba wyznaczona do dokonywania czynności za pracodawcę. Pracodawcą zatrudniającym powoda nie był warsztat kopalniany, lecz S. Zakład Górnictwa Nafty i Gazu w S. (co wynika bezpośrednio z 7 treści świadectwa pracy oraz struktury organizacyjnej spółki akcyjnej Polskie Gór- nictwo Naftowe i Gazownictwo S.A.). Powód nie twierdził w toku procesu, aby bry- gadzista lub kierownik warsztatu kopalnianego mogli dokonywać za pracodawcę skutecznych czynności w sprawach z zakresu prawa pracy na podstawie wyznacze- nia (upoważnienia) przez dyrektora jako jego pełnomocnicy. W kasacji powód wyraził pogląd, że termin z art. 52 § 2 KP powinien być liczony od chwili, w której o zdarze- niu (pobiciu współpracownika) dowiedział się brygadzista jako bezpośredni przeło- żony pracowników pracujących na danej zmianie i jako osoba, która „zarządzała jed- nostką organizacyjną pracodawcy, tj. brygadą”. Pogląd ten nie jest jednak trafny. Czynność dokonana za pracodawcę przez „inną wyznaczoną osobę“, o jakiej mowa w art. 31 § 1 in fine KP, pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla reprezentowanego przez nią pracodawcy tylko wówczas, gdy osoba ta została wyznaczona (upoważ- niona) do reprezentowania pracodawcy. Wyznaczenie osoby do działania w imieniu pracodawcy opiera się na oświadczeniu reprezentowanego złożonym przez osobę lub organ zarządzający jednostką organizacyjną będącą pracodawcą. Powód nie wykazał, że brygadzista legitymował się pełnomocnictwem dyrektora pozwanego Zakładu do składania w imieniu pracodawcy oświadczeń dotyczących nawiązania lub rozwiązania indywidualnych stosunków pracy. Brygada nie jest jednostką organi- zacyjną w tym znaczeniu, o jakim stanowi art. 31 § 1 KP. Skoro termin wskazany w art. 52 § 2 KP rozpoczyna bieg od chwili, w której wiadomość o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie z pracownikiem umowy o pracę uzyskały osoby wskazane w art. 31 § 1 KP, co w przypadku pozwanego praco- dawcy oznacza uzyskanie wiadomości przez dyrektora Zakładu lub osobę przez niego upoważnioną do reprezentowania strony pozwanej, a dyrektor Zakładu dowie- dział się o pobiciu innego pracownika przez powoda dopiero w dniu 22 października 1998 r., to rozwiązanie z powodem umowy o pracę w dniu 3 listopada 1998 r. odbyło się z zachowaniem terminu wskazanego w art. 52 § 2 KP. Uznając kasację za nieusprawiedliwioną Sąd Najwyższy oddalił ją na podsta- wie art. 39312 KPC. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI