I PKN 56/98

Sąd Najwyższy1998-04-22
SAOSPracyobowiązki pracowniczeŚrednianajwyższy
naruszenie obowiązkówzwolnienie dyscyplinarneintendentstawka żywieniowaodpowiedzialność materialnaSąd Najwyższyprawo pracy

Podsumowanie

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownicy, uznając, że samowolne przekroczenie limitu stawki żywieniowej stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Pracownica, intendentka szkoły, została zwolniona dyscyplinarnie za przekroczenie limitu stawki żywieniowej i samowolne zużycie środków na środki czystości na zakup żywności. Sąd Pracy uznał to za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Pracownica wniosła kasację, argumentując m.in. że jej działania nie stanowiły przestępstwa i były usprawiedliwione praktykami innych szkół. Sąd Najwyższy oddalił kasację, potwierdzając, że takie postępowanie jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych.

Sprawa dotyczyła pracownicy Ireny K., zatrudnionej jako intendentka w Szkole Podstawowej [...], która została zwolniona dyscyplinarnie z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Podstawą zwolnienia było przekroczenie limitu stawki żywieniowej na jeden obiad (zamiast 1,50 zł wydano 1,72 zł) w kwietniu i maju 1995 r. oraz przekroczenie budżetu o 1471,36 zł w czerwcu 1995 r. Dodatkowo, z tytułu zebranych opłat za środki czystości brakowało 792,13 zł, które pracownica samowolnie zużyła na pokrycie kosztów zakupu żywności. Sąd Pracy oddalił powództwo pracownicy o przywrócenie do pracy, uznając jej działania za ciężkie naruszenie obowiązków. Sąd drugiej instancji utrzymał ten wyrok, stwierdzając, że choć przestępstwo nie zostało udowodnione, naruszenie obowiązków pracowniczych miało miejsce. Pracownica wniosła kasację, podnosząc m.in. zarzut naruszenia art. 52 § 1 KP i art. 233 § 1 KPC. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że samowolne przekraczanie stawek żywieniowych, zwłaszcza poprzez zakupy w sklepach po wyższych cenach, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, niezależnie od innych okoliczności, takich jak długoletni staż pracy czy brak znamion przestępstwa. Sąd podkreślił, że pracownica miała świadomość przekraczania limitów i możliwość działania z należytą starannością, a także samowolnie odstąpiła od zasad rozliczania środków.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, samowolne przekroczenie przez pracownika ustalonego limitu stawki żywieniowej może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że pracownik, który świadomie przekracza ustalone limity finansowe na zakupy żywności, dokonując ich w sposób nierentowny (np. w sklepach zamiast hurtowni), i samowolnie dysponuje środkami finansowymi (np. z funduszu na środki czystości), dopuszcza się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, zwłaszcza gdy istniała możliwość działania z należytą starannością i utrzymania się w ramach budżetu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Szkoła Podstawowa [...] w W.

Strony

NazwaTypRola
Irena K.osoba_fizycznapowódka
Szkoła Podstawowa [...] w W.instytucjapozwana

Przepisy (3)

Główne

k.p. art. 52 § 1

Kodeks pracy

Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych jako podstawa rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Pomocnicze

KPC art. 233 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.

KPC art. 393 § 12

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa prawna orzeczenia Sądu Najwyższego o oddaleniu kasacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Samowolne przekroczenie przez pracownika ustalonego limitu stawki żywieniowej stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Dokonywanie zakupów żywności w sklepach po wyższych cenach, zamiast w hurtowniach czy u dostawców, prowadzące do przekroczenia budżetu, jest przejawem braku należytej staranności. Samowolne dysponowanie środkami finansowymi (np. z funduszu na środki czystości) na inne cele stanowi naruszenie obowiązków. Zarzut naruszenia swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 KPC) jest gołosłowny, jeśli nie zawiera konkretnych argumentów podważających ustalenia sądu.

Odrzucone argumenty

Długoletni staż pracy pracownicy. Prawidłowe prowadzenie dokumentacji księgowej w przeszłości. Brak znamion przestępstwa w zachowaniu pracownicy. Praktyka stosowana przez intendentów w innych szkołach. Działanie w interesie dzieci i pokrywanie części nadwyżki z własnych środków. Przeznaczenie całego zakupionego towaru dla dzieci.

Godne uwagi sformułowania

Samowolne przekroczenie przez intendenta ustalonego przez szkołę limitu stawki żywieniowej może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Taki sposób dokonywania zakupów przez powódkę, który prowadził do przekroczenia stawki żywieniowej, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Zarzuty powódki sprowadzają się w istocie do samej polemiki z tymi prawidłowo poczynionymi ustaleniami. W tym stanie rzeczy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych trafnie przyjął, iż jej zachowanie miało znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

Skład orzekający

Walerian Sanetra

przewodniczący-sprawozdawca

Barbara Wagner

sędzia

Alina Krusz-Stankiewicz

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie kwalifikacji przekroczenia limitów finansowych jako ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, zwłaszcza w kontekście zarządzania budżetem szkolnym."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji intendentki i zarządzania budżetem żywieniowym; ogólne zasady dotyczące ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa ilustruje, jak rutynowe czynności pracownicze, takie jak zarządzanie budżetem, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych, jeśli nie są wykonywane z należytą starannością.

Czy przekroczenie budżetu na obiady to powód do zwolnienia dyscyplinarnego? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Sektor

praca

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 22 kwietnia 1998 r. I PKN 56/98 Samowolne przekroczenie przez intendenta ustalonego przez szkołę li- mitu stawki żywieniowej może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie: SN Barbara Wagner, SA Alina Krusz-Stankiewicz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 22 kwietnia 1998 r. sprawy z po- wództwa Ireny K. przeciwko Szkole Podstawowej [...] w W. o przywrócenie do pracy i wynagrodzenie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 8 września 1997 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Powódka Irena K. wniosła kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 8 września 1997 r. [...], któ- rym Sąd ten oddalił jej apelację od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śród- mieście - Sądu Pracy z dnia 27 maja 1997 r. [...]. Powódka Irena K. była zatrudniona w Szkole Podstawowej [...] w W. na sta- nowisku intendentki. Do jej obowiązków należało między innymi dokonywanie zaku- pów gospodarczych dla stołówki szkolnej, zakupu i wydawania pracownikom środ- ków czystości, celowe i oszczędne wydatkowanie przydzielonych kredytów na sto- łówkę szkolną, terminowe rozliczanie się z pobranej gotówki, za którą była odpowie- dzialna materialnie. Po skontrolowaniu ewidencji zakupów artykułów żywnościowych okazało się, że w miesiącu kwietniu i maju 1995 r. powódka przekroczyła kwotę stawki żywieniowej przeznaczonej na jeden obiad (zamiast kwoty 1,50 zł powódka wydała kwotę 1,72 zł). Fakt ten powódka zbagatelizowała twierdząc, że w następnym 2 okresie, gdy żywność stanieje różnica ta ulegnie wyrównaniu. Większość artykułów żywnościowych powódka kupowała w sklepach spożywczych, jedynie nieliczne w hurtowniach. Po rozliczeniu kolejnych środków wydatkowanych na zakup żywności w mie- siącu czerwcu 1995 r. okazało się, że powódka przekroczyła kwotę posiadanych pieniędzy na obiady o 1471,36 zł. Po dokonaniu inwentaryzacji na koniec roku szkol- nego okazało się, że powódce brakuje kwoty 792,13 zł z tytułu zebranych opłat za środki czystości, które to bez wiedzy dyrekcji szkoły samowolnie zużyła na pokrycie zwiększonych kosztów zakupu artykułów żywnościowych. Resztę do kwoty 1471,36 zł powódka dołożyła z własnych pieniędzy. Powódka wezwana do zapłaty kwoty zu- żytej na środki czystości odmówiła, twierdząc, że nie ma z czego zapłacić. W dniu 28 lipca 1995 r. powódka otrzymała pismo rozwiązujące z nią umowę o pracę w trybie art. 52 § 1 i 2 KP z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pra- cowniczych i popełnienia przestępstwa (przywłaszczenia kwoty 792,13 zł). Prokura- tura Rejonowa w W.Ś. zawiadomiona o popełnieniu przez powódkę przestępstwa za- garnięcia mienia postanowieniem z dnia 6 maja 1996 r. umorzyła dochodzenie w sprawie zagarnięcia pieniędzy przez powódkę z powodu niestwierdzenia przestęps- twa. Sąd Pracy powództwo Ireny K. o przywrócenie do pracy lub zasądzenie odsz- kodowania oraz o nagrodę roczną z zakładowego funduszu nagród (tzw. „13 pensję”) oddalił przyjmując, że powódka dopuściła się ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, nie wykonując pracy sumiennie i starannie i doprowadzając do prze- kroczenia stawki żywieniowej poprzez nieprzemyślane zakupy w sklepach leżących w okolicach szkoły. Nie zawiadomiła o tym fakcie dyrekcji, a po ujawnieniu przekro- czenia stawki na obiad wniosła o zwiększenie stawki żywieniowej (nie było to moż- liwe ponieważ ograniczyłoby liczbę uczniów stołujących się w szkole; nie jest przy tym prawdą, iż powódka działała dla dobra dzieci, narażała bowiem budżet szkoły podrażając obiady). Sąd drugiej instancji uznał, że apelacja powódki nie zasługuje na uwzględnie- nie. Sąd ten stwierdził, że Sąd Pracy prawidłowo zinterpretował art. 52 § 1 i 2 KP. Sąd ten nie przyjął ustalając stan faktyczny, iż powódka dopuściła się popełnienia przestępstwa na szkodę strony pozwanej. W piśmie z dnia 28 lipca 1995 r. zawia- damiającym powódkę o rozwiązaniu z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia jako podstawę wskazano przepis art. 52 § 1 i 2 KP, tj. ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych oraz popełnienie przestępstwa. Z ustaleń Sądu Pracy 3 wynika jednak, iż ostał się jedynie zarzut naruszenia obowiązków pracowniczych. Wprawdzie co innego wynika z treści świadectwa pracy jakie otrzymała powódka, jednak w toku procesu strona pozwana wydała powódce nowe poprawione świa- dectwo pracy. Wykreślono z niego „pkt 2 § 1 art. 52 KP”. Za nietrafny uznany został również zarzut niewyjaśnienia przez Sąd pierwszej instancji wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy dotyczących strat poniesionych przez stronę pozwaną w związku z przekroczeniem przez powódkę stawki żywieniowej. Ta okoliczność nie ma znaczenia dla rozstrzyg- nięcia sprawy. Istotne było jedynie ustalenie, czy powódka dokonując zakupów arty- kułów żywnościowych przekroczyła stawkę żywieniową. Takie też ustalenia poczynił Sąd Pracy, co więcej okoliczność ta jest bezsporna, nie kwestionowana przez po- wódkę. Taki sposób dokonywania zakupów przez powódkę, który prowadził do prze- kroczenia stawki żywieniowej, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiąz- ków pracowniczych. Strona pozwana nie miała możliwości podniesienia tej stawki tak jak proponowała jej to powódka do kwoty 1,72 zł, ponieważ zmniejszyłoby to liczbę dzieci, których rodziców nie stać było na zapłacenie za obiady w szkole. Takie działanie powódki naraziło stronę pozwaną na trudności finansowe, stanowiło naru- szenie dyscypliny budżetowej, podobnie jak samowolne przesunięcie środków finan- sowych z rachunku za środki czystości na zakupy żywności. Powódka dokonując zakupów przede wszystkim w okolicznych sklepach zmuszona była płacić za żyw- ność znacznie wyższe ceny, niż obowiązujące w hurtowniach, na targowiskach czy u indywidualnych dostawców. W innych szkołach leżących w pobliżu strony pozwanej zatrudnieni tam intendenci dokonywali zakupów artykułów żywnościowych w taki sposób, że mieścili się w stawce 1,50 zł, a nawet niższej, wykorzystywali również możliwości obniżenia ceny za żywność jakie dawały dostawy wprost do siedziby szkoły dokonywane przez indywidualnych dostawców (np. płodów rolnych). Ponadto powódka nie rozliczyła się z kwoty 792,13 zł, jaką powinna posiadać na zakup środków czystości. Według Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie sposób ponadto zarzucić Sądowi pierwszej instancji poczynienia dowolnych ustaleń, w sposób sprzeczny z treścią zebranego w sprawie materiału. Ustalenia tego Sądu mieszczą się w granicach swobodnej oceny materiału dowodowego, zaś zarzuty po- wódki sprowadzają się w istocie do samej polemiki z tymi prawidłowo poczynionymi ustaleniami. 4 Kasacja zarzuca zaskarżonemu wyrokowi, iż narusza on art. 52 § 1 KP, przez przyjęcie, że przekroczenie stawki żywieniowej przy dokonywaniu zakupów przez powódkę stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Ponadto wyrok ten według kasacji uchybia art. 233 § 1 KPC, przez „naruszenie swo- bodnej oceny zgromadzonych dowodów”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. Zarzuca się w niej, że Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych bezpodstawnie zakwalifikował zachowanie się powódki jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w istocie jed- nakże nie wskazując dlaczego zachowanie się powódki tak jak zostało ono ustalone i ocenione przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, tj. zgodnie z ustalonym przezeń stanem faktycznym, nie zasługuje na taką kwalifikację. W uzasadnieniu ka- sacji podnoszone są bowiem okoliczności, których Sąd ten nie brał pod uwagę, albo też inaczej je oceniał, analizując zachowanie powódki i uznając, iż nie miały one znaczenia dla kwalifikowania go w aspekcie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Są to takie okolicz- ności jak to, że powódka była długoletnim pracownikiem (pracowała u strony pozwa- nej 8 lat), że prawidłowo w przeszłości prowadziła dokumentację księgową, że jej zachowanie nie stanowiło jakiegokolwiek uchybienia w świetle prawa karnego, że komisja ustalająca jadłospis wiedziała, że powódka wzrost cen w okresie wiosennym pokrywała z oszczędności wynikających z niższych cen w okresie jesiennym i zimo- wym, oraz że podobną praktykę stosowała jej następczyni oraz inne intendentki z sąsiednich szkół, że powódka kierowała się interesem dzieci, że nie odnosiła żad- nych korzyści z praktyki zakupów, którą stosowała oraz, że po przekroczeniu limitu pieniędzy, za część towaru zapłaciła z własnych środków, a cały zakupiony przez nią towar przeznaczony został dla dzieci. Część tych okoliczności - jak okres pracy powódki, właściwe prowadzenie do- kumentacji księgowej przez powódkę, brak w jej zachowaniu znamion przestępstwa, czy przeznaczanie całego zakupywanego przez nią towaru dla dzieci - nie ma zna- czenia dla kwalifikacji jej czynu jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiąz- ków pracowniczych. Inne z nich - jak praktyka dokonywania zakupów po wyższych cenach towarów (i wyrównywaniu braków w sezonie jesienno-zimowym) przez inten- dentów z sąsiednich szkół - inaczej zostały ocenione przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń 5 Społecznych, który przyjął, iż w innych szkołach leżących w pobliżu strony pozwanej intendenci dokonywali zakupów w taki sposób, iż mieściły się one w ramach ustalo- nej stawki (1,50 zł). W kasacji nie wskazuje się przy tym dlaczego ustalenie dokona- ne przez Sąd w zaskarżonym wyroku w tym względzie nie odpowiada prawdzie i co przemawia za tym, iż jest ono błędne, a to oznacza, iż formułowany na tej podstawie zarzut kasacji jest gołosłowny. Również gołosłowne jest jej twierdzenie, że powódka dokonywała zakupów na targowisku i w hurtowni, natomiast z ustaleń Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wynika, iż czyniła je głównie w sklepach oraz, że to właś- nie było główną przyczyną tego, iż zmuszona była płacić znacznie wyższe ceny, a to w konsekwencji prowadziło do przekroczenia ustalonego limitu, nie zaś sezonowość cen, które w określonych porach roku są wyższe w innych zaś niższe. W kasacji nie neguje się przy tym w istocie tego ustalenia zaskarżonego wyroku, że powodem przekroczenia limitów środków na zakupy żywności było to, iż powódka dokonywała ich głównie w sklepach, gdyż nie zaprzecza się temu, że przekroczenie takie miało miejsce, natomiast twierdzi się, iż zgodnie z akceptowaną praktyką możliwe było uzyskanie oszczędności w okresie od września do grudnia, które umożliwiłyby zre- kompensowanie nadmiernych wydatków w okresie wiosennym. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przyjął, że dokonywanie przez powód- kę zakupów w taki sposób, który prowadził do przekroczenia stawki żywieniowej sta- nowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Powódka bo- wiem miała pełną świadomość i wolę dokonywania zakupów żywności po cenach przekraczających ustalone limity, a jednocześnie możliwe było - przy dołożeniu przez nią należytej staranności - utrzymanie się w tych limitach (skoro limity te nie były przekraczane przez intendentów sąsiednich szkół). Ponadto powódka samowolnie odstępowała od reguł obowiązujących przy rozliczaniu powierzonych jej na te zakupy pieniędzy. W tym stanie rzeczy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych trafnie przyjął, iż jej zachowanie miało znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. W kasacji postawiony został zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC. W myśl tego przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeliby pojmować dosłownie twierdzenie kasacji, iż doszło do „naruszenia swobodnej oceny zgroma- dzonych dowodów”, to należałoby stwierdzić, iż jest ono niezrozumiałe. Sąd bowiem dokonywał swobodnie oceny zgromadzonych dowodów (nic nie wskazuje na to, by w 6 tej swobodzie był w jakiś sposób czy przez kogoś ograniczony). W istocie przyjąć więc należy, że w kasacji formułowane jest zastrzeżenie, że dokonując oceny zgro- madzonych dowodów Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wykroczył poza ramy przysługującej mu swobody. Twierdzenie to nie zostało jednakże poparte żadnymi argumentami, wskazującymi na to, iż rzeczywiście ocena zgromadzonych w sprawie dowodów była niewłaściwa. Nie twierdzi się przy tym w kasacji, że zgromadzony w sprawie materiał był niewystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy, czy też, że doszło do naruszenia jakichś innych przepisów postępowania niż art. 233 § 1 KPC, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy trudno przyjąć, iż Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przekroczył granice przysługującej mu swo- body oceny wiarygodności i mocy zgromadzonych w sprawie dowodów, jak również, że nie rozważył wszechstronnie zebranego materiału. W kasacji podnoszone są wprawdzie pewne okoliczności, które inaczej niż tego chce kasacja zostały ocenione przez Sąd w zaskarżonym wyroku, jednakże jej twierdzenia w tym zakresie są goło- słowne i wobec tego nie mogły zostać wzięte pod rozwagę. Za miarodajny musiał więc zostać uznany stan faktyczny sprawy, tak jak został on ustalony przez Sąd w zaskarżonym wyroku, z pominięciem dodatkowych okoliczności podnoszonych przez pozwaną. Na tle zaś ustalonego stanu faktycznego sprawy w ocenie Sądu Najwyż- szego dokonana kwalifikacja nagannego zachowania się powódki jako ciężkiego naruszenia przez nią podstawowych obowiązków pracowniczych jest prawidłowa. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę