Wyrok z dnia 26 stycznia 2000 r. I PKN 485/99 Nieustalenie cywilnoprawnych podstaw odpowiedzialności pracodawcy za następstwa schorzenia uznanego za chorobę zawodową wyłącza zasądzenie na rzecz pracownika roszczeń uzupełniających. Przewodniczący SSN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Zbigniew Myszka (sprawozdawca), Andrzej Wasilewski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 26 stycznia 2000 r. sprawy z po- wództwa Małgorzaty C. przeciwko Regionalnemu Centrum Onkologii - Szpitalowi [...] w B. o zapłatę, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 stycznia 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację i nie obciążył powódki kosztami postępowania kasacyjne- go. U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku wyrokiem z dnia 28 stycznia 1999 r. oddalił apelację powódki Małgorzaty C. od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy w Bydgoszczy z dnia 2 września 1998 r. [...] oddalają- cego jej powództwo przeciwko Regionalnemu Centrum Onkologii Szpitalowi [...] w B. o zadośćuczynienie w kwocie 30.000 zł z ustawowymi odsetkami za doznaną krzywdę wskutek choroby zawodowej oraz o rentę uzupełniającą. W sprawie tej ustalono, że powódka pobiera rentę z tytułu rozpoznanej w cza- sie zatrudnienia u pozwanego choroby zawodowej oraz otrzymała jednorazowe odszkodowanie za spowodowany tą chorobą uszczerbek na zdrowiu. Powódka otrzymała te świadczenia z ustawy wypadkowej na podstawie decyzji Państwowego Terenowego Inspektora Sanitarnego w B., który w dniu 22 sierpnia 1994 r. wydał decyzję stwierdzającą u niej chorobę zawodową - wirusowe zapalenie wątroby typu C. Decyzję tę podtrzymał Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, który uznał, 2 że nie można było wykluczyć możliwości zakażenia się stwierdzoną chorobą przez powódkę w czasie zatrudnienia u pozwanego. Sąd Apelacyjny przyjął jednak, że stwierdzenie choroby zawodowej decyzją właściwego inspektora sanitarnego nie wiąże sądu w postępowaniu cywilnym, zwłaszcza że rozpoznanie choroby zawodo- wej oparto na ustaleniu jedynie hipotetycznego związku z wykonywanym przez po- wódkę zatrudnieniem. Przyznane powódce świadczenia z ustawy wypadkowej wyni- kały z odpowiedzialności na zasadzie ryzyka z tytułu następstw choroby zawodowej, co nie wymagało udowodnienia przez pracownika, że zachorowanie na chorobę zawodową było zawinione przez pracodawcę. Natomiast dochodzenie roszczeń uzu- pełniających według przepisów Kodeksu cywilnego powodowało, że na powódce ciążył obowiązek wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności cywilnej z czynu niedozwolonego pracodawcy, a w szczególności wykazania konkretnego zda- rzenia (czynu niedozwolonego) oraz jego związku przyczynowego ze szkodą po- wódki. W postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny uzyskał od biegłego specjalisty chorób zakaźnych opinię, z której wynikało, że do zakażenia wirusem żółtaczki typu C może dojść w kontakcie z przerwanymi powłokami skóry pracownika, co następuje w przypadkach skaleczenia, zakłucia igłą, kontaktu z wydzielinami chorego pacjenta i to przy założeniu, że pracownik nie korzystał ze środków ochrony osobistej. Dalej Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że powódka nie pracowała w szpitalu zakaźnym, a sam fakt zatrudnienia na stanowisku pielęgniarki nie daje podstaw do przyjęcia, iż immanentną cechą tej pracy było narażenie na zakażenie wirusem typu C, zwłaszcza że przypadek powódki był odosobniony, a wśród personelu pozwanego, któremu za- pewniono korzystanie ze środków ochrony osobistej, nie odnotowano innych przy- padków takiego zakażenia. W konsekwencji takich ustaleń Sąd ten uznał, że: 1) stopień narażenia zawo- dowego na zakażenie wirusem typu C był znikomy, gdyż nie stwierdzono innych przypadków takiego zachorowania wśród innych pracowników pozwanego, 2) spo- sób wykonywania obowiązków zawodowych przy użyciu jednorazowych strzykawek oraz stosowanie odzieży ochronnej, której nie brakowało, wykluczał zakażenie, 3) w czasie zatrudnienia powódki nie stwierdzono jej kontaktu w miejscu pracy z pacjen- tami chorymi na żółtaczkę typu C, 4) nie można wykluczyć, że zakażenie powódki było wynikiem innych zdarzeń nie związanych z jej pracą zawodową, w szczególno- ści z leczeniem urazu doznanego w wypadku komunikacyjnym, któremu uległa przed 3 podjęciem pracy u pozwanego, czy też przerwania powłok skóry w czerwcu 1992 r. w okolicznościach nie związanych z zatrudnieniem u pozwanego, 5) powódka nie na- wiązała w swoich twierdzeniach do żadnego konkretnego zdarzenia umiejscowione- go w określonym miejscu i czasie pracy ani do konkretnego zabiegu, który dokony- wałaby u pacjenta zarażonego wirusem żółtaczki typu C, podczas gdy stwierdzenie możliwości zakażenia w stopniu graniczącym z pewnością wchodziłoby w rachubę wtedy, gdyby mechanizm powstawania i rozwoju schorzenia pozostawał w ściślej więzi miejscowej i czasowej z wykonywanym zatrudnieniem. W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że powódka nie wykazała, że zapadła na chorobę zawodową z winy pracodawcy, gdyż nie było podstaw do ustalenia, że doznała zakażenia wirusem żółtaczki typu C w okresie zatrudnienia u pozwanego w wyniku konkretnego zdarzenia, jakim mogło być ewentualne zakłucie igłą skażoną krwią lub wydzieliną pochodzącą od pacjenta zakażonego takim wirusem, czy też wskutek innego zanieczyszczenia wydzielinami takiego pacjenta na ciele powódki, w miejscu występowania przerwania ciągłości powłok skóry. W kasacji powódki podniesiono zarzuty naruszenia: - art. 5, 232 zdanie drugie KPC i art. 278 KPC – przez dokonanie „wyboru niewłaściwego biegłego z punktu widzenia istoty całej sprawy”, którym nie powinien być specjalista z dziedziny chorób zakaźnych, ale biegły z dziedziny medycyny pracy, kompetentny w kwestiach organizacji pracy w służbie zdrowia i chorób zawo- dowych, - art. 6 KC oraz art. 231 i 233 KPC – przez nieprawidłowe uznanie, że decyzja organu sanitarnego o stwierdzeniu choroby zawodowej, która jest kontrolowana w zakresie zgodności z prawem przez „sądownictwo administracyjne”, nie wiąże sądu w postępowaniu cywilnym, - art. 419 KC, który stanowi samodzielną podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa, bez względu na kwestię winy pozwanego pracodawcy. Natomiast pozwany pracodawca wniósł o oddalenie kasacji i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Zgodnie z art. 39311 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach ka- sacji, które wytyczają wskazane w skardze kasacyjnej podstawy kasacji oraz ich 4 uzasadnienie (art. 3931 i 3933 KPC). Podniesione przez skarżącą zarzuty kasacyjne są nieuzasadnione. W szczególności, działając w granicach swoich kompetencji pro- cesowych określonych w art. 278 § 1 KPC, Sąd Apelacyjny zachował racjonalny tok postępowania dowodowego, gdyż zasięgnął opinii od od biegłego z zakresu chorób zakaźnych, a zatem wybrał biegłego w pełni kompetentnego dla udzielenia koniecz- nych wyjaśnień w zakresie schorzenia zakaźnego powódki, przez co nie mógł naru- szyć dyspozycji tego przepisu. Biegły ten był wnikliwie i szczegółowo słuchany przez Sąd drugiej instancji, a jego obszerne i wyczerpujące wyjawienie wszystkich okolicz- ności, które mogłyby stanowić źródła zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu C, zostały następnie prawidłowo odniesione i ocenione w ramach zebranego materiału dowodowego. Całkowicie chybiony był zatem zarzut kasacji, jakoby Sąd Apelacyjny był zobligowany do dopuszczenia z urzędu kolejnego i to nie wskazanego przez stronę dowodu z opinii innego biegłego lub opinii instytutu naukowego (art. 232 zda- nie drugie KPC), w sytuacji gdy istniały wystarczające przesłanki dla uznania za wyczerpujące uzyskanych od biegłego medycznych wiadomości specjalnych. Następnie bowiem Sąd drugiej instancji precyzyjnie wykazał, że w organizacji pracy pozwanej placówki medycznej nie wystąpiły zaniedbania warunków bezpiecz- nej pracy, które mogłyby stwarzać potencjalne ryzyko zakażenia się tym rzadkim wi- rusem zapalenia wątroby, do którego mogłoby dojść wyłącznie w przypadkach cza- sowo i miejscowo określonego kontaktu przerwanych powłok skóry powódki z krwią bądź wydzielinami z błon śluzowych zakażonego pacjenta i to przy założeniu, że nie korzystała ona ze środków ochrony osobistej. Tymczasem powódka nie wskazała na żadne konkretne zdarzenie, z którego wynikałoby, iż mogło dojść do zakażenia w czasie i miejscu pracy lub przy wykonywaniu określonego zabiegu w stosunku do zakażonego pacjenta zatrudniającego ją szpitala, który nie jest placówką leczenia schorzeń zakaźnych i spełniał wszelkie ochronne wymagania reżimu sanitarnego placówki medycznej. Przeciwnie, postępowanie dowodowe wykazało, że powódka, która została właściwie przeszkolona w zakresie powinności zachowania warunków bezpiecznej i higienicznej pracy i korzystała z należytego zabezpieczenia w środki ochrony osobis- tej, nie uczestniczyła w czasie i miejscu pracy w żadnym konkretnym zdarzeniu, które mogłoby prowadzić do zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu C. Dodatko- wo Sąd drugiej instancji trafnie uznał zgodnie z opinią biegłego, że nie można wyklu- czyć, iż utajony (bezobjawowy) i wieloletni, licząc wstecz od momentu ujawnienia się 5 przypadku chorobowego powódki, przebieg procesu zakażenia tym rzadkim wirusem można było powiązać z leczeniem przez nią następstw wypadku komunikacyjnego lub z innymi okolicznościami nie związanymi z zatrudnieniem u pozwanego, zwłasz- cza że powódka nigdy nie twierdziła, że doznała zainfekowania swojego organizmu podczas wykonywania pracy pielęgniarki. Dla przesądzenia uzupełniającej odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu następstw choroby zawodowej nie wystarcza hipotetyczny lub domniemany związek tego schorzenia z warunkami wykonywania pracy zawodowej w tym rozumieniu, że nie da się w ogóle wykluczyć możliwości zakażenia się przez pracownika medyczne- go wirusem zakażenia wątroby typu C, ale konieczne jest wykazanie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy szkodą wywołaną przez konkretne schorzenie a warunkami wykonywania pracy, co wymagało udowodnienia, że zakaźne schorzenie powódki można było przyczynowo łączyć z [...] zawinionymi zachowaniami się poz- wanego pracodawcy. Należy zatem przyjąć, iż oparcie ustawowej odpowiedzialności pracodawcy na zasadzie ryzyka za następstwa choroby zawodowej, wynikające z domniemania, że niektóre szkodliwe czynniki środowiska pracy mogą powodować określone schorzenia zawodowe (art. 7 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świad- czeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm., powoływanej jako ustawa wypadkowa), nie wyklucza możliwości ustalenia braku podstaw uzupełniającej cywilnoprawnej odpowie- dzialności odszkodowawczej pracodawcy za skutki chorób uznanych za schorzenia zawodowe, jeżeli istnieją dostateczne i przekonujące podstawy do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy warunkami środowiska pracy lub zawinionymi zachowaniami się pracodawcy a zachorowaniem pracownika. Nieustalenie cywilno- prawnych podstaw [...] odpowiedzialności pozwanego pracodawcy za następstwa schorzenia uznanego za chorobę zawodową wyłącza możliwość zasądzenia rosz- czeń uzupełniających w granicach nie zaspokojonych świadczeniami z ustawy wy- padkowej. Chybiony był także zarzut naruszenia art. 6 KC w związku z art. 231 i 233 KPC, skoro sąd powszechny nie jest związany decyzją inspektora sanitarnego o uznaniu danej choroby za schorzenie zawodowe z uwagi na odmienne podłoże i za- sady cywilnoprawnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy z tytułu nas- tępstw choroby zawodowej pracownika (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 1994 r., II PZP 4/94, OSNAPiUS 1994 nr 11, poz. 6 170). W szczególności w rozpoznawanej sprawie Sąd drugiej instancji przekonująco wskazał na istotne powody, które przekreślały zasadność roszczeń uzupełniających powódki. Stopień narażenia zawodowego powódki na zakażenie wirusem typu C był znikomy, gdyż nie stwierdzono innych przypadków takiego zachorowania wśród in- nych pracowników pozwanego. Wykonywanie przez powódkę obowiązków zawodo- wych przy użyciu jednorazowych strzykawek oraz stosowanie odzieży ochronnej, której nie brakowało, wykluczało możliwość zakażenia podczas zatrudnienia powód- ki. W okresie zatrudnienia powódki nie stwierdzono jej kontaktu w miejscu pracy z pacjentami chorymi na żółtaczkę typu C. Nie dało się wykluczyć, że zakażenie po- wódki było wynikiem innych zdarzeń nie związanych z jej pracą zawodową, w szcze- gólności z leczeniem urazu doznanego w wypadku komunikacyjnym, któremu uległa przed podjęciem pracy u pozwanego, czy też skaleczenia skóry w okolicznościach nie związanych z zatrudnieniem u pozwanego. Skoro zatem powódka nie nawiązała w swoich twierdzeniach do żadnego konkretnego zdarzenia umiejscowionego w określonym miejscu i czasie pracy ani do ryzyka związanego z wykonaniem konkret- nego zabiegu u pacjenta zarażonego wirusem żółtaczki typu C, to brak było możli- wości stwierdzenia, że zakaźne schorzenie powódki co do jego mechanizmu pows- tawania i rozwoju tej choroby pozostawało w ściślej przyczynowej więzi miejscowej i czasowej z wykonywanym zatrudnieniem, a w szczególności, iż było następstwem zawinionego zachowania się pozwanego pracodawcy. Zarzut naruszenia art. 419 KC nie został w żaden sposób uzasadniony, a za- tem nie mieścił się w granicach kasacji (art. 3933 w związku z art. 39311 KPC) i nie mógł być objęty merytoryczną kasacyjną oceną jego zasadności. Wypada jedynie przypomnieć, że przepis ten znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy nie ma podstaw do przyjęcia odpowiedzialności z art. 417 § 1 KC z braku winy funkcjonariusza pańs- twowego, ale spełnione są pozostałe zawarte tam przesłanki odpowiedzialności, a w szczególności gdy zostałby wykazany związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem się konkretnego funkcjonariusza a powstałą szkodą, a takich ustaleń nie było w roz- poznawanej sprawie. Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy oddalił kasację na podstawie art. 39312 KPC, orzekając o kosztach stosownie do dyspozycji art. 102 KPC. ========================================
Pełny tekst orzeczenia
I PKN 485/99
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.