I PKN 394/97
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację powódki, uznając, że umowy zlecenia zawarte z przedsiębiorstwem były umowami cywilnoprawnymi, a nie umową o pracę, ze względu na brak kluczowych elementów stosunku pracy.
Powódka domagała się ustalenia, że umowy zlecenia zawarte z Przedsiębiorstwem Państwowym "T.S." były w rzeczywistości umową o pracę. Sąd Rejonowy przychylił się do tego stanowiska, jednak Sąd Wojewódzki zmienił wyrok, uznając umowy za cywilnoprawne. Powódka wniosła kasację, zarzucając błędną wykładnię przepisów Kodeksu pracy. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że w analizowanym stosunku prawnym brakowało elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności i podporządkowanie organizacyjne.
Sprawa dotyczyła powództwa Doroty G. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "T.S." o ustalenie, że umowy zlecenia zawarte między stronami od 1994 roku były w rzeczywistości umową o pracę. Sąd Rejonowy w Zgorzelcu uznał te umowy za umowę o pracę na czas nieokreślony i przywrócił powódkę do pracy. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu zmienił ten wyrok, oddalając powództwo i uznając umowy za cywilnoprawne umowy zlecenia, powołując się na art. 750 KC. Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka nie musiała osobiście wykonywać czynności, mogła wskazać zastępcę i nie podlegała nadzorowi strony pozwanej. Powódka złożyła kasację, zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 22 § 1 i 22 § 1 1 KP oraz niezastosowanie art. 25 1 KP. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę w granicach kasacji, oddalił ją. Sąd Najwyższy podkreślił, że w analizowanym stosunku prawnym brakowało kluczowych elementów stosunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności i podporządkowanie organizacyjne i służbowe. Powódka była samodzielna w prowadzeniu kolektury, mogła wskazać zastępcę, a wynagrodzenie było prowizyjne. Sąd Najwyższy uznał, że umowy te były umowami o świadczenie usług (umowami nienazwanymi), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 KC), a nie umowami o pracę. Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Wojewódzki prawidłowo zakwalifikował umowy i nie popełnił błędu przy wykładni ani zastosowaniu przepisów prawa materialnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli w łączącym strony stosunku prawnym brak podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności oraz podporządkowanie organizacyjne i służbowe.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że kluczowe dla odróżnienia umowy o pracę od umowy zlecenia są elementy takie jak osobiste świadczenie pracy i podporządkowanie organizacyjne i służbowe. W analizowanej sprawie powódka mogła korzystać z zastępstwa, nie podlegała ścisłemu nadzorowi, a wynagrodzenie było prowizyjne, co wskazuje na cywilnoprawny charakter umowy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Przedsiębiorstwo Państwowe "T.S."
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Dorota G. | osoba_fizyczna | powódka |
| Przedsiębiorstwo Państwowe "T.S." - Oddział w W. | spółka | pozwana |
Przepisy (9)
Główne
KP art. 22 § § 1
Kodeks pracy
Określa cechy stosunku pracy, w tym wykonywanie pracy pod kierownictwem pracodawcy. Sąd podkreślił, że nazwa umowy nie jest decydująca, lecz jej istota.
KP art. 22 § § 1 1
Kodeks pracy
Stanowi, że o istnieniu stosunku pracy nie decyduje nazwa zawartej umowy, lecz jej istota. Sąd uznał, że w analizowanej sprawie brakowało elementów istotnych dla stosunku pracy.
KC art. 750
Kodeks cywilny
Dotyczy umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sąd uznał, że analizowane umowy miały charakter umów o świadczenie usług.
Pomocnicze
KP art. 25 1
Kodeks pracy
Dotyczy umów o pracę na czas określony. Sąd uznał, że przepis ten nie miał zastosowania, ponieważ strony łączyły umowy cywilnoprawne, a nie umowy o pracę.
KC art. 65 § § 2
Kodeks cywilny
KC art. 734
Kodeks cywilny
KPC art. 393 1
Kodeks postępowania cywilnego
KPC art. 393 11
Kodeks postępowania cywilnego
KPC art. 393 12
Kodeks postępowania cywilnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Brak osobistego wykonywania czynności przez powódkę. Możliwość wskazywania zastępcy przez powódkę. Brak podporządkowania organizacyjnego i służbowego. Wynagrodzenie prowizyjne. Odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu umowy cywilnoprawnej. Odmowa zawarcia umowy o pracę przez pozwanego mimo próśb powódki.
Odrzucone argumenty
Codzienne i osobiste wykonywanie czynności kolektora. Wykonywanie czynności w lokalu pozwanego i w ustalonym przez niego czasie. Podpisywanie list obecności. Kontrola kolektury przez pozwanego. Przyznanie prawa do urlopu wypoczynkowego.
Godne uwagi sformułowania
Przepis art. 22 § 1 1 KP nie ma zastosowania, gdy w łączącym strony stosunku prawnym brak podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności oraz podporządkowanie organizacyjne i służbowe. Przepis art. 25 1 KP ma zastosowanie w sytuacji, w której strony - mimo iż faktycznie zawarły (w warunkach przewidzianych w tym przepisie) umowy o pracę - nadały im inną nazwę, np umów zlecenia. Ważna natomiast jest istota stosunku prawnego.
Skład orzekający
Kazimierz Jaśkowski
przewodniczący
Jadwiga Skibińska-Adamowicz
sprawozdawca
Barbara Wagner
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów odróżniających umowę o pracę od umowy zlecenia, zwłaszcza w kontekście osobistego świadczenia pracy i podporządkowania."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy stanu prawnego sprzed nowelizacji przepisów dotyczących umów cywilnoprawnych i pracy. Konieczność analizy konkretnych okoliczności faktycznych każdej sprawy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o pracę a umową zlecenia, co jest kluczowe dla wielu pracowników i pracodawców. Wyjaśnia istotne kryteria stosowane przez Sąd Najwyższy.
“Umowa zlecenie czy o pracę? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe różnice, które mogą kosztować fortunę.”
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWyrok z dnia 4 grudnia 1997 r. I PKN 394/97 Przepis art. 22 § 1 1 KP nie ma zastosowania, gdy w łączącym strony sto- sunku prawnym brak podstawowych elementów charakterystycznych dla sto- sunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności oraz podporządko- wanie organizacyjne i służbowe. Przepis art. 25 1 KP ma zastosowanie w sytuacji, w której strony - mimo iż faktycznie zawarły (w warunkach przewidzianych w tym przepisie) umowy o pracę - nadały im inną nazwę, np umów zlecenia. Przewodniczący SSN: Kazimierz Jaśkowski, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 1997 r. sprawy z powództwa Doroty G. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "T.S." - Oddziałowi w W. o ustalenie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 28 maja 1997 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem z dnia 18 listopada 1996 r. Sąd Rejonowy w Zgorzelcu ustalił, że umowa zawarta w dniu 1 października 1996 r. przez Przedsiębiorstwo Państwowe "T.S." Oddział w W. z powódką Dorotą G., jest umową o pracę zawartą na czas nie określony i przywrócił powódkę do pracy na poprzednio zajmowane stanowisko oraz zasądził na jej rzecz od strony pozwanej koszty procesu. Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiło ustalenie, że poczynając od 3 marca 1994 r. strona poz- wana zawierała z powódką umowy zlecenia na czas od jednego do kilku miesięcy, przy czym ostatnią - na okres od 1 do 31 października 1996 r. Na podstawie tych umów powódka wykonywała obowiązki kolektora w kolekturze w Z. Praca ta wyma- - 2 - gała osobistego jej świadczenia i łączyła się z podporządkowaniem stronie pozwanej gdy chodzi o miejsce, czas i sposób wykonywania czynności. Strona pozwana decy- dowała także o ewentualnym zastępstwie powódki podczas jej nieobecności i ustaliła wymiar urlopu właściwy dla stosunku pracy. Dlatego Sąd I instancji uznał, że stosu- nek prawny, jaki łączył strony, był stosunkiem pracy, choć nazwany został umową zlecenia. Okoliczność ta pozwala zastosować art. 25 1 KP, gdyż umowa zawarta na czas od 1 do 30 października była poprzedzona dwiema tego samego rodzaju umo- wami, zaś między rozwiązaniem poprzedniej i nawiązaniem następnej nie było żad- nych przerw. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, rozpoznając apela- cję strony pozwanej od powyższego wyroku, wyrokiem z dnia 28 maja 1997 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo. Sąd Wojewódzki przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe i ustalił, że umowy łączące powódkę ze stroną pozwaną były umowami zlecenia, w których powódka zobowiązała się do wykonywania usługi - obsługi kolektury. Cha- rakter umów odpowiada więc regulacji zawartej w art. 750 KC. Wbrew ustaleniom Sądu Rejonowego powódka nie musiała osobiście wykonywać czynności związanych z prowadzeniem kolektury (mogła wskazać zastępcę) i nie wykonywała ich pod nadzorem czy kierownictwem strony pozwanej. Powódka bezskutecznie zwracała się do strony pozwanej o zawarcie - w miejsce umów zlecenia - umowy o pracę. Nie można więc - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - przyjąć, że wolą obu stron było za- warcie umowy o pracę. Skoro zatem powódka godziła się na prowadzenie kolektury na podstawie umów zlecenia i na warunkach w nich przewidzianych, to brak jest podstaw do uznania, że były to umowy o pracę. Tym samym art. 25 1 KP nie ma w sprawie zastosowania. Od wymienionego wyroku powódka złożyła kasację opartą na zarzucie naru- szenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 22 § 1 i 22 § 1 1 KP oraz nie- zastosowanie art. 25 1 KP, a także przez niewłaściwe zastosowanie art. 65 § 2 i 750 KC. Zdaniem skarżącej codzienne i osobiste wykonywanie przez nią czynności ko- lektora, w lokalu stanowiącym własność strony pozwanej i w ustalonym przez nią czasie, świadczy o podporządkowaniu powódki w zakresie właściwym dla stosunku pracy. Obowiązek podpisywania przez powódkę list obecności i wprowadzenie przez - 3 - stronę pozwaną kontroli kolektury w Z. są dodatkowymi elementami świadczącymi o tym, że strony łączył stosunek pracy. Wobec tego, zgodnie z art. 22 § 1 1 KP, nie ma znaczenia okoliczność, jaką nazwę nadały strony zawartej umowie. Ważna nato- miast jest istota stosunku prawnego. W konkluzji powódka wniosła o ustalenie, że umowa z dnia 1 października 1996 r. jest umową o pracę zawartą na czas nie określony i o przywrócenie do pracy na dotychczasowe stanowisko, a także o zasą- dzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 393 11 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji, a jedynie nieważność postę- powania bierze z urzędu pod uwagę. Powyższe ujęcie treści przepisu oznacza, że zakres kognicji Sądu Najwyższego jest wyznaczony przez granice kasacji (z wyjąt- kiem dotyczącym nieważności postępowania), to znaczy przez podstawy i wnioski kasacyjne. O podstawach kasacji stanowi art. 393 1 KPC zaliczając do nich narusze- nie prawa materialnego polegające na błędnej jego wykładni lub niewłaściwym zas- tosowaniu oraz takie naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wnioskami kasacyjnymi są natomiast wnioski dotyczące bytu zaskarżonego orzeczenia i dalszego postępowania w sprawie. Podniesienie w kasacji zarzutu naruszenia prawa materialnego, bez kwestio- nowania ustaleń faktycznych w sposób określony w art. 393 1 pkt 2 KPC, powoduje, że dla oceny trafności tego zarzutu przez Sąd Najwyższy miarodajny jest stan fak- tyczny sprawy ustalony przez sąd drugiej instancji, będący podstawą wydania zas- karżonego wyroku (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 1997 r., II CKN 37/996, z dnia 3 kwietnia 1997 r., I CKN 56/97, nie publikowane i z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 18/97 - OSNC 1997, z. 8, poz. 112). Mówiąc inaczej - w przedstawionej wyżej sytuacji Sąd Najwyższy dokonuje oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego biorąc pod uwagę ustalony stan faktyczny. Przenosząc powyższe wyjaśnienie do rozpoznawanej sprawy trzeba zatem stwierdzić, że w związku ze złożoną kasacją Sąd Najwyższy może jedynie rozs- - 4 - trzygnąć, czy w świetle ustaleń dokonanych przez Sąd Wojewódzki prawidłowy jest jego pogląd co do tego, że umowy, które zawarły strony, były umowami zlecenia, a nie umowami o pracę. W tej kwestii Sąd Wojewódzki ustalił, że na podstawie kilku- nastu umów zawartych w okresie od 3 marca 1994 r. do 31 października 1996 r. po- wódka zobowiązała się do prowadzenia kolektury "T.S." w Z., a więc do wykonywa- nia usług polegających na obsłudze klientów biorących udział w grach liczbowych prowadzonych przez pozwane Przedsiębiorstwo. Czynności swoje wykonywała sa- modzielnie, nie podlegając w tym zakresie kierownictwu strony pozwanej ani nadzo- rowi z jego strony. Nie miała też obowiązku osobistego wykonywania pracy, gdyż mogła wskazać swojego zastępcę (lub zastępców). Powódka zwracała się do strony pozwanej o zawarcie umowy o pracę, lecz bez rezultatu. Miała więc pełną świado- mość, że zawierane z nią nadal umowy nie są umowami o pracę, lecz umowami cy- wilno-prawnymi, regulowanymi przepisami Kodeksu cywilnego, o czym świadczy także nazwa umów, nie obojętna z punktu widzenia interpretacji woli stron. Jak z przedstawionych ustaleń wynika, w stosunku prawnym łączącym strony brak było podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności, podporządkowanie organizacyjne i służbowe. Powódka była samodzielna w prowadzeniu kolektury i sama również organizowała pracę swoją i swojej zastępczyni. Okoliczność, że strona pozwana dostarczyła lokal i wyznaczyła godziny otwarcia kolektury, nie przemawia jeszcze za tym, że strony łą- czył stosunek pracy. W niektórych bowiem umowach cywilnoprawnych, np. w umo- wie agencyjnej, strona dająca zlecenie jest zainteresowana tym, by przyjmujący zle- cenie (agent) wykonywał czynności w określonym miejscu i czasie. Może również w trosce o swój majątek zobowiązać go w umowie do systematycznego rozliczania się z prowadzonej działalności (sprzedaży), odpowiedzialności za zatrudniony personel itp. Agent jest bowiem upoważniony do przyjmowania zapłaty za świadczenia, które spełnia, oraz do zapłaty za świadczenia, które przyjmuje. Takie czy podobne posta- nowienia mogą być też zawarte w nienazwanej umowie o świadczenie usług lub w umowie zlecenia. Wskutek tego jednak nie zmienia się charakter prawny umowy. Podkreślił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1979 r., I CR 440/78 (OSPiKA 1979 z. 9 poz. 169) wyjaśniając, że stosunek prawny wynikający z umowy agencyjnej cechują podporządkowanie, określenie miejsca sprzedaży, zasad powie- - 5 - rzenia mienia, obowiązek rozliczeń i inne, lecz mimo to nie staje się on stosunkiem pracy. Tak więc w przedmiotowej sprawie ani wymienione wcześniej elementy umowy zawartej przez strony i ustanowiona w niej odpowiedzialność materialna po- wódki za powierzone mienie, ani też przyznanie jej prawa do urlopu wypoczynko- wego, które nastąpiło w drodze zarządzenia Dyrektora Państwowego Przedsię- biorstwa "T.S.” z dnia 8 marca 1991 r., nie mogą być argumentem przemawiającym za istnieniem umowy o pracę. Z dokonanych w sprawie ustaleń ponadto wynika, że strony ustaliły wynagrodzenie w formie prowizji od obrotu, która nie jest formą typową dla umowy o pracę, oraz że strona pozwana odprowadzała składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu wykonywania przez powódkę umowy cywilnoprawnej, a nie z tytułu zatrudnienia powódki na podstawie umowy o pracę. Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że Sąd Wojewódzki nie popełnił błędu uznając, że umowy zlecenia zawierane przez strony, w tym zwłaszcza ostatnia umowa z dnia 1 października 1996 r. zawarta na czas oznaczony do dnia 30 października 1996 r., nie były umowami o pracę. Dokonując ich kwalifikacji prawnej Sąd Wojewódzki trafnie przyjął, że były to w istocie rzeczy umowy o świadczenie usług (umowy nienazwane), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 w związku z art. 734 KC), a które strona pozwana mogła nazwać umowami zlecenia. Według bowiem poglądu przyjętego w piśmiennictwie, umowy o świadcze- nie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, nazywane są także umowami zlecenia w szerszym znaczeniu, w odróżnieniu od umów zlecenia w znaczeniu ścisłym, odnoszącym się do umów, których przedmiotem jest dokonywa- nie czynności prawnych (tak: Kodeks cywilny Komentarz, tom 2, s. 1540 i s. 1553- 1554, praca zbiorowa pod red. J.Ignatowicza, Warszawa 1972). Za prawidłowością kwalifikacji prawnej przedmiotowych umów ze strony Sądu Wojewódzkiego przemawia także argument wywiedziony z intencji stron. Pozwane Przedsiębiorstwo mianowicie odmówiło zastąpienia umów zlecenia umową o pracę, mimo prośby powódki, zaś zawieranie z kolektorami umów zlecenia było praktyką powszechną, stosowaną bez wyjątków. Powódka natomiast akceptowała powyższy stan rzeczy aż do wygaśnięcia ostatniej umowy, po której nie otrzymała już propozy- cji dalszego prowadzenia kolektury. Nie ma więc w sprawie podstaw do zarzutu, że - 6 - Sąd Wojewódzki dokonał błędnej wykładni art. 22 § 1 i art. 22 § 1 1 KP. Sąd ten bo- wiem rozważył znaczenie zawartych w tych przepisach istotnych sformułowań, cha- rakteryzujących stosunek pracy, takich jak "wykonywanie pracy... pod kierownic- twem" pracodawcy, jak również przyjęte przez ustawodawcę założenie, że o istnieniu stosunku pracy nie decyduje nazwa zawartej umowy, lecz jej istota. Z przyczyn podanych wyżej nie jest również trafny zarzut naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie, art. 750 i art. 65 § 2 KC. Sąd Woje- wódzki dokonał bowiem subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod art. 750 KC w związku z art. 734 tego Kodeksu po ustaleniu zamiaru stron i celu zawieranych umów. Gdy natomiast chodzi o zarzut naruszenia art. 25 1 KP, skarżący nie uzasadnił go bliżej. Powołanie go jednak w związku z prezentowaną w sprawie koncepcją poz- wala wnosić, że zdaniem powódki art. 25 1 KP ma zastosowanie także wtedy, gdy strony zawarły inne z nazwy umowy terminowe niż umowa o pracę, ale będące w istocie umowami o pracę. Stanowisko to jest słuszne, gdyż także w piśmiennictwie dotyczącym wymienionego przepisu jest wyrażany pogląd, że ścisła interpretacja art. 25 1 KP nie pozwala nim objąć jedynie stosunków pracy opartych na innej postawie niż umowa o pracę, np. powołania na stanowisko czy mianowania (tak: J.Iwulski i W.Sanetra: Kodeks pracy Komentarz, Warszawa 1996, s. 82-83). Skoro więc o zastosowaniu przepisu decyduje istnienie trzech kolejnych umów o pracę zawartych na czas określony, to nie może być przeszkodą w powołaniu się na powyższy przepis sytuacja, gdy strony zawarły faktycznie umowy o pracę, lecz nadały im inną nazwę. Byłoby to bowiem sprzeczne z art. 22 § 1 1 KP. Przedstawiona uwaga nie wpływa wszakże na odmienną ocenę stanu prawnego sprawy, gdyż art. 25 1 KP nie ma w niej zastosowania wobec ustalenia, że strony łączyły umowy cywilnoprawne o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie o umowie o pracę. Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy oddalił kasację jako nie zawie- rającą usprawiedliwionych podstaw (art. 393 12 KPC). ========================================
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI